Skocz do zawartości

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Chertan napisał:

Czyli jednocześnie ze mnie snob i głupiec, hm, no godne podsumowanie, zaiste. Patrzysz swoją miarą na ludzi i nie widzisz innych sposobów rozumowania, i przez to innych obrażasz i zrażasz do siebie. A sprawa wyjazdów jest prosta, jeżdżę w różne miejsca, bo jeszcze tam nie byłem. Albo byłem i mi się podobało, to wracam. Nie jeżdżę dlatego , że są oblegane, nie sądzę, aby była to motywacja jakiegokolwiek narciarza. A domniemując coś takiego wystawiasz świadectwo sobie, nie innym. 

Cześć

No Stary, a jaką ma patrzeć miarą - starszyny Czernousowa???

Dla mnie celem jest swobodna i bezpieczna jazda na nartach i na podstawie doświadczenia piszę co pracuje ale - kal sam stwierdziłeś priorytety mogą być różne.

Swego czasu byłem na wyjeździe z grupą w Livigno i ludzie uparli się, że chcą jechać do St. Moritz, żeby wykorzystać jakiś bonus. Tam jest/może było coś takiego, że jak miałeś karnet Livigno to St. Moritz było za pól ceny czy coś takiego. Tłumaczyłem a nawet pokazywałem będąc na górze, że St. Moritz - choć odległe w prostej linii o jakieś 15-17km - jest już za główną granią Alp i pogoda będzie gówniana i straca ten dzień, tym bardziej, że w autokarze spędza się chyba w sumie ponad 2h. No ale cóż to mnie płacili więc na moje słowa, że to jest głupota stwierdzili żebym nie chrzanił tylko chcą do St. Moritz i już. to był bardzo ciężki dzień. Zeszła mgła, widoczność spadła praktycznie do zera, traciło się wysokość zupełnie w ciemno, praktycznie schodząc, ludzie spadali z trasy, po prostu horror i duże szczęście, że udało się bez kontuzji ani pogubienia ale... byli w St. Moritz a ja praktycznie nie bo jak już wszystkich się ogarnęło to spałem w autokarze. Inne priorytety.

Więc nie domniemuję tylko wiem jak jest.

Popatrz na strukturę wielu tzw. relacji z wyjazdów narciarskich. Ktoś szczegółowo opisuje dojazd, mieszkanie, knajpy, apresski a o jeździe jedno lub dwa zdania....

Obrażać nie chce tylko stwierdzam fakty. Masz inne doświadczenie czy przykład napisz: pierdolisz koleś bo ze mną było tak i tak - i odszczekam i będziesz chlubnym wyjątkiem. Ale nie bawmy się już w takie słowne przepychanki, chyba, że lubisz. Sam znasz swoją wartość  więc czy ja Cię mogę obrazić czy urazić... no zastanów się?

A co do zrażania to fajna jest historia z Damianem Mikoskim. O...o jak myśmy się wyzywali i tępili, chyba na Skionline głównie. Ale dzięki temu się poznaliśmy bo Damian stwierdził, że musi tego kosmitę zobaczyć - chyba tak mniej więcej było. I dzięki temu poznałem niezwykle fajnego gościa i świetnego narciarza. Forum to jednak forma takiej słownej zabawy... 😉

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Marcos73 napisał:

 

@Chertan na start sezonu wybrał się z nami do Tylicz Ski, czy pojeździł? Pewnie nie, ale po twarzy widziałem, że pierwszy raz widzi taką popierdółkę😀. Teraz jadąc na stok o długości powyżej 1 km będzie się cieszył, że jest stok długi. Wystarczy że sobie przypomni Tylicz.

Człowieku małej wiary 😁. Szlify zdobywałem przez wiele lat jeżdżąc z dzieciakami i szkółką na Długą Polanę. Więc taki Tylicz Ski to wypas na pierwszy raz. Na twarzy to mogłeś widzieć uczucie hańby po pierwszej glebie w sezonie. A główny plac zabaw na co dzień to Myślenice, raptem 700 m i dość wolne krzesło, ale pusto i to największa zaleta. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Marcos73 napisał:

Cześć

Życie to zbieranie doświadczeń. Jestem zdania, że „wszystkiego” trzeba spróbować aby mieć jakąkolwiek skalę porównawczą. 
@Mitek musisz w ferie warszawskie pojechać na tydzień do Białki. Nie po to aby tam pojeździć, ale żeby zobaczyć jak wyglądają kolejki i zatłoczone stoki. Uwierz mi, każdy inny wyda Ci się pusty. Będąc teraz w Nassfeld, dla mnie było tam pusto. Gerlitzen to były 4 Jaworzyny tylko dla nas.

