Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
5 punktów
-
Tak celem uzupełnienia wpisu - dla osób które nie jeżdżą na nartach. Wyjazd miałem razem z "szefową". Karolina będąc w zaawansowanej ciąży niestety nie mogła uprawiać narciarstwa więc zwiedzała okolicę i powiem Wam, iż dziewczyna sie nie nudziła - jest co zwiedzać i muszę ją dokladnie w tym temacie rozpytać tak aby Wam konkretną wiedzę przekazać. Oczywiście korzystała z komunikacji miejskiej. W San Candido jest miejski basen oferujący także SPA w cenie biletu. Czy w samym San Candido są tory biegowe tego nie wiem ale w sąsiednim Toblach (dojazd busem lub pociągiem) jest duży ośrodek narciarstwa biegowego. Z tego co widziałem jadąc autobusem do Cortiny "tory" były utrzymane z Toblach do jeziora Dobbiacio i chyba nieco dalej - bo dalej to już taki tyci tyci byłem wobec gór mnie otaczajacych i wzrok mój skupiony był na innych tematach.5 punktów
-
Mam z 3 Zinnen bardzo dobre wspomnienia. Połowa stycznia 2023. Byliśmy we trójkę z koleżanką z Norwegii, mieszkaliśmy w wygodnym hotelu 3 km od stacji Panka z kolejką na Helm czyli główną część ośrodka. Dojechalismy prywatnie samochodem, ale na miejscu spotkaliśmy sporą grupę Polaków. Karnet kupilismy tylko na 3 Zinnen i był w dobrej cenie (nie pamiętam dokładnie ile). Tylko raz ruszyliśmy się z Helm w stronę Sexten i Stiergarten. W naszym wieku wystarczały nam trasy z Helm. 🙂 Dobrze wspominam niebieską 19, czerwoną 12 na samej górze i leśną czerwoną 13. Zrobiłem mały filmik, który już może pokazywałem. https://photos.app.goo.gl/fVfjomq87r5JunZB95 punktów
-
W styczniu tego roku nartowały i uczyły się w 3 Zinnen moje wnuki. Dokładnie dwójka wnuków, bo trzeci, najmłodszy, uczył się... chodzić. 🙂 I skutecznie nauczył się. 🙂 Mieszkali kilka km od granicy po stronie austriackiej w hotelu Weitlanbrunn, który mocno chwalą. BTW, blisko stąd do małego, ale nieźle wyglądającego ośrodka austriackiego Sillian. Chyba nie ma wspólnych karnetów z 3 Zinnen, choć to rzut beretem. I jeszcze jedno. W Innichen (San Candido) urodził się aktualny nr 1 w tenisie - Jannik Sinner. Włoch administracyjnie, Tyrolczyk z pochodzenia.4 punkty
-
Tia... rozważania na temat długości jak najbardziej słuszne jak zauważył Damiano, bo potem, wśród rozentuzjazmowanego tłumu forumowiczów słychać wyindywidualizowane "przydałoby się coś dłuższego..."4 punkty
-
Tak informacyjnie : wybieram się z @brachol12 grudnia na tydzień do Madonny , znaleźliśmy już apartament na 4 osoby ( chata plus rozszerzony skipass na cały ON to 560€ od osoby mogą być jakieś koszta sprzątania końcowe ale to do podziału więc jakieś centy 😂🤪) jak jest dwóch śmiałków to można rezerwować. Ten sam apartament przy nas dwóch jest +200€ od osoby extra wiec póki co czekamy może znajdzie się dwóch rycerzy -mamy czas a oferty pewnie jeszcze się jakies pojawiają tak więc nie ma ciśnienia- jak jest ktoś chętny i ma swoje wejścia,miejscówki w ludzkiej kasie to my też chętni niech daje znać . Jak coś pisać ! My jedziemy w tym terminie .4 punkty
