Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 07.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Powiosłowane późnym popołudniem, a w nagrodę lane Swijany z widokiem na Skrzyczne.
    7 punktów
  2. Dzisiejsze leniwe popołudnie 🙂
    6 punktów
  3. To pytajcie swoje Panie, bo tu oprócz mnie i Reni, aktywnych Pań chyba nie ma. Dzika, dająca po oczach pomarańcza to kolor ostrzegawczy, dla mnie ideolo - "uwaga śledzie, bo becia jedzie!" 😉
    6 punktów
  4. Cześć Po ostatnim zlocie padł pomysł, żeby skombinować coś z logo forum. Mamy już ów logo w graficznych formatach, ale nikt nie zaproponował gdzie i jak to logo umieścić https://www.skiforum.pl/topic/76721-szosty-zlot-twardzielek-i-twardzieli-2026/page/16/ Tak się trochę nudziłam i rzucam swoją propozycję Myślę, że to powinno być coś widocznego, co nas wyróżni, określi i nazwie, i czym możemy się pochwalić, i trochę dla śmiechu też. Ruszam temat, bo jakakolwiek aktywność organizacyjna idzie nam jak krew z nosa... może zdążymy cokolwiek ustalić? łącznie z terminem zlotu?
    5 punktów
  5. 4 punkty
  6. Zapraszamy na kolejną, jesienną edycję warsztatów "na 2 imadła". To praktyczne, 4-godzinne spotkanie, będące "must have" dla każdego, kto chce nauczyć się samodzielnie przygotowywać swój sprzęt. Nie jest to pogadanka o rodzajach śniegu, typach struktury czy obróbce stali. Stawiamy na czystą praktykę. Kursanci (nawet ci, którzy nie mieli z serwisem nic wspólnego) zyskują umiejętność prawidłowego, ale też ergonomicznego ostrzenia i smarowania nart. Pracujemy nad niuansami: chwytem, dociskiem, balansem, pracą nóg i ustawieniem ciała. A przede wszystkim nad skutecznością i ergonomią pracy z krawędziami i ślizgami. Partnerem warsztatów jest sklep Remsport. Najbliższe daty: 8 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 9 września (środa), g. 17:00 – 21:00 10 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 15 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 16 września (środa), g. 17:00 – 21:00 17 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 29 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 30 września (środa), g. 17:00 – 21:00 31 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 Warsztaty odbędą się w serwisie Ski Spa w Warszawie. Więcej (opis warsztatów + rezerwacja miejsca tutaj: 👉 www.skispa.pl - warsztaty serwisowe
    4 punkty
  7. Cześć No Katarzyna Niewiadoma pokazała nieprawdopodobną klasę. Potwierdza, że jest najwybitniejszym kolarzem szosowym w historii Polski. Pozdro
    4 punkty
  8. Teraz są różne patenty, opony antyprzebiciowe, zalewanie mleczkiem. Ale ja stary stosuję stare, proste i pewne metody. W obu rowerach (MTB, cross) wożę przyczepioną małą sakiewkę za siodełkiem z imbusami i zapasową dętką oraz małą pompkę przytroczoną do ramy. Np. w MTB wygląda to tak:
    4 punkty
  9. VdS: początek to strona https://www.ski.it/en oraz mapa ON: - Wykaz wyciągów: https://www.ski.it/en/info-live/lift-status - Wykaz tras: https://www.ski.it/en/info-live/slopes - Noclegi: polecam blisko dolnych stacji, żeby dojść z buta max 200m do stacji. Taniej jest w Folgarida oraz Marilleva. Drogo w Madonna, chociaż jak dobrze poszukać, to można znaleść perełki. Zależy czy poszukiwany jest hotel/apartament/prywatne mieszkanie. Można zamieszkać też z 20km od ON, tylko że codziennie trzeba dojeżdżać autem i płacić za miejsce na parkingu. - Jedzenie. Niezliczone ilości knajp, restauracji. Dla każdego coś miłego. Króluje oczywiście włoskie żarcie. - Sklepy. Polecam sieć Coop. Tanio, dobry wybór. Regularnie tam kupuję, ceny porównywalne lub niższe jak w PL. - Bary w ON: - Folgarida, Bar Pinoteca. super wyposażony, duży, z