Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
  2. Jestem świeżo po 3 dniowym szkoleniu z Markiem na Złotym Groniu – technika punktowa i kompensacyjna. Powiem tak – zaciekawiło mnie to. Czułem frajdę z jazdy, odpoczynek na nartach, czucie ciała, nowe doznania, odpoczynek. Fakt, gdy w pierwszy dzień Marek kazał nam poluzować buty pomyślałem zwariował, jak będę czuł nartę, przejście w skrętu w skręt itd. Przecież w luźnych butach będzie spóźniona reakcja. Nic takiego nie było. Przez 3 dni jeździliśmy w poluzowanych butach i w ogóle mi to nie przeszkadzało. Być może to styl jazdy. Być może praca poszczególnymi częściami ciała – nie wiem. Paputki sprawowały się super i nie czułem żadnego dyskomfortu. Jeżdżę jakieś 30 lat tradycyjnie i nie wyobrażam sobie tej jazdy w poluzowanych, a nawet w miękkich butach – a tu się dało. Ktoś poruszał kwestię jazdy na stromych i szybszych stokach – też Marek mówił jak to mamy robić, nie jest to już czysty styl, który promuje, ale da się i jeździ się inaczej niż dotychczas. Teraz czeka mnie „ciężka” praca, żeby tę technikę lepiej poznać, nauczyć się jej i nie łączyć ze starą – może to być trudne wyzwanie, ale spróbuję. Jazda „na luzie” którą Marek promuje jest mega relaksacyjna, swobodna, bez walki z nartami, ze stokiem, z butami. Jeszcze sam nie jeździłem po szkoleniu, jutro poćwiczę już z głowy – napiszę jak wyszło.
    1 punkt
  3. To jak masz/używasz narty z wiązaniami nie dostosowanymi do GripWalk to pozostajesz na zwykłych podkładkach, one są "kompatybilne" i z takimi i z takimi wiązaniami. Odwrotnie to już nie działa.
    1 punkt
  4. Trasy 110,108,104 . Ta pierwsza nie wiem czemu czerwona, następne wąskie płaskie dojazdówki, choć w jednym miejscu była fajna rynna🙂
    1 punkt
  5. Trasa 102 zaliczona - fajna, połamana niebieska 🙂
    1 punkt
  6. +1 na górze. Zaczynamy 🙂
    1 punkt
  7. Cześć. Jeśli ktoś, kto jeszcze nie był w ośrodku spojrzy na mapę, to pierwsze co pomyśli - same łatwe niebieskie trasy, "niski" ośrodek. W rzeczywistości większość tych niebieskich ma na prawdę strome odcinki i np. w Livigno to już by widniały jako czerwone. Fakt, jest też sporo wypłaszczeń i tras - typowych wąskich łączników. Dzisiaj rano zapowiadało się fantastycznie, pogoda jednak od około 10 się zmieniła, przełożyło się to mocno na warunki na trasach i widoczność. Wybraliśmy się dziś na nartach z Leogang do Saalbach żeby wciągnąć się tam do Schattberg Ost i piękną, długą trasą 2,2a zjechać do Vorderglemm a stamtąd już kierować się z powrotem do Leogang. Niestety na miejscu okazało się, że Schattberg X-press II jest zamknięty z powodu mocnego wiatru. Mam ogromny niedosyt, że nie udało się tam wjechać. Po stronie Leogang można też zauważyć, że jest mniej narciarzy. Plan na jutro to tak, jak już wspomniałem - oględziny Fieberbrunn (jak ekipa nie wymięknie). Jeśli pogoda pozwoli to oczywiście wrzucę foty. Dziś na foty nie było warunków. Pozdrawiam
    1 punkt
  8. Hej, A ja znowu zapodam trochę martyrologii i przemyśleń. W dawnych latach, zwłaszcza podstawówkowo licealnych miewałem buty nieco za duże. Wynikało to głownie z tego, że człowiek rósł no i realiów lat 70-tych i 80-tych. Potem miałem już dobrze trzymające ale ciut większe - wynika to mojego kształtu stopy - jest raczej wąska ale bananowo wygięta i do tego z dużym palcem do przodu i w bok. udawało się złapać buta który był na tyle długi, że w tego palca nie napierdzielało ale za to na tyle wąski, że się stopa klinowała i obywałem się bez ingerencji w skorupę. Buty skiturowe