Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiaj rozpocząłem z "lepszą połową" sezon narciarski na Złotym Groniu. Meldujemy się przed 10. Warunki w miarę znośne choć już widać pierwszy cukier. Kolejek do wyciągu brak. Szkółki w umiarkowanej ilości pojawiły się po 10:30. Warunki w ciągu dnia ulegały stopniowej degradacji. Kolejki na max 2 do góra 3 minut. po 13:15 na stoku znowu zapanowały pustki. Przed 14 kiedy kończyliśmy pierwszy dzień jazdy w wielu miejscach pokazał się lodowy podkład. Temperatura przez cały dzień na lekkim minusie. Jak na pierwszy dzień na nartach całkiem fajny dzień.
    4 punkty
  2. Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr
    4 punkty
  3. Sprawdza się, że narty z tej samej grupy i najwyższe modele jeżdżą - nie że podobnie, ale bardzo dobrze - i jakichś różnic większych nie widać, jedynie subiektywne odczucia grają rolę.
    3 punkty
  4. Taki mały pocieszacz muzyczny dla tych już tęskniących za feriami 😉
    3 punkty
  5. Cześć Marku jak oceniasz działanie Energy Management Circuit, czy narta nie kopała Cię gdy dotykałeś gołą ręką przypadkiem? Czy przy większej szybkości czuło się to charakterystyczne drżenie prądu? Czy wyczułeś, że tam jest rebel camber, w odróżnieniu od zwykłego cambera, który jest we wszystkich innych nartach z camberem? Czy wykorzystałeś fakt, że w konstrukcji przodów i tyłów tych nart wykorzystano graphene. Dzięki temu narta jest tak lekka, że można nią daleko rzucić, i tak wytrzymała, że się przy tym nie rozjebie nawet jak spadnie na beton? Pozdro
    3 punkty
  6. Sorki 😉 7 a może wyżej to faktycznie mocno 👏 …kup narty które Ci się podobają, które testowałaś i się sprawdziły 🤷‍♂️ proste .
    2 punkty
  7. Cześć Krótka relacja z naszej wyprawy do Alta Badia Ilość osób: 3 (tata plus dwie córki) Ze względów rodzinnych musieliśmy wyjechać w Poniedziałek zamiast w Sobotę. Wyjazd z domu 5.20, standardowa droga TG -> Gliwice -> Ostrawa -> Brno -> Mikulov -> Wiedeń -> Graz -> Lienz -> Brunneck -> Badia Abtei. Jechał się bardzo płynnie, korek jedynie w Brnie na remontowanym odcinku około 15 minut. Reszta spokojnie, w miarę pusto na drogach. Tankowanie również standardowo: Mikulov, Lienz. Dojeżdżamy okoł 17:30 do naszego miejsca zakwaterowania w Badia Abtei. Po rozpakowaniu krótki spacer pod najbliższy wyciąg po karnet dla najmłodszej córki. Aby dziewczyny nie marudziły policzyłem kroki na wyciąg aby w jak najmniejszym stopniu jeździć samochodem. Plan na 4 dni jazdy następujący: Wtorek - Marmolada (ze względu na pogodę) Środa, Czwartek (objeżdżanie ośrodka) Piątek - Armentalora, Lagazuoi W wtorek wyruszamy samochodem do Corvary na parking pod wyciąg Boe, aby trochę przyspieszyć (nie wiedziałem jak młodsza córka będzie sobie radzić i aby nie tracić czasu). Pogoda piękna, z rana około -11 stopni. Około godziny 11 docieramy na szczyt Marmolady. Ludzi sporo, trasa rozjeżdżona, odsypy wszędzie. Dostaje litanie od młodszej córki 🙂 spodziewała się czegoś innego. W drodze powrotnej przystanek na obiad w Rifugio Bec de Roces i powrót pod Boe, jeszcze trochę pojeździliśmy na trasach koło Corvary Drugi dzień z opadem śniegu ale widoczność nie była zła. Zaczynamy w Badia Abtei (od tego momentu bez samochodu 600 kroków do i z wyciągu z sprzętem) wjazdem na la Crusc, ładna nowa gondola, potem Praduc i podjazd pod godolę w La Villa. W głównej mierze jeździmy na trasach pomiędzy San Cassiano i Corvarą. Młodsza zwiedza wszystkie snow parki delektując się jazdą. Dzień trzeci, podobny do drugiego, niestety pogoda trochę się zepsuła i rano dość mglisto, słaba widoczność, po południu przejaśniło się i jeszcze trochę jazdy było. Młodsza widząc innych młodych narciarzy uskuteczniała jazdę na krechę, jeździliśmy głównie w rejonie Colfosco. Ostatni dzień jazdy, po