Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.10.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Piotrek, wystarczy, że do tego etatu który już mas dołożysz etat konkurencyjnego sprzedawcy - handlowca, księgowego, kadrowego, bhp-owca, nie będziesz brać L-4 ani urlopów, i nie otrzepiesz się z pyłu dnia pracy po 16-tej, i podzielisz się Twoimi wypracowanymi przez siebie pieniążkami z tych etatów z pracownikami, wykonującymi to co sprzedasz, z tego co przywieziesz, to co zaksięgujesz, przy pomocy innowacyjnych i nowoczesnych maszyn i urządzeń - linii produkcyjnych, które kupisz, o ile nie pójdą na L-4 lub urlop, za który też zapłacisz... A wszyscy będą zadowoleni i żyli długo i szczęśliwie. Proste
    5 punktów
  2. To nie jest tak że zarząd zawsze wymienia pracownika. Ale jeśli pracownik chce podwyżkę od pensji X, a zarząd nie przewiduje tego w budżecie, to zamiast niezadowolonego pracownika czasami woli innego, który na start dostanie pewnie X-y%, i będzie miał nadzieję że jego efektywność wzrośnie do poziomu poprzedniego. Zwłaszcza w dużych firmach każde kółko zębate jest mniejsze i mniej znaczące, więc się je wymienia. W/w pracownik niezadowolony to co innego niż pracownik innowacyjny. Ale piszesz też że ekipa przypilnuje żeby nic się nie zmieniło - tak, bo tacy parszywi są współpracownicy który dbają tylko o koniec własnego nosa i często pomysły innych przedstawiają jako swoje. Tylko zarządowi trudno to często zweryfikować bo firma duża. Każdy kto idzie do dużej firmy musi mieć świadomość, że tam ludzie grają na siebie, nie na dobro firmy. I firma musi być równie bezwzględna, grać na siebie bo pracownicy rozniosą ją w pył w imię własnych korzyści. Udział w zyskach to co innego niż udziały w firmie. Udział w firmie to też udział w stratach = odpowiedzialność. Udział w zyskach to socjalizm. Podsumowując - chcesz mieć wpływ na losy firmy: - załóż swoją, - idź do małej lub średniej firmy gdzie masz szansę przedstawiać swoje pomysły właścicielowi (temu który faktycznie decyduje o stanowiskach i kasie). W przeciwnym razie wpływ pracowników często bywa raczej negatywny, niż pozytywny w stosunku do oczekiwanej neutralności. Nawet jeśli jest ktoś dobry, nawet wielu, to wystarczy że nad nim/nimi jest jakiś dupek, który i tak to rozwali zanim zauważy to osoba faktycznie decyzyjna. Tak już jest
    5 punktów
  3. Żeby była innowacyjność musi być duży zysk firmy tak, aby mogła sfinansować ryzykowne i kosztowne badania. Jeśli zbytnio dzieliłaby się z pracownikami, to firma stałaby w miejscu i pracownicy nawet nie widzieliby że ich konkurencja wkrótce zje, bo nie rozpasa pracowników tylko płaci za najprostsze prace tyle ile trzeba żeby mieć tych pracowników. Kwestie szkolenia nowych - dba się tak o pracownika, jak kosztowne i czasochłonne jest pozyskanie nowego w jego miejsce. To bardzo proste. Optymalizacja polega m.in. na zwiększaniu efektywności operacyjnej, likwidacji zbędnych kosztów (często również pracowniczych - też po to żeby reszta pracowników mogła pracować w dalej istniejącej firmie), adaptacji do warunków rynkowych (po stronie kosztów ale też podaży / popytu). Rotuje się pracownikami łatwymi do zastąpienia, lub takimi, na których rotację firma może sobie pozwolić biorąc pod uwagę więcej czynników. Firma to nie przechowalnia pracowników na lepsze czasy, tylko żywy organizm który musi działać zawsze, na dobre i na złe. Od pracowników zależy też to (choć nie zawsze), czy staną się niezbędnymi - tudzież oferując swoje doświadczenie, wyjątkowość, efektywność itp. "dobry" pracownik nie musi oznaczać wyjątkowo dobry, a jak trzeba ciąć koszty bo zmienił się rynek itp, to zostawia się wyjątkowych i niezastąpialnych (nawet słabych i wkurwiających, ale o kluczowych umiejętnościach). No i jest takie stare przysłowie - nie ma ludzi niezastąpionych. Na świecie jest niewiele firm, które pracują jak "komuna". Czy raczej spółdzielnia. Zawsze muszą to być średnie lub małe firmy, bo tylko w takich da się utrzymać odpowiednią "lekkość" i sprawną komunikację. Przykład to Orbea (rowery), w której pracownicy są udziałowcami - współwłaścicicielami firmy. I tylko wtedy z tego powodu zalezy im na czymś więcej niż końcu własnego nosa. No tak, ale to trzeba być właścicielem... Inaczej wszyscy w firmie patrzą tylko na siebie - zarówno pracownicy etatowi, jak i zarząd i właściciele. Tak to już jest. Wystarczy założyć firmę, spróbować, posmakować, i dopiero mieć zdanie inne niż "bo ja..."
