Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 09.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Nie wiem jak u Was ale u mnie dzień dziecka wbił się o czasie 🥳😂 Swój komplet już mam 🤪 Także z niecierpliwością czekam na zimę 😤 Pozdro9 punktów
-
Nota bene.. Dla mnie dziewczyna jest zajebista (w gratisie jeszcze jezdzi na nartach) - taki był przekaz tej rolki.. i to bez względu gdzie ma narty - na śniegu .. w powietrzu czy w piwnicy.... Proszę Was.. kiedy zacznę się martwić gdzie są jej narty .. zrzućcie mnie ze skały do morza..jak dawniej w Skandynawii ponoć czyniono ..9 punktów
-
No cóż sytuacja operacyjna wymaga na pewne podsumowanie: Czy sie komuś to podoba czy też nie to był najlepszy sezon w moim życiu: grudzień Livigno i mega jazda: mała czarna z Elą z rana, kapryśna Żaneta i ambitny Adrian....bajka.....szybka przesiadka w Czechach i Turracher Hohe....pruski twardziel z 11 letnim "pociskiem" - w piz....i na gaz. Po powrocie ZW ski jak bym młotkiem w głowę dostał ale na szczęście ratuje mnie Grzesiu Janota i 5 dni spędzam w Szczyrku prowadząc kurs instruktorski. Zlot SF !!! najważniejsze dla mnie wydarzenie sezonu - nic więcej pisać nie zamierzam w tym temacie. Do "mazowieckich" ZW Ski i nie ma o czym gadać....Mazowieckie to 2 tygodnie w Val di Sole....bajka..super dziecaki i super jazda + spełnienie marzeń - stoję tam gdzie "miśka" nocny SL zaczyna - kolana robią się nieco miękkie. Powrót do ZW Ski i znowu młotkiem po głowie tym razem metalowym...Końcówka nie zapowiadała się optymistycznie.. znaczy koniec w granicach lutego a tu Karo dzwoni - tato ty musisz jechać....tydzien w 3 zinen i super przygoda z Mateuszem - szczerze nie było łatwo - super zajęcia z super narciarzem (moim zdaniem Mateusz Was i mnie pozamiata) i narciarkami...poważnie nie było miękkiej gry...i tu może bym skonczył ale Adrian (ja chyba mam jakaś słabość do niego) robi rezerwację. 5 dni Chopok w tym 1 dzień Tatrzańska Łomnica a w zestawie Marek na osłodę....Bardzo wam dziękuję za ten wyjazd. Generalnie na tym bym zakonczył ale.....no właśnie tak sobie myslę że te "ale" zrobiło sezon......nosz q....mać Adrian - zrobić 1000 km aby na nartach pojeździć??? ty poważny jesteś? ty rodzinę chcesz zakładać - patologia. Małe rezime - popierdółki alpejske są niczym wobec klimatu Rochaczy zwłaszcza jeżeli jest tam się w dobrym towarzystwie a towarzystwo było wybitne. Czego brakło w tym sezonie ...no bo nie m tak że wszystko jest galanto.....tyczki...no tego mi brakowało - KOS (klub onanizatorów słlomowych) zwiędł...ja osobście tylko dwa treningi....coś tam dwa razy GS przejechałem ale nie na pełnej piź.....ie tylko tak sobie. Jedne pożal się boże zawody - w generalce 4 w kategorii 1 - dupa zbita i do poprawy. Na koniec, niestety pojawia się SKS i trzeba popracować z mięśniami w obręczy biodrowej - jazda tyłem nie jest wskazana. Kochani wszystkich Was serdecznie pozdrawiam i życzę udanego kolejnego sezonu narciarskiego....ja nic nie planuję ....jak mówi mój kolega z OSP Rajcza - woda naprzód ....a co ugasimy się okaże....9 punktów
-
Pławniowice, kilkanascie km na zachod od Gliwic, mała miejscowość nad Kanałem Gliwickim i Jeziorem Plawniowickim. Słynie 150 letnim pałacem magnackim, zachowanym w dobrym stanie przez wojnę. Styl jego jest nieco podobny do bardziej znanego pałacu Winkleŕów w Mosznej. Należal rodziny Ballestrem -włoskich imigrantow z XVIII w na Sląsk i jednych z najwiekszych przemysłowców regionu w XIXw. O historii rodu, oraz zwiazanej z nią niezwykłej postaci Karola Goduli warto poczytać, jedt sporo w necie. W skrocie to historia 'od pisarza biurowego do potentata przemysłowego' i czlowieka , ktory stworzyl imperium węglowo-cynkowe poruszajàc na wózku inwalidzkim.... Jego imieniem nazwano kilka szkół: w Chorzowie, Rudzie śl, Bytomiu i Tarnowskich Gorach oraz całą dzielnicę w Rudzie Śl. Szkoda ze to tak mało znana szerzej poza regionem a wybitna postać.8 punktów
-
@Lexi Co Ty wypisujesz? 😉 Ona ledwo się trzyma na nartach. Cała poobijana. Straszna cieniara 😉😀8 punktów
-