lekkim ociepleniu w Czwartek, przywitał nas mroźny poranek, stoki zrobiły się twarde. Standardowo zaczynamy na La Crusc, po czym przemieszczamy się w kierunku Armenaroli aby przejechać skibusem pod Lagazuoi. Niestety i tutaj nas czeka niespodzianka, okazuję się, że Lagazuoi zamknięte z niewiadomych przyczyn, Tofana też zamknięta od 26.01 ze względu na igrzyska. Młoda zawiedziona :(, ale obiecaliśmy jej za rok. Zostało nam pojeździć lokalnie. Dziewczyno o 13 poprosiły czy mogą wcześniej skończyć bo trochę czują już nogi. Po małej naradzie wracamy do Badia Abtei pod La Crusc. Zjeżdżają ze mną dwa razy i idą an kwatery. Ja zostaje do 16:45 aby jeszcze pojeźdić. Wieczorem pakowanie, rano o 7:20 wyjazd. W drodze powrotniej ruch praktycznie do Lienz, potem mały korek Brno i oczywiście Mikulov. O 19:00 meldujemy się w domu cali i zdrowi, co najbardziej cieszy małżonkę. Średnio dziennie na nartach (wjazdy i zjazdy) około 80 km. Koszty ? Noclegi - 800 EUR Karnety - 772 EUR Paliwo - 200 EUR Jedzenie - 350 EUR Dodatkowo oczywiście winiety, ubezpiecznie. Plusy: - dużo tras - super pogoda - zadowolenie córek Minusy: - Marmolada przereklamowana - Pod koniec dnia, stoki zdegradowane, a że musieliśmy wracać przez cały ośrodek, to był męczący - W Piątek zrobiło się tłoczniej na tokach, Włosi zjechali na weekend Dodatkowo mogę dodać, że omijać stoki z Sellarondy, Marmolady. Raz zrobić, zobaczyć a potem jeździć z dala. Na koniec kilka fotek
    2 punkty
  8. Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny). Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów... Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)
    2 punkty
  9. Hm. 7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami. Pozdro
    2 punkty
  10. Dokładnie, nie ma co się obrażac. Jak chcesz uniwersalna narte - to celuj w 175. Head erace pro lub erace, fischer ct, masz opcje w nordica - multigara, blizzard hrc. Lub celuj w hybrydo Gs - czyli rossi master lt 173, dynastar speed course Gs, volkl master Gs 173, Kastle rx12 Gs 173 itd
    2 punkty
  11. Słuszna uwaga ! Dodam od siebie bo analizy się nie podejmuje , że ćwiczenia/trening pod okiem fachowca wzniosą Cię na wyższy poziom . Polecam szkolenia grupowe najlepiej początkiem sezonu. Trening i tylko trening 😉
    2 punkty
  12. Ad1. Ja chyba miałem bez tego systemu, takich zjawisk nie zauważyłem. Być może na nocnych jazdach świecą, ale tego nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Ad.2 Jak mnie chciałeś obrazić, to Ci się nie udało. A ogórek pisze się cucamber, chyba że to jakiś szkocki idiom ten camber. Ad.3 Chyba to jakaś marketowa wersja, bo były w chuj ciężkie. Pewnie bez graphenu. Pierdolę takie testy. Oszuści!!! pozdro
    2 punkty
  13. Dorzucę swoje 3 grosze. Kolega posiada w dl 175 - miałem okazję na 2 wyjazdach się zamienić i przejechać kilka razy. Jako użytkownik kilkuletniej i race w tej samej długości - tyle że z innym taliowaniem - przepaść. Stabilnie; pewnie; uniwersalnie. Da się zacieśnić jak i pojechać dłuższym skrętem. Lubią szybciej raczej😉. Przymierzam się do zakupu - pewnie już na następny sezon. pozdrawiam
    2 punkty
  14. Coś w tym, co napisał Mitek, jest, bo frajdy z jechania tu nie widać, może się bardzo starałeś dla filmu. Co do prowadzenia nart, ogólnie nóg, to jak dla mnie spoko, stabilnie, równolegle, i przy takim stoku i wolnej jeździe wielokroć więcej się nie krzesa, natomiast całokształt bardzo statyczny, co nie przystoi takiej narcie, bardzo sztywny tułów, brak pracy rękami, włączenie dynamiki dałoby sporo frajdy i zabawy z promieniem, odbiciem. A o ew. wskazówkach niech się lepsi wypowiedzą. Natomiast bez jazdy z kimś, kto na bieżąco będzie dawał zadaniówkę, albo w bardzo zmiennych warunkach terenowych trudno więcej o jeździe powiedzieć.
