Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiaj rozpocząłem z "lepszą połową" sezon narciarski na Złotym Groniu. Meldujemy się przed 10. Warunki w miarę znośne choć już widać pierwszy cukier. Kolejek do wyciągu brak. Szkółki w umiarkowanej ilości pojawiły się po 10:30. Warunki w ciągu dnia ulegały stopniowej degradacji. Kolejki na max 2 do góra 3 minut. po 13:15 na stoku znowu zapanowały pustki. Przed 14 kiedy kończyliśmy pierwszy dzień jazdy w wielu miejscach pokazał się lodowy podkład. Temperatura przez cały dzień na lekkim minusie. Jak na pierwszy dzień na nartach całkiem fajny dzień.
    9 punktów
  2. Zwolniło się miejsce więc tydzień po wyjeździe do Pozzy di Fasy (10-17 stycznia) wylądowałem z bratem,jego synem i znajomymi (4 osobowa rodzina) w ośrodku Alpe Cimbra. Do Costy gdzie mieszkaliśmy dotarliśmy w sobotę koło 11 tuż przed rozpoczęciem opadu śniegu który padał do południa w niedzielę. Mieszkalismy 100m od wyciągu W niedziele miałem przyjemna odmianę po sellarondzie gdzie poza trasami nie było śniegu,na trasach było twardo,a tu 30cm świeżego nieubitego śniegu .Na koniec dnia zaczęło przebijać się słońce zapowiadając dwu dniową poprawę pogody poniedziałek i wtorek to lampa i świetne warunki aby się wyszaleć i poznać cały ośrodek wieczorem we wtorek i całą środę ponownie padał śnieg. Tym razem cześć łagodniejszych tras było ratrakowanych w nocy i na nich było do 10cm luźnego śniegu,a na czerwonej 8 którą prawie cały dzień katowałem było pół metra świeżego śniegu. Zdjęcie w drodze na 8 czwartek i piątek to ponowna poprawa pogody i zwiedzanie ośrodka Bardzo fajny ośrodek na okres feryjny ze względu na małą ilość narciarzy na trasach. Jedyne kolejki były w piątek do wyciągu przy trasie nr 8 bo odbywały się tam zawody strażaków. W ośrodku teoretycznie najwięcej jest tras niebieskich,ale godnych uwagi w tym kolorze jest tylko 5 i 12 może 1 choć trochę za płaska, a reszta ma albo długie wyplaszczenia ,albo jest łącznikiem . Czerwone to już zdecydowanie ciekawsze trasy . Ostrzejsze 8 ,13,15 i 16 ,bardzo fajne 4,21 i dwie moje ulubione 11 i 28(w wielu ośrodkach byla by oznaczona kolorem niebieskim). Ciekawy początek ma też 6,ale gondola która wywozi z dołu tej trasy została uruchomiona dopiero w dniu naszego wyjazdu . Czarna 10 jest z tych łagodnych szerokich bardzo przyjemnych tras . Trasa 22 to krótka stroma ścianka była zamknięta,nie widziałem na niej pozatrasowców więc odpuściłem
    6 punktów
  3. Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr
    4 punkty
  4. Cześć Krótka relacja z naszej wyprawy do Alta Badia Ilość osób: 3 (tata plus dwie córki) Ze względów rodzinnych musieliśmy wyjechać w Poniedziałek zamiast w Sobotę. Wyjazd z domu 5.20, standardowa droga TG -> Gliwice -> Ostrawa -> Brno -> Mikulov -> Wiedeń -> Graz -> Lienz -> Brunneck -> Badia Abtei. Jechał się bardzo płynnie, korek jedynie w Brnie na remontowanym odcinku około 15 minut. Reszta spokojnie, w miarę pusto na drogach. Tankowanie również standardowo: Mikulov, Lienz. Dojeżdżamy okoł 17:30 do naszego miejsca zakwaterowania w Badia Abtei. Po rozpakowaniu krótki spacer pod najbliższy wyciąg po karnet dla najmłodszej córki. Aby dziewczyny nie marudziły policzyłem kroki na wyciąg aby w jak najmniejszym stopniu jeździć