Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
3 Zinnen trochę chmurek i ludzi, słońce czasem wyjdzie, wczoraj i w nocy była dostawa białego wiec stromsze fragmenty tras juz w odsypach.9 punktów
-
9 punktów
-
ale to nie były ich absolutnie pierwsze kroki ? moje wnuczki 3 i 5 w swojej pierwszej godzinie z nartami na nogach i bez kijków pół roku później 1 zapięcie nart w górach, już z kijkami8 punktów
-
Niewyspanie poszło się paść, jak jest taki fantastyczny warun. Mogę tu zamieszkać. Pare widoków, w tym z czarnej 5.7 punktów
-
Stacjonarnie, wyjazd rodzinny, córka ma od jutra szkolenie, więc trochę mało czasu żeby jeszcze gdzieś jeździć. Jest i słońce!7 punktów
-
Dziś rozjazd, a bardziej robienia za przewodnika córki, żony i teścia. Początek na Mont Elmo, później większość dnia Croda Rosa. Jak pisałem odysypy zrobiły się bardzo szybko, nocny opad, słońce i temperatura (między 2 a 4 stopnie na plusie) zrobiły swoje. Ludzi trochę było, ale kolejki minimalne. Jutro liczę na nocny mróz i pracę ratrakowych. Po nartach szybkie zakupy w jednym otwartym sklepie w okolicy, czyli Toblach. Nagle do sklepu wpadają 2 szwedki, w narodowych barwach, łącznie z wielką wymalowana flagą na twarzy. Widać że Szwecja to inny klimat, bo ubranie nadawały się bardziej na późną Polską wiosnę. A tak wyglądało ich autko, którym przyjechały dopingować na IO.6 punktów
-
Kruca bomba, jest słońce, jest impreza. Warun boski, plus 8 st na starcie gondoli w Folgarida. Niebieskie przy gondolach trzymają się zacnie, czarna bez zarzutów. Jest też i polski akcent:6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
pamiętam że Lily (ta mniejsza) zrobiła straszną awanturę jak powiedziałem że kończymy jazdę 1,5 roku później jeździły samodzielnie4 punkty
-
4 punkty
-
Można jezdzic cały tydzien na kilku trasach i sie nie nudzić, a może być tak , ze ośrodek z 200 kilometrami nam nie spasuje. Ja tak mialem w Skiwelt. W zasadzie cały wyjazd zapędziłem na kilku trasach po stronie Westendorfu, reszta ośrodka niespecjalnie przypadła mi do gustu.3 punkty
-
3 punkty
-
ymczasem o 4.25 meldunek w hotelu. Trasa szczególnie AUT oraz ITA pusta, na Brenner jechało przede mną 1 auto, któremu… błysnął fotoradar na czerwono na ograniczeniu do 40. weszly w nocy 3 Red Bulle, i na takim paliwie dokulalismy się na miejsce3 punkty
-
3 punkty
-
Dzis sporo narodu, dużo Polaków. Na czarnych natomiast pustki, i mimo 58% nachylenia- równo i twardo. wchodza statsy z dzisiejszego rozjeżdżania. Sports Tracker wypluł w totalu 2 godz 37 min, dystans total 35.46km, Vmax 64.6 km/godz2 punkty
-
W związku z tym, iż faktycznie w przedmiotowym wpisie sam zaliczyłem obsuwę (znasz mnie i Wiesz że staram się posty formułować poprawnie językowo i ortograficznie - chylę czoła przed czujnością językową) spieszę z kolejnym materiałem dotyczącym skrętu wymuszonego: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=913744618044834 Moim zdaniem w przypadku dzieci jest to niezbędny element szkolenie ale także i zabawy na śniegu. Oczywiście może on przybierać różne formy ale generalnie zmuszenie do toru jazdy, określenie celu, element rywalizacji, wzmożenie koncentracji itd to podstawa dobrego szkolenia.2 punkty
-
2 punkty
-
Janku, cudne. 🙂 Potwierdzenie mojego wpisu dlaczego warto mieć dzieci. M.in. po to by mieć takie wnuczki i cieszyć się z ich postępów. W sumie po to by, sobie jeszcze bardziej umilić życie. 🙂2 punkty
