Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 12.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Czas na podsumowanie tego udanego sezonu. Na początku statsy: - pierwsze wyjście: 30.11.2025, ostatnie wyjście 11.04.2026 - 22 wizyt na stokach w kolejności: 2x CG 3x Zielu, Boże Narodzenie 3x CG, Sylwester i Nowy Rok 5x Lodowiec Góra Kamieńsk, spotkanie z @SzymQ 5x Folgarida/Madonna, 1 x Wisła Nowa Osada, spotkanie z @rulez 3x CG, spotkanie z rezydentem @widzewiak_z_gor - na dojazdy na narty, przejechane samochodem w totalu 5619,9km, z czego na ITA wyszło 2395km, więc po PL zrobione 3224,9km. - trzy wyjścia na śnieg w wersji narty pod pachy i dzida na górę z buta. Tak zaliczona trasa B oraz C/D, oraz Biba na Monte Negro. Zima w bdb wersji. Pierwsze ataki na nizinach już pod koniec listopada, grudzień i styczeń ładnie na biało i mroźnie. W Sudetach praktycznie bez dramatu odwilżowego na stokach. Jak już co większe ON otworzyły się w listopadzie, tak kręciły do kwietnia [Zielu, CG]. Lodowiec Góra Kamieńsk odpalony na wszystkich trasach, co nie jest takie oczywiste; rok temu na całej długości, i tylko po lewej stronie od kanapy, działali 2 [dwa] dni, żeby pozostałe 12 dni kręcić na 200m stoku. W tym sezonie, jak ruszyli w połowie stycznia, tak skończyli 28 lutego. Odwiedzony po raz pierwszy stok w Wisła Nowa Osada. Gdzie w marcu, 10 dnia tego miesiąca, w tygodniu, kręciły 3 ON. Masakrycznie dużo możliwości jazdy. Liczyłem na zaliczenie Czantorii, lecz wyłączyli nocne jazdy w tygodniu, zanim się pojawiłem. Sukcesy sezonu: - rekordowa ilość czasu spędzonego na stokach -po raz pierwszy założone narty z szerokością pod butem powyżej 85mm. Tu konkretnie weszły Atomic Vantage 124,5 x 90 x 111, R16,5m długości nikczemnej 161cm. Nie mieli nic dłuższego w wypożyczalni na CG, a warun ciekawy, ponieważ po nocnym ratrakowaniu spadło dobre 30cm świeżego białego - przygotowanie siłowo-kondycyjne ok. nogi nie bolo, a jak bolo, to potem bolo szybko mija. Dużo dały dedykowane ćwiczenia na siłowni, na wzmocnienie nóg i pleców, plus ćwiczenia stabilizacyjne na piłce bosu. - doszły nowe buty, Head Raptor 140. Zakładanie tych plastykowych pantofli na mrozie to nieszczególnie dobry pomysł, można się mocować 5 min, zanim je się założy Faile sezonu: - stare Kastle wyzionęły ducha na czerwonej w Madonnie. Niech im narciarnia w hotelu w Folgaridzie lekką będzie. Umarł król - niech żyje król, weszły nowe Kastle od @Bruner79 - V max wersja bieda edyszyn, max 85 km/godz, na otwarciu sezonu 30.11.2025. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że ze względu na opad białego lub mocno dodatnie temperatury, nie było jak cisnąć szybciej po kartofliskach, na jakich później jeździłem - podjazd na CG w Sylwestra, jazda tyłem do przodu z napędem FWD. Inaczej nie szło - na CG zaliczony tylko jeden [1] zjazd na czarnej trasie A, i to w warunkach off-piste, jak była naśnieżana i przygotowywana do uruchomienia Mam wrażenie, że w tym sezonie na polskich stokach było wyrażniej mniej ludzi, miejsca noclegowe także nie były nabite pod sufit. Dobry przykład to Sylwester na CG, gdzie jeszcze 3 lata temu trzeba było rezerwować z pół rocznym wyprzedniem. W naszym przypadku, wystarczyło 10 dni do wyjazdu, i na booking dalej było bardzo dużo, dobrych cenowo ofert. Poniżej podumowanie foto + video: CG otwarcie sezonu 30.11.2025: Zielu Boże Narodzenie: Lodowiec Góra Kamieńsk: Madonna: Monte Spinale apres ski ~godz 15: Wisła Nowa Osada: CG zakończenie sezonu 11.04.2026: Oby nowy sezon 2026/2027 był nie gorszy, iż ostatni.12 punktów
