Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

9 minut temu, Marcos73 napisał:

Cześć

Jeśli oczywiście jeździsz troszkę "bardziej na poważnie" - to tak - dla mnie sam fakt ukończenia w stylu jaki będzie mnie zadowalał będzie sukcesem. Niemniej jednak komuś "dołożyć" miłe uczucie.

pozdrawiam

A jak się jeszcze "gumie" dołoży to już pamięć do końca życia

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

To są takie małe satysfakcje.  W spartakidach hutniczych w zimie były slalomy w Szczyrku. Brały w nich udział firmy związane z hutnictwem. Huty, biura projektów... W trzech takich zawodach w Szczyrku byłem reprezentantem biura projektowego z Krakowa.  

W mojej grupie(30-40) jeździł w Biprohucie z Gliwic facet pochodzący z Bielska, który był kiedyś zawodnikiem.  W zgodnej opinii, nie był do objechania. W pierwszych zawodach, w których uczestniczyłem, gdzieś w Górnym Szczyrku, przy wyciągu orczykowym, wypadłem przy pierwszym przejeździe.

Drugie miały się odbyć z wieży na Skrzycznym. Ale potężnie wiało. Gdzieś na dole przy wyciągu(być może tych ludzi, co zginęli w wybuchu gazu) ustawili slalom specjalny. Widziałem na starcie ten las tyczek przed sobą. Byłem wtedy szybki w nogach. Na mecie okazało się, że wygrałem z tym z Bielska. W autobusie biurowym typu San, którym wracali spartakiadowcy do Krakowa, byłem  bohaterem dnia.  "Złoty medal" dla biura w konkurencji.

W następnym roku slalom gigant był już z wieży do Grzebienia.  Przy tyczkach był już lód, na którym mnie wynosiło na bok. Narty to zawsze miałem sklepowe. Smary też.  Załapałem się na brąz.  Kolega jeżdżący stwierdził, że to sukces.

Ostatnie zawody to na Czarnym Groniu. Mitek je organizował(bardzo doceniam!). Tu zwycięscy byli dwa razy młodsi odemnie. Nie trenowałem na tyczkach. Nie miałem gumy, tylko szeroką kurtkę. Nie giganty, tylko slalomki. Nie smar specjalny, tylko ze sklepu. Ale przejechałem kilka razy, ponieważ coś szwankował pomiar czar czasu.  

Na tym skończyła się moja kariera sportowa. Ale tyczek bym spróbował. Nie na zawodach. Tylko dla konkurencji z samym sobą.  Kilka razy na Mosornym, gdy zaczęli od góry likwidować tyczki to spróbowałem. Przejechałem, ale w stylu zawodników, z krajów trzecich.

Kiedyś zobaczyłem w sieci film z mistrzostw Finlandii w gigancie. Puścili wszystkich zawodników na nim.  Zawodnicy, pomyślałem to powinni wszyscy ciąć równo przy tyczce. Nieco się zdziwiłem, że jechali tacy, co pokonywali bramkę w połowie między tyczkami. Było paru takich, co poruszali te tyczki. Ale jak to zawodnicy, są różni.

 

Link to comment
Share on other sites

9 hours ago, Adam ..DUCH said:

A jak się jeszcze "gumie" dołoży to już pamięć do końca życia

Albo ktoś Ci dołoży... jak mi...taki pan 80 plus na tykach....z tymże bez gumy.

U nas w górach da się  spokojnie ćwiczyć na stokach  NASTAR np. W Copper i wielu innych resortach  za opłatą 

wykupuje się karnet na np. 10 przejazdów i się jeździ 

Czas przejazdu  ustalony przez zawodnika na początku sezonu. 
Po każdym przejeździe dostaje się „odznaki” i pan z głośnika oznajmia czas i ile straty do  najlepszego. 
zazwyczaj są dwa tory rownoległe i jeden z nich jest „szybszy”

https://skiracing.nastar.com/index.jsp?pagename=raceresults&race=164524&year=2022&order=series

Na tym torze będą sue odbywać nasze zawody w przyszłym tygodniu. 
Oh...nawet Ted Ligety tu jeździł ...

