Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
Mitek, ten chlopiec oglądał tylko filmiki z narciarstwem, ale nie typu trylion godzin. Wspomniany przeze mnie, "mój" koszykarski chłopak taki właśnie był. Na pierwszych zajęciach wyglądał jak koszykarz, rodzice innych byli szczerze zdziwieni i podekscytowani, jak?! A ja z miejsca miałem +100 do motywacji 🙂 Natomiast mały bohater narciarski, bo na Nim się skupiamy, na przyszły sezon jedzie już w prawdziwe góry na tygodniowe szkolenie i dalej niech się dzieje przygoda.4 punkty
-
To jest tak - dla moich potrzeb wystarczy. Rozumiem o co Ci chodzi. Dokręcając boa doświadczam dość równomiernego zacisku na stopie osiągając dla mnie optimum trzymania przodu. Więcej byłoby nie do zniesienia. Ale ja mam takie łapy że da się to osiągnąć. Absolutnie rozumiem że może być sytuacja gdy ktoś potrzebuje większej selektywności, większej precyzji i kontroli którą część stopy chce mocniej ścisnąć. Imho to nie sa buty dla zawodnika. Trzeba by w tym celu zrobić cztery boa a to już byłby absurd. Na te chwile mi się sprawdza a jak coś spier…. na stoku to jestem niemal pewny że to moja a nie butów wina 🙂 Ewentualnie tępe narty jak wczoraj. Zamiana stron była cudowną zmianą i level up 😂4 punkty
-
3 punkty
-
Bo Kasprowy były dla cieniasów ..dla twarrdzieli były Tatry - jak z żeliwa .. flex pewnie z 200.. 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Cze Wystarczy oglądnąć film z NTN i nie ma się co tu niechęcią kierować do obu Panów, bo dość rzeczowo opowiadają o różnicach i przydatności tego rozwiązania (mimo iż są w niekomfortowej sytuacji jako sprzedawcy obu rozwiązań), a i pojęcie o jeździe na nartach mają. W wypożyczalniach powinny na stałe zagościć, dość dobre dopasowanie i wystarczające dla każdego nowicjusza. Nawet w przypadku uszkodzenia, wymiana na nowy będzie bezproblemowa. Obserwując stoki, do dobre rozwiązanie dla zdecydowanej większości amatorów. Ma ono + jak i -. Film wrzucony przez JohnWick obrazuje, kto to rozwiązanie powinien sobie odpuścić, ale kąty uzyskuje niewielka ilość narciarzy. Zagości się to rozwiązanie na stałe na stokach, czy nam się to podoba, czy też nie. Klamry tak czy siak zostaną, ale myślę że zdecydowana większość wybierze (już wybiera) to rozwiązanie, pewnie ze szkodą dla bootfiterów, bo ich dodatkowa praca będzie znacznie ograniczona. Trzymanie będzie wystarczające na potrzeby amatorskiej jazdy. pozdro2 punkty
-
Paradoksalnie BOA daje przynajmniej u mnie powtarzalność własciwego dopasowania. Po prostu zakładam dokręcam BOA i czuję w jakim momencie jest tak jakbym chciał i jak ma byc. Kupiłem je / Nordica Speedmacine flex 100 / bo trzeba sobie ułatwiać zycie i podnosić komfort no icena była dobra. Na nartach zaczynałem 56 lat temu w kandaharach i skórzanych butach, potem były pekające Kasprowy i inne polskie wynalazki.