Jump to content

Wujot2

Members
  • Posts

    357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Wujot2 last won the day on November 19 2023

Wujot2 had the most liked content!

1 Follower

Recent Profile Visitors

442 profile views

Wujot2's Achievements

Proficient

Proficient (10/14)

  • One Year In
  • Very Popular Rare
  • One Month Later
  • Collaborator
  • Week One Done

Recent Badges

504

Reputation

  1. Uznałbym, że być może ten typ tak ma. Któryś z moich też tak miał przez jakiś czas. Zamieniłbym skarpety na nienasiąkliwe, może z kanałami wentylacyjnymi. Jak nie masz problemów z kasą to na przykład x-socks.
  2. W głowę zachodzę - to jest przy E2. Zjeździliśmy tam wszystko. To nie jest jakiś trudny i stromy teren. Jak jest śnieg to według mnie można zjechać dosłownie wszędzie.
  3. Ja szedłem, też z ABC. Najogólniej każdy skiturowiec tak idzie. Chyba, że jest kwiecień i 1-ka to wtedy całkiem na lekko, też mi się zdarzało.
  4. W Karkonoszach w lawinach zginęło multum ludzi i chyba co rok zawsze ktoś zginie. Jeśli chodzi o wejście na Śnieżkę to z wyciągu na Kopie powinno być bezpieczne (choć pewnie nie przy 4) ale przy innych opcjach szczególnie z czeskiej strony to zginąć w lawinie można spoko. Na samej górze bywa często ekstremalnie, wiatry nawet i 200 km/godz i zalodzenie. Mój kumpel tam pracował opowiadał, że czasem jak odwiedzali ich Czesi z tej poczty to w pełnym zimowym rynsztunku (raki, czekan i liny do asekuracji). A to jest do przejścia 70 m.
  5. To już jakoś wygląda. Narciarz co jest na białym 20 dni w sezonie ma szansę na zejście 1:50 000 czyli 0,05%. Ja byłem na nartach pewnie z 800 dni (mało) to wyszłoby mi 2%. Na kolejne 800 dni (raczej bez szans) jest więc kolejne 2% bo to zdarzenia niezależne. Idzie wytrzymać. 🙂
  6. A... statystyki to potwierdzają!
  7. Różnią się - w statystykach. Nie znam się na skokach ale skoro BASE to także skoki z klifów to zdecydowana większość skoków w wingsuicie to BASE. A jak Ci już napisałem, podejrzewam, ze to one generują dużo trupów. Pośrednio to potwierdziłeś pisząc o śmierci kolegów. W statystykach tak jest, trzeba bardzo dokładnie rozumieć co i jak było badane. Może się okazać, ze w skokach z niskiej wysokości ukryta jest dominująca kategoria wiewiórkowców. I tyle. A w kwestii znajomości znajomości branży skoków, praktyki, posiadania spadochronu na plecach nie mam zamiaru wchodzić Ci w kompetencje. Na pewno jesteś forumowym guru. Ja wypowiedziałem się wyłącznie w zakresie taksonomii.
  8. Zauważ, że wszystkie skoki w wingsuitach są BASE (poza tymi z samolotu, których jest mniej). Myślę, że w tych statystykach duża część śmierci jest właśnie tego typu skoków. Tam w ciągu paru lat ginie z reguły cała aktualna czołówka. Trzeba by wiedzieć jaka część BASE to klasyczne skoki z niskiej wysokości a jaka tych w kombinezonach szybujących.
  9. To też jest bez sensu. Bo w Polsce umiera rocznie 480 000 osób. Co oznaczałoby, że z tytułu wypadku narciarskiego umierałaby jedna osoba na 3 lata. A co i rusz jednak ktoś tam w lawinie lub rozsmarowany na drzewie ginie.
  10. Moim zdaniem base jumping to nie są skoki z niskiej wysokości. Chodzi o lot w wingsuicie a dopiero na końcu uruchamia się spadochron. Gros wypadków jest po rozsmarowaniu się w locie. bo nie chodzi o to aby lecieć daleko od ścian tylko bardzo blisko. Jak poszukacie sobie wypadków to tam to pięknie widać. Są oczywiście też skoki z niskiej wysokości ale bardzie to co napisałem.
  11. Takie statystyki są o kant tyłka bo nie uwzględniają, że narciarzy jest pewnie 5% społeczeństwa i uprawiają je przez 2% czasu w roku. czyli wynik należałoby przemnożyć przez 1000 a nawet więcej. Wtedy narty miałyby wynik 1 na 1400 osób i to wygląda zupełnie inaczej i jest bardzo dużo.
  12. Długość tras i jakość przygotowania, mniejszy tłok. W Obertauern tylko jedna trasa ma 500 m vertical. Ten system to może 1/2 4Berge, niby w kilometrach deklarowanych na Bergfex wygląda podobnie. Ale wyciągów (krzesełek i gondoli) jest dwa razy mniej i są krótsze. Mam awersję do Obertauern ile razy tam zajrzałem to był niewspółmierny tłok, trasy zanim się rozpoczęły to już kończyły. Jeśli zaś chodzi o 4Berge to też tego ośrodka nie lubię, bo ma relatywnie bardzo małe możliwości offpiste (głównie w Haus). Ale trasowo (długość otwarcia i jakość przygotowanie) to jest mistrzostwo. Dla mnie 4Berge mają potencjał na 4 dni pobytu a Obertauern na 1. ------------------------- Jako ciekawostkę dodam, że jeszcze bliżej jest do Krippenstein (Obertraun). To jest jedno z najbardziej ekscytujących miejsc freeridowo-skiturowych. W dodatku jeszcze z przepięknym jeziorem i atrakcjami w Hallstatt. Ale jest też tam kapitalna trasa narciarska. Ma chyba 10 km i 1500 deniwelacji. Widokowa, pokręcona absolutne cudo. Okolice widokowo bajka. Możesz być może po drodze zajrzeć i zaliczyć. A zupełnie epicki myk jest jak masz dyspozycyjnego kierowcę i zawiezie Cię z rana na lodowiec Dachstein. Tam po wciągnięciu na górę jest zjazd do Krippenstein (wyratrakowany) gdzie z 3100 m npm zjeżdżasz na te 2100 i dalej na 600 do Obertraun. I to dla wielu jest przygodą życia. Ale trzeba teraz mieć kogoś kto Cię po dniu narciarskim na Krippenstein odbierze.
  13. A jeszcze sobie przypomniałem o Hochkarze. Nigdy tam nie byłem, ale opinie kolegów są bardzo pozytywne. Podobno śniegu nigdy nie brakowało.
×
×
  • Create New...