Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 24.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!
    16 punktów
  2. Hochzeiger wreszcie zobaczyłem trochę nieba i słońca po wczorajszym dniu. Radość jednak szybko się skończyła, warunki na trasach bardzo szybko przypomniały polskie warunki w feryjny weekend. Po 10 już bylo sporo odsypow, później tylko gorzej. Odpalone lance i armatki nie pomagały, bo momentalnie wszystko zamarzło na goglach. W nocy musiało padać i ratraki już nic z tym nie zrobiły, potem doszedł jeszcze śnieg i u góry mgła.
    13 punktów
  3. Mam identyczne wrażenia odnośnie Kappl, zresztą trafiłem do niego w bardzo podobny sposób - po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, nocując w Kappl, co dzień mijaliśmy ten ośrodek, ale dopiero ostatniego dnia (przed powrotem do kraju) stwierdziliśmy, że pojeździmy tam kilka godzin, nim wyruszymy w drogę. I tak okazało się, że ta niepozorna wioska skrywa najlepszy jak dotąd ośrodek, w jakim jeździłem. Po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, gdy tylko zrobiliśmy naszą ekipą pierwsze kilka skrętów, to od razu dało się odczuć różnicę w jakości śniegu. W Ischgl, gdy tylko się wysiada z gondoli na Idalp, daje się odczuć, że każdy metr kwadratowy stoku był już przejechany przez tysiące narciarzy. W Kappl stoki są nie dość, że puste, to jeszcze o nachyleniu południowo-wschodnim, dzięki czemu śnieg jest bardzo przyjemny, miękki, ale jednocześnie równy (mało ludzi) i jest go dużo (spora wysokość n.p.m.). Trasy bardzo długie - jak takie wijące sie "wstążki" wśród dziewiczego śniegu (a nie typowe "stoki przywyciągowe"), w równie wysokogórskiej scenerii jak w Ischgl, o jednym z najwyższych przewyższeń w całej Austrii (1450m), z którym może się równać tylko słynny zjazd do Bad Hofgastein i nieco "na raty" nartostrada w Solden. Infrastruktura? Nie powiedziałbym, że stara - są dwie wyprzęgane, kryte "czwórki" i tylko jedna "dwójka", niestety o parametrach Goryczkowej (dłuuuuga), ale i tak względnie szybka (2,8m/s, z taśmą rozbiegową - ciut więcej niż standardowe niewyprzęgane krzesła). Jak kiedyś wyobrażałem sobie taki swój wymarzony ośrodek, to naprawdę Kappl w pełni odpowiadał temu wyobrażeniu. Dlatego już nie muszę szukać dalej i chętnie tam wracam, nawet na kilkudniowe wczasy. Te 40km tras to może nie dużo, ale każda ma coś w sobie. W ośrodku z 200-300km tras, po kilku dniach i tak wszystkie wydają się podobne. Ponadto w takim Ischgl, krajobraz jest taki nieco "księżycowy" - jedna góra przesłania drugą, a w Kappl jest z góry ładny widok na dolinę. Może właśnie bliskość Ischgl to największa zaleta Kappl, bo prawie każdy myśli, że skoro przejechał taki kawał, to właśnie dla prestiżowego Ischgl - i stąd w Kappl zawsze będzie pusto. Parę dawnych zdjęć z końca marca 2009:
    13 punktów
  4. No i nareszcie się coś dzieje 🤣 komu przypierdolić? 😜
    10 punktów
  5. Coś nie wyglądasz na szczęśliwego ze spotkania Rumuna. A ja dzisiaj blisko, Myślenice, mało luda, dużo śniegu, słoneczko przez mgłę
    10 punktów
  6. Dzisiaj w Bukowinie było mocno inaczej ... dojechały "świerzaki" w autokarach - dałem mojemu "czerwonemu" kije i uciekłem do lasu.. No i mała zaliczyła pierwsze ślizgi i pierwszą samotną jazdę na talerzyku - w lutym skończy trzy latka..👍..dziadek dumny edit. jeszcze Les Bukowines w pełnej krasie..
