Ja tam nie wierzę w takie szufladkowanie. Teoretycznie każdy jest inny. Ale....😅
Kiedyś w Wąwozie Homole znaleźliśmy portfel i telefon. Telefon po czasie zadzwonił , odebrałem, umówiłem sie z gościem na odbiór w Szczawnicy. Z Portfela nie zniknęła nawet złotówka, telefon nietknięty. Wziął wszystko i mówi zobaczymy czy cos tam zostało. Nawet flaszki nie postawił miał wypasioną furę i rejestrację KR 🤷♂️
Ale innym razem w Poznaniu też znalazłem portfel z kasą i wieloma dokumentami i dostałem znaleźne, a tam niby tez sknery. 😉