Skocz do zawartości

Ranking

  1. a_senior

    a_senior

    Members


    • Punkty

      41

    • Liczba zawartości

      3 249


  2. Lexi

    Lexi

    Members


    • Punkty

      30

    • Liczba zawartości

      3 158


  3. bubol.T

    bubol.T

    Members


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      678


  4. cyniczny

    cyniczny

    Members


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      343


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 22.10.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kilka fotek z dzisiejszych krakowskich Plant.
    10 punktów
  2. Zaraz, zaraz, kogoś mi on przypomina. 🙂 A ja wciąż się kręcę na rowerze w północnych okolicach Krakowa. Nie do wiary, że kilka km od mojego domu w centrum Krakowa mamy takie widoczki.
    6 punktów
  3. I trzecia wycieczka, jednodniówka po północnej części Corfu. Będąc z rodzinką na Corfu udało mi się wygospodarować chwilę czasu dla siebie i wypożyczyć rower na jeden dzień. Samo wypożyczenie gravela to koszt 25 jurków za dzień, pani z wypożyczalni przywiozła i odebrała go z hotelu , więc dla mnie bezproblemowo. W trasę udało mi się wpleść bardzo fajne 3 podjazdy: - podjazd na Pantokrator, główny cel czyli najwyższy szczyt wyspy, z hotelu miałem około 18 km podjazdu z czego pierwsze 3 km to konkretna rzeźnia i nachylenia rzadko spadały poniżej 15%, pozostała część bardzo przyjemna z nachyleniami nieprzekraczającymi 10%, opócz ostatniego 1200 metrów, gdzie ponownie nachylenia były grubo powyżej 10%, - podjazd do opuszczonej wioski Old Perithia, tu główny podjazd miał około 6km z czego 4 km mocno mnie zmęczyły mimo iż nachylenia nie przekraczały 8%. Była to po prostu dość żmudna wspinaczka, bez praktycznie żadnych serpentyn, - podjazd na bezimienną przełęcz pomiędzy Kassiopi i Kentromą w celu uniknięcia jazdy główną ruchliwą drogą wzdłuż wybrzeża, przed tym podjazdem trochę podjadłem i ruszyłem pełen werwy. Cały podjazd miał również 6km z czego pierwsze 3 km to nachylenia średnie 10%, a trafiło się i kilka ścianek po 14-15%. Za to cały podjazd robię w zupełnej samotności, coś pieknego. Same widoki jak to na południu Europy boskie, bo są i góry i woda i pogoda, więc nie mogło być brzydko:-)
    6 punktów
  4. Wrześniowe rowerowanie. We wrześniu udało się odbyć kilka wycieczek, poniżej krótkie opisy 3 z nich: 1. Trzydniowe Rudawy czyli Krusne Hory. Pierwsza wycieczka "na ciężko" w tym roku. Miało być wysokogórsko, włoskie lub austriackie Alpy, ale niestety niż genuański jaki nadszedł w środę poprzedzająca nasz wyjazd pokrzyżował te plany. Nastąpiła szybka ich zmiana, a ponieważ zawsze mam w zanadrzu kilka wycieczek wybór zarówno pod względem trudności jak i pogodowym padł na Krusne Hory czyli Rudawy. Miejsce startu Telnice ze względu na w miarę łatwy dojazd samochodem. Trasa pierwszego dnia dość wymagająca, udało się dojechać do Klasterec nad Ohri. Pogoda tego dnia była najsłabsza, generalnie pochmurno i dość chłodno - u mnie jazda praktycznie cały czas na długo. Sama trasa świetna, sporo szutrówek i bardzo mało uczęszczanych asfaltów + sporo podjazdów, no i kilka ustrzelonych mały ośrodków narciarskich m.in. zaraz na początku dnia Telnice. Drugi dzień Pogoda już lepsza zwłaszcza po południu. W tym dniu dwa główne punkty programu czyli podjazdy na szczyty Klinovec i Fichtelberg + fantastyczna droga od Bozi Dar przez park krajobrazowy Złoty Kopiec. W tym dniu w okolicy Bozi Dar robimy już "nawrotkę" i powoli wracamy do punktu startu. Trzeci dzień Dzisiaj sporą część trasy jedziemy niemiecką stroną, są bardzo fajne szutry i ponownie puste asfalty, no dobra, niektóre byłby bardziej puste gdyby nie było