Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 05.05.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. No cóż sytuacja operacyjna wymaga na pewne podsumowanie: Czy sie komuś to podoba czy też nie to był najlepszy sezon w moim życiu: grudzień Livigno i mega jazda: mała czarna z Elą z rana, kapryśna Żaneta i ambitny Adrian....bajka.....szybka przesiadka w Czechach i Turracher Hohe....pruski twardziel z 11 letnim "pociskiem" - w piz....i na gaz. Po powrocie ZW ski jak bym młotkiem w głowę dostał ale na szczęście ratuje mnie Grzesiu Janota i 5 dni spędzam w Szczyrku prowadząc kurs instruktorski. Zlot SF !!! najważniejsze dla mnie wydarzenie sezonu - nic więcej pisać nie zamierzam w tym temacie. Do "mazowieckich" ZW Ski i nie ma o czym gadać....Mazowieckie to 2 tygodnie w Val di Sole....bajka..super dziecaki i super jazda + spełnienie marzeń - stoję tam gdzie "miśka" nocny SL zaczyna - kolana robią się nieco miękkie. Powrót do ZW Ski i znowu młotkiem po głowie tym razem metalowym...Końcówka nie zapowiadała się optymistycznie.. znaczy koniec w granicach lutego a tu Karo dzwoni - tato ty musisz jechać....tydzien w 3 zinen i super przygoda z Mateuszem - szczerze nie było łatwo - super zajęcia z super narciarzem (moim zdaniem Mateusz Was i mnie pozamiata) i narciarkami...poważnie nie było miękkiej gry...i tu może bym skonczył ale Adrian (ja chyba mam jakaś słabość do niego) robi rezerwację. 5 dni Chopok w tym 1 dzień Tatrzańska Łomnica a w zestawie Marek na osłodę....Bardzo wam dziękuję za ten wyjazd. Generalnie na tym bym zakonczył ale.....no właśnie tak sobie myslę że te "ale" zrobiło sezon......nosz q....mać Adrian - zrobić 1000 km aby na nartach pojeździć??? ty poważny jesteś? ty rodzinę chcesz zakładać - patologia. Małe rezime - popierdółki alpejske są niczym wobec klimatu Rochaczy zwłaszcza jeżeli jest tam się w dobrym towarzystwie a towarzystwo było wybitne. Czego brakło w tym sezonie ...no bo nie m tak że wszystko jest galanto.....tyczki...no tego mi brakowało - KOS (klub onanizatorów słlomowych) zwiędł...ja osobście tylko dwa treningi....coś tam dwa razy GS przejechałem ale nie na pełnej piź.....ie tylko tak sobie. Jedne pożal się boże zawody - w generalce 4 w kategorii 1 - dupa zbita i do poprawy. Na koniec, niestety pojawia się SKS i trzeba popracować z mięśniami w obręczy biodrowej - jazda tyłem nie jest wskazana. Kochani wszystkich Was serdecznie pozdrawiam i życzę udanego kolejnego sezonu narciarskiego....ja nic nie planuję ....jak mówi mój kolega z OSP Rajcza - woda naprzód ....a co ugasimy się okaże....
    9 punktów
  2. Szanowni Państwo . Najsłabszy pokazywany tu w filmikach demonstrator jest lepszy od każdego z nas. Może nam się nie podobać jego styl bo preferujemy inny ale każdy z nich na nartach jeździ znakomicie. To często byli zawodnicy lub demonstratorzy nacjonalni. Trenują na siłowni i żyją cały rok nartami. Niech komuś się nie wydaje, że jak poogląda Puchar Świata i wylezie zza biurka to będzie narciarską petardą. Dotyczy nawet tych którzy spędzają na nartach sporo dni ale nie maja sportowych podstaw. p.s Marta jest szczególnie super bo jeździ super, jest młoda i emanuje radością. Każdego krytykanta zapraszam do zestawienia krytykowanego narciarza z filmem ze swojej jazdy. Wtedy to może jest argument. To może mało skromne ale wielokrotnie byłem porównywany z moją jazdą z innymi kolegami i uznawano , że jeżdżę ładniej. Jednak w zawodach dostaję od " brzydszych" solidny wpierdziel na poziomie 10-15% czasu. Kiedyś wydawało mi się to do dogonienia ale dystans cały czas zostaje.
    8 punktów
  3. 2026.05.01-03 rz. Liwiec Wólka Prosz. - Kamieńczyk (foto - Paweł) Koledzy z południa kraju uparli się żeby pokazać im Liwiec - nie żałuję.
    8 punktów
  4. Ale dojebaliście do pieca obaj 🤣 ja tam bym za nią narty nosił żeby mnie tak jak na filmie nauczyła.
    8 punktów
  5. Nota bene.. Dla mnie dziewczyna jest zajebista (w gratisie jeszcze jezdzi na nartach) - taki był przekaz tej rolki.. i to bez względu gdzie ma narty - na śniegu .. w powietrzu czy w piwnicy.... Proszę Was.. kiedy zacznę się martwić gdzie są jej narty .. zrzućcie mnie ze skały do morza..jak dawniej w Skandynawii ponoć czyniono ..
