Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 08.07.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Apropo Czorsztyna:-) w ubiegły weekend udało się w końcu wyskoczyć gdzieś w górki. Baza była w Nowym Sączu. Dzień 1 to pętla Nowy Sącz - Krynica - Nowy Sącz. Pierwsze 16 km to nudna i ruchliwa droga do Boguszy. Po zjeździe z głównej zaczyna się bardzo fajna trasa i taka już jest do samej Krynicy. Trafia się kilka całkiem soczystych podjazdów z konkretnymi ściankami. Od Krynicy jest jeszcze 2 km remontowanej drogi do Tylicza, ale sam zjazd jest ok. Tylicz mijamy bokiem i drogą nad Muszynką przez Powroźnik (nota bene bardzo ładna cerkiew) docieramy do Muszyny. Od Muszyny jedziemy częściowo po trasie, którą przebyliśmy 3 lata wcześniej rozpoczynając nasza wycieczkę po Słowacji. Jest tak samo pięknie:-) Cała droga do mety to jazda wzdłuż Popradu, czasem ścieżką rowerową (trafia się też świetny kawałek szuterku) czasem lokalną zwykłą drogą, jest pięknie. I statsy 1 dnia Drugi dzień w planach mieliśmy trasę na północ od Nowego Sącza do Zakliczyna i z powrotem, ale sąsiad z którym wieczorem pogadaliśmy polecał Velo Czorsztyn, zwłaszcza że pogoda nie miała być idealna to i ludzi na niej nie powinno być dużo. Stąd szybka zmiana planów, rano wstajemy śniadanko, pakujemy się i samochodem podjeżdżamy do Szczawnicy. Udaje się zaparkować na bezpłatnym parkingu/zatoce. Szybko się ogarniamy i lecimy na trasę dookoła jeziora Czorsztyńskiego. Najpierw do Czerwonego Klasztoru fantastyczną drogą wzdłuż Dunajca, wiele razy o niej czytałem i zniechęcały mnie opisy o dużej liczbie ludzi. Dzisiaj jest praktycznie pusto. Później Velo Dunajec przez Sromowce Wyżne do Niedzicy, tam mały popas. Ludzi przybywa więc uciekamy stamtąd na trase wokół jeziora. Jest kilka twardych podjazdów, ale ludzi nie ma więc jest bardzo fajnie Jadąc z powrootem druga stroną jeziora łapie nas lekki deszczyk. Póxniej chwile odpoczywamy po solidnej ściance przed Czorsztynem i lecimy do samochodu ponownie przez ściezke nad Dunajcem W drodze powrotnej już trochę ludzi jest, ale jeszcze bez tragedii. Około 14:00 kończymy trasę i ruszamy w drogę powrotną do domu, udany weekend Statys 2 dnia9 punktów
-
Meczów dzisiaj nie ma ale emocje u mnie dzisiaj większe 😁 taki off dziadem byłem dziadkiem po raz pierwszy godzinę temu zostałem. Imię potomka Mikołaj od Mikoski 🤣🤣 żarcik taki a na poważnie od Mikołowa tak jak mój nick.7 punktów
-
6 punktów
-
Kilka widoczków z moich gór. Niesamowite chmurki. Na jednym ze zdjęć widać stare chaty, a ściśle - chatę i stodołę. Kiedyś tętniło tu życie i powiewały pieluchy na sznurkach. Dziś - jak widać. Znak czasu.5 punktów
-
W pełni zasłużone zwycięstwo Hiszpanii i najsłabszy mecz Francji na tych mistrzostwach.4 punkty
-
Marek zaczął, ja tak trochę w żartach tylko 😉 Mi lepiej nic nie pokazywać bo zaraz się nakręcam hehe No niby jest ale te narty siedzą w głowie, ciężko czymś zastąpić, nic nie poradzę 🙂 Trzymam za Was kciuki, żeby wszystko wiesz... było po Waszej myśli 💪 Zdróweczka 😉4 punkty
-
Nie Betty, jak tego nie zacznę, to nigdy nie zrobię. Ponadto koszty, terminowość i dostępność "fachowców" jest to temat rzeka. Będę pracował on-line (bo mogę), młody ma przerwę do października więc pomoże. Ile się będzie dało, to własnymi siłami zrobimy. Bez sprzętu nie da rady. Koparka moment się nauczę jeździć, bo widlakami potrafię wszelakimi, a to podobne jest. Jeśli się temu poświęcę, to musze być niezależny od nikogo. Nawet starego busa odpaliłem po 2-óch latach, przysłuży się na budowie. Życie miejskie już mnie nuży. Czas na zmiany. pozdro4 punkty
-
3 punkty
-
