Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Raczej jeden z gorszych nie wspominając o Stockli czy niektórych niszowych markach. W liczbach wymiernych to za nowe narty slalomowe np Heada 165 fis z wiązaniem freeflex 16 bez specjalnych znajomości można zapłacić miedzy 2600 a 3000 zł. jak ktoś ma chody to jeszcze taniej. Podobnie z Atomicem, Salomonem ,Nordicą czy Blizardem tu cena startuje często nawet bliżej 2000zł. Do tego tych nart jest od pierona i narty używane, w zarąbistym stanie można dopaść w granicach 1200-1500 zł. S9 Fis 157 często schodzą poniżej 1000. O dziwo często ciężej jest dopaść wersje sklepowe w dobrych cenach i narty Fis są zazwyczaj znacznie tańsze. Jak juz mowa o SL master od Rossi to na pewno sa one lepszym pomysłem od sklepowej wersji. To już są konkretne slalomki całkiem dobrze trzymające na lodzie, z odpowiednia sztywnością. Sam jednak nigdy bym ich nie wybrał ze wzgledu na to ze nie maja one podejścia w swoich kategoriach ani do np Heada sklepowego ESL 165 ani do komorki. Jeśli szukałbym elastycznej slalomki do jazdy na codzien to brał bym właśnie sklepowe Heady Atomica czy stockli albo wybrał komórkę Elana 165 która jest zdecydowanie elastyczniejsza od konkurencji i pokazuje to co właśnie Rossi Master niby miał pokazywać a nie udawać. Z elastycznych nart ekstra opcja sa fisy damskie typu Atomic 157 czy Head 158 natomiast one nie lubią gdy wymusza się na nich jazdę dłuższymi łukami wiec do typowego slalomu bajka, na stok już nie koniecznie.
    1 punkt
  2. Kaski zabudowane twarze, jak jacyś rycerze a tu lampa - o to mi chodzi. Pozdro
    1 punkt
  3. Co masz na myśli.. możesz rozwinąć? Warunki są zmienne, jak widać. Dzięki temu pojeżdżone wszystko, od jazdy terenowej w mokrym opadzie, przez krótki skręt, po długi cięty. Dziś lampa, jutro ma znów dowalić 30cm mokrego 😄 Czekamy na muldy.
    1 punkt
  4. Cześć Szczerze mówiąc taki wizerunek narciarza jak na pierwszym zdjęciu jest mi obcy i mnie wkurza.... niestety. Miłej zabawy bo jak widać warunki macie bajeczne. Pozdro
    1 punkt
  5. Zapraszam do biura, chętnie rączkę podam 🙂 Jest kawa i są ciastka. Kristiano dzwonił i mówił, że coś z Was kiedyś będzie, o ile nie pomrzecie wcześniej (ta końcówka to nie wiem, bo mój włoski nie jest bardzo "dzień dobry", ale jakoś tak to leciało). pozdro
    1 punkt
  6. Uścisk dłoni prezesa 🙂 A żeby zachęcić do osobistego spotkania, do dorzucę gratis ujawnienie personaliów naszego tajnego instruktora 🙂
    1 punkt
  7. Niestety zdarzają się takie pechowe upadki. Niby nic takiego a skutki fatalne. Nie chcę opisywać te, z którymi miałem do czynienia, choć one dotyczyły głównie początkujących. Przyjmij, że miałaś pecha i limit pechów juz wyczerpałaś. 🙂 Mimo wszystko oddałbym te narty (wraz z jednym butem) do sprawdzenia na maszynie nawet jeśli nie zamerzasz ich już nigdy użyć. Koszt niewielki. Prawdopodobnie nic nie wykryją, ale lepiej mieć pewność. Przy upadku na plecy większość wiązań nie wypnie (jak piszą koledzy), ale mimo wszystko może było coś nie tak z ustawieniem lub wiązanie jest wadliwe. Będziesz spokojniejsza na przyszłość. Do sezonu w Twoim przypadku przygotowałbym się w sensie kondycyjno-gimnastycznym wzorcowo. Jeszcze wszystko przed Tobą, ale zdecydowanie warto wspomóc się dobrym instruktorem. Na początek kilka lekcji. Potem ćwiczenie tego co Ci doradzi i znów powtórka z instruktorem. Nie ma bata, musi się udać. Moją żonę, raczej sportowe antytalencie, zacząłem uczyć w wieku 22-23 lat. Też tydzień, dwa na sezon, bo więcej czasu nie było. I nauczyła się. Oczywiście, doszła do pewngo poziomu i to by było na tyle :), ale radzi sobie dobrze i jeździ pewnie. Zwłaszcza jak na panią z 7 z przodu. Tu jej krótki przejazd w Paganella 3 lata temu. Mam nadzieję, że się nie dowie, że ją tak "reklamuję" bo by mi sie nieźle dostało. 🙂 https://photos.app.goo.gl/DJVop1GxVHsbwvnE6
    1 punkt
  8. Nie gniewaj się na Jana - taki styl... w nagrodę można od niego wyciągnąć sporo pożytecznych doświadczeń... luzik i dystans... Widzisz ktoś kiedyś napisał że to forum jest jak rodzina, patologiczna ale jednak rodzina..
    1 punkt
  9. Wiesz..., na polskich stokach, na stokach w ogóle, nie tylko polskich, umie jeździć mniej niż 5 % ludzi. Kolega Herbi jest w tych 2-3% ludzi, którzy umieją jeździć lepiej. Pozdro
    1 punkt
  10. Spoko, w sezonie będzie okazja to się zamienimy na chwilę sprzętem, sam będziesz miał okazję ocenić 🙂 Co do jazdy, dziękuję 😚
    1 punkt
  11. Jebać wiązania. To detale. Ja podarowałem swoje narty Gs stockli laser Gabrikowi. Wiązania przekręcone ,Vist speedlock z sx Mówiłem, że to nie do końca to. Kolega zadowolony ,,chyba"😀
    1 punkt
  12. Do Dynków też nie pasowały i komu to przeszkadzało? Jeżeli jeżdżą jak moje Dynki SL to będzie wypas. Co prawda Bruner twierdzi, że coś się tam różnią, ale ja wiem czy on umie jeździć...?😁
    1 punkt
  13. Nuda … znów zajebista jazda. Nart nie komentuje. Wiem gdzie przód, gdzie tył. Wystarczy.
    1 punkt
  14. Chwalę się nowym zakupem 🙂 Jestem przeszczęśliwy, dokładnie to na co polowałem. Niestety musiałem rozbroić swoje Dynastary GS w celu przełożenia wiązań, ale i tak bardzo rzadko na nich jeżdżę. Teraz tylko siłownia i wzmacniać jeszcze bardziej nogi! Liczyłem na nagranie jeszcze jakiegoś filmu ale wyjazd na Kasprowy w Marcu był ostatnim dniem na stoku, nie było już czasu aby się wyrwać 😞 Tylko takie coś poniżej mam. Cieszę się z postępów ale frustrują mnie wciąż duże braki w technice.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...