Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Trochę z innej beczki myślę ,że wybaczycie ale dziś jak dla mnie informacja dnia ze świata piłkarskiego czyli odejście Lewego z FC.Barcelona „Przyszedł jako gwiazda odszedł jako legenda” piękne podsumowali Cules R.Lewandowskiego Dodam od siebie co jest oczywiste dla wielu ,że przyszedł kiedy mało kto chciał tam grać z wielkich nazwisk.Klub tonął w długach a po latach ery Messiego ciężko było znaleść odpowiednią osobę i nasz chłopak zrobił to najlepiej jak tylko potrafił 👏wyprowadził klub na jej odpowiednie tory- grając z dzieciakami ze szkółki La Masia . Poezja gra ! Szkoda zeszłorocznego półfinału z Interem-zostanie mi długo w pamięci a przede wszystkim bardzo złe sędziowanie naszego Szymkowiaka- ale to temat którego nawet nie ma co zaczynać . 4 sezony 7 pucharów 3 mistrzostwa kraju jeszcze dwa mecze do rozegrania a jest chyba 119 bramek na koncie (piszę z głowy więc może coś tu pomyliłem ) tak czy siak WOW ! I my kibice Barcy na dobre i na złe - wrócimy w przyszłości na nowy Camp Nou jak będzie gotowy ! 🤪2 punkty
-
Cze Podobnie jak Cyniczny odebrałem, że w tą stronę skręcasz, a już myślałem, że tylko krowa poglądów nie zmienia, jednak się myliłem. Pisałem, że wkurwia mnie Twój ultrakonserwatyzm i jest to niezmienne. Ja kupując coś mam totalnie w dupie, czy coś jest obecnie modne, czy też nie, jeśli spełnia moje oczekiwania i założenia. Więc goście wygrywający przytaczane przez Ciebie zawody to leszcze na gravelach. zastanawiasz się nad napędem stawiając jakieś założenia co do całości. Cyniczny opisuje gravel i szosę oraz zastosowany napęd, 46 vs 50, co jest logicznym doborem w tych rowerach, z jednej strony piszesz, że zastawiałeś się nad 46 w swoim obecnym (nie wspominając po co ta zmiana) a z drugiej strony piszesz że niepotrzebny i tu odczytałem to że dotyczy to gravela, stąd moja uwaga, bo w gravelu zapedałujesz się na śmierć jeżdżąc w głównej mierze płaskie. Ja rower traktuję jako aktywność podtrzymującą sprawność i motorykę przed następnym sezonem narciarskim. Jest to lajtowe jeżdżenie bez jakichkolwiek założeń treningowych. Kadencja jest stała, nie znam wartości i to balans między wydolnością a siłą nóg. Praktycznie się nie zmienia, z tym że w trakcie upływającego sezonu jeżdżę szybciej, no nogi stają się silniejsze. Może gdzieś tam nieznacznie wzrasta, ale jakie są wartości, to nie mam pojęcia. Ty, jako gość objeżdżony i orientujący się w temacie, jak mniemam będzie to MTB ht zastanawiasz się nad napędem. A sprawdziłeś jakie masz opcje? Bo takich rowerów jest jak na lekarstwo. Wyboru praktycznie brak. Są to mocno budżetowe rowery, gdzie liczy się cena. Reszta będzie mierna. Heble podstawowe, a mają działać, jak rower będzie objuczony jak muł. Amortyzator podstawowy, którego równie dobrze mogłoby nie być. Pomijam koła. Pasuje tubless, bo proste defekty naprawisz bez ściągania koła. Dętkę zawsze możesz założyć, a i lepszą amortyzację całości dają. No i mniej kg do wożenia. Tego nie będzie. Generalnie to przy takich założeniach powinieneś złożyć sam we własnym zakresie. pozdro1 punkt
-
O to właśnie chodzi. Z muzyką jet tak samo jak ze wszystkim innym w naszym świecie. Jest mała ilość jednostek wybitnych a reszta to masa lub nawet partacze. Jak jakiś ćwok do gównianego disco polo pisze grafomański tekst to to nie oznacza sztuki nawet jak jemu się tak wydaje. Większość z nich jest gorsza nawet od AI 🙂1 punkt
-
