Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. moja rowerowa droga mocno ewoluowała przez lata:-) Zacząłem od trekingowego Herculesa (jazda przez około 2-3 lata, sporadyczne wycieczki w tym kilka z sakwami) Potem był MTB HT Kona Nunu - ten rower służył mi ładnych kilknaście lat i wiele wiele kilometrów przejechanych w tym sporo wycieczek z sakwami) potem szosa Felt o dość sportowej geometrii i cienkich oponkach 23c (powiedzmy około 4 lat i tez sporo kmów ) a później odkrycie roweru szosowego typu endurance czyli znacznie wygodniejsza rama/pozycja i tu były/są dwie szosy: Fuji sportif 1.3 (rozmiar 56 cm, niestety rama wzięła i pekła) i aktualny Cube (rozmiar (53) No i ostatni nabytek czyli kupno ramy gravelowej Fuji Jari (rozmiar 56 cm) i poskładanie sobie samemu z częsci, które zostały po sportifie oraz z nowych głównie napęd i hamulce. Samo przejście z Cuba na Fuji Jari obyło się własciwie bez żadnych problemów. Po prostu to rowery do trochę różnych aktywności. Cuba traktuję jako małego zapierdalacza w koło komina (choc w górach tez nim byłem), a gravela m.in jako wyprawówkę na wycieczki kilkudniowe, bo rama jest większa i więcej się mieści, dodatkowo jakość nawierzchni czasem okazuje się inna w rzeczywistości niż podczas planowania trasy:-). Do każdego z tych rowerów był jakiś czas przystosowania, żeby zaczęło mi się jeździć całkiem wygodnie. W jednych bardzo krótki, praktycznie wsiadłem coś tam ustawiłem standardowo i bajunia (tak było w gravelu), a np. w Cube chyba najdłużej kombinowałem z ustawieniami, żeby mi się jeździło wygodnie - możliwe, że wpływ miała najmniejsza rama z dotychczasowych sprzętów. Generalnie jest wiele zmiennych, które mimo dobrze (w sensie wielkości) dobranej ramy trzeba mieć na uwadze typu ustawienie klamek, siodła, kiery, czasem wymieniałem mostek na dłuższy/krótszy lub o innym nachyleniu, no last but not least ustawienie bloków w butach. Na szczęście lubię sobie grzebać przy rowerach + testowanie różnych ustawień robię na ustalonych trasach wkoło komina lub do roboty i całkiem sporo frajdy z tego mam:-)
    4 punkty
  2. Ja mam starego mtb Gianta ponad 20-letniego, który - jak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią- ma za dużą ramę dla mnie, ale pasuje mi od zawsze i nie wyobrażałam sobie mniejszej. 2 lata temu zakupiliśmy elektryki fulle, jakoś wyszło że też padło na Gianta i mój damski model Liv jest w rozm. S. Wszystkie tabele, porady i konsultacje stwierdzały że taka rama jest dla mnie w sam raz (nawet nie byłam na granicy rozmiarowej) przy jeździe w terenie też argument zwrotności do mnie przemówił no i wzięliśmy ramę S. Mój luby ma M i szczerze - jak siadam na jego rower, to czuję się lepiej. Ale potem siadam na mój i się przyzwyczajam, najtrudniej na początku sezonu. Prawda też taka że to rower na którym się nie siedzi za długo, więc pozycja wyjściowa ma chyba mniejsze znaczenie. Ale jak przychodzi przejechać odcinek dłuższy asfaltowy, to tak chętnie bym ramę wydłużyła, sztycę wyciągam wtedy na maksa i jakoś idzie, może coś z ustawieniem jeszcze pokombinuję.
