Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. No i cyk, już w domu. Podróż OK, Brenner na bieżąco. Starliśmy w korku koło Ingolstadt oraz przed granicą DE/PL. Poza tym przelotowo.
    1 punkt
  2. Johny, że tak familjarnie zapytam czy liczyłeś kiedykolwiek kasę za NARTY kupione, hmm okazja, promocja super, one są master, to dynki, tylko heady itp itd...newer ending story Ok lubimy to, bo każdy zakup robi gili gili w pod serduchem a póżniej i tak garaż.
    1 punkt
  3. Mastery z reguły wychodzą z fabryki z tuningiem na odpierdol. Czasem podniesienie jest a czasem go nie ma. 😄 Obstawiam, że po serwisie złagodnieją.
    1 punkt
  4. Były jeszcze Fabosy ale to już full wypas 😄 przynajmniej nie pękały hehehe
    1 punkt
  5. Co to w ogóle kurde jest? To nie jest dowcipne!
    1 punkt
  6. Na twój wpis odpowiem tak: zwożenie czy szkolenie. Zwozić może każdy średnio ogarnięty narciarz umiejący jeździć tyłem. Szkolenie opiera się na określeniu celu i realizacji zadań zmierzających do osiągnięcia celu. Moim zdaniem w PL w kontekście zajęć w się szkoli - przeważającą formą zajęć jest zadaniówka i ćwiczenia - dzieciaki nie jeżdżą tylko się uczą. Model "alpejski" opiera się na naśladownictwie czyli jazda, jazda i jeszcze raz jazda, drobne korekty słowne i jazda, dużo zdjęć, zabawy, kulki śniegowe, ski parki itd - łechtanie pozytywne kursanta co nie zmienia faktu, iż jest to zwożenie. Dobry obserwator z pewnością zauważy, że miejscowe dzieciaki nie są zwożone.
    1 punkt
  7. W zasadzie szkolenie trwało cały dzień, ale jego zakres też był różny. Pierwszy dzień był głównie rozjeżdżenie (instruktor dojechał popołudniu) i ustalenie baseline naszych umiejętności bez specjalnych ćwiczeń, czy jazdy zadaniowej. Cały drugi i trzeci dzień to były (o ile dobrze pamiętam) różnego rodzaju ćwiczenia + trochę luźnej jazdy. Czwarty i piąty to była jazda z instruktorem na radiu. 2 os do obiadu, pozostałe 2 kolejne po obiedzie. Reszta miała w zasadzie luźną jazdę, choć cały czas poruszaliśmy się w jednej grupie i od czasu do czasu każdy dostał jakieś uwagi i wskazówki. Ostatniego dnia to w większości byłą już luźna jazda z instruktorem, który od czasu do czasu dodał coś od siebie.
    1 punkt
  8. Pawel niestety z óbolewaniem stwierdzam, rze (czekaj zaraz zrobię przecinek) talentuw narciarskich óbywa. W niedalekiej pszeszłości to było 10-15 na sezon na instruktora - dzieciaki "z papierami". Obecnie gura 5. Strona pozytywna - ubyło dzieci z otyłością i hyba z tego cieszyć się tszeba (chyba dobże napisałem te trzeba??). Niestety z ubolewaniem stwiedzam ....................że występuje znaczny deficyt instruktorów. Jeżeli ktoś ma MEINS i PI to ucieka w Alpy bo w PL nie ma zwyczaju płacić 2/3 ceny lekcji. @star zapraszam do zabawy z nadzieją, że oprócz popisów z gramatyki i ortografii wniesiesz coś merytorycznego do dyskusji??? (jak się robi znak zapytania to tżeba stawiać kropkę czy terz nie?)
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...