Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 01.01.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Moi mili za nami kolejny zlot SF a szósty zorganizowany w Zwardoniu. Nie wiem czy Waszym ale moim zdaniem ten zlot różnił się zasadniczo od pozostałych i bynajmniej nie chodzi mi o frekwencję ale chodzi mi o to że zlot staje się wydarzeniem rodzinnym. Nie będę ukrywał, iż brak niektórych mi bardzo doskwiera ale cóż życie jest jakie jest. I w tym momencie czuję się uprawniony do serdecznych pozdrowień dla tych którzy zazwyczaj byli a z różnych powodów być nie mogli. Kochani jak wam się zajady zrobiły to to był ten moment kiedy z czułością na apres ski Was obsmarowywaliśmy i to równo. Nie był bym sobą gdybym w imieniu Nas wszystkich nie złożył podziękowań reżyserowi zmagań - @.Beata. jak zwykle odwaliłaś kawał dobrej roboty i za to serdeczne dzięki. Muszę także wspomnieć o @Victor - no stary 2400 km aby się spotkać - szacunek. @bubol.T - Tomek super dzięki za Nikodema, super chłopak. @Harpia, @Marcos73 - jazda z Wami to wybitne doznania. Jeszcze raz bardzo Wam Wszystkim dziękuję:16 punktów
-
Witam wszystkich uczestników zlotu, Założyłem nowego nicka, aby móc Wam wszystkim podziękować za spotkanie i miłe przyjęcie do Waszego grona. Marek i Ania nawet nam narty na stok wozili - dziękujemy. Narciarsko może zbyt wiele nie zyskałem, ponieważ tylko moglem oglądać wasze plecy, jak znikaliscie w oddali. Gdy ja jeszcze nie ruszylem to np. Damian, Marek, Jurek byli już w polowie górki, Sebastiana to tylko z wyciągu mogłem oglądać. Raz próbowałem jechać za Piotrem, ale tak ciasno skręcał, że musiałbym wracać do skrętów pługiem. Adam wyraził chęć przejechania za mną dwóch zjazdów i przekazania opinii na temat moich umiejętności, ale jakoś się nie udało. Pomimo, że narciarsko nie zyskalem cieszę się mogłem porozmawiać z pasjonatami nart, którym w pewnym stopniu też jestem. Poprzednio bylem na zlocie 10 lat temu, ale teraz mam nadzieję na częstsze wyjazdy. Pozdrawiamy Was wszystkich i dziękujemy za wspólnie spadzony czas. Renata i Mirek12 punktów
-
11 punktów
-
My właśnie wróciliśmy do Katowic. Rano był jeszcze pomysł, żeby zajechać do Zwardonia,ale już z kamerki było widać pełny parking i kolejkę. Skończyło sie na spacerze po jednym z aż dwóch dostępnych szlaków w naszej okolicy. Z Ślemienia w kierunku Pewli żółtym szlakiem, po drodze widoki od północy na Beskid Mały i rezerwat Madahora, a od południa na Beskid Żywiecki z Pilskiem i Babią. @Mitek nie takie byle gdzie jak Ci sie wydaje stary 😁 Wracajcie szczęśliwie. Pozdrawiamy10 punktów
-
Dziękuję Wam wszystkim za kolejne super spotkanie narciarsko-towarzyskie 😉 Tak liczne jeszcze nie było więc za rok można się postarać o nowy rekord. Beatko jak zawsze wszystko dopięte na ostatni guzik 👍9 punktów
-
9 punktów
-
