Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 14.06.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Pozdrowienia z pięknych okoliczności przyrody szwajcarskiej. P.S. Jedna bateria wyjechana do 0 (pierwszy raz, a naładowana była 93% na starcie; moja na końcu 40% ale bardziej oszczędnie gospodarowałam energią i jestem lżejsza).11 punktów
-
Apropo Czorsztyna:-) w ubiegły weekend udało się w końcu wyskoczyć gdzieś w górki. Baza była w Nowym Sączu. Dzień 1 to pętla Nowy Sącz - Krynica - Nowy Sącz. Pierwsze 16 km to nudna i ruchliwa droga do Boguszy. Po zjeździe z głównej zaczyna się bardzo fajna trasa i taka już jest do samej Krynicy. Trafia się kilka całkiem soczystych podjazdów z konkretnymi ściankami. Od Krynicy jest jeszcze 2 km remontowanej drogi do Tylicza, ale sam zjazd jest ok. Tylicz mijamy bokiem i drogą nad Muszynką przez Powroźnik (nota bene bardzo ładna cerkiew) docieramy do Muszyny. Od Muszyny jedziemy częściowo po trasie, którą przebyliśmy 3 lata wcześniej rozpoczynając nasza wycieczkę po Słowacji. Jest tak samo pięknie:-) Cała droga do mety to jazda wzdłuż Popradu, czasem ścieżką rowerową (trafia się też świetny kawałek szuterku) czasem lokalną zwykłą drogą, jest pięknie. I statsy 1 dnia Drugi dzień w planach mieliśmy trasę na północ od Nowego Sącza do Zakliczyna i z powrotem, ale sąsiad z którym wieczorem pogadaliśmy polecał Velo Czorsztyn, zwłaszcza że pogoda nie miała być idealna to i ludzi na niej nie powinno być dużo. Stąd szybka zmiana planów, rano wstajemy śniadanko, pakujemy się i samochodem podjeżdżamy do Szczawnicy. Udaje się zaparkować na bezpłatnym parkingu/zatoce. Szybko się ogarniamy i lecimy na trasę dookoła jeziora Czorsztyńskiego. Najpierw do Czerwonego Klasztoru fantastyczną drogą wzdłuż Dunajca, wiele razy o niej czytałem i zniechęcały mnie opisy o dużej liczbie ludzi. Dzisiaj jest praktycznie pusto. Później Velo Dunajec przez Sromowce Wyżne do Niedzicy, tam mały popas. Ludzi przybywa więc uciekamy stamtąd na trase wokół jeziora. Jest kilka twardych podjazdów, ale ludzi nie ma więc jest bardzo fajnie Jadąc z powrootem druga stroną jeziora łapie nas lekki deszczyk. Póxniej chwile odpoczywamy po solidnej ściance przed Czorsztynem i lecimy do samochodu ponownie przez ściezke nad Dunajcem W drodze powrotnej już trochę ludzi jest, ale jeszcze bez tragedii. Około 14:00 kończymy trasę i ruszamy w drogę powrotną do domu, udany weekend Statys 2 dnia9 punktów
-
Moi drodzy Amerykanie. Właśnie obejrzałem mecz. Wszyscy go oglądaliśmy. I powiem wam jedno: to był największy przekręt w historii futbolu. Większy niż wszystkie razem wzięte. Uwierzcie mi. Mówią, że Belgia wygrała 4:1. Naprawdę? Ja widziałem zupełnie inny mecz. Moi ludzie widzieli inny mecz. Miliony patriotów widziały inny mecz. Tak naprawdę to Stany Zjednoczone wygrały. Ile? Wciąż liczymy. Każda belgijska bramka była podejrzana. Bardzo podejrzana. Sprawdzimy to. Słyszałem, że ci ludzie są tutaj nielegalnie. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Belgowie? Lubię ich. Naprawdę. Ale muszą przestać kraść gole. To nie jest w porządku. Nie można przyjechać do Ameryki, zdobyć czterech bramek i udawać, że wszystko jest w porządku. Dlatego podpisuję dziś rozporządzenie wykonawcze. Wynik zostaje odwrócony. Oficjalny rezultat brzmi: USA 4, Belgia 1. Jeśli komuś się to nie podoba… cóż, nie powinien był strzelać do Ameryki. Nikt, powtarzam, nikt nie będzie tak robił. Ostrzegam innych. To lekcja dla świata. FIFA będzie musiała to zaakceptować. Nie mają wyboru. Rozmawiałem z wieloma ludźmi. Najlepszymi ludźmi. Wszyscy mówią: „Panie Prezydencie, to najbardziej sprawiedliwy wynik, jaki kiedykolwiek widzieliśmy”. A Belgii radzę jedno. Skupcie się na czekoladzie. Skupcie się na piwie. Jesteście w tym dobrzy, wiem co mówię. Piłkę nożną zostawcie zwycięzcom. God bless America. I gratulacje dla prawdziwych zwycięzców… Stanów Zjednoczonych. 😉9 punktów
-
Meczów dzisiaj nie ma ale emocje u mnie dzisiaj większe 😁 taki off dziadem byłem dziadkiem po raz pierwszy godzinę temu zostałem. Imię potomka Mikołaj od Mikoski 🤣🤣 żarcik taki a na poważnie od Mikołowa tak jak mój nick.7 punktów
-
Przy temperaturach w okolicach 40 stopni w cieniu to się siedzi w domu, a nie dobiera tempo czy kadencję. Powiedz to dwóm rowerzystom którzy wczoraj brali udział w Poland Bike Marathon w Markach. Trzydziestolatka znaleziono jeszcze wczoraj, a siedemdziesięciolatka dzisiaj po kilkunastogodzinnych poszukiwaniach. Martwych. Kiedyś podczas misji UNTAES brałem udział w zawodach drużynowych (bieg na 10 km w pełnym oporządzeniu, kamizelce kuloodpornej, hełmie i z bronią, kończył się strzelaniem). My startowaliśmy dokładnie w południe, gdy temperatura w cieniu oscylowała około 40 stopni. Trasa biegła pomiedzy polami 3 metrowej kukurydzy, biegło się jak w saunie, ja odwodniłem się na 7 kilometrze, dwóch kolegów kilkaset metrów dalej. Pewnie za wolno biegliśmy i nie było odpowiedniego chłodzenia 😉. Skończyło sie na kilkudniowym pobycie w szpitalu polowym.7 punktów
-
6 punktów
-
Kilka widoczków z moich gór. Niesamowite chmurki. Na jednym ze zdjęć widać stare chaty, a ściśle - chatę i stodołę. Kiedyś tętniło tu życie i powiewały pieluchy na sznurkach. Dziś - jak widać. Znak czasu.5 punktów
-
Damian. Instruktorzy narciarscy nie różną się niczym od lekarzy, nauczycieli, mechaników samochodowych czy budowlańców lub innych zawodów. Garstka jest wybitna, minimalnie więcej jest dobrych a reszta to przeciętna masa w której jest spora część partaczy. Taka jest konstrukcja świata i tego nie przeskoczymy. Nie wyobrażam sobie jednak leczyć się przez Internet za pomocą Ai. p.s. myślę, że Twój zachodni "przyjaciel" 🙂 mocno ogranicza rozwój umiejętności swojej wnuczki.5 punktów
-
I wszystko sprowadza się do tego że tak ok 5 h nauki są już kijki obowiązkowo5 punktów
-
5 punktów
-
Nawet nie próbuję. 🙂 Ale sądzę, że aż tak wielkich różnic nie ma. Pierwsze zjazdy na wprost w objęcia instruktora. Oczywiście bez kijków. Potem pług i łuki płużne, raczej już z kijkami. A potem... Zresztą sam zobacz. Jeden z moich wnuków. Najpierw jako niecały 4 latek (bez 3 miesięcy) na jednym z pierwszych "zjazdów" w życiu. I dalej jako 10 latek. Na pierwszym planie jedzie pługiem prawie 7-letnia wnuczka, na drugim w czerwonej kurtce - wnuk. A na koniec jego przejazd z tego samego pobytu w "zawodach" w 3 Zinnen. Do jego nauki sią w żaden sposób nie przyczyniłem. No dobra, pomogłem wybrać narty. 🙂 Dobre szkolenie przez fachowców w klubach narciarskich. https://photos.app.goo.gl/JGiiWgQbTPuG6Ksg75 punktów
