Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 16.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. PANOWIE! - zawsze niezawodnej długości, szerokości i sztywności, oraz twardości! 😍 .... - nart i pod nartami życzę z okazji Waszego święta 💋🌹 😉
    17 punktów
  2. Pozazdrościliście mi chyba włoskiego słońca, bo dziś na Kronplatzu rano śnieg, niskie chmury i ogólnie brak widoczności. Potem trochę lepiej: Ale popołudnie już klasycznie: Pozdrówki!
    17 punktów
  3. Lepiej bym tego nie ujęła, więc bezwstydnie dołączam się do życzeń 😉🍻⛷️
    16 punktów
  4. Dobre rano z Chopoka 🙂
    15 punktów
  5. Wiosny ciąg dalszy 🤗 to ten czas, który misie lubią najbardziej 😎
    15 punktów
  6. Zdecydowanie wiosna 😭 w Wengen po 16tej było +16 🥴 Dzionek solo jakie lubię ale dziwny dzionek bo z jednej fascynacja ze w końcu narty po miesiącu posuchy a z drugiej od pierwszego zjazdu ból - nogi odmawiały współpracy aczkolwiek nie poddałem się i chyba to ten dzień gdzie zrobiłem pierdylion skrętów . Ogółem 102km 60km samego zjazdu coś +70kmh na SL wskazało Suunto 🤨 . U góry twardo bardzo twardo ale od połowy wiosna i roztopy. SL dynki kolejny raz jestem pod wrażeniem tej narty a może też i ciut lepszych własnych umiejętności ale narta prze chu…aczkolwiek trzeba silnych i zwinnych nóg na cały dzień w takim miejscu . W końcu odwiedziłem First z czego jestem zadowolony, widoki fenomenalne trasy choć krótkie ale wystarczające do zabawy . A reszta ON 🤷‍♂️ no cóż kto nie był warto odwiedzić . Wiśnia na torcie 💪 ⛷️ja lubię tu wracać . Fis zaliczony 😂
    15 punktów
  7. Nikt nie pyta więc napiszę 🙂 Oczywiście startowałem. Podziałów na grupy jak na amatorskie zawody było mało i musiałem „ścigać” się z 28 lat młodszymi młodzieńcami. Oczywiście grupa obsadzona najliczniej. Jedynie chłopców juniorów było tyle samo. Ponieważ to był GS a ja ( jak wiadomo jestem zadeklarowanym slalomistą) jechałem na nartach na których stałem pierwszy raz 🙂 To znaczy miałem ze sobą SL i GS. Pierwszy zjazd rano na GS i totalna porażka. Kompletnie mi nie leżą. Przesiadka na SL i jest lepiej ale nie doskonale. Po prostu jest koszmarnie twardo. Wjeżdżam się w SL i z czasem jest całkiem OK. Zanim zaczęły się starty temperatura powietrza miała już ok 14 stopni więc spróbowałem zjazdu na GS i to było to czego oczekiwałem ale dalej to raptem dwa kilometry przejechane na tych nartach. Czuję, że są szybsze od SL i szybciej się rozpędzają. Stwierdziłem, że jadę na nich. Na samej trasie dalej bardzo twardo i oglądając poprzednich zawodników ( mój numer startowy 172) widziałem sporo „obślizgnięć” i nawet wywrotek. Polecam film wyżej po przejechaniu wszystkich zawodników. W końcu mój start. Trzecia bramka w lewo i solidy „obślizg” Dalej już całkiem dobrze ale kilka bramek przed metą solidne spóźnienie skrętu i aby się ratować walka na granicznych kątach zakrawędziowania i ostre zacieśnienie. W efekcie zostałem na tyłach i mocno mnie posadziło. Byłem przekonany, że po zawodach ale jakoś się wybroniłem i szerokim łukiem objechałem następną bramkę. Straciłem tylko tam co najmniej sekundę ( tak gdzieś na oko 🙂 ) Nie wiem jak , ale czwarte miejsce 🙂 W tej sytuacji uznaję je za sukces 🙂
    15 punktów
  8. Miłego dnia! Alta Badia:
    15 punktów
  9. 2) Poniedziałek, Nauders. Ludzi więcej niż się spodziewałem, ale ok. Na dole najwyższe wskazanie temp 24 stopnie. Na górze 6. Niektóre trasy faktycznie istne lotniska. Ośrodek podoba się dla mnie.
    14 punktów
  10. W Austrii cały czas fenomenalne warunki. W ciągu dnia robi się już cieplej, natomiast noce z przymrozkami. Jeździłem w Solden oraz obu Gurglach --> freeride najlepszy w Obergurgl, w Solden najlepszy śnieg.
