Skocz do zawartości

Co się zmieniło?


Estka

Rekomendowane odpowiedzi

A ja sobie pozwoliłam rozkminić powód takiego się noszenia kasków, a właściwie to 3 powodów

- panie mogły wyjść prosto od fryzjera, tudzież mozolnie ją układały od świtu, i pomyślały, że kask im te fryzury pogniecie a czapka jest miękka przecież…/ lub miały smalec na włosach i nie chciały robić siary 

- wyobraziły sobie skład biologiczny znajdujący się na wyściółce kasku, i postanowiły założyć izolator w postaci czapki

- nikt ich nie poinstruował lub założyły bo musiały a że to tylko na chwilę więc po co zdejmować czapkę i za chwilę czapkę zakładać…

😉

  • Like 1
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, robertw napisał:

A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty.

A jak fizjoterapeuta nie z pierwszej łapanki ,to powinien zlecić ćwiczenia rozciągające na dolegliwość, bo same wizyty u fizjo nie załatwiają problemu, nawodnienie też często jest kluczowe.

Z rezonansem i tk masz rację,to nie leczy i nie rozumiem ludzi, którzy potrafią wydać niemała kasę na badania ,a żałują parę złotych na dobrego fizjo. Z tego co kojarzę, to jesteś w branży,to się znasz.

Edytowane przez Edwin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, robertw napisał:

A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty.

Cześć. Od 2016 walczę z różnymi dolegliwościami ze strony kręgosłupa i biodra(tak mi się wydawało przynajmniej) . Ostatnio na USG wyszły różne kwiatki w biodrach, zapalenie kaletek, problem z pośladkowymi średnimi. Rezonansu nie chcieli zrobić nigdzie bo mam zespolenia z żelastwa. Miałem problem żeby rano się pochylić i zęby umyć. Kilku fizjo przerobiłem, pół YT przewertowałem i co? I dowiedziałem się że sporo ludzi ma mniejsze lub większe zmiany w kręgosłupie. I np dwie różne osoby mogą mieć kręgosłup w podobnym stanie i jedna będzie srać z bólu a druga nie odczuwać dolegliwości. Olałem te wszystkie badania. Zgłosiłem się do kobietki od trójboju znanej na YT. Dała ćwiczenia, kazała się rozciągać co 8 godzin i suplementować. Nie jest idealnie ale jeździłem w tym tygodniu 6dni po kolei na nartach po jakieś 6h a zdrowe chłopy wymiękali po 2 dniach ze mną. I raczej kaleczę a nie jeżdżę na nartach. Nie chcę się wymądrzać czy coś w tym stylu. To jest akurat moje subiektywne odczucie, nie jestem lekarzem. Czasami słabe i przykurczone mięśnie potrafią zwalać z nóg. Czasami gruszkowaty może dawać objawy rwy kulszowej, spięte hamstringi też potrafią płatać figle. Biodrowo-ledzwiowy też mi napsuł krwii. Życzę każdemu żeby zawsze trafiał na fachowca jeśli chodzi o własne zdrowie. Mi to nie było dane.

Pozdrawiam 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Są różne teorie na temat dolegliwości bólowych okolicy kręgosłupa, każdy będzie lansował swoją. Ja staram się opierać w swojej pracy na EBM czyli badaniach naukowych, nie jestem kurczowo przywiązany do jednej metody czy rodzaju terapii, niemniej jak sie czyta niektóre opowieści w necie lub ogląda filmiki na YT to scyzoryk sie otwiera. Primum non nocere a z tym różnie bywa po lekturze niektórych "specjalistów", Jest taka nie pisana zasada że kiedy osiągniemy pewien wiek (około 55-60 lat) wchodzimy w drugi próg starzenia i należy zmienić nawyki odnośnie aktywności fizycznej. Powinniśmy poświęcić wiecej czasu na regenerację po wysiłku, mniej sie forsować oraz więcej rozciagać. A odnośnie bólu "krzyża" to podstawą jest zdiagnozowanie problemu ale nie na podstawie TK czy MR ale testów funkcjonalnych, neurologicznych, ortopedycznych i dokładnego wywiadu. Taka diagnostyka to minimum 45 minut a nie rzucenie 5 sekund okiem na obrazek.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A tak ogólnie to sorry za off topic. Dla mnie zmieniło się;

- coraz wieksze tłumy na stokach

-coraz więcej narciarzy którzy mają mniemanie że dobrze jeżdżą

- oczywiście wyższe ceny

- oraz brak kijków w sklepach, bo jak wytłumaczyc że 80 % narciarzy ich nie posiada nie wspominając o snowbordzistach 🤣

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wróciłam do domu. Narty przygotowane do jazdy, suchutkie, nieruszane. Ubrania czyste, pachnące. Kask nowy, jeszcze z metką. Na kolejny wyjazd jak znalazł... 😊

Mam wrażenie, że ten wyjazd zrobił dobrze moim plecom, bo miałam kilka dni odpoczynku. Dużo leżenia, siedzenia, krótkie spacery, mało wysiłku. A w moim przypadku to się sprawdza. I widzę, że jeszcze mogłabym tam zostać, bo wróciłam do domu, zaczęłam się "krzątać", jak to baba, po chacie i już mnie boli bardziej niż wczoraj.

Wiele lat temu miałam rwę kulszową. Poważną. Jak stałam to kucałam, bo nie mogłam stać. Rezonans wykazał kilka atrakcji. Chodziłam do fizjoterapeutów, do osteopaty, na ćwiczenia, masaże, różne takie wygibasy... A dolegliwości ustąpiły całkowicie dopiero po kilku latach, podczas pandemii, gdy nie można było nigdzie chodzić i dałam tym plecom wreszcie odpocząć. 

Oczywiście, nie mówię, że tak należy leczyć każdy ból kręgosłupa. 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, AdrianW napisał:

ilku fizjo przerobiłem, pół YT przewertowałem i co? I dowiedziałem się że sporo ludzi ma mniejsze lub większe zmiany w kręgosłupie. I np dwie różne osoby mogą mieć kręgosłup w podobnym stanie i jedna będzie srać z bólu a druga nie odczuwać dolegliwości. Olałem te wszystkie badania. Zgłosiłem się do kobietki od trójboju znanej na YT. Dała ćwiczenia, kazała się rozciągać co 8 godzin i suplementować. Nie jest idealnie ale jeździłem w tym tygodniu 6dni po kolei na nartach po jakieś 6h a zdrowe chłopy wymiękali po 2 dniach ze mną. I raczej kaleczę a nie jeżdżę na nartach

w punkt.

większość dolegliwości kręgosłupa bierze się z zaniku tkanki mięśniowej. która to, jak jest osłabiona, nie wspiera kręgosłupa. a ten, bez wsparcia ze strony mięśni, daje znać o sobie.

dlatego jak masz mentorkę od trójboju, to powinna Cię raz-dwa postawić na nogi.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, grimson napisał:

w punkt.

większość dolegliwości kręgosłupa bierze się z zaniku tkanki mięśniowej. która to, jak jest osłabiona, nie wspiera kręgosłupa. a ten, bez wsparcia ze strony mięśni, daje znać o sobie.

dlatego jak masz mentorkę od trójboju, to powinna Cię raz-dwa postawić na nogi.

Bzdura. Pierwszy raz problemy z kręgosłupem miałem, gdy byłem w szczycie formy, same mięśni bez tkanki tłuszczowej i na brzuchu sześciopak, gdy trenowałem gimnastykę przyrządowa i wielobój wojskowy,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...