Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 18.06.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Pozdrowienia z pięknych okoliczności przyrody szwajcarskiej. P.S. Jedna bateria wyjechana do 0 (pierwszy raz, a naładowana była 93% na starcie; moja na końcu 40% ale bardziej oszczędnie gospodarowałam energią i jestem lżejsza).10 punktów
-
4 punkty
-
Cze Pojeżdżone? Ja pojechałem w piątek w Beskidy, ale wyjazd z Krakowa to kurwa dramat. Niby 120 km mam oto 2,5h jazdy z czego chyba z 1h to wyjazd z miasta. Później to jakoś idzie. Wyjechałem o 15.00 a na miejscu byłem o 17.30. Szybko skosiłem i wymieniłem regulator ciśnienia wody w przyczepie, bo się rozleciał i mega się z niego lało. Przy okazji wywiozłem elektryczny czołg w góry, wlazł do samochodu bez problemu. Rano w sobotę miałem trochę czasu, bo rodzinka dumała w Krakowie czy jechać, w Beskidach lampa, a w Krakowie ulewa. Na szybko pętla jakaś z netu ściągnięta 30km i 600m przewyższenia, bo planowanie trasy na komórce jest niemożliwe, a kompa nie miałem. Taka na 2h. To a'propos elektryka w góry. Początek ścieżka rowerowa parę km na rozgrzewkę, rano przyjemnie bo noc była chłodna. W sumie w lesie temperatura bardzo ok. Jak już wjechałem na podjazd, to rzekłbym stromo dość, nawet w chuj stromo. Ale w sumie na eco da rade wszystko podjechać, chociaż bardzo ciężko, na analogu byłoby wleczone. W Krakowie to mam podjazdy ale dużo bardziej łagodne i zdecydowanie krótsze. W lesie zero ludzi. Spotkałem tylko 1 na rowerze (e-bike enduro, chyba jeździł jakieś single lokalne, bo ujebany i w pełnym rynsztunku) i 2 pieszych na szlaku. Wleczone było, bo się wjebałem na pieszy szlak. Połowę wyjechałem, a połowy już nie. Stromo, wąsko i klasyczna "rąbanka beskidzka", głazy poprzeplatane z korzeniami, schody i jak nie wybierałem trasy, to zawsze chujowo. Brakło umiejętności podjeżdżania stopni następujących jeden po drugim. Trudno było potem wystartować. Także wleczone było, w sumie to "walk" dobrze ze był, ale i tak się ujebałem mocno. Góra super i nawet singiel się trafił, bo szczytami, zjazd początkowo bardzo stromy, wiec na hamulcu, potem praktycznie do końca bez pedałowania zjechałem ale to już asfaltem. Zajęło mi to 2h całość. Przy okazji budowy S-ki sporo fajnych technicznych dróg o świetnej nawierzchni. Natomiast fragment miałem z takimi przetokami dla wody w poprzek drogi, o ile były drewniane to ok, ale pare było z C-ownika i to takiego dużego, ze miałem obawy po nich przejeżdżać, czy nie pierdolnę jak mnie przytrzyma przez kierę 😉 . Bateria - prawie nic nie zużyłem, 1 kreskę z pięciu. Nie wiem czy też była w 100% naładowana. Na mecie komputer pokazał mi jakiś pojebany zasięg, ale chyba był to efekt końcowego zjazdu i jazdy z prędkością pow. 30km/h praktycznie na 5 ostatnich km. Zobaczę w przyszłym tyg. jak ten słabszy silnik i ja poradzimy sobie na tej trasie. Czy eko wystarczy na podjazdach. Ma dojechać do mnie środa/czwartek. pozdro3 punkty
-
Szybkie mówię: sprawdzam na Ski Arenie. Z daleka FIS pięknie prezentuje się na zielono, kolejka do Puchatka jak w sezonie zimowym. Ratraki schowane do hangarów, na zewnątrz stoją armatki. Karkonosz Express uśpiony, czeka na opady śniegu.3 punkty
-
