Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 20.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!
    16 punktów
  2. Mam identyczne wrażenia odnośnie Kappl, zresztą trafiłem do niego w bardzo podobny sposób - po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, nocując w Kappl, co dzień mijaliśmy ten ośrodek, ale dopiero ostatniego dnia (przed powrotem do kraju) stwierdziliśmy, że pojeździmy tam kilka godzin, nim wyruszymy w drogę. I tak okazało się, że ta niepozorna wioska skrywa najlepszy jak dotąd ośrodek, w jakim jeździłem. Po kilku dniach jeżdżenia w Ischgl, gdy tylko zrobiliśmy naszą ekipą pierwsze kilka skrętów, to od razu dało się odczuć różnicę w jakości śniegu. W Ischgl, gdy tylko się wysiada z gondoli na Idalp, daje się odczuć, że każdy metr kwadratowy stoku był już przejechany przez tysiące narciarzy. W Kappl stoki są nie dość, że puste, to jeszcze o nachyleniu południowo-wschodnim, dzięki czemu śnieg jest bardzo przyjemny, miękki, ale jednocześnie równy (mało ludzi) i jest go dużo (spora wysokość n.p.m.). Trasy bardzo długie - jak takie wijące sie "wstążki" wśród dziewiczego śniegu (a nie typowe "stoki przywyciągowe"), w równie wysokogórskiej scenerii jak w Ischgl, o jednym z najwyższych przewyższeń w całej Austrii (1450m), z którym może się równać tylko słynny zjazd do Bad Hofgastein i nieco "na raty" nartostrada w Solden. Infrastruktura? Nie powiedziałbym, że stara - są dwie wyprzęgane, kryte "czwórki" i tylko jedna "dwójka", niestety o parametrach Goryczkowej (dłuuuuga), ale i tak względnie szybka (2,8m/s, z taśmą rozbiegową - ciut więcej niż standardowe niewyprzęgane krzesła). Jak kiedyś wyobrażałem sobie taki swój wymarzony ośrodek, to naprawdę Kappl w pełni odpowiadał temu wyobrażeniu. Dlatego już nie muszę szukać dalej i chętnie tam wracam, nawet na kilkudniowe wczasy. Te 40km tras to może nie dużo, ale każda ma coś w sobie. W ośrodku z 200-300km tras, po kilku dniach i tak wszystkie wydają się podobne. Ponadto w takim Ischgl, krajobraz jest taki nieco "księżycowy" - jedna góra przesłania drugą, a w Kappl jest z góry ładny widok na dolinę. Może właśnie bliskość Ischgl to największa zaleta Kappl, bo prawie każdy myśli, że skoro przejechał taki kawał, to właśnie dla prestiżowego Ischgl - i stąd w Kappl zawsze będzie pusto. Parę dawnych zdjęć z końca marca 2009:
    13 punktów
  3. Kto rano wstaje. Skolnity, ludzi garstka warunki petarda. Pingwin wykorzystany😁
    12 punktów
  4. Hochzeiger wreszcie zobaczyłem trochę nieba i słońca po wczorajszym dniu. Radość jednak szybko się skończyła, warunki na trasach bardzo szybko przypomniały polskie warunki w feryjny weekend. Po 10 już bylo sporo odsypow, później tylko gorzej. Odpalone lance i armatki nie pomagały, bo momentalnie wszystko zamarzło na goglach. W nocy musiało padać i ratraki już nic z tym nie zrobiły, potem doszedł jeszcze śnieg i u góry mgła.
    11 punktów
  5. Coś nie wyglądasz na szczęśliwego ze spotkania Rumuna. A ja dzisiaj blisko, Myślenice, mało luda, dużo śniegu, słoneczko przez mgłę
    10 punktów
  6. Dzisiaj w Bukowinie było mocno inaczej ... dojechały "świerzaki" w autokarach - dałem mojemu "czerwonemu" kije i uciekłem do lasu.. No i mała zaliczyła pierwsze ślizgi i pierwszą samotną jazdę na talerzyku - w lutym skończy trzy latka..👍..dziadek dumny edit. jeszcze Les Bukowines w pełnej krasie..
