Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 18.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Narazie wrzucam temat do przemyślenia, ale w odpowiednim momencie wrócę 😎 Będą organizowane od najbliższego sezonu wyjazdy w ciekawe miejsca we Włoszech, Szwajcarii i Austrii. Wyjazdy beda obejmowały przejazd, zakwaterowanie, a także testy przyszłorocznych i bieżących modeli nart - głównie premium - bo takie warto testować 😉 Będą to dechy ze stajni Volkl, Head, Atomic, Salomon, Elan. Także ciekawa opcja.
    5 punktów
  2. Będziem powtarzać bo tak trzeba i należy robić. Angulacja to nic innego jak pionizacja korpusu (dażenie do tego stanu) w płaszczyźnie czołowej i ma to związek z prawidłowo osadzonym środkiem ciężkości. Podstawowe wady to: - banan czyli wyginanie korpusu na zewnątrz prowadzonego skrętu. - kładzenie się w skręt czyli nadmierne wychylenie korpusu do wnetrza skrętu Separacja to oddzielenie pracy górnej części ciała od dolnej ale w szczególności dotyczy to sytuacji w której ruch tułowia w sposób negatywny wpływa na jazdę. Podstawowe wady to (pomijając skręty sytuacyjne): - rotacja - obrotowy ruch tułowia w kierunku przyszłego skrętu - nie anatomiczna "nadmierna" kontr rotacja czyli obrotowy ruch tuławia przeciwny do kierunku prowadzonego skrętu niewspółmierny do rodzaju lub chęci prowadzonego skrętu. Kontr rotacja to anatomiczny układ ciała (tułowia) wynikający z wysunięcia do przodu wewnetrznej narty prowadzonego skrętu skrętu. Wszystkie te pojęcia wiążą się z separacją w kontekście wspomagania lub osłabiania prawidłowości wykonania skrętu i to w zależności od jego rodzaju. W swoim wpisie zawarłeś pewną tezę i masz rację - śmig i skręt krótki jest wykonywany w sekwencji pertnamentnej kontrrotacji. Odnośnie skrętów długich nalezy pamiętać, iż powiększając układ dośrodkowy powiększamy anatomicznie układ kontrotacyjny i w tym przypadku separacja (układ) barków bedzie decydował czy jedziemy w układzie frontalnym czy kontrrotacyjnym. Aby lepiej zobrazować Ci ten aspekt postaram poszukać fim z przejazdu GS gdzie zawodnik na dwóch bramkach zmienia płynnie układ ciała.
    5 punktów
  3. Co by nie było, to było jego marzenie. Ciężko jest z tego zrezygnować. Mogę się tylko domyślić co chłop teraz czuje. Można go nie lubić, ale swoje zrobił, 119 goli o czymś świadczy. Oglądając szpaler i jego przemówienie, no nic - Łezka się w oku kręci.
