Skocz do zawartości

Ranking

  1. Lexi

    Lexi

    Members


    • Punkty

      37

    • Liczba zawartości

      3 157


  2. a_senior

    a_senior

    Members


    • Punkty

      36

    • Liczba zawartości

      3 244


  3. bubol.T

    bubol.T

    Members


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      678


  4. Kubis

    Kubis

    Members


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      1 009


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 20.10.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kilka fotek z dzisiejszych krakowskich Plant.
    10 punktów
  2. I trzecia wycieczka, jednodniówka po północnej części Corfu. Będąc z rodzinką na Corfu udało mi się wygospodarować chwilę czasu dla siebie i wypożyczyć rower na jeden dzień. Samo wypożyczenie gravela to koszt 25 jurków za dzień, pani z wypożyczalni przywiozła i odebrała go z hotelu , więc dla mnie bezproblemowo. W trasę udało mi się wpleść bardzo fajne 3 podjazdy: - podjazd na Pantokrator, główny cel czyli najwyższy szczyt wyspy, z hotelu miałem około 18 km podjazdu z czego pierwsze 3 km to konkretna rzeźnia i nachylenia rzadko spadały poniżej 15%, pozostała część bardzo przyjemna z nachyleniami nieprzekraczającymi 10%, opócz ostatniego 1200 metrów, gdzie ponownie nachylenia były grubo powyżej 10%, - podjazd do opuszczonej wioski Old Perithia, tu główny podjazd miał około 6km z czego 4 km mocno mnie zmęczyły mimo iż nachylenia nie przekraczały 8%. Była to po prostu dość żmudna wspinaczka, bez praktycznie żadnych serpentyn, - podjazd na bezimienną przełęcz pomiędzy Kassiopi i Kentromą w celu uniknięcia jazdy główną ruchliwą drogą wzdłuż wybrzeża, przed tym podjazdem trochę podjadłem i ruszyłem pełen werwy. Cały podjazd miał również 6km z czego pierwsze 3 km to nachylenia średnie 10%, a trafiło się i kilka ścianek po 14-15%. Za to cały podjazd robię w zupełnej samotności, coś pieknego. Same widoki jak to na południu Europy boskie, bo są i góry i woda i pogoda, więc nie mogło być brzydko:-)
    6 punktów
  3. Wrześniowe rowerowanie. We wrześniu udało się odbyć kilka wycieczek, poniżej krótkie opisy 3 z nich: 1. Trzydniowe Rudawy czyli Krusne Hory. Pierwsza wycieczka "na ciężko" w tym roku. Miało być wysokogórsko, włoskie lub austriackie Alpy, ale niestety niż genuański jaki nadszedł w środę poprzedzająca nasz wyjazd pokrzyżował te plany. Nastąpiła szybka ich zmiana, a ponieważ zawsze mam w zanadrzu kilka wycieczek wybór zarówno pod względem trudności jak i pogodowym padł na Krusne Hory czyli Rudawy. Miejsce startu Telnice ze względu na w miarę łatwy dojazd samochodem. Trasa pierwszego dnia dość wymagająca, udało się dojechać do Klasterec nad Ohri. Pogoda tego dnia była najsłabsza, generalnie pochmurno i dość chłodno - u mnie jazda praktycznie cały czas na długo. Sama trasa świetna, sporo szutrówek i bardzo mało uczęszczanych asfaltów + sporo podjazdów, no i kilka ustrzelonych mały ośrodków narciarskich m.in. zaraz na początku dnia Telnice. Drugi dzień Pogoda już lepsza zwłaszcza po południu. W tym dniu dwa główne punkty programu czyli podjazdy na szczyty Klinovec i Fichtelberg + fantastyczna droga od Bozi Dar przez park krajobrazowy Złoty Kopiec. W tym dniu w okolicy Bozi Dar robimy już "nawrotkę" i powoli wracamy do punktu startu. Trzeci dzień Dzisiaj sporą część trasy jedziemy niemiecką stroną, są bardzo fajne szutry i ponownie puste asfalty, no dobra, niektóre byłby bardziej puste gdyby nie było grzybiarzy:-) Trasę mieliśmy zaplanowaną na 4 dni i tego dnia mieliśmy w planach dotarcie w okolice Łaby przy Lovosicach, by 4 dnia wzdłuż Łaby dojechać do Decina i później do samochodu. Niestety śledząc prognozy pogody już dzień wcześniej widzieliśmy spore załamanie jej w niedzielne przedpołudnie. Stąd postanowiliśmy dojechać w okolice Litvinova i tam przy obiedzie patrząc na najnowsze prognozy zdecydować czy wracam tego dnia do samochodu czy jedziemy zaplanowaną trasą. Niestety prognozy jeszcze bardziej się pogorszyły i wychodziło, że padać zacznie wczesnym rankiem w niedzielę, stąd postanawiamy skrócić trasę i wrócić w sobotę pod wieczór do samochodu. Po dojechaniu do samochodu postanawiamy przespać się w pobliskim pensjonacie i rano w niedzielę ruszyć do domu. Prognozy okazały się sprawdzone, bo w niedzielę około 8:00 zaczęło najpierw lekko padać, a później konkretnie lać i raczej końca nie było widać, stąd mimo że mieliśmy w planach ewentualnie jeszcze jakiś spacer, załadowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy do domku. Koniec
    6 punktów
  4. Życzę Wam dzieciaczki serdecznie wszystkiego o czym zamarzycie na nowej drodze i jeszcze więcej śniegu pod "kilem"...🥂🎆 ..w sumie wątek też pasuje 😉
    5 punktów
  5. Druga wycieczka tym razem dwudniówka na lekko - kierunek Pogórze Ciężkowickie. Bazę mieliśmy w Zakliczynie. Pętla pierwszego dnia obejmowała Jamnę, Cieżkowice i Lubinkę. Trasa naprawdę ciężka, bo jak to na pogórzu mnóstwo krótkich albo bardzo soczystych podjazdów. Ścianki 1-2 km z nachyleniami grubo powyżej 10% nie były żadnym wyjątkiem, stąd urąbaliśmy się konkretnie. no ale nie pojechaliśmy tam dla przyjemności ;-). Ale było też widokowo, bo był to ostatni ciepły weekend przed nadchodzącym ochłodzeniem i pogoda pięknie zażarła. Nawierzchnia bardzo różna, od asfaltowych dywaników, przez szuterki, kończąc na leśnych wykrotach i jeździe po łące, więc było też ciekawie:-) Drugi dzień to pętla Cięzkowice - Bobowa-Rożnów i jezioro Rożnowskie. Rowerowo dzień bardzo podobny do poprzedniego, czyli krótkie ścianki + różna nawierzchnia. Pogoda dalej przepiękna więc jazda była bardzo przyjemna. I koniec:-)
    5 punktów
  6. Gdy mieszkasz(amy) na styku byłych granic 3 państw, w rejonie nasyconym imigrantami z roznych epok, to kombinacje bywają przeróżne. Moja Babcia 4 krotnie zmieniała przynależność państwową przeprowadzając się przez całe życie raptem o 100m... Matka ojca miała zdecydowanie niemieckie nazwisko, udzielając się w lokalnym towarzystwie Matek Polek.Matka żony z kolei o pięknym szlacheckim nazwisku z Małopolski wschodniej, dostala nakaz pracy w Rybniku by polonizować tutejszą szkołę... gdzie poznała męża o zdecydowanie czeskim nazwisku... moja wnuczka ma dziadka ( tego drugiego) wywodzącego się z Tatarów podlaskich i ma zauważalnie azjatyckie oczka... Znakiem czasu może też być sasiad mulat, świetny w remontach łazienek.... Szowinizm narodowy to jednak straszna choroba....