    7 punktów
  6. Cze Dziewczyna jest świetną narciarką, a przy tym uroczą, bawi się jazdą i terenem. Robi to doskonale, może trochę przeciąga strunę na pokaz, ale ma to znikomy wpływ na jej jazdę. Jeśli by chciała, pojechała by książkowo, ale nie miało by to żadnego sensu w tego rodzaju nagraniu. Ma być luz i jest. Ma się podobać szerokiej widowni, a nie wąskiemu gronu. Ostatni skręt wspomniany przez Tomka i lądowanie na wew. to efekt zmiany planu w ostatniej chwili, czyli przerwanie kontynuacji jazdy. Garby mogła zdusić, ale nie byłoby efektu. To jazda free, więc margines duży, a fajnie to wygląda. Jazda niezwykle lekka i swobodna. Pozazdrościć tylko można umiejętności. Wszystko jest kwestią gustu, mnie się kompletnie nie podoba azjatycki styl jazdy oraz np. Jacobo (nie wiem jak nazwisko - chyba się pawłowi podoba - bo tez w czerwonym jeździ 😉 ), gość żebrami jedzie po śniegu, ekstremalnych kątach, ułożenie ciała jak jogin - do mnie taki styl jazdy nie trafia, ale oczywiście pewnie świetnym narciarzem jest. Wolę jazdę dość dynamiczną, poukładaną z atrybutami przeszłości sportowej (to zawsze można zauważyć). Nicolo, Stefano itp. Mamy Bartka T który bawi się dynamiką nart i świetnie to kontroluje, a z drugiej strony Rado, który ma strzały niekontrolowane i dzięki sprawności fizycznej się potrafi w takich sytuacjach wybronić, czy też jego kolega, który tą dynamikę sztucznie (z resztą Rado także) wymusza podskakując przy wyjściu ze skrętu, co ma dodać efektowności jazdy, a wygląda sztucznie. pozdro
    7 punktów
  7. Po wczorajszych piaskach dziś coś mnie tknęło żeby przesunąć 1.5 centa manetki wyżej i 🥳 bingo, wszystko się zmieniło jak za dotknięciem czarodziejskiej 🚴 pętelka mieszana za mną bez bólu nadgarstka, kciuka czy mrowienia 👌tak to można jeździć . Co więcej diabeł kusił żeby skręcić w moje znane ścieżki z mtb i da się z baranem po nich jechać 😂 palce świetnie ułożone na hamulcach bez zbędnego rozciągnięcia, kombinowania/cudowania pękło 43km w godzinkę 51 👌 Po drugiej stronie pozostałości po WWII dawna granica między NL i BE i już na wsi myślałem że cyknę dla tych zakręconych -latających szybowcami ale dziś nic nie fruwało ….geiazda jak stała tak stoi 😂 …bo wojskowi zajęli niebo 😤😜 latają dziś jak pojeb… fki co chwila słuchać a w trasie udało się złapać nad głową kilka sztuk chyba 8 jak dobrze policzyłem helikopterów transportowych lecących w szyku więc coś ćwiczą 🤷‍♂️
    7 punktów
  8. Marta jeździ znakomicie. Ma ogromne umiejętności techniczne i młodzieńczą radość. Poziom zaawansowania jej jazdy pozwala na dużą swobodę do tego stopnia, że pozwala się bawić i wręcz na nartach wygłupiać oraz z łatwością się przed konsekwencją wygłupów wybronić. Krytykowanie jej jazdy z poziomu naszych możliwości jest............zabawne? p.s. przerzucanie nart pomiędzy skrętami w powietrzu jest dla mnie świadectwem najwyższych umiejętności, pozwalających jechać czystą krawędzią na stromych odcinkach na nartach GS zamiast szurania.
