Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 17.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Będziem powtarzać bo tak trzeba i należy robić. Angulacja to nic innego jak pionizacja korpusu (dażenie do tego stanu) w płaszczyźnie czołowej i ma to związek z prawidłowo osadzonym środkiem ciężkości. Podstawowe wady to: - banan czyli wyginanie korpusu na zewnątrz prowadzonego skrętu. - kładzenie się w skręt czyli nadmierne wychylenie korpusu do wnetrza skrętu Separacja to oddzielenie pracy górnej części ciała od dolnej ale w szczególności dotyczy to sytuacji w której ruch tułowia w sposób negatywny wpływa na jazdę. Podstawowe wady to (pomijając skręty sytuacyjne): - rotacja - obrotowy ruch tułowia w kierunku przyszłego skrętu - nie anatomiczna "nadmierna" kontr rotacja czyli obrotowy ruch tuławia przeciwny do kierunku prowadzonego skrętu niewspółmierny do rodzaju lub chęci prowadzonego skrętu. Kontr rotacja to anatomiczny układ ciała (tułowia) wynikający z wysunięcia do przodu wewnetrznej narty prowadzonego skrętu skrętu. Wszystkie te pojęcia wiążą się z separacją w kontekście wspomagania lub osłabiania prawidłowości wykonania skrętu i to w zależności od jego rodzaju. W swoim wpisie zawarłeś pewną tezę i masz rację - śmig i skręt krótki jest wykonywany w sekwencji pertnamentnej kontrrotacji. Odnośnie skrętów długich nalezy pamiętać, iż powiększając układ dośrodkowy powiększamy anatomicznie układ kontrotacyjny i w tym przypadku separacja (układ) barków bedzie decydował czy jedziemy w układzie frontalnym czy kontrrotacyjnym. Aby lepiej zobrazować Ci ten aspekt postaram poszukać fim z przejazdu GS gdzie zawodnik na dwóch bramkach zmienia płynnie układ ciała.5 punktów
-
Co by nie było, to było jego marzenie. Ciężko jest z tego zrezygnować. Mogę się tylko domyślić co chłop teraz czuje. Można go nie lubić, ale swoje zrobił, 119 goli o czymś świadczy. Oglądając szpaler i jego przemówienie, no nic - Łezka się w oku kręci.5 punktów
-
4 punkty
-
Są zawody enduro. Ale jak to na enduro masz trochę po płaskim, trochę podjazdu i z 80%_90% zjazdu. Pewnie żeby było ciekawiej i żeby zajechać emtb bajkerow robią ciekawe podjazdy. Stricte zjazdu nie ma na emtb bo to bez sensu. Czysty zjazd to tylko dh. Oczywiście gdzieś na lokalnych zawodach czy mniejszej rangi na trasach dh są goście którzy jadą na enduro. A wracając do tematu - enduro emtb ma się całkiem dobrze. p.s. Każdemu negującemu ebike polecam gdzieś wypożyczyć - i polecieć w górki. Zrobić trochę przewyższeń. Gwarantuje że się zmęczy. Poza tym - podjedziesz tam, gdzie zwykłym analogiem za ch.. nie podjedziesz. Ebike sam nie jedzie jakby co 😉4 punkty
-
moja rowerowa droga mocno ewoluowała przez lata:-) Zacząłem od trekingowego Herculesa (jazda przez około 2-3 lata, sporadyczne wycieczki w tym kilka z sakwami) Potem był MTB HT Kona Nunu - ten rower służył mi ładnych kilknaście lat i wiele wiele kilometrów przejechanych w tym sporo wycieczek z sakwami) potem szosa Felt o dość sportowej geometrii i cienkich oponkach 23c (powiedzmy około 4 lat i tez sporo kmów ) a później odkrycie roweru szosowego typu endurance czyli znacznie wygodniejsza rama/pozycja i tu były/są dwie szosy: Fuji sportif 1.3 (rozmiar 56 cm, niestety rama wzięła i pekła) i aktualny Cube (rozmiar (53) No i ostatni nabytek czyli kupno ramy gravelowej Fuji Jari (rozmiar 56 cm) i poskładanie sobie samemu z częsci, które zostały po sportifie oraz z