Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. No i nareszcie się coś dzieje 🤣 komu przypierdolić? 😜
    10 punktów
  2. Pozwolę sobie na troche prywaty w tym wątku. Nie wiem jak tutaj zamieścić film. Zrobiłem kilka zdjęć i screenów z Jazdy Nikodema. Staramy sie wprowadzać rady Adama, widzę spory postęp w tym sezonie. Jeszcze ręce mu opadają, ale korygujemy to i jak patrzę na inne dzieci w podobnym wieku, to widzę, że jest całkiem nieźle.
    6 punktów
  3. Możesz mojej koleżance z pracy, masz blisko 😅 Zaraziła mnie grypą typu A i mam narciarsko stracony weekend. Dwa dni jeżdżenia w plecy.
    6 punktów
  4. Takie stopklatki to jest ujnia bo jak będziesz chciał złapać kogoś na kiblu to złapiesz każdego bez wyjątku.
    6 punktów
  5. Cze No właśnie stałem się posiadaczem Mastera, ale nie dlatego, że to master, ale się trafiła narta o parametrach jakich szukałem. Czyli bez płyty, ok 175 i r ok 17m o charakterystyce bardziej GS i dobrej konstrukcyjnie coś na kształt Kastle które od czasu do czasu mam do dyspozycji. Dynastar jest szerszy pod butem od Kastle, ale dla amatora do jazdy po stokach, to praktycznie żadna różnica. Jeździ się tak samo, ale są delikatniej sztywniejsze wzdłużnie. No i są niebieskie. Czy dzioby coś zmieniają, chuj wi, skręcają jak Kastle. Jedynie odczuwalna różnica to łapanie krawędzi, takie 0/1, pochylasz nartę i na raz przyspawana do stoku. Może to kwestia ostrzenia, z pudła poszły na stok, wyglądały ok i takie były. Co do Fis SL Dynka dla amatora. Victor ma i chwali, Pieter ma i chwali, Damian jeździł i kupił, ja oczywiście z moimi małymi stópkami to od dzieci nartki mogę pożyczać. Czyli dla amatora dość dobrze jeżdżącego to dobra narta. Pieter też kupił Mastera GS - ino dłuższego, Dynki. Bruner ma żniwa 🙂 pozdro
    4 punkty
  6. Może komuś się przydać moja opinia. Volkl RTM78 178 cm ( nie doszacowałem umiejętności po 3 latach przerwy) miękka narta. Szybka zmiana na używki Stockli AX 183 cm ( pod butem tak samo jak w Volkl 78 mm ) i to była przepaść w moim odczuciu do czasu przetestowania na wiosnę Dynastarów GS Master 180 cm, w zdecydowanie różnych warunkach od sztruksu do rozjechanego stoku po muldy i odsypy. Radość szalona jak to jedzie. Ponieważ były to używki wolałem kupić nowe narty, na których do teraz mam mnóstwo przyjemności z jazdy. Rossi Master M23. Zaznaczę, że stare Kneisle Ergo Cruise mam do dzisiaj i chyba kiedyś je zabiorę na stok (są mega miekkie i nie nadają się na lód). Szczerze żałuję, że oddałem "ołówkowe" Dynastary z takim odważnikiem czerwonym na dziobie bo to była bardzo dobra narta w swoim czasie. Nawet taki link znalazłem : https://www.nevasport.com/diariodeunfriki/art/66716/Retrotest-analisis-de-los-Dynastar-Course/
    4 punkty
  7. U Grześka to działa inaczej z mojego doświadczenia. On po prostu lubi skakać z kwiatka na kwiatek, bierze sobie jakąś nartkę i jeździ, a bierze raczej dobre twory. Potem nam ją opisuje i ew. ktoś ją przejmuje, z forum lub poza. Zdarzały się również narty opisywane słabiej i pewnie Grzegorz może o nich wspomnieć. Dodatkowo wielokrotnie są to narty, które nie były oceniane przez niego. Inna zupełnie sprawa, że jakoś tak akceptujemy jego opinie i zwykle się sprawdzają. Choć inni się mogą z nimi nie zgadzać, i też to jest OK. Damian, skoro pierwszego dnia we Francji nikomu nie przypierdoliłeś, to i tu chyba nikomu to nie grozi. Złagodniałeś z wiekiem chopie.
