No proszę, widzę że formowe "elyty" się budzą, choć dalej nie wszyscy. Powoli zaczynacie zauważać, że system zaczyna się sypać. A wcześniej było tylko "nie narzekaj i weź się za robotę".
Z imigrantami sprawa jest prosta, Dla gospodarki korzystni są Ci którzy pracują i dostosowują się do norm. Innych trzeba siłą dostosować lub wyeliminować, nieważne czy murzyn czy Polak, choć wśród czarnych % tych problematycznych jest wyższy. Dla klasy pracującej każdy imigrant jest niekorzystny, zabiera prace, podnosi ceny wszystkiego a korzyści z jego pracy za bardzo nie odczuwają bo przejmuje je biznes i korpo. Dodatkowym problemem społecznym jest nierównowaga płci i wieku. Sprowadza się głównie młodych mężczyzn choć już jest ich znacznie więcej niż kobiet w podobnym wieku.
Problemem nie jest samo istnienie unii ani nawet przewodnictwo Niemiec, tylko to że obecne Niemcy ciągną nas w przepaść. Potrzebna jest wspólnota, wolny handel, brak granic tylko trzeba całkowicie zreformować unijną gospodarkę. To nie nastąpi, więc Azja już niedługo nas kompletnie dojedzie.