Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 04.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Szanowni Państwo . Najsłabszy pokazywany tu w filmikach demonstrator jest lepszy od każdego z nas. Może nam się nie podobać jego styl bo preferujemy inny ale każdy z nich na nartach jeździ znakomicie. To często byli zawodnicy lub demonstratorzy nacjonalni. Trenują na siłowni i żyją cały rok nartami. Niech komuś się nie wydaje, że jak poogląda Puchar Świata i wylezie zza biurka to będzie narciarską petardą. Dotyczy nawet tych którzy spędzają na nartach sporo dni ale nie maja sportowych podstaw. p.s Marta jest szczególnie super bo jeździ super, jest młoda i emanuje radością. Każdego krytykanta zapraszam do zestawienia krytykowanego narciarza z filmem ze swojej jazdy. Wtedy to może jest argument. To może mało skromne ale wielokrotnie byłem porównywany z moją jazdą z innymi kolegami i uznawano , że jeżdżę ładniej. Jednak w zawodach dostaję od " brzydszych" solidny wpierdziel na poziomie 10-15% czasu. Kiedyś wydawało mi się to do dogonienia ale dystans cały czas zostaje.8 punktów
-
2026.05.01-03 rz. Liwiec Wólka Prosz. - Kamieńczyk (foto - Paweł) Koledzy z południa kraju uparli się żeby pokazać im Liwiec - nie żałuję.8 punktów
-
Ale dojebaliście do pieca obaj 🤣 ja tam bym za nią narty nosił żeby mnie tak jak na filmie nauczyła.8 punktów
-
Majówka udała się w tym sezonie fantastycznie, pogoda obłędna, śniegu cała masa, bo jeszcze w środę mocno dosypało. Na lodowcach jest tyle śniegu, że spokojnie wystarczy do kolejnego sezonu. Nasze sezonówki działają do 15 maja, więc chyba jeszcze raz się wybierzemy.8 punktów
-
Cze Dziewczyna jest świetną narciarką, a przy tym uroczą, bawi się jazdą i terenem. Robi to doskonale, może trochę przeciąga strunę na pokaz, ale ma to znikomy wpływ na jej jazdę. Jeśli by chciała, pojechała by książkowo, ale nie miało by to żadnego sensu w tego rodzaju nagraniu. Ma być luz i jest. Ma się podobać szerokiej widowni, a nie wąskiemu gronu. Ostatni skręt wspomniany przez Tomka i lądowanie na wew. to efekt zmiany planu w ostatniej chwili, czyli przerwanie kontynuacji jazdy. Garby mogła zdusić, ale nie byłoby efektu. To jazda free, więc margines duży, a fajnie to wygląda. Jazda niezwykle lekka i swobodna. Pozazdrościć tylko można umiejętności. Wszystko jest kwestią gustu, mnie się kompletnie nie podoba azjatycki styl jazdy oraz np. Jacobo (nie wiem jak nazwisko - chyba się pawłowi podoba - bo tez w czerwonym jeździ 😉 ), gość żebrami jedzie po śniegu, ekstremalnych kątach, ułożenie ciała jak jogin - do mnie taki styl jazdy nie trafia, ale oczywiście pewnie świetnym narciarzem jest. Wolę jazdę dość dynamiczną, poukładaną z atrybutami przeszłości sportowej (to zawsze można zauważyć). Nicolo, Stefano itp. Mamy Bartka T który bawi się dynamiką nart i świetnie to kontroluje, a z drugiej strony Rado, który ma strzały niekontrolowane i dzięki sprawności fizycznej się potrafi w takich sytuacjach wybronić, czy też jego kolega, który tą dynamikę sztucznie (z resztą Rado także) wymusza podskakując przy wyjściu ze skrętu, co ma dodać efektowności jazdy, a wygląda sztucznie. pozdro7 punktów
-
