Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzisiaj rozpocząłem z "lepszą połową" sezon narciarski na Złotym Groniu. Meldujemy się przed 10. Warunki w miarę znośne choć już widać pierwszy cukier. Kolejek do wyciągu brak. Szkółki w umiarkowanej ilości pojawiły się po 10:30. Warunki w ciągu dnia ulegały stopniowej degradacji. Kolejki na max 2 do góra 3 minut. po 13:15 na stoku znowu zapanowały pustki. Przed 14 kiedy kończyliśmy pierwszy dzień jazdy w wielu miejscach pokazał się lodowy podkład. Temperatura przez cały dzień na lekkim minusie. Jak na pierwszy dzień na nartach całkiem fajny dzień.9 punktów
-
Zwolniło się miejsce więc tydzień po wyjeździe do Pozzy di Fasy (10-17 stycznia) wylądowałem z bratem,jego synem i znajomymi (4 osobowa rodzina) w ośrodku Alpe Cimbra. Do Costy gdzie mieszkaliśmy dotarliśmy w sobotę koło 11 tuż przed rozpoczęciem opadu śniegu który padał do południa w niedzielę. Mieszkalismy 100m od wyciągu W niedziele miałem przyjemna odmianę po sellarondzie gdzie poza trasami nie było śniegu,na trasach było twardo,a tu 30cm świeżego nieubitego śniegu .Na koniec dnia zaczęło przebijać się słońce zapowiadając dwu dniową poprawę pogody poniedziałek i wtorek to lampa i świetne warunki aby się wyszaleć i poznać cały ośrodek wieczorem we wtorek i całą środę ponownie padał śnieg. Tym razem cześć łagodniejszych tras było ratrakowanych w nocy i na nich było do 10cm luźnego śniegu,a na czerwonej 8 którą prawie cały dzień katowałem było pół metra świeżego śniegu. Zdjęcie w drodze na 8 czwartek i piątek to ponowna poprawa pogody i zwiedzanie ośrodka Bardzo fajny ośrodek na okres feryjny ze względu na małą ilość narciarzy na trasach. Jedyne kolejki były w piątek do wyciągu przy trasie nr 8 bo odbywały się tam zawody strażaków. W ośrodku teoretycznie najwięcej jest tras niebieskich,ale godnych uwagi w tym kolorze jest tylko 5 i 12 może 1 choć trochę za płaska, a reszta ma albo długie wyplaszczenia ,albo jest łącznikiem . Czerwone to już zdecydowanie ciekawsze trasy . Ostrzejsze 8 ,13,15 i 16 ,bardzo fajne 4,21 i dwie moje ulubione 11 i 28(w wielu ośrodkach byla by oznaczona kolorem niebieskim). Ciekawy początek ma też 6,ale gondola która wywozi z dołu tej trasy została uruchomiona dopiero w dniu naszego wyjazdu . Czarna 10 jest z tych łagodnych szerokich bardzo przyjemnych tras . Trasa 22 to krótka stroma ścianka była zamknięta,nie widziałem na niej pozatrasowców więc odpuściłem6 punktów
-
Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr4 punkty
-
Cześć Krótka relacja z naszej wyprawy do Alta Badia Ilość osób: 3 (tata plus dwie córki) Ze względów rodzinnych musieliśmy wyjechać w Poniedziałek zamiast w Sobotę. Wyjazd z domu 5.20, standardowa droga TG -> Gliwice -> Ostrawa -> Brno -> Mikulov -> Wiedeń -> Graz -> Lienz -> Brunneck -> Badia Abtei. Jechał się bardzo płynnie, korek jedynie w Brnie na remontowanym odcinku około 15 minut. Reszta spokojnie, w miarę pusto na drogach. Tankowanie również standardowo: Mikulov, Lienz. Dojeżdżamy okoł 17:30 do naszego miejsca zakwaterowania w Badia Abtei. Po rozpakowaniu krótki spacer pod najbliższy wyciąg po karnet dla najmłodszej córki. Aby