Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zbyt dużo akceptacji i dlatego wjechałem kumplowi w dupę? No co Ty, to była przecież czysta rozkosz, marzyłem o tym przez całe 6 dni 😱. Chciałem się przytulić, tylko nie wiedziałem jak to wyrazić. Wjechanie w dupę było najprostsze. No ręce mi od tej sugestii tak zmiękły, że w klawisze już nie trafiam.
    13 punktów
  2. 9 punktów
  3. A jak porównać z czasami mojego dzieciństwa, latami 50 i 60. Do domu wracało się na jedzenie a potem znów do kumpli na podwórko z trzepakami, zośką (pamięta to ktoś jeszcze), rzadziej z piłką, dziewczynki z klasami. Ale nie ma co narzekać na dzisiejszą "młodzież" i dzieci. Moje dzieci zostały wychowane w aktywności ruchowej by nie powiedzieć sportowej. Ciągnąłem ich na rower (mój bzik), grałem z nimi w kometkę (w swoim czasie mój drugi bzik), na basen, na wycieczki górskie. O nartach nie wspominając bo to oczywiste. I widzę, że te moje dzieci robią to samo ze swoimi dziećmi. Wszelkie dostępy do komputerów, gier i smartfonów są mocno limitowane. Zajęcia typu tenis, dżudo, pływanie - obowiązkowe. W chwilach wolnych - rower, bieganie, chodzenia. Wszelkie wakacje, w tym ferie zimowe, w ruchu. Nie ma siedzenia i byczenia się. Da się więc i dzisiaj.
    5 punktów
  4. No tak Paweł, porównania nie ma ale albo biernie się temu przyglądamy bo "co poradzisz jak nic nie poradzisz" albo staramy się coś z tym zrobić..... Po prostu szlag mniee trafia jak widzę 12 letniego "dzidziusia" za którym mama targa narty - poddejrzewam że @Adam ..DUCH takie widoki obserwuje codzienie - co innego jak dziecko ma 2-3 latka i samo ledwo stoi. Ale duże dziecko trzeba nauczyć że swoje graty nosi samo.. trzeba mu pokazać jak nosić narty w tłoku a jak na ramieniu i wytłumaczyć którą deską na spodzie i dlaczego .. ..dzieci trzeba uczy a nie dawać mu do łapy telefon żeby sie sobą zajęło - dziecko to organizm pasożytniczy który pochłonie każdą ilość czasu i pieniędzy i trzeba to wziąć na klatę.
    5 punktów
  5. U mnie to by było"L- ghotwa t-tajba" czy jakos tak. Ale Bondziorno lepiej brzmi. Pozdrowienia i miłego szusowania.
    5 punktów
  6. Na czerwonej i pustej 46 poniosła ulanska fantazja, szedłem sobie dzielnie ciętym w poprzek stoku, trafiłem z twardego na pole miękkiego. Za późno dociążyłem zewnętrzna i przy 30 km/godz Kastle tego nie przeżyły.Nie to, co GS FIS Head, ten poddaje się przy 96km/godz. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wypożyczam na dwa kolejne dni markę, której nie używałem od 1994 roku, foto poniżej. Plus popracuje nad nowym sprzętem na kartofliska.
    4 punkty
  7. Za moich czasów w technikum do którego uczęszczałem, też było kilku kolegów którzy mieli stałe zwolnienie z WF. Niestety dla nich wuefmenem był mgr Troć, trener szczypiorniaka. Zdrowi grali w gry zespołowe lub mieli zajecia na siłowni, a chorych zapraszał do walca. Ciągali przez 45 minut walec, taki ważący chyba tonę, z metr średnicy i wałowali bieżnię 😂.
    4 punkty
  8. Nie ma co mitologizować 4x4. Napędza, ale nie hamuje. W statystycznych warunkach na zaśnieżonej drodze również nie skręca.