Cze No przecież to wszystko z przymrużeniem oka, zawsze tak piszę. "Przepierdoliłeś" - to może zbyt dosadnie i powinno być okraszone emotką. Wszyscy wiemy, że masz dostęp do wielu modeli nart z racji swojej dodatkowej profesji i oczywiście z tego korzystasz (ja pewnie tez tak bym robił). Żadnego jadu w Twoją stronę nie rzucam. Znam Ciebie i Mitka, ale też nie śledzę wszystkich wpisów, czasami czytam 5/10-te. No cofkę zrobiłem i przeczytałem i chyba ze zrozumieniem. Oczywiście nie wiem czemu Mitek traktuje każdy film jako pokaz jazdy stricte technicznie doskonałej. Nie są to filmy na zasadzie poradników, tylko wolne wrzutki z jazdy w formie autopromocji, ale sporo w nich bardzo dobrej jazdy technicznej. Jak pisałeś jazda prezentacyjna sporo różni się od jazdy stricte sportowej, ma wizualnie dobrze wyglądać, jest czasami nieadekwatna do tego co prezentujący jedzie. Części to pasi, a części nie. Jazda prezentacyjna ma być efektowna, a zawodnicza efektywna. Jedna literka, a różnica spora. Bronię nieco Mitka, bo deprecjonowanie jego wiedzy na podstawie jego obecnej jazdy jest trochę bez sensu. Jurek napisał wszystko w temacie, z wiekiem nabywamy wiedzę i doświadczenie, ale niestety pesel przestaje puszczać. Robimy to, co na dzień obecny jest możliwe, a nie co byśmy chcieli. Jurek wrzucił film z p. Giunti, który udowadnia, że w różowym kombinezoniku przejeżdża GS z palcem w dupie, ba objedzie tutaj wszystkich piszących na lewej nodze. To chyba oczywiste. Mistrzynią Włoch, nawet juniorów nie zostaje się przypadkowo. Trzeba już coś potrafić jeździć, nawet więcej niż coś i to sporo. Twoja wrzutka Nicolo - no chyba sedno stabilizacji ciała na nartach. Chyba w każdym sporcie. Natychmiastowa i precyzyjna reakcja ciała doje obraz stabilizacji, a nie jak większość myśli, "trzymanie ramy". "Wzorem nart trasowych to narty zawodnicze - reszta to narty mniej lub bardzie zepsute przez producentów" - przecież to Mitka słowa, które powtarza jak mantrę. A czy tak nie jest? Oczywiście że to prawda. Z autopsji. Przez ostatnie sezony jeździłem na nartach mniej lub bardziej zdupconych, a finalnie okazało się, że SL na płycie komórka są najlepsze i reszta nie ma do nich porównania, w sumie to żałuję, że nie kupiłem SL Fis - tylko Master - nie dość, że 50 jurków zostałoby w kieszeni (bo były tańsze paradoksalnie), to byłyby prawdopodobnie jeszcze lepsze. 1 maj i warun nie zimowy, +6 na dole i +14 na górze. Jak już tam koło 11.00-11.30 i se coraz to gorzej radziłem na SL (ja sobie gorzej radziłem, bo narty niczemu nie winne, jedynie nie były nasmarowane, ale to także moja wina, bo się same nie nasmarują) wyciągałem GS Stoeckla na płycie sportowej, na którym nie jeździłem, bo uważałem, że jest za sztywny i za radykalny do moich umiejętności. No i skucha. Narta idzie po wszystkim jak przecinak. Wszelkie opowieści z mchu i paproci o rzekomej przydatności tego typu narty tylko na 2h porannego betonu między bajki można włożyć. Narta wąska i długa, ciężka jak diabli i doskonała na te iście wiosenne warunki. Miałem je sprzedać, na szczęście otrzeźwiałem i zostają. W następnym sezonie zaatakuję narty Maksa, czyli zawodnicze dla leszczy. Pewnie będą jeszcze lepsze. Moim błędem było, że jeździłem na Damianowych mocno w sezon wjedzony (na wiosnę), potem kupiłem i poszły na pierwszy ogień w grudniu (czyli na początku sezonu) i było tak se, teraz znowu jeżdżony w sezon i są doskonałe. Puenta. Mitek miał rację, a ja straciłem ze 3 sezony rzeźbiąc w gównie i dorabiając ideologię. Może kiedyś dojdę do tego, że SL to narta uniwersalna na wszelkie warunki, wówczas był słowak, który jeździł na SL do 13.00 bez jakichkolwiek problemów. Ale to prawdopodobnie były zawodnik, bo tak amatorzy raczej nie jeżdżą. Chłopaki pewnie wiedza o kim mowa, pan Rossignol z synem, był nawet tydzień wcześniej. Z reszta bardzo sympatyczny, bo miałem okazję z nim pogadać 2x. Raz jak szliśmy na przerwę i tu nieskromnie powiem, że mnie pochwalił, chociaż wiem, że był o 2 levele wyżej od nas wszystkich, a drugi raz na koniec jego jazdy, szli na trening motocross, bo jego syn jeździ w lidze. Wiosna jest zajebista, bo się spotyka bardzo ciekawe osoby. Raczej pasjonatów narciarstwa. Forum także jest takim miejscem, a jak już uda się spotkać w realu, to świat. Tak, zapraszam Grzesiu na zlot, poszuramy razem jak kto umi, może być nie technicznie, wyjebać też się można na stoku bez konsekwencji 🙂 . pozdro7 punktów
-
Podtrzymuj aktywność narciarską .. ja tak robię.. 30ea8aeb-2f9a-49cc-b2b2-dd1014e14ae0.mp46 punktów
-
6 punktów
-