dziewczyny nie marudziły policzyłem kroki na wyciąg aby w jak najmniejszym stopniu jeździć samochodem. Plan na 4 dni jazdy następujący: Wtorek - Marmolada (ze względu na pogodę) Środa, Czwartek (objeżdżanie ośrodka) Piątek - Armentalora, Lagazuoi W wtorek wyruszamy samochodem do Corvary na parking pod wyciąg Boe, aby trochę przyspieszyć (nie wiedziałem jak młodsza córka będzie sobie radzić i aby nie tracić czasu). Pogoda piękna, z rana około -11 stopni. Około godziny 11 docieramy na szczyt Marmolady. Ludzi sporo, trasa rozjeżdżona, odsypy wszędzie. Dostaje litanie od młodszej córki 🙂 spodziewała się czegoś innego. W drodze powrotnej przystanek na obiad w Rifugio Bec de Roces i powrót pod Boe, jeszcze trochę pojeździliśmy na trasach koło Corvary Drugi dzień z opadem śniegu ale widoczność nie była zła. Zaczynamy w Badia Abtei (od tego momentu bez samochodu 600 kroków do i z wyciągu z sprzętem) wjazdem na la Crusc, ładna nowa gondola, potem Praduc i podjazd pod godolę w La Villa. W głównej mierze jeździmy na trasach pomiędzy San Cassiano i Corvarą. Młodsza zwiedza wszystkie snow parki delektując się jazdą. Dzień trzeci, podobny do drugiego, niestety pogoda trochę się zepsuła i rano dość mglisto, słaba widoczność, po południu przejaśniło się i jeszcze trochę jazdy było. Młodsza widząc innych młodych narciarzy uskuteczniała jazdę na krechę, jeździliśmy głównie w rejonie Colfosco. Ostatni dzień jazdy, po lekkim ociepleniu w Czwartek, przywitał nas mroźny poranek, stoki zrobiły się twarde. Standardowo zaczynamy na La Crusc, po czym przemieszczamy się w kierunku Armenaroli aby przejechać skibusem pod Lagazuoi. Niestety i tutaj nas czeka niespodzianka, okazuję się, że Lagazuoi zamknięte z niewiadomych przyczyn, Tofana też zamknięta od 26.01 ze względu na igrzyska. Młoda zawiedziona :(, ale obiecaliśmy jej za rok. Zostało nam pojeździć lokalnie. Dziewczyno o 13 poprosiły czy mogą wcześniej skończyć bo trochę czują już nogi. Po małej naradzie wracamy do Badia Abtei pod La Crusc. Zjeżdżają ze mną dwa razy i idą an kwatery. Ja zostaje do 16:45 aby jeszcze pojeźdić. Wieczorem pakowanie, rano o 7:20 wyjazd. W drodze powrotniej ruch praktycznie do Lienz, potem mały korek Brno i oczywiście Mikulov. O 19:00 meldujemy się w domu cali i zdrowi, co najbardziej cieszy małżonkę. Średnio dziennie na nartach (wjazdy i zjazdy) około 80 km. Koszty ? Noclegi - 800 EUR Karnety - 772 EUR Paliwo - 200 EUR Jedzenie - 350 EUR Dodatkowo oczywiście winiety, ubezpiecznie. Plusy: - dużo tras - super pogoda - zadowolenie córek Minusy: - Marmolada przereklamowana - Pod koniec dnia, stoki zdegradowane, a że musieliśmy wracać przez cały ośrodek, to był męczący - W Piątek zrobiło się tłoczniej na tokach, Włosi zjechali na weekend Dodatkowo mogę dodać, że omijać stoki z Sellarondy, Marmolady. Raz zrobić, zobaczyć a potem jeździć z dala. Na koniec kilka fotek3 punkty
-
Wrzucam, skoro obiecałem, tempa nie ma bo Górka prawie płaska. Umiejętności pewnie z 3 na 10. VID-20260202-WA0017.mp43 punkty
-
Może @grimson jednak skręca...😉3 punkty
-
Sorki 😉 7 a może wyżej to faktycznie mocno 👏 …kup narty które Ci się podobają, które testowałaś i się sprawdziły 🤷♂️ proste .3 punkty