Ja wiem, ale sprawdzałem czy AI wie albo się dobrze domyśla. Najbliżej jest Gemini Pro, bo to właśnie jest uliczka ze Starego Sącza. Pięknie położone miasto/miasteczko w Beskidzie Sądeckim, blisko Nowego Sącza. A dlaczego wstawiłem to zdjęcie? Bo mnie ta uliczka ujęła a także w celu polecenia Starego Sącza do odwiedzenia. Naprawę warto. Nieduże, urokliwe, z niemałymi extra atrakcjami, np. otwartym 2-3 lata temu Leśnym Molo, malowniczymi uliczkami, charakterystycznymi domami z podwójnymi bramami wjazdowymi i... ofertą kulturalną. Właśnie byliśmy na koncercie muzyki barokowej w kościele Św. Elżbiety. w ramach Starosądeckiego festiwalu Muzyki Dawnej.3 punkty
-
😂 Jechałem obok dużej jednostki w której też jest olbrzymi poligon ale fakt wystawili złom za płot w szczere pole pod lasem 🤷♂️ …później trafiłem na starą kopalnię dziś już po rewitalizacji przekształconej w nowoczesne centra kultury, baseny, ścianki kardio i parki rowerowe . Majac gravelka więcej jeżdżę po dziwnych zadupiach zwiedzając okolice .3 punkty
-
Mocno dyskusyjne 🤔 z mojej perspektywy wręcz zaprezentowali swój poziom i nic więcej zdecydowanie bez WOW powiedziałbym że kalka Barcelony zresztą 5/11 to zawodnicy tego klubu . Z Francuzami będzie ciężko muszą wznieść się na max własnych możliwości co oczywiście przy ich mocnym kolektywie jest do zrobienia . Zapowiada się bardzo ciekawy półfinał choć przed turniejem widziałem te drużyny w finale . Co do Biegów hmm nie rozumie tego składu wyjściowego 🤷♂️ totalna presja na trenera i kończy się to jak widzieliśmy aczkolwiek pierwsza połowa zagrana bardzo solidnie w drugiej czegoś brakowało -moim zdaniem świeżości młodzieży względem gwiazd już przeszłości . Baze mają więc jestem ciekawy co dalej z tego wyniknie . Ćwierćfinał to i tak bardzo dobry rezultat. Jakos dziś szkoda mi ich 🤔 ale bez przesady oczywiście 😂 Adrian -Yamal to młoda gwiazdeczka której brakuje pokory bo została wyniesiona przez dziennikarzy do granic wysokości . Mnie osobiście wkurwia powiem brutalnie. Na tym turnieju jeszcze nic nie pokazał a w Barcelonie też ma tylko momenty zachwytu oczywiście potrafi bardzo dużo i jednym podaniem czy dobrą kiwka przy lini zrobi różnicę co zmienia wszystko na boisku . Pokory więcej pokory i może faktycznie będzie top światowej klasy piłkarzem w przyszłości bo póki co to jest glut któremu w głowie się przewraca . A wiem że za chwilę wejdą kolejni młodzi magicy że szkółki La Mesia także będzie konkurencja 😏3 punkty
-
Cześć Ja też oglądałem tylko pierwszą połowę, która była niestety mało ciekawa. Francją panowała niepodzielnie ale tak jakby nie chciało im się za bardzo przyspieszać. Mbappe to fenomen w sensie ruchowym. To jak szybko potrafi wykonać ruch ale przede wszystkim jak szybko go zatrzymać jest niesamowite. Nie przepadam za tym piłkarzem ale podziwiam szczerze. Zresztą wszyscy Francuzi maja papiery na granie. Maroko miało takie, bym powiedział przebłyski ale całościowo przegrało ten mecz już wychodząc na murawę i celnie to spuentował Tomek. Pokazuje na siebie palcem bo jest wyjątkowy i jedyny i dlaczego ma być pokorny i przed kim? Dla zasady, żeby malutcy nie czuli się aż tak bardzo gorsi i aby tak bardzo nie zazdrościli? To jest jeden z paru najlepszych piłkarzy na świecie i to głównie my - kibice postawiliśmy go na piedestale i legitymizujemy jego zachowania więc mieć do niego o to pretensje to raczej niezrozumienie sytuacji. Pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Liczyłem na ciekawszy mecz a Hiszpania rozłożyła ich na łopatki, żadnych sytuacji Francji zero emocji. Na plus to kompletnie niewidoczny sędzia i tak powinno być..2 punkty
-