    5 punktów
  4. Załóż działalność, zatrudnij pracowników, a się przekonasz, jak to jest być prezesem…
    5 punktów
  5. Nie.. nie chcemy - ale sposób widzenia zależy od miejsca siedzenia - nie oceniaj przedsiębiorcy przez pryzmat swojego miejsca - to krzywe zwieerciadło.
    4 punkty
  6. Dokładnie ... nie rozumie ludzi którzy wykonują pracę niewolniczą i z jednej strony płaczą że nie są wolni a z drugiej doceniają że o 16 trzaskają drzwiami i mają spokój..
    3 punkty
  7. Ale czemu wyzysku. Bo jak firma lepiej zarabia to się należy? A co jak firmie spada sprzedaż i zysk? To może obniżki pensji? A nie nie, to jest wtedy niedozwolone bo to wina zarządu... Przecież pracownicy pracowali tak samo. No właśnie... Tak samo...
    2 punkty
  8. Obawiam się że po prostu (bez względu na prognozy pogody) nikt nie zainwestuje w przeglądy czy inne atesty talerzyków gdy warunki dzierżawy są niedograne i raczej dograne nie będą....( a w Białce się dało - szacun) 🙂 edit: karnety po 200? - ktoś se jaja robi... ale z drugiej strony Wa-wa i tak na ferie dotrze a potem zamkną..
    2 punkty
  9. Są wyjątki ... u mnie to robi żona - całe szczęście że jest w te klocki dobra bo inaczej strach się bać.. ;D
    2 punkty
  10. filmik z budowy nowego krzesła Patrullarve
    2 punkty
  11. Dzięki Andrzeju za wspomnienia z tamtego wspaniałego sezonu narciarskiego. W Alpach było mnóstwo śniegu, na lodowcach jeszcze lód był prawdziwy. I jacy byliśmy młodzi i szczupli bez tych garnków na głowach.
    2 punkty
  12. Polska powinna to, powinna tamto. Załóż partię, masz tu na forum jeszcze paru kontestatorów wszystkiego, to już niezła siła i pokażcie jak zmieniacie Polskę i Europę na lepsze.
    2 punkty
  13. No to sam wyciskaj jak wiesz na czym to polega a nie płacz że cię wyciskają.
    2 punkty
  14. Ciekaw jestem co inni sądzą. Ja nie miałem tego wrażenia, że Włosi "czerwienieją" trasy niebieskie. To jednak subiektywne wrażenie. W Soelden faktycznie tylko region Giggijoch, ale to duży region. Można stąd, fakt - trochę mozolnie, dotrzeć do lodowców Rottenbach i Tiefenbach, gdzie pełno wybornych niebieskich. W Soelden byłem tylko raz i to dawno temu, w 2004 r. Jeździliśmy z początkującą żona kolegi, która radziła sobie całkiem całkiem. Przypomniał mi się krótki filmik, który zrobiłem z tego wyjazdu. Hmmm... dawne czasy. 🙂 https://photos.app.goo.gl/StZ2rQpnTXEA4AM96
    2 punkty
  15. Byłam w obydwu ośrodkach, jeśli priorytetem są niebieskie trasy, to nie wybrałabym żadnego z tych wymienionych. Jeśli chodzi o Włochy to może Alpe di Siusi, Alta Badia? W Austrii zazwyczaj jest trudniej, również mam odczucia że niektóre czerwone we Włoszech to niebieskie, zaś niebieskie w Austrii potrafią być czerwone. W Solden praktycznie pozostałby rejon Giggijoch do jeżdżenia. W Gurglach wg mnie w ogóle nie było specjalnie niebiesko, a jeśli do tego są trudniejsze warunki (mało śniegu, wylodzenia) to nie jest łatwo.
