Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.07.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. 😂 Jechałem obok dużej jednostki w której też jest olbrzymi poligon ale fakt wystawili złom za płot w szczere pole pod lasem 🤷‍♂️ …później trafiłem na starą kopalnię dziś już po rewitalizacji przekształconej w nowoczesne centra kultury, baseny, ścianki kardio i parki rowerowe . Majac gravelka więcej jeżdżę po dziwnych zadupiach zwiedzając okolice .
    2 punkty
  2. Marek zaczął, ja tak trochę w żartach tylko 😉 Mi lepiej nic nie pokazywać bo zaraz się nakręcam 🫩hehe No niby jest ale te narty siedzą w głowie, ciężko czymś zastąpić, nic nie poradzę 🙂 Trzymam za Was kciuki, żeby wszystko wiesz... było po Waszej myśli 💪 Zdróweczka 😉
    2 punkty
  3. Cześć Całkiem bezpieczny, jak się umie pływać. Co do jednostek dmuchanych to się nie wypowiadam. Pozdro
    1 punkt
  4. Tomku, wpisz Port Pieniny. Korzystaliśmy z ich usług już drugi raz . W 24r pięć dorosłych osób, dzisiaj 4 dorosłe, 2 dzieci. My wzięliśmy od nich rowery w Szczawnicy i ruszyliśmy trasą rowerową wzdłuż Dunajca. Kończysz w Niedzicy przy restauracji Dwór Niedzica. I stamtąd spływasz pontonem z powrotem do Szczawnicy. Czy jest to bezpieczne? To jest tak, dają Ci wiosła i kapoki, wsiadasz na ponton i do przodu 🙂 Najgorsza sytuacja jest gdy zawiesisz się pontonem na płyciźnie na kamieniach, ciężko się czasami wypiąć. Trzeba pamiętać żeby stopy mieć włożone w paski zamocowane do spodu pontona. I to chyba najważniejsza kwestia jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Wiesz , my amatorzy. Jeśli siedzisz na "burcie" dupą i Cię machnie do tyłu to nogami się trzymasz. Nie umiem Ci jednoznacznie napisać czy coś jest 100% bezpieczne ale po drodze widzieliśmy ludzi którzy spływali swoimi pontonami i to z dzieciakami. A dzisiaj chyba najniebezpieczniejszą była pogoda bo z butów wodę wylewaliśmy. Pozdro
    1 punkt
  5. Siema. Choć Wikingowie przegrali to dziś wiosłowaliśmy na ich cześć 😉 Nic nie oglądałem niestety, nie było możliwości. Czyżby bitwa o koronę króla strzelców mistrzostw miała się rozstrzygnąć między Kylianem a Messim? Haaland odpadł. Gdzieś tam gonią Bellingham i Kane. Kogo obstawiacie? 4 zespoły, które zostały raczej nie są dla nikogo niespodzianką? Ja chyba nie spodziewałem się że Anglicy tak daleko zajdą, choć zawodników mają topowych. Wszystkie czarne konie odpadły. Na szczęście półfinały będą leciały o w miarę przystępnej godzinie 🙂
    1 punkt
  6. Dziwnie cicho o ostatnim ćwierćfinale a meczyk całkiem ciekawy był 😏 Argentyna w opałach w drugiej połowie nawet rozklepani zostali przy akcji na 1-1 później cóż,… bramka turnieju 🥱 na 2-1
    1 punkt
  7. Dziś takie rodzynki zardzewiałe w polach znalazłem a takiego znaku jeszcze nie widziałem 😂 Wielozadaniowość i „wolność” gravela jest zajebista powiem szczerze. Jedziesz gdzie chcesz nie planując trasy. Bajka 👌
    1 punkt
  8. 1 punkt
  9. @Marcos73 Wolne do października, czyli matura była w tym roku? Wiedziałem, żeś zdolny, ale żeby jednocześnie na koparce i online w firmie to już jest wyższy poziom... 😉 pozdro
    1 punkt
  10. Nie Betty, jak tego nie zacznę, to nigdy nie zrobię. Ponadto koszty, terminowość i dostępność "fachowców" jest to temat rzeka. Będę pracował on-line (bo mogę), młody ma przerwę do października więc pomoże. Ile się będzie dało, to własnymi siłami zrobimy. Bez sprzętu nie da rady. Koparka moment się nauczę jeździć, bo widlakami potrafię wszelakimi, a to podobne jest. Jeśli się temu poświęcę, to musze być niezależny od nikogo. Nawet starego busa odpaliłem po 2-óch latach, przysłuży się na budowie. Życie miejskie już mnie nuży. Czas na zmiany. pozdro
    1 punkt