nowych głównie napęd i hamulce. Samo przejście z Cuba na Fuji Jari obyło się własciwie bez żadnych problemów. Po prostu to rowery do trochę różnych aktywności. Cuba traktuję jako małego zapierdalacza w koło komina (choc w górach tez nim byłem), a gravela m.in jako wyprawówkę na wycieczki kilkudniowe, bo rama jest większa i więcej się mieści, dodatkowo jakość nawierzchni czasem okazuje się inna w rzeczywistości niż podczas planowania trasy:-). Do każdego z tych rowerów był jakiś czas przystosowania, żeby zaczęło mi się jeździć całkiem wygodnie. W jednych bardzo krótki, praktycznie wsiadłem coś tam ustawiłem standardowo i bajunia (tak było w gravelu), a np. w Cube chyba najdłużej kombinowałem z ustawieniami, żeby mi się jeździło wygodnie - możliwe, że wpływ miała najmniejsza rama z dotychczasowych sprzętów. Generalnie jest wiele zmiennych, które mimo dobrze (w sensie wielkości) dobranej ramy trzeba mieć na uwadze typu ustawienie klamek, siodła, kiery, czasem wymieniałem mostek na dłuższy/krótszy lub o innym nachyleniu, no last but not least ustawienie bloków w butach. Na szczęście lubię sobie grzebać przy rowerach + testowanie różnych ustawień robię na ustalonych trasach wkoło komina lub do roboty i całkiem sporo frajdy z tego mam:-)4 punkty
-
4 punkty
-
Dzień Dobry, pogoda butelkowa, to trzeba było się czymś zająć. 7 par nart naostrzonych i nasmarowanych. Zimo przybywaj 🎿⛷️❄️🌧️😉4 punkty
-
Poszerzenie kątowe, równoległe i nożycowe to trzy rózne ewolucje. To pierwsze uczy szybkiego wejścia w skręt krótki (patrz treningi slalomistów) to drugie raczej dotyczy skrętów średnich i długich a ostatnie długich i to w kontekście nadrabiania linii w GS. Różnica to sposób - kierunek odstawienia "górnej" narty. Cecha wspólna to: 1 trzymanie ciężaru ciała do samego końca na dolnej narcie 2 0-1 przeniesienie ciężaru ciała 3. Tzw wczesne przekrawędziowanie - narta "górna" staje się zewnętrzną przyszłego skretu 4. "mega" zaufanie" do działania siły odśrodkowej. Proponując owe ewolucje jako ćwiczenia zalecam ich wykonywanie na jak niajmniejszej prędkości - mniej kożystamy z sił bezwładności a bardziej z układu dośrodkowego. No i wybudziłeś mnie z snu wiosenno-letniego4 punkty
-
No, a najlepiej jest jak już cię przystopuje na tej górce, na której "zwykłym analogiem za ch.. nie podjedziesz" i zaczniesz wpychać go do góry 😁 to nagle poczujesz: 1) że ta górka jest w ch.. stroma, 2) że funkcja "walk assist" cię wkur... i nie działa wystarczająco sprawnie. Ze swojej strony polecam - świetna zabawa 😄 ostatnio tak wpychaliśmy ze 150-200m bo mi się zachciało nie jechać szlakiem turystycznym z tłumem ludzi.3 punkty
-
Nie powiem- ciężko było…taki środek wyrazu do mnie nie trafia, ale Caffe Latte z sześcioma cukrami owszem, niebrowarna jestem, zwłaszcza zimą3 punkty
-
Cze Moim zdaniem to specyfika jazdy azjatyckiej, która osobiście mnie się nie podoba. Nie wiem czy to dobry przykład do naśladowania. Azjaci maja swój swoisty styl jazdy, to i ćwiczenia są wykonywane w specyficzny sposób. Jazda bardzo mechaniczna z charakterystyczną szybkością w nogach. pozdro3 punkty
-
To chyba ten sam klub co się nie poznał na pewnym Egipcianine. Jeszcze znalazłoby się więcej takich, np klub z Łodzi Polska myśl dzkoleniowa zawsze żywa3 punkty
-
Niestety więcej w tym roku nie dało rady 🤷 niestety mój najlepszy czas na narty czyli kwiecień... dostałem od żony ZOMZ 🤦😡2 punkty
-
