Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
jak pisałem tak robie😜 może komuś się przyda takie info😉 jestem początkującym narciarzem, jeżdżę bez problemu na Puchatku, szlifuję skręcanie równoległe, o krawędziach nawet jeszcze nie myślę, pojeździłem 2 dni na Puchatku, 3 dnia wziąłem też 2 godziny instruktora, 4 dnia rano 1den zjazd Puchatkiem i Karkonosz Expressem na Lolobrygidę, BYŁO SUPERFAJNIE 😃 ogólnie na pewno trudniej na Lolobrygidzie niż na Puchatku, choć czasem całkiem płasko, ale na najbardziej stromych fragmentach nie będę ściemniał, wychodziłem z pługu w zakręcie podnosząc i dokładając 1dną nartę i tak wytracałem prędkość, ale musiałem bardzo uważać, wolałem tak niż od początku równolegle bo tak się czuję pewniej, ogólnie 3 razy pod rząd zjechałem Lolą, 1dna gleba przy 3cim zjeździe, ale zaczęły się robić duże muldy i jedna narta mi się wbiła w śnieg i szarpnęło mi nogę, ale spoko, i tak jechałem bardzo ostrożnie i uważałem więc nie była to jakaś mocna gleba, spotkałem też na dole mojego instruktora i mówił, że jest na Loli miękko więc spoko ale jakby było twardo to byłoby gorzej, także ogólnie jeśli ktoś na Puchatku czuje się superpewnie i nawet jeśli nie umie perfekcyjnie skręcać równolegle to moim zdaniem może bardzo ostrożnie spróbować na Loli jak będą dobre warunki (rano, nie rozjeżdżona trasa) choćby po to żeby zobaczyć i się przekonać, Śnieżynka chyba jeszcze bardziej stroma niż Lolobrygida, ja wracam na pewno na Puchatka póki co😃 bo tu i tak mam co robić szczególnie jak instruktor pokazał mi jak ćwiczyć skręcanie równolegle i parę innych rzeczy choć minusem są duże kolejki, nic może znajdę jeszcze jakieś inne miejsce, może Czechy 😉 Pzdr!5 punktów
-
Marek dzięki za wspólną jazdę, kawę i herbatkę dla żony. A to tu tak zostawię na przyszłość, jak będą pytania typu, kiedy ostatni raz dało się zjechać do Mety.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Prawie 40 sezonów mam za sobą i dowiaduje się, że gówno widzialem w dupie byłem a do tego nic nie wiem o narciarstwie. Ten pan to podobno tzw. Mówca motywacyjny. Cokolwiek to znaczy. Mnie zmotywował, żeby go wiecej nie oglądać.3 punkty
-
3 punkty
-
Wazelina na poślizg zawsze dobra. Wiadomo to z męskich wyjazdów narciarskich.3 punkty
-
Od 1,5 roku podjąłem się nowego szalonego wyzwania a mianowicie prowadzę modelarnię lotniczą w Stacji Kultura. Staram się dzieciaki zarazić tą " chorobą " co się zwie miłość do wszystkiego co lata 🙂3 punkty
-
Mój dobry kolega z Rybnika jest wieloletnim modelarzem i dłonie ma jak bochen chleba z tego względu może robić tylko modele klasy gigant 😄 a wychodzi mu to naprawdę dobrze .Ja to przy nim mały pikuś 😄3 punkty
-
Dlatego dostałem po uszach bo po co? Teraz czytam za wcześnie, co prowadzi do rotacji 🤨 takie to są uroki jak się uczy wszystkiego od początku 🤷♂️ a że krótki był katowany to tam nie ma przeproś i kij wbity musi być 😉 bo też jest po uszach 🤯2 punkty
-
Dobrze , że mam HBO Max i na kanałach Eurosportu można zobaczyć praktycznie wszystko co się dzieje ,bo to co pokazują w TP i na dwóch kanałach Eurosportu ,to żenada. Wczoraj świetne zawody kobiet w Livingio w skokach na snowboardzie. Dziewczyny latały po 30 m z fiflakami w powietrzu ,a ludzie się kręcą skokami narciarskimi po 100 m. Jak to ostatnio Kowalczyk w studio powiedziała "nie rozumiem skoków"2 punkty
-
2 punkty
-
Bo jeżdżę różnie, kwadratowo i podłużnie. W długim skręcie jak pisałeś, nie ma sensu jeszcze go wydłużać o ten ruch, który jest zbędny w skręcie długim (interpretacja wg. uznania). Chociaż zdarza się czasami markować, ale to od wielu czynników zależy i jest to zwykle potrzeba chwili, a nie jako taki przyruch. W krótkim must have, ale im dłuższy tym zanika. Chociaż ja czasami ręką dociągam skręt, ale ten ruch nie jest absolutnie chęcią użycia kija. pozdro2 punkty
