Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Hochzeiger wreszcie zobaczyłem trochę nieba i słońca po wczorajszym dniu. Radość jednak szybko się skończyła, warunki na trasach bardzo szybko przypomniały polskie warunki w feryjny weekend. Po 10 już bylo sporo odsypow, później tylko gorzej. Odpalone lance i armatki nie pomagały, bo momentalnie wszystko zamarzło na goglach. W nocy musiało padać i ratraki już nic z tym nie zrobiły, potem doszedł jeszcze śnieg i u góry mgła.
    11 punktów
  2. Dla mnie osobiście Stefano ale i nasz instruktor Kristiano prezentowali fenomenalne narciarstwo i to nie ulega najmniejszej wątpliwości . Kiedyś chciałbym się zbliżyć do tak luźnej technicznej jazdy . Kto wie, wszystko przede mną bo póki co jestem zdrowy, chce i jestem w całkiem dobrej kondycji motorycznej własnego ciała jak na swój wiek . Ale też jedno wiem - przestańcie PIERDOLIĆ że bez ćwiczeń i tylko samą jazdą można dojść do takiego fenomenalnego poziomu narciarstwa! Każdy z nich powtarza w nieskończoność różne ćwiczenia pracując z kursantami chociażby i jak tu często @Mitek pisze …i koniec ! Kto ćwiczy ten szybciej zbliży się do granic własnych możliwości a kto nie ten będzie rzeźbił własny styl i koniec ! Miałem przyjemność pojechać na tej czerni 1 ćwicząc zadanie które dostałem ( faktycznie ściana bardzo ciekawa, twarda i w wielu miejscach lodowata) chwale się 🙃choć mnie nie widać 😜 I czerwień na której chyba najwięcej ćwiczyliśmy bo trasa ma wszystko czego amatorom na etapie nauki potrzeba 👌💪 to mój pożegnalny zjazd już na mojej SL narcie na której jeździłem tylko jeden pierwszy dzień . Jest fantastyczna Dynastar SL 💪
    7 punktów
  3. Dla wnuczki Maras zrobił pełen bootfitting, canting, bootbeoarding i ch... wi co jeszcze. W zeszłym sezonie miała jeździć, ale cos podobno sprzętowo nie grało 😉 pozdro
    7 punktów
  4. Chopok - od 3 dni ocieplenie, od wczoraj rano do dziś południa deszcz przechodzący wyżej w śnieg. Warun typowo marcowy czyli mięciutko.
    6 punktów
  5. Szczerze jak na spowiedzi pisałem w pierwszym poście, że to odmienna filozofia. Zarówno jazdy jak i nauki. Z rzeczy, które ja rozumiem jako ćwiczenia: - zjechaliśmy raz jakąś ściankę z kijami do góry, żeby utrzymać kierunek patrzenia w dół - dwa razy jechaliśmy z kijami na krzyż przed sobą - dwa razy jechaliśmy z kijami płasko i mieliśmy nimi odwzrować nachylenie stoku - na jakimś łączniku jechaliśmy z kijami na krzyż z tyłu i naciskaliśmy nimi na biodro Ja nic więcej nie kojarzę co mógłbym zakwalifikować jako ćwiczenia. Skręt został nam przedstawiony jako ciągu zdarzeń, który inicjuje głowa i pracowaliśmy kolejno przykładając uwagę do elementów, które nam nie wychodzą. Zakładasz jakąś wiedzę tajemną, którą nie chcemy się podzielić, a my (a przynajmniej ja) nie widzimy czym moglibyśmy się podzielić, żeby to było jakkolwiek sensowne. W mojej opinii to co było na szkoleniu jest tak odmienne od polskiego programu, że nie widzę szans na logiczne połączenie tych szkół. Filmów nie mam, a w ostatecznym rozrachunku zakładam, że jeździsz dużo lepiej ode mnie, więc nawet nie wiem jak miałbym Ci to wszystko opisać. Jak się spotkamy na stoku to chętnie pokażę (na ile umiem) tą filozofię.