    7 punktów
  9. Pogoda w końcu dopieściła w weekend stąd padł pomysł na mała wycieczkę tym razem grawelową. Start i meta w Świętej Katarzynie, pierwsze kilometry trasą dawnej kolejki wąskotorowej - jedyny legalny szlak rowerowy w Świętokrzyskim Parku Narodowym. Później podjazd do Jeleniowskiego Parku Narodowego i tam trafiamy na świetny szuter omijając główne pasmo od południowej strony. Łagów omijamy od wschodu i południa. Jedna z szutrówek miała kilkukilometrowy odcinek prostej jak strzała drogi, na szczęście pofałdowanej więc aż tak bardzo się nie nudziło. Czasem zsiadaliśmy z roweru co by rozprostowac nogi:-) Do Daleszyc ciśniemy przez Cisowsko-Orłowiński Park Krajobrazowy Końcówka trasy od Daleszyc to jazda asfaltem ze sporym ruchem samochodowym, na szczęście była cały czas ładna asfaltowa droga rowerowa, więc jechało się dobrze. I małe statystyki
    7 punktów
  10. Cze No przecież to wszystko z przymrużeniem oka, zawsze tak piszę. "Przepierdoliłeś" - to może zbyt dosadnie i powinno być okraszone emotką. Wszyscy wiemy, że masz dostęp do wielu modeli nart z racji swojej dodatkowej profesji i oczywiście z tego korzystasz (ja pewnie tez tak bym robił). Żadnego jadu w Twoją stronę nie rzucam. Znam Ciebie i Mitka, ale też nie śledzę wszystkich wpisów, czasami czytam 5/10-te. No cofkę zrobiłem i przeczytałem i chyba ze zrozumieniem. Oczywiście nie wiem czemu Mitek traktuje każdy film jako pokaz jazdy stricte technicznie doskonałej. Nie są to filmy na zasadzie poradników, tylko wolne wrzutki z jazdy w formie autopromocji, ale sporo w nich bardzo dobrej jazdy technicznej. Jak pisałeś jazda prezentacyjna sporo różni się od jazdy stricte sportowej, ma wizualnie dobrze wyglądać, jest czasami nieadekwatna do tego co prezentujący jedzie. Części to pasi, a części nie. Jazda prezentacyjna ma być efektowna, a zawodnicza efektywna. Jedna literka, a różnica spora. Bronię nieco Mitka, bo deprecjonowanie jego wiedzy na podstawie jego obecnej jazdy jest trochę bez sensu. Jurek napisał wszystko w temacie, z wiekiem nabywamy wiedzę i doświadczenie, ale niestety pesel przestaje puszczać. Robimy to, co na dzień obecny jest możliwe, a nie co byśmy chcieli. Jurek wrzucił film z p. Giunti, który udowadnia, że w różowym kombinezoniku przejeżdża GS z palcem w dupie, ba objedzie tutaj wszystkich piszących na lewej nodze. To chyba oczywiste. Mistrzynią Włoch, nawet juniorów nie zostaje się przypadkowo. Trzeba już coś potrafić jeździć, nawet więcej niż coś i to sporo. Twoja wrzutka Nicolo - no chyba sedno stabilizacji ciała na nartach. Chyba w każdym sporcie. Natychmiastowa i precyzyjna reakcja ciała doje obraz stabilizacji, a nie jak większość myśli, "trzymanie ramy". "Wzorem nart trasowych to narty zawodnicze - reszta to narty mniej lub bardzie zepsute przez producentów" - przecież to Mitka słowa, które powtarza jak mantrę. A czy tak nie jest? Oczywiście że to prawda. Z autopsji. Przez ostatnie sezony jeździłem na nartach mniej lub bardziej zdupconych, a finalnie okazało się, że SL na płycie komórka są najlepsze i reszta nie ma do nich porównania, w sumie to żałuję, że nie kupiłem SL Fis - tylko Master - nie dość, że 50 jurków zostałoby w kieszeni (bo były tańsze paradoksalnie), to byłyby prawdopodobnie jeszcze lepsze. 1 maj i warun nie zimowy, +6 na dole i +14 na górze. Jak już tam koło 11.00-11.30 i se coraz to gorzej radziłem na SL (ja sobie gorzej radziłem, bo narty niczemu nie winne, jedynie nie były nasmarowane, ale to także moja wina, bo się same nie nasmarują) wyciągałem GS Stoeckla na płycie sportowej, na którym nie jeździłem, bo uważałem, że jest za sztywny i za radykalny do moich umiejętności. No i skucha. Narta idzie po wszystkim jak przecinak. Wszelkie opowieści z mchu i paproci o rzekomej przydatności tego typu narty tylko na 2h porannego betonu między bajki można włożyć. Narta wąska i długa, ciężka jak diabli i doskonała na te iście wiosenne warunki. Miałem je sprzedać, na szczęście otrzeźwiałem i zostają. W następnym sezonie zaatakuję narty Maksa, czyli zawodnicze dla leszczy. Pewnie będą jeszcze lepsze. Moim błędem było, że jeździłem na Damianowych mocno w sezon wjedzony (na wiosnę), potem kupiłem i poszły na pierwszy ogień w grudniu (czyli na początku sezonu) i było tak se, teraz znowu jeżdżony w sezon i są doskonałe. Puenta. Mitek miał rację, a ja straciłem ze 3 sezony rzeźbiąc w gównie i dorabiając ideologię. Może kiedyś dojdę do tego, że SL to narta uniwersalna na wszelkie warunki, wówczas był słowak, który jeździł na SL do 13.00 bez jakichkolwiek problemów. Ale to prawdopodobnie były zawodnik, bo tak amatorzy raczej nie jeżdżą. Chłopaki pewnie wiedza o kim mowa, pan Rossignol z synem, był nawet tydzień wcześniej. Z reszta bardzo sympatyczny, bo miałem okazję z nim pogadać 2x. Raz jak szliśmy na przerwę i tu nieskromnie powiem, że mnie pochwalił, chociaż wiem, że był o 2 levele wyżej od nas wszystkich, a drugi raz na koniec jego jazdy, szli na trening motocross, bo jego syn jeździ w lidze. Wiosna jest zajebista, bo się spotyka bardzo ciekawe osoby. Raczej pasjonatów narciarstwa. Forum także jest takim miejscem, a jak już uda się spotkać w realu, to świat. Tak, zapraszam Grzesiu na zlot, poszuramy razem jak kto umi, może być nie technicznie, wyjebać też się można na stoku bez konsekwencji 🙂 . pozdro
    6 punktów
  11. Sorry Mitek ale to Ty pierdolisz,tu sami amatorzy a ty wciskasz Marko, powiem wprost ciężko się czyta te Twoje "mądrości" dlaczego nie jesteś trenerem najlepszych jak tylko Ty znasz prawdy nam nie objawione ? I na koniec my nic nie wiedzący Jeździmy!! na gównianych r19 a Ty na fisowych GS ledwo się zsuwasz tu po chuj Ci ten fis jak można to zrobić na każdym pożdziezu i niczym się to nie będzie różnic.
