Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.09.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. ..niedługo bez AI do kibla nie pójdziecie bo nie będziecie wiedzieć po co
    5 punktów
  2. Cześć Dzisiaj chcąc pojechać w koło komina skorzystałem z zaproszenia Adriana i podjechałem do Leśnogóry. Dzięki serdeczne za miłe przyjęcie, wspaniałe ciasto i kawkę. Przepraszam za jaranie i gadanie bez przerwy. Serdeczne pozdrowienia dla Żanety i Szanownej Mamy, które widziałem przez moment mijając się z nimi na drodze. Bardzo fajnie spotykać takich ludzi jak Wy. Trzymaj się serdecznie
    5 punktów
  3. Tak, wiem - zabrakło przecinka i wyszło, że ja jestem debilem:). W każdym razie prosiłbym, aby nie wykorzystywać komunikacji ze mną do obrażania innych. Dla mnie @grimsonnie jest debilem, ma tylko inne zdanie na niektóre tematy i nie wykluczam, że w przypadku rozbieżności zdań to ja się mogę mylić, a nie On. @grimson- odnośnie OPP - w zasadzie wiem o co Ci chodzi - wciąż zdarzają się kierowcy, którzy widząc radar (w takiej czy innej formie) zachowują się irracjonalnie. Wg mnie jednak wynika to nie z kontroli radarowej, tylko z wpajania użytkownikom dróg przez niektóre środowiska (nazwijmy je "wolnościowymi"), że celem radaru jest wrobienie kierowcy w mandat (w czym Ty w tym wątku wiedziesz prym). Jeżeli do świadomości takich użytkowników dróg dotarłaby informacja, że wystarczy po prostu jechać przepisowo i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się jakimikolwiek kontrolami, to nie będzie stresu. Jeśli zatem chcesz, aby na drogach nie było bzdurnych hamowań w miejscach pomiarów, to zmień narrację i wszytskim wokół powtarzaj, że wystarczy patreć na znaki i jechać przepisowo, bo to Ty podsycasz ten strach, a radarów stacjonarnych i OPP będzie tylko więcej.
    4 punkty
  4. Odnośnie prędkości 80-100 km/h na drogach szybkiego ruchu o bardzo dużym natężęniu ruchu, poniżej podsumowanie co na ten temat piszą specjaliści (podsumowane przez AI). Ja rozumiem, że na chłopski rozum jak szybciej jedziesz to szybciej dojedziesz. W warukach laboratoryjnych być może tak, ale w praktyce nie zawsze. Nie znam konkretnie przypadku A4 koło Wrocławia, ale zakładam, że chodzi o poniższy przypadek. Jeżeli porównujesz płynność ruchu na tym odcinku sprzed wprowadzenia OPP i wydaje Ci się że pomiar pogorszył sprawę, to może po prostu istotnie zwiększył się ruch na tej trasie, więc nawet jego uspokojenie nie pomogło? Dodatkowo wpływ na percepcję mogła mieć pandemia - OPP na tym odcinku wprowadzono w 2023 roku, czyli w momencie gdy samochody tłumnie zaczęły wracać na drogi po długim okresie ograniczeń w przemieszczaniu się. Nagle zaczęło się korkować, więc to wina OPP... I jeszcze jedno - jadąć przez Wiedeń w Alpy/Dolomity (Ty zapewne jeździsz przez Niemcy) napotyka się dynamiczne ograniczenia prędkości wynikające z dużego ruchu. Wyjeżdżając z miasta na południe, autostrada ma chyba z 5 pasów a ograniczenie jest właśnie 80 lub 100 km/h. Wszyscy spokojnie jadą tym samym tempem, bo wiedzą, że dzięki temu dojadą szybciej. W Polsce musi nastąpić zmiana mentalna (co zresztą już się dzieje, bo więcej ludzi przestaje się z zasady głupio spieszyć i jest więcej jedżących spokojnie). Z punktu widzenia inżynierii ruchu, przy dużym natężeniu pojazdów optymalna prędkość na drodze szybkiego ruchu (autostradzie lub drodze ekspresowej) wynosi zazwyczaj od 80 do 100 km/h. W takich warunkach kluczem do sprawnego przemieszczania się nie jest maksymalna dopuszczalna prędkość pojedynczego auta, ale maksymalizacja przepustowości drogi (liczby pojazdów, które mogą przejechać przez dany przekrój jezdni w ciągu godziny). Dlaczego "wolniej" oznacza w szczycie "szybciej"? Zależność tę opisuje podstawowy w inżynierii ruchu model relacji między prędkością, gęstością a natężeniem ruchu (tzw. diagram fundamentalny przepływu ruchu). 1) Zasada bezpiecznego odstępu: Im szybciej jadą samochody, tym większy odstęp (w metrach) muszą między sobą zachować kierowcy, aby móc bezpiecznie wyhamować. 2) Spadek przepustowości przy 140 km/h: Przy maksymalnych prędkościach (np. 140 km/h) „dziury” czasowo-przestrzenne między autami stają się tak duże, że droga mieści znacznie mniej pojazdów w tym samym czasie. Jeśli natężenie jest ogromne, a kierowcy próbują jechać szybko, dochodzi do tzw. efektu harmonii (nagłe hamowania, fale stop-and-go) i w konsekwencji – paraliżu trasy. 3) Punkt krytyczny (80–100 km/h): W tym przedziale prędkości fizyczny dystans potrzebny do bezpiecznego zatrzymania drastycznie maleje, co pozwala autom jechać bliżej siebie. Jednocześnie prędkość pozostaje na tyle wysoka, że strumień pojazdów płynnie i masowo przemieszcza się do przodu, osiągając maksimum przepustowości jezdni.