Po wczorajszych piaskach dziś coś mnie tknęło żeby przesunąć 1.5 centa manetki wyżej i 🥳 bingo, wszystko się zmieniło jak za dotknięciem czarodziejskiej 🚴 pętelka mieszana za mną bez bólu nadgarstka, kciuka czy mrowienia 👌tak to można jeździć . Co więcej diabeł kusił żeby skręcić w moje znane ścieżki z mtb i da się z baranem po nich jechać 😂 palce świetnie ułożone na hamulcach bez zbędnego rozciągnięcia, kombinowania/cudowania pękło 43km w godzinkę 51 👌 Po drugiej stronie pozostałości po WWII dawna granica między NL i BE i już na wsi myślałem że cyknę dla tych zakręconych -latających szybowcami ale dziś nic nie fruwało ….geiazda jak stała tak stoi 😂 …bo wojskowi zajęli niebo 😤😜 latają dziś jak pojeb… fki co chwila słuchać a w trasie udało się złapać nad głową kilka sztuk chyba 8 jak dobrze policzyłem helikopterów transportowych lecących w szyku więc coś ćwiczą 🤷♂️7 punktów
-
Marta jeździ znakomicie. Ma ogromne umiejętności techniczne i młodzieńczą radość. Poziom zaawansowania jej jazdy pozwala na dużą swobodę do tego stopnia, że pozwala się bawić i wręcz na nartach wygłupiać oraz z łatwością się przed konsekwencją wygłupów wybronić. Krytykowanie jej jazdy z poziomu naszych możliwości jest............zabawne? p.s. przerzucanie nart pomiędzy skrętami w powietrzu jest dla mnie świadectwem najwyższych umiejętności, pozwalających jechać czystą krawędzią na stromych odcinkach na nartach GS zamiast szurania.7 punktów
-
Pogoda w końcu dopieściła w weekend stąd padł pomysł na mała wycieczkę tym razem grawelową. Start i meta w Świętej Katarzynie, pierwsze kilometry trasą dawnej kolejki wąskotorowej - jedyny legalny szlak rowerowy w Świętokrzyskim Parku Narodowym. Później podjazd do Jeleniowskiego Parku Narodowego i tam trafiamy na świetny szuter omijając główne pasmo od południowej strony. Łagów omijamy od wschodu i południa. Jedna z szutrówek miała kilkukilometrowy odcinek prostej jak strzała drogi, na szczęście pofałdowanej więc aż tak bardzo się nie nudziło. Czasem zsiadaliśmy z roweru co by rozprostowac nogi:-) Do Daleszyc ciśniemy przez Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy Końcówka trasy od Daleszyc to jazda asfaltem ze sporym ruchem samochodowym, na szczęście była cały czas ładna asfaltowa droga rowerowa, więc jechało się dobrze. I małe statystyki7 punktów
-
Myślisz?... ok - najwyżej odszczekamy. Carv pokazuje 30 dni na śniegu... od 10 stycznia... do tego jeszcze +zlot w Zwardoniu ..+ ponad tydzień na Podhalu w święta i kilka dni po i 4 dni na Chopoku w Grudniu + Pilsko, + Kasina i Czarny Groń Rohace czyba raz... coś ponad 50 dni wyjdzie.. Cele zaplanowane i zrealizowane - Łomnica, Strbskie Pleso, Sapadda.. Zaplanowane nie zrealizowane -Kasprowy.. 😞 Zrealizowane z partyzanta - Zancolan. Solden.. Oczywiście najwięcej z Marasem - Dzięki stary.... co ciekawe bywało że nie dzwoniliśmy do siebie i jakież było zdziwienie na stoku na Rusin albo w Białce 😄.. Pare nowych osób poznanych - miło mi .... zwłaszcza "moja" młodzież - Żaneta i Adrian👍..kibicuję. Wszystkim serdecznie dziękuję za mile spedzony razem czas na śniegu.. widzimy się7 punktów
-
Sorry Mitek ale to Ty pierdolisz,tu sami amatorzy a ty wciskasz Marko, powiem wprost ciężko się czyta te Twoje "mądrości" dlaczego nie jesteś trenerem najlepszych jak tylko Ty znasz prawdy nam nie objawione ? I na koniec my nic nie wiedzący Jeździmy!! na gównianych r19 a Ty na fisowych GS ledwo się zsuwasz tu po chuj Ci ten fis jak można to zrobić na każdym pożdziezu i niczym się to nie będzie różnic.6 punktów
