Jump to content

Joanna Sm

Members
  • Posts

    604
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Joanna Sm's Achievements

Proficient

Proficient (10/14)

  • Dedicated Rare
  • Reacting Well Rare
  • First Post
  • Collaborator
  • Posting Machine

Recent Badges

8

Reputation

  1. Też mam wszystkiego do końca życia.Ale jak coś uda się wylicytować w absurdalnie niskiej cenie,instynkt hazardzisty zaczyna działać,choć nart mam 11 par... Jak nie pozbywacie się „starych” modeli? Ile par wykorzystujecie w ciągu sezonu?
  2. No oczywiscie 😆 Tyle jaskółek teraz lata, że zniżki dla seniorów zaczynają się od 80- tki! Jako stosunkowo niedoświadczona osoba nie spodziewałam się, że w tym wieku można się jeszcze wiele nauczyć, nawet poprawić jazdę na muldach.... Chyba jednak po 90- tce to jednak padają już jak muchy.....
  3. Ja spotkałam na stoku 70 - latków, którzy przez ostatnie 10 lat poprawili technikę i jazdę .... Także wszystko jeszcze przed nami.... ....na nartowanie nigdy nie jest za późno!!!
  4. W takim razie witam serdecznie w klubie narciarzy doświadczonych i gratuluję powrotu do sportu! Narty są kontuzjogenne jak Mitek ładnie napisał Muszę przyznać, że po urazach kolan i rekonstrukcji ACL w obu i w sumie 3 operacjach jestem lepszą narciarką teraz Najlepsza rada to cwiczyc technikę, czyli jednak na nartach i na śniegu, podążać za dobrym wzorem albo instruktorem.
  5. Tak przydało się .... ....obejrzałam taśmy TRX i za Chiny ludowe nie dam rady się na nich powiesić..... Może dziewczynom się przyda ....
  6. I jak Dany masz wszystko? ciuchy i narty i rękawice w kilku parach i rozmiarach? Kiedyś bardzo mnie kusiły podgrzewane rękawice i buty na akumulatorki .... Cena zupełnie przekonała mnie, że ich nie potrzebuję....Ale zawsze staram się zabezpieczyć chemicznymi ocieplaczami.... jak jest poniżej -10 Ciuchami - portkami i kurtkami mogłyśmy się wymieniać z córką... dopóki to były moje rzeczy 🤣 Od czasu jak kompletuje swój „dorosły” zestaw ciuchów to skończyły się wymiany!!!! Tzn każda ma swoje spodnie, a 1 para jest dodatkowo- zapasowa dla obu -w razie jakichś potrzeb Nartami też się wymieniałyśmy .... Butami już nie - bo inne rozmiary. No a sprzęt tak bardzo mnie nie kusi...bo bardzo lubię swoje deseczki w razie co, można wypożyczyć prawdziwe „puchówki” taką, żeby 100cm pod stopą na ten jeden dzień w roku. jedynie co mnie kusi teraz to AT zestaw.... bo tego nie da się wypożyczyć. no ale, żeby uskuteczniać ski touring trzeba jeszcze odpowiedniego towarzystwa..... i tego niestety mi najbardziej brakuje w subtropikach. Żadnej gęsiej skórki nie mam..... ani ślinotoku na widok super ceny, czy nowego katalogu..... Ponieważ spędzam do 15 dni w sezonie na stoku, to nie mam się czym tak ekscytować, ani nie mam potrzeby kolekcjonowania sprzętu
  7. Cieszę się, że zawitałaś.... szkoda bardzo, że kontuzję złapałaś ..... co się stało ?
  8. https://www.instagram.com/reel/CU6DM3XBVah/?utm_medium=copy_link Aż się teraz tak boję..... Ale muza dobra... Motywuje....
  9. Ja mam taki malutki i tylko starcza na jedną stopę..... ciągle mnie to meczy- gdzie tę drugą postawić .... z przodu albo z tyłu .... albo na wannie?
  10. Niestety, ale musiałam takie nabyć już po wypiciu i zmiękczeniu kolan.... A coś na tzw lustrzycę, czy zmiękczenie powłok brzusznych???
  11. No właśnie, narty od zawsze mi się podobają więc picie zupełnie zbędne. Poza tym usypia, i zmiękcza nogi.....co na stoku, na dużej wysokości zwyczajnie mi szkodzi
  12. Jesteśmy .... Fantastycznie!!!!
  13. Covid owe nartowanie. Telluride słynie z napadu na bank w 1889 roku przez Butch Cassidy - zrabował ok 20 tysięcy dolców- na dzisiejsze ok 1/2 mln $ Wydobywano tu srebro, i podobno było to pierwsze miasto na świecie w z ulicznym oświetleniem elektrycznym jeszcze przed 1891 rokiem. Telluride jest uznany jako jeden z najlepszych resortów w USA. I jest to prawda jeśli chodzi o możliwości dostępu do tras z wynajętych kwater. Sprawdziliśmy to na własnej skórze jak wracając do apartamentu wybraliśmy trasę zieloną o wdzięcznej nazwie: galopująca gęś. Ciągnie się i wije: raz mostem nad ulicą, raz pod mostem, pod ulicą. Wypatrujemy naszych Double Cabins i po 5-10 minutach zastanawiamy się czy już nie przeoczyliśmy naszego zjazdu. Jest tak jednak bardzo płaska, i długa trasa, której staramy się unikać. 3 razy zbyt wcześnie zjechaliśmy i jak w Dniu świstaka trafiliśmy na ten sam wyciąg zamiast do domku na lunch. Bardzo urokliwe są też darmowe gondole kursujące na kilku fragmentach łączące miasteczko z resortem i w obrębie resortu. Kursują do północy i ułatwiają wyjścia do restauracji i sklepów. Lub jak dzisiaj cześć grupy zrobiła romantyczny kurs, żeby pooglądać gwieździste niebo. Jest też hybryda Chondola - ..... dwa trzy krzesła, i gondola.... wyszliśmy na nartach normalnie jak na wyciąg i krzesło, odwracamy się a tu pruje w naszym kierunku gondolka .... musieliśmy się szybko zawijać, żeby nas nie staranowała. Od soboty zimno -26 do -19 stopni, słońce a kolejne dni to dodatnie temperatury na dole i -3 na górze. Nie lubię tego śniegu gdzie słońce roztapia i noc mrozi, tym bardziej, że nowego śniegu od ponad tygodnia nikt nie widział. Więc albo po betonie jak eksponowany na słońce otwarty teren, albo Między drzewami przetarte połacie ziemi i kamieni i plucha. Najlepszy śnieg i warunki w Revelation bowl, tam wyjeżdżamy większą część dnia. Najpiękniejsze są widoki. Prognozy podają 5 cm nowego śniegu na jutro....czekamy. Za nieodwrócone zdjęcia i skurcz szyi z góry przepraszam. Załączone miniatury
  14. Nowe rekordy w lutym padły w różnicy temperatur. U nas we wtorek -9C a za tydzień +26C Niemcy odnotowały różnice tygodniowe temperatur aż coś ok 40 stopni i były to rekordy.
×
×
  • Create New...