Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.09.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
4 punkty
-
A wystarczyło się zatrzymać i spojrzeć w dwie strony i czego nie rozumiesz? Zabrał bym mu prawko co najmniej na kilka lat bo jest niebezpieczny w ruchu drogowym.3 punkty
-
U mnie na odcinku 30 km do Warszawy Centralnej, PKP wybudowała dwa tunele w Sulejówku, obecnie trwa budowa dwóch kolejnych w Wesołej i Rembertowie. Dodatkowo wybudowano wiadukt w ciągu ulicy Zamienieckiej w Warszawie i pomiędzy Halinowem i Cisiem, ten drugi jednak to na drodze technicznej przy autostradzie, więc to GDDKiA. W planach kolejny tunel w Halinowie i wiadukt pomiędzy Halinowem a Sulejówkiem Miłosną. Coś się dzieje w tym kierunku. Moim zdaniem wiadukt jest lepszym, pewnie też i tańszym rozwiązaniem, ale nie wszędzie da się go wybudować. Tunel w Sulejówku chwilę po oddaniu został zamknięty na kilka miesięcy, bo kierowca lawety z przekroczoną skrajnią, miał w poważaniu ograniczenia wysokości i uszkodził pierwszą belkę rozporowa na wjeździe do tunelu.3 punkty
-
Też zdawałem na początku lat 70. W Krakowie. Było parkowanie, chyba była jazda po łuku do tyłu, ale i solidna jazda po mieście. A samochodów już wtedy w mieście nie brakowało. O mały włos nie oblałem, bo skręciłem ruszając w lewo a z przodu startował na wprost samochód. Tyle że był dość daleko. Egzaminator stwierdził, że zebrałem się jak na początkujacego wyjątkowo sprawnie i to mnie uratowało. Terminowałem na dużym fiacie i to było dydaktycznie lepsze niż mały fiat. Potem jeździłem sporadycznie małym fiatem ojca i dopiero tuż przed stanem wojennym kupiłem nasz pierwszy samochód. Srebrny garbus - VW 1302. Niejedno widział i niejedno przeżył. 🙂 Np. to.3 punkty
-
Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉3 punkty
-
2 punkty
-
Czyli wiadukty lub tunele??? Chyba że znasz inne bezkolizyjne 🤔 pomnóż to przez dziesiątki tysięcy przejazdów...Utopia najpierw proponuję myśleć zanim coś się napisze. Kierowcy ciule że tam wjeżdżają,prawo Darwina czyli selekcja naturalna tylko koszty niestety po stronie podatnika.2 punkty
-
A Ty "biedactwo, pewnie zapier......", oficjalnie żeby na życie było...(czytaj na narty) 😂😉2 punkty
-
2 punkty
-
Pochodzi z Mikołowskich źródeł z dzielnicy Gronie gdzie rurociąg dostarcza ja do browaru.Dlatego długo była marka Tyskie Gronie.1 punkt
-
Czyli państwo złe bo restrykcyjne i każe winnych a kierowca dobry? Chcesz jakiegoś wyjątku jednego na tysiąc... Uwolnić Barabasza? 🤪1 punkt
-
Całkiem niezłe pólko. Kiedyś w czasach studenckich zjeżdżałem z niego. I oczywiscie podchodziłem. 🙂1 punkt
-
Ziemieniecka czy obojętnie jaka w Polsce w polach łąkach lasach zrobisz wszystkie bezkolizyjne ? Jaki jest średni koszt wiaduktu lub tunelu ? Chyba pojebało się komuś w głowie że proponuje coś takiego a inny popiera takie rozwiązania. Zejdźcie na ziemię. Wystarczy zatrzymać się obojętnie na jakim przejeździe strzeżonym lub nie i popatrzeć w lewo i prawo to takie trudne? PS Ale czego wymagać od durnego w większości społeczeństwa które włazi na pasy nie patrząc na nic... Zawsze im mówię że na trumnie powinien mieć napis , to ja miałem pierwszeństwo!!1 punkt
-
Wjebanie się na rogatki kiedy już świeci się czerwone albo jest opuszczanie, nie da się wytłumaczyć niczym innym niż tym że gość jest imbecylem egoistą i debilem. Takich trzeba karać. Rok bez prawka.1 punkt
-
Te budowy bezkolizyjnych przejazdów związane są głównie z udrożnieniem ruchu, a tylko przy okazji przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa. Dla mnie niezrozumiała jest ta sytuacja, jak samochód zostaje między rogatkami i kierowca próbuje jakoś ustawić auto, zamiast wyłamać rogatkę i zjechać z przejazdu. Oczywiście wiąże się to z kosztami. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Wiesz to były trochę inne czasy. Zespoły rajdowe w dzisiejszym rozumieniu dopiero się tworzyły, bazowało się na wynajętych samochodach często razem z ekipami tak jak np. belgijski Future World. Jako, że przyjaźniłem się wtedy z menadżerem Leszka Kuzaja to po prostu zacząłem jeździć i pełnić różne funkcje. Najfajniejsza była opieka nad przedstawicielami sponsorów i gośćmi zespołu. Ale np. bardzo ciekawa była aktualizacja opisów na kolejne pętle czy też aktualizacja pogody gdy rajd odbywał się w górach przy niepewnej aurze. Raz byliśmy nawet bohaterami w TV kiedy to Andrzej Górski w trakcie wywiadu w specjalny sposób dziękował załodze pogodowej za wypuszczenie Leszka na slikach bez zapasów gdy zerwała się totalna burza. 🙂 Rajdówką nie kierowałem nigdy. To były już samochody wyspecjalizowane, czasy początków WRC. Już procedura startowa nie była taka prosta a ruszyć trzeba było po prostu umieć. A co do korygowania to raczej na zasadzie przyjacielskich rad w trakcie treningów czy jakichś eventów albo po prostu imprez dla zespołu - to było najfajniejsze. Przejazdy zapoznania z trasą ale z dyktowaniem na odcinkach w zimie - o chłopie to robiło wrażenie. Rzeczywiście to była dość ciekawa przygoda. Pozdro1 punkt
