Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.10.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Bo sąsiednie są dużo tańsze względem Tajlandii. Z dwóch źródeł dostałem podobne porównanie a ile w tym prawdy nie wiem ale jednak wypowiadały się podobnie . Laos 10 Wietnam 8 Chiny 5 Birma 20 Malezja 3 razy tańsza od Tajlandii . Na pytania do tych osób dlaczego nie jedziecie do Europy - stanowcza odp po co ? Jak tu mamy wszystko. Podatek 7%( podobny jest w luxemburgu) szybki internet za 40€ który na otwartym morzu działa a nie jak z europejskiej plaży holendersko/belgijskiej na której zasięgu brak . Prąd 50 dolarów . A zarobki średnia względem Europy dużo niższa ale ceny są pod te zarobki taki taksówkarz już za dwa kursy ma na te opłaty a pracuje po 12h /6 dni w tyg . A Europejczyka z rodziną nie stać bo na start przy 4 osobach ma 2500-3000€ za samolot 🤷♂️ Dam jeszcze proste porównanie : W 96 pojechałem na moje pierwsze wakacje do Holandii taki Amsterdam tańczył 24h a rozkrzyczani-najebani angole byli dosłownie wszędzie . Wtedy słyszałem po raz pierwszy, że jest taka Tajlandia duzo tańsza od Holandii. Dziś ani w Holandii ani w Tajlandii nie ma głośnych Brytyjczyków 🤷♂️spacerują tylko jednostki .2 punkty
-
A nie pesymizm .. realizm bardziej. Niezmiennie dobrej myśli jestem. Pod warunkiem że oboje @.Beata.wypniemy nasze szanowne mokre doopska na kominek jak ongiś bywało 😉2 punkty
-
Mitku, w zasadzie to się z Tobą zgadzam. Jeśli od dłuższego czasu "rozmawiasz" z ludźmi wirtualnie i nadarza się okazja na spotkanie w realu to powinno się, w sensie moralnym, w nim uczestniczyć a przynajmniej próbować. W moim przypadku naprawdę nie boję się o upadek mojego "mitu". 🙂 Nie mam się czego wstydzić ani obawiać krytyki czy wyniku oceny, zwłaszcza w moim wieku, gdy wielu już naprawdę "kuleje". Zobaczymy. Zacznę urabiać moją połowę. Może się uda. Najlepiej jednak z noclegiem coby można odbyć Polaków wieczorne rozmowy. 🙂 Ale wbrew pozorom nie mam rzut beretem do Zwardonia, choć bliżej mi do niego niż Tobie.2 punkty
-
Ty mi się tu nie wykręcaj, bo odsetki zaczną rosnąć i do końca życia będziesz stawiał bombardinio!1 punkt
-
To jak @Jan jedziesz ? po drodze mogę skręcić pod drzwi na wskazany adres 🤣to na bank sam teraz potwierdzę przyjazd bo odwrotu już nie będzie a tak to niewiadoma do samego końca jezeli lot gawronem 🤣1 punkt
-
Cześć Pawel, to cena postępu. Nie chcesz - nie musisz. Mnie wielokrotnie to pisano w kwestii nart czy rowerów, więc jak nie chce, to nie muszę. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
A moja sucha się zmieści?1 punkt
-
Krzysiek..z Tobą? Zawsze! 😏1 punkt
-
Beata 😂 posiekany prosiak z warzywami obok ryżu i jajka( do wyboru był wegetariański zestaw lub wołowin lub kura) . Wszystko świetnie współgrało smakowo . Zupa owoce morza, trawa cytrynowa, imbir, pomidory , odrobina mleka kokosowego a z przypraw to jakaś ich mieszanka ogólnie na lajtowo zrobiona z idealna nuta ostrości . Sok z mango. Ogólnie podjada się od rana do nocy ale nie czuje się pełny i zmęczony bo brak chleba jak już to tostowy w markecie , ziemniaki sporadycznie widziałem gdzieś na targach smażone a mącznych makaronów nigdzie nie widziałem oprócz ryżowych. Jest masa warzyw , mięso i ryby- gotowane lub smażone . Każdy znajdzie coś dla siebie . pozdrawiam1 punkt
-
Cześć Powiedz i komu to …… przeszkadzało? Zrobiliśmy się „nowocześni” z plastikiem w dłoni i brakiem straganów, handlem ulicznym bo państwo moment pajdę dojebie więc najlepiej wynajmij lokal od dewelopera 🤦♂️ za w c…monety a później płacz że biznes kuleje bo ciężko na koszta wyrobić .🤷♂️ pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Oj.. o talerzu to mam fajna autentyczna opowieść z Sandomierza. Może jeszcze dzisiaj dam radę. Pozdro1 punkt
-
Cześć Andrzej, wybacz, nie chciałem aby to zabrzmiało jak pretensja. Po prostu ten post był raczej wyrazem mojego własnego żalu ze do tej pory nie udało się poznać kogoś fajnego jeszcze... Trzymaj sie serdecznie1 punkt
-
