Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 11.06.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. A co do wymiany zdań Edwina i Śpiocha to powiem tak. MTB to jazda po górach. Jazda po lesie to zupełnie inna para kaloszy. Oczywiście granica jest płynna i wszystko na wszystkim można pojechać. 30 lat temu też jeździło się downhill na sztywniaku i dało się. Czy to było dobre - zdecydowanie nie i nie ma się co spierać. Technologia rowerowa w ostatnich 5-10 latach poszła baaardzo do przodu (co nie sprawia że starsze rowery straciły rację bytu). Po wprowadzniu kół 29 potrzeba było kilku lat, żeby producenci wraz z zawodnikami doprowadzili do odnalezienia "złotego środka" (tak, nie jedynej dobrej opcji, ale najlepszej). I nie ma co się spierać, że stary rower będzie jeździł tak samo jak ten o nowszej geometrii, bez względu na to jakie by nie były w nim komponenty. Szanujemy każdego rowerzystę i to co nas łączy to pasja do odkrywania świata, obcowania z nim itp. To na czym jest to robione, szczerze Wam powiem większość osób ma głęboko w dupie. Masz to co Ci się podoba, na co Cię stać, co dostałeś w spadku - nie ma znaczenia. Jak jedziesz obok kogoś na trasie i obydwaj jesteście tak samo umęczeni i ubłoceni, ale gęby Wam się obydwu śmieją - to jest to o co chodzi. Wszystkie dyrdymały na temat tego że stare jest takie samo dobre jak nowe - sorry, nie jest. Ale czy to ma np. dla mnie znaczenie na czym Edwin ma ubaw na wycieczce? Zupełnie żadnego. Więc zluzujcie gacie obydwaj i cieszcie się celem, a nie środkami do jego osiągnięcia. Czy stare konstrukcje są obiektywnie i mierzalnie gorsze - TAK. Czy to ma znaczenie dla amatora na wycieczce - NI CHUJA
    7 punktów
  2. oczywiście - piękna kobieta, zgrabna, wysportowana, świetnie jeździ na nartach, zdobyła Koronę Ziemi, zwiedziła ponad 120 krajów na 6 kontynentach, pisze książki, jest kierowcą rajowym, zrealizowała i realizuje niezliczone projekty charytatywne.
    5 punktów
  3. Tym razem rzeki Litwy: Kiewna + Żejmiana ... + Wilno Kiewna - od j. Ejsiata do rz. Żejmiana Żejmiana - od rz. Kiewna do rz. Wilia
    4 punkty
  4. Dzięki Wszystkim za wsparcie. Wstawią implant,usuną jeden z kręgów, jak się uda będzie ok,jak nie, to już nie będę zamulał na forum 😀. Będzie dobrze.
    3 punkty
  5. Leogang zdobyty 😎 nasz kocur dzisiaj wygrał 😎
    3 punkty
  6. Mamy w końcu w Młynie realizację planów. Stawiają nowe krzesło i kończą nową trasę. W grudniu ma to ruszyć. Gondola ma być w przyszłym roku zbudowana i wtedy domknie się połączenie dwóch części Młyna. https://www.skiareal.cz/informace/o-nas/projekt-propojeni
    3 punkty
  7. Cześć Jeśli chcesz jeździć tylko single, to wystarczą Ci tak naprawdę ochraniacze kolan, łokci i rękawiczki. Koniecznie kask, lepiej jeśli jest trochę bardziej zabudowany tak jak np. POC Cularis Pure (bardzo dobry i dobrze wyceniony skąd inąd kask). Same ochraniacze - wygodne w użytkowaniu i praniu są np. IXS Carve EVO+ lub ich odświeżony model IXS Carve 2.0. Carve EVO+ dobierasz w rozmiarze swoim lub 1 więcej, wersję 2.0 do rozmiaru (jest trochę luźniejsza, mam obydwie wersje). Szukaj ich w sklepach w Polsce, albo na BikeInn (dostawa trwa ze 2-3tyg., ale często cena jest bardzo dobra), podobnie Bike24 (Niemcy - tu dostawa trochę szybciej). Jeśli chcesz kupić taniej, kup za granicą (2 wymienione portale) na firmę, dostaniesz FV bez VAT (a nie musisz tego wrzucać w koszty). Warto jednak najpierw przymierzyć w Polsce 😉 Ochraniacze mieszczą się pod w miarę luźnymi koszulkami i pod spodniami rowerowymi. Są całkowicie miękkie i elastyczne, pianka utwardza się dopiero przy uderzeniu. Przetestowane w Alpach, również uderzeniowo. POLECAM. Rękawiczki jakiekolwiek, najlepiej pełne palce - jeśli będzie gleba najpierw podpierasz się dłońmi jeśli zdążysz i łatwo jest obetrzeć to i owo. A żebym nie był gołosłowny:
    3 punkty
  8. Tak jak naprawdę jeśli zdejmiesz wszystkie napisy to jest to tylko jedna z setek wariantów nart. Jeśli Ty uważasz że dla Ciebie jest najbardziej uniwersalna, to tak jest i nic nikomu do tego. Jedyny który nie daje się zaszufladkować. Popieram.
    3 punkty
  9. Sytuacje które opisujesz nie bardzo mają związek z widzeniem stereoskopowym. Najechanie na tył innego auta to raczej słaba koncentracja lub czas reakcji. Reagujesz na samo światło stopu. Nie wiem dlaczego nie widziałeś też nierówności na nartach, bo nie powinno to wystąpić. Być może były jeszcze jakieś inne zaburzenia wzroku. Widzenie 3d działa na zasadzie nałożenia dwóch obrazów różniących się minimalnie i wyliczenia odległości. Jest to istotne w sytuacji statycznej bez żadnych punktów odniesienia. W normalnym życiu mózg orientuje się w przestrzeni za pomocą światłocieni i/lub rejestrowania obrazów następujących po sobie w sytuacjach dynamicznych. Ja dowiedziałem się że nie mam widzenia 3d ani nawet obuocznego w wieku 20-kilku lat na badaniach do pracy. (Widzę względnie dobrze każdym okiem, ale nie używam obu na raz). Taka wada ma jedynie uporczywy skutek prawny. Nie zarejestrowałem problemów w czasie jazdy samochodem, uprawiania wspinaczki (wraz z dynamicznymi skokami do chwytów), jazdy na nartach (w tym na zawodach w GS i SL, na muldach, w lesie, przy słabej widoczności itd) Wydaje mi się że mogę sobie radzić minimalnie gorzej przy parkowaniu czy pracach typu wózek widłowy ale też nie sądzę by było to dyskwalifikujące. Autem parkuje tam gdzie muszę i obcierek nie mam. Nawet bez czujników. A przepisy są tak durne, że np. w USA bez widzenia stereoskopowego możesz być pilotem, w tym linowych samolotów a w PL nawet kontrolerem lotu nie zostaniesz.
    3 punkty
  10. miałem jeszcze nadzieję że coś wpadnie w czerwcu ale nie wyszło więc muszę się zadowolić 61 dniami na otwartym powietrzu i 19 w hali
    2 punkty
  11. to i tak nieźle, mój Romet Komar ważył ponad 50 kilo
    2 punkty
  12. A Tu macie też z Leogang jak zwycięzca DH w ELICIE jedzie po tej trasie na "vintage MTB". Da się? Da. Czy to jest coś w stylu ścigania się retro samochodami przed wyścigiem F1? no .. jest. Dodam tylko, że kiedyś trasy nie były tak wymuskane jak teraz 😉
    2 punkty
  13. poza jednym,....................wszyscy 🙂
    2 punkty
  14. Poza jednym...............................wszyscy 🤣
    2 punkty
  15. to po to wrzucasz info o wizycie w Lądku by w kolejnym poście Ją zgnoić ?
