Jump to content

cyniczny

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cyniczny

  1. Bierzesz pod uwagę opcję, że ludzie mogą mieć wyjebane na to co piszesz w temacie szczepień?
  2. Chyba przeoczyłes, bo drugi przejazd oglądałem właśnie na Eurosporcie choć fakt nie pamietam ktorym - transmisja była o 13:15. A co do pięknej czy nie pięknej jazdy, to szerokim łukiem omijam sporty gdzie są jakieś noty za styl. Nie trawie tego. Zwłaszcza że zasady w czasie potrafią się zmieniać. Pamiętam świetnie czasy gdzie Boklev jako pierwszy skakał w stylu V i zawsze dostawał po dupie od sędziów za styl. A teraz wszyscy tak skaczą i nagle jest to super.
  3. Brawo Martyna, po pierwszym przejeździe piąta w GS na Kronplatzu. Bardzo niewielka strata do Bassino i Schifrin. Vlchowa świetny pierwszy przejazd, jedynie Hector trochę się zblizyla do niej, reszta minimum 0.5s straty.
  4. Wróciłem dzisiaj z Les 2 alpes autokarem. Zarówno na granicy francusko-szwqjcarskiej (Genewa), jak i szwajcarsko-francuskiej (Bazylea) zero kontroli. Jadąc tydzień temu to samo. W Niemczech jedynie zaskoczenie bo przy wejściu do restauracji, barów chcą masek fpp2, tydzień temu była to dowolna maska.
  5. Kreuje się tu wizerunek pracownika roku: - chce zarabiać gruby hajs, - nie chce ciężko pracować, - nie chce się doszkalać, - jak braknie urlopu weźmie L4 na wyjazd narciarski, - za wszelkie swoje niepowodzenia obiwnia układy polityczno-firmowe,
  6. W wielu dyscyplinach prawidłowa technika nie przychodzi "naturalnie" i trzeba wielu ćwiczeń, aby ją opanować. Co nie oznacza, że trzeba się poddawać:-)
  7. Według gear calculator kadencja przy około 30km/h wynosi 85 dla przełożenia 32x12. To wcale nie jest wysoka wartość, a raczej dolny poziom prawidłowej kadencji zwłaszcza po płaski/równym - zazwyczaj określa się ją w granicach 85-95.
  8. W mieszkaniu nie mam jak się rozłożyć na stałe, musiałbym co trening wszystko zwijać, rower znosić od garażu, pitolenia z tym sporo, ale dzięki za propozycję.
  9. A dzięki dzięki. Samopoczucie calkiem dobrze, od dwóch tygodni chodzę już bez kul. Rehabilitant zalecił rower, ale raczej stacjonarny (pewnie żebym się znowu nie wypierdzielil:-) i u kolegi jeżdżę trochę 2-3 razy w tygodniu, tak po 30-40 min. No i po rowerze znacznie lepiej się czuje niż po spacerach ktore też uskuteczniam. Oprócz tego jeszcze sporo ćwiczeń w domu i chyba będzie dobrze. No i najważniejsze rehabilitant patrząc jak odzyskuję formę powiedział, że normalny rower i narty mogę planować na luty, marzec.
  10. Pływak pisał o najstromszej, a nie najstarszej.
  11. Korzystałem z niego podczas 3 wyjazdów narciarskich, box wypożyczałem w wawie za 19 PLN za dobę. Był bardzo pojemny i cichy. Wchodziły 5 par nart długości 165-170 cm, 5 par butów i kijków i 3 kaski. Montaż banalnue prosty ale to chyba standard. Jechalismy z prędkościami autostradowymi 140-150 samochód Volvo s40II.
  12. Jpdl, przy metodzie kopiuj/wklej chociaż dla przyzwoitości byś cudzysłów zastosował.
  13. Zgadza się, ale rozłączna forma jest dopuszczalna, gdy bezpośrednio odnosisz się do rzeczownika "prawda" w stylu - "W tym przypadku na prawdę nie ma co liczyć".
  14.   Trochę słabo jest komuś zwrócić uwagę na błąd i samemu za chwilę walnąć byka.
  15. A wystarczy/wystarczyło nie uczestniczyć w gównoburzach, z których absolutnie nic pozytywnego nie wynika oprócz wkurwu.
  16. cyniczny