Nazywam się Estka i ostatni raz na nartach byłam... przed pandemią. Tak wyszło. Wiele powodów, co rok "może w przyszłym roku", aż wreszcie udało się i wracam. A teraz zastanawiam się, co przez ten czas na stokach się zmieniło. Nie chciałabym, aby w moich oczach – oprócz strachu i lekkiego obłędu, który już się pojawia – pojawiło się też zdziwienie i totalny brak wiedzy. Więc pytam, czy nadal: karnet w kieszeń i pikamy? jeździmy wyciągiem w górę, a nartami w dół? snowboardziści nie mają własnych stoków (o co apelowałam lata temu 😉), jeżdżą między narciarzami i siadają gdzie popadnie? do wszelkich „orczyków” ustawiamy się ładnie w kolejce, a do kanap, jak jest tłum, to – kto się wciśnie, ten lepszy? jak nie zajmę ostatniego wolnego miejsca na kanapie, bo „marzę, aby jechać z ukochanym”, to ci, którzy „przyjechali tu, aby pojeździć”, będą mi złorzeczyć pod nosem? kilkulatki jeżdżą na krechę bez opiekunów i bez kijków? lepiej się wygląda i lepiej się jeździ z kijkami niż bez? narty sprzed 10 sezonów mogą być, czy są jak telefon tarczowy – nikt już nie pamięta, do czego to było? A może zmieniło się coś, o czym nie pomyślałam? Pytam głównie o polskie stoki, bo tu zaczynam. Ps. Dobrze, że narty mają dzioby podniesione. Po takiej przerwie, to ogromne ułatwienie - w którą stronę wpiąć się w narty 😄.8 punktów
-
8 punktów
-
Niezwykle miło było spotkać dawnych i nowo poznanych znajomych. Super impreza. Bardzo żałuję jedynie, że nie mogłem spędzić z Wami żadnego wieczoru. Mam nadzieję na następnym zlocie. Pozdrawiam gorąco. J.8 punktów
-
Fajnie że przybyliście tak tłumnie, wieczorno- nocno- porane posiadówki.. historie, żarty, opowieści dziwnej treści, tekstty kótre na 100% staną się kultowe na forum..w tym - jedź ku..a, nie pier..l ..- kto słyszał story ten wie.. 😉 A na stoku..jak to na stoku-zajebisty śnieg ..taki biały i po części naturalny.. banda mistrzów na nartach - brakowało najbardziej żółtej kurtki z cudnie wyłożoną w skręcie Rybelkiem w środku - wracaj za rok Ewka - tęsknimy... za Tobą Marta też na pewno za rok się "uda" przyjechać ;).8 punktów
-
Dzieńdoberek 🤪 Dotarliśmy do domu trochę po północy cali i zdrowi 💪 Panie i Panowie 🙃 dzięki 🙏 było zajebiście !!! Niech Moc Będzie Z Wami !!! pozdrawiamy serdecznie8 punktów
-
8 punktów
-
Wielkie dzięki dla wszystkich za świetnie spędzone dwa dni na stoku. Wyjeździłem sie pięknie w dobrym towarzystwie. Dzisiaj o 17 miałem już dosyć, a Justyna z Nikodemem chcieli jeszcze dokupić zjazdy, bo nam się karnet skończył. Zazwyczaj działa to w drugą stronę. @Adam ..DUCH jeszcze raz dziękuję za cenne wskazówki, bedziemy cwiczyć z Nikodemem. Pozdrowienia bawcie sie dobrze.💪8 punktów
-
Pierwszy raz byłem z moją młodzieżą. Za łatwo przyszła im nauka na nartach więc się nudzili i zmienili na parapety. Trochę guupio ale ważne że nadal mają co robić zimą. A lubią to bardzo. Jakby nie tłumy na stoku to by jeździli do odcięcia. Szczerze to myślałem, że będzie ciężko ich namówić na zlot ale w sumie skończyło się tak, jak ktoś wyżej wspomniał - nie było tak źle. A że się nie integrują? Cóż - jedna sprawa - geny 😄 a druga - fakt, jakby była grupa młodzieżowa i w jakiś sposób się zdołała odnaleźć na stoku, to może byłoby cokolwiek lepiej. Na pytanie - "jak było?" oboje żywo odpowiedzieli - "bardzo ok" więc ok. Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę. Było świetnie. Cieszę się, że jest taka zwarta grupa znajomych których łączy wspólna pasja. Życzę zdrowia i mam nadzieję, że takich zlotów przeżyjemy jeszcze wiele.7 punktów
