Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 24.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
18 punktów
-
Mocna ekipa SF w pięcioosobowym składzie dzielnie walczy ,wczoraj słońce dzisiaj trochę chmur14 punktów
-
Serdecznie pozdrawiam z Czarnej Góry. Do piątku wyciągi odpoczywają, tak więc wybrałem się na narciarską wycieczkę, pobyć sam na sam z otaczającą przyrodą i pięknem Gór. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam.12 punktów
-
11 punktów
-
To chyba tyle jeśli idzie o Chopok w tym sezonie.. no chyba że jeszcze jakiś mały wypad.. 🙂 Ten zestaw zajebisty .. i 3 której nie ma.. 🙂.11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
Czarna Góra. Od rana sporo mgly, ale z czasen się przejaśniało, warun na B i eFce bardzo dobry, trasę A, wolałem sobie odpuścić. Oblodzona trasa A Trasa B Koniec treningu na eFce. Góra trasy B, już bez mgły. Serdecznie pozdrawiam i do jutra.10 punktów
-
Coś tam ostatnio pojeździłem w zawodach „o złote kalesony” 😉 Zawody najniższej rangi ale od czegoś trzeba zacząć. 2x 5-te miejsce na zawodach w Ustrzykach Dolnych, a na zakończenie sezonu wygrana na własnym podwórku. 🏆 Oczywiście, zdaję sobie sprawę (co pokazała Podkarpacka Liga Alpejska), że od gości co naprawdę się ścigają dzielą mnie lata świetlne, ale gdzieś doświadczenie trzeba zdobyć. Muszę mocno pracować…10 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Czas na podsumowanie zacnego wyjazdu na CG. Pobudka o porannym udoju w krainie ziemniaka. Droga na CG naprawdę OK, DK8 wyjątkowo pusta, więc było przelotowo. Meldunek na parkingu przy Luxtorpedzie o 7.05, termometr pokazywał -1 st C. Na parkingu pusto, stało tylko jedno auto na lokalnych blachach. Szybka kontrola stanu trasy B - jest OK, bo twardo i sztruks aż chrupie pod butem. Więc na takie dictum Kastle pod pachę i uderzyłem z buta na nieczynną Żmiję. Po drodze kontrola orczyka prowadzącego do Żmiji - nie ma tragedii, tylko na paru metrach śnieg wytopiony. Kilka ruchów sipą i można transportować narciarzy na Żmiję. Dlaczego o tym piszę? Bo stan C oraz D był naprawdę OK. Wystarczyło wyrównać zlodowaciałe kartoflisko ratrakiem [po okresie ciepła trasa nie była ratrakowana, na to weszły mrozy z temp do -4 st C i jeszcze spadło świeże białe], i można Żmiję otwierać. Plus dodatkowo parę siatek ochronnych, bo miejscami wyłaziła trawa i kamienie na boku trasy D. Samo podejście D z buta bardzo dobrze zrobiło na tętno i pocenie się, jak ktoś się zastanawia, jak zgubić 1kg masy ciała w godzinę, to zapraszam w ramach kołczingu na korepetycje. Na górze zapięcie nart i zjazd trasą C, gdzie zlodowaciałe kartoflisko i świeży śnieg skutecznie ograniczały prędkość. Track z podejścia i zjazdu prezentuje się następująco: Potem zakup karnetu w kasie i od godziny 9.01 pod Luxtorpedą, z GS Head, gdzie na otwarcie czekało raptem paru narciarzy. Pierwszy zjazd na zapoznanie się z trasą. Na całej szerokości równo i twardo. 600 metrów od wyjścia z Luxa niemiła niespodzianka, prawa połowa stoku odgrodzona siatką, z szykowaniem zawodów. Więc trzeba było w tym miejscu jechać na pół gwizdka, a szkoda, bo jest to zajzacniejszy fragment trasy, gdzie można się dobrze rozbujać. Wzdłuż orczyka Biba rozstawione kolanówki i trening dzieci/młodzieży z klubu ze Stronia Śląskiego. Stok dzielnie trzymał się do godz 10.30, potem na dole zaczęło się robić miękko. Pojeżdżone dziś z rezydentem CG, @widzewiak_z_gor Parę uwag: - trasa A przejezdna, ale się tam nie zapuszczałem. Nieratrakowana, mimo to jeżdżona dziś na nielegalu - Efka: mocna ucierpiała w czasie dodatnich temperatur, ale jeszcze kręci - trasa B: klasa w sama w sobie - frekwencja: na pusto o 9, po 10.30 pojawiła się kolejka do Luxa na 30 sekund czekania - perspektywy: CG śmiało może kręcić i dwa tygodnie, zależy od pogody. Na razie frekwencja wyjątkowo słaba, to znacząco wpływa na brak odpalenia trasy A oraz Żmiji Dziś było moje zakończenie tego długiego narciarskiego sezonu. Podsumowanie wkrótce.6 punktów
