Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Pogoda w końcu dopieściła w weekend stąd padł pomysł na mała wycieczkę tym razem grawelową. Start i meta w Świętej Katarzynie, pierwsze kilometry trasą dawnej kolejki wąskotorowej - jedyny legalny szlak rowerowy w Świętokrzyskim Parku Narodowym. Później podjazd do Jeleniowskiego Parku Narodowego i tam trafiamy na świetny szuter omijając główne pasmo od południowej strony. Łagów omijamy od wschodu i południa. Jedna z szutrówek miała kilkukilometrowy odcinek prostej jak strzała drogi, na szczęście pofałdowanej więc aż tak bardzo się nie nudziło. Czasem zsiadaliśmy z roweru co by rozprostowac nogi:-) Do Daleszyc ciśniemy przez Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy Końcówka trasy od Daleszyc to jazda asfaltem ze sporym ruchem samochodowym, na szczęście była cały czas ładna asfaltowa droga rowerowa, więc jechało się dobrze. I małe statystyki7 punktów
-
Ja też koło tego. Zostałem niekwestionowanym królem Góry Kamieńsk, gdzie fajne znajomości udało się zawrzeć. Oprócz tego ciągle jedna góra Studicni, choć i na Śnieżkę się zapędziłem w tym roku. A tak klasyka: Szklarska, Czarna Góra wpadły kilka razy. Teraz już rower raczej, ale powoli niespiesznie, choć dziś go położyłem jak mi komórkowe zombi zaszło drogę, w sumie to dwa takie stwory... cóż ja byłem z tyłu i czujność rewolucyjna mnie opuściła więc mea culpa i moje ratunkowe położenie roweru, choć wolno jechałem.5 punktów
-
5 punktów
-
Ja w zeszłym roku kupiłem taką zwykłą folię 5mx8cm za 45zł.. ale to może jakaś mało profesionalna..okleiłem na razie termos żeby się w koszyku nie rysował i w jednym rowerze miejsca gdzie rzepy od torby opinają ramę bo torba jak ciężka czasem to by lakier wycierała.. Paweł ma ładny rower to i folie kupił ładną i wypasioną... każdy wie jak boli pierwsza rysa na rowerze, samochodzie, narcie... potem już lecii3 punkty
-
Cześć Ja jedno wiem Marek (trochę a propos tych wiertarek): We wszystkich działaniach amatorskich sprzęt jest elementem właściwie pomijalnym, zaczyna mieć znaczenie w ściganiu, ewidentnie natomiast amatorski przerost sprzętowy jest odwrotnie proporcjonalny do możliwości i umiejętności. Dzielenie i antagonizowanie pewnych pokrewnych grup jak narciarzy i deskarzy czy rowerzystów MTB i szosowców albo to co pisałeś o motocyklistach to działania charakterystyczne dla grup snobów, którzy w ten sposób chcą wykazać swoją wyższość w imię... nie wiadomo czego. Po prostu są ludzie, którzy lubią dzielić i koniec. Ja jeździłem na rowerze z szosowcami (normalnymi), którzy potrafili 80km jechać wolniej żebym nie odstawał. Na nartach często jeździłem z deskarzami bo byli po prostu fajni. W latach 90 braliśmy udział z Rybelkiem nie raz w zlotach motocyklowych bo jako heavy metalowiec miałem tam sporo kumpli choć sam jeździłem samochodem i nikt tam mnie puszkarzem nie nazwał. Jak ktoś miał kiedyś jakieś żale to dostał w ryj wcześniej od swoich, nim się zorientowałem, bo takie są zasady, że gość jest święty. Motocykle były przeróżne i nikt na to uwagi nie zwracał bo nikt się wtedy tak nie sadził. Pozdro serdeczne3 punkty
-
Moja górka to przykład 😉 btw - tu nie ma jednej traski tylko naście 😉 część oficjalnych i część ukrytych które robimy z lokalesami. Natomiast takich miejscówek jest multum w dzisiejszych czasach. Wiesz, to jak z nartami, kazdy lubi co innego. Jeden lubi masaż prostaty robiąc 150km na szosie, inny woli lecieć w dół. Temat ebike grząski szczególnie tu na forum. Ale pogadaj z gościami którzy siedzą w górach na rowerach, szczególnie z tymi ktorzy jeżdżą na ebike, inny świat 😉 Ale - powtarzam - jeden będzie wolał analoga a inny ebike. Ja już swoich przewyższeń narobiłem w życiu, teraz wolę robić naście zjazdów więcej w dół 😉2 punkty
-
1 punkt
-
ja prd. nie dosyć gwiazdor to jeszcze król. @grimson w takim razie to cysorz1 punkt
-
