Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.01.2026 w Odpowiedzi

  1. Jest go wystarczająco dużo 🥳 żeby mieć dobrą zabawę połączoną z nauką wejścia w kolejny wyższy level własnych możliwości 😉 😜
    9 punktów
  2. 8 punktów
  3. Dziś byłby piękny narciarski dzień w Zieleńcu, gdyby tak mocno nie wiało. Gdyby jakiś idiota nie wjechał w grupę narciarzy stojących w kolejce do wyciągu (w tym w moją żonę) - jest trochę pobijana (ale cała). Nie rozumiał nawet, że to jego wina a o słowie przepraszam nie wspominając (dobrze dla niego, że mnie przy tym nie było). Szacun dla ośrodka, że przy takim wietrze chodził prawie cały. Rano tak. Gdyby tak nie wiało. A i te nawalające śniegiem armatki, które wyłączyli około 10:00. Tu tak. To moja dzisiejsza faworyta. Jeszcze jedno. Nartorama też ok. Została dośnieżona. Jeszcze jedno. Dośnieżone łącznice. Tu mam mieszane uczucia. Grupka prowadzona chwilę wcześniej w poprzek tego stoku (blokująca zjazd). Tu śniegu przybyło. Tu też. Miejscami wyłazi podkład lodowy. Przy tym wietrze, raczej mało jest tych miejsc. Nasze dzisiejsze odkrycie. Bar dobrze ukryty.
    6 punktów
  4. Dzień dobry 🌞 Wczoraj ekipa testowała handmade Italy dziś trafiły mi się męskie 🤨 q..żwa trzeba być twardym 🙃 po twardym 🥶⛷️
    5 punktów
  5. Od tego sezonu mam buty z BOA na dole i klamrami u góry. Na wygodę zakładania ma wpływ tylko temperatura buta, a czy jest BOA czy klamra to bez różnicy. Na wygodę noszenia dopasowanie, a nie system zapięcia. BOA przy niskich temperaturach potrafił mi zamarznąć i trzeba było delikatnie po stukać przy zdejmowaniu butów. Od ciekawostka i tyle, a że akurat takie pasowały do mojej stopy to kupiłem.
    5 punktów
  6. Łomnica ... no niestety dziś feerie dojechały i tutaj - ludzi masa - na kanapach i w gondolach sami Polacy.. pogoda włoska, plac zmrożony, cała góra wywiana i wyślizgana na lód,
    4 punkty
  7. pod względem widoków to jednak Zermatt bije 3V na głowę
    4 punkty
  8. W Courchevel widzieliśmy wiele takich przypadków 🤪
    2 punkty
  9. Plastykowa skorupa jest w nich rzeczywiście pierońsko gruba i sztywna, porównując do moich Head WC też flex 130. Mam patent na rozszerzenie dolnych płatów buta 🙂 aby dało się włożyć stopę razem z botkiem. Dolne klamry zamykałem małym palcem, tak będzie do jazdy, tu nic mnie nie uwiera, a stopa opięta jak w imadle. Górne klamry zapiete na pierwszy ząbek, i tu w obu butach ucisk miejscowy na kostki wewnętrzne. W lewym bucie wiekszy, ale rzuciłem okiem i w lewym muszę przestawić canting, bo lewy but jest lekko przechylony na zewnątrz w porównaniu do prawego. Może to zmniejszy ucisk na kostkę, ewentualnie przykleję podpaski na kostki 🤔.
    2 punkty
  10. Kościół kościołem, obok jest cmentarz na stoku 😉. Możesz przemyśleć sprawy doczesne podczas jazdy. p.s. Sprawy rodzinne.
    2 punkty
  11. Byłem dzisiaj nartować 😁. I przy okazji obserwowałem mode noszenia kasku na czapkach.... To już jest faktycznie standard. Tylko czy ten kask zadziała jak powinien? Drugie spostrzeżenie to noszenie kasku bez zapinania od brodą. Moim zdaniem zarówno wersja na czapce jak i ta bez zapięcia powoduje że kask nie spełni swojej roli .