    4 punkty
  9. Kilkanaście lat temu często jeździłem na Martinske Hole. Mam tam przyjaciół Słowaków w Martinie więc było fajnie. Co do samego ośrodka. 1.Po opadzie śniegu wjazd na górę z obowiązkowymi łańcuchami , jak nie miałeś obsługa na dole Cię nie puszczała 2.Jedna kanapa a przy niej niebieska trasa ( dość monotonna na dłuższy czas) 3 .Czerwone trasy fajne ale krótkie i wyciągi tartropoma 4.Przy dobrej pogodzie widok obłędny na Fatrę 5.Mikroklimat ( jak gdzie indziej jest na plusie to na Martinkach na minusie 😄 6.Fajne opcje poza trasowe Pewnie się teraz dużo pozmieniało bo troszkę czasu już minęło kiedy tam byłem
    4 punkty
  10. to je ono Puściłem to przed chwilą Natalce. Przyszła z kromką w zębach i ogląda. Oglądnęła i wzruszyła ramionami. Wskazałem jej palcem skąd ten film. Usłyszałem tylko niewyraźne - o ku...a 😄😄😄
    4 punkty
  11. Dziękuję za ten wpis....Ja też jestem przykładem że to właśnie forum a także rodzina (córka) popchała mnie w własny rozwój. W tym czasie miałem tą przyjemność spotkać ludzi podobnych tobie którzy byli w stanie zrozumieć i to w bardzo szerokim aspekcie czym jest narciarstwo i jak to przełożyć na będących po opieką - znam takich jak Ty @KrzysiekK lub Szymek ale też @Mitek i jego Amelka, @Jan i wnuczki ( pozdrawiam serdecznie z deszczowego Zwardonia) kurcze kto tam jeszcze na zlocie z dzieciakami był......?? a wiem ...ten co z kanapy krzyczał!!! Adam!!! .Kolego nawet nie wiesz jak idealnie wpisujesz się w pewien model - model idealny. WZORZEC - mam sąsiada o imieniu Heniek - Heniek to młody dziadek - czyli ma kilka wnuków i w drodze kilka pra wnuków i te całe stado będzie musiał ogarnąć narciarsko. Co zrobił Heniek - kurs KK i PI....i jest ober
    3 punkty
  12. Absolutnie nie zgadzam się z Twoim wpisem i idącymi za nim wnioskami. Powiem więcej, neguję taką postawę jako bierne podejście do problemów które każdego z Nas spotkały/spotkają. Pomiędzy rozumieniem a tolerancją jest gigantyczna różnica. Ja realizując szkolenia dzieci staram się odnaleźć czas....ten moment w którym dzieciak jest mentalnie gotowy i tu podkreślę mentalnie. Z własnej praktyki, to znam rzesze dzieciaków doskonale przygotowanych fizycznie do uprawiania narciarstwa a które ledwie opanują przemieszczanie się z pkt A do B a w ich kontrze stoją dzieciaki które są kompletnie nie przygotowane (tu się domyśl) ale mentalnie przerastają tych pierwszych o głowę. W tym momencie jeszcze wrócę do twojego wstępu....."załatwiają"?? czyli co?? oszukują??. Dążymy do WZORCA a wzorzec oszukuje - no ja to tak rozumuję???