    10 punktów
  7. Spotkałem gościa - nie wiem czy Rumun czy Ukrainiec .. z gęby jakiś taki Hiszpan chyba
    9 punktów
  8. Szkolenie, szkolenie i po szkoleniu. Czas na drobne podsumowanie, a więc moim okiem: Zgodnie z tytułową obietnicą, u każdego wystąpiło podniesienie poziomu. Niestety z pewnych względów na szkoleniu nie pojawił się @PSmok. Na całe szczęście @Gabrik w jakiś magiczny sposób zdołał zorganizować zastępstwo na bardzo wysokim poziomie. Szkolenie było adresowane do osób, które są w stanie poruszać się po trasach niebieskich i czerwonych. Uczestnicy nawet jeżdżący bardzo zachowawczo, zrobili bardzo wyraźny postęp. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że szkolenie było mocno inspirowane jazdą zza oceanu i przedstawiało jazdę na nartach w zupełnie inny sposób niż nasz rodzimy program. Mi to podejście bardzo się spodobało i już przy nim pozostanę. Wychodzi na to, że da się przedstawić bezpieczną jazdę na nartach w bardzo prosty sposób, bez wielu skopmlikowanych ewolucji i pojęć. Każdy z uczestników pokonał ścianę o nachyleniu 70% i nikt nie walczył o życie. Organizacyjnie wszystko dobrze podomykane. Wszystko sprawnie i bez kłopotów. O ośrodku rozpisywać się nie będę, bo nie wiem czy Level Up 2 odbędzie się w tej samej lokalizacji. No właśnie Level Up 2... @Gabrik pomyśl już o organizacji eventu w przyszłym sezonie 🙂. Ja jestem chętny i reszta pewnie też. Pozdro dla wszystkich uczestników i... SKI you next time 🙂
    9 punktów
  9. Wczorajsza Oscadnica i Snowparadise Velka Raca Otwarte tylko dwie trasy Korsarska na Dedovce i Marguska. O Lalikach można zapomnieć ani podkładu nie ma. Ludzi sporo zwłaszcza od 10 do 13 bo przyjechały szkoły z dzieciakami później już luz.Trasy dobrze przygotowane bez minerałów ale później już zaczął wyłazić lód na Margusce momentami .Zdjęcia robione już popołudniu
    9 punktów
  10. Dziś najlepszy dzień podczas tego wyjazdu. Warunki bardzo dobre, ludzi raczej mało (jak na ferie), pełna lampa, wiatr ustał, ruszyła kanapa na Grapie. Jedynie koło Orlicy - lodowisko. Bardzo dobre warunki Nartki zadowolone. Tu śnieżyli. Mało ludzi. Zaczynam dostrzegać widoki. Gdyby nie te hotelowce. Ludzi nawet przy pomarańczowej, raczej mało. Pięknie. To słoneczko.
    9 punktów
  11. Jest go wystarczająco dużo 🥳 żeby mieć dobrą zabawę połączoną z nauką wejścia w kolejny wyższy level własnych możliwości 😉 😜
    9 punktów
  12. Szkolenie odbyte. Wszyscy wróciliśmy bezpiecznie do domów. W moim przypadku 3166 kilometrów. Jak już wspomniano niestety @PSmok z przyczyn losowych finalnie nie mógł poprowadzić zajęć, zatem nie doświadczyliśmy obcowania z narciarzem CSIA level 4, którzy nazywani są "Bogami narciarstwa". Piotra zastąpił włoski instruktor, z najwyższymi uprawnieniami SIAS, czyli Slovenian Instructors Association of Slovenia. Z uwagi na rolę jaka mi przypadła, nie będę oceniał szkolenia, naszego instruktora i całego wyjazdu, podziękuję tu tylko Renacie @brachol@lubeckim @SzymQ i @Victor ( @PaVic) za wspólne 6 dni narciarskiej przygody, oraz Wasze opinie, które potwierdziły, że było warto. Oczywiście jak zawsze szanuję nasze ustalenia tyczące szkolenia i tylko jedną anegdotkę wykorzystam tu publicznie, prosząc Was abyśmy pamiętali o "Renata Why? Myślałam, że już nie patrzysz!" i będzie super 🙂💪⛷️ Malutka dygresja. Mieliśmy to szczęście, iż nie tylko prócz codziennej porcji jazdy z naszym instruktorem, ale poprzez skrzyżowanie na stoku naszych śladów ze Stefano Belinghieri, mogliśmy definitywnie i naocznie zweryfikować forumowe bzdury na temat jazdy demo-instruktorów. I oczywiście SKI you next time 😉 Kilka zdjęć dodam w edycji ponieważ mój smartfon odmawia komunikacji z PC 🤷‍♂️. Raczej zajawkowiczom nie trzeba przedstawiać Maestro... Pierwsze dwa dni z taką pogodą Potem... 70%... To także black Troszkę koloru na białym Raniutko Jakieś takie inne teraz, choć przecież te same... Bye...