Cześć Death metal ani nie jest skomplikowaną muzyką ani technicznie wymagającą. Porównując np. z rozbudowanymi suitami rockowymi lub ... pasażami Satrianiego czy Malmsteena to po prostu zwykłe walenie w szybkim metrum. Zacząć trzeba od tego, na co zwrócił celnie uwagę Adrian - samo takie zdanie, że coś w sztuce jest lepsze od czegoś jest dość bezsensowne. Ja osobiście rozróżnił bym sztukę od działań rzemieślniczych (z zastrzeżeniem, że każdy artysta musi być przede wszystkim znakomitym rzemieślnikiem). Przez działania rzemieślnicze rozumiem, że każdy jak się wspomoże ALem np. może stworzyć coś co przypomina muzykę. Wiesz to trochę tak jak z fotografią. Kiedyś fotografia wymagała zacznie więcej zaangażowania oraz umiejętności talentu, oka itd. Obecnie jednostki wybitne też oczywiście muszą te cechy posiadać ale jak ktoś weźmie cyfrowy aparat i się uprze to zrobi 20000 czy 30000 zdjęć i jedno przypadkiem wyjątkowe mu wyjdzie. Ciekawe co na ten temat powie Wujot jako artysta fotografik właśnie? Pozdro1 punkt
-
No właśnie. Czyli jest jakaś granica. Idąc dalej problem jest w nas 😄 p.s. death metal jest relatywnie łatwy do zrobienia przez Ai. Jego "siłą" jest szybki metronom a to nie są emocje 😉1 punkt
-
1 punkt
-
Na razie to chciałem zaczerpnąć teorii 😉 Ale gdybym coś chciał konkretnie podziałać to wiem gdzie uderzać po radę. Dzięki Pozdro1 punkt
-
Cześć He he... Wiesz jak gdzieś jadę to jest jeden moment (czasami jest to wiele momentów w czasie jednej wycieczki), który uwielbiam i na który czekam - jak skończy się teren i można odpocząć na asfalcie. To tak samo jak z nartami - najfajniejsze uczucie to jak zdejmiesz buty... Pozdro1 punkt
-
Na tę chwilę - jak to mówił Miciu. Bierz co najtańsze. Jest kilka marek typu focus, KTM, chiński amflow, są kellys czy polski Romet. Najlepiej wziąć 160/150 skok. Na lekkie podjazdy wystarczy moc 60 niuta. Jak chcesz robić dużo przewyższeń to min 85niuta musi być.1 punkt
-
Czysto teoretycznie 🙂 bez żadnych podtekstów czy personalnych wycieczek, czemu akurat taka decha? Tutaj promienia nie oszukasz, mogą niektórzy pisać czy pokazywać na filmach jak to skręca 😉 Ale jest jak jest. Jeden już był tu na forum co próbował takich dech i w sumie to nie wiem jak dalej potoczyła się historia. Moim zdaniem taka decha będzie od święta. Ale zaintrygowało mnie dlaczego taki wybór, bo to poważna decha. Idealne rozwiązanie to speed course Gs moim zdaniem bo to naprawdę mega narta. Ja na konnect miałem zabawę okrutną.1 punkt
-
Jedyne czego szkoda to potencjalnej separacji z rodziną, córkami, ale 100mln pieszo nie chodzi. A tak to zapewnił nam możliwość kibicowania z emocjami fajnemu klubowi, w fajnej lidze, przez te cztery lata. Szacun. Mam nawet fotkę, z hotelu Hyatt w Warszawie, bez mrugnięcia okiem zgodził się, równy gość.1 punkt
-
Cześć A czy ja gdzieś pisałem o gravelu? Pisałem o ewentualnej zmianie i wymaganiach co do nowego napędu. Wiesz ja nie mam ciśnienia na gravela a już zwłaszcza teraz gdy gravela kupuje każdy leszczyk. Przeciętnych objadę na wszystkim a dobrych i tak szans nie mam. Jeździłem ostatnio z przypadkowo spotkanym gościem - też na MTB - starszy facet, starszy ode mnie. Przyznam, że mnie lekko dojechał bo rzadko się zdarza gość którego pod górkę wyprzedzę i później mnie dogoni i pogoni. Gość jeździ stale w lidze i ma zwykłego HT na solidnej oponie, i napęd 2x10 - startuje z pierwszego sektora. Cynicznego bardzo cenię i strasznie żałuję, że się dotychczas nie spotkaliśmy jeżdżąc po tych samych ścieżkach ale On ma szosę i gravela a ja mam MTB więc mamy zupełnie inne oczekiwania co do napędu. Swoją drogą Marku, jaką Ty kadencją pedałujesz. bo chyba solidnie teoretyzujesz - bo coś czuję, że bym się nie zapedałował bo aby przy 42 i koronce 12 pedałować z odpowiednią kadencją to musiałbym jechać ponad 40km/h - nie mam takiej pary niestety. Jak Ty masz - bez silniczka - to szacun. Na delikatniejszej oponie i lżejszym rowerze opory będą mniejsze ale to będzie powiedzmy 10-20 % max i wtedy 42 będzie może lekko za mała ale osobiście nie sądzę aby doszedł do poziomu aby móc jechać tak 30-40 km bez przerwy - a o to chodzi, a nie o wycieczkę aby sobie zrobić zdjęcia. Pozdro1 punkt
-
zanim Robert trafił na salony w polskiej kopanej, to nie wróżono mu przyszłości. wg skautów był zbyt wątły, nie nadawał się do piłki. osobiście nie lubię Lewego, ale czapki z głów za jego dokonania.1 punkt
