Jump to content

"Narciarz" z przebiegiem 48 godzin


Gabrik
 Share

Recommended Posts

W elementach "testów" ja widzę inną zaletę. Przeciętnie człowiek nie pojeździ na wielu nartach z wyższej półki. A jeszcze sporo nawet boi się, bo uchodzą za narty dla ekspertów. I wtedy pojeżdżenie na różnych nartach "eksperckich" pokazuje im, jak błądzili. Z resztą wyrażenie Gabrika "nie zabiła" fajnie to odzwierciedla. I tak powoli Twoja @Mitek mantra "kup najlepszą nartę na jaką cię stać", bardzo słuszna i wielokrotnie powielana przez różnych narciarzy, sprawdza się dla kolejnych pokoleń. A im więcej nart mam okazję spróbować, tym bardziej twierdzę, że dobra narta zawsze pojedzie fajnie, inaczej niż inna fajna, ale jest pewność i frajda. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Cześć

!00% zgoda. Sam staram się od zawsze to robić i rodzić jeżeli to tylko możliwe zamienianie nart w każdej możliwej sytuacji. To bardzo edukacyjne i znakomicie wpływa na naszą uniwersalność. Uważam, że umiejętność automatycznej adaptacji techniki do innego sprzętu to jedna z podstawowych cech dobrego narciarza.

Odnosząc się do ostatniego zdania to ja bym powiedział nawet, że teraz ciężko jest o złą nartę. Przekonałem się wielokrotnie, że nawet środek katalogowy nart popularnych to bardzo porządny sprzęt do amatorskiej jazdy, dający pewne oparcie i nawet w wielu wypadkach możliwość dość zaawansowanej jazdy. Niemożność w wielu wypadkach nie jest spowodowana złym sprzętem tylko jego totalnym zaniedbaniem. Na narcie tępej czy nieposmarowanej z białym przez totalne utlenienie ślizgiem niewiele się da zrobić bo nie jadą. Ale to nie ich (nart) wina, tylko opiekunów. Mówimy o amatorach oczywiście.

Pozdrowienia

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Gabrik napisał:

A takie są skutki, gdy jeździsz za skiforumowiczami i zapomniałeś, że włączyłeś apkę

305656789_Screenshot_20220404-094954_SkiTracker.thumb.jpg.3086c492efa9ec076138df70c2f6beed.jpg

Widzę, że jest szansa na 130km w Białce. Jeżdżąc od 9 do 22 😄 

  • Like 1
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

 

Odnosząc się do ostatniego zdania to ja bym powiedział nawet, że teraz ciężko jest o złą nartę.  

Pozdrowienia

Dokładnie. Mnie sie już nawet testować nie chce. Wszystko jeździ tak samo, a bynajmniej biorąc dana nartę w łapę, wyginając ja, patrząc na taliowanie, wiem czego mogę sie po niej spodziewać. Ja i tak zawsze robię mój serwis, „coś niecos potłafie”, także opcja zje…go serwisu odpada. Na nast sezon kupuje najtańsza opcje jaka dorwę i jeżdżę. Nawet na ostatnim wyjeździe chłopaki proponowali swoje dechy na zamianke na próbę, odmawiałem, No nie chce mi sie 😄 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jutro odbieram pilniczki diamentowe i będzie szykowanie nart na przetrwanie sezonu letniego (dopieszczenie krawędzi i smarowanko).

Dziś było też mierzenie rolek i faktycznie, podobne to do zakupu butów narciarskich, co firma to inaczej na stopie leży, a ściślej, nie każda leży jak należy :). Dzięki Michałowi i Adamowi jestem już po pierwszych wywiadach w temacie ćwiczeń na rolkach pod narty i już szukam odpowiedniej pochyłości oraz planuje z Muzeum Wojska Polskiego wypożyczyć zbroję Zawiszy Czarnego. Wszystko tylko w jednym celu...

 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Gabrik napisał:

Jutro odbieram pilniczki diamentowe i będzie szykowanie nart na przetrwanie sezonu letniego (dopieszczenie krawędzi i smarowanko).