Cześć Post pod postem - nieładnie, wiem, ale: Pilka można też jest grą szlachetną a raczej pierwotnie była, ale cały anturaż wokół niej, który się przez dziesięciolecia wytworzył jest prymitywny do bólu. Kibolstwo, sposób przekazu, stadionowe i okolostadionowe zachowania są nędzne i urągajace idei sportu. Wiele lat grałem w piłkę i bardzo to lubiłem ale obecny obraz tego sportu, jest dla mnie delikatnie mówiąc słaby. Szkoda, że te formy zachowań przenoszą się na boiska siatkarskie. Kibicując swoim zawsze powinno się kibicować wszystkim, bo sport, a już współczesny sport w szczegolnosci, to nadzwyczaj ciężka praca. W piłce gdzieś się to zagubiło, zwłaszcza w sferze opinii oglądaczy. Pozdro1 punkt
-
W siatkówce w polskich ligach grają głównie polacy. Trenerzy z wyższej półki. Zagraniczni zawodnicy w najwyższych ligach siatkówki to 3-4 nazwiska max i nie zawsze wszyscy są na boisku. Szkolenie od małego (wiem syn grał, potem zmienił na siatkę) nastawione na tych którzy się pchają do przodu a nie grają zespołowo. To jak potem ktoś ma zbudować zespół jak ma samych RONALDO 9 w drużynie. To śmieszne. Nie ma mocnej ligi bazującej na polskich zawodnikach tylko na jakichś przeciętniakach z zagranicy to potem taki efekt. I za szybko pieniążki przychodzą i zawracają w głowach.1 punkt
-
Nie mam pojęcia 🙂 Jeśli wpadnę to z nienacka 😉 Zobaczę jak kto jeździ i ujawnię się lub nie 😂1 punkt
-
skiforum_poziom.aiskiforum_poziom.svgskiforum_poziom.pdf1 punkt
-
Cześć Przestań pieprzyc Janku. Sam wiesz ile było przez te prawie 20 lat złotów, spotkań, zawodów i nigdy nie byłeś, więc nie wykręcaj się tą sympatyczną strzelistą dziewczyną. Ja niestety raczej nie pojadę do Szwajcari czy Francji bo...po co. Wszędzie na nartach można zjechać z zadowoleniem i niezłą zabawą. Ale... Fajnie jednak byłoby Cię poznać. Te same pretensje mam np. do Andrzeja, który ma rzut beretem a już nie mówię o grimsonie, którego stać na to aby wstawać o 2 w nocy i jechać do Czarnej Góry. Wiem, fajnie jest zachować tajmniczą twarz, bo przy spotkaniu bezpośrednim pewne mity mogą upaść ale.... warto to chrzanić dla fajnej zabawy i poznania fajnych ludzi. Wiem, że trudno jest pozbyć się obciążenia oceny ale warto to po prostu olać. Warto się zbliżać niż oddalać, zwłaszcza wtedy gdy oddalanie się zaczyna być w modzie. Pozdro1 punkt
-
Cześć Wiesz... nie ma materiału "niedowyszkolenia". Wszystko jest kwestia czasu ale przede wszystkim programu dostosowanego do szkolonego. Przypadkowe spotkania na stoku czy nawet kurs tygodniowy - choć ten zawsze da najwięcej - nie przyniosą efektu bez solidnej diagnozy problemu a ten czasto tkwi w psychice na przykład i możesz sobie szkolić i szkolić technikę do usranej śmierci. W moim życiu szkoleniowym uczyłem setki ludzi i wszyscy nauczyli się bezpiecznie zjeżdżać a niektórzy nawet jeździć ale jeden raz odniosłem porażkę której nie zapomnę. Dziewczyna nie nauczyła się przez6 dniwe Włoszech nic. Podchodzenie schodkowaniem było praktycznie nie do przejścia ale...co zrozumiałem później - ona nie czuła narciarstwa w ogóle. Ja to nie interesowało. Pojechała bo ktoś powiedział że to fajne, może chciała się przed kimś popisać ze była albocos takiego.. nie wiem. Wtedy się nie da. Podobnie trudno jest jak ktoś bardzo chce, jak jest to dla niego super ważne, anbicjonalnie niezbędne. Spowodować wyluzowanie - co jest kluczem - jest wtedy niemożliwe. Trzeba wtedy gościa lekko zgłuszyć ale to bardzo ryzykowne niestety. Pozdro1 punkt
-
Punkt wyjścia to jedno, a drugie to materiał do obróbki, a ten może być trudny i upierdliwy, i szkolenie może nie zakończyć się tak szybko i spektakularnie.1 punkt
-
Cze Film Bartka, w mojej ocenie zasługuje na pochwałę, bo jako jeden z nielicznych pokazuje to, co tak naprawdę dają szkolenia. Nie ma tutaj fajerwerków, tylko poprawa płynności jazdy. Podobny film wrzucił Tadeo, ale tam w dużo dłuższej perspektywie czasowo szkoleniowej, stąd dużo bardziej spektakularny postęp. Tutaj obraz rzetelny co po tygodniu na śniegu można osiągnąć w zależności od punktu wyjścia. pozdro1 punkt
-
Tak co do środków wspomagających.... czy tylko ja dostałem z Halki ofertę "niedoodrzucenia"?1 punkt
-
Można, opłacone do 2036, jak za kwaterę na Powązkach. pozdro ps. Płacić tą Psikuty bez S😉1 punkt
-
Pewnie Was odwiedzę, ale bez noclegu.1 punkt