-
Cześć Hm.. na ciekawe co miała na myśli, bo wiesz Piotrek jak wielorako to można rozumieć. Ja żałuję, że mojej nie dało się namówić - wybrała siedzenie we wzorach, więc nie nalegałem. Na nartach to zawsze jest OK. Ale na popołudniowo wieczornych kursokonferencjach to dzieci się po prostu nudzą. Trzeba stworzyć grupę młodzieżową... No niestety warunki pogodowe były zdecydowanie za dobre ale pomimo sporej ilości ludzi jazda była znakomita. Zresztą jazda za takimi prowadzącymi jak Marek P. czy Jurek H. jest doznaniem wspaniałym poprzez fakt, że spada Ci z głowy konieczność wyboru linii. Zresztą parę razy specjalnie zwalniałem czy zatrzymywałem się, że by popatrzeć jak "nasi" jadą i jest dobrze! Spotkać tylu fajnych ludzi w jednym miejscu to jest naprawdę mocne wrażenie. Dziękując strasznie wszystkim chciałem prywatnie podziękować Kubie R, a którym poznaliśmy się jakoś zaraz na początku lat 90 i od tej pory było to 3 spotkanie po 15 latach chyba. Strasznie fajnie, że zdemitologizowała się Iwona, pojawienie się Sesego i Sylwii znikąd też mną nieco wstrząsnęło. Mads Mikkelsen nawet nie wie, że kopiuje gościa z Wrocławia. Paweł, Victor dzięki Panowie choć po flamandzku usłyszałem tylko jedną frazę a miałem nadzieję na więcej tych charkotów. Krzysztof Ty jesteś dość wysoki ale syn to już chyba Cię kapeluszem nakrywa... a córka nich na tej desce jak najszybciej przejdzie Rubikon. Trudno ma bo sama musi zgłębiać tajniki ale szacun dla niej wielki! Marek dzięki za przyjęcie pod skrzydła Mercedesa - powiew luksusu zmieszany w typowo narciarskim pierdolnikiem... Na nartach zdecydowanie nie lubię odpalać samochodu. Z czy Do Halki na szczęście jest rzut beretem. Zajebiście było z Wami wszystkimi skrzyżować ślady. Jak ktoś ma jakieś zdjęcia lub filmiki gdzie jestem to dajcie sygnał.7 punktów
-
Dzięki wszystkim za fajne spotkanie. Moja córka powiedziała, że nawet nie był tak źle jak pierwotnie myślała. 😉 Do zobaczenia następnym razem.7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Pamiętam, pamiętam... Cierpliwość jest cnotą bogów...😉 Jesteśmy w drodze powrotnej do Wro, aktualnie w Tichauer Art Gallery na wystawie Matisse'a. A po drodze zrobiliśmy sobie jeszcze spacerek na Skrzyczne. Wielkie dzięki dla wszystkich za obecność na zlocie. Było bosko7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Będziemy po szwajcarskiej w Saas Ground Jak sie dokulamy to będą i fotki 😀 Pozdrowienia od całej ekipy dla Was6 punktów
-
Bardzo dobre, warunki dziś też bardzo dobre. Trochę obawialiśmy się dzisiaj tłumów, ale wybór COS, to był strzał w dziesiątkę. Jazda do południa na bieżąco, zero kolejek. Śnieg na Fisie rewelacja. Już w drodze do domu, bo musimy wracać dzień wcześniej niż planowaliśmy, ale buzie i tak nam się cieszą 😀.6 punktów