 

Edited by Joanna Sm
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Cześć.

Odkopę trochę temat książek 🙂 Przeczytałem "Jak nauczyć się samemu jeździć na nartach" i nie było tam dla przynajmniej dla mnie nic ciekawego. Ale "Narciarz Doskonały" to zupełnie inna bajka. Ledwie zacząłem (28 s) a już mam gotowe odpowiedzi na najbardziej nurtujące mnie ostatnio pytania odnośnie mojej jazdy. Na razie zakładam, że to książka dla narciarzy względnie początkujących, z umysłami ścisłymi, a przede wszystkim przesadnie dociekliwych. Trafiła idealnie w mój gust 🤣.

Pozdrawiam.

Edited by netmare
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, netmare napisał:

Cześć.

Odkopę trochę temat książek 🙂 Przeczytałem "Jak nauczyć się samemu jeździć na nartach" i nie było tam dla przynajmniej dla mnie nic ciekawego. Ale "Narciarz Doskonały" to zupełnie inna bajka. Ledwie zacząłem (28 s) a już mam gotowe odpowiedzi na najbardziej nurtujące mnie ostatnio pytania odnośnie mojej jazdy. Na razie zakładam, że to książka dla narciarzy względnie początkujących, z umysłami ścisłymi, a przede wszystkim przesadnie dociekliwych. Trafiła idealnie w mój gust 🤣.

Pozdrawiam.

A ja na 40 …

Link to comment
Share on other sites

LeMaster w empiku był najtaniej :o, a Jouberta w serwisie aukcyjnym za 2 pln :o. Jouberta mogę oddać gdybyś był gdzieś w okolicy, ale LeMaster zostanie ze mną chwilę dłużej 🙂

Edited by netmare
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Łuki płużne cięte

Materiał z specjalną dedykacją dla Bartka który prosił mnie o opracowanie tego tematu dla potrzeb szkoleniowych - Bartek trzymam kciuki za twoją inicjatywę.....mega sprawa i mega robota.

Stanowisko w sprawie którą przedstawię jest mocno kontrowersyjne i liczę i to bardzo że krytyka się rozleje zwłaszcza że przeciwników tej teorii znajdzie się wiele.

Niewielki rys historyczny. Na przełomie wieków świat zafascynował się nowymi nartami - taliowanymi nartami, w bardzo niewielkim okresie po ukształtowaniu się technologii nart odpowiednio sztywnych poprzecznie narciarstwo zwariowało na punkcie fun carving-u a za tym szaleństwem poszły programy nauczania - jak wiemy był to kierunek błędny ale jego ślady w postaci np bezkijkowców pozostają do dzisiaj pomimo upływu niemalże 20 lat. Taki też był program nauczania PZN opracowany  na przełomie 2002/03 roku. Program ten wprowadził ewolucję w postaci łuków płużnych ciętych. 

Technika:

Dla przypomnienia w klasycznym i obecnie obowiązującym programie nauczania w przypadku łuków płużnych impulsem skrętnym jest "obciążenie kątowo ustawionej narty" - zakrawędziowanie tejże narty jest drugorzędne albowiem wynika z naturalnego układu ciała - samo kątowe ustawienie narty wymusza jej choćby niewielkie zakrawędziowanie.

W przypadku łuków płużnych  ciętych impulsem skrętnym jest obciążenie zakrawędziowanej narty czyli burzymy naturalny stabilny układ ciała poprzez sztuczne "włożenie kolana" do wnętrza prowadzonego skrętu:

1710087929_ukipnecite.jpg.9b6667b493988d2872c9ead9fb2541b1.jpg

Zwróćcie uwagę na asymetryczny układ ciała narciarza.

Dla kogo zatem skierowany jest ten materiał skoro zawiera same błędy.

Materiał jest skierowany dla narciarzy o średnim lub wysokim stopniu zaawansowania którzy z różnych powodów nie są w stanie przejść od techniki klasycznej do ciętej lub takich którzy pragną "poczuć krawędź".

