.Beata. Napisano Piątek o 11:08 Udostępnij Napisano Piątek o 11:08 A ja sobie pozwoliłam rozkminić powód takiego się noszenia kasków, a właściwie to 3 powodów - panie mogły wyjść prosto od fryzjera, tudzież mozolnie ją układały od świtu, i pomyślały, że kask im te fryzury pogniecie a czapka jest miękka przecież…/ lub miały smalec na włosach i nie chciały robić siary - wyobraziły sobie skład biologiczny znajdujący się na wyściółce kasku, i postanowiły założyć izolator w postaci czapki - nikt ich nie poinstruował lub założyły bo musiały a że to tylko na chwilę więc po co zdejmować czapkę i za chwilę czapkę zakładać… 😉 1 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano Piątek o 12:37 Udostępnij Napisano Piątek o 12:37 3 godziny temu, Estka napisał: A wiesz Lexi, że kiedy pojawiłeś się na SkiForum, to ja początkowo myślałam, że ty jesteś kobietą To przez moją łagodność i naturalny wdzięk....oraz urok osobisty.. dużo by pisać Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano Piątek o 13:09 Udostępnij Napisano Piątek o 13:09 @Estka Marek w młodości był podobny do Kopernika, być może stąd Twoja pomyłka... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bacek Napisano Piątek o 13:18 Udostępnij Napisano Piątek o 13:18 On 1/4/2026 at 4:10 PM, Estka said: A teraz zastanawiam się, co przez ten czas na stokach się zmieniło. Jak to co się zmieniło? Najważniejsze. Moda na stoku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bacek Napisano Piątek o 13:28 Udostępnij Napisano Piątek o 13:28 18 hours ago, Estka said: Myślę, że jeszcze sezon - dwa, a narciarze zaczną siadać na stoku, żeby odpocząć. Ale to kijki do tego jak znalazł bo i oprzeć się i podeprzeć przy wstawaniu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
robertw Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Maciej S Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu Z archiwum: 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Edwin Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu (edytowane) Godzinę temu, robertw napisał: A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty. A jak fizjoterapeuta nie z pierwszej łapanki ,to powinien zlecić ćwiczenia rozciągające na dolegliwość, bo same wizyty u fizjo nie załatwiają problemu, nawodnienie też często jest kluczowe. Z rezonansem i tk masz rację,to nie leczy i nie rozumiem ludzi, którzy potrafią wydać niemała kasę na badania ,a żałują parę złotych na dobrego fizjo. Z tego co kojarzę, to jesteś w branży,to się znasz. Edytowane 15 godzin temu przez Edwin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 15 godzin temu Udostępnij Napisano 15 godzin temu Ja to tylko podrzucę https://gokhalemethod.com/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 14 godzin temu Udostępnij Napisano 14 godzin temu 1 godzinę temu, robertw napisał: A propos bólu krzyża czyli kręgosłupa lędźwiowego, dolegliwości z tym związane nie są wynikiem stanu zapalnego (w 90% przypadkach) a mechanicznym uciskiem struktur na korzeń nerwowy. Rezonans, TK nie leczą a z tym problemem wypadałoby udać się do fizjoterapeuty. Cześć. Od 2016 walczę z różnymi dolegliwościami ze strony kręgosłupa i biodra(tak mi się wydawało przynajmniej) . Ostatnio na USG wyszły różne kwiatki w biodrach, zapalenie kaletek, problem z pośladkowymi średnimi. Rezonansu nie chcieli zrobić nigdzie bo mam zespolenia z żelastwa. Miałem problem żeby rano się pochylić i zęby umyć. Kilku fizjo przerobiłem, pół YT przewertowałem i co? I dowiedziałem się że sporo ludzi ma mniejsze lub większe zmiany w kręgosłupie. I np dwie różne osoby mogą mieć kręgosłup w podobnym stanie i jedna będzie srać z bólu a druga nie odczuwać dolegliwości. Olałem te wszystkie badania. Zgłosiłem się do kobietki od trójboju znanej na YT. Dała ćwiczenia, kazała się rozciągać co 8 godzin i suplementować. Nie jest idealnie ale jeździłem w tym tygodniu 6dni po kolei na nartach po jakieś 6h a zdrowe chłopy wymiękali po 2 dniach ze mną. I raczej kaleczę a nie jeżdżę na nartach. Nie chcę się wymądrzać czy coś w tym stylu. To jest akurat moje subiektywne odczucie, nie jestem lekarzem. Czasami słabe i przykurczone mięśnie potrafią zwalać z nóg. Czasami gruszkowaty może dawać objawy rwy kulszowej, spięte hamstringi też potrafią płatać figle. Biodrowo-ledzwiowy też mi napsuł krwii. Życzę każdemu żeby zawsze trafiał na fachowca jeśli chodzi o własne zdrowie. Mi to nie było dane. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
robertw Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu Są różne teorie na temat dolegliwości bólowych okolicy kręgosłupa, każdy będzie lansował swoją. Ja staram się opierać w swojej pracy na EBM czyli badaniach naukowych, nie jestem kurczowo przywiązany do jednej metody czy rodzaju terapii, niemniej jak sie czyta niektóre opowieści w necie lub ogląda filmiki na YT to scyzoryk sie otwiera. Primum non nocere a z tym różnie bywa po lekturze niektórych "specjalistów", Jest taka nie pisana zasada że kiedy osiągniemy pewien wiek (około 55-60 lat) wchodzimy w drugi próg starzenia i należy zmienić nawyki odnośnie aktywności fizycznej. Powinniśmy poświęcić wiecej czasu na regenerację po wysiłku, mniej sie forsować oraz więcej rozciagać. A odnośnie bólu "krzyża" to podstawą jest zdiagnozowanie problemu ale nie na podstawie TK czy MR ale testów funkcjonalnych, neurologicznych, ortopedycznych i dokładnego wywiadu. Taka diagnostyka to minimum 45 minut a nie rzucenie 5 sekund okiem na obrazek. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
robertw Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 1 minutę temu, robertw napisał: Są różne teorie na temat dolegliwości bólowych okolicy kręgosłupa, każdy będzie lansował swoją. Ja staram się opierać w swojej pracy na EBM czyli badaniach naukowych, nie jestem kurczowo przywiązany do jednej metody czy rodzaju terapii, niemniej jak sie czyta niektóre opowieści w necie lub ogląda filmiki na YT to scyzoryk sie otwiera. Primum non nocere a z tym różnie bywa po lekturze niektórych "specjalistów", Jest taka nie pisana zasada że kiedy osiągniemy pewien wiek (około 55-60 lat) wchodzimy w drugi próg starzenia i należy zmienić nawyki odnośnie aktywności fizycznej. Powinniśmy poświęcić wiecej czasu na regenerację po wysiłku, mniej sie forsować oraz więcej rozciagać. A odnośnie bólu "krzyża" to podstawą jest zdiagnozowanie problemu ale nie na podstawie TK czy MR ale testów funkcjonalnych, neurologicznych, ortopedycznych i dokładnego wywiadu. Taka diagnostyka to minimum 45 minut a nie rzucenie 5 sekund okiem na obrazek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
robertw Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu A tak ogólnie to sorry za off topic. Dla mnie zmieniło się; - coraz wieksze tłumy na stokach -coraz więcej narciarzy którzy mają mniemanie że dobrze jeżdżą - oczywiście wyższe ceny - oraz brak kijków w sklepach, bo jak wytłumaczyc że 80 % narciarzy ich nie posiada nie wspominając o snowbordzistach 🤣 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.