    5 punktów
  7. Ale przecież granice sie zmieniały, ludzie migrowali, wojny, handel, praca itd. Mnie w ogole śmieszy to szufladkowanie. Ktoś ma kompleksy, to potrzebuje sie dowartościować przynależnoścą do jakiejś "lepszej" grupy. A czy to Śląsk, Warszawa, osiedla A, czy B , Wisła, czy Legia to bez znaczenia. Sam mam korzenie od strony ojca czeskie i austriackie. Z resztą nazwisko też czeskie. Śląsk to region na styku granic, kultur i narodowości. A moj znajomy Warszawiak, porządny facet z którym przez lata współpracowałem podczas wyjazdów na hutę mówił tak. Jak wychodzę w Święta Bożego Narodzenia na spacer, to widać ile osób jest z Warszawy. Mniej niz połowa osiedla sie świeci, reszta wyjeżdża do rodziny.
    5 punktów
  8. Tu masz najnowsze dane o średnich pensjach w Polsce w przedsiębiorstwach. https://businessinsider.com.pl/gospodarka/srednie-wynagrodzenie-w-polskich-firmach-we-wrzesniu-2026-r-gus-podal-nowe-dane/1f7w8e4 Wyjaśnię wykres - zmiana nominalna to jak kwotowo wygląda wzrost, zmiana realna to wzrost minus inflacja. Tylko jak była kosmiczna inflacja to przez rok trend realny był na minusie. A tak to od 10 lat pensje średnie rosną szybciej niż inflacja. Faktycznie wszyscy biednieją, zwłaszcza po podniesieniu pensji minimalnych. A Przedsiębiorcy, którzy płacą oprócz podatku dochodowego dodatkowy drugi ukryty podatek dochodowy w ZUS wprowadzony przez poprzedni rząd w imię dobra uciśnionych to mają tylko lepiej. Gówno prawda. Powiedz ile płacisz procentowo podatku dochodowego średnio rok do roku (bez VAT, tego na PIT) to zobaczymy. Ja płacę 19% + 4,9% = 23,9% już od pierwszej zarobionej złotówki. Nie wspomnę jakie są to kwoty nominalnie. A jak firma ma stratę, to nie dostaję nic, nikt mi nic nie wypłaca, żadnego socjalu, żadnego L4 NIC, żadnej 13ki, wczasów pod gruszą i innych pierdolansów. Ta sama kolejka do lekarza, emerytura jeśli sam odłożę. Więc niech każdy etatowiec zgorzkniały zamilknie - a jak nie to niech założy firmę i przestanie pierdolić o wyzysku. Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Proste.
    5 punktów
  9. chyba dzisiaj je testowali 😉 ale jak widać, nie potrafią jeszcze na trasę ustawić i po drzewach śnieżą
    4 punkty
  10. Dorzucę w temacie mój filmik z Alp di Siusi z lutego 2025. Pisałem o tym pobycie w innych wątkach, ale teraz w ramach podsumowań (i tęsknoty przedsezonowej), skleiłem krótki filmik. Byliśmy w dwie pary starszaków 🙂: 2 siostry i dwóch szwagrów. Szwagier miał wypadek pod koniec pierwszego dnia - wjechał na niego od tyłu rozpędzony 20-latek. Dopiero ostatniego 6 dnia zdecydował się znów pojechać na narty. Pięć dni Alp di Siusi, jeden w rejonach Secedy i Ciampinoi. Piękne widoki, piękne Dolomity, piękna pogoda. https://photos.app.goo.gl/VrxHm6CiPpL2ebsg7
    4 punkty
  11. Eee tam teraz sie dopiero dowiesz
    4 punkty
  12. Z tęsknoty za nartami zrobiłem krótki filmik z tego wyjazdu. https://photos.app.goo.gl/UwfLuAWWN9dJZgG19
    4 punkty