extra widokami. moje Panie były tam stałymi klientkami. Przy wyjściu z gondoli Folgarida 1, dostęp z wyjścia gondoli Belvedere 2. Oraz oczywiście jadąc na nartach w kierunku Folgaridy, trasa 34 oraz 6. - Madonna. Monte Spinale, Bar Ristorante Chalet Fiat. Oprócz typowej knajpy, dostępne budy z fast food/browarami. Główna zaleta to apres ski po godzinie 14: tu polecam 5 sekundę nagrania 😁 - Madonna. Przy końcu gondoli Groste. Bar Rifugio Stoppani. Leci dużo dobrej muzy, chill, dużo słońca i bajeczne widoki. - Trasy: Generalnie Włosi mają dar, że przy temperaturze + 10-13 st C, trasy w miarę się trzymają. Robią się oczywiście odsypy, ale nie na pół chłopa wysoko, jak to w PL. Jeździłem w VdS w 01.2025 oraz 02.2026 i trafiałem na takie właśnie temperatury w piku, rano było chłodniej, do 0 st C. Dla każdego coś miłego: Można tłuc kilometry, zjeżdżając niebieskimi trasami 60+66, do przejechania na raz w Madonnie z gondoli Groste, całkowita długość 8 080m. Z jednym minusem, pod koniec trzeba kijkować oraz podchodzić paręnaście metrów. Można wyszaleć się na pustej i długiej niebieskiej trasie nr 29 w Marileva, dokąd prowadzi pusta przeważnie kanapa nr 13 Ometto. Można wyżywać się na czerwonych, szerokich trasach w Madonnie, moje ulubione 61,73. Można sprawdzić swoją technikę po godzinie 10 na trasie nr...10. To jest jedyny łącznik między Folgarida/Marileva a Madonną. Łącznik z ekspozycją na południe, dużym ruchem narciarzy i sporymi odsypami. Sama trasa nr 10 to 2 000m: Można rzucić rękawicę czarnym trasom: - pusta, zacieniona, mimo temp +13st było na niej twardo. Trasa nr 1 w Folgarida. Długość 1 850m, vertical drop 555m: Trasa z wypłaszczeniem na koniec, gdzie @Marcos73 wykręcił +110km/godz jeśli mnie pamięć nie myli. Szczerze, to miałem cykora pójść tam pełnym piecem. Trasa nr 5. Trasa Little Grizzly, nr 37 w Folgarida.Marileva. Parametry mogą być mylące, 810m długości i veritcal drop tylko 250m. Ale: max nachylenie 70% na pierwszych około 200-300m robi robotę: No i creme de la creme. Madonna. Trasa nr 70, Spinale Direttissima. 2 400m długości, vertical drop 585m. Sekwencja płaskich odcinków i ostrych ścianek. Najlepsze jest na końcu trasy, ostatnie 300m? ma nachylenie 70%: Podsumowując: w VdS dla każdego coś miłego.
    3 punkty
  10. Tu przejazd zapoznawczy z Leogang w Austrii - przedostatni zjazd tego dnia, zmęczenie z dnia i kilku wcześniejszych dni. Na spokojnie, ale i tak gleba na jednym nawrocie - prędkość zero, wredny korzeń 😉 i błoto
    3 punkty
  11. Mój sezon w Austrii trwa cały rok 😁
    3 punkty
  12. Opiszę mój (nasz fart w niefarcie). 🙂 Wybraliśmy się z żoną rowerami do Ojcowa a ściśle do pobliskiej Doliny Prądnika. Ok. 20 km od Krakowa. Wtedy, a było to jakiś 16-17 lat temu, z Krakowa można było tam dojechać fajną terenową ścieżką, którą dziś "zabiła" cywilizacja. Prócz nas, też rowerami, niezależnie od nas wybrał się syn wraz z niedawno poznaną dziewczyną. Przyjechała aż z Gdańska. Pożyczyliśmy jej stary rower żony i oni też pojechali do Ojcowa. Tam spotkaliśmy się i... okazało się, że tylna dętka w rowerze dziewczyny padła. Pompkę mieliśmy, ale ani zapasowej dętki ani łatek. Co robić, jak wrócić te ponad 20 km? I wtedy przyszły teść, czyli ja, bo dziewczyna wkrótce zostnie żoną syna, wpadł na genialy pomysł. Wyjąłem uszkodzona dętkę, napchałem do opony trawy, poupychałem jej ile i gdzie się dało i voila. Dziewczyna wróciła do Krakowa bez wiekszych przeszkód. I pomyślałem sobie, że, kto wie, to może mój pomysł i jego świetna realizacja 🙂 sprawiły, że dziewczyna zdecydowała się dalsza znajomość z synem. 🙂 Skoro ma takiego ojca to może on sam też dobrze rokuje - pomyślała sobie. 🙂
