Jump to content

bubol.T

Members
  • Posts

    48
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bubol.T

  1. No nie wiem ,mieli dać cynk gdzie jeżdżą, czekałem gotowy od 8 rano. O dziesiątej w Ślemieniu zaczął padać deszcz, więc olałem sprawę i zabrałem się za robotę.
  2. Dajcie znać gdzie będziecie,bo właśnie się pakuje na weekend i nie wiem, czy pakować te stare heble, czy raczej wyciągać jutro kosiarkę. No i nie wiem ile piw mogę przytulić przy piątku.
  3. Tak w tej chwili wygląda na kamerach trasa z Pilska na Miziową. Patrząc na to po czym jeździło się w dolnych partiach Pilska jeszcze dwa tygodnie temu,to działanie ośrodka w weekend jest zależne głównie od rachunku ekonomicznego i chęci właścicieli a nie pogody. Niedawno było tak.
  4. Mała Fatra,Vratna Ski też ma dwie trasy otwarte, w tym ostiepkova mulda. Jeździłem tam kiedyś końcem kwietnia ,piękne góry, wysoko i naturalny śnieg,trasa taka sobie ,na Pilsku są ciekawsze. Ale widokami mała Fatra wygrywa. Kubinska Hola też kręci.
  5. Kiedyś stali z łopatami i rzucali śnieg na tory pod orczyk , nawet jak na trasach była tylko garstka ludzi. Jak będzie teraz nie wiem, ale możliwe ,że nie będzie im się chciało męczyć, skoro zarobek niewielki. Taki komunikat na dzisiaj ,w sumie to nic nie wiadomo.
  6. Pilsko jeszcze się trzyma ,od Miziowej wzwyż w niedzielę było pięknie,do Szczawnicy już lekka bieda,ale spokojnie dało się zjechać, omijając minerały. Jeździłem tam wiele razy w gorszych warunkach a i tak było warto. To Tylko 50 km ze Zwardonia. Nie widziałem żadnej informacji ,żeby mieli przerwać przed weekendem. Generalnie często kończę sezon na Pilsku,ale nigdy nie wydarzyło się to przed końcem lutego. Wygląda na to,że Istebna też wytrzyma do weekendu. Skrzyczne już padło. Do niedzieli ma działać jeszcze Małe Skrzyczne i Zbójnicka Kopa. Wisła Soszów też jest szansa na utrzymanie do weekendu,no i Nowa Osada jak już Michał pisał. Piszcie gdzie będziecie, ale chyba warto się jednak spotkać na śniegu. Szutrówki czekają na ostatni weekend sezonu. Pozdrowienia 😎
  7. Przejeżdżam w każdy weekend obok tych skoczni w Gilowicach i śniegu w tym roku nie widziałem, skoczków w ciągu ostatnich trzech lat też nie. Ale igielit mają elegancki. Za to pod skocznią w lipcu grali Golce ku uciesze ludu i wtedy to przez Gilowice nie dało się przejechać.
  8. Po dzisiejszych ulewach, to raczej koniec dla niektórych tras. Nie sądzę ,żeby ktoś się zdecydował jeszcze na naśnieżanie nawet gdyby temperatura spadła. Jutro rano jadę na Pilsko.
  9. Czantoria wygląda podobnie jak Buczynka. Dramat
  10. Dokładnie tak wyglądają warunki na Pilsku na koniec sezonu. Często bywało, że w Kwietniu było tam wiele więcej śniegu i można było zjechać na sam dół. Od wtorku jesteśmy w Ślemieniu i kręcimy się po okolicy, Góra Żar już zakończyła sezon narciarski ,nisko, południowy stok i wietrznie,mają tam coraz większy problem,żeby w ogóle uruchomić główną trasę,a szkoda, bo to całkiem niezła, dosyć długa trasa. Zauważyłem,że stawiają teraz na organizację imprez na szczycie, ludzie przyjadą ,zostawia kasę i nie trzeba się martwić o śnieg. Latem rowery i turyści ,do tego paralotnie interes się kręci ,a narciarze wydają się coraz mniej opłacalni. Dzisiaj ma padać deszcz, po raz kolejny w lutym ,to już ponad dwa tygodnie z deszczem i na plusie.