    2 punkty
  15. Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro
    1 punkt
  16. Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉 Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem
    1 punkt
  17. Poszukaj sobie narty tzw allround performance. Ok 160cm. Szerokość pod butem 72mm. Z tych wyższych modeli. Będziesz happy. W race nie idź.
    1 punkt
  18. Cześć Tak Lola jest dużo trudniejsza od Puchatka, w sensie nachylenia i miejscami konfiguracji stoku. Natomiast tak naprawdę o trudności trasy nie świadczy jej profil ile bardziej warunki. jeżeli pojedziesz rano trasa będzie przygotowana to nie masz się czego bać. Nie musisz również jechać na nartach równoległych, można wspomóc się pługiem czy ześlizgiem w trudniejszych miejscach. Osobiście polecam pojechać z kimś doświadczonym kto po prostu pokaże jak jechać, gdzie uważać, jak bezpiecznie tracić wysokość itd. Może wynająć instruktora na godzinkę... Będą same plusy takiej decyzji. Pozdro
    1 punkt
  19. Ale kolega przecież ma dokładnie taką nartę. W rozgrzebanym śniegu poddającym się czy nawet grząskim czy na miękkich garbach albo odsypach czy SL czy GS - nie ma różnicy. A jak są lodowe garby to jedynie miękka jazda i tyle. Pozdro
    1 punkt
  20. Cze Tak na poważnie. Nie neguję wszelkich technologii zastosowanych w nartach i raczej je traktuję jako przeciętny użytkownik z przymrużeniem oka. Nie znaczy to, że nie mają jakiegoś wpływu na nartę, a sprawdzenie tego czy mają jakikolwiek wpływ dla przeciętnego użytkownika, nie ma najmniejszych szans. Jeśli coś takiego miało by być miarodajne, to producent musiałby wyprodukować ten sam model z i bez ulepszeń. Tester, czyli zajebisty narciarz przekazuje swoje odczucia, a i powinien jakąś czasówkę przejechać i to pewnie kilkanaście prób, żeby jego odczucia pokrywały się z jakimś uzyskiem, tutaj akurat lepszy czas. Obie pary testowanych nart - tak samo przygotowane i testowane w tych samych warunkach. Np. hala. Pewnie te ulepszenia dają jakieś wymierne korzyści, a tak de facto wszelkiego rodzaju nowinki techniczne mogą stosować przede wszystkim w sporcie, bo tutaj FIS dopuszcza praktycznie wszystko i w to nie ingeruje. pozdro
    1 punkt
  21. Cze Ale nie obrażaj się, bo nie ma o co. Bruner napisał alternatywę, czyli coś pośredniego - czyli e-race. Długości nie ma co zmieniać ze 175cm, bo e-race to raczej długi SL a krótki GS już masz. Kolejne skrócenie e-speed o kolejne 5 cm nie zmieni charakteru narty. Mam podobne parametry i podobnie jak Ty w PL głównie SL, a w alpach przykrótki GS sklep. Wszelkie problemy na trasach to nie wina nart a moja. pozdro
    1 punkt
  22. Śmierdzi na kilometr prowokacją 🤪 nawet ktoś chodzi mi po głowie w temacie 🤔