-
mam takiego kumpla co raz w sezonie jedzie do Val Thorens i jeździ tylko na jednej górze z 2 wyciągami i 5 trasami2 punkty
-
Możesz - masz do dyspozycji jak każdy emotikony. PS. Ja zamiast wielkich pogrubię fragment. Bez złośliwości ot tak. Jak to mawiał Waligórski sam nie potrafię ale cudze poprawię;-) A za wątek i zaangażowanie szacun. Edit. Co do administracji to prawa mieć chciałby każdy, a obowiązki niekoniecznie, choćby opłacenie serwera, coś wiem w temacie;-)2 punkty
-
3 lata i 4 miesiące mniej więcej. Tak Tosia -jest od Amelki starsza dwa lata. Trzymają się nadal. Od paru lat organizują rejsy po Mazurach. W maju już kolejny raz płyną na Bałtyk. Ani Ja ani Rybelek nie mamy z żeglarstwem nic wspólnego - to Amelki pomysł i droga i to jest fajne.2 punkty
-
Słowo klucz to "wzorzec". Ja Panie kolego tego nie wymyśliłem, to element wprowadzony dekady temu w krajach "alpejskich" a obecnie bardzo słabo przekładany w PL. Nie za bardzo wiem w jakim czasie i gdzie byłeś w latach +- 90 w kontekście sportowym. Jak dla mnie wzorcem był w ciupaniu w pingla Andrzej Grubba, w koszu?? nie... nie Jordan...Abdul Jabar...stary w tym czasie każdy z Nas młodocianych ciupasów miał swojego wzorca. Narty...no cóż u mnie była rozkminka - technicznie Stenmark, życiowo Tomba....realnie Sikora..namiętnie??? i tu Panie @Jan - fenomenalnie jeżdżących na x Pań było wiele i wszystkie je ubóstwiam bo są fantastyczne. Chcesz zrobić narciarza - pokarz co robią najlepsi.1 punkt
-
WZORZEC. Temat jest bardzo rozległy i zakrawa mocno o psychologię i tu nie tylko w kontekście sportowym. Co się dzieje kiedy młody adept zobaczy co potrafi jego starszy kolega - robi ooooo!. Dalej nie nagrywałem ale kontynuacja była +- "ja też tak chcę". Info dla onanizatorów - narty w specyfikacji FIS GS, rozstaw bramek juniorski (wiem wiem płytki) tak ok 15m...ja na GS r21 miałem ciężko - stary już jestem1 punkt
-
Dobre i to. Ale będzie to świadomy i bezpieczny tydzień. Bezpieczny, bo zaczynając w tym w tym wieku prawdopodobieństwo, że zrobią sobie krzywdę, lub zrobią innym, będzie niewielkie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Amelka to już chyba była po pierwszych włoskich Alpach a Tosia to nie wiem.1 punkt
-
0 stopni na 2600 czyli wiosna idzie, u mnie pod blokiem zakwitły krokusy koniec sezonu narciarskiego, wyciągamy rowery1 punkt
-
Jechałem sedanem bez punktów mocowan pod belki dla boxa. zanabylem wcześniej designerskie mocowania firmy Mont Blanc, montaż do drzwi. Tu dobra była tylko nazwa, miałem 3 godzinną drogę krzyżową z wieloma stacjami, żeby to g… zamontować. Nic się nie zgadzało, od instrukcji z czapy, skończywszy na błędach w wykonaniu samych mocowań. Dlatego box trzymał się bardziej na słowo honoru, a tylna belka miała taki luz, że rotowała względem swojej osi podłużnej o ok +|- 15 st. Dlatego wjazd na S8 w PL z duszą na ramieniu. Na szczęście nic się nie stało, mimo to w PL V max 140 na tempomacie, kraina wroga, AUT oraz ITA zgodnie z przepisami, bo fotoradary i odcinkowe pomiary. Gdyby nie technologia! w samochodzie, a więc asystent pasa ruchu oraz aktywny tempomat z funkcją rozpoznawania znaków, to jechałbym jeszcze wolniej. Bo odcinek w PL w kierunki na Jędrzychowice w deszczu, DE momentami ulewnie. U wroga pojawiły się także mgły, z widocznością do 100m. W tych warunkach asystent pasa ruchu działał cuda, bo