    14 punktów
  11. Jeszcze 360 km do zakończenia sezonu. Króciutki, ale był, bo miało go nie być. „No coś tam jadę” - z taką oceną go kończę 😉 Dzięki za wspólne forumowe nartowanie Do zobaczenia w następnym 🙂
    14 punktów
  12. Gdy-byś-cie to wi-dzie-li…. no żenuła jakaś 😉 Ale bardzo dziękuję za słowa wsparcia, to pewnie wszystko przez tą pogodę, no słońce i słońce, te betony i odsypy, cukry i proszki czy coś tam 😉 Pozdrawiamy Was! 🙂
    14 punktów
  13. Zbyt dużo akceptacji i dlatego wjechałem kumplowi w dupę? No co Ty, to była przecież czysta rozkosz, marzyłem o tym przez całe 6 dni 😱. Chciałem się przytulić, tylko nie wiedziałem jak to wyrazić. Wjechanie w dupę było najprostsze. No ręce mi od tej sugestii tak zmiękły, że w klawisze już nie trafiam.
    14 punktów
  14. Doberek, jeszcze trochę chmurek w Dolomitach z rana:
    14 punktów
  15. Zrobiliśmy sellarondę pomarańczową + dojazd i powrót przez Alta Badia, gdzie stacjonujemy. Generalnie fajna zabawa ale nie obraziłabym się gdyby ludzi było o połowę mniej 😁na ogół nie było źle, ale kilka problematycznych punktów (wyciągi) było ze sporym kolejkami. Pogoda dziś klasycznie włoska:
    14 punktów
  16. Kronplatz 9-14 marca był taki trochę w kratkę jak na początek wiosny. Twardo było rano, później odsypy i czasami chlapa. Wszystkie trasy zaliczone, ok. 210km zrobione. Byłoby więcej ale w środę mizera mgła i mokry świeży śnieg trzeba było uważać bo światło było nieprzyjemnie płaskie. Mięśnie dostały po du..ie ale trudno "jechać nie bać się". Czarne trasy bajka bo mało ludzi jeździło i można było pociągnąć na twardym ( wg aplikacji 81km/h). W tym sezonie prawie 500km na deskach i jest ok.
    13 punktów
  17. 1) Niedziela, Belpiano, relatywnie sporo osób, ale i tak nie więcej jak 2-5 minut do wyciągów. Pogoda jak dzwon, godzę wdrażanie wskazówek szkoleniowych, z pomocą znajomym i urlopowym podejściem. Niestety na koniec dnia zbiłem piszczel podczas układania nart i jutro może być boleśnie i problemowo, mam banię wielkości dużej śliwki. Co do ośrodka, dla mnie wystarczająca petarda, jutro Nauders.
    13 punktów
  18. Kto rano wstaje, temu plomby z zębów na betonie lecą 😎 Wiosny c.d.
    13 punktów
  19. 13 punktów
  20. Łomnica - 7 - warun petarda.. pare przecierek (od jutra ponoć przegląd krzesła)... mulda - kamieni masa.. Wszystko co poniżej to walka w kisielu więc sprzet odpowiedni wymagany
    13 punktów
  21. Dobre rano 😎
    13 punktów
  22. Pilsko.. legendarne Pilsko - prawie Kasprowy - obecnie Buczynka a od świeta jeszcze Kamienna jakieś 2,5km.. Na pewno to mój ostatni raz w tym roku ..a może w ogóle ostatni - z utęsknieniem czekałeem na otwarcie górnych wyciągów .. nadaremnie... Tymczasem Buczynka - rano petarda.. (Babia w gratisie) Pózniej jakby się cieplej zrobiło.. Dechy zmieniłem na "letnie". Podgrzana Matka Ziemia zaczęła chwalić się swoimi "bogactwami"... Więc papu i do dom
    13 punktów
  23. Dochodzi godzina 10 a tak wyglądają trasy, warunki fenomenalne. Najlepsze w tym roku. Ludzi brak
    13 punktów
  24. Dzień dobry Skolnity
    13 punktów
  25. 13 punktów
  26. Po nie zbyt udanym dniu na stoku… …pierwszy, na osłodę 😉
    13 punktów
