Adam ..DUCH Posted February 10 Share Posted February 10 Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1470778694837640 4 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted February 10 Share Posted February 10 (edited) Zgłaszam się na ochotnika. Edited February 10 by Jan Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
johnwick Posted February 10 Share Posted February 10 59 minut temu, Adam ..DUCH napisał: Witam serdecznie forumowiczów - rodziców, dziadków/pradziadków, opiekunów, wychowawców, nauczycieli, ciocie, wujkowie, instruktorzy czyli generalnie witam wszystkich którzy w ramach swoich zobowiązań lub chęci zajmują lub chcą zajmować się szkoleniem Naszych milusińskich. Wstęp - co do obecnie obowiązującej zasady jako instruktorzy mamy się skupić na szkoleniu "dorosłych" aby Ci byli niezależnie od posiadanych kompetencji byli w stanie przekazać pewne wzorce swoim podopiecznym - w Polsce ten schemat nie działa. Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....Z swojej strony postaram się udzielić maksimum wiedzy praktycznej w tym zakresie. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1470778694837640 Ale że co? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Chertan Posted February 11 Share Posted February 11 Próbowałem pierwszą córę postawić na narty (5 lat), nawet stała, coś się ślizgała, ale generalnie kicha i płacze, próba nauczenia jazdy na linie nieudana. Poszła do instruktora Słowaka (na Chopoku było) i po godzinie dziecko jeździło pługiem szczęśliwe, łapało się liny samo i świat się wtedy zmienił. 4 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted February 11 Share Posted February 11 4 minuty temu, Chertan napisał: pierwszą córę postawić na narty (5 lat) może @Adam ..DUCH napisze jaki wiek jest optymalny na pierwsze ślizgi dziecka na śniegu i czy od początku należy dać mu kijki ? 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted February 11 Share Posted February 11 (edited) Cześć Ja odpowiem. 1. Każdy jak dziecko stoi i chodzi to może jeździć. 2. Najszybciej jak się da. I co to da? Nauczanie jazdy to proces który trzeba/można przygotować. I tak np. dziecko indoktrynowane narciarsko znacznie szybciej złapie. Dziecko uczone przez kogoś kogo postrzega jako autorytet narciarski będzie się szybko uczyło. Nauka jazdy na nartach małych dzieci to umiejętne przekazywanie wiedzy narciarskiej poprzez zabawę, imitacje zachowań idoli, naśladownictwo działań dorosłych np. zawodników itd. To nie polega na założeniu nart i powiedzeniu "jedź". Już samo przygotowanie ubioru, ubieranie się, niesienie nart, zakładanie butów, trzymanie nart itd. to są wszystko elementy nauki narciarstwa, które są odrębnymi problemami, które trzeba pokazać i nauczyć w formie zabawy czy innej dla małej młodzieży strawnej. Każdy przypadek jest inny i wymaga elastyczności i inwencji w działaniu od uczącego. I bardzo ważne - instruktor ma dziecka słuchać i reagować a nie nakazywać i wymagać. Pozdro Edited February 11 by Mitek 4 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted February 11 Share Posted February 11 U mnie bylo tak. Syn stanął na nartach w wieku 3 lata i 3 miesiące. To był sezon zapoznawczy, raczej w formie zabawy, oswojenia ze sprzętem, nauczenia sie stać na nartach itd. Efekty bylo widac w kolejnym roku, pojechaliśmy w Pieniny i na Polanie Sosny zjeżdżał dwa dni po godzinie z instruktorem, dzien z nami. Szło mu bardzo dobrze. Później covid rozwalił system i mieliśmy po sezonie. W wieku 5 lat też sezon stracony, mogłem jechac na narty dopiero 15 lutego, ale wtedy nie było juz śniegu. Rok temu myślałem, ze zaczynamy od zera, ale tak nie było. Dzień na oślej łączce, a później już Pilsko cały sezon. Zaczęliśmy od razu z kijkami. W tym roku widzę juz duży postęp. Jest zawzięty i bardzo chce. Sprawia mu to przyjemność, wie, że my to lubimy i to świetna forma spędzania czasu razem. Nie można dziecka do niczego zmuszać, bo uruchomi system obronny. To musi się dobrze kojarzyć, więc poza ćwiczeniami, trzeba dać mu też wolna rękę. Zabrać go na gorącą czekolada na stoku, na pizze po nartach, albo na coś co lubi. Wyjazd na stok będzie budził pozytywne skojarzenia. No i wiadomo trzeba chwalić postępy i doceniać jego trud. Pozdrowienia 5 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam ..DUCH Posted February 12 Author Share Posted February 12 W dniu 11.02.2026 o 13:01, Jan napisał: może @Adam ..DUCH napisze jaki wiek jest optymalny na pierwsze ślizgi dziecka na śniegu i czy od początku należy dać mu kijki ? Ślizgi czy zabawę, zabawę czy naukę, naukę czy szkolenie....no i się skomplikowało. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam ..DUCH Posted February 12 Author Share Posted February 12 Więc w tym wątku zapodam pewne hasło, "słowo klucz".....generalnie to stwierdzenie co do zasady dotyczy instruktorów ale w Waszym przypadku dotyczy Was (jak można oszukiwać własne dziecko???). "Nie jeżdżę dla siebie, jeżdżę dla......" i tu sobie sami dopiszcie 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rulez Posted February 12 Share Posted February 12 8 minut temu, Adam ..DUCH napisał: "Nie jeżdżę dla siebie, jeżdżę dla......" Ja już wiem dla kogo jeżdżę i jak mam jeździć 😉 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam ..DUCH Posted February 12 Author Share Posted February 12 13 minut temu, rulez napisał: Ja już wiem dla kogo jeżdżę i jak mam jeździć 😉 Biorąc pod uwagę "temat" sprawa jest banalnie prosta - nie jeździsz dla siebie.... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted February 12 Share Posted February 12 (edited) Niektórych chyba już od kołyski szkolą...😉 Fajnie się ich ogląda 😃 Już chyba wiem jak powinien wyglądać luz i zabawa na nartach. Tylko lata już nie te i zawiasy skrzypią hehe😅 Pozdrawiam Edited February 12 by AdrianW 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted February 12 Share Posted February 12 Gdzie Ty tu widzisz jakieś dzieci?? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted February 12 Share Posted February 12 Jest ojciec to widzę i dzieci 😉 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Estka Posted February 12 Share Posted February 12 U nas była wielka ewolucja narciarza, i to w różnych kierunkach. Syn zaczynał jako 5-latek. Pierwsze lata tylko z instruktorem, bo nie było nikogo, z kim mógłby jeździć. Potem instruktor od czasu do czasu, dla przypomnienia, brał też lekcje snowboardu, ale skończyło się na jednym sezonie. Jako nastolatek traktował narty, nie jako sport, ale jako odpoczynek od sportu. Trenował piłkę nożną, więc wyjazdy na narty były dla niego czystym relaksem. Technikę miał taką, że niejeden z Was by płakał 🤪. Było widać, że jedzie człowiek, który ma na wszystko wywalone. Poprosił o narty GS "bo nie chce mu się skręcać". Cieszyłam się, że ma kijki, bo inaczej chyba trzymałby ręce w kieszeniach 😉. Kiedyś na stoku spotkał trzech kolegów ze szkoły - też sportowców. Razem grali w piłkę, ale też reprezentowali szkołę m.in. w ręczną i w koszykówkę. Jeździli przez kilka dni na tych nartach jak dzikusy, z daleka było słychać ich śmiech, ale chyba żaden się nie wywrócił i nie stworzyli żadnej niebezpiecznej sytuacji na stoku. A potem - kontuzja kolana podczas meczu, dużo się wydarzyło, dużo pozmieniało, również w sferze zainteresowań sportowych. Od tamtej pory nie miał ochoty na narty. Chociaż ostatnio, po raz pierwszy od kilku lat powiedział: "No, może kiedyś..."😊 Z moich tipów, kiedy jeszcze synuś słuchał, co mamusia ma do powiedzenia: Nie umiał przyjąć właściwej pozycji narciarskiej, więc w domu, przed dużym lustrem wsadziłam go w narty i buty ubranego w same slipki. Oczywiście był bokiem do lustra. W kilka sekund zrozumiał, o co chodzi. 3 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted February 12 Share Posted February 12 Godzinę temu, AdrianW napisał: Fajnie się ich ogląda 😃 Bardzo fajnie. Ktoś w komentarzu napisał celnie: "This is anthology... pure happiness. Nothing else today...". Do tego ładnie zmontowane. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted February 12 Share Posted February 12 Godzinę temu, AdrianW napisał: Jest ojciec to widzę i dzieci 😉 Cześć Mnie chodzi o to, że na nartach nie ma czegoś takiego jak dzieci w ogólnym rozumieniu tego sformułowania. Są narciarze, którzy jeżdżą i tacy co nie jeżdżą i koniec. Lata tu nie są jakąś cezurą. Po prostu. I nie chodzi tu wcale o umiejętność jazdy - tacy dziecięcy narciarze często jeżdżą technicznie niedoskonale ale nadrabiają objeżdżeniem. Chodzi mi o całe spektrum zachowań na stoku, doświadczenia, pewne wpojone nawyki, automatyzmy już w młodym wieku itd. Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted February 13 Share Posted February 13 Przekomarzam się trochę, bo zadajesz podchwytliwe pytania...