Jump to content

Spiochu

Members
  • Posts

    3,773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Spiochu

  1. Panisko ma ranczo pod miastem to musi dojeżdzać. Plebs mieszkający w kurnikach inwestycyjnych, jeździ pod blokiem. U mnie jest nawet idealnie równa i szeroka ścieżka asfaltowa ok. 1km przez pola.
  2. O właśnie. Jadę podobnie tylko bez kijów. (Jeśli jest wystrczająco dużo miejsca) Widać też wyraźnie, że z dłuższą szyną musi zrobić większą rotację by wykonać taki sam skręt. W krótszych rolkach jest bardziej "carvingowo". Przy dużych prędkościach i promieniach, będzie odwrotnie, krtótka rolka będzie uciekać, a dłuższa da stabilny tor skrętu.
  3. Jak są spore odstępy i krótka szyna to ruch jest taki jak w śmigu carvingowym na nartach. Odsyłasz nogi raz w jedną, raz w drugą i samo jedzie. Sam ruch kolanami już spowoduje skręt. Na ciaśniejszych kubeczkach dochodzi rotacja i podnoszenie dziobów. Im mniej miejsca w tym większym stopniu. Na nartach też da się skręcić przez rotację na piętkach ale to nie jest zgodne z kanonem. Zjeżdzałem tak źlebami w Tatrach, na haganach 133cm jak nie umiałem obskokiem. Na rolkach da się też zrobić rotację na przodach i podnosić piętki ale to raczej trudne i w jeździ do przodu nie praktykowane. Nie jeżdzę z kijami i taka jazda mnie nie inetresuje. Cały czas odnoszę się do "zwykłych" rolek.
  4. 3. Podaj linka, na rower bym wykorzystał. 4. Dla mnie łatwiejszy niż wykonanie t-stop czy przekładanki. Na poziomie skutecznym, bo perfekcyjnie to wszystko jest trudne. 5. Talerzyki powinny mieć. A tutaj widać zużycie moich ochraniaczy, czyli wiele gleb w których się sprawdziły:
  5. 4. Płynny i skuteczny w warunkach parkingowych jest łatwy. Perfekcyjny przy dużych prędkościach i przeciążeniach truudny. Tak samo na nartach. Tu się raczej zgodzisz. 3. Jakiego gwoździa? W tych ochraniaczach jest szeroki kawałek plastiku i pianki od wewnętrznej strony i usztywnienie z grubej pianki od zewnętrznej. Przy udeżeniu plastik i pianka się wygina odbierając część energii. Ta warstwa od zewnętrznej strony zwiększa siłę potrzebną by wybić nadgarstek poza zakres ruchu. W tym ochraniaczu nie ma efektu gibsu, dalej da się maksymalnie wygiąć nadgarstek przy odpowiednio dużej sile. Rękawiczki motocross jakie kojarze nie mają żadnych ochraniaczy od wewnątrz ani usztywnień, a tylko wzmocnienia na palcach i kostkach na zewnątrz. Czy o takich piszesz? Jeśli siły będą bardzo duże to złamiesz albo nadgarstek albo łokieć albo jedno i drugie. Niezależnie od ochraniaczy. Dla mnie ochraniacz odbiera część energii i wielokrotnie mi pomógł dlatego go bronię. 5. Nie używam pasków do kijów. Są niebezpieczne. Kiedyś prawie mi kciuka wyłamały.
  6. 1. Z rekreacyjnej różnica będzie jeszcze większa 3. No to opisz tą mechanikę, co Twoim zdaniem powoduje, że ten ochraniacz pogarsza sprawę. c)- to inna dyscyplina, jak pisałem wcześniej na rowerze też ich nie uzywam bo nie da się dobrze trzymać kierownicy (podobnie jak kijów w IA). Kinematyka upadku w IA też będzie inna niż przy parkingowych trickach, bo prędkości są dużo większe. 4. Znowu nie rozumiesz. Zwykły skręt na rolkach, gdzieś na parkingu a nie w PŚ w IA.
  7. No dobrze to podsumujmy temat: 1. IA jest niszową dyscypliną - jest bo uprawia ją może promil rolkarzy. 2. Nie mam pojęcia o szczegółach treningu IA - zgadza się, nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej. 3. Ochraniacze działają zarówno na nadgarstki - wkazałem wyjasnienie, potwierdziłem własną praktyką, podałem przykłady masowe i z pucharu świata w popularnej dyscyplinie. Ty nie wyjśniłeś NIC. 4. Skręt na dwóch nogach na rolkach to jedna z najłatwiejszych ewolucji. Nie najszybszy możliwy skręt, nie skręt zgodny z techniką w IA, tylko po prostu rolkowy skręt na dwóch nogach.
