Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.02.2026 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj na prośbę Żony po 7 latach powrót do Szczyrku. W związku z tym już o 8:20 na parkingu przy Hali Pośredniej i zjeżdżamy trasą nr 10 do Soliska. Już od rana śnieg niestety miękki cukrowy. Jak na razie jazda trasą 8 i 10 bez kolejek. Potem przenosimy się żółtą kanapą na trasę nr 3. Niestety na Hali Skrzyczeńskiej pojawia się nieprzyjemny wiatr. Po 2 2 zjazdach przenosimy się z powrotem na niebieską kanapę i kontynuujemy jazdę trasami 8 i 10 bez kolejek do kanapy. Po 3 godzinach szybka wizyta w Rudym Kocie na ciepła czekoladę. Po powrocie do Soliska ukazuje się znany dobrze widok kolejki do żółtej i niebieskiej kanapy. Z każdym zjazdem czekamy coraz dłużej - na początku poniżej 10 minut. Po kilku zjazdach i po 4 godzinach w związku ze znaczącą degradacją tras - odsypy w wielu miejscach nawet na ok 25 cm a w niektórych wychodzący podkład lodowy kończymy jazdę. Z informacji zasłyszanych pojutrze ma ruszyć Golgota. Na trasie zgromadzone duże ilości śniegu.8 punktów
-
Zgodnie z sugestią Jana daję to w tym temacie. 10-letni wnusio. Trochę szkolony w klubie, trochę indywidualnie. Ja jako dziadek się nie przyłożyłem póki co, ale moje serce rośnie. 🙂 Filmiki ze wspomaganiem głosowym mamusi z tegorocznego 3 Zinnen. 🙂 https://photos.app.goo.gl/h5Mh7QdsShMFKdNY6 https://photos.app.goo.gl/RLqH8DN9Mw2BMWrc66 punktów
-
5 punktów
-
Nigdy nie byłem miłośnikiem degustacji win 🤷♂️ choć to zastanawiające z punktu finansowego i miejsca w którym mieszkam bo wina są śmiesznie tanie aczkolwiek Porto nawet smakowo lubię ( Croft’a odwiedziłem swojego czasu osobiście i butelkę 10 letnią kupiłem- stoi do dziś nienaruszona ) . Zdecydowanie wolę analizę smakową browarów tutejszych ba nawet ostatnio robiąc u sąsiada ognisko i pieczone ziemniaczki taki zestaw skompletowałem 🥳😜… ….nie polecam takiego miksa smakowego 🤦♂️😂5 punktów
-
4 punkty
-
A jak będziesz słuchał @Jan, to za jakieś 50 lat masz szansę jeździć jak on... Ja bym jednak wolał wziąć instruktora, tak jak pisali przedmówcy...4 punkty
-
Paweł, fajnie że nagrałeś, ostatnio w ogóle jakoś się filmy pojawiają i dobrze. Nie zaproponujemy Ci ćwiczeń, bo Tobie są potrzebne podstawy, od samego stania na nartach począwszy. Jeździsz jak większość aktualnie na stoku, odchylając się do tyłu, obracając narty ruchem ciała, bez odciążeń, przyjmowania odpowiedniej sylwetki, obciążania prawidłowego nart. Naprawdę, od podstaw (nawet od pługu dla ustawienia sylwetki i mechaniki skrętu). Jedź na cały dzień do przyzwoitego instruktora (np. Adam w Zwardoniu, ze szkół które polecę to SkiWorld z Tarnowa, ludzie jeździli z Tadkiem w Sappadzie i bardzo chwalą i tak dalej) albo nawet na wyjazd szkoleniowy z grupą o podobnym zaawansowaniu i wrócisz jako inny narciarz. Bez jazdy z kimś umiejącym uczyć nie będzie progresu w odpowiednim tempie, a wręcz będą złe nawyki pogłębiane. Ma być demonstracja i kontrola wykonania, tylko na żywo, na stoku.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
No niestety mieszkając na Mazurach nie ma za bardzo w czym wybierać i czasami się człowiek cieszy nawet z takiego "smarka". Pozostaje jeszcze sztuczny stok pod dachem do pracy nad techniką. https://hullo.pl/uslugi/uslugi-rekreacyjne/stok-treningowy/3 punkty
-