    8 punktów
  13. Dziś niestety koniec lampy. Mgła, deszcz ze śniegiem i drobny deszcz, który zamarzał na goglach, tworząc skorupę lodową. Wrócił też zefirek. Część stoków wygrodzona pod jutrzejsze zawody a na części rozgrywane zawody dla uczestników zimowisk. Zrobiło się zimowo, przyprószyło choinki śniegiem. Mgła. Bez większych kolejek. Od 12:30 Nartorama się przytkała. Dalej chodzą armatki. Wczoraj gondola, która znalazła amatorów. Uchwycona aparatem (jaka różnica w kolorach). Bonusowo ceny paliw w Dusznikach - zaskakują mocno pozytywnie.
    8 punktów
  14. nocleg w drodze na narty
    8 punktów
  15. Czas na film 😉 @Mitek napisałeś sztywna sylwetka zwłaszcza dół , kuźwa a mi się wydaje że odwrotnie -to ta góra jest sztywna i dlatego wszystko się dzieje nie tak jak powinno oczywiście pomijając,że wszystko chce zrobić za wcześnie i nie łapie jeszcze tego odpowiedniego momentu Już od samej góry czyli jazdy w poprzek stoku wszystko źle się dzieje bo nie mam prędkości odpowiedniej(i umiejętności ) 🤷‍♂️ ale zacznijmy od odciążenia przed drugim skrętem , dojazd do linii spadku stoku tu powinienem odwrócić głowę w kierunku skrętu którego będę wykonywał, następnie dać pojechać narcie w dół w lini spadku stoku i tu dopiero zacząć dociążyć narty zejściem i skręcając ramię z ruchem ręki do środka plus biodro i wyjście przednie ciała powinno iść do wewnątrz skrętu żeby skończyć ten prawidłowo skręt . Reszta co napisałeś by się zgadzała bo to wszystko jest konsekwencja tego co napisałem wyżej . Zobacz jak w końcówce siedzę totalnie na tyłach 🤷‍♂️ Ale też usłyszałem żebym nie zaczynał jazdy nabierając prędkości w poprzek stoku tylko się wypuścił centralnie w dół nabierając jej . Może to też jest metoda na tą jazdę ćwiczeniową do kamery zresztą długi na długiej narcie to ciągle jest totalna nowość dla mnie 🤷‍♂️ ale choć bez tego nagrywania często słyszałem to jest to o to chodzi -brawo 🙃 czyli czasem coś wychodzi lepiej niż na tym filmie . @Edwin będziesz niezadowolony bo to kolejne cztery skręty ale to ćwiczeniowy zjazd w którym miałem zadanie do wykonania które opisałem w sumie wyżej . Sciana jak ściana dla mnie normalna aczkolwiek co niektórzy mogliby mieć problem,pewnie zdecydowanie Ci na początku własnej przygody aczkolwiek da się na @grimson w dół na przestrzał😉 100 by zamknął bankowo 😜
    8 punktów
  16. Czerwień w modzie na 2026 😎 Pozdro!
    8 punktów
  17. Zieleniec, oj ten Zieleniec. Warunki dziś super. W nocy mróz zelżał, stoki przygotowane bardzo dobrze. Tu Nartorama. Tu też. A tu super przygotowana Grapa. Dojazd do kanapy. Pomijam godzinę na wyświetlaczu przy wyciągu. Uprzejmy Pan mówi, że mają awarię kanapy. Za 5 minut będzie ok. Za pięć minut, dowiedziałem się, że jeszcze 30 minut. Po 14:00 jak ruszałem do domu, kanapa nadal stała. Czyżby jakaś alergia na moją osobę 😉. Krzesło stoi i się dynda. Z buta na Gryglówkę. Warunki ok. Ludzi dziś mało. Jedynie tu dość sporo osób integrowało się w kolejce. Wygląda gorzej niż jest. Maks 5-8 minut stania. Jest tam widokowo. Jak w kadrze nie ma tych hotelowców. Zjechałem w lasek. 2-3 centymetry lodu. Śniegu jak na lekarstwo. Opad naturalnego potrzebny natychmiast. p.s. Zasięg telefonii i Internetu PLAY - też wycięło.