Za każdym razem jak sprzedawałem rower enduro - pojawil się zawsze pacjent który pytał -panie, a jaka waga roweru ?😎 bawiło mnie to zawsze. Odrazu widzę że fachura. Kolejny gość który szuka utraty wagi na siodeleczku karbonowym, korbach, obręczach itd. A to rower do tłuczenia głównie w dół. Ktoś kto jest w temacie wystarczy że rzuci okiem na osprzęt i wie jaka waga. Google też nie boli. Mój analog endurak zawsze ważył w ch…. Myślę że 17-18kg. Ciężkie opony, amory itd. Nie oszczędzam na wadze bo to zawsze odwdzięczy się w dół. A podjazdy? Rychlebske stezky np. Niech ktos przyjedzie i spróbuje. Zakaz ebike jak coś do 55 roku życia 😉 a ja tam zawsze endurakami wjeżdżałem i nigdy nie myślałem żeby zgubić parę gram. Natomiast co do ebike. Co za różnica czy plastik czy alu? Co za różnica 1kg w tę czy wewte czy nawet 2kg? Jak masz ebike który ma 85 niuta to waga roweru 23-26kg to nic. Ebike sam nie jedzie, wspomaga 🙂 więc jakieś oszczędzania w ebike na wadze to trochę śmieszne 😉 Marcos - dobry wybór podjąłeś. 60niuta ogarnie wsio, a w dół będzie leciał jak anal. Jeździć i jeździć 😎3 punkty
-
2 punkty
-
Myślę, że gość pokroju tego inwestora ma lepsze pomysły na marketing. Narciarze w Polsce to ok. 4 miliony. Można przyjąć, że połowa z tego to nasi 🙂 a połowa pisiory 🙂 czyli gada do 2 milionów. To słabizna. Gdyby jednoznacznie spolaryzował się na pisiory albo platformersów to natychmiast łyka blisko 18 milionów. Mam nadzieję, że hala powstanie i zgarniemy sporą część rynku zawodniczych treningów letnich. Przy okazji i my pojeździmy a letnie spotkanie forumowiczów stanie się tradycją czego Wam i sobie życzę.2 punkty
-
Nie pamiętam a jak zignorowałem to przepraszam. Trudno jednoznacznie taki wiek okreslić. Z praktyki znam przypadki 4-5 latków którzy byli w stanie zapętlić dzień a rodzice tylko herbatę donosili a po przeciwnej stronie ogarnietych sportowo nastolatków którym szło jak krew z nosa. Moim zdaniem nic na siłę a uśredniając uważam że 6-7 to wiek optymalny. dzieciaki szybko chwytają, szybko sią adoptują i szybko się nudzą na ośrodkach jednotrasowych. Kijki zaraz po pionizacji.2 punkty
-
Cześć Wiesz historia tego regionu jest tak skomplikowana... Ja bym nie wiedział. Zresztą nie jest to dla mnie specjalnie ważne. Każdy może reprezentować kraj jaki chce pod warunkiem, że spełni odpowiednie usankcjonowane prawem czy innymi przepisami kryteria. Zresztą kwestie, o których piszesz są raczej związane z postępem cywilizacyjnym i rozwojem ludzkości jako takiej i nie postrzegam ich jako negatywne czy pozytywne tylko naturalne. Dopóki regulacja nie jest religia, polityka czy narodowość ( w sensie nie współgrającym z naturalnymi procesami mieszania się) wszystko jest Ok. To wszelkie sztuczne regulacje są czymś takim jak gospodarka planowa za komuny - anachronizm. Pozdro serdeczne2 punkty
-
Tu już Miecio Ci wytłumaczył wyżej. Wiesz dzisiejsza piłka czy to narodowa czy klubowa to temat rzeka . Weźmy taką ekstraklasę Polska gdzie większość w niej jak ostatnio sobie czytałem to nazwiska z trzeciej ligi brazylijskiej 🤷♂️ Kolega Grimson wrzucił zdjęcie kiedyś i dziś reprezentacji Francji która świetnie oddaje czym dziś jest dla wielu reprezentacja-zlepkiem przybyszów oczywiście świetnie grających . Tu można wskazać też obecną drużynę Maroka gdzie większość to urodzeni we Francji Belgii i Holandii nawet trener to Belg 🤷♂️ tu wychowani wykształceni i tu zainwestowano w nich pieniądze żeby mogli się rozwijać ale nie zmieścili się do składu a mając drugi czy trzeci paszport łatwo dziś znaleźć dla siebie miejsce czyli gdybyśmy podeszli do tematu że grają tylko rodowici bez dzieci imigrantów czy kolonizacji dawnej to ta piłka narodowa wyglądałaby zupełnie inaczej . Taki syn Zizu o którym też wcześniej wspomniałeś nie załapał się do kadry francuskiej to wybrał Algierię po tacie który ma tyle wspólnego z tamta federacja piłkarska co ja z bycia rodowitym Belgiem . Taka Szwajcaria nie miała by prawa bytu na mistrzostwach chociażby . Za wzór z Europy można wskazać tylko Chorwację która od lat gra swoim narodowym składem bez dodatków z zewnątrz . I gdyby tak było jak kiedyś z 20 lat temu jeszcze że tylko trzech może dodatkowo to ta Polska reprezentacja w ogólnym byłaby wysoko ( choć turniejowo od lat gramy słabo ) . Niestety jest jak jest . A takie drużyny jak Haiti , Kuwejt jakies Curaçao to jak w europejskich mistrzostwach Luksemburg Malta czy Lichtenstein bez jaj 🤦♂️2 punkty
