Cześć
Hehe... Trochę trafiłeś. Ja źle napisałem - z wykształcenia jestem geologiem a zawodowo jestem tzw. UBekiem czyli zajmuje się kontrolą wewnętrzną i zewnętrzną w pewnej firmie. 🙂
Pozdro
zawsze jeździłem na pogodę w grudniu i nigdy gruby portfel nie był potrzebny choć nie wiem co akurat dla Ciebie to pojęcie oznacza, w ostatnich latach mieszczę się w okolicach 500 euro od osoby za spanie i 6 dniowy skipass. Raz w Davos wyszło 650 ale mieliśmy dziennie 3 posiłki w hotelu
Ja byłem wtedy w Austrii w masywie Hoher Goll, i też powiem szczerze, że zrobiło to na mnie wrażenie, podobnie jak u Ciebie chmury się rozeszły, wiatr ucichł, zwierzęta także, wszyscy zdziwieni tymm co się dzieje.
pozdro