Szanowni Państwo . Najsłabszy pokazywany tu w filmikach demonstrator jest lepszy od każdego z nas. Może nam się nie podobać jego styl bo preferujemy inny ale każdy z nich na nartach jeździ znakomicie. To często byli zawodnicy lub demonstratorzy nacjonalni. Trenują na siłowni i żyją cały rok nartami. Niech komuś się nie wydaje, że jak poogląda Puchar Świata i wylezie zza biurka to będzie narciarską petardą. Dotyczy nawet tych którzy spędzają na nartach sporo dni ale nie maja sportowych podstaw. p.s Marta jest szczególnie super bo jeździ super, jest młoda i emanuje radością. Każdego krytykanta zapraszam do zestawienia krytykowanego narciarza z filmem ze swojej jazdy. Wtedy to może jest argument. To może mało skromne ale wielokrotnie byłem porównywany z moją jazdą z innymi kolegami i uznawano , że jeżdżę ładniej. Jednak w zawodach dostaję od " brzydszych" solidny wpierdziel na poziomie 10-15% czasu. Kiedyś wydawało mi się to do dogonienia ale dystans cały czas zostaje.6 punktów
-
Ja tam jeżdżę po górach nierzadko w trybie sport i też potrafię się solidnie zmachać 😁 wg niektórych to wstyd i hańba, ale co mi tam, raczej nie dam rady (fizycznie) nawrócić się na zwykły rower w górach 🙃5 punktów
-
Cos ponad 700m przewyzszenia podaja. Ja jezdze na zwyklym. Na poczatek taka petla jest mocno meczaca. To nie dziala tak jak po szutrach, te zakrety i przeszkody dodatkowo mecza. Szczegolnie jak ktos nie ma wprawy. E-bike nie jest niezbedny ale jak ktos ma w ogole nie pojechac to lepiej jak pojedzie na e-bike.5 punktów
-
Jest pozwolenie na budowę pierwszego krytego stoku narciarskiego w Polsce. Powstanie w Babicy i może pobić światowy rekord | Wadowice24.pl https://share.google/qqS952BjjXEhF7gET5 punktów
-
5 punktów
-
Cześć Grabiczek, górna Drwęca, Kanał Elbląski, Kanał Jagielloński, Nogat, Zalew Wiślany, Pisiorski Przekop, Morze Bałtyckie. Pomimo 95%szlaku bez trudności dawno się tak nie uchetałem w kajaku. Płynięcie praktycznie cały czas pod wiatr 4-6m/s w porywach nawet 13m/s i cały czas w pełnym słońcu. Na szczęście na Zalewie wyczekaliśmy do popołudnia i wiatr siadł. Kanał Elbląski powinien zobaczyć każdy bo jest piękny ale jest też wyjątkowym osiągnięciem inżynierii w skali światowej. Pomimo zmęczenia i spalenie trochę szkoda było wracać. Jak chłopaki prześlą jakieś foto albo filmiki to coś wstawię. Pozdro5 punktów
-
Cze Przyznaję się do pomyłki zawsze i wcale się tego nie boję i nie mam z tym problemu, w tym przypadku błędem .... była kolejna próba dyskusji z Tobą. Niestety masz charakter egocentryka z dużą domieszką egoizmu o narcystycznym zabarwieniu. Tego się nie da zmienić. Wszystko oceniasz tylko i wyłącznie ze swojego punktu widzenia i co by było najlepsze dla Ciebie. Mój opis to prosta fizyka, a o wywracaniu się rzeczy i związku środka ciężkości (w tym przypadku rowerzysty i roweru, bo do pewnego momentu się równoważą)i podstawy cały elaborat. Nic nie zrozumiałeś, kiedy i od czego jest zależne wywracanie się przedmiotów. Mówimy o konkretnym modelu, w którym tylny trójkąt rośnie wraz z wielkością ramy. Piszesz głupoty o zależności wielkości ramy i podnoszeniu przedniego koła na podjazdach. Na zjazdach jest ta sama zasada, co na podjazdach. Żona poszła na wprost w pierwszym zakręcie w krzaki. Żona kumpla spanikowała na stole i naderwała ucho. Niestety to był pomysł nasz, aby rodzinnie pojeździć na prostych singlach w Krynicy. Niestety się nie udało, ale dziewczyny nie mają ciśnienia na ekscesy, niestety bez przygotowania (szkolenia) i z ograniczeniami psychicznymi nie da się tego przejechać. Nasze dziewczyny wszelkie aktywności uprawiają dla utrzymania kondycji, poniekąd także dobrej figury, nie zależy im na pokonywaniu barier i mistrzostwie w każdej z ich aktywności. Na zasadzie przyjemne z pożytecznym. Rower wrzucam, bo mogę i mam takie prawo. Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Poruszam się w granicach prawa i nie kpię z nikogo, bo każdy może to zrobić. Przypominam, że w PL każdy Polak bez względu na status społeczny, przekonania, wykształcenie, płeć, orientację seksualną, kolor skóry etc. ma PRAWO do prowadzenia działalności gospodarczej. Założenie firmy jest banalnie proste i nawet z domu nie trzeba wychodzić, wszystko można przez net załatwić. Ponadto nie ma to związku z pracą wykonywaną na etacie, nawet jest to bardziej korzystne z punktu widzenia kosztowego prowadzonej działalności. Więc każdy może nabyć takie "przywileje" bezproblemowo. Mój wkład w postaci wpływów do budżetu jest tak duży, że życia Ci braknie aby chociaż w połowie zasilić wspólną kasę w takim wymiarze jak ja. Ponadto jestem na podatku liniowym i nie mam żadnych ulg, nawet kwoty wolnej od podatku. Nie mam urlopu płatnego czy też nie chodzę na L4, bo nikt mi za to nie zapłaci. Nawet z Żoną wspólnie nie mogę się rozliczyć. Płacę podatek od każdej zarobionej złotówki. Za wszystko odpowiadam ja sam, wszystkie straty pokrywam z własnej kieszeni. Wszystkie zakupy są na FV i wszystkie towary pochodzą z legalnego źródła, co w dużej mierze zasila pośrednio wspólną kasę. Ty uważasz, że jesteś lepszy bo kupujesz coś na Temu, bez cła i innych podatków zasilających wspólną kasę? Nie pisz populistycznych bzdur, bo mnie to nie rusza, budzi tylko u mnie lekki uśmiech i politowanie. pozdro5 punktów
