Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2026 w Odpowiedzi
-
Zieleniec dużo, dużo mniej ludzi, lepsze warunki, chaos opanowały siatki, których wczoraj brakowało. Śniegu nadal mało, ruszyła jednak produkcja. W nocy mróz, w południe na plusie. Lód wyłaził, nadal mocno wieje. Dało się pojeździć. Góra mocno wywiana. Czasem moja młodzież robiła sztuczny tłok. Było tak. Czasem tak. W lesie też lepiej niż wczoraj. Tu dosypali śniegu. Tu raczej lodowo. Tu sypali. Nawet na Diament się wbiłem. W Dusznikach jeszcze świątecznie.11 punktów
-
Štrbské Pleso - mrozno, słonecznie, twardo, pusto..... itd - generalnie nuda. ..i powidoki na Chopok9 punktów
-
Z Les Menuires do Val Thorens wciągasz się 2 krzesłami lub 1 gondola a potem zjazd, więc 20 minut, żadna różnica, a w Val Thorens potrafi piździć bardziej jak w kieleckiem. Z ostatniego wyjazdu wniosek taki, że jeden pieron gdzie się mieszka, bo dojedziesz wszędzie w godzinę, nawet z Les Menuires do Courchevel. Ofertę mieliśmy z nartyfrancja.pl i wyszło 2300 PLN nocleg od soboty do soboty i karnet na całe 3V na 6 dni. Wyborny ośrodek.6 punktów
-
Albo jak 8-miu debili stało do gondolki, a krzesło było puste 😉 , btw. jechało w tym samym kierunku. Ale to na szczęście nie my byliśmy 🙂4 punkty
-
mnie na przykład pomogło przejście na emeryturę- przeszło jak ręką odjął a nic nie ćwiczę ani niczym się nie leczę4 punkty
-
Paweł, mam bana na zdjęcia i kurwa nie będę Ci opisywał przyrody, bo to nie "Nad Niemnem" 😉. Było zajebiście - pogoda sztos, nie wspominając już o ekipie. Potężny ośrodek i nie da rady wszystkiego przejechać w tak krótkim czasie. Sporo zjeździliśmy, ale nie wszystko. To miał być wyjazd narciarsko-integracyjny i taki był. Widoki ze szczytów nieziemskie, niekończące się pasmo szczytów 3-tysięczników. Ogromny obszar do free, a trasy były tylko dodatkiem, chociaż to największy konglomerat narciarski na świecie. W tym ośrodku można wszystkiego spróbować, bo wszystko jest na miejscu. Nawet lotnisko na stoku, nie trzeba się pierdolić samochodem, o ile się ma jeta 🙂 i gruby portfel. pozdro3 punkty
-
Ski Gruniky to niewielki ośrodek w miejscowości Sihelne na Słowacji kilka kilometrów od Korbielowa. Bardzo ładny widok na Babią Górę. Jest główny stok (trasa niebieska) długości około 1000m (aplikacja pokazuje nachylenie 10%) oraz stok do nauki jazdy 400m. Na głównym stoku są 2 podwójne wyciągi orczykowe po obu stronach stoku. Obsługa cały czas podaje orczyk. Stok: Stok to taka typowa niebieska trasa, ale nie ośla łączka (kojarzy mi się z Wisła Klepki lub Nowa Osada). Na górze jest dość płasko i szeroko (cały stok jest szeroki), trochę niżej pojawiają się niewielkie górki na stoku dla urozmaicenia. Spokojnie da się pojeździć na krawędziach. Bardzo dobry stok dla osób uczących się lub chcących podszlifować jazdę na stoku o niewielkim nachyleniu. Trasa była bardzo dobrze przygotowane. Nie ma mowy o tłoku na stoku. Można podejrzeć na kamerkach na stronie https://www.ski-gruniky.sk/pl/ Parking i dojazd: bezpłatny parking jest tuż pod wyciągiem, albo bardzo blisko wyciągu. Dojazd do parkingu dobrze utrzymany. Jedzenie / WC: na dole stoku jedna gospoda, ceny normalne. Można coś zjeść, napić się, ogrzać oraz skorzystać z toalety. Karnety: można płacić w złotówkach i w euro (w euro trochę taniej), można też kartą. Obsługa jest sympatyczna i mówi po polsku. Szukałem łagodnego stoku na ucieczkę przed weekendowymi tłumami na pobliskich stokach w Polsce. Sprawdziło się bardzo dobrze. Mapa ośrodka: Stok z góry (w tle Babia Góra) Stok z dołu "Kolejki" do wyciągów3 punkty
