Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2026 w Odpowiedzi

  1. Zieleniec, oj ten Zieleniec. Warunki dziś super. W nocy mróz zelżał, stoki przygotowane bardzo dobrze. Tu Nartorama. Tu też. A tu super przygotowana Grapa. Dojazd do kanapy. Pomijam godzinę na wyświetlaczu przy wyciągu. Uprzejmy Pan mówi, że mają awarię kanapy. Za 5 minut będzie ok. Za pięć minut, dowiedziałem się, że jeszcze 30 minut. Po 14:00 jak ruszałem do domu, kanapa nadal stała. Czyżby jakaś alergia na moją osobę 😉. Krzesło stoi i się dynda. Z buta na Gryglówkę. Warunki ok. Ludzi dziś mało. Jedynie tu dość sporo osób integrowało się w kolejce. Wygląda gorzej niż jest. Maks 5-8 minut stania. Jest tam widokowo. Jak w kadrze nie ma tych hotelowców. Zjechałem w lasek. 2-3 centymetry lodu. Śniegu jak na lekarstwo. Opad naturalnego potrzebny natychmiast. p.s. Zasięg telefonii i Internetu PLAY - też wycięło.
    8 punktów
  2. Z kolei z mojego punktu widzenia chodziło o potwierdzenie, czy rzeczywiście są wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że wtedy u A. Małysy prawie 15 lat temu, buty tej marki kosztowały między 2700-3200 zł. Kupując wydawało mi się, że jest to seryjny produkt premium dla narciarza poziomu zaawansowany/ekspert z czymś co nazywam zacięciem zawodniczym. Dawały mi wielką frajdę, tak jak Witek napisał - trzymają jak imadło. Ale już w poprzednim sezonie słabo dawałem rady cisnąć na języki, a "one te moje umiłowane buty" nie poddawały się "z wzajemnością" jak zwykle. No i teraz spełniło się moje marzenie, ktoś "kumaty" sprawdzi, opisze i zobaczymy, może ktoś jeszcze. Generalnie jest to jakiś temat do rozmowy dla Forumowiczów. Na dowód że jeździły a nie stały w szafie - ostatni sezon zdjęcia z Wańkowej. Witek liczę na Ciebie pozdrawiam SF
    5 punktów
  3. Moja córka kupiła K2 Anthem 105 BOA i już trochę w nich pojeździła. Ogólnie zadowolona, nie tyle z BOA co w ogóle z butów. Jedno ją niemile zaskoczyło. Zakładanie zimnych butów właśnie wyciągnietych z bagażnika. O ile w klasycznych można mocno rozchylić na zewnątrz obie dolne połówki skorupy, wyciągnąc częściwo język na zewnątrz i ułatwić sobie tym samym wkładanie stopy, o tyle z BOA tego się nie da. Skończyło się na dłuższej kawie w knajpie i podgrzewaniu butów. Cóż, trzeba wozić buty w ciepełku.
    5 punktów
  4. Zawsze kiedy próbowałem jeździć na równomiernie obciążonych nartach kończyło się to źle. Dlatego najszybciej jak się da przechodzę do obciążenia dolnej. Widać jestem szczególnie niezdolny.
    4 punkty
  5. Czekajta, bo mi się powaliło, Victor i PaVic to te same czerwone diabły?
    4 punkty
  6. Tak se forszteluja i coś mi sie zdaje że Ty możesz być frelka z moich stron że wjysz co to jest chyt 😁👍
    4 punkty
  7. Jan dobrze godo. Jo żech se wzięła gorola i poszła żech za nim ze Ślonska.
    3 punkty
  8. Takie cuś mi się nawinęło 😜
    3 punkty
  9. Jeżeli "gadasz" to znaczy, że jeszcze trochę czasu musisz z nimi spędzić. 😁
    3 punkty
  10. Po tygodniu ze Ślązakami to prawie sam po śląsku gadam i też wjym co to chyt, sami żeśmy na chyt przyjechali do Courchevel ino z chytaniem za futerka coś słabo było, bo się opędzały.
    3 punkty
  11. Pisze o własnych wrażeniach ale weź pod uwagę że jestem na poziomie nauki😉 i jest to totalna nowość pomijając Atoma G9r na którym coś więcej jeździłem . Tak więc bardzo przyjemna/przyjazna w krótkim skręcie,rewelacyjna w średnim i petarda w długim skręcie . Porównałbym ją bardziej do VRT @Mikoskichoc na jego zjechałem tylko trzy razy ale to raczej ten klimat narty 🤷‍♂️ ps. wykręcisz na niej R8 <( sam to wykręciłem na bordowej w dojeździe do ściany czarnej na trasie czarnej -udokumentowane 😉) choć ma R20 🙃
    3 punkty
  12. 3 dni po 3 h - wynosi się, dla mnie szkolenie było bardzo interesujące. Pomimo tego, że jeżdżę już dobrych kilka lat nauczyłem się czegoś nowego.
