Skocz do zawartości

W koło komina👍


Marcos73

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, Marcos73 napisał:

Oj Mitek

Moja, mojsza. 

pozdrawiam

Cześć

To nie jest moje zdanie. To jest zdanie wszystkich osób, które jechały i z którymi na ten temat rozmawiałem a przede wszystkim opinia ludzi, którzy jechali wiele takich imprez i można ich uznać za specjalistów w tej dziedzinie. Gravelowe to np. Mazowiecki Gravel, Sudovia, Galicja, itd. ponad 95% to asfalty albo porządne szutry.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

To nie jest moje zdanie. To jest zdanie wszystkich osób, które jechały i z którymi na ten temat rozmawiałem a przede wszystkim opinia ludzi, którzy jechali wiele takich imprez i można ich uznać za specjalistów w tej dziedzinie. Gravelowe to np. Mazowiecki Gravel, Sudovia, Galicja, itd. ponad 95% to asfalty albo porządne szutry.

Pozdro

Mitek

To, że może być, albo i jest to trudny wyścig, to nie przeczę. Ale gravele pojawiły się nie dla mody, ale że jest taka potrzeba. Ty to możesz nazywać modą, ale jest to pewnego rodzaju specjalizacja, która w sporcie i nie tylko, występuje. Wszyscy ci, którzy chcą wygrać - startują na właśnie takich rowerach. Gdzie niepotrzebna jest amortyzacja, ale niezła dzielność w terenie. Zdjęcie które wrzuciłeś, to gravel na grubej oponie. Ale gravel. Stąd zmiana nazwy, bo takich terenów w PL i nie tylko jest sporo. MTB - jak sama nazwa wskazuje - to rodzaj wyścigów górskich. No na pomorzu gór nie ma, co najwyżej pagórki. Pewnie są łatwiejsze i trudniejsze Gravel ultra. Tutaj przy podobnych ukształtowaniach terenu (od prawie płaskich do lekko pagórkowatych) wyścigów jedynym oprócz długości utrudnieniem są nawierzchnie po których się jedzie. W przypadku Pomorskiej być może w większym stopniu jest to jazda terenowa niż w innych tego typu zawodach, ale to co cechuje wyścigi MTB to przewyższenia, których tutaj nie ma. Ja to tak postrzegam i moim zdaniem dobrze że stworzono właśnie taką nazwę.

pozdrawiam

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, Marcos73 napisał:

No tu masz rację absolutną.

pozdro

Cześć

Sam o tym napisałeś...

Wiesz to jest dość dziwne bo np. Piotr Śpiochu próbuje mi wytłumaczyć, że jeżdżenie z plecakiem jest złe...? Kurde... goście, którzy wygrywają Ultra jeżdżą z plecakami bo to jest optymalne ale gość nic o tym nie wie ale wie lepiej...

Gravel to znakomity pomysł i genialna konstrukcja. Rower jest niby sztywny a nie jest, modyfikowalny w bardzo szerokim zakresie a jednocześnie ma sportową geometrię umożliwiającą konkretne osiągi ale... obecnie przez swoje zalety też oczywiście - jest niezaprzeczalną modą i wszystko musi być gravelowe tak jak swego czasu na nartach musiało być freeridowe.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Sam o tym napisałeś...

Wiesz to jest dość dziwne bo np. Piotr Śpiochu próbuje mi wytłumaczyć, że jeżdżenie z plecakiem jest złe...? Kurde... goście, którzy wygrywają Ultra jeżdżą z plecakami bo to jest optymalne ale gość nic o tym nie wie ale wie lepiej...

Gravel to znakomity pomysł i genialna konstrukcja. Rower jest niby sztywny a nie jest, modyfikowalny w bardzo szerokim zakresie a jednocześnie ma sportową geometrię umożliwiającą konkretne osiągi ale... obecnie przez swoje zalety też oczywiście - jest niezaprzeczalną modą i wszystko musi być gravelowe tak jak swego czasu na nartach musiało być freeridowe.