-
6 punktów
-
Ja też koło tego. Zostałem niekwestionowanym królem Góry Kamieńsk, gdzie fajne znajomości udało się zawrzeć. Oprócz tego ciągle jedna góra Studicni, choć i na Śnieżkę się zapędziłem w tym roku. A tak klasyka: Szklarska, Czarna Góra wpadły kilka razy. Teraz już rower raczej, ale powoli niespiesznie, choć dziś go położyłem jak mi komórkowe zombi zaszło drogę, w sumie to dwa takie stwory... cóż ja byłem z tyłu i czujność rewolucyjna mnie opuściła więc mea culpa i moje ratunkowe położenie roweru, choć wolno jechałem.6 punktów
-
6 punktów
-
No to i ja podsumuje,wyszło 35 "dni" na nartach rozpoczęcie 30 listopada Czarny Groń. Trzy wyjazdy w Alpy razem 14 dni Austria i Francja,reszta to beskidzkie stoki przeważnie po 4 godziny bo mój system to 8-12 kto rano wstaje 😜 powrót na obiad przed korkami. No i wisienka czyli Rohace 1 Maja 👍 Dzieki Panowie za kolejny fantastyczny sezon. No i Zwardoń w tym był 😁 najlepszy dzień w sezonie to puch 31 marca w Hochoetz.6 punktów
-
takie zrzędzenie na Ski Forum przypomina mi dramy w damskim towarzystwie. w parku siedzą sobie starsze panie. część chodzi o baloniku, część jeszcze jakoś tam porusza się o lasce. niedaleko nich przechodzi młoda, 20 letnia dziewczyna. modelka, dobrze ubrana. porusza się zgrabnie i pewnie. jakie są komentarze babów? ano takie, że młoda dziewczyna to: - pewnie się puszcza na prawo i lewo - cycki ma zrobione, bo nie zwisają do pępka - pełne usta to pewnie botoks a tak w ogóle to jak chodzi, to krzywo stawia stopy, przez co kolana robią się w X.5 punktów
-
Fakt, jestem, ale się nie wstydzę zamiłowania do... piękna. 🙂 I myślę, że to normalny i zdrowy odruch. 🙂Nawet u starego ramola. Przypomniał mi się kawał a propos. Dwóch ocalałych z katastrofy morskiej, jeden stary, drugi młody, ląduje na bezludnej wyspie. Ze zdziwieniem zauważaja, że blisko z niej na drugą wyspę, na której widzą młode panienki. Młody spontanicznie woła do starego: "szybko, płyniemy". A stary: "ale po co, przecież stąd też dobrze widać".5 punktów
-
Podobnie oblałby Hirscher jadąc tak jak w podanym wyżej przez mnie filmiku Reilly'ego. 🙂 Hirscher robi 6 poważnych błędów. Warto ten filmik obejrzeć (po krakowsku mówimy oglądnąć :)), a przede wszystkim wysłuchać komentarza Reilly'ego. Mówi w odniesieniu do takiej jazdy o poezji w narciarstwie o funie, o tym, że nie ma sensu doszukiwać się i oceniać "błędów" w swobodnej jeździe takich narciarzy. Bo te są tylko odstępstwami od bieżących norm, które wymyśliła grupa ludzi. To samo można odnieść do przejazdy Marty. Do tego, nawiązując do panienek Stara, o wiele przyjemniej ogląda się taki przejazd ładnej, zgrabnej dziewczyny niż jakikolwiek przejazd super narciarza. 🙂5 punktów
-
Marta Giunti była zawodniczką narciarstwa alpejskiego z Włoch. Startowała w zawodach FIS i Pucharze Europy, głównie w slalomie gigancie, supergigancie i zjeździe. � fis-ski.com + 1 Miała opinię dużego talentu — zdobyła też młodzieżowe mistrzostwo Włoch w gigancie w 2017 roku. � gonews.it Później jej karierę mocno zatrzymały kontuzje i problemy zdrowotne, dlatego nie przebiła się do ścisłej światowej czołówki typu Puchar Świata. Według FIS ma obecnie status „not active”, czyli nieaktywna zawodniczka. https://www.fis-ski.com/DB/general/athlete-biography.html?sectorcode=al&competitorid=187492 Więcej pokory, bo kim Ty jesteś w narciarskim świecie, by oceniać młodzieżową mistrzynię Włoch?5 punktów