Ja jestem z Nowego Sącza, więc wszędzie mam blisko :). Rytro jest jeszcze bliżej, kiedyś tam lubiłem jeździć, ale w ostatnich latach stok jest dość kiepsko przygotowany, góra jest mega stroma jak na polskie warunki, wszystko fajnie tylko zwykle tam jest sam lód i do tego bardzo wąsko, przez co szybko robią się muldy. Tylicz Ski jest niezły, albo Master - tylko jak zwykle tłoczno. Cieniawa jest najlepsza, bo stok jest bardzo dobrze przygotowany, córka właścicieli chyba jeździ w kadrze. Do tego jest zupełnie na uboczu, więc mało kto wie i przez to kompletnie nie ma ludzi. Wczoraj było wieczorem było chyba ze 20-30 osób na stoku. Co prawda orczyk, ale jeździsz cały czas, karnet na 2 godziny kosztuje 50zł, jeśli nie chcesz robić przerw to jesteś w stanie w te 2 godziny zrobić 24 zjazdy z najwyższego poziomu.3 punkty
-
Mam identycznie, wina pije tylko w krajach południowych w czasie wakacji i tam jakoś łapię klimat. Tutaj absolutnie nie mam ochoty na wino. Za to piwa kraftowe degustuję wszystkie rodzaje, pod warunkiem, że nie przekraczają 6.5 Volt. Moje ulubione to niezmiennie Browar Pinta, znajdujący sie w sąsiedztwie browaru żywieckiego, ale robiący piwa zdecydowanie nadające sie do picia. Tego samego nie moge powiedzieć o koncerniaku. Mamy w PL tez kilka innych wartych uwagi browarów. W Katowicach jest knajpa, w której jest 20 kranów z kraftowymi piwami, za każdym razem coś innego i tam zdecydowanie warto iść na piwo.3 punkty
-
3 punkty
-
Dzięki za wyjaśnienia. Widać żeś fachura w temacie. W Krakowie sporo dorożek. Największe wrażenie robią na mnie wtedy, gdy dojeżdżają do "pracy" do rynku (centrum Krakowa) jedną z ruchliwych ulic mocno utrudniając ruch samochodowy. I mnie to cieszy, bo nie lubię samochodów w centrum miasta. Konie wydają sie dobrze odżywione i na swój sposób szczęśliwe. To zdjęcie, które wstawiłem (ul. Sławkowska w Krakowie) cyknąłem w dużym mrozie 1 lutego 26'. Ok. -12 stopni. Dość pusto jak na tę porę dnia (ok. 19) właśnie z powodu mrozu. I pewnie stąd te plandeki na konich. Dorzucam jeszcze kilka dorożowych zdjęć z cieplejszego Krakowa.2 punkty
-
Zuza Mistrzynią Świata !!! https://sport.interia.pl/zimowe/news-wielki-wystep-polki-w-andorze-jest-mistrzynia-swiata-history,nId,225471662 punkty
-
Cześć A po co Ci wyjazd w Alpy. Nauczyć się jeździć można wszędzie. Trzeba zacząć o dwóch rzeczy. 1. Zrozumieć na czym polega i jak wygląda porządna jazda na nartach. Nie jeden skręt czy typ skrętu, wielość technik, odruchów, wiedza o śniegu, pogodzie, automatyzm techniczny w dostosowaniu się do warunków itd.itp. 2. Realnie ustawić siebie w tej perspektywie. Realnie tzn realnie nie bo wypada powiedzieć, że się nic nie umie a jednak w myślach nie jest źle - realnie. I wtedy można zacząć się uczyć jeździć. POzdro2 punkty
-
Z doświadczenia powiem że jazda z zerwanym ACL jest możliwa,sam miałem taki przypadek zerwałem pierwszego dnia wyjazdu w Santa Caterine i przejezdzilem cały zimowy sezon z różnymi dolegliwościami.Lindsey sukcesu na olimpiadzie raczej nie osiągnie choć bardzo jej kibicuję 💪 szkoda że jej się to przytrafiło przed samymi igrzyskami 😕 ale trzymam kciuki 👍2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oj dołożyłby. I dziadek wcale by sie tym nie zmartwił. 🙂 Dorzucam jeszcze "przejazd" 6-letniej wnusi, póki co jedynej. Też 3 Zinnen. https://photos.app.goo.gl/ksiyKBgAnGF91tH4A2 punkty
