Możliwe, choć mało pradopodobne. Tam jest ograniczenie do 50 km/h, ale faktycznie większość jeździ niestety szybciej. Niektórzy dużo szybciej. Kilka lat temu zginęła tu dziewczyna najechana na chodniku przez pędzący samochód. Była na spacerze z chłopakiem, planowali ślub. Do dziś przypomina o tym mała przydrożna kapliczka ze zdjęciem dziewczyny i napisem, który łamie serce i brzmi mnie więcej tak: "Szalony kierowco, zabrałeś mi życie, zabrałeś mi wszystko."
A kończąc ten smutny wątek. Gdy czytasz lub słyszysz o wypadku gdzieś tam robi ci się przykro, ale gdy widzisz naocznie skutki takiego wypadku, rozwalony, leżący na ziemi motocykl, pokiereszowany przód samochodu w uścisku z motocyklem, porzucone kaski, plastikowe fragment osłon, jakieś drobne elementy rozrzucone dookoła to przez kilka dni nie możesz pozbyć się tego widoku z głowy. I świadomości jak niewiele trzeba by...