miewałem nieco większe - mrozy i czasami konieczność przebywania w nich po kilkanaście godzin. Około 2000 lub 2001 roku wkurzony ciągłym dyskomfortem przy przesiadaniu się z sportowych butów zjazdowych w turowe porozdawałem cały sprzęt zjazdowy zakładając, ze jak będę jeździł tylko w turowych to się w końcu przyzwyczaję. I tak się poniekąd stało. Następne buty stricte zjazdowe kupiłem dopiero w styczniu 2020 (i resztę sprzetu takoż). Oczywiście buty skiturowe butom skiturowym nie równe i w stajni były nawet takie freerideowe o flexie 130. Ale przez pierwsze 3 sezony miałem stare Dynafity TLT 3 takie jak załączonym zdjęciu (zdjęcie ściągnięte z https://wildsnow.com/8668/dynafit-ski-boot-tech-1994-history/) tylko moje były niebiesko szare. W porównaniu z dzisiejszymi nawet ultralekkimi cudeńkami to te buty miały trzymanie ujemne. Klamra na śródstopiu miała tak, że poziom zaciśnięcia przekładał się głownie na ból w stopie bo zwiększenia trzymania nie zaobserwowałem. System przepinania z chodzenia do jazdy blokował buta tylko na odchylanie w tył, w ogóle nie blokował do przodu. Kapeć też był mocno kapciowaty (to ten opisany inner boot dynalite na skanie strony katalogu z podlinkowanej strony Wildsnow). Idąc tokiem myślenia "purystów" to się na takim sprzęcie (o nartach nawet nie pisze bo to były takie lekkie klepki) powinienem zabić. Tymczasem pojeździłem, zwiozłem iluś połamańców, ba nawet w jakichś organizacyjnych gigantach się startowało (i nawet nie byłem na końcu stawki). Mam nawet wrażenie, że ten czas był z pożytkiem - nabrałem znacznie większego wyczucia równowagi. Cóż każda próba oparcia się na butach kończyła się tragicznie, więc jak pisał klasyk "byt kształtuje świadomość".... O innym zdarzeniu związanym z próbą oparcia się opowiadałem w czasie tej krótkiej chwili w Halce w Zwardoniu ale to były jeszcze starsze buty: Tak jeszcze wracając do Dynafitów to a 'propos stromych stoków to dało się w nich zjechać z chyba najpiękniejszej narciarsko góry jaką znam (Königspitze): Oczywiście nie jestem zwolennikiem tezy, że buty mają być za duże. Sam obecnie nawet buty skiturowe mam dopasowane na maksa (ale skorupa jest mocno zmodyfikowana). Natomiast, tak jak pisałem wyżej, doświadczenie z niekoniecznie super trzymających nogę butów może wnieść dużo pozytywnego do rozwoju narciarza. Pewnie jest też druga strona medalu - te lata w sprzęcię "nie zjazdowym" trochę mi wypaczyły technikę, do tego obniżyło mi się zaufanie do sprzętu - po powrocie na sprzęt zjazdowy jeżdżę dużo wolniej i ostrożniej (nawet biorąc poprawkę na zmiany wynikające z peselu). Patrząc tak z boku to mam wrażenie, że znakomita większość, nawet dość dobrze jeżdżących "wisi na butach".... K.
    1 punkt
  9. Cześć. Brak mi słów na dzisiejsze warunki... Chyba jesteśmy w niebie😂😋 Na górze -5. Trasy miodem i mlekiem polewane 😁 a i bym zapomniał - pustki na trasach.
    1 punkt
  10. Dzień bardzo udany, bardziej niż mogło się zapowiadać rano. Sporo pojeżdżone, ale warunki na trasach dla naszej ekipy nieprzychylne, bardzo miękko. Mi się w sumie zaczyna podobać taka jazda w muldach, choć miejscami było ciężko 😉 Trasy w większości bardzo szybko się degradowały pomimo tego że ludzi nie było aż tak dużo jak na niedzielę. Dolina w Leogang przepiękna, choć jest na uboczu całego ośrodka. Jedną z tras polewali wodą i była wyłączona.
    1 punkt
  11. Spindl w sobotę - wszystko otwarte oprócz orczyka na trasie fis gdzie szykują już się do pucharu świata
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...