Jump to content

Mitek

Members
  • Posts

    8,736
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Mitek last won the day on November 26

Mitek had the most liked content!

About Mitek

  • Birthday 10/29/1965

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Mitek's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine

Recent Badges

222

Reputation

  1. Cześć Ale ja mam wrażenie, że przed Dziadkiem Kuby jeszcze był jakiś inny pseudonim... A może nie..? A co do "dziadka" to w sobotę wspominaliśmy z przyjacielem nasz mecze w piłkę i przypomniał mi historię jak graliśmy z jakimiś studentami. Mieliśmy wtedy już po 35 czy nawet więcej lat ale w piłkę zawsze się orientowaliśmy więc stanowiliśmy trzon drużyny wzmocnionej okolicznymi kilkunastolatkami. W pewnym momencie gdy szykowaliśmy się do egzekwowania rożnego usłyszeliśmy krzyk kogoś z drużyny przeciwnej: "Piotrek, Ty kryj grubego a ja dziada". Do dzisiaj nie wiemy, który z nas był którym. 🙂 Pozdrowienia
  2. Cześć Czyli Plus 80 to Veterean?? Już mi zrobił widać Szanowny Kolega całkowitą wodę z mózgu tymi zmianami ników. Pozdrowienia
  3. Cześć Jeszcze tytułem komentarza. Jest na to bardzo dobry sposób Piotrze. Jeszcze szkoląc grupy zawsze go stosowałem. Gdy np. przy zjeździe wolnym grupa lub jej część ruszała ławą zawsze ich zatrzymywałem i kazałem "zapierdalać" pod górę do miejsca z którego zaczynali jazdę. W wypadku grup dziecięcych używałem oczywiście bardziej parlamentarnego słowa. Działało zawsze na długo. Co więcej, jeżdżąc już na wyjazdy czysto prywatne w gronie, w znakomitej większości doświadczonych narciarzy sytuacje ruszania ławą zdarzały się również wielokrotnie i starałem się je pacyfikować w ten sam sposób - nadal działa. Drugą sprawą jest kwestia osób, które lubią jeździć blisko. Zauważyłem przez lata, że są takie osoby. przy pierwszych symptomach należy natychmiast ochrzanić solidnie. Proszenie tu nic nie daje bo goście nie zdają sobie sprawy z tego, że są niebezpieczni - a są to w 99% faceci. Znam jedną taką dziewczynę ale do niej absolutnie nic nie dociera w żadnej dziedzinie więc po prostu z nią na nartach nie jeżdżę. Pozdrowienia
  4. Cześć Veteran to Eugeniusz i tak dalej - jak pisała Michał Mig. Zapewniam. Znam go. Oczywiście z Andrzejem to też nie ma nic wspólnego. Pozdro
  5. Cześć 100% pewności zawsze. Co innego gdy jestem sam, na wydzielonym stoku, poza trasą. Trochę kontuzji bywało, ale w normalnym ruchu.... Im jesteś lepszy tym możesz większy bufor bezpieczeństwa, i o to chodzi.' Pozdrowienia
  6. Cześć Na ogólnie dostępnym stoku wśród ludzi masz obowiązek - jak dobry narciarz - jeździć tak aby być 100% pewnym i bezpiecznym. 100% to znaczy 100% a nie 99.5%. "Zapas", który stosujemy powinien być na tyle duży aby wyeliminować całkowicie niebezpieczeństwo zderzenia czy uderzenia w kogoś a także bycia uderzonym. Pisał o tym na przykład Śpiochu w bardzo prostych słowach - w tłoku się nie jeździ bo nie ma bezpiecznego sposobu jazdy. Jeżeli jesteś zmuszony poruszać się w tłoku to znaczy, że dokonałeś błędnego wyboru stoku, pory, dnia...i powinieneś to natychmiast naprawić idąc do domu. Cześć Ja nie mam pretensji do jakiejkolwiek prawniczej wiedzy, piszę tylko jak powinni moim zdaniem być traktowani potencjalni stokowi zabójcy i koniec. Takie osoby na każdej górce są i są do wyłuskania w ciągu dwóch zjazdów. Nie raz zdarzało mi się brać udział w relegowaniu takich gości ze stoku, czasami niestety za późno. Tu nie ma mowy o błędach - jeżeli ktoś jeździ ryzykowanie, szybko, brawurowo w normalnym ruchu narciarskim to jest to wynikiem jego świadomej decyzji a nie przypadkowego błędu. Pozdro