    5 punktów
  4. Cze Przyznaję się do pomyłki zawsze i wcale się tego nie boję i nie mam z tym problemu, w tym przypadku błędem .... była kolejna próba dyskusji z Tobą. Niestety masz charakter egocentryka z dużą domieszką egoizmu o narcystycznym zabarwieniu. Tego się nie da zmienić. Wszystko oceniasz tylko i wyłącznie ze swojego punktu widzenia i co by było najlepsze dla Ciebie. Mój opis to prosta fizyka, a o wywracaniu się rzeczy i związku środka ciężkości (w tym przypadku rowerzysty i roweru, bo do pewnego momentu się równoważą)i podstawy cały elaborat. Nic nie zrozumiałeś, kiedy i od czego jest zależne wywracanie się przedmiotów. Mówimy o konkretnym modelu, w którym tylny trójkąt rośnie wraz z wielkością ramy. Piszesz głupoty o zależności wielkości ramy i podnoszeniu przedniego koła na podjazdach. Na zjazdach jest ta sama zasada, co na podjazdach. Żona poszła na wprost w pierwszym zakręcie w krzaki. Żona kumpla spanikowała na stole i naderwała ucho. Niestety to był pomysł nasz, aby rodzinnie pojeździć na prostych singlach w Krynicy. Niestety się nie udało, ale dziewczyny nie mają ciśnienia na ekscesy, niestety bez przygotowania (szkolenia) i z ograniczeniami psychicznymi nie da się tego przejechać. Nasze dziewczyny wszelkie aktywności uprawiają dla utrzymania kondycji, poniekąd także dobrej figury, nie zależy im na pokonywaniu barier i mistrzostwie w każdej z ich aktywności. Na zasadzie przyjemne z pożytecznym. Rower wrzucam, bo mogę i mam takie prawo. Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Poruszam się w granicach prawa i nie kpię z nikogo, bo każdy może to zrobić. Przypominam, że w PL każdy Polak bez względu na status społeczny, przekonania, wykształcenie, płeć, orientację seksualną, kolor skóry etc. ma PRAWO do prowadzenia działalności gospodarczej. Założenie firmy jest banalnie proste i nawet z domu nie trzeba wychodzić, wszystko można przez net załatwić. Ponadto nie ma to związku z pracą wykonywaną na etacie, nawet jest to bardziej korzystne z punktu widzenia kosztowego prowadzonej działalności. Więc każdy może nabyć takie "przywileje" bezproblemowo. Mój wkład w postaci wpływów do budżetu jest tak duży, że życia Ci braknie aby chociaż w połowie zasilić wspólną kasę w takim wymiarze jak ja. Ponadto jestem na podatku liniowym i nie mam żadnych ulg, nawet kwoty wolnej od podatku. Nie mam urlopu płatnego czy też nie chodzę na L4, bo nikt mi za to nie zapłaci. Nawet z Żoną wspólnie nie mogę się rozliczyć. Płacę podatek od każdej zarobionej złotówki. Za wszystko odpowiadam ja sam, wszystkie straty pokrywam z własnej kieszeni. Wszystkie zakupy są na FV i wszystkie towary pochodzą z legalnego źródła, co w dużej mierze zasila pośrednio wspólną kasę. Ty uważasz, że jesteś lepszy bo kupujesz coś na Temu, bez cła i innych podatków zasilających wspólną kasę? Nie pisz populistycznych bzdur, bo mnie to nie rusza, budzi tylko u mnie lekki uśmiech i politowanie. pozdro
    4 punkty
  5. Niestety więcej w tym roku nie dało rady 🤷 niestety mój najlepszy czas na narty czyli kwiecień... dostałem od żony ZOMZ 🤦😡
    4 punkty
  6. No to siup i plyniem
    4 punkty
  7. Są zawody enduro. Ale jak to na enduro masz trochę po płaskim, trochę podjazdu i z 80%_90% zjazdu. Pewnie żeby było ciekawiej i żeby zajechać emtb bajkerow robią ciekawe podjazdy. Stricte zjazdu nie ma na emtb bo to bez sensu. Czysty zjazd to tylko dh. Oczywiście gdzieś na lokalnych zawodach czy mniejszej rangi na trasach dh są goście którzy jadą na enduro. A wracając do tematu - enduro emtb ma się całkiem dobrze. p.s. Każdemu negującemu ebike polecam gdzieś wypożyczyć - i polecieć w górki. Zrobić trochę przewyższeń. Gwarantuje że się zmęczy. Poza tym - podjedziesz tam, gdzie zwykłym analogiem za ch.. nie podjedziesz. Ebike sam nie jedzie jakby co 😉