    3 punkty
  13. Wywołany przez kogoś na priva wrzucam kilka swoich opinii odnośnie programu nauczania Marka O. Ogólnie rzecz biorąc źle o nim sądzę. Dlaczego? 1. Program dotyczy tylko jednego sposobu jazdy i skręcania na nartach. W uproszczeniu, łagodne, bezstresowe, bez żadnych odciążeń, przechodzenie z krawędzi na krawędzie obu nart równomiernie obciążonych i pozwalanie nartom na samoczynne skręcanie. Fajna bezstroska jazda na łagodnych i bezludnych trasach. BTW sam tak niekiedy lubię jechać. Tyle że nie powinien być to program a jeden z fragmentów, bynajmniej nie najważniejszy, w dużym, kompletnym programie nauczania. 2. Uczenie takiego okrojonego programu może być niebezpieczne o tyle, że kursant nabierze przekonania, że to jest to. W zupełności wystarczy do przeciętnej jazdy. W końcu jestem amatorem, nie zamierzam jeżdzić po czarnych ani w muldach. Tyle że tak się nie da. Wcześniej czy później, choć raczej wcześniej, będziemy musieli pojechać po stromszym a już na pewno po trasie, nawet łagodnej, pełnej ludzi. Gdzieś dawałem filmik Morgana, w którym tłumaczy dlaczego na łagodnym odcinku pełnym ludzi przechodzi z "trybu" carvingowego na tryb ześlizgowy. Bo sens jego zdania jest taki: "w trybie carvigowym to narta decyduje gdzie pojadę, a w trybie ześlizgowym to ja mam pełną kontrolę nad tym gdzie i jak szybko pojadę". Taka jazda z krawędzi na krawędź może się źle skończyć dla jadącego jak i innych. 13-latek, który przypakował we mniej w zeszłym roku prawdopodobnie potrafił tylko tak jeździć. 3. Uczenie takiego programu może zniechęcić kursanta do dalszej nauki elementów MSZ niezbędnych do zostania przyzwoicie jeżdżącym narciarzem. Nie da się nim stać bez żmudnego przejścia przez poszczególne etapy nauczania, w liczając w to pługi, klasyczne skręty NW, różnego rodzaju skręty krótkie i dłuższe carvingowe. Na tym opierają się tradycyjne narodowe programy nauczania. Oczywiście, mogą się trochę między soba różnić. Inne akcenty, inne sposoby. Np. wciąż brakuje dla mnie w programach owych skrętów z odciążenia dolnej narty. Podobno są, ale dla mocno zaawansowanych. Ja bym je nauczał już na wczesnym etapie. Ale to są już szczegóły. Idea owych programów jest prosta i logiczna. Nie da się iść na skróty, trzeba mniej lub bardziej żmudnie przejść przez wiele "nudnych" etapów. Inaczej będziemy zagrożeniem dla siebie i innych. I nawet nie dowiemy się ile frajdy tracimy. 🙂 Przypominam mój post, w którym odniosłem sie do całkiem sensownego pokazu polskiego programu nauczania na Interski 23': https://www.skiforum.pl/topic/58686-materialy-szkoleniowe/?do=findComment&comment=826034
    3 punkty
  14. No i chciałem utrwalić to czego nauczyłem się na szkoleniu z Markiem. Ale jak piszecie nie da się, na trudniejszych stokach wszystko dzieje się za szybko, więc jakby wracam do starego stylu. A na łagodniejszych jest tyle ludzi, że strach, nawet na wieczornych ciężko jest coś zrobić. Może trzeba znaleźć totalnie oślą łączkę albo poczekać na koniec ferii, ale wtedy już sezon może się skończyć.