-
5 punktów
-
oczywiście - piękna kobieta, zgrabna, wysportowana, świetnie jeździ na nartach, zdobyła Koronę Ziemi, zwiedziła ponad 120 krajów na 6 kontynentach, pisze książki, jest kierowcą rajowym, zrealizowała i realizuje niezliczone projekty charytatywne.5 punktów
-
Marek zaczął, ja tak trochę w żartach tylko 😉 Mi lepiej nic nie pokazywać bo zaraz się nakręcam hehe No niby jest ale te narty siedzą w głowie, ciężko czymś zastąpić, nic nie poradzę 🙂 Trzymam za Was kciuki, żeby wszystko wiesz... było po Waszej myśli 💪 Zdróweczka 😉4 punkty
-
Nie Betty, jak tego nie zacznę, to nigdy nie zrobię. Ponadto koszty, terminowość i dostępność "fachowców" jest to temat rzeka. Będę pracował on-line (bo mogę), młody ma przerwę do października więc pomoże. Ile się będzie dało, to własnymi siłami zrobimy. Bez sprzętu nie da rady. Koparka moment się nauczę jeździć, bo widlakami potrafię wszelakimi, a to podobne jest. Jeśli się temu poświęcę, to musze być niezależny od nikogo. Nawet starego busa odpaliłem po 2-óch latach, przysłuży się na budowie. Życie miejskie już mnie nuży. Czas na zmiany. pozdro4 punkty
-
Cze No w końcu mogłem wypróbować w sobotę nowy nabytek, po wszystkich perypetiach z nim związanych. Przyjechał z urwanym kablem od sterownika silnika. Pierwsze wrażenie: złoty, a skromny 🙂 . Ale - jak na elektryka bardzo lekki, generalnie to na pierwszy rzut oka wygląda jak analogowy karbonowy full. Rower niezwykle skrętny, mimo 29 calowych kół, a to porównanie z innymi moimi rowerami, oraz niezwykle skoczny, bardzo łatwo go poderwać i bujny hop to bułka z masłem. Niestety nie miałem czasu go ustawić w całości, zawieszenia, klamek etc. Troszkę za miękko zestrojony. Silnik SX w porównaniu do CX (ale gen 4), jest .... inny. Już miałem wgrane tryby eco+ oraz Tour+ i reszta też z +, więc są one inaczej chyba zestrojone. Na dzień dobry w sobotę wyjazd do kumpla na Boruć przez Prusów i 600m w górę straszną dzidą po kamorach. Na eco całości nie uciągnę, wiec posiłkowałem się tour+. Myślę, że na tej małej baterii do 1500m w pionie można zrobić ze wspomaganiem, ale waga odczuwalna jest tak niska (może jest tylko nieco cięższy od Żony Lapierra analogowego fula), że spokojnie bez prądu można jechać. Z tego co zauważyłem, to silnik z oprogramowaniem bardzo mocno pilnuje kadencji, raczej wysokiej, ok 85-90 (według wskazań wyświetlacza), w razie spadku wspomaga, ale wyłącza się, jak jedziemy w tym zakresie kadencji. Jestem mega zadowolony, bo to naprawdę fajny rower. Przerzutki elektroniczne działają bez zarzutu, nawet z trawą w przerzutkach. Ale nie wiem, czy współpracują z silnikiem, bo miałem wrażenie, ze przy redukcji na podjazdach przy mocnym pedałowaniu, jakby czekały na odpuszczenie nieco, aby nie było strzału. Takie dziwne. Na zjazdach tą niska masę czuć i trzeba uważać na kamory i nie jest tak stabilny jak mój drugi klocek. Jechałem z Maksem i o ile podjazd równo, to na zjazdach nie mogłem go dogonić, szedł jak przecinak, a mnie cały czas kamienie wybijały z rytmu. Trochę krótki skok sztycy, bo tylko 10 cm, ale da się zjeżdżać. Kumpel ma domek tuż przy planowanych trasach w Żabnicy. Maks pojechał tam na quadzie z kumpla synem i widział planowaną przez właściciela FIS trasę i stwierdził, że niezła dzida. Ale chyba jest światełko w tunelu. Kumpel ma w domku światło z foto, a że akurat ma już zjechane to o 22,00 było na wyczerpaniu, wytrwało cały mecz ale pikało niemiłosiernie ostrzeżenie o końcówce. W rozmowie wyszło, że nic nie będą robić, bo Gawełek (właściciel planowanego ośrodka) do jesieni tego roku będzie miał rozciągnięty prąd pod całą narciarską infrastrukturę, a im przy okazji podciągnie zasilanie. Jest światełko w tunelu. pozdro4 punkty