-
6 punktów
-
Troszkę się nie zgadzam. Owa "inwestycja" o której napisałaś to wg mnie wkład włożony tylko i wyłącznie przez opiekuna. Podobno umiem całkiem nieźle jeździć na nartach - to zasługa moich rodziców i starszego brata a w dalszej kolejności osób trzecich, umiem grać (w stopniu podstawowym) w kosza, siatkę, ręczną, pingla, dwa ognie, kregle, bilard, badmintona, spokojnie dam sobie radę na strzelnicy z bronią krótką i długą (gwintowaną i gładką), z wędką też dam sobie radę, coś tam nieco pożegluję. Te i inne umiejętności nie są wynikiem ani mody ani specjalnych inwestycji - to wynik prawidłowej socjalizacji gdzie nie liczył się wynik tylko zabawa, top wynik fajnych szkół do których miałem zaszczyt uczęszczać (pozdrawiam wszystkich absolwentów ZSZ BHH Baildon i tych którzy mieli WF na hali beldony). Droga moja koleżanko co mnie smuci - smuci mnie to, iż z aktywności które dla mnie były normą obecnie robi się ekskluzywne zajęcia wymagające sporych inwestycji finansowych - Karolina też była "klubowa" ale na zajęcia nie była wożona - w zimie z Soli Kiczora sama pociągiem do Żywca jechała i pół miasta z sprzętem dymała na busa klubowego.6 punktów
-
Nie przejmuj się, tako rzecze Mitek, bo przecież nie Zaratustra. Odermatt z Maierem czasem tu wpadają dobrze, że ich uwzględniliśmy w skali. Głupio by było jakby byli poza skalą - mogliby się poczuć wykluczeni z naszej społeczności. A punkt 8, znaczy poziom. Podoba mi się. Też mam dość oglądania filmów. Poza przygotowanymi trasami zwykle się rozglądam. Czasem jest ciemno więc za wiele nie widać. Stylu nie tracę nigdy... bo go nie mam. W sumie nawet pasuje;-) A propos 9 nie tylko rozważałem profesjonalne lekcje, ale miałem indywidualnych instruktorów... w Kamieńsku. No to by było na tyle. A co do walki. Nie ma co walczyć, ja tam od razu się poddaję. Zanim ktoś mnie zaatakuje. ps a nartę z dopiskiem gs sam kupiłem ongiś po poleceniach forumowiczów, potem drugą w innej szacie choć taką samą długość 175, potem dodałem 5cm ze specjalną dedykacją dla tych co mówią, że damskie mialem;-) do razu męsko się poczułem... jak postawiłem je za szafą. Fajne te narty.6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Teraz wchodzi trasa B. Warun obłędny, mój najlepszy w tym sezonie. Równo, twardo i pusto:5 punktów
-
5 punktów
-
Masz rację. Dzisiaj dzieci, młodzież mają komfort bo jak rodzice mają pieniądze to mogą się profi rozwijać pod warunkiem, że im się chce. Ja zaczynałem od łyżew bo duży staw był u sąsiada i były dobre warunki aby pograć w hokeja. Zawsze z wieloma kolegami (bez nacisków kogokolwiek) zbieraliśmy się z łopatami, miotłami i wiadrami aby odpowiednio lód sobie przygotować. W czasie gry obrażenia były nieistotne ważny był fun! Jak posmakowałem nart to odpuściłem łyżwy bo jeszcze większa radość. Dojazd zabierał do 2 godz. PKP, PKS i średnio 40 minut "z buta" dojście na stację a potem na stok (Stożek w Wiśle) plecak z prowiantem, butami, pasem do wyrwirączki. Nie było wolnych sobót czekało się na niedzielę i ferie. Miło to wspominam a minęło pół wieku.5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Podejście z buta nieczynna Żmija. W górę trasa D, w dół trasa C. Obie trasy można śmiało otwierać, śniegu jest sporo. Kilka przetarć i wyłażącej ziemi, ale do ominięcia. Zjazd dla koneserów, bo lodowo i bez ratrakowania4 punkty
-
Wrzucam luźne zaproszenie - zakończenie sezonu SF - Rochace + kupele: termin 04.04.2026.4 punkty
-