Narazie wrzucam temat do przemyślenia, ale w odpowiednim momencie wrócę 😎 Będą organizowane od najbliższego sezonu wyjazdy w ciekawe miejsca we Włoszech, Szwajcarii i Austrii. Wyjazdy beda obejmowały przejazd, zakwaterowanie, a także testy przyszłorocznych i bieżących modeli nart - głównie premium - bo takie warto testować 😉 Będą to dechy ze stajni Volkl, Head, Atomic, Salomon, Elan. Także ciekawa opcja.2 punkty
-
Serwis zerowy - amory fabrycznie mają za mało oleju. Cza to otworzyć i dolać oleju żeby ok chodziło. To Ci zrobią w sklepie? Zrobienie sobie serwisu - czyli wyczyszczenie go i dolanie oleju sam możesz ogarnąć z tutoriala z ytb.2 punkty
-
Obym się nie wkręcił w nową pasję 🤪 Sasiad nowy/stary towar dowiózł 50€ za sztukę 😂 jedziem sprawdzić na kanał 🥳2 punkty
-
Ja sobie wyobrażam jak ojciec potrafił na elektryku bez baterii jeździć to i syn da radę 😜 widać taka rodzinna tradycja 😉2 punkty
-
Byłam na moim debiutanckim rejsie (Skandynawia, koniec lipca) w starym aquatexie i też dał radę. Nie wiem czy jest potrzebne cokolwiek innego w lecie, chyba trzeba by super nie trafić z pogodą. Na pewno spodnie membranowe też potrzebne, ale to wiadomo. Jak mają kupować coś ekstra specjalnie na rejs, to poszłabym w wersję podstawową - Decathlon albo jakiś demobil.2 punkty
-
2 punkty
-
Wywołany odpowiem. Nie chodzi o jedno zdjęcie. tylko o to czy masz coś do powiedzenia, czy tam pokazania. Sztuka i budowanie pozycji to długotrwały, konsekwentny proces. Robienie pojedynczych zdjęć na zasadzie "łapania kadrów" to zbieractwo.2 punkty
-
2 punkty
-
Odwiedziny Lodowca Góra Kamieńsk. Jak widać, czapa śniegu wskutek ocieplenia klimatu zniknęła, co potwierdza powolne spalanie się planety. Na serio, to GK kręci kanapa w weekendy, na miejscu rozstawione atrakcje dla dzieci, muzyka daje z głośników zupełnie jak w czasie sezonu zimowego.2 punkty
-
Ja mam starego mtb Gianta ponad 20-letniego, który - jak wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią- ma za dużą ramę dla mnie, ale pasuje mi od zawsze i nie wyobrażałam sobie mniejszej. 2 lata temu zakupiliśmy elektryki fulle, jakoś wyszło że też padło na Gianta i mój damski model Liv jest w rozm. S. Wszystkie tabele, porady i konsultacje stwierdzały że taka rama jest dla mnie w sam raz (nawet nie byłam na granicy rozmiarowej) przy jeździe w terenie też argument zwrotności do mnie przemówił no i wzięliśmy ramę S. Mój luby ma M i szczerze - jak siadam na jego rower, to czuję się lepiej. Ale potem siadam na mój i się przyzwyczajam, najtrudniej na początku sezonu. Prawda też taka że to rower na którym się nie siedzi za długo, więc pozycja wyjściowa ma chyba mniejsze znaczenie. Ale jak przychodzi przejechać odcinek dłuższy asfaltowy, to tak chętnie bym ramę wydłużyła, sztycę wyciągam wtedy na maksa i jakoś idzie, może coś z ustawieniem jeszcze pokombinuję.2 punkty
-
Wiesz, ja myślę że określone style maja poniekąd korzenie kulturowe danej nacji czy też grupy społecznej. Azjaci (Japończycy itp.) są znani z precyzji w swoich działaniach i pewnej sterylności ładu we wszystkim co robią. Przekładają to na wszystkie aspekty życia. Nie inaczej jest w narciarstwie. Ponadto ich predyspozycje doskonale to obrazują. Stąd też zamiłowanie do takiej, a nie innej jazdy. My - europejczycy jesteśmy z nieco innej gliny ulepieni i mamy nieco inne wyobrażenie o jeździe - a to też mocno zależy z jakiej części europy pochodzimy. Baza jest ta sama wszędzie ale już specyficzny styl