grzybiarzy:-) Trasę mieliśmy zaplanowaną na 4 dni i tego dnia mieliśmy w planach dotarcie w okolice Łaby przy Lovosicach, by 4 dnia wzdłuż Łaby dojechać do Decina i później do samochodu. Niestety śledząc prognozy pogody już dzień wcześniej widzieliśmy spore załamanie jej w niedzielne przedpołudnie. Stąd postanowiliśmy dojechać w okolice Litvinova i tam przy obiedzie patrząc na najnowsze prognozy zdecydować czy wracam tego dnia do samochodu czy jedziemy zaplanowaną trasą. Niestety prognozy jeszcze bardziej się pogorszyły i wychodziło, że padać zacznie wczesnym rankiem w niedzielę, stąd postanawiamy skrócić trasę i wrócić w sobotę pod wieczór do samochodu. Po dojechaniu do samochodu postanawiamy przespać się w pobliskim pensjonacie i rano w niedzielę ruszyć do domu. Prognozy okazały się sprawdzone, bo w niedzielę około 8:00 zaczęło najpierw lekko padać, a później konkretnie lać i raczej końca nie było widać, stąd mimo że mieliśmy w planach ewentualnie jeszcze jakiś spacer, załadowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy do domku. Koniec
    6 punktów
  5. chyba dzisiaj je testowali 😉 ale jak widać, nie potrafią jeszcze na trasę ustawić i po drzewach śnieżą
    5 punktów
  6. Z tęsknoty za nartami zrobiłem krótki filmik z tego wyjazdu. https://photos.app.goo.gl/UwfLuAWWN9dJZgG19
    5 punktów
  7. Życzę Wam dzieciaczki serdecznie wszystkiego o czym zamarzycie na nowej drodze i jeszcze więcej śniegu pod "kilem"...🥂🎆 ..w sumie wątek też pasuje 😉
    5 punktów
  8. Druga wycieczka tym razem dwudniówka na lekko - kierunek Pogórze Ciężkowickie. Bazę mieliśmy w Zakliczynie. Pętla pierwszego dnia obejmowała Jamnę, Cieżkowice i Lubinkę. Trasa naprawdę ciężka, bo jak to na pogórzu mnóstwo krótkich albo bardzo soczystych podjazdów. Ścianki 1-2 km z nachyleniami grubo powyżej 10% nie były żadnym wyjątkiem, stąd urąbaliśmy się konkretnie. no ale nie pojechaliśmy tam dla przyjemności ;-). Ale było też widokowo, bo był to ostatni ciepły weekend przed nadchodzącym ochłodzeniem i pogoda pięknie zażarła. Nawierzchnia bardzo różna, od asfaltowych dywaników, przez szuterki, kończąc na leśnych wykrotach i jeździe po łące, więc było też ciekawie:-) Drugi dzień to pętla Cięzkowice - Bobowa-Rożnów i jezioro Rożnowskie. Rowerowo dzień bardzo podobny do poprzedniego, czyli krótkie ścianki + różna nawierzchnia. Pogoda dalej przepiękna więc jazda była bardzo przyjemna. I koniec:-)
    5 punktów
  9. Gdy mieszkasz(amy) na styku byłych granic 3 państw, w rejonie nasyconym imigrantami z roznych epok, to kombinacje bywają przeróżne. Moja Babcia 4 krotnie zmieniała przynależność państwową przeprowadzając się przez całe życie raptem o 100m... Matka ojca miała zdecydowanie niemieckie nazwisko, udzielając się w lokalnym towarzystwie Matek Polek.Matka żony z kolei o pięknym szlacheckim nazwisku z Małopolski wschodniej, dostala nakaz pracy w Rybniku by polonizować tutejszą szkołę... gdzie poznała męża o zdecydowanie czeskim nazwisku... moja wnuczka ma dziadka ( tego drugiego) wywodzącego się z Tatarów podlaskich i ma zauważalnie azjatyckie oczka... Znakiem czasu może też być sasiad mulat, świetny w remontach łazienek.... Szowinizm narodowy to jednak straszna choroba....
    5 punktów
  10. Dorzucę w temacie mój filmik z Alp di Siusi z lutego 2025. Pisałem o tym pobycie w innych wątkach, ale teraz w ramach podsumowań (i tęsknoty przedsezonowej), skleiłem krótki filmik. Byliśmy w dwie pary starszaków 🙂: 2 siostry i dwóch szwagrów. Szwagier miał wypadek pod koniec pierwszego dnia - wjechał na niego od tyłu rozpędzony 20-latek. Dopiero ostatniego 6 dnia zdecydował się znów pojechać na narty. Pięć dni Alp di Siusi, jeden w rejonach Secedy i Ciampinoi. Piękne widoki, piękne Dolomity, piękna pogoda. https://photos.app.goo.gl/VrxHm6CiPpL2ebsg7