  27. Dodam jeszcze że permanentne dojeżdżanie nowych którzy czasami tu piszą dzieląc się wrażeniami z swoich testów szczerze w swoim odczuciu dostają zjebę na na maksa. Za każdym razem jest to samo gówno widziałeś w dupie byłeś trzymaj pysk. Wielkie brawa dla "ekspertów"potwierdzających stereotyp żeby omijać to forum szerokim łukiem 👍
    13 punktów
  28. To co w tym życiu robić by miało dla nas sens zakładając, że piszesz poważnie? Pieniądze? Wiadomo, szczęścia nie dają, choć się przydają. Karierę? Niełatwo ją zrobić, ale nawet jeśli się uda to jest nam z tym lepiej? Nie wiem, kariery nie zrobiłem. Może upajać się swoimi pasjami, typu narty, rower... Samotnie? Z kolegami, znajomymi? Jakoś tego nie widzę na dłuższą metę. Ale załóżmy, że dociągniemy w tym modzie samotności wieku, gdy zaczynamy się pytać co ja takiego w życiu zrobiłem? Co z niego miałem, co mieli inni? Po co ja w ogóle żyłem? I wtedy uspokajają a nawet ratują cię proste odpowiedzi. Wychowałem najlepiej jak umiałem swoje dzieci, starałem się im przekazać to, co mam najlepszego, nigdy ani przez moment nie zastanawiałem się ile to kosztuje pieniędzy ani trudu, np. wtedy gdy zrywasz się w środku nocy do kaszlącego dziecka. Przy okazji zaznałem mnóstwo radości, gdy mogłem z nimi spędzać czas, gdy moje dzieci osiągały swoje małe sukcesy, gdy obserwowałem i obserwuję jak rozwijają się ich dzieci, czyli moje wnuki. Gdybym nie miał dzieci nawet nie dowiedziałbym się ile szczęścia mnie ominęło. Jak barwne i ciekawe może byc życie dzięki nim. Cóż, nie każdy może mieć dzieci. Powody są różne, w tym czysto medyczne. Ale świadome zakładanie, że sie ich nie chce, że one mi przeszkadzają w moim optymalnym wg mnie życiu, to nie tyle brak wyobraźni i wiedzy, ale głupota. Sprowadzanie na siebie kłopotów, gdy będzie nam bliżej do końca niż dalej. Narciarstwo zajazdowe nie jest aktywnościa tanią i nigdy nią nie było. Wyjazd całej rodziny typu 2+2 na narciarski tydzień w Alpy z pełnym szkoleniem to wydatek duży, myślę, że obecnie powyżej 20 tys. zł. Samotnie byłoby dużo taniej. 🙂 Trzeba po prostu się postarać by zarobić takie pieniądze. Różnie w moim życiu bywało, czasem było dość biednie. Ale zawsze, nawet wtedy, gdy było bardzo skromnie, musiał być wyjazd na rodzinny narciarski tydzień. Pamiętam jeden taki gdzieś w połowie lat 90. Spaliśmy i jedli tanio w o ośrodku UJ w Zakopanem a jeździli na Gubałówce, w tym najwięcej na Kotelnicy. I było wspaniale. 🙂
    13 punktów
  29. To już chyba dwa lata minęły jak byliśmy na Moltku w połowie kwietnia i było miękko jak ciul, jak dla nas rewelacyjnie ⛷️ od południa to chyba sami byliśmy na trasach a piwko w pełnym słońcu i przy plus 20⁰ smakowało wybornie
    12 punktów
  30. 3) Wtorek, Nauders jeszcze raz. Ciut chłodniej, ale mniejszy wiatr, więc...ciepłej ;). Dziś już piszczel nie dokuczał. Jak widać na zdjęciach, prócz własnych braków, nie ma się do czego narciarsko przyczepić. Na takie marcowe narty mogę jeździć zawsze, choć już tylko z elementami doskonalenia.
    12 punktów
  31. Nadrabiając zaległości --> na pierwszy strzał garść zdjęć z Solden oraz Gurgli. Śniegu zdecydowanie więcej aniżeli w ubiegłych dwóch sezonach, można pojeździć freeride bez większego ryzyka uszkodzenia ślizgów.
