Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
14 punktów
-
Dodam jeszcze że permanentne dojeżdżanie nowych którzy czasami tu piszą dzieląc się wrażeniami z swoich testów szczerze w swoim odczuciu dostają zjebę na na maksa. Za każdym razem jest to samo gówno widziałeś w dupie byłeś trzymaj pysk. Wielkie brawa dla "ekspertów"potwierdzających stereotyp żeby omijać to forum szerokim łukiem 👍13 punktów
-
11 punktów
-
No już jest lepiej - słońce się przebiło, niestety dzisiaj jeżdżę sama bo moja druga połowa chora 😔 więc dziś ostatni dzień niestety...11 punktów
-
10 punktów
-
A ja dodam tylko , że takie wrażenia z testowania (choć subiektywne ) więcej dają większości czytających i są dla nich ciekawsze ,niż opinie " ekspertów" i wymiataczy , którzy pojadą tak samo na każdej narcie,a na koniec i tak powiedzą, że tylko komórka GS ,lub SL. Bo każda inna narta jest do dupy. Nie każdy jest mistrzem i każdy kiedyś zaczynał...8 punktów
-
To na pewno nie dla każdego ale już w zeszłym roku na SO pisałam o zaletach takiego wehikułu, najważniejsze to elastyczne plany - jedziesz kiedy Ci pasuje i gdzie Ci się podoba nie zastanawiając się nad rezerwacjami i tym że pogoda nie podeszła w planowanym terminie urlopu. W środku jest ciepło, trzeba tylko pilnować zapasu paliwa grzewczego (olej napędowy lub gaz - zależy od kampera), co parę dni trzeba zrobić serwis (woda czysta i brudna, WC). Jeśli stoi się na kampingu / kamper parku to jest dostęp do sanitariatów w budynku, do prądu, wody itd. - ceny są różne zależnie od standardu kempingu (są np. takie z basenami i sauną, ale się cenią). My preferujemy obojętnie co oby jak najbliżej stoku 😁7 punktów
-
U mnie to było bardziej zaszczepienie u dzieciaków uprawiania sportu. Przynajmniej tyle mogłem. Od czasu do czasu instruktor. Najmłodsza tak jeździ po ostatnim pobycie w Zwardoniu. Moim zdaniem jest progres, za co @Adam ..DUCH serdecznie dziękuję. Nawet na krechę nie chciała dziś jeździć :). stok.mp47 punktów
-
* nie ma różnicy * powinno być: Nie czuję różnicy Mała różnica w zdaniu a wielka w przekazie 🙂6 punktów
-
Nie wiem czy Ty też tak masz, ale jak mi coś siedzi w głowie, a jest możliwe do zrobienia, to przechodzę do realizacji 😉6 punktów
-
Jak dla mnie największą różnicę w jeździe robi śnieg temperatura, wilgotność po czym jedziemy, może się nie znam ale ta sama narta nic w niej nie zmieniajac jest inna ale to są lata jazdy i jeśli komuś dobrze jeździło na jakiejś narcie po co go gasić niech się sam o tym przekona i wtedy wiadomo że jeździ a nie siedzi przy klawiaturze. Dać im szansę zamiast totalnej krytyki.5 punktów
-
My jeździmy w dwójkę więc jest ful wypas, jeśli chodzi o organizację czasu to cóż, wracasz z nart 16:30-17:00, robisz jedzonko, odpalasz internet i oglądasz olimpiadę/netflixa/YouTube - możesz popracować na laptopie (czasem trzeba), wieczorna toaleta i spanko - ja zazwyczaj jestem padnięta koło 22-23 😁 Ludzie jeżdżą też rodzinnie, kwestia organizacji odgrywa kluczową rolę.5 punktów
-
Cześć Mitek setny raz piszesz to samo a na sto procent jestem pewny że sam nie wiesz na czym jeździsz. Jakie katy jakie smary itp to już staje się nudne biorąc pod uwagę że prawie nic nie jeździsz żyjesz wspomnieniami daj se na luz każdy ma prawo do swoich odczuć i wyborów,daj ludziom jeździć jak chcą i nawet jeśli będzie wtopa to ich sprawa . Pozdro5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Co to są prawdziwe wrażenia? Każdy z nas ma je subiektywne. Nawet Lucas Braathen. Henrik wsiądzie i powie, że ten Brazylijczyk pitoli jakieś głupoty 😉4 punkty