jednak buduje się indywidualnie. Ja nie twierdzę, że azjatycka jazda jest zła, ale nie trafia do mnie jej wizualny efekt. U nich precyzja i powtarzalność musi być wykonana z chirurgiczną dokładnością, co tworzy nieco obraz mechanicznej/robotycznej jazdy. Ponadto budowa fizyczna i sprawność umożliwiają taką jazdę. Pamiętam filmik jak jeden z azjatyckich asów jechał krótkim skrętem prowadząc narty na krawędzi i szybkość zmiany krawędzi była niewiarygodna. W końcówce to już sam ledwo to kontrolował. Generalnie jechał z max prędkością jaką mógł uzyskać, tor jazdy kontrolowany, kontroli prędkości praktycznie nie było. Ale moim zdaniem, nawet nieźli czy też uważani za bardzo dobrych narciarzy nie-azjaci nie byliby w stanie tak pojechać, czy też do takiej jazdy się zbliżyć. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Dobre spostrzeżenie ja bym dodał jeszcze, że w ich jeździe mamy do czynienia z dążeniem do pewnej sterylności jazdy i zgodności z kanonem ale to (dość dziwnie) skutkuje pewnym przerysowaniem ruchów. Dlatego między innymi lubię Twoja jazdę bo jest niezwykle oszczędna a przez to ekonomiczna. Bardzo rzadko wykonujesz jakieś zbędne ruchy. Pozdro2 punkty
-
Mnie się podoba: James Carter. Tu nie ma kalkulowania. Nie ma muzyków i instrumentów. Chyba pierwotnie nie było kompozycji. To wyrażanie swoich emocji poprzez instrumenty muzyczne które są muzyków przedłużeniem. ( stawiam na zlocie browara każdemu kto dotrwał do końca utworu) Następnie np. to Coś innego z pogranicza geniuszu. Prosta melodia zagrana z feelingiem powyżej Mistrzostwa Świata. Aby nie było, że ma być zadęcie i nadęcie uwielbiam także pop w dobrym wydaniu. Noga Erez . U niej jest wszystko. Niezwykłe frazowanie, techniczna szybkość, dobre teksty i cudowna muzykalność i banalna melodia. Znam jej lepsze kawałki ale poniżej najbardziej popowy w wyrazie. Dlaczego to nie jest światowy hit..........nie rozumiem. Poniżej Noga w najlepszym wydaniu. Uwielbiam muzykę. Są jednak ograniczenia. Nie zdzierżę Disco Polo. Żaden alkohol nie pomoże . Prędzej się nawalę i pójdę spać niż zadrży mi nóżka przy tym gównie. Nie toleruję polskiej, strasznie naiwnej muzyki ludowej, Regge jest także mi obce ze względu na wiejąca nudę 🙂 Nasza góralszczyzna także mnie raczej irytuje ale jak górale grają inne gatunki to brzmi zajebiście. Na razie tyle. Każdy ma swoją wrażliwość i wibracje.2 punkty
-
CZeść To nie ma nic wspólnego z kierowcą czy nie kierowcą. Ogarnij się Mario. Gościu jest po prostu debilem, którego należy izolować. Tacy są w każdej grupie. Już wielokrotnie pisałem, że ludzie na rowerach to najgorsza grupa użytkowników dróg - najmniej zdyscyplinowana, roszczeniowa , uważająca się za lepszych od innych. Pisząc to co piszesz niestety potwierdzasz moje spostrzeżenia. Wielokrotnie miałem sytuacje konfliktowe na rowerze i zazwyczaj zachowanie ludzi na rowerach po zwróceniu im uwagi było agresywne lub bardzo agresywne. Wśród pieszych jest zdecydowanie najlepiej. Pozdro PS I żeby nie było: Spędzam na rowerze bardzo dużo czasu. Przez jakieś 6-7 lat jeździłem praktycznie codziennie, ostatnio troszkę rzadziej ale te 150-200 tygodniowo raczej się uzbiera i to głównie w ruchu, w Warszawie i podmiejskim a także dość dużo po podmiejskich szlakach.2 punkty
-