    3 punkty
  5. 1. OPP w obszarach zabudowanych, osiedlach, przy szkołach jest bez sensu - cała logika działania polega na zmierzeniu czasu przejazdu z punktu A do B na jakimś konkretnym, niezbyt krótkim odcinku. Ja sobie wyobrażasz takie pomiary w gęstej sieci ulicznej gdzie punktów rozpoczęcia pomiaru i jego zakończenia możesz mieć kilkadziesiąt (bo ludzie mogą jechać z w różne miejsca)??? Efekt będzie taki, że Ci jadący całym odcinkiem będą się stosować do limitu, ale pozostali wjeżdżający na kontrolowany odcinek gdzieś w środku lub wcześniej z niego zjeżdżający już niekoniecznie (bo ich OPP nie zmierzy). 2. Pisałem już wcześniej, że wg mnie OPP zniechęca ludzi do siedzenia na zderzaku, bo i tak sporo szybciej się nie pojedzie. 3. Nie będę już wrzucał danych z AI:), ale możesz sobie sprawdzić o ile wzrósł ruch na omawianym odcinku A4 w ostatnich latach oraz jak wpłynęło wprowadzenie OPP na liczbę zdarzeń drogowych (podpowiem - mimo wzrostu ruchu, ilość wypadków i kolizji spadła). To w zasadzie tyle ode mnie w tym wątku. Jak na mnie, i tak poczyniłem mnóstow postów. Chciałeś rozmawiać merytorycznie - mam nadzieję, że było i choć trochę przekonałem Cię, że nie taki OPP straszny jak go malują... pozdrawiam, Karol
    2 punkty
  6. Poczytajcie testy z jazdy z tempomatem lub bez 😁 w górach oszczędność 2...3% na płaskim to samo lub nawet mniejsze spalanie
    2 punkty
  7. Mitek chyba coś tu chyba nie zagrało 🤣. Przeczytaj jeszcze raz pierwsze zdanie.
    2 punkty
  8. Jeżeli ktoś ma z tym problem to nie jest kierowcą tylko zwykłą pizdą. Ja bardzo rzadko korzystam z tempomatu bo... spalam mniej paliwa, na przykład. Dyskusja z debilami nie mającymi pojęcia o jeździe samochodem o samochodach i jeździe nimi jest dużym błędem Mario. Mówiłem Ci już nie raz.