-
4 punkty
-
Ideowo nie jestem entuzjastą Skate to ski (ale możesz pisać do @PSmok), ani Inline Alpine (tu warto pisać do @Marxx74x). Dla mnie rolki to świetna dyscyplina bez kijów. Poztywne przełożenie wydaje się nie uniknione, bo jedno i drugie ma wiele wspólnego z wyważaniem. Bezpośrednie przełożenie jest raczej znikome. Rolki na płasko trzymają, a narty puszczają. Rolki podtrzymują kondycję i wzmacniają wyczucie równowagi i świadomość własnego ciała. Lubię proste tricki, podoba mi się wizard, z rzadka ale jednak bywam w parku - z takiej perspektywy patrzę. Nie wiem czy szuranie na rolkach przekłada się na jazdę na nartach. Rzecz, która zdecydowanie różni narty i rolki to upadki. Z mojej perspektywy: asfalt jest bezkompromisowy, upadasz z wysokości około 10 cm większej i z wyraźnie mniejszą składową prędkości. (Więc któryś upadek może mieć negatywne przełożenie na narciarstwo 😉 )4 punkty
-
Widzisz Marku ciężko się z Tobą nie zgodzić ale bo tak rozkminiam temat w swojej głowy i niby narty jak narty ale czy napewno. Pamiętam u Tadzia kiedy pojechałem na szkolenie do niego i nie wziąłem swoich nart dostałem Stocki SL w pierwszy dzień-katastrofa przez cały dzień byłem zły totanie zły, na drugi wybrałem z jego kolekcji Dynastar - WoW na których śmigałem z bananem cały tydzień a przecież dopiero co zaczynałem naukę . Także odczucia między dwoma innymi markami były totalnie na dwóch biegunach . Jeżeli ja teraz a już jestem zdecydowanie dalej w lesie własnego narciarstwa na swoim poziomie dostaje produkt którego nie znam nigdy o nim nie słyszałem a daje mi fun to styki w głowie zadają pytanie dlaczego jest tak dobrze pomijając świadomość wzrostu mojego poziomu . Narty a testowałem dwa różne modele AR-L AR-K o podobnej długości 182/181 czyli długości której do tej pory obawiałem się najbardziej , potrafię okiełznać 🥳 przede wszystkim jadę swój krótki skręt i się nie męczę, nie cuduję w nim , nie wygina kolan ,świetnie zacieśniam skręt itd mam pełną kontrolę i świetną zabawę czyli jest porównywalne w odczuciu jazdy ja narta SL ( Dynastar ) to mi ….( a wszystko jest w tym temacie narciarstwa przecież nowe i nie mam „zrytej” głowy porównywaniami z przeszłości ) pomijam już totalną euforię i moje zachwyty w średnim i długim …w mojej głowie zapala się lampka czy to właśnie nie taka narta będzie narta ta uniwersalna dla mnie na cały dzień bo jednak takiego rozwiązanie szukamy . I tu pojawia się cena -wysoka ba bardzo wysoka jak za dwie deski drewna choć jednak rzemieślniczej manufaktury . W tej cenie mogę kupić w sklepie dwie pary nart np Dynastar SL plus GS i być równie dobrze zadowolony. Temat mam do rozkminki bo zdecydowanie potrzebuje już na tym etapie dłuższej narty aczkolwiek bez ciśnienia (mam SL) ale siedzi w głowie🥴4 punkty
-
Ja Cię nie nazwałem zjebem ani mizoginem. Nawet egoistą bym Cię nie nazwał. Jeśli już to człowiekiem, którego mi żal, ofiarą. Ofiarą czasów, zwyczajów i losu. Coś Ci nie wyszło w relacjach damsko-męskich, może w innych dziedzinach też i teraz kompensujesz to takim podejściem do życia. Oczywiście, Ty jesteś młodym człowiekie, ja starym, ale nie zapominaj, że kiedyś też byłem młodym. Też miałem swoje porażki, w tym miłosne, wzloty i upadki. 🙂 Sporo w życiu widziałem, sporo zrozumiałem. Życie szybko przelatuje. To co wydaje nam się ważne i niezbędne w pewnym wieku okazuje się później nieistotne a nawet błędne. I na odwrót. Wiem, dla Ciebie to tylko takie gadanie starego, na pewno do niczego Cię nim nie przekonam, Ty wiesz swoje. Mogę Ci tylko życzyć powodzenia i obyś nie musiał poźniej niczego bardzo żałować.4 punkty