    3 punkty
  15. To musi być "defekt muzgó" nie ma innej opcji.
    2 punkty
  16. 2 punkty
  17. mi też iphone ciągle zmienia coś jak piszę na forum. a co do Maryny to jeździ najlepsze narciarstwo w swojej całej karierze. ale nie wiem czy to nie maks. W Cortinie chyba nie będzie stromego stoku niestety. I martwi mnie to siedzenie na tyłach bo margines błędu jest masakrycznie mały. Natomiast w życiu bym nie pomyślał że będziemy się realnie emocjonować Polką w GS na IO i że jej miejsce w 10stce to coś normalnego. Jest trochę w tym jeszcze takiej sytuacji (co w sumie normalne w narciarstwie), że przez kontuzje nie ma Gut, Basino, Vhlovej, Shiffrin po kontuzji nie jeździ dobrze GS, Brignone dopiero wróciła i to co zrobiła to szok ale też jest tuż po kontuzji więc troche naszej łatwiej. Co oczywiście szacun że potrafi wykorzystać. A słyszeliście wypowiedź Vhlovej że wraca na stok, szykuje się na SL na IO i zadecyduje na 48h przed. Myślę że wystąpi.
    2 punkty
  18. A tam, pisz i nie pękaj, a nawet filmiki zamieszczaj, na ile poznałem kilkanaście osób z forum, to spektrum jeżdżenia jest wszelakie i co najwyżej się wyzłośliwiamy, bardziej jednak na osobiście poznanych, więc jesteś bezpieczny 😁. Złośliwsze uwagi wielokrotnie dotyczą tych przekonanych o wyższości, a nie szukających porad. Taki Mitek na przykład jeździ średnio widowiskowo (a carving to już mu praktycznie jest obcy) ale za to się nie wywala, ale wszędzie go pełno.
    2 punkty
  19. Przypomniał mi sie stary YT P. Lorenza o przeniesieniu obciążenia, do którego dorobiłem polskie napisy. Od pewnego czasu Paul dołożył tłumaczenie głosowe AI (ścieżka głosowa, trzeba wyklikać), m.in. po polsku. Z ciekawości porównałem moje tłumaczenie (też trzeba wyklikać) do tego głosowego AI. Nie jest najgorsze, ale AI zanotowała kilka wpadek. Chyba więcej niż ja. 🙂 https://youtu.be/VO-zVbD-RZs?si=-OLS9qZqnwMnbGbS
    2 punkty
  20. Cześć, jakoś nie mam zwyczaju pisać o swoich umiejętnościach narciarskich, zwłaszcza na forach, gdzie znajdzie się "tysiące" osób mających uwagi do tego co przeczytają. Ogólnie polecam szkolenie - pewnie jeden wyciągnie z niego więcej, inny mniej. Dla mnie też jest ważna dobra atmosfera podczas, choć może to wynikało również z faktu, że Marka znam od ponad 20 lat. Nie wiem, jak ktoś ciekawy niech sam spróbuje, a jak twierdzi, że to nie ma sensu niech jeździ tak jak dotychczas.
    2 punkty
  21. Już trochę odbarczylem, dodatkowo zeszlifowałem nakrętki od śruby do regulacji cantingu, bo trochę wystawały. Ucisk na kostki mniejszy, ale będę musiał je jeszcze raz minimalnie odbarczyc.
    2 punkty
  22. Czy w ogóle zasadne jest wypowiadanie się o programie Marka, skoro jedynym źródłem jest krótki filmik na insta czy FB? Idźcie na warsztaty na te 2 dni, przelećcie temat i będzie można już na miejscu se pokrytykować. Toż Marek nikogo filmikiem nie uczy, tylko reklamuje. A może na warsztatach jest zapierdol i coś się z nich wynosi.
    2 punkty
  23. Nick zobowiązuje…
    2 punkty
  24. Lewa strona jest jeszcze naśnieżana, na razie jest zamknięta. Powinni otworzyć na dniach.
    2 punkty
  25. To akurat nie są narciarki, tylko gwiazdy. I nie przyjechały na stok, ino na chyt.
    2 punkty
  26. tam to normalka, łazi toto po trasie
    2 punkty
  27. Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,
    2 punkty
  28. 2 punkty
  29. Czy byłeś na Chopoku kiedykolwiek i wiesz o czym mówisz? Od 3 dni wieje południowy wiatr ktory zwiał caly luźny śnieg na dół i w kotły. Jak profesjonaliści by to zrobili wg. Ciebie żeby ten śnieg utrzymać przy takim ukształtowaniu?
    1 punkt
  30. Się uparłeś na tą firmę. Dla mnie to była niewygodna porażka. HEAD też mnie nie przekonał (nie wybierałem 2x BOA). Zawsze celowałem flex 120-130 przy przymiarce i nawet stare buty HEAD Vector (flex 120) miałem dla porównania. Już wcześniej napisałem, że z Tecnici Mach1 jestem zadowolony po 200km w Predazzo.