    2 punkty
  16. Dzisiaj zawody pucharu świata enduro w Leogang. Trzymamy kciuki za Sławka Łukasika - naszego mistrza świata z zeszłego roku. Natomiast tak wygląda dzisiejszą rozpiska: Zawody drugiej rundy Pucharu Świata Enduro 2026 zamkną wyścigowy weekend w Austrii i odbędą się w niedzielę. Łączny dystans do przejechania to niecałe 72 kilometry, podjazdy zamkną się w niecałych 700m (+4.6km wyciągami), a zjazdy to przewyższenie łączne na poziomie 5300m.
    2 punkty
  17. Via FB, wydarzenie w Lądek Zdrój:
    2 punkty
  18. Gówno sie z czasem rozłoży, troche cuchnie, ale prawdziwym problemem są śmieci. Szlag mnie trafia jak ide w góry na spacer, albo do lasu na grzyby i znajduje butelki, puszki, opony i inne dziadostwo. Przecież w każdym mieście mozna nieodpłatnie oddać gabaryty, opony, a nawet odpady budowlane. Tutaj system kaucyjny ma swój wyraźny plus. Przynajmniej opakowania pet i puszki znikają.
    2 punkty
  19. Cześć To skandal, żeby się zwierzęta pętały po lasach i straszyły ludzi. Powinni coś z tym zrobić. Pozdro
    2 punkty
  20. Cze Zapomniałem, w sobotę koło 17.00 jechałem z Milówki do Zwardonia na rowerze. I na początku Rajczy (nawet do Adasia chciałem na kawkę wstąpić, ale go nie było) jedzie się ścieżką takim wąskim laskiem między Sołą a drogą. W pewnym momencie po mojej lewej stoi Jeleń tuż przy ścieżce. Zauważyłem go gdy był z 2 m przede mną. Byk grubo ponad 300kg z ogromnym porożem stał i obgryzał liście z krzaka/drzewa. Omc się nie zesrałem ze strachu. Jakby skoczył to koniec. Na szczęście mnie olał i był mały ruch, tylko ostrzegłem raptem 2 rowerzystów jadących z przeciwka. Mogło być grubo. Dawno się tak nie wystraszyłem. No ciulik mnie zaskoczył😀. pozdro
    2 punkty
  21. A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.
    2 punkty
  22. A ja kurwa myślałem, że zdałes egzamin na autobus 🙂 pozdro Gagatku
    2 punkty
  23. Nieśmiało mogę powiedzieć że po minionym sezonie - sl jest moją narta numero uno. Odważne oświadczenie jak na mnie, ale tak jest! Przerobiona ostatnio w Alpach od ciapy po totalny beton. Jeszcze mogę dodać - uważam ją za najbardziej uniwersalną narte! A co! 😎
    2 punkty
  24. 1 punkt
  25. Strzelając 3 gole i samemu kreując sytuację,a nie czekając na piłkę jak Ronaldo ,to chyba tak😁 Nie jestem kibicem piłki na codzień, czasem oglądam już końcówki ligi mistrzów i piłka w TV może dla mnie nie istnieć,ale turnieje takie jak MŚ, lub ME ,a zwłaszcza MŚ to inny wymiar piłki dla mnie. Staram się oglądać dużo. W ostatnich ME oglądałem 52 mecze ,z bodajże 56,a w tej chwili z 21 do tej pory rozegranych na MŚ tylko 2 nie obejrzałem, oczywiście większość,to były retransmisje,bo jeszcze taki zjebany nie jestem, żeby noce zarywać. Mam dużo czasu,bo czekam na operację,bo uszkodzony rdzeń kręgowy i poważna operacja kręgosłupa za dwa tyg. To i oglądam... Moim zdaniem na MŚ najciekawsze mecze,to właśnie te pierwsze i ostatnie w grupie.
