-
Posts
3,453 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
51
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Everything posted by Adam ..DUCH
-
Szczerze to ja się mocno tej coraz cieńszej linki trzymałem ale Twój wpis generalnie zakończył temat...temat w twoim kontekście. Gdybym miał zrobić jakąś +- analizę twoich postów to generalnie na płaszczyźnie podnoszenia kwalifikacji nic wartościowego nie ma, tu nawet nie chodzi o to że nie ma tu chodzi o to że uprawiasz wstecznictwo - twoje wpisy kierują narciarzy w kompletnie ślepy zaułek generalnie zarezerwowany dla niszowej formy narciarstwa, pamiętam twój film "włoscy instruktorzy nie używają kijków". Poważnie sądzisz że potrzebuję fachowych rad jak uczyć wnuka i będącej w drodze wnuczki?? poważnie - jak będę miał problem to zadzwonię do np. @KrzysiekK, @.Beata., @Mitek, Szymka, @Marcos73, @Lexi lub innych . Kompletnie nie rozumiem twojej postawy....cały czas wtrącasz temat kijków doskonale wiedząc, iż temat zamknięty jest...pytam po co....zaistnieć...pochwalić się???. Temat jest założony dla ludzi którzy chcą nauczyć swoje dzieci jazdy na nartach, a jak ty chcesz się bryndzlować to zapraszam do ubikacji - tam kijki są nie wskazane. Masz Coś wartościowego to dawaj a nie pierdol głupot.
-
O tym ja córka rzucała nartami twierdząc że nigdy na nich jeździć nie będzie pisał nie zamierzam - jak jeździ sami wiecie. Dla mnie zaczyna się pewien nowy rozdział - rozdział pt. "dziadek". Jest pewne "ale" - dziadek obserwator, absolutnie nie zamierzam wychodzić przed szereg i robić z siebie alfę i omegę. Antoś ma swoich rodziców i to Oni są najważniejsi. Patrzę, obserwuję i się uczę (jak sami wiecie narciarstwa uczy się całe życie). Karo postanowiła że Antek zacznie (cokolwiek to oznacza) - tak więc Antek mając 18 miesięcy wraz z rodzicami po domu chodził w kasku i jak na pierwszym filmie chodził w plastikowych nartach. Czy jeździł na nartach w sensie technicznym - oczywiście że nie bo to nie ten czas, czy była zabawa na śniegu.....oczywiście że tak....co po metrze glebę zaliczył to się śmiał.
-
Biorąc pod uwagę "temat" sprawa jest banalnie prosta - nie jeździsz dla siebie....
-
Więc w tym wątku zapodam pewne hasło, "słowo klucz".....generalnie to stwierdzenie co do zasady dotyczy instruktorów ale w Waszym przypadku dotyczy Was (jak można oszukiwać własne dziecko???). "Nie jeżdżę dla siebie, jeżdżę dla......" i tu sobie sami dopiszcie
-
Ślizgi czy zabawę, zabawę czy naukę, naukę czy szkolenie....no i się skomplikowało.
-
Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1470778694837640
-
Ja w tym momencie nieco się odniosę...nie. Alpejski system szkolenia opiera się głównie na naśladownictwie....tu tematu rozwijać nie zamierzam bo ty bardziej obyty jesteś ale głownie chodzi o to żeby napis "maestro" widzieć i naśladować. Tu nie ma ćwiczeń, nie ma zadaniówki, nie ma wymuszeń...i ja tak sobie myślę że ten system jest bardziej surowy niż ja bo albo umiesz albo sznaps. Dalej idąc ...sprawdź na jakiej górce uczył się np. Kristoferson??. Natomiast co do wstępu zgadzam się z tobą całkowicie - min 25h ( to ogólnie międzynarodowy schemat)
-
Objebany ze wszystkich stron zostałem więc śpieszę z analizą - Pawle proszę nie gniewaj się. Ogólnie rzec biorąc jesteś kompletnie nie ocenny. Masz umiejętność poruszania się z pkt A do B i być może nawet na "czerwonych" trasach???. Zanim napiszę coś więcej - proszę abyś pod analizę, filmy robił w poziomie bo nie chce mi się obracać telewizora na ścianie. Dwa elementy które wpływają negatywnie na twoją jazdę 1. jesteś mega sztywny i nawet kiedy w stawie kolanowym nieco się uginasz to i tak na bardzo spiętych mięśniach, 2 szukasz stabilizacji - równowagi na dwóch obciążonych dolnych kończynach - nie ty pierwszy i nie ostatni. Cała reszta wad jest wynikiem tych pierwszych. Sztywna W sylwetka + cofnięte ręce nieuchronnie prowadzi do skrętów rotacyjnych, poszerzone prowadzenie nart + sztywna sylwetka to dryf a nie kurs @migci na priv wytłumaczy różnicę. Brak angulacji - to takie skomplikowane stwierdzenie ( takie zajebiście fachowe niemalże doktoranckie ) - generalnie chodzi o to że elementem koniecznym jest - znów pojadę fachowo - wiesz tak profesorsko: angulacja, separacja, sylwetka dośrodkowa, kontrroracja, antycypacja. Kolego Pawle - znajdź dobrego instruktora, ustal cenówkę za np 10 h i moim zdaniem będzie całkiem fajny z Ciebie narciarz. Na tem moment "0".....no nie mogłem się powstrzymać
-
Napisz do Bognera ile trwała sesja zdjęciowa - nie rusza....fajne ale nie rusza
-
A ja kompletnie mam w 4 literach gdzie mnie ma świat sojowego latte - naoglądałem się tego świata na stoku po pachy - w starciu z "górą" nie przetrwa i bardzo dobrze. Mój świat "gór" opiera się na banalnie prostej zasadzie "pot, krew i łzy". Całkiem niepotrzebnie wtrącasz temat Marka - to jazda którą widziałem i którą wspieram tyle że kończy się ona o godz. 13 także na alpejskich autostradach.
