Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.04.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Nie mów, że będziesz jeździł ze sztangą?
    5 punktów
  2. A co się dziwisz, przecież nikt nie może jej złapać 😉 pozdro
    3 punkty
  3. Cześć Sztywność będzie dokładnie taka sama ale będzie dobre tłumienie drgań, stabilniejsze, a przede wszystkim wyższe stanie co zwiększy reaktywność, siła przenoszona na krawędź będzie wyższa no i znacznie mniej chętnych będzie mogło się zamienić więc oszczędność. A elastyczność wbrew pozorom może być większa, bo płyta zmniejszy "przesztywnienie" narty po wpięciu buta. Pozdro
    3 punkty
  4. 21.03.2026. rzeka Narew Dębe-Modlin. Drugie pływanie w tym roku, tym razem końcowy odcinek Narwi. Zaczęło się od przygody - ugrzązłem autem w nadrzecznym piachu. Nasze wysiłki nie przyniosły efektów. Zadziałała kobieta, wykonała jeden telefon, po kilku minutach otrzymała informację że pomoc nadjedzie z pobliskiej elektrowni wodnej. Niebawem przyjechał ciągnik by uwolnić zakopane w piachu auto 🙂.
    2 punkty
  5. Bez kozery powiem 155 ...a nawet 155,55 🤣 w Wengen tam się da 🤪
    2 punkty
  6. Powinieneś zainwestować w skitury, masz dużą praktykę podejściową 😉
    2 punkty
  7. Mnie brakuje do niej 105 km/h. To jak Vmax Fiat 126p. 🙂
    2 punkty
  8. to trzeba się odpowiednio ożenić podobno Valentina Greggio jest jeszcze wolna
    2 punkty
  9. Jak byś się dobrze do Janka uśmiechnął i wziął go za sternika https://www.instagram.com/reel/DXElGUUjFGh/?igsh=MWg1ZmU3M2kwcTY5MA== to ta twoja setka szybko by pękła 😜
    2 punkty
  10. 13-14-15. 03.2026. rzeka Kamienna. Ćmielów - Marianów (foto Piotrek) W tym roku dopiero w marcu pierwszy raz na wodzie. Trzynasty okazał się dość pechowy bo utopiłem swoje canoe. Zostało uwięzione w odwoju progu, zablokowane podwodnymi pniakami. Próby wyciągnięcia okazały się nieskuteczne. Następnego dnia wydobyli je z rzeki druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Bałtowie. Osobną sprawą było przekonanie dyżurnego z ośrodka dysponenckiego w Ostrowcu Świętokrzyskim o potrzebie ratowania mienia, największymi umiejętnościami perswazji wykazał się kobieta. Ogólnie pływanie było bardzo leniwe, my podobnie jak otaczająca przyroda, także budziliśmy się z zimowego snu.
    1 punkt
  11. Był jeden Kozak co mi pitnoł 😕 niestety 😜 "Rekord prędkości podczas zjazdu narciarskiego w Wengen (trasa Lauberhorn) został ustanowiony 19 stycznia 2013 roku przez francuskiego narciarza Johana Clareya, który osiągnął maksymalną prędkość 161,9 km/h (100,6 mph). "
    1 punkt
  12. w ostatnim sezonie łącznie 4 podejścia z buta, rozkręcam się.
    1 punkt
  13. tu było otwarcie sezonu, wejście z buta + skuter stop, trasą B i zjazd. a potem Lux, Efka i Biba:
    1 punkt
  14. Byle nie zabrać ze sobą jeszcze kogoś...
    1 punkt
  15. Wątpię.. hala to lód i cukier- nie przepadam ani za jednym ani za drugim... od czasu do czasu można ale żeby ciągle to nie.
    1 punkt
  16. Dzięki za relacje. Choć Twoje wyjazdy nie mają racjonalnego sensu, ani nie wycinasz mistrzowskich łuków to widać tu pasję której większość ludzi nigdy nie zrozumie. Na pierdzielenie alkoholika nie zwracaj uwagi, nawet nie dałby rady podejść pod górę. Jeśli chodzi o zamarznięte kartoflisko, kto nie próbował niech nie myśl,i że umie jeździć. Trafiłem kiedyś na coś takiego zjeżdżają z 5 Stawów "przez śmietnik" do Roztoki. Spore nachylenie (do 40 stopni) i skiturowe narty 130cm w takich warunkach to był koszmar. Walka o życie by się nie rozpędzać. W połowie zrezygnowałem i zszedłem dalej w rakach.