    2 punkty
  12. 2 punkty
  13. Buciki dotarły, trzeba zakładać je sposobem, bo rzeczywiście twarde. Moje stare to miękkie kapcie przy nich. Rozmiar idealny, jednak uciskają mnie w wewnętrzne kostki na tyle mocno, że nie wiem czy dam radę w nich jeździć. Spróbuję jeszcze pobawić się cantingiem, może coś pomoże. Czuje się, że stopy w tych butach są opięte jak w imadle. Szerszą opinię napiszę jak będę w Szczyrku. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam. Witek
    2 punkty
  14. Ona nie jest cienka. Wodą możesz mnie lać z wiadra. Byle nie zimną. 😁
    2 punkty
  15. Kupiłem takie w Decathlon. Podspodenki to się nazywa czy siakoś tak. Do - 10 bez wiatru ( czyli jak jest ciepło ) pod gore na majtki się sprawdza. Jak wieje i jest zero czyli jak jest zimno też się sprawdza. Ostatnio przy -15 milem majtki, kalesony, ocieplacze i membrana. Było ok. To tak w skrócie. Generalnie polecam.
    2 punkty
  16. Piękne rano ❤️
    2 punkty
  17. no pare 4 tysięczników też tam jest
    2 punkty
  18. Tak się zastanawiałam nad wstrzeleniem się w styczniowe terminy, ale po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że im Tadeusz bardziej zmęczony sezonem, tym mam większą szansę przeżycia 😉 „także tak…” pogody narciarskiej życzę!
    2 punkty
  19. No i to promuje Marek, zaleca do swojej techniki narty mocno taliowane, bo generalnie wykorzystuje w jeździe właściwości narty i korzysta z sił występujących w skrętach. Jego jazda jest bardzo płynna, jednak nie przekracza "parametrów" narty. Cały czas piszemy o jeździe na "krawędziach". Moim zdaniem, w jeździe proponowanej przez Marka, sztywne, dopasowane buty, wręcz przeszkadzają. Ale tu masz przykład jazdy powiedzmy tradycyjnej, gdzie aktywuje się poszczególne sektory narty (dzioby, środek i piętki) w poszczególnej fazie skrętu. Ale poprzez te działania przekracza się zdecydowanie to co oferuje narta. Nie ma tej płynności (liniowości) w jeździe. Zdecydowanie naginają możliwości teoretyczne narty. Mimo długich nart skręty bardzo ciasne ale przejście długie. Tutaj sztywne i dopasowane buty, to mus, niejako zmuszamy narty do przekraczania ich teoretycznych barier. pozdro
    2 punkty
  20. „Z pewną dozą nieśmiałości” podchodziłem do szkolenia, które prowadzi Marek. Jeżdżę 30 lat metodą tradycyjną i nagle mam zmienić na technikę punktową i kompensacyjną. Ale już po pierwszych godzinach wiedziałem, że jest to coś nowego, coś co mnie zainteresowało, coś co daje komfort jazdy, luz na nartach, mógłbym nawet napisać odpoczynek. Zajęcia są prowadzone w sposób przejrzysty, czytelny, każda część naszego ciała jest rozkładana na czynniki pierwsze po czym łączona w jedną całość, która daje nam niesamowite doznania podczas jazdy. Wszystkie „opowieści” o miękkich butach (kapciuszkach), swobodzie jazdy, czucia swojego ciała sprawdzają się w 100%. Gorąco polecam szkolenie z Techniki Punktowej i Kompensacji prowadzonej przez Marka. Teraz wdrażać w życie i czekać na efekty, które za jakiś czas oceni nasz instruktor. Rafał
    2 punkty
  21. Łap fotkę z samej góry:
    1 punkt
  22. Wojciechowska ?
    1 punkt
  23. A nie mówiłam? 😄 Widziałam całe rodziny w takich zestawach. Co ciekawe, jak jest czapka - raczej nie ma kijków. I drugie spostrzeżenie - jeżeli pani, oprócz czapki, ma również szalik (nie komin), prawdopodobnie jeździ z torebką. Ileż ciekawych rzeczy można zauważyć z okna karczmy przez kilka dni! 😊
    1 punkt
  24. No niestety 7 wcale nie przygotowana i krzesło na górę nie robi - jak siedziałem chwile w knajpie na górze to coś tam z krzesłem robili
    1 punkt
  25. To nie jest kompletna technika i wiedza. Super, żeby nauczyć czucia nart. Tylko tyle i aż tyle. Tutaj kompletnienie nie rozumiem Mitka, który "tępi" naukę techniką ciętą, a promuje archaiczne techniki kątowe, na których większość się zatrzymuje w rozwoju. Jednocześnie chwali Marka Ogorzałka właśnie za naukę jazdy skrętem ciętym, a raczej budowę podstaw do tejże.
    1 punkt
  26. To zwykła przymiarka, żaden eksperyment. Na razie wyszło, że uwierają w kostkach. Jak pomimo tego dyskomfortu da się jeździć, to je sobie zostawię, bo moje buty mają dwa razy tyle lat i botki są już wyklepane. Jak nie dam rady, to pewnie znajdzie się chetny na nie. Organoleptycznie, wbrew twoim obawom, skorupa nie utleniła się i powinna jeszcze długo wytrzymać. Co do higieny, botki dezynfekują się teraz w 10% formalinie.
    1 punkt
  27. Widzisz ja nie odnoszę się do umiejętności lub ich braku w przypadku Marka. Mnie przypomina to trochę przypadek Haralda Herba (który jeździć bez wątpienia umie) albo Jeremiego (promował go a_senior). Próba stworzenia autorskiego alternatywnego podejścia; czasem w kontrze; które siłą rzeczy zawiera sporo rozsądnych elementów. Marketingowo sprzedają się takie rzeczy super. Jednak recenzentem nie jest randomowy amatorski narciarz (czyli np ja 😉) ale czas (tak jak w przypadku funcarvingu). No i realne możliwości zaadoptowania takiego nazwijmy to systemu masowo oraz jego skuteczność - pomijając nachylenie stoku - na naszych górkach np. po godzinie 11😉. Bo filmy prezentujące tą szkołę widziałem raczej tylko w pewnych określonych warunkach. pozdrawiam
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Cześć A dlaczego zapiąłeś na drugi ząbek przy próbach? Trochę bez sensu Witek, no chyba, żeś tak pojechał do zdjęcia. Te buty mogą mieć sztywne tworzywo znacznie mniej reagujące na temperaturę i mogą być grubsze. Oczywiście ucisków punktowych nie zniwelujesz w moment ale kibicuję Waszym próbom w każdym razie a, że w Twoją twardość nie wątpię... Pozdro
    1 punkt
  30. Takiego narciarstwa live nie widziałem 🙃MEGA lekkość - a ja durny chciałam pojechać to co On na ambitnej 🤦‍♂️choć żółwia przybiliśmy 🤣
    1 punkt
  31. Cześć My przed chwilą wróciliśmy z pracy i ... z nart, bo pogoda w Warszawie jest taka, że śladówki cały czas w samochodzie. Trenujemy, bo założyłem się kiedyś - już nie pamiętam z kim - że zjadę z Małego Rachowca na bigówkach. Dzisiaj miałem przerażenie w oczach i wiatr we włosach ale gleby nie było. Maryna Maryną ale Federica Brignone pierwszy start po tak poważnej kontuzji... to jest dopiero szacun! Musiało być jakieś specyficzne ustawienie bo sporo świetnych zawodniczek sobie w ogóle nie poradziło: Goggia, Holdener, Culturi, Holtmann, Robinson, Austriaczki... czyżby obawy przed IO? Ale to świadczyłoby o braku pewności czyli słabo. A u Martyny pewność rośnie z każdym startem. Oby tylko nie zauważono tego faktu w społeczeństwie sterowanym Super Expresem i Faktem bo dziennikarze potrafią na tej kanwie oczekiwań wieśniaków dojechać każdego. Pozdro
    1 punkt
  32. Tak, ale kurde jak gdzieś jedziesz, nawet w Alpy, to najwięcej oblegane są niebieskie i lekko czerwone, na bordowych i czarnych pustki. pozdro ps. Pewnie przy pewnym stopniu wytrenowania można i czerwone jeździć.