-
Sprawdza się, że narty z tej samej grupy i najwyższe modele jeżdżą - nie że podobnie, ale bardzo dobrze - i jakichś różnic większych nie widać, jedynie subiektywne odczucia grają rolę.3 punkty
-
Taki mały pocieszacz muzyczny dla tych już tęskniących za feriami 😉3 punkty
-
Cześć Marku jak oceniasz działanie Energy Management Circuit, czy narta nie kopała Cię gdy dotykałeś gołą ręką przypadkiem? Czy przy większej szybkości czuło się to charakterystyczne drżenie prądu? Czy wyczułeś, że tam jest rebel camber, w odróżnieniu od zwykłego cambera, który jest we wszystkich innych nartach z camberem? Czy wykorzystałeś fakt, że w konstrukcji przodów i tyłów tych nart wykorzystano graphene. Dzięki temu narta jest tak lekka, że można nią daleko rzucić, i tak wytrzymała, że się przy tym nie rozjebie nawet jak spadnie na beton? Pozdro3 punkty
-
nie trzeba, wystarczy oświadczenie w urzędzie, raz w roku można płeć zmienić2 punkty
-
2 punkty
-
Sorry za off 🤷♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐 Grimson weź się do roboty bo siara normalnie 🤦♂️2 punkty
-
Przez te ponad pięć lat które upłynęły od napisania posta, to kolega mógł tam już nawet dojść w butach narciarskich na nogach.2 punkty
-
Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro2 punkty
-
Teraz są dechy z grupy allround, które naprawdę pojadą świetnie - zbliżenie do grupy race sklep. Natomiast dziewczyna nie chce się zamęczyć. To ma być 1 para. Jakby kupowała 2 pary to spawa ewidentnie prosta. Natomiast w tym przypadku myślę że mocny allround lub z grupy race - ale modele 2 od góry.2 punkty
-
Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny). Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów... Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)2 punkty
-
Hm. 7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami. Pozdro2 punkty
-
Dokładnie, nie ma co się obrażac. Jak chcesz uniwersalna narte - to celuj w 175. Head erace pro lub erace, fischer ct, masz opcje w nordica - multigara, blizzard hrc. Lub celuj w hybrydo Gs - czyli rossi master lt 173, dynastar speed course Gs, volkl master Gs 173, Kastle rx12 Gs 173 itd2 punkty
-
Słuszna uwaga ! Dodam od siebie bo analizy się nie podejmuje , że ćwiczenia/trening pod okiem fachowca wzniosą Cię na wyższy poziom . Polecam szkolenia grupowe najlepiej początkiem sezonu. Trening i tylko trening 😉2 punkty
-
Ad1. Ja chyba miałem bez tego systemu, takich zjawisk nie zauważyłem. Być może na nocnych jazdach świecą, ale tego nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Ad.2 Jak mnie chciałeś obrazić, to Ci się nie udało. A ogórek pisze się cucamber, chyba że to jakiś szkocki idiom ten camber. Ad.3 Chyba to jakaś marketowa wersja, bo były w chuj ciężkie. Pewnie bez graphenu. Pierdolę takie testy. Oszuści!!! pozdro2 punkty
-
Dorzucę swoje 3 grosze. Kolega posiada w dl 175 - miałem okazję na 2 wyjazdach się zamienić i przejechać kilka razy. Jako użytkownik kilkuletniej i race w tej samej długości - tyle że z innym taliowaniem - przepaść. Stabilnie; pewnie; uniwersalnie. Da się zacieśnić jak i pojechać dłuższym skrętem. Lubią szybciej raczej😉. Przymierzam się do zakupu - pewnie już na następny sezon. pozdrawiam2 punkty