    10 punktów
  7. Ja moje narty kupiłam dokładnie po forumowej rekomendacji, były to moje 3 w karierze narciarskiej deski, z czego pierwsze to jakieś podstawowe Atomici allround 157cm, potem Voelkl RTM77 161cm, następnie właśnie zakupiłam w 2019 r. Dynastary SL FIS. Kupując je postanowiłam wprowadzić w życie zasadę @Miteka pt. "kup najlepsze narty na jakie Cię stać i jeździj" (czy jakoś tak podobnie). Nie powiem - miałam obawy, bo mój poziom te kilka lat wstecz był taki sobie (dalej zresztą jest) ale już pierwsze wiosenne szusy na Pilsku potwierdziły że nie taki FIS straszny jak go malują (wiadomo że to SL i jeszcze elastyczne). Tu pamiątkowe zdjęcie na krzesełku z premierowego wyjazdu na Pilsko w marcu 2019 (działała góra): No i tak sobie jeździmy już 6-ty sezon, generalnie po wszystkim w każdych warunkach. Tutaj np. po świeżym opadzie w grudniu '25 w Madonnie: Bardzo wszechstronna nartka, choć dokupiłam też AM (Voelkl Deacon 84) i od @Marcos73 mam teraz Heady GS jr do dłuższego skrętu - jak jest twardo, równo i pusto 🙂 . Potrafi fajnie wyrzucić ze skrętu jak się trochę aktywniej pojedzie, a jednocześnie bezproblemowo "szura" ześlizgiem czy brodzi w odsypach. W sumie te pozostałe narty dokupiłam żeby tych SL-ek za szybko nie zajechać i żeby mieć jakieś urozmaicenie, zmieniać trochę technikę jazdy, etc. (ciężko się wypożycza dobry sprzęt w długościach kobiecych). Aha, czy kupiłabym je ponownie? - bez wahania TAK, zwłaszcza że nowsze są niebieskie 🙂 może zresztą za jakiś czas kupię. Jedyny problem to że trochę ważą jak trzeba kawałek przenieść czy wsadzać do gondoli, ale wszystkie dobre narty są ciężkie...
    9 punktów
  8. Narta 165 cm dla wysokiego faceta ma sens w przypadku slalomek i chęci jazdy krótkim skrętem (zwłaszcza z dużą dozą ciętego), bo do tego służą (ale to nie są miękkie popierdółki, tylko konkretna konstrukcja), a w kwestii kolan, to przy takiej jeździe najbardziej dostają w dupę, bo rotujesz nogi w udach ze znacznie większą częstością, a powiedzmy że i zakrawędziowanie bywa większe. To że facet sprzedaje narty do 170 cm to nie jest wykładnik poprawnego doboru tylko trendu zakupowego, skoro każdemu wciska się nartę krótką, to jakie będą ostatecznie kupowane. W sumie spoko, bo długą można często wtedy kupić taniej. W Alpach krótką nartę owszem i spotkasz, ale większość osób jeździ na narcie dłuższej, wielokrotnie niewiele poniżej wzrostu, sami instruktorzy też rzadko na SL. Natomiast ucząc się poprawnej techniki wszechstronnej, mając nartę dłuższą będziesz musiał jechać poprawniej, bo jej siłą np. barków nie zrotujesz, więc skręty będą musiały wynikać z poprawnej pracy stóp i reszty ciała, balansu, manewrowania środkiem ciężkości. Natomiast dłuższa narta odwdzięczy się stabilnością (szczególnie przy większych prędkościach), dobrym podparciem dłuższej krawędzi np. na stoku stromszym czy oblodzonym. I niewątpliwie będzie taka jazda mniej męcząca przez cały dzień.
    9 punktów
  9. Spotkałem gościa - nie wiem czy Rumun czy Ukrainiec .. z gęby jakiś taki Hiszpan chyba
    9 punktów
  10. Mój 10-letni wnusio. Z okrzykami zachęty mamuśki. 🙂 https://photos.app.goo.gl/Xt7rNqRDDpgLLZQc7
    8 punktów
  11. Od sezonu 25/26 do skipasa sezonowego MAGIC PASS dołączył ośrodek Melchsee-Frutt położony ok 30 km na południe od LUCERNY (kursuje autobus) tylko 36 km tras, 6 km czarnych, 10 km czerwonych, 20 km niebieskich, sporo zboczy freerajdowych różnica poziomów 1175 metrów Mieszkać można na wysokości 1900, auto zostaje na parkingu 900 m niżej Krajobrazowo trochę przypomina mi Dolinę Pięciu Stawów Trochę fotek z ostatniego tygodnia stycznia 2026 ..
    8 punktów
  12. Nie, pracuję w pocie czoła żeby uderzyć tu:
    8 punktów
  13. Chopok - od 3 dni ocieplenie, od wczoraj rano do dziś południa deszcz przechodzący wyżej w śnieg. Warun typowo marcowy czyli mięciutko.