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Natomiast wracając do chłopca. Zaczał narty w połowie stycznia 2026, 7 godzin lekcji w szkółce, z instruktorem i kilka dni prywatnie na górce z rodzicami. To Jego pierwszy sezon. Dla niedowiarków - co jakiś czas trafia się sportowy talent, w pojęciu motoryka, koordynacja, "głowa". To jest w praktyce tak, iż po pierwszych 15 minutach widzisz i mówisz wow, to jest to. Nie mam pojęcia ilu i jak średnio, to występuje. Ja to miałem ostatnio 7 lat temu, gdy 11 latek "uciekł" z piłki kopanej do mnie (trenerzy piłkarscy przeklinali itp.itd.). Po pierwszym roku był królem strzelców ligi, obecnie z szansami na otrzymanie debiutu i minut, w ekstraklasowej Legii W-wa. I mam teraz, ale chłopiec ma tylko 7 lat, więc ryzyko pomyłki w ocenie jest wyższe. Natomiast czy z takiego, predysponowanego młodego człowieka "coś" będzie, to już baaardzo dużo zależności, od rodziców, trenerów, całe otoczenie, po dokonywane wybory, o zdrowiu i uczuciach nie wspominając.2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To ciekawy i istotny aspekt. Wspomniany powyżej w moim poście chłopak, był podjudzany do gry ze starszymi, ale nie chciał, ja to szanowałem, rodzice także, a już kolega trener nie i nawet wyzywał go do mnie od pipeuszy i mięczaków, bo gdy go nagabywał, chłopak się za x razem rozpłakał. Wtedy poszło na ostro i definitywnie powiedziałem spie...przyjdzie czas. To często kwestia wyboru pomiędzy bieżącym interesem trenera i jego ego, a dobrem dzieciaka.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
taka ciekawostka ze statystyki policyjnej w Niemczech . Przestępstwa wobec polityków najpopularniejszych partii niebieska kreska to używanie przemocy z uszkodzeniem ciała a czarna obrażanie (najczęściej w necie). Streszczając: w roku 2024 pobito 93 faszystów z AFD, 20 Zielonych, 10 Lewicowców, 8 Socjaldemokratów , 7 chadeków i 4 Liberałów1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Wiesz, stok jest płaski, śnieg wolny, idealny Chłopak jednak wykazuje takie cechy jakby był uczony sportowej jazdy ale to może być kwestia indoktrynacji właśnie, połączonej z instruktorem byłym zawodnikiem. Ale... gdyby był indoktrynowany to od małego w tym kierunku to z kolei nie wierzę, że by zaczynał tak późno jazdę. Biorąc to wszystko pod uwagę uważam, że to jednak jakieś kłamstewko. Pozdro1 punkt
-
Cześć Jeżeli taka odpowiedź padła to jest to odpowiedź anachroniczna lub mówiąc dosadniej głupia. Prawdziwą jest odpowiedź: Bo to klub narciarski a nie snowboardowy i szkolimy narciarzy a nie deskarzy. Ale ludzie lubią dobudowywać szeroką ideologie do prostych spraw. A dlaczego deska a nie narty? Odpowiedź również jest prosta. Bo to jest fajny sport a szczegółowe i dodatkowe pobudki mogą być bardzo różne. Pierwotnie deska była nowością (kto pamięta dzisiaj deskę śnieżną popularyzowana jako nowość w Nartach?) dawała szersze i inne niż narty możliwości. Upraszczając nieco, to dzięki desce mamy dzisiaj narty taliowane i jazdę ciętym śladem bo pierwotnie deska dawała takie możliwości amatorom a narty nie, i... tyle. Ze swojej strony (ale to już są moje osobiste wrażenia i oceny) to sporo czasu spędziłem z deskarzami bo byli to zawsze ludzie weseli i otwarci, niekonfliktowi w odróżnieniu od zadufanych w sobie i patrzących zawsze z wyższością narciarzy. A co do zdarzeń stokowych to nigdy nie miałem żadnego nieprzyjemnego czy niebezpiecznego zdarzenia, w którym brałby udział deskarz a z narciarzami miałem takich zdarzeń dziesiątki. Mit o tym jacy to snowboardziści są niebezpieczni stworzyli narciarze, którzy na podstawie jednostkowych przypadków zbudowali legendę bo fajnie jest mieć jakiegoś wroga, na którym koncentrujemy swoją złość za nasze nieudacznictwo. Pozdro1 punkt
-
0 punktów
