Tylko jeszcze musi tą drogę dobrze poznać, bo zimą na rowerze z nartami to nie ma miejsca na błądzenie...
PS
Tak to jest jak się oszczędza na siodełku i kupuje dziurawe.
pozdro
Dzięki! Nie za droczenie się i punktowanie Mitka a za wykop wpisu Freda. Moje Harrakiri też było zamknięte muldy mega głębokie ale miękko… sprawdziłem organoleptycznie ale tam się łatwo wstaje jak nogi poniżej głowy;-)