Dyskusyjne 😏 Zwróć uwagę co się dziś wydarzyło jak życie jest okrutne a zarazem piękne . 😍 Messi bezdyskusyjnie Legenda Barcelony zdobył wszystko co można było zdobyć z klubem w którym grał plus 8 Złotych plebiscytu na najlepszego zawodnika ale odszedł bez podziękowania od kibiców bez fety i szpaleru swoich kolegów z boiska bo klub był zarządzany jak był i większość tamtej ekipy również opuściła klub 🤷♂️…przyszedł Lewy kiedy nikt tam nie chciał grać i w 4 sezony stał się Legendą tego klubu . Niesamowita historia . Na prędkości coś z netu Oby i życzyłbym sobie oby kolejny klub który wybierze bo coś wybierze był Mediolan i A.C Milan kończąc tą fenomenalną karierę .2 punkty
-
Widziałem, żaden wyczyn na kolarzówce. Gdyby objechała rywalki w tym wyścigu na MTB, to dopiero byłoby coś.2 punkty
-
Ostatnio czytałem o pewnym klubie z PL który nie poznał się na wychowanku Barcelony 🤷♂️ Najlepsze podsumowanie Lewego za czasów przejścia do FCB jakie w ostatnich godzinach widziałem i słuchałem . Nic dodać nic ująć . Legenda FCB 👏 Pożegnanie dziś o 21.15 na Camp Nou z Betisem 😏 Visca Barca 🥳2 punkty
-
Mitek Problem w tym, że w swojej zajadłości ultrakonserwatywnej nie zauważasz zmieniającego wokół Ciebie świata. W czasie gdy kupowałeś rower, był to rower przyzwoity, rowery full, były fanaberią, a elektryki fanaberią do kwadratu. Tydzień temu byłem w ogromnym sklepie rowerowym. Full analogowy to fanaberia, 3/4 sklepu to elektryki wszelkiej maści. Przypuśćmy, że 10-lat temu kupiłeś Sharana w Tdi-ku z manualną skrzynią. Był zajebisty, Ale czas na zminę. Idziesz do salonu i …. się kurwa okazało, że już nikt tego typu samochodów nie produkuje. Więc jest Caddy, który jest podobny właściwościami, jednak to dostawczak z możliwością transportu osób, a sharan to jednak konstrukcja z myślą o przewozie ludzi. No jeszcze wymyśliłeś, że chcesz w manualu , a standard to DSG i dostajesz najgorszego budżetowego ulepa jaki stoi w salonie. W chuj gorzej jeździ niż sharan, wykończenie pozostawia sporo do życzenia, a nowoczesne podstawowe ledy to kaganki przy poprzednich xenonach ( których też już się nie produkuje). Musisz zrozumieć, że coś co kiedyś było dobre i tak było konstruowane, dzisiaj to odpad i budżetowa propozycja, dla osób które jeżdżą od czasu do czasu a nie napierdalają dziesiąt tys rocznie. Albo kup, jak koledzy piszą 2-gi rower nieco inny albo kup tanie body i poskładaj we własnym zakresie, albo kup droższy, a elementy słabsze zmodernizuj pod siebie i swoje wymagania po pewnym czasie. pozdro2 punkty
-
No to skoro obecnemu rowerowi nic w sumie nie brakuje (ewentualnie jakieś koło), to zmieniam zdanie i na Twoim miejscu kupiłbym gravela. Na cioranie w trudniejszym terenie miałbyś dalej scotta, a na szybsze jazdy w terenie, ale mniej wymagającym i po asfalcie gravel jak znalazł:-) Dodatkowo widzę ogromną zaletę posiadania dwóch rowerów, gdy jeden się powiedzmy psuje, czekasz na części lub na serwis dalej masz czym jeździć na co dzień.2 punkty
-
Trochę z innej beczki myślę ,że wybaczycie ale dziś jak dla mnie informacja dnia ze świata piłkarskiego czyli odejście Lewego z FC.Barcelona „Przyszedł jako gwiazda odszedł jako legenda” piękne podsumowali Cules R.Lewandowskiego Dodam od siebie co jest oczywiste dla wielu ,że przyszedł kiedy mało kto chciał tam grać z wielkich nazwisk.Klub tonął w długach a po latach ery Messiego ciężko było znaleść odpowiednią osobę i nasz chłopak zrobił to najlepiej jak tylko potrafił 👏wyprowadził klub na jej odpowiednie tory- grając z dzieciakami ze szkółki La Masia . Poezja gra ! Szkoda zeszłorocznego półfinału z Interem-zostanie mi długo w pamięci a przede wszystkim bardzo złe sędziowanie naszego Szymkowiaka- ale to temat którego nawet nie ma co zaczynać . 4 sezony 7 pucharów 3 mistrzostwa kraju jeszcze dwa mecze do rozegrania a jest chyba 119 bramek na koncie (piszę z głowy więc może coś tu pomyliłem ) tak czy siak WOW ! I my kibice Barcy na dobre i na złe - wrócimy w przyszłości na nowy Camp Nou jak będzie gotowy ! 🤪2 punkty