@Chertan na start sezonu wybrał się z nami do Tylicz Ski, czy pojeździł? Pewnie nie, ale po twarzy widziałem, że pierwszy raz widzi taką popierdółkę😀. Teraz jadąc na stok o długości powyżej 1 km będzie się cieszył, że jest stok długi. Wystarczy że sobie przypomni Tylicz.

Dlatego trzeba spróbować ściany, bo reszta będzie znośna, lodu, bo wylodzenia to będzie pikuś, nart DH jak monituje @grimson, bo przy nich inne będą jak krótkie SL i niewiarygodnie skrętne etc.

Mgły też, ma być taka że pomylisz pokoje i będziesz kimał z obcym facetem zamiast z Żoną. Rano musisz się cieszyć, że skończyło się tylko na przytulankach😉.  Wtedy każda inna będzie do jazdy. 
pozdrawiam

Cześć

Oj. spędziłem trochę czasu w Białce, bo różne kursy tam miały bazy. No i co się dziwić temu co napisałem...?

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Chertan napisał:

Człowieku małej wiary 😁. Szlify zdobywałem przez wiele lat jeżdżąc z dzieciakami i szkółką na Długą Polanę. Więc taki Tylicz Ski to wypas na pierwszy raz. Na twarzy to mogłeś widzieć uczucie hańby po pierwszej glebie w sezonie. A główny plac zabaw na co dzień to Myślenice, raptem 700 m i dość wolne krzesło, ale pusto i to największa zaleta. 

Ale to była DŁUGA Polana, chociaż tyle😀.

pozdro

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

No Stary, a jaką ma patrzeć miarą - starszyny Czernousowa???

Swego czasu byłem na wyjeździe z grupą w Livigno i ludzie uparli się, że chcą jechać do St. Moritz, żeby wykorzystać jakiś bonus. Tam jest/może było coś takiego, że jak miałeś karnet Livigno to St. Moritz było za pól ceny czy coś takiego. Tłumaczyłem a nawet pokazywałem będąc na górze, że St. Moritz - choć odległe w prostej linii o jakieś 15-17km - jest już za główną granią Alp i pogoda będzie gówniana i straca ten dzień, tym bardziej, że w autokarze spędza się chyba w sumie ponad 2h. No ale cóż to mnie płacili więc na moje słowa, że to jest głupota stwierdzili żebym nie chrzanił tylko chcą do St. Moritz i już. to był bardzo ciężki dzień. Zeszła mgła, widoczność spadła praktycznie do zera, traciło się wysokość zupełnie w ciemno, praktycznie schodząc, ludzie spadali z trasy, po prostu horror i duże szczęście, że udało się bez kontuzji ani pogubienia ale... byli w St. Moritz a ja praktycznie nie bo jak już wszystkich się ogarnęło to spałem w autokarze. Inne priorytety.

Więc nie domniemuję tylko wiem jak jest.

Popatrz na strukturę wielu tzw. relacji z wyjazdów narciarskich. Ktoś szczegółowo opisuje dojazd, mieszkanie, knajpy, apresski a o jeździe jedno lub dwa zdania....

Obrażać nie chce tylko stwierdzam fakty. Masz inne doświadczenie czy przykład napisz: pierdolisz koleś bo ze mną było tak i tak - i odszczekam i będziesz chlubnym wyjątkiem. Ale nie bawmy się już w takie słowne przepychanki, chyba, że lubisz. Sam znasz swoją wartość  więc czy ja Cię mogę obrazić czy urazić... no zastanów się?

A co do zrażania to fajna jest historia z Damianem Mikoskim. O...o jak myśmy się wyzywali i tępili, chyba na Skionline głównie. Ale dzięki temu się poznaliśmy bo Damian stwierdził, że musi tego kosmitę zobaczyć - chyba tak mniej więcej było. I dzięki temu poznałem niezwykle fajnego gościa i świetnego narciarza. Forum to jednak forma takiej słownej zabawy... 😉

Pozdro

1. Twoja miara nie jest jedyną słuszną, jak ktoś się nie zgadza to po prostu zaakceptuj bez ubliżania i nerwów. 

2. Historia z St Moritz to jedna z wielu i o niczym nie świadczy. Umówiliśmy się z Markiem na wyjazd do Nassfeld na środę, ale zmienili plany pod wpływem swojego towarzystwa. Skutek był taki, że byłem w środę w fajnej pogodzie w Nassfeld a oni mieli Mordor w Gerlitzen i na stok nie wyszli. Prognozy coś takiego pokazywały. O czym to świadczy? O niczym. Jak w życiu, wielu rzeczy nie da się przewidzieć. 