-
Powrót sentymentalny ale o tym później. Strona ośrodka: https://rohacespalena.sk/. Z Katowic kierujemy się na BB dalej Korbielów, Namestowo, Twardosin, Podbiel, Zuberec, Zverovka wychodzi Ok. 174km łatwej i przyjaznej drogi (10 więcej niż do Zakopanego). Stacja znajduje się w górskiej dolinie otoczonej tatrzańskimi szczytami o wysokości w granicach nieco ponad 2000mnpm. Stacja dolna na poziomie 1000 - górna 1500. Trasy: jak podaje operator mamy do syspozycji 7 km tras i sa to trasy czerwone. Trzonem jest trasa biegnaca niemalże wzdłuż głównej kanapy. Kolejne trasy są jedynie pobocznym wariantem ww. Specjalnie napisałem że trasy są czerwone albowiem pomimo, iż 2/3 zjazdu w dół to generalnie trasa niebieska to końcówka jest "esową" kaskadową ścianką z czarnym wariantem w jej połowie do "starej" kanapy. Wyciągi: 1-6 osobowa kanapa, 1-4osobowa kanapa, 2 pomy (jedna w środkowej części głównej trasy i jedna "łamana" biegnaca z parkingu, taśma (dosyć długa), talerzyk (przy taśmie). W mojej ocenie główna trasa jest rewelacyjna - ok 1,7 km zjazdu w schemacie prostej w miarę kaskady gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Przy dolnej stacji znajduje się olbrzymi parking, szkoła narciarska oraz duża restauracja w klimacie "korpo". Bonusy: niewątpliwym atutem stacji jest bliskość term. Położone blisko Zverovki Oravice oferują odnowione "stare" baseny termalne jak i aquapark. Na ten moment nie wiem czy wzorem TMR są wspolne bonusy. To nadmienię, iż zarówno w Oravicy jak i w pobliskim Zuberecu znajdują się małe ośrodki narciarskie. Dlaczego powrót sentymentalny. Ostatni raz byłem tam blisko 20 lat wstecz. Malutka Karolinka była wtedy?? Na tym wyjeździe ostatni raz na nartach jeździł mój ojciec a kąpiel w betonowych basenach w Oravicy zawsze zostanie w mojej pamięci.11 punktów
-
10 punktów
-
Skończyły się narty, przygotowuje Białą Damę do sezonu. Wyjęta z przyczepy, zmontowana i odkurzona. Do września będzie przemierzać niebieski trasy i odpoczywać, ubrana w pokrowce, na wielkim trawniku w towarzystwie innych skrzydlatych dam.8 punktów
-
Ale góra od Prehiby a nawet Kolieska do szczytu REWELACJA Twardo do końca. Lepszy warun od tego w lutym a co ważne na Fulitelu czeka się 2 trzy wagony czyli około max 5 min Sami zobaczcie8 punktów
-
7 punktów
-
Areał narciarski położony w Włoszech na granicy z Austrią oferujecy sumarycznie jak podaje Bergfex 115 km tras (realnie myślę że jest ok. 90). Dojazd: z Katowic mamy do S. Candido (miejscowość centralna) 830km. Trasa bez utrudnień ale dla osób jadacych z głebi Polski polecam zrobić ją na "dwa" razy zwłaszcza jeżeli jedziemy z dzieciakami. Baza noclegowa/główne miejscowości: Baza noclegowa opiera się w głównej mierze o 3 miejscowości: Versciaco (brak sklepów, gastoronomia ogranioczna w okolicach dolnej stacji gondoli), San Candido ("stolica" regionu, siedziba władz "gminnych/powiatowych" - przepiękna zabytkowa miejscowość warta