Aj tam, co Ty Paweł widziałeś, przecież Oni cały dzień z 1000 skrętów filmują i może z 10 ładnych uda się z tego wyłapać, a w ogóle, to tak nie ma gdzie jeździć, więc nie siej ludziom popeliny ;)
Twoja miała inny wymiar :), zwłaszcza, że tuż po przejeździe Maestro Stefano. To było świetne zobrazowanie, co młodsi i starsi pasjonaci mają w głowie. Ten odruch pędzenia, za nawet dla niektórych z nas nieuchwytnym marzeniem, ale to jest to coś, te czasami, dla niektórych irracjonalne działanie. Żałowałem długo, że nie mogłem tego nagrać. Cała otoczka i moment, mam ten kadr w głowie, jak scena z filmu. Stok, drzewa, My, Oni...🙆 Choć zapewne mocno ubarwia ten obraz, moje osobiste odczucie chwili 🫠. Coś jak zbieranie grzybów, a nagle z za drzewa wychodzi...Gandalf. Dla kogoś innego mogło, to wyglądać zupełnie normalnie 🤷