    5 punktów
  6. @Bruner79 Ja np. nie mam żadnych filmów z ćwiczeń na których widać instruktora jak demonstruje jakieś elementy, dotyczy to zarówno tego szkolenia (gdzie ćwiczeń nie było za dużo, raczej jazda "follow me" i uwagi na bieżąco) jak i szkolenia u Tadeo (gdzie ćwiczeń było zdecydowanie więcej). W obu przypadkach ćwiczenia były dostosowane do kursanta i przeprowadzone w celu osiągnięcia konkretnego celu i poprawienia jakiegoś elementu. pozdro
    5 punktów
  7. Wydaje mi się, że Gabrikowi chodzi bardziej o radosną twórczość Mitka na temat techniki jazdy Stefano. Ja bym to bardziej nazwał przemyśleniami pijanego wujka na weselu, który po północy zna się już absolutnie na wszystkim, wliczając w to teorię strun i wpływ ciemnej materii na rozszerzanie się Wszechświata. Tego typu wypowiedzi, jak ta Mitka można też to nazwać koronnym przykładem narciarstwa kanapowego. Widziałem jeżdzącego Stefana nie na Youtube, tylko na własne oczy, w warunkach normalnie udostępnionej trasy a nie podczas jazdy sportowej. A to, że pisanie o technice jazdy na forum nie ma sensu, potwierdził zresztą nasz instruktor, który powiedział, że we Włoskim internecie wygląda to tak samo. Z oczywistych powodów nawet nie mówiliśmy mu, ani nie pokazywaliśmy tej dyskusji o Stefano, bo byłby jeszcze wstyd.
    4 punkty
  8. Widziałem na Rusin - jakiś Rumun dawał na takich dość sprawnie miedzy ludżmi i ceprami.... tylko kolorystycznie za ch.. do niczego mu nie pasowały..
    4 punkty
  9. Dzisiaj w Bukowinie było mocno inaczej ... dojechały "świerzaki" w autokarach - dałem mojemu "czerwonemu" kije i uciekłem do lasu.. No i mała zaliczyła pierwsze ślizgi i pierwszą samotną jazdę na talerzyku - w lutym skończy trzy latka..👍..dziadek dumny edit. jeszcze Les Bukowines w pełnej krasie..
    4 punkty
  10. Całkiem ładne Nordi. Piękny slogan reklamowy zaczerpnięty z Enzo Ferrari. "Nie ma znaczenia co jest za tobą"
    3 punkty
  11. Tadek, mówię (a raczej piszę) to co myślę. Nie bawię się w konwenanse, w szczególności do osób, które znam a i nie są kobietami. To oczyszcza atmosferę. Po co udawać że jest ok i robić dobrą minę do złej gry. Politycy pakują wszelkie gówna w złotka i sprzedają jako dobra monetę. Narty mają wielką przewagę nad polityką, łatwo wszystko zweryfikować - wystarczy się spotkać na stoku, co też uskuteczniamy. Narty to sport praktyczny. Każda teoria musi być potwierdzona w praktyce, bo inaczej jest tylko pewną tezą z założeniami że powinno działać. Pojechaliśmy z Piotrkiem we Francji na czarną z muldami po jajca i teoretycznie wiedzieliśmy jak jechać :) , kurła poszedłem na piwo, tak mocno teoria nie pokryła się z praktyką, a przecież to takie proste. Sam byłem prowodyrem tej porażki. pozdro
    3 punkty
  12. Cześć @Marcos73 to nie była jakaś specjalna jazda pokazowa, tylko prezentacja dla kursanta Stefano zjechał parę skrętów w poprzek stoku, oprócz nich i nas stojących i obserwujących nie było tam nikogo, to jest mały ośrodek i raczej pusty wielokrotnie można było zjechać całą trasę i nie spotkać nikogo. W któryś dzień spotkaliśmy 2 istruktorki i 2 instruktorów, którzy jechali razem i też ich jazdy była "pokazowa" @SzymQ Mam podobne zdanie, że nie bardzo da się na forum przekazać filozofię jazdy jaką zaprezentował nam Cristiano, na stoku można spróbować pokazać co się z tego zapamiętało i wdrożyło w swojej jeździe. pozdro
    3 punkty
  13. @SzymQ tylko Grześkowi odpiszę. @Bruner79 czy Ty Grzesiek sądzisz, że najlepsi nawet instruktorzy mają czarodziejskie ćwiczenia? @Victor wstawił Ci filmik z dokladnie tymi samymi dwoma ćwiczeniami, z kilku jakie mieliśmy do wykonania. Nikt z Nas nie latał dronem nad instruktorem, aby go ładnie sfilmować, tylko słuchaliśmy co mówi i wskazuje. Tak, zapłaciliśmy za ten wyjazd, no za darmo nie dałem rady dograć tematu. Może na przyszły rok jakiś grant znajdę.