-
W bardzo prosty sposób....najpierw nauczyć się jeździć a by u @Marek O nauczyć się jeździć inaczej....Ty wiesz o co chodzi
-
Moim zdaniem tak.....dziewczę ma talent...ma to coś...wiesz takie kompletnie narciarskie i nie do opisania coś.....Oczywiście tu trzeba włożyć wiele pracy??? a może właśnie niewiele???. Jeżeli chodzi o "forumowych" klientów, pomijając oczywiście Rybelka (jedna uwaga i woda naprzód)) , to ostatni raz z taką dziewczyną pracowałem z żoną od @brachol, Elą i @.Beata.. Kochani Nasze "forumowe" Panie mają dar o którym Wy możecie tylko pomarzyć.
-
Tyle że mnie to nie za bardzo obchodzi.....Jeżeli ktoś wchodzi na "specjalistyczne" forum to raczej oczekuje rzetelnej oceny a nie klepania po plecach że jest zajebiście kiedy nie jest??. Ja kompletnie mam w dupie dzisiejszy świat "sojowego latte"....pot, krew, łzy
-
Oczywiście że tak....jestem w stanie ustawić kursanta że spokojnie zrobi 60 km w alpach po niebieskich trasach????
-
Szczerze.....nieco mnie zawiodłeś. Pot, krew, ból i łzy - to jest droga narciarza.
-
Jest Panie kolego pewna skala ocenna....stosowana w ramach oceny jazdy instruktorskiej - ja ta skalę przekładam na kursantów. Oceniający szuka tych elementów które odpowiadają "wzorcowi" i jak ich nie znajduje to jest "0". I tak na przykład w dniu dzisiejszym odwiedził mnie nasz forumowy kolega i miałem tą wielką przyjemność jeździć z jego córką. Na starcie ocena była "0" bo dziewczyna nie mieściła się w skali ocennej ale bo bardzo krótkim wstępie - wyjaśnieniu mechaniki skrętu, małym pokazie, łuki płużne były na zal czyli 6,5 (ja mam 8 ale tylko dlatego że z nieznanych mi powodów jadąc patrzę w dół). Po 2 h jazdy dziewczyna spokojnie ogarnęła równoległy ślizgowy i gdyby ogarnęła angulację to też było by na 6,5 a tak jest na 5. Posiadana umiejętność przemieszczenia się z pkt A do B nie jest wymiernikiem umiejętności.
-
Ja po plecach klepał nie będę. Jak masz wątpliwości i pytania to zapraszam do ZW Ski w każdym terminie i w 3 szczyty od 12.03. na 6 dni. Niestety kolego byle jakoś u mnie nie przechodzi.
-
Szczerze - poziom niestety jest nie do ocenienia. Owszem jesteś w stanie przemieścić się na trasie a pkt A do B ale z punktu technicznego w skali 0-10 -1 I tu proszę nie gniewaj się - taka rola instruktora. Jeżeli chcesz na ten temat pogadać to poproszę kilka filmów w poziomie (nie gniewaj się ale nie chce mi się telewizora na ścianie obracać) i pogadamy. PS Nie odpowiadam na priv. Serdecznie pozdrawiam.
-
Zapytany przez Marka kto stworzył jak nie on nie odpowiedziałem ale zobaczyłem sobie SL Tomby Calgary 88.🤪
-
Jak co roku o tej porze Was wszystkich zapraszam do wiosennego wyjazdu narciarskiego. W tym roku w terminie 14-21.03.2026 jedziemy do Drei Zinnen w Dolomitach. Ja osobiście jadę jako instruktor - nie rozliczam się personalnie - rachunki idą przez biuro BTZ. Szczegóły wyjazdu, cennik w tym także cennik szkoleń dostępny pod nr. 730-389-980 Karolina Jarczak BTZ. Wiem wiem....komercja. Mała prośba jeżeli będziecie dzwonić to na spokojnie możecie się powołać na Ski Forum Adam.....
