Skocz do zawartości

Szkolenie/nauczanie dzieci


Adam ..DUCH

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Jan napisał:

potrafisz rozpoznać "dobre ręce" ?

Janek,na tym etapie jest to raczej bez znaczenia aczkolwiek myślę sobie, że wszyscy potrafimy rozpoznać „dobre ręce” dla naszych pociech bo tu w początkowym etapie trzeba kogoś uśmiechniętego, miłego żeby nasze pociechy mu zaufały. Później trzeba fachowca dlatego też są fora narciarskie  na których takowych można odnaleźć .
My trafiliśmy na starcie przygody przesympatycznego młodego chłopaka 20/30 lat ze szkółki pod Nosalem . Miał trzech chłopców w podobnym wieku w grupie  i wszyscy poszli za nim jak w ogień . Kolejnego dnia dostałam namiar  od znajomych nazakopiańskiego instruktora gdzie już umówiłem się na dłuższy czas dziennej jazdy coś 3/4 h dziennie i też był spoko . Miał dobry kontakt i się dogadywali świetnie . 
Po przyjeździe zapisałem go na halę i tu mi się nie podobało aczkolwiek syn nie narzekał i bardzo lubił te zajęcie więc chodził dalej . Dlaczego mi nie bo grupa była większa i na totalnie innym poziomie . Dużo uwagi dobry narciarz i instruktor musiał poświęcać tym powiedzmy słabszym którzy nie nadążali za tylni powiedzmy lepszymi choć nie lubię takich porównań. Więc tracił czasowo bo często po danym zadaniu musiał czekać na dole i to trwało co oczywiście też kosztowało . Dlatego szukałem dalej i na forum tu SF znalazłem Adama. Telefon wykonałem i z rozmowy wyszło że konkretny facet więc pojechałem do PL bo to nie problem . Na miejscu chwila gadki zapoznawczej bo przecież nikt się nie znał wcześniej , wspólny zjazd i zaczęli szkolenie . Dostał takie zadanie gdzie niejeden dorosły by podziękował -mianowicie blokada góry przez kijki tył i przód . Byłem zdziwiony taką metodą ale nic się nie odzywałem bo zaufałem ale też widziałem że syn nie protestuje   nie dyskutuje tylko również zaufał i robił to o co instruktor go poprosił oczywiście będąc cały czas tuż obok niego .
Także gdybym miał dużo bliżej to zdecydowanie byśmy dalej kontynuowali naukę . A tak młody w między czasie narty jak to stwierdził są mu zbędne postawił na piłkę bo ja ma pod nosem każdego prawie dnia a ja nie naciskam sam widzi,że mi na nich zależy więc może kiedyś sam wróci -oby i mam taką cichą nadzieję . Jak mu się znowu zechce to wiem gdzie pukać . 

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, filok napisał:

A gdzie tam bliźniaki 🙂 jeden od starszej córki a drugi od młodszej .Różnica wieku między nimi 2 tygodnie 😄 a mają teraz 5 miesięcy

Oj tam, to prawie bliźniaki, super się siory zgadały 😄. Tak czy siak, dwóch naraz - będziesz miał wesoło 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Nie sądziłem, że ten temat ma przyjąć obraz: "Wspominamy początki naszych dzieci/wnuków". Tym bardziej szkoda, że mi trochę chyba nie wypada ich wspominać. W każdym razie pojawił się wątek rozpoznania "dobrych rąk".

No i co?

Tylko nie piszcie jakichś dyrdymałów jak to był x lat temu.

W punktach czym się powinien charakteryzować instruktor, któremu powierzyłbyś dziecko.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Nie sądziłem, że ten temat ma przyjąć obraz: "Wspominamy początki naszych dzieci/wnuków". Tym bardziej szkoda, że mi trochę chyba nie wypada ich wspominać. W każdym razie pojawił się wątek rozpoznania "dobrych rąk".

No i co?

Tylko nie piszcie jakichś dyrdymałów jak to był x lat temu.

W punktach czym się powinien charakteryzować instruktor, któremu powierzyłbyś dziecko.

Pozdro

Empatyczny i sympatyczny. Bez punktów. Na początek wystarczy. PS wątki ewoluują - na szczęście.

Edytowane przez star
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmmm. ciekawe. Znam dziesiątki osób spełniających te kryteria. Niestety o nartach i narciarstwie maja pojęcie takie jak ja o rachunku różniczkowym - Ci najlepiej zorientowani.

Bycie miłym nie wystarczy aby być fachowcem niestety ale aby pozalewać, że się jest znakomicie działa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Mitek napisał:

Bycie miłym nie wystarczy aby być fachowcem niestety ale aby pozalewać, że się jest znakomicie działa.

