Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
8 punktów
-
Mnie też nie, ale z kategorii "widzimisia" to bym sobie zamówiła Forszty z zającem 🙃 tymczasem jednak aspekt ekonomiczny przemawia za kolejnym wyjazdem na narty z nartami które mam 😉4 punkty
-
Dzisiaj w Val di Fassa warun mocno zimowy, opad śniegu wielkimi płatami, ma spaść 30 cm na stokach zostali najbardziej zapaleni, u góry widoczność słabiutka, ale niżej fajna jazda w kopnym śniegu. Alpe Lusia4 punkty
-
Wracając do głównego tematu. Carpani. Kolejne niszowe narty wykonywane w najlepszej znanej technologii i ze znakomitych materiałów. Idzie za tym oczywiście relatywnie wysoka cena. Czy są w jakiś sposób wybitne na tle innych? Nie, bo takich nart na Ziemi nie ma. Od wielu lat w produkcji nart nie zaszła żadna rewolucja która dawała by znaczącą przewagę nad konkurentami. Jednocześnie to mało wyszukana technologia którą dysponują wszyscy. Czy w takim razie nie są warte swojej ceny ? Dla jednych tak a innych nie i wszyscy mają "rację" Jeśli taka decha komuś "siądzie" do wagi, stylu jazdy, trafi w cechy które są dla niego ważniejsze od innych i wypełni nutkę wyjątkowości, może być doskonałym wyborem.4 punkty
-
Bez sensu te przekomarzania o cenach. W ostatecznym rozrachunku na portalach ze sprzętem używanym, da się kupić w przedziale 300-400 PLN narty, na których z powodzeniem da się jeździć. Reszta to subiektywne odczucia, za które jedni są w stanie dopłacić 1000 a inni 5000. Ciekawi mnie jednak, jak wypadliby najwięksi forumowi szpenie w konfrontacji ze światową elitą, uzbrojoną w narty za 300 zł... Macie jakieś przemyślenia?3 punkty
-
Cześć Jaki sztruks, Piotrek, przecież On tam pojechał oglądać ratraki przy pracy. Pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Pewnie ch___o tylko co to ma do tego? Jak ktoś chcę wydać na zabawki dużo pieniążków, to wyda dużo pieniążków. Nie boj się Szymek, narty to i tak jest zajebiście tani sport i nie mam tu na myśli nawet glajtów. Są goście, którzy wywalą ponad 100kEUR żeby sobie kupić szybowiec, do którego bedą dokładać kilka tysięcy rocznie, żeby polatać sobie na nim 100, może 200 godzin. To jest dopiero marnowanie pieniędzy. Info dla niezorientowanych: Tym razem to nie u mnie 😉2 punkty
-
Bardzo blado, wiesz dobrze o tym, podobnie jak alpejczycy na IO. Ja tam nikomu nie zaglądam do portfela, jak go stać, to niech ma, ale dziwi mnie jedynie, sprzęt za miliony monet, a na szkolenie za 2 klocki nie pojedzie, bo drogo w chuj. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jak widzę najlepszy wynik Anieli w PE wynosi 63 fis punkty, czyli mniej więcej tyle ile zdobywa w sprzyjających okolicznościach pierwszoroczny zawodnik, w zasadzie jeszcze dziecko na zawodach FIS w Druskiennikach, to dla tych mniej zorientowanych, co by mieli punkt odniesienia. W zawodach rangi PŚ czy PE może zasadniczo pojechać każdy wytypowany przez PZN, na PE to nawet chyba dosłownie każdy z licencją. To nie są ligi piłkarskie, gdzie na awans do wyższej trzeba wywalczyć, więc musi istnieć jakiś mechanizm, który powodowałby, że słabym zawodnikom nie będzie się opłaciło jeździć wśród najlepszych. Mechanizmem tym jest system rankingowy oparty na FIS punktach, który sprowadza się do tego, że startując w zawodach wyższej rangi nie będąc na to jeszcze gotowy, dostajesz straszny łomot i tym sposobem spadasz w rankingu.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