    6 punktów
  12. nix nie luzujemy, sezon trwa
    6 punktów
  13. Ja też koło tego. Zostałem niekwestionowanym królem Góry Kamieńsk, gdzie fajne znajomości udało się zawrzeć. Oprócz tego ciągle jedna góra Studicni, choć i na Śnieżkę się zapędziłem w tym roku. A tak klasyka: Szklarska, Czarna Góra wpadły kilka razy. Teraz już rower raczej, ale powoli niespiesznie, choć dziś go położyłem jak mi komórkowe zombi zaszło drogę, w sumie to dwa takie stwory... cóż ja byłem z tyłu i czujność rewolucyjna mnie opuściła więc mea culpa i moje ratunkowe położenie roweru, choć wolno jechałem.
    6 punktów
  14. Racja ..... ja też czasem siadam na motor więc wiem o czym piszesz.
    6 punktów
  15. @Lexi Co Ty wypisujesz? 😉 Ona ledwo się trzyma na nartach. Cała poobijana. Straszna cieniara 😉😀
    5 punktów
  16. takie zrzędzenie na Ski Forum przypomina mi dramy w damskim towarzystwie. w parku siedzą sobie starsze panie. część chodzi o baloniku, część jeszcze jakoś tam porusza się o lasce. niedaleko nich przechodzi młoda, 20 letnia dziewczyna. modelka, dobrze ubrana. porusza się zgrabnie i pewnie. jakie są komentarze babów? ano takie, że młoda dziewczyna to: - pewnie się puszcza na prawo i lewo - cycki ma zrobione, bo nie zwisają do pępka - pełne usta to pewnie botoks a tak w ogóle to jak chodzi, to krzywo stawia stopy, przez co kolana robią się w X.
    5 punktów
  17. Fakt, jestem, ale się nie wstydzę zamiłowania do... piękna. 🙂 I myślę, że to normalny i zdrowy odruch. 🙂Nawet u starego ramola. Przypomniał mi się kawał a propos. Dwóch ocalałych z katastrofy morskiej, jeden stary, drugi młody, ląduje na bezludnej wyspie. Ze zdziwieniem zauważaja, że blisko z niej na drugą wyspę, na której widzą młode panienki. Młody spontanicznie woła do starego: "szybko, płyniemy". A stary: "ale po co, przecież stąd też dobrze widać".
    5 punktów
  18. Podobnie oblałby Hirscher jadąc tak jak w podanym wyżej przez mnie filmiku Reilly'ego. 🙂 Hirscher robi 6 poważnych błędów. Warto ten filmik obejrzeć (po krakowsku mówimy oglądnąć :)), a przede wszystkim wysłuchać komentarza Reilly'ego. Mówi w odniesieniu do takiej jazdy o poezji w narciarstwie o funie, o tym, że nie ma sensu doszukiwać się i oceniać "błędów" w swobodnej jeździe takich narciarzy. Bo te są tylko odstępstwami od bieżących norm, które wymyśliła grupa ludzi. To samo można odnieść do przejazdy Marty. Do tego, nawiązując do panienek Stara, o wiele przyjemniej ogląda się taki przejazd ładnej, zgrabnej dziewczyny niż jakikolwiek przejazd super narciarza. 🙂
    5 punktów
  19. Marta Giunti była zawodniczką narciarstwa alpejskiego z Włoch. Startowała w zawodach FIS i Pucharze Europy, głównie w slalomie gigancie, supergigancie i zjeździe. � fis-ski.com + 1 Miała opinię dużego talentu — zdobyła też młodzieżowe mistrzostwo Włoch w gigancie w 2017 roku. � gonews.it Później jej karierę mocno zatrzymały kontuzje i problemy zdrowotne, dlatego nie przebiła się do ścisłej światowej czołówki typu Puchar Świata. Według FIS ma obecnie status „not active”, czyli nieaktywna zawodniczka. https://www.fis-ski.com/DB/general/athlete-biography.html?sectorcode=al&competitorid=187492 Więcej pokory, bo kim Ty jesteś w narciarskim świecie, by oceniać młodzieżową mistrzynię Włoch?
