Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 15.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. U mnie w górach żadnych grzybów. No prawie, jedna mała kania, jedna kurka. Za to wciąż dużo jeżyn. Aha, no i 50 lat minęło jak jeden dzień. 50 lat małżeństwa. 🙂 Na zdjęciu 50 róż od dzieci.
    10 punktów
  2. Cześć Wszystkim, przypadkiem gdzieś mi się pojawił fragment z moim nazwiskiem 🙂 Dawno mnie tu nie było i mam nadzieje , że u wszystkich ok i nie możecie się tak jak ja doczekać zimy chociaż sezon skończyłem 2 tygodnie temu 😉 I tak na odnośnie filmiku o którym dyskutowaliście to nie byłem ja. Chłopak jedzie bardzo ładnie , ale inicjuje skręt wewnętrznym ramieniem co na stromym stoku go od razu położy bo ma zbyt mały docisk na zewnętrznej. Drobny błąd do łatwej poprawy. Ale ważniejsze , że przesyłam Wam filmik z Chile, na którym jadę z Kosmą Szafrańskim. Zapraszam do subskrybowania bo będzie masa , ale to multum filmów które nagrywałem przez ostatnie 3 lata , a z tego sezonu nagrania m.in. ze Stefano Belingherim, Thomasem Mermilod-Blodin, czy Larą Culturi to tylko część tego co będę wrzucał. Pozdrawiam serdecznie Bartek
    9 punktów
  3. U mnie wokół weekendowego komina na nie-rowerze (czyli e-):
    9 punktów
  4. Godzina i 20 minut lot z Poznania, nawet nie zdążyłam wypić kawy. Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam. Pula, oprócz śladów rzymskiego panowania i pocztówkowych zdjęć, pokazała mi niczym niezmącone życie mieszkańców, to nie jest zatłoczone od turystów miasto. Czyste, choć śmietników co kot napłakał. Bez korków, kolejek, przeciskania. Mnóstwo wąskich, jednokierunkowych uliczek, schodów, schodów i znowu schodów, kamieniczek z piaskowca, kolorowych okiennic i czerwonych dachówek, małych piekarń i warzywniaków oraz poutykanych „naszych społemów”. Spacer wieczorową porą fajny, niefajne ceny za cokolwiek. Kamenjak Premantura - półwysep z mnóstwem zatoczek, plaże od żwirowych porośniętych sosnami alpejskimi, po klifowe, tarasowe, gołe jak to ujął Jan. Generalnie ludzi nie wiele, wyjątkiem była plaża Mala Kolumbarica, tam spotykali się fani skoków do wody i snurkowie. W zasadzie snurkować można wszędzie, i wszędzie coś się rusza i żyje. Ale tam było najwięcej ryb. Półwysep rowerem stoi, specjalne dedykowane szlaki mtb i turystyczne. Mapka w gratisie przy wypożyczeniu roweru mtb za jedyne 20 jurków na cały dzień za sztukę. Jadaliśmy w ichniejszych Konobach, dużo taniej niż w restauracjach, świeżutkie ryby i mule, swojskie i pyszne żarcie, a i swojskie popitki w gratisie były - śliwowica co mocno kopała i likier gruszkowy. 20-25 € na nas dwoje i pełne brzuchy. Ostatni poranek to Gradska tržnica Pula - figi i winogrono od babcinki ze straganu, miody z szałwi, rozmarynu i kasztanowca, istrijska oliwa - to taki must have - i w drogę powrotną. Nie odmówiliśmy sobie też wizyty w Wenecji. To takie większe w okół komina. Reasumując - jak będzie opcja, to chętnie do Chorwacji polecę, podobało mi się, a chorwacką drożyznę można w dużej części sprytnie obejść.
    9 punktów
  5. Byłem na badaniach i wykryli mi coś takiego podobno najwieksza fala zachorowań przypada latem 🤣
    9 punktów
  6. Pożegnanie z morzem i nadmorskim rowerowaniem. Zdjęcie z plaży z najcieplejszego dnia w tym roku. Dwa zdjęcia z moich ulubionych łąk i jedno z okolic Gdańska (Straszyn) z Radunią. Żal wracać.