3. Na skiforum akurat o jeździe jeszcze jest sporo, tylko ludzie wolą nie opisywać szczegółów jazdy, bo nie chcą krytyki. Był czas, gdy opinie były konstruktywne, a teraz często zjebka. Bo kosmita i rozkminiać. A co to przeszkadza? 

4. Przepychanek nie lubię, bo mi szkoda czasu, obrazić będzie Ci mnie trudno, za dużo czytałem różnych zjebek w Twoim wykonaniu. Może i wzmianka o znajomości swojej wartości jest i słuszna. Ale zjebując poszczególne osoby i sprawiając, że odchodzą z forum nie robisz nic dobrego. Bo te słowne zabawy ludzie biorą do siebie i mają różną odporność. 

  • Like 6
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minutes ago, Mitek said:

Forum to jednak forma takiej słownej zabawy...

Zgadza się. Różne budują się wyobrażenia o forumowiczach na podstawie postów. Przy spotkaniu okazuje się, że wszyscy pozytywni, uprzejmi, życzliwi i bardzo pomocni. Wierzę, że takie zdanie miałbym też o Tobie po spotkaniu z Tobą. Na forum Twoja komunikacja w moim odczuciu jest jednak zbyt ofensywna. Osobiście biorę to Twoje zacietrzewienie trochę przez palce, ale inni mogą bardziej wrażliwi. Może jest lepsza droga do zostania forumowym mentorem niż obrażanie innych... 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ale Szymonie np. Kolega otwiera temat o butach, pisze, ze ma jedne, drugie... czytam, coś zaczyna mi świtać. Patrzę wstecz i widzę, że rok temu też był taki temat i dwa lata i przerzucił przez dwa lata chyba 4 czy 5 par butów. Jaki może być wniosek? No chyba oczywiste jest, że coś nie tak z doborem - to jest dość proste i logiczne.

I już jestem wyzywany od gości, którzy się wszystkich czepiają itd. Gdzie ja tu kogoś obraziłem?

Kolega wstawia zdjęcie z tłumem na stoku z Ischgl. Piszę, że wybór takich ośrodków to albo snobizm albo głupota i już rząd obrażonych. A przecież zdjęcie było wstawione tylko i wyłącznie po to aby wyśmiać tych ludzi i pokazać miejsce w które się nie jeździ. Zgadza się czy nie?

Ja po prostu nazywam rzeczy po imieniu a tego - zwykłej prostolinijnej szczerości - ludzie nie lubią.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Mitek napisał:

Patrzę wstecz i widzę, że rok temu też był taki temat i dwa lata i przerzucił przez dwa lata chyba 4 czy 5 par butów. Jaki może być wniosek? No chyba oczywiste jest, że coś nie tak z doborem - to jest dość proste i logiczne.

Cze

Czytałem posta, masz rację - gość zdźiwia - nie wie czego chce, a jak taki kozak to niech obie pary kupi, bo struga Rockefellera.

6 godzin temu, Mitek napisał:

Kolega wstawia zdjęcie z tłumem na stoku z Ischgl.

Niech się cieszą że jadą z góry na dół, szkoda że w Nassfeld nie zrobiłem zdjęcia pielgrzymów do pensjonatów "na stoku" cisnących z buta, bo się kanapa zepsuła i już jej nie włączyli. Tam to epitety musiały lecieć, miejscówki za pierdylion monet i z buta trzeba drałować 🙂. Ze setka ich szła, no ski tury to nie były.

pozdrawiam 

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Mitek napisał:

Kolega wstawia zdjęcie z tłumem na stoku z Ischgl. Piszę, że wybór takich ośrodków to albo snobizm albo głupota i już rząd obrażonych. 

Może nie obrażonych, a wkurwionych na takie uogólnianie. Bo Twoje stwierdzenie właśnie było takim zajebiście wielkim uogólnieniem, nie uwzględniającym ani terminu wyjazdu, ani odpowiedniej strategii na dany ośrodek, ani nawet potrzeb innych ludzi. U Ciebie tylko czarne białe duże ośrodki be, małe super. Bez sensu.

I nie piszę tu jako wielbiciel wielkich ośrodków, choć byłem w kilku i zawsze fajnie sobie pojeździłem. Generalnie poza sezonem zazwyczaj jadę do dużego ośrodka, często takiego w którym nigdy nie byłem, wyjazd raczej na pogodę i warunki śniegowe. Ludzi wtedy niewielka liczba, a jest szansa na największą liczbę tras otwartych z których wybiorę sobie 2-3 i będę katował. W top sezonie wybór zazwyczaj pada na małe ośrodki lub duży, ale warunkiem jest, że go dobrze znam. Znam przepływy ludzi, miejsca i godziny gdzie się może korkować.