    3 punkty
  14. Coś nie wyglądasz na szczęśliwego ze spotkania Rumuna. A ja dzisiaj blisko, Myślenice, mało luda, dużo śniegu, słoneczko przez mgłę
    3 punkty
  15. Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!
    2 punkty
  16. SL 165. Jak Head to e-SL FIS - komórka. Odnośnie Rossignola to nie wiem, Tadka @starpytaj, on zna markę na wylot. Atomic mi osobiście nie leży. Co do Salomona ze zdjęcia - nic nie widać w jakim są stanie technicznym. Druga rzecz, SL 10 to trzecia slalomka, zbyt miękka i mało trwała.
    2 punkty
  17. Ależ Apollo nie rób nam tego.. 😉
    2 punkty
  18. 2 punkty
  19. No ładnie ładnie ale tak coś mi się zdaje że po Zwardoniu po malutkim fochu dopóki ci nie wyjaśniłem o co chodzi 😜 to chyba zmieniłeś nick na Youtubie diable chyba spodobał się mój czerwony diabeł z Belgii
    2 punkty
  20. Wracając jeszcze do samego szkolenia chciałbym jeszcze napisać o jakże ważnym dla mnie osobiście szczególe gdyż mieliśmy możliwość testowania nart marki Carpani . Osobiście testowałem dwa modele Performance AR-L 182 cm R20 i WCT AR-K 181cm R18 jeździło mi się obłędnie na nich 🔥🧨
    2 punkty
  21. Niech błękitny płaszczyk dokupi 🥳
    2 punkty
  22. Nie Mati, szczerze akurat tego wpisu Mitka nie znalazłem i nie czytałem. Teraz przeczytałem, ale polemizować nie zamierzam. Szymek przepraszam, ludzka słabość z mojej strony. Obiecuję, że od teraz już utrzymam narzuconą sobie dyscyplinę.
    2 punkty
  23. To może jeszcze raz Marku napiszę. Widziałem Stefano w realu na ogólnie dostępnym stoku, widziałem jego ucznia, widziałem Nas. Ogólnie fakt, z bliska do czytania już wolę okularki, ale nie rób ze mnie na siłę cymbała. Bo akurat jak się chwilę zastanowisz, lub zadasz sobie trud przeczytania kilka razy, to ta jak nazwałeś "łyżka dziegciu" tyczy, nie tego o czym piszesz.
    2 punkty
  24. na dzisiaj: wbijam na GK w czwartek w tym tyg, na nocne jazdy.
    2 punkty
  25. Cześć Ale chciałem zwrócić uwagę jak ta panna wzorowo stoi na nartach! Brawo! Pozdro
    2 punkty
  26. Zimą muldy też krety powodują... no bo kto?
    2 punkty
  27. Używałem podobnych systemów w zamierzchłych czasach,były to buty Heschung i Heierling.Nie narzekałem.Teraz myślałem chwilę nad BOA,bo po problemach,które sobie narobiłem ze stopami,pewnie częściowo z lenistwa nie odpinając klamer mocno zapietych po każdym przejeździe,przydałoby się coś łatwo odpinanego.Ale patrząc na skutki sił występujących na klamrach,mechanizmie dużo prostszym i masywniejszym,nie wierzę w trwałość tych mikroprzekładni,choć przypuszczam,że mogą trzymać nie gorzej niż klasyczne klamry,póki się nie zepsują...
    2 punkty
  28. Niedługo Włochy, będzie gdzie jeździć na nich. Chyba, że jeszcze wcześniej gdzieś wyskoczę. Mosorny byłby spoko na taką nartę.