    4 punkty
  8. moja rowerowa droga mocno ewoluowała przez lata:-) Zacząłem od trekingowego Herculesa (jazda przez około 2-3 lata, sporadyczne wycieczki w tym kilka z sakwami) Potem był MTB HT Kona Nunu - ten rower służył mi ładnych kilknaście lat i wiele wiele kilometrów przejechanych w tym sporo wycieczek z sakwami) potem szosa Felt o dość sportowej geometrii i cienkich oponkach 23c (powiedzmy około 4 lat i tez sporo kmów ) a później odkrycie roweru szosowego typu endurance czyli znacznie wygodniejsza rama/pozycja i tu były/są dwie szosy: Fuji sportif 1.3 (rozmiar 56 cm, niestety rama wzięła i pekła) i aktualny Cube (rozmiar (53) No i ostatni nabytek czyli kupno ramy gravelowej Fuji Jari (rozmiar 56 cm) i poskładanie sobie samemu z częsci, które zostały po sportifie oraz z nowych głównie napęd i hamulce. Samo przejście z Cuba na Fuji Jari obyło się własciwie bez żadnych problemów. Po prostu to rowery do trochę różnych aktywności. Cuba traktuję jako małego zapierdalacza w koło komina (choc w górach tez nim byłem), a gravela m.in jako wyprawówkę na wycieczki kilkudniowe, bo rama jest większa i więcej się mieści, dodatkowo jakość nawierzchni czasem okazuje się inna w rzeczywistości niż podczas planowania trasy:-). Do każdego z tych rowerów był jakiś czas przystosowania, żeby zaczęło mi się jeździć całkiem wygodnie. W jednych bardzo krótki, praktycznie wsiadłem coś tam ustawiłem standardowo i bajunia (tak było w gravelu), a np. w Cube chyba najdłużej kombinowałem z ustawieniami, żeby mi się jeździło wygodnie - możliwe, że wpływ miała najmniejsza rama z dotychczasowych sprzętów. Generalnie jest wiele zmiennych, które mimo dobrze (w sensie wielkości) dobranej ramy trzeba mieć na uwadze typu ustawienie klamek, siodła, kiery, czasem wymieniałem mostek na dłuższy/krótszy lub o innym nachyleniu, no last but not least ustawienie bloków w butach. Na szczęście lubię sobie grzebać przy rowerach + testowanie różnych ustawień robię na ustalonych trasach wkoło komina lub do roboty i całkiem sporo frajdy z tego mam:-)
    4 punkty
  9. Dzień Dobry, pogoda butelkowa, to trzeba było się czymś zająć. 7 par nart naostrzonych i nasmarowanych. Zimo przybywaj 🎿⛷️❄️🌧️😉
    4 punkty
  10. A nie wystarczył link z wykazem ośrodków? Po co zaśmiecać cały temat? pozdro
    3 punkty
  11. No, a najlepiej jest jak już cię przystopuje na tej górce, na której "zwykłym analogiem za ch.. nie podjedziesz" i zaczniesz wpychać go do góry 😁 to nagle poczujesz: 1) że ta górka jest w ch.. stroma, 2) że funkcja "walk assist" cię wkur... i nie działa wystarczająco sprawnie. Ze swojej strony polecam - świetna zabawa 😄 ostatnio tak wpychaliśmy ze 150-200m bo mi się zachciało nie jechać szlakiem turystycznym z tłumem ludzi.
    3 punkty
  12. Nie powiem- ciężko było…taki środek wyrazu do mnie nie trafia, ale Caffe Latte z sześcioma cukrami owszem, niebrowarna jestem, zwłaszcza zimą
    3 punkty
  13. Cze Moim zdaniem to specyfika jazdy azjatyckiej, która osobiście mnie się nie podoba. Nie wiem czy to dobry przykład do naśladowania. Azjaci maja swój swoisty styl jazdy, to i ćwiczenia są wykonywane w specyficzny sposób. Jazda bardzo mechaniczna z charakterystyczną szybkością w nogach. pozdro
    3 punkty
  14. To chyba ten sam klub co się nie poznał na pewnym Egipcianine. Jeszcze znalazłoby się więcej takich, np klub z Łodzi Polska myśl dzkoleniowa zawsze żywa
    3 punkty
  15. Nie walczcie z głupotą i głupkami bo byli są i będą i sprowadzą was na swój poziom.
    2 punkty
  16. Testy są świetną okazją do zapoznania się z większością tego co dzieje się na narciarskim rynku i na co warto zwracać uwagę oraz nawiązania nowych znajomości. Aspekt świetnej zabawy dostajemy niejako w gratisie.