- 1 reply
-
- 1
-
-
https://m.youtube.com/watch?v=ICp1nLvBWAY&pp=0gcJCU0KAYcqIYzv
-
@Kaem knajpy warte odwiedzenia: https://www.google.com/maps/place/Die+Sonnalm+Hütte/@46.9180047,13.8800532,321m/data=!3m1!1e3!4m6!3m5!1s0x4770f2cac19ae1bf:0xc418ed0232452e6d!8m2!3d46.9182099!4d13.8828812!16s%2Fg%2F1tdcf5jx?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D super klimat i super jedzenie https://www.google.com/maps/place/Gasthof+Almstube/@46.9211045,13.8671143,321m/data=!3m1!1e3!4m9!3m8!1s0x4770f2afb7230b13:0xe53ac6fa3af50d4f!5m2!4m1!1i2!8m2!3d46.9206489!4d13.8680452!16s%2Fg%2F1tj7cw4t?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D to chyba najbardziej kultowe miejsce - jedzenie rewelacja i te męskie ubikacje tzn pisuary....sam zobaczysz restauracyjnie polecam: https://www.google.com/maps/place/Restaurant+Alpin+Lounge+%26+Dining/@46.9227129,13.8707942,321m/data=!3m1!1e3!4m6!3m5!1s0x4770f3b5dafeb2e9:0xdba347a999e53641!8m2!3d46.9227997!4d13.8717272!16s%2Fg%2F11y64czy5y?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Jest strefa restauracyjna i strefa apres ski + ogrzewane apres ski zewnętrzne ale bez bum bum. Jedzenie noooo łeb urywa a rybki z sąsiedniego jeziora mniam mniam. Tu masz jedyny nie hotelową restaurację: https://www.google.com/maps/place/K-Alm/@46.9231269,13.8697804,321m/data=!3m1!1e3!4m6!3m5!1s0x4770f2b217449d4f:0x9c1ef393f4345688!8m2!3d46.9232551!4d13.870363!16s%2Fg%2F11c0xswywn?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Tam jest strefa apres ski typu Bum bom ale dobrze izolowana. Sala nieco hałaśliwa. https://www.google.com/maps/place/Der+Naturladen+Turracher+Höhe/@46.9183711,13.8742784,161m/data=!3m1!1e3!4m6!3m5!1s0x47708da887146d7b:0x3174c33557cb0fce!8m2!3d46.9180781!4d13.8736111!16s%2Fg%2F11kpmz4t1s?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D To jest "skład towarowy" + wieczorna pijalnia. Tu kupisz pamiątki, alko i podstawowe produkty spożywcze. Z tyłu budynku jest skrzynka pocztowa i telefon oraz pijalnia wina i drugi sklep z pamiątkami, ponadto punkt i tu Panie kolego nie wiem jak go nazwać...?? jest czynny 24h ma 4 automaty z aloko i spożywką + stoliki do spożywania ww. - wolno palić fajki. czego z gastronomii nie polecam: baru położonego w dolnej części trasy nr. 12 "panorama". "oplerkowa" gulasz zupa to nie ten klimat i do tego w małym kotilku. Jeżeli chodzi o trasy to niewątpliwie wg. mnie najlepsze to 20 FIS i 21-35. W grudniu z uwagi na wysokość słońca trasy są w wiecznym cieniu i trzymają do 16. Bardzo urokliwa z wuwagi na zjazd do jeziora jest 25 ale tam minusem jest stara 2 osobowa kanapa która idzie "wolno". Po tej stronie jeziora warta uwagi jest niebieska 18 - bardzo łatwa i nadająca się do nauki trasa. Po drugiej stronie czyli w tej części "wysokogórskiej" trasa nr 12 ale tylko na "dzień dobry" - wąska "esowa" slalomowa trasa. Trasa nr 4 bardzo mi wpadła do gustu ...mnie i @Chertan, poza tym zjazd z kornock trasami 1-17 (niebieska) i trasą 15 do 14 (czerwona - czarna- czerwona) to fany temat. mnie osobiście 14 stka solo nie odpowiada. nic Ci nie powiem na temat 24, 23, 31, 33 bo były nieczynne. Trasa 22 na odcinku orczyka to krótka i szeroka slalomka. @Kaem miłego nartowania i szczerze życzę ci przejazdu za skuterem przez jezioro....czyli "mała selaronda" Kupując karnet BKK+TH sprawdź czy przypadkiem nie masz jednego wliczonego zjazdu torem saneczkowym na Panoramabahn - trasa nr 12
-
Nie kombinujcie.....żadnych powiązań z Zwardoniem bo jutro może być np. Livigno....to już temat okolicznościowy....żadnych powiązań z niejakim Adamem Widuch (duch).....jutro będzie np. Zenek....made in Beata - to już brzmi dumnie... moim zdaniem należy iść pasywnie. Koszulki SF wystarczą. A okazjonalne da się zrobić przy obopólnej współpracy. Moim skromnym zdaniem Sebastian @sese kreacją rozwalił system.
-
Straszne???
-
A narty już masz???