E Viva Espania🥳 Aż mi żal, że bede w tym kraju dopiero za miesiąc. Ale zrobię na ich cześć przerwę na picie. 😁2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 h 40 min. Ze Szczawy do Starego Sącza. I całkiem ładna trasa. Najpierw do Kamienicy wzdłuż rzeki Kamienica, potem mniej ciekawie kilka km do Zabrzeży a dalej super trasa rowerowa wzdłuż Dunajca i kilka km spokojną drogą do Samego Sącza. Polecam. 🙂 Nawet w samym Starym Sączu poroblili ścieżki rowerowe.2 punkty
-
Proponuję latem zaliczyć Dolomity bo dla mnie są lepsze latem jak zimą. Turystyczno rowerowa wyprawa jeziora Komo,Garda i wszystko wokoło wrażenia niezapomniane. Nawet forumowi organizatorzy wyjazdów zimowych latem robią to samo tylko rowerowo, kto chce to podjeżdża a kto nie to zjeżdża bo startuje z góry. Dla mnie sto razy lepsza opcja niż picie piwa w zjebanym Lido tam też smakuje.2 punkty
-
Podobno łysy cały turniej ograł na PlayStation i teraz tylko do TV wrzucają...🥸 Pozdro Wariaty 😆2 punkty
-
Podobno łysy będzie finał gwizdał 😤jeszcze chwila i się okaże jak to sobie wydrukowali 😂2 punkty
-
2 punkty
-
no my zastanawialiśmy się czy gdzieś nie lecieć, ale w tym roku raczej w Polskę :) Szczególnie, ze w góry mamy blisko (jakies 2h autem tak więc nie ma dramatu).2 punkty
-
Dziś takie rodzynki zardzewiałe w polach znalazłem a takiego znaku jeszcze nie widziałem 😂 Wielozadaniowość i „wolność” gravela jest zajebista powiem szczerze. Jedziesz gdzie chcesz nie planując trasy. Bajka 👌2 punkty
-
Mitek, pokora u zawodnika powoduje chęć ciągłego doskonalenia swojego warsztatu, rozwijania swoich umiejętności, a w przypadku jej braku często gwiazda jakiegoś zawodnika gaśnie. Tak może, ale oczywiście nie musi być w przypadku Yamala. Sodówka łatwo uderza do głowy, szczególnie w młodym wieku. Sporo talentów się pogubiło. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Wiesz ja nie jestem trenerem więc nie mam pojęcia jakie są ustalenia tylko obserwatorem kanapowym ale widzę różnicę między zawodnikami którym się chce choć też są tego samego pokroju gwiazdami a dzieciakiem któremu wbito do głowy gwiazdorstwo i nic nie musi , rozkłada ręce , jakieś gestykulacje śmieszne zamiast po stracie zapierdalać I pomoc drużynie w pressingu, odbiorze itd ….Harry Kane Bellingham nawet Mbappe i wielu wielu innych można wymienić po stracie gnają po murawie dla dobra drużyny i właśnie tu robią olbrzymią różnicę względem Yamala który w tak młodym wieku i po 4 sezonach zachowuje się jak Wielki Messi . Pokory 😏 a świat pozaboiskowy to już odrębny temat i tu też więcej by mu się jej przydało 🤷♂️ Ide na rower póki skwaru brak a wieczorem niech wygra lepszy 👌2 punkty
-
Cześć Zaprezentowali swój poziom ale ten poziom jest taki, że to co jest zwykłym rzemiosłem dla 95% drużyn jest nieosiągalne a momenty przyspieszeń i niezwykle oryginalne gierki kombinacyjne na jeden kontakt mają absolutnie zajebiste. Olmo to naprawdę wyjątkowy piłkarz. Jamal to tylko jeden z elementów i choć próba gry przez niego jest momentami widoczna to fajnie, że on gra z drużyną - jak na takiego młodego chłopaka to dowód wielkiego talentu i piłkarskiej wizji. Wiesz ja normalnie piłki raczej nie śledzę, dlatego np. dla nie fajnie było zobaczyć znowu Williamsa, który - nie wiadomo dlaczego - jakoś jest w cieniu a jest przecież podobnej klasy talentem co Jamal. Zresztą myślę, że od wewnątrz to wygląda inaczej niż medialne krzyki. Tak szkoda mi Belgów podobnie jak Tobie. Choć kibicowałem Hiszpanii bo lubię po prostu finezyjną piłkę to moim zdaniem Belgowie stanęli na wysokości zadania. Gdyby nie niefartowna kontuzja Courtois'a nie byłoby takiej skuchy. Pewnie Hiszpanie jednak by wwieźli piłkę do bramki ale nie byłoby niesmaku po niefarcie. Ja nie wiem co Wy z tą pokorą. Na cholerę im