    2 punkty
  17. Jasne 😉 - tutaj raczej nie będzie cenowo jak u wiadomo kogo, ale zawsze jest raczej hotel w mega standardzie, cenowo nie zabije, natomiast wsiadasz i jedziesz i nawet dech nie musisz ze sobą zabrać 😉 kolega gdzieś tam zaczął to robić w tym sezonie - i zainteresowanie jest. Niektórzy wolą wydać ciut więcej i spędzić konkretnie dobrze czas 😎
    2 punkty
  18. Serwis zerowy - amory fabrycznie mają za mało oleju. Cza to otworzyć i dolać oleju żeby ok chodziło. To Ci zrobią w sklepie? Zrobienie sobie serwisu - czyli wyczyszczenie go i dolanie oleju sam możesz ogarnąć z tutoriala z ytb.
    2 punkty
  19. Obym się nie wkręcił w nową pasję 🤪 Sasiad nowy/stary towar dowiózł 50€ za sztukę 😂 jedziem sprawdzić na kanał 🥳
    2 punkty
  20. Ja sobie wyobrażam jak ojciec potrafił na elektryku bez baterii jeździć to i syn da radę 😜 widać taka rodzinna tradycja 😉
    2 punkty
  21. Byłam na moim debiutanckim rejsie (Skandynawia, koniec lipca) w starym aquatexie i też dał radę. Nie wiem czy jest potrzebne cokolwiek innego w lecie, chyba trzeba by super nie trafić z pogodą. Na pewno spodnie membranowe też potrzebne, ale to wiadomo. Jak mają kupować coś ekstra specjalnie na rejs, to poszłabym w wersję podstawową - Decathlon albo jakiś demobil.
    2 punkty
  22. Kurde, myślałem, że na zdjęciu to ja 🙂. No ale nie przypominam sobie. pozdro
    2 punkty
  23. Wywołany odpowiem. Nie chodzi o jedno zdjęcie. tylko o to czy masz coś do powiedzenia, czy tam pokazania. Sztuka i budowanie pozycji to długotrwały, konsekwentny proces. Robienie pojedynczych zdjęć na zasadzie "łapania kadrów" to zbieractwo.
    2 punkty
  24. 2 punkty
  25. Odwiedziny Lodowca Góra Kamieńsk. Jak widać, czapa śniegu wskutek ocieplenia klimatu zniknęła, co potwierdza powolne spalanie się planety. Na serio, to GK kręci kanapa w weekendy, na miejscu rozstawione atrakcje dla dzieci, muzyka daje z głośników zupełnie jak w czasie sezonu zimowego.
    2 punkty
  26. Ja mam starego mtb Gianta ponad 20-letniego, który - jak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią- ma za dużą ramę dla mnie, ale pasuje mi od zawsze i nie wyobrażałam sobie mniejszej. 2 lata temu zakupiliśmy elektryki fulle, jakoś wyszło że też padło na Gianta i mój damski model Liv jest w rozm. S. Wszystkie tabele, porady i konsultacje stwierdzały że taka rama jest dla mnie w sam raz (nawet nie byłam na granicy rozmiarowej) przy jeździe w terenie też argument zwrotności do mnie przemówił no i wzięliśmy ramę S. Mój luby ma M i szczerze - jak siadam na jego rower, to czuję się lepiej. Ale potem siadam na mój i się przyzwyczajam, najtrudniej na początku sezonu. Prawda też taka że to rower na którym się nie siedzi za długo, więc pozycja wyjściowa ma chyba mniejsze znaczenie. Ale jak przychodzi przejechać odcinek dłuższy asfaltowy, to tak chętnie bym ramę wydłużyła, sztycę wyciągam wtedy na maksa i jakoś idzie, może coś z ustawieniem jeszcze pokombinuję.