🙂 Tematem jest szkolenie dzieci a nie "narciarzy którzy nie jeżdżą". Dla mnie to takie masło maślane 😉 Często sami wspominacie na forum o jeździe lekkiej, bez spiny oraz o zabawie i tzw 'mieć fun' z jazdy. Na tym filmie to według Ciebie jest?? Ja jak na nich patrzę to mi się morda cieszy. Może to też nie jest zgodne w 100% z tematem bo to nie są narciarze początkujący ale akurat mi się ich filmy przypomniały a nowego tematu nie chciałem zakładać. Chociaż w sumie po co, skoro to dzieci😉 a ktoś ich musiał szkolić wcześniej, prawda? Nie znalazłem info w jakim wieku było chłopcy na tym filmie. Ale po nazwie kanału i przerzuceniu tego w Google wnioskuję że ich podwórko to stok😄 Jak oceniasz ich umiejętności czysto narciarskie? Pozdrawiam 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted February 13 Share Posted February 13 10 godzin temu, a_senior napisał: Bardzo fajnie. Ktoś w komentarzu napisał celnie: "This is anthology... pure happiness. Nothing else today...". Do tego ładnie zmontowane. Zgadzam się Andrzeju - czyste szczęście i zabawa😄 Czy dorosły człowiek umiałby tak się bawić na nartach? Choć są chwile lekkiej nierozwagi w ich jeździe... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted February 13 Share Posted February 13 (edited) Dodam, że filmujący ma narty skiturowe, skitraby. Fajny filmik. Edited February 13 by star 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 13 Share Posted February 13 I nie ma ka..ka..kaaasku 😉 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted February 13 Share Posted February 13 46 minut temu, AdrianW napisał: Przekomarzam się trochę, bo zadajesz podchwytliwe pytania...🙂 Tematem jest szkolenie dzieci a nie "narciarzy którzy nie jeżdżą". Dla mnie to takie masło maślane 😉 Często sami wspominacie na forum o jeździe lekkiej, bez spiny oraz o zabawie i tzw 'mieć fun' z jazdy. Na tym filmie to według Ciebie jest?? Ja jak na nich patrzę to mi się morda cieszy. Może to też nie jest zgodne w 100% z tematem bo to nie są narciarze początkujący ale akurat mi się ich filmy przypomniały a nowego tematu nie chciałem zakładać. Chociaż w sumie po co, skoro to dzieci😉 a ktoś ich musiał szkolić wcześniej, prawda? Nie znalazłem info w jakim wieku było chłopcy na tym filmie. Ale po nazwie kanału i przerzuceniu tego w Google wnioskuję że ich podwórko to stok😄 Jak oceniasz ich umiejętności czysto narciarskie? Pozdrawiam Cześć To nie są dzieci szkolone. To są dzieci objeżdżone. Po prostu normlanie jeżdżące chłopaki, ja tu nie widzę nic spektakularnego. Każde dziecko, które będzie jeździło trochę więcej niż w ferie i będzie miało w miarę dobry wzorzec - czyli osobę, która z nimi jeździ - będzie mniej więcej na tym poziomie. Wiesz to jest też kwestia tego co rozumiesz przez: "umiejętności czysto narciarskie" - rozumiem, że tylko i wyłącznie czystość techniczną jazdy w porównaniu z kanonem. Ja oceniam to zupełnie inaczej - np. ważniejsze od tego czy ślad jest idealny czy nie jest to jak się zatrzymuje i gdzie. Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted February 13 Share Posted February 13 (edited) 33 minuty temu, .Beata. napisał: I nie ma ka..ka..kaaasku 😉 Na rowerze już ma. Igor Tavella. http://www.cyclingdolomites.com/cycling-dolomites/wp-content/uploads/2014/07/igor-ciclocross.jpg ps. Organizuje także skiturowe wycieczki https://www.holimites.com/en/sport-packages/the-back-country-side-of-the-dolomites-055 a dzieciaki mieszkają w górach ustaria posta inny świat https://www.instagram.com/reel/DHUCrGVtjnj/?igsh=MnJ2eWJnZHEyYXhk Edited February 13 by star Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted February 13 Share Posted February 13 (edited) 36 minut temu, .Beata. napisał: I nie ma ka..ka..kaaasku 😉 Uderzyłaś się w głowę, że się tak jąkasz;-) ja ostatnio w Kamiensku też nie miałem bo zapomniałem i nie miałem czasu łazić po wypożyczalniach. Bardzo źle się z tym czułem. Na wszelki wypadek naciągałem kaptur na czapkę w ramach protekcji i żeby mnie nie zwiało. Choć w tym roku na zjazdowych się nie wywaliłem. Na skiturach co innego, ale tam czapka moim standardem. Edited February 13 by star Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted February 13 Share Posted February 13 1 godzinę temu, .Beata. napisał: I nie ma ka..ka..kaaasku 😉 W tym filmiku o instruktorach francuskich, który niedawno zapodałem, pada pytanie o kaski. Czy instruktor francuski musi jeździć w kasku w trakcie szkolenia? Nie, nie ma takiego obowiązku. Ciekaw jestem jak z tym jest w Polsce, BTW. Ale prawie zawsze zakłada. Dlaczego? By dać dobry przykład kursantom i dla własnego bezpieczeństwa bo kursanci wiele mogą... zaszkodzić 🙂 - pada odpowiedź. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.