Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Hochzeiger wreszcie zobaczyłem trochę nieba i słońca po wczorajszym dniu. Radość jednak szybko się skończyła, warunki na trasach bardzo szybko przypomniały polskie warunki w feryjny weekend. Po 10 już bylo sporo odsypow, później tylko gorzej. Odpalone lance i armatki nie pomagały, bo momentalnie wszystko zamarzło na goglach. W nocy musiało padać i ratraki już nic z tym nie zrobiły, potem doszedł jeszcze śnieg i u góry mgła.11 punktów
-
Dla mnie osobiście Stefano ale i nasz instruktor Kristiano prezentowali fenomenalne narciarstwo i to nie ulega najmniejszej wątpliwości . Kiedyś chciałbym się zbliżyć do tak luźnej technicznej jazdy . Kto wie, wszystko przede mną bo póki co jestem zdrowy, chce i jestem w całkiem dobrej kondycji motorycznej własnego ciała jak na swój wiek . Ale też jedno wiem - przestańcie PIERDOLIĆ że bez ćwiczeń i tylko samą jazdą można dojść do takiego fenomenalnego poziomu narciarstwa! Każdy z nich powtarza w nieskończoność różne ćwiczenia pracując z kursantami chociażby i jak tu często @Mitek pisze …i koniec ! Kto ćwiczy ten szybciej zbliży się do granic własnych możliwości a kto nie ten będzie rzeźbił własny styl i koniec ! Miałem przyjemność pojechać na tej czerni 1 ćwicząc zadanie które dostałem ( faktycznie ściana bardzo ciekawa, twarda i w wielu miejscach lodowata) chwale się 🙃choć mnie nie widać 😜 I czerwień na której chyba najwięcej ćwiczyliśmy bo trasa ma wszystko czego amatorom na etapie nauki potrzeba 👌💪 to mój pożegnalny zjazd już na mojej SL narcie na której jeździłem tylko jeden pierwszy dzień . Jest fantastyczna Dynastar SL 💪7 punktów
-
Dla wnuczki Maras zrobił pełen bootfitting, canting, bootbeoarding i ch... wi co jeszcze. W zeszłym sezonie miała jeździć, ale cos podobno sprzętowo nie grało 😉 pozdro7 punktów
-
Chopok - od 3 dni ocieplenie, od wczoraj rano do dziś południa deszcz przechodzący wyżej w śnieg. Warun typowo marcowy czyli mięciutko.6 punktów
-
Szczerze jak na spowiedzi pisałem w pierwszym poście, że to odmienna filozofia. Zarówno jazdy jak i nauki. Z rzeczy, które ja rozumiem jako ćwiczenia: - zjechaliśmy raz jakąś ściankę z kijami do góry, żeby utrzymać kierunek patrzenia w dół - dwa razy jechaliśmy z kijami na krzyż przed sobą - dwa razy jechaliśmy z kijami płasko i mieliśmy nimi odwzrować nachylenie stoku - na jakimś łączniku jechaliśmy z kijami na krzyż z tyłu i naciskaliśmy nimi na biodro Ja nic więcej nie kojarzę co mógłbym zakwalifikować jako ćwiczenia. Skręt został nam przedstawiony jako ciągu zdarzeń, który inicjuje głowa i pracowaliśmy kolejno przykładając uwagę do elementów, które nam nie wychodzą. Zakładasz jakąś wiedzę tajemną, którą nie chcemy się podzielić, a my (a przynajmniej ja) nie widzimy czym moglibyśmy się podzielić, żeby to było jakkolwiek sensowne. W mojej opinii to co było na szkoleniu jest tak odmienne od polskiego programu, że nie widzę szans na logiczne połączenie tych szkół. Filmów nie mam, a w ostatecznym rozrachunku zakładam, że jeździsz dużo lepiej ode mnie, więc nawet nie wiem jak miałbym Ci to wszystko opisać. Jak się spotkamy na stoku to chętnie pokażę (na ile umiem) tą filozofię.5 punktów
-
@Bruner79 Ja np. nie mam żadnych filmów z ćwiczeń na których widać instruktora jak demonstruje jakieś elementy, dotyczy to zarówno tego szkolenia (gdzie ćwiczeń nie było za dużo, raczej jazda "follow me" i uwagi na bieżąco) jak i szkolenia u Tadeo (gdzie ćwiczeń było zdecydowanie więcej). W obu przypadkach ćwiczenia były dostosowane do kursanta i przeprowadzone w celu osiągnięcia konkretnego celu i poprawienia jakiegoś elementu. pozdro5 punktów