    4 punkty
  8. Pierwszy klucz ja złamałem, zjebka od Damiana była sroga, ale drugi se sam złamał i powyrywał zamki, ale przynajmniej nikt w dziób nie dostał.
    3 punkty
  9. A kto potargał boksa? Połamał wszystkie klucze i wyrwał zamki? Ksiądz Proboszcz? pozdrawiam
    3 punkty
  10. WRÓCIŁEM 💥🧨😉
    3 punkty
  11. 3 punkty
  12. Wracając do tematu master - Dynek ma sl master na płycie konect - i jest to decha o charakterze slalomowym, dynastar robi ja w innych długościach niż klasik sl - ale pewnie dlatego żeby wyjść naprzeciw klientom. Druga Masterka sl - jest master sl r22 - i to już jest konkretna decha. Później już fis. Dynastar w ofercie sklepowej i tak robi dechy z grupy race mocniej budowane niż inne firmy - chociażby speed course Gs - który jest odpowiedników master lt rossiego. Co do Mastera sl konect - bardzo fajna deska z jajem. Myślę że znaczna część ludzi i tak nie wyciągnie chociaż 70% jej możliwości 🙂 p.s. weźcie też pod uwagę że firmy biorą pod uwagę styl ludzi jeżdżących. Sl dalej jest w grupie dech najlepiej się sprzedających - a większość ludzi i tak nie jeździ skrętem stricte slalomowym. Jeżdżą zazwyczaj średnim albo dłuższym - więc marketingowo robią takie dechy w długościach 162 czy 168.
    3 punkty
  13. Z perspektywy kupującej narty sportowe regularnie (w tym sezonie już 3 pary) mogę powiedzieć, że w ceny pre-order/race producentów, do których mam w miarę łatwy dostęp Rossi/Dynastar są wyraźnie wyższe od od np. Heada, czy Atoma. Co więcej, krawędzie u Heada lepiej znoszą trudy bardzo częstego ostrzenia (z czym pewnie zainteresowany nie będzie miał aż takiego problemu, mówimy o ostrzeniu przed każdym treningiem). Mój syn przesiadł się niedawno na Heada i wrócił z podkulonym ogonem do Dynek, ale to niuanse, których większość z nas w ogóle nie wyłapie, bo większość z nas nie jeździ wymuszonym skrętem w lodowych rynnach. PS Miałem za to wczoraj okazję przejechać się na jego SL FIS 157 i gdyby ktoś mi powiedział, że mam na stałe jezdzić na SL to chyba kupiłbym karnet na punkty😉 To jest tak męcząca jazda. Fajne na raz w czas na chwilę. Za to na GSy R25 - bajka. PS2 padło pytanie o różnicę między A12 i A13. To radius, przy czym A12 jest właściwy dla 157cm, a A13 dla 165cm
    3 punkty
  14. Head shape V5 Cieniawa koło Nowego Sącza Z tym filmikiem to trochę wstyd, ale może poproszę córkę w piątek jak znowu pojedziemy. Zdaję sobie sprawę, że na pewno popełniam wiele błędów, cóż złe nawyki ciężej wytępić niż nauczyć się od podstaw. Pewne rzeczy czuję, jak przechylanie na tyły przy bardziej stromym stoku, czy też gdy ciężar ucieka mi z narty zewnętrzenej do środka, brak podparcia piszczeli na butach. Po prostu ciężko to wszystko naraz skontrolować, kiedy trzeba walczyć o życie na stoku 😉 .
    2 punkty
  15. Jeśli chodzi o warszawskie kluby w szczególności to dystrybutor Rossi/Dynastar też jest w Warszawie i dba od lat o współpracę. Race programy nie są aż tak dobre, ale są. Zdecydowanie lepsze są dla kadry trenerskiej i klubów jako takich (duże rabaty, kick-backi). Traktują ogólnie współpracę z klubami jako coś istotnego, chociaż jest to pewnie ułamek ich sprzedaży.