    1 punkt
  31. Ciekaw jestem jak z tym jest obecnie. Tzn. jak długo uczy się początkujacych poszczególnych ewolucji. I czy przechodzi się do kolejnych dopiero po dobrym opanowaniu tych dotychczasowych. I nie mówię o uczeniu dzieci ani nawet tych średnio jeżdżących, ale o dorosłych początkujacych. Może któryś czynny instruktor się wypowie. Za moich instruktorskich czasów, czyli w latach 70', gdy sam uczyłem innych, np. taki pług i ewolucje płuzne zaliczałem szybko. Gdy widziałem, na ogół po 2-3 godzinach, że już jest jako tako, szedłem dalej.
    1 punkt
  32. I proszę - wybudziłem Andrzeja Seniora z zimowego snu😉 Oficjalne podziękowania za pomoc w zrozumieniu aspektów teoretycznych!👍 Pozdrawiam
    1 punkt
  33. Ja buty wożę z tyłu pod siedzeniem, gdzie jest nawiew, i w sumie wyciągam cieplutkie.
    1 punkt
  34. Też późno się zorientowałem, nie przejmuj się tym. pozdro
    1 punkt
  35. To no kurde, na starość takie wyzwania intelektualne dawać?
    1 punkt
  36. Nie Jeremy'ego tylko Morgana Petiniot. 🙂 Morgan stworzył cały kompletny program nauczania dla już jeżdżących narciarzy techniką równoległą (jakąkolwiek). Podstawą jego nauczania na kursach, które organizował i organizuje w różnych częsciach świata, np. Japonii, jest technika skrętu, którą nazwałbym skręt z odciążenia narty dolnej czy wewnetrzej przyszłego skrętu. Można też go nazwać skręt z przeniesienia (transferu) obciążenia z nogi na nogę. Blisko tu do PMTS H. Harba, ale dużo prościej i bardziej łopatologicznie. W swoim programie uczył wszystkich rodzajów skrętu, klasycznych ześlizgowych, mieszanych i czysto (na ile to oczywiście możliwe :)) carvingowych. Długich, średnich, krótkich. Na płaskim i w muldach. BTW, program Morgana się zmienił, mocno skomplikował, połączył sie z PMTS Harba (pewnie z powodów biznesowych) i... trochę przestał mi się podobać. 🙂 A Jeremy Nadalutti to francuski innstruktor, skądinąd kolega Morgana, który też organizuje swoje staże dla zaawansowanych i który "popełnił" sporo edukacyjnych filmików YT. Do wielu z nich dorobiłem polskie napisy. Tudzież do wielu filmików Morgana. Pamiętajmy też, że program Morgana to też w dużej mierze wiele fimików YT, ale płatnych, więc niedostępnych wprost. Dorzucam jeden z ostatnich filmików Jeremy'ego o krótkim skręcie. Nic takiego, ale charakterystyczne jest to, że przedstawia go typowy carvingowiec, który carvingiem jeździ jak dla mnie świetnie. Ale w tym filmie jest o czym innym. https://youtu.be/R3UmmYMmku4?si=74cyZKDIl6-nfOlq
    1 punkt
  37. Bo to jest trasa freeridowa - raz dziennie ratrakują - więc są bardzo trudne warunki.
    1 punkt
  38. A wiesz, że na nartach biegowych nowicjusza rozpoznasz po samym wyglądzie? 😉 Kiedy byłam pierwszy raz na biegówkach, też popełniłam ten sam błąd, co każdy nieświadomy na początku - ubrałam się, jak na narty. Przy pierwszym mikrowzniesieniu zrozumiałam, że tu ubieramy się, jak na biegi, a nie jak na narty. Tego dnia, prosto z nart pojechaliśmy do sklepu i całą rodziną zaopatrzyliśmy się w odpowiednie zestawy odzieży.
