To wina(zasługa) zmiany systemowej, świadomości i niezależności kobiet.
Wcześniej głównym żywicielem najczęściej był facet, kobieta nie miała możliwości odejść nawet w obliczu przemocy, alkoholizmu i innych patologii. Do tego dochodziły piętna społeczne i religijne, im mniejsza miejscowość tym gorzej. Czasy sie zmieniły, choć zaczynają dochodzić do głosu siły, którym stary układ pasował.
Oczywiście to nie jest tak, ze 100 % kobiet chce być niezależnymi, jest spora część, której pasuje gdy sie za nie decyduje. Nie muszą sie niczym martwić, a ich rola ogranicza sie do gotowania i ogarnięcia dzieci, samiec tez zadowolony, bo nie trzeba się przejmować zakupami i potomstwem, wystarczyło spłodzić.