-
Grzecho, to dla osoby początkującej i bez ambicji na szaleństwa. Ma się sprawdzać na płaskim, trudniejszych nawierzchniach oraz leśnych ale prostych ścieżkach. Syn będzie korzystał okazyjnie, ale to młody i wysportowany chłopak jeszcze w fazie wzrostu. Tak naprawdę to jemu nic nie przeszkadza, bo kto z nas nie miał 18 lat. Wtedy mnie pierdoliło wszystko a strach i inne pierdoły by praktycznie nieobecne. Na motorynce jeździłem jak na crossie i było. Ale to nie rower dla niego czy też dla mnie. Ponadto syn może korzystać z elektryka enduro a ten jest M, chociaż chciałbym, żeby trochę popracował na podjazdach. Z drugiej strony, to jego wiek i budowa nie prowokuje do jakiegoś szczególnego traktowania. Też ma 182 i 65kg żywej masy 🙂 . Siłę i sprawność fizyczną ma i co najwyżej może ją tylko podtrzymywać. Każde wakacje wyjeżdżał z klubem na obozy rowerowe, a tam nie ma miękkiej gry - bo są w Rytrze, objeżdżał wszystko na prostym HT. A tam nie ma płaskich odcinków. To etap w życiu z cyklu "Jestem Bogiem, wyobraź to sobie" 😉 pozdro1 punkt
-
Nie wierz w chata bo on pisze cokolwiek znajdzie. Ten "lekki" rower Lapierre wazy realnie ok. 16kg. Stilusow jest multum rodzajow w Decu, kazdy ma inna geo. Wiekszosc ma mniejszy reach i stack od lapierre w tym samym rozmiarze. Do ktorego modelu i rocznika porownal? Pozycja na elektryku i zwyklym jest taka sama. Jesli na jednym bedziesz skulony to na drugim (z ta sama geo) tez. Prawda jest ze w elektryku lepiej mniejszy rozmiar jak jestes na granicy ale nie z uwagi na podjazdy ale zachowanie w zjezdzie. Elektryk jest stabilniejszy ale mniej zwrotny.1 punkt
-
Dokładnie , zalety już zauważyłem ale sztywność co do mtb jest totalnie inna i tu albo trzeba się nauczyć-przyzwyczaić albo coś jeszcze pokombinować , bo jak już wspomniałem ( nie o agresywność pozycji chodzi) tylko że na asfalcie jest dobrze nawet bardzo dobrze a na pagórkach, dołkach i ogólnych nierównościach coś bym zmienił ( szutry czy ścieżka polna równa -jest ok) wymiana mostka na krótszy obawiam się podsterowności to nie mtb , znowu obniżać siodło też bez sensu bo na równym jest dobrze . Muszę znaleźć ten kompromis choć w wysokości akurat nie chce już nic kombinować bo jest 👍 . Może się przyzwyczaję 🤷♂️ choć jest jednak coś co mi nie sprawia przyjemności z jazdy w ustawieniu w terenie .1 punkt
-
Oj tam oj tam. Tylko sobie wyobraź- publiczne powieszenie kierowcy, który spowodował stłuczkę. Od razu będzie bezpieczniej. A jak ktoś spowoduje wypadek, to do wyhustania kierowca plus rodzina. Jak kierowca spowoduje śmiertelny wypadek, to już ładnie dynda kierowca oraz bliższa i dalsza rodzina. Ta propozycja brzmi zacnie i nie ma słabych punktów. Tylko co potem zrobi biedny budżet państwa, kiedy spadną wpływy z mandatów?1 punkt
-