-
Narazie wrzucam temat do przemyślenia, ale w odpowiednim momencie wrócę 😎 Będą organizowane od najbliższego sezonu wyjazdy w ciekawe miejsca we Włoszech, Szwajcarii i Austrii. Wyjazdy beda obejmowały przejazd, zakwaterowanie, a także testy przyszłorocznych i bieżących modeli nart - głównie premium - bo takie warto testować 😉 Będą to dechy ze stajni Volkl, Head, Atomic, Salomon, Elan. Także ciekawa opcja.5 punktów
-
Będziem powtarzać bo tak trzeba i należy robić. Angulacja to nic innego jak pionizacja korpusu (dażenie do tego stanu) w płaszczyźnie czołowej i ma to związek z prawidłowo osadzonym środkiem ciężkości. Podstawowe wady to: - banan czyli wyginanie korpusu na zewnątrz prowadzonego skrętu. - kładzenie się w skręt czyli nadmierne wychylenie korpusu do wnetrza skrętu Separacja to oddzielenie pracy górnej części ciała od dolnej ale w szczególności dotyczy to sytuacji w której ruch tułowia w sposób negatywny wpływa na jazdę. Podstawowe wady to (pomijając skręty sytuacyjne): - rotacja - obrotowy ruch tułowia w kierunku przyszłego skrętu - nie anatomiczna "nadmierna" kontr rotacja czyli obrotowy ruch tuławia przeciwny do kierunku prowadzonego skrętu niewspółmierny do rodzaju lub chęci prowadzonego skrętu. Kontr rotacja to anatomiczny układ ciała (tułowia) wynikający z wysunięcia do przodu wewnetrznej narty prowadzonego skrętu skrętu. Wszystkie te pojęcia wiążą się z separacją w kontekście wspomagania lub osłabiania prawidłowości wykonania skrętu i to w zależności od jego rodzaju. W swoim wpisie zawarłeś pewną tezę i masz rację - śmig i skręt krótki jest wykonywany w sekwencji pertnamentnej kontrrotacji. Odnośnie skrętów długich nalezy pamiętać, iż powiększając układ dośrodkowy powiększamy anatomicznie układ kontrotacyjny i w tym przypadku separacja (układ) barków bedzie decydował czy jedziemy w układzie frontalnym czy kontrrotacyjnym. Aby lepiej zobrazować Ci ten aspekt postaram poszukać fim z przejazdu GS gdzie zawodnik na dwóch bramkach zmienia płynnie układ ciała.5 punktów
-
Co by nie było, to było jego marzenie. Ciężko jest z tego zrezygnować. Mogę się tylko domyślić co chłop teraz czuje. Można go nie lubić, ale swoje zrobił, 119 goli o czymś świadczy. Oglądając szpaler i jego przemówienie, no nic - Łezka się w oku kręci.5 punktów
-
5 punktów
-
Głównie siedzę na traskach na tę chwilę enduro. Ale też na singlach typu flow, czyli jakieś tam bandki, dodatkowo kamorki korzenie itd. Mam szczęście bo 5min od domu samochodem mam górkę z mega potencjałem, gdzie oprócz tego że są normalne tam ścieżki typu flow czy naturale - enduro - to także z lokalesami coś tam działamy i robimy nowe linie. Zawsze jeździłem na rowerze enduro, bo czasem też wyskakiwałem na bike parki których koło mnie jest kilka. Ale ostatecznie wolę już jeździć głównie na traskach w stylu enduro. To tak jakby przenieść się z tras przygotowanych narciarskich na poza trasy ;). W rowerach przez ostatnią dekadę wiele się zmieniło - od kilku sezonów praktycznie już nic. Mam na myśli geometrię ram. W amortyzacji ciągle coś kombinują z nowymi tłumikami itd ale to inna historia. Rower enduro miał łączyć dwie grupy - trail i dh. Mogłeś na nim podjeżdżać jak i zjeżdżać na trasach typowo dh. Dzisiejsze zawody mistrzostw świata enduro czy nawet lokalne zawody enduro często przeplatają się z trasami dh. Różnią się od dh - że czasem trzeba dopedalowac. Tak wiec były rowery enduro, później zrobili super enduro - jeszcze więcej skoku - więcej masy itd. Też taki miałem. Ale od zeszłego sezonu wszedłem na tzw agresywną trailowke. Trailowka to rower o skoku zazwyczaj 160/150 lub 150/140. Mój obecnie ma 170/150. Czym się wyróżnia na tle enduro. No więc tym że dużo lepiej podjeżdża a w zjeździe jest szybszy i żwawszy. W specialized w teamie w pucharze świata charles muray na trailowce naparza gości na enduro. To samo widzę w treku. Lokalni zawodnicy nagle ze slasha(enduro w treku) wsiadają na fuela lx - czyli trailowke. Co ciekawe w trailowkach czasem jest stary zawias - tzw czterozawias - który nie jest tak komfortowy jak