    3 punkty
  13. Mnie też się tak wydaje. Natomiast znam Beatę....nie spieprzy tematu.
    3 punkty
  14. No i cyk, mam już rezerwację na tydzień w Madonnie w czasie ferii wielkopolskich. Hotel ski in, ski out.
    3 punkty
  15. Pozdrów Zbyszka, niech wraca, jak nie ma na bilet, to stawiam 😉
    3 punkty
  16. A zatem czas działać filc w gotowości, sznurki, namioty z krzeseł i stołu, i kocyk - do ciągania. Teraz muszę sobie skombinować narty z kartonu i zaczynamy. Myślę, że o ile pozwoli sobie przymocować narty do butów, to szykuje się zabawna jesień. Macie jeszcze jakieś inne pomysły na domową indoktrynację? Filmiki z babcią w roli głównej i innymi dziećmi już wdrożyłam .
    3 punkty
  17. Ostatnio żona złapała gumę pod Czantorią. Oczywiscie moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina 😅 Na moje szczęście sklep rowerowy był w pobliżu. Teraz wożę 3 dętki do wszystkich rowerow i zestaw naprawczy w razie W. Lepiej wozić w plecaku niż się narażać małżonce.
    3 punkty
  18. Rower pojedzie każdy (MTB), nie każde hamulce zatrzymają, nie każdy kierowca pozostanie na rowerze. Tak mi podpowiada wieloletnie doświadczenie w jeżdżeniu po czymś takim.
    2 punkty
  19. Skiforum logo jest niebieskie to najbardziej widoczne będzie na jasnym czyt. białym, jak chcecie oczoj**** to takie odblaskowe żółto-zielone (jak kamizelki samochodowe).
    2 punkty
  20. Ja byłem wtedy w Austrii w masywie Hoher Goll, i też powiem szczerze, że zrobiło to na mnie wrażenie, podobnie jak u Ciebie chmury się rozeszły, wiatr ucichł, zwierzęta także, wszyscy zdziwieni tymm co się dzieje. pozdro
    2 punkty
  21. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak ma być cena/lokalizacja/jakość to niestety trzeba wcześniej rezerwować. A jak ktoś ma gruby portfel to może jeździć na pogodę 🙂 Choć zawsze raczej bardziej ilość osób i kolejki przy stokach mnie zniechęcają niż słaba pogoda. No skrobnij coś na luzie bo jestem ciekaw Twojego zdania. O to się raczej nie martwię, bo jak wcześniej napisałem - i tak wszystkiego nie zjeździmy nawet jeśli wszystko będzie otwarte. Bardziej mam cichą nadzieję że oprócz ekipy Tereski jeszcze ktoś znajomy dojedzie 😉 Pozdro
    2 punkty
  22. Na wakacje letnie jeździmy do ITA od 10 lat. Słońce, pizza, plaża, browary i życie jest piękne. Bylismy raz na lodowcu Stubaj w AUT w 2009? roku, pizgalo tam złem niemiłosiernie, wiało i temp na wysokości prawie 3 tys m n.p.m. to -24 st C. Wiec od trzech lat uderzamy do ITA na narty.
    2 punkty
  23. 2 punkty
  24. Poprzedni hotel: Armon Greenblu / Folgarida: - wewnętrzny parking - narciarnia - strefa SPA ok 250m od dolnej stacji gondoli 1 Folgarida Nowy: Hotel Montana / Madonna - wewnętrzny parking - narciarnia - strefa SPA - ok 20m od niebieskiej trasy nr 85, możliwy dojazd do hotelu na nartach. Blisko gondola 31 Pradalago, kanapa 56 Miramonti, gondola 55 Laghi
    2 punkty
  25. 46 - świetna trasa, zwłaszcza przed południem kiedy nikogo tam nie ma bo wszyscy cisną na Madonnę 😁 jak nie ma kolejki (jeszcze) do Genziany (wyciąg nr 35) to warto się przejechać. P.S. Będziesz musiał nią wracać z Madonny do Folgaridy bo to jedyne połączenie - popołudniu jest po prostu jedna szeroka ściana z odsypami, nic spektakularnego.