    12 punktów
  32. 12 punktów
  33. 12 punktów
  34. Dzisiaj zostałem przegłosowany na dwa kółka. Na Skrzycznym widać jeszcze naturalny śnieg. Kusi żeby sprawdzić.
    12 punktów
  35. To się minęliśmy - byłem 2-go marca:
    12 punktów
  36. Siemanko . Ostatnie szusy z grubszej rury😉
    12 punktów
  37. Cześć od moich dziewczyn
    12 punktów
  38. 12 punktów
  39. Wiosna wiosna 🙂
    12 punktów
  40. Dobry dobry 🙂
    12 punktów
  41. Jest dobrze tylko ludzi heh wpid 🙂
    12 punktów
  42. Dzien dobry z Chopoka
    12 punktów
  43. Chopok - na dziś Školský Žľab.
    12 punktów
  44. 12 punktów
  45. 12 punktów
  46. Wali śniegiem od rana, już chyba z pół metra leży przed kamperem. Dziś tylko lokalnie na krótko
    12 punktów
  47. Sellaronda się kręci na pomarańczowo:
    12 punktów
  48. @zając My jak widzę niedaleko od siebie. Dzisiaj na wniosek różnych kobiet z grupy, mimo utyskiwań moich, a potem to już wszystkich, objechaliśmy Sella Ronda. Piękne widoki, ale narciarsko bryndza i sporo ludzi. Rano jeszcze dobijało zachmurzenie i śnieg, z mgłą. Na szczęście potem się rozpogodziło. Jakieś poczucie jest, że więcej na krzesłach i w gondolach, niż na nartach. Będę unikać. A tyle fajnych ośrodków w okolicy.
    12 punktów
  49. Dzionek na Ruchaczach spędzony co prawda pośród tłumów ale w wybornej kompaniji tzn. @KrzysiekK wraz z młodzieżą. Tłok straszny.. w sumie pusty tylko Padak i na bierząco stara kanapa z Padaka i górny orczyk.. na szybkiej kanapie ludzi opór. Padak Red devil
    12 punktów
  50. Ubolewam nad tym, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa sezon zimowy już zakończyłam. Był niezły, choć mógłby być dłuższy, ale nie samymi nartami żyje zając, więc czasem trzeba również wziąć pod uwagę inne okoliczności przyrody. Chciałam wrócić do zakupionych po poprzednim sezonie Voelkli Deacon 84 - po pierwszym sezonie użytkowania – może kogoś zainteresuje garść wrażeń poniżej. Narty zadebiutowały w grudniu w Val di Sole na stokach Marillevy, Madonny, Pinzolo i Pejo. Miałam jednak lekką tremę ze względu na długość i szerokość desek – przypomnę że zakupiłam je w długości 167cm, bo takie były w dobrej cenie (mam jakieś 165cm wzrostu). Niby jeździłam już na nartach o długości wzrostu, ale były to wąskie deski, a np. moje skiturowe narty maja 86mm pod butem ale 10cm mniej długości i znacząco mniej ważą – więc też nie były żadnym porównaniem i nie wiedziałam czego tak do końca się spodziewać. Narty założyłam chyba po 2 czy 3 dniach jazdy na SL, kiedy przybyła strefa opadów, stoki zaczęły być uroczo miękkie, a opad był dosyć intensywny. W podobynych warunkach dzień wcześniej jeździłam jeszcze na SL – też mi się dobrze jeździło, ale uznałam że trzeba wyciągnąć narty AM stworzone do takich okoliczności. I właściwie zaskoczona byłam że ich długość i szerokość nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, nie powodowała jakiegoś zmęczenia po całodniowej jeździe, albo problemów ze sterowaniem. Przez lekkie odsypy narty idą jak czołg, a większe objeżdżam bez problemu, bo dzięki rokerom z przodu nie ma problemu z manewrowaniem. Deacony okazały się też bardzo przyjemne już w ładnej pogodzie na pustej czerwonej trasie z Pejo 3000, gdzie trzymały się bardzo stabilnie przy większych prędkościach (dodam że moje większe prędkości to tak 60-65 km/h bo tyle rejestruje np. Strava jako Vmax – nie pędzę). Jedynie w całkowicie świeżym 0,5-metrowym opadzie miałam już lekki problem z jazdą, ale bolało mnie wtedy kolano i miałam ogólnie dzień kryzysowy, więc nie mogę po jednym razie przesądzać, choć mam wrażenie że więcej radości dałyby mi jeszcze szersze i lżejsze deski. Tylko że takie warunki jak dotąd trafiałam rzadko więc póki co nie widzę potrzeby dalszego inwestowania w sprzęt 😉 Generalnie jestem zadowolona i polecam. Dla osób jak ja – średnio jeżdżących ale nie mających problemów ze zjeżdżaniem każdą trasą, to może być właściwie narta uniwersalna, która będzie się sprawdzać w każdych warunkach, taka narciarska Skoda Octavia albo może bardziej VW Passat 😄 Osobiście nie zrezygnuję z zabierania na wyjazd przynajmniej 2 par nart, w tym jednej sportowej, ale "VW" Deacon jako narta AM jest bardzo w porządku i mogę polecić 😊
    11 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...