    1 punkt
  23. Witam! mam pytanie bo bardziej doświadczonych narciarzy 😉 przez jakieś 2-3 sezony jeździłem w Szklarskiej na Puchatku, czasem nawet cały dzień - choć z połowa tego czasu to było stanie w kolejce na wyciąg i sam przejazd wyciągiem, generalnie zero gleb (chyba że fantazja bardziej mnie poniesie), skręcanie bez problemu, w każdym momencie trasy mogę się zatrzymać i jest dla mnie chyba tylko dosłownie z 1dno miejsce gdzie muszę być trochę bardziej "czujny" ale bez przesady i tak daję radę 🙂 I teraz pytanko - chciałbym w tym roku spróbować czegoś trudniejszego i dłuuuuższego 😉 Czy Lolobrygida jest dużo trudniejsza od Puchatka? Czy jeśli zjeżdżam Puchatkiem bez żadnych gleb to mogę spróbować na Loli? Generalnie trzymając narty równolegle to skręcać dobrze nie umiem, bardziej opieram się na jednej nodze i na tej narcie trzymam ciężar ciała i tą nartą "zarzucam" w drugą stronę, wyhamowuję nią, a 2gą nartę jakby bardziej unoszę do góry. Czy nie mam się co pchać na Lolę bez równoległego skręcania? Czy jeśli będę bardzo uważał i cały czas kontrolował prędkość, zatrzymywał się i będę bardzo czujny to czy mam szansę przeżyć na Loli? PS bardzo dziękuję za każdą odpowiedź 🙂
    1 punkt
  24. jesteś ten z prawej czy ten z lewej ?
    1 punkt
  25. Wiek: Piątka z przodu Wzrost: 185 Waga: 72-75 kg Narty; Head WorldCup Rebels e-sl 2022/2023 165cm Córka nagrała, to wrzucam i proszę o ocenę, wskazówki itp. output.mp4
    1 punkt
  26. daje po nerach jak za cara. u mnie gorunc na prowincji, marne -12st C.
    1 punkt
  27. A jak tam u Wasz na wsi?😉
    1 punkt
  28. Na empatię nie ma co liczyć... podejście GOPR-owskie
    1 punkt
  29. Zlituj się ... to już go lepiej za końmi pociągnij.. 🙂
    1 punkt
  30. Z przyjemnością je zwrócę, zabiorę Cię na półgodzinną przejażdżkę rowerową po moich okolicznych górkach.
    1 punkt
  31. Dzięki za podpowiedzi od Mietka i Lexi byliście bardzo pomocni. Już wiem do czego służą fora internetowe.
    1 punkt
  32. Co za czasy, narciarz narciarzowi wilkiem. Wisisz mi 0,5 h z życia😀. pozoro
    1 punkt
  33. Wina są tylko wytrawne. Wszelkie inne ..........................mi nie smakują.
    1 punkt
  34. Ja tak wybierałem wina w Toskanii. Padło na Nobile di Montepulciano z Fattoria del Cerro - skrzynkę przywiozłem. Z dobrego rocznika 1997. A co do Cote du Py to w Leclercu regularnie bywały niezłe wina od Arnaud Aucoeur
    1 punkt
  35. A dzisiaj, to pewnie żeś związkowcu nie myty korek na Zakopiance zrobił maszerując tam a siam po przejściu dla pieszych protestując. Też Ci taką pikietę zrobię, jak do roboty na rowerze będziesz jechał. Ale musi być ciepło😀. pozdro