-
Ja płaciłem za ten sam tydzień (11-17/01) około 2900 pln za osobę. Kupowane/zaklepywane w Nowy Rok na kacu😊. Nocleg w Courchevel LaTania przy stoku, od niedzieli do soboty (6dob) + skipass na 6 dni na 3 doliny. Oferta z airbnb i już po zaklepaniu okazało się, że jak kupimy skipassy przez firmę ogarniającą ta kwaterę będzie zniżka 8% czyli 32 jurki na osobę. Kwatera bardzo w porządku - 74 m2, 3 sypialnie (jedna z łóżkiem piętrowym), duży salon z jadalnią i kuchnią no i 3 łazienki.3 punkty
-
Mikroregulacja nie ma tu nic do rzeczy, linka jest jedna i naciąg na niej jest taki sam w każdym punkcie, bez względu gdzie znajduje się hebel do którego jest zaczepiony. Także na obydwu zaczepach z danej parki ciągnie dokładnie tak samo. Nie bardzo rozumiem co daje BOA do komfortu wkładania butów. Skorupa jest tam jakoś inaczej zrobiona niż przy normalnych klamrach? W Full Tilt/K2 FLEX rozumiem, bo tam język odchyla się zupełnie do przodu a pod nim nie ma skorupy. A tu mi wygląda na skorupę taką samą jak wszędzie indziej, z dwoma częściami zachodzącymi na siebie. Co powoduje ten komfort wkładania, może za duży last albo rozmiar?3 punkty
-
Sobota w Pecu. Parkingi pełniutkie o 7.40, po mnie nie wpuszczali już nikogo. Myślę sobie - będzie niesamowity tłok na stoku, zaczęły się ferie w Polsce. A tu niespodzianka, wszędzie wejście prawie bez kolejek, raz czy dwa się zdarzyło może po 5 minut. Nie wiem gdzie się podziali ci ludzie z samochodów na parkingu? Poginęli we mgle? Warunki śniegowe dobre. Występują pojedyncze miejsca z przetarciami, ale bez tragedii. Generalnie gdyby nie mgła przez cały dzień to byłoby idealnie. W niedzielę wyszło słoneczko i warun 100%. Wieża widokowa... ... i panorama na Śnieżkę z tejże wieży ;-). A tu dla odmiany - Śnieżka z zupełnie innej perspektywy. A tylu zostało z całego autokaru ... ;-).3 punkty
-
3 punkty
-
O Zieleńcu nieco subiektywnie. Po pierwsze co mnie zaskoczyło to mocno nie zgadzał mi się obraz Zieleńca wykreowany przez działania marketingowo PR-owskie z tym co zastałem na miejscu. Cały czas słyszałem o mikroklimacie, naturalnym śniegu, tymczasem na miejscu zastałem raczej małą ilość sztucznego, zmrożonego i przewianego śniegu. Miejscami grudy lodowe (złe ratrakowanie) oraz wystającą trawę. Jak na ośrodek aspirujący do top 3 w kraju to raczej słabo to wyglądało. Najbardziej jednak przeszkadzał mi chaos. Ośrodek wygląda jak zlepek kilku mniejszych ośrodków, połączonych na siłę w jeden, niby duży. Mnóstwo ludzi jeździ w poprzek tras, przemieszczając się od wyciągu do wyciągu. Tak dużej liczby osób, które jeżdżą chaotycznie dawno nie widziałem. Zamiast przyjemnego dnia na nartach, raczej pełna koncentracja. Jazda zachowawcza niż przyjemność. Do tego wywiany, sztuczny śnieg i jazda po skorupie lodowej. Stoki rano też raczej słabo wyratrakowane. Ludzi miejscami sporo, mało radzących sobie z warunkami. Zapowiadało się nieźle. Tu też fajnie. Rano tak. Gdzie ten mikroklimat ? Gdzie ten śnieg. Do pomarańczowej. Tu też trochę ludzi. Tu przepychanki do talerzyka. Tak trudno ustawić się gęsiego ? Słońce ratowało dzień. Klimatyczne miejsce. Ciacho też ok. Kościółek przy niedzieli. Tu nie dało się wejść do środka.3 punkty
