Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Mój 10-letni wnusio. Z okrzykami zachęty mamuśki. 🙂 https://photos.app.goo.gl/Xt7rNqRDDpgLLZQc7
    8 punktów
  2. Zdecydowanie przegapiłeś potrzebę zaufania do nart przez każdego narciarza. Nawet w codziennej jeździe. Przy dobrze zrobionych nartach, jak widzę na moim torze jazdy wyślizgane lodowisko to dociskam krawędź bo wiem, że mnie nie puści. Nie boję się obsunięcia i utraty kontroli. Dodatkowo po dobrej maszynie krawędzie są wypolerowane co przedłuża ich trwałość.
    3 punkty
  3. Zawsze można tak 🥳
    3 punkty
  4. https://skimagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/11/struktury-1.pdf Było już ale to dość dobre kompendium wiedzy o strukturach pisane przez fachowca a nie przypadkowego serwisanta. Pozdro
    3 punkty
  5. U mnie nie trafili ze smarem ;D... przepastowałem na parkingu
    2 punkty
  6. Właściwie sam sobie odpowiadasz. Usługa na ultraprecyzyjnej maszynie kosztującej solidnie ponad milion złotych nie może kosztować tyle co ręczne dłubanie. Moje narty po zrobieniu w Kraków Sport jeżdżą lepiej niż kiedykolwiek. Lepiej jak nowe.
    2 punkty
  7. Jak dobrze pójdzie, w ramach doskonalenia jazdy na wprost, to 0.
    2 punkty
  8. Nie byłem w Baltowie, i nie znam tamtejszego ON. GK ma 750m długości stok. Z pracy mam 12 min autem, co jest bardzo blisko. Doceniam, jak białe mam wyciągnięcie ręki. Zupełnie, jak pod domem. Moja mała Góra Kamieńsk, ze mną od 3 tygodni:
    2 punkty
  9. Cześć. Czy na Górze Kamieńsk można się w rzeczywistości spodziewać choć trochę dłuższego stoku niż w Bałtowie? Według mapek obydwu górek to różnica powinna wynosić przynajmniej 200m . Jak w realu? Doznałem szoku po wczorajszej nocnej w Bałtowie. W sumie nastawiałem się na to ale rzeczywistość jednak była bardziej.... przytłaczająca 🙂 Widziałem, że @star i @grimson jeżdżą sporo na GK a perspektywy na jednodniowy wypad nie ma... Pozdrawiam
    2 punkty
  10. Ja też, Loara to taki ersatz. Ale są czasem jakieś zwykłe burgundy choć i te tanie nie są. Co do tychże degustacji to najtrudniej było wbić się pierwszym razem, przy słabej znajomości francuskiego ciężko było się wykłócać. Potem znałem już organizatora. Roczniki 2006, 2008, 2009 te degustowałem. Co roku na gwiazdkę. Aubert de Villaine już od 2022 nie doradza w DRC. Czy nadal są te degustacje w Grains Nobles tego nie wiem? Polecam nie tylko tym co lubią wina ten artykuł napisany przez mego przyjaciela. Poetę. Miedzy innymi z nim dzieliłem winną pasję http://www.sstarwines.pl/drupal-6.10/node/322
    2 punkty
  11. Cześć To jest normalne zachowanie człowieka na poziomie a jako manię mogą poczytywać to tylko durnie i Ci co śmiecą. Ja Andrzeju przez dobrych parę sezonów w Tatrach zajmowałem się zbieraniem śmieci na szlakach. Nie masz pojęcia ile śmieci znajdowaliśmy np. na takiej Orlej Perci, gdzie, wydawałoby się, chodzą tylko turyści a nie hołota. Od Zawratu dawało radę dojść najwyżej do Kulczyńskiego i trzeba było schodzić bo worki ważyły po 40 kg. Życie Andrzej. Dlatego zawsze piszę, że przyroda powinna być ściśle reglamentowana tylko dla tych co dorośli a reszta niech siedzi w domu. Pozdro serdeczne
    2 punkty
  12. 1 punkt
  13. Krajowy zakup? U nas zawsze 18V lub 54V były, w Stanach 20V. Chyba że coś nie wiem🙂
    1 punkt
  14. Marek dyskutujesz z botem, który za chwilę podlinkuje cudownego specjalistę co to uzdrawia salcesonem.
    1 punkt
  15. A panowie na puchar Świata te narty chcecie przygotować? Czy vos przegapiłem? Śląsk 4 milionowa metropolita z tradycjami sportowymi, także narciarskimi, nie ma serwisu narciarskiego. Trzeba faktycznie jechać do Krakowa.