-
Obecnie mam trzy rowery. Miałem do niedawna 6, ale jeden się rozleciał a dwa (stara szosówka i stary hardtail MTB) mi ukradli ze strychu i co ciekawe, nie protestowałem z tego powodu. 🙂 Dlaczego nie protestowałem? Bo ja już na nich nie zamierzałem jeździć, ich wartość była niewysoka a komuś posłużyły. 🙂 A te trzy to: full MTB (stary, ale jary) do jazdy w górach i w trudnym terenie, cross 29', 1.8', mój ulubiony z amorem z przodu i amortyzowaną sztycą do jazdy na podmiejskie wycieczki asfaltowo-terenowe i ów mieszczuch a ściśle mieszczka holenderska do typowej jazdy miejskiej. I właśnie owa Holenderka świetnie się do jazdy miejskiej nadaje. Wygodna pozycja, dobre widzenie dookoła, łatwe zsiadanie i wsiadanie, łatwe przewożenie "towaru". Wbrew pozorom można na niej wyskakiwać przednim kołem na krawężniki, a w każdym razie mnie to nie sprawia kłopotu, skróty jak najbardziej, przeskakiwanie garbów to nie, ale zawsze można wolniej przez nie przejechać. 🙂 Z wad dodałbym słabe hamulce, BTW bezobsługowe bębnowe. A zalety prócz ww? Cała masa. Przede wszystkim 0 napraw i konserwacji. Łańcuch w pełnej osłonie. Podobnie 3-biegowa przerzutka w piaście. Po zakupie roweru spędziłem sporo czasu na jego serwisowaniu, ale w zasadzie nic przy nim nie robię. Kilka lat jeżdżenia po 2-3 tys rocznie i tylko kilka oczywistych interwencji typu naprawa przebitej dętki, wymiana opony. I jakaś pęknięta linka. No i okresowa wymiana baterii w lampkach. 🙂 0 stresów przy zostawianiu roweru gdziekolwiek. Zamykam tylko tylną podkówkę przy kole i voila. Kto by się na taki rower skusił.5 punktów
-
😀 Romet powiadasz , mój ziomek z miasta ostatnio sprezentował sobie powrót do przeszłości - starsza wiara bank pamięta 🥳5 punktów
-
No niech będzie. Na CG jestem expertem od kamerek oraz kresek norweskich, nie ma ode mnie lepszego w PL. Zasluzylem na ten tytuł ciężka, wieloletnia praca.5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Cześć. Miałem się nie odzywać bo jestem kompletnym laikiem ale... Też na początku z błyskiem w oku oglądałem shorty z pięknej pokazowej jazdy. W końcu taki jest cel jej nagrywania żeby się podobała i nie mam nic przeciwko. Jednak np. na moim obecnym etapie umiejętności to nie jest kierunek w który warto spoglądać. Poniekąd Mitek właśnie sprowadził mnie na ziemię w dosadny sposób... Inaczej pewnie by nie dotarło. Nie wiem jaki jest problem... ale ilu jest tu instruktorów którzy tak chętnie się dzielą wiedzą?? Ja bym bardziej szedł w stronę chłonięcia wiedzy od Mitka aniżeli walki z nim. Choć i mnie kilka razy lekko zagotował to jednak więcej, dużo więcej zyskałem na tej wirtualnej znajomości 🙂 Nie mówię żeby nie mieć swojego zdania i włazić w dupę tylko trochę docenić Weterana bo coraz to on starejszy...😆 Pozdro4 punkty
-
