Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.09.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
5 punktów
-
Do przejazdu kolejowego mam 400 metrów. Zanim wybudowano tunel, były dzielone rogatki po obu stronach torów i dróżniczy. I jak źle trafiłam z porą, to te 400 metrów przejeżdżałam nawet 40 minut. Nawet jak ktoś się wpakował na przejazd podczas zamykania rogatek, to dróżniczy wstrzymywał rogatki wylotowe. Na innych przejazdach można było spokojnie zjarać fajkę. Teraz rogatki zamyka automat, na 13-20 sekund przed przejazdem pociągu . No nie zdążysz piernąć a pociąg już jest. Nic nie zrobisz. Moja klientka , pani maszynistka, prowadząc skład widzi jak zamykają się rogatki. I jeśli przejazd jest na długiej prostej i jest dobra widoczność, i jeśli coś się na torach działo, to czasami udawało jej się wyhamować skład - Inter potrzebuje ok 1 km, ma dość młody i nowoczesny tabor, ale jeśli leci starszy skład, to już nie jest tak kolorowo. Skrócono czas czekania na przejeździe dla upłynnienia ruchu drogowego. Czy dobrze? Modernizowane teraz torowiska, przejazdy kolejowe, stacje i pomiędzy nimi, mają montowane puszki, które zbierają informacje i przekazują je między sobą. Gdy pociąg przejeżdża je sczytuje i wyświetla na monitorze, automatycznie przełączają sygnalizację świetlną i semafory, mogą też z automatu taki skład wyhamować lub spowolnić, ale jest ich bardzo mało.4 punkty
-
3 punkty
-
A tak wracając do mojego beskidzkiego komina. Dzisiaj 2 godziny spaceru po lesie. W koncu popadało, ale to za mało. Na zupę wystarczy. Dodatkowo na działce wyrosło mi 15 rydzów.2 punkty
-
Zmień albo zdejmij okulary 🤣Przeceniasz mnie mój drogi 😂 Jakie przebicie, posłuch i pierdolnięcie mam na forum widać w zlotowym wątku. 8 osób!!? Z forumowymi koszulkami czy czymkolwiek też klapa. Ale Twój temat jest otwarty, nie mówię nie, choć moim priorytetem jest zakończyć szkolenie u Tadzia. Marek , oprócz TMR, ma nosa na 4 dniowe lasty, a Szabir i połowa pielgrzymów to dawni forumowicze, w 2019 jeszcze tu był, mam nadzieję też się załapać na taką pielgrzymkę… także ten… czas sobie zorganizuję, potrzebny sponsor 😂😉2 punkty
-
Akurat jesli chodzi o zużycie wody, to tłuką nam do głowy, żeby ją oszczędzać, nie napełniać basenów, nie podlewać ogródków i najlepiej kąpać sie całą rodziną w tej samej wodzie, oczywiście tata na końcu 😅 Prawda jest taka, że na gospodarstwa domowe w Polsce przypada mniej niz 20% ogólnego zużycia. Reszta to wszystkie sektory gospodarki. Wielokrotnie pracując w chłodnictwie wylewałem hektolitry wody do kanału tylko po to, żeby sprawdzić jeden czujnik, jedną grzałkę, albo inne urządzenie. Nikt nie robił z tego problemów. Woda dla przemysłu jest chyba zbyt tania i nie ma regulacji wymuszajacych jej odzysk, który technicznie jest możliwy, przez budowę zbiorników, odwroconej osmozie i filtracji, a następnie ponownym uzdatniania. To sie po prostu nie opłaca, lepiej wylać w kanał.2 punkty
-
Hehe😆 oczywiście że Peace Love and Zwardoński😁 Super! Oddasz głosik? Tak żeby statystyki poprawić 😆1 punkt
-
Ale Adriano czy mamy wpaść do Livignio czy Zwardonia? Ten drugi znakomity ośrodek bardziej osiągalny tak z marszu 😁 Ja już w zeszłym roku chciałam wpaść ale okoliczności rodzinne ułożyły się niekorzystnie. Mam nadzieję że tym razem będzie inaczej i zajrzymy.1 punkt
-
Adrian co Ty? Jaki eksport? 15 milionów, to wychodzi po jednym piwku na łeb dziennie. Odliczając tych co nie mogą 😅1 punkt