    2 punkty
  27. Wiesz, ja myślę że określone style maja poniekąd korzenie kulturowe danej nacji czy też grupy społecznej. Azjaci (Japończycy itp.) są znani z precyzji w swoich działaniach i pewnej sterylności ładu we wszystkim co robią. Przekładają to na wszystkie aspekty życia. Nie inaczej jest w narciarstwie. Ponadto ich predyspozycje doskonale to obrazują. Stąd też zamiłowanie do takiej, a nie innej jazdy. My - europejczycy jesteśmy z nieco innej gliny ulepieni i mamy nieco inne wyobrażenie o jeździe - a to też mocno zależy z jakiej części europy pochodzimy. Baza jest ta sama wszędzie ale już specyficzny styl jednak buduje się indywidualnie. Ja nie twierdzę, że azjatycka jazda jest zła, ale nie trafia do mnie jej wizualny efekt. U nich precyzja i powtarzalność musi być wykonana z chirurgiczną dokładnością, co tworzy nieco obraz mechanicznej/robotycznej jazdy. Ponadto budowa fizyczna i sprawność umożliwiają taką jazdę. Pamiętam filmik jak jeden z azjatyckich asów jechał krótkim skrętem prowadząc narty na krawędzi i szybkość zmiany krawędzi była niewiarygodna. W końcówce to już sam ledwo to kontrolował. Generalnie jechał z max prędkością jaką mógł uzyskać, tor jazdy kontrolowany, kontroli prędkości praktycznie nie było. Ale moim zdaniem, nawet nieźli czy też uważani za bardzo dobrych narciarzy nie-azjaci nie byliby w stanie tak pojechać, czy też do takiej jazdy się zbliżyć. pozdro
    2 punkty
  28. Szklarska - Huta.
    2 punkty
  29. Cześć Dobre spostrzeżenie ja bym dodał jeszcze, że w ich jeździe mamy do czynienia z dążeniem do pewnej sterylności jazdy i zgodności z kanonem ale to (dość dziwnie) skutkuje pewnym przerysowaniem ruchów. Dlatego między innymi lubię Twoja jazdę bo jest niezwykle oszczędna a przez to ekonomiczna. Bardzo rzadko wykonujesz jakieś zbędne ruchy. Pozdro
    2 punkty
  30. Mnie się podoba: James Carter. Tu nie ma kalkulowania. Nie ma muzyków i instrumentów. Chyba pierwotnie nie było kompozycji. To wyrażanie swoich emocji poprzez instrumenty muzyczne które są muzyków przedłużeniem. ( stawiam na zlocie browara każdemu kto dotrwał do końca utworu) Następnie np. to Coś innego z pogranicza geniuszu. Prosta melodia zagrana z feelingiem powyżej Mistrzostwa Świata. Aby nie było, że ma być zadęcie i nadęcie uwielbiam także pop w dobrym wydaniu. Noga Erez . U niej jest wszystko. Niezwykłe frazowanie, techniczna szybkość, dobre teksty i cudowna muzykalność i banalna melodia. Znam jej lepsze kawałki ale poniżej najbardziej popowy w wyrazie. Dlaczego to nie jest światowy hit..........nie rozumiem. Poniżej Noga w najlepszym wydaniu. Uwielbiam muzykę. Są jednak ograniczenia. Nie zdzierżę Disco Polo. Żaden alkohol nie pomoże . Prędzej się nawalę i pójdę spać niż zadrży mi nóżka przy tym gównie. Nie toleruję polskiej, strasznie naiwnej muzyki ludowej, Regge jest także mi obce ze względu na wiejąca nudę 🙂 Nasza góralszczyzna także mnie raczej irytuje ale jak górale grają inne gatunki to brzmi zajebiście. Na razie tyle. Każdy ma swoją wrażliwość i wibracje.
