Kilka wrażeń po wizycie w Decathlonie. Wciąż w celu doradzenia roweru córce, która jednak zrezygnowała z MTB. Waha się między gravelem a crossem (trekkingiem). Popróbowałem oba jeżdżąc w te i wewte po sklepie. I jestem pod wrażeniem dobrej jakości tych rowerów. Dodajmy tanich. Rower ma córce służyć do różnych celów, w tym dojeździe do pracy.
Moje serce i umysł skradł tani, 2500 zł, cross Actv 500hf. Naprawdę nie da się do czego przyczepić. Do tego dość lekki, poniżej 14 kg.
A co do jakości rowerów z Decathlonu. Sam jeżdżę na bardzo budżetowym decathlonowym full MTB. Od kilkunastu lat. Pewnie przejechał kilka dobrych tys. km w różnych warunkach. Wymieniłem wadliwy damper, zużyte klocki w hamulcach, opony, jedną lub drugą linkę. I to by było na tyle. Może raz nieco podcentrowałem koło. Po tych wszystkich szalonych jak na starego człewieka zjazdach po kamieniach i korzeniach.