-
Cześć 16-23.01 mam rezerwacje z dzieciakami, jednak w innym terminie chociaż na jeden dzień postaram się przyjechać Pozdrawiam1 punkt
-
Post z grupy osiedlowej z Wrocławia. Autentyczne. PROGI na DOLNOBRZESKIEJ W imieniu swoim, moich dzieci oraz zapewne wielu innych rodziców i dzieci mieszkających w Leśnicy, chciałbym podziękować za progi, które od niedawna rozwiązały uważam największy problem dotyczący bezpieczeństwa w naszej kochanej Leśnicy. Widać ogromną różnicę w prędkości przejeżdżających aut, łatwiej wjechać w Junacką, dzieci przechodzące od strony lasu do przystanku, są chętniej przepuszczane. Same plusy. Leśnica się cywilizuje1 punkt
-
Cześć W Tychach są trzy linie puszkujaco butelkujace - dwie 60000 na godz i jedna 100000 na godz. Na łunie butlkujaca wjeżdżają butelki ze zwrotu w skrzynkach i po paru minutach wyjeżdżają pełne. Mycie, wieloetapowa selekcja itd. I każda linie nadzoruje dwóch gości obsługi. Linii beczkujacej nie widzialem ale też musi być fajna. Pozdro1 punkt
-
Cześć @a_senior, @Bruner79, @filok, @rulez, @zając - mordeczki😆 wpadniecie??? @Edwin jak Ty tam? Dasz radę podjechać na chwilę chociaż zbić pionę?👊 @herbi???😁1 punkt
-
Okulary mam, przezroczyste, ale zakładam tylko jak tnę szlifierką 😉 Ja bym Ci pomógł w tym zlotowym temacie ale sam jeszcze nie byłem więc nie wypada się wpierdalać w tryby... Ale myślę, że nie masz się co martwić i stali bywalcy nie zawiodą 💪 No dobra, ale szkolenie u Tadzia kończysz w tym najbliższym sezonie? My ten sezon już wstępnie mamy zaplanowany. Jedynie luty zostaje pusty ale jeden miesiąc trzeba może popracować 🤣 Dlatego myślę, że sporo ludzi z forum też planuje wcześniej wstępnie wyjazdy tylko się nie chwalą... Myślę , że taki temat trzeba by było ruszyć na zakończenie sezonu, żeby już zaszczepić myślenie, planowanie u każdego. A jak Waszym zdaniem czy to odpowiedni moment? 😎 Pozdrowionka1 punkt
-
Bez żadnych PIT-ów, no chyba że Brada chcesz to się ogarnie, ale on podobno się rzadko myje więc radzę się mocno zastanowić... Beata spokojnie, to takie luźne gaTki🥸 Chodzi o to, że Ty masz siłę przebicia, posłuch na forum - tzw pierdolnięcie😁 Ja prawie nikogo osobiście nie znam. A po co Szabir i co tu z resztą organizować? Karolina zorganizuje, Adam będzie musiał jechać, my za nim, Ty z Elą za nami i dalej reakcja łańcuchowa....😆 Marka się oszuka że tam karnet z TMR 😂 Trochę ponamawiać... Ja to widzę 😎1 punkt
-
Czekamy ze znajomymi z planami wyjazdowymi na styczeń do 25 września bo wtedy ma być ogłoszona lokalizacja i co dla bas najważniejsze wielkość apartamentów 17 PZJU (na nartach 10-15 stycznia). Jeździmy busem w 8 osób wiec celujemy we Francji w 10 osobowe apartamenty z 2 wakatami . W zeszłym roku odpuściliśmy wyjazd z Szabirem z powodu małych apartamentów, wiec jest chęć spotkania starych znajomych z PZJU . Jak Szabir da fajną ofertę to pewnie zbierzemy 2 busy1 punkt
-
1 punkt
-
A mnie zastanawia pomijając już błędy oczywiste takiego zawodowego kierowcy który siedzi dobre 2 m nad ziemią i widoczność ma zajebistą dlaczego te szlabany są montowane z dwóch stron ? U mnie na wsi gdzie ruch jest dość spory i na głównej ulicy jest również przejazd ,szlaban jest tylko z jednej strony po przejechaniu torów go brak i nikomu nie przychodzi do głowy żeby wyminąć już stojących czekających na czerwonym świetle i opuszczonym szlabanie . Przecież mamy zawsze najpierw informacje świetlną ( tu może nas oślepić słońce i być niewidoczne