-
A jak się dojedzie to żal nie wykorzystać… tak więc sezon kolejny bez kontuzji uznaję za zamknięty tradycyjnym pożegnaniem rowerowo skiturowym plus wypych czyli jak wezmę prysznic będzie triathlon.4 punkty
-
Może jednak z tą długością przesadziłem 🤔 podobno długość nie ma znaczenia 😜 a ma,w busach zawsze mamy problem z pakowaniem w poprzek bagażnika niby 5cm więcej a jaka różnica 😁4 punkty
-
Maras, był w niedzielę w Białce. Widziałem jak jeździ, nawet wymieniliśmy sobie uprzejmości, nie gadaliśmy, bo miał komplet na kanapie. Był z tym chłopakiem, który tam się na jego filmach przewija i nota bene, tenże chłopak wizualnie ładniej jeździ. Radek miał Kastle GS 178cm, podobne do moich, jak nie identyczne. Potrafi jeździć, ale wrażenia na mnie nie zrobił, w przeciwieństwie do jednego z instruktorów z Białki (wcześniej już go widziałem). Ów instruktor jeździł stricte treningowo, sporo ćwiczeń, jakby przygotowywał się do jakiegoś egzaminu. Też miał Slalomonki 🙂 . Jazda mega poukładana i na wysokim poziomie, bardzo miła dla oka. Średni, krótki i śmig na wysokim bardzo poziomie. Bardzo dużo osób dobrze jeżdżących, ale tak zwykle jest po sezonie. Zjawiskowy instruktor z Zakopca z brodą jak ZZ top (jak ściągnął czapkę, to wyglądał, jak Pyzdra z Janosika) z kolegą w czapeczce na GS-ach co napierdalał tam i z powrotem jadąc krótkim ciętym na pełen gwizdek. Sympatyczni goście. Byli, kiedyś pisałem ojciec z synem, którzy jeżdżą tylko na szerokich dechach, a jeżdżą identycznie, jeden drugiego by się nie wyparł. W końcu żeśmy się poznali, jak stwierdzili, ze sportowych nart już dawno wyrośli 😉 . Był zawodnik na prawdziwym GS, co więcej stał niż jeździł (a jeździł bardzo dobrze), bo miał nowe buty i jeden mu dawał w pizdę okrutnie 🙂 . To go ściągał, postał chwilę i ponownie zakładał. I oczywiście top, instruktor (ale nie wiem skąd), spalony na słońcu, w opasce i okularkach słonecznych, gadający z kursantką z pętem w gębie 🙂 . No było trochę oszołomów narciarskich. Kinga instruktorka z familią także. Kolejny dzień dobiła do notesu. Mitek Wjazd na bramki, w Pawła przypadku, to cel szkoleniowy, ściganie się jest trochę na wyrost. Bardziej chodzi o czytanie linii i skręty wymuszone, niż jakieś teoretyczne zwycięstwo nad kimś. I tak, na nartach bez płyty, jeśli chodzi o przyzwoity GS sklep (a to tylko moje zdanie), można jeździć w dużo bardziej miękkich śniegach bez zmiany techniki. Z płytą, już gorzej, ich użyteczność szybciej się kończy, ale są lepsze jeśli chodzi o trzymanie pod butem w dobrych warunkach. To z reguły identyczne narty z różnymi płytami (płyta sportowa vs podstawka, czy semi płyta). Na bramki najlepsze komórki do jazdy na czas, tutaj nie ma z czym dyskutować. Może być nawet 176cm r=23, a i tak będą lepsze od sklepowego GS 184cm, nawet na płycie sportowej. Mam Kastle i Dyńki oraz Stoeckli GS (te na sportowej płycie). Kastle - najbardziej elastyczne, potem Dynki i tu je wolę bo maja więcej dynamiki niż Kastle. Stoeckli to narta na pierwsze 3h, dlatego mało w nich jeżdżę, bo mi się nie chce nart zmieniać, czy też mordować drugą połowę dnia. Jeżdżę jak lubię, a nie jak muszę. W przypadku Pawła, wziąłbym z płytą. To mocny chłopak, dużo się szkoli i warunki na stokach które odwiedza, zwykle są dobre. A na złe ma SL. pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