  11. Dzisiaj bajeczny dzień. Zrobiliśmy przerwę od nart i poszliśmy pieszo na Halę Miziową. Nikodem dał radę, ale w drodze powrotnej ledwo przebierał nogami. W dolnych partiach Pilska jest już końcówka,ale na górze jest jeszcze calkiem nieźle. Trasy wyglądały bardzo dobrze. Niestety temperatura ciągle na plusie nawet tam. W niedzielę rano ma przymrozić i mam zamiar tam pojeździć. Na dzień dzisiejszy dało się jeszcze zjechać na nartach pod sam Jontek, z kilkoma miejscami gdzie trzeba zdjąć narty i przejść kawałek. Kamienna już nie działa. Na Buczynce śniegu jest od kilku do kilkunastu centymetrów,więc niebawem ta część Pilska zakończy sezon. Trasa nr 6 oficjalnie zamknięta ,ale da się zjechać poza kilkoma krótkimi fragmentami. Kolejny bardzo udany dzień w górach. 😎 Wrzucam trochę zdjęć , jakby ktoś się wybierał,to ma rozeznanie jak to wygląda.
  12. Od wczoraj kręcimy się po okolicznych stokach. Zaczęliśmy od dolnych partii Pilska i tam sytuacja jest delikatnie mówiąc słaba. Miejscami na Buczynce i kolei baba jest więcej ziemii niż śniegu. Kolej kamienna wczoraj nie chodziła. Dzisiaj Czarny Groń i mimo mocno dodatnich temperatur, kilkanaście na plusie i słońce ,brak mrozu nawet w nocy i to od kilkunastu dni, stok trzyma się świetnie. Wiadomo,że warunki mocno wiosenne ,ale bardzo udany dzień na nartach. Po raz kolejny utwierdziłem się, że to dobry ośrodek narciarski i znają się na swojej robocie. Jutro trzeba uderzyć najwyżej jak się da , czyli na Pilsko
  13. Jest godzina 23 , jesteśmy na wysokości 600 metrów nad poziomem morza, temperatura cały czas rośnie,zaczęliśmy dziś sezon grilowy i w tym momencie na zewnątrz jest 10.3 stopnia Celsjusza. Często bywa, że w sierpniu wieczorem jest tutaj chłodniej. Wcale mnie to nie cieszy,ale w tygodniu planujemy jeszcze pojeździć, oby to nie był koniec sezonu.
  14. Myślę,że więcej ośrodków może nie unieść tego ocieplenia. Do przyszłego poniedziałku temperatury dodatnie nawet w nocy i jeszcze deszcz.
  15. Myślałem,że takie rzeczy tylko w Polsce,ale chciałem sprawdzić warunki na Gruniki i taki komunikat na stronie,skąd my to znamy
  16. No właśnie, jakoś jeździć i to niby jakaś szkoła. Mam znajomego z najwyższymi uprawnieniami do szkolenia instruktorów nurkowania w IDF , lata temu jeździliśmy razem na narty,często opowiadał w jakim kierunku zmierza szkolenie w jego dziedzinie ,ale nie tylko ,bo chyba w każdej. Szybciej ,łatwiej z pominięciem większości treści. Jest papier ,można korzystać. Z resztą o czym my tu rozmawiamy,jak u Rydzola na uczelni można zostać lekarzem, bo ojciec Tadeusz osobiście zadzwonił do radia M i się żalił, że za długo czeka na decyzję z ministerstwa ,kolejnego dnia pozytywna decyzja już była. Kasa się zgadza i jesteś lekarzem.
  17. Teraz każdy może nagrywać co chce i udawać eksperta. Takie czasy.
  18. W tych okolicach,to zdecydowanie lepsza jest Kubinska Hola. Ośrodek ma trochę dziwny osiowy układ tras. Jeżdżąc tam odnosiłem wrażenie ,że ciągle jadę po tej samej trasie. Ale trzeba przyznać,że to kawał góry, przewyższenie prawie 700 metrów, długie trasy ,wolne krzesełka,talerzyk jeździł chyba szybciej od krzesła. Z góry piękne widoki i ogólnie warto tam pojechać,spróbujcie następnym razem. Swego czasu jeździłem też często na Wielką Raczę i była to świetna alternatywa dla naszych zatłoczonych stoków. Można było na prawdę świetnie pojeździć wrzucałem tu na forum jakieś relacje z WR. Nie wiem jak jest teraz ,bo dawno nie byłem , jeżdżę raczej na pobliskie stoki. Ogólnie to na Słowacji zjeździłem mnóstwo ośrodków narciarskich, bo ich okres rozwoju przypadł trochę wcześniej niż naszych pagórków. Z wszystkich słowackich stoków najczęściej bywałem jednak na Wielkiej Raczy.