    5 punktów
  20. Obecnie mam trzy rowery. Miałem do niedawna 6, ale jeden się rozleciał a dwa (stara szosówka i stary hardtail MTB) mi ukradli ze strychu i co ciekawe, nie protestowałem z tego powodu. 🙂 Dlaczego nie protestowałem? Bo ja już na nich nie zamierzałem jeździć, ich wartość była niewysoka a komuś posłużyły. 🙂 A te trzy to: full MTB (stary, ale jary) do jazdy w górach i w trudnym terenie, cross 29', 1.8', mój ulubiony z amorem z przodu i amortyzowaną sztycą do jazdy na podmiejskie wycieczki asfaltowo-terenowe i ów mieszczuch a ściśle mieszczka holenderska do typowej jazdy miejskiej. I właśnie owa Holenderka świetnie się do jazdy miejskiej nadaje. Wygodna pozycja, dobre widzenie dookoła, łatwe zsiadanie i wsiadanie, łatwe przewożenie "towaru". Wbrew pozorom można na niej wyskakiwać przednim kołem na krawężniki, a w każdym razie mnie to nie sprawia kłopotu, skróty jak najbardziej, przeskakiwanie garbów to nie, ale zawsze można wolniej przez nie przejechać. 🙂 Z wad dodałbym słabe hamulce, BTW bezobsługowe bębnowe. A zalety prócz ww? Cała masa. Przede wszystkim 0 napraw i konserwacji. Łańcuch w pełnej osłonie. Podobnie 3-biegowa przerzutka w piaście. Po zakupie roweru spędziłem sporo czasu na jego serwisowaniu, ale w zasadzie nic przy nim nie robię. Kilka lat jeżdżenia po 2-3 tys rocznie i tylko kilka oczywistych interwencji typu naprawa przebitej dętki, wymiana opony. I jakaś pęknięta linka. No i okresowa wymiana baterii w lampkach. 🙂 0 stresów przy zostawianiu roweru gdziekolwiek. Zamykam tylko tylną podkówkę przy kole i voila. Kto by się na taki rower skusił.
    5 punktów
  21. 😀 Romet powiadasz , mój ziomek z miasta ostatnio sprezentował sobie powrót do przeszłości - starsza wiara bank pamięta 🥳
    5 punktów
  22. No niech będzie. Na CG jestem expertem od kamerek oraz kresek norweskich, nie ma ode mnie lepszego w PL. Zasluzylem na ten tytuł ciężka, wieloletnia praca.
    5 punktów
  23. Cze Straszna awantura widzę, chyba z niepotrzebnymi przytykami, a przede wszystkim brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, także między wierszami. Filmy podlegały tylko ocenie wizualnej, ja nie oceniałem technikalii a jedynie stronę wizualną prezentującego. Oczywiście można w tych przejazdach doszukać się niuansów, ale generalnie wszyscy z nich to świetni narciarze. Jedynie co, to jakiś styl może nam się podobać, lub też nie, to zależy od preferencji widza. Doskonały przykład to p. Ted, któremu zewnętrzna lata jak szmata, ale nijak to nie wpływa na jego jazdę. Oczywiście to nie jest to dla niego jakieś novum, wystarczy pooglądać PŚ i takie telepanie jest na porządku dziennym, szczególnie przy szybkościowych dyscyplinach. Ted tak jedzie bo umie, dla niego ten fakt nie jest przeszkodą w jeździe. Nie spadł z linii nawet o cm jadąc mocno na wewnętrznej, mnie pewnie wewnętrzną by wyrwało razem z płucami i pojechałaby w nieznanym kierunku, na pewno nie tam gdzie bym sobie tego życzył. Dla wielu to sposób na życie i ja jakoś nie mam z tym problemu, znani aktorzy reklamują kocią karmę i żyją. Forma auto promocji. Niemniej jednak każdy z nich przeszedł narciarskie abecadło i może sobie na taką zabawę pozwolić, jest ona obarczona błędami, jednak umiejętności pozwalają je bez problemu okiełznać, chociaż zdarzają się wpadki i niektórzy się nimi ze swoimi fanami dzielą. Jedyny minus - brak świadomości widzów ile czasu i pracy trzeba w to włożyć aby się tak beztrosko bawić na nartach. pozdro ps. Mitek też czasami mnie wkurwia, a w szczególności jego ultrakonserwatyzm, ale w wielu kwestiach ma rację. Wiele wniosków moich jest zbieżnych, po krótszym lub dużym czasie. Czasami coś lepiej przyjąć za pewnik, bo dochodzenie do tego we własnym zakresie .... to strata czasu.
