Przy temperaturach w okolicach 40 stopni w cieniu to się siedzi w domu, a nie dobiera tempo czy kadencję. Powiedz to dwóm rowerzystom którzy wczoraj brali udział w Poland Bike Marathon w Markach. Trzydziestolatka znaleziono jeszcze wczoraj, a siedemdziesięciolatka dzisiaj po kilkunastogodzinnych poszukiwaniach. Martwych.
Kiedyś podczas misji UNTAES brałem udział w zawodach drużynowych (bieg na 10 km w pełnym oporządzeniu, kamizelce kuloodpornej, hełmie i z bronią, kończył się strzelaniem). My startowaliśmy dokładnie w południe, gdy temperatura w cieniu oscylowała około 40 stopni. Trasa biegła pomiedzy polami 3 metrowej kukurydzy, biegło się jak w saunie, ja odwodniłem się na 7 kilometrze, dwóch kolegów kilkaset metrów dalej. Pewnie za wolno biegliśmy i nie było odpowiedniego chłodzenia 😉. Skończyło sie na kilkudniowym pobycie w szpitalu polowym.