zwiedzania, szeroka dostępnośc lokalów gastronomicznych oraz sklepów z wszelkim asortymentem, główny węzeł przesiadkowy, Sesto - wraz z towarzyszącą Moso i Bad Moos to położona w głębokiej dolinie miejscówka oferująca głównie bazę noclegową i gastronomiczną - nie zdołałem ustalić czy są tam sklepy ale wg. mnie nie ma a jak są to ceny reczej bardzo wysokie. Komunikacja: Rejon obsługuje komunikacja miejska gdzie wymagany jest dokument potwierdzający zameldowanie (szara strefa noclegowa nie istnieje) i tu wsiadając do autobusu lub pociągu wymagane jest skanowanie "karty mieszkańca" oraz skibusy gdzie dokumentem uprawniającym jest karnet narciarski (w praktyce osoba posiadająca sprzęt nic nie musi pokazywać). Wszystkie środki komunikacji sa zgrne czasowo. Na miejscu w każdym hotelu dostępne są katalogi z rozkładem jazdy. Trasy narciarskie: Całość generalnie podzielona jest na 4 mniejsze "ośrodki" 1. Monte Elmo - to jak gdyby rdzeń Tre Cime i w tym zakresie warta uwagi jest bardzo długa trasa biegnąca wzdłóż głównej gondoli z Versaciaco mocna czerwono - czarno nartostrada. Partia szczytowa to mieszanka czarno, czerwono, niebieskich tras gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. 2. Stiergarten - to wg. mnie rewelacyjna czarna 40 i bardzo miła czerwona 41, w tym miejscu warto zwrócić uwagę na bardzo długą czerwoną 11 łączącą Monte Helmo (helmo) z Sesto. 3. Rotwand - i to jest moje ulubione miejsce. Co warte zaznaczenia - w tym rejonie trasy "trzymają" najdłużej. Gdzieś nad nami górują kamienie pow 2500 - no jest klimatycznie. Rejon opiera się o dwie "modyfikowane" trasy nr 3 i 5. 5 i 5a super szerokie kaskadowe trasy bardzo długo trzymajace "fason" a le to co jest warte uwagi to 3a i 3b które wg. klasyfikacji są najbardziej stromymi trasami w Włoszech......i kurcze jest powiem Wam moc.....i to do końca dnia....szczerze nie chcę stać na krawędzi kiedy jest tam twardo??. 4. Val Comelico - nie dotarłem więc nic nie napiszę. PS odnoście pkt 1-4 - dodam jeszce Baranci - to stacja znajdująca się w centrum San Candido - w sezonie oferuje "nocną jazdę" - bardzo fajna kaskadowa czarno czerwona trasa oferujaca także niebieską alternatywę - fajny temat na apresski ale należy pamiętać że generalnie komunikacja kończy swoją działalność ok godz. 17. Dodatki: 1. Kronplatz - wykupując karnet dolomit superski pociągiem z Versacio i San Candido w 30 min jesteśmy na Kronplatz i tu wam powiem że stacja przesiadkowa: pociąg-gondola robi wrażenie. 2. Cortina de Ampezzo - wykupując karnet dolomit superski jadąc Dolomitbus w ok 1h (czarne drogi) z San Candido jesteśmy w Cortinie. 3 . Region położony na granicy Włoch i Austrii i raczej jest bardziej austryiacki niż włoski. Cenowo jest drożej niż w włoszech, językiem urzędowym jest niemiecki a także i włoski. 