    8 punktów
  18. 8 punktów
  19. Dla mnie osobiście Stefano ale i nasz instruktor Kristiano prezentowali fenomenalne narciarstwo i to nie ulega najmniejszej wątpliwości . Kiedyś chciałbym się zbliżyć do tak luźnej technicznej jazdy . Kto wie, wszystko przede mną bo póki co jestem zdrowy, chce i jestem w całkiem dobrej kondycji motorycznej własnego ciała jak na swój wiek . Ale też jedno wiem - przestańcie PIERDOLIĆ że bez ćwiczeń i tylko samą jazdą można dojść do takiego fenomenalnego poziomu narciarstwa! Każdy z nich powtarza w nieskończoność różne ćwiczenia pracując z kursantami chociażby i jak tu często @Mitek pisze …i koniec ! Kto ćwiczy ten szybciej zbliży się do granic własnych możliwości a kto nie ten będzie rzeźbił własny styl i koniec ! Miałem przyjemność pojechać na tej czerni 1 ćwicząc zadanie które dostałem ( faktycznie ściana bardzo ciekawa, twarda i w wielu miejscach lodowata) chwale się 🙃choć mnie nie widać 😜 I czerwień na której chyba najwięcej ćwiczyliśmy bo trasa ma wszystko czego amatorom na etapie nauki potrzeba 👌💪 to mój pożegnalny zjazd już na mojej SL narcie na której jeździłem tylko jeden pierwszy dzień . Jest fantastyczna Dynastar SL 💪
    7 punktów
  20. Dla wnuczki Maras zrobił pełen bootfitting, canting, bootbeoarding i ch... wi co jeszcze. W zeszłym sezonie miała jeździć, ale cos podobno sprzętowo nie grało 😉 pozdro
    7 punktów
  21. 7 punktów
  22. 7 punktów
  23. Bo wieczorem były warsztaty teatralne.
    7 punktów
  24. Dziś byłby piękny narciarski dzień w Zieleńcu, gdyby tak mocno nie wiało. Gdyby jakiś idiota nie wjechał w grupę narciarzy stojących w kolejce do wyciągu (w tym w moją żonę) - jest trochę pobijana (ale cała). Nie rozumiał nawet, że to jego wina a o słowie przepraszam nie wspominając (dobrze dla niego, że mnie przy tym nie było). Szacun dla ośrodka, że przy takim wietrze chodził prawie cały. Rano tak. Gdyby tak nie wiało. A i te nawalające śniegiem armatki, które wyłączyli około 10:00. Tu tak. To moja dzisiejsza faworyta. Jeszcze jedno. Nartorama też ok. Została dośnieżona. Jeszcze jedno. Dośnieżone łącznice. Tu mam mieszane uczucia. Grupka prowadzona chwilę wcześniej w poprzek tego stoku (blokująca zjazd). Tu śniegu przybyło. Tu też. Miejscami wyłazi podkład lodowy. Przy tym wietrze, raczej mało jest tych miejsc. Nasze dzisiejsze odkrycie. Bar dobrze ukryty.
    7 punktów
  25. Chopok - od 3 dni ocieplenie, od wczoraj rano do dziś południa deszcz przechodzący wyżej w śnieg. Warun typowo marcowy czyli mięciutko.