pokora. Jak będą pokorni to przestaną odważnie grać, przestaną podejmować odważne nieszablonowe decyzje. Pokornych i poprawnych jest na pęczki. nie oceniajcie piłkarzy przez perspektywy niepiłkarskie. Jamal przynosi drużynie gigantyczne korzyści tak z gry indywidualnej jak i wizji realizowanej podaniem - na ch... mu jakaś pokora? A poza tym piłka to gra zespołowa i gra zespół. Wiem, że medialnie ocenianie gwiazd jest bardzo nośne i się zajebiście sprzedaje ale... ja bym oceniał zespół a tu Jamal to tylko trybik i to wcale nie najważniejszy. Pozdro2 punkty
-
Planty znam, domek poza miastem i mieszkanie w mieście to też jest rozwiązanie. Ja mieszkam na granicy Poznania i mimo wielu niedogodności nie chciałbym wracać na osiedle do bloku. Plusy dodatnie przeważają. Chociaż okolica też mocno się zmieniła w ostatnich latach, powstało sporo hal wielkopowierzchniowych co generuje dużo większy ruch.2 punkty
-
Cześć Małą halę narciarską zbuduj Marek, taką Halkę. Wstawisz tam symulator taśmowy dobre widoki itd... Do tego wiatrak, solary i turbinka na najbliższym potoku i będziesz do końca życia popylał za darmo a i koledzy wspomogą... Pozdro2 punkty
-
Nic, tylko żyć i nie umierać. Może zdążę zrealizować podobny, bo nie w górach, plan. Marzy mi się przeprowadzka poza granice miasta 😁2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Witaj w klubie! kolejny narciarz! Gratuluję!!! Coraz więcej nas tu takich 😉 Ciekawe co tam u @Adam ..DUCH się narodziło2 punkty
-
Biedaku, jak ty przetrwałes te upały w foliowym namiocie?2 punkty
-
Cze No w końcu mogłem wypróbować w sobotę nowy nabytek, po wszystkich perypetiach z nim związanych. Przyjechał z urwanym kablem od sterownika silnika. Pierwsze wrażenie: złoty, a skromny 🙂 . Ale - jak na elektryka bardzo lekki, generalnie to na pierwszy rzut oka wygląda jak analogowy karbonowy full. Rower niezwykle skrętny, mimo 29 calowych kół, a to porównanie z innymi moimi rowerami, oraz niezwykle skoczny, bardzo łatwo go poderwać i bujny hop to bułka z masłem. Niestety nie miałem czasu go ustawić w całości, zawieszenia, klamek etc. Troszkę za miękko zestrojony. Silnik SX w porównaniu do CX (ale gen 4), jest .... inny. Już miałem wgrane tryby eco+ oraz Tour+ i reszta też z +, więc są one inaczej chyba zestrojone. Na dzień dobry w sobotę wyjazd do kumpla na Boruć przez Prusów i 600m w górę straszną dzidą po kamorach. Na eco całości nie uciągnę, wiec posiłkowałem się tour+. Myślę, że na tej małej baterii do 1500m w pionie można zrobić ze wspomaganiem, ale waga odczuwalna jest tak niska (może jest tylko nieco cięższy od Żony Lapierra analogowego fula), że spokojnie bez prądu można jechać. Z tego co zauważyłem, to silnik z oprogramowaniem bardzo mocno pilnuje kadencji, raczej wysokiej, ok 85-90 (według wskazań wyświetlacza), w razie spadku wspomaga, ale wyłącza się, jak jedziemy w tym zakresie kadencji. Jestem mega zadowolony, bo to naprawdę fajny rower. Przerzutki elektroniczne działają bez zarzutu, nawet z trawą w przerzutkach. Ale nie wiem, czy współpracują z silnikiem, bo miałem wrażenie, ze przy redukcji na podjazdach przy mocnym pedałowaniu, jakby czekały na odpuszczenie nieco, aby nie było strzału. Takie dziwne. Na zjazdach tą niska masę czuć i trzeba uważać na kamory i nie jest tak stabilny jak mój drugi klocek. Jechałem z Maksem i o ile podjazd równo, to na zjazdach nie mogłem go dogonić, szedł jak przecinak, a mnie cały czas kamienie wybijały z rytmu. Trochę krótki skok sztycy, bo tylko 10 cm, ale da się zjeżdżać. Kumpel ma domek tuż przy planowanych trasach w Żabnicy. Maks pojechał tam na quadzie z kumpla synem i widział planowaną przez właściciela FIS trasę i stwierdził, że niezła dzida. Ale chyba jest światełko w tunelu. Kumpel ma w domku światło z foto, a że akurat ma już zjechane to o 22,00 było na wyczerpaniu, wytrwało cały mecz ale pikało niemiłosiernie ostrzeżenie o końcówce. W rozmowie wyszło, że nic nie będą robić, bo Gawełek (właściciel planowanego ośrodka) do jesieni tego roku będzie miał rozciągnięty prąd pod całą narciarską infrastrukturę, a im przy okazji podciągnie zasilanie. Jest światełko w tunelu. pozdro2 punkty