  19. Pamiętam ten ośrodek Orava snow dokładnie w taki sam sposób. Mapa tras wygląda dosyć imponująco jak na lokalne warunki. Spodziewałem się bardziej czegoś w rodzaju Bachledki. Czar prysł po pierwszym zjeździe niebieską trasa. Te czerwone też jakieś takie niewydarzone ,wąskie, krótkie, trzeba się było mocno napracować,żeby coś z tego zjazdu wyciągnąć. Byłem wtedy świeżo po powrocie z Włoch i myślałem ,że może mam zaburzony odczucia długości i jakości tras,ale jednak jest tam słabo.
  20. Kiedyś byliśmy na wyjeździe 5 dniowym w Dachstein west ,dla mnie chyba najlepszym w życiu, nie ze względu na same trasy, ale całą otoczkę,piękna pogoda ,widoki, dwa metry śniegu ,świetny apartament w Gosau, wspomniane przez Ciebie Hallstatt. Jeden dzień spędziliśmy na Krippenstein niby jedna trasa, podają ,że ma 11 km, ile faktycznie nie wiem,ale jest moc. 1500 metrów różnicy wysokości początek pierwsze 5 km niebieski z niesamowitymi widokami, przechodzi w konkretną czerwoną trasę,zjechałem 5 razy i kilka razy górnym krzesełkiem, dodatkowo jeden wjazd starą zabytkową gondolą i miałem dosyć. To był jeden z moich najlepszych dni na nartach. Na trasie pusto, w gondoli jeździło może po 30 osób, z czego część bez nart, a część na freeride. A 4 Berge pod względem tras i przygotowania, to dla mnie najlepszy ośrodek w jakim jeździłem.
  21. Mam taki prodiż w Ślemieniu, ale taki typowy oldschool, udka z kurczaka wychodzą lepsze niż z piekarnika. A nawet babkę z adwokatem daje radę upiec. Ma kilkadziesiąt lat i działa do dzisiaj.
  22. Ja do tego podchodzę inaczej. Daję synowi możliwości ,które niestety nie wszystkie dzieci mają, chcę mu zaszczepić jazdę na nartach, na rowerze , pływanie,chodzi jeszcze na judo ,bo tego chce i mu się podoba. Co weekend chodzimy na spacery po Beskidach. Poza tym podróżujemy ile tylko się da. Co z tym wszystkim zrobi zdecyduje on sam. Ma pokazane, jak można korzystać z życia w naszym zdaniem najlepszy możliwy sposób. Moja siostra też była uczona jazdy na nartach , umie nieźle jeździć,ale teraz praktycznie w ogóle nie jeździ,ma za to inne pasje i w nich się realizuje ,więc ogólny cel został osiągnięty,tak myślę.
  23. W Katowicach lało cały weekend, w niedzielę po śniadaniu uznaliśmy,że trzeba się gdzieś ruszyć ,najlepiej blisko. Padło na Brenna Świniorka. Warunki tak jak Piotr napisał dla koneserów. Odsypy, ciężki śnieg z wodą, padająca mżawka. Odstawiliśmy narty, ale trzeba było coś zrobić z resztą dnia. Poszliśmy na przełęcz Karkoszczonka i do Chaty wuja Toma. Z każdym krokiem robiło się bardziej zimowo, deszcz zmienił się w śnieg, a po chwili przestało padać i zrobiła się sympatyczna zima. Niedziela bardzo udana. Niestety zimę i to słabą widać dopiero od około 800 metrów npm. Z ciekawostek warto napisać,że na Świniorce w przyszłym sezonie ma stanąć kanapa 4 osobowa o długości około 800 metrów. Nie wiem czy to źle, czy dobrze teraz jest tam w miarę luźno a jak będzie wiadomo.
  24. Kiedyś jeździłem częściej do Brzegów i często wracaliśmy przez Czarny Dunajec i Korbielów. Powrót zawsze trwał 3 godziny, a bywało tak ,że zakopianką wracałem 5 godzin. Za 5 godzin to już można na Hochkar dojechać.
×
×
  • Create New...