auto samo trzyma pas, w jeździe na wprost i w zakrętach. Do tego tempomat z max długim polem widzenia pozwalał na w miarę bezpieczną podróż. AUT nie była lepsza, temp spadła do 0, przy padającym deszczu i mgle. Dopiero w ITA było już ok, sucho i bez fajerwerków. Tak więc na 1 kierowcę, z 3 Red Bull 0.33l oraz wyzutymi 14 gumami dałem radę 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Skąd wybór Piotrek?... bo trasy wyglądają fajniie ale z drugiej strony to trochę zadupie i dalej niż np niezbyt odległa dolina Zillertal ..1 punkt
-
1 punkt
-
To ciekawe, wracaliśmy dzisiaj trasą "południową" z Dolomitów czyli na Villach, Graz, Wiedeń, Ostrawę do Katowic - droga była nadspodziewanie spokojna, właściwie bez korków, tylko miejscowo padał deszcz (gdzieś za Graz), drogą była odśnieżona, za to wszędzie widać było niedawne przejście śnieżnego frontu.1 punkt
-
Cześć. Szukam jakiś slalomek, przyglądam różne oferty i zastanawia mnie co oznacza w nazwach nart skrót WC, np Fischer RC 4 WC? Rozumiem że narty są marki Fischer RC race carving ale to WC 🤔? Czyżby to znaczyło że na nich można wjeżdżać prosto do klopa?1 punkt
-
1 punkt
-
Dr Beckmann: 1. Mydełko uniwersalne do plam 2. Odplamiacz precyzyjny + wg potrzeb: smar, rdza, olej, wino, farba, itd. Tam jest kilkanaście małych buteleczek do wyboru (ok 10 zł/sztuka).1 punkt
-
Cześć Obecnie jeżdżę pięcioma, czy sześcioma samochodami równocześnie. Z czego trzy to ten sam model. Czy zachowują się inaczej - oczywiście! Już nawet nie mówię o różnicach pomiędzy osobową skodą a ciężarowym VW ale w ramach trzech identycznych samochodów różnice są bardzo duże - opony, inny stopień zużycia zawieszenia, hamulców itd. Czy ma to jakieś znacznie w jeździe - raczej żadnej po prostu inaczej jedziesz i tyle. Inna technika jazdy, inna dynamika jazdy itd. Tak samo jak na nartach. Wiesz mnie się wydaje, że pomiędzy jazdą samochodem a nartami zjazdowymi jest bardzo dużo analogii oczywiście jeżeli do tego podchodzić z pewnym zrozumieniem. Pozdro1 punkt
-
Mitek nie znasz się na samochodach, ale różnicę przy jeździe Superbem i Berlingo poczujesz? Czy jadą podobnie? Oczywiście, że adaptacja następuje, ale jednak moim zdaniem różnice w zachowaniu są ewidentne. pozdro1 punkt
-
Wczoraj w końcu słońce i -10 na budziku. W końcu również fajny twardy zmrożony śnieg, a nie jak ostatnimi czasy - coś czego nie widziałem od lat - betono- mąko-cukier 😉 i jeszcze puszczający. W każdym razie wiosna się zbliża - więc w marcu będzie to, co misie lubią najbardziej - a więc wiosenne jeżdżenie 😉1 punkt
-
Można w drugą stronę. Chcąc kupić Matiza ,nie Kubicę ,czy Hamiltona będę pytał o wrażenia z jazdy ,lecz przysłowiowego Kowalskiego... (Kwestie techniczne pomijam) Chciałeś @Jan to masz😀1 punkt
-
Cześć Adaś - bo Ty zawsze chwaliłeś Amelkę... W czerwonej kurtce Amelka, chyba jej pierwszy film na nartach. Co do bezkijkowców. I teraz pytanie dlaczego nie miała kijków... i tego już nie pamiętam. Czy ich nie ma bo jazda na siatkach i żeby jej nie urwało ręki nie wzięliśmy. Czy po prostu nie chciała na tym etapie. Nie wiem. POzdro1 punkt
-
Cześć Że niby ja mam jechać dupą po śniegu? Paweł, chyba na jabłuszku a Piotrek - z tego co wiem - czego jak czego ale swojego jabłuszka nie pożycza nikomu. To zbyt osobisty sprzęt - co innego narty. Pozdro1 punkt
-