-
Czasami po południu jak wszyscy wracali do swoich dolin to może pięć minut stania do wyciągu a normalnie to wszystko na bieżąco.3 punkty
-
Tak się zastanawiałam nad wstrzeleniem się w styczniowe terminy, ale po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że im Tadeusz bardziej zmęczony sezonem, tym mam większą szansę przeżycia 😉 „także tak…” pogody narciarskiej życzę!2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Wiesz ja - chcąc nie chcąc - obserwowałem publikację Marka od momentu pojawienia, czy też upowszechnienia się narty taliowanej i bardzo cieszy mnie ewolucja jego poglądów. Cieszy mnie, że wyewoluowały w pewien zwarty system, który Marek propaguje. Wbrew temu co tutaj napisano wcześniej uważam, że jest bardzo "narciarski" bo dotyka sedna problemu czyli umiejętnego stania na nartach, panowania nad położeniem środka ciężkości oraz jazdy ekonomicznej z wykorzystaniem sił, których nie trzeba generować tylko opanować. Moim zdaniem są to rzeczy podstawowe w jeździe na nartach a np. spięte na maksa sztywne buty są jedynie ułatwieniem. Ja po prostu biorę to co dla mnie jest cenne i w jeździe na nartach ważne. Mam swoje pojęcie o jeździe i rzeczach, które są ważne i mniej ważne. Sprzęt z założenia jest mniej ważny lub zgoła nieważny i z tym się absolutnie z Markiem zgadzam - rozumiejąc to pewnie nieco inaczej. Co do kompensacji to wydaje mi się, że jest elementem stale obecnym w jeździe. Kompensujemy przede wszystkim teren a od tego już tylko malutki kroczek do wykorzystania terenu (i sił, które nam w jeździe towarzyszą) do naszych zamierzeń. Można kombinować z odciążeniem ale można wykorzystać teren i odciąża się samo. Ważne aby jechać miękko i aby czuć w każdym momencie teren. Ważne by nartom w jeździe nie przeszkadzać. Pozdro2 punkty
-
Moja żona to antytalencie techniczne. Przy przymiarce butów z BOA w sklepie, udało się jej zepsuć to ustrojstwo (została jej linka w ręku). Jak - nie wiem. Może było to wadliwe czy uszkodzone wcześniej. Ma podobno dożywotnią gwarancję, gorzej że wymiana trwa 2 - 3 tygodnie. p.s. Kupiliśmy klasyczne Atomic Ultra Hawx RS 115.2 punkty
-
Gajowy na tym forum jest tylko jeden, nawet nie śmiem aspirować.2 punkty
-
2 punkty
-
Albo jak wyłączyli jakieś krzesło z powodu awarii lub gondole przy wietrze, to się rzucali na te, które działały.2 punkty
-
2 punkty
-
Kłótnie i podawanie przykładów takiej czy innej psiapsióły, co jej jakoś fizjo czy znachor pomógł nijak się ma do ogółu, bo przyczyn jest jak nasrał, różnych. Ja mam wyrośla kostne i najpewniej żaden fizjo se z nimi nie poradzi, ale jakoś funkcjonuję wzmacniając mięśnie i rozciągając. Pewnie do czasu. Jak pisze Robert, każdego trzeba podiagnozować i dobrać leczenie indywidualnie.2 punkty
-
Szymon Kołecki to przykład tego słabego gorsetu mięśniowego czy raczej kontrprzykład bo już się pogubiłem?2 punkty
-
