Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. No i nareszcie się coś dzieje 🤣 komu przypierdolić? 😜
    10 punktów
  2. Możesz mojej koleżance z pracy, masz blisko 😅 Zaraziła mnie grypą typu A i mam narciarsko stracony weekend. Dwa dni jeżdżenia w plecy.
    6 punktów
  3. Takie stopklatki to jest ujnia bo jak będziesz chciał złapać kogoś na kiblu to złapiesz każdego bez wyjątku.
    5 punktów
  4. Pozwolę sobie na troche prywaty w tym wątku. Nie wiem jak tutaj zamieścić film. Zrobiłem kilka zdjęć i screenów z Jazdy Nikodema. Staramy sie wprowadzać rady Adama, widzę spory postęp w tym sezonie. Jeszcze ręce mu opadają, ale korygujemy to i jak patrzę na inne dzieci w podobnym wieku, to widzę, że jest całkiem nieźle.
    4 punkty
  5. U Grześka to działa inaczej z mojego doświadczenia. On po prostu lubi skakać z kwiatka na kwiatek, bierze sobie jakąś nartkę i jeździ, a bierze raczej dobre twory. Potem nam ją opisuje i ew. ktoś ją przejmuje, z forum lub poza. Zdarzały się również narty opisywane słabiej i pewnie Grzegorz może o nich wspomnieć. Dodatkowo wielokrotnie są to narty, które nie były oceniane przez niego. Inna zupełnie sprawa, że jakoś tak akceptujemy jego opinie i zwykle się sprawdzają. Choć inni się mogą z nimi nie zgadzać, i też to jest OK. Damian, skoro pierwszego dnia we Francji nikomu nie przypierdoliłeś, to i tu chyba nikomu to nie grozi. Złagodniałeś z wiekiem chopie.
    4 punkty
  6. Pierwszy klucz ja złamałem, zjebka od Damiana była sroga, ale drugi se sam złamał i powyrywał zamki, ale przynajmniej nikt w dziób nie dostał.
    3 punkty
  7. WRÓCIŁEM 💥🧨😉
    3 punkty
  8. 3 punkty
  9. Wracając do tematu master - Dynek ma sl master na płycie konect - i jest to decha o charakterze slalomowym, dynastar robi ja w innych długościach niż klasik sl - ale pewnie dlatego żeby wyjść naprzeciw klientom. Druga Masterka sl - jest master sl r22 - i to już jest konkretna decha. Później już fis. Dynastar w ofercie sklepowej i tak robi dechy z grupy race mocniej budowane niż inne firmy - chociażby speed course Gs - który jest odpowiedników master lt rossiego. Co do Mastera sl konect - bardzo fajna deska z jajem. Myślę że znaczna część ludzi i tak nie wyciągnie chociaż 70% jej możliwości 🙂 p.s. weźcie też pod uwagę że firmy biorą pod uwagę styl ludzi jeżdżących. Sl dalej jest w grupie dech najlepiej się sprzedających - a większość ludzi i tak nie jeździ skrętem stricte slalomowym. Jeżdżą zazwyczaj średnim albo dłuższym - więc marketingowo robią takie dechy w długościach 162 czy 168.
    3 punkty
  10. Z perspektywy kupującej narty sportowe regularnie (w tym sezonie już 3 pary) mogę powiedzieć, że w ceny pre-order/race producentów, do których mam w miarę łatwy dostęp Rossi/Dynastar są wyraźnie wyższe od od np. Heada, czy Atoma. Co więcej, krawędzie u Heada lepiej znoszą trudy bardzo częstego ostrzenia (z czym pewnie zainteresowany nie będzie miał aż takiego problemu, mówimy o ostrzeniu przed każdym treningiem). Mój syn przesiadł się niedawno na Heada i wrócił z podkulonym ogonem do Dynek, ale to niuanse, których większość z nas w ogóle nie wyłapie, bo większość z nas nie jeździ wymuszonym skrętem w lodowych rynnach. PS Miałem za to wczoraj okazję przejechać się na jego SL FIS 157 i gdyby ktoś mi powiedział, że mam na stałe jezdzić na SL to chyba kupiłbym karnet na punkty😉 To jest tak męcząca jazda. Fajne na raz w czas na chwilę. Za to na GSy R25 - bajka. PS2 padło pytanie o różnicę między A12 i A13. To radius, przy czym A12 jest właściwy dla 157cm, a A13 dla 165cm
    3 punkty