4. Trzech szczytów w wymiarze "widokówek" nie widać Subiektywnie - czy warto jechać tu i teraz?? Oczywiście, że tak ale gdzieś tam z tyłu głowy należy mieć myśl że w neidalekim czasie może nastąpić znaczny rozwój: tu postaram się wkleić mapkę i myślę że uważny czytelnik odczyta że "zrobi się międzynarodowo" i bardziej "komunikacyjnie". Tam takimi małymi czerwonymi prostąkątami zaznaczyłem projektowane wyciągi.7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Tak celem uzupełnienia wpisu - dla osób które nie jeżdżą na nartach. Wyjazd miałem razem z "szefową". Karolina będąc w zaawansowanej ciąży niestety nie mogła uprawiać narciarstwa więc zwiedzała okolicę i powiem Wam, iż dziewczyna sie nie nudziła - jest co zwiedzać i muszę ją dokladnie w tym temacie rozpytać tak aby Wam konkretną wiedzę przekazać. Oczywiście korzystała z komunikacji miejskiej. W San Candido jest miejski basen oferujący także SPA w cenie biletu. Czy w samym San Candido są tory biegowe tego nie wiem ale w sąsiednim Toblach (dojazd busem lub pociągiem) jest duży ośrodek narciarstwa biegowego. Z tego co widziałem jadąc autobusem do Cortiny "tory" były utrzymane z Toblach do jeziora Dobbiacio i chyba nieco dalej - bo dalej to już taki tyci tyci byłem wobec gór mnie otaczajacych i wzrok mój skupiony był na innych tematach.6 punktów
-
Paweł a teraz ja rozjebię system olej GS kup natę 100 pod butem odczekaj zawsze rano z godzinę żeby trochę rozjezdzili lub samo puściło i będziesz miał najlepszą zabawę po wszystkim. Myślę że sam do tego dojdziesz.6 punktów
-
Nie rób jaj do Twoich sl Dynastara tylko te pasują żadne inne 😉 Kierownik jak ładnie je prezentuje 👍 https://www.xspo.de/dynastar-speed-course-master-gs-r22-1343626 punktów
-
Dziś w Obergurgl zanosiło się na pierwszą w tym roku alpejską burzę, ale rozeszło się po kościach.6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Cześć. Od pewnego czasu z zasady sam rzekami nie pływam, zawsze w towarzystwie innego/ych pływadła. Próg jak próg, nawet niezbyt wysoki, pierwszy środkiem przepłynął kolega w kajaku zwałkowym, polecił aby płynąć przy brzegu po prawej i szybko odbić w lewo bo za progiem wystają pale. Gdy zacząłem to robić on zmienił zdanie i sugerował środek. Dla mnie było już zbyt późno, na progu mnie przytrzymało i obróciło w lewo, z progu zsunąłem się bokiem. Za progiem (równolegle pod nim) poczułem że coś mnie trzyma, chwilę walczyłem aby woda nie zalała wnętrza łódki, w tym czasie inni spłynęli środkiem. W końcu mnie zalało, wywaliłem się rozmyślnie w kierunku przeciwnym niż próg. Canoe zostało uwięzione pod progiem dnem do góry. Problem polegał na tym że canoe zostało zablokowane niewidocznymi kołkami, wyłowić można je było tylko od góry i do góry, z wody było to niemożliwe. Po nieudanych wspólnych próbach uwolnienia łódki już nawet pogodziłem się ze stratą. Całą noc kanadyjka spędziła w nurcie rzeki. Rano pojawiły się nowe pomysły, wśród nich ten dotyczący strażaków. Strażacy użyli drabiny + 2 osoby w suchych kombinezonach + 2 bosaki. Udało się, wyjęli bez uszkodzeń. Chwała im bo była sobota a to ochotnicy z Bałtowa więc zostali alarmowo zwołani do akcji. Niewinny niczemu próg następnego dnia.Przygoda do zapamiętania. W Bałtowie - widok z rzeki na czynny stok narciarski. Zalane wodą canoe waży tyle ile woda w jego środku + masa kadłuba. Do pływania po górskich rzekach stosuje się wersje krótkie wyposażone w balon dziobowy i balon rufowy. Balony wypełniając wnętrze kadłuba ograniczają przestrzeń możliwą do zalania. Pozdrawiam.5 punktów
-
