Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 14.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Kronplatz 9-14 marca był taki trochę w kratkę jak na początek wiosny. Twardo było rano, później odsypy i czasami chlapa. Wszystkie trasy zaliczone, ok. 210km zrobione. Byłoby więcej ale w środę mizera mgła i mokry świeży śnieg trzeba było uważać bo światło było nieprzyjemnie płaskie. Mięśnie dostały po du..ie ale trudno "jechać nie bać się". Czarne trasy bajka bo mało ludzi jeździło i można było pociągnąć na twardym ( wg aplikacji 81km/h). W tym sezonie prawie 500km na deskach i jest ok.15 punktów
-
Ano Adrianku.. ino Sappada - taka wioska zabita dechami na końcu włoskiego świata.. parę górek .. kilka tras - ludzi garstka + Tadeo z grupą.. cicho.. spokojnie.. nostalgicznie .. bez szału.. .. szał zaczyna się jak skończysz jazdę i idziesz w stare miasto (wieś?) Plodn... architektoniczny opad szczeny ..całe szczęście że przypadkowo złapałem tutaj apartament.. tego nie da się odwidzieć14 punktów
-
14 punktów
-
Zoncolan ... jest gdzie pojechać.. ale następnym razem pojadę tam w południe - stoki będą już puste a warun dalej znakomity...im dalej od gondoli tym lepiej... chociaż zjazd pod gondolę zajebisty .. jakies 4km przełamań zawijasów itd... i jeszcze cały zjazd z Cima Tamai do żółtej szybkiej kanapy i na góre do starego krzesła i tak w kółko - można sie zarżnąć na amen...13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
U mnie koniec "Italo Disco" na ten sezon... żal jedynie że tyle śniegu pójdzie w kanał - stoki zamykają się za dwa dni....a warun..szkoda gadać..10 punktów
-
Dzisiaj jeszcze raz Sappada.. bez słońca i bez ludzi.. sztruks cały dzień, nawet jak schodziłem przed 16..... w sumie kilka osób (4 może 6).... Tadeusz jeszcze gdzieś mi się przewinoł ale z nim też tylko 3-4 osoby - nie wiem czy nowa grupa czy po prostu zamęczył część starej... fotki popołudniowe10 punktów
-
10 punktów
-
Z warunem na narty jest trochę tak, jak z warunem na latanie. Sam śnieg czasami to jednak trochę za mało, żeby z dziką przyjemnością wejść na krawędź i dać się ponieść północno włoskim emocjom 🤨 Paralotniarze, ale i narciarze z doświadczeniem wiedzą, że liczenie na pogodę w Austrii to trochę taka loteria. Nie bez powodu po soczystą termikę jeździ się na południową stronę grani Alp - do Bassano del Grappa. Tym razem, wraz z trzema ski forumowymi znajomymi, szukałem weekendowego narciarskiego szczęścia na zakończenie sezonu w Zillertal, a dokładnie na lodowcu Hintertux i masywie Rastkogel. Jak widać po zdjęciach, dużo nie trzeba, żeby rekreacyjne narciarstwo w zorganizowanym ośrodku zamieniło się w srogą wyrypę freeride/off-piste 😅😅 Koledzy forumowi chcą spróbować paralotniarstwa, ale puki co testowali się w jeździe gondolą po zawietrznej stronie góry, przy wietrze znacznie powyżej 10m/s 😁 Powiedzmy, że było "nieco" turbulentne 😂 a gondola jeździła tylko wyłącznie, że wisi na dwóch linach nośnych. Gdyby wiatr był jedynym problemem, to tak naprawdę problemu by nie było. W górnych partiach lodowca można było by doliczyć do tego kompletny overcast, mgłę i zawieje śnieżną zmniejszającą widoczność w zasadzie do prawie zera 😶🌫️ W takich warunkach przydał by się sztuczny horyzont, zakrętomierz, busola oraz radar bliskiego zasięgu. 😶🌫️ Błędnik zaczął mi nieco szaleć, bo kompletnie traciłem świadomość sytuacyjną. Nie ogarniałem w którą stronę w zasadzie jadę 😟😬 Do tego, ze względu na zamieć śnieżną, warunki przypominały raczej zdecydowanie jazdę w puchu. Ratrakowany w nocy sztruks bardzo szybko znikł pod warstwą przewianego śniegu. Na szczęście, po jakimś czasie, w niższych partiach w okolicach Tuxer Joch wyjrzało słońce, a warunki zrobiły się całkiem przyjemne 😄 Po srogiej orce śmigiem, miłą odmianą była możliwość jazdy dłuższym skrętem i zabawa na krawędziach. Oczywiście, ponieważ na oświetloną stronę (głównie trasa nr 17) przeniosła się też cała narciarska gawiedź, zrobiło się nieco tłoczno i muldziasto. Niedziela, drugi i ostatni dzień wyjazdu, przywitała