To już teraz miksuj tak np. co drugi, albo wręcz niesymetrycznie, sytuacyjnie, zależnie od liczby osób na stoku, dużo to wąski ślad, rozluźnia się, to od razu szerzej. Jesteś jak widać na to gotowy.
To może być kwestia niezbyt stromej górki, zobacz też jak Paweł dokręca, jak długo jedzie nieco w poprzek stoku, jak wcześnie zaczyna nowy skręt i tylko przez względnie krótki czas jedzie w linii spadku stoku. Ja niestety też mam tę przypadłość i bez dokręcania skrętu trudno opanować prędkość, zwłaszcza jak staje się niekomfortowa. Bo absolutnie mam też przekonanie, że inna osoba na moim miejscu spokojnie by z tą prędkością jechała dalej sobie kręcąc. Być może odchylasz się też do tyłu, co powoduje gorszą kontrolę i przyspieszenie. Bez filmu trudno coś napisać.