-
2 punkty
-
I to jest fantastyczny challenge dla osób jadących w grupie. Kto dojedzie na koniec z bardziej naładowaną baterią ten wygrywa 🙂 Gratulacje! (40% nie robi tylko waga, ale nóżki 😉 )2 punkty
-
https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/1258162/andrzej-bargiel-juz-w-bazie-pod-nanga-parbat-szykuje-sie-do-kolejnego-wyzwania2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ja też zbieram. 🙂 Każde moje zejście do wioski to 2-3 kaucjowane butelki lub puszki znalezione po drodze. Głupie te ludzie czy co, że wyrzucają?2 punkty
-
2 punkty
-
Przecież napisałem, że tak się kreujesz, a jak jest naprawdę to nie mam pojęcia, nie znam cię, ale doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że im ktoś głośniej krzyczy o wartościach czy zasadach, to tym bardziej ma je w głębokim poważaniu.2 punkty
-
Ty to powinieneś służyć za eksponat w Sevres jako wzór uczciwości. Tak przynajmniej starasz się kreować na forum.2 punkty
-
Cześć, też nie mam żadnego zespołu na tych mistrzostwach któremu kibicuję, natomiast lubię obejrzeć dobry mecz, gdzie drużyny grają z zaangażowaniem. pozdro2 punkty
-
W sumie ciekawe jaki procent rowerów jest sprzedawany w cenie katalogowej? Maras jak będziesz się chciał przerzucić na szosę to mam dla Ciebie polecenie... Rower szosowy Pinarello Dogma F, Dura-Ace, Black On Black Bike/RS pozdro2 punkty
-
No zaczęło się pierdolenie, takich ludzi jak Ty nie da się zmienić. Jak chcesz rower idealny, to są firmy co robią na zamówienie i zrobią jaki chcesz. Co bez bidonu i błotników nie da się jechać. Są rowery z błotnikami. Możesz taki kupić. Ja zabieram bidon jak go nie zapomnę. Pedały kupiłem takie, jak mi najlepiej siedzą, gripy i siodełka są zwykle bardzo dobre, mam 3 nowe rowery, a 4-ty jedzie i tez będzie ok, jestem o tym przekonany na 100%. To nie automotive, żebyś rower konfigurował. Są gotowe sety i tyle. Jak w USA samochody, idziesz i kupujesz to co stoi na placu, a stoją wszystkie możliwe modele. Masz 3-4 wersje wyposażenia i wybierasz kolor i wersje. Jednemu pasuje bidon na ramie, drugiemu na sztycy a trzeciemu butelka w plecaku, bo na ramie wozi pompę i sakwę. Jaki problem w sklepie wybrać pedały, koszyki i bidon, czy tez błotniki? Ja nie jeżdżę z błotnikami, musiałbym je wyjebać do śmieci. Dobieram na miejscu do roweru to co potrzebuję. Chcesz czekać 3 miesiące na rower, aż Ci go sklecą w fabryce? Bez odbioru.2 punkty
-
Jedynym naturalizowanym Chorwatem, którego kojarzę jest Eduardo da Silva. Grał na dość wysokim poziomie (Arsenal), ale fatalna kontuzja po faulu przeciwnika w Premier League chyba zatrzymała Jego rozwój. W roku 2018, pod koniec swojej kariery, zaliczył pobyt w Legii Warszawa...1 punkt
-
😂 dziś pewny to nie jestem 😉 pewnie młodzież już urodzona w różnych miejscach ale jeszcze jakiś czas temu poprzednie mistrzostwa czy jeszcze wcześniejsze Rosji oprócz jak dobrze pamiętam dwóch Bośniaków i chyba Rakitic który był urodzony w Szwajcarii to całość była rodowitych Chorwatów czyli mieścili się w tych starych zasadach że 3 może , przypominam że w PL mieliśmy Olisadebe a dziś nadal gra Cash czyli byśmy się zmieścili bo reszta to rodacy 😉 bo dziś to co się dzieje w pewnych reprezentacjach to lekka kpina ale jak można to można i nie wnikam . pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli musisz tłumaczyć żart to znaczy, że nie jest śmieszny. Ja mam bardzo duże poczucie humoru, ale przywoływać jednego z największych o ile nie największego zbrodniarza w dziejach ludzkości w kontekście święta futbolu, to co najmniej brak wyczucia.1 punkt
