Skocz do zawartości

Adam ..DUCH

Members
  • Liczba zawartości

    3 610
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Zawartość dodana przez Adam ..DUCH

  1. Tak się zastanawiam czy to przypadkiem nie jest nasz kolega Bartek?. W tym temacie była już rozmowa i z tego co pamiętam to było tyle samo zwolenników co przeciwników. Z materiałów filmowych znam tylko dwie osoby które ten sposób jazdy opanowały do perfekcji a jednym z nich jest Bartek Tyrpa. Nie ulega najmniejszej watpliwości że jazda jest widowiskowa a w kontekście "wycinania" wpisuje się w moje upodobania. Nie ulega także wątpliwości że zostawienie "z tyłu" barku wewnetrznego i doprowadzenie sylwetki do znaczacej kontr rotacji to bład techniczny i manewr stosowany w skrętach sytuacyjnych. Tym barkiem trzeba "wrócić" co sumarycznie powoduje, iż mamy do czynienia z bardzo nowoczesną formą skretów zamachowo rotacyjnych czyli powszechna techniką stosowaną 100l wcześniej. Co daje "zostawienie" barku - trzymanie krawedzi piętki narty do samego końca skrętu - jak gdyby docięcie łuku.
  2. Wracając do świetnej jazdy to można zacząc od szukania płynności: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1361925509467680
  3. Mnie też się tak wydaje. Natomiast znam Beatę....nie spieprzy tematu.
  4. Już trwają zapisy tel. Kontaktowy 730389980 Karolina Jarczak.
  5. Adam ..DUCH