-
Paweł, szkoda to Złotej piłki... której mu nie przyznali te kondony aluminiowe 😡🤬 Nie byłem nigdy fanem jego stylu gry. Nie był wirtuozem piłki. Ale nadrabiał innymi cechami i skutecznością czyli tym co najważniejsze u napastnika. Oj pewnie długo poczekamy na takiego piłkarza, o ile w ogóle się doczekamy... Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Głównie siedzę na traskach na tę chwilę enduro. Ale też na singlach typu flow, czyli jakieś tam bandki, dodatkowo kamorki korzenie itd. Mam szczęście bo 5min od domu samochodem mam górkę z mega potencjałem, gdzie oprócz tego że są normalne tam ścieżki typu flow czy naturale - enduro - to także z lokalesami coś tam działamy i robimy nowe linie. Zawsze jeździłem na rowerze enduro, bo czasem też wyskakiwałem na bike parki których koło mnie jest kilka. Ale ostatecznie wolę już jeździć głównie na traskach w stylu enduro. To tak jakby przenieść się z tras przygotowanych narciarskich na poza trasy ;). W rowerach przez ostatnią dekadę wiele się zmieniło - od kilku sezonów praktycznie już nic. Mam na myśli geometrię ram. W amortyzacji ciągle coś kombinują z nowymi tłumikami itd ale to inna historia. Rower enduro miał łączyć dwie grupy - trail i dh. Mogłeś na nim podjeżdżać jak i zjeżdżać na trasach typowo dh. Dzisiejsze zawody mistrzostw świata enduro czy nawet lokalne zawody enduro często przeplatają się z trasami dh. Różnią się od dh - że czasem trzeba dopedalowac. Tak wiec były rowery enduro, później zrobili super enduro - jeszcze więcej skoku - więcej masy itd. Też taki miałem. Ale od zeszłego sezonu wszedłem na tzw agresywną trailowke. Trailowka to rower o skoku zazwyczaj 160/150 lub 150/140. Mój obecnie ma 170/150. Czym się wyróżnia na tle enduro. No więc tym że dużo lepiej podjeżdża a w zjeździe jest szybszy i żwawszy. W specialized w teamie w pucharze świata charles muray na trailowce naparza gości na enduro. To samo widzę w treku. Lokalni zawodnicy nagle ze slasha(enduro w treku) wsiadają na fuela lx - czyli trailowke. Co ciekawe w trailowkach czasem jest stary zawias - tzw czterozawias - który nie jest tak komfortowy jak w enduro np high pivot - ale rower jest szybszy 😉 i wisienka - ja na mojej trailowce nie czuję różnicy do enduro w komforcie jazdy - za to lepiej mi się jeździ ogólnie - czy na flow czy w lesie/ ale to też zasługa amortyzacji jaką dobrałem pod siebie. Mój bike to specialized stumpjumper evo 2024 w opcji Mullet czyli 29/27,5 koło. Idealne rozwiązanie dla mnie. Przód wybiera pięknie nierówności - tył podkręca - rower zwinniejszy i sekretniejszy. W zawodach enduro jeżdżą na 2 x 29 - jest szybciej . Skok jak pisałem 170/150. Stampi ma mega sztywną ramę - a to też jest w tej zajawce ważne. Reasumując - nowa nisza - agresywna trailowka na sterydach jest dla mnie idealnym wyborem na tę chwilę. Jest mięciutko, jest sztywniutko. Oczywiście pozostaje kwestia doboru zawieszenia, ciśnienia w oponach, wkładki w oponach, ciśnienia sag itd itd. Żeby to ogarnąć czasem sezonu nie starczy. Mam nadzieję że jakoś to napisałem w miarę składnię 😉1 punkt
-
1 punkt
-
Historia Karola Goduli i jego przybranej córki z ludu która wyszła za hrabiego jest jak z bajki ale i mroczne akcenty też tam były.1 punkt
-
1x12 teraz spełnia wszystkie oczekiwania. Przede wszystkim mniejsza waga w porównaniu do 2x i 3x. Mnie się jednorzędowy napęd jeszcze nigdy nie rozsypał, a tymbardziej łańcuch a głównie mam pod górkę. Generalnie mam większe zużycie napędu, bo żeby zjechać muszę podjechać. A czasami gdzie się nie da to wchodzi kolejna opcja napędu 😉1 punkt
-
Cześć. Hehe no ładnie Paweł, fajna pogoda dzisiaj u Ciebie. Kiedyś się wpadnie😉 A ponieważ ja też akurat na rowerze takim co stoi w miejscu i nie wygląda za ciekawie(ale darowanu koniowi się nie zagląda...) próbuję dojść do siebie po tygodniowej tyrce, to pozwolę przesłać pozdrowionka i zdjęcie z nad kierownicy z dżdżystego mazowsza😉1 punkt