    1 punkt
  33. Cze Tu pojawia się problem. Marek oferuje jazdę efektywną, a asy z YT efektowną. Na stokach praktycznie nie widać, ani jednej, ani drugiej. Pierwsza dostępna dla znakomitej pewnie większości, ale nie efektowna, druga niedostępna dla znakomitej większości ale efektowna. Ten efektowny sposób jazdy niestety zajmuje bardzo dużo miejsca na stoku i z reguły jest realizowany na pustych stokach, a o to wcale nie jest tak łatwo. Kanał jazdy jest szeroki i potrzeba sporo przestrzeni aby tak pojechać. Generalnie wśród innych użytkowników to jazda niebezpieczna. Jednak ludzi ciągnie do wzorca nr.2 - taka już natura człowieka. pozdro
    1 punkt
  34. a ile dni narciarskich mają na liczniku?
    1 punkt
  35. Wygrzewanie polega na ugniataniu pianki czyli jej zmniejszaniu. Bez ryzyka możesz spróbować wygrzać botek i nie wkładać stopy. Możliwe, że piana spuchnie ale jej nie formuj. Uda się lub nie 😉
    1 punkt
  36. A próbowałeś wymienić wkładki na nowe? To zazwyczaj też dużo daje, można samą grubością wkładki zmniejszyć / zwiększyć trochę objętość.
    1 punkt
  37. fotki https://www.ntn.pl/moje-narty-25-lecia/?srsltid=AfmBOorOsEV6nNauE_Wqc4TVWkynEg6zR_v4Cw43MW3RHQW8XsnHoSMI a sprzet przy okazji wypominkowo
    1 punkt
  38. Rzeszów City. Kiedyś dużo pracowałem na Śląsku i w Śląsku Opolskim. Poza tym moja żona jest Nysanką. 🙂 Często jeździłem przez Kraków i Katowice. Stąd zakupy w tych miejscach. U Małysy w Mogilanach jako w jednym z pierwszych miejsc robili indywidualne wkładki 3D. Przy okazji wkładek polecili mi te buty i się dałem namówić. Jak chodzi o nartowanie, to najczęściej na weekendy jeździłem do Czarnej Góry i do Krynicy na Jaworzynę. Poza tym jednodniówki w Bieszczadach - Laworta i Wańkowa. Jakby nie patrzeć to wojewódzko jesteśmy sąsiadami. 🙂 Tak że pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów w Nowym Roku, a w szczególności Sąsiada.
    1 punkt
  39. Cześć Wiesz ja - chcąc nie chcąc - obserwowałem publikację Marka od momentu pojawienia, czy też upowszechnienia się narty taliowanej i bardzo cieszy mnie ewolucja jego poglądów. Cieszy mnie, że wyewoluowały w pewien zwarty system, który Marek propaguje. Wbrew temu co tutaj napisano wcześniej uważam, że jest bardzo "narciarski" bo dotyka sedna problemu czyli umiejętnego stania na nartach, panowania nad położeniem środka ciężkości oraz jazdy ekonomicznej z wykorzystaniem sił, których nie trzeba generować tylko opanować. Moim zdaniem są to rzeczy podstawowe w jeździe na nartach a np. spięte na maksa sztywne buty są jedynie ułatwieniem. Ja po prostu biorę to co dla mnie jest cenne i w jeździe na nartach ważne. Mam swoje pojęcie o jeździe i rzeczach, które są ważne i mniej ważne. Sprzęt z założenia jest mniej ważny lub zgoła nieważny i z tym się absolutnie z Markiem zgadzam - rozumiejąc to pewnie nieco inaczej. Co do kompensacji to wydaje mi się, że jest elementem stale obecnym w jeździe. Kompensujemy przede wszystkim teren a od tego już tylko malutki kroczek do wykorzystania terenu (i sił, które nam w jeździe towarzyszą) do naszych zamierzeń. Można kombinować z odciążeniem ale można wykorzystać teren i odciąża się samo. Ważne aby jechać miękko i aby czuć w każdym momencie teren. Ważne by nartom w jeździe nie przeszkadzać. Pozdro
    1 punkt
  40. Idź do sklepu ze swoimi butami, które mają klamry i wypróbuj Tecnici z BOA różnica jest. Niech się ktoś inny wypowiada bo już dogryzanie, że ludzie nie żyją 50 lat to naprawdę trochę smutne (ja znam się na żartach i się nie obrażam). Pierwsze prawdziwie buty narciarskie Kastinger kupiłem (rodzice dołożyli) w 1978r + RC4 Fischer z Tyrolia 150 to dopiero była radość jak na tym się jeździło za komuny a miałem 45-50 dni na prawdziwym śniegu w sezonie do początku lat 90 XX wieku. Leszczem nie jestem.