    2 punkty
  16. Sztywność, nie byl w stanie docisnąć jej w takim stopniu jak trzeba. Bardzo wyraźne różnice w czasie na tyczkach. Wazy 65kg / 14 lat
    2 punkty
  17. Terenia nawet sobie nie zdajesz sprawy ile takich dram rozgrywa się na krześle w Rusin.. 🙂
    2 punkty
  18. fajnie gdyby to była tylko długość nart - wielu kumpli, z którymi zjeżdżałem na nartach już niestety nigdzie nie pojedzie koło południa pogoda zmieniła się całkowicie i zaczął padać śnieg na górce zostało kilku bezkijkowcó to przenieśliśmy się w cieplejsze miejsce
    2 punkty
  19. Myślałem, że chodzi o wysuniętą nartę 😄 Powiem Ci, że komfort jazdy w magnetycznym kominie jest super. Twarz nie spalona, usta nie wysuszone, jedynie jak jeździłem w czarnym płaszczu, to dzieci przy wyciągu nuciły melodię ze Star Wars.
    2 punkty
  20. No i po co to gadasz pyblicznie ja tu stroszę piórka żeby fason trzymać a ty mi skrzydła podcinasz 😭
    2 punkty
  21. Teresko Jeździłem na GS-ach Atomic 173 cm, do momentu, jak się na nich przejechała Żona - narty zostały przejęte w sposób siłowy i nic nie miałem do gadania. Więc zaczęły się poszukiwania, a że kupiłem jakoś równocześnie SL Kastle i to świetne (dla mnie) deski idąc za ciosem kupiłem PX-y o charakterystyce takiej raczej hybrydy. Przejeździłem w nich sezon (nie cały) i będąc na wiosnę na nartach z rodziną w czasie przerwy założyłem ponownie mój stary GS (a skorupy mamy takie same) i się okazało, że kombinacje alpejskie z nartami są bez sensu, bo dla mnie jako narta uniwersalna to przykrótki GS o tradycyjnej konstrukcji. No musiałem do tego dojrzeć. Więc kupiłem ponownie Kastle GS 173 cm, po czym ponownie Żona je przejęła po sezonie - bo Atomy zajechała i nie było już co ostrzyć. Poszły do jakiegoś forumowicza za free. Będąc z Damianem i Marasem na Moltku jeździłem na Stoeckli GS 180cm, super narta i chciałem kupić taką. Ale nie było. Więc trafiłem na Kastle GS 178 (używki) i szybciutko kupiłem, ale na raz chwilę później pojawiły się używki Stoeckli GS 180 i też je kupiłem, bo sezon był tuż, tuż. Ja jestem leniwy i o ile miałem pod nosem serwis, to nie było problemu, ale niestety zamknęli i ostrzenie i smarowanie wszystkich nart to problem, bo mi się nie chce, a i czasu na to nie mam. Musze wybrać 1 parę i wyszło, że ów przykrótki GS to najlepsze wyjście dla mnie. Czy w Alpy, czy na nasze popierdółki się sprawdza. Więc obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem wielu par nart, ale jeżdżę de facto tylko na 1. Właśnie kupiłem następna parę Dynastar GS 173cm a reszta może leżeć - chociaż szkoda, albo znajdzie nowego użytkownika. JA NA NICH NIE BĘDĘ JEŹDZIŁ! Prosta historia 😉 pozdro
    2 punkty
  22. A co sie dziwisz, przez tydzień oglądał Alpy w Słońcu. A teraz nie wiadomo co ogląda. 😂
    2 punkty
  23. Cze Mam takie - 1 sezon jeżdżone. Naostrzone i nasmarowane. Za 5 stówek z przesyłką są Twoje. Bez wad produkcyjnych. Kupione jako nowe. Były teraz we Francji ze mną, ale się nie doczekały debiutu. Mam świadków. 175cm czy jakoś tak. Leżą i się kurzą. Noszą ślady użytkowania, ale najważniejsze ślizgi i krawędzie są ok. Opinia - sprzęt niezły, ale dla mnie narty bez blachy są zbyt słabe. Są niezwykle lekkie, jak coś. Jak przyszły, to myślałem że mnie ktoś oszukał i pusty karton przysłał :), da się na nich jeździć i nie mają jakichś większych braków, w końcu sezon jeździłem i żyję, wręcz byłem z nich zadowolony. pozdro
    2 punkty
  24. Fischery sa strasznie fosztowate " sztywne wzdłużnie". Dobre narty świetnie trzymające na krawędzi dynamiczne ale żeby je opanować trzeba mieć dobra technikę + dużo siły. Na slalomie nie koniecznie jest to dobre rozwiązanie. ciezej na nich zainicjować prawdziwy slalomowy skręt. Podobie do nich problem był z starszymi Hedami Fis 165 i do dziś jest z komórkami Stockli 165. Salomon to jest Atomic z inna płytą... w testach w ciemno na prawde wiecej zalerzało od tego jaki miałeś charakter sztywnościowy miałęś niz od firmy. Co do Wiadocej roli Rossi i Heda w sporcie... to nie porównujmy nart dla zawodników... w klubach w PL dużo dzieciaków jeździ na Rossi bo maja rewelacyjny race program i sa tanie na tym zalety się kończą. Różnice w nartach FIS są na prawdę duże i to nie są niuanse " no chyba ze mowimy o jezdzie... narta SL a jade skret gigantowy..." Co do prodoktow Fis Dynastara czy Rossi... w starszych rocznikach takich hmm 10lat wstecz to były rewelacyjne narty teraz wygląda to tak ze np. zawodnik testował narty 157 "damski Fis" różnych firm i ogólnie to na nie nastawiał sie na tyczki bo dlugoci 165 nie był w stanie dobrze opanować i dostaje cene na rossi czy Dyna tez bieżne 157. Nowa ze sklepu i jest dramat... narty nie maja dynamiki sa nijakie czasowo człowiek się cofa. Ubiera Atomica od kolegi i od razu wie ze to jest przepaść.