Pozdro

Mitek

Chyba wszystko zależy od tego jak postrzegamy np. MTB. Śpiochu jest zafiksowany na stricte jazdę górską (a propos plecaka - ja osobiście sobie nie wyobrażam jazdy w górskim terenie z pełnym plecakiem, tak samo na nartach, z plecakiem mogę zjechać, ale nie jeździć, a niektórzy sobie nie wyobrażają jazdy bez niego), ja także postrzegam MTB jako taki właśnie sposób uprawiania tegoż sportu. Wczoraj tam coś w necie szukałem takich podobnych ultra, ale tak na szybko, powiem Ci że poniżej 600km to nie było ?????. Były opisane jako MTB/Gravel lub MTB. Pierwszy lepszy na Słowacji (opisany jako MTB) Carpatia ichniejsze - 650 km, suma przewyższeń 15 000m i limit czasowy 200h. To dla mnie jest MTB ultra. Ja to tak postrzegam, zawody przeprowadzane w górzystym terenie z dużą sumą podjazdów i zjazdów oczywiście. Przytoczony przeze mnie blog dziewczyny z 2020 świadczy o tym, że pogoda ma bardzo duży wpływ na trasę (i nawet wydaje się że większy na płaskich terenowych zawodach, bo w górach to szybko wszystko spływa). Dziewczyna objeżdżona i sama stwierdziła, że wybór roweru MTB był strzałem w dziesiątkę - ale 3 dni lało jak z cebra, co miało znaczny wpływ na jazdę terenową. Ale też stwierdziła, że 1-sza dziesiątka to w 80% rowery gravelowe. W takiej SK Carpatii to gravelem ciężko byłoby przejechać z dobrym wynikiem. Więc Pomorska 500 w moim odczuciu powinna być oznaczona Gravel/MTB, gdzie gravel wskazuje że wyścig ma elementy jazdy w terenie, a MTB - że w zależności od warunków może być ciężko. Wystarczy przyjąć jakieś współczynniki aby to sklasyfikować np. %udział terenu w całym wyścigu i %udział przewyższeń na całej długości trasy i w ten sposób klasyfikować zawody.  Ale to tylko takie luźne przemyślenia.

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak już wszystko się sklasyfikuje, oceni, postopniuje i opisze to w wolnych chwilach można pójść pojeździć.... 

Jutro Goleszow-Rybnik przez Cieszyn i Karwine(Frysztat), 70% asfaltami publicznymi, 15% szutrem i gruntowką w lesie, 10% nawierzchnia poliuretan ( Jastrzębski "Żelazny szlak"), 5%w barze. Ktoś się przylaczy?

Edytowane przez mig
  • Like 2
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

Przytoczony przeze mnie blog dziewczyny z 2020 świadczy o tym, że pogoda ma bardzo duży wpływ na trasę (i nawet wydaje się że większy na płaskich terenowych zawodach, bo w górach to szybko wszystko spływa).

Tu bardzo dużo zależy od podłoża, niezaleznie czy to góry czy płasko.

Dwie fotki znalezione w relacji z grawelowej objazdówki po karpatach rumuńskich. Popadało, ale to podobno był pryszcz, bo to co stało się później z podłożem generalnie uniemożliwiało jazdę.

glina1.jpg.18e4a4269f9925f1340fb495eaed445c.jpg

glina2.jpg.919cd9885bff76d78acaef7dcf944ae0.jpg

Edytowane przez cyniczny
  • Like 3
  • Thanks 1
  • Confused 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, cyniczny napisał:

Tu bardzo dużo zależy od podłoża, niezaleznie czy to góry czy płasko.

Dwie fotki znalezione w relacji z grawelowej objazdówki po karpatach rumuńskich. Popadało, ale to podobno był pryszcz, natomiast to co stało się później z podłożem generalnie uniemożliwiało jazdę.

glina1.jpg.18e4a4269f9925f1340fb495eaed445c.jpg

glina2.jpg.919cd9885bff76d78acaef7dcf944ae0.jpg

A bo jeździć nie umiesz 🙂

pozdrawiam

ps. Może to jakiś kurort uzdrowiskowy był i kąpiele błotne bez roweru raczej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Jakie piaski, konkretnie?

Ja? Ja się na tym nie znam dlatego nie kombinuję tylko jadę na tym co mam. Ale już kumple bardziej obznajomieni dobierają opony do nawierzchni przeważającej i im to chyba nieźle wychodzi. Najlepszy na piaski jest z pewnością fatbike. 😉

Pozdrowienia

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, mig napisał:

A jak już wszystko się sklasyfikuje, oceni, postopniuje i opisze to w wolnych chwilach można pójść pojeździć.... 

Jutro Goleszow-Rybnik przez Cieszyn i Karwine(Frysztat), 70% asfaltami publicznymi, 15% szutrem i gruntowką w lesie, 10% nawierzchnia poliuretan ( Jastrzębski "Żelazny szlak"), 5%w barze. Ktoś się przylaczy?

A można na „Wigry 3”? 😉

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, .Beata. napisał:

A można na „Wigry 3”? 😉

Tak, ale tylko wkoło jeziora Wigry.

pozdrawiam

ps. Też się przymierzałem - tylko skład % się mi nie zgadza, Jakby Migu się pomylił i napisał w odwrotnej kolejności.