    1 punkt
  41. Ja mam spodnie bez żadnej ociepliny. Dermizax 20 000 - nie wiem jak to się ma do gore-texu. Zwykłe legginsy termiczne nie dawały rady. Teraz mam Polartec i jest git.
    1 punkt
  42. Niestety te nie mają ale te z pierwszego postu jak najbardziej
    1 punkt
  43. Jazda z kompensacją jest dość intuicyjna i całkiem fajna z tego zabawa, jedynie jak zawsze będzie problem z szybkością, bo na umiarkowanie nachylonym stoku, co pokazuje Marek, jest to łatwe do wykonania, ale jak się zacznie stromiej to i tak szurać muszę. Ale jakoś zawsze chciałem do Marka na nauki jechać. Raz widziałem na żywo człowieka tak jeżdżącego we Włoszech i widok ciekawy.
    1 punkt
  44. Wygrzewanie całego buta go psuje (tak mi spieprzyli Nordiki), koryguje się skorupę w miejscach ewidentnie uciskających, jak jest zajebista skorupa to można indywidualne botki zrobić, ale to nie są tanie rzeczy i nie wiem, czy warto do naprawdę starej skorupy.
    1 punkt
  45. Janie, a może Ty jesteś jak ciekawy przypadek benjamina buttona?😂😂
    1 punkt
  46. Generalnie zależy od firmy. Większość kiedyś miała tylko wygrzewanie to skorupy. Natomiast co do Twojego problemu to za dużego buta nie da się łatwo (albo w zasadzie wcale) zmniejszyć więc i ciebie powtórzenie procedury, baz względu czy na całości czy na wszystkim, nic nie da. Niby Fisher twierdzi że oni swoje zmniejszają ale był bym sceptyczny. Jak tam Twoje Hawxy, nic nie pękło przy krawędziach? Bo w moich małe pęknięcie ostatnio zauważyłem, w sieci też trochę widziałem. W jeździe to oczywiście w niczym nie przeszkadza.
    1 punkt
  47. Fajny film ten drugi, znam obu Panów😀. Fajnie, że Marco dał się namówić. Jest przepaść. Nawet gdyby chłopak potrenował bramki, to pewnie byłaby mniejsza różnica czasowa, niemniej jednak, duża. Nie do zniwelowania, choćby jak się starał. Też się z Tobą zgadzam, nie ma co mieszać zawodników z amatorami. Problemem większości amatorów jest to, że nie potrafią się cieszyć z tego czego już się nauczyli, ale żałują tego czego jeszcze nie potrafią. Nie potrafią się cieszyć narciarstwem, jakaś spina bez sensu, frustracje niepotrzebne. Progres przychodzi z czasem, a świadomość, że pewien level będzie dla nas niedostępny upuszcza ciśnienie. Sam lubię oglądać jazdę zawodników, szczególnie free. Jazda techniczna jak Dave’a czy na luzie Marcela jest poza moim zasięgiem, ale od czasu do czasu mogę sobie pomarzyć😉. Wiem że nigdy się nie zbliżę do takiego poziomu, ale … dobrze mi z tym. pozdro
    1 punkt
  48. tak po filmiku i tłumaczeniu taka technika rozluźniona chyba najlepiej wychodzi od 5 piwa wzwyż
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...