Jak skład jedzie 100 km/h a pociągi ekspresowe czy Pendolino o wiele szybciej, to jak zobaczysz coś na przejeździe kilometr przed składem to już jest za późno, żeby zatrzymać się przed przeszkodą. A teraz wyobraź sobie, że jedziesz autem 100 km/h, czy jesteś w stanie z odległości kilometra ocenić, czy auto kilometr dalej zepsuło się, czy może zgasło i za chwilę zjedzie ci z drogi? A czas leci, a ty musisz podjąć decyzję w ułamku sekundy, a i tak będzie spóźniona.
Miałem kiedyś taki przypadek, że ciągnąłem z Dęblina do Małaszewicze skład z cementem na ruskich wagonach. One mają inny sposób łączenia wagonów na tzw. auto szczepy, przez co cały skład jest bardzo sztywny. Miałem chyba na haku coś około 2000 ton. Na tarczy ostrzegawczej był sygnał, że na semaforze jest "stop". Do semafora było jakieś dwa kilometry, jechałem nie więcej niż 50 km/h, było lekko z górki i padał deszcz. Zatrzymałem się kilka metrów za semaforem. Ludzie sobie nie zdają sprawy jaka jest bezwładność takiego składu.