Tomek, pełna zgoda, co do stopniowania właściwości nart. Ale pytanie brzmi co użytkownik z tych nart może wykorzystać i w jakim %. Po jakim czasie ta narta go zajebie i kiedy jazda zmieni się w ślizganie. Do ślizgania wystarczą byle jakie narty, komórki są zbędne. W pełni się zgadzam z Mitkiem a propos jazdy dynamicznej z zaangażowaniem na nartach specjalistycznych jakie są SL. 4h to max i to dla bardzo wprawnych i przygotowanych fizycznie narciarzy. Sam kupiłem komórkę SL z prozaicznej przyczyny, bo to najlepsze narty do jazdy z pazurem. Sporo obecnie mam wyjazdów na 4h i tu się sprawdzą znakomicie. Na cały dzień wolę jednak narty bardziej „przyjazne”. Różnica między SL sklep a komórką jest ogromna. Komórki wymagają odpowiedniej dynamiki jazdy, a w SL sklep trzeba celowo popełniać błędy, aby jakąś namiastkę komórek z nich wykrzesać. Ktoś, kto twierdzi, że może cały dzień na takich nartach dynamicznie jeździć, to pierdoli głupoty, albo cały dzień się ślizga, albo jeździ 2-3h a potem się ślizga. Nawet osoby o wysokich umiejętnościach doskonale wie kiedy była jazda na wysokim poziomie a kiedy zaczęła się rzeźba w gównie, mimo iż może to wyglądać wizualnie bardzo dobrze, to Ona wie, że tak nie jest.
pozdro