    2 punkty
  31. CZeść To nie ma nic wspólnego z kierowcą czy nie kierowcą. Ogarnij się Mario. Gościu jest po prostu debilem, którego należy izolować. Tacy są w każdej grupie. Już wielokrotnie pisałem, że ludzie na rowerach to najgorsza grupa użytkowników dróg - najmniej zdyscyplinowana, roszczeniowa , uważająca się za lepszych od innych. Pisząc to co piszesz niestety potwierdzasz moje spostrzeżenia. Wielokrotnie miałem sytuacje konfliktowe na rowerze i zazwyczaj zachowanie ludzi na rowerach po zwróceniu im uwagi było agresywne lub bardzo agresywne. Wśród pieszych jest zdecydowanie najlepiej. Pozdro PS I żeby nie było: Spędzam na rowerze bardzo dużo czasu. Przez jakieś 6-7 lat jeździłem praktycznie codziennie, ostatnio troszkę rzadziej ale te 150-200 tygodniowo raczej się uzbiera i to głównie w ruchu, w Warszawie i podmiejskim a także dość dużo po podmiejskich szlakach.
    2 punkty
  32. Dyskusyjne 😏 Zwróć uwagę co się dziś wydarzyło jak życie jest okrutne a zarazem piękne . 😍 Messi bezdyskusyjnie Legenda Barcelony zdobył wszystko co można było zdobyć z klubem w którym grał plus 8 Złotych plebiscytu na najlepszego zawodnika ale odszedł bez podziękowania od kibiców bez fety i szpaleru swoich kolegów z boiska bo klub był zarządzany jak był i większość tamtej ekipy również opuściła klub 🤷‍♂️…przyszedł Lewy kiedy nikt tam nie chciał grać i w 4 sezony stał się Legendą tego klubu . Niesamowita historia . Na prędkości coś z netu Oby i życzyłbym sobie oby kolejny klub który wybierze bo coś wybierze był Mediolan i A.C Milan kończąc tą fenomenalną karierę .
    2 punkty
  33. Goebels może wpaść w kompleksy: https://www.onet.pl/motoryzacja/brd24pl/pracownik-sebastiana-m-szef-wiozl-mnie-swoim-bmw-304-km-na-godz/ttrg0dx,30bc1058 creme de la creme. Chętnie zobaczę czerwone tarcze hamulcowe:
    1 punkt
  34. Cze Miałem to samo, z tym że mój nie miał prądu. Sam nie wiedziałem, czy lepiej go pchać, czy jednak jechać jakoś. To był kosmos. Na ostatnim podjeździe się poddałem. Wiedziałem że nie wyjadę a tym bardziej go nie wypcham. Ale od czego są Koledzy. Piotruś jakoś to zmęczył i przyjechał na ratunek …. samochodem😀. pozdro
    1 punkt
  35. Chcesz kasę daj fakturę taka paranoja ale jak dać fakturę jak kasy nie ma 😏 brukselskie rządy 🥳 więc tylko ściana zostaje ale ta z limitami dziennymi i tygodniowymi 😂 taka demokracja 😍
    1 punkt
  36. Mitek, z tobą jest inny problem. Przypominasz mi mojego wspólnika, bardzo pracowity i fajny facet ale oporny do kwadratu. Wyobraź sobie, że 2 tyg. temu zaczął używać karty płatniczej (ma 46 lat), bo musiał. Mimo iż się przed tym zajadle bronił od X lat, okazało się, że to zajebista i znacznie ułatwiająca życie sprawa. Nie trzeba mieć koron, żeby zapłacić za hot-doga na stacji. pozdro