21.03.2026. rzeka Narew Dębe-Modlin. Drugie pływanie w tym roku, tym razem końcowy odcinek Narwi. Zaczęło się od przygody - ugrzązłem autem w nadrzecznym piachu. Nasze wysiłki nie przyniosły efektów. Zadziałała kobieta, wykonała jeden telefon, po kilku minutach otrzymała informację że pomoc nadjedzie z pobliskiej elektrowni wodnej. Niebawem przyjechał ciągnik by uwolnić zakopane w piachu auto 🙂.5 punktów
-
Cześć Sztywność będzie dokładnie taka sama ale będzie dobre tłumienie drgań, stabilniejsze, a przede wszystkim wyższe stanie co zwiększy reaktywność, siła przenoszona na krawędź będzie wyższa no i znacznie mniej chętnych będzie mogło się zamienić więc oszczędność. A elastyczność wbrew pozorom może być większa, bo płyta zmniejszy "przesztywnienie" narty po wpięciu buta. Pozdro5 punktów
-
Mam z 3 Zinnen bardzo dobre wspomnienia. Połowa stycznia 2023. Byliśmy we trójkę z koleżanką z Norwegii, mieszkaliśmy w wygodnym hotelu 3 km od stacji Panka z kolejką na Helm czyli główną część ośrodka. Dojechalismy prywatnie samochodem, ale na miejscu spotkaliśmy sporą grupę Polaków. Karnet kupilismy tylko na 3 Zinnen i był w dobrej cenie (nie pamiętam dokładnie ile). Tylko raz ruszyliśmy się z Helm w stronę Sexten i Stiergarten. W naszym wieku wystarczały nam trasy z Helm. 🙂 Dobrze wspominam niebieską 19, czerwoną 12 na samej górze i leśną czerwoną 13. Zrobiłem mały filmik, który już może pokazywałem. https://photos.app.goo.gl/fVfjomq87r5JunZB95 punktów
-
5 punktów
-
Przeglądając galerie zauważyłem,że koleżanka nagrała mnie tydzień temu na niebieskiej 13 w Sölden . Film był jej odpowiedzią na pytanie znajomego jak warunki o tej porze roku . Jak widać nie ma co jechać w kwietniu na narty . Mój 12 sezon na nartach był rekordowy jeżeli chodzi o wyjazdy w Alpy. Trzy razy po 6 dni we Włoszech , trzy wyjazdy do Austrii raz 5 dni i dwa razy po 4. Nie udało sie pojechać z Szabirem na PZJU do Francji w tym roku ale liczymy ze znajomymi ze będzie miał w ofercie 8-10 osobowe apartamenty bo w takie celujemy jeżdżąc busem. https://youtu.be/QgNZacwsKGE?is=looQ_K8vpDU-S1ww4 punkty
-
Ciężko ogarnąć. To tak jakby pisać, że na pustej niemieckiej autostradzie rozpędziłem się na chwilę do jakiejś tam prędkości. Co z tego wynika? Niewiele. Jakbyście zjechali jakąś trasę pucharu świata ze średnią prędkością zacną ew. tam jeszcze trochę poskręcali imitując przejazd na ustawionych tyczkach to rozumiem. Średnie czasy przejazdu zawodników są takie https://www.britannica.com/sports/downhill-skiing i to tworzy sensowny punkt odniesienia. PS. Pamiętam nagrany przejazd rekreacyjny Jana na jakimś slalomie z ustawionymi tyczkami. Dla mnie to jest prawda, a nie chwila vmax przy jakimś przeciążeniu, gdy czyni z siebie coś na kształt worka z kartoflami - im cięższy tym lepiej, im mniej w głowie wyobraźni tym lepiej. No ale niech się każdy bawi jak chce, nikt nie broni wymyślać coraz głupszych zabaw, oby tylko traktować je z odpowiednim dystansem. Pozdrawiam. Ja ostatnio ustanowiłem rekord w jeździe na tyczkach - łatwo nie było... na czym polegał? Przejechałem i żyję, dopiero na końcu wjechałem w jakąś dużą grudę wziąłem między nogi i minąwszy nie ustałem;-) puryści rekordu by nie zaliczyli:-)4 punkty
-
