Cześć Marku.
Wszystko, co napisałeś jest dla mnie zrozumiałe. Nawet pozycję strzałkową i czołową sobie sprawdziłem żeby na przyszłość się nie zastanawiać o co kaman.
Dzięki, obczaję sobie na YT to ćwiczenie i spróbujemy. Ja wiem, że na początku nie wychodzi i rezultat jest czasami odwrotny do zamierzonego. Też się męczyłem z wbijaniem kijka na początku. Kurwy się sypały, kijek latał w powietrzu parę razy, najeżdżałem na niego, wywracałem się przez niego. Całkowity brak synchronizacji. Wraz jest dużo do życzenia ale bardziej mi to już pomaga niż przeszkadza, właściwie nie przeszkadza 🙂
Żancia w końcu 'zatrybi' - cierpliwości 😉
Pozdro