    2 punkty
  26. byłem 2x. zjeżdziłem do tej pory ok 60% ON, więc mam jeszcze zaległości. trasy: - czerwona 46 nie polecam, tam umarły moje Kastle 😁 - dobra czarna Little Grizzly oraz Spinale Direttissima, o długości 2400m i najbardziej zacnym ostatnim odcinku -> nachylenie 70% - bajkowe widoki - możliwość płużenia: no i imprezy na 2100m npm:
    2 punkty
  27. Ze stron w dziwnych językach już wolę tą https://www.wintersport.nl/weblog/27/02/2026/drukke-en-rustige-weken-wintersportseizoen-20262027
    2 punkty
  28. ..odczytałem że "stal musi być konsekrowana": - wszelki duch.. Wiesiek na słońce zbyt dużo wystawion .. pomyślałem..;)
    2 punkty
  29. Rozbudowany artykuł kiedy są ferie i dni świąteczne w poszczególnych krajach. Można chyba w każdej przeglądarce wyświetlić sobie lekko niedoskonałe tłumaczenie, tutaj próbka:
    2 punkty
  30. Mnie kiedyś w górach pękła sztyca - wbrew pozorom to jest jednak duży problem (z jazdą). I kiedy z nietęgą miną wyciągnąłem tel a Google wskazał, że w Lądku Zdrój do którego właśnie zjeżdżałem jest sklep rowerowy to pomyślałem sobie, że chyba mam farta. I faktycznie sztyca była - cały problem zajął mi 15 min. Innym razem połamałem hak ale na szczęście blisko było do przełęczy z której miałem 10 km zjazd. Parę razy coś tam musiałem pchać ale to był pikuś. Wylądowałem na stacji kolejowej w Piechowicach a pociąg miałem za pół godziny. Czyli fart (w niefarcie) to dobra sprawa. Ale lepiej być przygotowanym. Ja mam schizę i biorę zawsze dwie dętki (i nawet łatki jakby trzeba było jeszcze kleić).
    2 punkty
  31. Cześć. Jest tak jak piszesz. Podobnym do Litwy przypadkiem jest Łotwa. Lubię jeździć i na Litwę i na Łotwę. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę co, w tak podobnym topograficznie jak Suwalszczyzna krajobrazie, różni te 3 kraje. Ostatnio po powrotnym przekroczeniu granicy zadałem sobie pytanie: jaka jest największa różnica krajobrazowa?. Trwało parę chwil zanim się zorientowałem - w Polsce widać różne uprawy, zwierzęta są na pastwiskach, rolnicy i ich maszyny są na polach. Na Litwie oraz Łotwie jest odwrotnie, tam głównie widać nieużytki. Wieś litewska jest wyludniona i wygląda jak drewniany skansen. Pozdrowienia.
    2 punkty
  32. Ja mam przypiętą dętkę i pompkę do roweru na stałe. Nie da się zapomnieć. Ale faktycznie Mitek słusznie prawi. Warto tę dętkę sprawdzić co jakiś czas. Te moje mają już kilka lat i po prawdzie nie wiem czy jeszcze są sprawne. Niefart i mnie może się zdarzyć. Np. gdy dwukrotnie złapię gume na jednej wycieczce. Albo, co niestety mi sie przydarzyło, rozleci się opona. Albo pęknie szprycha. Cięzko się jedzie bez nawet jednej szprychy. A i z wymianą nie jest łatwo. Właśnie wymieniłem jedną w kole wnuczki. Aby odkręcić kasetę trzeba było umieścic koło z odpowiednią nakładką w solidnym imadle i naprawdę przyłożyć sie do odkręcenia.