Odpowiedzmy sobie na pytanie Co jest nam potrzebne aby poruszać się w sposób amatorski - rekreacyjny, czysto na krawędzi. Moim zdaniem: siła odśrodkowa która musimy wytworzyć i aby to zrobić należy się zaopatrzyć w narty o krótkim promieniu skrętu czyli SL, sam stok winien być o średnim nachyleniu i bardzo reaktywnym podłożu.

Biorąc pod uwagę dostępne aktualne ćwiczenia skrętu ciętego instruktorzy proponują nam najbardziej transparentne jakim jest "skręt do stokowy cięty". Z praktyki stokowej/instruktorskiej uważam że owo ćwiczenie jest mało skuteczne albowiem kursant nie jest w stanie "od ręki" wyzbyć się naturalnego odruchu rotacji stóp.

Skręt płużny cięty jest pewnym panaceum i w tym momencie wyraźnie zaznaczę - nie jest to odrębna ewolucja a jedynie ćwiczenie wprowadzające do "czystych" skrętów ciętych. 

Ustawiając się frontalnie w linii spadku stoku w ustawieniu kątowym nart pobudzamy ruch do przodu ruchem bioder a następnie zdecydowanym ruchem (nie gwałtownym) kolana (w domyśle stopy) do wnętrza skrętu ustawiamy kątowo  wybraną do skrętu nartę i spokojnie oczekujemy co dalej się dziać będzie. Ćwiczenie modyfikujemy poprzez zwiększenie  prędkości najazdowej aż od osiągnięcia momentu w którym wyraźnie poczujemy że siła bezwładności wypycha Nas na zewnątrz skrętu. To jest ten moment w którym swobodnie możemy kątowo ustawioną nartę wewnętrzną ustawić w pozycji równoległej. W trakcie ćwiczeń dbamy o to aby narta wewnętrzna była w jak najmniej mniejszym stopniu dociążona. To jest połowa skrętu ciętego:

899517824_ukipnecitepoowa.jpg.d5b50a5e1c59acc1dc14a9c869067329.jpg

Wystarczy jedynie dołączyć równolegle nartę wewnętrzną.

Całość video w tym zakresie proszę oglądać do mniej więcej 4,45min

  

 

Edited by Adam ..DUCH
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, .Beata. napisał:

@Maciej S się nade mną zlitował 😉

łatwo nie jest, jak dla mnie przynajmniej. Każde przeczytane zagadnienie próbuje poszukać w swoim ruchu na stoku, nie idzie przeczytać tej książki szybko i na „sucho”

Jak przeczytasz Doskonałego bez wstrętu i sprawdzisz to w praktyce to dostaniesz Narciarstwo. Chętnie poleciłbym cos jeszcze ale prawdę mówiąc nie widzę sensu czytania czegokolwiek innego.

Beato uważaj na siebie, ostrożnie, żeby zamiast LeMastera nie wyszedł Ci Wiński ( taka narciarska aluzja raczej dla starszych narciarzy) Czyli żebyś się nie powykręcała.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, Maciej S napisał:

Jak przeczytasz Doskonałego bez wstrętu i sprawdzisz to w praktyce to dostaniesz Narciarstwo. Chętnie poleciłbym cos jeszcze ale prawdę mówiąc nie widzę sensu czytania czegokolwiek innego.

Beato uważaj na siebie, ostrożnie, żeby zamiast LeMastera nie wyszedł Ci Wiński ( taka narciarska aluzja raczej dla starszych narciarzy) Czyli żebyś się nie powykręcała.

56 str, to jeszcze trochę potrwa 😅 ale widzę światełko w tunelu  i powinnam wrócić cała 😉

Dziękuję 

 

Link to comment
Share on other sites

Skończyłem Narciarz doskonały. Cała książka była napisana zrozumiale i fajnie oprócz krótkiej wzmianki o antycypacji. Szczerze mówiąc nie zrozumiałem totalnie o czym on mówi 😞. Również czytając forum nie natknąłem się na wyjaśnienie, które byłoby dla mnie przyswajalne. Czy czuje się to ktoś na siłach wytłumaczyć to w wersji "dla naprawdę opornych"?