    2 punkty
  9. Ja bym to zlot treningowy lub zlot próbny nazwał 😉 Nie ma problemu, dajcie znać wcześniej ile Was tam bo może w stodole trza będzie uprzątnąć...😜 Ale lepiej się na "dojechaniepozlotowe" szykujcie na Chopoku😎
    1 punkt
  10. Nie no ja nie widzę problemu, żeby przed zlotem zrobić u Ciebie „międzyzlot” albo „przedzlot” jak ktoś woli 😉
    1 punkt
  11. Trza mieć jaja do tego czy innego a każda która sprawdziła znalazła wydmuszki 🤪 w europie już takich głupich nie ma więc obszar poszukiwań na razie poszerzony o desperatki w Azji 😁
    1 punkt
  12. No to jaki to problem przejść na JDG i B2B? Nikt Ci tego nie może zabronić, jedynie obecny pracodawca może się na taki układ nie zgodzić. Przecież to proste. Otwierasz firmę w grudniu na progresywnym podatku, a w 2028 przechodzisz na ryczałt. Na progresywnym kupisz wszystko co Ci się zamarzy na firmę, a od 2028 będziesz trzepał kasę na min ZUS-ie i podatku. Bajlando. pozdro
    1 punkt
  13. Cześć. W końcu się doczekałem Ciebie! 😉 Zapraszamy częściej i na dłużej. Trochę żałuję, że tak szybko uciekłeś bo sporo tematów jeszcze jest do poruszenia. Ja jestem dobrym słuchaczem a Ty ciekawe rzeczy opowiadasz więc wszyscy zadowoleni😉 I nie takie rzeczy pod tarasem się już jarały także luzik 😆 Następnym razem proponuję trasę spokojniejszą ale dłuższą przez Wyszków. Jestem bardzo zadowolony z ostatnich dwóch tygodni - wizyta u Marka, później Adaś z Iwonką wpadli do nas , teraz Mitek. Po prostu ŚWIETNI ludzie ! Wszystko kręci się wokół nart ale nie narty są tu jak widać najważniejsze. Dziękuję Wam i dużo zdrówka życzę.
    1 punkt
  14. ja akurat sporo na temat modelu ruchu sporo czytałem, ale nie chciało mi się mojej wiedzy samodzielnie podsumowywać:)
    1 punkt
  15. Zgadza się ... niezbyt częste zjawisko
    1 punkt
  16. W Austria się dobrze jeździ na autostradzie przynajmniej osobiście nie zauważyłem tam jakiś odchyleń od normy ale Holandia dla przykładu i tu na prostej płaskiej z 5 pasami na OPP często dochodzi do kolizji za każdym razem kiedy jestem widzę gdzieś na poboczu że jeden drugiemu wjechał w dupsko i bez znaczenia w którym regionie tego kraju jestem choć tu problem jest inny ograniczenie do 100 gdzie ludzie usypiają albo są mega rozkojarzeni przy tej prędkości ,kraj się mega korkuje i często są zmiany tego ograniczenia żeby jakoś to odkorkować dodatkowo to już jakaś patologia ostatnich czasów zmiana pasa bez kierunku ale to już inny debilizm świeżych i nie tylko kierowców -dziwna moda jazdy bez 🤷‍♂️
    1 punkt
  17. Również nie korzystam tak samo jak z yanosika czy jakiegokolwiek wspomagacza informującego o fotografach zresztą w takiej np Austrii co zakręt to inna prędkość na znakach i człowiek by zwariował jadąc na tempomacie dodatkowo uważam podobnie że jazda bez to oszczędność paliwa ale trzeba umieć jechać,pełna zgoda .
    1 punkt
  18. Jak liczyłeś koszty jdg, to brałeś pod uwagę urlop (podczas którego nie zarabiasz) i jakieś ewentualne L4, czy tylko policzyłeś swój obecny dochód czy przychód jakbyś wystawił fakturę?
    1 punkt
  19. Moim zdaniem brakuje przecinka...
    1 punkt
  20. Paweł, od tyłu. Na automat i manual są 2 różne kategorie. Jak robisz na manual, to masz na manual i automat, jak na automat, to tylko automat. Prawo jazdy zdajesz na manualu lub automacie, w zależności jaką kategorię robisz. Twoja propozycja stosowana m in. W Austri, powinna być także dostępna w PL. W AT także rodzic z określonym stażem po krótkim kursie może we własnym zakresie szkolić i jest to traktowane jak odbycie kursu przez kursanta w pełnoprawnej szkole Nauki Jazdy. Jestem hipokrytą, ale w Milwaukee jest nieco inne prawo 😉, a jako kochający ojciec uczę jazdy syna na sposób austriacki. Zaczął z grubej rury, Peugeot Boxer w manualu bez żadnej elektroniki wspomagającej. Jedyne ułatwienie to 2 lusterka. Vką też jeździ, z przyczepą też. Ale on jest fanem motosportu i sporo jeździ w virtualu. Tam jeździ wszystkim od F1 do Troka przemierzając Stany. Poza tym On ma bardzo wyważony charakter. Jeśli miałbym cień wątpliwości, to nie pozwoliłbym mu prowadzić, ale chłopak potrafi i ma czucie gabarytu. Przepisy zna, bo jest po kursie teoretycznym. Brakuje zajęć praktycznych, więc