-
Też się nie znam, to się wypowiem. Sercem jestem za Hiszpanią, Podoba mi sie gra Argentyny, rozum podpowiada Francję, więc wygra Anglia. W trakcie finału ostatniego Euro byłem na wakacjach i miałem przyjemność go oglądać w strefie kibiców Hiszpanii. Przynajmniej przez chwilę poczuć emocje po zwycięstwie. Nam może braknąć życia, żeby tego doświadczyć z naszą kadrą, chyba, że siatkarską, to już mamy za sobą. Tak zostałem kibicem Hiszpanii 😄1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Nie muszą być schody. Rytm i większość ruchów możesz ćwiczyć na płaskim Adrianie. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Nie. Z tego co podaje Internet to opowieść dziecka "zesłanego" z matką ze zrujnowanej Warszawy po wojnie do Bukowiny Tatrzańskiej. Swoją drogą wygląda na interesującą. Moja wiocha dzisiejsza jest zupełnie inna od tamtej Bukowiny. Nawet mentalnie, nie mówiąc o języku, bardzo zbliżyła się do miasta. Choć pamiętam ją z początku lat 70. I wtedy też była inna. Bardzo inna. Prąd dotarł do naszego przysiółka dopiero w 1975. Sam kopałem dziury pod słupy elektryczne. O zmianach i przemianach wsi, i nie tylko, można by długo. Tylko uważaj. Zastanów się czy na stałe. Takie poza granice są interesujące na wiosnę, w lecie, w początkach jesieni. Ale rok trwa cały rok. 🙂 Pół biedy gdy dojazd do miasta jest szybki i krótki. Bo coś trzeba robić prócz siedzenia w domu w smętne miesiące roku. Tu w ponury czas bym się zanudził. I wtedy przenosimy się do miasta, gdzie pełno rozrywek. Np. spacer 2 km do Kauflandu. 🙂1 punkt
-
W Słowackim Raju byłem ze trzy razy. Trasy piękne, ale podobnie jak w Pieninach najlepiej w tygodniu i poza sezonem. Kiedyś w marcu byłem z młodym i jednego dnia przez 5h nie spotkaliśmy nikogo, coś pięknego. Podobnie też zwiedzaliśmy skalne miasto w Czechach, tyle że tym razem wybraliśmy się późną jesienią. Pojechaliśmy na pogodę i to pięknie zażarło. Było słoneczko, lekki mrozik i bardzo pusto.1 punkt
-
No generalnie było naprawdę pusto, a zwłaszcza drugiego dnia się bałem, bo jednak bardzo turystyczne rejony zwiedzaliśmy. Hehe jakby tu powiedzieć i nie skłamać, ani 3 lata temu ani teraz nie zsiadaliśmy i udało się zjechać w jednym kawałku:-) Ale powiem szczerze, że w przypadku dużej liczby ludków w tym miejscu, dla bezpieczeństwa pewnie bym zsiadł.1 punkt
-
Cześć Damian, to ważna wiadomość bo znaczy, że dobre geny idą dalej. Super!!! Pozdrowienia1 punkt
-
Tak się składa, że ludzie nie wybierają krajów pogrążonych w kryzysie finansowym i hiperinflacji jako cel emigracji. Trener z zasady wybiera najlepszy możliwy skład, a z tego co wiem kolor skóry nie gra. Może pomóc, lub utrudnić uprawianie pewnych sportów. Ale to sprawa genetyki nie koloru. Ty jednak nasz zryty beret.1 punkt
-
Dzięki. Nie nie miałem wypadku. Oprócz tego że za łepka jak miałem 7 lat kolega mnie upuścił z garażu centralnie na dynię. Całe życie czułem kręgosłup szyjny, nawet jak przez lata trenowałem i nie zawracałem sobie głowy, kogo w tych czasach nie boli... Przez ostatnie lata jakieś mrowienia , drętwienia kończyn no i ostatnio mnie odcięło wstając z łóżka,jak by błędnik zwariował. Zmiany zwyrodnieniowe spowodowały uszkodzenie rdzenia.1 punkt
-
1 punkt