    4 punkty
  24. @grimsona CG czeka na ciebie 😉
    4 punkty
  25. Cześć. Miałem się nie odzywać bo jestem kompletnym laikiem ale... Też na początku z błyskiem w oku oglądałem shorty z pięknej pokazowej jazdy. W końcu taki jest cel jej nagrywania żeby się podobała i nie mam nic przeciwko. Jednak np. na moim obecnym etapie umiejętności to nie jest kierunek w który warto spoglądać. Poniekąd Mitek właśnie sprowadził mnie na ziemię w dosadny sposób... Inaczej pewnie by nie dotarło. Nie wiem jaki jest problem... ale ilu jest tu instruktorów którzy tak chętnie się dzielą wiedzą?? Ja bym bardziej szedł w stronę chłonięcia wiedzy od Mitka aniżeli walki z nim. Choć i mnie kilka razy lekko zagotował to jednak więcej, dużo więcej zyskałem na tej wirtualnej znajomości 🙂 Nie mówię żeby nie mieć swojego zdania i włazić w dupę tylko trochę docenić Weterana bo coraz to on starejszy...😆 Pozdro
    4 punkty
  26. A ja powiem tak. Nie ma ładnej jazdy. Jest jazda skuteczna. Ci goście z filmików - czy Jacobo czy Colombi i wielu innych - czasem karykaturalnie przerysowywuja sylwetkę ciała, pozycje itd - a czemu? Jacobo czy Colombi jeżdżą na sztywnych sztachetach, mocnych dechach, żeby na takiej desce zawęzić skręt - tymbardziej takich które mają promień 17 w górę - musisz przesadnie wyrzucić nogi w skręcie. A ci goście to potrafią. Przede wszystkim są przygotowani fizycznie, mobilnie i psychicznie. O wiele ważniejsza rzeczą jest to co mówi ten skromny Pan poniżej 😉
    4 punkty
  27. Twardo i konsekwentnie senon trwa w najlepsze 😂 a dziś miałem pisać kiedy się wybierasz na tą twoją halę 😤 w Landgraaf puchy i mam bliżej 😜 czas rozpocząć sezon halowy 😀
    4 punkty
  28. Serio z tym przerzucaniem nart w skręcie? Przecież tam pośrodku trasy jest praktycznie miedza między jednym śladem ratraka a drugim, część po lewej jest wyżej, dziewczyna leci przez to w powietrzu przy skręcie zwłaszcza w prawo 🙂
    4 punkty
  29. Zupełnie nie rozumiem poruszenia i problemu. Czy to aż tak ważne jak kto jeździ na nartach? W sumie to bardzo proste 😉 w prawo, w lewo 😉 To nie wymaga żadnej tajemnej wiedzy. Rozpiętość pomiędzy dobrze i skutecznie a wybitnie jeżdżącym jest relatywnie mała. W jeździe wolnej jest zbliżona. Oczywiście wyjdzie na bramkach ale to zupełnie inny typ jazdy na nartach. Dlatego wszyscy demonstratorzy i wielu z nas jeździ bardzo dobrze a różnice są kosmetyczne lub trochę większe 😉 Raczej polegają na świadomości jazdy i przygotowaniu fizycznym oraz peselu. Czasami na połączeniu wszystkich tych problemów. Jak dla mnie, dziś jeżdzę bardziej świadomie i technicznie niż kiedykolwiek ale dwie pierwsze cyfry pesel nie pozwalają na odpowiednią do moich wyobrażeń dynamikę i swobodę. Dalej daję radę ale kiedyś mogłem więcej .............jednak nie umiałem 🙂 E no bez jaj 😉 Odkąd nauczyłem się jeździć jeździłem dobrze. Nie ma dla mnie znaczenia , że jakiś demonstrator jeździ lepiej. Jestem tu i teraz. Jeżdzę jak jeżdzę i to mi daje frajdę. Nie jestem zwolennikiem perfekcyjnej jazdy bo taka dla mnie jest nudna. Więcej frajdy czerpię z przekraczania moich własnych granic i bronienia się z problemu. No koniec. TO TYLKO ZABAWA. My tu nie zarabiamy ( dla nich ważne są setne sekundy) a wydajemy więc to bez znaczenia.
    3 punkty
  30. Ja liczę tam i z powrotem....i uważam że jesteś zdrowo pierdolnięty.....
    3 punkty
  31. Dobrze uważasz Ty masz ZAWSZE rację👍i tyle z mojej strony w dupie byłem gówno widziałem 😕 na czym ja tam mogę się znać.