    9 punktów
  7. 8 punktów
  8. Rower to fajna sprawa. 🙂 Dwa widoczki z Krakowa, z nadwiślanej drogi rowerowej do Nowej Huty i jeden z gór. Wypycham tam rower, bo o jeździe raczej nie mowy, idę pozbierać jeżyny 🙂 i zjeżdżam do chaty niezłą leśną miejscami stromą ścieżką.
    8 punktów
  9. 7 punktów
  10. Dziś na plażę rowerkiem i kąpiel potem skarpa bo po plaży trochę za nieregularnie…
    7 punktów
  11. No, to pozdrawiam Was wszystkich ze słonecznej i gorącej Istrii 😎
    7 punktów
  12. Cześć. Choć plany to odległe i dużo może się jeszcze wydarzyć, to rezerwacja z naszej strony już poszła - 10-14 styczeń jesteśmy na Chopoku. Będzie z nami @Adam ..DUCH. Zamierzamy tam dotrzeć w niedzielę na wieczór , a wcześniej pewnie spędzimy weekend na Zwardoniu...😉 Nie wiem kiedy dotrze Adam ale zakładam że najpóźniej poniedziałek rano lub po prostu też w niedzielę na wieczór. W każdym razie jazda⛷️ poniedziałek - czwartek. Tak, wiem - Chopok drogi, nie ma co jeść, nie ma gdzie zaparkować, ciągle wieje , wyciągi zamknięte itd itp... Ale dobre towarzystwo zawsze przyćmi wszelkie niedogodności!😎💪 więc - ZAPRASZAMY!😁 Oczywiście Adam jedzie stricte szkoleniowo dlatego będzie można się umówić na lekcje. Niektórzy pewnie nie mają daleko także nawet wpaść na jeden dzień... Pozdrowionka
    7 punktów
  13. Hejka, Przesyłam film z sezonu 24/25. 9 minut zjazdów w całkiem ciekawych miejscach jak Vail, Whistler, Valle Nevado, deer Valley i oczywiście San Pellegrino. Z sezonu 25/26 dopiero są w przygotowaniu 🙂 Pozdrawiam, Bartek
    6 punktów
  14. 6 punktów
  15. Skupieni, ale często groźni. Niedaleko stąd do stwierdzenia, że czują się pewniej od innych kierowców i jeżdżą od nich bezpieczniej. Ponoć tak uważa 75% kierowców. Podobnie jest z samooceną. Większość uważa, że jest lepszymi kierowcami od innych. A w ogóle to prawie wszyscy kierowcy uważają, że są dobrymi kierowcami. BTW, ja też uważam, że jestem lepszy od większości kierowców. 🙂 A już na pewno lepszy w parkowaniu na kopertę. Podobnie uważam, że jestem lepszym (wciąż :)) narciarzem od większości nartujących. 🙂
    6 punktów
  16. Byłem w Lądku na Festiwalu Gór + Bike Festiwal Glacensis, udało mi się tam spotkać Panią Aleksandrę Mirosław, Martynę Wojciechowską, Marcina Mellera, Justynę Kowalczyk-Tekieli, Maję Włoszczowską, Szymona Godźka i wiele innych osób. I szczerze, to poza Panem Marcinem wszyscy są w takiej formie, że pozazdrościć. Impreza świetna, zaliczone zawody Enduro (niestety DNF) i Uphill na Trojak (turystycznie bez spiny).