w enduro np high pivot - ale rower jest szybszy 😉 i wisienka - ja na mojej trailowce nie czuję różnicy do enduro w komforcie jazdy - za to lepiej mi się jeździ ogólnie - czy na flow czy w lesie/ ale to też zasługa amortyzacji jaką dobrałem pod siebie. Mój bike to specialized stumpjumper evo 2024 w opcji Mullet czyli 29/27,5 koło. Idealne rozwiązanie dla mnie. Przód wybiera pięknie nierówności - tył podkręca - rower zwinniejszy i sekretniejszy. W zawodach enduro jeżdżą na 2 x 29 - jest szybciej . Skok jak pisałem 170/150. Stampi ma mega sztywną ramę - a to też jest w tej zajawce ważne. Reasumując - nowa nisza - agresywna trailowka na sterydach jest dla mnie idealnym wyborem na tę chwilę. Jest mięciutko, jest sztywniutko. Oczywiście pozostaje kwestia doboru zawieszenia, ciśnienia w oponach, wkładki w oponach, ciśnienia sag itd itd. Żeby to ogarnąć czasem sezonu nie starczy. Mam nadzieję że jakoś to napisałem w miarę składnię 😉5 punktów
-
Długo to trwało ale już mam dość tych negocjacji i Carpani choć już był w akceptowalnej przeze mnie cenie ( narty posezonowe ) to dziś zamówiłem Dynie GS 182 R22 Gdyby ktoś szukał są moim skromnym zdaniem już w dobrej cenie ,ja się skusiłem i czekam już z niecierpliwością do kolejnego sezonu 🥳 https://www.easy-gliss.com/en/ski/alpine-skiing/material/ski-sets-bindings/ski-speed-course-wc-gs-170-182-r22-spx-15-rockerace-hot-red-3607684797553-20975.html?srsltid=AfmBOopG-Qiil16m7mdlpQMUcatxtRNcmTHpNjuguG3JF9fSPX3oPpev#/144-size-182_cm A Carpani AR-K 😤cóż może przyjdą jeszcze lepsze czasy 😂 Choć są w posezonowych cenach te które sami testowaliśmy i nie tylko ale kontaktować się z Pawłem @Gabrikbo ja mu w temat wchodzić nie mam zamiaru choć miałem odibiscie prywatne łącze dyskusyjno-negocjacyjne .5 punktów
-
..Maras jakoś nie w formie... jakby był to by mu jeszcze z tysiaka dopłacili do tego bicycla.. żeby se tylko poszedł.. 😉5 punktów
-
Cze Ja właśnie kupiłem dla żony, z wykorzystaniem do dziczenia dla syna. No nawet z ceny można w sklepie ubić 🙂 pozdro Taki francuski wytwór 😉 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-lapierre-zesty-cf-6-9-pd50031/5 punktów
-
Haaaaaa! Mam Cię, wygrzebałem 😜 Nasz Marko Di PeREłka!🔥 To się podoba ! To je TO🥹 a nie jakieś szuranie dupą po śniegu... niby zwykły śmiertelnik a jak bogowie z jutjuba 😄 Wtedy jeszcze była forma, teraz ponoć preferuje jazdę na wprost...🤣 @Marcos73 wybacz, nie mogłem się powstrzymać...🙂 ale mi się osobiście taka jazda najbardziej podoba. Pozdro5 punktów
-
Cze Straszna awantura widzę, chyba z niepotrzebnymi przytykami, a przede wszystkim brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, także między wierszami. Filmy podlegały tylko ocenie wizualnej, ja nie oceniałem technikalii a jedynie stronę wizualną prezentującego. Oczywiście można w tych przejazdach doszukać się niuansów, ale generalnie wszyscy z nich to świetni narciarze. Jedynie co, to jakiś styl może nam się podobać, lub też nie, to zależy od preferencji widza. Doskonały przykład to p. Ted, któremu zewnętrzna lata jak szmata, ale nijak to nie wpływa na jego jazdę. Oczywiście to nie jest to dla niego jakieś novum, wystarczy pooglądać PŚ i takie telepanie jest na porządku dziennym, szczególnie przy szybkościowych dyscyplinach. Ted tak jedzie bo umie, dla niego ten fakt nie jest przeszkodą w jeździe. Nie spadł z linii nawet o cm jadąc mocno na wewnętrznej, mnie pewnie wewnętrzną by wyrwało razem z płucami i pojechałaby w nieznanym kierunku, na pewno nie tam gdzie bym sobie tego życzył. Dla wielu to sposób na życie i ja jakoś nie mam z tym problemu, znani aktorzy reklamują kocią karmę i żyją. Forma auto promocji. Niemniej jednak każdy z nich przeszedł narciarskie abecadło i może sobie na taką zabawę pozwolić, jest ona obarczona błędami, jednak umiejętności pozwalają je bez problemu okiełznać, chociaż zdarzają się wpadki i niektórzy się nimi ze swoimi fanami dzielą. Jedyny minus - brak świadomości widzów ile czasu i pracy trzeba w to włożyć aby się tak beztrosko bawić na nartach. pozdro ps. Mitek też czasami mnie wkurwia, a w szczególności jego ultrakonserwatyzm, ale w wielu kwestiach ma rację. Wiele wniosków moich jest zbieżnych, po krótszym lub dużym czasie. Czasami coś lepiej przyjąć za pewnik, bo dochodzenie do tego we własnym zakresie .... to strata czasu.5 punktów
-