koniec wyjazdu - kilka forek wspominkowo trzeba było uciekać bo lawiny zaczęły wykolejać pociągi pomiędzy 12-18 lutym 2026 ............................2 punkty
-
2 punkty
-
5 lat i 10 miesięcy czyli wiek podobny i teraz pytanie, który to dzień dziewczynki bo w wypadku chłopca powyżej to był 4 sezon. Z kijkami od 5 dnia na nartach.2 punkty
-
Zrobiliśmy sellarondę pomarańczową + dojazd i powrót przez Alta Badia, gdzie stacjonujemy. Generalnie fajna zabawa ale nie obraziłabym się gdyby ludzi było o połowę mniej 😁na ogół nie było źle, ale kilka problematycznych punktów (wyciągi) było ze sporym kolejkami. Pogoda dziś klasycznie włoska:2 punkty
-
2 punkty
-
Tu mógłbyś się zdziwić. Możemy jako punkt odniesienia zerknąć na wyniki Gardenissimy w której często startują zawodnicy PŚ na swoim najlepszym sprzęcie. Więc rok 2024 Katarina Liensberger czas 3,47. Znany wielu forumowiczom Marek S. czas 4,33 Czyli 18% różnicy. Aktualna zawodniczka PŚ vel 72-letni amator !!! Posadźmy teraz Katarinę na złom za 300 i można by się zdziwić. Nie mówiąc już o takich amatorach jak np. Krzysztof Wsól ( 15 % do Katariny) czy kilku znanych mi innych . Idąc dalej, są zapewne na liście wyników Gardenissymy bardziej spektakularne zestawienia ale nie znam większości nazwisk. 15% to często mniejsze różnica niż notuje się w zawodach PŚ w pierwszej 30 setce. Nie twierdzę, że jesteśmy blisko najlepszych zawodników na świecie ale wielu z nas ( amatorów) potrafi jeździć naprawdę dobrze. p.s. na szybko zerknąłem na wyniki po pierwszym przejeździe SL podczas ostatnich Igrzysk. Pierwszego, od 30-tego dzieliło ponad 18 % różnicy czasu.1 punkt
-
Ano tylko tyle, że dowodzi braku logiki w licytacji za ile należy kupić narty. Za te same pieniądze jeden kupi 1 parę, inny 4, a jeszcze inny 20. Finalnie wszyscy będą szczęśliwi mimo, że nikt mistrzem świata nie zostanie 🙂 P.S. Powiedz lepiej co byś dołożył w customowej grafice, gdybyś o niej wiedział. Myślałem, że żeby docenić włoski klimat, to może jakaś miniaturka TP91 dobrze by tam siadła 😉1 punkt
-
Ale poza trasę wyskoczyć się nie dało, jak widać. Jak wrzucisz na wiosnę to zdjęcie - też nikt się nie zorientuje. Każda pogoda ma swój urok. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Forszty...? No to znaczy, że nasza poczucie narciarskiej estetyki w sensie sprzętowym jest na zupełnie przeciwnych biegunach. 🙂 Pozdro1 punkt
-
Wspomnialem już o nim w innym wątku, ale tu go wyróżniam. ARTE to telewizja franacusko-niemiecka (a więc niepoprawna wg niektórych polityków 🙂). Często ją oglądam, można też znaleźć ich materiały na YT. Ten o historii narciarstwa jest b. dobry. Dużo historii, dużo pięknych ujęć, niektóre wręcz fascynujące (przejazd słynnego freeridera 46 minuta), trochę nostalgii i humoru, np. jadący na końcu narciarz po piargach i skałach. Reportaż w wersji głosowej jest w dwóch wersjach: francuskiej i niemieckiej (Die Ski Saga). Ze zrozumiałych powodów podaję namiar na wersję francuską, bo francuski znam a po niemiecku nie panimaju. 🙂 Myślałem, że polskie napisy są niedostępne, ale można je włączyć (tłumaczenie automatyczne), choć ich jakość jest co najmniej średnia. Klikamy na ustawienia, wybieramy francuski (bo tylko taki wybór mamy), dalej klikamy na napisy, dalej przetłumacz automatycznie i wybieramy język polski.1 punkt
