Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. A to trzeba było od razu mówić, że do Ślemienia chcesz sie wybrać 😁. Kąpielisko uruchomiłem w weekend. Grzybów juz nie ma, ale cisza i spokój zawsze. 3 jeziora w okolicy i puste szlaki. My jedziemy w piątek na tydzień, później wygrzać dupe w cieplym morzu i po urlopie. Pozdrowienia 😉
    3 punkty
  2. Smołdziński Las. Mała wioska przy Słowińskim Parku Narodowym. Jeździmy tu od lat. Ludzi mało bo park narodowy i kilka km trzeba podjechać, najlepiej rowerem. A ostatni kilometr nie da sie przejechac samochodem. Nie ma tu hoteli a ludzie bardzo zroweryzowani, włącznie z małymi dziećmi. Zdjęcia są z ok. 14.
    3 punkty
  3. Mitek Nie obrażaj się, bo nie ma o co. Wcale nie miałem zamiaru Cię obrazić. Kiedyś dzwoniłeś z zapytaniem przed chyba Wisłą 1200 o podjazd w Krakowie pod Kopiec i jak on wygląda. Przecież to popierdółka - jeszcze od strony Tyńca to light, może 150m przewyższenia. Ale ... inaczej się to podjeżdża po 20 niż po 200km w nogach. Wiemy że potrafisz przejechać spory dystans, ale z reguły to są trasy raczej pagórkowate, nie górzyste. Co do przykładu pływania, to ostatnio przecież przepłynął Bałtyk Gość, ledwo żywy wyszedł i moim zdaniem wielu także niezłym pływakom, szczególnie basenowym wydaje się, że dali by radę. Trzeba spróbować. Kubica to też w F1 był niezłym kierowcą, a WRC nie dał rady. A niby F1 to królowa motosportu. Cyniczny wrzuca świetne relacje, jeździ sporo i różne tematy. Czasy podobne mamy i przewyższenia, ale On dłuższe kółka robi, no i ma inny rower. Ale opis zdjęcia zjazdu mocno nie gravelowego, to dla MTB full bułka z masłem. Teraz jechaliśmy na Rachowiec jeszcze inną drogą i jeden z podjazdów (a z 1-1,5km) to był kosmos. Nie dość, że stromo, to droga użytkowana przez maszyny do zrywki drzewa. cała w trawersie, lewa strona to koleina z błockiem, środek ogromny wąski garb, a prawa strona luźne kamienie wielkości od mojej pięści do pięści Kliczki. Po deszczu tego podjazdu nie widzę, a powinno być sucho, bo były upały. Po ciemku też tego nie widzę. Dla mnie na analogu to wypych, no i po piwku w knajpie na Rachowcu. Trochę na moim pojeździłem już i VS klasyczny elektryk to jest przepaść. Po powrocie z Rachowca wieczorem pojechałem do Żabki po piwko na Maksa elektryku, bo ja jeszcze oświetlenia się nie dorobiłem, a było już ciemno. Różnica we wspomaganiu i w mocach silników jest ogromna. Maks miał ustawiony tryb tour i ten rower ma takie odejście w stosunku do mojego, że mogę stwierdzić, mój to analog 😉 . Już wiem dlaczego musze go gonić, a cały czas myślałem, że to różnica wieku. Przejechałem te 50km ale w dupę dostałem mocno, szczególnie na podjazdach. Na +, to na całej drodze w lesie nie spotkaliśmy nikogo. Jedynego rowerzystę spotkaliśmy tuż przed knajpą na Rachowcu i to na asfalcie, bo praktycznie samą końcówkę żeśmy nim jechali. Tak cały czas teren. Jeśli będę tam więcej przebywał i to w celach wypoczynkowych i się objeżdża mocniej, pewnie podejmę nieśmiałe próby objechania czegoś analogowo. Na dzień dzisiejszy mija się z celem. Bo i czasu za mało, a i zwykle zmęczenie fizyczne nie pomaga. No i nie znam terenu, a czytanie mapy i planowanie tras nie jest niestety na poziomie Wujota. Ale za to są niespodzianki po drodze 🙂 pozdro
    2 punkty
  4. Beata, nad Bałtykiem jest takich miejsc sporo. W kilku nawet byłem. Np. Lubiatowo. Troche ludzi przy wejściach i prawie pusto, gdy odejdziesz kilaset metrów wzdłuż plaży. Ponoć jeszcze puściej jest w nieodległej Białogórze.