    1 punkt
  26. 41 letni Ronaldo dzisiaj słabiutko - brawa dla reprezentacji KONGA
    1 punkt
  27. 4160d93b-364e-46bc-9857-ed126ef0dbef.mov
    1 punkt
  28. Opony drutowe NIE są bardziej odporne na uszkodzenie. Jedyną ich zaletą jest cena. Brak dętek to też większa bezawaryjność. Mało jeżdżę, ale nigdy nie miałem kapcia. Nie używałem, ale prawdopodobnie tak. Możesz jechać kilka dni a szansa że się popsują może być nawet mniejsza niż w zwykłych.
    1 punkt
  29. Cześć Dla mnie podstawą jest bezawaryjność w długim czasie i na długich przebiegach. Jestem w stanie znieść niedokładność czy drobną awarię albo wolniejszą pracę. Dlatego między innymi stosuje opony drutowe dętki pomimo, że nie jeżdżę w skrajnych warunkach, dlatego mam dość ciężkie ale mocne komponenty. Swego czasu musiałem pilnie zmienić tylne koło o felga zaczynała pękać zmęczeniowo. Założyłem co mieli - 150 pln - wyobrażasz sobie co to za syf. Ale przejechałem na tym już dobre parę tysi i trzyma centrowanie idealnie - muszę zmienić bo niestety ranty ma takie, że zmiana przy kapciu to horror. Zdaję sobie doskonale sprawę, że rowery to nie narty i mechanika precyzyjna + elektronika robi robotę, ale... czy ja jestem w ogóle gościem , który może to docenić. Staram się siebie nie przeceniać. Przerzutki elektroniczne działają znakomicie ale czy jak masz jechać trzy czy pięć dni bez przerwy przez jakiś las bez możliwości serwisu to dadzą radę? Mechaniczną zrobi każdy. Pozdro
    1 punkt
  30. Działa bez sieci. Nie miałem gleby więc nie wiem jak później w razie uszkodzenia. Ale jak zwykła uszkodzisz to jest podobnie. To że skręcisz nie oznacza że pojedziesz dalej.
    1 punkt
  31. Żadnego! Nie otwierałem linków. Elektryki są fajne w górach. Można mieć kupę frajdy i nawet się zmęczyć. Ale Ty jesteś twardy zawodnik. Nie tylko możesz podjechać 600m ciągiem ale i 2km. (przewyższenia) Olej e-bike, próbuj jak najczęściej na zwykłym a dokup stacjonarny, żeby pokręcić jak nie ma pogody. Codziennie 1h i za rok podjedziesz wszystko co chcesz. Dla motywacji, możemy się spotkać za rok na Stogu Izerskim, jak podjedziesz bez pchania to napiszę na forum że miałeś rację ;) A tak dla porównania co jest możliwe. Rekord podjeżdżania na mtb w 24h to 17 753 metrów przewyższenia. To ok 10 baterii przeciętnego e-bike.
    1 punkt
  32. Teraz widzę że Trail to 150/140 skoku. Elektroniczne przerzutki to kosmos. Miałem. Regulujesz je sobie sam z pozycji aplikacji. Bateria wystarcza na wieczność. Poza tym nowy sprzęt masz na 24 mies gwarze na osprzęt. Axs masz montowany do ramy, nie ma haka przerzutki. Nie do urwania wózek. Przyszłość 🙂 mówię o przeżutkach. Co do roweru - Generalnie ja bym brał coś z większym skokiem / 160/150 albo 170/160. Najlepszym kompromisem jest lekki ebike 160/150. Przejrzyj ofertę focusa, radon, rose, cube.
    1 punkt
  33. 60niuta wystarcza w nowych ebike. Jeżeli chcesz robić tripy większe, więcej przewyższenia i więcej km - to bier mocniejszego. A jeśli chcesz pohasać - pobawić się - to skok 150 w ramie - nie sprawdzałem dobrze info - ale po nazwie roweru wnioskuję że ma 150 skoku - do wszystkiego wystarczy. I tak, pozbędziesz się anala. Prędzej czy później 🙂
    1 punkt
  34. Żeby nie było za nudno i przewidywalnie, stawiam na "czarne konie" w finale- Norwegia Japonia USA , kolejność nieprzypadkowa.