-
Wydaje mi się, że Gabrikowi chodzi bardziej o radosną twórczość Mitka na temat techniki jazdy Stefano. Ja bym to bardziej nazwał przemyśleniami pijanego wujka na weselu, który po północy zna się już absolutnie na wszystkim, wliczając w to teorię strun i wpływ ciemnej materii na rozszerzanie się Wszechświata. Tego typu wypowiedzi, jak ta Mitka można też to nazwać koronnym przykładem narciarstwa kanapowego. Widziałem jeżdzącego Stefana nie na Youtube, tylko na własne oczy, w warunkach normalnie udostępnionej trasy a nie podczas jazdy sportowej. A to, że pisanie o technice jazdy na forum nie ma sensu, potwierdził zresztą nasz instruktor, który powiedział, że we Włoskim internecie wygląda to tak samo. Z oczywistych powodów nawet nie mówiliśmy mu, ani nie pokazywaliśmy tej dyskusji o Stefano, bo byłby jeszcze wstyd.4 punkty
-
Widziałem na Rusin - jakiś Rumun dawał na takich dość sprawnie miedzy ludżmi i ceprami.... tylko kolorystycznie za ch.. do niczego mu nie pasowały..4 punkty
-
Dzisiaj w Bukowinie było mocno inaczej ... dojechały "świerzaki" w autokarach - dałem mojemu "czerwonemu" kije i uciekłem do lasu.. No i mała zaliczyła pierwsze ślizgi i pierwszą samotną jazdę na talerzyku - w lutym skończy trzy latka..👍..dziadek dumny edit. jeszcze Les Bukowines w pełnej krasie..4 punkty
-
Całkiem ładne Nordi. Piękny slogan reklamowy zaczerpnięty z Enzo Ferrari. "Nie ma znaczenia co jest za tobą"3 punkty
-
Tadek, mówię (a raczej piszę) to co myślę. Nie bawię się w konwenanse, w szczególności do osób, które znam a i nie są kobietami. To oczyszcza atmosferę. Po co udawać że jest ok i robić dobrą minę do złej gry. Politycy pakują wszelkie gówna w złotka i sprzedają jako dobra monetę. Narty mają wielką przewagę nad polityką, łatwo wszystko zweryfikować - wystarczy się spotkać na stoku, co też uskuteczniamy. Narty to sport praktyczny. Każda teoria musi być potwierdzona w praktyce, bo inaczej jest tylko pewną tezą z założeniami że powinno działać. Pojechaliśmy z Piotrkiem we Francji na czarną z muldami po jajca i teoretycznie wiedzieliśmy jak jechać :) , kurła poszedłem na piwo, tak mocno teoria nie pokryła się z praktyką, a przecież to takie proste. Sam byłem prowodyrem tej porażki. pozdro3 punkty
-
Cześć @Marcos73 to nie była jakaś specjalna jazda pokazowa, tylko prezentacja dla kursanta Stefano zjechał parę skrętów w poprzek stoku, oprócz nich i nas stojących i obserwujących nie było tam nikogo, to jest mały ośrodek i raczej pusty wielokrotnie można było zjechać całą trasę i nie spotkać nikogo. W któryś dzień spotkaliśmy 2 istruktorki i 2 instruktorów, którzy jechali razem i też ich jazdy była "pokazowa" @SzymQ Mam podobne zdanie, że nie bardzo da się na forum przekazać filozofię jazdy jaką zaprezentował nam Cristiano, na stoku można spróbować pokazać co się z tego zapamiętało i wdrożyło w swojej jeździe. pozdro3 punkty
-
@SzymQ tylko Grześkowi odpiszę. @Bruner79 czy Ty Grzesiek sądzisz, że najlepsi nawet instruktorzy mają czarodziejskie ćwiczenia? @Victor wstawił Ci filmik z dokladnie tymi samymi dwoma ćwiczeniami, z kilku jakie mieliśmy do wykonania. Nikt z Nas nie latał dronem nad instruktorem, aby go ładnie sfilmować, tylko słuchaliśmy co mówi i wskazuje. Tak, zapłaciliśmy za ten wyjazd, no za darmo nie dałem rady dograć tematu. Może na przyszły rok jakiś grant znajdę.3 punkty