nas dużą niespodzianką. Dokładnie niespodzianką o grubości ok 5cm do 10cm, w postaci świeżego puchu który padał cały wieczór i noc, nawet w dolinie. Stety / niestety zachmurzenie było nawet trochę gorsze niż w sobotę, dlatego przenieśliśmy się na Rastkogel. Próba jazdy na lodowcu nie miała sensu, chodź na wspomnianym Rastkogel w cale dużo lepiej nie było 🤨. Górna granica chmur wahała się gdzieś w okolicach 2000 metrów. Przykładowo: początek trasy 67 przy górnej stacji 6er Wanglspitz był nad ładnym morzem chmur, ale podczas jazdy w dół gwałtownie wjeżdżało się w mgłę utrudniającą jazdę 🤨 Ze względu na znaczny opad śniegu, trwający całą noc warunki miały zdecydowanie freeridowy vibe. Twarde, gigantowe, wąskie pod butem dechy to raczej nie jest sprzęt na takie warunki 😅 No ale w końcu szkolę się u najlepszych Maestro di Sci 😁 to co bym miał nie dać rady 😄 Na sam koniec wyszło też oczywiście, że jestem jednak idiotą i to w dodatku podwójnym 🤣🤣 Do tego moje terenoznawstwo, topografia i nawigacja pozostawia jednak dużo do życzenia 😅 Umówiliśmy się przy górnej stacji gondoli z doliny o 13, tak aby szybko wracać do PL. No cóż. Widzicie. Alpejskie ośrodki są tak ogromne, że naprawdę trzeba zaplanować gdzie się chce się dojechać i na tej podstawie popatrzeć na mapę i ustalić które wyciągi i trasy tam prowadzą. Przez dużą mgłę i zachmurzenie w dolnych partiach, kompletnie nie wyłapałem jak wygląda miejsce, w które wyjechaliśmy gondolą z doliny 😅 No i wicie rozumicie. Patrzę na tą mapę i patrzę. No i chyba mi się wydaje gdzie mam pojechać. 😅 Tak, zgadliście. Tylko mi się wydawało 😆 Zjechałem potwornym kartofliskiem numer 66 na drugą stronę Penken. Jak już uporałem się z muldami (zaliczając przy tym jeden przewrót w przód 😆), wyjechałem na samo Penken, aby tam uświadomić sobie, że to przecież nie tutaj. RADOŚCI K___A NIE BYŁO KOŃCA 🙃 I gdybym nie był jednak tak dużym idiotą, to zamiast się wk___ć zasugerował bym reszcie ekipy, żeby nie czekali na mnie w Tux, tylko zaczęli jechać w stronę Insbrucka i zatrzymali się w Finkenberg, gdzie zjeżdza gondola z Penken. A tak, to cóż 🙃 Starałem się jak zwykle, wyszło też jak zwykle (ch__o) 🙃 Po fakcie w sumie nie jestem tym za bardzo zdziwiony 😁😆 //// /// //// /// /// /// //// //// /// /// /// /// /// /// /// /// /// /// ///10 punktów
-
Czarna Góra. Od samego rana padał deszcz, który z czasem zamienił się w śnieg. Warunki wyborne, jeżdżących miłośników szusów, może z 10 dusz na cały Resort. Czynna eFka, Biba i LuxTorpeda. Serdecznie pozdrawiam.10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Wiosna C.D. Poranne pitu pitu. Beton 200%. W nocy zmroziło. 8.30-10.30 jazda i dalej beton. Nic nie puszczało.9 punktów
-
9 punktów
-
6) Piątek i Solda. Pogoda już od rana mówiła będę dzisiaj boska jak Afrodyta @AdrianW mieszkaliśmy w Pfunds, za uczciwą stawkę i do Nauders i Belpiano blisko. Do Soldy, to 70 km i około 1.5 godziny jazdy. 8:20 dotarlismy na miejsce. Każdy ma inne cele, oczekiwania itd., ale mówiąc krótko można się tam zarypać. Trasy na głównym terenie bardzo urozmaicone, z przełamaniami, szerokie, długie. Nie ma szans, aby się tam nie wyjeździć. W części po lewej stronie (patrząc na mapkę), gdzie chodzą dwie gondole. Czerwona i czarna bardzo solidne, niebieskie, to właściwie łączniki/dojazdowki. Byliśmy tu tuż po otwarciu i trasy bardzo twarde. Na trzęcią część ośrodka nie dotarłem. Czy warto tu się wybrać? Według mnie tak. Jako zakończenie mojego wyjazdu, super dzień.9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
Czarna Góra. Warunki cały czas wyśmienite, od jutra do niedzieli rusza Żmija. Ze względu na małą frekwencję, Resort będzie wyłączony (od poniedziałku 23 do 26 czwartek). Ponowny start w piątek, a w niedzielę koniec sezonu, ale nie ma co się martwić, śniegu jest jeszcze dużo, więc będzie można połazić na turach. Serdecznie pozdrawiam.7 punktów
-