-
Coś w tym, co napisał Mitek, jest, bo frajdy z jechania tu nie widać, może się bardzo starałeś dla filmu. Co do prowadzenia nart, ogólnie nóg, to jak dla mnie spoko, stabilnie, równolegle, i przy takim stoku i wolnej jeździe wielokroć więcej się nie krzesa, natomiast całokształt bardzo statyczny, co nie przystoi takiej narcie, bardzo sztywny tułów, brak pracy rękami, włączenie dynamiki dałoby sporo frajdy i zabawy z promieniem, odbiciem. A o ew. wskazówkach niech się lepsi wypowiedzą. Natomiast bez jazdy z kimś, kto na bieżąco będzie dawał zadaniówkę, albo w bardzo zmiennych warunkach terenowych trudno więcej o jeździe powiedzieć.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Jeszcze tak mi się przypomniało, a Mitek chyba zapomniał napisać. Jeśli masz braki w technice, to testowanie jest bez sensu. Dobierzesz to na czym akurat ci się będzie dobrze jeździło w danych warunkach, przy aktualnych umiejętnościach. Ale skoro jest poziom 7 to możesz potestować za darmo w Polsce. We ferie w różnych ośrodkach są organizowane darmowe testy nart przez różnych producentów. W Szczyrku np. był Rossignol, Atomic, Salomon, Elan, Majesty (w różnych terminach). W innych popularnych ośrodkach też są organizowane takie testy. Może jeszcze gdzieś coś będzie.1 punkt
-
Siostrze, która jeździ słabo iPhone dzisiaj wyliczył ponad 113km/h 😉1 punkt
-
1 punkt
-
Coś Dają, ale na trasy z Katowic w Beskidy nie używamy, szkoda sie truć. Na wakacje latamy samolotem. Żona tez ma chorobe lokomocyjną, jak mam ich wozić i słuchać, to na sama myśl wolę wsiąść do tej latajacej puszki. Jedynie problem będzie przy wyjeździe w Alpy, a powoli juz do tego dojrzewamy. Syn już jezdzi i jest równorzędnym narciarzem, więc myślę, ze kolejny sezon, to juz będzie ten czas.1 punkt
-
Cześć Żona... no raczej jeździ tyle na ile ma ochotę po prostu, ale cały dzień nigdy jakoś problemem nie był, nie wiedziałem, że może być. Na każdej narcie możesz jeździć super intensywnie przez dwie godziny lub mniej intensywnie przez 6. To zależy tylko i wyłącznie od narciarza. Wiesz to tak jak z rowerem w terenie - jak jedziesz szybką 100 na lekko - to idziesz na 80-90% cały czas. Gdy jedziesz ultra to jedziesz dwa razy wolniej bo codziennie musisz przejechać minimum 200km. Slalomka to wyspecjalizowana narta do skręcania ale uniwersalna technika pozwala na niej skręcać bardzo różnie. W każdym razie nie jest to narta do nauki - to pewne. Rozjeżdżone trasy nie męczą, jeżeli zmienisz technikę jazdy i umiesz jeździć miękko ale z odpowiednią dynamiką. Sportowa narta - czy to SL czy GS bardzo ładnie tnie nierówności. Ciężko jest tu znaleźć jakiś zloty środek ale do szybszej jazdy Master wydaje się naprawdę dobrym wyborem na cały dzień. Jeżeli rzeczywiście jeździsz 80km/h i więcej co jest bardzo dużą prędkością na nartach to tylko coś GS pasuje. Pozdro1 punkt
-
wg mnie jest bardzo autentyczna 😄1 punkt
-
1 punkt
-
Po pierwsze to riserva, po drugie poszło zdecydowanie przed optymalna data i to skrzynka. Ale smaczne było już od młodości - żałuję jednak że nie zostawiłem butelczyny.1 punkt
-