    2 punkty
  29. Hej. Po właśnie trwającym 3 sezonie jazdy na nartach (po przesiadce z deski) planuję zakup nart. Pojeździłem sobie na następujących: All-mountain 1. Head Supershape Magnum 163 cm + 170 cm (3 letnie) 2. Head Supershape Rally 170 cm (bieżący) 3. Volkl Deacon 80 172 cm (2-3 letnie) 4. Volkl Perigrine 72 170 cm (bieżący) Slalom 1. Volkl SC 165 cm (bieżący) 2. Volkl SL 165 cm (poprzedni) 3. Fischer RC4 ST 165 cm (bieżący) 4. Fischer RC4 Noize ST 165 cm (bieżący) 5. Stockl WRT Pro 166 cm (bieżący) 6. Salomon S/Race SL 10 165 cm (poprzedni) Mam 182 cm wzrostu i ok 80 kg wagi. Uczę się jazdy na krawędziach, czasem wychodzi to lepiej czasem gorzej ale coś juz się udaje. Mam na razie takie wnioski dotyczące tych nart: 1. Magnumy łatwe narty do nauki. Rally bardziej sportowe ale trochę toporne. 2. Volkl SC i Fisher RC4 Noize ST super fajnie się na nich jeździ na moim poziomie, są dość miękki i pozwalają się poczuć pro nie będąc pro. Fischer RC4 ST (bez Noize) - za miękkie. 3. Stockl WRT Pro - nie stać mnie. 4. Volkl SL - faworyt. Wymagające ode mnie skupienia i siły ale jak się uda to super jedzie na krawędziach. 5. Salomon S/Race SL 10 - ciężko mi powiedzieć, trochę jak Volkl SL ale mniej zadziorna - może ciężej nią sterować na moim poziomie. 6. Perigrine 72 - taki fajniejszy i mniej toporny Head Supershape e.Rally. Deacon 80 - super fun narta, szeroka ale fajnie się krawędziuje. Ale te narty nie są z typu który chcę kupić i na którym chcę się rozwijać. I tu moja prośba do Was: czy jeszcze jakieś nartki powinienem koniecznie spróbować? Myślę np o Salomonach S/Race SL 12 (zamiast 10) albo Fischery Noize ST PRO - niestety te nartki nie były nigdzie dostępne. Może coś Rossignola? Tak jak wyżej napisałem, Volkl SC i Fisher Noize ST super miłe i łatwe dla mnie nartki do krawędziowania, ale Volk SL wydaje mi się bardziej przyszłościowy i pouczający. Z zakupem pewnie poczekam do zakończenia sezonu albo już do następnego roku, a w tym może jeszcze się uda gdzieś na parę dni wyrwać na dodatkowe testy. Pozdrawiam i dziękuję.
    1 punkt
  30. Tak. Ja wspominam ją jako dość stabilną.
    1 punkt
  31. Z taka przerwą to na slalomkach nogi ze tali jak nic 😉 Co do modeli to jeśli te narty nie będą jeździć na tyczkach to faktycznie ogarniesz większość modeli. Z doświadczenia od siebie polecę wziąć sklepowego Heada ESL 165 albo Atomica S9 165 ewentualnie przykampić na komórkę Elana 165 " można je czasem kupić za na prawdę śmieszne pieniądze". Te narty są stosunkowo elastyczne dadzą ci mnóstwo frajdy, jak troszkę ogarniasz to pojedziesz na nich takim prawdziwym slalomowym skrętem a jak będzie trzeba dłuższy też pociągną bez nadmiernego skakania. Proponuje te modele żeby to nie był zakup z cyklu " łoo mam taka komórę 165 ale cisnie, ale trzyma na krawedzi ale dynamika... patrzysz na goscia jak jedzie na niej łuki r20..."
    1 punkt
  32. Nie mam niestety żadnego nagrania. Uważam, że jeszcze nie mam poziomu żeby było co nagrywać 🙂Dzięki za info, że raczej firma nie ma aż takiego znaczenia a po prostu typ narty. Dynastara to nie widziałem nigdzie do wypożyczenia (Białka). A przez pierwszą SL masz na myśli Volkl SL?
    1 punkt
  33. I teoretycznie to wszystko było bardzo proste, ale coś tam śmiechu było i udało się nie wyjebać.
    1 punkt
  34. Niby bez polityki ale o sukcesach nowomowa? Sukces to pojęcie względne. Wpisując się w retorykę sukces to jest ps. Oprócz przypowieści o sreberku kupuję wszystko jak leci.