    1 punkt
  36. Gadają, ale nie o tym kto na jakim forum pisze i jaki ma nick, były ciekawsze tematy.
    1 punkt
  37. No to dziś bez kwękania. Pozdro 😀
    1 punkt
  38. Jakby mnie nie bawiło to by mnie tam nie było.
    1 punkt
  39. nie psuj koledze radości z nartowania
    1 punkt
  40. Weekend na GK w terminie łodzkich ferii? Z daleka czuć desperację 🙂
    1 punkt
  41. Dziś sprawdziłem i ja Zła wiadomość jest taka, iż definitywnie wpadam w wiek jesienny i jednak jakość ma znaczenie, dobra zaś, iż jest jeszcze trochę szaleństwa i chciało się jechać. Finalnie więc narciarsko raczej lipnie (lodowisko z posypką cukrową i miejscami grunt prześwituje, jacyś szaleńcy z wagą 120 i niekontrolowaną linią jazdy, przeplatani watahami bezkijkowców), ale nastrojowo fajnie (zdrowa, zimowa aura, piękne słońce). Po 4 latach sobie przypomniałem GK i wystarczy raczej na dłuższy czas.
    1 punkt
  42. Włochom po covidzie totalnie odjebało jak chodzi o ceny. Kiedyś było tam zauważalnie taniej aniżeli w Austrii. Teraz jest dokładnie na odwrót. Nie wiem jaki standard noclegów, ale 800 Euro za 5 nocy dla ojca z dwoma córkami to jakieś horrendum. Conajmniej o 300 Euro zbyt drogo.
    1 punkt
  43. Nie rozumiem narzekania na warunki w kraju w tym sezonie. W poprzednim weekend odwiedziłem Wisle i Zwardoń i bylo bajecznie. Gdyby każda zima tak wyglądała...Ale może wybieram odpowiednie górki, a moze co innego 😁 Tak to wyglądało. Jedyne czego mi brakuje, to słońca. W słońcu w tym sezonie jeździłem tylko 4 dni. Ale frekwencja w te dni wzrosła dwukrotnie, wiec moze i dobrze.
    1 punkt
  44. Nie przejmuj się. Gdy ja mówię orzech moja StarLet mówi młody znaczy niedojrzały orzech laskowy a ja i tak się cieszę, że trafiłem w orzech. No ale ona pochodzi z dobrej wsi gdzie zacnie się jadało. Tata ma wyszukane podniebienie a mama świetnie gotuje. Tak więc stanowiliśmy udane combo. Natomiast wśród pasjonatów trochę jest konfabulantów. Moim największym sukcesem było gdy Marek Bienczyk serwował nam wino ze skarpety, znaczy butelka w skarpecie i zgadłem nie tylko odmianę i region ale i producenta - ale tylko dlatego, że jego wino było na degustacji tego samego dnia. Tak czy owak uwierzytelniłem się w światku winnym. Obecnie wina prawie nie pijam z powodów zdrowotnych tak więc było minęło… pS bardzo dobre i drogie niestety wina maja w boudzie pod Śnieżką - ostatnio wpadło mi w oko trydenckie San Leonardo a markiz ongiś woził nas jakimś sportowym autkiem z posiadłości znaczy winnicy markiz z Guerrieri di Gonzaga czyli wojowników tak zyskali tytuł
    1 punkt
  45. Cześć Chciałem cię trochę potrzymać w niepewności... 😉 Było tak: Zamiast SG puścili dzisiaj zjazd po jednym treningu. Pogoda - jak to w Szwajcarii - gówniana i widoczność słaba. Z pierwszych pięciu zawodniczek dojechały dwie. Ortlieb w siatkach ale Ok, Monsen zabrał helikopter a Vonn - bo to widziałem - źle wymierzyła przedskok i lądowała daleko na jedną nogę po czym ją obróciło i leżąc uderzyła w siatki. Trochę tam leżała po czym sie podniosła i zjechała na metę. W międzyczasie jury odwołało konkurencję co spotkało się z bardzo różnymi reakcjami zawodniczek - no zwłaszcza tych, które zjechały. Szef zawodów w wypowiedzi podkreślił, że upadki wynikały z błędów własnych zawodniczek ale z dbałości o zdrowie tychże itd. Vonn rzeczywiście trzymała się za to "zdrowe" kolano a po zjechaniu zabrał ją helikopter do szpitala na badania. Svindal milczy. Padły jakieś stwierdzenia o kontuzji stopy... Ja dla mnie to krucho to wygląda bo chyba leżąc wiedziała, że coś jest nie tak - ma praktykę to wie. Zobaczymy ale ja niestety nie wróżę dobrze obu dziewczynom. Cóż Szwajcarzy z Crans M. znani są - zwłaszcza ostatnio z ryzykownych zabaw... Pozdro