    2 punkty
  25. Gdybyś zobaczył jaką ja miałem wadę, to byś sie uśmiał. Zadzwoniłem do nich, wysłali mi zdjęcia tej wady w dobrej rozdzielczości. Narty sa na gwarancji i mam na nie fakturę. Teraz po około 30 dniach na stoku tej ryski nie widać, bo przykryły ją inne, zrobione w kolejce przez deptanie tyłów nart. Ale każdy podejmuje decyzję samodzielnie. Pozdrowienia
    2 punkty
  26. To jeżeli potrzebujesz przytaknięcia dla swoich propozycji to raczej nie znajdziesz, oczywiście możesz się nie zgadzać i kupuj co tam chcesz.
    2 punkty
  27. Starość Kurwa Starość Mitku, lepiej nie będzie.
    2 punkty
  28. Raczej jeden z gorszych nie wspominając o Stockli czy niektórych niszowych markach. W liczbach wymiernych to za nowe narty slalomowe np Heada 165 fis z wiązaniem freeflex 16 bez specjalnych znajomości można zapłacić miedzy 2600 a 3000 zł. jak ktoś ma chody to jeszcze taniej. Podobnie z Atomicem, Salomonem ,Nordicą czy Blizardem tu cena startuje często nawet bliżej 2000zł. Do tego tych nart jest od pierona i narty używane, w zarąbistym stanie można dopaść w granicach 1200-1500 zł. S9 Fis 157 często schodzą poniżej 1000. O dziwo często ciężej jest dopaść wersje sklepowe w dobrych cenach i narty Fis są zazwyczaj znacznie tańsze. Jak juz mowa o SL master od Rossi to na pewno sa one lepszym pomysłem od sklepowej wersji. To już są konkretne slalomki całkiem dobrze trzymające na lodzie, z odpowiednia sztywnością. Sam jednak nigdy bym ich nie wybrał ze wzgledu na to ze nie maja one podejścia w swoich kategoriach ani do np Heada sklepowego ESL 165 ani do komorki. Jeśli szukałbym elastycznej slalomki do jazdy na codzien to brał bym właśnie sklepowe Heady Atomica czy stockli albo wybrał komórkę Elana 165 która jest zdecydowanie elastyczniejsza od konkurencji i pokazuje to co właśnie Rossi Master niby miał pokazywać a nie udawać. Z elastycznych nart ekstra opcja sa fisy damskie typu Atomic 157 czy Head 158 natomiast one nie lubią gdy wymusza się na nich jazdę dłuższymi łukami wiec do typowego slalomu bajka, na stok już nie koniecznie.
    2 punkty
  29. Kubica, Kubicą a w narciarstwie mamy Girardelliego, Maiera, Hintermanna, Lanzingera, czy z naszego podwórka Wilka. Pozdro
    2 punkty
  30. Nie wiem co to jest SKS. Po prostu przestało mnie to bawić. Dzieci mają inne zajęcia. Narty to dla nich poboczne sezonowe hobby. A swoją drogą miło mi, że mnie tak brakowało na tym wyjeździe - dawno nie pamiętam tematu żebym się tak często w nim przewijał. Dzięki koledzy ale niestety ja już nie szkolę i się nie szkolę też. Co najwyżej mogę komuś coś podpowiedzieć z przyjemnością. A najchętniej po prostu pojeździć w dobrym towarzystwie dla czystej zabawy.