    2 punkty
  16. Nie wiem czy znacie powiedzenie, nie chciały żydy manny będą miały gówno.😁 Durni ci loksi i tyle.
    1 punkt
  17. Prezes prezesowi nierówny. Inaczej będzie w małej działalności, gdzie rzeczywiście prezes będzie musiał doglądać różnych działów i znać się na wielu rzeczach (tutaj nieobecność jednego pracownika może być bardzo dotkliwa), inaczej w dużej firmie gdzie każdy z działów ma osobnego dyrektora, a prezes omawia kluczowe tematy z kontrahentami i politykami, albo korzysta ze swoich koneksji i po to tam pracuje. I oczywiście inaczej jest w przypadku prezesa miejskiej lub państwowej spółki gdzie często kompetencji brak i liczą się układy towarzysko-polityczne. pozdro
    1 punkt
  18. Tamten co byl sam sie zwolnil. Byl przecietny a moze nawet dobry tylko zawalili go taka iloscia innej roboty ze nie robil tej najistotniejszej. Jak pokazywalem te oszczednosci to szok. Nikt nie wierzyl ze to mozliwe. Ani PMy ani zarzad ani zakupowcy od zamowien. Nawet wyplacili mi za to solidne premie. A wystarczylo znac dokladnie proces produkcji tych czesci i poswiecic duzo czasu na sprawdzenie wielu firm. A gdybym byl taki cwany jak mi tu proponujecie to bym sie dogadal z owczesnymi dostawcami, bral pod stolem % od obrotu a do zarzadu zglosil 5% oszczednosci. Mialbym wiecej pieniedzy i wszyscy byliby zadowoleni. Tylko ja tak nie robie.
    1 punkt
  19. to jest inny poziom zaufania do pracownika i pracodawcy. Niby bez ryzyka, ale ryzyko jest wielkie 😉
    1 punkt
  20. Każdy jest panem swojego losu. KAżdy może podjąć decyzję o tym gdzie chce pracować, z kim, co robić, czy nic nie robić. Każdy może pracować nad swoim rozwojem lub tylko odbijać kartę i mieć w dupie. Tylko te ostatnie osoby mają równie mało do powiedzenia co wnoszą realnie do firmy. Ale z własnej woli. Gorzej jest z małymi miejscowościami w których ktoś utknął, bo rodzice nie pomogli się wyrwać, nie pokazali kierunku - bo sami nie są osobami w żaden sposób wyjątkowymi. W takich miejscowościach często jest jeden zakład itp. Ale małe miejscowości to też mniejsze koszty życia niż w dużych miastach z lepszymi opcjami i większymi pensjami (bez których w tych miastach wyżyć się nie da). Trzeba brać swoje życie we własne ręce bo nikt tego nie zrobi za nas. Nic nie jest za darmo.
    1 punkt
  21. Doskonale wiem na czym polega praca zakupowca w dużej firmie automotive jak i product managera z o wiele szerszym zakresem obowiązków w małej firmie do 50 osób. Wiem o czym mówisz. Tylko musisz pamiętać, że podstawą pracy zakupowca jest nie tylko kupienie na czas tego co jest potrzebne, ale kupienie tego optymalnie. I to nie jest jakiś cud, że ktoś oczekuje tego od pracownika na tym stanowisku. To po prostu podstawa jego pracy. Kupować skutecznie. Zakupowiec znajdując kogoś kto zrobi taniej, szybciej a jednocześnie dbając o relacje z dobrymi dostawcami to nie jest gwiazdka z nieba. Taki powinien być każdy. Jeśli nie jest, to jest klikaczem mali "zamów tam gdzie zawsze" i przekazywaczem informacji managerowi "nie da się szybciej".
    1 punkt
  22. A narty były prawie proste. 🙂 Ja jeździłem wtedy na "półcarvingach" Elana. Dł. 182 cm, promień 21 m. Niedawno kupione. Wcześniej były 2m Volkla.