samochodem. Plan na 4 dni jazdy następujący: Wtorek - Marmolada (ze względu na pogodę) Środa, Czwartek (objeżdżanie ośrodka) Piątek - Armentalora, Lagazuoi W wtorek wyruszamy samochodem do Corvary na parking pod wyciąg Boe, aby trochę przyspieszyć (nie wiedziałem jak młodsza córka będzie sobie radzić i aby nie tracić czasu). Pogoda piękna, z rana około -11 stopni. Około godziny 11 docieramy na szczyt Marmolady. Ludzi sporo, trasa rozjeżdżona, odsypy wszędzie. Dostaje litanie od młodszej córki 🙂 spodziewała się czegoś innego. W drodze powrotnej przystanek na obiad w Rifugio Bec de Roces i powrót pod Boe, jeszcze trochę pojeździliśmy na trasach koło Corvary Drugi dzień z opadem śniegu ale widoczność nie była zła. Zaczynamy w Badia Abtei (od tego momentu bez samochodu 600 kroków do i z wyciągu z sprzętem) wjazdem na la Crusc, ładna nowa gondola, potem Praduc i podjazd pod godolę w La Villa. W głównej mierze jeździmy na trasach pomiędzy San Cassiano i Corvarą. Młodsza zwiedza wszystkie snow parki delektując się jazdą. Dzień trzeci, podobny do drugiego, niestety pogoda trochę się zepsuła i rano dość mglisto, słaba widoczność, po południu przejaśniło się i jeszcze trochę jazdy było. Młodsza widząc innych młodych narciarzy uskuteczniała jazdę na krechę, jeździliśmy głównie w rejonie Colfosco. Ostatni dzień jazdy, po lekkim ociepleniu w Czwartek, przywitał nas mroźny poranek, stoki zrobiły się twarde. Standardowo zaczynamy na La Crusc, po czym przemieszczamy się w kierunku Armenaroli aby przejechać skibusem pod Lagazuoi. Niestety i tutaj nas czeka niespodzianka, okazuję się, że Lagazuoi zamknięte z niewiadomych przyczyn, Tofana też zamknięta od 26.01 ze względu na igrzyska. Młoda zawiedziona :(, ale obiecaliśmy jej za rok. Zostało nam pojeździć lokalnie. Dziewczyno o 13 poprosiły czy mogą wcześniej skończyć bo trochę czują już nogi. Po małej naradzie wracamy do Badia Abtei pod La Crusc. Zjeżdżają ze mną dwa razy i idą an kwatery. Ja zostaje do 16:45 aby jeszcze pojeźdić. Wieczorem pakowanie, rano o 7:20 wyjazd. W drodze powrotniej ruch praktycznie do Lienz, potem mały korek Brno i oczywiście Mikulov. O 19:00 meldujemy się w domu cali i zdrowi, co najbardziej cieszy małżonkę. Średnio dziennie na nartach (wjazdy i zjazdy) około 80 km. Koszty ? Noclegi - 800 EUR Karnety - 772 EUR Paliwo - 200 EUR Jedzenie - 350 EUR Dodatkowo oczywiście winiety, ubezpiecznie. Plusy: - dużo tras - super pogoda - zadowolenie córek Minusy: - Marmolada przereklamowana - Pod koniec dnia, stoki zdegradowane, a że musieliśmy wracać przez cały ośrodek, to był męczący - W Piątek zrobiło się tłoczniej na tokach, Włosi zjechali na weekend Dodatkowo mogę dodać, że omijać stoki z Sellarondy, Marmolady. Raz zrobić, zobaczyć a potem jeździć z dala. Na koniec kilka fotek
    3 punkty
  5. Wrzucam, skoro obiecałem, tempa nie ma bo Górka prawie płaska. Umiejętności pewnie z 3 na 10. VID-20260202-WA0017.mp4
    3 punkty
  6. Sorki 😉 7 a może wyżej to faktycznie mocno 👏 …kup narty które Ci się podobają, które testowałaś i się sprawdziły 🤷‍♂️ proste .
    3 punkty
  7. Sprawdza się, że narty z tej samej grupy i najwyższe modele jeżdżą - nie że podobnie, ale bardzo dobrze - i jakichś różnic większych nie widać, jedynie subiektywne odczucia grają rolę.