Dzień dobry, tak dziś było rano na niebie, że musiało coś wróżyć... jakby ktoś, coś potestowego. Zapraszam na priv.3 punkty
-
Mezzana mniej niż 100m do wyciągu? To miejscowość w dolinie, może miejscówka jest w Marillevie 900? Jakbyś chciał budżetowe mieszkanka na 1400, to mogę dać namiary.3 punkty
-
3 punkty
-
Paweł, to bier Dynka dopasowanego kolorem do SL, może się rozmnożą, ja w każdym razie próbuję i na razie nie chcą. Ale jak poleżą na strychu dłużej, to może będzie kolejna parka na następny sezon. Tylko decyzja czy z płytą R22 czy Konnect. @yoss twierdzi, że brak płyty tę nartę nieco kastruje, ja porównania nie mam. Nie jest na pewno agresywna na Konnect, ale oddać potrafi (choć chyba mniej niż np. GS Stockli Mikoskiego). Z drugiej strony po zmianie z SL FIS aż przyjemnie jest na czymś miększym, ale pewnym pojechać. @Bruner79 twierdzi, że nie widzi różnicy w wersji z płytą i bez.3 punkty
-
Dzięki Piotr, potwierdzasz to co napisał @Marcos73 a ja osobiście wiem ,że ścigać się z nikim nie mam zamiaru ani na tyczkach jeździć a narta tak jak pisał @Mitek ma mi pomóc w dalszej drodze lepszego zrozumienia jazdy technicznej ale zabawa i fun ma być na pierwszym miejscu nawet przy moim rzeźbieniu bo póki co siłę i energię mam - tu mnie dobrze zrozumieć na swój poziom-lubię bardziej agresywniejszą i sportową zabawę 😉 lubię jak narta oddaje energię i czasem jak dobrze ją dogmę wystrzeli mnie jak z procy a ja muszę to ustać przerzucają narty w locie pod soba 🤪 no banana mam okropnego wtedy 🥳🤪 nawet na tym ostatnim filmiku który wstawiłem widać chyba 7 lub 8 skręt 💪3 punkty
-
Ja przy 187 wzrostu mam nartę 179, wcześniej miałem 180, dla prowadzenia w skręcie równoległym nie ma to znaczenia żadnego, czy 179 czy 183. W ciętym na obu będzie stabilnie (nie narzekam przy 179), natomiast jednak nieco skrętniej będzie na 179, wiec fun potencjalnie większy, gdy będziesz chciał skręt zacieśniać. Więc pod tym kątem nie brałbym dłuższej narty.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Napisz jakiej aplikacji używasz, zainstaluję do jazdy na rowerze , będę 60 km/h jeździł 😀😀2 punkty
-
Jak dobrze pójdzie, to może kiedyś będziemy mieć 70 km do hali. To i tak byłoby pięknie.2 punkty
-
2 punkty
-
No ale to zależy bardziej od jezdca a nie narty (chyba że całkiem wołowata)... zobacz na Radka - on tak pojedzie na wszystkim...2 punkty
-
2 punkty
-
Moje szersze mają 185cm czyli dłuższe od GS 😉 tylko przy ich rockerach to minus 30 cm to SL. Baw się dobrze na wszystkim nie wrzucaj filmów i będziesz zadowolony 😜 I jeszcze nie słuchaj że szeroka jest zepsuta i tylko geesy i to te prawdziwe2 punkty
-
2 punkty
-