Cze Jestem totalnym amatorem, jeszcze większym niż Ty. Ale zadałeś pytanie (teraz wiem, że retoryczne), akurat jestem w trakcie zakupu roweru, wiec jako takie rozeznanie mam, przedstawiam Ci rzeczywisty obraz zakupów w dzisiejszych czasach, ale do Ciebie to nie dociera, bo jestem Marek nie Tadej ewentualnie Radek. Polo miało manualną skrzynie, bo taka chciałem. Jeślibym kupował samochód rok później, to nikt by mi takiego samochodu nie sprzedał, bo był już wycofany z produkcji z manualną skrzynią biegów. Co tez Ci usilnie tłumaczę, że to co chcesz (lub nie) jest mało istotne, bo ważne jest to co możesz kupić. To na zasadzie - chcę samochód bez klimy, bo nie używam, ale dzisiaj KAŻDY ma w serii klimę. Napęd który wybrałeś - to dobra opcja dla Ciebie, bo na pewno jest lepiej zestopniowany niż każdy z 1 blatem z przodu, jest tylko jeden problem, w HT tego nie uświadczysz. Bo te średniaki HT zastąpiły grawele, w serii są jednoblatowe napędy w MTB, i albo znajdziesz padlinę z 2-ma blatami, albo z 1 dojebane na maksa. Tu masz katalog Scott i szukaj. Nawet jak coś znajdziesz, to tego nie kupisz. Sprzedają, co mają na stanie, jak już nie ma - to nie będzie. https://www.scott.pl/produkty/1983 Mam taki rower ja Ty masz obecnie i mam nowy o całkiej innej geometrii i amortyzacji, napędzie i kołach. W nowym mam 1x12 i jest dużo gorzej zestopniowany niż stary 3x11. Natomiast łatwość użytkowania jest nieporównywalna. Amortyzator przedni, no tu to kosmiczna różnica. W starym go praktycznie nie ma. Ale ja mam bardzo dobry z przodu. Ogólnie dzięki kołom bezdętkowym amortyzacja całości jest dużo lepsza (mam pełną amortyzację, ale o małym skoku). Widziałem jak film, jak Maks na nim jeździł, to się dziwię, że to przetrwał. To był ostatni raz jak mu pożyczyłem rower 🙂. Geometria i pozycja na rowerze jest całkiem inna. Początkowo sprawiało mi to trudność, ale się przyzwyczaiłem, pozycja jest bardzo wygodna. W zeszłym sezonie jechałem chwilę na swoim starym, tak się nie da jeździć i dziwię się że tak mogłem jeździć. Głupia regulowana sztyca, to znaczne ułatwienie, przede wszystkim na stromych zjazdach. W ruchu miejskim także, bo nie trzeba na każdych światłach schodzić z roweru. Już uprzedzam odpowiedź, stójkę zrobię na chwilę, a już w towarzystwie pieszych jest to trudne, przynajmniej dla mnie. Wbrew pozorom to mój nowoczesny rower nie wymaga jakiejś szczególnej uwagi. Nie wiem ile ma przejechane, pewnie sporo mniej jeżdżę niż Ty, ale jeszcze w serwisie nie był, moim zdaniem nie ma potrzeby, bo wszystko działa. Trochę przerzutki dawały w dupę, ale wyregulowałem je we własnym zakresie i jest ok. Możesz z tego skorzystać, lub nie. Jest mało istotne co Ty chcesz, a czego nie. Kupisz to co akurat będzie, a nie to co byś chciał. Będzie to kompromis, a w tym przypadku bardzo duży. Jak kupujesz rower na długi okres, to warto to przemyśleć, jak coś dostaniesz extra w gratisie - to trzeba brać, ważne, żeby kupić to co chcesz kupić, a nie kupić co sprzedawca chce Ci sprzedać. W tym przypadku tak będzie. Narty - cóż, ma do nich słabość, ale ... na nich jeżdżę. Rower mam 1. Reszta to eksponaty muzealne. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Zapytam córki. Czy to jednorazowy rejs czy raczej sztormiak będzie dalej użytkowany żeglarsko? Napisz może do Mig'a. On jest chyba najbardziej zorientowany żeglarsko tutaj. Amelak na pierwszy rejs po Bałtyku w tym sezonie rusza za dwa tygodnie ale małą jednostką. Pozdro1 punkt
-