    1 punkt
  35. jakby skoczył, to skończyłby wszystko grabarz.
    1 punkt
  36. Nie miałem okazji korzystać z woreczków. Staram się czynność robić w toaletach jeszcze na dole albo w schronisku. Byłem wiosną na skiturach, ale chyba tylko na Słowacji.
    1 punkt
  37. Cześć Sam się do tej pory zastanawiam. W samochodzie niestety nie czuję się tak pewnie jak na nartach i nie wszystko umiem przewidzieć. Pozdro
    1 punkt
  38. Cze Paweł, no chyba nie przeczytałeś to co napisał Mitek, ze zrozumieniem. Przecież to nie była skierowane do Ciebie, ani do zachowań uznawanych za normalną komunikację z innymi kierowcami. Co zresztą przytoczyłeś w postaci przykładów. Mitek miał na myśli agresywne zachowania innych kierowców, jak siedzenie na zderzaku i napierdalanie długimi żebyś się przeteleportował w trakcie wyprzedzania, czy też trąbienie niepotrzebne w formie opierdolu nie mówiąc już o dohamowaniach i "policjantowanie" na drodze. Owe poganianie to pojęcie względne i nie wiem czemu u nas to tak działa. Ja osobiście długich rzadko używam, bardziej awaryjne (ostrzeżenia lub podziękowania) lub kierunki. Oczywiście wpuszczając kogoś, mrugnę długimi, dając sygnał, bo przecież nie będę dzwonił, bo i tak numeru nie mam. Wkurwia mnie jedynie fakt dbania przez większość kierowców tylko o swoją dupę, nie zważając na innych (mnóstwo przykładów można napisać od parkowania do ....). Kierowcy Tir-ów podczas wyprzedzania nagminnie mrugają długimi, przecież się nie poganiają tylko informują, że wyprzedzający może bezpiecznie powrócić na prawy pas. Samo mrugnięcie długimi niestety w odbiorze wielu jest jakąś formą "poganiania". Dla mnie to forma komunikacji między użytkownikami. No przecież jak jadę szybko powiedzmy w nocy na autostradzie i widzę w oddali samochód na moim pasie, to mrugnę ze dwa razy informacyjnie "Jadę szybko, daj pola stary". Natomiast ze względu na naturę rodzimych kierowców przekaz dociera zniekształcony "spierdalaj z pasa kutasie tym złomem". Nie wiem dlaczego tak jest, ale wpływu na to nie mam. Generalnie jak już kogoś dojadę, to kierunek i delikatnie informuję o chęci wyprzedzenia. Ale są betony, co nawet tego nie widzą i nie kumają czaczy. Ludzie nie myślą na drogach, ale są chcą być poprawni do bólu. Dla mnie normalną sytuacją jest mając gaz i hamulec, w sytuacji gdy ktoś chce mnie wyprzedzić podejmuję decyzję, albo but i zjeżdżam przy najbliższej możliwej okazji, albo zjeżdżam od razu, żeby nie zwalniać innego użytkownika. Przy wyprzedzaniu tak samo, jeśli ktoś ogarnięty mi zjechał i widzę, że ma ciężarówkę przed sobą, toż kurwa się nie wlekę na tempomacie 5km/h szybciej, tylko przyśpieszam i wyprzedzam go sprawnie, aby mógł się płynnie włączyć ponownie na lewy pas bez utraty prędkości. To chyba normalne powinno być. U nas (a może nie tylko u nas) kierowcy w znacznej części nie potrafią się poruszać po drogach. Ostatnio jechałem do Milowy zadupiami i gość jechał traktorem z przyczepą, korek jak chuj, bo jedzie za nim jakiś pacan i nie potrafi traktora wyprzedzić. No chuj że podwójna ciągła jak wszystko widać. Na szczęście traktorzysta się zreflektował po 5km i zjechał na przystanek. Potem S-ka jednopasmowa i jedzie kolejny buc 60km/h, no ja pierdole jest 100 - walimy 100. 12 km tak chuj jechał. Masz 100km do przejechania i jedziesz 2 h, kurwa dramat. Jadę kiedyś z Nowego Targu S-ką, pusta, 2 pasy, znam na pamięć drogę. Dojeżdżam gościa w Stelvio, na lewym pasie, włączam kierunek i czekam, prawy cały pusty. Z 3 km za nim jechałem, nie wiem może nie widzi, to na prawy i ogień, no i .... kutas mnie widział, ale zaczął przyśpieszać, żebym go przypadkiem nie wyprzedził. Ludzie maja najebane pod deklami zdrowo. Jakim trzeba być idiotą, żeby takie coś robić. pozdro
    1 punkt
  39. Cze Fajna dyskusja i wymiana poglądów, szkoda że się zjebała przez wyciąganie brudów. pozdro
    1 punkt
  40. no to szału ni ma, czas wyszaleć się po grubości i szukać miejsca na mogiłkę. a na serio to patrząc ile dni spędzasz na śniegu, + pozytywne wariactwo na Vmax na nartach, to pociągniesz kolejne 40 lat.