-
Jak napisałem wcześniej, nie czuję sie piwnym ekspertem. Co najwyżej konsumentem i to sporadycznym. No, powiedzmy umiarkowanym. 🙂 Materiał interesujący, choć trudno ocenic jego obiektywizm. Gość wyciąga z różnych źródeł skład poszczególnych piw i na tej podstawie je klasyfikuje na gorsze i lepsze. Dlaczego np. ekstrakt z chmielu jest gorszy niż szyszki chmielowe? Albo co szkodzi kukurydza w piwie? Jak dla mnie skład nie ma znaczenia. Jedyne co sie liczy to smak piwa. Perła mi smakuje, ale nie bardziej niż taki Żubr, który znajduje się na końcu rankingu. Harnaś a zwłaszcza Tatra mi mniej smakują i nawet trudno mi powiedzieć dlaczego. Bo tak. 🙂1 punkt
-
Bo jeśli dobrze widzę po prostu wpadł w poślizg na rondzie i tak jadąc wolno. Jeśli ktoś się doszukuje tu celowości na siłę to błagam... Nigdy Wam tył na rondzie na śniegu nie zatańczył? Mi w 2T, prawie 5m aucie na zimówkach na mniejszych rondach wyprofilowanych bardzo często trafia się uślizg nawet przy 20km/h lub jeszcze mniej. Trzeba umieć rozróżnić działanie celowe i niecelowe. Jak ktoś dohamowuje na rondzie na śniegu to conajwyżej można go nazwać mało doświadczonym kierowcą. Policjant wjechał ciut za szybko i efekt przewidywalny. Ale celowe driftowanie robi się na gazie a nie na bezwładności bez kontroli. On pojechał jak worek. Mandat? Raczej nie. Szkolenie z jazdy samochodem? Być może tak. A czemu ktoś akurat tam nagrywał? Proste, bo wszyscy się ślizgali i trafił się też policjant...1 punkt
-
To jest ciekawa Twoja przygoda. Możesz zdradzić jaką funkcję pełniłeś w tych rajdach? Nie wiem, np. pilot, ochrona etc. Czy mogłeś kierować rajdówkami i ktoś Cię w tym korygował?1 punkt
-
Tu zawiodły Media pisząc bzdury. Ale zawiódł też sam kierowca który ewidentnie przegiął. Chyba jest za młody na prawo jazdy jeśli nie wie, że jeśli w zakręcie dociśnie gaz na maksa (a zrobił to) to koła się uślizną a on nie zmieści się w pasie ruchu. Tak serio to bardzo dobra nauczka dla niego i niech nie zgrywa głupa pokazując nagrania bez dźwięku. Wszyscy usłyszelibyśmy wyjącego pierdzika. Przepis nie używa słowa drift. Nikt nie mówi oprócz mediów o drifcie. Czy było to celowe wprowadzenie jednego z kół w poślizg? Oczywiście. Nie ma co debatować. A niektórych trzeba uczyć przez kary, a nie przez pogrożenie paluszkiem. Uczyć żeby nie robili tych i innych głupot.1 punkt
-
Dlatego właśnie zapytałem Ciebie, bo masz do czynienia z tym tematem w pracy. Ale jeśli to tylko kwestia smaku a nie składu to spoko - nie było tematu 🙂 Pozdrowienia1 punkt
-
TIRy to kilkanaście % ruchu czyli kierowcy zawodowi są statystycznie dużo lepsi. I to mimo że nagminnie przekraczają prędkość. Ty mówisz o przejechaniu podwójnej ciągłej. Ja dziś jechałem jednokierunkową pod prąd w centrum Wrocławia bo nie było wyjścia. Mario stał by do jutra. Wszyscy inni kierowcy też się elegancko wycofali.1 punkt
-
Cześć Adrian, bzdur z sieci założenia się nie ogląda. Andrzeja zapytałem na podstawie własnego doświadczenia (bo ja akurat lubię piwo od zawsze) oraz wiedzy, którą nabywam pracując... i tyle. A co jest dobre to wiem, dla mnie, ale oczywiście nie musi być dla nikogo innego tak, że spoko. Pozdro1 punkt
-
Cześć Tak mocno denerwujesz. Usłyszał być coś za sobą w stylu: "stary a głupi" ale nie martw się może coś Cię jebnie i nie będziesz mnie więcej denerwował. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Ja jak zacząłem chodzić na kurs czyli chyba w marcu 1992 to jeszcze nie było cofanie po łuku, jak poszedłem na egzamin w lipcu to już był łuk (można było patrzyć w tył), parkowanie prostopadłe, równoległe, górka i miasto, do wyboru Maluch albo Duży Fiat. Było chyba 20 testów z pytaniami i wystarczyło się nauczyć wszystkich i się zdawało bez problemu. Mój ojciec zdawał na prawko na początku lat 70-tych i z tego co opowiadał to musiał pojechać do przodu i cofnąć i to wszystko. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=14707786948376401 punkt
-
Takie coś przyczepiło się do mnie ostatnio. Piękne słowa, świetna muzyka i aranżacja i nietuzinkowe wykonanie. I można się przy okazji pomodlić. 🙂 Dobre na rower i narty.1 punkt
