Jump to content

Gabrik

Members
  • Posts

    1,423
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Gabrik

  1. Przecież nie wysmarowałem posta dla żartu, mimo luźnego tonu. Wiem jak, to działa. Jeśli potwierdzenie otrzymujesz od osoby, którą cenisz czy jej ufasz lub jeszcze przy okazji potwierdzi słowa wcześniej zasłyszane, to jak Krzysiek napisał - życie staje się... 😉
  2. "...także rzadziej będą używane armatki do naśnieżania stoków, wylicza "De Standaard". Idzie reset jak "strzelałem", nic dziwnego, że od dwóch/trzech sezonów już celowali z tzw. All Mountain Performance, łatwo i tanio to już było...
  3. @wickerman nie dziękuj, piwko na stoku postawisz 😉 Napiszesz i będziesz miał spokojną duszę 😀
  4. Marek ewidentnie muszę popracować nad formułowaniem myśli 😀. Wszystko co napisałeś, to prawda, ale te pierwsze zdanie jest istotą rzeczy. Typowe dopięcie buta czyli mocne na górnych klamrach, im wyższy flex tym bardziej betonuje nas w stawie skokowym...
  5. Marku - jeśli mam diesla z turbo i dopierdzielam do Sant Moritz na limicie, to potem stoję i chłodzę turbo, bo wiem jak trzeba i dlaczego. Teraz zapięcie buta. Mamy flex czyli sztywność, mamy kąt pochylenia cholewki do przodu, mamy rampę pod botkiem (też można zmieniać kąt) i ponoć mamy pracować w stawie skokowym, kolanowym i obręczy biodrowej. I w tym kontekście jestem zainteresowany tematem dopinania butów.
  6. Ten wątek Lobo jest ok. Jednak bardziej tyczył dopasowania, aspekt zapinania także był sprowadzony raczej tylko do kolejności klamer
  7. Mlodzio 😀, żart przedni. Zobacz jednak ile jest boksowania o nartach, o ugięciach w stawach, a w ultra ważnym temacie cisza.
  8. Bo problem jest w nieco innym miejscu, ale to moja kolejna hipoteza. Tak po prawdzie chodzi o zapięcie butów. Niby najważniejszy element narciarskiej układanki (buty), a nie ma wcale lub jest bardzo trudno wykopać, rzeczowo i całościowo ujęte te zagadnienie.
  9. Kręćcie śnieg i mróz, to także dojadę ⛷️🍺
  10. Pewnie Coach, że wiem, tylko nie mogę się zimy doczekać i w swoim stylu nerduję 😀. Czarną trasę już oblukałem, tylko mocno onieśmielony i wystraszony jestem, bo ponoć US Team i ITA Team na niej trenują. Swoją drogą gdybym wiedział, że Tomek taki wredota....
  11. Czyli zgadzasz się z moją tezą nr 1 w 100% - w skrócie dobra narta na początku w niczym nie przeszkadza. Zatem nadal bardziej nurtuje mnie teza nr2 - czy wkraczając w etap gdy potrafi człek już lepiej i prawidłowo krawędziować narty (wchodzi w skręt cięty), czy to nie tutaj sztywności nart nabierają prawdziwego znaczenia? I może tu lepiej czasami zrezygnować z 2 warstw metalu na poczet jednej,z jesionu/buku na topolę?
  12. Krzysiek wszystko wpływa....nawet stan stoku ale nie to chcę przekazać przecież. Przyjmijmy tylko dla uproszczenia, że mamy tylko 3 pary nart: x9, x7 i x5 w długości ...170 i narciarza 175/75kg i 20 dni na stoku, średniosprawny 40 latek. I uważam, że na x9 staje i jedzie ześlizgami, a za kolejne umowne 30 dni zaczyna już bardziej carving i czy np.x7 czy 5 nie będzie lepsze w zależności od jego siły, kondycji itp.?
  13. Dzięki @mig, @Janto jest ten z angielska park&ride, Deb także kiedyś o tym mówiła. Na filmiku demonstratora nie wygląda najgorzej, gdyż bardzo dobrze jeździ. W naturalnej sytuacji, pozycja jest na mniej ugiętych nogach, jeszcze bardziej karykaturalna i skręt często wykonywany w wąskim pasie mimo szerokiego nawet i pustego stoku
  14. Janie zaraz poszukam i przedstawię obraz mojego pojęcia tramwajarz.
  15. Ale mieszasz Krzysiek szeroka ze sztywną i długość. Nie mielmy aż tak. Na siłowe obracanie narty długość gra pierwsze skrzypce, im krócej tym łatwiej. Ja ten etap zupełnych początków pomijam, bo to jest pierwszą randka trwa różnie ale relatywnie krótko, do całego procesu nauki.
  16. Tu się nie zgodzę i jak wskazałem w poście. Stawiam tezę, iż sztywność ma istotniejsze znaczenie podczas jazdy na krawędziach