Paweł a teraz ja rozjebię system olej GS kup natę 100 pod butem odczekaj zawsze rano z godzinę żeby trochę rozjezdzili lub samo puściło i będziesz miał najlepszą zabawę po wszystkim. Myślę że sam do tego dojdziesz.2 punkty
-
Czas na podsumowanie tego udanego sezonu. Na początku statsy: - pierwsze wyjście: 30.11.2025, ostatnie wyjście 11.04.2026 - 22 wizyt na stokach w kolejności: 2x CG 3x Zielu, Boże Narodzenie 3x CG, Sylwester i Nowy Rok 5x Lodowiec Góra Kamieńsk, spotkanie z @SzymQ 5x Folgarida/Madonna, 1 x Wisła Nowa Osada, spotkanie z @rulez 3x CG, spotkanie z rezydentem @widzewiak_z_gor - na dojazdy na narty, przejechane samochodem w totalu 5619,9km, z czego na ITA wyszło 2395km, więc po PL zrobione 3224,9km. - trzy wyjścia na śnieg w wersji narty pod pachy i dzida na górę z buta. Tak zaliczona trasa B oraz C/D, oraz Biba na Monte Negro. Zima w bdb wersji. Pierwsze ataki na nizinach już pod koniec listopada, grudzień i styczeń ładnie na biało i mroźnie. W Sudetach praktycznie bez dramatu odwilżowego na stokach. Jak już co większe ON otworzyły się w listopadzie, tak kręciły do kwietnia [Zielu, CG]. Lodowiec Góra Kamieńsk odpalony na wszystkich trasach, co nie jest takie oczywiste; rok temu na całej długości, i tylko po lewej stronie od kanapy, działali 2 [dwa] dni, żeby pozostałe 12 dni kręcić na 200m stoku. W tym sezonie, jak ruszyli w połowie stycznia, tak skończyli 28 lutego. Odwiedzony po raz pierwszy stok w Wisła Nowa Osada. Gdzie w marcu, 10 dnia tego miesiąca, w tygodniu, kręciły 3 ON. Masakrycznie dużo możliwości jazdy. Liczyłem na zaliczenie Czantorii, lecz wyłączyli nocne jazdy w tygodniu, zanim się pojawiłem. Sukcesy sezonu: - rekordowa ilość czasu spędzonego na stokach -po raz pierwszy założone narty z szerokością pod butem powyżej 85mm. Tu konkretnie weszły Atomic Vantage 124,5 x 90 x 111, R16,5m długości nikczemnej 161cm. Nie mieli nic dłuższego w wypożyczalni na CG, a warun ciekawy, ponieważ po nocnym ratrakowaniu spadło dobre 30cm świeżego białego - przygotowanie siłowo-kondycyjne ok. nogi nie bolo, a jak bolo, to potem bolo szybko mija. Dużo dały dedykowane ćwiczenia na siłowni, na wzmocnienie nóg i pleców, plus ćwiczenia stabilizacyjne na piłce bosu. - doszły nowe buty, Head Raptor 140. Zakładanie tych plastykowych pantofli na mrozie to nieszczególnie dobry pomysł, można się mocować 5 min, zanim je się założy Faile sezonu: - stare Kastle wyzionęły ducha na czerwonej w Madonnie. Niech im narciarnia w hotelu w Folgaridzie lekką będzie. Umarł król - niech żyje król, weszły nowe Kastle od @Bruner79 - V max wersja bieda edyszyn, max 85 km/godz, na otwarciu sezonu 30.11.2025. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że ze względu na opad białego lub mocno dodatnie temperatury, nie było jak cisnąć szybciej po kartofliskach, na jakich później jeździłem - podjazd na CG w Sylwestra, jazda tyłem do przodu z napędem FWD. Inaczej nie szło - na CG zaliczony tylko jeden [1] zjazd na czarnej trasie A, i to w warunkach off-piste, jak była naśnieżana i przygotowywana do uruchomienia Mam wrażenie, że w tym sezonie na polskich stokach było