-
Fajny dzionek na Mosornym dzisiaj.. pogoda rano dzwon..koło południa trochę widoczność spadła i zrobił się "tłok" - jakaś kobieta się do mnie na krzesło dosiadła nawet.. Rytualne ciacho.. Po 12:004 punkty
-
3 punkty
-
Nasz, tylko w tej sytuacji się opłaca taki wyjazd. Najem kosztuje ok 500zł/dzień więc razem z kosztami podróży niespecjalnie się kalkuluje. Sprawdzę ile nas kosztowało nocowanie i podam w podsumowaniu wyjazdu.3 punkty
-
No szkoda że nie można jako założyciel wątku być administratorem wątku i wyróżniać pewne wpisy jako wartościowe - sarkastyczne, prześmiewcze i mega wartościowe. Z tego też powodu pozwolę sobie napisać dwa słowa klucz wielkimi literami: AUTORYTET, NAŚLADOWNICTWO....wstępnie rozwinę.....instruktor wzorcem i autorytetem jest przez 1h - w tej 1 h wszystko gra jak w zegarku...może z małą obsówą ale gra....reszta jest Wasza. Dzieciaki w wieku Jagi (lat 6) i nie tylko bo dzisiaj miałem Natalię lat 14 (poziom DS) mają niewiarygodny potencjał i jest on niestety marnowany przez "opiekunów". Rodzice Jagi jeżdżą bez kijków płytkimi skrętami (dziewczę wzorcowo się zapłóży), ojciec Natki to świetnie jeżdżący narciarz wiszący na językach i nie uznający roli wewnętrznej narty i Natka będzie go naśladować. Wnioski są po Waszej stronie - ślizgać może się każdy, jeździć ....niewielu - ja się jeszcze uczę3 punkty
-
To mi się podoba. Nie uznaję się za mistrza ale coś tam jeżdżę i obsesyjnie na komórce SL. Zawsze pisałem, że testowanie nart jest o tyle bez sensu, że prawie 100% nart na których jeździłem były dobre. W ostatnim wieku 🙂 trafiłem raptem dwie których bym nie chciał .3 punkty
-
Paweł płaci, co Ci zależy, ja bym brał w ciemno, na ścianę powiesić, podziwiać. pozdro ps. Jak Brachol nie chce, to ja tą drugą parę chętnie wezmę.3 punkty
-
Nie chciałbym podpowiadać, ale jak weźmiesz dwie pary, to będziesz miał lepszą pozycję negocjacyjną...3 punkty
-
3 punkty
-
Zawsze patrzyłem tylko na FIS i jest standard 87/0,5 Oni chyba dobrze wiedzą kto kupuje np. WRT PRO 😉 bo sadzą tam 88/1 !!! Po co kupować tak agresywną nartę aby ją potem tuningiem kastrować? Nie rozumiem. To znaczy rozumiem 😉3 punkty
-
Zdecydowanie ten typ( Ja ) tak ma podobnie jak już coś dotknie zasmakuje co pasi to tematu nie odpuszcza i idzie po trupach aż osiągnie zamierzony swój cel 🤷♂️ Nieskromnie napiszę że jestem po serii negocjacji cenowej, ale jeszcze ciut brakuje do pewnej satysfakcji i akceptacji końcowej kwoty. Także czas pokaże 🥳 .3 punkty
-
Rebranding - MC najwidoczniej brzmi lepiej niż RC. 😉 Tu się doda 2 mm, tu zmieni długości i kasa się zgadza.3 punkty
-
3 punkty
-
Rosi SL miałem dwie pary, obydwie moje, jedna trafiła do Gabrika, ta ci umknęła, druga została na stałe. Jak po co? Przecież to forum, więc dzielimy się swoimi doświadczeniami. Jeden ma mniejsze, drugi większe. Przecież Smoku nie wpada na to forum i nie każe ci milczeć. A mógłby. Ale ma klasę. Więc tego nie robi. Sztekle dla mnie miały najlepszą kombinację stopnia twardości i sprężystości. Inicjacja skrętu dokonywała się samowolnie. Ponieważ miałem i na nich jeździłem równolegle dwie inne slalomki więc uważam, że coś tam mogę powiedzieć. Ponadto spróbowałem wspomnianych Fischer i Voelkl. Teraz przypomńialem sobie jeszcze o Atomic. Pewno także innych tyle, że nie pamiętam. Wszak w wypożyczalniach dają coś a la SL. Sezon przejeździłem na czymś co nie mialo SL w nazwie, ale taliowanie i długość slalomowa, 60 dni, może jeszcze pół kolejnego, więc