  11. Może komuś się przydać moja opinia. Volkl RTM78 178 cm ( nie doszacowałem umiejętności po 3 latach przerwy) miękka narta. Szybka zmiana na używki Stockli AX 183 cm ( pod butem tak samo jak w Volkl 78 mm ) i to była przepaść w moim odczuciu do czasu przetestowania na wiosnę Dynastarów GS Master 180 cm, w zdecydowanie różnych warunkach od sztruksu do rozjechanego stoku po muldy i odsypy. Radość szalona jak to jedzie. Ponieważ były to używki wolałem kupić nowe narty, na których do teraz mam mnóstwo przyjemności z jazdy. Rossi Master M23. Zaznaczę, że stare Kneisle Ergo Cruise mam do dzisiaj i chyba kiedyś je zabiorę na stok (są mega miekkie i nie nadają się na lód). Szczerze żałuję, że oddałem "ołówkowe" Dynastary z takim odważnikiem czerwonym na dziobie bo to była bardzo dobra narta w swoim czasie. Nawet taki link znalazłem : https://www.nevasport.com/diariodeunfriki/art/66716/Retrotest-analisis-de-los-Dynastar-Course/
    2 punkty
  12. Myślałem, że chodzi o wysuniętą nartę 😄 Powiem Ci, że komfort jazdy w magnetycznym kominie jest super. Twarz nie spalona, usta nie wysuszone, jedynie jak jeździłem w czarnym płaszczu, to dzieci przy wyciągu nuciły melodię ze Star Wars.
    2 punkty
  13. A kto potargał boksa? Połamał wszystkie klucze i wyrwał zamki? Ksiądz Proboszcz? pozdrawiam
    2 punkty
  14. No i po co to gadasz pyblicznie ja tu stroszę piórka żeby fason trzymać a ty mi skrzydła podcinasz 😭
    2 punkty
  15. A co sie dziwisz, przez tydzień oglądał Alpy w Słońcu. A teraz nie wiadomo co ogląda. 😂
    2 punkty
  16. Cze Mam takie - 1 sezon jeżdżone. Naostrzone i nasmarowane. Za 5 stówek z przesyłką są Twoje. Bez wad produkcyjnych. Kupione jako nowe. Były teraz we Francji ze mną, ale się nie doczekały debiutu. Mam świadków. 175cm czy jakoś tak. Leżą i się kurzą. Noszą ślady użytkowania, ale najważniejsze ślizgi i krawędzie są ok. Opinia - sprzęt niezły, ale dla mnie narty bez blachy są zbyt słabe. Są niezwykle lekkie, jak coś. Jak przyszły, to myślałem że mnie ktoś oszukał i pusty karton przysłał :), da się na nich jeździć i nie mają jakichś większych braków, w końcu sezon jeździłem i żyję, wręcz byłem z nich zadowolony. pozdro
    2 punkty
  17. Fischery sa strasznie fosztowate " sztywne wzdłużnie". Dobre narty świetnie trzymające na krawędzi dynamiczne ale żeby je opanować trzeba mieć dobra technikę + dużo siły. Na slalomie nie koniecznie jest to dobre rozwiązanie. ciezej na nich zainicjować prawdziwy slalomowy skręt. Podobie do nich problem był z starszymi Hedami Fis 165 i do dziś jest z komórkami Stockli 165. Salomon to jest Atomic z inna płytą... w testach w ciemno na prawde wiecej zalerzało od tego jaki miałeś charakter sztywnościowy miałęś niz od firmy. Co do Wiadocej roli Rossi i Heda w sporcie... to nie porównujmy nart dla zawodników... w klubach w PL dużo dzieciaków jeździ na Rossi bo maja rewelacyjny race program i sa tanie na tym zalety się kończą. Różnice w nartach FIS są na prawdę duże i to nie są niuanse " no chyba ze mowimy o jezdzie... narta SL a jade skret gigantowy..." Co do prodoktow Fis Dynastara czy Rossi... w starszych rocznikach takich hmm 10lat wstecz to były rewelacyjne narty teraz wygląda to tak ze np. zawodnik testował narty 157 "damski Fis" różnych firm i ogólnie to na nie nastawiał sie na tyczki bo dlugoci 165 nie był w stanie dobrze opanować i dostaje cene na rossi czy Dyna tez bieżne 157. Nowa ze sklepu i jest dramat... narty nie maja dynamiki sa nijakie czasowo człowiek się cofa. Ubiera Atomica od kolegi i od razu wie ze to jest przepaść.