    1 punkt
  16. 1 punkt
  17. Niesamowicie zabawne, bardzo merytorycznie ponadto. Pytanie było o serwis w Katowicach. Nie wiem kto jedzie 160 km na wycieczkę żeby zawieźć, a potem drugie 160 żeby odebrać narty, ale nie ja.
    1 punkt
  18. Cześć Ty to jesteś jednak dziwny. Przecież oczywistym jest, że każde narty, które kupisz będą jeździć lepiej jak nowe bo Ty dodajesz im co najmniej 50% do ich klasy. Ze mną jest podobnie tylko nieco mniej dodaję. Pozdro
    1 punkt
  19. https://www.dresdnerhuette.at/
    1 punkt
  20. Na bogato ale to dzisiejsza DUMA Europy 🤷‍♂️💪
    1 punkt
  21. Niestety dla mnie, choć może się przyzwyczaję, Elan zmienia szatę graficzną jednych z najładniejszych nart na rynku. Jedynie GS zachowuje żywy, zielony kolor 😔.Jednocześnie wprowadza nową linię nart SC i nową technologię. https://elansports.com/ace-26-27-collection#ace
    1 punkt
  22. Val Thorens Tignes Zermatt/Cervinia Hintertux Stubaier Gletscher
    1 punkt
  23. Jak się na początku nie rozpędzisz, to potem nie nabierzesz prędkości.
    1 punkt
  24. Adrian , nie zaprzątaj sobie głowy tu różnić nie ma -dostajesz to co jest .
    1 punkt
  25. Cześć To są górki do jazdy na nartach. Im ktoś bardziej na taki9e górki narzeka tym gorzej się na nartach zna a jeździć nie ummie z pewnością. Pozdro
    1 punkt
  26. Nie patrz tym okiem , to górki bardzo dobre do treningu a jak będą takie tłumy jak na zdjęciu to tylko robić swoje ! I mieć z tego przyjemność 🙃
    1 punkt
  27. Cześć Paweł struktura pełni niejedną funkcję. W artykule Osuchowski skupia się na funkcji szybkościowej i tu powinna być robiona na całej szerokości ślizgu (praktycznie). Funkcja dystrybucji smaru - może być tak jak koleś ma maszynę. Z naszego punktu widzenia tak jej typ jak i rodzaj nie ma znaczenie chyba, że idziesz na zawody. Pozdro
    1 punkt
  28. Mareczku jestem zielony w tym temacie 🤷‍♂️ Damiano napisał coś co wydaje się logiczne ale z perspektywy chyba przeszłości bo technologia maszyn poszła do przodu i to nie ulega wątpliwości i ja nie dyskutuje ale patrząc co podesłał @Mitek znowu mnie zastanowiło . Muszę coś więcej o tym poczytać - pewnie jutro w robocie bo będę miał luzik dzień .
    1 punkt
  29. Wiesz Paweł ..z tymi fachowcami to różnie bywa - kiedyś gościowi sprzedałem Kastle... facet po nie przyjechał, obejrzał ii zabrał bo były praktycznie nowe (pamiętasz były z nami na Tuxie) ..ja do nich zbyt ciężki.... Nazajutrz dzwoni do mnie z mordą bo zaniósł do serwisu (w Szczyrku lub Wiśle gdzieś) i mu powiedzieli że coś kombinowane bo z tym marginesem - a one już takie przyszły ze Sport Conrad.
    1 punkt
  30. Tylko w rozpiętych butach trenuj 😜 bo to idealna górka 😉 Masz jeszcze Kazik i Parchatke aczkolwiek na dwóch karnetach w tej samej czasowej odległości z Waw. czy okolic .
    1 punkt
  31. Dzięki. Jak początek stromszy to jest nadzieja 😉
    1 punkt
  32. Początek 200 m jest czerwonawo, potem płasko, żeby na ostatnich 100m zrobiło się lekko stromo.
    1 punkt
  33. Nie no może już otworzyli a na pewno od poniedziałku czyli ferie łódzkie. Update. Jeszcze nie ale gadałem z ludźmi więc pewno od poniedziałku… ja może czwartek lub piątek no wto/sro może krk
    1 punkt
  34. Martyna Jakubowicz śpiewała... onegdaj nawet z Dżemem..
    1 punkt
  35. Coś podobnego choć ja byłem gdzieś w okolicy Kazimierza raczej. Jak otworzą w Kamiensku prawa z dołu patrząc cześć o równomiernym nachyleniu to można się wybrać. Szału nie ma choć na bezrybiu i rak ryba. Ja dojeżdżam tam w 3 kwadranse więc jak w domu. Grimson po pracy równie blisko.