Edytowane przez Marcos73
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Marcos73 napisał:

Tak, ale tylko wkoło jeziora Wigry.

pozdrawiam

ps. Też się przymierzałem - tylko skład % się mi nie zgadza, Jakby Migu się pomylił i napisał w odwrotnej kolejności.

Jakby Migu zmienił kolejność, to i jezioro Wigry w Rybniku by się znalazło…

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, cyniczny napisał:

Tu bardzo dużo zależy od podłoża, niezaleznie czy to góry czy płasko.

Dwie fotki znalezione w relacji z grawelowej objazdówki po karpatach rumuńskich. Popadało, ale to podobno był pryszcz, bo to co stało się później z podłożem generalnie uniemożliwiało jazdę.

glina1.jpg.18e4a4269f9925f1340fb495eaed445c.jpg

glina2.jpg.919cd9885bff76d78acaef7dcf944ae0.jpg

Trafiłem podobne błoto pod Wrocławiem. Dziewczynie tak się okleił rower że koła nie chciały się obracać, nawet jak próbowala go prowadzić. Ona miała market-mtb na oponach 2.1 z lekkim bieżnikim. Na moim z 2.6 Minion DHR 2 jakoś udało się przejechać ale też ledwo ledwo. Na szczęście był to krótki odcinek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Mitek napisał:

Wiesz to jest dość dziwne bo np. Piotr Śpiochu próbuje mi wytłumaczyć, że jeżdżenie z plecakiem jest złe...? Kurde... goście, którzy wygrywają Ultra jeżdżą z plecakami bo to jest optymalne ale gość nic o tym nie wie ale wie lepiej...

Mitek znalazł gościa co używa plecaka biegowego (to bardziej kamizelka z kieszeniami) i już dorobił sobie teorię że jego wór to optymalne rozwiazanie. Większość czołówki zarówno polskiej jak i światowej na imprezach typu pomorska nie używa plecaków, bo nie są one potrzebne na takich trasach. Ewentualnie używane są nerki lub kamizelki żeby mieć drobiazgi pod ręką ale nie normalne plecaki.

Plecak na wyścigu jest uzasadniony tylko w trudnym górskim terenie i tylko gdy jest konieczność zabrania większego bagażu. W PL taka sytuacja nie występuje.

Edytowane przez Spiochu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Krystian Jakubek - czołowy zawodnik Ultra

Krystian.thumb.jpg.aa86d0a0b31edb044c73be7c22c07333.jpg

Radek Gołębiewski - w ciągu ostatnich 3 lat niekwestionowany lider, wygrał wszystko co się da i ma rekordy tras po prostu niebotyczne.

Radek.thumb.jpg.5bd19837d78b845dfdd42a6d54533ec4.jpg

Szymin Kutt - wygrał w tym roku Pomorską był drugi w Wiśle 1200.

Szymon.jpg.45e78168afd2a80e31d8fd39d858216f.jpg

Jeszcze?

Ja mam 16 i 18. Zazwyczaj jeżdżę z 18 bo lepiej leży. Polecam to rozwiązanie jako praktyczne i szybkie w obsłudze. Natomiast są osoby, które nie tolerują plecaków, źle się z nimi czują itd. Plecaczek nie jest rozwiązaniem jedynym ale jest rozwiązaniem dobrym i ogólnie stosowanym w Ultra przez czołówkę, nie mówiąc o ogóle peletonu.

Żeby o czymś pisać wypadałoby się chociaż raz z tym zetknąć.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zbigniew Mossoczy - 3 krotny zwycięzca Carpathia Divide. W 2021 wygrał z drugim zawodnikiem o 29h !!! Zdjęcie z trasy tego maratonu:

image.jpeg.2e2419349004c6046e8b2f3c40d1e427.jpeg

 

Sofiane Sehili - zwycięzca Silk Route Mountain Race(1880km, 30,6k przewyższeń), chyba najlepszy w ultra mtb na świecie. (czasem używa mini torby zapinanej na plecach)

2021-Silk-Road-Mountain-Race-Sofiane-Sehili-21.jpg

Edytowane przez Spiochu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cze

Jeśli już wszystko jasne, kto w czym jeździ, a znając życie to wszyscy z nich jeżdżą z lub bez w zależności od potrzeby, warunków etc. możemy powrócić do jazdy na rowerach w naszym wydaniu. Ja dzisiaj s rana z rodzinką kółeczko standard. Ale pogoda nie dla mnie. Za ciepło. Lajtowy przejazd 35km. W Krakowie pustki. Wszyscy nad wodą lub na wczasach. Na wieczór kółeczko zaplanowane dłuższe, ale solo. Na elektryku, bo biały koń na serwis pojechał właśnie. Coś skrzypi niemiłosiernie w amorze przednim (chyba). Plan ambitny - 100km, może więcej się uda. Start o 17.00 po grillu. Pożyjemy, zobaczymy.