-
Cześć A po co go wbijać w długim? To z założenia skręt na szybkości a wtedy kije przejmują raczej funkcję stabilizacyjną i badania terenu. Wbicie kija jako akcent rytmiczny - wystarczy intencja ruchu. Przy szybkiej jeździe podparcie na kiju jest zbędne a cała procedura wbicia trwa i rozciąga się na metry co deformuje sylwetkę i prowadzi najczęściej do zbędnej rotacji. Pozdro2 punkty
-
Biorąc pod uwagę, że to jest Lindsey to może się pojawić nawet w wieku 51 lat i udowodnić, że nadal jeździ lepiej niż 90% narciarek 😉 A na poważnie to teraz życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Wyjątkowa kobitka. 💪2 punkty
-
Na tym samym stoku będą???? Na pewno? zaraz sprawdzę bo aż wierzyć mi się że tak plasko! edit: na tym samym. uważam że to skandal. dziura wypaczy wynik.2 punkty
-
najsłynniejszy pilot tego Fokkera DR1 urodził się w Świdnicy, tam ma swoje małe muzeum. Akt zgonu Red Barona odnaleziony zaledwie parę lat temu w Ostrowie Wlkp, gdzie to Red Baron stacjonował przed WW1.2 punkty
-
W rzeczy samej 😉. Nie będę pisał, że jest zajebiscie bo jeszcze polowa SON się tu przeniesie 😀.2 punkty
-
2 punkty
-
Dokładnie tak, trzeba przyklęknąć i noga wchodzi do skorupy "po łuku", są tutorialiki w necie. próba włożenia stopy od góry nie sprawdzi się.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Od południa warunki na dole lepsze niż na górze. Wygląda na to że jest inwersja i na górze cieplej. Najlepiej na Fis od Dolin do Mety. Tylko trzeba się wypiąć 50 m przed dolną stacją.2 punkty
-
Eee tam nie ma czym się chwalić 🙂 jak to mówią łażę z głową w chmurach 🙂 Buduję i latam modelami samolotów i szybowców RC oraz troszkę rekraacyjnie na paralotni2 punkty
-
2 punkty
-
Pozwolę sobie na troche prywaty w tym wątku. Nie wiem jak tutaj zamieścić film. Zrobiłem kilka zdjęć i screenów z Jazdy Nikodema. Staramy sie wprowadzać rady Adama, widzę spory postęp w tym sezonie. Jeszcze ręce mu opadają, ale korygujemy to i jak patrzę na inne dzieci w podobnym wieku, to widzę, że jest całkiem nieźle.2 punkty
-
Cześć Super. Gratulacje! Lola to niełatwa trasa. Śnieżynka jest trasą o podobnej trudności ale mnie ciekawą i dość nieprzyjemną bo prowadzi w dużej części po trawersie. Zresztą spróbujesz to sam, się przkonasz. Trzymaj się serdecznie1 punkt
-
to jest kabaret, bo w Solden, przy bdb warunkach rozpędzają się na tej trasie do 120-130km/godz, jadąc całą dostępną długość stoku w pozycji na jajo. pacjent opisujący, jak to wykręcił 137 km/godz, najpierw zaliczył tam glębę, potem wyhamował do 0, a dopiero potem cisnął w dół. bez gumy oraz narty do DH taki wynik nie jest tam realny do osiągnięcia.1 punkt
-
Jeden i drugi jest przejezdny, ale na grani lód i trzeba omijać minerały, a w drugą stronę też bez rewelacji. Sytuacja na wczoraj. Jak jest dzisiaj pytaj @Lexi.1 punkt
-
1 punkt
-
do 2 tygodni przyzwyczaiłem się w PRL gdzie nie wszystko było super ale wczasy pracownicze trwały 2 tygodnie a zakład ojca miał dom wczasowy w Zakopanym pod Krokwią i w Szczyrku przy ul Uzdrowiskowej. Tak mi pozostało że przynajmniej raz w sezonie muszę jechać na 2 tygodnie1 punkt
-
W strefie palców jest to cienki neopren ale od środka wełna, jest kapitalny luz w przodzie, nie są ściśnięte paluchy a mam bardzo trudne buty , jedne z najtrudniejszych w źyciorysie Scarpa Quatro PRO z mocnym dopasowaniem i jest wspaniale. W grudniu byłem w Alpach i było ok -12 stopni, nie pamiętam jakiegoś dyskomfortu.1 punkt
-
1 punkt
-
Workhorsy mogą nie chcieć się wpasować w te buty, raczej Gara HV albo Corsa. Weź dwie, trzy pary, modele i przymierzaj, to spory wydatek ale warto.1 punkt
-
Cze Pierwsze GS, potem technikalia a na końcu - to już raczej formalność - instruktaż. Szkoda że nie w Białce (15-go jest także na Fisach ER), to bym podjechał. Nie lepiej było logistycznie tak zorganizować. Suche od Białki to rzut beretem. Życzę powodzenia Amelce. NIe wiem ile trzeba punktów na GS, aby zaliczyć. Bo to się pozmieniało teraz. pozdro1 punkt