    Przebieg

      No niestety 3 rowery na dachu to już konkretna ściana się robi.
  17.   Jeśli w prognozowaniu koronawirusa masz podobną skuteczność jak w pogodzie to nie ma czym się martwić.
  18. No to lecim:-) Plusy dodatnie: Tak, to duży + zwłaszcza dla jeżdżących w terenie.   W większości przypadków korzystam/korzystałem z tego podciągania w górach, aby dać udom trochę odpoczynku. Na płaskim Mazowszu raczej nie przypominam sobie, ale ja sie z nikim nie ścigam, nie jeżdżę w zawodach/peletonach itp., może tam jest przydatne, aby nikt Cię nie zerwał z ogona lub jeśli Ty chcesz kogoś zerwać.. do plusów dodałbym jeszcze, że gdy stoisz i chcesz podciągnąć sobie pedał do góry - ino podnosisz nogę:-) Plusy ujemne: Tak są wydatki, ale można spokojnie podejść budżetowo. Rok temu przechodziłem z szosowych pedałów na SPD, więc musiałem kupić buty (pedały miałem z Ogra). Zakupiłem takie https://www.bikeman....5,3,27286,29283 i jestem z nich bardzo zadowolony. Przejechałem w nich na razie około 7 tys. i nic się nie pruje, nie wyciera, właściwie śladów zużycia wcale. Są wygodne i najważniejsze, nic nigdzie od początku nie obcierało, nie uciskało. Wcześniej używałem szosowych Maviców za około 400-450 pln i też były wygodne. Na pewno warto przed zakupem trochę po przymierzać, bo często pomiędzy firmami są różnice zwłaszcza w szerokości buta. Mam stopę dość szeroką i np. Shimano, te co przymierzałem były zbyt wąskie.   Tu nie zauważyłem różnicy, bo i tak w robocie zmieniam obuwie.   Generalnie przed zupełnym zatrzymaniem warto - przynajmniej na początku - wypinać się chwilę wcześniej. Mi przejście z normalnych butów/pedałów na SPD przyszło stosunkowo łatwo, bo od zawsze dużo jeździłem po mieście, przez co była od razu duża liczba wpięć i wypięć:-) Gleb nie pamiętam żadnej z tym związanej. Dodatkowo na początku jak ustawisz siłę wypięcia na minimalną to w podbramkowej sytuacji mogłem wyszarpnąć nogę zwykłym mocnym ruchem do góry, zamiast pięta w bok . Do minusów dodałbym, że przy pedałach SPD nawet gdy chcesz rowerem podjechać raptem kilka km po przysłowiowe bułki to trzeba zakładać odpowiednie buty. W normalnych butach na tych pedałach daleko nie zajedziesz - przynajmniej ja tak mam.
  19.   Jest - http://monitorpolski...20000056601.pdf   I w kwestii poruszania się niewiele się zmieniło. Doszło, że trzeba zachować 2 m - wyjątki rodzic z dzieckiem poniżej 13 roku życia lub osoba niepełnosprawną i niepełnoletni nie mogą wychodzić bez rodziców.   W kwestii rowerów zlikwidowali wypożyczanie, pozostałe przepisy, zwłaszcza paragraf 5 jest identyczny jak w poprzednim rozporządzeniu bodajże z 20 marca.
  20.   Wczoraj też żona mi go pokazała, no po prostu zwijaliśmy się ze śmiechu - w obecnych czasach bezcenne:-)
  21.   ...do czasu, aż nie pojawi się zakręt;-)
  22. arky nie pisze raczej o jednym ciągłym zjeździe, bo taki (z 3250 na 1400) na tuxie nie jest możliwy. Kluczem pewnie jest "bez wypinania":-). Żeby zjechać na sam dół trzeba się wciągnąć minimum jednym krzesłem Sommerberg i zjechać na dół skirutą 1a lub dwoma krzesłami i trasą 1. Stąd najdłuższy i z największym przewyższeniem zjazd w dolinie Zillertall jest na Arenie - z 2500 m n.p.m. (Ubergangsjoch) na 576 (dolna stacja gondoli Karspitzbahn lub Rosenalmbahn 1).
  23. Jadąc do Zillertalu w okolicach Monachium staram się być zawsze wczesnym rankiem (5, maks 6 rano) w sobotę i wtedy ruch idzie płynnie, a do doliny dojeżdżam na 7-8 rano. W tamtym roku trafiliśmy na ciągłe opady śniegu praktycznie od Hof i byliśmy w okolicy Monachium około 7:30 i korki były spore. Oczywiście oprócz późniejszej pory do tych korków wydatnie dołożyła się pogoda, co spowodowało, że w dolinie byliśmy 3 godziny później niż zwykle.
×
×
  • Create New...