Ja Cię nie nazwałem zjebem ani mizoginem. Nawet egoistą bym Cię nie nazwał. Jeśli już to człowiekiem, którego mi żal, ofiarą. Ofiarą czasów, zwyczajów i losu. Coś Ci nie wyszło w relacjach damsko-męskich, może w innych dziedzinach też i teraz kompensujesz to takim podejściem do życia. Oczywiście, Ty jesteś młodym człowiekie, ja starym, ale nie zapominaj, że kiedyś też byłem młodym. Też miałem swoje porażki, w tym miłosne, wzloty i upadki. 🙂 Sporo w życiu widziałem, sporo zrozumiałem. Życie szybko przelatuje. To co wydaje nam się ważne i niezbędne w pewnym wieku okazuje się później nieistotne a nawet błędne. I na odwrót. Wiem, dla Ciebie to tylko takie gadanie starego, na pewno do niczego Cię nim nie przekonam, Ty wiesz swoje. Mogę Ci tylko życzyć powodzenia i obyś nie musiał poźniej niczego bardzo żałować.1 punkt
-
1 punkt
-
Cze Jak że tam byłem wiele razy (na wiosnę także, a to przecież jeszcze zima), to mogę napisać, że masz rację. Ja z tego tytułu lubię ten ośrodek, bo jest "dookoła" i jest dość duży, przemieszczanie jest łatwe i szybkie, a ze względu na kształt ośrodka, zawsze można coś w niezłym stanie wyszukać. Trudnych tras jest parę i wszystkie praktycznie można ominąć. Są oczywiście takie, na których trzeba być rano, bo 1h później już jest na nich mordor i trup się ściele gęsto. Ale to może ze 2 trasy takie są. Niektóre trasy trzymają fason praktycznie do samego końca dnia. Zależy od wystawy. pozdro1 punkt
-
W Szczyrku czerwona jedynka ruszyła w lutym, golgota nie wiem czy ruszyła w ogole, a Bieńkula jest zamknięta od czasu przejęcia ośrodka przez TMR. Za moich czasów pierwsza ruszała 7 , zaraz później Golgota i Bienkula. Teraz zrobili objazd golgoty, żeby nie było potrzeby otwierania tej trasy. Z resztą jaki Słowacy mają interes w tym, żeby uruchamiać trudne trasy, które trudniej naśnieżyć? No bo przecież na szkoleniu polskiej młodzieży im nie zależy, raczej istniejący stan jest w ich interesie.1 punkt
-
To ja dopiszę jak szkoliłem/szkolono moje dzieci, dziś stare chłopy i baby. 🙂 Jeżdżą dobrze, więc metoda okazała sie skuteczna. I najważniejsze, uwielbiają narciarstwo zjazdowe i przekazują tę miłość swoim dzieciom. Syna zacząłem sam uczyć jako 4-latka. W Bukowinie Tatrzańskiej. O Białce wtedy (1984) nikt nie słyszał, ale w Bukowinie były co najmniej 2 wyciągi orczykowe. Początki były słabe, ale szybko nastąpił progres. Nie pamiętam co i jak go uczyłem. Na pewno był pług i jego pochodne, ale pod koniec tygodniowego pobytu potrafił już skręcać mieszanym stylem równoległo-oporowym, czyli z domieszką pługu. Przez kolejne lata dalej go uczyłem na wspólnych wyjazdach. Wiele z tego uczenia to była po prostu jazda za mną. Od 13-14 roku życia zapisałem go do kolejnych klubów narciarskich w Krakowie. Córka, też jako 4-latka, pierwsze "kroki" stawiała w małej francuskiej stacji narciarskiej. Od razu poszła pod opiekę pani. Rodzice mieli zakaz pokazywania sie dziecku przez cały dzień. Bardzo szybko złapała o co chodzi. Pod koniec dnia zjeżdżała w grupie maluchów czerwoną trasą i sama! wyjeżdżała wyciągiem orczykowym. Szkolenie u pani trwało 2-3 dni, potem już jeździła z nami. Przez kilka kolejnych lat starałem się ja uczyć na naszych rodzinnych wyjazdach. Np. szybko nauczyłem ją smigu, który opanowała nadzwyczaj łatwo. A w wieku bodajże 12 lat (może wcześniej, nie pamiętam dobrze), podobnie jak syn, poszła do klubu, z którym "trenowała" przez kilka lat. Kilka zdjęć z ich początków.1 punkt