Czy ja się przyzwyczajam do mini zlotów SF - chyba. Tak więc pierwsze zakończenie sezonu z @Lexi mamy za sobą - 4 h jazdy w pełnej lampie - co było 18.04.2026 na Rochaczach @Lexi zostaje na Raochaczach. Temat jest taki, iż robimy powtórkę. Kto da radę to co??? zapraszam - Rochace 25.04.2026 godz. 8.30. Plan 4 h jazdy i następnie grzanie dupska. Na ten moment jedzie młody @Marcos73, @Lexi, @AdrianW (ty tam coś kminisz o natrach dla Żanety - z nieukrywanym sadystycznym podejściem zapakuję GS) @Adam ..DUCH ............4 punkty
-
4 punkty
-
Cze Południe na Chopoku … padło😀. Na północy jeszcze da się pojeździć, ale logistyka przejazdowa dobija. No nie pamiętam tyle kijkowania, co dzisiaj było. Rano już miękko i na temperatury na plusie. Ludzi mało. Z rana fajna jazda, ale szybko zmiękło, od chyba 11.00 może 12.00 to walka w kisielu się zaczęła. Nogi bolą. Dzięki chłopaki za zajefajny dzionek. Słonko goniło na przemian z chmurami, na szczęście bo były by narty wodne. pozdro4 punkty
-
4 punkty
-
W styczniu tego roku nartowały i uczyły się w 3 Zinnen moje wnuki. Dokładnie dwójka wnuków, bo trzeci, najmłodszy, uczył się... chodzić. 🙂 I skutecznie nauczył się. 🙂 Mieszkali kilka km od granicy po stronie austriackiej w hotelu Weitlanbrunn, który mocno chwalą. BTW, blisko stąd do małego, ale nieźle wyglądającego ośrodka austriackiego Sillian. Chyba nie ma wspólnych karnetów z 3 Zinnen, choć to rzut beretem. I jeszcze jedno. W Innichen (San Candido) urodził się aktualny nr 1 w tenisie - Jannik Sinner. Włoch administracyjnie, Tyrolczyk z pochodzenia.4 punkty
-
Dzień dobry, tak dziś było rano na niebie, że musiało coś wróżyć... jakby ktoś, coś potestowego. Zapraszam na priv.4 punkty
-
Tia... rozważania na temat długości jak najbardziej słuszne jak zauważył Damiano, bo potem, wśród rozentuzjazmowanego tłumu forumowiczów słychać wyindywidualizowane "przydałoby się coś dłuższego..."4 punkty
-
Tak informacyjnie : wybieram się z @brachol12 grudnia na tydzień do Madonny , znaleźliśmy już apartament na 4 osoby ( chata plus rozszerzony skipass na cały ON to 560€ od osoby mogą być jakieś koszta sprzątania końcowe ale to do podziału więc jakieś centy 😂🤪) jak jest dwóch śmiałków to można rezerwować. Ten sam apartament przy nas dwóch jest +200€ od osoby extra wiec póki co czekamy może znajdzie się dwóch rycerzy -mamy czas a oferty pewnie jeszcze się jakies pojawiają tak więc nie ma ciśnienia- jak jest ktoś chętny i ma swoje wejścia,miejscówki w ludzkiej kasie to my też chętni niech daje znać . Jak coś pisać ! My jedziemy w tym terminie .4 punkty
-
Ja przy 187 wzrostu mam nartę 179, wcześniej miałem 180, dla prowadzenia w skręcie równoległym nie ma to znaczenia żadnego, czy 179 czy 183. W ciętym na obu będzie stabilnie (nie narzekam przy 179), natomiast jednak nieco skrętniej będzie na 179, wiec fun potencjalnie większy, gdy będziesz chciał skręt zacieśniać. Więc pod tym kątem nie brałbym dłuższej narty.4 punkty
-
A jak się dojedzie to żal nie wykorzystać… tak więc sezon kolejny bez kontuzji uznaję za zamknięty tradycyjnym pożegnaniem rowerowo skiturowym plus wypych czyli jak wezmę prysznic będzie triathlon.4 punkty
-
Może jednak z tą długością przesadziłem 🤔 podobno długość nie ma znaczenia 😜 a ma,w busach zawsze mamy problem z pakowaniem w poprzek bagażnika niby 5cm więcej a jaka różnica 😁4 punkty
-
