Paweł, nie mnie trzeba pytać, ale faceta. 🙂 To jego wyjście w górę jest może nieco bardziej zaakcentowane niż u innych b. dobrze jeżdżących, ale nie przesadne. Wynika z mechaniki i dynamiki jazdy na krawędziach i nie ma wiele wspólnego z klasycznym skrętem NW, gdzie odciążało się narty przez aktywne, wspomagane mięśniami wyjście tułowia w górę w celu późniejszego odciążenia nart i umożliwienia im obrotu wspomaganego jeszcze wbiciem kijka.
Daję po raz kolejny humorystyczny filmik z francuskiej komedii "Slalom niespecjalny", gdzie instruktor pokazuje klasyczny skręt NW. Sceny kręcone w Val d'Isere lata temu. Zarówno instruktor (autentyczny) jak i aktor niestety już nie żyją, choć zmarli całkiem niedawno. Dodajmy, że nasze określenie skretu NW jest mylące. Skupia się na pozycji a nie mechanice. Francuskie (a może i anglosaskie) flexion-extension jest dużo bardziej trafne.
A na koniec podaję przypadkowy filmik z jazdą włoskiego instruktora jadącego wg mnie idealnie średnim skrętem carvingowym. Niestety takie jeżdżenie jest rzadko możliwe na typowych zagęszczonych trasach.