    3 punkty
  32. Panowie instruktorzy którzy naumieli się jeździć na ołówkach i nigdy nie posiedli nowych technik bo unifikacji nie macie naście lub więcej lat moim zdaniem nie piwinni oceniać osób które prezentują jazdę ciętą bo się na tym nie znacie. Możecie oceniać stary dobry uniwersalny na wszystko śmig. Nowoczesny krótki skręty też jest zupełnie inny niż za Mieszka I
    3 punkty
  33. Cze Dziwi mnie nieco nagonka na Mitka, bo ma dobre oko i sporą wiedzę. Można z rad skorzystać lub nie. Nieoperujący prof. Kardiochirurg z tym przekonaniem jest chuja warty. Ale ok. Warto czerpać wiedzę z wielu źródeł. Tylko głupiec tego nie rozważy. Jazdy obecnie modnej pokazowej, prekursorem był Bartek T, który buduje swoją markę. Jazdy książkowo technicznej w sieci jest cała masa. W tej chwili uwagę przykuwa jazda charakterystyczną, niesztampowa. Jak choćby Nicolo, Jacopo i innych. Mocno przerysowana ale efektowna. Ostatnio pojawił się następny charakterystyczny Włoch z ubioru i jazdy. Stefano. Jazda charakterystyczna, lekka i bezsiłowa, nieco dziwna, ale skuteczna. Z dedykacją dla Janka, co robić z rękami jak nie ma kijów. Ostatnio król bezkijkowców forów narciarskich w PL miał z tym problem😉 na hali. Dziwne. https://www.facebook.com/share/r/1bvNUZf8E7/?mibextid=wwXIfr pozdro
    3 punkty
  34. Cześć Sorry Grzesiu ale pierdolisz jak potłuczony. Jak to wygląda w praktyce na GS to możemy zobaczyć na zawodach albo w jeździe wolnej zawodników. Opisywanie trudności zacieśniania na narcie 17 czy 19 to śmieszna opinia w perspektywie przejazdów, które mienią się być eksperckie - a takich (niby) Grzesiek bronisz. Jeżdżący goście są z innej półki albo muszą inaczej pojechać aby się uwiarygodnić bo ja NAPRAWDĘ wiem jak powinna wyglądać jazda a nie jej, skrojone pod amatorskie gusta, naśladownictwo. Np: Fenomenalna reakcja na teren w kompresji i pełna kontrola odciążenia biernego- tym warto się zachwycać. Wszystko na nartach GS - a nie jakimś 17 czy 19 metrowym gównie - ale w tempie praktycznie SL. Pozdro
    3 punkty
  35. Bo część autorytetów z forum, pokazując na nagraniach swoją jazdę rozczarowuje. Mam na myśli między innymi Ciebie i Twój film z jazdy który gdzieś się przewinął. Tyle rok w rok wyjazdów i dni na stoku ,ja spodziewałem się dobrej jazdy, wybacz słabe to było,koledzy z grzeczności chyba nie skomentowali, jestem szczery tak to widzę
    3 punkty
  36. Nieśmiało mogę powiedzieć że po minionym sezonie - sl jest moją narta numero uno. Odważne oświadczenie jak na mnie, ale tak jest! Przerobiona ostatnio w Alpach od ciapy po totalny beton. Jeszcze mogę dodać - uważam ją za najbardziej uniwersalną narte! A co! 😎
    3 punkty
  37. https://www.gazzetta.it/active/03-04-2025/marta-giunti-intervista-pronta-per-la-red-bull-ibiza-royale.shtml
    3 punkty
  38. Cześć Było mroźno ale opadów nie było za dużo i obecnie też nie ma więc... oczywiste. Poziom wód gruntowych na środkowym biegu spadł przez ostatnie 8/10 lat o metr mnie więcej. Rzeka natomiast jest na całej długości fajnie spławna, ma parę trzymających budowli. W środkowym biegu są miejsca gdzie potrafi mieć 20 metrów szerokości i 2 metry. Na zdjęciach jest już bieg dolny idzie na dużej przestrzeni przez lasy. Na całej długości naprawdę piękna ale przy tym bardzo prosta rzeka, dla każdego. No oprócz rejonu zamku w Liwie gdzie ludzie zabijają temat. To podobnie jak Adriana taka trochę moja rzeka - mam działkę 500 metrów od rzeki nad jej dopływem, dlatego tak się mądrzę. Ostatnie zdjęcie to już Bug. Pozdro
    3 punkty
  39. Jak ktoś chce może zrobić pętelkę ale możliwości są 100 jak nie tysiące 😏 To zdjęcie fajnie pokazuje bo po jednej str kanału masz asfalt po drugiej szutry a w laskach po obu stronach są ścieżki mtb czyli do wyboru do koloru a jak gdzieś skręcisz no cóż gdzieś wyjedziesz bo kraj cały jest w ścieżkach a ten region szczególnie turystyczny, masa miejsc kempingowych ,parków wypoczynkowych jak np center parcs itd Co do wyścigu nigdy w nim nie uczestniczyłem choć fakt był okres bardzo wytężonej,intensywnej pracy bo coś chciałem mieć ale dawno temu zrozumiałem ( plus pojawiła się dobra opcja w pracy 😏) że ile bym nie zarabiał to tyle wydam więc nauczyłem się żyć z tego co mam -nic poza stan i korzystam z dnia . jest i wąsacz podbierak na nim złamałem 😤
    3 punkty
  40. nie Kamieńsk ale Obertauern
    3 punkty
  41. Różnie ludzie mają....kiedyś z @Marcos73 i Maćkiem jechaliśmy gondolą na Chopoku z takim jednym typem który na odcinku Biela Put- Priehyba "opierdolił" 2 czekolady (słownie DWIE)... przesiadł się z nami razem do następnej i w wagonie na górę "opędzlował" jeszcze jabłko... nic się tyfus nie podziałkował .. tak mi się przypomniało - to parę tygodni temu było
    3 punkty
  42. W zupełności wystarczy. Nawet 120/120. Dziś inauguracja roweru. Klasyczny jak dla mnie objazd Wisły. Spotkałem kózki i bociana. We wsi Kraków. 🙂
    3 punkty
  43. Dokładnie, jak to się teraz błędnie mówi. 🙂 Też mam taki do jazdy po mieście. Na zdjęciu tuz po kupnie. BTW, Batavus. 🙂 Wyprostowana sylwetka, dobry ogląd rzeczywistości, wąska kierownica, łatwe wsiadanie i zsiadanie (damka). Na tylnym bagażniku przewożę nawet spore pakunki typu zgrzewka wody. Świetny rower do jazdy po np. ciasnym Krakowie. Ale na dłuższą jazdę się nie bardzo nadaje. Gdybym miał dojeżdżać do pracy do 8-10 km jeździłbym takim, ale powyżej już nie. Wtedy byłby to cross.
