Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Czarna Góra. Po mszy i świątecznym śniadaniu, świątecznego łyżowania ciag dalszy. Dzisiaj warun zasysający narty, śniegi ciężkie i mokre, zabawa przednia. Wesołego Alleluja! Serdecznie pozdrawiam.
    9 punktów
  2. Siemanko🙂 Dziadostwo dzisiaj na Chopoku - twardo, równo, słońce, ani jednej chmurki i trzyma do samego dołu....😱 😆
    9 punktów
  3. Kto rano wstaje robi pierwsze kreski 😜 Wesołości 🐣
    7 punktów
  4. W Ischgl prawdziwie świąteczna pogoda i nie jest to bynajmniej śmigus-dyngus. 🙂
    6 punktów
  5. Wasze zdrowie 🍻 @sese wax super sprawa 👌
    6 punktów
  6. Ale mi się rodzynek pod kanapą trafił... wzrostem do pępka by nie sięgał 🙂 i nikogo ani za nim ani przed nim nie widziałem 🤔😆 toć to siok!😅
    5 punktów
  7. A ja bije dziś masę przy świątecznym stole
    5 punktów
  8. Rodzinka PL 🥳 i psiak z Podlasia więc też PL 😉
    5 punktów
  9. Fajnego czasu Wam życzę!
    4 punkty
  10. Wszędzie taka pogofa
    3 punkty
  11. Marku nawet 'Mercedes' dzisiaj oblegany🥴😆
    3 punkty
  12. Nie ma sensu. Nawet na szczyt nie wjeżdżaliśmy bo przy głównej gondoli na górę tłok. Wciągamy się starymi krzesełkami i jeździmy tu gdzie stromiej a przez to mniej ludzi i trasy nierozjechane. Mamy mało czasu i wolimy nie eksperymentować Panie Marku😉 Pozdro
    2 punkty
  13. Ode mnie tez Wesołego jajka. Choinkę juz postroiłem.
    2 punkty
  14. Nie trzeba mieć jaj 😉 https://www.sport.pl/zimowe/7,64996,32708515,kosmiczny-rekord-swiata-pobity-niewyobrazalne.html#google_vignette
    1 punkt
  15. Jak to nie ma. Trzeba mieć jaja i umiejętności żeby 100h cisnąć
    1 punkt
  16. Przyszły łykend się nieźle zapowiada, ekipa na Ruchacze się zbierze?
    1 punkt
  17. Adrian warun petarda ino korzystać ile się da 😛
    1 punkt
  18. Jak wejdzie 11 szt, to zdecydowanie na masę
    1 punkt
  19. Cześć Pytam bo samemu to zawsze jakoś smutniej. Bawcie się dobrze i uważajcie bo pies na nartach wymaga specjalnego szkolenia. Jaka opcję wybraliście dwie narty czy cztery? Pozdro
    1 punkt
  20. No bez jaj….(?) 🤣
    1 punkt
  21. Małe uzupełnienie ale dosyć ważne dla osób startujących z Cervinia i Valtournenche, które zapuściły się na stronę Zermatt. Ostatni wagon z Trockner Steg na Mały Matterhorn staruje w grudniu i styczniu o 15:30 a od 1 lutego do końca sezonu o 16:00.
    1 punkt
  22. Dzięki Mareczku za Towarzystwo! Z Tobą żadne warunki niestraszne 😉💪 Aaaa.... no i dzięki Tobie będziemy mieć teraz dobre jajca... na Chopoku🥚😆 Widzisz @.Beata., Marek o wszystkim pomyślał 😉
    1 punkt
  23. Przedświąteczne, wiosenne Rohace. .. ludzi masa - parking pełny i pobocza dróg dojazdowej i wyjazdowej - jeszcze tyle aut tutaj nie widziałem, oczywiście sporo skiturowców i zero autobusów. Na dole +10 C .. na górze troche mniej ale też ciepło więc stok został zamordowany błyskawicznie. Tradycyjnie najlepiej na Padaku ale niewiele dłużej. Kolejny wspaniały narciarsko dzionek spędzony w wybornym towarzystwie.... Żaneta i @AdrianW ..dziękuję
    1 punkt
  24. Miałem dziś przyjemność 😉 Dzięki @brachol za podpowiedź ON 👌 choć raczej wymagające trasy . Widokowo bajkowo . Przy obiadku rozmawiałem z Wlochem który powiedział. że niebawem Montterosa będzie połączona z Cervinia z jednej strony i z drugiej strony z kolejnym ON ale nie pamiętam nazwy 🤷‍♂️ tworząc olbrzymi ON w tej części Alp . @Gabrik jeżeli chcesz nadal organizować drugi cykl szkolenia to z mojej perspektywy zdecydowanie lepiej pozostać w Valmalenco . Tu jest gdzie jeździć ale ON raczej dla już solidne mających podstawy-średniozaawansowany + a nawet wyżej . Valmalenco cisza, pusto i jest wszystko trasowo żeby w spokoju osoby podnoszące swoje umiejętności mogły skupić się na szkoleniu . Tu czerwono-czarno aczkolwiek też są oczywiście łagodniejsze stoki .