    1 punkt
  23. Ale o czym mam sie przekonywac? Polska szkola biznesu jest powszechnie znana, wycisnac z pracownika jak najwiecej placac jak najmniej. Niezaleznie czy firma jest na granicy oplacalnosci czy ma gigantyczne marze. Dzielic sie zyskiem z pracownikami? Kto to slyszal, to tylko francuscy komunisci mogli wymyslec. A dla samego janusza to tez sie roznie konczy. Zwykle Ci lepsi odchodza, a ze trzymali wszystko w kupie to juz niewazne. Potem przychodzi nowy, bez doswiadczenia i w firmie burdel. Spada sprzedaz, jakosc leci na leb i lrosna koszty. No to trzeba znowu bardziej docisnac pracownikow, bo przeciez kryzys...
    1 punkt
  24. Ale jak szeregowy pracownik dobrze pracuje i dzieki temu prezes dowozi wyniki to juz podwyzki nie ma zadnej albo jego placa realnie soada z inflacja. To z pewnoscia calkowicie normalna "rownowaga"
    1 punkt
  25. W PL w przemysle, produkcji itp. to mamy rynek pracodawcy caly czas tylko w mniejszym lub wiekszym stopniu. Rynek pracownika to byl przez moment w IT ale juz sie to skonczylo.
    1 punkt
  26. to moje subjektywne odczucie ale moim zdaniem Sölden dla początkujących bym nie polecał ps @Przemek w 2025 jechałeś do VdS z maluszkiem to chyba coś o trasach powiedzieć możesz
    1 punkt
  27. jak prezes dowozi wynik, to dlaczego ma nie zarabiać bardzo dobrze? wielu wydaje się, że prezes to ma klawe życie. super pensja, auto służbowe, bajabongo i do przodu. tylko że nikt nie mówi o obciążeniu psychicznym, stresie, życiu w ciągłym napięciu. oraz pełnej odpowiedzialności za decyzje oraz załogę pracującą w firmie.
    1 punkt
  28. Co do „zbalansowanego rynku”, to warto zauważyć, że wygląda on różnie w zależności od miejsca. W dużych miastach, takich jak Warszawa, Wrocław, Poznań czy Kraków, pracownik ma często do wyboru dziesiątki lub setki potencjalnych pracodawców. Jeśli jedna firma oferuje słabe warunki, można stosunkowo łatwo znaleźć inną. To tworzy realną konkurencję o pracownika. W wielu małych miastach sytuacja jest zupełnie inna. Nierzadko kilka większych zakładów kontroluje lokalny rynek pracy. Pracownik, który straci pracę albo chce negocjować podwyżkę, często nie ma dokąd odejść bez codziennych dojazdów kilkudziesięciu kilometrów lub przeprowadzki. Taka sytuacja wzmacnia pozycję pracodawcy i osłabia pozycję pracownika. Dlatego śmieszy mnie opowieść o tym, że to dziś pracownicy „dyktują warunki”. Przez lata w wielu miejscach w Polsce pracownik słyszał: „jak się nie podoba, to za bramą czeka dziesięciu następnych”. Część firm wypłacała część wynagrodzenia pod stołem, zaniżała składki albo obchodziła przepisy. Teraz, gdy pracownicy mają choć trochę większą siłę negocjacyjną, przedstawia się to jako problem gospodarczy. A jeśli naprawdę chcemy rozmawiać o równowadze, to spójrzmy na liczby. W największych korporacjach na świecie wynagrodzenia kadry zarządzającej rosły przez ostatnie dekady znacznie szybciej niż płace zwykłych pracowników. Różnice między zarobkami prezesów i dyrektorów a szeregowymi pracownikami są dziś wielokrotnie większe niż kilkadziesiąt lat temu. Trudno więc przekonywać, że największym zagrożeniem dla rynku jest pracownik, który próbuje wynegocjować uczciwą podwyżkę. Firma, która potrafi działać tylko wtedy, gdy pracownik ma słabą pozycję, niską płacę i brak alternatywy, nie jest przykładem zdrowego rynku. Jest przykładem biznesu opartego na taniej sile roboczej. A to nie jest to samo.