    3 punkty
  44. Ja w zeszłym roku kupiłem taką zwykłą folię 5mx8cm za 45zł.. ale to może jakaś mało profesionalna..okleiłem na razie termos żeby się w koszyku nie rysował i w jednym rowerze miejsca gdzie rzepy od torby opinają ramę bo torba jak ciężka czasem to by lakier wycierała.. Paweł ma ładny rower to i folie kupił ładną i wypasioną... każdy wie jak boli pierwsza rysa na rowerze, samochodzie, narcie... potem już lecii
    3 punkty
  45. Cześć Ja jedno wiem Marek (trochę a propos tych wiertarek): We wszystkich działaniach amatorskich sprzęt jest elementem właściwie pomijalnym, zaczyna mieć znaczenie w ściganiu, ewidentnie natomiast amatorski przerost sprzętowy jest odwrotnie proporcjonalny do możliwości i umiejętności. Dzielenie i antagonizowanie pewnych pokrewnych grup jak narciarzy i deskarzy czy rowerzystów MTB i szosowców albo to co pisałeś o motocyklistach to działania charakterystyczne dla grup snobów, którzy w ten sposób chcą wykazać swoją wyższość w imię... nie wiadomo czego. Po prostu są ludzie, którzy lubią dzielić i koniec. Ja jeździłem na rowerze z szosowcami (normalnymi), którzy potrafili 80km jechać wolniej żebym nie odstawał. Na nartach często jeździłem z deskarzami bo byli po prostu fajni. W latach 90 braliśmy udział z Rybelkiem nie raz w zlotach motocyklowych bo jako heavy metalowiec miałem tam sporo kumpli choć sam jeździłem samochodem i nikt tam mnie puszkarzem nie nazwał. Jak ktoś miał kiedyś jakieś żale to dostał w ryj wcześniej od swoich, nim się zorientowałem, bo takie są zasady, że gość jest święty. Motocykle były przeróżne i nikt na to uwagi nie zwracał bo nikt się wtedy tak nie sadził. Pozdro serdeczne
    3 punkty
  46. Karol, źle chyba zrozumiałeś. Na Rohace mam 511km z domu. Start był 3 rano żeby pohasać na nartach do południa. Później nocleg i nast dzień znowu do południa i od razu do domu. Sekret to wysoko ustawione siedzenie i tempomat 🙂Żeby nie te gadżety to bym kulawy wysiadł z auta. Myślę, że rekord należy do Piotrka @filok. On yebnął w jeden dzień do Obertauren i wrócił 🤯 Pozdro
    2 punkty
  47. Z technicznego nie moja bajka ale dzięki za wytłumaczenie choć na pierwszy rzut oka stan bardzo niski a śniegu całkiem dość było porównując ostatnie zimy . Tak czy siak jak patrzę na takie fotki to korci bardzo pojechać na dłuższy wypoczynek do PL bo kraj ma tyle do zaoferowania żeby sie mega zrelaksować i naładować baterii a zaproszeń mam tyle,że wakacyjny urlop bank nie wystarczy- Góry Sowie , Pomorze Zachodnie,Kaszuby,rodzinnie Lubelszczyzna i Mazury plus Podhale 🥵 golonka plus browar mmmm czas się wybrać 😏
    2 punkty
  48. Cześć. To już ostra tyrka... Trza mieć chyba lekką robotę żeby po niej mieć jeszcze chęci robić tyle km rowerem. Zaczniesz więcej jeździć - schudniesz - logiczne 😉 Odnośnie jedzenia, to nie trzeba się katować tylko przestawić. Nie wiem co tam jesz i pijesz na co dzień. Ja mam tą wadę a zarazem zaletę że jak zaczynam jeść(szczególnie czekolada) lub pić smieciówkę to zaraz refluks się odzywa. Przyzwyczaiłem się do wody i zielonej herbaty, to mi smakuje i czuję się po tym dobrze. Tak samo z razowym pieczywem i pieczonym zamiast smażonym mięsem. Ale mi się łatwo mówi bo masz szybką przemianę... choć kalorii nie oszukasz🙂 Pozdro
    2 punkty
  49. To granda, @starbyl na Lodowcu GK 10x, ja marne pinc.
    2 punkty
  50. Majówka udała się w tym sezonie fantastycznie, pogoda obłędna, śniegu cała masa, bo jeszcze w środę mocno dosypało. Na lodowcach jest tyle śniegu, że spokojnie wystarczy do kolejnego sezonu. Nasze sezonówki działają do 15 maja, więc chyba jeszcze raz się wybierzemy.
    2 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...