    1 punkt
  17. W kolejnym sezonie, jak Boga kocham, zrobię 130km/godz na Little Grizzly w Folgaridzie.
    1 punkt
  18. Eee tam, Jeeb chce nam się poskarżyć, że znowu przytył;-) nie wiedział jak to napisać i wpadł na świetny pomysł wylicz wagę na podstawie mojej prędkości;-)
    1 punkt
  19. Wnusia mnie motywuje bo zapisała się na kurs przewracania tyczek
    1 punkt
  20. Napisz jakiej aplikacji używasz, zainstaluję do jazdy na rowerze , będę 60 km/h jeździł 😀😀
    1 punkt
  21. Janek jesteś totalnym maniakiem 🙂
    1 punkt
  22. Tak celem uzupełnienia wpisu - dla osób które nie jeżdżą na nartach. Wyjazd miałem razem z "szefową". Karolina będąc w zaawansowanej ciąży niestety nie mogła uprawiać narciarstwa więc zwiedzała okolicę i powiem Wam, iż dziewczyna sie nie nudziła - jest co zwiedzać i muszę ją dokladnie w tym temacie rozpytać tak aby Wam konkretną wiedzę przekazać. Oczywiście korzystała z komunikacji miejskiej. W San Candido jest miejski basen oferujący także SPA w cenie biletu. Czy w samym San Candido są tory biegowe tego nie wiem ale w sąsiednim Toblach (dojazd busem lub pociągiem) jest duży ośrodek narciarstwa biegowego. Z tego co widziałem jadąc autobusem do Cortiny "tory" były utrzymane z Toblach do jeziora Dobbiacio i chyba nieco dalej - bo dalej to już taki tyci tyci byłem wobec gór mnie otaczajacych i wzrok mój skupiony był na innych tematach.
    1 punkt
  23. Dzień dobry, tak dziś było rano na niebie, że musiało coś wróżyć... jakby ktoś, coś potestowego. Zapraszam na priv.
    1 punkt
  24. Uczciwie rozgrzewkowo pojezdzone. Sports Tracker wypluł w totalu 15.12 km przez 1 godz 6 min. V max 76.9km/godz. Teraz czas na sylwestrowa integracje 🙂
    1 punkt
  25. Zaczynamy. Warstwa świeżego śniegu na betonowym podkładzie. caly czas sypie, weszły miękkie Kastle
    1 punkt
  26. No i cyk, już na miejscu. Od Kłodzka sypie białe, wybrana droga przez Lądek Zdrój i Stronie Śląskie. Mimo dobrych zimowek i ESP off, ostatni podjazd wzdłuż parkingów na CG to dramat, koła mieliły w miejscu. Idąc tropem @star, w końcu podjechałem te 300 m na wstecznym, na awaryjnych.
    1 punkt
  27. Parę słów o dzisiejszej inauguracji sezonu. Po raz pierwszy zaliczyłem otwarcie nartowania w listopadzie, do tej pory otwarcia miałem w grudniu. Z tej słusznej racji spakowałem wczoraj do auta GSy, 2 pary butów, w tym nowy nabytek Head Raptor 140, oraz plecak na buty narciarskie. Plan zakładał podejście z buta wzdłuż trasy B, i zjazd pustym stokiem. Więc stałem w krainie ziemniaka o 4 rano, żeby we mgle jechać aż do Białej Wody, koło CG. O 4 rano rzut okiem na kamerki - jest OK, nie ma zapowiadanej mgły. I dzida, z postojem w Kłodzku na Maka i uzupełnienie kalorii. Droga generalnie OK, tylko na Białej Wodzie pojawiła się szklanka pod kołami, więc było ostrożnie. Na parkingu pod Lutorpedą o godzinie 7.10 i przy temperaturze -1 st C wyjątkowo pusto, stało tylko kilka kamperów. Szybkie pobranie sprzętu z auta, do plecaka na buty trafiły stare Head Vector i dzida z buta do góry. Nie byłem pierwszy na stoku, bo jakieś 20 minut po wyruszeniu przejechało koło mnie dwóch skiturowców. Doszedłem do miejsca, gdzie jest przejazd z trasy A, zaraz przed ostatnią ścianką. Rzut okiem na trasę A: nie była dośnieżana, wystaje trawsko i miejscami kamienie. Śniegu naturalnego jakieś 25-30cm. Uderzyłem z powrotem na trasę B i miałem farta, bo poszedł auto stop, a raczej skuter stop. I tak skuterem wjechałem na szczyt CG. Stąd widoki zacne, Dolina Kłodzka skąpana w chmurach, na górze niebieskie niebo, chmur brak. widoki o tej porze dnia rewelacyjne. Aż chce się żyć. Z plecaka wyjąłem buty narciarskie, zwykłe trafiły do plecaka i dzida na dół. Sztruks jak się patrzy, pierwszy odcinek w słońcu już na miękko, ale cała reszta mocno zmrożona. Pierwszy zjazd na nartach od 22.03.2025, więc na spokojnie. Po zjechaniu zmiana butów na Head Raptor, i mocowanie się z tymi plastykowymi imadłami przy zakładaniu, bo zdążyły się już w aucie ostudzić, a ja mam wysokie podbicie. Po 3 minutach było po wszystkim. Zakup karnetu w kasie i uderzyłem na Luxtorpę. Załapałem się na 5 czy 6 kanapę, kolejka o 9.00 na parenaście osób. Kilka zjazdów na odrdzewienie, potem poszło już znacznie szybciej. Po godz 10 pojawiła się kolejka do Luxa na dobre 5-10 minut czekania, wiec na takie dictum uderzyłem na orczyk Biba, a potem szybki zwiad na Efce. Po 2 godzinach trzeba było wracać do domu. A szkoda, bo widoki z samego rana zacne. Sports Tracker wypluł w totalu 27,89km, v średnia 12,9km/godz, v max 85,3 km/godz.
    1 punkt
  28. Wchodzi film z porannego przejazdu trasą B Fis na Czarnej Górze. 1:04 doskonalę jazdę na wprost:
    1 punkt
  29. Orawa ponownie (Twardoszyn-Kralowane), chciałem pokazać żonie, była zachwycona. Tym razem na niższej wodzie niż poprzednio. Foto - Paweł.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...