  13. Serdecznie zapraszam na wyjazd w termienie 13-20.03.2027. Szczegóły wyjazdu oraz szkolenia BTZ Katowice Karolina Jarczak 730 389 980. Zakwaterowanie na terenie San Candido, karnet Dolomit SuperSKI - czyli możliwość jazdy w pobliskim Kronplatz i nieco dalej w Cortinie. Szkolenia indywidualne (preferowane) lub w bardzo niewielkich grupach. Na tym wyjeździe nie "stawiam" od "0". Kontaktując się proszę Karolinie przekazać że informacja pochodzi z Ski Forum.
    4 punkty
  14. Drobna uwaga do tych rozważań - na B2B odpowiadasz tylko za siebie tak samo jak na etacie. Nie można porównywać mikro czy małego przedsiębiorcy będącego pracodawcą z JDG działającą na B2B. To są dwa zupełnie różne światy i ilość obciążeń m.in. finansowych jest nieporównywalna.
    4 punkty
  15. Nie pierdol mom papiery na 250 lot do tyłu że jestech z tąd .
    4 punkty
  16. Cze Była o tym mowa i wnioski takie same jak poprzednio, aczkolwiek to głównie zależy od preferencji narciarza a tego co jedzie. Tadeo ma biegowe i jakoś se radzi. Ten pierwszy wybór wg schematu utartego dla początkujących jest ok, ale ja bym odjął 5cm z pomiaru z biegu. Czyli jak wychodzi 115cm - brałbym 110cm. Większość ma nie regulowane i musi mieć powiedzmy uniwersalne. Moim zdaniem lepsze nieco krótsze, niż zbyt długie - jako uniwersalne. I to co opisała prezenterka, zależ co się jedzie i jak się jedzie. pozdro
    4 punkty
  17. 3 punkty
  18. Pewien jesteś że czytasz to samo forum na którym my piszmy? .. przecież tu jest jak w kółku różańcowym
    3 punkty
  19. Adrian najlepszego dla was. Witaj w klubie , w sumie to czemu miało być Ci lepiej niż nam 😅
    3 punkty
  20. Chciał podobno potajemnie kupić sezonówkę na Oravice i Asia się dowiedziała.... 😉
    3 punkty
  21. To może zrobimy na zlocie jakąś ustawkę? Na kulki śnieżne i wyjaśnimy sprawe raz na zawsze kto jest lepszy, Hanysy, Gorole , Pyry, Krakusy, czy jeszcze jakieś inne nacje.
    3 punkty
  22. Tutaj pokutuje odwieczne przeświadczenie że jak masz dwa fakultety, maturę i kursy niektóre to jesteś lepszy od gościa przy betoniarce…. Życie weryfikuje to postkomunistyczne przeświadczenie….wszak jesteśmy w kapitaliźmie - jesteś wart tyle ile ci chcą zapłacić 🙂
    3 punkty
  23. 3 punkty
  24. Mówisz-masz. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Poniżej foto z Ziela, widać kupkę śniegu za ratrakami.
    3 punkty
  25. Cześć Swego czasu, wiele lat temu jechaliśmy na mecz do Chorzowa. Chłopaki siedzieli i zastanawiali się którym Maluchem jechać - jechaliśmy z Sosnowca. Mówię: "Pojedziemy moim wszyscy wejdą przecież" - a Ci się popłakali ze śmiechu. Okazało się, że oni zastanawiali się, który samochód ma bardziej śląską rejestrację a ja chciałem tam się wybrać samochodem z rejestracja WAM czy WAW. Pozdro
    3 punkty
  26. taki filmik jednego z najciekawszych zjazdów w Espace Killy VALLEE PERDUE
    3 punkty
  27. Wg doniesień to miks lewicowych anarchistów ze zorganizowanymi chuliganami którzy dołączają do każdej demonstracji bez względu czego dotyczy.
    3 punkty
  28. Nie.... morał jest taki że ci złodzieje to dodatkowo debile - dobre, markowe buty robocze wysokiej klasy (powiedzmy od S3 w górę) potrafią kosztować ponad 200 euro .... a oni kradli tani badziew 🙂 ... serio myślicie że te powybijane szyby i popalone samochody to sfrustrowani licealiści?