    FIFA World Cup 2026

    Łucja....zdrowa gryfna hanyska❤️😁
  6. Aż mnie zaciekawiłeś - wychodzi na to że Szwajcarzy bardo poważnie podchodzą do tematu.
  7. Ty to jesteś aparat. @.Beata. każesz czytać a sam czujności nie zachowujesz.. Była mowa o indoktrynacji, o tym że nic nie szkodzi maluszkowi w domu kask ubrać niech chodzi, była mowa o górce za domem. Zwykła zabawa to już szkolenie.
  8. Jako klienci musicie się jednak zdecydować: albo falowo albo regulaminowo. Czy to jest sekta?? Moim zdnaiem na szczeblu funkcyjnym zdecydowanie tak. Na szczeblu wykonawczym zdecydowanie nie. Dzieciaki robią "papiery" SITN na potęgę i mają kompletnie wy......ne za stowarzyszenie - jadą w alpy i uczą. PS klient przed opłatą jest informowany ile i za jaki czas, niestety nie z kim
  9. @Jan Wydaje mi się że kwestię czy i w jakim zakresie mogą zacząć szkolić swoje dzieci osoby nie jeżdżące wytłumaczyłem.
  10. I wszystko sprowadza się do tego że tak ok 5 h nauki są już kijki obowiązkowo
  11. Wątek ma charakter otwarty na wszelkie przemyślenia. Ja napiszę Ci tak: podnoszenie własnych kwalifikacji i umiejętności, wiedzy. Jagódki zbieramy na zewnątrz a nie wewnątrz skrętu.🤪. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest udział w kursie kwalifikacyjnym
  12. @Jan. Nie mam zwyczaju oceniać pracy i metodyki innych instruktorów. Odnośnie SKI 21 wypowiedziałem się w wątku "materiały szkoleniowe". Moim zdaniem jest to metoda kontrowersyjna co nie oznacza że nie stosuję pewnych jej elementów - chodzi o tzw "zerówki" z naturalną tendencją do jazdy równoległej.
  13. Nie pamiętam a jak zignorowałem to przepraszam. Trudno jednoznacznie taki wiek okreslić. Z praktyki znam przypadki 4-5 latków którzy byli w stanie zapętlić dzień a rodzice tylko herbatę donosili a po przeciwnej stronie ogarnietych sportowo nastolatków którym szło jak krew z nosa. Moim zdaniem nic na siłę a uśredniając uważam że 6-7 to wiek optymalny. dzieciaki szybko chwytają, szybko sią adoptują i szybko się nudzą na ośrodkach jednotrasowych. Kijki zaraz po pionizacji.
  14. Niestety nie. Sprzęt traktuję już jako "artefakt". Nie posiadam części zamiennych - mimo że został tak skonstrułowany (to jest sprzęt wykonany ręcznie - jedyny egzemplarz) tak aby wykluczyć jego główną wadę fabrycznych rolek czyli wypadanie i blokowanie wózków na szynie to nie daję żadnej gwarancji.
  15. Będziem powtarzać bo tak trzeba i należy robić. Angulacja to nic innego jak pionizacja korpusu (dażenie do tego stanu) w płaszczyźnie czołowej i ma to związek z prawidłowo osadzonym środkiem ciężkości. Podstawowe wady to: - banan czyli wyginanie korpusu na zewnątrz prowadzonego skrętu. - kładzenie się w skręt czyli nadmierne wychylenie korpusu do wnetrza skrętu Separacja to oddzielenie pracy górnej części ciała od dolnej ale w szczególności dotyczy to sytuacji w której ruch tułowia w sposób negatywny wpływa na jazdę. Podstawowe wady to (pomijając skręty sytuacyjne): - rotacja - obrotowy ruch tułowia w kierunku przyszłego skrętu - nie anatomiczna "nadmierna" kontr rotacja czyli obrotowy ruch tuławia przeciwny do kierunku prowadzonego skrętu niewspółmierny do rodzaju lub chęci prowadzonego skrętu. Kontr rotacja to anatomiczny układ ciała (tułowia) wynikający z wysunięcia do przodu wewnetrznej narty prowadzonego skrętu skrętu. Wszystkie te pojęcia wiążą się z separacją w kontekście wspomagania lub osłabiania prawidłowości wykonania skrętu i to w zależności od jego rodzaju. W swoim wpisie zawarłeś pewną tezę i masz rację - śmig i skręt krótki jest wykonywany w sekwencji pertnamentnej kontrrotacji. Odnośnie skrętów długich nalezy pamiętać, iż powiększając układ dośrodkowy powiększamy anatomicznie układ kontrotacyjny i w tym przypadku separacja (układ) barków bedzie decydował czy jedziemy w układzie frontalnym czy kontrrotacyjnym. Aby lepiej zobrazować Ci ten aspekt postaram poszukać fim z przejazdu GS gdzie zawodnik na dwóch bramkach zmienia płynnie układ ciała.
  16. Moda....taki niby powrót do korzeni i to potem jestt tak że ja wskazuję na ergonomię a kursant - bo ja na rolce widzialem. A potem ściana ja idę w bok i w dół a on do przodu. Generalnie to jest tak że film z PN wskazuje na bardzo mocny akcent wbicia niemalże kątowego ustawionoego kijka gdzie tym czasem jest to zbędne. Ważne jest aby kursant wiedział że ruch nadgarstka powoduje znaczne dociażenie/przeciążenie dolnej narty - reszta robi się sama. Tak więc dla potzreb ćwiczeń jak najbardziej Tak a po opanowaniu skromnie ot takie twoje pyk i już.