    2 punkty
  5. Dziś przyjemne pojeździłem u sąsiada zza między 🇳🇱
    2 punkty
  6. Nie ma to jak polskie morze i te boskie ścieżki w pobliżu.
    2 punkty
  7. Wpadła mi taka rolka 🥳 coś dla @Bruner79 bo on zjeżdża w dół więc w sumie łańcuch zbędny 😜
    1 punkt
  8. W Lubiatowie parking przy plaży, w Białogórze już nie.
    1 punkt
  9. Znajdzie się. Przeważnie właściciele agroturystyk mają swoją pulę rowerów do wypożyczenia (dość marnych, ale na podjazd na plażę wystarczy).
    1 punkt
  10. Kilka lat temu byliśmy na urlopie w Swarzewie, bezpośrednio nad zatoką. Do plaży jeździliśmy rowerami do Chałup, Kuźnicy i plaże były puste, mimo szczytu sezonu. Można zjechac rowerem Cały półwysep. Wszystko skupiało się na Władysławowie, tam w ogole nie zaglądaliśmy. W drugą stronę też świetne drogi rowerowe do Pucka i dalej. Na dodatek wiele możliwości sportów wodnych nad zatoką.
    1 punkt
  11. Kilka wrażeń po wizycie w Decathlonie. Wciąż w celu doradzenia roweru córce, która jednak zrezygnowała z MTB. Waha się między gravelem a crossem (trekkingiem). Popróbowałem oba jeżdżąc w te i wewte po sklepie. I jestem pod wrażeniem dobrej jakości tych rowerów. Dodajmy tanich. Rower ma córce służyć do różnych celów, w tym dojeździe do pracy. Moje serce i umysł skradł tani, 2500 zł, cross Actv 500hf. Naprawdę nie da się do czego przyczepić. Do tego dość lekki, poniżej 14 kg. A co do jakości rowerów z Decathlonu. Sam jeżdżę na bardzo budżetowym decathlonowym full MTB. Od kilkunastu lat. Pewnie przejechał kilka dobrych tys. km w różnych warunkach. Wymieniłem wadliwy damper, zużyte klocki w hamulcach, opony, jedną lub drugą linkę. I to by było na tyle. Może raz nieco podcentrowałem koło. Po tych wszystkich szalonych jak na starego człewieka zjazdach po kamieniach i korzeniach.
    1 punkt
  12. Mitek Postój z 10h w pełnym słońcu, a potem jedź gdzieś, a lajtowo tu się nie da. Wolę wypić piwo np. na hali Oraczej z pięknym widokiem jadąc ze wspomaganiem, niż w klimatyzowanej budzie przed telewizorem. Ostatnia 50km trasa na Mały Rachowiec z synem na elektrykach to 2,40h jazdy (łącznie 3,5 z postojami i jedzeniem w knajpie). Na starcie 34 stopnie ciepła o 17:30. O 19:30 dotarliśmy na Rachowiec. Na analogu + 50% czasu na podjazd jak nic i na drugi dzień bym już nie wstał. Czynne do 20:00. Powrót szybki - bo z góry. Musisz po prostu na następny jakiś wiosenny zlot zabrać rower i pokazać to zacięcie i nie odpuścić. Trzeba spróbować. To jak klepanie dystansów na basenie, a potem próba na otwartym morzu. No można się ździwić. pozdro
    1 punkt
  13. Na spokojnie, przyjaciel 11 lat, córka 13. pare fotek z wieczora:
    1 punkt
  14. Parę fotek, jutro niestety do domu:
    1 punkt
  15. Parę nowych fotek:
    1 punkt
  16. Król Julian i inne takie:
    1 punkt
  17. 1 punkt
  18. Łatwo nie było. B789 odleciał nie o 22.15, a o 00.52 z racji późnego przylotu do Poznania, konieczności tankowania i przygotowania kabiny. Liczyłem na przelot ok 15 minut od startu w okolicach mojego domu, ale ze względu na start w kierunku pln-zach z Poznania, samolot poszedł na Wrocław, a dopiero stamtąd w kierunku na Katowice i dalej na południe. Po paru perypetiach meldunek w hotelu o godz 14 lokalnego czasu i dzida:
    1 punkt
  19. Tak jak naprawdę jeśli zdejmiesz wszystkie napisy to jest to tylko jedna z setek wariantów nart. Jeśli Ty uważasz że dla Ciebie jest najbardziej uniwersalna, to tak jest i nic nikomu do tego. Jedyny który nie daje się zaszufladkować. Popieram.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...