  11. Apropo Czorsztyna:-) w ubiegły weekend udało się w końcu wyskoczyć gdzieś w górki. Baza była w Nowym Sączu. Dzień 1 to pętla Nowy Sącz - Krynica - Nowy Sącz. Pierwsze 16 km to nudna i ruchliwa droga do Boguszy. Po zjeździe z głównej zaczyna się bardzo fajna trasa i taka już jest do samej Krynicy. Trafia się kilka całkiem soczystych podjazdów z konkretnymi ściankami. Od Krynicy jest jeszcze 2 km remontowanej drogi do Tylicza, ale sam zjazd jest ok. Tylicz mijamy bokiem i drogą nad Muszynką przez Powroźnik (nota bene bardzo ładna cerkiew) docieramy do Muszyny. Od Muszyny jedziemy częściowo po trasie, którą przebyliśmy 3 lata wcześniej rozpoczynając nasza wycieczkę po Słowacji. Jest tak samo pięknie:-) Cała droga do mety to jazda wzdłuż Popradu, czasem ścieżką rowerową (trafia się też świetny kawałek szuterku) czasem lokalną zwykłą drogą, jest pięknie. I statsy 1 dnia Drugi dzień w planach mieliśmy trasę na północ od Nowego Sącza do Zakliczyna i z powrotem, ale sąsiad z którym wieczorem pogadaliśmy polecał Velo Czorsztyn, zwłaszcza że pogoda nie miała być idealna to i ludzi na niej nie powinno być dużo. Stąd szybka zmiana planów, rano wstajemy śniadanko, pakujemy się i samochodem podjeżdżamy do Szczawnicy. Udaje się zaparkować na bezpłatnym parkingu/zatoce. Szybko się ogarniamy i lecimy na trasę dookoła jeziora Czorsztyńskiego. Najpierw do Czerwonego Klasztoru fantastyczną drogą wzdłuż Dunajca, wiele razy o niej czytałem i zniechęcały mnie opisy o dużej liczbie ludzi. Dzisiaj jest praktycznie pusto. Później Velo Dunajec przez Sromowce Wyżne do Niedzicy, tam mały popas. Ludzi przybywa więc uciekamy stamtąd na trase wokół jeziora. Jest kilka twardych podjazdów, ale ludzi nie ma więc jest bardzo fajnie Jadąc z powrootem druga stroną jeziora łapie nas lekki deszczyk. Póxniej chwile odpoczywamy po solidnej ściance przed Czorsztynem i lecimy do samochodu ponownie przez ściezke nad Dunajcem W drodze powrotnej już trochę ludzi jest, ale jeszcze bez tragedii. Około 14:00 kończymy trasę i ruszamy w drogę powrotną do domu, udany weekend Statys 2 dnia
    1 punkt
  12. Nic, tylko żyć i nie umierać. Może zdążę zrealizować podobny, bo nie w górach, plan. Marzy mi się przeprowadzka poza granice miasta 😁
    1 punkt
  13. Kilka widoczków z moich gór. Niesamowite chmurki. Na jednym ze zdjęć widać stare chaty, a ściśle - chatę i stodołę. Kiedyś tętniło tu życie i powiewały pieluchy na sznurkach. Dziś - jak widać. Znak czasu.
    1 punkt
  14. Witam wszystkich, chce założyć nowy wątek, w którym każdy poczatkujący amator mogłby wpisywać na jakich nartach jeździ( modele, dlugości itd.) i ew. jakies wlasne opinie o tych nartach. Tacy rekreacyjni amatorzy to zdecydowana większość na stokach, cześć jezdzi na nartach wypozyczonych, inni na wlasnych- budżetowych i tych z górnej półki.Taki narciarz nie potrzebuje super narty o mega parametrach tylko zwyklej, wygodnej narty, która pomoże przemieścić się z góry w dół stoku. zapraszam do wpisywania.
    1 punkt
  15. Ja tam jestem nowicjuszem. Na podstawie swojej krótkiej kariery mogę tylko powiedzieć, że narta nie ma aż tak diametralnego znaczenia dla jazdy jak wydawało mi się na początku. Lubię twintipy około 95 mm pod butem, ale jak mnie życie zmusiło to okazało się, że da się też jeździć na SL na Kasprowym obok ubitego... Jak ktoś jest początkujący i ma kiepską nartę, to taniej iść na godzinkę czy dwie do instruktora - będzie się jeździć dużo lepiej i to taniej niż przy wymianie nart. Lepiej inwestować w serwis niż konkretne modele. Jak chcesz pooglądać porównania to ja lubię pooglądać SkiEssentials, z zastrzeżeniem że nie zmieniam nart po obejrzeniu porównania...
    1 punkt
  16. Cze A w tym roku to nie da rady. Budowę mam w Milówce. Jutro mam odbiór mini-koparki i wozidła, kupiłem se - a co 🙂 Na busie już mam rębak i zagęszczarkę. Jadę dzisiaj już. Jedynie będę tłukł w wolnej chwili okoliczne tematy. Takie życie. Ze 2 lata mi to zajmie. W tym sezonie musze wyjść z ziemi i zrobić fundament. Ogrodzić górę od strony lasu, bo w zeszłym roku wilki zagoniły tam sarnę i zeżarły. Teraz jak kosiłem to racicę znalazłem. No i garaż postawić muszę na wszystkie sprzęty budowlane. Tak że widzisz - czasu ni ma na głupoty. Jeszcze E do B robie prawo jazdy, bo nie mam a już przyczepę kupiłem pod koparkę i do wożenia ciałamajstawa wszelakiego. pozdro
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...