Sorry Mitek ale to Ty pierdolisz,tu sami amatorzy a ty wciskasz Marko, powiem wprost ciężko się czyta te Twoje "mądrości" dlaczego nie jesteś trenerem najlepszych jak tylko Ty znasz prawdy nam nie objawione ? I na koniec my nic nie wiedzący Jeździmy!! na gównianych r19 a Ty na fisowych GS ledwo się zsuwasz tu po chuj Ci ten fis jak można to zrobić na każdym pożdziezu i niczym się to nie będzie różnic.5 punktów
-
Dzis podjezdzalem z Miedzygorza do schroniska pod Snieznikiem droga pozarowa. Ok. 6,5km z przewyzszeniem 590m (czyli srednie nachylenie 9%, maksymalne ok. 16%) Na papierze niby nic specjalnego jak sie porowna z Alpami. W praktyce to jednak bardzo ciezko na analogu. Bylo caly czas pod gore, bez zadnych przerw a nawierzchnia po luznych zwirkach tez nie poprawiala sytuacji. Nie dziwie sie ze w gorach ludzie wybieraja e-bike. Na zwyklym trzeba miec albo wyczynowa kondycje, albo niezwykle duzo samozaparcia.4 punkty
-
4 punkty
-
Nie wiem czy do naszej wioski jeździ jakis uber. Ale do Katowic można pociągiem. Dzisiaj mimo średniej pogody pojeżdżone na rowerze, teraz leje, czekamy z rozpaleniem ogniska. Ten Namysłów z kija całkiem smaczny, ale jak dla mnie za słodki. Teraz testuję inne wynalazki. Pozdrowienia4 punkty
-
4 punkty
-
Cześć Ja gdzieś widziałem promocje na rowery Ukraina " Nie pij piwa nie pij wina kup se rower Ukraina" tak reklamowali i było coś zwiazane z nartami że są jak GSy podjedziesz po wszystkim... Pozdro Cynizm i ironia to broń obusieczna.4 punkty
-
Niestety więcej w tym roku nie dało rady 🤷 niestety mój najlepszy czas na narty czyli kwiecień... dostałem od żony ZOMZ 🤦😡4 punkty
-
Są zawody enduro. Ale jak to na enduro masz trochę po płaskim, trochę podjazdu i z 80%_90% zjazdu. Pewnie żeby było ciekawiej i żeby zajechać emtb bajkerow robią ciekawe podjazdy. Stricte zjazdu nie ma na emtb bo to bez sensu. Czysty zjazd to tylko dh. Oczywiście gdzieś na lokalnych zawodach czy mniejszej rangi na trasach dh są goście którzy jadą na enduro. A wracając do tematu - enduro emtb ma się całkiem dobrze. p.s. Każdemu negującemu ebike polecam gdzieś wypożyczyć - i polecieć w górki. Zrobić trochę przewyższeń. Gwarantuje że się zmęczy. Poza tym - podjedziesz tam, gdzie zwykłym analogiem za ch.. nie podjedziesz. Ebike sam nie jedzie jakby co 😉4 punkty
-
moja rowerowa droga mocno ewoluowała przez lata:-) Zacząłem od trekingowego Herculesa (jazda przez około 2-3 lata, sporadyczne wycieczki w tym kilka z sakwami) Potem był MTB HT Kona Nunu - ten rower służył mi ładnych kilknaście lat i wiele wiele kilometrów przejechanych w tym sporo wycieczek z sakwami) potem szosa Felt o dość sportowej geometrii i cienkich oponkach 23c (powiedzmy około 4 lat i tez sporo kmów ) a później odkrycie roweru szosowego typu endurance czyli znacznie wygodniejsza rama/pozycja i tu były/są dwie szosy: Fuji sportif 1.3 (rozmiar 56 cm, niestety rama wzięła i pekła) i aktualny Cube (rozmiar (53) No i ostatni nabytek czyli kupno ramy gravelowej Fuji Jari (rozmiar 56 cm) i poskładanie sobie samemu z częsci, które zostały po sportifie oraz z nowych głównie napęd i hamulce. Samo przejście z Cuba na Fuji Jari obyło się własciwie bez żadnych problemów. Po prostu to rowery do trochę różnych aktywności. Cuba traktuję jako małego zapierdalacza w koło komina (choc w górach tez nim byłem), a gravela m.in jako wyprawówkę na wycieczki kilkudniowe, bo rama jest większa i więcej się mieści, dodatkowo jakość nawierzchni czasem okazuje się inna w rzeczywistości niż podczas planowania trasy:-). Do każdego z tych rowerów był jakiś czas przystosowania, żeby zaczęło mi się jeździć całkiem wygodnie. W jednych bardzo krótki, praktycznie wsiadłem coś tam ustawiłem standardowo i bajunia (tak było w gravelu), a np. w Cube chyba najdłużej kombinowałem z ustawieniami, żeby mi się jeździło wygodnie - możliwe, że wpływ miała najmniejsza rama z dotychczasowych sprzętów. Generalnie jest wiele zmiennych, które mimo dobrze (w sensie wielkości) dobranej ramy trzeba mieć na uwadze typu ustawienie klamek, siodła, kiery, czasem wymieniałem mostek na dłuższy/krótszy lub o innym nachyleniu, no last but not least ustawienie bloków w butach. Na szczęście lubię sobie grzebać przy rowerach + testowanie różnych ustawień robię na ustalonych trasach wkoło komina lub do roboty i całkiem sporo frajdy z tego mam:-)4 punkty
-
4 punkty
-