-
4 punkty
-
Znowu wymyślasz? 😉 wbijaj i nie marudź. Jutro idziemy na Sowę. Dzwoń. Numer znasz 😁 ZDRÓWKO!4 punkty
-
@Jan Wydaje mi się że kwestię czy i w jakim zakresie mogą zacząć szkolić swoje dzieci osoby nie jeżdżące wytłumaczyłem.4 punkty
-
Cześć jeśli Góry Sowie są wokół czyjegoś komina, to może chęci na spotkanie się znajdą. Od jutra przez weekend będziemy z Elą stacjonować w schronisku Zygmuntówka i sobie spacerować wokół jakby co 😉 pozdrawiam4 punkty
-
Wg mnie w sam raz. 🙂 Ale ten czas leci. Twoja Lea to teraz juz prawie panna na wydaniu. 🙂 Moje dzieci jeździły z kijkami od pierwszych "kroków". Filmików niestety niet, bo w tamtych czasach rzadko się je robiło i nie było smartfonów. 😉 Ale mam dwa zdjęcia z samych początków. Syn, 3.5 roku, w Bukowinie i córka, 4.2, w Hirmentaz (Francja).4 punkty
-
4 punkty
-
😂 Jechałem obok dużej jednostki w której też jest olbrzymi poligon ale fakt wystawili złom za płot w szczere pole pod lasem 🤷♂️ …później trafiłem na starą kopalnię dziś już po rewitalizacji przekształconej w nowoczesne centra kultury, baseny, ścianki kardio i parki rowerowe . Majac gravelka więcej jeżdżę po dziwnych zadupiach zwiedzając okolice .3 punkty
-
Mocno dyskusyjne 🤔 z mojej perspektywy wręcz zaprezentowali swój poziom i nic więcej zdecydowanie bez WOW powiedziałbym że kalka Barcelony zresztą 5/11 to zawodnicy tego klubu . Z Francuzami będzie ciężko muszą wznieść się na max własnych możliwości co oczywiście przy ich mocnym kolektywie jest do zrobienia . Zapowiada się bardzo ciekawy półfinał choć przed turniejem widziałem te drużyny w finale . Co do Biegów hmm nie rozumie tego składu wyjściowego 🤷♂️ totalna presja na trenera i kończy się to jak widzieliśmy aczkolwiek pierwsza połowa zagrana bardzo solidnie w drugiej czegoś brakowało -moim zdaniem świeżości młodzieży względem gwiazd już przeszłości . Baze mają więc jestem ciekawy co dalej z tego wyniknie . Ćwierćfinał to i tak bardzo dobry rezultat. Jakos dziś szkoda mi ich 🤔 ale bez przesady oczywiście 😂 Adrian -Yamal to młoda gwiazdeczka której brakuje pokory bo została wyniesiona przez dziennikarzy do granic wysokości . Mnie osobiście wkurwia powiem brutalnie. Na tym turnieju jeszcze nic nie pokazał a w Barcelonie też ma tylko momenty zachwytu oczywiście potrafi bardzo dużo i jednym podaniem czy dobrą kiwka przy lini zrobi różnicę co zmienia wszystko na boisku . Pokory więcej pokory i może faktycznie będzie top światowej klasy piłkarzem w przyszłości bo póki co to jest glut któremu w głowie się przewraca . A wiem że za chwilę wejdą kolejni młodzi magicy że szkółki La Mesia także będzie konkurencja 😏3 punkty
-
