Cześć Teresa, to oczywiście moje bardzo subiektywne odczucie. Wiele dobrego się naczytałem o Skiwelt także na tym forum, ale mi nie przypadł do gustu. Oczywiście pojeździłem tam bardzo solidnie jak wszędzie w Alpach. Najlepsze z tego wyjazdu były zawody w Kitz, gdzie bylismy na Pucharze świata w SG i impreza wieczorna pod dolną stacją gondoli.
Ja jestem miłośnikiem natury, lubie trasy poprowadzone w lesie, urozmaicone, widokowe i długie. Tam mapka wygląda imponujące na pierwszy rzut oka. Ale gdy sie przyjrzeć to wiele szlaków poprowadzony jest po jednej polanie, dodatkowo jest bardzo, ale to bardzo dużo skrzyżowań tras. Dużo krótkich tras, łączników i dojazdówek, ktore robia te kosmiczne 270 km ktorymi sie chwalą. Tylu zderzenie i wypadków nie widzialem nigdzie indziej. Nie było dnia, żebym nie widział kogoś zwiezionego. Mnóstwo pijanych Brytyjczyków i Holendrów, którzy delikatnie mówiąc nie wyróżniali sie umiejętnościami, ale sposobem bycia już bardzo. Większość wyjazdu jezdzilem tylko po stronie Westendorf po tych niewielu trasach, ale byly one zdecydowanie ciekawsze od całej reszty i twj ogromnej huśtawki. Oaobiscie za te pieniądze wybieram bliższe Schladming gdzie jest zdecydowanie więcej i lepiej do pojeżdżenia, ale to moje zdanie.
Pozdrawiam