Czytaj ze zrozumieniem bo widzę że czepiasz się bez sensu. 
Rozumie że rodzice oddający pierwszy raz swoje pociechy pod Twoje skrzydła egzaminowały Cię z wiedzy i oczywiście sprawdzały Twoją jazdę z slalomu i giganta?! oke można i tak 👍 Mi ta wiedza na początkowym etapie była totalnie zbędna . W innym wątku Andrzej wstawił film o trzech instruktorach francuskich-jeden prowadzi zajęcia z najmłodszymi i taki instruktor ( pedagig) jest dla mnie wystarczający na takim etapie który ma empatię -wczuwa się w emocje jest uśmiechnięty, miły , ciepły i sympatyczny . Dziecko będzie mu ufało a nie będzie się go bało . To wystarczy . Później szukamy jeżeli dziecko złapie bakcyla i chce więcej fachowca . Wydaje mi się że to oczywista droga .  
 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Victor napisał:

Czytaj ze zrozumieniem bo widzę że czepiasz się bez sensu. 
Rozumie że rodzice oddający pierwszy raz swoje pociechy pod Twoje skrzydła egzaminowały Cię z wiedzy i oczywiście sprawdzały Twoją jazdę z slalomu i giganta?! oke można i tak 👍 Mi ta wiedza na początkowym etapie była totalnie zbędna . W innym wątku Andrzej wstawił film o trzech instruktorach francuskich-jeden prowadzi zajęcia z najmłodszymi i taki instruktor ( pedagig) jest dla mnie wystarczający na takim etapie który ma empatię -wczuwa się w emocje jest uśmiechnięty, miły , ciepły i sympatyczny . Dziecko będzie mu ufało a nie będzie się go bało . To wystarczy . Później szukamy jeżeli dziecko złapie bakcyla i chce więcej fachowca . Wydaje mi się że to oczywista droga .  
 

Cześć

Ja czytam dokładnie i ze zrozumieniem Pawełku. Wczorajszy dzień spędziłem w Białce i między innymi zerknąłem sobie na cenniki szkoły Stok - bardzo dobrej i renomowanej szkoły wiodącej w Białce. Tam pakiety dla dzieci to jakieś tysiące PLN gdzie szkolenie na nartach to jest 10-12h a reszta to są np. animacje.

Zadałem pytanie czego oczekują osoby, które są narciarzami (nawet z wieloletnim doświadczeniem) i wypowiadają się o szkoleniu. To ludzie, którzy powinni mieć jakąś wizję szkolenia więc postawiłem pytanie. Rozumiem, że oczekiwana jest miła opieka na stoku a reszta ma znaczenie marginalne.

Hm... Jako, że dużo czasu spędziłem na stoku szkoląc właśnie dzieci w różnym wieku w grupach i indywidualnie w kraju i za granicą mam jakiś w miarę skrystalizowany pogląd co daje efekty długotrwałe a co nie ale skoro wystarczy w miarę dobra przedszkolanka to ok.

I jeszcze:

Wczoraj byłem świadkiem takiej sceny:

Mama w butach narciarskich czekała na dole i zjechała Instruktorka z jej synem. to był już duży chłopak - może 10 lat. Zjechali. Instruktorka podjechała do mamy i zaczęła odpowiadać na wiele szczegółowych pytań. Chłopiec stanął obok i zaczął wołać: Mamo, odepnij mi narty. Bez odzewu ani ze strony Pani instruktorki ani mamy. Czy to była dobra instruktorka?

Pozdro

 

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Mitek napisał:

Zadałem pytanie czego oczekują osoby, które są narciarzami (nawet z wieloletnim doświadczeniem) i wypowiadają się o szkoleniu. To ludzie, którzy powinni mieć jakąś wizję szkolenia więc postawiłem pytanie. Rozumiem, że oczekiwana jest miła opieka na stoku a reszta ma znaczenie marginalne.

Tak, masz rację. Trochę zależy od wieku początkującego dzieciaka. Dla małych 4-5-latków ma być ktoś miły, ciepły. I to wystarczy na początek. Lepsza pani, ale może być ktoś taki jak ten z francuskiego filmiku. Dla starszych to trochę inna bajka. Tylko jak się dowiedzieć, że ten czy tamten osobnik/osobniczka jest dobrym instruktorem. Metodą prób i błędów? Z internetu, z forum? 🙂 Najczęściej nie masz wpływu na wybór i zdajesz sie na los. Nie ma sensu roztrząsać punkty wartościujące poszczególnych instruktorów bo i tak przeważnie nie wiesz na kogo trafisz. Trochę tak jak nauczyciele w szkole. Oczywiście są lepsi i gorsi, niektórzy nawet fatalni, ale przeważnie nie mamy na to wpływu jako rodzic a tym bardziej uczeń. 🙂

Na szczęście moje wnuki jak dotąd dobrze trafiają. I jeszcze raz powtórzę. Jeśli tylko to możliwe oddajcie swoje dzieci do klubów. To najlepsze dla ich nauki. Instruktorzy + rywalizacja, podgladanie innych, itp. Oczywiście wcześniej warto sprawdzić co to za klub, ale przeważnie nie ma wtopy.

A tak zaczynał narciarstwo mój niespełna 3-letni wnuk. Sympatyczny austriacki instruktor.

https://photos.app.goo.gl/azoE2ShRJF8tccyt7

Edytowane przez a_senior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...