światło ) dlatego po chwili dopiero opuszczają się szlabany a po kolejnym dłuższym czasie nadjeżdża pociąg czyli gdyby nawet taki roztargniony wjechał to ma możliwość łatwego opuszczania a tak wpada w jakąś nieokreśloną durną panikę i stoi na tym przejeździe🤦♂️ pomijam ze na wszystkich przejazdach powinny być montowane jakieś detektory radiowe czy laserowe ( w Japonii to norma choć kraj jest mega ogarnięty i rozwinięty to wypadki na torach również często się tam zdarzają ) lub jakiś przycisk stop informujący maszynistę o kłopocie na danym przejeździe . Toż to żyjemy już w czasach w których technologia zaawansowana nie jest jakimś problemem a koszta takiego spowolnienia czy zatrzymania całego zestawu powinien pokrywać delikwent i była by kara adekwatna do czynu . Druga sprawa dlaczego maszyniści nie wyhamowują całego składu , tu też często widać że zapierdalaja a przecież każdy z nas widząc , że na skrzyżowaniu stoi jakieś auto bo np w elektryku padła bateria 😂 to zwalnia maksymalnie żeby nie doprowadzić do kolizji 🤷♂️1 punkt
-
Pochodzi z Mikołowskich źródeł z dzielnicy Gronie gdzie rurociąg dostarcza ja do browaru.Dlatego długo była marka Tyskie Gronie.1 punkt
-
Cześć Ja raczej nie jestem żadnym ekspertem. Uważam, że liczy się smak a na skład produktów raczej nie patrzę. Co do lagerów - bo o nich mowa - to jest to rodzaj piwa, którego receptura jest najmłodsza i trudna. Obecne przemysłowe browary robią praktycznie to samo co robi się kiedyś tylko na wielką skalę. Znam jedynie browar w Tychach i robi niesamowite wrażenie skalą ale i technicznym dopieszczeniem procesów, np wszystkie gazy powstające w procesie produkcji są odzyskiwane i wykorzystywane. Linie konfekcjonujące są poza terenem starego browaru i prowadzi do nich piwociąg pod drogą. Największa linia puszkująca robi 100000 puszek na godzinę! Wytworzenie piwa jest bardzo wodochłonne - przeciętne zużycie wody na litr piwa to nawet ponad 10 litrów a tu mamy około 3l. Swego czasu Kompania piwowarska podjęła próbę wytwarzania piwa tyskiego w Dojlidach w Białymstoku. Woda wykorzystywana to ważenia piwa w Tychach pochodzi z podziemnych odwiertów w rejonie i jest kluczem do smaku produktu. W laboratorium oczyszczalni browaru zmierzono wszystkie możliwe parametry fizykochemiczne i odtworzono wodę o takim samym składzie w Dojlidach i ... nic. Okazało się, że produkt smakuje zupełnie inaczej i pomysł nie wypalił - chodziło o obniżenie kosztów transportu do Warszawy gdzie sprzedaż Tyskiego była gigantyczna. Pozdro1 punkt
-
A Ty "biedactwo, pewnie zapier......", oficjalnie żeby na życie było...(czytaj na narty) 😂😉1 punkt
-
Cześć. Ostatnio zaciekawił mnie pewien materiał. I choć nie przepadam za piwem to obejrzałem do końca. Ciekaw jestem Twojego zdania na temat obiektywizmu tego filmu, a tym samym zwycięzcy - Perła Chmielowa? Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co jakiś czas pojawiają się entuzjastyczne recenzje ośrodka narciarskiego w Tetnuldi. Dodam swoje parę uwag. W ośrodku są trzy wyciągi ustawione w jednej linii oraz czwarty schodzący w boczną dolinę. Wszystkie to nowoczesne kanapy, dwie pierwsze mają osłony. Ratrakowanych tras narciarskich jest niewiele. Za to teren freeridowy wydaje się nieograniczony I rzeczywiście jest on wspaniały. Bardzo zróżnicowany wysokościowo, dpo tego liczne pagórki, wąwozy, strome strumienie przecinające teren. Można umownie podzielić go na dwie części: górną I dolną. Górna