    4 punkty
  11. Eee tam teraz sie dopiero dowiesz
    4 punkty
  12. Serdecznie zapraszam na wyjazd w termienie 13-20.03.2027. Szczegóły wyjazdu oraz szkolenia BTZ Katowice Karolina Jarczak 730 389 980. Zakwaterowanie na terenie San Candido, karnet Dolomit SuperSKI - czyli możliwość jazdy w pobliskim Kronplatz i nieco dalej w Cortinie. Szkolenia indywidualne (preferowane) lub w bardzo niewielkich grupach. Na tym wyjeździe nie "stawiam" od "0". Kontaktując się proszę Karolinie przekazać że informacja pochodzi z Ski Forum.
    4 punkty
  13. Drobna uwaga do tych rozważań - na B2B odpowiadasz tylko za siebie tak samo jak na etacie. Nie można porównywać mikro czy małego przedsiębiorcy będącego pracodawcą z JDG działającą na B2B. To są dwa zupełnie różne światy i ilość obciążeń m.in. finansowych jest nieporównywalna.
    4 punkty
  14. Nie pierdol mom papiery na 250 lot do tyłu że jestech z tąd .
    4 punkty
  15. Ale przecież granice sie zmieniały, ludzie migrowali, wojny, handel, praca itd. Mnie w ogole śmieszy to szufladkowanie. Ktoś ma kompleksy, to potrzebuje sie dowartościować przynależnoścą do jakiejś "lepszej" grupy. A czy to Śląsk, Warszawa, osiedla A, czy B , Wisła, czy Legia to bez znaczenia. Sam mam korzenie od strony ojca czeskie i austriackie. Z resztą nazwisko też czeskie. Śląsk to region na styku granic, kultur i narodowości. A moj znajomy Warszawiak, porządny facet z którym przez lata współpracowałem podczas wyjazdów na hutę mówił tak. Jak wychodzę w Święta Bożego Narodzenia na spacer, to widać ile osób jest z Warszawy. Mniej niz połowa osiedla sie świeci, reszta wyjeżdża do rodziny.
    4 punkty
  16. A ja w ramach wędrówki wokół komina czyli jakieś 12 km od miejsca zamieszkania natknąłem się na ślady przodka w dolinie Neandertal
    3 punkty
  17. Pewien jesteś że czytasz to samo forum na którym my piszmy? .. przecież tu jest jak w kółku różańcowym
    3 punkty
  18. Adrian najlepszego dla was. Witaj w klubie , w sumie to czemu miało być Ci lepiej niż nam 😅
    3 punkty
  19. Chciał podobno potajemnie kupić sezonówkę na Oravice i Asia się dowiedziała.... 😉
    3 punkty
  20. To może zrobimy na zlocie jakąś ustawkę? Na kulki śnieżne i wyjaśnimy sprawe raz na zawsze kto jest lepszy, Hanysy, Gorole , Pyry, Krakusy, czy jeszcze jakieś inne nacje.
    3 punkty
  21. Tutaj pokutuje odwieczne przeświadczenie że jak masz dwa fakultety, maturę i kursy niektóre to jesteś lepszy od gościa przy betoniarce…. Życie weryfikuje to postkomunistyczne przeświadczenie….wszak jesteśmy w kapitaliźmie - jesteś wart tyle ile ci chcą zapłacić 🙂
    3 punkty
  22. 3 punkty
  23. Mówisz-masz. Cudze chwalicie, swego nie znacie. Poniżej foto z Ziela, widać kupkę śniegu za ratrakami.
    3 punkty
  24. Cześć Swego czasu, wiele lat temu jechaliśmy na mecz do Chorzowa. Chłopaki siedzieli i zastanawiali się którym Maluchem jechać - jechaliśmy z Sosnowca. Mówię: "Pojedziemy moim wszyscy wejdą przecież" - a Ci się popłakali ze śmiechu. Okazało się, że oni zastanawiali się, który samochód ma bardziej śląską rejestrację a ja chciałem tam się wybrać samochodem z rejestracja WAM czy WAW. Pozdro
    3 punkty
  25. A to ja sie też pochwalę. Grzyby zbieram już tylko dla znajomych, my mamy juz dosyć. Kolejny piękny weekend, dwa dni spacerów po okolicznych pagórkach, kawa, grill i pianka, czego chcieć więcej.
    3 punkty
  26. Piękne kolory drzew - stanowią idealne tło do naszych fantazyjnych nagrobków, mnie urzekł cmentarz w Chur:
    2 punkty
  27. Tirowcy śpią spokojnie w swoich kabinach na każdym większym mopie a ten cwaniaczek to sobie historyjkę wymyślił. Przynajmniej raz w roku śpię w aucie w CH i nigdy nie miałem problemów z Policją