    2 punkty
  18. Gdybyś zobaczył jaką ja miałem wadę, to byś sie uśmiał. Zadzwoniłem do nich, wysłali mi zdjęcia tej wady w dobrej rozdzielczości. Narty sa na gwarancji i mam na nie fakturę. Teraz po około 30 dniach na stoku tej ryski nie widać, bo przykryły ją inne, zrobione w kolejce przez deptanie tyłów nart. Ale każdy podejmuje decyzję samodzielnie. Pozdrowienia
    2 punkty
  19. To jeżeli potrzebujesz przytaknięcia dla swoich propozycji to raczej nie znajdziesz, oczywiście możesz się nie zgadzać i kupuj co tam chcesz.
    2 punkty
  20. Starość Kurwa Starość Mitku, lepiej nie będzie.
    2 punkty
  21. Raczej jeden z gorszych nie wspominając o Stockli czy niektórych niszowych markach. W liczbach wymiernych to za nowe narty slalomowe np Heada 165 fis z wiązaniem freeflex 16 bez specjalnych znajomości można zapłacić miedzy 2600 a 3000 zł. jak ktoś ma chody to jeszcze taniej. Podobnie z Atomicem, Salomonem ,Nordicą czy Blizardem tu cena startuje często nawet bliżej 2000zł. Do tego tych nart jest od pierona i narty używane, w zarąbistym stanie można dopaść w granicach 1200-1500 zł. S9 Fis 157 często schodzą poniżej 1000. O dziwo często ciężej jest dopaść wersje sklepowe w dobrych cenach i narty Fis są zazwyczaj znacznie tańsze. Jak juz mowa o SL master od Rossi to na pewno sa one lepszym pomysłem od sklepowej wersji. To już są konkretne slalomki całkiem dobrze trzymające na lodzie, z odpowiednia sztywnością. Sam jednak nigdy bym ich nie wybrał ze wzgledu na to ze nie maja one podejścia w swoich kategoriach ani do np Heada sklepowego ESL 165 ani do komorki. Jeśli szukałbym elastycznej slalomki do jazdy na codzien to brał bym właśnie sklepowe Heady Atomica czy stockli albo wybrał komórkę Elana 165 która jest zdecydowanie elastyczniejsza od konkurencji i pokazuje to co właśnie Rossi Master niby miał pokazywać a nie udawać. Z elastycznych nart ekstra opcja sa fisy damskie typu Atomic 157 czy Head 158 natomiast one nie lubią gdy wymusza się na nich jazdę dłuższymi łukami wiec do typowego slalomu bajka, na stok już nie koniecznie.
    2 punkty
  22. Kubica, Kubicą a w narciarstwie mamy Girardelliego, Maiera, Hintermanna, Lanzingera, czy z naszego podwórka Wilka. Pozdro
    2 punkty
  23. Nie wiem co to jest SKS. Po prostu przestało mnie to bawić. Dzieci mają inne zajęcia. Narty to dla nich poboczne sezonowe hobby. A swoją drogą miło mi, że mnie tak brakowało na tym wyjeździe - dawno nie pamiętam tematu żebym się tak często w nim przewijał. Dzięki koledzy ale niestety ja już nie szkolę i się nie szkolę też. Co najwyżej mogę komuś coś podpowiedzieć z przyjemnością. A najchętniej po prostu pojeździć w dobrym towarzystwie dla czystej zabawy.
    2 punkty
  24. A jaki problem wpiąć buty i sprawdzić 🧐
    1 punkt
  25. 1 punkt
  26. Musisz np. wgrać go na youtube i tu wkleić link.
    1 punkt
  27. W Zwardoniu jechaliśmy na krzesełku i moja żona mówi :Wiktor jedzie Twój tata. Ja mówię: poznałem bo cały czerwony😁, a ona mówi, poznałam bo ładnie jedzie.