wyrażniej mniej ludzi, miejsca noclegowe także nie były nabite pod sufit. Dobry przykład to Sylwester na CG, gdzie jeszcze 3 lata temu trzeba było rezerwować z pół rocznym wyprzedniem. W naszym przypadku, wystarczyło 10 dni do wyjazdu, i na booking dalej było bardzo dużo, dobrych cenowo ofert. Poniżej podumowanie foto + video: CG otwarcie sezonu 30.11.2025: Zielu Boże Narodzenie: Lodowiec Góra Kamieńsk: Madonna: Monte Spinale apres ski ~godz 15: Wisła Nowa Osada: CG zakończenie sezonu 11.04.2026: Oby nowy sezon 2026/2027 był nie gorszy, iż ostatni.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Sztywność będzie dokładnie taka sama ale będzie dobre tłumienie drgań, stabilniejsze, a przede wszystkim wyższe stanie co zwiększy reaktywność, siła przenoszona na krawędź będzie wyższa no i znacznie mniej chętnych będzie mogło się zamienić więc oszczędność. A elastyczność wbrew pozorom może być większa. Pozdro1 punkt
-
W kolejnym sezonie, jak Boga kocham, zrobię 130km/godz na Little Grizzly w Folgaridzie.1 punkt
-
Aha. To taka specjalna narciarska , żeby swoją zajebjaszczość jeśli chodzi o prędkość na stoku wykazać 😁 Skasuj to, Ty akurat dla przyjemności,nie statystyk jeździsz.1 punkt
-
Slopes ale na rowerze to musisz jeździć po trasach narciarskich bo na płaskim Appka nie działa1 punkt
-
1 punkt
-
Tak zrób .. czekamy.. ...Toblach.... goszczące prestiżowy Tour de Ski w ramach Pucharu Świata1 punkt
-
1 punkt
-
Ożeż Ty 😜 też dostałem ofertę i już akceptowalną aczkolwiek nadal bym coś ukręcił 🤧 jak jeździsz korzystaj -zajebiście 💪1 punkt
-
Póki co 🤷♂️ bo taką ofertę znalazłem baza miejscowość Mezzana mniej jak 100m z buta do wyciągu 🤷♂️ ON nie znam więc nie mam pojęcia czy dobrze czy źle 🤷♂️ ale ten kierunek obrany na grudzień . Chata-dwie sypialnie (4/5 śpiących ) plus kuchnia i salon .1 punkt
-
Niestety w naszym przypadku obecnie zakup jakiejkolwiek sezonówki nie ma sensu, bo po prostu jej nie wyjeździmy z powodu ograniczeń zawodowych i rodzinnych.1 punkt
-
Na Dolomiti Superski jest niby sumarycznie 1200km tras, więc cena karnetu adekwatnie wysoka. Prawda jest taka, że w ciągu tygodniowego pobytu nie zjeździ się wszystkich ośrodków, ale można do kilku zajrzeć, np. my ze względu na przemieszczanie się kamperem zawsze porównujemy ceny karnetów jedno- i wielodniowych, bo często mniejsze ośrodki mają tańsze skipassy i wtedy opłaca się kupować na poszczególne dni albo 2-3-dniowy w większym ośrodku i 1-dniowy w małym. W tym przypadku wyszło, że nie opłaca się nam kupować 1-dniowych karnetów, bo ceny w wysokim sezonie np. 86euro/dzień.1 punkt
-
Jedno drugiego nie wyklucza. Mówimy o jeździe tarasowej oczywiście. Konkretna decha ,w odpowiedniej długości powyżej 80 mm będzie szła jak gigantka i będzie na każde warunki. Chyba nie zamierzasz się ścigać. Miałem taką kiedyś Nordica fire Arrow była zajebjaszcza.1 punkt
-
1 punkt
-
Sądzę, że baaaardzo przesadzacie z tym rzekomym końcem zimy. Zdjęcia z dzisiaj, miejsce wiadome.1 punkt
-
1 punkt
-