    3 punkty
  13. Piękna trasa do jazdy na krechę.
    3 punkty
  14. Cześć Patologia i lenistwo. Gdyby miał jaja to wnosiłby sprzęt swój i ojca a tak... Pozdro
    3 punkty
  15. Tym razem też tak było. Mając 4x4 łańcuchy autko dostało. Oczywiście po wyłączeniu 4x4 😂
    3 punkty
  16. No bo patologia - narty powinieneś dźwigać sam.... gdzie je jesteś w stane "dodźwigać" tam jedziesz. 😉 Jak miałem 6 lat starczało pary na Kalatówki ..ledwo ledwo... ale jak miałem 8-9 już tłukłem Kasprowy codzienie... Niestety ojciec już nie jeździł - nie miał kto nosić.. może dlatego Pozdrawiam serdeecznie Adaś
    3 punkty
  17. Jest komentarz Lindsey po pięciu operacjach jakie przeszła. Z tego co mówi zrośnięcie wszystkich kości potrwa rok. Później jeszcze rekonstrukcja więzadła, a gdyby takie złamanie przytrafiło się zwyklemu człowiekowi z ulicy prawdopodobnie byłaby amputacja. Szkoda , że @jan koval juz nie pisze, mielibysmy tez jego komentarz. https://www.sport.pl/igrzyska-olimpijskie/7,154863,32619869,ronaldo-uslyszal-wyznanie-vonn-i-natychmiast-zareagowal-walcz.html
    3 punkty
  18. początek sezonu 15/16 w całych Alpach był słaby, pojechaliśmy na sylwestra do La Plagne przyzwoicie zaczęło sypać dopiero na przełomie lutego i marca ale potem były świetne warunki aż do połowy kwietnia w Austrii nawet nie trzeba było jechać na lodowce
    3 punkty
  19. Doceniam wpis i wyciągam wnioski zwłaszcza w kontekście "były ogólnie nieszczęśliwe". Ty jesteś wzorcem, to TY rozdajesz karty. @Jan - długie skręty - daj bąblom czas na "makijaż". Ja w tym kontekście zbieram się na dłuższy wpis ale muszę kilka spraw sobie w głowie ułożyć bo wychodzi na to że to co w moim dziecięcym nartowaniu było normą obecnie jest podejściem sadystycznym (mając 6 lat tąpałem z Kuźnic do Goryczkowego Kotła - tato dźwigał mi narty ale ja w plecaku niosłem buty - patologia)....dzisiaj - jak na parkingu błoto jest to mamusia nastolatkę na rękach nosi byle się nie ubrudziła. Odnośnie końcówki - @Jan zapytaj a ja w miarę możliwości odpowiem - tu na forum i na stoku - nie Wy dla mnie tylko ja dla Was.
    3 punkty
  20. Znów porównanie kosztowe Turcji/Egiptu/Grecji w maju do Pilski Lipiec//Sierpień
    2 punkty
  21. Ela coś nas łączy ❤️.. brzydkie narty.. 😉
    2 punkty
  22. 3Z dziś pogoda zmienna, rano na dole trochę deszczu, na górze śnieg, w ciągu dnia słońce, na koniec dnia znowu chmur. Gorzej że w nocy słabo z mrozem i trasy już od rana były miękkie, śnieg mokry i ciężki, zwłaszcza na dole gdzie było +8. Dodatkowo wszedł syndrom dnia trzeciego i dziś skończyliśmy po 15.
    2 punkty
  23. Cze Wydawać krocie na łańcuchy, to moim zdaniem głupota. Przydają się sporadycznie (czasami wcale), ale warto je mieć. Zwykłe, proste, albo z samo napinaczem, nie jest to konieczne. W ośkach dużo bardziej przydatne (podjazdy i zjazdy) w 4x4 raczej do zjazdów, bo tam napęd nie ma znaczenia. Co prawda hamowanie silnikiem jest na 4 koła, ale jak jest bardzo ślisko to i tak czasami nie pomoże. Opona oponie nierówna i zwykle jest to kompromis droga/śnieg. Jak nie mamy pewności, zakładamy łańcuch, a jak nie mamy .... to peszek. Na filmie widać było, że przy takich warunkach tylko idiota poruszał się bez łańcuchów, było ich sporo. pozdro
    2 punkty
  24. Wejdzie masówka to i cena będzie przystępna 😜 🥳 😉 Ale póki co treściwy męski Head Grimsona tylko na stojaku pozuje 🤯🥴 jeżeli rocker z wypożyczalni wejdzie w życie -coś tu nie gra?! 🧐
