Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.
    5 punktów
  2. Siemka. Chciałem tylko dodać z własnych obserwacji i przykładu, że nagminne jest wiszenie na telefonie podczas jazdy. Teraz gdy ktoś jedzie lekkim wężykiem to raczej nie wina alkoholu tylko gęba w telefonie. Niestety sam święty nie jestem. I to nie chodzi o to że ktoś patrzy na drogę i rozmawia przez telefon tylko po prostu patrzy w telefon a nie na drogę. Uważam, że to jest największe niebezpieczeństwo na drodze w dzisiejszych czasach. Już nie tylko małe dzieci są więźniami telefonów. Sam po pracy potrafię się zawiesić na jakiś czas przed małym ekranem. Człowiek nieświadomie szuka tego telefonu. Niestety też za kierownicą. Strasznie to chujowe.
    4 punkty
  3. Wydaje się że to nie wina ludzi tylko czasów wszechobecnej technologii która robi za dużo a przez to ludzie mniej myślą . Kiedyś dawno temu pamiętam jako małolat jechałem na Lazurowe z mapą w ręku znaczy na siedzeniu pasażera i dało radę dojechać - czy dziś wyobrażasz sobie żeby ktokolwiek jechał gdziekolwiek bez nawigacji ? Parkować trzeba było umieć, w takim beneluxie „koperta” to obowiązek dziś auta same parkują , kamery,czujniki itd nawet znaki na monitorach więc po jakiego patrzeć na drogę , zostajemy zwalniani z tego obowiązku 🤷‍♂️ społeczeństwo jest próżne a zabawki dostępne więc jest jak jest .
    4 punkty
  4. Można dobrze jeździć w ruchu ulicznym i słabo parkować, albo dobrze parkować i słabo jeżdzić. Nie ma bezpośredniej zależności. To osobne umiejętności choć warto mieć obie. Podobnie na nartach, nie każdy instruktor co umie dobrze pługiem świetnie jeżdzi na krawędzi i nie każdy carvingowiec potrafi pokazać prawidłowy pług.
    1 punkt
  5. Cześć Proste. Mandaty mają być karą i MUSZĄ być dotkliwe. Już dawno wymyślono mandaty skorelowane z dochodami i za solidne wykroczenia to nie może być 5 czy 10% dochodu miesięcznego tylko 50 albo 100% - wtedy będą działały. Ja się nie mam czego bać - podobnie jak Ty a potencjalni mordercy będą się burzyć. Pozdro
    1 punkt
  6. Jak Ty czy ja jeździ przepisowo to na wysokość mandatów ma wyjebane czy 1000 czy 2000 przecież nas to nie dotyczy niech inni się martwią. Poczytaj o mandatach w Finlandii i ciesz się że w Belgii tak tanio.
    1 punkt
  7. Oglądaliśmy zaćmienie razem: ja z Gąsek, Wy Czołpino??? Było 80%, było dobrze widać ale nie dało się zrobić zdjęcia telefonem. Efekt był taki jak na Twoim zdjęciu. Nie miałem maski patrzeliśmy przez 2-3 pary okularów przeciwsłonecznych. Nie dało się zrobić zdjęcia telefonem, efekt jak na Twoim zdjęciu. Był Zachód rogalika.
    1 punkt
  8. W BE jazda po tzw jednym piwie jest dozwolona 🤷‍♂️ chyba nadal jest 0,5 promila , grzebanie w tel który jest w uchwycie dozwolone ale już tel w ręce uuu tu pajda sroga coś pod 300€ ale dodatkowo 15 dni utrata prawka tylko co to daje kiedy nowe auta wyglądają tak - pierwsze lepsze z netu @kordiankw uważasz że to nie rozprasza? …idąc dalej to rozmowa z pasażerem podczas jazdy też nas będzie rozpraszała co pokazuje test który miałeś do wykonania a więc powinniśmy zakazać mówienia i karać bo przecież karać jest najprościej , trochę się śmieje ale taka jest rzeczywistość. Bo wku.. żona lub odwrotnie w małym opakowaniu to mieszanka wybuchowa 🥳 😏
    1 punkt
  9. Jeżeli ktoś myśli, że telefon nie rozprasza, to jest w wielkim błędzie. Pisałem już jakiś czas temu, że na wiosnę brałem udział w kursie doskonalenia jazdy. Jednym z ćwiczeń przygotowanych przez instruktorów był tor przeszkód, nie jakiś specjalnie trudny, ale trzeba było wykonać slalom między pachołkami, nawrót i powrót przez kilka bramek. Za potrącenie każdego pachołka była doliczana sekunda karna. W trakcie jazdy trzeba było rozmawiać przez zestaw głośnomówiący z instruktorem. O ile proste pytania pozwalające na odpowiedź tak/nie jakoś niespecjalnie miały wpływ na jazdę, to już potrzeba skupienia się nad odpowiedzią np. podanie wyniku mnożenia, dzielenia czy przeprowadzenie jakiejś pracy myślowej diametralnie wpływały na jazdę.
    1 punkt
  10. https://www.facebook.com/share/p/1Ek9KDL9W3/ Ul Górecka 250. Ja nie używam, ale zwykle jest kolejka....
    1 punkt
  11. Stok idzie po lekkim trawersie i takie to dokręcanie. Uwielbiam takie dyskusje.
    1 punkt
  12. Pożegnanie z morzem i nadmorskim rowerowaniem. Zdjęcie z plaży z najcieplejszego dnia w tym roku. Dwa zdjęcia z moich ulubionych łąk i jedno z okolic Gdańska (Straszyn) z Radunią. Żal wracać.
    1 punkt
  13. Miałem się nie wtrącać, ale widzę, że temat się przewija. Kilka sezonów jeździsz - ok. Czucie narty masz. Ok. Gdzieś tam masz info, żeby wrzucić luki ,płużne, nw itd - nie wiem, nie zgłębiałem tych postów, dlatego może źle zrozumiałem. Natomiast - patrząc na Twoją jazdę dłuższym skrętem - brakuje mi przysłowiowego „pierdolniecia” - czyli - prędkość, stopy, kolana i biodra - zejście nisko. Ale z jajem. Po prostu. Nic więcej, nic mniej. Na Gs wszystko trwa chwilę dłużej. Prędkości się raczej nie boisz - to widać. Więc nie świrować na wyjeździe na liczbę kilometrów - wybrać jeden stok - i tłuc do skutku. Żwawszą pracą góra dół - nie raz pisałem o Nw, ze to podstawa, ponieważ to wyjściówka do właściwej jazdy na krawędzi. Ale, żeby skontrolować prędkość i podkręcać skręty - musi być ta praca góra dół. No chyba że jesteś Nicolo i wyrzucasz nogi daleko na boki to wtedy co innego.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...