    1 punkt
  25. Patrz Pan co norweska szklana kula pokazuje dla CG, pokręcą weekendami i kolejne dwa tygodnie. Jutro jeszcze mocno ciepło, a potem to już tylko zimniej plus opady białego:
    1 punkt
  26. Dzień dobry, na początku chciałbym się przywitać ponieważ to mój pierwszy post na tym forum, choć czytam je od dawna. Dzisiaj skusiłem się na jazdę na Skrzycznem. Warunki jak na zdjęciach. Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnej Wielkanocy 😀
    1 punkt
  27. Biorę ale się nie boje i podnoszę rekawice! A to już jak mi się znudzi 😉 A tak jeszcze wracając do korzeni tego wątku, może uda się pociągnąć dyskusję dalej. Sporo kolegów tutaj rok temu powiedziało mi, że Fischery Progressor F18 to jest dobra narta co aktualnie każe powątpiewać mi w dobre intencję lub wiedzę tych kolegów? Od zeszłego sezonu 90% czasu jeździłem na Enforcerach na których już od początku czułem przepaść do F18, resztę incydentalnie na innych nartach różnych typów od SL do GS WC ale na każdych jeździło mi się nieporównywalnie lepiej niż na Fischerach, dla mnie to są po prostu miękkie, giętkie paździerze do szurania a nie narty do sensownej jazdy więc nadal nie wiem jak można komuś mówić, że to jest dobra narta pod rozwój skoro te narty nie są w stanie trzymać nawet na twardszym (nie twardym) ani kumulować jakiejś sensownej ilości energii? Czego można się na nich uczyć? 🙂
    1 punkt
  28. Nie bierzesz pod uwagę, że wymieniasz uprzejmości ze słońcem Ski Forum. Jak miałeś okazję z nim jeździć, to jest cień szansy, że zostaniesz zaakceptowany. A jak nie, to możesz skończyć jak kilku użytkowników tego zacnego miejsca, którzy skończyli tu się udzielać.
    1 punkt
  29. Skąd takie odczucie? Dla mnie to normalna dyskusja, ot zwykła wymiana zdań ale celowo nie łączę tego z poprzednią dyskusją bo uważam, że nie ma tutaj ona sensu. Radzenie pod kątem zakupu czy wyboru owszem - każdy jeździ inaczej, co innego wymaga od narty, co innego potrafi z niej wycisnąć więc to wszystko to są mocno subiektywne odczucia. Ale na podstawie pewnych informacji już można wywnioskować jakiej ktoś MOŻE potrzebować narty - jakiej w sensie typu. "Do pewnego momentu" to miałem właśnie na myśli amatora. Co do zmiany odczuć - na narciarstwo rzutuję sobie to co wyniosłem z innych sportów (choć nigdzie nie wyszedłem tam poza poziom amatorski bo zawsze mnie odrzucała otoczka jaką ludzie tworzyli wokół danego sportu w momencie gdy kończyła się zabawa a zaczynała rywalizacja, co prawda o plastikowy pucharek, kilka uścisków i zdjęcia ale dla sporej grupy ludzi to uczucie jakby walczyli o mistrzostwo świata, no ale nie o tym) i na tej podstawie IMHO w większości sportów takie niuanse jak wysoko wyspecjalizowany sprzęt czy tuning do etapu zawodniczego ma marginalne znaczenie, a początkujący wpadają w pułapkę myślenia, że od tego się zaczyna, że kupując lepszy sprzęt czy wgryzając się w niuanse tuningu i poświęcając na to czas osiągną lepsze wyniki. Wiem bo sam wpadłem w tą pułapkę w sporcie motocyklowym - wydajesz kupę siana na sprzęt, akcesoria, tuning a zawodnik wyjmuje seryjny