    2 punkty
  28. Faktycznie dziadzio podobny.. 😄
    2 punkty
  29. Mnie to Maciek tylko ciekawi czy oni to zdejmą czy na stałe zostanie jako element slalomu..
    2 punkty
  30. Żonka skace jak wiewiórecka😉 Gdzie Andrzeju zamawiacie pogodę?😄 Akurat wczoraj też wpadł mi filmik z tego ośrodka. Muszę znaleźć coś dla swoich na nast sezon żeby były piękne widoki i jak najwięcej niebieskich płaskich tras.
    2 punkty
  31. Oj, będzie wleczone…
    2 punkty
  32. Nie koniecznie. Zgodnie z oficjalnym regulaminem Międzynarodowej Federacji Narciarskiej , zawodnik nie otrzyma punktów Pucharu Świata ani nagród pieniężnych, jeśli jego łączny czas zawodów jest o ponad 8% gorszy od czasu zwycięzcy. Zasada 8%: Reguła ta obowiązuje niezależnie od zajętego miejsca. Oznacza to, że nawet jeśli z powodu licznych wypadnięć z trasy drugi przejazd ukończy mniej niż 30 zawodników, narciarz sklasyfikowany np. na 25. pozycji nie dostanie punktów, jeżeli przekroczył ten limit straty. Przykładowe wyliczenie: Jeśli zwycięzca slalomu giganta uzyska łączny czas obu przejazdów wynoszący dokładnie 2 minuty (120 sekund), limit 8% wynosi 9,6 sekundy. Każdy zawodnik z czasem powyżej 2:09.60 traci prawo do punktacji PŚ.
    2 punkty
  33. Ja p... wylęgarnia idiotów - sorry
    2 punkty
  34. To że ceny są "od czapy" to efekt ogromnego popytu na usługi remontowe - dzieje się tak bo ludzie są coraz zamożniejsi i chcą mieć fajniej w domu..... fachowcy z kolei chcą mieć łatwiej i wolą robić w nowym domu niż remontować stary więc ciężko fachowca namówić na remont bo i nowych domów jest w bród. 2 lata temu spec za wyflizowanie łazienki 2,5x3m w bloku u mojej mamy zainkasował 24k....... Od tamtej pory u siebie robie wszystko sam od suchej zabudowy po flizowanie, przeróbki, instalacje itd.... idzie wolno ale gdzie mi sie spieszy.
    2 punkty
  35. Piszę bo potem ktoś tu trafi i uwierzy w jakieś farmazony
    2 punkty
  36. Więcej firm... wiesz że to dla "zwykłych ludzi" oznacza, że jesteś cwaniakiem i kombinatorem, albo łagodniej rzecz ujmując tzw. optymalizatorem podatkowym, ale na pewno jakimś pazernym oszustem? Czyli spokojnie możesz płacić 2x, 3x czyli Xx, bo i tak sobie z nawiązką odbijesz 😁
    2 punkty
  37. Świetne relacje! Aż chce się wsiąść na rower i popedałować 🚴‍♀️
    2 punkty
  38. Nie ma sensu ..... szkoda Twojego czasu.
    2 punkty
  39. A przekręt z zdrowotną liczoną od dochodu i to że nie jest to twoim kosztem jest szczytem , jeśli masz więcej firm zapłacisz w każdej nic z tego więcej nie mając.
    2 punkty
  40. Kilkugodzinny postój i blokada linii, co tez sporo kosztuje. Jeśli maszynista zauwaźy ofiarę...
    2 punkty
  41. Teresa, to forum jest jedynym medium internetowym na jakim istnieję. 😁 Taki dziwak.
    2 punkty
  42. ktoś to kupił więc tragedii nie było
    2 punkty
  43. Nie była to wina prowadzącego, który MZ czy IMHO dobrze forum prowadził. Ot, takie czasy, taki los. SF czeka to samo, bo tryndy są jakie są. FB, TikTok, itp. rulez. 🙂
    2 punkty
  44. Duży kryzys w IT? A jak programiści było nadmiernie rozpasanie I dyktowali rynek to nikt nie pisnął. Jak okazało się że z automatu część z nich musi przejść na etat to płacz, jak pensje urealnił rynek i AI to znów płacz. A ceny mieszkań to kto podbił? Od 2020 do rok temu ich place rosły szybciej niż wzrost cen mieszkań w np. Wrocławiu. A rzekomy kryzys to stabilizacja a nie dramatyczny spadek.
    2 punkty
  45. Trochę tak jak nasz narodowy malarz - Jan Matejko. Ojciec Czech a matka spolonizowana Niemka. 🙂
    2 punkty
  46. 2 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...