Jedno drugiego nie wyklucza. Mówimy o jeździe tarasowej oczywiście. Konkretna decha ,w odpowiedniej długości powyżej 80 mm będzie szła jak gigantka i będzie na każde warunki. Chyba nie zamierzasz się ścigać. Miałem taką kiedyś Nordica fire Arrow była zajebjaszcza.4 punkty
-
Pościg policji za wyścigiem kolarskim. Na czele peletonu jechał... złodziej roweru! Ależ akcja wrocławskiej policji! Wczoraj patrol ścigał... kolarzy rywalizujących w wyścigu Ślężański Mnich, rozgrywanym w Sobótce. Między zawodników wmieszał się bowiem złodziej rowerów. Przed policjantami uciekał tak szybko, że omal nie wygrał zawodów i nie stanął na podium! Wszystko zaczęło się, gdy policjanci zabezpieczający wyścig zauważyli znanego miejscowego złodzieja na markowym rowerze wartym prawie 30 tysięcy złotych. Chcieli sprawdzić, skąd ma taki pojazd. Ale mężczyzna zaczął uciekać. - Chcąc uniknąć zatrzymania, wjechał na trasę wyścigu kolarskiego i kontynuował ucieczkę wśród uczestników zawodów. Wyprzedził nawet peleton. Jego dynamiczna jazda sprawiła, że przez chwilę znajdował się w czołówce wyścigu - opowiada Anna Nicer z wrocławskiej policji. Uciekiniera szybko udało się zatrzymać. Okazało się, że faktycznie rower był kradziony. 20-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Grozi mu 5 lat więzienia. https://www.facebook.com/share/18QRkt6ZUP/?mibextid=wwXIfr4 punkty
-
też podziwiam @PaVic a tu akurat akurat wybrał sobie jedną z najfajnieszych tras w Cervinia, zawsze równa, najlepszy śnieg w okolicy bo wystawa północna i praktycznie nikt tam nie zjeżdża bo mało kto wie o istnieniu tej trasy4 punkty
-
Cześć. Nie każdy musi każdego rozumieć. Każdy z nas jest inny, ma swój świat. Grimson chyba nikomu krzywdy nie robi. Dajmy mu żyć tak, jak on chce. Mi osobiście jego wpisy nie przeszkadzają i nie muszę przecież ich czytać jeśli nie mam ochoty. Jeśli wszyscy byśmy byli tacy sami, to strasznie nudny byłby ten świat, to forum😉 Druga sprawa, że chyba jedyną słuszna droga żeby nauczyć się jeździć na nartach to instruktor i ćwiczenia. Na forum się tego nie nauczymy a np. ja nadal tu jestem i.... spamuję...🤔😆 Peace ✌️4 punkty
-
Koledzy się nie mylili... Najlepszy warun w tym sezonie ☝️ Rano beton. Twardo do 15. Nie mówimy o Lučkach... choć jak na 11 kwietnia to jeżdżą całe na całej szerokości 😳 Auto musiałem tam zostawić niestety ale zjazd o 15 był wyzwaniem. A rano wyglądało rewelacyjnie. A o 15 tak sobie4 punkty
-
4 punkty
-
Maras, był w niedzielę w Białce. Widziałem jak jeździ, nawet wymieniliśmy sobie uprzejmości, nie gadaliśmy, bo miał komplet na kanapie. Był z tym chłopakiem, który tam się na jego filmach przewija i nota bene, tenże chłopak wizualnie ładniej jeździ. Radek miał Kastle GS 178cm, podobne do moich, jak nie identyczne. Potrafi jeździć, ale wrażenia na mnie nie zrobił, w przeciwieństwie do jednego z instruktorów z Białki (wcześniej już go widziałem). Ów instruktor jeździł stricte treningowo, sporo ćwiczeń, jakby przygotowywał się do jakiegoś egzaminu. Też miał Slalomonki 🙂 . Jazda mega poukładana i na wysokim poziomie, bardzo miła dla oka. Średni, krótki i śmig na wysokim bardzo poziomie. Bardzo dużo osób dobrze jeżdżących, ale tak zwykle jest po sezonie. Zjawiskowy instruktor z Zakopca z brodą jak ZZ top (jak ściągnął czapkę, to wyglądał, jak Pyzdra z Janosika) z kolegą w czapeczce na GS-ach co