    1 punkt
  41. Cze Przyznaję się do pomyłki zawsze i wcale się tego nie boję i nie mam z tym problemu, w tym przypadku błędem .... była kolejna próba dyskusji z Tobą. Niestety masz charakter egocentryka z dużą domieszką egoizmu o narcystycznym zabarwieniu. Tego się nie da zmienić. Wszystko oceniasz tylko i wyłącznie ze swojego punktu widzenia i co by było najlepsze dla Ciebie. Mój opis to prosta fizyka, a o wywracaniu się rzeczy i związku środka ciężkości (w tym przypadku rowerzysty i roweru, bo do pewnego momentu się równoważą)i podstawy cały elaborat. Nic nie zrozumiałeś, kiedy i od czego jest zależne wywracanie się przedmiotów. Mówimy o konkretnym modelu, w którym tylny trójkąt rośnie wraz z wielkością ramy. Piszesz głupoty o zależności wielkości ramy i podnoszeniu przedniego koła na podjazdach. Na zjazdach jest ta sama zasada, co na podjazdach. Żona poszła na wprost w pierwszym zakręcie w krzaki. Żona kumpla spanikowała na stole i naderwała ucho. Niestety to był pomysł nasz, aby rodzinnie pojeździć na prostych singlach w Krynicy. Niestety się nie udało, ale dziewczyny nie mają ciśnienia na ekscesy, niestety bez przygotowania (szkolenia) i z ograniczeniami psychicznymi nie da się tego przejechać. Nasze dziewczyny wszelkie aktywności uprawiają dla utrzymania kondycji, poniekąd także dobrej figury, nie zależy im na pokonywaniu barier i mistrzostwie w każdej z ich aktywności. Na zasadzie przyjemne z pożytecznym. Rower wrzucam, bo mogę i mam takie prawo. Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Poruszam się w granicach prawa i nie kpię z nikogo, bo każdy może to zrobić. Przypominam, że w PL każdy Polak bez względu na status społeczny, przekonania, wykształcenie, płeć, orientację seksualną, kolor skóry etc. ma PRAWO do prowadzenia działalności gospodarczej. Założenie firmy jest banalnie proste i nawet z domu nie trzeba wychodzić, wszystko można przez net załatwić. Ponadto nie ma to związku z pracą wykonywaną na etacie, nawet jest to bardziej korzystne z punktu widzenia kosztowego prowadzonej działalności. Więc każdy może nabyć takie "przywileje" bezproblemowo. Mój wkład w postaci wpływów do budżetu jest tak duży, że życia Ci braknie aby chociaż w połowie zasilić wspólną kasę w takim wymiarze jak ja. Ponadto jestem na podatku liniowym i nie mam żadnych ulg, nawet kwoty wolnej od podatku. Nie mam urlopu płatnego czy też nie chodzę na L4, bo nikt mi za to nie zapłaci. Nawet z Żoną wspólnie nie mogę się rozliczyć. Płacę podatek od każdej zarobionej złotówki. Za wszystko odpowiadam ja sam, wszystkie straty pokrywam z własnej kieszeni. Wszystkie zakupy są na FV i wszystkie towary pochodzą z legalnego źródła, co w dużej mierze zasila pośrednio wspólną kasę. Ty uważasz, że jesteś lepszy bo kupujesz coś na Temu, bez cła i innych podatków zasilających wspólną kasę? Nie pisz populistycznych bzdur, bo mnie to nie rusza, budzi tylko u mnie lekki uśmiech i politowanie. pozdro