  8. Nie wiem po co jakieś wątki o przepisach, ale tymi regulaminami właśnie potwierdziłeś skuteczność ochraniaczy. Skoro nie są wymagane, a zawodnicy używają to muszą działać. Jakbyś raz skorzystał z tych ochraniaczy, to też nie miałbyś wątpliwości, ale jak napisałeś "nie jeździsz". Ilu ludzi na świecie jeździ w inline alpine a ilu w skateparkach i po mieście. To jest ten brak wiedzy, który mógłbyś uzupełnić. Niszowość nie ma wiele wspólnego z poziomem jazdy, choć na poziomie profesjonalnym im bardziej masowy sport tym większa konkurencja. Jeździłem wiele godzin z najlepszymi instruktorami(zawodnikami) od FSK w Polsce, to raczej nie są tłumy na kotelnicy. Sam jeżdżę rekreacyjnie, ale Ty napisałeś, że w ogóle nie jeździsz więc o czym my tu mówimy. Średnia dojdzie do poziomu zawodnika? Przeczytałeś to zdanie? Porównuj zawodników z zawodnikami. A to że wszechstronnie trenujecie to bardzo dobrze. Do tego własnie tu ludzi namawiam. Zamiast ciągłego powtarzania ćwiczeń narciarskich, zróżnicowane aktywności, w tym zupełnie nie podobne do nart.
  9. Czyli nie ma nakazu, a jednak część używa mimo braku stylóweczki. Prosty dowód, że do czegoś im się przydają. Przy wektorze pionowym ochraniacze na kolana też się przydają. Jak nie wierzysz to skocz kolanami na posadzkę w domu w takich ochraniaczach do skateparku. Bez, lub w fitnessowych nie radzę tego próbować. W jakiej, "ich dyscyplinie"? To popularna dyscyplina rolkowa, też jej próbowałem tylko na poziomie 10x niższym. Ty wszystko odnosisz do swojej niszowej aktywności a ja cały czas piszę o rolkach, a nie o "inline alpine". Najpierw pisałeś o RB a potem o szynach i rolkach więc moja interpretacja nie była bezzasadna. Te ochraniacze są dobrej klasy, co nie wyklucza że większość sprzętu RB to może być szrot. Pokaż jak sam jedziesz na kubeczkach z odstępem 80cm, bo podejrzewam że wyjdzie podobnie jak na tym "fatalnym" filmiku. Po prostu będzie za mało miejsca żebyś wykonał prawidłowy skret. Na nartach też carving jest możliwy dopiero przy pewnej odległości między tyczkami. Skręt na 5m to zupełnie inna bajka i nie ma sensu tego porównywać z kubeczkami.
  10. Należysz. Mnóstwo ludzi jeździ na rolkach i nieliczni z kijami. A skatepark jest bardzo pomocny w narciarstwie, polecam. Mimo mojego niskiego levelu zauwazyłem duże korzyści. Po co wam te "idiotyzmy" by na siłę udawać narty to nie wiem. Wystarczy jeździć, i tak poprawi się równowaga i balans przód-tył
  11. Piękne miejsce a historia niestety bardzo realna. Mnie o tych chwilach przypomina dziewczyna. Ona miała okazję "wrócić z zaświatów". Wypadek w górach, złamany kręgosłup, pęknięta czaszka, 3 operacje na mózgu i kilka tygodni w śpiączce. Nieraz opowiada, jak uczyła się świata na nowo. Pamięta np. jak pierwszy raz zobaczyła lustro i przestraszyła się "jakieś postaci" na ścianie.
  12. Nie jestem dobrym rolkarzem. Uczyłem się z instruktorem podstaw slalomu czy skateparku. Zjeżdżałem ze schodów czy po trawie, Próbowałem po rampach, pumptracku, w mini half-pipe, jakieś skoki z murków, czy wallride ale na niskim levelu. Poznałem jednak wielu tych najelpszych (w skateparku) i jeszcze więcej tych bardzo dobrych, ale z poza ścisłej czołówki. Nie spotkałem jednak nikogo w rękawicach motocrosowych.
  13. Tak się nakręciłeś, a moje rolki NIE są z rollerblade. Powerslide ma jeszcze gorszą opinie, ale ten model jest a właściwie był bardzo dobrej jakości. Stabilność buta powala, łożyska i kółka bardzo małe opory miały. Szyna krótka specjalistyczna, ale możesz zmienić na dłuższą. Wadą sztywnego buta był zerowy komfort, wymagały idealnie równego asfaltu. Oczywiście, że można się nauczyć, ale zaczyna się od mniejszych i krótszych. Na nartach też nie zaczyznasz od GS Fis a przecież do ścigania takie najlepsze.
  14. To wrzuć lepszy film (fish na kubeczkach), ja nie wiem jak taki znaleźć. Jest za mały rozstaw na normalne skręty, przynajmniej dla początkującego.