-
Coś nie wyglądasz na szczęśliwego ze spotkania Rumuna. A ja dzisiaj blisko, Myślenice, mało luda, dużo śniegu, słoneczko przez mgłę3 punkty
-
Witam wszystkich Chciałbym się podzielić moimi przygodami narciarskimi z Alp.!!! Na wstępie dodam ze zrealizowałem moje życiowe marzenie i był to mój pierwszy wyjazd narciarski w Alpy 🙂 a wiecie że jeżdzę słabo tym bardziej dlamnie to była przygoda prawie ekstremalna :_) Wyjazd zorganizował kumpel i byliśmy w siedem osób w rejonie Zillertal, ja byłem z moim synem i jego kolegą mój kumpel był z trzema synami (jeden pełnoletni). Mieszkaliśmy w domu całym do naszej dyspozycji w naprawdę rewelacyjnym standardzie, ba nawet mieliśmy do dyspozycji 2 garaże (choc jeden był zablokowany przez stół) ja sobie mojego passata parkowałem ledwo się mieścił ale dało radę ";-). pogoda była rewelacyjna cały tydzień było słońce ani jednej chmurki i zero wiatru w dzień praktycznie plusowa temperatura ale w w nocy minus więc trasy były idealnie przygotowane. Głównie jeździliśmy w ośrodku Kaltenbach parking i infrastuktura była spoko dodatkowo przez dodatnie temperatury drogi były czarne i miasto wyglądało jakby była wiosna. Ja narciarsko start miałem fatalny zaliczyłem trzy gleby i trochę spanikowałem i odpiąłem narty, więc pierwszy dzień tak średnio a niebieskie trasy wydawały mi się jako straszne. Ja w zeszłym sezonie nigdzie nie jeździłem ... ale później było już tylko lepiej drugi dzień przeznaczyłem na takie ośle łączki i jakieś proste zjazdy aby trochę się podszkolić :-). No i przełamałem się głównie jak pojechaliśmy z rana na sztruks nawet byłem zmuszony zjechać kawałek czerwoną trasą i jakoś dałem radę i trak w kombinowany sposób zacząłem jeździć po niebieskich trasach głównie jednej:-) nr 6 i łączniku zet. Nawet się nie wywalałem 🙂 fakt że styl mojej jazdy to jakaś kombinacja frytek i czasami pizzy ale momentami nawet jechałem bardzo szybko. (przynajmniej mi się tak wydawało 🙂 Moje nowe stare używane Atomici X7 sprawowały się rewelacyjnie wydaje mi się że mogą być ciut trudniejsze od tych piankowych:-) ale szły po śniegu jak przyklejone w ogóle nie wibrowały no i nie były za krótkie 🙂. Dzieciaki jeździły po wszystkim co było mój syn na rx-ach (z pianki) skakał dwumetrowe hopy w snowparku, nawet walną mocną glebę, jego kolega na snowboardzie też walną podejrzewaliśmy że może mieć wstrząs mózgu ale wiecie to jest młodzież ale na szczęscie ta ekipa jest mocno wysportowana. Mój kumpel (drugi tata) jeździł na snowboardzie ale on jeździ ze 20 lat choć musiał się oszczędzać bo miał rok temu kontuzje kolan (też snowboard). Jedn dzień byliśmy na Hochfugen gdzie dojechaliśmy samochodami jest tam fajny punkt widokowy ale trasy dla mnie trochę trudne właściwie to zjazd kolejki trochę stromy..ale był orczyk więc dla mnie git 🙂 No wracając miałem m bardzo ekstremalną przygodę samochodową bo na zjeździe zagotowały mi się hamulce i było bardziej niż strasznie ale jakoś dojechałem tymi wąskimi serpentynami. Ogólnie wyjazd się udał rewelacyjnie trochę jedliśmy w domu trochę w knajpach czy na stokach gdzie żarcie jest drogie i fatalne..trochę się czilowaliśmy i nie żałuje wydanej kasy choć pewnie w Polsce wyszło by podobnie :-). passat dojechał a spalanie to jakieś 5,5 litra na sto ( czasami zamieniłem się z tym starszym synem kyumpla a on cisnął 🙂 HEJ !!!!!2 punkty
