Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.06.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. to i tak nieźle, mój Romet Komar ważył ponad 50 kilo
    2 punkty
  2. Tak czytam czytam i nie wierzę, że są tacy ludzie...
    1 punkt
  3. Nie da się ukryć, że ocieplenie klimatu zdecydowanie służy poprawie poziomu gry piłkarskiej drużyny Francji. 🙂
    1 punkt
  4. miałem jeszcze nadzieję że coś wpadnie w czerwcu ale nie wyszło więc muszę się zadowolić 61 dniami na otwartym powietrzu i 19 w hali
    1 punkt
  5. Cze No kurde powiem Ci, że walczyły ze soba do końca i.... jednak padło na MMR w wersji light. Pragmatyzm podpowiadał Conway, ale jednak to taki rower pośredni, ze znajomymi na familijne wypady jest wystarczający, pewnie trzeba będzie extender w jakiejś formie dokupić. Ale z Żoną w beskidach objadę na nim wszystko, z kumplami zabiorę jej "kloca". Tam jest CX silnik, bateria 625. Nie wiem która generacja Bosch, bo być może extender spasuje do obu. MMR wygląda bardziej jak zwykły, i pewnie w jeździe będzie jak zwykły. Fox wymaga więcej uwagi, o ile Żona ma teraz w nowym analogu Fox-a, to dużo mniej jeździ niż ja, więc serwis będzie z rzadka. @Spiochu jak przyjedzie to go zważę, okaże się ile jest prawdy wg producenta. pozdro
    1 punkt
  6. Cze Pewnie dotyczy top modelu odchudzonego na maxa. Niemniej jednak różnica nie będzie duża, oczywiście waga będzie wyższa. W sumie to powinni napisać od... 16,5kg zestaw fabryczny. Czyli bez pedałów i tubless. Bo tak pewnie jest. Najwyższy model ma karbonowe koła, reszta bardzo podobna, wiadomo odchudzony nieco napęd. Sztyca specyficzna i bardzo lekka. To robi całość. Tutaj przypuszczam, że tyle wyjdzie w top modelu, ale podpina się pod wszystkie - marketing. pozdro
    1 punkt
  7. Cze Wybór był trudny, jednak wybrałem stricte rower w góry czyli Conway. Bałem się nieco kanibalizmu analoga przez lżejszy e-bike. Od rana się wahałem. Elektryki zostaną na stałe w beskidach, lokalnie analogowo. Decyzję zmieniałem 15x. Chociaż nadal nie mam pewności czy to dobry wybór. W beskidach musiałbym wozić drugą baterię, a i nie wiem czy przy długich trasach czy dałbym radę kondycyjnie to wytrzymać, bo jednak to inny rodzaj napędu o innej charakterystyce. MMR ma bardzo dużo zalet i w mojej ocenie to lepiej skonfigurowany rower, ale ma sporo pokus oraz przede wszystkim ograniczeń związanych z zasięgiem. Chociaż bardziej przypomina analoga w zachowaniu, ze względu na niższą masę. pozdro
    1 punkt
  8. Mario Bateria waży 2 kg, sprawdzałem w necie i jest pełno ofert oryginałów i tyle kosztuje. Oryginały, podróbki są połowę tańsze (zamienniki). Extender to stricte zewnętrzna bateria - a to taki wygodny kaprys więc musi być drogi, bo znajduje nabywców. W tym rowerze jest dość prosta wymiana, więc pewnie bym kupił na wymianę 400 i woził ja w plecaku, chociaż ja nie jestem zwolennikiem targania czegokolwiek, to jedna przy dłuższych wyprawach coś prewencyjnie trzeba ze soba zabrać. Póki co to nerka mi wystarcza, ale to są krótsze dystanse. pozdro
    1 punkt
  9. Opony drutowe NIE są bardziej odporne na uszkodzenie. Jedyną ich zaletą jest cena. Brak dętek to też większa bezawaryjność. Mało jeżdżę, ale nigdy nie miałem kapcia. Nie używałem, ale prawdopodobnie tak. Możesz jechać kilka dni a szansa że się popsują może być nawet mniejsza niż w zwykłych.
    1 punkt
  10. Tym razem rzeki Litwy: Kiewna + Żejmiana ... + Wilno Kiewna - od j. Ejsiata do rz. Żejmiana Żejmiana - od rz. Kiewna do rz. Wilia
    1 punkt
  11. Czyli takie o dobrze dobranym rozmiarze i takie, które nie są zawalone plastikiem, lycrą itp. Ale polecam z pełnymi palcami. I jeszcze jedno. Jeśli ktoś czuje, że mu twardo od kierownicy, to niech zostawi cienkie rękawiczki a zmieni gripy na lepsze. Teraz są gripy z różnymi wzorami (miękkimi - komfort i twardymi - kontrola), różnymi średnicami (na małe dłonie i duże dłonie) i jest to poza sidełkiem i pedałami najważniejszy komponent zapewniający komfort na rowerze. Podobnie dobór szerokości kierownicy. Jeśli masz nowy rower z kierownicą 80cm i nie masz 190 cm wzrostu, a pozostawiasz kierownicę o takiej szerokości to popełniasz błąd. Kierownicę trzeba skrócić, co zmienia pozycję na rowerze, prostuje, zwiększa sterowność. Temat rzeka.
    1 punkt
  12. A co do wymiany zdań Edwina i Śpiocha to powiem tak. MTB to jazda po górach. Jazda po lesie to zupełnie inna para kaloszy. Oczywiście granica jest płynna i wszystko na wszystkim można pojechać. 30 lat temu też jeździło się downhill na sztywniaku i dało się. Czy to było dobre - zdecydowanie nie i nie ma się co spierać. Technologia rowerowa w ostatnich 5-10 latach poszła baaardzo do przodu (co nie sprawia że starsze rowery straciły rację bytu). Po wprowadzniu kół 29 potrzeba było kilku lat, żeby producenci wraz z zawodnikami doprowadzili do odnalezienia "złotego środka" (tak, nie jedynej dobrej opcji, ale najlepszej). I nie ma co się spierać, że stary rower będzie jeździł tak samo jak ten o nowszej geometrii, bez względu na to jakie by nie były w nim komponenty. Szanujemy każdego rowerzystę i to co nas łączy to pasja do odkrywania świata, obcowania z nim itp. To na czym jest to robione, szczerze Wam powiem większość osób ma głęboko w dupie. Masz to co Ci się podoba, na co Cię stać, co dostałeś w spadku - nie ma znaczenia. Jak jedziesz obok kogoś na trasie i obydwaj jesteście tak samo umęczeni i ubłoceni, ale gęby Wam się obydwu śmieją - to jest to o co chodzi. Wszystkie dyrdymały na temat tego że stare jest takie samo dobre jak nowe - sorry, nie jest. Ale czy to ma np. dla mnie znaczenie na czym Edwin ma ubaw na wycieczce? Zupełnie żadnego. Więc zluzujcie gacie obydwaj i cieszcie się celem, a nie środkami do jego osiągnięcia. Czy stare konstrukcje są obiektywnie i mierzalnie gorsze - TAK. Czy to ma znaczenie dla amatora na wycieczce - NI CHUJA
    1 punkt
  13. no to szału ni ma, czas wyszaleć się po grubości i szukać miejsca na mogiłkę. a na serio to patrząc ile dni spędzasz na śniegu, + pozytywne wariactwo na Vmax na nartach, to pociągniesz kolejne 40 lat.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...