    8 punktów
  14. Szkolenie odbyte. Wszyscy wróciliśmy bezpiecznie do domów. W moim przypadku 3166 kilometrów. Jak już wspomniano niestety @PSmok z przyczyn losowych finalnie nie mógł poprowadzić zajęć, zatem nie doświadczyliśmy obcowania z narciarzem CSIA level 4, którzy nazywani są "Bogami narciarstwa". Piotra zastąpił włoski instruktor, z najwyższymi uprawnieniami SIAS, czyli Slovenian Instructors Association of Slovenia. Z uwagi na rolę jaka mi przypadła, nie będę oceniał szkolenia, naszego instruktora i całego wyjazdu, podziękuję tu tylko Renacie @brachol@lubeckim @SzymQ i @Victor ( @PaVic) za wspólne 6 dni narciarskiej przygody, oraz Wasze opinie, które potwierdziły, że było warto. Oczywiście jak zawsze szanuję nasze ustalenia tyczące szkolenia i tylko jedną anegdotkę wykorzystam tu publicznie, prosząc Was abyśmy pamiętali o "Renata Why? Myślałam, że już nie patrzysz!" i będzie super 🙂💪⛷️ Malutka dygresja. Mieliśmy to szczęście, iż nie tylko prócz codziennej porcji jazdy z naszym instruktorem, ale poprzez skrzyżowanie na stoku naszych śladów ze Stefano Belinghieri, mogliśmy definitywnie i naocznie zweryfikować forumowe bzdury na temat jazdy demo-instruktorów. I oczywiście SKI you next time 😉 Kilka zdjęć dodam w edycji ponieważ mój smartfon odmawia komunikacji z PC 🤷‍♂️. Raczej zajawkowiczom nie trzeba przedstawiać Maestro... Pierwsze dwa dni z taką pogodą Potem... 70%... To także black Troszkę koloru na białym Raniutko Jakieś takie inne teraz, choć przecież te same... Bye...
    8 punktów
  15. Victor. Przestań już analizować, jeździsz już ok. Zrób dwa wyjazdy ,bez żadnych szkoleń i rozkminek, baw się nartami. Nabierzesz lekkości i luzu w jeździe,bo tego Tobie brakuje ,a ciągle analizowanie swojej jazdy to droga do nikąd...
    8 punktów
  16. Cześć No to ja na nartach mam zupełnie inaczej. Pierwszym elementem, który jest realizowany często jeszcze w ogóle przed domem i w pełnym narciarskim rynsztunku jest dobrze schłodzone, aromatyczne i pieniące się piwo. Reszta nie ma już większego znaczenia, jakoś się robi sama... albo nie robi. 😉 Pozdro
    7 punktów
  17. Cześć Wiesz to jest gruby temat ale jednocześnie proste zasady: - narta SL - krótka sztywna mocno taliowana narta sportowa - 165 cm to właściwie max dłuższe są bez sensu a krótsze np. w sporcie ograniczają przepisy co oczywiście nie znaczy, ze jako amator nie możesz powiedzmy jeździć na SL 155 cm możesz i nie będzie to dobór bezsensowny zwłaszcza dla osoby lekkiej. - narta GS - dłuższa sztywna narta o promieniu powyżej 25 metrów - powyżej wzrostu i to czasami +10 cm Pomiędzy ty łapią się wszystkie narty amatorskie ale zasada jest taka: - im większy promień skrętu - narta dłuższa, im narta szersza tym dłuższa, im narta o słabszej konstrukcji tym dłuższa Teraz wchodzą umiejętności: - dla początkujących stosuje się często dobór krótki - wzrost -15cm nawet -20 cm niezależnie od narty bo tu chodzi o zapoznanie z tym o co w ogóle chodzi z tzw. długą stopą. - ale już jak osoba jeździ samodzielnie dobór powinien być w miarę sensowny czyli w/g powyższych reguł. Generalnie jak jest to narta w miarę dobrej konstrukcji to powiedzmy w granicach wzrost -10 -5 cm. Krótsza raczej będzie się spisywać gorzej przy szybszej jeździe - niestabilność telepanie itd. 2-3 cm nie ma żadnego znaczenia. Dobory krótkie są preferowane ze względu na to, że większość ludzi jeździ nietechnicznie i taką nartę łatwo jest siłowo obrócić co stwarza iluzję odczucia panowania nad nartami. To jest bardzo skrótowo i w uproszczeniu. Jakby co pytaj oczywiście. Trzymaj się serdecznie
    7 punktów
  18. Facet w sklepie wyłożył Ci średnią sprzedażową 😉 ogólnie mało jest ludzi, którzy są na poważnie zainteresowani jeżdżeniem i podnoszeniem umiejętności. To ma być miłe spędzenie czasu. Później na stoku - rozjeżdżonym czy zmuldzonum robią się problemy. Druga sprawa - polecanie krótszych nart - bo szkoda kolan. Bzdura hiper turbo wyssana z palca. To właśnie krótsza narta bardziej męczy kolana bo musisz ją cisnąć żeby trzymała - w zależności od sposobu jazdy. Długa narta to jak cadillac. Jedzie sama. Ty jej pomagasz. Sam Ci proponowałem dłuższa dechę. Nie wiem - jaką długość wziąłeś?