    1 punkt
  39. Widzisz ja nie odnoszę się do umiejętności lub ich braku w przypadku Marka. Mnie przypomina to trochę przypadek Haralda Herba (który jeździć bez wątpienia umie) albo Jeremiego (promował go a_senior). Próba stworzenia autorskiego alternatywnego podejścia; czasem w kontrze; które siłą rzeczy zawiera sporo rozsądnych elementów. Marketingowo sprzedają się takie rzeczy super. Jednak recenzentem nie jest randomowy amatorski narciarz (czyli np ja 😉) ale czas (tak jak w przypadku funcarvingu). No i realne możliwości zaadoptowania takiego nazwijmy to systemu masowo oraz jego skuteczność - pomijając nachylenie stoku - na naszych górkach np. po godzinie 11😉. Bo filmy prezentujące tą szkołę widziałem raczej tylko w pewnych określonych warunkach. pozdrawiam
    1 punkt
  40. Nie ma pojęcia "za ciasne". Trzeba się tylko zaadaptować. 😉 Pozdro
    1 punkt
  41. Dziś byłby piękny narciarski dzień w Zieleńcu, gdyby tak mocno nie wiało. Gdyby jakiś idiota nie wjechał w grupę narciarzy stojących w kolejce do wyciągu (w tym w moją żonę) - jest trochę pobijana (ale cała). Nie rozumiał nawet, że to jego wina a o słowie przepraszam nie wspominając (dobrze dla niego, że mnie przy tym nie było). Szacun dla ośrodka, że przy takim wietrze chodził prawie cały. Rano tak. Gdyby tak nie wiało. A i te nawalające śniegiem armatki, które wyłączyli około 10:00. Tu tak. To moja dzisiejsza faworyta. Jeszcze jedno. Nartorama też ok. Została dośnieżona. Jeszcze jedno. Dośnieżone łącznice. Tu mam mieszane uczucia. Grupka prowadzona chwilę wcześniej w poprzek tego stoku (blokująca zjazd). Tu śniegu przybyło. Tu też. Miejscami wyłazi podkład lodowy. Przy tym wietrze, raczej mało jest tych miejsc. Nasze dzisiejsze odkrycie. Bar dobrze ukryty.
    1 punkt
  42. Czyli????? A ten Stefano to któż zacz? Bo Cristiano to pewnie Ronaldo 🙂 pozdro
    1 punkt
  43. Maryna naprawdę szacun muszę zaraz to obejrzeć.
    1 punkt
  44. mnie na przykład pomogło przejście na emeryturę- przeszło jak ręką odjął a nic nie ćwiczę ani niczym się nie leczę
    1 punkt
  45. Szymon Kołecki to przykład tego słabego gorsetu mięśniowego czy raczej kontrprzykład bo już się pogubiłem?
    1 punkt
  46. @AdrianW - masz za dużo doradców, wybierz jednego i postaw na niego.
    1 punkt
  47. Cześć Adrianie to ćwiczenie służy wypracowaniu prawidłowej pozycji w skręcie a Ty tutaj praktycznie nie jedziesz w skręcie. Inicjujesz i ... koniec, przechodzisz do następnej inicjacji skrętu w drugą stronę. To jest dość pusty i fajny stok. Zrób na nim powiedzmy 8 max 10 skrętów ale każdy ma być pełniejszy a narty w każdym mają dojechać praktycznie do momentu gdy są w poprzek stoku i wtedy dopiero inicjujesz następny skręt. Jazda w skręcie ma być cały czas po równomiernym łuku. Ślad jest nieważny ale ma być równomierny łuk. Pozdro
    1 punkt
  48. Z okna karczmy pewne obserwacje można poczynić, więc poczyniłam: 1. Prawie wszyscy jeżdżą w kaskach. Chyba skończyły się czasy panów jeżdżących w czapkach, zwłaszcza w zestawie z okularami. Pamiętam, że zestaw ten narzucał jazdę szybką i niezwykle chybotliwą. 2. Pod kask sporo pań zakłada... grube, zimowe czapki. Tworzy to ciekawą instalację na głowie, bo kask znajduje się chyba niekoniecznie tam, gdzie powinien, ale widocznie taka moda. 3. W ogóle, mam wrażenie, że się ochłodziło, bo widziałam dzieci w zestawie: kominiarka + komin + szalik. Gdybym lata temu założyła synowi taki zestaw, toby oszalał, a ja razem z nim. 4. Kijki narciarskie chyba na dobre wychodzą z mody. Z daleka coraz trudniej odróżnić - czy to jedzie narciarz, czy snowboardzista, którego trochę przekręciło. Myślę, że jeszcze sezon - dwa, a narciarze zaczną siadać na stoku, żeby odpocząć. 5. Widziałam kilka rodzin, gdzie jedna osoba uczyła pozostałe. Co ciekawe, ani nauczyciel, ani uczniowie nie używali kijków. Chyba zgodnie z nowymi wytycznymi. 6. Maluchy nadal jeżdżą samotnie pługiem na krechę, oczywiście bez kijków. Ale - albo obserwowałam zbyt płaski stok, albo obecnie pług zmienił się w "prawie szpagat". 7. Widziałam jednego, samotnego malucha z kijkami. Wzruszyłam się.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...