postanowiłem, że dam mu szansę. Siedząc jako pasażer, ani razu nie miałem obawy i nie czułem nerwowości w jego jeździe. Jeździ jak każdy z nas. Oczywiście, teraz będzie jeździł tylko na kursie, bo w nowej szkole ma charakter cyklicznej jazdy. Dostał cały grafik wszystkich jazd. Ponadto Mileakuee jest całe rozkopane i 40 to maks. Ale jest rondo i 1 światła, od ruchu wahadłowego co prawda, ale jednak. W niedzielę byłem w firmie, bo miałem pełną pakę kartonów z budowy, a pod nimi rowery. Przy okazji był wspólnik, bo jego dzieciaki sprzątają nasze biura za kasę. Niech się uczą życia. Mamy rampy załadunkowe Tir ale jedna ma podjazd dla busów. Maksowi kazałem podjechać pod bramę, podjazd jest szerszy od busa może o 10cm, ale dał radę. Wspólnik powiedział, że nie odważyłby się tam wjechać i to tyłem. Proszę mnie jebać, z góry dziękuję. pozdro
    1 punkt
  21. Cześć Paweł, możesz zdawać na automacie, ale potem możesz jeździć tylko automatem, tak przynajmniej mówi moja córka, która zdała 2 miesiące temu na prawo jazdy. Marek, jakiś absurd z tą szkołą, zarówno mój syn jak i córka mieli jazdy co najmniej raz w tygodniu. pozdro
    1 punkt
  22. No i oczywiście manipulujesz, bo nie masz o tym pojęcia, przyznać do niewiedzy się nie potrafisz, ale to nie nowina. Twierdzisz że płacisz, ale nie wiesz ile, bo skąd masz wiedzieć jeśli nie płacisz, a płacisz tylko z definicji, bo Ci ktoś wmawia ze płacisz. Jakby pracownik miał sam odprowadzać wszystko, to po kwartale budżet by się załamał, bo 70% by przestało płacić, a miesiąc później wszystkich na taczkach by z Wiejskiej wywieźli, niezależnie kto by tam rządził. Dlatego taka konstrukcja, im mniej zorientowanych - tym lepiej. W Polsce tworzy się dużo nowych firm, ale i dużo zamyka. Część z nich po prostu zderza się z rzeczywistością i dowiadują się nagle, że to wygląda inaczej niż myśleli. Przekonują się na własnej skórze co to netto, brutto, zus, podatki etc. Owe 216 tys. każdy pracownik musi wypracować, aby ogóle było opłacalne go zatrudnić. Nawet dodałbym do tego z 30% kosztów pobocznych, bo nawet na papier toaletowy w kiblu musi sam na niego zarobić pracą w firmie. Vat, o którym piszesz to "gratisy', które nie są warte patrząc z perspektywy czasu tego zachodu, jakim jest prowadzenie firmy w dzisiejszych czasach, pomijam, że praktycznie już ich nie ma wcale. Załóżmy że coś produkujemy, Twoja stawka godzinowa na rękę to 50 zł, 50 złoty to koszty materiałów i logistyki (wszystko netto) i dokładam 100 od siebie, czyli całość kosztuje 2 stówki. Każdy łoś pomyśli że trzepię kasę. Ale Twoje 50 na rękę to naprawdę ze 120 i zostaje 3 dychy minus dochodówka czyli jakieś 25 zeta. A VAT - trzeba zapłacić od kwoty 130 netto, bo pensja to koszt netto i nie ma wpływu na VAT. Wystawienie FV rodzi obowiązek podatkowy, i nikogo nie interesuje czy masz, czy nie - musisz zapłacić. Przedsiębiorcy w tym nikt nie pomoże, w przeciwieństwie do pracownika, gdzie ma za sobą cały sztab urzędników i praktycznie wszystko darmowe. Powiem więcej, jak się okaże, że ten towar potrzebny do produkcji, mimo iż za niego zapłaciłem, ale z jakiejś przyczyny sprzedawca się zmiksował i nie zapłacił należnej daniny dla Państwa, urząd przecież nie będzie go szukał i przyjdzie do mnie i zażąda zapłaty, bo on jej nie otrzymał. Więc zapłacę drugi raz, za coś za co już zapłaciłem. Wydaje się to idiotyczne, ale tak jest. Na dzień dzisiejszy jest mechanizm podzielonej płatności, który zwalnia Cię z odpowiedzialności za VAT, ale już trwają prace, aby mimo to i tak ktoś finalnie za brak wpływów odpowiedział, czyli przedsiębiorca. Tak więc jako że pensja jest składową towarów lub usług i jest kwotą netto w świetle fakturowym z owych 216 tys. muszę zapłacić 50 tys. VAT do urzędu. Wszystko jest pięknie dopóki wszyscy płacą. Gorzej jak trafisz na nierzetelnego klienta u którego masz 2 bańki netto. Nikt Ci nie pomoże. Zostaje walka w sądzie z klientem, a urząd tak czy siak swoje ściągnie w postępowaniu administracyjnym szybciutko. Nic go nie interesuje. Pracownik takich problemów nie doświadczy. pozdro
    1 punkt
  23. Dziś byłem przy Bramie Krakowskiej w Dolinie Prądnika blisko Ojcowa. Co wg was oznacza poniższy znak przy Źródle Miłości?