Poszerzenie kątowe, równoległe i nożycowe to trzy rózne ewolucje. To pierwsze uczy szybkiego wejścia w skręt krótki (patrz treningi slalomistów) to drugie raczej dotyczy skrętów średnich i długich a ostatnie długich i to w kontekście nadrabiania linii w GS. Różnica to sposób - kierunek odstawienia "górnej" narty. Cecha wspólna to: 1 trzymanie ciężaru ciała do samego końca na dolnej narcie 2 0-1 przeniesienie ciężaru ciała 3. Tzw wczesne przekrawędziowanie - narta "górna" staje się zewnętrzną przyszłego skretu 4. "mega" zaufanie" do działania siły odśrodkowej. Proponując owe ewolucje jako ćwiczenia zalecam ich wykonywanie na jak niajmniejszej prędkości - mniej kożystamy z sił bezwładności a bardziej z układu dośrodkowego. No i wybudziłeś mnie z snu wiosenno-letniego4 punkty
-
4 punkty
-
1x12 teraz spełnia wszystkie oczekiwania. Przede wszystkim mniejsza waga w porównaniu do 2x i 3x. Mnie się jednorzędowy napęd jeszcze nigdy nie rozsypał, a tymbardziej łańcuch a głównie mam pod górkę. Generalnie mam większe zużycie napędu, bo żeby zjechać muszę podjechać. A czasami gdzie się nie da to wchodzi kolejna opcja napędu 😉4 punkty
-
Paweł. Mogę już napisać, że to gówniane dechy. Nie nadają się do jazdy i chętnie jako używane je za 1/2 ceny od Ciebie kupię 😂 Nawet jutro 😉4 punkty
-
Cholera, szukam go już od ponad 50 lat u żony, profesora uniwersytetu. 🙂 A wirtuza ortopedii, a ściśle neurochirurga też szukamy od pewnego czasu. Niestety. 😉 Z social mediami jest tak jak z większością innych, zwłaszcza tych niedawnych, wynalazków ludzkości. Są plusy dodatnie i ujemne. 🙂 Bardzo mi się np. podoba zdanie S. Lema "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu głupich ludzi, dopóki nie zajrzałem do internetu". Nawet to nasze dość niemrawe forum, w końcu też SM, ma swoje dodatnie i ujemne. Wbrew pozorom, choć wydawało mi się, że o nartach dużo wiem, sporo dzięki SF nowego się dowiedziałem. No i cała sfera towarzyska w realu dla wielu uczestników. Te spotkania, gadki, może i przyjaźnie. To wszystko dzięki SM. Świat bez nich byłby o wiele bardziej szary. A na ile i jak z nich korzystamy to już zależy od nas. Jednym z powodów dla których tak bardzo filmiki Marty przypadły mi do gustu jest fakt, że mam dorosłą córkę. Dobrze jeżdżacą na nartach, choć oczywiście nie tak dobrze jak Marta, i troche podobną w zachowaniu do niej. I myślę, że podobne motywy ma Jurek. 🙂4 punkty
-
Zawsze w takich sytuacjach przychodzi mi na myśl Bartek Walos. To oczywiście żartobliwie ale jednak nie przepadam za opowiadaniem typu "kiedyś to było" Np. moja córka i jej dość szerokie otoczenie to cudowni, wspaniali ludzie i jestem pewien, że świat urządzony przez nich będzie lepszy niż niż ten który my taki jak widać wykreowaliśmy. Tak , to my , to nasze pokolenie za tym stoi ,że jest jak jest. Świat się oczywiście obroni i w moim przekonaniu współczesna młodzież uczyni go lepszym.4 punkty
-
Cytowałem Masłowską? Tak? To zacytuję jeszcze raz dla forumowej młodzieży: Dynamika forów wyraża coś bardzo polskiego. Ktoś zgłasza problem, refleksję, pytanie, druga osoba stara się go wyjaśnić z pozycji osoby fachowej, wtedy pojawia się trzecia twierdząca, że dwie pierwsze są debilami. Potem wszyscy zaczynają wypominać sobie błędy gramatyczne i ortograficzne, następna osoba twierdzi, że jest ze Stanów i tam wszystko jest inaczej, potem już totalna jatka, w której pytaniem nikt się nie przejmuje. Ludzie odruchowo wypełniają ciągle ten sam schemat konfliktu, przelewają się fale nienawiści spod znaku "twoja stara pierze w rzece"4 punkty
-
Chyba tak nie do końca szczególnie z perspektywy osoby uczącej się . Zadałem pytanie bo wystarczy,że z własnej ciekawości stojąc stopami na podłodze zegnę kolana i wyprostuje jedną rękę a moje ramię idzie z automatu do tyłu i łatwo dalej mi w mojej wyobraźni przenieść sie na stok i … dla amatora będzie to wejście na wewnętrzną bo te siły musi jakoś uporządkować albo wy… mnie w kosmos na takiej prędkości w ciętym . @Marcos73 słusznie zwrócił dalej uwagę że nasze ręce to stabilizatory co jest oczywiste ale chociażby sam ciągle mam z nimi nieuporządkowany problem. Wczoraj również zadałem to pytanie wysyłając tą stop klatkę i zostało mi to wytłumaczone . Istotna jest druga ręka która właśnie stabilizuje całość plus pozycja frontalna plus tułów jest skierowany na zewnętrzną nartę ( a jak sam Mitek wiesz osoby takie jak Ja mają z tym problem w początkowej fazie nauki,trzeba czasu do przejścia w taką pozycję zdecydowanie dużo czasu 😏 bo jeździmy w odchyleniu i jak wyprostujemy dodatkowo rękę jak Bartek a drugą powiedzmy schowamy to będzie klops ) choć narty będą jechały po śniegu albo już nie 🤪. Najlepsze to odp na ich wspólny zjazd który przesłałem na końcu naszej wymiany zdań 😜 w sumie nie powinienem bo to prywatne dyskusje ale się podzielę bo jest trafnym podsumowując również tu na forum ta cała dyskusje ( rozdzielnie tematów ) pozdro a! Wczoraj też chwilkę oglądałem filmiki kolejnej młodej zawodniczki już nieaktywnej w PŚ z włoskiej stajni i tak przypomniało mi się jak młodzi instruktorzy w Valmalenco wjechali na stok z samego rana 🥳 @brachol świadkiem 😏4 punkty