Cze Właśnie wróciłem z kółka i tak apropos przyjemności, była babka z gościem na rolkach, ale takich szybkich, gość zapierdalał jak wściekły, szosy miękły przy nim, babka także, ale wolniej. Wyprzedziła mnie i w pewnym momencie zwolniła, myślałem że coś zgubiła, ale ruszyła dalej lecz powoli. Dojechałem ją i chwilę jechaliśmy razem. Rzuciłem do niej” niezły speed”, ona odparła” rzyganie też😀”. No co się nie robi dla przyjemności😉. pozdro1 punkt
-
Dałem wam przestrzeń żebyście się solidnie rozpędzili a nie jakieś tam 93..... przy 93 to nawet mi jeszcze slalomonki nie myszkują.... pff1 punkt
-
A to przepraszam Was bardzo, nie widziałem z tyłu co sie tam wyprawia. Fakt, operator zakręcił sie troszku. pozdro1 punkt
-
W trójkę poszliśmy na krechę tylko my wcześniej odpuściliśmy bo operatora nie było 😉1 punkt
-
Nie, nie jest mało. Ale mnie się dobry elektryk full MTB kojarzył z ceną 25000 zł. Nawet do niedawna rozważałem dla siebie zakup czegoś takiego, bo taki "rower" ma sens przy jeździe w górach (wiem coś o tym), ale juz pewnie w tym życiu nie kupię. :). Dobry full MTB (nie elektryk) na ramie aluminiowej można kupić w granicach 5000 zł, np. Ghost czy Giant czy nawet Lapierre. Wbrew pozorom marka roweru ma drugorzędne znaczenie, to też uzgodniliśmy z kumatym sprzedawca w sklepie, choć "gawiedź" o tym nie wie. 🙂 I dobrze. 🙂 A odnośnie napraw samochodu. Oczywiście taki legendarny 1.9 TDI zostałby naprawiony niedrogo w Polsce bez większych problemów, choć czasem trudno znaleźć odpowiedniego pana Kazia. W mojej KIA Sportage zepsuł się tylny napęd - wada fabryczna. W zasadzie niepotrzebny, ale te 2-3 razy w roku muszę wyjechać bardzo trudnym terenem. W serwisie zaśpiewali 10000 zł za naprawę a może i więcej. Trudno było znaleźć stosownego fachowca, bo mało kto się na tym zna. W końcu znalazłem pod Krakowem. Naprawa polegająca na regeneracji wału + sporo rozkładania i składania kosztowała 2500 zł.1 punkt
-
Nie będę się rozpisywał tym razem ale dam dwa z YT drugi do przemyśleń ale w punkt z mojej perspektywy1 punkt
-
Nie dziw się Paweł, Andrzej pisze o MTB CORRATEC Revolution iLink Elite (disco Relax night forever)... zapewniam Cię że Trek czy Spec w takiej konfiguracji będzie miał inną cenę.1 punkt
-
Paweł jest moda na rowery, najlepiej mieć kilka różnych i tak się robi popyt co skutkuje wzrostem cen. pozdro1 punkt
-
Widziałem Cię w sandałkach i krótkich portkach w styczniu gdzie warun na zewnątrz zdecydowanie był niekorzystny na taki ubiór,myślę że zdecydowanie powinieneś zrezygnować z jakiegokolwiek obuwia i chodzić boso 😏 a w ogrodzie mam eleganckiego batavusa wystarczy napompować gumę i do roboty jak znalazł nic więcej nie potrzeba 🥳 mogę Ci wysłać choć za transport zapłacisz z własnej kieszeni 😜 a narty tu gdzieś po drodze do roboty dwie deski z płotu wyrwiesz i możesz też na stoku dobrze się bawić 🤪 Pozdro1 punkt
-
Ponoć stare, sprawdzone lekarstwa najlepsze...😁 Od młodych lat bujam się z chronicznym zapaleniem zatok. Testy na alergię robiłem i nic nie wyszło. Przegrody drożne. Różnymi cudami już się leczyłem - antybiotyki, sterydy, homeopatia itp. A od pół roku po prostu psikam kilka razy dziennie wodę morską do nocha i jest karwasz najlepszy efekt💪1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie biorę prochów na alergię bo one nic nie pomagają 😤od paru lat przeszedłem na domowe sposoby-napary z liścia laurowego,czosnek,imbir…i jakoś ten okres w miarę był że żyłem spoko ale niestety w tym sezonie wyjeżdżając do Włoch żona złapała jakiegoś wirusa,po tygodniu przeszedł na syna a po kolejnych dniach z syna na mnie 🤦♂️ ich puściło w miarę szybko a mnie trzymało ze trzy tygodnie nawet kuracja antybiotykowa była bo już jakieś stany bakteryjne się wkradły a i tak nic to nie pomogło . W tamtym tyg się wkur.. kupiłem ćwiartkę białej i przeszło jak ręką odjął ale niestety pyli tak mocno że na alergię nie pomogło 😂 .1 punkt
-