-
W moim przypadku, w zasadzie głównym argumentem był fakt, że nie biorę kota w worku, tylko coś na czym jeździłem. Kupując jakiekolwiek nowe narty (pomijam tanie marketówki, ale tego i tak bym nie brał), ciężko było by mi wydać jakiekolwiek większe pieniądze nie wiedząc co biorę. Używki to inna sprawa, bo do tysiąca złotych to w razie czego machnę ręką.1 punkt
-
jestem pewien że po takich 4 sezonach to już pruła by po czarnych alpejskich trasach1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzięki! Jaram się 😄 To prawda, dopiero teraz widzę jak ważna jest narta odpowiednio dobrana do odległości między bramkami. Ten trening GS to z Best Camp w Wańkowej, wieczorem rozstawiają ogólnie dostępny slalom na feriach. Dopiero jeden raz byłem, ale będzie więcej! Ten na stromszym, to u nas w Przemyślu jest rozstawiany. Zapisałem się do klubu KN Przemyśl SKI. Na 3 razy, nawet jeden raz pomagałem ustawiać.1 punkt
-
A bo żeś z jakiejś takiej dziwnej perspektywy zdjęcie zrobił, zapomniałem że na dole słupy idą po trasie. To krzesło tak długo jedzie, że się zapomina jak wygląda wsiadanie 😉 pozdro1 punkt
-
Ja byłam zadowolona ze środka do prania odzieży motocyklowej S100: https://allegro.pl/oferta/s100-srodek-do-prania-odzezy-motocyklowej-technical-fabric-leather-300-ml-15074867673 Sprawdził się lepiej niż Nikwax, jest przeznaczony do prania odzieży tekstylnej i skórzanej, mamy ubrania motocyklowe z jasnymi wstawkami i tam bardzo widać zabrudzenia- byłam zaskoczona że się sprały. Nie zaszkodzi potem zaimpregnować dodatkowo kurtkę membranową.1 punkt
-
Mam te wiazania z troche starszymi masterami. Oficjalnie nie sa kompatybilne, ale buty z gripwalk weszly i wypinaja. Gdzies czytalem ze kompatybilność mozna uzyskac wymiana płytki AFD w przednim wiazaniu, ale nie znalazlem czym sie roznia. Pewnie ta do grip walk jest ciensza.1 punkt
-
Ja używam szarego mydła, scieram je na tarce, rozpuszczam w ciepłej wodzie i ładuję do pralki, oczywiście kurtkę też.1 punkt
-
Ja jebie. Chyba każdy lubi coś wartościowego poczytać, ale nie w takiej konwencji nudziarza. Inwokację jak wrzucę to polakujesz? - to jest Twój tok rozumowania. Nie wiem, dla jakich nawiedzeńców to wrzucasz. Piłuj się dalej z tymi Twoimi tekstami.1 punkt
-
1 punkt
-
Tak wygląda Janku raj narciarski 😄 dzięki za piękne fotki1 punkt
-
Zdaje się, że temat zaorałeś ty z Johnym. Ja jedynie na uszczypliwą uwagę Johnego odpowiedziałem ironią. Czepiałem się przelicznika na 4 pary "zwykłych" nart. Po co to komu? Dalej już grały wasze kompleksy. W twoich gównach nie zamierzam się taplać. Lubisz to nie będę ci przeszkadzał.1 punkt
-