    2 punkty
  3. Szklarska - Huta.
    2 punkty
  4. Nie powiem- ciężko było…taki środek wyrazu do mnie nie trafia, ale Caffe Latte z sześcioma cukrami owszem, niebrowarna jestem, zwłaszcza zimą
    2 punkty
  5. Beato. Masz jak w Zonda Kryopto 😀. Żartuję. Oczywiście zapraszam. Cała przyjemność po mojej stronie.
    1 punkt
  6. Cześć O tym próbowałem napisać wczoraj albo przedwczoraj ale jakoś się nie przebiłem. Dobra decyzja, niech jej rowerek służy jakiego by sobie nie wybrała. Pozdro
    1 punkt
  7. Ty jesteś niereformowalny. Rower enduro nie będzie służył jako enduro. Ma być wygodny dla użytkownika do szeroko rozumianej jazdy light - a taki nie jest. To jakbym kupił Jeep-a dla Żony który od wielkiego dzwonu wyjedzie na działkę w górach drogą nieutwardzoną, a Ty mi opisujesz kąty natarcia oraz rampowy, że powinien mieć wyciągarkę i opony M/T i specjalne zawieszenie z podniesionym prześwitem, bo czytasz bloga "przeprawa 2.0" i oglądasz zawody. A w sumie to Jimny jest lepszy, bo bardziej zwrotny i tak naprawdę dużo bardziej dzielny w terenie. A kobita tylko chce wsiadać i wysiadać wygodnie, spakować zakupy do bagażnika, komfortowo się przemieszczać i wygodnie, czuć się bezpiecznie i się nie zakopać w zimie pod blokiem w śniegu. Dla mnie super, bo nie będę musiał przy każdej wymianie opon felg prostować po krawężnikach. Jeśli dziewczyna wyciąga sztycę praktycznie na maxa, to coś jest nie halo. Skoro rura podsiodłowa jest pod kątem, tzn im wyżej podnosisz siodło tym bardziej do tyłu przesuwasz środek ciężkości. Bo każdy człowiek ma środek ciężkości w okolicach bioder - no może Ty masz gdzie indziej od nadmiaru teorii. Pisałem, że gość przesunął fotel w sklepie na maxa do tyłu, a i tak pozycja była skurczona i niewygodna dla Żony, to znaczy się że rama prawdopodobnie jest zbyt mała. Większa rama to wyżej i dalej kierownica i środek ciężkości w innym miejscu. Gości co się ścigają pierdoli jazda po asfalcie - bo zwykle to parę km dojazdu do domu i to zło konieczne, albo na parking aby załadować rower na bagażnik. Oni mają inne priorytety i inne oczekiwania od sprzętu. To że się tym interesujesz, nie czyni z Ciebie eksperta, a taka pozę przyjmujesz i to jest błędem. Większość to teoria, która niekoniecznie pokrywa się z praktyką. Napisałeś że za tą cenę osprzęt i rower jest przyzwoity i to jest dla mnie cenna informacja. Reszta parametrów do zaawansowanej jazdy mnie nie interesuje. Dla mnie jest najważniejsze jest dobre samopoczucie użytkowniczki. Tutaj ma być wygodny, ma mieć możliwość jazdy w lekkim terenie i ma się podobać. 2 ostatnie punkty są spełnione - pierwszy do dogrania. To nie jest rower dla mnie. Żona jest dorosła i sama wybierze. Btw. nie mam zamiaru wysłuchiwać, że plecy bolą i jest niewygodnie, bo źle wybrałem. Mam to w dupie. NIech każdy ponosi konsekwencje swoich wyborów. pozdro
    1 punkt
  8. Odwiedziny Lodowca Góra Kamieńsk. Jak widać, czapa śniegu wskutek ocieplenia klimatu zniknęła, co potwierdza powolne spalanie się planety. Na serio, to GK kręci kanapa w weekendy, na miejscu rozstawione atrakcje dla dzieci, muzyka daje z głośników zupełnie jak w czasie sezonu zimowego.
