Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 09.08.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Powiosłowane późnym popołudniem, a w nagrodę lane Swijany z widokiem na Skrzyczne.
    7 punktów
  2. Mój sezon w Austrii trwa cały rok 😁
    6 punktów
  3. Dzisiejsze leniwe popołudnie 🙂
    6 punktów
  4. To pytajcie swoje Panie, bo tu oprócz mnie i Reni, aktywnych Pań chyba nie ma. Dzika, dająca po oczach pomarańcza to kolor ostrzegawczy, dla mnie ideolo - "uwaga śledzie, bo becia jedzie!" 😉
    6 punktów
  5. 5 punktów
  6. Cześć Po ostatnim zlocie padł pomysł, żeby skombinować coś z logo forum. Mamy już ów logo w graficznych formatach, ale nikt nie zaproponował gdzie i jak to logo umieścić https://www.skiforum.pl/topic/76721-szosty-zlot-twardzielek-i-twardzieli-2026/page/16/ Tak się trochę nudziłam i rzucam swoją propozycję Myślę, że to powinno być coś widocznego, co nas wyróżni, określi i nazwie, i czym możemy się pochwalić, i trochę dla śmiechu też. Ruszam temat, bo jakakolwiek aktywność organizacyjna idzie nam jak krew z nosa... może zdążymy cokolwiek ustalić? łącznie z terminem zlotu?
    5 punktów
  7. Nie napalaj się za bardzo, w grudniu często Presena nie jest jeszcze przygotowana w 100% np. dwa lata temu te górne odcinki były zamknięte (o dziwo), otwarta tylko czarna trasa w dół (petarda). Warto tam jechać MZ tylko jak będą solidne opady śniegu wcześniej, bo jeśli nie to dużo tras w Tonale i Ponte di Legno ma znacząco gorsze warunki niż w głównym ośrodku Folgarida-Marilleva-Madonna-Pinzolo (sztuczny śnieg, wyślizgane pola, wywiane fragmenty itp.) No i nie wszystko jest otwarte.
    4 punkty
  8. Janek mógłby się długo uczyć… jedno rzeczowe lecisz… na koniec pozytywne podsumowanie pięknie. Git! A nie jak Janek pohukuje na te biedne wnuczki przy każdym skręcie. Czego się Jaś nie nauczył tego Jan nie umi.
    4 punkty
  9. Opiszę mój (nasz fart w niefarcie). 🙂 Wybraliśmy się z żoną rowerami do Ojcowa a ściśle do pobliskiej Doliny Prądnika. Ok. 20 km od Krakowa. Wtedy, a było to jakiś 16-17 lat temu, z Krakowa można było tam dojechać fajną terenową ścieżką, którą dziś "zabiła" cywilizacja. Prócz nas, też rowerami, niezależnie od nas wybrał się syn wraz z niedawno poznaną dziewczyną. Przyjechała aż z Gdańska. Pożyczyliśmy jej stary rower żony i oni też pojechali do Ojcowa. Tam spotkaliśmy się i... okazało się, że tylna dętka w rowerze dziewczyny padła. Pompkę mieliśmy, ale ani zapasowej dętki ani łatek. Co robić, jak wrócić te ponad 20 km? I wtedy przyszły teść, czyli ja, bo dziewczyna wkrótce zostnie żoną syna, wpadł na genialy pomysł. Wyjąłem uszkodzona dętkę, napchałem do opony trawy, poupychałem jej ile i gdzie się dało i voila. Dziewczyna wróciła do Krakowa bez wiekszych przeszkód. I pomyślałem sobie, że, kto wie, to może mój pomysł i jego świetna realizacja 🙂 sprawiły, że dziewczyna zdecydowała się dalsza znajomość z synem. 🙂 Skoro ma takiego ojca to może on sam też dobrze rokuje - pomyślała sobie. 🙂
    4 punkty
  10. Zapraszamy na kolejną, jesienną edycję warsztatów "na 2 imadła". To praktyczne, 4-godzinne spotkanie, będące "must have" dla każdego, kto chce nauczyć się samodzielnie przygotowywać swój sprzęt. Nie jest to pogadanka o rodzajach śniegu, typach struktury czy obróbce stali. Stawiamy na czystą praktykę. Kursanci (nawet ci, którzy nie mieli z serwisem nic wspólnego) zyskują umiejętność prawidłowego, ale też ergonomicznego ostrzenia i smarowania nart. Pracujemy nad niuansami: chwytem, dociskiem, balansem, pracą nóg i ustawieniem ciała. A przede wszystkim nad skutecznością i ergonomią pracy z krawędziami i ślizgami. Partnerem warsztatów jest sklep Remsport. Najbliższe daty: 8 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 9 września (środa), g. 17:00 – 21:00 10 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 15 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 16 września (środa), g. 17:00 – 21:00 17 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 29 września (wtorek), g. 9:00 – 13:00 30 września (środa), g. 17:00 – 21:00 31 września (czwartek), g. 17:00 – 21:00 Warsztaty odbędą się w serwisie Ski Spa w Warszawie. Więcej (opis warsztatów + rezerwacja miejsca tutaj: 👉 www.skispa.pl - warsztaty serwisowe
    4 punkty
  11. Prawie każda nowa mała pompka ma dwa otwory na oba standardy, po co wymyślać świat na nowo 🤔
    3 punkty
  12. Jadąc z Folgaridy Presena jest po lewej. To pole z wyciagami jest po prawej, długie trasy wyżej nie są już puste. No i z Tonale jedzie się gondolą do Ponte di Legno, bo najpierw dojedziesz do Tonale.