  17. Dlatego napisałem, polecanie piankowych na początki jest dla mnie niezrozumiałe. Natomiast na początki carvingu już sztywność wzdłużna zaczyna mieć większe znaczenie ale (kolejne). Dla mnie carving nie jest oddzielnym stylem, ja uważam, że w niego, płynnie przechodzimy z technik ślizgowych. Warunek - podczas nauki nie zaczynamy carvingu zbyt wcześnie, bo jak @mig gdzieś napisał, tworzymy tramwajarzy
  18. Mówią, że lepiej późno niż później, czy jakoś tak....narty wystawiłem na sprzedaż. Myślę sobie zakupię tańsze używki, oby tylko technicznie sprawne, bo ogólnie bez przesady po co takiemu jak ja te Stockli? Jednak, jak to u mnie ostatnimi czasy bywa "zbieg okoliczności"...narty wystawiły się w USD (ja przekonany święcie, że w PLN). Aby nie wdawać się w szczegóły skracam historię: "....ja na Pana miejscu bym sobie je zostawił, to Ferrari wśród nart, nie taka masówka jak....." Tak więc usiadłem i myślę. Wickermana zapytanie i spór SL czy inne, wieczne spory o łatwe i trudne narty, zabiją czy nie, testy itd.itp. I dopiero mnie olśniło ....przecież te wszystkie oceny w testach, takiej Deb i innych tyczą się w głównej mierze nart użytych w jeździe carvingowej! Zatem taki ja, nie ma szans odczuć, o czym Ci wszyscy testerzy i użytkownicy mówią. Tylko....nie kumam nadal czemu początkujący ma sobie kupić narty z pianki? Przecież ten etap przerobiłem i wiem, że solidna narta z rdzeniem drewnianym jest zwyczajnie stabilniejsza, daje mi pewność stania, przejazdu przez odsypy itd. Chyba, że znów wszyscy zapominają o podstawach czyli ślizgowej technice i tyczy ta cała nomenklatura tylko carvingu? Konkluzja? Dopiero jako średniak będę odczuwał i odkrywał w większym stopniu nartę w kontekście jej budowy. I dopiero teraz zbliża się czas gdy będzie można stwierdzić czy np. Atom G9 czy G7, a może tylko X5 mój aparat ruchu ogarnie? Teraz nabiera sensu podział SL FIS, 1 sklepową, 2 sklepową. Teraz wychodzi dlaczego dla osób jeżdżących tylko ześlizgiem lepiej mieć sklepowego GS niż sklepową SL. I teraz wychodzi potrzeba solidnego, bądź mniejszego przygotowania fizycznego. Ostatnio oglądałem jazdę @filinator i uważam, że technika jedno, ale jak popyla carvingowo, to nie ma bata aby się nie męczył. Mięśnie muszą wykonać mnóstwo pracy, w przeciwieństwie do ślizgowego zjazdu "na stojąco". Owszem nigdy tak nie pojadę jak Filip, ale nawet jak chcę namiastkę tego wykonać, to ciało musi być gotowe. Dlatego zacząłem prócz rolek i ćwiczeń na mięśnie głębokie, chodzić na piłkę nożną, a jak wyleczę bark, za wskazaniem fizjoterapeuty będę robił trening siłowy...zwyczajnie sam rower, to za mało, zbyt wąska grupa mięśni pracuje. Zatem jak to jest z tymi nartami? Ano jwywnioskowałem, że jak jeździmy coś takiego https://youtu.be/fybHV4UpLJk Możemy spokojnie kupić topowy sprzęt i ogarniemy. Jak zaczynamy ten etap To zakup nart musi być bardziej przemyślany. Co sądzicie? Za dużo kombinuje, głupoty piszę czy może jakiś sens w tym jest?
  19. @wickerman przecież napisałem, że nie podoba mi się styl, narracja, że komuś tak - spoko 😀. I też mnie nie boli na czym zarabia. Zwyczajnie o ośrodkach oglądam vlogi narciarzy lub pytam forumowiczów 😉
  20. Jeszcze Fischer też nieparzyście z szerokością idzie chyba. Istotne, że zgodnie ze stwierdzeniem, iż buty są najważniejsze, sporo, jeśli nie wszyscy producenci biorą pod uwagę różnice anatomiczne i można obecnie buty dobrze dobrać.
  21. Dla sprostowania, temat przypomniał Star. Ja próbowałem temat w zeszłym sezonie ruszyć ale także nie chwycił (tego wątku o miękkich wtedy nie znałem). .Na amerykańskim forum (przy okazji dyskusji o moich nartach) natknąłem się na opinie, iż narciarze wagi @wickerman mogą jeździć z powodzeniem na juniorskich nartach. Co do samych butów kwestia jaką ma szerokość stóp. Najwęższe amatorskie robią chyba 98mm przy 260.
  22. Krzysiek nie robię krucjaty na Ciszaka, że zarabia na skionline 😀. Tak lekko pogłębiłem tylko temat wpływu srebrników. Ma człek rzesze wyznawców i niech sobie kręci.
×
×
  • Create New...