Cześć Ja też oglądałem tylko pierwszą połowę, która była niestety mało ciekawa. Francją panowała niepodzielnie ale tak jakby nie chciało im się za bardzo przyspieszać. Mbappe to fenomen w sensie ruchowym. To jak szybko potrafi wykonać ruch ale przede wszystkim jak szybko go zatrzymać jest niesamowite. Nie przepadam za tym piłkarzem ale podziwiam szczerze. Zresztą wszyscy Francuzi maja papiery na granie. Maroko miało takie, bym powiedział przebłyski ale całościowo przegrało ten mecz już wychodząc na murawę i celnie to spuentował Tomek. Pokazuje na siebie palcem bo jest wyjątkowy i jedyny i dlaczego ma być pokorny i przed kim? Dla zasady, żeby malutcy nie czuli się aż tak bardzo gorsi i aby tak bardzo nie zazdrościli? To jest jeden z paru najlepszych piłkarzy na świecie i to głównie my - kibice postawiliśmy go na piedestale i legitymizujemy jego zachowania więc mieć do niego o to pretensje to raczej niezrozumienie sytuacji. Pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Biedaku, jak ty przetrwałes te upały w foliowym namiocie?3 punkty
-
Hola hola ja w komunie już grałem w trzecioligowym jako trampkarz za swoje nawet ogórka mieliśmy a za wygraną czekolada była w nagrodę 😜 za demokracji sprzedali wejście do drugiej i już życie inna historie przybrało 😂 Ta nuda się kończy uff mam nadzieję bo tragedia się oglądało . Portugala bez jaj 🤔 nie wiem na co oni czekali ,że sama wpadnie 🤔3 punkty
-
Najlepszy sposób na te upały, to zdejmij majtki i włóż je na 20 minut do zamrażarki, a potem załóż je z powrotem. Tylko nie w Żabce bo personel się czepia.3 punkty
-
Ty to jesteś aparat. @.Beata. każesz czytać a sam czujności nie zachowujesz.. Była mowa o indoktrynacji, o tym że nic nie szkodzi maluszkowi w domu kask ubrać niech chodzi, była mowa o górce za domem. Zwykła zabawa to już szkolenie.3 punkty
-
Robert Lewandowski pokazał że w 9 min można wbić 5 także póki piłka w grze wszystko jest możliwe Grumsonie 😏 Moje przypuszczenia się sprawdziły - słaba Belgia i dobrze grający Senegal 0-2 po świetnych zmianach z mojej perspektywy ( tu żebyście słyszeli komentarz belgijskiego komentatora który wręcz był oburzony na te zmiany i przeprowadził totalna krytykę słowną na trenera który po paru minutach gry zdjął z boiska Kevina i Docu …🥴 az nie dało się tego słuchać - brak szacunku totalny ) odmieniła spotkanie gdzie Belgia zagrała powiedziałbym na swoim poziomie a Senegal no cóż przespał temat 🤷♂️3 punkty
-
Mitku, z chęcią bym się spotkał z Tobą, Adamem, Mazbym, Janem na stoku i poznał wasze metody nauczania, pewnie byłby to piękny narciarski dzień. Osobiście nie zamierzam zawracać Mazbiemu, jak i nikomu innemu czterech liter i wzywać tutaj jako wyrocznię, nie napisałem nigdzie też, że Adam jest niekompetentny jako Instruktor. Serdecznie pozdrawiam.3 punkty
-
Nie pamiętam a jak zignorowałem to przepraszam. Trudno jednoznacznie taki wiek okreslić. Z praktyki znam przypadki 4-5 latków którzy byli w stanie zapętlić dzień a rodzice tylko herbatę donosili a po przeciwnej stronie ogarnietych sportowo nastolatków którym szło jak krew z nosa. Moim zdaniem nic na siłę a uśredniając uważam że 6-7 to wiek optymalny. dzieciaki szybko chwytają, szybko sią adoptują i szybko się nudzą na ośrodkach jednotrasowych. Kijki zaraz po pionizacji.3 punkty
-