    3 punkty
  13. Nie szkoli, bo uczennica już przerosła mistrza. Zwykłe nagranie z niebieskiej trasy nr 60:
    3 punkty
  14. VdS: początek to strona https://www.ski.it/en oraz mapa ON: - Wykaz wyciągów: https://www.ski.it/en/info-live/lift-status - Wykaz tras: https://www.ski.it/en/info-live/slopes - Noclegi: polecam blisko dolnych stacji, żeby dojść z buta max 200m do stacji. Taniej jest w Folgarida oraz Marilleva. Drogo w Madonna, chociaż jak dobrze poszukać, to można znaleść perełki. Zależy czy poszukiwany jest hotel/apartament/prywatne mieszkanie. Można zamieszkać też z 20km od ON, tylko że codziennie trzeba dojeżdżać autem i płacić za miejsce na parkingu. - Jedzenie. Niezliczone ilości knajp, restauracji. Dla każdego coś miłego. Króluje oczywiście włoskie żarcie. - Sklepy. Polecam sieć Coop. Tanio, dobry wybór. Regularnie tam kupuję, ceny porównywalne lub niższe jak w PL. - Bary w ON: - Folgarida, Bar Pinoteca. super wyposażony, duży, z extra widokami. moje Panie były tam stałymi klientkami. Przy wyjściu z gondoli Folgarida 1, dostęp z wyjścia gondoli Belvedere 2. Oraz oczywiście jadąc na nartach w kierunku Folgaridy, trasa 34 oraz 6. - Madonna. Monte Spinale, Bar Ristorante Chalet Fiat. Oprócz typowej knajpy, dostępne budy z fast food/browarami. Główna zaleta to apres ski po godzinie 14: tu polecam 5 sekundę nagrania 😁 - Madonna. Przy końcu gondoli Groste. Bar Rifugio Stoppani. Leci dużo dobrej muzy, chill, dużo słońca i bajeczne widoki. - Trasy: Generalnie Włosi mają dar, że przy temperaturze + 10-13 st C, trasy w miarę się trzymają. Robią się oczywiście odsypy, ale nie na pół chłopa wysoko, jak to w PL. Jeździłem w VdS w 01.2025 oraz 02.2026 i trafiałem na takie właśnie temperatury w piku, rano było chłodniej, do 0 st C. Dla każdego coś miłego: Można tłuc kilometry, zjeżdżając niebieskimi trasami 60+66, do przejechania na raz w Madonnie z gondoli Groste, całkowita długość 8 080m. Z jednym minusem, pod koniec trzeba kijkować oraz podchodzić paręnaście metrów. Można wyszaleć się na pustej i długiej niebieskiej trasie nr 29 w Marileva, dokąd prowadzi pusta przeważnie kanapa nr 13 Ometto. Można wyżywać się na czerwonych, szerokich trasach w Madonnie, moje ulubione 61,73. Można sprawdzić swoją technikę po godzinie 10 na trasie nr...10. To jest jedyny łącznik między Folgarida/Marileva a Madonną. Łącznik z ekspozycją na południe, dużym ruchem narciarzy i sporymi odsypami. Sama trasa nr 10 to 2 000m: Można rzucić rękawicę czarnym trasom: - pusta, zacieniona, mimo temp +13st było na niej twardo. Trasa nr 1 w Folgarida. Długość 1 850m, vertical drop 555m: Trasa z wypłaszczeniem na koniec, gdzie @Marcos73 wykręcił +110km/godz jeśli mnie pamięć nie myli. Szczerze, to miałem cykora pójść tam pełnym piecem. Trasa nr 5. Trasa Little Grizzly, nr 37 w Folgarida.Marileva. Parametry mogą być mylące, 810m długości i veritcal drop tylko 250m. Ale: max nachylenie 70% na pierwszych około 200-300m robi robotę: No i creme de la creme. Madonna. Trasa nr 70, Spinale Direttissima. 2 400m długości, vertical drop 585m. Sekwencja płaskich odcinków i ostrych ścianek. Najlepsze jest na końcu trasy, ostatnie 300m? ma nachylenie 70%: Podsumowując: w VdS dla każdego coś miłego.