    3 punkty
  8. Taki mały pocieszacz muzyczny dla tych już tęskniących za feriami 😉
    3 punkty
  9. Cześć Marku jak oceniasz działanie Energy Management Circuit, czy narta nie kopała Cię gdy dotykałeś gołą ręką przypadkiem? Czy przy większej szybkości czuło się to charakterystyczne drżenie prądu? Czy wyczułeś, że tam jest rebel camber, w odróżnieniu od zwykłego cambera, który jest we wszystkich innych nartach z camberem? Czy wykorzystałeś fakt, że w konstrukcji przodów i tyłów tych nart wykorzystano graphene. Dzięki temu narta jest tak lekka, że można nią daleko rzucić, i tak wytrzymała, że się przy tym nie rozjebie nawet jak spadnie na beton? Pozdro
    3 punkty
  10. nie trzeba, wystarczy oświadczenie w urzędzie, raz w roku można płeć zmienić
    2 punkty
  11. 2 punkty
  12. Sorry za off 🤷‍♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐 Grimson weź się do roboty bo siara normalnie 🤦‍♂️
    2 punkty
  13. Przez te ponad pięć lat które upłynęły od napisania posta, to kolega mógł tam już nawet dojść w butach narciarskich na nogach.
    2 punkty
  14. Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro
    2 punkty
  15. Teraz są dechy z grupy allround, które naprawdę pojadą świetnie - zbliżenie do grupy race sklep. Natomiast dziewczyna nie chce się zamęczyć. To ma być 1 para. Jakby kupowała 2 pary to spawa ewidentnie prosta. Natomiast w tym przypadku myślę że mocny allround lub z grupy race - ale modele 2 od góry.
    2 punkty
  16. Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny). Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów... Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)
    2 punkty
  17. Hm. 7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami. Pozdro
    2 punkty
  18. Dokładnie, nie ma co się obrażac. Jak chcesz uniwersalna narte - to celuj w 175. Head erace pro lub erace, fischer ct, masz opcje w nordica - multigara, blizzard hrc. Lub celuj w hybrydo Gs - czyli rossi master lt 173, dynastar speed course Gs, volkl master Gs 173, Kastle rx12 Gs 173 itd
    2 punkty
  19. Słuszna uwaga ! Dodam od siebie bo analizy się nie podejmuje , że ćwiczenia/trening pod okiem fachowca wzniosą Cię na wyższy poziom . Polecam szkolenia grupowe najlepiej początkiem sezonu. Trening i tylko trening 😉
    2 punkty
  20. Ad1. Ja chyba miałem bez tego systemu, takich zjawisk nie zauważyłem. Być może na nocnych jazdach świecą, ale tego nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Ad.2 Jak mnie chciałeś obrazić, to Ci się nie udało. A ogórek pisze się cucamber, chyba że to jakiś szkocki idiom ten camber. Ad.3 Chyba to jakaś marketowa wersja, bo były w chuj ciężkie. Pewnie bez graphenu. Pierdolę takie testy. Oszuści!!! pozdro
    2 punkty
  21. Dorzucę swoje 3 grosze. Kolega posiada w dl 175 - miałem okazję na 2 wyjazdach się zamienić i przejechać kilka razy. Jako użytkownik kilkuletniej i race w tej samej długości - tyle że z innym taliowaniem - przepaść. Stabilnie; pewnie; uniwersalnie. Da się zacieśnić jak i pojechać dłuższym skrętem. Lubią szybciej raczej😉. Przymierzam się do zakupu - pewnie już na następny sezon. pozdrawiam
    2 punkty
  22. Coś w tym, co napisał Mitek, jest, bo frajdy z jechania tu nie widać, może się bardzo starałeś dla filmu. Co do prowadzenia nart, ogólnie nóg, to jak dla mnie spoko, stabilnie, równolegle, i przy takim stoku i wolnej jeździe wielokroć więcej się nie krzesa, natomiast całokształt bardzo statyczny, co nie przystoi takiej narcie, bardzo sztywny tułów, brak pracy rękami, włączenie dynamiki dałoby sporo frajdy i zabawy z promieniem, odbiciem. A o ew. wskazówkach niech się lepsi wypowiedzą. Natomiast bez jazdy z kimś, kto na bieżąco będzie dawał zadaniówkę, albo w bardzo zmiennych warunkach terenowych trudno więcej o jeździe powiedzieć.