    7 punktów
  19. w sobotę i niedzielę trochę ludzi było bo najechali się z Lucerny a filmiku nie ma komu nakręcić bo moja operatorka smartfonów musi chodzić do szkoły Ciekawie poprowadzona trasa orczyka betonowy łamacz lawin jako element podpory
    7 punktów
  20. Dla mnie osobiście Stefano ale i nasz instruktor Kristiano prezentowali fenomenalne narciarstwo i to nie ulega najmniejszej wątpliwości . Kiedyś chciałbym się zbliżyć do tak luźnej technicznej jazdy . Kto wie, wszystko przede mną bo póki co jestem zdrowy, chce i jestem w całkiem dobrej kondycji motorycznej własnego ciała jak na swój wiek . Ale też jedno wiem - przestańcie PIERDOLIĆ że bez ćwiczeń i tylko samą jazdą można dojść do takiego fenomenalnego poziomu narciarstwa! Każdy z nich powtarza w nieskończoność różne ćwiczenia pracując z kursantami chociażby i jak tu często @Mitek pisze …i koniec ! Kto ćwiczy ten szybciej zbliży się do granic własnych możliwości a kto nie ten będzie rzeźbił własny styl i koniec ! Miałem przyjemność pojechać na tej czerni 1 ćwicząc zadanie które dostałem ( faktycznie ściana bardzo ciekawa, twarda i w wielu miejscach lodowata) chwale się 🙃choć mnie nie widać 😜 I czerwień na której chyba najwięcej ćwiczyliśmy bo trasa ma wszystko czego amatorom na etapie nauki potrzeba 👌💪 to mój pożegnalny zjazd już na mojej SL narcie na której jeździłem tylko jeden pierwszy dzień . Jest fantastyczna Dynastar SL 💪
    7 punktów
  21. Dla wnuczki Maras zrobił pełen bootfitting, canting, bootbeoarding i ch... wi co jeszcze. W zeszłym sezonie miała jeździć, ale cos podobno sprzętowo nie grało 😉 pozdro
    7 punktów
  22. 7 punktów
  23. 7 punktów
  24. Bo wieczorem były warsztaty teatralne.
    7 punktów
  25. Całkiem ładne Nordi. Piękny slogan reklamowy zaczerpnięty z Enzo Ferrari. "Nie ma znaczenia co jest za tobą"
    6 punktów
  26. Chopok - warun bez szału ale za to jest klimat.
    6 punktów
  27. Wynik może być na bardzo różnych poziomach. Mistrz świata jest zawsze tylko jeden. A umiejętność trenowania i orientacja na podnoszenie umiejętności to bardzo uniwersalna kompetencja w życiu. Fakt - w nartach to drogo wychodzi. Narty są jednak wyjątkowe pod wieloma względami - jest to sport, który w równym stopniu można uprawiać dla wyniku jak i bez, zawsze w pięknych okolicznościach przyrody (z takim na przykład pływaniem jest deczko inaczej) i zostaje na całe życie (ciężko mi wyobrazić sobie, że ktoś idzie porzucać młotem, albo pchać kulą dla przyjemności po zakończeniu kariery zawodniczej)
    6 punktów
  28. Pojechałem w lasek, w lodowej rynnie, raczej omijając kamienie. Nikt normalny tam raczej się nie zapuszczał 😉. Wcześniej, ślizg dostał już w tym miejscu, chyba w Szczyrku (pare lat temu). Te narty miały swoje dni i kilometry wyjeżdżone. p.s. Żona mi powiedziała, że jak chciałem wymienić narty, to nie musiałem tak kombinować 😉.