    2 punkty
  25. Carpani nie nadąży produkować... To nie jadę, a już planowałem na następny sezon.
    2 punkty
  26. Możesz być spełniony- dobrze wychowałeś jeżeli córka pozwał żyć im we własnym syfie 👌
    2 punkty
  27. Tak, choć niechętnie to robią. Ale w swoich pokojach mają niezły burdel jak się to mówi a ja nie mogę sobie przypomnieć czy moje dzieci też tak miały. 😉
    2 punkty
  28. Ależ oczywiście Andrzeju , że da się tylko trzeba chcieć a dzieci też będą miały swój czas na technologię tzw zjadacz czasu tylko aspiracje rodziców-zapracowanych rodziców w dzisiejszych realiach są takie że wymyślają dziesiątki zajęć dla własnych pociech żeby mieć czas na lampkę wina w zaciszu domowym a jak już jest dziecko w domu to rodzic robi wszytko za niego ! Tragizm polega na tym że to „my” rodzice którzy kiedyś bylismy bardzo aktywni a dziś głaszczemy pociechy nie pozwalać im na wiele we własnej samodzielności albo widzimy w nich niespełnione własne aspiracje z przeszłości . Taki świat im sami fundujemy a jak dodamy jeszcze klimat sztucznej to za chwilę po co się uczyć po co wychowywać jak na każde pytanie dostaną odpowiedź z Internetu więc i rodzic będzie bezużyteczny. Ale tu też 👏 bijemy lub przechodzimy obojętnie kiedy „miłość inaczej” rozpycha się łokciami czy promujemy życie bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za drugiego człowieka . Temat rzeka .
    2 punkty
  29. Na 10 warun dla koneserów
    2 punkty
  30. Oj bym nie przesadzał. Żaden ze mnie driver. To nie jest trudne, poważnie. Fajnie mieć takie osłony na rękawy, jak to dawniej skrybowie miewali. Albo teraz jak noszą siatkarze. Bo tam czasem trzeba włożyć łapę między koło a nadkole i membrana uwalona.... 😕
    2 punkty
  31. Najzwyklejsze i najtańsze Taurusy https://www.taurus.info.pl/lancuchy/lancuchy-sniegowe-do-samochodow-osobowych/taurus-diament-9mm-gr-20-lancuchy-sniegowe Trzeba dociągać po kilkudziesięciu metrach.
    2 punkty
  32. No tak tylko jak porównać twoje dzieciństwo w tamtych czasach nawet ba moje jeszcze dzieciństwo lat 80’ z obecnym teraźniejszym ? Kiedyś zdecydowana większość dzieciaków była aktywna a jednostki nie robiły nic dziś to jednostki są aktywne a większość dzieciaków nie robi nic . Kiedyś matka z okna wołała wróć do domu zjedz coś proszę dziś matka mówi idź na dwór złap świeżego powietrza proszę . Już pominę wszyskie dziś możliwości jakie dostają bo są również bez totalnego porównania . Ja wyjechałem na pierwsze wakacje na tzw zachód mając 17 lat (NL) w nagrodę za dobre wyniki a mój syn już pół Europy zwiedził mając dopiero lat 12 🤷‍♂️.
    2 punkty
  33. Zakrztusiłam się kawą przed monitorem 😂
    2 punkty
  34. Ja jeszcze mam plany narciarskie na cały marzec. Daj spokój 😁
    2 punkty
  35. Zakładanie pikuś. Po kilkunastu razach robisz to mechanicznie. Znacznie trudniejsze jest zapakowanie ich do tego zjebanego przy małego pudełka …
    2 punkty
  36. nie wrzucaj takich zdjęć bo cały śnieg nam się stopi
    2 punkty
  37. niczemu nie uległem, po prostu tak uważam, mam też wrażenie, że z niewiadomego mi powodu odbierasz to jako chwalenie, czy gloryfikowanie, co jest w ogóle bez sensu. Tak, upadek jest utratą kontroli. Tak, gdyby było więcej kontroli to by było mnie wypadków na stoku. Sam poprzez utratę kontroli władowałem się kumplowi w dupę i było mi cholernie głupio. Wiem co zrobiłem źle i będę tego unikać. Ale nie mam zamiaru z tego powodu się biczować i rozpowiadać wszem i wobec jaka to hańba. Może inaczej rozumiem słowo hańba? W moim mniemaniu jest ono mocnym określeniem, zupełnie nieadekwatnym do gleby na śniegu.