-
SL 165. Jak Head to e-SL FIS - komórka. Odnośnie Rossignola to nie wiem, Tadka @starpytaj, on zna markę na wylot. Atomic mi osobiście nie leży. Co do Salomona ze zdjęcia - nic nie widać w jakim są stanie technicznym. Druga rzecz, SL 10 to trzecia slalomka, zbyt miękka i mało trwała.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No ładnie ładnie ale tak coś mi się zdaje że po Zwardoniu po malutkim fochu dopóki ci nie wyjaśniłem o co chodzi 😜 to chyba zmieniłeś nick na Youtubie diable chyba spodobał się mój czerwony diabeł z Belgii2 punkty
-
Wracając jeszcze do samego szkolenia chciałbym jeszcze napisać o jakże ważnym dla mnie osobiście szczególe gdyż mieliśmy możliwość testowania nart marki Carpani . Osobiście testowałem dwa modele Performance AR-L 182 cm R20 i WCT AR-K 181cm R18 jeździło mi się obłędnie na nich 🔥🧨2 punkty
-
2 punkty
-
Nie Mati, szczerze akurat tego wpisu Mitka nie znalazłem i nie czytałem. Teraz przeczytałem, ale polemizować nie zamierzam. Szymek przepraszam, ludzka słabość z mojej strony. Obiecuję, że od teraz już utrzymam narzuconą sobie dyscyplinę.2 punkty
-
To może jeszcze raz Marku napiszę. Widziałem Stefano w realu na ogólnie dostępnym stoku, widziałem jego ucznia, widziałem Nas. Ogólnie fakt, z bliska do czytania już wolę okularki, ale nie rób ze mnie na siłę cymbała. Bo akurat jak się chwilę zastanowisz, lub zadasz sobie trud przeczytania kilka razy, to ta jak nazwałeś "łyżka dziegciu" tyczy, nie tego o czym piszesz.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Ale chciałem zwrócić uwagę jak ta panna wzorowo stoi na nartach! Brawo! Pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
Używałem podobnych systemów w zamierzchłych czasach,były to buty Heschung i Heierling.Nie narzekałem.Teraz myślałem chwilę nad BOA,bo po problemach,które sobie narobiłem ze stopami,pewnie częściowo z lenistwa nie odpinając klamer mocno zapietych po każdym przejeździe,przydałoby się coś łatwo odpinanego.Ale patrząc na skutki sił występujących na klamrach,mechanizmie dużo prostszym i masywniejszym,nie wierzę w trwałość tych mikroprzekładni,choć przypuszczam,że mogą trzymać nie gorzej niż klasyczne klamry,póki się nie zepsują...2 punkty
-
Niedługo Włochy, będzie gdzie jeździć na nich. Chyba, że jeszcze wcześniej gdzieś wyskoczę. Mosorny byłby spoko na taką nartę.2 punkty
-
Jakbym chciał mieć najbardziej slalomową slalomkę, jeżdżącą pięknie na krawędziach i dającą ekstremalną przyjemność z jazdy to szukałbym Dynastara na 165 cm, takiego jak ma @Chertan. Dla mnie zdecydowanie wariant FIS, a nie sklepowy, gdyż te narty więcej potrafią oddać, a Ty dasz radę to wykorzystać. Nawet jeśli nie od razu to po kilku dniach jazdy zrobisz duży progres.1 punkt
-
Nie mam niestety żadnego nagrania. Uważam, że jeszcze nie mam poziomu żeby było co nagrywać 🙂Dzięki za info, że raczej firma nie ma aż takiego znaczenia a po prostu typ narty. Dynastara to nie widziałem nigdzie do wypożyczenia (Białka). A przez pierwszą SL masz na myśli Volkl SL?1 punkt
-
Możesz szukać też SL dynastara i rossignola. Nie ma co upierać się przy firmie. Pierwsza SL będzie dobra. W punkcie 2 wspomniałeś kolejne wersje, zdecydowanie bardziej miękkie jak sam zauważyłeś. Długość 165 dobrze dobrałeś.1 punkt
-
