Jump to content

KrzysiekK

Members
  • Posts

    1,779
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by KrzysiekK

  1. Na pewno się rozjadą? Skoro promienie są stałe to po prostu będą dwa okręgi koncentryczne …
  2. @Marxx74x taki styl ma .. co pan zrobisz 😉 Moze ja odpowiem .. już nie raz się zbłaźniłem … cytując klasyka … był czas przywyknąć 🤣 …. Chciało by się odpowiedzieć że chcemy tego samego (1) zakrawedziowania, bo równolegle golenie na pokazach instruktorskich to sugerują. Z drugiej strony wewnętrzna narta/rolka porusza się po mniejszym promieniu więc powinna być bardziej zakrawędziowana (2). Jak bardzo się zbłaźniłem?
  3. I w ogóle porządny dzień … po tak długim czasie mordowania skrętów z szufladą w końcu złapałem o co loto i zaczęło wychodzić … Smoku wkurzył że on może a ja wciąż nie mogę. Rosjanka podrzuciła jedno ćwiczenie które przełamało mój tępy łeb, Marek dał mega bazę do double push. Jeszcze tylko balans na tej jadącej poćwiczyć żeby dało się za jej pomocą odbić (edit) a nie tylko po wężyku prowadzić. Wiesz o czym chodzi … Dobry rolkowy poranek.
  4. nie … na forum było takie nieporozumienie z tą jazdą frontalną na nartach … twoje opisy ok, aczkolwiek mogę czegoś nie kumać. DP nie umiem, ale to chyba podobne do przekładanki przy długim promieniu … dobrze kombinuje ?
  5. Mówię o nożycowym skręcie przy jeździe w przód… reszta ok aha - jeszcze jedno - zewnętrze krawędzie to nie zewnętrzne rolki. Rolka to but z kółkami. Każda ma zewnętrzne i wewnętrzne krawędzie 🤣. Żebyśmy nie doszli do takiego absurdu jak z ta ,, jazdą w pozycji frontalnej w kontr rotacji ,, 🤣
  6. @SzymQ… potwierdź albo zaprzecz, bo Ty chyba najbardziej rolkujesz klasycznie z nas wszystkich (triki, 180, etc)…dla rolkarza klasycznym skrętem jest skręt w pozycji nożycowej z ciężarem przeniesionym na pozostającą z tyłu rolkę wewnętrzną. Wg mnie jest to spowodowane tym, że jeżdżąc w terenie nierównym tak się po prostu zabezpieczamy przed upadkami przód tył.
  7. Fajnie Ci idzie … widać że jedziesz na zewnętrznej. Zewnętrzna wręcz wyprzedza wewnętrzną. Ja z tym nadal walczę. Wciąż wychodzi mi szuflada. Coraz mniejsza ale wychodzi. Skręty telemarkowe jeżdżę ale jeszcze nie pomaga. Patrz co ona robi. Może nam się przydać. Fajny zestaw ćwiczeń. Zwróć uwagę na samym końcu gdy robi kończący ćwiczenie luźny skręt. Zewnętrzna w przodzie. Do głowy by mi nie przyszło tak robić. Standardowo wystawiam do przodu wewnętrzną tak jak to robią rolkarze.
  8. U mnie pierwsze i ostatnie. Trochę mi to przeszkadza bo w szybszej jeździe rolki zaczynają wpadać w wibracje boczne (myszkowanie) jak narty slalomki przy jeździe na wprost. Zbliża się czas na zmianę.
  9. U nas to ,,razem,, z różnych rodzinnych względów ma zupełnie inny wymiar. Tak, masz rację.