    3 punkty
  15. Tu przejazd zapoznawczy z Leogang w Austrii - przedostatni zjazd tego dnia, zmęczenie z dnia i kilku wcześniejszych dni. Na spokojnie, ale i tak gleba na jednym nawrocie - prędkość zero, wredny korzeń 😉 i błoto
    3 punkty
  16. Mnie też się tak wydaje. Natomiast znam Beatę....nie spieprzy tematu.
    3 punkty
  17. No i cyk, mam już rezerwację na tydzień w Madonnie w czasie ferii wielkopolskich. Hotel ski in, ski out.
    3 punkty
  18. Pozdrów Zbyszka, niech wraca, jak nie ma na bilet, to stawiam 😉
    3 punkty
  19. Cześć Orograficznie tzn. z biegiem rzeki czyli patrząc a dół doliny. Tak piszę o rejonie Madonny, to się nazywa chyba Groste. Tu niestety jestem nędznym doradcą bo nie pamiętam nazw ani numerków. Opinie staram się wystawiać obiektywne raczej pod kogoś. Powracając do Tonale to jadąc od strony Val di Sole po wjeździe na przełęcz po prawej stronie masz gondolę na Presenę - to jest taki minilodowiec niestety zanikający. To właśnie tam musisz wjechać jak chcesz zjechać najdłuższym zjazdem w rejonie. Gondolą, a później krzesłem albo dwoma, dostajesz się na jakieś 3000m npm. pod skały i stamtąd już tylko w dół. Z ciekawostek to gdyby udać się z tego miejsca w dół tej wewnętrznej doliny z odchyleniem na jej lewe zbocze to jest tam stara trasa - obecnie ten zjazd nie jest utrzymywany ani wytyczony ale jest dość popularny - która prowadzi przez wykuty w skale tunel i daje możliwość zjazdu do Tonale od drugiej strony - świetna sprawa ale raczej dla wprawnych. - To po prawej. Po lewej stronie masz szerokie pola z mnóstwem wyciągów. Warto skorzystać z tych dłuższych wyprowadzających Cię wyżej do takich zawieszonych dolin gdzie są naprawdę fajne i puste trasy. Przy oglądaniu i orientowaniu się w ternie warto korzystać z mapek Bergfexu bo mają chyba najfajniejsze i klarowne wizualizacje ale trzeba uwzględniać, że to są panoramiczne szkice, które nie zachowują żadnej podstawowej stałej tak jak mapa ale dają pojęcie o całości. Tak, że trasa, która na mapce wygląda jako bardzo długa jest krótka i odwrotnie. Oczywiście nie musisz dojeżdżać do samego Tonale - kawałek stromych serpentyn tam jest. Wystarczy dojechać do Ponte di Legno i posłużyć się gondolą. Samo Ponte i Temu nie jest mi dobrze znane, byłem może ze dwa razy, tak żeby zerknąć więc nie wiem jak to teraz wygląda. Trasy w lesie w większości dość strome z tego co pamiętam. Bormio to solidna stacja narciarska - 2000 metrów przewyższenia i wiele możliwości jazdy ale...bardzo specyficzny śnieg. W okolicy masz Isolacia - świetny mały kameralny ośrodek w tygodniu zupełnie pusty, St Catarina - bardzo piękny widokowo ośrodek nastawiony sportowo ale naprawdę wart poświęcenia dnia, no i Livigno (wszystko na tym samym karnecie) o którym nie ma co pisać. Warto będąc w Livigno czy Bormio zrobić wycieczkę do St Moritz ale trzeba trafić na pogodę bo to już za granią główną Alp. Co do napierdalanek to wybacz ale nie rozumiem tego i koniec. Połowa programów sportowych daje jakieś walki i jest to dla mnie bardzo słaby temat przy mnogości innych superciekawych sportów. Wiesz moje dzieci trenowały karate wiele lat ze znaczącymi sukcesami więc sporty walki nie są mi obce ale ich nie lubię i uważam za wątpliwej jakość atrakcję najniższych lotów. Po prostu, takie mam zdanie i tyle. Nic osobistego oczywiście. Wiesz ja piszę dość bezpośrednio tak mam więc jeżeli zbyt bezpośrednio to przepraszam. CDN.