    6 punktów
  17. Cześć Dzisiaj chcąc pojechać w koło komina skorzystałem z zaproszenia Adriana i podjechałem do Leśnogóry. Dzięki serdeczne za miłe przyjęcie, wspaniałe ciasto i kawkę. Przepraszam za jaranie i gadanie bez przerwy. Serdeczne pozdrowienia dla Żanety i Szanownej Mamy, które widziałem przez moment mijając się z nimi na drodze. Bardzo fajnie spotykać takich ludzi jak Wy. Trzymaj się serdecznie
    6 punktów
  18. A ja sie upajam poranną kawą. Nie spałem całą noc z czwartku na piątek, a dzisiaj spałem 12 godzin 😁 Wakacje mielismy piękne, zarówno w Beskidach jak i na Balearach. Powrót z Majorki masakryczny. Najpierw 5 i pół godziny opóźnienia. Siedzenie w zamkniętym samolocie na płycie lotniska przez 3.5 h. Później najgorszy lot w moim życiu, a było ich sporo. Nad Francją i Włochami szalały straszne burze. Turbulencje i wszedzie błyski piorunów. Pilot który z nami leciał miał samochód na tym samym parkingu co my, więc troche pogadaliśmy w drodze po auto. Mówi, ze coś takiego rzadko mu sie zdarza i były to jedne z mocniejszych turbulencji jakie sie zdarzają w powietrzu. Finalnie podróż z hotelu do domku w Ślemieniu zajęła nam 14 godzin. Karol szybciej zajechał samochodem do Włoch. Miłego dnia wszystkim.
    6 punktów
  19. Cześć Po prostu podstawy baletu na nartach w wersji ładnie wykonanej przez fajną dziewczynę. Tu masz w wersji stary betonowy blok: To genialna sprawa na dawne stoki, gdzie kolejka pod wyciągiem miała kilometry a na na górze pusto. Pozdro
    6 punktów
  20. Gdybym miał jechać do takich Międzyzdrojów, Jastrzębiej Góry czy innego bałtyckiego kurortu to bym reagował jak Ty a nawet gorzej. Nie mówiąc o hotelach typu Pobierowo. Ale ja bywałem w małych, niezbyt oblężonych przez ludzi miejscowościach, gdzie natura wciąż jest w miarę nienaruszona, miejscowych niewiele, gdzie spotkasz sarnę, bażanta czy żurawia, nie mówiąc o licznych bocianach. Plaże są dość puste, a jeśli odjedziesz kilkaset metrów w bok od wejścia to wręcz puste. Fakt, skał nie ma, raf nie ma. Ale jest coś takiego co mnie pociąga. Nawet trudno to określić. Do tego jako rowerowy świr uwialbiam nadmorskie szlaki i bezdroża. Lubię się włóczyć tamtejszymi, pustymi łąkami. Ceny w miejscach gdzie jeżdżę są umiarkowane. W takim "Swojskie Jadło" w Smołdzińskim Lesie obiad dnia, zupa + drugie, kosztuje 30 zł. Solidny schabowy z ziemniakami i surówką - 40 zł. A w pobliskim Dino kupisz niedrogo co potrzeba, np. piwo. Za 15 dni pobytu z żoną i z 2 wnuków (byli z nami przez tydzień) za wygodny pokój z kuchnią i łazienką zapłaciłem 3600 zł. Oczywiście pobyt z wnukami podraża koszty, bo to lody, gofry, napoje. Przy plaży mała butelka Tymbarku kosztuje 12 zł. Ale to są koszty posiadania wnuków. 🙂
    6 punktów
  21. Mnie tam ciągnie wszędzie, uwielbiam podróże, a najbardziej tam, gdzie mnie nie było i nie ma tłumów. Nie planowałam Chorwacji, to dzieci nas wysyłają z okazji XXX rocznicy ślubu, a że jeszcze nas tam nie było... Mój nurek już zaciera ręce, a ja już czuję ten powiew wiatru z nutą starożytności 😉 Mam nadzieję, że tak czy siak uda nam się jakoś spotkać
    6 punktów
  22. 6 punktów
  23. Da się, a raczej dało się bo jak teraz jest nie wiem. 🙂 Teściowie moich dzieci też mają podobne przebiegi. Ale patrząc wstecz myślę, że znalezienie drugiej połówki to niełatwa sprawa. Dużo w tym przypadku czy zrządzenia losu, szczęścia albo jego braku przy złym doborze :). A i potem, już po znalezieniu tej połówki, łatwo nie jest. Tyle że jak łatwo czy niełatwo jest w tym wspólnym życiu wiele zależy od nas samych.
    5 punktów
  24. A tak wracając do mojego beskidzkiego komina. Dzisiaj 2 godziny spaceru po lesie. W koncu popadało, ale to za mało. Na zupę wystarczy. Dodatkowo na działce wyrosło mi 15 rydzów.