motocykl "z pudełka" i jedzie na nim takie czasy które dla 95% będą nigdy nieosiągalne a ty cały czas coś zmieniając poświęcasz czas na adaptację do tych zamiast na naukę tego co istotne. Ja nadal uważam to samo - wyrażanie poziomu w sezonach jest kompletnie bez sensu, może z informacją jakie są to sezony trochę bardziej to precyzuje ale nadal nie jest to informacja na podstawie której można cokolwiek ferować. Uważam, że więcej nauczysz się w sezonie który ma 70 dni niż przez 10 sezonów po 7 dni. Jako instruktor pewnie wiesz, że całkiem inaczej uczysz się gdy jesteś wjeżdżony a niektórym takie wjeżdżenie zajmuje kilka dni co nieraz jest połową sezonu i jeżeli coś tam się uczą to tylko przez pozostałą resztę. Kwestia wiedzy czy doświadczenia to może być chociażby kwestia tego czy jeździsz sam, czy z kimś a jak tak to jaki jest poziom tych ludzi, przecież wiadomo, że więcej nauczysz się spędzając dużo czasu z profesjonalistami niż amatorami na poziomie +/- Twoim. Odruchy to już tylko przejechane kilometry, warunki, teren itd. Znajdziesz masę ludzi którzy się przykładają i po 2 latach jeżdżą nieporównywalnie lepiej od takich co jeżdżą od 15 lat ale ich postęp zatrzymał się po 2 latach i sobie po prostu jeżdżą (vide przykład Twojego Puchatkowego narciarza).
    1 punkt
  30. Czyli zaprzeczasz sens istnienia tego działu forum w którym się tak aktywnie udzielasz? 😀 Gadanie ma sens ale trzeba gadać "wspólnym językiem". Jedyne co to IMHO do pewnego poziomu producent/model narty nie ma kompletnie znaczenia o ile to jakaś uniwersalna narta AR/AM, tu ważniejszy jest serwis i dobranie do wzrostu/wagi. Co do drugiego akapitu to pełna zgoda i później przychodzi taka osoba bo chce lepiej jeździć ale nart nie chce innych bo takie polecił poprzedni instruktor i jeździ się na nich super i wychodzisz na marudę. W Twoich wypowiedziach zawsze jesteś taki konkretny to może przybliżysz co to jest za miara ten sezon i czemu nią wyrażasz tak istotną kwestię jaką jest długość i postęp nauczania? Dla jednego sezon to 7 dni, dla innego 20, dla jeszcze innego 60 a są i tacy co jeżdżą i 150. Do tego dochodzi kwestia co to jest dzień na nartach? Jeden jeździ od otwarcia do zamknięcia, drugi też ale co 2 jazdy idzie do baru, jeszcze inny jeździ 2-3h od rana i do domu. Warto też by zastanowić się co uznajemy za jazdę w kontekście nauki - czy liczymy tam wożenie się ze znajomymi czy tylko te które jedziemy stricte treningowo i coś konkretnego trenujemy. No już na koniec nie wspominam ile w tym sezonie jest godzin z instruktorem i co ważniejsze jakim. Więc IMHO wyrażanie czegokolwiek sezonami w kontekście umiejętności jest po prostu "z dupy" 🙂
    1 punkt
  31. Święta góra heh zawsze miała pecha do inwestorów. Obiecywali cuda a było jak wiemy i widzimy a szkoda. Choć z drugiej strony magia tej góry i starocie rodem z PRL zawsze miały swój urok 😄
    1 punkt
  32. dzisiaj praktycznie cały dzień spędzony w Cervinia i Valtournenche Zjazd z Małego Matterhornu 3820 do Valtournenche 1560 zajął mi 28 minut
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...