    2 punkty
  38. Ale jest różnica między brakiem hańby a gloryfikowaniem? Bo to jest popadanie ze skrajności w skrajność. Z gleby nie ma co być dumnym, raczej trzeba dumę przełknąć, wstać i jechać dalej. Na pewno nie jest to powód do chwały i chwalenia się, ot bywa i na ogół jest skutkiem błędu. Natomiast owszem, trzeba przeanalizować, znaleźć przyczynę, wyciągnąć wnioski i unikać kolejnych podobnych błędów.
    2 punkty
  39. Tutaj tłoku ni ma, pierwsza fota 70% nachylenie:
    2 punkty
  40. Ela: To całkiem sporo 😉
    1 punkt
  41. 1 punkt
  42. Jakoś tak samo wyszło. Ciekawie się potem jeździło na tej jednej sztuce z rockerem xD
    1 punkt
  43. A kromkę chleba potrafią posmarować masłem ? 😉
    1 punkt
  44. Zjechałem do Marilleva 1400, przy gondoli śnieg już ciapowaty.
    1 punkt
  45. Zgadza się, to jest typowy przykład myślenia, o którym napisałem powyżej. Sztuką jest znaleźć rozwiązanie, które da możliwość rozwoju najlepszym a najsłabsi mają się wziąć do roboty i dociągnąć do średniaków. Ci najlepsi mogą im w tym skutecznie pomóc realizując jednocześnie własny rozwój. Różnica jest, prawda? A realia są takie, że ilość godzin pozalekcyjnych do przepracowania w szkołach jest określona i większa nie będzie więc likwiduje się kółka jak mniej potrzebne zastępując je zajęciami wyrównawczymi - bo takie jest ciśnienie zewnętrzne oraz (jak widać) myślenie nauczycielskie. Szkoła jest rozliczana z tego czy wszyscy zdali a nie z tego, że jeden został noblistą. A tu chodzi o zrównoważenie tych dwóch elementów.
    1 punkt
  46. Przecież jest w opisie, Szczyrk Czyrna.
    1 punkt
  47. Nie pamiętam czy takie coś wtedy było - poszedłem w łyżwy ..i przepadłem na długo
    1 punkt
  48. DZIEŃ 2 – KRONPLATZ Kronpaltz robi wrażenie bardziej „austriackiego” ośrodka – duża stacja, duże parkingi, dużo gondoli. Cóż, poranek przywitał nas mgłą i opadami śniegu. Ruszyliśmy klasycznie na otwarcie wyciągu ale zaliczyliśmy podwójny kurs gondolą bo w kamperze zostawiliśmy portfel z kasą i dokumentami 😄 więc trzeba było po niego wrócić, a nie było się do czego śpieszyć – na górze jedna wielka mglistość. Kompletnie nic nie było widać nawet przez przezroczyste gogle (chwała Panu, że takie kupiłam przed wyjazdem). Miałam pomysł na zwiedzenie w tym czasie Muzeum Messnera, ale nie umieliśmy go zlokalizować przy braku widoczności na tym rozległym czubku góry. Poza tym na górze był tłum – dosłownie tłum jak na Krupówkach, od razu chciałam uciekać, ale zwalczyłam odruch odwrotu i przebrnęliśmy w rejon wschodnich niebieskich tras zjazdowych, które wydawały się odpowiednio bezpieczne na jazdę po omacku. Pierwszy zjazd po tym szerokim stoku był taki, że jechałam po prostu za innymi nie wiedząc kompletnie gdzie, masakra jakaś. Na szczęście w okolicy 11:00 zaczęło się lekko przecierać i potem było już tylko