Polecam Lokomotiv, na dłuższe trasy stary niezawodny Aviomarin. Na Teneryfie jak córka nam zarzygała wypożyczone auto to w aptece dali nam Cinfamar w saszetkach, otwiera się i wypija, bardzo dobrze działało bez efektu usypiania, choć to ta sama substancja co Aviomarinie.1 punkt
-
Ale kolega przecież ma dokładnie taką nartę. W rozgrzebanym śniegu poddającym się czy nawet grząskim czy na miękkich garbach albo odsypach czy SL czy GS - nie ma różnicy. A jak są lodowe garby to jedynie miękka jazda i tyle. Pozdro1 punkt
-
Cze Tak na poważnie. Nie neguję wszelkich technologii zastosowanych w nartach i raczej je traktuję jako przeciętny użytkownik z przymrużeniem oka. Nie znaczy to, że nie mają jakiegoś wpływu na nartę, a sprawdzenie tego czy mają jakikolwiek wpływ dla przeciętnego użytkownika, nie ma najmniejszych szans. Jeśli coś takiego miało by być miarodajne, to producent musiałby wyprodukować ten sam model z i bez ulepszeń. Tester, czyli zajebisty narciarz przekazuje swoje odczucia, a i powinien jakąś czasówkę przejechać i to pewnie kilkanaście prób, żeby jego odczucia pokrywały się z jakimś uzyskiem, tutaj akurat lepszy czas. Obie pary testowanych nart - tak samo przygotowane i testowane w tych samych warunkach. Np. hala. Pewnie te ulepszenia dają jakieś wymierne korzyści, a tak de facto wszelkiego rodzaju nowinki techniczne mogą stosować przede wszystkim w sporcie, bo tutaj FIS dopuszcza praktycznie wszystko i w to nie ingeruje. pozdro1 punkt
-
Cze Ale nie obrażaj się, bo nie ma o co. Bruner napisał alternatywę, czyli coś pośredniego - czyli e-race. Długości nie ma co zmieniać ze 175cm, bo e-race to raczej długi SL a krótki GS już masz. Kolejne skrócenie e-speed o kolejne 5 cm nie zmieni charakteru narty. Mam podobne parametry i podobnie jak Ty w PL głównie SL, a w alpach przykrótki GS sklep. Wszelkie problemy na trasach to nie wina nart a moja. pozdro1 punkt
-
Wiek: Piątka z przodu Wzrost: 185 Waga: 72-75 kg Narty; Head WorldCup Rebels e-sl 2022/2023 165cm Córka nagrała, to wrzucam i proszę o ocenę, wskazówki itp. output.mp41 punkt
-
1 punkt
-
Z przyjemnością je zwrócę, zabiorę Cię na półgodzinną przejażdżkę rowerową po moich okolicznych górkach.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Gadają, ale nie o tym kto na jakim forum pisze i jaki ma nick, były ciekawsze tematy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziś sprawdziłem i ja Zła wiadomość jest taka, iż definitywnie wpadam w wiek jesienny i jednak jakość ma znaczenie, dobra zaś, iż jest jeszcze trochę szaleństwa i chciało się jechać. Finalnie więc narciarsko raczej lipnie (lodowisko z posypką cukrową i miejscami grunt prześwituje, jacyś szaleńcy z wagą 120 i niekontrolowaną linią jazdy, przeplatani watahami bezkijkowców), ale nastrojowo fajnie (zdrowa, zimowa aura, piękne słońce). Po 4 latach sobie przypomniałem GK i wystarczy raczej na dłuższy czas.1 punkt
-
Nie rozumiem narzekania na warunki w kraju w tym sezonie. W poprzednim weekend odwiedziłem Wisle i Zwardoń i bylo bajecznie. Gdyby każda zima tak wyglądała...Ale może wybieram odpowiednie górki, a moze co innego 😁 Tak to wyglądało. Jedyne czego mi brakuje, to słońca. W słońcu w tym sezonie jeździłem tylko 4 dni. Ale frekwencja w te dni wzrosła dwukrotnie, wiec moze i dobrze.1 punkt