    2 punkty
  20. Ok, dobrze wiedzieć. Myślałem że nie ma last minute w ofertach wyjazdów narciarskich🙂 Tak, Sulden, Belpiano i Nauders znam z ekranu. Też są one w planach tylko walczą o miejsce w kolejce😉 Zdaje się, że Gabrik był w tym sezonie tam jak dobrze pamiętam i wrzucał relację.. Pozdro
    2 punkty
  21. Dzięki Mitek za opinię. Dolina Rendena więc dolina w której leży Madonna i Pinzolo. Ale lewa górna część to już nic mi nie mówi bo zależy jak się dupą obrócę 🙂 To napisz proszę. Masz rację, źle napisałem , powinienem napisać "mały ośrodek" . Spojrzałem na mapę i Bormio wydało mi się mikrusem choć to nie świadczy że jest kameralne, tak samo jak Molltarer. Grimson napisał tak jak umie, jak czuje, swoją opinię. Sam go sprowokowałem do tego. Wiesz, jesteś inteligentny facet, skarbnica wiedzy. Ciężko Ci dotrzymać kroku. Wybacz czasami jeśli ktoś tego nie potrafi. Ogarnąłem się Miteczku ale Ty też czasami powinieneś.... Gdzie tam są jakieś napierdalanki wytłumacz mi? Obejrzałeś lub chociaż wyszukałeś walkę Kamila tak żeby sprawdzić o co chodzi??? Z góry zakładasz, że "Twoje" jest lepsze, bardziej wartościowe. Lubię jeździć na nartach a niekoniecznie na rowerze(w zależności od okoliczności) i nie lubię tego oglądać. Lubiłem grać w siatkówkę a niespecjalnie ją oglądam choć jestem dumny z osiągnięć Naszych. LA czasami oglądałem. Trzym się i bez obrazy.
    2 punkty
  22. Rower pojedzie każdy (MTB), nie każde hamulce zatrzymają, nie każdy kierowca pozostanie na rowerze. Tak mi podpowiada wieloletnie doświadczenie w jeżdżeniu po czymś takim.
    2 punkty
  23. Skiforum logo jest niebieskie to najbardziej widoczne będzie na jasnym czyt. białym, jak chcecie oczoj**** to takie odblaskowe żółto-zielone (jak kamizelki samochodowe).
    2 punkty
  24. Ja byłem wtedy w Austrii w masywie Hoher Goll, i też powiem szczerze, że zrobiło to na mnie wrażenie, podobnie jak u Ciebie chmury się rozeszły, wiatr ucichł, zwierzęta także, wszyscy zdziwieni tymm co się dzieje. pozdro
    2 punkty
  25. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak ma być cena/lokalizacja/jakość to niestety trzeba wcześniej rezerwować. A jak ktoś ma gruby portfel to może jeździć na pogodę 🙂 Choć zawsze raczej bardziej ilość osób i kolejki przy stokach mnie zniechęcają niż słaba pogoda. No skrobnij coś na luzie bo jestem ciekaw Twojego zdania. O to się raczej nie martwię, bo jak wcześniej napisałem - i tak wszystkiego nie zjeździmy nawet jeśli wszystko będzie otwarte. Bardziej mam cichą nadzieję że oprócz ekipy Tereski jeszcze ktoś znajomy dojedzie 😉 Pozdro
    2 punkty
  26. Na wakacje letnie jeździmy do ITA od 10 lat. Słońce, pizza, plaża, browary i życie jest piękne. Bylismy raz na lodowcu Stubaj w AUT w 2009? roku, pizgalo tam złem niemiłosiernie, wiało i temp na wysokości prawie 3 tys m n.p.m. to -24 st C. Wiec od trzech lat uderzamy do ITA na narty.