-
Cze Oczywiście, że dopuszczam, bo takie jest święte prawo kibica. Możemy jedynie domniemywać, co jest przyczyną spadku formy, są to jedynie przypuszczenia i dywagacje, które nic nie znaczą i pozostają w wąskim gronie i nie są i nigdy nie będą opiniotwórcze. Utrzymanie top formy na bardzo wysokim poziomie przez X sezonów jest zarezerwowane tylko dla osób wybitnych. Zwykle to jest amplituda lepszych i gorszych startów. Ręce to balans dla ciała, w pewnym stopniu ich ruchów nie zaburzają jazdy, o ile nie ciągną całego układu w jakąś stronę - nadmiernie. Wracając do tematu prezenterów, chciałbym, aby jednak nie kierować się w swojej ocenie nazwiskiem prezentera i jego rangą w świecie sportu. Raczej oceniać to, co jest w danym temacie. Bo zwykle jest tak, że jak Kowalski podriftuje na rondzie, to będzie to uważane za skrajną nieodpowiedzialność i karygodny idiotyzm, ale jeżeli to będzie Latvala - to wszyscy orzekną chórem, przejaw mistrzostwa i kunsztu. Podobnie jest w tych ocenach, jak niegdyś pokusił się o analizę chyba Tom G. w filmie z Marcelem "błędy" niedopuszczalne dla większości amatorów, to większość oponowała, że to kwintesencja kunsztu narciarskiego Mistrza (no bo tak jest), natomiast mało znana narciarka w różowym kombinezoniku bawiąca się na stoku nartami i rzeźbą terenu - wówczas jej jazda otrzymała miano "miotaniny", a robi dokładnie to samo co Marcel, ale Marcel to ..... Marcel. Linsdey ma też wrzutki w cywilnym stroju, ale nikt przecież przy zdrowych zmysłach jej nie skrytykuje za ten okropny A-frame. Bo to Linsday - mistrzyni. W życiu też tak jest, czasami dostajesz punkty za nazwisko. pozdro4 punkty
-
Tutaj tyłek narciarki nie będzie rozpraszał uwagi oceniających 😉. Proszę o merytoryczną ocenę techniczną.4 punkty
-
Jurek, nie ma co tłumaczyć, dziewczyna potrafi jeździć i jest … ładna. My cóż, ani Jeżdżący ani ładni😀. Cokolwiek nam się wydaje. pozdro ps. Ale radzimy sobie jakoś.4 punkty
-
Zupełnie nie rozumiem poruszenia i problemu. Czy to aż tak ważne jak kto jeździ na nartach? W sumie to bardzo proste 😉 w prawo, w lewo 😉 To nie wymaga żadnej tajemnej wiedzy. Rozpiętość pomiędzy dobrze i skutecznie a wybitnie jeżdżącym jest relatywnie mała. W jeździe wolnej jest zbliżona. Oczywiście wyjdzie na bramkach ale to zupełnie inny typ jazdy na nartach. Dlatego wszyscy demonstratorzy i wielu z nas jeździ bardzo dobrze a różnice są kosmetyczne lub trochę większe 😉 Raczej polegają na świadomości jazdy i przygotowaniu fizycznym oraz peselu. Czasami na połączeniu wszystkich tych problemów. Jak dla mnie, dziś jeżdzę bardziej świadomie i technicznie niż kiedykolwiek ale dwie pierwsze cyfry pesel nie pozwalają na odpowiednią do moich wyobrażeń dynamikę i swobodę. Dalej daję radę ale kiedyś mogłem więcej .............jednak nie umiałem 🙂 E no bez jaj 😉 Odkąd nauczyłem się jeździć jeździłem dobrze. Nie ma dla mnie znaczenia , że jakiś demonstrator jeździ lepiej. Jestem tu i teraz. Jeżdzę jak jeżdzę i to mi daje frajdę. Nie jestem zwolennikiem perfekcyjnej jazdy bo taka dla mnie jest nudna. Więcej frajdy czerpię z przekraczania moich własnych granic i bronienia się z problemu. No koniec. TO TYLKO ZABAWA. My tu nie zarabiamy ( dla nich ważne są setne sekundy) a wydajemy więc to bez znaczenia.4 punkty
-
4 punkty
-
Cześć. Miałem się nie odzywać bo jestem kompletnym laikiem ale... Też na początku z błyskiem w oku oglądałem shorty z pięknej pokazowej jazdy. W końcu taki jest cel jej nagrywania żeby się podobała i nie mam nic przeciwko. Jednak np. na moim obecnym etapie umiejętności to nie jest kierunek w który warto spoglądać. Poniekąd Mitek właśnie sprowadził mnie na ziemię w dosadny sposób... Inaczej pewnie by nie dotarło. Nie wiem jaki jest problem... ale ilu jest tu instruktorów którzy tak chętnie się dzielą wiedzą?? Ja bym bardziej szedł w stronę chłonięcia wiedzy od Mitka aniżeli walki z nim. Choć i mnie kilka razy lekko zagotował to jednak więcej, dużo więcej zyskałem na tej wirtualnej znajomości 🙂 Nie mówię żeby nie mieć swojego zdania i włazić w dupę tylko trochę docenić Weterana bo coraz to on starejszy...😆 Pozdro4 punkty