No i super.....ja osobiście nie jetem zwolennikiem nadmiernego kątowego wbicia kijka, ale zwrócę uwagę na bardzo waży element jazdy...głowa ...głowa idzie w przyszły skręt...dodatkowo angulacja, sepatacja na najwyższym możliwym poziomie, bardzo wąskie prowdzdnie nart....jazda wskazuje na wstęp do śmigu i tu uwaga dla uważnych obserwatorów ...wyraźnie podkreślona kontr rotacja.....1 punkt
-
Ja zrobiłem eksperyment kupiłem za pół darmo 180 master GS choć miałem 175 te same na wzrost, przyznaję, że niby 5cm niby 3m na promieniu ale to już nie są tak uniwersalne narty. U Ciebie mnie dziwi że z szerokością pod butem i promieniem poszedłeś po bandzie a już długość jakoś tak konserwatywnie aż dziw że Mitek nie pisze o damskim GS;-)1 punkt
-
Cześć To jest taka prosta ale bardzo przemawiająca do mojego prostego umysłu rada. Poza tym kupno gravela spowodowałoby, że w opinii Marka spadły u mnie poziom zabetonowania co nie jest bez znaczenia. Pozdro1 punkt
-
Cześć A czy ja gdzieś pisałem o gravelu? Pisałem o ewentualnej zmianie i wymaganiach co do nowego napędu. Wiesz ja nie mam ciśnienia na gravela a już zwłaszcza teraz gdy gravela kupuje każdy leszczyk. Przeciętnych objadę na wszystkim a dobrych i tak szans nie mam. Jeździłem ostatnio z przypadkowo spotkanym gościem - też na MTB - starszy facet, starszy ode mnie. Przyznam, że mnie lekko dojechał bo rzadko się zdarza gość którego pod górkę wyprzedzę i później mnie dogoni i pogoni. Gość jeździ stale w lidze i ma zwykłego HT na solidnej oponie, i napęd 2x10 - startuje z pierwszego sektora. Cynicznego bardzo cenię i strasznie żałuję, że się dotychczas nie spotkaliśmy jeżdżąc po tych samych ścieżkach ale On ma szosę i gravela a ja mam MTB więc mamy zupełnie inne oczekiwania co do napędu. Swoją drogą Marku, jaką Ty kadencją pedałujesz. bo chyba solidnie teoretyzujesz - bo coś czuję, że bym się nie zapedałował bo aby przy 42 i koronce 12 pedałować z odpowiednią kadencją to musiałbym jechać ponad 40km/h - nie mam takiej pary niestety. Jak Ty masz - bez silniczka - to szacun. Na delikatniejszej oponie i lżejszym rowerze opory będą mniejsze ale to będzie powiedzmy 10-20 % max i wtedy 42 będzie może lekko za mała ale osobiście nie sądzę aby doszedł do poziomu aby móc jechać tak 30-40 km bez przerwy - a o to chodzi, a nie o wycieczkę aby sobie zrobić zdjęcia. Pozdro1 punkt
-
zanim Robert trafił na salony w polskiej kopanej, to nie wróżono mu przyszłości. wg skautów był zbyt wątły, nie nadawał się do piłki. osobiście nie lubię Lewego, ale czapki z głów za jego dokonania.1 punkt
-
Paweł, szkoda to Złotej piłki... której mu nie przyznali te kondony aluminiowe 😡🤬 Nie byłem nigdy fanem jego stylu gry. Nie był wirtuozem piłki. Ale nadrabiał innymi cechami i skutecznością czyli tym co najważniejsze u napastnika. Oj pewnie długo poczekamy na takiego piłkarza, o ile w ogóle się doczekamy... Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć. Hehe no ładnie Paweł, fajna pogoda dzisiaj u Ciebie. Kiedyś się wpadnie😉 A ponieważ ja też akurat na rowerze takim co stoi w miejscu i nie wygląda za ciekawie(ale darowanu koniowi się nie zagląda...) próbuję dojść do siebie po tygodniowej tyrce, to pozwolę przesłać pozdrowionka i zdjęcie z nad kierownicy z dżdżystego mazowsza😉1 punkt
-
Haaaaaa! Mam Cię, wygrzebałem 😜 Nasz Marko Di PeREłka!🔥 To się podoba ! To je TO🥹 a nie jakieś szuranie dupą po śniegu... niby zwykły śmiertelnik a jak bogowie z jutjuba 😄 Wtedy jeszcze była forma, teraz ponoć preferuje jazdę na wprost...🤣 @Marcos73 wybacz, nie mogłem się powstrzymać...🙂 ale mi się osobiście taka jazda najbardziej podoba. Pozdro1 punkt