  15. Delegat techniczny, ale technicznego wyjaśnienia dalej nie ma. Tylko zasłanianie się grupką dziwaków co na rolki zabierają kije i ustawiają długie tyczki na asfalcie. W tym czasie miliony używają ochraniaczy Wśród najelpszych też takich przykładów nie brakuje, choć niestety większość widuje się ich bez jakichkolwiek ochraniaczy a nawet kasku, bo komofort i lans jest dla nich najważniejszy. Ochraniacz który używam pochłania część energii przy upadku, nie blokując całkiem nadgarstka. W typowych drobnych upadkach pomoże, na pewno lepiej niż rękawice, jest też tańszy i wygodniejszy. W poważnych zdarzeniach jednak żaden sprzęt nie zagwarantuje zdrowia. Tutja pewnie jakiś amator bo ma ochraniacz:
  16. Wrzucilem przypadkowy film jak wygląda fisch na kubeczkach. Skręca na dwóch nogach? Skręca. Trudne? Nie bardzo. Rozstaw mały więc się telepie. Oczywiście można lepiej to pojechać.
  17. No popatrz, na rowerze też nikogo nie widziałem w takich ochraniaczach. Ciekawe dlaczego? Tylko zazwyczaj na rolkach nie jeździ się z kijami, których trzymanie ten ochraniacz bardzo utrudnia. Wektor nigdy nie jest idealnie pionowy a w praktyce po prostu działają. Nie uchronią przed kazdym urazem, ale w większości przypadków tak. W innych przynajmniej zmniejszą skutki. Dalej nie napisałeś jaki mechanizm miałby powodować, że dobry ochraniacz moze zaszkodzić. Raczej trudno to sobie wyobrazić. Spośród setek poznanych rolkarzy też takiego przypadku nie kojarzę.
  18. 1.Docelowo to raczej pochylenie rolki ale na jednej nodze dużo trudniej utrzymać równowagę niż na dwóch. 2. Teoretycznie nie musisz wcześniej umieć jeździć tyłem, ani na wybranych kółkach. Tylko wtedy trzeba podskoczyć i zrobić 180 w powietrzu. Moja siostrzenica nauczyła się tak odwracać w pierwszej próbie. Pojawia się jednak pytanie co potem.
  19. Banalne, na parkingu podobnie jak w nartach na Białczańskim sztruksie. Jaki to ma związek ze ściganiem i startami w PŚ? Problem z rozpędzaniem na rolkach dotyczył terenu idealnie plaskiego bo na takim rozstawia się slalom z kubeczków. Także Twoje tangensy można tu pominąć. A rolki które mam to swego czasu wyczynowy model do slalomu, jedynie z włókna szklanego a nie węglowego, więc ciut tańszy od hardcore evo. Fish wyglada tak, na większych rozstawach będzie bardziej płynny. Raczej nie jest to nic trudnego.
  20. Mam badania własne. Kilkadziesiąt upadków na nadgarstek z ochraniaczem i trochę mniej bez. Z ochraniaczem nie boli wcale lub słabo. Bez prawie zawsze bolało. Bez ochraniaczy kilkukrotnie uszkodziłem nagarstek, w ochraniczach ani razu. Innych urazów związanych z ochraniaczem nie doznałem. Mam też porównanie tych rollerblade do innych. One faktycznie działają, mają usztywnienie po obu stronach ale plastik tylko od wewnątrz. Stablizują ale nie "betonują" nagarstka. Zwykłe fitnessowe (usztwynienie z jednej strony) nic nie dają.
  21. Dla mnie krótkie skręty na dwóch nogach są banalne. To jest ten sam ruch jak na nartach. Tylko ja nie oglądalem filmików S2S na youtube, ani nie zabierałem kijów, tylko powtórzyłem znany mi ruch z carvingu. Zeby nauczyć się przejechać fish na kubeczkach z większym rozstawem to chyba tylko kilku prób potrzebowałem. Problem był tylko taki, że trochę za bardzo się rozpędzałem i pod koniec ciężko się było zmieścić. Dokladnie ten sam mechanizm jest na nartach, naturalnie w kolejnych skrętach rośnie prędkość i promień a tylko dobrzy narciarze potrafią cały czas jechać takie same łuki.
  22. Ja mam takie (obecnie juz w stanie rozkladu): https://bladeville.pl/powerslide-fsk-s4-czarno-biale.html Jeżdżę bez żadnej wkładki bo się nie mieści na wysokość. Kupilem trochę za małe, ale precyzja jest mega.
  23. Też pierwszy raz ubrałem rolki jako dorosły. Podobnie z łyżwami. Na rolkach hamowanie jest trudniejsze niz te parkingowe ewolucje, a jak się ograniczysz do parkingu to skrecając też się zatrzymasz.
  24. Wybierz sie na lodowisko i wypożycz figurówki. Ząbki Cię szybko nauczą by się nie pochylać za bardzo. 😉
×
×
  • Create New...