A ja powiem tak. Nie ma ładnej jazdy. Jest jazda skuteczna. Ci goście z filmików - czy Jacobo czy Colombi i wielu innych - czasem karykaturalnie przerysowywuja sylwetkę ciała, pozycje itd - a czemu? Jacobo czy Colombi jeżdżą na sztywnych sztachetach, mocnych dechach, żeby na takiej desce zawęzić skręt - tymbardziej takich które mają promień 17 w górę - musisz przesadnie wyrzucić nogi w skręcie. A ci goście to potrafią. Przede wszystkim są przygotowani fizycznie, mobilnie i psychicznie. O wiele ważniejsza rzeczą jest to co mówi ten skromny Pan poniżej 😉4 punkty
-
Twardo i konsekwentnie senon trwa w najlepsze 😂 a dziś miałem pisać kiedy się wybierasz na tą twoją halę 😤 w Landgraaf puchy i mam bliżej 😜 czas rozpocząć sezon halowy 😀4 punkty
-
Serio z tym przerzucaniem nart w skręcie? Przecież tam pośrodku trasy jest praktycznie miedza między jednym śladem ratraka a drugim, część po lewej jest wyżej, dziewczyna leci przez to w powietrzu przy skręcie zwłaszcza w prawo 🙂4 punkty
-
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem ale ja na Rohacach Cię 4 razy policzyłem 😆 My także kibicujemy Tobie, żeby forma nie opuszczała a wręcz rosła 😉 i liczymy na więcej wspólnych szusów w nast sezonie 💪 Nam wyszło 24 lekko naciągane dni na stoku🤔 także bez porównania do Was ale i tak jest to dla nas kosmos. A najlepsze były te wyprawy na spontana w wyborowym towarzystwie. Narty tej zimy uratowały mnie... Myśl o kolejnych wyjazdach dawała motywację do ćwiczeń. Pod względem zdrowotnym najlepsza zima od ponad 10 lat. Także zdrówka dla Wszystkich 😉4 punkty
-
Był długi weekend, wiele osób niestety już następnego nie będzie miało, do mnie doszły wieści o śmiertelnych wypadkach co najmniej 4 osób na motocyklach. To prawda, że na drodze naprawdę niewiele potrzeba do tragedii, ale ogólne przekonanie kierowców jest takie, że motocykliści są zawsze winni bo zapierd****. Fakt, wiele osób przegina, ale sama jeżdżę na moto, więc też widzę że jest sporo po prostu fajnych ludzi, którzy jeżdżą "lajtowo" dla przyjemności, nie można generalizować. Więc prośba, jadąc na 4 kółkach uważajcie na jednoślady i nie liczcie, że zdążycie bo jest daleko. Szkoda każdego życia.4 punkty
-
Ja też wyciągnąłem... no niby nowe ale... jakoś tak podobnie jak na nartach jest.. 😉4 punkty
-
Cze Czas chyba na podsumowanie sezonu, a był zajebisty, śniegowo i towarzysko. Poznałem sporo nowych i ciekawych narciarsko zakręconych osób. W sumie to 48 razy byłem na nartach, z premedytacją tak napisałem, bo w tym sezonie sporo 4h wyjazdów. 23.11.2025 start w Tyliczu na otwarcie, koniec 1.05.2026 na Rohaczach. Było ITA, FR, AT i SK. W PL ponad połowa na lokalnych popierdółkach. Był Zwardoń i rewelacyjne w tym sezonie Podhale. Był Chopok po latach i odlotowe Rohace na dobitkę. Towarzystwo jak zwykle rewelka. Nudy nie było. Slalomonki se kupiłem i nowe wdzianko. Ze Stoeckli GS się przeprosiłem, zajebiste dechy. Żaden Warun im nie straszny. Oby przyszły sezon nie był gorszy od minionego, czego sobie i Wam życzę. Dzisiaj wyciągłem rower i mam nowe hobby😀. Było zajebiście na pierwszym kółku. pozdro4 punkty
-