    1 punkt
  42. O geometrii też nie wiedziałeś więc i koła nie są zaskoczeniem.
    1 punkt
  43. Wystarczy nie zapierdalać, będzie to przy okazji antysystemowe, bo budżet nie zarobi. Na pohybel rządowi będę jeździł poprawnie. Może tak? Wtedy nie będzie mandatów i punktów karnych.
    1 punkt
  44. Jak dla mnie to najlepiej jakby te wszelkie ulatwienia zlikwidowali
    1 punkt
  45. Z Chochołowskiej na Rysy nie każdy da radę w jeden dzień...
    1 punkt
  46. Słowackie schroniska w tarapatach – kluczowi sponsorzy się wycofują! Zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis Korzár, Słowackie Elektrownie, które dotąd chętnie inwestowały dziesiątki tysięcy euro w modernizację tatrzańskiej infrastruktury wstrzymały wypłacanie środków. Najbardziej dotkliwym ciosem jest anulowanie planowanej inwestycji w Chacie pod Rysami. Dotychczasowy obiektu gospodarz, Viktor Beránek (o jego opuszczeniu schroniska pisaliśmy TUTAJ), miał już wszystko uzgodnione z szefostwem Słowackich Elektrowni. Schronisko miało otrzymać za darmo nową, ulepszoną instalację solarną, zasilającą akumulatory i kotły grzewcze. Wartość tego projektu szacowano na ponad 30 tysięcy euro. Sporo straci także Zbójnicka Chata w Dolinie Staroleśnej, która miała otrzymać kosztowną instalację fotowoltaiczną. Podobny los spotkał popularną Chatę Štefánika pod Dziumbierem w Niżnych Tatrach, należące do Igora Fabriciusa. Obiecane finansowanie gruntownego remontu pokoi na pierwszym piętrze – szacowanego na 20 tysięcy euro za jeden z sześciu planowanych pokoi – również zostało anulowane. W liście otwartym zaznaczono, że powodem było "sposób i wynik procesu selekcji związanego z wyborem dzierżawcy schonisk". Słowackie Elektrownie, których szef jest zresztą byłym tatrzańskim nosiczem, wycofały się z obawy przed – jak podaje Korzár - "splamieniem swojego dobrego imienia współpracą ze Słowackim Klubem Turystów". Sedno problemu leży w sierpniowym procesie, w którym KST razem ze Słowackim Towarzystwem Wspinaczkowym JAMES wybierał nowych najemców. Właściciele chat, w tym Beránek i Fabricius, otwarcie skrytykowali procedurę za brak transparentności. Niezadowolenie z działań władz Klubu Turystycznego eskalowało do tego stopnia, że przerodziło się w publiczny protest. Dziesiątki osób zebrały się w Żylinie przed budynkiem, w którym odbywało się walne zebranie KST, by wyrazić swój sprzeciw. Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość modernizacji i utrzymania tatrzańskich schronisk. https://portaltatrzanski.pl/aktualnosci/slowackie-schroniska-w-tarapatach-kluczowi-sponsorzy-sie-wycofuja,7147
    1 punkt
  47. Wracamy do tematu ? 🙂 Coś poza tym robiłeś jeszcze w Chamonix? Tam jest bardzo dużo fajnych celów, tak słyszałem. 🙂
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...