-
6 punktów
-
Cześć Im gorsze warunki, tym mniej ludzi na stoku a o to chodzi. Pozdro6 punktów
-
6 punktów
-
Dziś miałem szczere chęci "nawiedzić" Szczyrk (po 35 ponad latach mojej tam niebytności)... ale "znowu w życiu mi nie wyszło" - więc zawitałem na Czarny Groń gdzie byłem ja, zima i jeszcze kilkanaście osób razem z psem na skiturach .. ..z nowości - nowy szlaban przed mostkiem..5 punktów
-
5 punktów
-
Powiem tak na Kaunertalu jeździłem w najniższej temperaturze w życiu bo było na górze-32 A tutaj poprostu pizdzi mimo lampy . W Cervini jest lepiej bo więcej słońca a po szwajcarskiej daje nieźle. Dzisiaj był Matternhorn Rothorn i trasy bardziej w środku i ostatni dzień lampy od jutra obfite opady sniegu ale w sumie to niech sypie bo śniegu bardzo mało aż dziwne. O jeździe poza trasami zapomnij5 punktów
-
5 punktów
-
Dzień drugi Matterhorn Cervinia byłem pierwszy raz i wydaje mi się że zdecydowanie lepiej niż po Szwajcarskiej stronie,ciekawsze trasy i więcej słońca tym bardziej że nas temperatura nie rozpieszcza dziś na górze -235 punktów
-
Naostrzone, na smarowanie brakło czasu. Maras świadkiem, sam na nich jechał. Stwerdził: ostre, ale nie jadą. Jego jechały, ale były tępe. Nie wiem co lepsze z dwojga złego. pozdro5 punktów
-
Pierwszy dzień za nami 😀 Z racji ze to pierwszy raz w tym miejscu to dziś bardziej turystycznie niż bicie kilometrów 😀 ale co sie odwlecze to nie uciecze 😀 20260105_101815.dng5 punktów
-
W przyszłym roku namówię Maksa na wyjazd, bo już nie będzie jeździł w klubie, o ile mu czas pozwoli. Jeśli uda się taką bandę młodzieży zebrać, cóż, pozostanią nam tylko posiadówki w barze - bo wstyd będzie wychodzić 🙂 pozdro5 punktów
-
Nikodem akurat bardzo lubi starszych kumpli, zwłaszcza jesli mogą go czegoś sensownego nauczyć. Wiesz to taki element psychologiczny, brak rodzeństwa, a tutaj ma wzór do naśladowania, starszy autorytet itd. Widziałem też po nim, nawet nic nie musiał mówić, że ogromne wrażenie zrobił na nim Adam. Swoim zdecydowaniem, bardzo konkretnymi i prostymi wskazówkami, które do niego dotarły, a to wszystko połączone z otwartością na człowieka. Dla mnie Adaś jesteś mistrzem! Tak jak Ci powiedziałem z pewnością będziemy w Zwardoniu częstymi gośćmi. Dojazd z wioski mamy bardzo dobry, górka fajna, a przybicie piątki z Tobą to zaszczyt. 💪 Chciałem tu jeszcze wspomnieć o Wiktorze, który jest bardzo fajnym otwartym chłopakiem , jeździliśmy często razem wyciągu i zarówno Justyna i ja złapaliśmy z nim kontakt. Nikodem potrzebowałby spotkania poza stokiem, ale na pewno by sie szybko dogadali.5 punktów
-
Ta cytrynowka to już tradycja Oczywiscie na stoku zero alkoholu i tu nie ma wyjątków ale fajnie wieczorem rozprostować nogi i podelektowac sie po obiadokolacji i pośmiać sie z ciekawych sytuacji danego dnia Taki wyjazd tygodniowy ładuje akumulatory na długi czas a spotkanie z kumplami z którymi sie pracowało przez długie lata tylko uprzyjemnia chwilę spędzone na nartach . Na fotce jedziemy na platformie kolejowej przez tunel 20km nowe ciekawe doświadczenie5 punktów