    1 punkt
  36. Młode wino spijaj ostrożnie.. w młodym winie czai się zdrada..
    1 punkt
  37. Nie przejmuj się. Gdy ja mówię orzech moja StarLet mówi młody znaczy niedojrzały orzech laskowy a ja i tak się cieszę, że trafiłem w orzech. No ale ona pochodzi z dobrej wsi gdzie zacnie się jadało. Tata ma wyszukane podniebienie a mama świetnie gotuje. Tak więc stanowiliśmy udane combo. Natomiast wśród pasjonatów trochę jest konfabulantów. Moim największym sukcesem było gdy Marek Bienczyk serwował nam wino ze skarpety, znaczy butelka w skarpecie i zgadłem nie tylko odmianę i region ale i producenta - ale tylko dlatego, że jego wino było na degustacji tego samego dnia. Tak czy owak uwierzytelniłem się w światku winnym. Obecnie wina prawie nie pijam z powodów zdrowotnych tak więc było minęło… pS bardzo dobre i drogie niestety wina maja w boudzie pod Śnieżką - ostatnio wpadło mi w oko trydenckie San Leonardo a markiz ongiś woził nas jakimś sportowym autkiem z posiadłości znaczy winnicy markiz z Guerrieri di Gonzaga czyli wojowników tak zyskali tytuł
    1 punkt
  38. Szacun Panowie Wina to jakaś tajemna wiedza. Nawet nie mamy w firmie specjalisty od win - posiłkujemy się specjalistami, jak trzeba, ale to są zupełnie jednostkowe. Tym bardziej, że większość lubi słodkie... po prostu. A whisky najlepiej z Colą. Zawsze strasznie cenię takie pasjonackie podejście, choć w wielu wypadkach to czasami jest trochę naciągana sztuka dla sztuki aby utrzymać wyjątkowość i rangę jakiejś dziedziny wiedzy ale jest to uprawnione jak najbardziej. Ja mam smak,węch itd. zdecydowanie upośledzone. Pozdro
    1 punkt
  39. faktycznie @Victor drzewa na tym filmiku rosną pod kątem 45 stopni
    1 punkt
  40. Masz rację - zapomniałem o Morgon. To bardzo dobry trop. I ciągle stosunkowo tani. Np. ten od sp Marcela Lapierra (ups sprawdziłem w PL tanie to jego wina już nie są) http://www.sstarwines.pl/wino6772 ale nie tylko (jakie Morgon Ty najbardziej polubiłeś?) http://www.sstarwines.pl/rejon_Morgon Sorry za spam, ale ten portal już umarł, jak Marcel Lapierre... to raczej pamiętnik tych dobrych (nie)winnych lat minionych... kiedyś z pewnością bym lansował. Nawiasem mówiąc ciekawe kiedy Skiforum padnie... zwykle gdy grupka najbardziej aktywnych użytkowników odchodzi... pożar go nie zmógł... pożyjemy zobaczymy... oby trwał wiecznie!
    1 punkt
  41. Ja polecam jednak Beaujolais szczególnie apelację Morgon, za kilkanaście euro można kupić naprawdę niezłe wina. Gamay to taki młodszy brat Pinota, ale do 20 euro bije pinoty na głowę. Artykuł naprawdę zacny, przyjaciel ma talent.