    3 punkty
  29. morał jest taki, że nikt nie jest zainteresowany ciuchami roboczymi
    3 punkty
  30. A to ja sie też pochwalę. Grzyby zbieram już tylko dla znajomych, my mamy juz dosyć. Kolejny piękny weekend, dwa dni spacerów po okolicznych pagórkach, kawa, grill i pianka, czego chcieć więcej.
    3 punkty
  31. Żonka skace jak wiewiórecka😉 Gdzie Andrzeju zamawiacie pogodę?😄 Akurat wczoraj też wpadł mi filmik z tego ośrodka. Muszę znaleźć coś dla swoich na nast sezon żeby były piękne widoki i jak najwięcej niebieskich płaskich tras.
    2 punkty
  32. Po raz drugi dzięki Andrzejku🙂 tych 'młodych' to bym w cudzysłów wziął 😉 Jak zmieniałem tablice w aucie i na jednej był napisane "Młoda Para" to trochę się pod nosem uśmiałem...😅 Pozdrowienia
    2 punkty
  33. Nie koniecznie. Zgodnie z oficjalnym regulaminem Międzynarodowej Federacji Narciarskiej , zawodnik nie otrzyma punktów Pucharu Świata ani nagród pieniężnych, jeśli jego łączny czas zawodów jest o ponad 8% gorszy od czasu zwycięzcy. Zasada 8%: Reguła ta obowiązuje niezależnie od zajętego miejsca. Oznacza to, że nawet jeśli z powodu licznych wypadnięć z trasy drugi przejazd ukończy mniej niż 30 zawodników, narciarz sklasyfikowany np. na 25. pozycji nie dostanie punktów, jeżeli przekroczył ten limit straty. Przykładowe wyliczenie: Jeśli zwycięzca slalomu giganta uzyska łączny czas obu przejazdów wynoszący dokładnie 2 minuty (120 sekund), limit 8% wynosi 9,6 sekundy. Każdy zawodnik z czasem powyżej 2:09.60 traci prawo do punktacji PŚ.
    2 punkty
  34. Ja p... wylęgarnia idiotów - sorry
    2 punkty
  35. Ja tam takich dziwnych uczuć nie odczuwam, ale fakt, kiedyś w Łebie, jak się wydało skąd jesteśmy, to musieliśmy chodzić kanałami, a o dysce czy obiedzie na mieście mogliśmy zapomnieć... sport ponoć łączy, zwłaszcza "narodowy" ⚽
    2 punkty
  36. To że ceny są "od czapy" to efekt ogromnego popytu na usługi remontowe - dzieje się tak bo ludzie są coraz zamożniejsi i chcą mieć fajniej w domu..... fachowcy z kolei chcą mieć łatwiej i wolą robić w nowym domu niż remontować stary więc ciężko fachowca namówić na remont bo i nowych domów jest w bród. 2 lata temu spec za wyflizowanie łazienki 2,5x3m w bloku u mojej mamy zainkasował 24k....... Od tamtej pory u siebie robie wszystko sam od suchej zabudowy po flizowanie, przeróbki, instalacje itd.... idzie wolno ale gdzie mi sie spieszy.
    2 punkty
  37. Źle to nie wygląda ale jak dostaje wczoraj takie zdjęcie z polskim Orłem w akcji to zdecydowanie mówię szkoda kasy i czasu póki co na wyjazd gdziekolwiek chyba,że lodowiec halowy gdzie warun bajkowy 🤣
    2 punkty
  38. Myślałem że zobaczę tu zdjęcia z opadu. A tu nic. Grimson patrz na kamery w Alpach, nie w Zieleńcu 😁 To muszą sam wstawić.
    2 punkty
  39. Kilkugodzinny postój i blokada linii, co tez sporo kosztuje. Jeśli maszynista zauwaźy ofiarę...
    2 punkty