-
Z całym szacunkiem do Pana Marka. To chyba film dla tych co jeżdżą zajebiscie, od 29lat, tylko w Alpach, 4-5dni w roku, tylko po sztruksie i potrzebują „stabilniejszej narty”. Nie wyobrażam sobie, składać się na krawędzi na stromym oblodzonym, nierównym stoku w za dużych butach i czuć komfort. Przy tym pędząc 60-70km/h z przeciążeniem 2,5g.5 punktów
-
Ale gdzież za nami, zlot trwa i ma się nadal nieźle, apres ski w pełnym rozkwicie.5 punktów
-
5 punktów
-
Kurcze, nikt się nie przestraszył, wszyscy przyjechali. Trochę duło śniegiem. Poza tym po roku przerwy pierwszy zjazd to jak by Pinokia postawili na nartach. Jeszcze dwa dni, może ostatniego nie będzie wstyd twarzy zakrywać.5 punktów
-
5 punktów
-
Warun petarda 🧨 przebieramy się i zaczynamy wieczorne szusy ⛷️5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
To żeby zakończyć temat, bo może kogoś zainteresuje- kupiłem Heady e speed pro 180 cm 108-65-93 r20,5 I powiem tak- szkoda że dopiero teraz się zdecydowałem i tyle lat się wahałem, czy na pewno takie ogarnę, skoro jeżdżę cały czas na krótkich SLach tylko 🙂 Po 5 minutach w zasadzie się te narty czuje, są duuuuużo stabilniejsze, przyjemnie jadą w długim łuku przy prędkości. Mimo że mam slalomki w depocie to jakoś nie chce mi się ich zakładać 😁 Także jeśli ktoś się zastanawia, bo może za trudne, bo może trzeba być mistrzem świata techniki- odpowiadam- nie trzeba 😀 Acha- i z dziećmi, wolniej, na muldach- też bez problemu można I przez cały dzień jazdy (prawie 70 km zjechane) wcale nie czuję jakiegoś szczególnego zmęczenia. Także narty super, polecam. I kolor obłędny na żywo 🙂 https://youtu.be/VprKW5m3-Qw?si=7Z4GUYV348iKvBHF https://youtu.be/6QGNw0XW3Jo?si=f18NKmQsqczLcWEy5 punktów
-
Nart jest mnóstwo, możecie iść w Salomona - S max-y chyba są popularne i mają dobre opinie. Kupiłam jakieś S-maxy (nie pamiętam teraz jakie) siostrzeńcowi na pierwsze narty, kierując się zasadą opisaną powyżej i jest zadowolony (poszukiwany był produkt w dobrej cenie i taki znaleźliśmy). Generalnie narty na początku mają mniejsze znaczenie, a jeśli (jak sam piszesz) prawdopodobnie zmienicie, to tym bardziej nie ma się co roztkliwiać nad tematem. Poszukajcie też nowych nart ze starszych roczników, mogą być jakieś Voelkl Daecon 72 (nie 7.2 tylko 72) - Voelkle to takie VW (=solidne i bez szaleństw, ale trzymają poziom).4 punkty
-
Powtórzę to co powiedziałem na stoku w Zwardoniu - lata mijają, dekady mijają, a Jurek wciąż bezkonkurencyjny. Jak ulał pasuje do niego włoskie określenie maestro di sci, ale nie jako tłumaczenie słowa instruktor, tylko po prostu MISTRZ. Bardzo się cieszę, że po tylu latach ponownie mogłem się zachwycić Twoją jazdą.4 punkty
-
Karol, zlot tworzą ludzie, a Ci są niesamowici, nie żadna kierowniczka… wbijaj po prostu na następny. Na zdjęciu, oprócz @bubol.T Tomka - jego małżonki i Nikosia, brakuje jeszcze wagarowicza 😉 @mig Michała oraz powinna być Iwonka - druga połowa Adama. BYŁO MEGA!4 punkty