    6 punktów
  26. będzie zmiana pogody
    6 punktów
  27. To jest problem wszystkich miejscowości położonych w górskich dolinach. Brak wiatru i wszystko wisi miedzy górami. Ciekawe, że w większych miastach obowiązuje już zakaz palenia w piecach bez klasy, straż miejska lata dronami nad kominami i sprawdza kotłownie. Na wsiach i w górach można kopcić legalnie przez kolejne lata, a śmieci segreguje sie na palne i niepalne. Teraz piję kawę i patrze na Ślemień z góry. Dobrze, że jesteśmy około 200 metrów wyżej, bo na dole na prawdę nie da sie oddychać. Dzisiaj trzeba było sie wyspać, idziemy na wieczorne do Zwardonia. Pozdrawiam
    6 punktów
  28. 6 punktów
  29. Fajne miasteczko ale bez wyciągów i tras
    6 punktów
  30. Taka jedna stopklatka 🙃 c.d.n
    6 punktów
  31. Z kolei z mojego punktu widzenia chodziło o potwierdzenie, czy rzeczywiście są wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że wtedy u A. Małysy prawie 15 lat temu, buty tej marki kosztowały między 2700-3200 zł. Kupując wydawało mi się, że jest to seryjny produkt premium dla narciarza poziomu zaawansowany/ekspert z czymś co nazywam zacięciem zawodniczym. Dawały mi wielką frajdę, tak jak Witek napisał - trzymają jak imadło. Ale już w poprzednim sezonie słabo dawałem rady cisnąć na języki, a "one te moje umiłowane buty" nie poddawały się "z wzajemnością" jak zwykle. No i teraz spełniło się moje marzenie, ktoś "kumaty" sprawdzi, opisze i zobaczymy, może ktoś jeszcze. Generalnie jest to jakiś temat do rozmowy dla Forumowiczów. Na dowód że jeździły a nie stały w szafie - ostatni sezon zdjęcia z Wańkowej. Witek liczę na Ciebie pozdrawiam SF
    6 punktów
  32. Moja córka kupiła K2 Anthem 105 BOA i już trochę w nich pojeździła. Ogólnie zadowolona, nie tyle z BOA co w ogóle z butów. Jedno ją niemile zaskoczyło. Zakładanie zimnych butów właśnie wyciągnietych z bagażnika. O ile w klasycznych można mocno rozchylić na zewnątrz obie dolne połówki skorupy, wyciągnąc częściwo język na zewnątrz i ułatwić sobie tym samym wkładanie stopy, o tyle z BOA tego się nie da. Skończyło się na dłuższej kawie w knajpie i podgrzewaniu butów. Cóż, trzeba wozić buty w ciepełku.
    6 punktów
  33. Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,
    6 punktów
  34. Od tego sezonu mam buty z BOA na dole i klamrami u góry. Na wygodę zakładania ma wpływ tylko temperatura buta, a czy jest BOA czy klamra to bez różnicy. Na wygodę noszenia dopasowanie, a nie system zapięcia. BOA przy niskich temperaturach potrafił mi zamarznąć i trzeba było delikatnie po stukać przy zdejmowaniu butów. Od ciekawostka i tyle, a że akurat takie pasowały do mojej stopy to kupiłem.
    6 punktów
  35. Szczerze jak na spowiedzi pisałem w pierwszym poście, że to odmienna filozofia. Zarówno jazdy jak i nauki. Z rzeczy, które ja rozumiem jako ćwiczenia: - zjechaliśmy raz jakąś ściankę z kijami do góry, żeby utrzymać kierunek patrzenia w dół - dwa razy jechaliśmy z kijami na krzyż przed sobą - dwa razy jechaliśmy z kijami płasko i mieliśmy nimi odwzrować nachylenie stoku - na jakimś łączniku jechaliśmy z kijami na krzyż z tyłu i naciskaliśmy nimi na biodro Ja nic więcej nie kojarzę co mógłbym zakwalifikować jako ćwiczenia. Skręt został nam przedstawiony jako ciągu zdarzeń, który inicjuje głowa i pracowaliśmy kolejno przykładając uwagę do elementów, które nam nie wychodzą. Zakładasz jakąś wiedzę tajemną, którą nie chcemy się podzielić, a my (a przynajmniej ja) nie widzimy czym moglibyśmy się podzielić, żeby to było jakkolwiek sensowne. W mojej opinii to co było na szkoleniu jest tak odmienne od polskiego programu, że nie widzę szans na logiczne połączenie tych szkół. Filmów nie mam, a w ostatecznym rozrachunku zakładam, że jeździsz dużo lepiej ode mnie, więc nawet nie wiem jak miałbym Ci to wszystko opisać. Jak się spotkamy na stoku to chętnie pokażę (na ile umiem) tą filozofię.
    5 punktów
  36. @Bruner79 Ja np. nie mam żadnych filmów z ćwiczeń na których widać instruktora jak demonstruje jakieś elementy, dotyczy to zarówno tego szkolenia (gdzie ćwiczeń nie było za dużo, raczej jazda "follow me" i uwagi na bieżąco) jak i szkolenia u Tadeo (gdzie ćwiczeń było zdecydowanie więcej). W obu przypadkach ćwiczenia były dostosowane do kursanta i przeprowadzone w celu osiągnięcia konkretnego celu i poprawienia jakiegoś elementu. pozdro
    5 punktów
  37. Victor. Przestań już analizować, jeździsz już ok. Zrób dwa wyjazdy ,bez żadnych szkoleń i rozkminek, baw się nartami. Nabierzesz lekkości i luzu w jeździe,bo tego Tobie brakuje ,a ciągle analizowanie swojej jazdy to droga do nikąd...