    1 punkt
  9. Tak, już jest w sklepie, ale jest oczywiście kolejka do poskładania na serwisie. Generalnie to już rower jest zapłacony, bo rezerwacja to 50% wartości, a musiałem 2 zarezerwować zarówno M który jest (bo bez tego sprzedadzą, był S ale już poszedł) oraz L który sprowadzali, bo nie było. Niestety z tej serii C.F nie mieli żadnego modelu na ramie L (a jest kilka wyższych - czyli droższych). Generalnie to pierwszy raz jak byłem oglądać (sam) to był S oraz M - stały obok siebie. Nie wiem czy to kwestia malowani i "potężności" konstrukcji, nie byłem w stanie ich rozróżnić na oko. Gdyby nie nalepki z ceną i info o wielkości, to nie wiedziałbym który jest większy. pozdrawiam
    1 punkt
  10. Czytałem że zona ma 182 wzr, więc bierzcie L w takim razie. Mniejsze ramy bierze się do konkretnego zadupcania. Natomiast ja mam 175cm i jeżdżę zazwyczaj m/L a teraz na L. Ale zwracam uwagę na reach, rozstaw kół itd. L będzie dobrze 💪🏻
    1 punkt
  11. Grzecho, to dla osoby początkującej i bez ambicji na szaleństwa. Ma się sprawdzać na płaskim, trudniejszych nawierzchniach oraz leśnych ale prostych ścieżkach. Syn będzie korzystał okazyjnie, ale to młody i wysportowany chłopak jeszcze w fazie wzrostu. Tak naprawdę to jemu nic nie przeszkadza, bo kto z nas nie miał 18 lat. Wtedy mnie pierdoliło wszystko a strach i inne pierdoły by praktycznie nieobecne. Na motorynce jeździłem jak na crossie i było. Ale to nie rower dla niego czy też dla mnie. Ponadto syn może korzystać z elektryka enduro a ten jest M, chociaż chciałbym, żeby trochę popracował na podjazdach. Z drugiej strony, to jego wiek i budowa nie prowokuje do jakiegoś szczególnego traktowania. Też ma 182 i 65kg żywej masy 🙂 . Siłę i sprawność fizyczną ma i co najwyżej może ją tylko podtrzymywać. Każde wakacje wyjeżdżał z klubem na obozy rowerowe, a tam nie ma miękkiej gry - bo są w Rytrze, objeżdżał wszystko na prostym HT. A tam nie ma płaskich odcinków. To etap w życiu z cyklu "Jestem Bogiem, wyobraź to sobie" 😉 pozdro
    1 punkt
  12. Nie wierz w chata bo on pisze cokolwiek znajdzie. Ten "lekki" rower Lapierre wazy realnie ok. 16kg. Stilusow jest multum rodzajow w Decu, kazdy ma inna geo. Wiekszosc ma mniejszy reach i stack od lapierre w tym samym rozmiarze. Do ktorego modelu i rocznika porownal? Pozycja na elektryku i zwyklym jest taka sama. Jesli na jednym bedziesz skulony to na drugim (z ta sama geo) tez. Prawda jest ze w elektryku lepiej mniejszy rozmiar jak jestes na granicy ale nie z uwagi na podjazdy ale zachowanie w zjezdzie. Elektryk jest stabilniejszy ale mniej zwrotny.
    1 punkt
  13. Popatrzyłem na geo zesty. Jeśli jazda głownie spokojna, a więc podjazdy i po płaskim (głównie) - to L. Jeśli planowane zjazdy - a macie tam w Kraku i okolicach tego w ch.. to M.
    1 punkt
  14. Wiesz, ja myślę że określone style maja poniekąd korzenie kulturowe danej nacji czy też grupy społecznej. Azjaci (Japończycy itp.) są znani z precyzji w swoich działaniach i pewnej sterylności ładu we wszystkim co robią. Przekładają to na wszystkie aspekty życia. Nie inaczej jest w narciarstwie. Ponadto ich predyspozycje doskonale to obrazują. Stąd też zamiłowanie do takiej, a nie innej jazdy. My - europejczycy jesteśmy z nieco innej gliny ulepieni i mamy nieco inne wyobrażenie o jeździe - a to też mocno zależy z jakiej części europy pochodzimy. Baza jest ta sama wszędzie ale już specyficzny styl jednak buduje się indywidualnie. Ja nie twierdzę, że azjatycka jazda jest zła, ale nie trafia do mnie jej wizualny efekt. U nich precyzja i powtarzalność musi być wykonana z chirurgiczną dokładnością, co tworzy nieco obraz mechanicznej/robotycznej jazdy. Ponadto budowa fizyczna i sprawność umożliwiają taką jazdę. Pamiętam filmik jak jeden z azjatyckich asów jechał krótkim skrętem prowadząc narty na krawędzi i szybkość zmiany krawędzi była niewiarygodna. W końcówce to już sam ledwo to kontrolował. Generalnie jechał z max prędkością jaką mógł uzyskać, tor jazdy kontrolowany, kontroli prędkości praktycznie nie było. Ale moim zdaniem, nawet nieźli czy też uważani za bardzo dobrych narciarzy nie-azjaci nie byliby w stanie tak pojechać, czy też do takiej jazdy się zbliżyć. pozdro