  10. Zastanawiałem się czy się dać wkręcić w te semipsychologiczne rozważania ale potraktuje je jako raczej studium przypadku aniżeli temat do gównoburz. A nuż sam jakieś wnioski wyciągnę 🙂 W dół ich nie ciągnę bo zawodniczych aspiracji nie mają nic a nic. Natomiast czas wolny przeznaczony byłby z tego co widzę na ugniatanie klawiszy i ekranów. Trochę ruchu im nie zaszkodzi. Rafał nie znosi rolek i za nic w świecie nie dałby się namówić. Jeździ na desce, tzn. Porusza się do przodu. Uświadomiłem mu, że to niesymetryczny sport i go wykrzywi więc zmienia nogi co uważam za świetne ćwiczenie dla głowy. Raz ubrał łyżwy i mimo że walczył trochę o życie bawił się nieźle. Natka woli łyżwy i rolki ale z umiarem i raczej tak na light aniżeli zawodniczo czy w klubach etc… Dokładnie tak samo jest na nartach. Raz na jakiś czas pojezdzic i tyle. Nie są w typie że budzą mnie przed świtem bo ktoś przed nimi zepsuje sztruks. Mają wywalone. Tak to pi razy drzwi wygląda. A co do pasji … Natka nie ma sprecyzowanych. Coś o psychologii przebąkuje. Sportowo bez specjalizacji … lata jak wariatka 🙂 … Rafał … piłka i siłownia. Siłkę uwielbia i zrobił bardzo dużo. Podziwiam gościa. Jest programista. Jak ruch nie wejdzie w krew będzie ,,kaleką,, jakich wielu znam w tym zawodzie.
  11. Miałem to samo… termy Bukowina czy jakoś tak … nuda. Czerwona zjeżdżalnia (stroma) uratowała wypad na baseny 🤣
  12. Przy samej rzece rzeczywiście jest chłodniej ale … fakt, ciepło było. Z tym że to jest tak, że jak się już dwa, trzy razy odepchniesz to już jest na tyle fajna prędkość i chłodzi miło…
  13. Temat trochę ucichł bo zamiast pisać, to my na rolkach jeździmy … Velo Dunajec, Sromowce, okolice.
  14. No kije kijami bo ja kije ustawiam do długości s2s czyli tak jak do nart. Wiem że do łyżwy to za krótko ale do powrotu na górę stoku nie będę wydłużał. Mam rację że biodro? Trochę zakręciłeś…. I się 🤪
  15. Tak podejrzewałem że za daleko za soba zostawiam nogi i kąt jest za duży, stąd uślizgi. Motorem w łyżwie jest biodro?
  16. Poważnie były lampy gazowe i latarnik? Dogooglałem … Fajny unikat.
  17. No właśnie tak mi to trochę nie pasowało, bo wiem że mam niby typowe. Ale jazda na mokrym wręcz niemożliwa. Klasyczny krok łyżwowy to ujeżdżanie się nóg. Lekko pod górę i trzeba na czworakach. A na suchym bajka trzymanie.
  18. No lepiej jest. W lewo fajnie głową nadrabia 🙂 A może kolejny etap to ustawienie tego slalomu przy prawej stronie jezdni otworzy psychicznie i skręt w lewą stronę.
  19. Nie wiem jakie macie asfalty ale na logikę opony w samochodach takie same więc i asfalty podobne więc … ja mam rollerblade hydrogen 90 bez żadnych SE i to mi się na suchym jeszcze nigdy z zaskoczenia nie poślizgnęło. Nauka hamowania ślizgowego niemożliwa i niebezpieczna. Wyrzuca z katapulty. Trzymanie więcej jak rewelacyjne. Polecam. Chociaż dla siebie chciałbym szyny z twardymi i śliskimi kółkami żeby się pouczyć hamowania ześlizgowego …. Soul, hockey, power slide … nie żeby stosować bo to zużywa kółka ale żeby mieć w zanadrzu w razie jak się trzeba ratunkowo zatrzymać. Ale do pewnej jazdy S2S polecam te co mam. Jest uczucie komfortu że się można kłaść i nie ujedzie. Raz mi ujechały … ale tam była zaschnięta glina. Uwaga … na mokrym bardzo śliskie, nie da się jeździć.
×
×
  • Create New...