Cze Pojeżdżone? Ja pojechałem w piątek w Beskidy, ale wyjazd z Krakowa to kurwa dramat. Niby 120 km mam oto 2,5h jazdy z czego chyba z 1h to wyjazd z miasta. Później to jakoś idzie. Wyjechałem o 15.00 a na miejscu byłem o 17.30. Szybko skosiłem i wymieniłem regulator ciśnienia wody w przyczepie, bo się rozleciał i mega się z niego lało. Przy okazji wywiozłem elektryczny czołg w góry, wlazł do samochodu bez problemu. Rano w sobotę miałem trochę czasu, bo rodzinka dumała w Krakowie czy jechać, w Beskidach lampa, a w Krakowie ulewa. Na szybko pętla jakaś z netu ściągnięta 30km i 600m przewyższenia, bo planowanie trasy na komórce jest niemożliwe, a kompa nie miałem. Taka na 2h. To a'propos elektryka w góry. Początek ścieżka rowerowa parę km na rozgrzewkę, rano przyjemnie bo noc była chłodna. W sumie w lesie temperatura bardzo ok. Jak już wjechałem na podjazd, to rzekłbym stromo dość, nawet w chuj stromo. Ale w sumie na eco da rade wszystko podjechać, chociaż bardzo ciężko, na analogu byłoby wleczone. W Krakowie to mam podjazdy ale dużo bardziej łagodne i zdecydowanie krótsze. W lesie zero ludzi. Spotkałem tylko 1 na rowerze (e-bike enduro, chyba jeździł jakieś single lokalne, bo ujebany i w pełnym rynsztunku) i 2 pieszych na szlaku. Wleczone było, bo się wjebałem na pieszy szlak. Połowę wyjechałem, a połowy już nie. Stromo, wąsko i klasyczna "rąbanka beskidzka", głazy poprzeplatane z korzeniami, schody i jak nie wybierałem trasy, to zawsze chujowo. Brakło umiejętności podjeżdżania stopni następujących jeden po drugim. Trudno było potem wystartować. Także wleczone było, w sumie to "walk" dobrze ze był, ale i tak się ujebałem mocno. Góra super i nawet singiel się trafił, bo szczytami, zjazd początkowo bardzo stromy, wiec na hamulcu, potem praktycznie do końca bez pedałowania zjechałem ale to już asfaltem. Zajęło mi to 2h całość. Przy okazji budowy S-ki sporo fajnych technicznych dróg o świetnej nawierzchni. Natomiast fragment miałem z takimi przetokami dla wody w poprzek drogi, o ile były drewniane to ok, ale pare było z C-ownika i to takiego dużego, ze miałem obawy po nich przejeżdżać, czy nie pierdolnę jak mnie przytrzyma przez kierę 😉 . Bateria - prawie nic nie zużyłem, 1 kreskę z pięciu. Nie wiem czy też była w 100% naładowana. Na mecie komputer pokazał mi jakiś pojebany zasięg, ale chyba był to efekt końcowego zjazdu i jazdy z prędkością pow. 30km/h praktycznie na 5 ostatnich km. Zobaczę w przyszłym tyg. jak ten słabszy silnik i ja poradzimy sobie na tej trasie. Czy eko wystarczy na podjazdach. Ma dojechać do mnie środa/czwartek. pozdro3 punkty
-
Szybkie mówię: sprawdzam na Ski Arenie. Z daleka FIS pięknie prezentuje się na zielono, kolejka do Puchatka jak w sezonie zimowym. Ratraki schowane do hangarów, na zewnątrz stoją armatki. Karkonosz Express uśpiony, czeka na opady śniegu.3 punkty
-
Za każdym razem jak sprzedawałem rower enduro - pojawil się zawsze pacjent który pytał -panie, a jaka waga roweru ?😎 bawiło mnie to zawsze. Odrazu widzę że fachura. Kolejny gość który szuka utraty wagi na siodeleczku karbonowym, korbach, obręczach itd. A to rower do tłuczenia głównie w dół. Ktoś kto jest w temacie wystarczy że rzuci okiem na osprzęt i wie jaka waga. Google też nie boli. Mój analog endurak zawsze ważył w ch…. Myślę że 17-18kg. Ciężkie opony, amory itd. Nie oszczędzam na wadze bo to zawsze odwdzięczy się w dół. A podjazdy? Rychlebske stezky np. Niech ktos przyjedzie i spróbuje. Zakaz ebike jak coś do 55 roku życia 😉 a ja tam zawsze endurakami wjeżdżałem i nigdy nie myślałem żeby zgubić parę gram. Natomiast co do ebike. Co za różnica czy plastik czy alu? Co za różnica 1kg w tę czy wewte czy nawet 2kg? Jak masz ebike który ma 85 niuta to waga roweru 23-26kg to nic. Ebike sam nie jedzie, wspomaga 🙂 więc jakieś oszczędzania w ebike na wadze to trochę śmieszne 😉 Marcos - dobry wybór podjąłeś. 