Dziś było też mierzenie rolek i faktycznie, podobne to do zakupu butów narciarskich, co firma to inaczej na stopie leży, a ściślej, nie każda leży jak należy :). Dzięki Michałowi i Adamowi jestem już po pierwszych wywiadach w temacie ćwiczeń na rolkach pod narty i już szukam odpowiedniej pochyłości oraz planuje z Muzeum Wojska Polskiego wypożyczyć zbroję Zawiszy Czarnego. Wszystko tylko w jednym celu...

 

Zbroja może uniemożliwić przyjęcie odpowiedniego kąta angulacji, zatem Panie keflar, tylko keflar.  

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Gabrik napisał:

Dziś było też mierzenie rolek i faktycznie, podobne to do zakupu butów narciarskich, co firma to inaczej na stopie leży, a ściślej, nie każda leży jak należy :). Dzięki Michałowi i Adamowi jestem już po pierwszych wywiadach w temacie ćwiczeń na rolkach pod narty i już szukam odpowiedniej pochyłości oraz planuje z Muzeum Wojska Polskiego wypożyczyć zbroję Zawiszy Czarnego. Wszystko tylko w jednym celu...

Czekam na wątek "rolkarz z przebiegiem 48 godzin" 😉

  • Haha 5
Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.04.2022 o 13:20, zając napisał:

Czekam na wątek "rolkarz z przebiegiem 48 godzin" 😉

A ja sobie myślę że należy pozostawić ta kwestię w tym wątku. Obiektywnie dowiemy się jak jazda na rolkach/ćwiczenia ukierunkowane pod narty wpłyną na poziom. Jestem dwa kroki do przodu bo wiem jak Paweł jeździ😜 .

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Adam ..DUCH napisał:

Star tu nie ma śmiacia się...ja przed chałupą (Paweł świadkiem jest) mam kawał fajnego asfaltu....pustego....do tego pachołki piłkarskie i wio......

Adaś to się umie w życiu ustawić :)🙂

Pozdrawiam serdecznie :) 🙂

Edited by KrzysiekK
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Adam ..DUCH napisał:

Star tu nie ma śmiacia się...ja przed chałupą (Paweł świadkiem jest) mam kawał fajnego asfaltu....pustego....do tego pachołki piłkarskie i wio......

Jeździłem ciężko zahamować. Na łyżwach niby umiałem. Sstare czasy.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, star napisał:

Jeździłem ciężko zahamować. Na łyżwach niby umiałem. Sstare czasy.

Jedziesz przykładowo na lewej. Prawa idzie do tyłu i ustawiasz ja pod kątem 90 stopni do jadącej lewej. Linia kół rolek tworzy literę T ... Chwilę trze, i stoisz. To zatrzymanie T-stop. Dla wprawniejszych hockey stop można sprobowac... Ja nie umiem, to ewolucja, gdzie ważna jest równowaga dynamiczna. Nauka tego to zwykle kilka upadków. Na asfalt. Średnio fajne.... 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, KrzysiekK napisał:

Jedziesz przykładowo na lewej. Prawa idzie do tyłu i ustawiasz ja pod kątem 90 stopni do jadącej lewej. Linia kół rolek tworzy literę T ... Chwilę trze, i stoisz. To zatrzymanie T-stop. Dla wprawniejszych hockey stop można sprobowac... Ja nie umiem, to ewolucja, gdzie ważna jest równowaga dynamiczna. Nauka tego to zwykle kilka upadków. Na asfalt. Średnio fajne.... 

ja miałem jakoś tak, ze podnieść przód i dociążyc tył tak hamowalem

ps twoja metoda z t stop fajna

Edited by star
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, star napisał:

ja miałem jakoś tak, ze podnieść przód i dociążyc tył tak hamowalem

ps twoja metoda z t stop fajna

Podnieść przód i cisnąć tyl to wtedy jak masz przykręcony ten śmieszny hamulec ... Ja to odkręcam bo na przekładance można się zabić ..  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, KrzysiekK napisał:

Podnieść przód i cisnąć tyl to wtedy jak masz przykręcony ten śmieszny hamulec ... Ja to odkręcam bo na przekładance można się zabić ..  

przekładanke pamietam z łyżew jedynie

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, KrzysiekK napisał:

Jedziesz przykładowo na lewej. Prawa idzie do tyłu i ustawiasz ja pod kątem 90 stopni do jadącej lewej. Linia kół rolek tworzy literę T ... Chwilę trze, i stoisz. To zatrzymanie T-stop. Dla wprawniejszych hockey stop można sprobowac... Ja nie umiem, to ewolucja, gdzie ważna jest równowaga dynamiczna. Nauka tego to zwykle kilka upadków. Na asfalt. Średnio fajne.... 