    2 punkty
  31. Raczej jest bardzo szczupłym niewysokim 7 latkiem
    1 punkt
  32. Czyli już próbowałeś, przede mną dopiero ten wielkopomny moment. Szkoda, że razem nie rozdziewiczaliśmy tych panienek (choć moja już ciut przeleciana, to dlatego Bruner se nówki bierze, a tylko czasem te przeleciane).
    1 punkt
  33. A jaki problem wpiąć buty i sprawdzić 🧐
    1 punkt
  34. W Zwardoniu jechaliśmy na krzesełku i moja żona mówi :Wiktor jedzie Twój tata. Ja mówię: poznałem bo cały czerwony😁, a ona mówi, poznałam bo ładnie jedzie.
    1 punkt
  35. Paweł, Ty z uporem maniaka analizujesz zajebistych narciarzy, jeżdżących na kosmicznym poziomie z przeszłością sportową, którą wykorzystują w swojej jeździe. Na powyższych klatkach gość nie jedzie, jest w głębokim odciążeniu i w tym momencie nie ma znaczenia jak to wygląda, bo raczej leci niż jedzie, zmienia krawędzie. To domena jazdy sportowej, gdzie ważna jest szybkość przemieszczania się między tyczkami, a skręty są krótkie i precyzyjne. Tam niepodzielnie króluje odciążenie dolne, bo to najszybszy możliwy sposób odciążenia. Nie patrz na to jednowymiarowo. Puść w zwolnionym tempie i zwróć uwagę na sam skręt. Najlepszy 3-ci z tego filmu, gdzie cały jest widoczny Nicolo. Zobacz kiedy faktycznie jest w skręcie i w jakiej wówczas jest pozycji, szkoda że widać to z przodu, ale zobacz moment na wyjście ze skrętu, kiedy jeszcze jedzie - jak mocno jest z przodu. To jest ważne! To o czym mówił Jurek - to praca nad nartą w skręcie przód/tył. Nie porównuj swojej jazdy, z jazdą mistrzowską, bo Ty w tym samym momencie jeszcze jedziesz, a chłop już jest całym sobą w następnym skręcie. pozdro
    1 punkt
  36. Czyli nie ma co się przejmować a robić swoje💪 🤣 tu film z rolki
    1 punkt
  37. Cytowałem Twój pierwszy post, a tam wkleiłeś to:
    1 punkt
  38. nie mam o tym zielonego pojęcia
    1 punkt
  39. 6 i jeszcze niestety nie miałem okazji z Tobą pojeździć. A Ty chyba masz kilkadziesiąt... Gdybyś przypadkiem był w PL, to możemy się spotkać na jakiejś oślej łączce i coś mi podpowiesz z techniki. Z góry dzięki!
    1 punkt
  40. To była prywatna dyskusja dwóch znajomych, żadne tam zachwalanie sprzedażowe, Dynka SL też chwalił, jesteś niezadowolony?
    1 punkt
  41. Pewnie nie jeden z nas by chętnie Smoka poznał... ale czy jazdy pługiem nauczy cię Mietek z Białki czy Klamer czy aktor (np. Karol od sucharów z Familady - notta bene wytrawny narciarz)..i czy będzie to na oślej łączce w Aspen czy w Tyliczu to raczej nie ma znaczenia..
    1 punkt
  42. Kaski zabudowane twarze, jak jacyś rycerze a tu lampa - o to mi chodzi. Pozdro
    1 punkt
  43. Cześć Nie tyle dobrze znam się w temacie modeli literek i cyferek bo się nie znam ale... znam się na nartach ogólnie i szkoleniu oraz doborze. Większość nart z segmentu nart popularnych jest podobna ale modele najtańsze są naprawdę badziewne. Granica jest w różnych firmach różnie ustawiona ale warto dać trochę więcej za nartę lepszej konstrukcji. Warto kupić nartę używaną z dobrego źródła niż to co proponujesz w linkach. Od pewnego poziomu w katalogach nie ma nart zdecydowanie złych - z Twojego punktu widzenia, wszystkie są dobre a ich brak opanowania to jedynie brak umiejętności a nie wada narty. POzdro
    1 punkt
  44. Co masz na myśli.. możesz rozwinąć? Warunki są zmienne, jak widać. Dzięki temu pojeżdżone wszystko, od jazdy terenowej w mokrym opadzie, przez krótki skręt, po długi cięty. Dziś lampa, jutro ma znów dowalić 30cm mokrego 😄 Czekamy na muldy.