    1 punkt
  29. czerwone we Włoszech to tak jak niebieskie w Austrii
    1 punkt
  30. Nie potrzeba bys sie dzielil poufnymi informacjami. Nawet jak te dzialania sa sensowne to ich skala jest mala w porownaniu do ilosci migrantow. To pokazuja dane. Niezaleznie jak to wytlumaczysz. Do tego sprowadza sie imigrantow leganie, o szkodliwej spolecznie strukturze, co przedstawilem wczesniej. Tez popieram przestrzeganie prawa ale wladze stosuja je wybiorczo. Gdy im pasuje to w ogole nie przestrzegaja a gdy trzeba znalezc wymowke to zaslaniaja sie ograniczeniami prawnymi. W dluzszym terminie prawo m9zna tez zmieniac. A te proemigranckie oszolomy zostaly wlasnie przez wladze wykreowane. Moze teraz sie to konczy ale to sa lata propagandy multi-culti.
    1 punkt
  31. odpuść - nie ma sensu Ciekaw jestem co belgijskie media rządowe relacjonują z ostatnich wydarzeń we Francji ?
    1 punkt
  32. Przecież dokładnie tak jest - czego nie rozumiesz? Tylko tobie to gra bo problem ma sąsiad a nie Ty Rozluźnij pośladki i bez zbędnej agresji już dałem odp więc wystarczy przeczytać we wcześniejszych postach i nie będę się powtarzał gdzie są różnice których nie chcesz zauważyć.
    1 punkt
  33. Zajebiste prawo 👏💪 w którym zapraszamy chętnych na pontony bo będziemy ich ratować, następnie nakarmimy , ubierzemy, wyleczymy, gdyby ktoś miał grypę i się przeziębił albo podczas tej podróży, wyślemy na podstawowy kurs językowy żeby później w parkach czy na ulicy mógł łatwiej się dogadać z przestępczością np jak już wspomniał kolega wyżej ta narkotykową…. Dobra odpuszczam 🤣 No Qwa humanitaryzm pełną gębą - najważniejsze że w ramach prawnych co Miciu 😏 więc wyprostuj nóżki i podrap się po jajkach 😜
    1 punkt
  34. Stworzyłeś elaborat pod tytułem "nie da się", to teraz napisz, jak zorganizowałbyś to, żeby się dało powstrzymać migrację. Za covidu władze miały w poważaniu wszelkie przepisy prawa, z konstytucjami krajów włącznie, uśmierciły setki tysięcy obywateli UE odbierając im dostęp do opieki medycznej i nakręcając panikę, potrafiły wybiórczo zamykać lokalne biznesy, transferować dziesiątki mld eur do amerykańskich korporacji itd. Gdyby rzeczywiście chciano powstrzymać migrację to nastąpiłoby to bardzo szybko. Tymczasem mamy pozorowanie działań:
    1 punkt
  35. No. Kolego. Duże zazdro. Suuuuper.
    1 punkt
  36. Wpuszcza wszystkich na tyle cwanych co potrafia sie tu dostac nielegalnie. A legalnie sprowadza grupy o strukturze spolecznie szkodliwej bo tak sie najbardziej oplaca korpo i januszexom. Problem narkotykow w niektorych krajach jest bardzo powazny a w innych prawie nie istnieje. Podobnie z imigrantami. Jakby EU chciala ten problem rozwiazac to ma do tego srodki. Wszystkich zlapanych mozesz odstawic z powrotem. Gdy sie okaze ze nielegalny imigrant ma niemal zerowe szanse by zostac w EU to biznes przestanie byc dochodowy.