    2 punkty
  27. 2 punkty
  28. Poprzedni hotel: Armon Greenblu / Folgarida: - wewnętrzny parking - narciarnia - strefa SPA ok 250m od dolnej stacji gondoli 1 Folgarida Nowy: Hotel Montana / Madonna - wewnętrzny parking - narciarnia - strefa SPA - ok 20m od niebieskiej trasy nr 85, możliwy dojazd do hotelu na nartach. Blisko gondola 31 Pradalago, kanapa 56 Miramonti, gondola 55 Laghi
    2 punkty
  29. Cze Wczoraj bez obciachu, na analogu. Po pracy. W sumie 480 up po lokalnych górkach. Do pewnego momentu fajnie się jechało, jakaś taka werwa była, ale na powrocie pojechałem przez Lasek Wolski od strony Tyńca, i było spoko, ale już pod kopiec drugi podjazd mnie przytrzymało, jest dość stromy, choć krótki. Jakoś to wyjechałem, bo mnie przy życiu trzymała wizja piwka w knajpce po zjeździe z kopca. Co tam jadę, to gość ma inne piwo, tylko czeskie i tylko w kegach, które nie jest butelkowane masowo. No czasami to perełki. Ale qurwa było zamknięte. Więc zużycie baterii 0%, wyelksploatownie organizmu 90%, nie udało się podładować, więc ledwo dojechałem do domu. Satysfakcja że analogowo? Żadna. Chyba brak piwa mnie tak wqurwił, bo zamknąłem się w sobie na wieczór. pozdro
    2 punkty
  30. 46 - świetna trasa, zwłaszcza przed południem kiedy nikogo tam nie ma bo wszyscy cisną na Madonnę 😁 jak nie ma kolejki (jeszcze) do Genziany (wyciąg nr 35) to warto się przejechać. P.S. Będziesz musiał nią wracać z Madonny do Folgaridy bo to jedyne połączenie - popołudniu jest po prostu jedna szeroka ściana z odsypami, nic spektakularnego.
    2 punkty
  31. byłem 2x. zjeżdziłem do tej pory ok 60% ON, więc mam jeszcze zaległości. trasy: - czerwona 46 nie polecam, tam umarły moje Kastle 😁 - dobra czarna Little Grizzly oraz Spinale Direttissima, o długości 2400m i najbardziej zacnym ostatnim odcinku -> nachylenie 70% - bajkowe widoki - możliwość płużenia: no i imprezy na 2100m npm:
    2 punkty
  32. Ze stron w dziwnych językach już wolę tą https://www.wintersport.nl/weblog/27/02/2026/drukke-en-rustige-weken-wintersportseizoen-20262027
    2 punkty
  33. ..odczytałem że "stal musi być konsekrowana": - wszelki duch.. Wiesiek na słońce zbyt dużo wystawion .. pomyślałem..;)
    2 punkty
  34. Rozbudowany artykuł kiedy są ferie i dni świąteczne w poszczególnych krajach. Można chyba w każdej przeglądarce wyświetlić sobie lekko niedoskonałe tłumaczenie, tutaj próbka:
    2 punkty
  35. Mnie kiedyś w górach pękła sztyca - wbrew pozorom to jest jednak duży problem (z jazdą). I kiedy z nietęgą miną wyciągnąłem tel a Google wskazał, że w Lądku Zdrój do którego właśnie zjeżdżałem jest sklep rowerowy to pomyślałem sobie, że chyba mam farta. I faktycznie sztyca była - cały problem zajął mi 15 min. Innym razem połamałem hak ale na szczęście blisko było do przełęczy z której miałem 10 km zjazd. Parę razy coś tam musiałem pchać ale to był pikuś. Wylądowałem na stacji kolejowej w Piechowicach a pociąg miałem za pół godziny. Czyli fart (w niefarcie) to dobra sprawa. Ale lepiej być przygotowanym. Ja mam schizę i biorę zawsze dwie dętki (i nawet łatki jakby trzeba było jeszcze kleić).
    2 punkty
  36. Dokładnie. A efekt może być już tylko zależny od fotografa i sprzętu... Przypadkowe foto z jez Drùżno. Oglądać na dużym ekranie.
