Jump to content

cyniczny

Members
  • Posts

    211
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

cyniczny last won the day on June 17 2023

cyniczny had the most liked content!

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

cyniczny's Achievements

Community Regular

Community Regular (8/14)

  • Conversation Starter
  • Very Popular Rare
  • Reacting Well
  • Dedicated
  • First Post

Recent Badges

203

Reputation

  1. Właśnie za nieprzewidywalność i spontaniczność bardzo cenię Pogacara. Potrafi ryzykować, inicjować mnostwo ataków, ot choćby w sumie już słynny atak w tym roku na Strade Bianche na 80 km przed metą .Vingegard jak dla mnie jest zbyt wyrachowany i takie zachowanie zabija kolarstwo, ale oczywiście jest też świetnym zawodnikiem. Jednak z tej dwójki zawsze będę kibicował Pogiemu
  2. też sądzę że ta czasówka niczego nie rozstrzygnie. Po pierwsze to co @Mitek pisze czyli jest płaska, po drugie to na razie faworyci jadą na świeżości, nie mieli się za bardzo gdzie zmęczyć, nie licząc 4 etapu. O niebo ważniejsza będzie czasówka kończąca wyścig z Monaco do Nicei, znacznie dłuższa 33km, z 8km podjazdem o średnim nachyleniu 5,6% (cat2). Tak czy siak podoba mi się ten wyścig w tym roku. W generalce wszystko otwarte, a nawet etapy sprinterskie potrafią zaskoczyć, bo Filipsen już dwa razy wyraźnie przegrał, więc nie ma oczywistych oczywistości jak w zeszłym roku.
  3. Używam go tylko na basenie więc dystans wylicza w prosty sposób z nawrotów - GPS jest wyłączony. Generalnie raczej to prawidłowo wylicza, czasem jedynie jak się zatrzymam na kapkę dłużej po nawrocie i nie wcisne pauzy to potrafi doliczyć jedna długość górka. No i czasem pływam na 50 metrowym basenie, wtedy muszę się pilnować żeby w opcjach zmienić długość basenu na odpowiednią. Na otwartych akwenach nie pływałem z nim więc trudno powiedzieć.
  4. Od około 1.5 roku używam zegarka garmina Forerunner 945. Używam go do rejestrowania aktywności na nartach, podczas pływania, kajakowania i pieszych wycieczek. I jak dla mnie jest to bardzo przydatny gadzet. Nie używam go na rowerze choć jako licznik i rejestrator aktywności wydaje się całkiem niezłym pomysłem. Niestety do nawigacji dla mnie odpada z uwagi na zbyt mały ekran. Ale dla mnie już ekran w edge 530 był zbyt mały (2.5 cała. Wracając do zegarka używam go też na codzien bo dzięki sparowaniu z telefonem mam wszystkie dzwieki wyciszone I tylko delikatna wibracja zegarka mówi mi o przyjsciu powiadomienia. Miłym dodatkiem też jest opcja Garmin pay, w robocie mam jeden taki automat że nie łyka mi telefonu zbliżeniowo, a zegarek bez problemu, więc się przydaje. Podsumowując, odkąd kupiłem to praktycznie się z nim nie rozstaje, a dodam że wcześniej w ogóle nie używałem zegarkow na rękę.
  5. cyniczny

    rower :)