bliżej 100. Oczywiście, że taki Bruner ma lepszy przegląd sprzętu, a Harpia jest lepszym narciarzem. Co z tego? Ciągle próbujesz Mitku ustawiać ludzi do kąta. Sam wchodzisz na ambonę i nauczasz ex cathedra. Manipulujesz. Ani ty, ani ja nie muszę dla nikogo tu być autorytetem, ale obydwaj mamy prawo do wygłaszania swoich opinii. Czytelnik głupi nie jest. Może sprawdzić nasze posty. Większość zresztą traktuje to rozrywkowo. Nie informacyjnie jak ci się wydaje. Nawet te zagubione duszyczki, które tu trafiają, nawet jeśli piszą, że chcą rady, częstokroć chcą się pochwalić jakimi są narciarzami. Pamiętaj, że pycha kroczy przed upadkiem. A upadał dość krytycznie, ale szczęśliwie, nawet twój idol Zaruski. Na szczęście nadchodzi era AI. Nikt nie będzie musiał bić pokłonów aby uzyskać radę. Bogu dzięki. Alleluja. PS. Pakuję się i jadę na narty, to może być ostatni sensowny dzień Kamieńska - idzie ocieplenie, deszcze niespokojne. Napotkany przeze mnie gościu z Borde Ski - warto zajrzeć na stronę, o tym warto rozmawiać, a nie nic pianę i przypominać sobie na ilu to slalomkach się jeździło i czy już ma się prawo zabrać głos czy jeszcze nie https://www.bordeski.com piękna boazeria.3 punkty
-
Generalnie słaby pomysł, ale czasem nie ma innej opcji. Ja byłam rok temu w weekend ferii śląskich i mam 2 rady: - przyjedź najdalej ok. 7:30, potem będą korki - wyjedź najdalej o 14:00, potem będzie sens się ruszać od ok. 19:00. Do 10:00 będzie ok, potem wszyscy już się obudzą i zjedzą śniadanie więc się zrobi tłoczno. Trzeba taką wyprawę przekalkulować pod kątem własnych preferencji i nastawić się na kolejki, ale generalnie da się pojeździć.3 punkty
-
Wali śniegiem od rana, już chyba z pół metra leży przed kamperem. Dziś tylko lokalnie na krótko3 punkty
-
2 punkty
-
Fajna sprawa ten camper 😀 poznałem osoby , które całą zimę tak koczowali jeżdżąc na nartach. Może mnie adoptujecie 😁😁2 punkty
-
Własne doświadczenie jest jedyną drogą do, na swój sposób rzetelnej oceny dla siebie. O tyle Mitek ma rację, że inne opinie są mało przydatne. W opisowej opinii wszystko jest inne. Czas , miejsce, jeździec, warunki, umiejętności, przygotowanie nart . W życiu nie oparłbym się na opisie w sieci. Nawet NTN 🙂2 punkty
-
Cześć OK. Masz rację - mój błąd. Wrażenia są prawdziwe ale nie mają żadnego pierwiastka uniwersalności. Są ściśle subiektywne więc bez wartości dla innych. Przy tym założeniu to jest znakomita sprawa. Ale jak ktoś pyta: Czy ktoś miał np. Volkla SL i jak mu się jeździło albo rada z cyklu: kup sobie Volkla SL bo mnie się dobrze jeździ. No Jurek litości... Pozdro2 punkty
-
Dobrze kojarzysz :), ale mojej córki tam nie było. Jak co zapraszam na niedzielę na Czantorie. Z córką i żoną był @SzymQ2 punkty
-
Mitku, ale tu nikt mitów nie buduje co oczywiście jest nieporozumieniem samym w sobie tego stwierdzenia 🤷♂️ nikt nie pisze,że coś jest lepsze bo to są przecież subiektywne nasze odczucia w całej tej dyskusji piszemy obiektywnie przynajmniej ja się staram ale w rozpoznaniu szczegółów na moim poziomie w czasie rzeczywistej jazdy jest raczej niedostrzegalne . Mógłbym wrzucić granat i stwierdzić - to włoski koń z motoryzacji ? 😜 cena powala i jeździ kapitalnie 😉2 punkty
-
2 punkty
-
No ale przecież rolki można równocześnie z narciarstwem, czyż nie? Rolkarski sezon jest przecież dużo dłuższy niż narciarski. Może jeszcze gdzieś rzutem na taśmę Ci się uda 😉 pozdro2 punkty
-
Może jeszcze to rano jakoś zaczeszą na pożyczki, ale wieczorem szału już nie było. Oficjalnie zamknąłem sezon narciarski i zacieram ręce na rolkarski 🙂2 punkty