zlokalizowana przy dwóch wyższych stacjach jest mniej zróżnicowana i stroma. Do tego narażona na silne wiatry I często wyłączana z jazdy. Dolna przy bocznym krześle, bardziej zaciszna I bajecznie urozmaicona. Bajecznie tani jest karnet narciarski W przeliczeniu na złotówki kosztuje, uwaga, 75 zł. Za cały dzień! Jest jednak drobna łyżka dziegciu. Otóż do ośrodka narciarskiego nie ma żadnego publicznego dojazdu i nie ma tam praktycznie bazy hotelowej. Trzeba wobec tego z miejscowości gdzie mieszkamy dojechać jakimś transportem. Kosztuje to około 225 zł - w dwie strony. Jeżeli samochód mamy na czterech daje to prawie drugą cenę karnetu. Razem to jednak poniżej 120 zł. Czyli dalej nieźle. Zupełnie niezwykłe jest towarzystwo narciarskie które tam jeździ Spotkaliśmy Czechów, Słowaków Hiszpanów Włochów, wielu Azjatów, Łotysze, znajdą się Litwini Słowem niezła mieszanka. Chyba najmniej Gruzinów. Bardzo duża część tej populacji to narciarze skiturowi bądź freeriderzy Początkujących trasowców prawie tu nie ma. W ośrodku spędziliśmy 4 dni Uratował nas przed totalną kichą pogodową. W pierwszym dniu chodziło wszystko ale było bardzo twardo na off piste i prawdę powiedziawszy była tam walka o byt. Kolejne dwa dni to był opad śniegu, ośrodek był zamknięty, przyjechało jednak sporo narciarzy, i podobnie jak my, ubrało narty do podchodzenia i turowało w ośrodku do woli. Bardzo miło ze strony Gruzinów było pozostawienie otwartych stacji narciarskich gdzie w komfortowych warunkach można było się ogrzać i przełożyć sprzęt. W czwartym dniu stacja chodziła. 40 cm świeżego puchu kusiło! Przyjechało około stu narciarzy. Teren był kapitalny, jazda była fantastyczna ale okazało się że nawet ta niewielka czereda narciarzy rozjeździła wszystko dokumentnie i o 13:00 było w wielu miejscach jak na kartoflisku. Zupełnie podobnie jak na kultowym Krippensteinie, z którym zresztą Tetnuldi od razu mi skojarzył. Jak widać pozornie wielki teren może być zajechany w bardzo krótkim czasie. Wniosek jest taki że te Tetnuldi może być wspaniałym backupem. Do wykorzystania przy złej pogodzie. A jak się trafi opad można mieć kapitalny dzień jazdy, ale jako cel sam w sobie, obarczony jest olbrzymim ryzykiem. To ryzyko ma też zewnętrzny wymiar. Lawiny kamienne podczas naszego pobytu odcięły region na dwa dni. Spotkani Polacy opowiadali nam, że przenosili cały sprzęt przez zawalisko gdzie czekało drugie auto aby odleciec z Gruzji. Pogoda nam się trochę poprawiła Jesteśmy w tej chwili w Ushguli i tam będziemy robili cele skiturowe. O ile Tetnuldi ski resort nas trochę rozczarował to Swanetia skiturowo jest niesamowita. Z samego ON nie mam fot bo warunki byly malo fotograficzne. Dodam wiec trochę fot z drogi do Ushguli. Otwierający piesiuńcio jest na tle zamku Tamary i po wspolnej turze z nami na wysokość 2850 m npm. Tam dostał pajdę chleba kawałek ciasta i później zbiegał za nami wyskakujac susami ponad poziom śniegu. Wyglądało to jakby pływał.1 punkt
-
W tym temacie za wiele ci nie pomoge. Ja sie zatrzymuje w Sion skad w 15 minut mozna dojechac do Nendaz, wiec nigdy nie korzystalem z czegos takiego w Verbier. Ale nie powinienes miec najmniejszego problemu ze znalezieniem bo to dosc rozrywkowe miasto i przy okazji dosc drogie :cool: Restauracji na stokach tez masz do wyboru do koloru, pewnie co najmniej kilkanascie. Najwyzej polozona na 2950 na Col des Gentianes, chociaz chyba jest nawet jedna jeszcze wyzej przy schronisku.1 punkt