I gołosłowny nie będę w tym sezonie w grudniu byłem w Ischgl na otwarcie sezonu i było świetnie. Wszystko otwarte zero kolejek do kolejek i takie tłumy na stoku - niedziela 13:09IMG20221211124430.thumb.jpg.890e56ed91119c2f86d35d9970c1d8b3.jpg

 

A wczoraj wróciłem z 4 dniówki po Ostitirolu, odwiedzone małe ośrodki Heiligenblut, Kals-Matrei, Sillian i St Jakob i praktycznie też nigdzie nie stałem i często gęsto sam na trasie.

 

 

  • Like 5
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Plus82Bardzo cię proszę abyś twoją analizę skrętu Pani Marty Berezik przekopiował do tego wątku (jeżeli już jest to zrób odnośnik). Coś tam dzisiaj na kanapie przeczytałem ale teraz w domu nie mogę znaleźć?? Miałem się nie odzywać bo sprawa jest banalna ale wydaje mi się że chyba warto pochylić się nad tematem odciążeń i ich roli w inicjacji skrętu i początkowej fazie sterowania.....tak wiem było już o tym pisane ale chyba warto przypomnieć.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, Adam ..DUCH napisał:

@Plus82Bardzo cię proszę abyś twoją analizę skrętu Pani Marty Berezik przekopiował do tego wątku (jeżeli już jest to zrób odnośnik). Coś tam dzisiaj na kanapie przeczytałem ale teraz w domu nie mogę znaleźć?? Miałem się nie odzywać bo sprawa jest banalna ale wydaje mi się że chyba warto pochylić się nad tematem odciążeń i ich roli w inicjacji skrętu i początkowej fazie sterowania.....tak wiem było już o tym pisane ale chyba warto przypomnieć.

Skąd ma skopiować https://www.skiforum.pl/profile/219209-plus82/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Marcos73 napisał:

Adam, a jak to podciągniemy pod hasło: Taktyka wyjazdowa 😉. To też swego rodzaju materiał szkoleniowy.

pozdrawiam

Taktykę wyjazdową i to taką najlepszą ma moja córka - "pogoda jest zawsze - a mnie potrzeba 2 metry białego na szerokość" - moim zdaniem nieco zawyżyła

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Adam ..DUCH napisał:

@Plus82Bardzo cię proszę abyś twoją analizę skrętu Pani Marty Berezik przekopiował do tego wątku (jeżeli już jest to zrób odnośnik). Coś tam dzisiaj na kanapie przeczytałem ale teraz w domu nie mogę znaleźć?? Miałem się nie odzywać bo sprawa jest banalna ale wydaje mi się że chyba warto pochylić się nad tematem odciążeń i ich roli w inicjacji skrętu i początkowej fazie sterowania.....tak wiem było już o tym pisane ale chyba warto przypomnieć.

Czy ja coś z tego wiem ? Nie znam pani Marty osobiście.  Nad tematem odciążeń się pochylam od wielu lat, z różnym skutkiem...Ostatnio się zafascynowałem bardzo wygodną formą odciążenia, film niżej

 

https://www.youtube.com/watch?v=gTvcFiIy_74

 

Szczególnie mi odpowiada pozycja, jaką się przyjmuje w WC…Dosłownie. Próbowałem dziś nieco ją nieudolnie zastosować na moim domowym stoku...

  • Like 2
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Plus82 napisał:

Czy ja coś z tego wiem ? Nie znam pani Marty osobiście.  Nad tematem odciążeń się pochylam od wielu lat, z różnym skutkiem...Ostatnio się zafascynowałem bardzo wygodną formą odciążenia, film niżej

 

https://www.youtube.com/watch?v=gTvcFiIy_74

 

Szczególnie mi odpowiada pozycja, jaką się przyjmuje w WC…Dosłownie. Próbowałem dziś nieco ją nieudolnie zastosować na moim domowym stoku...

Ale na domowym stoku masz podparcie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Plus82 napisał:

Czy ja coś z tego wiem ? Nie znam pani Marty osobiście.  Nad tematem odciążeń się pochylam od wielu lat, z różnym skutkiem...Ostatnio się zafascynowałem bardzo wygodną formą odciążenia, film niżej

 

https://www.youtube.com/watch?v=gTvcFiIy_74

 

Szczególnie mi odpowiada pozycja, jaką się przyjmuje w WC…Dosłownie. Próbowałem dziś nieco ją nieudolnie zastosować na moim domowym stoku...

Ćwicz dalej......a jak osiągniesz 100 skrętów w kompensacji x 8 h dziennie daj znać..aaa zapomniałem dodać.... po 10 każdy stok to już kartoflisko.....woda naprzód.......

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...