Słowo raub to po niemiecku rabunek i tak się u nas mówiło na wizytę u sąsiada 😜, moje córki niechętnie mówią gwarą tak że chyba na mnie się to skończy 😕ale mam tajny plan, w lipcu mam zostać dziadkiem i mam mocne postanowienie nauczyć wnuka naszyj godki żeby gwara przetrwała 😁4 punkty
-
W sumie nie wiadomo czy śmiać się czy płakać... U mnie się mówiło "idziemy na chaby" (swoją drogą ciekawe kto wymyślił to sformułowanie). Ale prawda jest taka, że odkąd pamiętam większość czasu wolnego spędzało się z rówieśnikami na różnych podwórkowych zabawach ruchowych, a teraz tego nie widzę. Dzieci są odwożone przez rodziców na zajęcia zorganizowane (pływanie, piłka, judo, etc) a jakieś zwykłe "dwa ognie" to nie uświadczysz... chociaż może to dlatego że infrastruktura się polepszyła i teraz np. można zagrać w kosza na osiedlu?4 punkty
-
4 punkty
-
Dzisiaj zwiedziłem trasę C, podchodzenie i trasę D, zjazd. W najbliższy, kończący sezon weekend, Kolej Żmija nie będzie kręcić. Działać będzie Lux, trasa A i B, eFka. Pozdrawiam.4 punkty
-
3 punkty
-
Humory dopisują, towarzystwo zacne, w sile wieku, dojrzałości i doświadczeń, no nie widać, co by bab im brakowało… 😉3 punkty
-
Ja chętny. W Waszym towarzystwie zdecydowanie. Aaaaa. Będę miał już pomalowane 🙂3 punkty
-
Zapomniołech że ty z centrum Katowic tam mjyszkoł najgorszy oms i niy było ogrodów.3 punkty
-
Wiesz jak to jest. Wpływ na wychowanie i ukształowanie się człowieka mają różne czynniki, a rodzice i przykład z nich to tylko jeden z nich. Żona np. miała zupełnie niesportowych i nieruchliwych rodziców, na podwórko nie wychodziła z różnych powodów, na WF była łamagą. Ale dzięki mężowi, czyli mnie, załapała bakcyla ruchu, w tym zamiłowanie do nart i chodzenia po górach. No i do roweru. Czyli wpływ partnera. 🙂 Myślę, że dzisiejsze dzieci mają trudniej pod wieloma względami niż te z mojego czy Twojego pokolenia. Za dużo rozpraszaczy i uzależniających zajęć typu przeglądanie smartfona i udział w niewiele mądrego wnoszących social mediów. No i dzieci jest zdecydowanie mniej więc i mniej okazji do podwórkowych zabaw. Nie ma też już nigdzie trzepaków, które znakomicie służyły do zabawy i gimnastyki. 🙂 Ale nie ma co narzekać. Wiele zmieniło się na lepsze, np. infrastuktura narciarska, poziom życia, sprzęt. Pamiętam, że w mojej klasie podstawowej (jestem rocznik 50, więc były to późne lata 50-te i początek 60) w klasie jeździło nas dwóch. Kolega, syn dobrze sytuowanego lekarza i ja, syn niezbyt bogatego inżyniera, ale za to pasjonata narciarstwa zjazdowego. Na ferie zimowe w zasadzie się nie wyjeżdżało, choć akurat moja klasa była tu wyjątkiem. W liceum było nas już trochę więcej, nasza dwójka i dwie dziewczyny, ale znowu to były wyjątki. Na nartach mało kto jeździł, bo mało kogo było na nie stać. No i jeździć nie bardzo było gdzie. Kupno dobrych nart czy butów też nie było łatwe, nie tylko ze względów finansowych. A dziś? Mało które dziecko jako tako sytuowanych rodziców nie jeździ na nartach.3 punkty
-
Skręt NW - ABcadło narciarza - dla wielu forma szczytowa narciarstwa....Ja też tak uważam. Poniżej dwie rolki z "kreskami" i nic więcej nie napiszę bo liczę na konstruktywne wnioski....serdecznie pozdrawiam "rolkowych" narciarzy: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1661352215289842 https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=14386126344065913 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
@Marcos73 Marek taka prośba, bo Cię poznałem osobiście i spoko człowiek jesteś. Zanim zaczniesz śpiewać w chórze lepiej postarać się zweryfikować temat. Na video nie jest instruktor, który uczy jeździć, tylko osoba ucząca się jeździć. Zatem mniemam, nie aspiruje, aby być Bogiem narciarskim dla kogokolwiek, co najwyżej dla siebie. Drwina może być całkiem pożyteczna, a nawet zabawna, gdy jest użyta z wyczuciem, w każdym innym wypadku jest "żenua".3 punkty