    2 punkty
  23. No to dziś bez kwękania. Pozdro 😀
    2 punkty
  24. To zamontuj mu fotelik na siedzeniu pasażera obok kierowcy. Moja córka dorosła, siedząc z tyłu zawsze ma mdłości. Jak kieruje, albo siedzi z przodu nigdy.
    1 punkt
  25. Akupunktura jest genialna, kilka zabiegów potrafi dożywotnio rozwiązać ten (i nie tylko ten) problem.
    1 punkt
  26. Dawno mnie tam niebyło i nie będzie a mam blisko. Brałem karnet "sportowy" od 8 na 2,5 godz. Szybka kanapa bez kolejek i zagęszczenia na trasie taka w większości "ośla łączka" ale tylko rano więc pojeździć można było bardzo fajnie. Na lekkim plusie degradacja stoku przebiegała bardzo szybko. Ja bym porównał ten ośrodek do Nowej Osady z tym, że w Istebnej jest lepsza infrastruktura i parking.
    1 punkt
  27. Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉 Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem
    1 punkt
  28. Poszukaj sobie narty tzw allround performance. Ok 160cm. Szerokość pod butem 72mm. Z tych wyższych modeli. Będziesz happy. W race nie idź.
    1 punkt
  29. no i skucha bo to żadna prowokacja 😜 jestem nowy na tym forum i nigdy nic tu nie pisałem więc nietrafione podejrzenia 🤣 po prostu pytam czy w Szklarskiej Lolobrygida jest dużo trudniejsza od Puchatka jeśli ktoś się orientuje 🙂 Tym bardziej, że planuję wjechać na górę nie starym wyciągiem Szrenica II, a Karkonosze Expressem, którego górna stacja jest niżej od górnej stacji starego wyciągu 😉 Tak czy owak jeżeli tylko trafię na miejsce i będę się czuł dobrze i pewnie na Puchatku to wbijam Karkonosze Expressem na Lolę i jak przeżyję i wrócę to dam znać jak było i jakie wrażenia 😁 Pzdr! 🙂
    1 punkt
  30. Śmierdzi na kilometr prowokacją 🤪 nawet ktoś chodzi mi po głowie w temacie 🤔
    1 punkt
  31. Witam! mam pytanie bo bardziej doświadczonych narciarzy 😉 przez jakieś 2-3 sezony jeździłem w Szklarskiej na Puchatku, czasem nawet cały dzień - choć z połowa tego czasu to było stanie w kolejce na wyciąg i sam przejazd wyciągiem, generalnie zero gleb (chyba że fantazja bardziej mnie poniesie), skręcanie bez problemu, w każdym momencie trasy mogę się zatrzymać i jest dla mnie chyba tylko dosłownie z 1dno miejsce gdzie muszę być trochę bardziej "czujny" ale bez przesady i tak daję radę 🙂 I teraz pytanko - chciałbym w tym roku spróbować czegoś trudniejszego i dłuuuuższego 😉 Czy Lolobrygida jest dużo trudniejsza od Puchatka? Czy jeśli zjeżdżam Puchatkiem bez żadnych gleb to mogę spróbować na Loli? Generalnie trzymając narty równolegle to skręcać dobrze nie umiem, bardziej opieram się na jednej nodze i na tej narcie trzymam ciężar ciała i tą nartą "zarzucam" w drugą stronę, wyhamowuję nią, a 2gą nartę jakby bardziej unoszę do góry. Czy nie mam się co pchać na Lolę bez równoległego skręcania? Czy jeśli będę bardzo uważał i cały czas kontrolował prędkość, zatrzymywał się i będę bardzo czujny to czy mam szansę przeżyć na Loli? PS bardzo dziękuję za każdą odpowiedź 🙂
    1 punkt
  32. jesteś ten z prawej czy ten z lewej ?