60niuta ogarnie wsio, a w dół będzie leciał jak anal. Jeździć i jeździć 😎3 punkty
-
No zaczęło się pierdolenie, takich ludzi jak Ty nie da się zmienić. Jak chcesz rower idealny, to są firmy co robią na zamówienie i zrobią jaki chcesz. Co bez bidonu i błotników nie da się jechać. Są rowery z błotnikami. Możesz taki kupić. Ja zabieram bidon jak go nie zapomnę. Pedały kupiłem takie, jak mi najlepiej siedzą, gripy i siodełka są zwykle bardzo dobre, mam 3 nowe rowery, a 4-ty jedzie i tez będzie ok, jestem o tym przekonany na 100%. To nie automotive, żebyś rower konfigurował. Są gotowe sety i tyle. Jak w USA samochody, idziesz i kupujesz to co stoi na placu, a stoją wszystkie możliwe modele. Masz 3-4 wersje wyposażenia i wybierasz kolor i wersje. Jednemu pasuje bidon na ramie, drugiemu na sztycy a trzeciemu butelka w plecaku, bo na ramie wozi pompę i sakwę. Jaki problem w sklepie wybrać pedały, koszyki i bidon, czy tez błotniki? Ja nie jeżdżę z błotnikami, musiałbym je wyjebać do śmieci. Dobieram na miejscu do roweru to co potrzebuję. Chcesz czekać 3 miesiące na rower, aż Ci go sklecą w fabryce? Bez odbioru.3 punkty
-
Dzięki Wszystkim za wsparcie. Wstawią implant,usuną jeden z kręgów, jak się uda będzie ok,jak nie, to już nie będę zamulał na forum 😀. Będzie dobrze.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Tym razem rzeki Litwy: Kiewna + Żejmiana ... + Wilno Kiewna - od j. Ejsiata do rz. Żejmiana Żejmiana - od rz. Kiewna do rz. Wilia3 punkty
-
Planty znam, domek poza miastem i mieszkanie w mieście to też jest rozwiązanie. Ja mieszkam na granicy Poznania i mimo wielu niedogodności nie chciałbym wracać na osiedle do bloku. Plusy dodatnie przeważają. Chociaż okolica też mocno się zmieniła w ostatnich latach, powstało sporo hal wielkopowierzchniowych co generuje dużo większy ruch.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
"Czarodziej" ma zasięgi 🤣 https://www.facebook.com/reel/10157206156672241/?mibextid=ZZyLBr2 punkty
-
2 punkty
-
Jednak Portugalia... gol w 90+4🤔😄 Nie oglądałem ale pierwsza bramka z karnego dla Portugalii w 68 minucie , @bubol.T ciekawe czy zaraz po przerwie na wodę czy tuż przed??😉 No wychodzi na to że to taki klasyczny mecz tego mundialu hehe. Posiadanie piłki 40:60 dla Portugalii, więc może im się należało. Hiszpanie pewnie zwyciężają. Jednak jakoś ich gra pomimo wygranej mnie przynajmniej nie powala. Yamal też jakoś słabo, jakby starał się za wszelką cenę grać efektownie niż efektywnie. Ja tak to widzę. Pozdro2 punkty
-
Pisałem w lutym że córka trafiła do nie polskiej szkoły na wyjeździe, na ostatnim filmie widzę że była w tej samej szkole w 3 Zinnen co Twój wnuk.2 punkty
-
https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/1258162/andrzej-bargiel-juz-w-bazie-pod-nanga-parbat-szykuje-sie-do-kolejnego-wyzwania2 punkty