    5 punktów
  25. .. podobnie działa podarowanie statusu "świętej krowy" pieszemu na pasach... .. ja bym założył takie.. ..ci w pociągach czuli by sie bezpieczniej a i niejeden kretyn może by sie jednak zastanowił
    5 punktów
  26. Pochodzi z Mikołowskich źródeł z dzielnicy Gronie gdzie rurociąg dostarcza ja do browaru.Dlatego długo była marka Tyskie Gronie.
    5 punktów
  27. Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉
    5 punktów
  28. ..niedługo bez AI do kibla nie pójdziecie bo nie będziecie wiedzieć po co
    5 punktów
  29. Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.
    5 punktów
  30. Wasze zdrowie! całkiem dobre 😉 Adriano, trzeba trochę pokombinować, piszesz list do Gwiazdorka z prośbą o nowe narty, bo przecież byłeś grzeczny , i już.
    5 punktów
  31. To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.
    5 punktów
  32. przypuszczam że gdzieś z rejonu Bukowiny Tatrzańskiej w pobliżu Olczańskiego Wierchu ps 2 lata temu na Zawracie
    5 punktów
  33. Zdrowie forumowiczów
    5 punktów
  34. Pozdrowienia z Kaszub
    5 punktów
  35. A ja czytałem na tym forum, że dobry narciarz się nie przewraca 😉🤔
    5 punktów
  36. Tak , Pani ładnie jeździ . Są rzeczy do poprawy. Ale zostawimy to jej do ogarnięcia . Ma do wyboru zostać na laurach bądź poprawić się . To drugie przyniesie zmiany . Musimy uważać aby elektroniczne zabawki nie poprzewracały nam w głowie. Przykładowo, na załączonym obrazku dwóch panów jeździło normalnie ale szybko i szybko i wyczynowo jakiś czas razem . Wymieniali spostrzeżenia na tematy techniczne . Jeden z nich miał lepsze przez jakiś czas cyferki . Ale to nic nie znaczy, z on jest lepszy . Pod koniec pobytu drugi pan podkręcił swoje cyferki aby zostawić po sobie dobry rezultat. Sumując , to te cyferki nie potwierdziły jak naprawdę oni jeździli w danym dniu tylko porównały ich do wirtualnego idola , który ma własne parametry i cyferki.Jak nie jeździsz pod jego skrzypce to już, według nowego schematu nie umiesz jeździć . Stworzyło to kręgi narciarzy pseudo Pro, się zowią, jednego skrętu , który im daje , Chwale , aby ich ego miało się czym pompować a tak naprawdę to to właśnie Ego nie pozwala im być lepszym aby zrozumieć swoje błędy i naprawdę stać się dobrym . Pozdrowienia
    5 punktów
  37. Tak padła, mój nieżyjący juz przyjaciel Romek powiedział, że jakaś flaszka by sie przydała. Coś tam chyba burknął, ze następnym razem. Romek nie żyje od 5 lat to bylo kolejne 5 wcześniej a flaszki nie ma. Tymczasem takie nudy od tygodnia. Pozdrawiam
    5 punktów
  38. Pozdrowienia z Jezior Plitwickich - polecam choć dużo ludzi (nie wiem co tu się dzieje w szczycie sezonu...)
    4 punkty
  39. Do przejazdu kolejowego mam 400 metrów. Zanim wybudowano tunel, były dzielone rogatki po obu stronach torów i dróżniczy. I jak źle trafiłam z porą, to te 400 metrów przejeżdżałam nawet 40 minut. Nawet jak ktoś się wpakował na przejazd podczas zamykania rogatek, to dróżniczy wstrzymywał rogatki wylotowe. Na innych przejazdach można było spokojnie zjarać fajkę. Teraz rogatki zamyka automat, na 13-20 sekund przed przejazdem pociągu . No nie zdążysz piernąć a pociąg już jest. Nic nie zrobisz. Moja klientka , pani maszynistka, prowadząc skład widzi jak zamykają się rogatki. I jeśli przejazd jest na długiej prostej i jest dobra widoczność, i jeśli coś się na torach działo, to czasami udawało jej się wyhamować skład - Inter potrzebuje ok 1 km, ma dość młody i nowoczesny tabor, ale jeśli leci starszy skład, to już nie jest tak kolorowo. Skrócono czas czekania na przejeździe dla upłynnienia ruchu drogowego. Czy dobrze? Modernizowane teraz torowiska, przejazdy kolejowe, stacje i pomiędzy nimi, mają montowane puszki, które zbierają informacje i przekazują je między sobą. Gdy pociąg przejeżdża je sczytuje i wyświetla na monitorze, automatycznie przełączają sygnalizację świetlną i semafory, mogą też z automatu taki skład wyhamować lub spowolnić, ale jest ich bardzo mało.