Ja tak sprawdzam każdą nartę którą ostrzę. p.s. Tylko jak masz tipsy, nie polecam tego robić 😉.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Mój syn w wieku 6.5 roku samodzielnie prowadził grupy młodzieży (do 12 roku życia) po dolomitowych trasach, bo był samodzielny a nie wiedziony na smyczy jak piesek. Jak ktoś chce sobie pojeździć to niech sobie jeździ sam a nie z dzieckiem a jak jeździ z dzieckiem to niech jeździ z dzieckiem a nie z dzieckiem na smyczy. Napisał Wam Adam, ja dodałem ale... jak zwykle. Wyobraźcie sobie, że macie do pasa przypięte dwie linki, które trzyma jadący za Wami gość mający 4 metry wzrostu i ważący pół tony - to mnie więcej takie proporcje - szarpie was gdy ma na to ochotę, gdy jemu się wydaje, że powinien albo bo po prostu przytrzymało mu nartę - dokładnie tak jak pieska na smyczy gdy nie chcemy aby gdzieś pobiegł. Ale najgorszy jest ten przekaz - nie umiesz, nie ufam ci itd. Smycze to jedne z większych koszmarów na stokach. To samo pisałem już tu na forum pewnie z 10 czy 15 lat temu ale jak widać temat powraca. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Aczkolwiek nie ukrywam, że dostałem pewną zniżkę z tytułu bycia pierwszym posiadaczem nart Carpani w Polsce 🙂 Detale zostawie dla siebie 😉 Kurwa nie mogłem się powstrzymać po tym Valmalenco i musiałem to zrobić 🤩😍 To było silniejsze ode mnie 🤗1 punkt
-
1 punkt
-
Trochę nie kumam. Marta jest urocza, zabawna i znakomicie jeździ na nartach. Czego chcieć więcej?1 punkt
-
Kiedy ostatnio spędzałam czas w karczmie, jedna rodzina wzbudziła moje szczególne zainteresowanie. Ojciec, matka, dwie nastolatki i młodsze dziecko (ok. 7 lat). Z ich rozmów (między sobą) wywnioskowałam, że ojciec potrafi jeździć i uczy trójkę dzieciaków. Nastolatkom idzie na tyle dobrze, że "jeżdżą już u góry", a młodsze "też by tam chciało jechać", ale ojciec powiedział, że "ty jeszcze na oślej słabo sobie radzisz". Z tych rozmów słychać było, że wszyscy są zafascynowani narciarstwem. A potem zaczęli się zbierać na stok... Kiedy wszyscy założyli grube czapki, a na to kaski pomyślałam, że chciałabym zobaczyć, jak jeżdżą. No i miałam okazję poobserwować te poczynania: - Nikt nie miał kijków. - Jedna z nastolatek chyba bała się zjeżdżać, bo za każdym razem, albo z ojcem, albo z drugą nastolatką zjeżdżała... trzymając się za ręce (jak para). - Bardzo chciałam zobaczyć, jak ojciec jeździ na nartach. Czekałam na samodzielny zjazd i nie zawiodłam się. Jechał dokładnie tak, jak się spodziewałam. - Najmłodsze dziecko jeździło tak jak reszta, ale przynajmniej samodzielnie. - Na koniec matka postanowiła poprawić sobie klamry w butach. Zdjęła narty i usiadła tuż przy alejce do orczyka z wyciągniętymi nogami. Przy okazji ucięła sobie dłuższy odpoczynek. Ps. Kiedy ich obserwowałam w karczmie sprawiali wrażenie bardzo sympatycznych ludzi. Mogłabym mieć takich sąsiadów. Wydaje mi się, że oni nie wiedzieli, że można wynająć instruktora na stoku. Mało tego - jestem przekonana, że ten ojciec nie ma pojęcia, że nie potrafi jeździć na nartach.1 punkt
-
@zając My jak widzę niedaleko od siebie. Dzisiaj na wniosek różnych kobiet z grupy, mimo utyskiwań moich, a potem to już wszystkich, objechaliśmy Sella Ronda. Piękne widoki, ale narciarsko bryndza i sporo ludzi. Rano jeszcze dobijało zachmurzenie i śnieg, z mgłą. Na szczęście potem się rozpogodziło. Jakieś poczucie jest, że więcej na krzesłach i w gondolach, niż na nartach. Będę unikać. A tyle fajnych ośrodków w okolicy.1 punkt