    1 punkt
  35. Tadziu, takie pustki w ośrodkach alpejskich należą jednak do rzadkości i głównie jak są to w małych, niszowych ośrodkach, które z racji wyjazdów głównie rodzinnych jak i ze znajomymi z rzadka odwiedzam. Generalnie to w większości jest duuuużo więcej osób poruszających się po stoku. W moim przypadku po doświadczeniach Białczańskich to wszystkie są relatywnie puste 😉 . Pisałem o głupocie, miedzy innymi swojej, a takich debili jak ja na stoku nie brakuje. W Madonnie byłem miesiąc temu, a ręki po stłuczce do dzisiaj nie mogę podnieść i w pełni wyprostować, na szczęście da się jeździć z tym niedomaganiem na nartach. Ja jestem 0/1 i nienawidzę polityki. Nie owijam gówna w sreberko, żeby ładnie wyglądało, bo gówno dalej będzie gównem. Jestem ciekaw tylko, co dosadnie artykułuję, bez ogródek bo nie mam na ten temat żadnej wiedzy, jak się zmieniła jazda Gabrika od naszego odległego ostatniego spotkania. BTW to tylko czcza nic nie znacząca pisanina. Victora poznałem, obserwuję jego poczynania i od dawna jako nielicznej osobie które tu zawitały wróżę sukces. Przede wszystkim dużo więcej robi niż "gada". Jest konsekwentny w działaniu. Trzyma się praktyki nie teorii. Gabrikowi Wielki Szacun, za zorganizowanie tego przedsięwzięcia. Super inicjatywa, szczególnie, że były problemy organizacyjne. Sam byłem chętny na taki wyjazd, ale jak Paweł przedstawił termin, to już byłem z chłopakami "po słowie" a propos wyjazdu do Francji. Dla mnie słowo ważniejsze od pieniędzy. Zdeklarowałem się i nie ma możliwości, żebym z jakiegoś nieobiektywnego (a tym bardzie dla własnej korzyści) kogoś wyj...ał. No z takiej gliny jestem ulepiony. Może w przyszłym sezonie będzie Level UP 3 - odpowiednio wcześnie zakomunikowany i o ile Gabrik nie będzie do mnie miał żalu to mnie przygarnie bez żadnej dopłaty extra za upierdliwość. pozdro
    1 punkt
  36. Ja z tych co lubi ćwiczyć doskonaląc się technicznie więc dzielę się znalezionym w necie bo ćwiczenie mega dobre 🙃
    1 punkt
  37. No to wytłumacz czego tyczy? Są to doskonali narciarze, do których umiejętności przeciętny amator nigdy się nie zbliży. Nie wiem co miał na celu post Mitka przytoczony przez Mateusza, ja się z nim kompletnie nie zgadzam, bo oboje by nas objechali na jednej nodze w każdych warunkach i wybili by nam narciarstwo z głowy. Swego czasu założyłeś fajny temat (swój) i przez pewien okres czasu wszyscy Ci mocno kibicowaliśmy. Skończyło się jak zacząłeś rzeźbić w gównie zamiast jeździć. Nie wiem jak teraz, ale poznałem Victora w Zwardoniu, który ma w dupie wszystkie teorie, tylko jeździ i się szkoli, gdzie może i jak może. Efekty widać w postaci bardzo poukładanej jazdy. U Ciebie - nie wiem, bo widzieliśmy się dość dawno. Nie zasłaniaj się wiekiem, bo nie jesteś stary, ani ułomnościami, których nie masz. Jak pisał Victor trzeba ćwiczyć i jeździć, a pierdolenie w necie jest tylko formą zabawy i zabiciem czasu. Ja osobiście takiej jazdy pokazowej jeżdżąc sporo nie widziałem na żywo, jazdę sportowa na bardzo wysokim poziomie (a nawet bardzo) kilkukrotnie. Ale one się między sobą różnią, w sportowej dzioby w dół i ogień, wąski kanał i szybka utrata wysokości. Nikt tam nie kręci pięknych łuczków z dokręcaniem i jazda w poprzek stoku, chociaż technicznie to jazda doskonała (w sumie obie). Teraz byliśmy w 3 Dolinach, gdzie jest to największy ośrodek na świecie i takich Stefano jest pewnie kilku czy kilkunastu. Może chłopaki widzieli - ja nie. W takim ruchu taka jazda jest niemożliwa i niebezpieczna. Jeden kozak przeszedł piecem przez naszą grupę stojąca na skraju trasy, to mu Damian omc nie dojebał, jak go doszedł. Przepierdolił po nartach ocierając się o nas. Skrajnie głupia jazda, w takim tłumie na pełnym piecu jechać, a wizualnie chłopak objeżdżony, ale bez wyobraźni. pozdro
    1 punkt
  38. No czyli mi się źle wydawało, ale w sumie chyba aż daleko nie odleciałem 😉 Za! Obydwiema rencyma się pod tym podpisuja 🤩 Zresztą już tak ostrożnie knuje czy by się nie wyrwać do Włoch (np Valmalenco) na 3...4 dni w Lutym 🙂 Ja bym powiedział, że nie dość że bez ćwiczeń się nie da, to bez dobrego instruktora też nie. W sumie teraz tak mi przyszło do głowy, że im wyższy level się ma i na wyższy chce się przeskoczyć, tym trudniej jest odszukać odpowiedniego do tego instruktora. Osobną kwestią jest to, że wiedza kosztuje i Stefano swoje usługi też pewnie stosownie ceni 😉
    1 punkt
  39. 1 punkt
  40. Ale potem piwo postawił..
    1 punkt
  41. najważniejsza jest radość z jeżdżenia na nartach!