Edited by netmare
Link to comment
Share on other sites

Antycypacja ( wyprzedzenie)  polega na tym, że jadąc w poprzek stoku w tułowiem zwróconym w dół stoku ( tz kontra) schodząc w dół i prowadząc skręt napinamy  mięśnie w pozycji skręconego ( w kierunku przyszłego skrętu) tułowia. Wyprzedzamy tułowiem zamiar skrętu.

Jeśli w tym stanie dojdzie do uwolnienia, odciążenia nart to skręcone i napieta mięsnie naszego tułowia pomogą przekręcić narty. To wzmacnia możliwość rotacji nóg.

Odciążenie można uzyskać najazdem na garb terenowy lub np. Odciążeniem w górę jak na filmie.

Do tego mocne wsparcie na kiju i można bardzo mocno rotować nogi.

Na filmie, bardzo starym, robiłem to z maksymalną przesadą. 

Hamowanie.wmv

Edited by Maciej S
Link to comment
Share on other sites

9 minutes ago, Maciej S said:

Antycypacja ( wyprzedzenie)  polega na tym, że jadąc w poprzek stoku w tułowiem zwróconym w dół stoku ( tz kontra) schodząc w dół i prowadząc skręt napinamy  mięśnie w pozycji skręconego ( w kierunku przyszłego skrętu) tułowia. Wyprzedzamy tułowiem zamiar skrętu.

Jeśli w tym stanie dojdzie do uwolnienia, odciążenia nart to skręcone i napieta mięsnie naszego tułowia pomogą przekręcić narty. To wzmacnia możliwość rotacji nóg.

Odciążenie można uzyskać najazdem na garb terenowy lub np. Odciążeniem w górę jak na filmie.

Do tego mocne wsparcie na kiju i można bardzo mocno rotować nogi.

Na filmie, bardzo starym, robiłem to z maksymalną przesadą. 

Hamowanie.wmv 3.4 MB · 6 downloads

Wielkie dzięki! Chyba nie byłem psychicznie gotów na to, że to może chodzić o coś tak intuicyjnego. 🤣

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, a_senior napisał:

Jeśli sie moge wtrącić. Zamiast "Narciarz Doskonały" proponuję "Narciarstwo na poziomie". To update tego pierwszego. Można kupic w wersji elektronicznej i sobie wydrukować, jak ktoś, tak jak ja, lubi czytać na papierze.

Albo kupić nówkę na portalu:

https://www.olx.pl/d/oferta/ron-lemaster-narciarstwo-na-poziomie-wyd-ii-CID751-IDNlgaW.html#e9bf49b15f

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, a_senior napisał:

Jeśli sie moge wtrącić. Zamiast "Narciarz Doskonały" proponuję "Narciarstwo na poziomie". To update tego pierwszego. Można kupic w wersji elektronicznej i sobie wydrukować, jak ktoś, tak jak ja, lubi czytać na papierze.

To brak logiki! Ja mam "doskonałego". Więc ten na "poziomie" to  jeszcze bardziej doskonały. 

Mój "doskonały" w języku anglo-amerykanów nosi nazwę "The skier`s  edge". Coś jakby "krawędź narciarza".  Czyli krawędź narciarza zmieniła się u tłumacza w narciarza doskonałego.  Który potem pojawił się na poziomie.  A mnie się wydaje, że z poziomu wznosimy się w doskonałość.  A nie odwrotnie.

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Plus80 napisał:

To brak logiki! Ja mam "doskonałego". Więc ten na "poziomie" to  jeszcze bardziej doskonały.

Takich językowych paradoksów znajdziesz w życiu niemało. Ale można to jakoś wytłumaczyć. "Narciarz doskonały" w oryginale wydany był w 1998, gdy świat dopiero odkrywał narty taliowane. "Narciarstwo na poziomie" (Ultimate skiing) wydane zostało w 2009, gdy te narty już mocno zadomowiły się w narciarskim świecie. Zacytuje tylko fragment wstępu autora:

"Najważniejsze tematy poruszone w "The Skier's Edge" (Narciarz Doskonały) zostały tutaj zrewidowane i uzupełnione pod kątem zmian, jakie pociąga za sobą wprowadzenie nart taliowanych".

Od siebie dodam, że dużo lepsze jest polskie tłumaczenie.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...