    1 punkt
  45. Salomony od spodu są ładne...chyba sobie kupie (chociaż kolor z wierzchu paskudny ..niebieski)
    1 punkt
  46. Pawle, ten filmik Reilly'ego McGlashana (sam ten filmik kiedyś pokazywałem, skądinąd mój ulubiony, wzorcowy narciarz) pokazuje różnego typu przejścia, ale w domyśle chodzi mu o to, że w miarę nabiarania umiejętności stosujemy coraz bardziej skuteczne techniki. Podobnie ów "sztywniak", którego pokazałem wcześniej, mówi o 4 błędach zaawansowanych, nie początkujących. W domyśle, co trzeba poprawić by zostać jeszcze lepszym narciarzem zaawansowanym. Sam napisałem w swoim komentarzu do Ciebie, że w sumie to wyjście w górę nie jest ważne mając na myśli powyższe, zwłaszcza że wciąż jesteś, bardzo obiecującym, narciarzem średniozaawansowanym. 🙂 O co chodzi w tym wyjściu do góry przed skrętem. O odciążenie nart. A po co one? By je w chwili gdy są odciążone i płaskie rotować. W technice klasycznej, ześlizgowej - konieczne. W długim skręcie karwingowym nie tylko że niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe co tłumaczy Tomas. Zresztą wstawiłem tu kiedyś kilka różnych filmików z moimi tłumaczeniami, które wyjaśniają tę kwestię, np. 2 filmiki Jeremy'ego poświęcone temu zagadnieniu. Nie znaczy to, że nawet w carvingu nie stosujemy odciążenia przez wyjście w górę. Na stromych stokach, w szczególnych sytuacjach. Zawodnicy w gigancie stosują go nagminnie. Chodzi o tzw. początkowy skręt sterujący opisany przez R. LeMastera w swoich książkach, BTW śp. Zanim narciarz wejdzie w czysty skręt carvigowy (a musi wejśc, bo tak jest najszybciej) wykonuje wstępnie w powietrzu lub po śniegu rotację odciążonych, płaskich nart. Napisałem więc, że nie jest ważne to wyjście w górę, zwłaszcza na pewnym etapie rozwoju. Ale przecież Twoje ambicie idą dalej. Ponad przeciętność. Nieprawdaż? 🙂 Na koniec jeszcze jeden filmik. Tym razem Paula Lorenza (też mój ulubiony) o przejściu w carvingu. Bardzo klarowny. Też z moim tłumaczeniem. Znów warto je porównać do polskiej ścieżki dżwiekowej AI. Czasem bywa śmieszne. 🙂
    1 punkt
  47. Pierwsze "metale" to rok chyba 1972 - II klasa szkoły średniej, kiedy brat pozwolił mi pojeździć na swoich Rysy Metal rocznik 1970 -ze znaczkiem Zakopane. Czarne z białyni oznaczeniami. Ciekawostka - miały logo jak Atomic czy gwiazda merca, poźniej zamieniono to logo na taki klin/szczyt jak na fotce Andrzeja. Miąły jedną blachę - wiem, bo kiedyś je przewierciłem na wylot... 😉. Rok poźniej ojciec wyczarował dla mnie - niebieskie.... ;-). Na pierwszej fotce brat z kolegami - Szczyk hala Skrzyczeńska - kolejka do orczyka na Małe - w tle pojedynczy jeszcze "długi górnik" z Czyrnej. Wiązania Kadra 3- słynne wyrwijwkrety.... Na drugiej ja w drugie połowie 70tych na tych 'niebieskich' Rysach - śniegu było w opór, można było zjeżdżać z Czantorii przez las i (czasem niestety) jeżyny.... Na foto łąka w okolicy Motelu w Polanie.
    1 punkt
  48. Wiesz..., na polskich stokach, na stokach w ogóle, nie tylko polskich, umie jeździć mniej niż 5 % ludzi. Kolega Herbi jest w tych 2-3% ludzi, którzy umieją jeździć lepiej. Pozdro
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...