Cześć Rower nie rozróżnia pór roku. Rzeczywiste korzyści są wtedy gdy jest systematycznie i konsekwentnie bo rower to małe i długotrwałe obciążenia. Ciężka i śnieżna zima w tym roku w Warszawie spowodowała najdłuższą przerwę w jeździe na rowerze od 10 lat - dwa miesiące. Spadek formy był drastyczny niestety... Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
No to i ja podsumuje,wyszło 35 "dni" na nartach rozpoczęcie 30 listopada Czarny Groń. Trzy wyjazdy w Alpy razem 14 dni Austria i Francja,reszta to beskidzkie stoki przeważnie po 4 godziny bo mój system to 8-12 kto rano wstaje 😜 powrót na obiad przed korkami. No i wisienka czyli Rohace 1 Maja 👍 Dzieki Panowie za kolejny fantastyczny sezon. No i Zwardoń w tym był 😁 najlepszy dzień w sezonie to puch 31 marca w Hochoetz.1 punkt
-
Cze Ten film był z dedykacją dla Ciebie, niestety nie dogadaliśmy się z operatorem, zamiast na ściance kręcił na końcu trasy gdzie już było płasko. W sumie to 93km/h wyszło, więcej się nie dało (a przynajmniej ja nie potrafiłem) z tej trasy wycisnąć. Z buta nie podchodziłem, klasycznie krzesłem wyjechałem, sztruksu też nie było. Film z 12.30, więc Warun był już dla koneserów. No chyba tylko ja się odważyłem pojechać na krechę. pozdro1 punkt
-
Na sąsiednim forum jest relacja kolegi sprzed dwóch lat. A teraz ja dodałem kilka wpisów z mojej bytności na Haute Route Chamonix-Zermatt. Może jeszcze coś tam wrzucę. Dla zainteresowanych: https://www.skionline.pl/forum/topic/42401-haute-route-perła-skitourowców/1 punkt
-
Bo nic dziś tanie nie jest ! W tym sezonie miałem chyba tylko dwa tanie wyjazdy względem innych tygodniowy AlpdHuez za 500 spanie i skipass plus budżetowe spanie w Jungfrau ale tu skipass już tani nie był . Zresztą jak ktoś ma ekipę i jeździ grupą to te koszta wyjazdów można minimalizować gorzeją jak się jeździ solo bo tu nie ma gdzie uciekać z kosztów jedynie kwatera budżetowa . W moim czy twoim Swiss mamy blisko względem innych miejsc i to jest pozytywne przy tym magicznym skipasie .1 punkt
-
Cześć Ja nie doceniam. Dziewczyna znakomicie jeździ a na filmiku robi bezsensowny show. Klasyczna zajawka dla gawiedzi - nie rozumiem tego. Zobacz na wymuszone walenie się w skręt powodujące hamowanie - a przecież Ona wie jak jeździć - ale to powoduje wyrzut nart w powietrze (zjawisko w jeździe wysoce nieporządne), które normalnie jadąc by skompensowała ale... chodzi o efekt. Nie na tym polega jazda na nartach. Wiesz to trochę takie... nie daję rady w sporcie to zróbmy mała karierkę w sieci. Zauważyłem, że Włosi, zwłaszcza od tego sezonu zauważyli tu solidny potencjał dla siebie. Warto zerkać na kanał: https://www.youtube.com/@FilipChwistek Filip pokazuje ludzi, którzy jeżdżą naprawdę i tak jak się powinno a nie pod niezorientowaną publiczkę. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Odwiedziłem wczoraj nowo otwarte Centrum Rowerowe w Krakowie. Duża hala pełna wszelkich możliwych rowerów ze specjalnym torem wokół sklepu do testowania. Chciałem się wywiedzieć w temacie full MTB (nie elektryka) dla córki. Pogadałem z kumatym sprzedawcą. Ten zrócił mi uwagę na kilka elementów. Warto kupić z ramą karbonową (mimo że full), bo jednak sama rama dodatkowo amortyzuje (alu jest sztywne, pisał o tym Mitek) i jest ciut lżejsza niż alu. I podobno trwała i odporna na zderzenia, co wcale nie było kiedyś oczywiste. Warto by amortyzatory były powietrzne. Można je sobie napompować (czyli utwardzić) stosownie do wymagań. Warto by był dropper (opuszczana sztyca podsiodłowa). Myślałem, że wszystki porządne MTB ją mają, ale niekoniecznie. Osprzęt jest mniej ważny bo w dobrych rowerach jest po prostu dobry. Ceny? Różne, ale całkiem porządny full MTB spełniający powyższe warunki kosztuje poniżej 10000 zł. Oczywiście cena katalogowa jest dużo wyższa. Np. MTB CORRATEC Revolution iLink Elite za 7800 zł. Wychodząc popatrzyłem jeszcze na nieźle się prezentujacego elektryka full MTB. 16000 zł. Nie najgorzej.0 punktów
-
0 punktów