    1 punkt
  42. Ale dynamika. Świetny.
    1 punkt
  43. A co do przyszłości:
    1 punkt
  44. Cześć "Podstawa to regularny trening i technika, jak opanujesz technikę prawidłowo to możesz inwestować w sprzęt" - i w nartach jest podobnie tzn. nie ma sensu zmienianie sprzętu i żonglowanie nim jak nie umiesz jeździć bo to nic nie da. Natomiast ja osobiście często powtarzam: Kup sobie najlepsze narty na jakie Cię stać i ucz się jeździć. Te dwa stwierdzenia wcale nie są ze sobą sprzeczne. Tak jest w nartach. A co do tenisa stołowego to dla mnie rotacja w tej grze jest zupełnie nieczytelna. W tenisie ziemnym rotacja dla mnie jest/była całkowicie czytelna i wiem a jaki sposób piłka się odbije i jak na to reagować. Tutaj zupełnie tego nie widać - dla takiego laika jak ja. Zawsze mnie to w pewien sposób dołowało. Na nartach potrafię praktycznie zawsze określić poziom jeżdżącego po tym jak stoi czy chodzi w butach narciarskich, nawet nie musi jeździć. Narty, czy dobre czy takie sobie - to od razu widać, po sposobie wykończenia czy pewnych technicznych niuansach - pewnie masz tak z rakietkami - i to jest realna widza wynikająca z doświadczenia. Liczby i literki są dla laików choć w znakomitej większości nie maja pojęcia jak to przełożyć na odczucia. Wiesz ja mam taki prywatny sprawdzający się praktycznie w 100% system diagnostyczny - im ktoś cytuje więcej literek i modeli - tym gorzej jeździ. Sprawdza się. Pozdro
    1 punkt
  45. Umówię Cię z moją Ewą... sprzątać góry.. 😄
    1 punkt
  46. Każdy ma swoje fixacje. Moją są śmieci na chodnikach, drogach... Często idąc zbieram i wrzucam do napotkanego kosza na smieci. Gdy idę z małżonką ta wstydzi się mnie i oddala się na pewną odległość. 🙂 W górach, chodząc po okolicy albo schodząc do wioski, zbieram napotkane śmieci do plastykowych worków i wrzucam do kubłów przysklepowych. Wyraźna mania, która zapewne ma swój mądry, naukowy termin. 🙂
    1 punkt
  47. I tak trzymać. Do tego w zdrowiu. 🙂 Pamietam, że umawiałem sie z Tobą lata świetlne temu na oględziny nart. Chyba właśnie Dynastar SL, które wtedy kupiłeś. I tak historia zatacza koło bo ja znów wracam do tych nart. Rozważam jeszcze sklepowe Atomic S9. Byłaby kontynuacja jej dotychczasowych Atomic SL9. Dobrze o tych nartach piszą, pokazują i mówią. Jej synek, a mój wnuczek 🙂, właśnie na tych nartach wygrał swoje zawody w 3 Szczytach, gdzie teraz jeżdżą a ściśle jeździli. Anyway, zrobi jak uważa. Ja jej tylko rzucę garść sugestii.
    1 punkt
  48. A tutaj caly odcinek o strukturach
    1 punkt
  49. Podzielę się z Wami jeszcze jednym przemyśleniem. Cierpię, kiedy widzę koślawo ubrane dzieci. Współczuję maluchom, które noszą czapki z pomponami tak wielkimi, że nie mogą patrzeć prosto przed siebie, tylko muszą zadzierać głowy do góry. Do tego ogromny szal z wielkim węzłem pod szyją, do którego przyczepia się śnieg. A jakby tego było mało - czapka jest zawiązana na cienki sznurek, który wrzyna się pod brodą. Koszmar. Kiedy siedziałam w karczmie (bo tak ostatnio "nartowałam"), to co chwilę, ktoś koło mnie ubierał dziecko na narty: kominiarka (lub czapka - wiadomo), kask, gogle, spodnie, jakieś polary, itd. Wielokrotnie miałam ochotę zabrać tego dzieciaka (zwłaszcza dziewczynkę z długimi włosami), uczesać, założyć kominiarkę tak, aby przez dziurę wystawały tylko oczy, nos i usta, a nie włosy i pół ucha, potem założyć kask symetrycznie i równiutko, a potem zapiąć ten kask porządnie. Poprawiłabym polary w spodniach. Odwróciłbym poprzekręcane szelki. Zdjęła wiszące szaliki. Ale najpierw nie pozwoliłabym rzucać ubrań gdzie popadnie, najczęściej na mokrą podłogę. Kilka razy widziałam, jak rodzic nawet nie patrzył na dziecko, któremu zakładał kominiarkę i kask. Siedziałam naprzeciwko i czułam, że swędzi mnie całe ciało na ten widok.
    1 punkt
  50. U mnie sprzęty narciarskie czyli wszystko łącznie z ciuchami są ogarnianie od razu po nartach i jakby się przydarzył wyjazd w środku nocy to wszystko jest na miejscu i w 15 minut z pakowaniem całej reszty jestem gotowy.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...