Czas na podsumowanie last dance w tym sezonie. Pobudka o 3 w krainie ziemniaka, wyjazd o 3.30. Z celem, żeby na stoku być przed 6 rano. Co się udało, bo DK 8 wyjątkowo pusta o tej porze, po drodze wyprzedziłem trzy [3] osobówki, i przy okazji nie spotkałem żadnego TIRa jadącego w moim kierunku. Co na tej drodze nie zdarza się często. W Kłodzku odwiedzona też stacja paliw i wszedł 2x hot dog; i dobrze, bo od tego czasu zaczęło robić się w końcu jasno na zewnątrz. Na CG zameldowałem się o 5.50, przy -3st C na parkingu przy Luxtorpedzie. Rzut okiem po drodze na Efkę - umarła, brak ciągłości białego na stoku. Czarna Perła - ledwie ok 10 aut na parkingu. Przy Białej Perle stały 3 auta, a na parkingu przy Lux byłem pierwszy. Od razu zabranie sprzętu pod pachę i uderzyłem planowo na górę trasy B. Całe szczęście, że ratrakowy zrobił sztruks na szerokości ok 5m i długości ok 200m wzdłuż orczyka Biba [ratrak jechał od strony Efki, więc ostatnie 150m Biby w warunkach dziewiczych], bo warun srogi. Tzn nieratrakowane kartoflisko zamarzło, na górę weszła twarda skorupa, i jak się potem okazało, na tej lodowej tarce można było stracić plomby z zębów. Zrobiłem jedno podejście z buta i zjazd, pierwsze 150m zdecydowanie dla koneserów i desperatów. Wchodzenie w tym warunie i zjazd z samej góry trasy B to proszenie się o kłopoty. Natomiast jazda na tym lodowym kartoflisku to uczucie, jakby jechać rowerem na sztywnej ramie po kocich łbach, z dużą prędkością. No ale cóż, wszedł jeden zjazd, to weszło drugie podejście z buta i ponowny zjazd przy Bibie. Jak już się wyjeździłem na tych dwóch zjazdach, to poszedłem pozwiedzać okolicę z buta. I tak kolejki do Luxtorpedy brak, potem wrzucę foty. Podejście na Żmiję zaliczone, orczyk prowadzący na to zacne miejsce już padł, bo na trasie brakuje mocno śniegu. Sama trasa C z pozytywnym zaskoczeniem, bo była ratrakowana parę dni temu. Okolice Żmiji już z mocnymi wytopami, rzut okiem na D, a tam przynajmniej wizualnie OK, bo bez przetopów. Jakby CG się uparła, to spokojnie mogą odpalić Bibę, bo śniegu tu jeszcze sporo, a pod orczykiem też dużo białego. O 7.30 ruszyłem z powrotem do domu, jadąc wzdłuż głównego parkingu spojrzenie na górny odcinek trasy A, który wizualnie z daleka wyglądał obiecująco, bo bez wytopów. To było zakończenie tego udanego sezonu, podsumowanie później.1 punkt
-
1 punkt
-
A my wczoraj "myk" do Białki - wiadomo to nie Szczyrk ( 😜)ale jakoś znieśliśmy te tłumy.. .. warun w południe>>1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A propos jazdy na SL FIS cały dzień, to zarówno @Marcos73 jak i @Lexi przewalili swoje SL przez 3 dni z rzędu, jakoś nie widziałem, aby im nogi z dupy odpadły, raczej micha się śmiała. Oczywiście nie była to jazda na pełen gwizdek cały czas. Patrzenie na chłopaków jak się zwożą stylowo było fajne. Lexi wycinał jak na pana w odpowiednim wieku przystało. Co do różnic, to był z nami Mikołaj, fajnie ogarnięty narciarsko chłopak, wsiadł na eSL FIS Head i SL Fis Salomon, i słusznie stwierdził, że na ślepo by nie odróżnił jazdy na nich.1 punkt