    1 punkt
  15. Piotrek Tabelki z geometrią są o tyle pomocne, że powiedzmy przy zmianie roweru znając geometrię poprzedniego wiesz gdzie się poruszać i mniej więcej czego szukać i co powinno być dla Ciebie ok. Niestety to archaiczny rower. I tutaj dopasowanie jest pierwsze. Ale jeździ na elektryku o nowoczesnej geometrii. Rozmiar M. Wrzuciłem porównanie do AI i początkowo zaproponował rozmiar M z Lapierre. Ale po podaniu parametrów i płci, jednak zmienił zdanie na L i wyszczególnił tego przyczynę. Dość dobrze opisał dlaczego na elektryku jest ok, a dlaczego na na analogu będzie gorzej. Uzasadnił swój wybór porównując więcej niż niż tylko podstawowe parametry (jak R i S). Uwzględnił większość różnic. Opisał (ale tym nie wiedział), dlaczego na analogu ta pozycja na M jest "ściśnięta" i z czego to wynika, co da większa rama na +. To narzędzie jest akurat pomocne w takich rozkminkach. Oczywiście to tylko sugestie - ale AI to nic innego jak zaawansowana wyszukiwarka z możliwością logicznego zestawienia wiedzy z netu. oryginał: "Twój obecny elektryk Decathlon Stilus w rozmiarze M pasuje na Ciebie głównie dlatego, że rowery elektryczne są naturalnie cięższe, stabilniejsze i "wybaczają" jazdę na nieco mniejszej ramie (silnik nadrabia pozycję na podjazdach). Przesiadając się na tradycyjny, lekki rower karbonowy all-mountain, taki jak Lapierre Zesty CF, na zbyt małej ramie (M) czułabyś się zbyt "ściśnięta", a kolana podczas skręcania mogłyby zbliżać się niebezpiecznie blisko kierownicy. Rozmiar L da Ci pełną stabilność, optymalną pozycję nad suportem i pewność prowadzenia w zakrętach." pozdro
    1 punkt
  16. Dokładnie , zalety już zauważyłem ale sztywność co do mtb jest totalnie inna i tu albo trzeba się nauczyć-przyzwyczaić albo coś jeszcze pokombinować , bo jak już wspomniałem ( nie o agresywność pozycji chodzi) tylko że na asfalcie jest dobrze nawet bardzo dobrze a na pagórkach, dołkach i ogólnych nierównościach coś bym zmienił ( szutry czy ścieżka polna równa -jest ok) wymiana mostka na krótszy obawiam się podsterowności to nie mtb , znowu obniżać siodło też bez sensu bo na równym jest dobrze . Muszę znaleźć ten kompromis choć w wysokości akurat nie chce już nic kombinować bo jest 👍 . Może się przyzwyczaję 🤷‍♂️ choć jest jednak coś co mi nie sprawia przyjemności z jazdy w ustawieniu w terenie .
    1 punkt
  17. Cześć Mnie ostatnio powalił ten teledysk: A ten pomysł też niezły: POzdro
    1 punkt
  18. Na tym wideo z zeszłego roku, pokazany jest kolega z którym trenowałem . Pokazuje jego wyprzedzenie noga wewnętrzna , tzw szuflada. Pokazuje tez mnie starającego jechać z zamysłem bycia na rolce zewnętrznej . Aby zewnętrzna stopa posuwała się w przód cały czas. Dzięki temu mogłem wykończyć skręt bardziej precyzyjnie besz szuflady. Wizualnie to przpomina jazdę na nartach . Pozdrowienia
    1 punkt
  19. Widzę pozycje stop, bardzo ze tak nazwę wykroczna. Ja staram się jeździć mając stopy pod moim COM. I jak najbardziej zbliżone do pozycji na nartach . Zobacz , w tym wypadku trenuje podjazd pod górę . Filmik ze zeszłego roku z Października. pozdrowienia 7729D9BE-D62E-45E7-9ACF-1D8030F14DC6.MP4
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...