  17. Separacja.....przepraszam. Kończy przepięknie bo przepięknie na wąskiej narcie złożyył się do skrętu.
  18. No i super.....ja osobiście nie jetem zwolennikiem nadmiernego kątowego wbicia kijka, ale zwrócę uwagę na bardzo waży element jazdy...głowa ...głowa idzie w przyszły skręt...dodatkowo angulacja, sepatacja na najwyższym możliwym poziomie, bardzo wąskie prowdzdnie nart....jazda wskazuje na wstęp do śmigu i tu uwaga dla uważnych obserwatorów ...wyraźnie podkreślona kontr rotacja.....
  19. Bardzo dobre ćwiczenie..........dla osób które w jeździe amatorskiej stosują nadmierną kontr rotację.
  20. Poszerzenie kątowe, równoległe i nożycowe to trzy rózne ewolucje. To pierwsze uczy szybkiego wejścia w skręt krótki (patrz treningi slalomistów) to drugie raczej dotyczy skrętów średnich i długich a ostatnie długich i to w kontekście nadrabiania linii w GS. Różnica to sposób - kierunek odstawienia "górnej" narty. Cecha wspólna to: 1 trzymanie ciężaru ciała do samego końca na dolnej narcie 2 0-1 przeniesienie ciężaru ciała 3. Tzw wczesne przekrawędziowanie - narta "górna" staje się zewnętrzną przyszłego skretu 4. "mega" zaufanie" do działania siły odśrodkowej. Proponując owe ewolucje jako ćwiczenia zalecam ich wykonywanie na jak niajmniejszej prędkości - mniej kożystamy z sił bezwładności a bardziej z układu dośrodkowego. No i wybudziłeś mnie z snu wiosenno-letniego
  21. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Ja liczę tam i z powrotem....i uważam że jesteś zdrowo pierdolnięty.....
  22. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    No cóż sytuacja operacyjna wymaga na pewne podsumowanie: Czy sie komuś to podoba czy też nie to był najlepszy sezon w moim życiu: grudzień Livigno i mega jazda: mała czarna z Elą z rana, kapryśna Żaneta i ambitny Adrian....bajka.....szybka przesiadka w Czechach i Turracher Hohe....pruski twardziel z 11 letnim "pociskiem" - w piz....i na gaz. Po powrocie ZW ski jak bym młotkiem w głowę dostał ale na szczęście ratuje mnie Grzesiu Janota i 5 dni spędzam w Szczyrku prowadząc kurs instruktorski. Zlot SF !!! najważniejsze dla mnie wydarzenie sezonu - nic więcej pisać nie zamierzam w tym temacie. Do "mazowieckich" ZW Ski i nie ma o czym gadać....Mazowieckie to 2 tygodnie w Val di Sole....bajka..super dziecaki i super jazda + spełnienie marzeń - stoję tam gdzie "miśka" nocny SL zaczyna - kolana robią się nieco miękkie. Powrót do ZW Ski i znowu młotkiem po głowie tym razem metalowym...Końcówka nie zapowiadała się optymistycznie.. znaczy koniec w granicach lutego a tu Karo dzwoni - tato ty musisz jechać....tydzien w 3 zinen i super przygoda z Mateuszem - szczerze nie było łatwo - super zajęcia z super narciarzem (moim zdaniem Mateusz Was i mnie pozamiata) i narciarkami...poważnie nie było miękkiej gry...i tu może bym skonczył ale Adrian (ja chyba mam jakaś słabość do niego) robi rezerwację. 5 dni Chopok w tym 1 dzień Tatrzańska Łomnica a w zestawie Marek na osłodę....Bardzo wam dziękuję za ten wyjazd. Generalnie na tym bym zakonczył ale.....no właśnie tak sobie myslę że te "ale" zrobiło sezon......nosz q....mać Adrian - zrobić 1000 km aby na nartach pojeździć??? ty poważny jesteś? ty rodzinę chcesz zakładać - patologia. Małe rezime - popierdółki alpejske są niczym wobec klimatu Rochaczy zwłaszcza jeżeli jest tam się w dobrym towarzystwie a towarzystwo było wybitne. Czego brakło w tym sezonie ...no bo nie m tak że wszystko jest galanto.....tyczki...no tego mi brakowało - KOS (klub onanizatorów słlomowych) zwiędł...ja osobście tylko dwa treningi....coś tam dwa razy GS przejechałem ale nie na pełnej piź.....ie tylko tak sobie. Jedne pożal się boże zawody - w generalce 4 w kategorii 1 - dupa zbita i do poprawy. Na koniec, niestety pojawia się SKS i trzeba popracować z mięśniami w obręczy biodrowej - jazda tyłem nie jest wskazana. Kochani wszystkich Was serdecznie pozdrawiam i życzę udanego kolejnego sezonu narciarskiego....ja nic nie planuję ....jak mówi mój kolega z OSP Rajcza - woda naprzód ....a co ugasimy się okaże....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...