Cześć
Ja niestety już nie pojadę tak jak jeździłem kiedyś ani tak jak dobrzy narciarze demonstratorzy - oczywiste, wiesz dlaczego więc nie ma co tłumaczyć. Natomiast uważam, że ten fakt nie odbiera mi wiedzy o nartach i narciarstwie w wielu aspektach, którą nabyłem przez lata jazdy, szkoleń, kontaktów, kursów i zwykłej praktyki w przeróżnych warunkach.
Rozumiem, że dla niektórych - odbiera - jeżeli tak, to Ci będą się musieli pomęczyć, dopóki nie ogarną, że jednak gówno wiedzą.
Zgadzam się Grzegorz, że jazda demonstracyjna i sportowa to dwie różne rzeczy i z Pawłem, że narciarz z solidną przeszłością zawodniczą to inna półka. Być może sam się trochę zakręciłem w tym temacie i rzeczywiście nie powinienem mieszać jazdy wyczynowej z popisami amatorskimi. Słuszna uwaga.
Jeżeli uważam, że jakiś przejazd zawiera błędy to piszę i tyle. Nie wiem skąd taka jazda po mnie w tej kwestii.
Pozdro