Cze Straszna awantura widzę, chyba z niepotrzebnymi przytykami, a przede wszystkim brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, także między wierszami. Filmy podlegały tylko ocenie wizualnej, ja nie oceniałem technikalii a jedynie stronę wizualną prezentującego. Oczywiście można w tych przejazdach doszukać się niuansów, ale generalnie wszyscy z nich to świetni narciarze. Jedynie co, to jakiś styl może nam się podobać, lub też nie, to zależy od preferencji widza. Doskonały przykład to p. Ted, któremu zewnętrzna lata jak szmata, ale nijak to nie wpływa na jego jazdę. Oczywiście to nie jest to dla niego jakieś novum, wystarczy pooglądać PŚ i takie telepanie jest na porządku dziennym, szczególnie przy szybkościowych dyscyplinach. Ted tak jedzie bo umie, dla niego ten fakt nie jest przeszkodą w jeździe. Nie spadł z linii nawet o cm jadąc mocno na wewnętrznej, mnie pewnie wewnętrzną by wyrwało razem z płucami i pojechałaby w nieznanym kierunku, na pewno nie tam gdzie bym sobie tego życzył. Dla wielu to sposób na życie i ja jakoś nie mam z tym problemu, znani aktorzy reklamują kocią karmę i żyją. Forma auto promocji. Niemniej jednak każdy z nich przeszedł narciarskie abecadło i może sobie na taką zabawę pozwolić, jest ona obarczona błędami, jednak umiejętności pozwalają je bez problemu okiełznać, chociaż zdarzają się wpadki i niektórzy się nimi ze swoimi fanami dzielą. Jedyny minus - brak świadomości widzów ile czasu i pracy trzeba w to włożyć aby się tak beztrosko bawić na nartach. pozdro ps. Mitek też czasami mnie wkurwia, a w szczególności jego ultrakonserwatyzm, ale w wielu kwestiach ma rację. Wiele wniosków moich jest zbieżnych, po krótszym lub dużym czasie. Czasami coś lepiej przyjąć za pewnik, bo dochodzenie do tego we własnym zakresie .... to strata czasu.3 punkty
-
Cze Dziwi mnie nieco nagonka na Mitka, bo ma dobre oko i sporą wiedzę. Można z rad skorzystać lub nie. Nieoperujący prof. Kardiochirurg z tym przekonaniem jest chuja warty. Ale ok. Warto czerpać wiedzę z wielu źródeł. Tylko głupiec tego nie rozważy. Jazdy obecnie modnej pokazowej, prekursorem był Bartek T, który buduje swoją markę. Jazdy książkowo technicznej w sieci jest cała masa. W tej chwili uwagę przykuwa jazda charakterystyczną, niesztampowa. Jak choćby Nicolo, Jacopo i innych. Mocno przerysowana ale efektowna. Ostatnio pojawił się następny charakterystyczny Włoch z ubioru i jazdy. Stefano. Jazda charakterystyczna, lekka i bezsiłowa, nieco dziwna, ale skuteczna. Z dedykacją dla Janka, co robić z rękami jak nie ma kijów. Ostatnio król bezkijkowców forów narciarskich w PL miał z tym problem😉 na hali. Dziwne. https://www.facebook.com/share/r/1bvNUZf8E7/?mibextid=wwXIfr pozdro3 punkty
-
Cześć Sorry Grzesiu ale pierdolisz jak potłuczony. Jak to wygląda w praktyce na GS to możemy zobaczyć na zawodach albo w jeździe wolnej zawodników. Opisywanie trudności zacieśniania na narcie 17 czy 19 to śmieszna opinia w perspektywie przejazdów, które mienią się być eksperckie - a takich (niby) Grzesiek bronisz. Jeżdżący goście są z innej półki albo muszą inaczej pojechać aby się uwiarygodnić bo ja NAPRAWDĘ wiem jak powinna wyglądać jazda a nie jej, skrojone pod amatorskie gusta, naśladownictwo. Np: Fenomenalna reakcja na teren w kompresji i pełna kontrola odciążenia biernego- tym warto się zachwycać. Wszystko na nartach GS - a nie jakimś 17 czy 19 metrowym gównie - ale w tempie praktycznie SL. Pozdro3 punkty
-
Bo część autorytetów z forum, pokazując na nagraniach swoją jazdę rozczarowuje. Mam na myśli między innymi Ciebie i Twój film z jazdy który gdzieś się przewinął. Tyle rok w rok wyjazdów i dni na stoku ,ja spodziewałem się dobrej jazdy, wybacz słabe to było,koledzy z grzeczności chyba nie skomentowali, jestem szczery tak to widzę3 punkty
