Podział plemienny jest i jeszcze potrwa, gdyż zwyczajnie takie podziały nie są tworzone po to, aby je skasować w dwa dni.
Pan Żurek już delikatnie podszczypuje profesora Matczaka, bo zbyt obiektywne tezy głosi, choć trudno go o PISowe lub Konfederackie sympatie posądzić.
Tu warto posłuchać kolejnego profesora bez plemienno-politycznych sympatii. Ja wiem, że kibicom partyjnym może być trudno pojąć, że osób podzielających poglądy profesora Majchrowskiego jest wiele i nie należą jednocześnie do sekty PO, PIS, czy Konfederacji. Jednak coś czuję, że 11 listopada to zobaczą. A w dobie smartfonów ì jednak jeszcze nie wprowadzonego 3003, można uwiecznić i opublikować, gdzie, z kim i w jakiej ilości się było. Co niewątpliwie w najbliższym tygodniu ja będę czynić.