lepiej. Zrobiliśmy małą przerwę zmęczeni jednak tłumem narciarzy i szkółek w rejonie tych niebieskich tras i ruszyliśmy w stronę południowo-zachodnią tj. Piz de Plaies. Jak tylko wyszło słońce, stoki zrobiły się miękkie, ale przynajmniej była widoczność. Przejechaliśmy przez Furkelpass, ale zaczęłam mocno czuć lewe kolano, co mnie lekko zaniepokoiło i spowodowało że odpuściłam czarne trasy 40 i 45. Jak się okazało słusznie, bo kolano spuchło mocno i wyglądało na koniec dnia nieciekawie. Ogólnie Kronplatz mnie nie zachwycił, irytowały mnie gondole – wszędzie, nawet krótkie odcinki przejazdu odbywają się gondolami, czego nie lubię (ściąganie nart, przenoszenie, wsadzanie do kosza, zakładanie z powrotem – marnuje się czas i siły). Poza tym większość tras startuje z bardzo rozległego wypłaszczenia na szczycie, co powoduje kumulację narciarzy w jednym miejscu. Najbardziej mi się spodobała chyba trasa powrotna na parking – czarna 1-ka. Co prawda była już mocno rozjeżdżona, ale w porze popołudniowej bez słońca, trzymała się jako-tako. Z Kronplatzu wyjechaliśmy zadowoleni o tyle, że mimo porannych trudnych warunków udało się przejechać i poznać cały ośrodek. Ruszyliśmy dalej w stronę Dolomitów żeby sprawdzić możliwość postoju na kamper parku w miejscowości La Villa w obrębie ośrodka narciarskiego Alta Badia. Na miejscu okazało się, że zostało jedno jedyne miejsce specjalnie dla nas, a ponieważ musieliśmy już przeprowadzić serwis i mieliśmy stąd parę minut spaceru pod wyciąg, postanowiliśmy zostać na min. 2 dni żeby trochę odpocząć od ciągłego przemieszczania. Namiary na kamper park: https://maps.app.goo.gl/RmLEYMuWtwC4zDGV8 https://www.camperparkingaltabadia.it/en/
    1 punkt
  49. Jestem książkowym przykładem że forum mi pomogło w rozwoju, powiem więcej, ustawiło mnie w rozwoju i przedstawiło drogę. Zrobiłem pomocnika instruktora, żeby lepiej jeździć i później prowadzić córkę. Inspiracja na podstawie forum. Teraz córka robi pomocnika z własnej chęci, bez żadnego przymusu. Dzisiaj jest samodzielną narciarką. Ja dalej jestem jej wsparciem, serwismenem, sprzętowcem etc. Na kursie kadrowym zobaczyłem skiturowców, było to w Murowańcu. To mi się spodobało. Później z pomocą Wujota wszedłem w ten temat. Dzisiaj mam za sobą kilka wyjazdów do Norwegii, które były dla mnie najpiękniejszymi doświadczeniami narciarstwa. Na trasach podzielam filozofię bezpieczeństwa od Mitka, którą wtłaczam córce na każdym kroku, jak się da. Aczkolwiek mam problem. Córka zaliczyła dotychczas dwa dzwony ze swojej winy. Ona je rozumie, ale trudno jest młodemu człowiekowi przestrzegać zawsze tych zasad bezpieczeństwa, jak się jest w euforii zjazdu. Fora są przydatne. Niezbędnym elementem są na nich eksperci jako stali bywalcy. Bądźcie dla siebie bardziej wyrozumiali.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...