Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ważne coby mgły nie było…
    3 punkty
  2. piękne czasy - bez kasków się jeszcze wtedy zjeżdżało
    2 punkty
  3. Są trenerzy uczący bardziej nowocześnie i oni slalomki uważają za dobre narty do nauki. Od zupełnego zera pewnie nie, ale tu mamy inny przypadek. Kolega pokazał jak jeździ i aktualnie ma slalomkę, choć za krótką, więc jak będzie miał dłuższą slalomkę to krzywdy z tego powodu sobie nie zrobi, szczególnie, że lubi skręcać z tego co widać. Byle nie wybrał jakiegoś wyczynowego modelu. A jak już stara się dobrać to może spróbować różne. Ja bym polecił porównać HEAD e-SL PRO i Atomic S9. Ta druga może być dla niego lepsza/łatwiejsza. Testowanie to może za dużo powiedziane, ale porównanie różnych typów nart może mieć sens. I tak musi kupić inne narty. E-race pro też nie będą złe, byle nie narty z długim promieniem skrętu.
    1 punkt
  4. na razie kreski norwega dla Kamieńska wyglądają w miarę stabilnie na kolejny tydzień. za dnia na plusie, noc na minusie:
    1 punkt
  5. Tak właśnie myślałem, że może bym w tym tygodniu pojechał na nocne jakoś. Jakbym finalizował to napiszę.
    1 punkt
  6. ja wbijam na nocne jak jest warun. wtorek lub czwartek. za dnia, z samego rana jeździ @star, GK odwiedza także @SzymQ
    1 punkt
  7. Mam identyczne wrażenia odnośnie Kappl, zresztą trafiłem do niego w bardzo podobny sposób - po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, nocując w Kappl, co dzień mijaliśmy ten ośrodek, ale dopiero ostatniego dnia (przed powrotem do kraju) stwierdziliśmy, że pojeździmy tam kilka godzin, nim wyruszymy w drogę. I tak okazało się, że ta niepozorna wioska skrywa najlepszy jak dotąd ośrodek, w jakim jeździłem. Po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, gdy tylko zrobiliśmy naszą ekipą pierwsze kilka skrętów, to od razu dało się odczuć różnicę w jakości śniegu. W Ischgl, gdy tylko się wysiada z gondoli na Idalp, daje się odczuć, że każdy metr kwadratowy stoku był już przejechany przez tysiące narciarzy. W Kappl stoki są nie dość, że puste, to jeszcze o nachyleniu południowo-wschodnim, dzięki czemu śnieg jest bardzo przyjemny, miękki, ale jednocześnie równy (mało ludzi) i jest go dużo (spora wysokość n.p.m.). Trasy bardzo długie - jak takie wijące sie "wstążki" wśród dziewiczego śniegu (a nie typowe "stoki przywyciągowe"), w równie wysokogórskiej scenerii jak w Ischgl, o jednym z najwyższych przewyższeń w całej Austrii (1450m), z którym może się równać tylko słynny zjazd do Bad Hofgastein i nieco "na raty" nartostrada w Solden. Infrastruktura? Nie powiedziałbym, że stara - są dwie wyprzęgane, kryte "czwórki" i tylko jedna "dwójka", niestety o parametrach Goryczkowej (dłuuuuga), ale i tak względnie szybka (2,8m/s, z taśmą rozbiegową - ciut więcej niż standardowe niewyprzęgane krzesła). Jak kiedyś wyobrażałem sobie taki swój wymarzony ośrodek, to naprawdę Kappl w pełni odpowiadał temu wyobrażeniu. Dlatego już nie muszę szukać dalej i chętnie tam wracam, nawet na kilkudniowe wczasy. Te 40km tras to może nie dużo, ale każda ma coś w sobie. W ośrodku z 200-300km tras, po kilku dniach i tak wszystkie wydają się podobne. Ponadto w takim Ischgl, krajobraz jest taki nieco "księżycowy" - jedna góra przesłania drugą, a w Kappl jest z góry ładny widok na dolinę. Może właśnie bliskość Ischgl to największa zaleta Kappl, bo prawie każdy myśli, że skoro przejechał taki kawał, to właśnie dla prestiżowego Ischgl - i stąd w Kappl zawsze będzie pusto. Parę dawnych zdjęć z końca marca 2009:
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...