    1 punkt
  37. Idźmy dalej i idę spać 😏 Każdy z nas w tej dyskusji widzi własny nos więc o jakiej skali czasowej chcesz dyskutować ? To mrzonka . Wróćmy do wiedzy wykształcenia i nauki. Mój syn chodzi obecnie do 2 klasy liceum o profilu technicznym od tego roku w poprzedniej pierwszej była ogólno programowa jeżeli tak to mogę określić . Ta wyżej książka a raczej zbiór ćwiczeń bo jako takiej książki nie ma to program na cały rok z natury i geografii a ta niżej to wiedza o społeczeństwie i historia - więc o jakiej Ty edukacji dziś do mnie mówisz ? To jest przedszkole nie edukacja i do tego bezstresowe przedszkole . To są Fakty ! A to narzuca Unia ze swoimi programami . Ja się bardzo cieszę że Twoje wykształcenie dla Ciebie jest bardzo ważne i istotne bo każdy ma lub miał jakieś swoje priorytety. Niestety dziś co już napisałem wyżej w poprzednim poście, w ogólnym rozrachunku nie za wiele wnosi bo żyjemy w czasach jakich żyjemy w których ty przez pryzmat własnej wiedzy nie chcesz wyjść ze swojej bańki i spojrzeć szerzej na to co się dzieje . A dzieje się źle z każdej strony w którą spojrzymy. Więc popatrz na wpisy wyżej kolegów którzy piszą o służbach które wpuściły w ostatnim czasie szacunkowo około 2 milionów młodych sprawnych mężczyzn niewiadomego pochodzenia z regionów objętych często różnymi konfliktami. Można założyć ale oczywiście nie trzeba i żyć w przekonaniu że to nowi lekarze, inżynierowie itd ze znaczna część to osoby dla których zgwałcić czy zabić nie stanowi najmniejszego problemu. Te 2 miliony które wpłynęły pontonami przez basen morza śródziemnego rozjechało się po starej unii . Dziś to śpiochy taka ukryta armia która za pstryknięciem może robić krzywdę i rozpierduche w tej części Europy która historycznie z przeszłości robiła dużo złego u nich na kontynencie - której niestety wielu dziś zapomniało a co więcej nie chcą dostrzec bo przeciez jest kolorowo . Pomijam już całą resztę o której tu piszemy czyli banki brak gotówki ( tu zapraszam z tą gotówką do Beneluxu i proszę napełnić zbiornik paliwa na jakiejkolwiek stacji oprócz tej autostradowej gdzie jeszcze jest taka możliwość ) roboty , sztuczna inteligencja , gospodarka rolna w odwrocie ,13 milionów korzystających z banków żywności z czego tylko 20% to osoby pracujące itd . Pasowałoby jeszcze dołączyć do tych dwóch milionów radykalnych uśpionych Arabów których tu jest ogrom i tak naprawdę nie potrzebujemy dziś patrzeć w stronę Putina bo mamy we własnym domu. granat bez zawleczki. Więc jeżeli czegoś nie zrobimy dziś teraz to jutro już może być za późno. Ja ten problem widzę i obym się tylko mylił . Ale jeżeli w twoim kraju dwa plemiona nie mogą dojść do konsensusu bo każdy uczony profesor nauk widzi to po swojemu to u mnie nadzieja w normalizacji naszego wspólnego domu maleje do miniumum . pozdro
    1 punkt
  38. Nie mam nic do ciepłych, dopóki nie dobierają się do mojego tyłka. Jednak wkurza mnie ta poprawność polityczna i zakaz krytyki oraz ostentacyjne obnoszenie się ze swoją odmiennością.
    1 punkt
  39. https://www.infor.pl/twoje-pieniadze/oszczednosci/7653166,koniec-anonimowego-kupowania-zlota-od-2027-r-kazdy-wiekszy-zakup-kruszcu-tylko-za-okazaniem-dowodu-tozsamosci-zakup-powyzej-10-tys-euro-tylko-karta-lub-przelewem.html Monetę kupisz, uncji już nie Pozdro
    1 punkt
  40. Import taniej siły roboczej sztucznie zaniża rynkowe stawki. Gdyby pracodawcy musieli konkurować o pracownika wynagrodzeniem i lepszymi warunkami, znaleźliby chętnych na miejscu. Wewnątrz Unii jest dużo młodych zdolnych do pacy. Trzeba ich tylko odkryć. Najwyższe bezrobocie wśród młodych (do 25. roku życia) 1. Rumania – ok. 30,8% 2. Estonia – ok. 28,4% 3. Szwecja – ok. 23,8% 4. Finlandia – ok. 23,3% 5. Hiszpania – ok. 20%–22%
    1 punkt
  41. Hiszpania to reżim totalitarny. Jak byłem na Teneryfie to o 3 w nocy kontrolowali mnie opłacani przez podatnika strażnicy. Sprawdzali czy mam pozwolenie na spacer ścieżką trekkingową. Mają oni oceniać również, czy dobrze spakowałeś plecak.