A wrzuć jakiś filmik, bo jazda "na krawędziach" to nam za wiele nie mówi. Trudno powiedzieć czego oczekujesz po narcie, tzw. testowanie nie ma za wiele wspólnego z realną wartością narty, bo dostajesz je różnie przygotowane, w różnych sytuacjach. Raczej optujemy za próbowaniem różnego rodzaju nart niż różnych producentów z danej klasy. Wielokrotnie przesiadając się pomiędzy dobrymi slalomkami nie widzę różnicy.1 punkt
-
1 punkt
-
https://rdn.pl/406244/dobre-wiesci-w-sprawie-osrodka-narciarskiego-w-szczawniku-jestesmy-coraz-blizej-sukcesu/ Znowu jest światełko w tunelu. Ale do połączenia dwóch dolin bardzo daleko. Czasy świetności chyba już minęły bezpowrotnie. Kanapa Wierchomla I (niewysprzęglana) to relikt przeszłości. Nadaje się to do Muzeum Techniki. Naprawdę szkoda. Ośrodek dział po linii najmniejszego oporu, tegoroczna zima jest prawdziwa a np. wyciąg talerzykowy Toczek nie działa. I ta odległość między Stonoga dla dzieci a głównym stokiem. Nie jest fajnie, chociaż mogłoby być. Duży plus dla instruktorów ze szkółki, panów z wypożyczalni i hotelowej przechowalni. Robią robotę.1 punkt
-
Pawł Łyżka dziegciu w całej Twojej wypowiedzi burzy całość nomen omen fajnej relacji. Ja osobiście, jak i pewnie wielu innych nigdy nie twierdziłem, a wręcz stwierdzałem z całym przekonaniem, że owi demo-instruktorzy to doskonali kompletni narciarze. Przykład z jazdy Stefano tylko to potwierdza. Ale jedzie, jak się powinno jechać na ogólnie dostępnym stoku, czyli nie tak widowiskowo cisnąc pełnym skrętem, jak to można oglądać na materiałach kręconych w celach autoreklamy. Chyba jeszcze musi sporo wody w Wiśle upłynąć, zanim to zrozumiesz. Szkoda, że nic nie mogę wrzucać, bo mam doskonały przykład, kumpel kręcił podobny filmik na pozornie pustym stoku. W pewnym momencie pojawia się dzieciak, który rżnie na krechę z góry pustym stokiem. W pewnym momencie ich drogi się krzyżują. Dziecko nieświadome reguł panujących na stoku, a kupel jadąc w ten sposób zajmuje zdecydowaną większość stoku, nie mając zupełnej kontroli co się dzieje powyżej. Minęli się na milimetry. Sam stwierdził, że taka jazda na ogólnie dostępnym stoku jest idiotyzmem. Jest widowiskowa, ale szalenie niebezpieczna, bo trzeba mieć wzgląd także na umiejętności innych użytkowników stoku. W Madonnie sam padłem ofiara takiej jazdy, jak kumpla poniosło na pustym stoku, a we Francji sam ze swojej głupoty oma nie spowodowałem kraksy, jadąc na pozornie pustym stoku. Na szczęście trafiło na Damiana, a to bardzo sprawny narciarz z dużym doświadczeniem stokowym. Swego czasu Nicolo Colombi (kompetencje ma takie same jak stefano, także jest Instruttore i Maestro de Ski) miał wrzutkę jak jedzie pełnym, widowiskowym skrętem w normalnym ruchu narciarskim. Film się urywał w połowie skrętu, na dzień dzisiejszy został usunięty. Bo .... widać kobietę, która jadąc z góry krótkim skrętem jest na kursie kolizyjnym z Nicolo. Co się wydarzyło, nie wiem, bo film został zgrabnie przycięty, ale doszło pewnie do niebezpiecznej sytuacji i finalnie film został usunięty z profilu. Nie przystoi niestety osobie o takich kompetencjach i umiejętnościach stwarzać niebezpiecznych sytuacji na stoku jadąc pod publikę. Do kręcenia filmów autopromocyjnych jazdy prezentacyjnej wykorzystuje się "sterylne" warunki i nie chodzi o warunki śniegowe (bo zwykle te filmy są kręcone przed otwarciem wyciągów dla innych użytkowników) ale o kompletny brak ludzi. Głównie chodzi o bezpieczeństwo. W normalnej jeździe jest taka jazda praktycznie nie do zastosowania, jeśli już to niezwykle rzadko, a film Stefano tylko to potwierdza. Aktywnie skraca skręt, wręcz zrzucając piętki, kanał jazdy jest relatywnie wąski, mimo iż ma "zabezpieczenie" w postaci operatora. Tu masz piękna pokazowa jazdę, która nie ma nic wspólnego z jazda w normalnym ruchu na stoku. Stok jest pusty. pozdro1 punkt
