Ten pierwszy rowerzysta, też starszy gość, odmówił. Ja nawet się nie zastanawiałem bo szkoda mi czasu na takie sadowe przepychanki, które i tak prawdopodobnie bym przegrał. Przepis dotyczący zapór kolejowych sprzężonych ze światłami uważam za przesadnie surowy. Zapora jest już całkiem otwarta a światło potrafi być czerwone jeszcze przez kilka dobrych sekund. Nawet ich o to pytałem a oni tłumaczyli, że nawet po całkowitym otwarciu zapora może znów opaść, bo coś się w sytuacji zmieniło i dopiero zmiana świateł na zielone warunkuje, że tak sie nie stanie. Mętne jak cholera. Jak długo żyję jeszcze nie widziałem żeby zapora po otwarciu natychmiast się znowu opuściła.
Dobra, przyjmuję jednak, że dura lex sed lex i trzeba sie do niego stosować. Ale prócz prawa jest jeszcze zdrowy rozsądek i trochę inna jest sytuacja rowerzysty czy pieszego a inna samochodu. No i sposób kontroli z zaczajonymi za krzakiem sokistami świadczy nie tyle o dbałości o bezpieczeństwo, co o chęci dorwania ofiary. Będą mogli wykazać, że działają. A ja na przyszłośc muszę być bardziej czujny i lepiej wypatrywać ew. sokistów. 🙂