    5 punktów
  38. Afera z Anielą to obrzydliwy skandal. Nie ma w sporcie większego zła jak "działacze". Są zasady , są wymogi , są kryteria. Aniela jedyna je spełnia. Pan Małysz łaskawie.... wstrzymał się w głosowaniu. Dlaczego to było głosowane? Żenada. Mam proste pytanie . Dlaczego one ( jeśli mogą startować? ) nie mogły pojechać obie? Zabrakłoby na wódę dla panów "działaczy" ?
    5 punktów
  39. trzeba było jechać Co było w Valmalenco zostaje w Valmalenco ps. wielkie brawa dla @Gabrika
    5 punktów
  40. Instruktorem był włoski dyrektor teatru w życia zawodowego a zimą z zamiłowania instruktor narciarstwa. Bardzo miły,sympatyczny,pogodny i uśmiechnięty człowiek z bardzo trafiającym przekazem słownym czy też pokazującym obrazowo więc można być głuchym a doskonale wiesz co masz zrobić 😉 Pewnie jak chłopaki wrócą do domu a właśnie wyjeżdżają z tego co wiem to Paweł napiszę coś więcej . Z tego co mi się obiło o uszy poziom 6 z 7 .wiec bardzo wysoki. Osobiście byłem bardzo sceptyczny do zmiany osoby prowadzącej aczkolwiek byłem zdecydowany na wyjazd żeby sobie pojeździć Na miejscu okazało się że człowiek trafia w moją przestrzeń czyli bez zbędnych atomów czego się najbardziej obawiałem . Ogarnął grupę 6 osób gdzie każdy był na totalnie innym poziomie własnego narciarstwa . Dla mnie fachowiec i narciarz przz duże N . Kristiano przez K nie C
    5 punktów
  41. Cześć Paweł, pewnie znasz ten film. To są narciarze, którzy jeżdżą i... koniec. Nie opierajmy się - w sensie wzorców - na jakichś nieznanych nazwiskach z sieci, nie szukajmy czegoś co jest obok. Na tym filmie masz jazdę idealną! I... koniec. Nie ma co szukać szczegółów w nartach, butach czy Andrzejowych czy Maćkowych schizach. Nie blokuj się detalami bo już jeździsz świetnie. Zacznij jeździć a nie ćwiczyć. Wierz mi... warto. Pozdro
    5 punktów
  42. Moje spostrzeżenia ze stoku Skolnity. Na plus : rewelacyjnie przygotowane trasy, ktore trzymały sie aż do naszego wyjazdu, czyli do 13 mimo, że o 8 rano bylo juz plus 2 stopnie. Bardzo mała frekwencja jak na ferie mazowieckie. Fajna karczma na górze. Brak muzyki z głośników, coś, co mi bardzo przeszkadza np. w Zwardoniu. Na minus, tu nowość ostatnio jak tam bylem, nie było jeszcze wieży widokowej. Teraz od godziny 10-11 masa turystów pieszych wjeżdża na wieżę i hamuje ruch wyciągu. I najgorsze, potworny smog na Wisłą i Ustroniem do tego stopnia, że od połowy stoku czułem smród dymu. Nie wiem za co oni chcą pobierać to klimatyczne? Dołączam zdjęcie widok w stronę Ustronia, to nie chmury...
    5 punktów
  43. Polak potrafi 😄. Odbarczanie domowym sposobem, niektórzy się uśmiechną 🤣. Ważne, że skuteczne 😎.
    5 punktów
  44. Dziś kolejna nowość nowość AR-K Dzien dobry 🌞
    5 punktów
  45. Zawsze kiedy próbowałem jeździć na równomiernie obciążonych nartach kończyło się to źle. Dlatego najszybciej jak się da przechodzę do obciążenia dolnej. Widać jestem szczególnie niezdolny.
    5 punktów
  46. Dzień dobry 🌞 Wczoraj ekipa testowała handmade Italy dziś trafiły mi się męskie 🤨 q..żwa trzeba być twardym 🙃 po twardym 🥶⛷️
    5 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...