    1 punkt
  28. Teresko, wiesz jak jest skomplikowane życie .... w związku 😉 pozdrawiam
    1 punkt
  29. Teresko Jeździłem na GS-ach Atomic 173 cm, do momentu, jak się na nich przejechała Żona - narty zostały przejęte w sposób siłowy i nic nie miałem do gadania. Więc zaczęły się poszukiwania, a że kupiłem jakoś równocześnie SL Kastle i to świetne (dla mnie) deski idąc za ciosem kupiłem PX-y o charakterystyce takiej raczej hybrydy. Przejeździłem w nich sezon (nie cały) i będąc na wiosnę na nartach z rodziną w czasie przerwy założyłem ponownie mój stary GS (a skorupy mamy takie same) i się okazało, że kombinacje alpejskie z nartami są bez sensu, bo dla mnie jako narta uniwersalna to przykrótki GS o tradycyjnej konstrukcji. No musiałem do tego dojrzeć. Więc kupiłem ponownie Kastle GS 173 cm, po czym ponownie Żona je przejęła po sezonie - bo Atomy zajechała i nie było już co ostrzyć. Poszły do jakiegoś forumowicza za free. Będąc z Damianem i Marasem na Moltku jeździłem na Stoeckli GS 180cm, super narta i chciałem kupić taką. Ale nie było. Więc trafiłem na Kastle GS 178 (używki) i szybciutko kupiłem, ale na raz chwilę później pojawiły się używki Stoeckli GS 180 i też je kupiłem, bo sezon był tuż, tuż. Ja jestem leniwy i o ile miałem pod nosem serwis, to nie było problemu, ale niestety zamknęli i ostrzenie i smarowanie wszystkich nart to problem, bo mi się nie chce, a i czasu na to nie mam. Musze wybrać 1 parę i wyszło, że ów przykrótki GS to najlepsze wyjście dla mnie. Czy w Alpy, czy na nasze popierdółki się sprawdza. Więc obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem wielu par nart, ale jeżdżę de facto tylko na 1. Właśnie kupiłem następna parę Dynastar GS 173cm a reszta może leżeć - chociaż szkoda, albo znajdzie nowego użytkownika. JA NA NICH NIE BĘDĘ JEŹDZIŁ! Prosta historia 😉 pozdro
    1 punkt
  30. Paweł, Ty z uporem maniaka analizujesz zajebistych narciarzy, jeżdżących na kosmicznym poziomie z przeszłością sportową, którą wykorzystują w swojej jeździe. Na powyższych klatkach gość nie jedzie, jest w głębokim odciążeniu i w tym momencie nie ma znaczenia jak to wygląda, bo raczej leci niż jedzie, zmienia krawędzie. To domena jazdy sportowej, gdzie ważna jest szybkość przemieszczania się między tyczkami, a skręty są krótkie i precyzyjne. Tam niepodzielnie króluje odciążenie dolne, bo to najszybszy możliwy sposób odciążenia. Nie patrz na to jednowymiarowo. Puść w zwolnionym tempie i zwróć uwagę na sam skręt. Najlepszy 3-ci z tego filmu, gdzie cały jest widoczny Nicolo. Zobacz kiedy faktycznie jest w skręcie i w jakiej wówczas jest pozycji, szkoda że widać to z przodu, ale zobacz moment na wyjście ze skrętu, kiedy jeszcze jedzie - jak mocno jest z przodu. To jest ważne! To o czym mówił Jurek - to praca nad nartą w skręcie przód/tył. Nie porównuj swojej jazdy, z jazdą mistrzowską, bo Ty w tym samym momencie jeszcze jedziesz, a chłop już jest całym sobą w następnym skręcie. pozdro
    1 punkt
  31. Nie ma co roztrząsać 😉 przypierdalac możemy na stoku 😎 na nartach 😎
    1 punkt
  32. Gra gitara. To forum o narciarstwie. Tego się trzymajmy.
    1 punkt
  33. nie mam o tym zielonego pojęcia
    1 punkt
  34. @Bruner79 - już znasz..
    1 punkt
  35. 6 i jeszcze niestety nie miałem okazji z Tobą pojeździć. A Ty chyba masz kilkadziesiąt... Gdybyś przypadkiem był w PL, to możemy się spotkać na jakiejś oślej łączce i coś mi podpowiesz z techniki. Z góry dzięki!
    1 punkt
  36. To była prywatna dyskusja dwóch znajomych, żadne tam zachwalanie sprzedażowe, Dynka SL też chwalił, jesteś niezadowolony?
    1 punkt
  37. Szczególnie gdybyś się dał skusić na za długie narty 🤔.
    1 punkt
  38. CG śnieży trasę A oraz B. Patrząc na prognozy pogody, oraz aktualną pokrywę śniegu na stokach, mają ambicję kręcić do kwietnia?
    1 punkt
  39. Co masz na myśli.. możesz rozwinąć? Warunki są zmienne, jak widać. Dzięki temu pojeżdżone wszystko, od jazdy terenowej w mokrym opadzie, przez krótki skręt, po długi cięty. Dziś lampa, jutro ma znów dowalić 30cm mokrego 😄 Czekamy na muldy.