    4 punkty
  40. Dubrownik też jest piękny, nie jest to dla mnie najpiękniejsze miasto w jakim byłem, ale rzecz gustu. No I faktycznie z Katowic 1.30 h nawet nie zdążyłem sie znudzic w samolocie. Tak jak Ty byłem pierwszy raz w CRO, ale myślę, ze nie ostatni. Z Katowic mamy też loty do Splitu, ale lotnisko jest bliżej Trogiru, więc na kilka dni w sam raz. Mieszkaliśmy na półwyspie Lapad w Babin Kuk, taka dzielnica willowa, dużo spokojniej niż w centrum,dobra baza noclegowa, wiecej zieleni, mnóstwo tras spacerowych, kilka żwirkowych plaż. Autobusy do Dubrownika kursują co chwilę, albo Uber za niewielkie pieniądze.
    4 punkty
  41. Tak, wiem - zabrakło przecinka i wyszło, że ja jestem debilem:). W każdym razie prosiłbym, aby nie wykorzystywać komunikacji ze mną do obrażania innych. Dla mnie @grimsonnie jest debilem, ma tylko inne zdanie na niektóre tematy i nie wykluczam, że w przypadku rozbieżności zdań to ja się mogę mylić, a nie On. @grimson- odnośnie OPP - w zasadzie wiem o co Ci chodzi - wciąż zdarzają się kierowcy, którzy widząc radar (w takiej czy innej formie) zachowują się irracjonalnie. Wg mnie jednak wynika to nie z kontroli radarowej, tylko z wpajania użytkownikom dróg przez niektóre środowiska (nazwijmy je "wolnościowymi"), że celem radaru jest wrobienie kierowcy w mandat (w czym Ty w tym wątku wiedziesz prym). Jeżeli do świadomości takich użytkowników dróg dotarłaby informacja, że wystarczy po prostu jechać przepisowo i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się jakimikolwiek kontrolami, to nie będzie stresu. Jeśli zatem chcesz, aby na drogach nie było bzdurnych hamowań w miejscach pomiarów, to zmień narrację i wszytskim wokół powtarzaj, że wystarczy patreć na znaki i jechać przepisowo, bo to Ty podsycasz ten strach, a radarów stacjonarnych i OPP będzie tylko więcej.
    4 punkty
  42. Mario, straszny z Ciebie ortodox, o ile w wielu kwestiach podzielam Twoje poglądy, ale bez przesady. Ma dostać mandat zgodny z taryfikatorem i tyle. To "tylko'" wykroczenie w świetle prawa. Straci prawo jazdy, to może się czegoś nauczy. Insza inszość, rajd z tragicznym skutkiem. Tu powinni dojebać na maxa. Nie powinno być przebacz. Podobnie jazda bez uprawnień, pod wpływem etc. Prewencja ok, ale bez przesady. Każdemu trzeba dać szanse poprawy. Robię teraz B+E, więc jeżdżę z kimś ogarniętym na bieżąco w przepisach i durnych niezrozumiałych i nieznanych dla Kowalskiego meandrach PORD. Podobnie jak Śpioch, uważam, że albo jest najebane znaków, że człowiek nie wie do czego się stosować, albo jest ich zupełny brak, na zasadzie domyśl się o co kaman. Pojeździłem i okazało się, że nie potrafię skrzyżowania przejechać prawidłowo 🙂 . Nóż kurwa takie paranoje, że głowa mała. Skrzyżowanie, lewoskręt z 1 pasa na 2 jadące na wprost. Więc zajmuje skrajny prawy pas. Gość mówi że ujebałem w tym momencie egzamin bo ....powinienem zająć lewy bo oba pasy są rozdzielone ciągłą linią i przyczepa po niej przejechała .... ale osobówka da rady go zająć bo się na ciągłą nie najedzie. Czujesz tematy i absurd. Zawrócenie tirem na tym