    6 punktów
  29. Nie żeby coś, ale tematem jest wybór nart dla kobiety a tu piszą chłopy 80-100 kg i piszą mam Dynka 157 i gitara... Co do nart dla kobiet wszytko zależy od wzrostu wagi i umiejętności. Jeśli chodzi o wybór nart typu SL i zbliżonych to zasady są dość proste. Narty 157-158 Fis - to sa narty dla wieszosci mastersow facetow i ciezkich silnych kobiet z świetną techniką. Potem odnośnikiem do sztywności wzdłużnej narty jest jej długość. I tu na przykładzie Atomic 155 head 156 fis super jeżdżąca kobieta o wadze pi razy dzwi 50-60 kg da rade, 80-85 kg nawet słabiej jeżdżąca. dalej wersje 150-152 tutaj już jest miejsce dla ambitnych Amatorek z pazurem dalej będzie dynamika dalej świetne trzymanie na krawędzi ale trzeba mieć świadomość ze tutaj już będzie trzeba włożyć siłę. Niżej w nartach Fis nie ma co schodzić tu już wchodzimy w sztywności mocno juniorskie i narty staną sie niestabilne. Dalej... narty sklepowe SL 155 160 w zależności od wagi z gory mowie żeby trzymać sie z daleka od nart typu rossigniol dynastar a w szczegulnosci volkl. na takim Hedzie sklepowym który ma szeroki dziob i szeroką piętkę przy włożeniu odrobiny siły na prawdę łatwo sie posuwać do przodu w kwestii poprawy swojej jazdy. Kolejny rewelacyjny wybór to właśnie wymieniony wyżej Salomon Addikt Pro tylko ze w wersji 66 tutaj celował bym w dlugosci 155 i dłurzsze. Sa to narty wyjątkowe na rynku. maja charakter slalomki bardzo łatwo łapią krawędź sa szybkie ze skretu w skret trzymaja na lodzie a jednocześnie jazda na nich nie wymaga siły. Ustawiasz na nich stopę wchodzisz na krawędź i ciągniesz łuk. W typowych slalomkach sklepowych nie mówiąc już o Fisach wymaga to znacznie lepszej techniki i docisku narty. Co za tym idzie nauka jazdy na krawędzi i ogólna poręczność tych nart jest na prawdę zaskakująca. Minusem jest mniejsza dymanika słasze trzymanie na lodzie czy mniejsza stabilność na twardym stoku.
    6 punktów
  30. W Zwardoniu mówiłem że uwielbiam dynki od Piotra od pierwszego zjazdu rok temu się zakochałem. Trafiły się te same to kupiłem i jestem ciekawy czy będę miał te same odczucia czy serwis może zmienić moje zdanie. W każdym razie polecam Denastara SL FIS dla każdego dobrze jeżdżącego amatora, nawet cały dzień na nich mnie nie zmęczył, bardzo łatwo wchodzą na krawędź, bardzo dynamiczne i natychmiastowa reakcja na to co chce się zrobić, trzymanie na twardym to kosmos.Jedynie do czego mogę mieć zastrzeżenia to niechętnie ten egzemplarz współpracował w śmigu, ciekawość mnie zżera ,byle do niedzieli.
    6 punktów
  31. U nas taki jeden wikary lubił oglądać jak dzieci ze szkoły wychodzą...
    6 punktów
  32. Pozwolę sobie na troche prywaty w tym wątku. Nie wiem jak tutaj zamieścić film. Zrobiłem kilka zdjęć i screenów z Jazdy Nikodema. Staramy sie wprowadzać rady Adama, widzę spory postęp w tym sezonie. Jeszcze ręce mu opadają, ale korygujemy to i jak patrzę na inne dzieci w podobnym wieku, to widzę, że jest całkiem nieźle.
    6 punktów
  33. Możesz mojej koleżance z pracy, masz blisko 😅 Zaraziła mnie grypą typu A i mam narciarsko stracony weekend. Dwa dni jeżdżenia w plecy.
    6 punktów
  34. Takie stopklatki to jest ujnia bo jak będziesz chciał złapać kogoś na kiblu to złapiesz każdego bez wyjątku.
    6 punktów
  35. Pozdrawiam ze śnieżnej i słonecznej Sappady 😄
    6 punktów
  36. będzie zmiana pogody
    6 punktów
  37. Afera z Anielą to obrzydliwy skandal. Nie ma w sporcie większego zła jak "działacze". Są zasady , są wymogi , są kryteria. Aniela jedyna je spełnia. Pan Małysz łaskawie.... wstrzymał się w głosowaniu. Dlaczego to było głosowane? Żenada. Mam proste pytanie . Dlaczego one ( jeśli mogą startować? ) nie mogły pojechać obie? Zabrakłoby na wódę dla panów "działaczy" ?