    1 punkt
  40. Cześć Szczerze mówiąc taki wizerunek narciarza jak na pierwszym zdjęciu jest mi obcy i mnie wkurza.... niestety. Miłej zabawy bo jak widać warunki macie bajeczne. Pozdro
    1 punkt
  41. Salomony od spodu są ładne...chyba sobie kupie (chociaż kolor z wierzchu paskudny ..niebieski)
    1 punkt
  42. w sobotę i niedzielę trochę ludzi było bo najechali się z Lucerny a filmiku nie ma komu nakręcić bo moja operatorka smartfonów musi chodzić do szkoły Ciekawie poprowadzona trasa orczyka betonowy łamacz lawin jako element podpory
    1 punkt
  43. Niestety zdarzają się takie pechowe upadki. Niby nic takiego a skutki fatalne. Nie chcę opisywać te, z którymi miałem do czynienia, choć one dotyczyły głównie początkujących. Przyjmij, że miałaś pecha i limit pechów juz wyczerpałaś. 🙂 Mimo wszystko oddałbym te narty (wraz z jednym butem) do sprawdzenia na maszynie nawet jeśli nie zamerzasz ich już nigdy użyć. Koszt niewielki. Prawdopodobnie nic nie wykryją, ale lepiej mieć pewność. Przy upadku na plecy większość wiązań nie wypnie (jak piszą koledzy), ale mimo wszystko może było coś nie tak z ustawieniem lub wiązanie jest wadliwe. Będziesz spokojniejsza na przyszłość. Do sezonu w Twoim przypadku przygotowałbym się w sensie kondycyjno-gimnastycznym wzorcowo. Jeszcze wszystko przed Tobą, ale zdecydowanie warto wspomóc się dobrym instruktorem. Na początek kilka lekcji. Potem ćwiczenie tego co Ci doradzi i znów powtórka z instruktorem. Nie ma bata, musi się udać. Moją żonę, raczej sportowe antytalencie, zacząłem uczyć w wieku 22-23 lat. Też tydzień, dwa na sezon, bo więcej czasu nie było. I nauczyła się. Oczywiście, doszła do pewngo poziomu i to by było na tyle :), ale radzi sobie dobrze i jeździ pewnie. Zwłaszcza jak na panią z 7 z przodu. Tu jej krótki przejazd w Paganella 3 lata temu. Mam nadzieję, że się nie dowie, że ją tak "reklamuję" bo by mi sie nieźle dostało. 🙂 https://photos.app.goo.gl/DJVop1GxVHsbwvnE6
    1 punkt
  44. Pierwsze "metale" to rok chyba 1972 - II klasa szkoły średniej, kiedy brat pozwolił mi pojeździć na swoich Rysy Metal rocznik 1970 -ze znaczkiem Zakopane. Czarne z białyni oznaczeniami. Ciekawostka - miały logo jak Atomic czy gwiazda merca, poźniej zamieniono to logo na taki klin/szczyt jak na fotce Andrzeja. Miąły jedną blachę - wiem, bo kiedyś je przewierciłem na wylot... 😉. Rok poźniej ojciec wyczarował dla mnie - niebieskie.... ;-). Na pierwszej fotce brat z kolegami - Szczyk hala Skrzyczeńska - kolejka do orczyka na Małe - w tle pojedynczy jeszcze "długi górnik" z Czyrnej. Wiązania Kadra 3- słynne wyrwijwkrety.... Na drugiej ja w drugie połowie 70tych na tych 'niebieskich' Rysach - śniegu było w opór, można było zjeżdżać z Czantorii przez las i (czasem niestety) jeżyny.... Na foto łąka w okolicy Motelu w Polanie.
    1 punkt
  45. Wiesz..., na polskich stokach, na stokach w ogóle, nie tylko polskich, umie jeździć mniej niż 5 % ludzi. Kolega Herbi jest w tych 2-3% ludzi, którzy umieją jeździć lepiej. Pozdro
    1 punkt
  46. Jebać wiązania. To detale. Ja podarowałem swoje narty Gs stockli laser Gabrikowi. Wiązania przekręcone ,Vist speedlock z sx Mówiłem, że to nie do końca to. Kolega zadowolony ,,chyba"😀
    1 punkt
  47. Do Dynków też nie pasowały i komu to przeszkadzało? Jeżeli jeżdżą jak moje Dynki SL to będzie wypas. Co prawda Bruner twierdzi, że coś się tam różnią, ale ja wiem czy on umie jeździć...?😁
    1 punkt
  48. Nuda … znów zajebista jazda. Nart nie komentuje. Wiem gdzie przód, gdzie tył. Wystarczy.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...