skrzyżowaniu jest niemożliwe ... bo przez 3 pasy przejedzie, ponieważ inaczej nie zawróci i się nie zmieści. Osobiście nie śledzę zmian w przepisach, tylko tyle ile w mediach jest jakaś kampania społeczna prowadzona. Jeżdżę na czuja z powodzeniem, a przepisy traktuje jako zbiór uwag dotyczących jak się w miarę bezpiecznie poruszać się po drodze. Jak ktoś tutaj zwrócił uwagę - ktoś kto uważa się za dobrego kierowcę który "nigdy" nie spowodował kolizji, to zawsze on był wielokrotnie poszkodowany. Jest tylko przeciętnym kierowcą. Dobry nie dopuszcza do żadnej z tych sytuacji. Na nartach podobnie. Dobry narciarz to ten, który nie wjedzie w nikogo, ale także nie dopuszcza do sytuacji, żeby ktoś wjechał w niego. pozdro
    4 punkty
  43. Kiepsko ze śniegiem... pozdro
    4 punkty
  44. Janku, kij ma dwa końce 😉 nieumiejętność jazdy na urlopie stanie się taka sama katorgą więc po to są szkolenia nie tylko dla dzieci i młodzieży ale również dla dorosłych w każdym wieku żeby podnieść te własne umiejętności.
    4 punkty
  45. Myślę , że osoby na filmie maja talent. Aczkolwiek ich jazda , może tylko zachwycić początkującego narciarza na stoku, bo nie ma odniesienia jak naprawdę ma to wyglądać . Pozdrowienia
    4 punkty
  46. Ja nie za bardzo. Mam kilka swoich ulubionych miejsc na świecie, które mógłbym odwiedzać na okrągło. A przekorny los sprawił, że dużo, chciał nie chciał, podróżowałem nie mówiąc o kilku latach spędzonych we Francji. Na nartach mógłbym jeździć w kółko 2-3 trasami. Oczywiście tak nie robię, bo rozum podpowiada, że trzeba zobaczyć cos nowego. Ale to rozum, nie serce. A moja połówka przeciwnie. Wciąż chciałaby zobaczyc i odwiedzić coś nowego. Swoją drogą dzięki niej sporo w życiu zobaczyłem. Nawet w tym roku jadąc nad morze, zamiast grzać prosto do celu "musiałem" odwiedzić Szydłowiec i zjeść słynne pierogi w tatejszym barze (w rzeczywistości takie sobie), odwiedzić Gietrzwałd (ledwo da się to wymówić) z miejscem objawień, przejść się po ładnym Elblągu i zjeść niezły obiad w barze w Pasłęku. Wszystko to dzięki żonie. Widać baby tak mają. 🙂
    4 punkty
  47. Wracając do świetnej jazdy to można zacząc od szukania płynności: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1361925509467680
    4 punkty
  48. W takich bike parkach gładkie flow to marzenie 🙂 tarki takie że można zeby zgubić 😉 a dzisiaj 6 dzień z rzędu na rowerze - czuć eksploatację organizmu - ale głowa dalej chce 😎 niestety pogoda coś ma się zepsuć, dlatego trzeba korzystać do bólu
    4 punkty
  49. Nie napalaj się za bardzo, w grudniu często Presena nie jest jeszcze przygotowana w 100% np. dwa lata temu te górne odcinki były zamknięte (o dziwo), otwarta tylko czarna trasa w dół (petarda). Warto tam jechać MZ tylko jak będą solidne opady śniegu wcześniej, bo jeśli nie to dużo tras w Tonale i Ponte di Legno ma znacząco gorsze warunki niż w głównym ośrodku Folgarida-Marilleva-Madonna-Pinzolo (sztuczny śnieg, wyślizgane pola, wywiane fragmenty itp.) No i nie wszystko jest otwarte.
    4 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...