napierdalał tam i z powrotem jadąc krótkim ciętym na pełen gwizdek. Sympatyczni goście. Byli, kiedyś pisałem ojciec z synem, którzy jeżdżą tylko na szerokich dechach, a jeżdżą identycznie, jeden drugiego by się nie wyparł. W końcu żeśmy się poznali, jak stwierdzili, ze sportowych nart już dawno wyrośli 😉 . Był zawodnik na prawdziwym GS, co więcej stał niż jeździł (a jeździł bardzo dobrze), bo miał nowe buty i jeden mu dawał w pizdę okrutnie 🙂 . To go ściągał, postał chwilę i ponownie zakładał. I oczywiście top, instruktor (ale nie wiem skąd), spalony na słońcu, w opasce i okularkach słonecznych, gadający z kursantką z pętem w gębie 🙂 . No było trochę oszołomów narciarskich. Kinga instruktorka z familią także. Kolejny dzień dobiła do notesu. Mitek Wjazd na bramki, w Pawła przypadku, to cel szkoleniowy, ściganie się jest trochę na wyrost. Bardziej chodzi o czytanie linii i skręty wymuszone, niż jakieś teoretyczne zwycięstwo nad kimś. I tak, na nartach bez płyty, jeśli chodzi o przyzwoity GS sklep (a to tylko moje zdanie), można jeździć w dużo bardziej miękkich śniegach bez zmiany techniki. Z płytą, już gorzej, ich użyteczność szybciej się kończy, ale są lepsze jeśli chodzi o trzymanie pod butem w dobrych warunkach. To z reguły identyczne narty z różnymi płytami (płyta sportowa vs podstawka, czy semi płyta). Na bramki najlepsze komórki do jazdy na czas, tutaj nie ma z czym dyskutować. Może być nawet 176cm r=23, a i tak będą lepsze od sklepowego GS 184cm, nawet na płycie sportowej. Mam Kastle i Dyńki oraz Stoeckli GS (te na sportowej płycie). Kastle - najbardziej elastyczne, potem Dynki i tu je wolę bo maja więcej dynamiki niż Kastle. Stoeckli to narta na pierwsze 3h, dlatego mało w nich jeżdżę, bo mi się nie chce nart zmieniać, czy też mordować drugą połowę dnia. Jeżdżę jak lubię, a nie jak muszę. W przypadku Pawła, wziąłbym z płytą. To mocny chłopak, dużo się szkoli i warunki na stokach które odwiedza, zwykle są dobre. A na złe ma SL. pozdro3 punkty
-
3 punkty
-
Dzięki Piotr, potwierdzasz to co napisał @Marcos73 a ja osobiście wiem ,że ścigać się z nikim nie mam zamiaru ani na tyczkach jeździć a narta tak jak pisał @Mitek ma mi pomóc w dalszej drodze lepszego zrozumienia jazdy technicznej ale zabawa i fun ma być na pierwszym miejscu nawet przy moim rzeźbieniu bo póki co siłę i energię mam - tu mnie dobrze zrozumieć na swój poziom-lubię bardziej agresywniejszą i sportową zabawę 😉 lubię jak narta oddaje energię i czasem jak dobrze ją dogmę wystrzeli mnie jak z procy a ja muszę to ustać przerzucają narty w locie pod soba 🤪 no banana mam okropnego wtedy 🥳🤪 nawet na tym ostatnim filmiku który wstawiłem widać chyba 7 lub 8 skręt 💪3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Co to miało być???? Nie ma kontroli nad prędkością. Nie ma rytmu. Nie ma koncepcji przejazdu. Paweł, nie pokazuj takich filmów jak Cię lubię i cenię. Pozdro3 punkty
-
Święta racja- dla tego właśnie Adrianku jak wszyscy będziemy się bezrefleksyjnie poklepywać po pleckach staniemy w narciarskim miejscu.. a nasze forum utonie w wazelinie i w niebycie bo nikt nie będzie go czytał w obawie przed mdłościami..3 punkty
-
Sądzę, że baaaardzo przesadzacie z tym rzekomym końcem zimy. Zdjęcia z dzisiaj, miejsce wiadome.3 punkty