  40. Ja nawet nie próbuję. Na FB jestem zapisany i to by było na tyle, choć doceniam jego przydatność w niektórych przypadkach. Ale to wszystko głównie dla młodych a ja stary jestem. Czasem przyglądam się w tramwaju czy autobusie co też ci młodzi ogladają na swoich smartfonch, które oczywiście wyciągają natychmiast po wejściu. Straszne głupoty. 😉
    2 punkty
  41. W VdS to najlepiej w Madonnie i na Groste, ale tam jest raptem jedna, zatłoczona niebieska u góry z oznaczeniem 60, przebiegająca aż do dołu. No ale czerwone też straszne nie są. A propos - przysypało trochę u góry: P.S. Może Passo Tonale? - ja nie przepadam, ale niektórzy lubią.
    2 punkty
  42. Duży kryzys w IT? A jak programiści było nadmiernie rozpasanie I dyktowali rynek to nikt nie pisnął. Jak okazało się że z automatu część z nich musi przejść na etat to płacz, jak pensje urealnił rynek i AI to znów płacz. A ceny mieszkań to kto podbił? Od 2020 do rok temu ich place rosły szybciej niż wzrost cen mieszkań w np. Wrocławiu. A rzekomy kryzys to stabilizacja a nie dramatyczny spadek.
    2 punkty
  43. A np. taka Paganella? Sporo czerwonych, ale i niebieskich. Być może pojadę tam ponownie na początku lutego, bo dzieci cisną. Możesz spać np. w ładnym Molveno, kilka km. od wyciagów z dobrym dojazdem skibusowym.
    2 punkty
  44. Trochę tak jak nasz narodowy malarz - Jan Matejko. Ojciec Czech a matka spolonizowana Niemka. 🙂
    2 punkty
  45. Obywatel świata. 🙂 Też mam podobną historię. Żona kuzyna, Krakusa. Jej ojciec, dyplomata, Szwajcar niemiecki, mama - Australijka z przodkami chorwackimi. Jeździła po świecie tam, gdzie akurat ojciec pracował. M.in. kilka lat jako mała dziewczynka spędziła w Polsce. Dlatego dziś mówi po polsku bez akcentu. Mówi trzema językami jak własnymi: francuskim, niemieckim i angielskim. Choć liczy podobno po francusku. 🙂 Poznała się z kuzynem w Stanach i tam mieszkają. Mają dwie dorosłe córki, BTW śliczne dziewczyny. Niby Amerykanki, ale nieźle pomieszane genetycznie. Nauczyły się mówić po polsku by się dogadać z babcią (mamą kuzyna).
    2 punkty
  46. Podaje też region mi wyszło np. że jestem Europejczyk;-) Ancestry lepsze. DNA prawdę ci powie, trupy z szafy czasem wypadają. PS. U nas w księstwie łowickim chłopy przez 400 lat na jednej ziemi. Tej ziemi.
    2 punkty
  47. .. taaaa.. coraz niżej i niżej ... a potem bedziecie "wstawać z kolan" jak nie przymierzając pewien "taboret" 😉
    2 punkty
  48. Bez obrazy Mitek - jasne że miałem na myśli całe mazowieckie województwo ;)....a normalnym jest że jak ferie ma mazowieckie to właśnie ludzie z tego woj. przeważają na stokach i jest ich więcej niż w wypadku mieszkańców innych rejonów w innych terminach bo po prostu są zamożniejsi i na więcej ich stać.. A co do dokładniej lokalizacji Warszawy..sam mieszkałem trochę w Warszawie i zapytałem kiedyś kumpla "skąd jesteś" kumpel odpowiedział z Warszawy... ja: a dokładnie?... on: z Sochaczewa.... ....więc ten 😉
    2 punkty
  49. Cześć Nie dotrze na żadne ferie z pewnością. Warszawa nie jest synonimem bycia debilem, choć... wiem, że na podstawie sporej próby można takie założenie przyjmować. Ale zapewniam Cię Marek, że to Łomianki, Wołomin, Piaseczno i inne, głównie. 🙂 Pozdro
    2 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...