Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiejsze leniwe popołudnie 🙂
    2 punkty
  2. O proszę, domyślałem się, że jesteś kierowcą ale nie spodziewałem się że autokaru. Więc kiedyś łączyłeś dwie fuchy równocześnie - kierowca i instruktor?🙂
    1 punkt
  3. Byłeś kierowcą autokaru na wyjazdach czy po prostu opiekunem? Czy jedno i drugie?😄
    1 punkt
  4. Hej. Dawaj śmiało, przecież jedziemy tam jeździć na nartach a reszta to mniej lub bardziej ważne dodatki🙂 Pozdro
    1 punkt
  5. Cześć Na luzie. Spoko. Nie mogę ocenić bazy hotelowej, parkingów, wygody dochodzenia do stoku itd. Nigdy mnie to nie obchodziło i niewiele na ten temat wiem a jak wiem to z punktu widzenia prowadzenia autokaru więc dla Ciebie nieprzydatne. Więc jak chcesz samą jazdę to będę pisał. Pozdro
    1 punkt
  6. Skiforum logo jest niebieskie to najbardziej widoczne będzie na jasnym czyt. białym, jak chcecie oczoj**** to takie odblaskowe żółto-zielone (jak kamizelki samochodowe).
    1 punkt
  7. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak ma być cena/lokalizacja/jakość to niestety trzeba wcześniej rezerwować. A jak ktoś ma gruby portfel to może jeździć na pogodę 🙂 Choć zawsze raczej bardziej ilość osób i kolejki przy stokach mnie zniechęcają niż słaba pogoda. No skrobnij coś na luzie bo jestem ciekaw Twojego zdania. O to się raczej nie martwię, bo jak wcześniej napisałem - i tak wszystkiego nie zjeździmy nawet jeśli wszystko będzie otwarte. Bardziej mam cichą nadzieję że oprócz ekipy Tereski jeszcze ktoś znajomy dojedzie 😉 Pozdro
    1 punkt
  8. No coś tam widać. Ja miałem okazję doświadczyć pełnego zaćmienia chyba to było w 99 w Niemczech na Bawarii. W samo południe, Total zaćmienie. No tego nic nie przebije. Z półgodziny przed się rozpogodziło, nastały egipskie ciemności, zrobiło się chłodniej i nastała martwa cisza. Jakby wszystko zamarło. pozdro
    1 punkt
  9. Na pewno cena w grudniu i ilość słońca przez cały rok, ale i narciarsko też jest dobrze Ja byłem z 10 lat temu w grudniu, trafiłem akurat bardzo słabo śniegowo, nie było połączenia między ośrodkami a tras otwartych może 40-50%, 3-4 lata temu w styczniu, 6 dni lampy, wszystko otwarte.
    1 punkt
  10. Jaka znowu tajemnica? Tu chodzi o Lodowiec Góra Kamieńsk. Jak są otwarci to nie ma zmiłuj się, ilość chętnych do nartowania buduje gigantyczną kolejkę do ON, gdzie samochody blokują nieodległą autostradę.
    1 punkt
  11. Proste że Groste. Dzięki Janie, możesz już iść spać, po co to tak do późna warować?😜 Myślisz, że nasi wywożą co roku dolomit na handel? 😄
    1 punkt
  12. Na wakacje letnie jeździmy do ITA od 10 lat. Słońce, pizza, plaża, browary i życie jest piękne. Bylismy raz na lodowcu Stubaj w AUT w 2009? roku, pizgalo tam złem niemiłosiernie, wiało i temp na wysokości prawie 3 tys m n.p.m. to -24 st C. Wiec od trzech lat uderzamy do ITA na narty.
    1 punkt
  13. 1 punkt
  14. To pytajcie swoje Panie, bo tu oprócz mnie i Reni, aktywnych Pań chyba nie ma. Dzika, dająca po oczach pomarańcza to kolor ostrzegawczy, dla mnie ideolo - "uwaga śledzie, bo becia jedzie!" 😉
    1 punkt
  15. Opiszę mój (nasz fart w niefarcie). 🙂 Wybraliśmy się z żoną rowerami do Ojcowa a ściśle do pobliskiej Doliny Prądnika. Ok. 20 km od Krakowa. Wtedy, a było to jakiś 16-17 lat temu, z Krakowa można było tam dojechać fajną terenową ścieżką, którą dziś "zabiła" cywilizacja. Prócz nas, też rowerami, niezależnie od nas wybrał się syn wraz z niedawno poznaną dziewczyną. Przyjechała aż z Gdańska. Pożyczyliśmy jej stary rower żony i oni też pojechali do Ojcowa. Tam spotkaliśmy się i... okazało się, że tylna dętka w rowerze dziewczyny padła. Pompkę mieliśmy, ale ani zapasowej dętki ani łatek. Co robić, jak wrócić te ponad 20 km? I wtedy przyszły teść, czyli ja, bo dziewczyna wkrótce zostnie żoną syna, wpadł na genialy pomysł. Wyjąłem uszkodzona dętkę, napchałem do opony trawy, poupychałem jej ile i gdzie się dało i voila. Dziewczyna wróciła do Krakowa bez wiekszych przeszkód. I pomyślałem sobie, że, kto wie, to może mój pomysł i jego świetna realizacja 🙂 sprawiły, że dziewczyna zdecydowała się dalsza znajomość z synem. 🙂 Skoro ma takiego ojca to może on sam też dobrze rokuje - pomyślała sobie. 🙂
    1 punkt
  16. Cze Wczoraj bez obciachu, na analogu. Po pracy. W sumie 480 up po lokalnych górkach. Do pewnego momentu fajnie się jechało, jakaś taka werwa była, ale na powrocie pojechałem przez Lasek Wolski od strony Tyńca, i było spoko, ale już pod kopiec drugi podjazd mnie przytrzymało, jest dość stromy, choć krótki. Jakoś to wyjechałem, bo mnie przy życiu trzymała wizja piwka w knajpce po zjeździe z kopca. Co tam jadę, to gość ma inne piwo, tylko czeskie i tylko w kegach, które nie jest butelkowane masowo. No czasami to perełki. Ale qurwa było zamknięte. Więc zużycie baterii 0%, wyelksploatownie organizmu 90%, nie udało się podładować, więc ledwo dojechałem do domu. Satysfakcja że analogowo? Żadna. Chyba brak piwa mnie tak wqurwił, bo zamknąłem się w sobie na wieczór. pozdro
    1 punkt
  17. Cześć Andrzeju W beneluxie mega popularny już od jakiegoś dłuższego czasu jest rower elekt. głównie przez młodzież szkolną ale i starszych też czasem widzę do użytkowania codziennego choć dedykowany z przeznaczeniem właśnie na plażę lub na śnieg - fatbike . Byłem jakiś czas temu z synem w sklepie obejrzec ten wynalazek bo też ma fazę choć już mu przechodzi uff ale najśmieszniejsze jest to że to 1/3 hm 1/4 ceny markowego roweru z baterią . 35-45kg waga tego „Rometa” z baterią na pedały a ceny już od 700€ 🤷‍♂️ pozdro
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...