    1 punkt
  37. Nie, narty mi naostrzyli na odwrotną modłę, trudno było na nich normalnie zjechać.
    1 punkt
  38. Rejs ma byc w sierpniu. Trzeba by miec dużego pecha, by trafić na warunki powodujace wchodzenie fali, lub przynajmniej cieżkich bryzgow na poklad tak duzego żaglowca. Zapewne wtedy kapitan przeczeka w porcie. A zwykly deszcz mozna potraktować w lecie tak samo jak ten na Mazurach. Na mniejszych łodkach na morzu sprawdzał mi sie stary sztormiak HL Azores, ale ma duzą wade - nawet po porządnym spakowaniu zajmuje połowe sporej torby. Ale daje gwarancje szczelności, szczegolnie po połączeniu z gumowcami ( kolejne cwierc torby). Na deszcze wystarczy "byleco" z Deka. Kupilem kiedys kurtke za 120 zl i jest calkiem ok na kilkugodzinne stanie za sterem. Do kpl spodnie z cienkiej membrany za nieduze pieniadze i tez jest ok. Jako czlonek zalogi duzego żaglowca powinien jednak liczyc się z pracą na pokladzie, wiec kupujac coś nalezy uwzglednic, ze można się spocić.... czyli chcąc zachowac komfort, to jednak jakaś membrama bez ociepliny. Ale niekoniecznie ... wachta to max 4 godz na pokladzie, potem mozna sie wysuszyć 🙂 Inną wersją, też sensowną, może byc wizyta w sklepie z odzieżą roboczą i poszukanie kurtki roboczej, lub calego kpl. Mozna znaleźc o sensownej wodoodpornosci i dlugosci poniżej bioder (ważne). Ot choćby cos takiego: https://allegro.pl/oferta/kurtka-robocza-ocieplana-zolta-xxl-neo-81-710-xxl-18538057977 Na deszcz wystarczy z nadmiarem.
    1 punkt
  39. Tak, już jest w sklepie, ale jest oczywiście kolejka do poskładania na serwisie. Generalnie to już rower jest zapłacony, bo rezerwacja to 50% wartości, a musiałem 2 zarezerwować zarówno M który jest (bo bez tego sprzedadzą, był S ale już poszedł) oraz L który sprowadzali, bo nie było. Niestety z tej serii C.F nie mieli żadnego modelu na ramie L (a jest kilka wyższych - czyli droższych). Generalnie to pierwszy raz jak byłem oglądać (sam) to był S oraz M - stały obok siebie. Nie wiem czy to kwestia malowani i "potężności" konstrukcji, nie byłem w stanie ich rozróżnić na oko. Gdyby nie nalepki z ceną i info o wielkości, to nie wiedziałbym który jest większy. pozdrawiam
    1 punkt
  40. Piotrek Tabelki z geometrią są o tyle pomocne, że powiedzmy przy zmianie roweru znając geometrię poprzedniego wiesz gdzie się poruszać i mniej więcej czego szukać i co powinno być dla Ciebie ok. Niestety to archaiczny rower. I tutaj dopasowanie jest pierwsze. Ale jeździ na elektryku o nowoczesnej geometrii. Rozmiar M. Wrzuciłem porównanie do AI i początkowo zaproponował rozmiar M z Lapierre. Ale po podaniu parametrów i płci, jednak zmienił zdanie na L i wyszczególnił tego przyczynę. Dość dobrze opisał dlaczego na elektryku jest ok, a dlaczego na na analogu będzie gorzej. Uzasadnił swój wybór porównując więcej niż niż tylko podstawowe parametry (jak R i S). Uwzględnił większość różnic. Opisał (ale tym nie wiedział), dlaczego na analogu ta pozycja na M jest "ściśnięta" i z czego to wynika, co da większa rama na +. To narzędzie jest akurat pomocne w takich rozkminkach. Oczywiście to tylko sugestie - ale AI to nic innego jak zaawansowana wyszukiwarka z możliwością logicznego zestawienia wiedzy z netu. oryginał: "Twój obecny elektryk Decathlon Stilus w rozmiarze M pasuje na Ciebie głównie dlatego, że rowery elektryczne są naturalnie cięższe, stabilniejsze i "wybaczają" jazdę na nieco mniejszej ramie (silnik nadrabia pozycję na podjazdach). Przesiadając się na tradycyjny, lekki rower karbonowy all-mountain, taki jak Lapierre Zesty CF, na zbyt małej ramie (M) czułabyś się zbyt "ściśnięta", a kolana podczas skręcania mogłyby zbliżać się niebezpiecznie blisko kierownicy. Rozmiar L da Ci pełną stabilność, optymalną pozycję nad suportem i pewność prowadzenia w zakrętach." pozdro
