Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 10.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. .. z pewnością- czyli trening czyni mistrza - - w latach 90' bywałem w Pekinie gdzie najwygodniejszym sposobem poruszania się na krótkie dystanse były rowerowe ryksze (pewnie jeszcze są).. kierowcy mieli zazwyczaj z przodu dwa "blaty" a łańcuch przerzucali palcami pomiędzy nimi...z zadziwiającą precyzją i szybkością..
    1 punkt
  2. Nie jest pomijalny. Jest mniej ważny od umiejętności ale (w szczególności) totalnym amatorom może pomóc i zwiększyć bezpieczeństwo. Autem 4x4 na zimowych oponach laik prędzej wyjedzie z ośnieżonego parkingu. Dobrym rowerem enduro trudniej się wywalić zjeżdżając z krawężnika. ;) Jak masz nasmarowane narty to nie musisz umieć odpychać się kijami na Zbójnickiej Kopie.
    1 punkt
  3. Cześć Cienki igiełki to kajaki na otwarte wody. Każda firma robi wiele modeli do różnych zastosowań i niektóre skrajnie się różnią. Nautyka to raczej źle użyte przeze mnie słowo bo ma znacznie szersze znaczenie niż odczytałeś ale dobrze odczytałeś moje intencje. A co do spływów...tak oczywiście, inaczej trochę bez sensu, no chyba, że bardzo konkretne rzeki zwałkowe, których na ciężko po prostu nie da się pokonać - wtedy można załatwić przewóz rzeczy albo jedzie się na konkretne odcinki, np jak pływasz na wodę, jak jest powodziówka itd. Na rowerze podobnie więc może tak nie ,śmiecimy... Pozdro
    1 punkt
  4. Cześć Ja niestety już nie pojadę tak jak jeździłem kiedyś ani tak jak dobrzy narciarze demonstratorzy - oczywiste, wiesz dlaczego więc nie ma co tłumaczyć. Natomiast uważam, że ten fakt nie odbiera mi wiedzy o nartach i narciarstwie w wielu aspektach, którą nabyłem przez lata jazdy, szkoleń, kontaktów, kursów i zwykłej praktyki w przeróżnych warunkach. Rozumiem, że dla niektórych - odbiera - jeżeli tak, to Ci będą się musieli pomęczyć, dopóki nie ogarną, że jednak gówno wiedzą. Zgadzam się Grzegorz, że jazda demonstracyjna i sportowa to dwie różne rzeczy i z Pawłem, że narciarz z solidną przeszłością zawodniczą to inna półka. Być może sam się trochę zakręciłem w tym temacie i rzeczywiście nie powinienem mieszać jazdy wyczynowej z popisami amatorskimi. Słuszna uwaga. Jeżeli uważam, że jakiś przejazd zawiera błędy to piszę i tyle. Nie wiem skąd taka jazda po mnie w tej kwestii. Pozdro
    1 punkt
  5. Nie rozmawiamy o pojebach w grupach zawodowych - tych eliminują bardzo restrykcyjne testy i badania.. Wróćmy do narciarstwa .. zapttaj @Adam ..DUCH czy po 2~3 miesiącach codziennego ujeżdżania pasjonującego stoku w Zwardoniu chciało by mu się na nim "pokozaczyć" i "przyszaleć"... .. uwierz mi Paweł- jedziesz po autostradzie na lotnisko do Eindhoven i mija cię kierowca z Zadupanowic pod Otwockiem... on jest tam częściej niż Ty
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...