Tak wyglądały bulwary wiślane do południa.

IMG_2589.thumb.jpeg.98e760e431a414217d364f5ad97805cf.jpeg

pozdro

  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cze

Nie idzie zgodnie z planem, ale jest bosko. Lasek pojeżdżony. 2,5h tłukłem single. Powrót na kopiec na piwko.

IMG_2594.thumb.jpeg.dfd136fe2b923fb85fd8f07421a03a1b.jpeg

Takie widoczki mam.

IMG_2591.thumb.jpeg.7481743b00cd8db1bc306ea2c6645844.jpeg


IMG_2592.thumb.jpeg.a29e2fef64408705e52f08ffb8e76023.jpeg

IMG_2590.thumb.jpeg.223e533ac5526f2121e0a607ee1e64c6.jpeg

Po singlach tak mi dobrze szło, że myślałem że Boga za nogę złapałem…….jednak nie😉

IMG_2593.thumb.jpeg.bd0a2db6d410f355b6f6166c5dd312e2.jpeg

była gleba, rower cały, lot piękny, Balice zezwoliły na start😀

pozdrawiam

ps. Może cdn nastąpi, ale jeszcze raz Lasek mnie czeka.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Marcos73 napisał:

Cze

Nie idzie zgodnie z planem, ale jest bosko. Lasek pojeżdżony. 2,5h tłukłem single. Powrót na kopiec na piwko.

IMG_2594.thumb.jpeg.dfd136fe2b923fb85fd8f07421a03a1b.jpeg

Takie widoczki mam.

IMG_2591.thumb.jpeg.7481743b00cd8db1bc306ea2c6645844.jpeg


IMG_2592.thumb.jpeg.a29e2fef64408705e52f08ffb8e76023.jpeg

IMG_2590.thumb.jpeg.223e533ac5526f2121e0a607ee1e64c6.jpeg

Po singlach tak mi dobrze szło, że myślałem że Boga za nogę złapałem…….jednak nie😉

IMG_2593.thumb.jpeg.bd0a2db6d410f355b6f6166c5dd312e2.jpeg

była gleba, rower cały, lot piękny, Balice zezwoliły na start😀

pozdrawiam

ps. Może cdn nastąpi, ale jeszcze raz Lasek mnie czeka.

Wygląda to trochę jakbyś dostał strzała z pedała i Ci się piny odbiły na piszczelu. 

p.s.

Do wesela się zagoi 😉.

p.s.2

Twoje zdrowie 🍺. Wróciłem do kraju, przez Kraków jechałem o 1:00, chciałem zadzwonić, wstąpić na kawę do Ciebie, pewnie byś się ucieszył 😉. Ino żona stwierdziła, że zwariowałem i groziła rozwodem jak będę próbował dzwonić. A że ona pracowała 2 lata w rozwodowym i ma tam koleżanki, to wiesz nie chciałem ryzykować, że puszczą mnie nawet bez skarpetek. 

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Marcos73 napisał:

Cze

Jeśli już wszystko jasne, kto w czym jeździ, a znając życie to wszyscy z nich jeżdżą z lub bez w zależności od potrzeby, warunków etc. możemy powrócić do jazdy na rowerach w naszym wydaniu. Ja dzisiaj s rana z rodzinką kółeczko standard. Ale pogoda nie dla mnie. Za ciepło. Lajtowy przejazd 35km. W Krakowie pustki. Wszyscy nad wodą lub na wczasach. Na wieczór kółeczko zaplanowane dłuższe, ale solo. Na elektryku, bo biały koń na serwis pojechał właśnie. Coś skrzypi niemiłosiernie w amorze przednim (chyba). Plan ambitny - 100km, może więcej się uda. Start o 17.00 po grillu. Pożyjemy, zobaczymy.

Tak wyglądały bulwary wiślane do południa.

IMG_2589.thumb.jpeg.98e760e431a414217d364f5ad97805cf.jpeg

pozdro

Ja pożegnałem już wielkopolskie lasy i jeziora, w tym akurat się nie kąpałem, bo to taki sobie stawik, bajoro raczej, wracałem, już po kąpieli w innym... stad ręcznik wygrany w tour de sk-ce

IMG_9899.jpeg.5c824db68d991d0ea43ae8d70b

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...