    1 punkt
  41. Cze @Spiochu Piotrek, dzisiaj Żona była na przymiarce roweru, będzie Lapierre, ale rozmiar chyba L. Już przyjechał, ale nie jest jeszcze złożony. Przymierzała M i wg. niej jest dla niej za mały. Dla mnie ok. i brałbym M. Pomijam obsługę, bo to jak zakupy w Tesco. Beznadzieja. Wiedza zerowa. BTW ostatnio na zakończeniu rozmawiałem z chłopakami mocno zakręconymi rowerowo i padało stwierdzenie "Z rowerami jest jak z butami narciarskimi, większość wybiera zbyt duże ...". Więc dzisiaj mordowałem Żonę na M-ce, ale nic z tego raczej nie będzie. Już samo ustawienie roweru było problematyczne, gość z obsługi nie ma podstawowych kluczy aby fotel ustawić. W karbonie nie ma szybkozamykacza, tylko imbus. Fotel przesunięty na maxa do przodu na sztycy. Chodził pajac tam i siam po narzędzia. Pomijam fakt oczekiwania na kogokolwiek, a ludzi jak na lekarstwo. Stoi dwóch pacanów obok nas i pierdolą głupoty, my oglądamy rowery i zero reakcji. Jakiś dramat. Jak poprosiłem, to podszedł łaskawca, a już już podniesienie sztycy to był foch do kwadratu. No przecież jest podnoszone ..... pozdro
    1 punkt
  42. Cześć Zapytam córki. Czy to jednorazowy rejs czy raczej sztormiak będzie dalej użytkowany żeglarsko? Napisz może do Mig'a. On jest chyba najbardziej zorientowany żeglarsko tutaj. Amelak na pierwszy rejs po Bałtyku w tym sezonie rusza za dwa tygodnie ale małą jednostką. Pozdro
    1 punkt
  43. Jak tanio i dobrze to szukaj Bundeswehr Flecktarn z demobilu - to goretex najwyższej jakości .. kup mu najlepiej komplet - opcjonalnie można wpinać pikowane ocieplenie zarówno w spodnie jak i w kurtkę - wtedy sprawdzi się nawet w grudniu na wodzie. Jak nie jest zbyt zleżały wytrzyma kilka lat... testowałem nawet po kilka dni z rzędu w deszcz od świtu do zmroku na wodzie.
    1 punkt
  44. Moda....taki niby powrót do korzeni i to potem jestt tak że ja wskazuję na ergonomię a kursant - bo ja na rolce widzialem. A potem ściana ja idę w bok i w dół a on do przodu. Generalnie to jest tak że film z PN wskazuje na bardzo mocny akcent wbicia niemalże kątowego ustawionoego kijka gdzie tym czasem jest to zbędne. Ważne jest aby kursant wiedział że ruch nadgarstka powoduje znaczne dociażenie/przeciążenie dolnej narty - reszta robi się sama. Tak więc dla potzreb ćwiczeń jak najbardziej Tak a po opanowaniu skromnie ot takie twoje pyk i już.
    1 punkt
  45. Cześć Mnie ostatnio powalił ten teledysk: A ten pomysł też niezły: POzdro
    1 punkt
  46. Henrik porzucił Van Deer na rzecz HEAD a Filip Zubcic będzie jeździł na Nordi.
    1 punkt
  47. Na tym wideo z zeszłego roku, pokazany jest kolega z którym trenowałem . Pokazuje jego wyprzedzenie noga wewnętrzna , tzw szuflada. Pokazuje tez mnie starającego jechać z zamysłem bycia na rolce zewnętrznej . Aby zewnętrzna stopa posuwała się w przód cały czas. Dzięki temu mogłem wykończyć skręt bardziej precyzyjnie besz szuflady. Wizualnie to przpomina jazdę na nartach . Pozdrowienia
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...