Proca nie ruszyła, D zamknięta bo zawody, więc na C trochę się ludzi kumulowalo.
Zimno, nawet bardzo, u góry wietrznie, na trasach trochę luźnego śniegu, pod spodem lód, który z upływem dnia w coraz większych obszarach zaczął wychodzić.
Na końcu łącznika( oficjalnie zamknięty) z C na B, trochę kamieni, więc trzeba uważać.
Ludzi niby nie dużo jak na weekend, choć liczyłem że będzie mniej, sporo ludzi się podało albo często robili przerwy w knajpach, bo jak chciałem coś zjeść to chyba z 10-15 min czekałem aż zwolni się stolik.