-
Nieśmiało mogę powiedzieć że po minionym sezonie - sl jest moją narta numero uno. Odważne oświadczenie jak na mnie, ale tak jest! Przerobiona ostatnio w Alpach od ciapy po totalny beton. Jeszcze mogę dodać - uważam ją za najbardziej uniwersalną narte! A co! 😎3 punkty
-
https://www.gazzetta.it/active/03-04-2025/marta-giunti-intervista-pronta-per-la-red-bull-ibiza-royale.shtml3 punkty
-
Cześć Było mroźno ale opadów nie było za dużo i obecnie też nie ma więc... oczywiste. Poziom wód gruntowych na środkowym biegu spadł przez ostatnie 8/10 lat o metr mnie więcej. Rzeka natomiast jest na całej długości fajnie spławna, ma parę trzymających budowli. W środkowym biegu są miejsca gdzie potrafi mieć 20 metrów szerokości i 2 metry. Na zdjęciach jest już bieg dolny idzie na dużej przestrzeni przez lasy. Na całej długości naprawdę piękna ale przy tym bardzo prosta rzeka, dla każdego. No oprócz rejonu zamku w Liwie gdzie ludzie zabijają temat. To podobnie jak Adriana taka trochę moja rzeka - mam działkę 500 metrów od rzeki nad jej dopływem, dlatego tak się mądrzę. Ostatnie zdjęcie to już Bug. Pozdro3 punkty
-
Jak ktoś chce może zrobić pętelkę ale możliwości są 100 jak nie tysiące 😏 To zdjęcie fajnie pokazuje bo po jednej str kanału masz asfalt po drugiej szutry a w laskach po obu stronach są ścieżki mtb czyli do wyboru do koloru a jak gdzieś skręcisz no cóż gdzieś wyjedziesz bo kraj cały jest w ścieżkach a ten region szczególnie turystyczny, masa miejsc kempingowych ,parków wypoczynkowych jak np center parcs itd Co do wyścigu nigdy w nim nie uczestniczyłem choć fakt był okres bardzo wytężonej,intensywnej pracy bo coś chciałem mieć ale dawno temu zrozumiałem ( plus pojawiła się dobra opcja w pracy 😏) że ile bym nie zarabiał to tyle wydam więc nauczyłem się żyć z tego co mam -nic poza stan i korzystam z dnia . jest i wąsacz podbierak na nim złamałem 😤3 punkty
-
3 punkty
-
Różnie ludzie mają....kiedyś z @Marcos73 i Maćkiem jechaliśmy gondolą na Chopoku z takim jednym typem który na odcinku Biela Put- Priehyba "opierdolił" 2 czekolady (słownie DWIE)... przesiadł się z nami razem do następnej i w wagonie na górę "opędzlował" jeszcze jabłko... nic się tyfus nie podziałkował .. tak mi się przypomniało - to parę tygodni temu było3 punkty
-
W zupełności wystarczy. Nawet 120/120. Dziś inauguracja roweru. Klasyczny jak dla mnie objazd Wisły. Spotkałem kózki i bociana. We wsi Kraków. 🙂3 punkty
-
Dokładnie, jak to się teraz błędnie mówi. 🙂 Też mam taki do jazdy po mieście. Na zdjęciu tuz po kupnie. BTW, Batavus. 🙂 Wyprostowana sylwetka, dobry ogląd rzeczywistości, wąska kierownica, łatwe wsiadanie i zsiadanie (damka). Na tylnym bagażniku przewożę nawet spore pakunki typu zgrzewka wody. Świetny rower do jazdy po np. ciasnym Krakowie. Ale na dłuższą jazdę się nie bardzo nadaje. Gdybym miał dojeżdżać do pracy do 8-10 km jeździłbym takim, ale powyżej już nie. Wtedy byłby to cross.3 punkty
-