    1 punkt
  42. Dlaczego te dziewczyny nie mogą jechać obie? Zawody są blisko. Jaki jest koszt wyjazdu dla dwóch ekip? To zwyczajnie żałosne. Należy sprawdzić czy pan Małysz ma jeszcze jaja. Niech działacze pięknie przeproszą i spierdalają. Wtedy pieniądze się znajdą.
    1 punkt
  43. Cześć No i nic nie winna dziewczyna ponosi koszta komentarzy wypisywanych przez różnych debili! Pozdro
    1 punkt
  44. Pana Aniela przejechała na 38 pozycji ze stratą 4.13 czyli do kwalifikacja zabrakło jej 0.43 w debiucie. To świadczy o dużych możliwościach i o sporych umiejętnościach. A więc: Dlaczego kurwa to jest jej debiut w PŚ??? Dlaczego do tej pory tylko 3 razy startowała w PE??? Co, jej trenerzy nie widzą co się robi i jak aby uzbierać FIS punkty jak wiedzą to nawet w Libanie? Pozdro
    1 punkt
  45. Cześć Ja nie wiem jakie są podteksty ale... Jeżeli jest tylko wybór - tzn, nie mogą jechać obie - to Nikola Komorowska jest zdecydowanie lepszym wyborem. Młodsza bardziej perspektywiczna bardziej uniwersalna. To po pierwsze. Po drugie, celem nadrzędnym powinna być dobra jazda a nie start w IO. Ewentualnie medal w IO a nie start w IO. Wiem, że tak jest ale przy takim podejściu wyników się nie zrobi nigdy. Nasi narciarze powinni startować więcej w PE i PŚ bo to się dość szybko da zrobić tylko... nie ma takich celów. Pojedyncze starty traktowane jako forma nagrody czy załatwiane za własne pieniądze to dla mnie skandal. Powinna jechać pełna możliwa obsada i tyle. Jeżeli nie umiemy zorganizować szkolenia centralnego w kraju to nasi powinni być uczestnikami campów jak Belgowie na przykład. Biedna Aniela debiutuje w PŚ za chwilkę - czy to nie paranoja - powinna już tam stukać 3 czy 4 sezon. Pozdro
    1 punkt
  46. Tak bywa. To tylko sport 😉 Po tym co pojechała Nina o Brian , presja była ogromna. Wszystko albo nic. Tym bardziej, że w bramce jeszcze kilka innych gigantek.
    1 punkt
  47. Z polskiego podwórka. Aniela nie została dopuszczona do polskiej kadry na IO, mimo, że: - ma mistrza Polski w SL - rok temu w test Ironman zabrakło jej 4 pkt do limitu 400. Taki wynik oznaczał brak finansowania przez PZN. Na własny koszt, przez cały sezon przygotowała się do kolejnego Ironman. W tym sezonie wykręciła 600pkt. - jak widać dla PZN, ważniejsze jest wysyłanie na IO działaczy oraz podstarzałych skoczków narciarskich, niż rokujących zawodników
    1 punkt
  48. Powtórka w sobotę. Warunki idealne, pogoda jak drut! Widziałem tylko w ciągu 10 minut 3 pełne autokary na rozładunku, a mimo tego tłumów nie było. Ośrodek jest tak rozległy i zróżnicowany, że można było bez problemu znaleźć stoki bez kolejek. Największy tłok na krzesełku Zahrádky Express prawie cały dzień około 20 minut. Pozostałe on-line lub z minimalnym oczekiwaniem. Warunki śniegowe na słońcu idealne, prawie bez dewastacji pod koniec dnia, w cieniu trochę słabiej po 13.00, ale bez tragedii.
    1 punkt
  49. Poniżej kolega Kaem podczas ćwiczeń rezerwy - okopywanie się na pozycji strzeleckiej:
    1 punkt
  50. Od dwóch dni mamy warun życia, sztruksik jak ta lala, Kastle sl sprawują się wyśmienicie. Pięknie jadą na krawędzi, czuć dynamikę i trzymanie.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...