-
To niezupełnie tak działa, samo dostanie się do 30 PŚ nie gwarantuje poprawy fis punktów, Aniela w ostatnich zawodach PŚ, żeby poprawić swoje fis punkty, musiałaby być mniej więcej w pierwszej 10, ostatnia klasyfikowana zawodniczka w tych zawodach dostała 43 fis punkty, czyli znacznie więcej niż obecny ranking Anieli. Generalnie nie opłaca się startować w zawodach z dużo lepszymi zawodnikami, chyba że chodzi wyłącznie o względy prestiżowe, stąd też prawie zupełny brak startów naszych zawodników w PE, który nie jest tak medialny jak PŚ a jeżdżą tam bardzo dobrzy zawodnicy. Jeśli chodzi o nominacje olimpijską w narciarstwie alpejskim, kryterium powinno być jasne i oczywiste, wg mnie powinna być to pierwsza 30 PŚ lub PE.2 punkty
-
no dziadek na tych zawodach to 2-3 sekundy by Tobie dołożył moja wnusia jak miała lat 92 punkty
-
Jak chcesz rodzinną wycieczkę to niedawno w Węgierskiej Górce się otworzyła restauracja i firmowy lokal browaru: PINTA Beskidy & Projekt NN2 punkty
-
Buty dobierałem w sklepie i mam z flexem 110, jeździ się na nich super. Narty na szczęście pożyczone, więc tutaj nie ma żadnego problemu 😉 widze, że wszystko to co napisałeś zgadza się z tym co mówił instruktor. Dzięki wielkie2 punkty
-
2 punkty
-
Wypożycz, potestuj - najlepiej pod okiem instruktora. Wtedy sam sobie odpowiesz na te pytania ;-). Powodzenia.2 punkty
-
Sorry za off 🤷♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐 Grimson weź się do roboty bo siara normalnie 🤦♂️2 punkty
-
Dzisiaj rozpocząłem z "lepszą połową" sezon narciarski na Złotym Groniu. Meldujemy się przed 10. Warunki w miarę znośne choć już widać pierwszy cukier. Kolejek do wyciągu brak. Szkółki w umiarkowanej ilości pojawiły się po 10:30. Warunki w ciągu dnia ulegały stopniowej degradacji. Kolejki na max 2 do góra 3 minut. po 13:15 na stoku znowu zapanowały pustki. Przed 14 kiedy kończyliśmy pierwszy dzień jazdy w wielu miejscach pokazał się lodowy podkład. Temperatura przez cały dzień na lekkim minusie. Jak na pierwszy dzień na nartach całkiem fajny dzień.2 punkty
-
Konia otulasz derką. Ma być mu cieplej. Plandeka to na skrzyni ( może być skrzyni samochodu) ma być nieprzemakalna.1 punkt
-
Żebyś się nie zdziwił,jak coś jutro usłyszysz w TV o tym. My k... mamy tylko jedyny najważniejszy sport zimowy narodowy...1 punkt
-
1 punkt
-
Dodam jeszcze to że jeździłem dalej świadomy tego co się stało było moją głupotą i pewnie przyczyniło się do moich obecnych problemów z kolanem 😕 tak że nie polecam być twardzielem.1 punkt
-
Przepraszam, chyba nie dość zrozumiale się wyraziłam… koni nie goli się jak owce na zero. W końskim światku golenie znaczy strzyżenie golarką. Np. na lato goli się konia na 1 cm, można też krócej wygolić wzorek na zadzie. Konie, które regularnie nie startują, nie trenują intensywnie, są typowo rekreacyjne, nie są golone a ich włos dorasta do 4/5 cm, jest gruby i strasznie trudno się je czyści, i nie dopuszcza się się do spocenia. Jak są takie mrozy, to większość doby konie spędzają jednak w stajniach. Dlatego pytam, bo te dorożki robią fajny klimat, zwłaszcza te zaczarowane, ale się trochę naoglądałam końskich krzywd. pozdrawiam cieplutko1 punkt
-
1 punkt
-