Takie hamowanie też wymaga balansu. Generalnie na rolkach coś tam się przemieszczam, wolę zdecydowanie na łyżwach - nic mi się nie kręci.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, brachol napisał:

Takie hamowanie też wymaga balansu. Generalnie na rolkach coś tam się przemieszczam, wolę zdecydowanie na łyżwach - nic mi się nie kręci.

A mi się kręci, w głowie, od jazdy w kółko. Za to na rolkach, pomimo kręcenia - się nie kręci…🤔 i hamuję „z oporu” póki co. 

To dziś jest ten dzień Gabrik’owego przymierzania… mieć, czy nie mieć będzie?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, star napisał:

Jeździłem ciężko zahamować. Na łyżwach niby umiałem. Sstare czasy.

To jest tak że z łyżwami nie miałem żadnego problemu....pamiętam czasy liceum jak mnie koledzy wyciągnęli do Spodka (to czasy fascynacji NHL - transmisje w środku nocy) ...pamiętam jak koledzy zdziwko zrobili.....no jak pierwszy raz to jest niemożliwe.....możliwe bo jak się na deskach jeździ to to jest możliwe. Z rolkami mam duży opór ...raz że nie bawi mnie jazda na płaskim a dwa że jazda na pochyłym raczej połamie moje "stare" kości.....jak powiedział mi kiedyś Michał Bąk - Adam nie ma czasu kurcze nie ma czasu.....

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 hours ago, KrzysiekK said:

Jedziesz przykładowo na lewej. Prawa idzie do tyłu i ustawiasz ja pod kątem 90 stopni do jadącej lewej. Linia kół rolek tworzy literę T ... Chwilę trze, i stoisz. To zatrzymanie T-stop. Dla wprawniejszych hockey stop można sprobowac... Ja nie umiem, to ewolucja, gdzie ważna jest równowaga dynamiczna. Nauka tego to zwykle kilka upadków. Na asfalt. Średnio fajne.... 

Jakby coś to najefektywniejszą metodą hamowania na rolkach jest niestety hamulec. Bez hamulca najskuteczniejszy jest powerslide i chyba warto go mieć w repertuarze. Nie widziałem żeby ktoś o tym wspominał na forum, więc wrzucam Wam pod rozwagę 🙂

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, netmare napisał:

Jakby coś to najefektywniejszą metodą hamowania na rolkach jest niestety hamulec. Bez hamulca najskuteczniejszy jest powerslide i chyba warto go mieć w repertuarze. Nie widziałem żeby ktoś o tym wspominał na forum, więc wrzucam Wam pod rozwagę 🙂

Dzięki... Oczywiście nie hockey stop a powerslide miałem na myśli ... Dziękuję @netmare

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, .Beata. napisał:

A mi się kręci, w głowie, od jazdy w kółko. Za to na rolkach, pomimo kręcenia - się nie kręci…🤔 i hamuję „z oporu” póki co. 

To dziś jest ten dzień Gabrik’owego przymierzania… mieć, czy nie mieć będzie?

Tak to dziś, pomierzone i jednak zszedłem do rozmiaru 42...całe szczęście znalazłem model gdzie skorupa trafiła się idealna dla mnie z długości, jak i objętości.

Święta chciałem spędzić z rodziną w domu (ogólnie bardzo jestem rodzinny człowiek), więc rolki będę miał "dopiero" we środę najbliższą :)

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Gabrik napisał:

Tak to dziś, pomierzone i jednak zszedłem do rozmiaru 42...całe szczęście znalazłem model gdzie skorupa trafiła się idealna dla mnie z długości, jak i objętości.

Święta chciałem spędzić z rodziną w domu (ogólnie bardzo jestem rodzinny człowiek), więc rolki będę miał "dopiero" we środę najbliższą 🙂

Spoko, pogoda i tak licha w te święta więc niewiele stracisz.
P.S. Rodzinkę trzeba wkręcić w rolkowanie, to będziesz miał 2w1

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...