    2 punkty
  37. Tak wracając do świetnej jazdy 😉 https://www.instagram.com/reel/DcB6-KjNhkC/?igsh=a2I1c25lb2hqYnF0&igsi=a2I1c25lb2hqYnF0
    1 punkt
  38. Cześć Tak oczywiście masz rację, odwróciłem mapę w głowie. Nie byłem tam sporo czasu i tak naprawdę to wszystko mi się miesza bo tak naprawdę wszędzie - w sensie w każdym ośrodku jest mniej więcej tak samo. Pozdro
    1 punkt
  39. jaki tam znawca. byłem tam 2x, do tej pory zjeździłem z 60% ON. Coś tam widziałem. więcej ode mnie wie @zającoraz wspomniany wcześniej @Marcos73
    1 punkt
  40. Zapamiętam, aż się nie chce wierzyć, że to tak dobrze zadziałało. Ale spytałem o to Geminiego i napisał mi, że to bardzo znany patent i podał jeszcze garść szczegółów. Jest więc możliwe, że nie tylko "uratowałeś" swojego wnuka/wnuczkę ale też wykształciłeś Geminiego. Brawa dla Ciebie!!!
    1 punkt
  41. zawsze jeździłem na pogodę w grudniu i nigdy gruby portfel nie był potrzebny choć nie wiem co akurat dla Ciebie to pojęcie oznacza, w ostatnich latach mieszczę się w okolicach 500 euro od osoby za spanie i 6 dniowy skipass. Raz w Davos wyszło 650 ale mieliśmy dziennie 3 posiłki w hotelu
    1 punkt
  42. Hej. Dawaj śmiało, przecież jedziemy tam jeździć na nartach a reszta to mniej lub bardziej ważne dodatki🙂 Pozdro
    1 punkt
  43. No coś tam widać. Ja miałem okazję doświadczyć pełnego zaćmienia chyba to było w 99 w Niemczech na Bawarii. W samo południe, Total zaćmienie. No tego nic nie przebije. Z półgodziny przed się rozpogodziło, nastały egipskie ciemności, zrobiło się chłodniej i nastała martwa cisza. Jakby wszystko zamarło. pozdro
    1 punkt
  44. Nooo… Ładniusie! - to zaćmienie 🤣
    1 punkt
  45. He wiesz ja już od dawna jakoś nie za bardzo się interesuje takim TDF przez jego formułę bo można w nim jechać w środku stawki przez większą część i wystrzelić na jednym etapie i pozamiatać dlatego jak już to wolę klasyki gdzie wygra lepszy danego dnia Co do żeńskiego oglądałem trzy ostatnie końcówki ( podjazd i wygrana p.Katarzyny nie ma co komentować bo to sztos sam w sobie ) ale dwa ostatnie etapy szansę miała i niestety była słabsza . 8 etap wyście w podjazd ze skrętu kontaktu nie było raczej źle ustawienie brak pomocy ze strony drużyny następnie pogoń i odcięło prąd . 9 etap pomijam podjazd na którym też straciła ( jechały już we dwie )co już napisałem ale sam zjazd był mega interesujący dla mnie jako laika w wykonaniu holenderki która zrobiła kolosalną różnicę bo to też trzeba umieć a nie jest łatwe i na to zwróciłem uwagę w swojej wcześniejszej wypowiedzi. Tylko tyle . Dodam że w beneluxie ale pewnie nie tylko z tego co sam później czytałem zachwyty nad p.Katarzyna nie schodziły z czołówki wszystkich portali czy głównych wiadomości po wygranym 7 etapie bo tu kolarstwo samo w sobie to sport nr1 no może dwa po piłce nożnej 😉 posdro
    1 punkt
  46. Od zera, czyli jedna przestrzeń do 3-4, zależy od typu i wielkości Na tą wielkość (i moc silnika) nie trzeba uprawnień. Wypożyczalniea przeszkoli na starcie w obsłudze... 😉 Oficjalna nazwa to jacht motorowy. Nazwa z niemieckiego przyjęła się dla stosunkowo dużych łódek z małym silnikiem, pływających wypornościowo w odróżnieniu od szybkich ścigaczy. Może być i taka konstrukcja bardziej pasująca do nazwy:
    1 punkt
  47. Jak pisałem, jestem nad morzem w jego środkowej części wybrzeża. W całym kraju upał a tu... prawie zimno. 21-22 stopni, choć dziś 26. Ale ja nie o tym. Mnóstwo tu rowerów, dorośli, dzieci. W dojeździe na plażę, ale też na wielu szlakach rowerowych. Elektryków niewiele, bo one tu nie mają sensu. Płasko, niewielkie podjazdy od czasu do czasu. Te nieliczne elektryki widze u starszych, niedołężnych ludzi. Oczywiście są wyjątki. Krótki rowerowy przejazd plażowy. Analogiem. 🙂
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...