    1 punkt
  46. W mojej ocenie lepsze aniżeli wszystkie obecne wypusty o charakterze CT, Curv, etc., przy czym od wielu lat konsekwentnie twierdzę, że rozwiązania proponowane przez Fischera najlepiej sprawdzają się w nartach slalomowych. Zarówno model SC jak i SL (FIS) z tamtego okresu uważam za narty wybitne, podczas gdy RC jedynie jako bardzo dobre. Obecnie konkurencja poszła mocno do przodu, a Fischer niestety stanął w miejscu, w zasadzie drepcząc dookoła tego co kiedyś stworzył. Obecne ich wypusty mnie osobiście nie pasują, w największym uproszczeniu mówiąc są bardzo kołkowate. Dlatego nie dziwi mnie fakt, że utrzymują w ofercie starą linię, gdyż w ciemno można przyjąć, że to będą najlepsze produkty w segmencie zwanym (cokolwiek by to nie znaczyło) cross-turn.
    1 punkt
  47. Hehe😆 Fajosko 🙂👍
    1 punkt
  48. Nie odczuwają, bo nie wiedzą co tracą. Viktor ma rację. Najlepsze co może być do nauczenia poprawnej jazdy na nartach to kilkudniowy kurs z doświadczonym i skutecznym w nauczaniu instruktorem. Pomagają wieczorna analiza filmików, nie tylko swoich, ale i innych. Wtedy najlepiej wychodzi co jest nie tak. Zresztą Viktor jest ewidentnym przykładem sukcesu takiego podejścia. Patrząc na jego postępy, np. na filmikach, które niedawno umieścił/przypomniał, widać szybką przemianę. I to w krótkim czasie. Jak na osobę nie całkiem młodą :), która startowała z niskiego poziomu, rezultaty są amazing. Nie znam żadnego narciarza, który jeździłby dobrze bez dobrego szkolenia a znam wielu bez niego, którzy jeźdżą kiepsko. Zostali na pewnym pozimie bylejakiej, błędnej jazdy. Nikt jej nie skorygował. Nie znaczy to, że nawet taka jazda nie sprawia im frajdy. Ale dobra technicznie dałaby ją jeszcze większą. 🙂 A Adrianowi poleciłbym właśnie udział w takim szkoleniu, np. z Tadeo od Viktora. I dopiero potem pomyślałbym o ew. zmianie czy uzupełnieniu sprzętu. Osobiście nigdy nie miałem drugiej pary nart, tzn. miałem, ale z nich nie korzystałem. Myślę, że druga parę jaką ew. dokupiłbym to byłyby szerokie pod butami narty off-piste do jazdy poza trasami. Ale ten sposób jeżdżenia już mnie nie dotyczy, choć w młodości sporo tak jeździłem. Często z koniczności, bo o ratakach wtedy nikt nie słyszał. 🙂 Ale lubiłem pojeździć np. po lesie. Z różnymi rezultatami. 🙂
    1 punkt
  49. Miras. To brzmi co najmniej dwuznacznie 😁
    1 punkt
  50. Wybieram się się tam w najbliższą sobotę i mam parę pytań o trasę. Ze względu na sytuacje, jadę przez Niemcy, czy jechać, tak jak nawigacja prowadzi przez Austrię, czy na Stuttgart,dalej, ale z pominięciem AUT. A drugie pytanie związane z transportem kolejowym  Furka, jak to wygląda w rzeczywistości, z tego co wyczytałem, w sb są odjazdy co godzinę od 6.05, czy są duże kolejki do platformy, itp. Byłbym wdzięczny za podpowiedzi, jadę do SUI pierwszy raz i takie atrakcje, jak transport koleją, to dla mnie nowość.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...