-
Cześć Dwa tygodnie ciągiem to jest za długo. Optymalnie to jest 10 dni. Natomiast jak jest to dłuższy okres to muszą być przerwy. Swego czasu bywałem na nartach ciągiem dwa miesiące i gdyby nie dni przerwy - bo musiałem się przemieścić w inną lokalizację - to byłby horror. Bywało tak, że rano jeździłem, koło 13.00 kończyłem o 15,00 wsiadałem do autokaru, który wiózł mnie np. z Bormio do Bergamo i zostawiał gdzieś w drodze na przystanku. stamtąd za godzinę czy dwie zgarniał mnie inny autokar jadący do Cavalese i następnego dnia rano na narty. I jeszcze to wieczne słońce... To był po prostu dramat. Pozdro1 punkt
-
https://przegladsportowy.onet.pl/igrzyska-olimpijskie/lindsey-vonn-przerywa-milczenie-poruszajacy-wpis-po-dramacie-na-igrzyskach/03mnfqg Vonn pisze o skomplikowanym złamaniu (jednak) kości piszczelowej, oraz o 12 cm, których jej zabrakło do minięcia bezpiecznie bramki.1 punkt
-
Im większe muldy, im więcej odsypów, im bardziej sypko i nierówno na stokach tym większa zabawa.1 punkt
-
Cześć No to by Raimundowi chyba musieli rąbnąć narty biorąc pod uwagę treningi i kwalifikacje był zdecydowanym faworytem. Pozdro1 punkt
-
Cześć No więc jest tak: Ona nie trenuje SG, jeździ go w ramach treningów do GS, startuje w SG dość przypadkowo a w tym sezonie to chyba w ogóle. Jest zawodniczką ściśle wyspecjalizowaną w GS do tego najlepiej spisującą się w na podkręconych stromiznach w twardych warunkach. SG i GS to dwie zupełnie różne konkurencje. Oczywiście fajnie, że Maryna jeździła treningi zjazdu, bo to cenne doświadczenie ale nie sądzę by to były treningi pod konkurencję. Ustawienie na tej trasie będzie szybkie a Maryna szybko jeździć nie umie więc po co kusić los jak w perspektywie ma się szansę medalową. Jest ona iluzoryczna ale jest. Pozdro1 punkt
-
Cześć Każdy kto narzeka na warunki na stoku nie umie jeździć po prostu. To jednoznaczne. Pozdro1 punkt
-
Cześć Najpierw chciałem napisać: Jak Ty się w tym samolocie mieścisz? Ale po chwili namysłu uznałem, że dowcip raczej ziemisty, więc tylko napiszę... zajebista pasja! A co do jazdy w góry na chwilkę to.. swego czasu jak trzymałem się bardziej z deskarzami normą była jazda do Zakopanego "na pogodę". Starymi krakowską i zakopianką trochę trwało ale w nocy za to nie ma takiego ruchu. A ja się pochwalę, że wczoraj byliśmy z Rybelkiem w Zakopanem na biegówkach. Biorąc pod uwagę, że w Warszawie jest piękna zima i od cholery śniegu a w Zakopanem jest +3 i leje deszcz a narciarstwo uskutecznialiśmy na polach pełnych kałuż to może też się liczyć jako pewien wyczyn. 🙂 Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Uwielbiam to ujęcie 👌 zastanawiam się jak to jest możliwe ( siła w fizyce ) że stoi na zewnętrznej a wewnętrzna tylko mu asekuruje ten skręt 🤨 🧐 choć jak na dłoni widać która narta pracuje a która nie 🤷♂️1 punkt
-
Polak potrafi 😄. Odbarczanie domowym sposobem, niektórzy się uśmiechną 🤣. Ważne, że skuteczne 😎.1 punkt
-
To jest myk, o którym cały świat mówi. Pozwala na szybsze zakrawedziowanie i lepszą skretnosc nart . W miękkich butach ( rolki ) jest bardziej widoczny w inicjacji skrętu poprzez ruch boczny stopami . Na lini spadku stoku już mniej bądź wcale. Jest to naturalny układ stopy która jest odciążona bądź uniesiona do góry. A na nartach to wygląda to tak , Pozdrowienia1 punkt
-
Jest takie powiedzenie, że ciężko jest lekko żyć... osoby jeżdżące na luzie, częstokroć osiągnęły to katorżniczą pracą ew. spędzeniem na nartach połowy życia;-) PS. na luzie można też nieźle kaleczyć i co z tego?1 punkt
-
Dla mnie OK jazda, spokojna, z kontrolą toru jazdy. Jak pisał wyżej @Edwin masz dobrą bazę, żeby być jeszcze lepszym.1 punkt
