Paweł dzięki, ale jeździ naprawdę na przeciętnym poziomie, a to tylko okręgówka. Filmy kręciła koleżanka, co w Austrii na wyjeździe sportowym z Maksem złamała obie ręce jak Herbi :), cisnęli po treningu na dzidę i nie opanowała sprzętu. Nota bene młodsza siostra Pawła Pyjasa. Pojechała na trening, nawet chciała w zawodach startować. To jest hart ducha. Maks jeździ ładnie i miło się tą jazdę ogląda, ale nie koniecznie najszybciej w zawodniczym wydaniu. Natomiast w jeździe free, to się obawiam, że nawet Mikoski miałby problem aby go dojechać. Już jest poza zasięgiem nawet świetnego amatora jakim jest Damian. Tu ostatni filmik, który udało mi się nagrać, jak w końcu byliśmy razem na górce w PL. Zabrał pierwsze lepsze naostrzone narty, bo te akurat były zrobione do sprzedaży. Płasko, ale da się skręcać.
pozdro