    1 punkt
  33. A jak tam u Wasz na wsi?😉
    1 punkt
  34. Nie bój żaby, Maro ma już w tej materii doświadczenie...
    1 punkt
  35. Zlituj się ... to już go lepiej za końmi pociągnij.. 🙂
    1 punkt
  36. Co za czasy, narciarz narciarzowi wilkiem. Wisisz mi 0,5 h z życia😀. pozoro
    1 punkt
  37. A dzisiaj, to pewnie żeś związkowcu nie myty korek na Zakopiance zrobił maszerując tam a siam po przejściu dla pieszych protestując. Też Ci taką pikietę zrobię, jak do roboty na rowerze będziesz jechał. Ale musi być ciepło😀. pozdro
    1 punkt
  38. Gadają, ale nie o tym kto na jakim forum pisze i jaki ma nick, były ciekawsze tematy.
    1 punkt
  39. Jakby mnie nie bawiło to by mnie tam nie było.
    1 punkt
  40. Weekend na GK w terminie łodzkich ferii? Z daleka czuć desperację 🙂
    1 punkt
  41. Włochom po covidzie totalnie odjebało jak chodzi o ceny. Kiedyś było tam zauważalnie taniej aniżeli w Austrii. Teraz jest dokładnie na odwrót. Nie wiem jaki standard noclegów, ale 800 Euro za 5 nocy dla ojca z dwoma córkami to jakieś horrendum. Conajmniej o 300 Euro zbyt drogo.
    1 punkt
  42. Ja mam 4f dermizax 20000 z ociepliną Primaloft i niby pokryte teflonem, bardzo ciepłe i jeszcze d... mi nie przemokła
    1 punkt
  43. Nie rozumiem narzekania na warunki w kraju w tym sezonie. W poprzednim weekend odwiedziłem Wisle i Zwardoń i bylo bajecznie. Gdyby każda zima tak wyglądała...Ale może wybieram odpowiednie górki, a moze co innego 😁 Tak to wyglądało. Jedyne czego mi brakuje, to słońca. W słońcu w tym sezonie jeździłem tylko 4 dni. Ale frekwencja w te dni wzrosła dwukrotnie, wiec moze i dobrze.
    1 punkt
  44. Bardzo fajna relacja. Tym bardziej, że w młodości grałem w tenisa stołowego w klubie, choć serwować uczyłem się podpatrując w telewizji z ławą dostawioną do ściany, plus tysiące powtórzeń. Rotacja odwrotna wracała. Więc jedynie serwis miał jakiś sens. Z winem też trafiłeś. Miałem fazę gdy w PL znało się na nim około 20 osób, wtedy startowałem znaczy chwilę później niż większość skupiona wokół forum wino na gazecie wyborczej. Potem przyszedł czas własnego portalu, dużo zaangażowania, w końcu mi przeszło. Jak to rzekł Filip z Wilczej, francuz handlujący winem, na dnie butelki Lamborghini nie znajdziesz i to dobrze podsumowuje poszukiwania świętego graaala. Bywało, że korzystając z wyjazdów do Francji załapywałem się na degustację Romanee Conti z Michelem Bettanem głównym krytykiem fr oraz producentem Aubertem de Villaine. Degustacje z roku na rok coraz droższe, chętnych przybywało. Ilości mikro. A problem z winami z Burgundii jest taki, że jak to na wsi, najlepiej byłoby wypić całą ubutelkę, bo wina to zazwyczaj lekkie, przyjemne do picia, nie degustacji. W PL zdarzało się pić z Bieńczykiem, degustować z Bońkowskim, natenczas oni nadawali ton. Pisali przewodnik. Tak czy owak. Miło było wirtualnie poznać kogoś o podobnych pasjach, jak alter ego. PS. Co do nart to nie ma co aż tak się przejmować sprzętem. Ja pierwsze sezony po powrocie spędziłem na przykrótkich paździerzach w za dużych butach ale ambicją i siłą nóg (co nawet Fredo docenił) nadrabiałem braki techniczne i ganiałem za co lepszym narciarzem, czasem doklejając się na kanapie i miło gaworząc. Siła nóg z tenisa, ale też z koszykówki, która jedynie amatorsko w liceum, ale w dużych dawkach. Potem wspinaczka. Dodam, że te pierwsze sezony po powrocie (bo za dziecka narty miałem) to były 60 dni/sezon. I dopiero za namową forumowiczów kupiłem po takich dwóch sezonach master gs rossignola, który użytkuje po dziś dzień. Przykrótkie, na wzrost, damskie. Potem dodałem 5cm do męskości;-) prawdziwa wykuwała się na skiturach.