  7. Cześć SL to ja tu nie widzę. Może za krótka przy GS i się nie złapała w kadrze? Pozdro
  8. Cześć A próbowałeś zmienić czy zawsze podchodzisz do wszystkiego na zasadzie moje na wierzchu? Ja jestem synem trepa. W wojsku nie byłem a ojciec mi kiedyś powiedział, że jakbym kiedyś chciał być, to nie będzie chciał mnie znać. Zna wojsko i zna wojnę (rocznik 1930). Pozdrowienia
  9. Cześć Widzisz Elioran to jest właśnie najgorsze. Część ludzi - tych zwykłych ludzi, bo przecież politycy też z takich się wywodzą - ma tę wojnę zakodowaną genetycznie. Dosłownie oczywiście też, ale myślę, że na tym ma polegać właśnie dorobek ludzkości aby zeszła ona na plan dalszy. Niestety świadomość takiej hołoty kształtuje obraz naszych (jako ludzkości) działań. Mogę to poniekąd zrozumieć jako osoba o wykształceniu przyrodniczym ale nie mogę tego niczym usprawiedliwić. Zbrojenie się i wojowanie w imię jakichś sztucznym wymyślonych idei religijnych, narodowych czy jakichkolwiek innych to największa głupota ludzkości. Widzę fajnych młodych ludzi bez napięcia, uśmiechniętych, skorych do współpracy i rezygnacji z własnych potrzeb i idei w imię ogólnie pojętego dobra. I widzę jak się starzejąc zmieniają, jak my dorośli ich zmieniamy, jak "uczymy ich życia" i jak stają si,ę w końcu zwykłymi skurwysynami. Swego czasu, jeszcze w liceum, przytoczyłem na lekcji historii czy jakiegoś WO, sytuację z hymnem narodowym odgrywanym z okazji zawodów sportowych. Zostałem prze Panią nauczycielkę zjebany jak pies bo hymn można przecież tylko i wyłącznie grać/śpiewać przy okazji wojny, walki o wolność itd. Nie będę przytaczał nazwiska Pani bo osoba znana i zasłużona w walce z komuną wielce. I to jest chore. Pozdrowienia
  10. Cześć Z pewnością są plusy, które np. w Twoim wypadku, przeważają. Ty jesteś generalnie nieortodoksyjny, poczynając od stylu jazdy ( co nie przeszkadza Ci być bardzo skutecznym i wyróżniającym się na stoku pełną kontrolą - wiem bo wiedziałem), poprzez strój a na kasku z szybą kończąc. I jeżeli to Ci odpowiada to moim zdaniem zajebiście! Pozdrowienia serdeczne
  11. Cześć Każdy rząd, który ma na celu dobro kraju inwestuje w edukację, naukę i technologię. Na cholerę nam zbrojenia??? Pozdro
  12. Cześc W taki razie ponawiam pytanie. Dlaczego nie jest w ogóle stosowany w sporcie skoro jest (jak piszesz), w każdym sensie funkcjonalnym, jak zestaw kask gogle? Pozdrowienia
  13. Cześć Tylko jest jedno małe ale Nikon. W porównaniu do Harpii kolega Ferrari nigdy nawet na nartach poprawnie nie skręcił. Pozdrowienia
  14. Cześć Ja tu nie jestem anonimowy, Wujot też nie jest anonimowy więc kto jest? Jedynie trzech osób (włączając Ciebie) z udzielających się w tym temacie nie znam osobiście... Pozdrowienia
×
×
  • Create New...