Ja w zeszłym roku kupiłem taką zwykłą folię 5mx8cm za 45zł.. ale to może jakaś mało profesionalna..okleiłem na razie termos żeby się w koszyku nie rysował i w jednym rowerze miejsca gdzie rzepy od torby opinają ramę bo torba jak ciężka czasem to by lakier wycierała.. Paweł ma ładny rower to i folie kupił ładną i wypasioną... każdy wie jak boli pierwsza rysa na rowerze, samochodzie, narcie... potem już lecii3 punkty
-
Cześć Ja jedno wiem Marek (trochę a propos tych wiertarek): We wszystkich działaniach amatorskich sprzęt jest elementem właściwie pomijalnym, zaczyna mieć znaczenie w ściganiu, ewidentnie natomiast amatorski przerost sprzętowy jest odwrotnie proporcjonalny do możliwości i umiejętności. Dzielenie i antagonizowanie pewnych pokrewnych grup jak narciarzy i deskarzy czy rowerzystów MTB i szosowców albo to co pisałeś o motocyklistach to działania charakterystyczne dla grup snobów, którzy w ten sposób chcą wykazać swoją wyższość w imię... nie wiadomo czego. Po prostu są ludzie, którzy lubią dzielić i koniec. Ja jeździłem na rowerze z szosowcami (normalnymi), którzy potrafili 80km jechać wolniej żebym nie odstawał. Na nartach często jeździłem z deskarzami bo byli po prostu fajni. W latach 90 braliśmy udział z Rybelkiem nie raz w zlotach motocyklowych bo jako heavy metalowiec miałem tam sporo kumpli choć sam jeździłem samochodem i nikt tam mnie puszkarzem nie nazwał. Jak ktoś miał kiedyś jakieś żale to dostał w ryj wcześniej od swoich, nim się zorientowałem, bo takie są zasady, że gość jest święty. Motocykle były przeróżne i nikt na to uwagi nie zwracał bo nikt się wtedy tak nie sadził. Pozdro serdeczne3 punkty
-
3 punkty
-
Cześć To jest standard Marek. Przykro to mówić ale ludzi poruszających na rowerach (celowo nie piszę rowerzystów) postrzegam jako najmniej zdyscyplinowaną, najmniej myślącą, najmniej empatyczną grupę użytkowników dróg. Jeżdżę na rowerze dużo ale najczęściej (dojazdy do pracy, mam 28 km w jedną stronę) po mieście i wiem co piszę. Słynna i wielokrotnie poruszana przeze mnie, nawet tutaj, jazda na czerwonym to tylko bijący w oczy symbol. Pozdro3 punkty
-
Rowerzyści też nie lepsi.. jest koło mojego domu ścieżka rowerowa idąca po wale .. ścieżka jest przedzielona odcinkiem normalnej gminnej drogi -czyli jedziesz ścieżką - wjeżdżasz na drogę i za 100m na ścieżkę... są znaki i malowania na asfalcie (wyraźne bo ścieżka nowa)- pomimo to 99% rowerzystów wczoraj jeździło w trybie "świętej krowy".... no przecież pewnie z 50% z nich to kierowcy... łeb mały jacy ludzie durni3 punkty
-
Możliwe, choć mało pradopodobne. Tam jest ograniczenie do 50 km/h, ale faktycznie większość jeździ niestety szybciej. Niektórzy dużo szybciej. Kilka lat temu zginęła tu dziewczyna najechana na chodniku przez pędzący samochód. Była na spacerze z chłopakiem, planowali ślub. Do dziś przypomina o tym mała przydrożna kapliczka ze zdjęciem dziewczyny i napisem, który łamie serce i brzmi mnie więcej tak: "Szalony kierowco, zabrałeś mi życie, zabrałeś mi wszystko." A kończąc ten smutny wątek. Gdy czytasz lub słyszysz o wypadku gdzieś tam robi ci się przykro, ale gdy widzisz naocznie skutki takiego wypadku, rozwalony, leżący na ziemi motocykl, pokiereszowany przód samochodu w uścisku z motocyklem, porzucone kaski, plastikowe fragment osłon, jakieś drobne elementy rozrzucone dookoła to przez kilka dni nie możesz pozbyć się tego widoku z głowy. I świadomości jak niewiele trzeba by...3 punkty
-
2 punkty