-
1 punkt
-
Generalnie warto myśleć nie tylko o sobie ale też o innych, zawsze popłaca 🙂 I odróżnia kierowców świadomych od manipulatorów kierownicy.1 punkt
-
Jest dużo ściemy w eko ale jest też dużo fajnych produktów. Trzeba po prostu w danej branży się trochę orientować żeby dobrze kupować. Np. sery, bardzo dużo jest fajnych wyrobów w cenach nieco wyższych niż biedronkowe. A ostatnio kupiłem polskie wino półsłodkie za 25zł i jest po prostu rewelacyjne, białe. Wszystkim smakowało na imprezie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z tego rozumowania twojego to każdy kto wybiera się do NL jedzie zioło zapalić lub skorzystać z usług czerwonej ulicy 🤷♂️ jakby nic innego nie było ciekawego 😏 oczywiście można i tak 👌1 punkt
-
Bardzo malo. Kiedy byly najlepsze warunki to bylem 2 miesiace w Wietnamie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Silnik ma słabe opinie i uważany jest za awaryjny. Stąd cena. Ponadto firma kończy działalność. Fauza oczywiście, producent silnika. pozdro1 punkt
-
Dobrze że nie zabierasz bo to nie jest borowik ceglastopory tylko borowik ponury po pół godzinie gotowania podobno jadalny. Dzisiaj też kilka dorodnych widziałem to jest ich czas.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie do końca. Jakość przenosi się do manufaktur. Akurat orientuję się w rynku kawowym. W tej branży są producenci masowi jak Phillips czy Siemens. A jest gro producentów o mniejszej skali którzy robią ekspresy i młynki solidne na długie lata. Ale za lepsze materiały trzeba zapłacić więcej. Np. firma Eureka (zatrudnia obecnie od 51 do 200 pracowników). Pewnie w rowerach też są manufaktury, którzy składają na najlepszych komponentach.1 punkt
-
Nic sie nie zmienilo. Zawsze zwracalem uwage na szczegoly. A tamte szrot sl byly zajebiste. Duzo lepsze od obecnych na jakich jezdze. Mimo ze nowsze i drozsze. Mysle tez ze nie rozumiecie o co mi chodzi. Nigdzie tu nie napisalem ze Marcos wzial grata i powinien kupic lepszy i .drozszy. Mnie drazni oszukiwanie sklepu i naciaganie rzeczywistosci.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No jechać się da hehe, ale dobrze wiemy, że taka maszyna w dzisiejszym świecie nie ma nic do powiedzenia w zestawieniu ja z obecnymi klockami. Widać, że chłopa trochę gniotło i bolało jak na tym jechał 😁😁1 punkt
-
No to weź medianę (bardzo często się tak robi) - dostaniesz 2 lata więcej!1 punkt
-
To miałeś szczęście mając takiego wujka. 🙂 Mnie, jak już pisałem wielokrotnie, w narciarstwo wprowadził ojciec i to od zjazdu z Kasprowego. 🙂 I bynajmniej nie był moim wzorcem a tym bardziej WZORCEM. W innych dziedzinach też nie był. Ojciec jeździł w pewnym sensie brzydko (technika kątowa), choć skutecznie. Taka jazda mi się nie podobała, zwłaszcza obserwując, że można jeździć dużo ładniej i jeszcze bardziej skutecznie. Myślę, że dla moich dzieci to ja do pewnego stopnia byłem narciarskim wzorcem bo jeździłem podobno ładnie i skutecznie. Ale wracjąc do mojego ojca. Nie był moim wzorcem, nawet wstydziłem się pewnych jego zachowań, ale po latach widzę, że bezwiednie, chcąc nie chcąc, przejąłem pewne jego cechy i elementy zachowania. Może to geny a może jednak ów niedoceniany w dzieciństwie wzorzec.1 punkt
-
Wracałem dziś samolotem z Frankfurtu do Wrocławia. Flightradar ładnie pokazywał, że jest duża szansa na przelot nad Karkonoszami przy słonecznej pogodzie. Dlatego zarezerwowałem wcześniej miejsce z prawej strony przy oknie, mając za główny cel sfocenie Szklarskiej Poręby. Sama trasa, już przy zniżaniu przed lądowaniem we Wrocku: Harrachov, widoczne skocznie: Spindlerovy Mlyn Śnieżne Kotły [Szklarska niestety po drugiej stronie samolotu]: Śnieżka Kopa Rzeczka1 punkt