-
To co w tym życiu robić by miało dla nas sens zakładając, że piszesz poważnie? Pieniądze? Wiadomo, szczęścia nie dają, choć się przydają. Karierę? Niełatwo ją zrobić, ale nawet jeśli się uda to jest nam z tym lepiej? Nie wiem, kariery nie zrobiłem. Może upajać się swoimi pasjami, typu narty, rower... Samotnie? Z kolegami, znajomymi? Jakoś tego nie widzę na dłuższą metę. Ale załóżmy, że dociągniemy w tym modzie samotności wieku, gdy zaczynamy się pytać co ja takiego w życiu zrobiłem? Co z niego miałem, co mieli inni? Po co ja w ogóle żyłem? I wtedy uspokajają a nawet ratują cię proste odpowiedzi. Wychowałem najlepiej jak umiałem swoje dzieci, starałem się im przekazać to, co mam najlepszego, nigdy ani przez moment nie zastanawiałem się ile to kosztuje pieniędzy ani trudu, np. wtedy gdy zrywasz się w środku nocy do kaszlącego dziecka. Przy okazji zaznałem mnóstwo radości, gdy mogłem z nimi spędzać czas, gdy moje dzieci osiągały swoje małe sukcesy, gdy obserwowałem i obserwuję jak rozwijają się ich dzieci, czyli moje wnuki. Gdybym nie miał dzieci nawet nie dowiedziałbym się ile szczęścia mnie ominęło. Jak barwne i ciekawe może byc życie dzięki nim. Cóż, nie każdy może mieć dzieci. Powody są różne, w tym czysto medyczne. Ale świadome zakładanie, że sie ich nie chce, że one mi przeszkadzają w moim optymalnym wg mnie życiu, to nie tyle brak wyobraźni i wiedzy, ale głupota. Sprowadzanie na siebie kłopotów, gdy będzie nam bliżej do końca niż dalej. Narciarstwo zajazdowe nie jest aktywnościa tanią i nigdy nią nie było. Wyjazd całej rodziny typu 2+2 na narciarski tydzień w Alpy z pełnym szkoleniem to wydatek duży, myślę, że obecnie powyżej 20 tys. zł. Samotnie byłoby dużo taniej. 🙂 Trzeba po prostu się postarać by zarobić takie pieniądze. Różnie w moim życiu bywało, czasem było dość biednie. Ale zawsze, nawet wtedy, gdy było bardzo skromnie, musiał być wyjazd na rodzinny narciarski tydzień. Pamiętam jeden taki gdzieś w połowie lat 90. Spaliśmy i jedli tanio w o ośrodku UJ w Zakopanem a jeździli na Gubałówce, w tym najwięcej na Kotelnicy. I było wspaniale. 🙂2 punkty
-
2 punkty
-
Ahoj! Podaję informację dla miłośników chałupniczych, a skutecznych napraw nart biegowych po taniości .;) Klejenie ślizgów butaprenem (metodą "tam klej trzyma, gdzie go ni ma"), zrobione w 2021 roku puściło dopiero w tym sezonie - po pięciu latach (choć uczciwie muszę przyznać, że w zeszłym roku narty przestały cały sezon w piwnicy, bo nie było warunków, więc powiedzmy, że efektywnie były to lata cztery). Tym razem odłażące ślizgi (około 40 cm z tyłu każdej narty) skleiłam - w ramach kolejnego eksperymentu - taśmą dwustronnie klejącą kupioną za grosze na TEMU (taką kompletnie przezroczystą taśmą o nieco dziwnym zapachu). Oczywiście wcześniej solidnie odskrobawszy i oczyściwszy acetonem powierzchnię narty i ślizgu z resztek butaprenu i innych brudów. Narty były już dwa razy na śniegu, klejenie na taśmę sprawdza się super. Ciekawe, czy okaże się bardziej długowieczne niż to na butapren :D. Nb. Warunki na biegówki w tym roku są w trójmiejskich lasach wręcz bajeczne ❤️.2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj w Val di Fassa warun mocno zimowy, opad śniegu wielkimi płatami, ma spaść 30 cm na stokach zostali najbardziej zapaleni, u góry widoczność słabiutka, ale niżej fajna jazda w kopnym śniegu. Alpe Lusia2 punkty
-
koniec wyjazdu - kilka forek wspominkowo trzeba było uciekać bo lawiny zaczęły wykolejać pociągi pomiędzy 12-18 lutym 2026 ............................2 punkty
