Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Patrząc na nagrane filmy, to wydaje mi się, że brakuje miękkości w biodrach. Nie wiem czy dam radę kiedykolwiek to poprawić, wypadek trochę mi zabrał... Ale już dostałem zjebkę za samoocenianie więc może coś wrzucę żebyście sami sprawdzili. Gabrik, uwierz na słowo, że się staram. Jedyny problem to że nie ma tu instruktora. Ale ten wyjazd był zaklepany jeszcze przed moim oświeceniem 😉 Rozwój uważam jednak, że jest ogromny... nigdy nie byłem za granicą. Ja nigdy nie leciałem samolotem. Trochę się odchamiłem. Pokonuję barierę językową choć słabo gadam po angielsku. Mam tu dwoje młodszych co już rok się uczą i ani me ani be. Narciarsko może to wszystko stoi w miejscu. Ta ekipa możliwe, że ostatni raz. Oni lubią Białkę. Teraz możemy sami gdzieś jechać z Żanetą. Byliśmy też z biurem - mamy porównanie. Uważam, że mega postęp jak dla nas w tym sezonie. Pozdrawiam
    1 punkt
  2. Apropo dygresji Saalbach. Masz oczywiście rację. Ja jestem drugi raz w Alpach, chcę się nacieszyć, poznać ośrodek. Możliwe, że tu wrócę i chcę przetrzeć szlaki. Znajomi... gdyby to byli którzy lepiej jeżdżą a przynajmniej na których nie muszę czekać to bym dużo więcej mógł wyciągnąć z tego wyjazdu. Widzę to doskonale bo zatrzymując się co chwilę tracę rytm. Jest jak jest. Ale też nie jest tak, że jadę na pałę. Staram się doskonalić śmig, krótki skręt, nie rozpędzam się jak to miałem w zwyczaju. Wybieram odsypy, trudniejsze odcinki. A gdy czekam na resztę to próbuję się wyważać: VID_20260114055503.mp4
    1 punkt
  3. Cześć W sensie jazdy zawsze jest ten sam level. Kto tego nie rozumie jeszcze narciarsko nie dorósł. Najfajniejsze wspomnienia z sensie zajebistości warunków i jazdy mam ze.... Szczyrku. A we Włoszech spędziłem pewnie 10 miesięcy, może więcej nawet, na nartach. Cieszę się Twoim cieszeniem tak jak i swoim bo biegamy na nartach codziennie i jest zajebiście. Pozdro
    1 punkt
  4. Wiadomo, ze Francja, Austria i Włochy, to zupełnie inny level. Ale mnie niesamowicie cieszy, że mamy taką zimę w Polsce. Wszyscy wokół płaczą i narzekają, a ja chodzę z bananem na ryju i czekam na piątek godzinę 14, spakowany już jestem. Warunki wszędzie będą świetne, a ludzi mnóstwo. W domu mam już zakaz mówienia o nartach, to sobie tutaj popiszę 😆
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...