Tak było rano na samej górze. Ale z czasem się poprawiło. Od 12-ej już było dobrze. Jakość śniegu też się poprawiła bo w nocy spadło trochę świeżego i jakby zmiękczył twarde podłoże. Wczoraj jeżdzliśmy głównie po trasach 23, 21. Trochę twardawo było. Przynajmniej w górnych częściach powyzej 1400 m, bo niżej było za miękko. 🙂 Dziś głównie po trasach 50, 51 do Sonnleitn, o którym wspominał Mikar. Bardzo dobre. W ogóle Nassfeld jest do polecenia. 110 konkretnych tras, głównie czerwonych. Dla początkujących trochę za stromo. W zasadzie brak niebieskich tras. Kilka gondolek, krzesełek w większości nowego typu. Piękne widoki o ile nie ma mgły. 🙂 Niewiele ludzi z wyjątkiem szkółek austriackich i czeskich. Mnóstwo młodzieży czeskiej. Muszą mieć jakieś białe szkoły. Ludzie jeżdżą jak wszędzie. Przeważnie tak sobie. Takich naprawde dobrze jeżdżących można policzyć na palcach jednej reki. Jednym z nich jest instruktor z klubu, z którym jeżdzimy autobusem. Powersport z Katowic. BTW, bardzo sympatyczni ludzie.7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Paweł ... no przecie tak jest w 9 na 10 przypadków - najpierw `'`Mietki``' rozkminiają teorię, youtubę itd.. potem (jak załapią że to nie tak) idą w sprzęt... potem szukają instruktora - cudotwórcy.... a dopiero na końcu zaskakują że po prostu trza zapierdalać bo nie ma garbatych aniołków.6 punktów
-
6 punktów
-
Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas zdobyli brązowy medal w gigancie na zimowej paraolimpiadzie. Michał prawie nie widzi. Jego ojciec jest znakomitym narciarzem. W zawodach paraolimpijskich weźmie też udział młodsza siostra Michała, też słabo widząca. https://paralympic.org.pl/paranarciarstwo-alpejskie-michal-golas-i-kacper-walas-z-brazowym-medalem-igrzysk-w-slalomie-gigancie/6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Wańkowa raczej. Jak otworzą. Byłem w zeszłą sobotę na Słotwiny Arena. Miałem kupione przecenione karnety całodniowe. Tłukliśmy się do 15. Pogoda sztos. Czasem była jazda w wodzie (nie splash 😄 ). Zauważyłem, że slalomki w wodzie wyrywają z butów a 95mm jadą jak narty wodne 😄 😄 . Młody po feriach (dwa tygodnie na desce) złapał taki prorges, że jedzie prawie dupą po śniegu i zaczął triki. Cudo patrzeć jak śmiga i jak to lubi. Młoda to samo. Też zaczyna triki. Patrzę na to i ciepło na serduchu... Fajny jest taki narciarski dzień, gdzie nastawiamy się, że będzie braja, muldy i inne pierdolety a człowiek bawi się świetnie do końca i każdy warun wykorzystuje z radością... [sorki za ot] Wrzucę Wam jeszcze mój długi żeby się do kompletu można było nabijać ... ps. Jazda na drzwiach od stodoły 😄5 punktów
-
18.03.2026 pogoda w kratkę- mgła na 50m widoczności, silny opad śniegu i duże okna błękitnego nieba Dzięki dla chłopaków z Olsztyna za miłe towarzystwo5 punktów
-
Cześć Kacperion dzwonił, że w Nassfeld warunki ekstra mglisto, bardzo solidny wiatr. Ludzi praktycznie nie ma, dużo nawianego śniegu w muldach. Bardzo im się podoba, zwłaszcza Mai, dla, której to pierwszy dzień na dłuższej narcie i oczywiście chwali, bo Mastera się zawsze chwali ale to dobry znak bo edukacja nie idzie w las. A gdzie Wy jesteście bo Kacper mówi, że porządnie jeżdżącego to w tym tygodniu w Nassfeld nie widział. Pozdro5 punktów
-
dzisiaj praktycznie cały dzień spędzony w Cervinia i Valtournenche Zjazd z Małego Matterhornu 3820 do Valtournenche 1560 zajął mi 28 minut5 punktów
-
5 punktów
-
Faktycznie tylko raz wyjechałam i do domku temperatura spadała, wiatr telepał wagonami, zaczęło kurzyć takimi drobnymi lodowatymi igiełkami. Ratunek - zbawienne drzwi narciarni5 punktów
-
Tutaj jest przejazd (po reklamach): https://sport.tvp.pl/92102084/michal-golas-wywalczyl-srebrny-medal-w-slalomie-podczas-igrzysk-paralimpijskich-mediolan-cortina-2026-wideo Szacunek dla przewodnika w tej pogodzie, ciekawe jak to jest z perspektywy osoby niewidzącej lub bardzo słabo widzącej jechać w takich warunkach.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
miało być rozpoznanie ośrodka a skończyło się na pozjeżdżaniu trochę po omacku, śniegu przybywało na górze tak z 5 cm na godzinę. Między 1800 a 2400 można go było nazwać puchem.5 punktów
