A zatem czas działać
filc w gotowości, sznurki, namioty z krzeseł i stołu, i kocyk - do ciągania. Teraz muszę sobie skombinować narty z kartonu i zaczynamy. Myślę, że o ile pozwoli sobie przymocować narty do butów, to szykuje się zabawna jesień. Macie jeszcze jakieś inne pomysły na domową indoktrynację? Filmiki z babcią w roli głównej i innymi dziećmi już wdrożyłam .