Miałem, takie same przemyślenia, też coś tam jeździłem, uważałem, że daję sobie radę na prawie wszystkich trasach, ale im gorsze warunki tym gorzej mi się jeździło przez duże braki w technice, dopiero jak zobaczyłem siebie na nagraniu to podjąłem decyzję o szkoleniu i powiem Ci, że odczucia z jazdy są zupełnie inne, dużo mniej przeszkadzają mi warunki na stoku. Polecam spotkanie z instruktorem na lekcji, albo na jakimś tygodniowym wyjeździe i na pewno odczujesz różnicę. pozdro1 punkt
-
jak będziesz jeździł tylko na takich płaskich górkach to niczego nowego się nie nauczysz1 punkt
-
Tylko trzeba mieć świadomość, że "koniec z siłowym skręcaniem nartami" i uczymy się skręcać. Moja żona po założeniu nart -7cm od wzrostu stwierdziła, że nie skręcają... 🙄 , ale pracujemy nad tym, żeby skręcały. Tej długości nart siłowo jej trudniej zrotować.1 punkt
-
to następny raz wypożycz takie narty co by Tobie sięgały co najmniej do czoła1 punkt
-
Mitek biorąc pod uwagę fakt, że w zwykłych knajpach byle jaki koncerniak kosztuje w granicach 15 zl za 0.5 l a czasem wiecej. To napicie sie dobrego kraftowego za 18-20 zl uważam za bardziej uzasadnione.1 punkt
-
Jest sporo wątków na forum o doborze nart i niektórym nie chce się już powtarzać - poczytaj je, będziesz ciut mądrzejszy. Narty nie są najważniejsze, po pierwsze: buty (dobrze dopasowane, w miarę sztywne czyli flex min. 100 dla mężczyzny w Twoim gabarycie). Narty allround ok. 175cm długości, rdzeń drewniany i wstawki z titanalu nie zaszkodzą. P.S. Narty 158cm to Ci dali dla kobiet chyba... żenada no.1 punkt
-
Wrzucam, skoro obiecałem, tempa nie ma bo Górka prawie płaska. Umiejętności pewnie z 3 na 10. VID-20260202-WA0017.mp41 punkt
-
1 punkt
-
Dawno mnie tam niebyło i nie będzie a mam blisko. Brałem karnet "sportowy" od 8 na 2,5 godz. Szybka kanapa bez kolejek i zagęszczenia na trasie taka w większości "ośla łączka" ale tylko rano więc pojeździć można było bardzo fajnie. Na lekkim plusie degradacja stoku przebiegała bardzo szybko. Ja bym porównał ten ośrodek do Nowej Osady z tym, że w Istebnej jest lepsza infrastruktura i parking.1 punkt
-
Cześć Tak Lola jest dużo trudniejsza od Puchatka, w sensie nachylenia i miejscami konfiguracji stoku. Natomiast tak naprawdę o trudności trasy nie świadczy jej profil ile bardziej warunki. jeżeli pojedziesz rano trasa będzie przygotowana to nie masz się czego bać. Nie musisz również jechać na nartach równoległych, można wspomóc się pługiem czy ześlizgiem w trudniejszych miejscach. Osobiście polecam pojechać z kimś doświadczonym kto po prostu pokaże jak jechać, gdzie uważać, jak bezpiecznie tracić wysokość itd. Może wynająć instruktora na godzinkę... Będą same plusy takiej decyzji. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Byłem dzisiaj, niestety ze względu na dodatnie temperatury szybko zrobiło się miękko i pojawiły się muldy. Ludzie niespecjalnie dużo (niedziela), jazda bez kolejek. Byłem pierwszy raz, bardzo mi się podoba profil całej trasy, choć wolałbym łagodniejszą końcówkę. Średni czas wyjazdu na górę 9:30 min.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Co masz na myśli, że ciężkie warunki? Nie ma ani lodu, ani głębokiego ciężkiego śniegu, więc bez tragedii. Po prostu nie są to warunki do takich dropów jak na filmie. Widać, że jest to wymuszone zawodami. Można podziwiać umiejętności i psychę zawodniczek/ów, ale konkurs przejazdów ocenianych za styl to dla mnie zaprzeczenie ideii freeridu.1 punkt