-
Nie przejmuj się. Gdy ja mówię orzech moja StarLet mówi młody znaczy niedojrzały orzech laskowy a ja i tak się cieszę, że trafiłem w orzech. No ale ona pochodzi z dobrej wsi gdzie zacnie się jadało. Tata ma wyszukane podniebienie a mama świetnie gotuje. Tak więc stanowiliśmy udane combo. Natomiast wśród pasjonatów trochę jest konfabulantów. Moim największym sukcesem było gdy Marek Bienczyk serwował nam wino ze skarpety, znaczy butelka w skarpecie i zgadłem nie tylko odmianę i region ale i producenta - ale tylko dlatego, że jego wino było na degustacji tego samego dnia. Tak czy owak uwierzytelniłem się w światku winnym. Obecnie wina prawie nie pijam z powodów zdrowotnych tak więc było minęło… pS bardzo dobre i drogie niestety wina maja w boudzie pod Śnieżką - ostatnio wpadło mi w oko trydenckie San Leonardo a markiz ongiś woził nas jakimś sportowym autkiem z posiadłości znaczy winnicy markiz z Guerrieri di Gonzaga czyli wojowników tak zyskali tytuł1 punkt
-
Ja też, Loara to taki ersatz. Ale są czasem jakieś zwykłe burgundy choć i te tanie nie są. Co do tychże degustacji to najtrudniej było wbić się pierwszym razem, przy słabej znajomości francuskiego ciężko było się wykłócać. Potem znałem już organizatora. Roczniki 2006, 2008, 2009 te degustowałem. Co roku na gwiazdkę. Aubert de Villaine już od 2022 nie doradza w DRC. Czy nadal są te degustacje w Grains Nobles tego nie wiem? Polecam nie tylko tym co lubią wina ten artykuł napisany przez mego przyjaciela. Poetę. Miedzy innymi z nim dzieliłem winną pasję http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/3221 punkt
-
Nie odczuwają, bo nie wiedzą co tracą. Viktor ma rację. Najlepsze co może być do nauczenia poprawnej jazdy na nartach to kilkudniowy kurs z doświadczonym i skutecznym w nauczaniu instruktorem. Pomagają wieczorna analiza filmików, nie tylko swoich, ale i innych. Wtedy najlepiej wychodzi co jest nie tak. Zresztą Viktor jest ewidentnym przykładem sukcesu takiego podejścia. Patrząc na jego postępy, np. na filmikach, które niedawno umieścił/przypomniał, widać szybką przemianę. I to w krótkim czasie. Jak na osobę nie całkiem młodą :), która startowała z niskiego poziomu, rezultaty są amazing. Nie znam żadnego narciarza, który jeździłby dobrze bez dobrego szkolenia a znam wielu bez niego, którzy jeźdżą kiepsko. Zostali na pewnym pozimie bylejakiej, błędnej jazdy. Nikt jej nie skorygował. Nie znaczy to, że nawet taka jazda nie sprawia im frajdy. Ale dobra technicznie dałaby ją jeszcze większą. 🙂 A Adrianowi poleciłbym właśnie udział w takim szkoleniu, np. z Tadeo od Viktora. I dopiero potem pomyślałbym o ew. zmianie czy uzupełnieniu sprzętu. Osobiście nigdy nie miałem drugiej pary nart, tzn. miałem, ale z nich nie korzystałem. Myślę, że druga parę jaką ew. dokupiłbym to byłyby szerokie pod butami narty off-piste do jazdy poza trasami. Ale ten sposób jeżdżenia już mnie nie dotyczy, choć w młodości sporo tak jeździłem. Często z koniczności, bo o ratakach wtedy nikt nie słyszał. 🙂 Ale lubiłem pojeździć np. po lesie. Z różnymi rezultatami. 🙂1 punkt