    1 punkt
  45. No dokładnie tak jest, po nabyciu pewnych umiejętności zaczynasz się bawić jazdą, a nie zastanawiać i walczyć z warunem, każdorazowo myśl "a niedawno nie umiałem" daje ogromną satysfakcję, gdy zaczyna wychodzić.
    1 punkt
  46. Hehe😆 Fajosko 🙂👍
    1 punkt
  47. Miras. To brzmi co najmniej dwuznacznie 😁
    1 punkt
  48. Alpe Cimbra (Folgaria/Lavarone) - podsumowanie. Dojazd do ośrodka poprzez Czechy/Austrię. Wersja 1 - Wien, Salzburg, Brennero. Wersja 2 - Wien, Graz, Villach, Udine. W wersji 1 - autostrada we Włoszech 11E+11E Brenner+winiety Austria 10E, Czechy 310CZK W wersji 2 - autostrada we Włoszech 25E+winiety Austria 10E, Czechy 310 CZK Paliwo przy autostradzie 2.20E (Austria), w Velden (niedaleko Villach, minimalny zjazd z autostrady) 1.70E, we Włoszech 1.89E w miasteczku, 2.4E autostrada. Noclegi - my spaliśmy w Serradzie (300 metrów od krzesła). Standard bardzo ok, jedynie Chorwaci mocno balowali, z reguły do 12-1 w nocy. (Dostali opieprz i kończyli raczej potem 23-0). Sklep 150 metrów, pizzeria 50m, bar i kiosk z fajkami 50m. Teraz narciarsko/trasowo - Folgaria podaje 70km, Lavarone 30 km Obecnie nieczynne trasy to: Folgaria 6 od połowy do dołu. Lavarone 16 cała, 10 środkowy odcinek, 13. Trasy Folgaria: 14a, 14b, 9 górna i dolna od drugiej połowy, 9b, 1b, 1c, niebieski odcinek przy połowie czerwonej 16, to łączniki średnio szerokości na samochód osobowy. UWAGA - na dużej części brak zabezpieczenia siatkami, wśród początkujących budzi to respekt i obawy, bo można "pójść" w stromy las. 1 niebieska - łagodna trasa dla początkujących i z obawami. 5 niebieska - początek łagodny i szeroki, środkowa część ciut stromiej i stromiej, ostatni odcinek czerwona ścianeczka. 12 niebieska - po środku po krzesłem płasko, a tak typowo z dwiema krótkimi i jedną dłuższą (pod koniec trasy) niebieskimi ściankami. 25b początek łącznik, potem trasa. Lavarone: 22 niebieska - początek ścianka czerwona potem falowania się wypłaszczają 19/17 niebieska - przez lasek, z zakrętami i zmianami nachylenia, 14 to już dojazdówka wąska do krzesła. 6 niebieska - łagodna, z chyba 2 czy 3 mini ściankami niebieskimi. Wszystkie czerwone trasy to petardy. Naprawdę każdy tu znajdzie coś dal siebie. Są takie typu równe, acz solidne nachylenie, jak i z wypłaszczeniami, zakrętami, garbami. Zalecam jedynie pierwszy przejazd zawsze ostrożniejszy, gdyż czasami ścianki są zaskakujące i strome na czarno, pędząc bez rozpoznania i nieodpowiedzialnie, można spokojnie się połamać, a nawet zabić. Czarna Agonistica - lotnisko. Zawsze przedzielona na pół (a i tak dalej szeroko). Tutaj zawodnicy tłuką na jednej połowie zawsze slalom lub giganta i to w trzech rzędach jednocześnie. Czerwona 28 - wspominałem wcześniej. Trasa dla wszystkich. Równo nachylona, szeroka, długa, w lesie. Jej wada to bardzo wolne krzesło (czteroosobowe). Oczywiście kilka poletek dla maluchów i zupełnie stawiających pierwsze kroki. Podsumowując trasy - wbrew ocenie po samym kolorze na mapie, zdecydowanie więcej czerwonych. Ośrodek (mam bardzo nikłe doświadczenie) bardzo dobry jeśli ktoś nie musi mieć grzanych i krytych kanap lub gondoli.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...