    2 punkty
  33. Cześć Liwiec - jaz na końcu Węgrowa, potrójny próg pod betonową kładką, tuż za widokiem mleczarni. Zawsze mam obawę że woda kryje tam stalowy zębaty grzebień - mogę się mylić. Nida - wspomniany próg do druga na Nidzie budowla hydrotechniczna wymagająca obnoszenia. Znajduje się tuż przed wsią Motkowice. Pierwszą jest położona niewiele wcześniej mała elektrownia wodna - tę obnosiliśmy. Pozdro.
    2 punkty
  34. Też tak myślę 🙃
    2 punkty
  35. Cześć Takie wyposażenie ma każdy Andrzeju, no każdy kto jeździ kawałek dalej ale warto dodać, że dętkę w sakiewce należy wymieniać na nową minimum raz w roku. Paweł też pewnie ma tylko coś zmieniał w rowerze i wyjechał na testy - miałem dokładnie taki sam przypadek ale na szczęście guma złapana w mieście praktycznie obok stacji benzynowej a tam pracował gość - rowerzysta, który miał łatki. Czasami trzeba mieć farta. Pozdro serdeczne
    2 punkty
  36. Dokładnie. A efekt może być już tylko zależny od fotografa i sprzętu... Przypadkowe foto z jez Drùżno. Oglądać na dużym ekranie.
    2 punkty
  37. Jak pisałem, jestem nad morzem w jego środkowej części wybrzeża. W całym kraju upał a tu... prawie zimno. 21-22 stopni, choć dziś 26. Ale ja nie o tym. Mnóstwo tu rowerów, dorośli, dzieci. W dojeździe na plażę, ale też na wielu szlakach rowerowych. Elektryków niewiele, bo one tu nie mają sensu. Płasko, niewielkie podjazdy od czasu do czasu. Te nieliczne elektryki widze u starszych, niedołężnych ludzi. Oczywiście są wyjątki. Krótki rowerowy przejazd plażowy. Analogiem. 🙂
    2 punkty
  38. A ja byłem przekonany, że z zawodu jesteś dyrektorem...🤔
    1 punkt
  39. Byłeś kierowcą autokaru na wyjazdach czy po prostu opiekunem? Czy jedno i drugie?😄
    1 punkt
  40. Na pewno cena w grudniu i ilość słońca przez cały rok, ale i narciarsko też jest dobrze Ja byłem z 10 lat temu w grudniu, trafiłem akurat bardzo słabo śniegowo, nie było połączenia między ośrodkami a tras otwartych może 40-50%, 3-4 lata temu w styczniu, 6 dni lampy, wszystko otwarte.
    1 punkt
  41. Seba jak miał koszulkę 🤔 chyba głowę na plecach a skiforum małym drukiem na sercu - ktoś pamięta bo ja to tak kojarzę , hmm A tak na marginesie ktoś robi te koszulki ? Bo ja M z chęcią bym przytulił 😜
    1 punkt
  42. dlatego Lodowiec Góra Kamieńsk jest OK, bo zapewnia właśnie te dwie rozrywki.
    1 punkt
  43. czyli jak lubimy jeździć pługiem i balować to ośrodek jest znakomity🤣
    1 punkt
  44. Pozdrów człowieka ode mnie jak spotkasz next time.. 😉 ... a rower taki złoty a skromny - wagowo mnie zaskoczył... niewiele waży jak na elektryka.
    1 punkt
  45. Cześć. - na kadrach z filmu to nie ja a kolega - ja też spłynąłem ale się nie nagrało Niemniej wielkie dzięki za uznanie. Czasem chcąc spłynąć coś mniej groźnego wygrywa obawa że woda skrywa coś bardzo zdradliwego. Ostatnio, na dobrze znanym ci Liwcu, kolejny raz zrezygnowałem ze spłynięcia jazu na końcu Węgrowa. Przeważyła obawa o prawdopodobny, ukryty stalowy grzebień. W zamian spłynąłem zaporę w Kalinowcu. Pozdrawiam.
    1 punkt
  46. 1 punkt
  47. Słowo raub to po niemiecku rabunek i tak się u nas mówiło na wizytę u sąsiada 😜, moje córki niechętnie mówią gwarą tak że chyba na mnie się to skończy 😕ale mam tajny plan, w lipcu mam zostać dziadkiem i mam mocne postanowienie nauczyć wnuka naszyj godki żeby gwara przetrwała 😁
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...