    Nawet nie przyspieszył jak Majka zszedł ze zmiany tylko jechał dalej i nikt wiecej, gość z kosmosu. No i mina młodego Włocha bezcenna, ale na mecie piękny obrazek był między nimi dwoma.
  6. Dzisiaj wpadła bardzo fajna traska, pociągiem pod Radom do Lesiowa i stamtąd przez dolinę Radomki i Pilicy do domku. Piwko tez wpadło w połowie trasy, bardzo fajne wąskie asfalty, znikomy ruch samochodowy, rowerzystów też pojedyncze sztuki. Generalnie cisza i spokoj.
  7. A ja używam/wpinam garmina praktycznie do każdej jazdy. Oprócz nawigacji po śladzie w nieznanym terenie to lubię mieć pełne statystyki z jazd w connecie w danym sezonie/roku. Widzę ile w danym sezonie spędziłem nan rowerze+widzę ile na danym elemencie już przejechałem. Głównie mam tu na myśli napęd, ale również koła, tarcze, klocki, nawet linki i pancerze:-) no i przejechane ślady też się czasem przydają w stylu yyy którędy to jechaliśmy z Radomia do Lublina.
  8. Ja mam zwykłe, generalnie Strave traktuję trochę jako backup dla Garmin Connecta:-)
  9. hmm aż sobie sprawdziłem kilka ostatnich, bo Stravy też praktycznie nie używam. No i dane w porównaniu do Garmin Connecta są identyczne: odległości, przewyższenia, czasy, no i clou czyli trasy. dokładnie toczka w toczkę, wiec u mnie ten efekt nie występuje.
  10. Na codzienne dojazdy jako kieszonki/pojemnika na telefon używam paśnika przy kierownicy (tekstylny uchwyt na bidon jak to google czasem podają:-)) - budżetowy model z Decathlona Rivereside. Natomiast przy kilkudniowych wypadach ten uchwyt służy mi jako drugi uchwyt na bidon i do przewożenia pierdół (telefon, jakaś drobna kasa/karty płatnicze, batony itp.) zakupiłem sakwę/płetwę na górną rurę od Jack Pack. Całkiem nieźle się sprawdza, wodoodporna nie jest, ale w zestawie dostarczany jest pokrowiec na deszcz. Natomiast w codziennych dojazdach nie używam jej, bo irytowała mnie mocno gdy np. stoję na światłach mając górną rurę między nogami - po prostu robi się za mało miejsca między nią, a siodełkiem, aby swobodnie stać i nie dotykać klejnotami tej sakwy i jednocześnie nie mieć tyłka na siodełku.
  11. Byłem w połowie lutego w Nassfeld, paliwo ON (nie licząc autobany) kosztowało w okolicach 1,64-1,71, więc przy kursie 4,34 za euro wychodzi 7,11-7,42 za litr. w W-wie bez problemu kupuje ON za 6,67-6,79.
  12. Byłem w L2A równo dwa lata temu w okresie 07-16/01. Mieszkałem w hotelu z którego wychodzi gondolka Super Venosc. Rano kolejki do Jandri były codziennie (takie po 10-15 min), jak również do krzesła Diable (tu trochę krótsze raczej maks 5-7 min). Zdarzały się też spore kolejki do Jandri II. Stąd albo rano jeździliśmy w regionie Valle Blanche (tak z 2 h) albo lecieliśmy "dookoła świata": gondolka Super Venosc - krzesło Petit Aiguille - krzesło Village 1800 - krzesło Cretes - krzesło Super Diable, gondolka Pierre Grosse. Sposób nie najszybszy, ale praktycznie nigdzie nie staliśmy. A później nasza najczęstsza trasa to pętla z powrotem pod gondolkę Pierre Grosse - wychodziło 6km długości i około 1000 m przewyższenia. Dodam jeszcze, żeby dostać się z gondolki Pierre Grosse na samą górę lepiej skorzystać z tej ala windy (Ascenseur Pieton) i orczyków niż z kreta. Jest znacznie szybciej - stąd z kreta skorzystaliśmy "dwa razy" pierwszy i ostatni:-)
  13. W Fiss są szafki zaraz przy gondolach, a dokładniej przy parkingu. Co do dostępności to nie wiem, nie korzystałem.
  14. Rok temu w ferie warszawskie (druga połowa lutego) bez kolejek pojeździłem w małych ośrodkach osttirolu :Silian, st.Jacob, Kals i Hailigenblut. Bardzo fajne ośrodki, mało ludzi i do kolejek i na trasach.
×
×
  • Create New...