    1 punkt
  24. Świat się zmienia. I to jak. Kiedyś, jakieś 10-15 lat temu regularnie jeździłem rowerem z Krakowa do Ojcowa terenową trasą tzw. Pękowicką. Tuż za rogatkami Krakowa zaczynała się ścieżka miejscami przechodząca w gruntową, a nawet asfaltową drogą, aż do początku Doliny Prądnika i dalej do Ojcowa. Jeszcze kilka lat było to możliwe. A dziś? Dalej możliwe, ale z urozmaiceniami cywilizacyjnymi. Np. przekroczeniem północnej obwodnicy Krakowa, którą zaczęto budować kilka lat temu. Dziś wygląda to tak, jak na zdjeciach. Na planie pokazałem niebieską linią jak kiedyś jechałem. Przekraczało się wąska lokalną drogą. Dziś trzeba skorzystać z kładki rowerowej, z której można podziwiać prace budowlanych. 🙂
    1 punkt
  25. Nie chcę nowych nartów, wolę używki bo już są porysowane i ich tak nie szkoda😉 W sumie to mi o wyjazd na narty chodziło a nie narty😆 Za Gwiazdorka to ja muszę robić🤨😅 Udanego wypoczynku 🍻
    1 punkt
  26. Niektórzy mówią, że tanio juz było. A tak na serio, to też byłem zniesmaczony tymi cenami. Bynajmniej nie zaskoczony, bo się naczytałem na temat cen w Chorwacji. Zastanawiałem sie jak ci ludzie tam żyją? Przecież oni wcale dużo nie zarabiają. Rozumiem, że w mniej turystycznych miejscach będzie taniej, ale jak dla nich nadal drogo. A Przecież wzdłuż wybrzeża mieszka duża część społeczeństwa.
    1 punkt
  27. A mówiłem! Nie dyskutuj z debilami, mówiłem czy nie? A to wyjątkowy dureń - jedyny w swoim rodzaju. Więc nie dyskutuj, nie masz szans. "grimson" na tym forum to wyjątkowej jakości ścierwo. Pozdro
    1 punkt
  28. Zimne piwo do ręki i polecam zobaczyć ten materiał. Skandaliczne zachowanie policjantów z nieoznakowanego w Częstochowie: 1. "jedź k&^wa i daj mi wynik"-> takie hasło padło wewnątrz nieoznakowanego, przed rozpoczęciem pomiaru prędkości. czy to nie wspaniałe, że nasi stróżowe prawa wzajemnie się nakręcają w nieoznakowanym, żeby było bezpieczniej na drogach? 2. z czapy pierwszy pomiar, przy zoomie 24x i praktycznie niewidocznym, ze względu na drganie obrazu, mierzonym pojeździe 3. pomiar przy pomocy linijki, przez policjanta, szerokości mierzonego samochodu na ekranie w nieoznakowanym. jako próba udowodnienia, że pomiar został przeprowadzony prawidłowo
    1 punkt
  29. Z jednej strony tak, ale jak jesteś "córką królika" https://uwaga.tvn.pl/reportaze/rozjechala-trojke-motocyklistow-dostala-5-lat-ale-do-wiezienia-isc-nie-zamierza-sa-u-nas-w-kraju-rowni-i-rowniejsi-st9121759 to włos z głowy nie spadnie....
    1 punkt
  30. Cześć To bardzo nieekonomiczna pozycja do jazdy, mała zwrotność, duże straty energii na pedałowaniu w sensie dynamiki. Jazda z sakwami bocznymi na długich dystansach również się nie sprawdza absolutnie a już w terenie to bezsens. Pozdro
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...