    6 punktów
  38. To jest problem wszystkich miejscowości położonych w górskich dolinach. Brak wiatru i wszystko wisi miedzy górami. Ciekawe, że w większych miastach obowiązuje już zakaz palenia w piecach bez klasy, straż miejska lata dronami nad kominami i sprawdza kotłownie. Na wsiach i w górach można kopcić legalnie przez kolejne lata, a śmieci segreguje sie na palne i niepalne. Teraz piję kawę i patrze na Ślemień z góry. Dobrze, że jesteśmy około 200 metrów wyżej, bo na dole na prawdę nie da sie oddychać. Dzisiaj trzeba było sie wyspać, idziemy na wieczorne do Zwardonia. Pozdrawiam
    6 punktów
  39. Prawie 10x Kamieńsk, rezydent?
    5 punktów
  40. Wbijaj do nas na Mazowsze 😉. Śniegu mamy w opór.
    5 punktów
  41. A to coś obok nerki 🤔 z dwoma przyciskami... 😁😁😁
    5 punktów
  42. Mastery użytkuję od 2019r. Mam 185cm wzrostu (92kg) a jazdę na nartach (210cm drewniane Rysy Hicore ) zaczynałem w 1976r
    5 punktów
  43. Wszyscy co mamy, sobie chwalimy (ja, Damian, Paweł, Grzegorz [on miewał]), niektórzy nie mają i też chwalą (Tomek). Kiedyś nawet Veteran zakupił i zadowolony był, a wszystko po poleceniach Yossa.
    5 punktów
  44. Ano. Ona, tzn. taka jazda (pokazowa, z kręceniem pięknych łuków z dokręcaniem, w poprzek stoku), prawie nigdzie nie jest możliwa i bezpieczna. A staje się dzięki YT pożądanym stylem i sposobem jazdy. Obiektem westchnień i wzdychań. Taka sprzeczność. Z jednej strony promuje się ją i pełno tego na YT, lud ogląda i pożąda, a z drugiej nie da się tak jeździć w realnych warunkach. A ci nieliczni urzeczeni i uparci albo źle kończą albo szybko zdają sobie sprawę, że nie tędy droga. Nawet sam poprawnie wykonany carvingowy skręt długi jest, z wyjątkiem pustawych i łatwych tras, mało przydatny. A jest on, jak się wydaje, w wielu programach nauczania, najwyższym stopniem wtajemniczenia.
    5 punktów
  45. Cześć Zacznij pisać podanie, przygotuj zdjęcia i może się uda? (Ja musiałem jeszcze kopertę dodać do zgłoszenia...) pozdro
    5 punktów
  46. @Bruner79 Ja np. nie mam żadnych filmów z ćwiczeń na których widać instruktora jak demonstruje jakieś elementy, dotyczy to zarówno tego szkolenia (gdzie ćwiczeń nie było za dużo, raczej jazda "follow me" i uwagi na bieżąco) jak i szkolenia u Tadeo (gdzie ćwiczeń było zdecydowanie więcej). W obu przypadkach ćwiczenia były dostosowane do kursanta i przeprowadzone w celu osiągnięcia konkretnego celu i poprawienia jakiegoś elementu. pozdro
    5 punktów
  47. Instruktorem był włoski dyrektor teatru w życia zawodowego a zimą z zamiłowania instruktor narciarstwa. Bardzo miły,sympatyczny,pogodny i uśmiechnięty człowiek z bardzo trafiającym przekazem słownym czy też pokazującym obrazowo więc można być głuchym a doskonale wiesz co masz zrobić 😉 Pewnie jak chłopaki wrócą do domu a właśnie wyjeżdżają z tego co wiem to Paweł napiszę coś więcej . Z tego co mi się obiło o uszy poziom 6 z 7 .wiec bardzo wysoki. Osobiście byłem bardzo sceptyczny do zmiany osoby prowadzącej aczkolwiek byłem zdecydowany na wyjazd żeby sobie pojeździć Na miejscu okazało się że człowiek trafia w moją przestrzeń czyli bez zbędnych atomów czego się najbardziej obawiałem . Ogarnął grupę 6 osób gdzie każdy był na totalnie innym poziomie własnego narciarstwa . Dla mnie fachowiec i narciarz przz duże N . Kristiano przez K nie C
    5 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...