    1 punkt
  42. I po co nam te wszystkie służby i systemy, jeśli pontoniarze dalej dopływają, w Niemczech tysiące imigrantów siedzi na dupie bez możliwości podjęcia pracy, a w Polsce osobiście widuje Latynosów z tatuażami gangów.? Jednocześnie gdyby młoda Wietnamka, Tajka czy Filipinka chciała leganie przyjechać do pracy (a młodych kobiet brakuje) to jest to maksymalnie utrudnione. Za AI: "Wśród dorosłych imigrantów, którzy przybyli do Polski w 2025 roku i mieszczą się w przedziale wiekowym 18–39 lat, podział ze względu na płeć prezentuje się następująco: Mężczyźni: Ok. 70,2% Kobiety: Ok. 29,8% Oznacza to, że w tej kluczowej, najmłodszej grupie wiekowej dorosłych migrantów na 1 kobietę przypada ponad 2 mężczyzn (stosunek ok. 2,35 do 1). " " Populacja oraz struktura płci imigrantów z Ameryki Łacińskiej w Polsce Szacunkowa całkowita liczba osób: 50 000 – 60 000 Liczba osób zarejestrowanych w ZUS: 23 200 Struktura płci Mężczyźni: 75% – 78% Kobiety: 22% – 25% "
    1 punkt
  43. Art. 725 KC dalej Prawo Bankowe. Masz roszczenie w stosunku do banku bo on przejął Twoje pieniądze. I robi z nimi co uważa za stosowne. Bankowy Fundusz Gwarancyjny zabezpiecza roszczenia klienta do sumy 100 000 Euro. W przypadku braku oprocentowania depozytu gotówkowego można założyć, że pieniądze są bezpieczniejsze w Twoim prywatnym sejfie jeśli wykluczymy włamanie , czy pożar.
    1 punkt
  44. A dziewczyny prowadzące się za rękę? Co na ten temat masz do powiedzenia?
    1 punkt
  45. prowadzenie się młodych chłopaków za rękę jest bardzo popularne w Indiach i Pakistanie, Nepalu jest aseksualne nie jest objawem pedalstwa ale przyjaźni, natomiast w państwach gdzie rządzi Szariat za homoseksualizm grozi kara chłosty a recydywa to kara śmierci
    1 punkt
  46. nic się nie martw, jak kalifat przejmie władzę to zrobi porządek
    1 punkt
  47. Witam! W styczniu kolejny wyjazd. Wyjazd organizowany przez biuro podróży. Dojazd własny lub zorganizowany. Gdzie jedziemy: Ski Arlberg: największy ośrodek narciarski w Austrii Ski Arlberg to synonim nieograniczonej różnorodności, znakomitych warunków śniegowych i narciarstwa na szeroką skalę - od szerokich tras przyjaznych rodzinom po legendarne tereny freeride'owe. Płynna sieć wyciągów i kolejek linowych łaczy St. Anton - St. Christoph - Stuben, Lech - Oberlech - Zürs i Warth-Schröcken. 2 301 kilometrami tras narciarskich i 85 wyciągami i kolejkami linowymi, Ski Arlberg jest największym ośrodkiem narciarskim w Austrii i jednym z wiodących ośrodków sportów zimowych w kraju. W skali międzynarodowej plasuje się w gronie pięciu największych ośrodków narciarskich na świecie i przyciąga miłośników sportów zimowych z całego świata. Jakie modele można przetestować ? Min. Head erace pro, blizzard hrc, volkle z grupy master, nowe elany scx. Oczywiście inne modele allmountain również 🙂
    1 punkt
  48. Skoro w poprzednim sezonie przy na prawdę sprzyjającej zimie i pokrywie sniegu, góra nie ruszyła. Mam obawy ,że to może być prawda.
    0 punktów
  49. Co ty pierdolisz? Jeszcze do ciebie nie dotarło, że na pontony wsadzają tych ludzi, ci którzy na tym zarabiają, a nie europejscy przywódcy? To są zorganizowane grupy przestępcze, a również klany rodzinne, które trzepią kasę zarówno z przemytu ludzi, ale również są opłacane przez państwa basenu śródziemnego za blokowanie tego procederu. A Europa musi sobie z tym radzić, można dyskutować jak jej to idzie, ale gadanie, że to Europa tworzy problem z którym później dzielnie walczy, to populizm. Z tego co piszesz do Europy Zachodniej wyemigrowałes gdy Polska jeszcze nie była członkiem UE. Co cię skłoniło do takiej decyzji? Czy nie poprawa warunków życia? Czym więc różnisz się od tej masy uchodźców, którzy szturmują codziennie granice UE?
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...