-
https://www.nordica.com/polska/pl/collection/men/skis/dobermann-dc1 punkt
-
Rzeźbi. I liga. Ciekawostka - kiedyś z nim korespondowałem - głównie jeździ na dechach bez sportowej płyty. A jak jeździ na tych dechach bez tej płyty to można znaleźć na insta 🙂1 punkt
-
Design HJ. Wyjaśniło się. Nie chcę być banalnie pretensjonalny ale to ważniejsze dla mnie niż historia Dynamica.1 punkt
-
Multigara... 47 razy próbował i jakoś mu wreszcie wyszło, tą czarną trasą często kończyliśmy zajęcia danego dnia. Nieprzyjemna "franca", gdyż mocno wylodzona.1 punkt
-
zawsze się znajdzie klient co na krzywy ryj... ps. Gabrik - good job!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Sawicka całkiem fajnie jechała jak na tak daleki nr i dziury to płynnie i trochę szkoda że na końcówce nie puściła się na maksa. Mimo to w tej syfiastej atmosferze szacun. Tylko szkoda że na IO pojedzie a z tyłu głowy będzie miała ten cały shit. Bo jak nie ukończy to będzie hejt. Zaraz sprawdzę sobie jej starty bo jestem ciekaw czemu dopiero debiut w PŚ. Rozumiem że nie startuje bo kasy brak. Brytyjczycy mają rydinga i już trzech innych jeździ Sl. A my sukcesów Kowalczyk nie wykorzystaliśmy ani Sikory ani Maryny nie wykorzystamy. Szacun dla Małysza Tajnera i tego dziadostwa. shiffrin w 1 zrobiła masakrę z konkurencji. Wystarczą trudne warunki i trudny stok i nie mają podejścia. W drugim mega taktyczna jazda. Spokojnie na ściance żeby nie złapać tyki a potem zjechała sobie do dołu 🤣🤣🤣 slalom w kitz ma tak nietypową górę że felerowi się fuksnelo;) na miejscu Austriaków nie liczyłbym na zbyt wiele.;)1 punkt
-
To bardzo "ciekawe" stwierdzenie. Chciałbym przypomnieć, że 157 cm to największa długość w jakiej te narty były produkowane. Na Omeglass 64 Jean-Pierre Vidal w tej właśnie długości zdobył złoty medal olimpijski . Dlaczego więc dla amatora są za krótkie? Czy są za miękkie? Mogą w rękach sprawiać takie wrażenie bo są specyficznie skonstruowane i chętnie uginają się za tylnym bezpiecznikiem wiązań. To nie jest ich wada ale specyfika. To jedyne narty których, używanych się nie pozbyłem i mam do dziś.1 punkt
-
1 punkt
-
Dlaczego te dziewczyny nie mogą jechać obie? Zawody są blisko. Jaki jest koszt wyjazdu dla dwóch ekip? To zwyczajnie żałosne. Należy sprawdzić czy pan Małysz ma jeszcze jaja. Niech działacze pięknie przeproszą i spierdalają. Wtedy pieniądze się znajdą.1 punkt
-
najbardziej jest przykre to, że każdy sportowiec marzy o IO. Aniela wtopiła w tamtym sezonie testy Ironman, cały rok ciężko pracowała na własny rachunek, bez dofinansowań. i zrobiła 200pkt więcej, niż określa to minimum PZN. nasz Orzeł z Wisły jak widać za nic ma wyniki sportowe, liczą się układy i układziki działaczy.1 punkt
-
Afera z Anielą to obrzydliwy skandal. Nie ma w sporcie większego zła jak "działacze". Są zasady , są wymogi , są kryteria. Aniela jedyna je spełnia. Pan Małysz łaskawie.... wstrzymał się w głosowaniu. Dlaczego to było głosowane? Żenada. Mam proste pytanie . Dlaczego one ( jeśli mogą startować? ) nie mogły pojechać obie? Zabrakłoby na wódę dla panów "działaczy" ?1 punkt
-
1 punkt