Mitek, nie jesteś miarodajny, jeździsz z gołą głową, w koszulce i bluzie, a chodzisz w krótkich gaciach i sandałach… no proszę Cię, to nie jest normalne pozdro 🙂2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć No nie "jakichś zawodów" tylko Mistrzostw Polski. Dzisiaj Nikola Komorowska (pierwotnie z Warszawy wychowanka WKNu) wygrała SG pykając drugiej na mecie dziewczynie ponad 4 s... Szkoda, że po udanym debiucie Nikola nie kontynuuje startów w PŚ. A to ten sam rocznik co Lara Colturi - Nikola urodziła się w Wigilię 2006. Colturi - przypominam - już 5 lat na trasach PŚ w konsekwentnie realizowanym programie - zbudowała potęgę swojego narciarstwa pod skrzydłami dwugłowego orła. Może naszemu trzeba głowę dołożyć? Co dwie głowy to nie jedna... Pozdro1 punkt
-
No i to promuje Marek, zaleca do swojej techniki narty mocno taliowane, bo generalnie wykorzystuje w jeździe właściwości narty i korzysta z sił występujących w skrętach. Jego jazda jest bardzo płynna, jednak nie przekracza "parametrów" narty. Cały czas piszemy o jeździe na "krawędziach". Moim zdaniem, w jeździe proponowanej przez Marka, sztywne, dopasowane buty, wręcz przeszkadzają. Ale tu masz przykład jazdy powiedzmy tradycyjnej, gdzie aktywuje się poszczególne sektory narty (dzioby, środek i piętki) w poszczególnej fazie skrętu. Ale poprzez te działania przekracza się zdecydowanie to co oferuje narta. Nie ma tej płynności (liniowości) w jeździe. Zdecydowanie naginają możliwości teoretyczne narty. Mimo długich nart skręty bardzo ciasne ale przejście długie. Tutaj sztywne i dopasowane buty, to mus, niejako zmuszamy narty do przekraczania ich teoretycznych barier. pozdro1 punkt
-
Tak, obydwa były otwarte i całkiem sporo chętnych było. Jednego widziałem jak się wycofał po glebie zaraz na początku, jeszcze przed rozwidleniem. Gleba mimo zerowej prędkości calkiem widowiskowa, bo wypięta narta wbiła się w siatkę.1 punkt
-
1 punkt
-
Rzeszów City. Kiedyś dużo pracowałem na Śląsku i w Śląsku Opolskim. Poza tym moja żona jest Nysanką. 🙂 Często jeździłem przez Kraków i Katowice. Stąd zakupy w tych miejscach. U Małysy w Mogilanach jako w jednym z pierwszych miejsc robili indywidualne wkładki 3D. Przy okazji wkładek polecili mi te buty i się dałem namówić. Jak chodzi o nartowanie, to najczęściej na weekendy jeździłem do Czarnej Góry i do Krynicy na Jaworzynę. Poza tym jednodniówki w Bieszczadach - Laworta i Wańkowa. Jakby nie patrzeć to wojewódzko jesteśmy sąsiadami. 🙂 Tak że pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów w Nowym Roku, a w szczególności Sąsiada.1 punkt
-
Cześć, zaczynamy. Mocno wieje, dziś dużo mniej ludzi niż wczoraj. Dużo lepsze warunki. Za chwilę wstawię relacje.1 punkt
-
Cze Ja jeżdżę w Goretex od lat i jest to strój dedykowany do free. Ma jakiś laminat - ale to zupełnie nie grzeje, dopóki nie ma kontaktu z ciałem jest ok (bo to dość luźny strój). Najgorzej na zimnym zaśnieżonym, zalodzonym, mokrym krześle. Dupa marznie. Ja mam bez ociepliny, ale występują także te modele także z ociepliną. Te spodenki to standardowe akcesorium do jazdy free. Kiedyś widziałem filmik freeriderki jak się ubierała i takie szorty ubierała pod spód odzieży takiej jak ja używam. Marznąca dupa na zimnych krzesłach także mi doskwiera. Jest to niezły pomysł, ale ja nie jeżdżę z plecakiem, a jazda z gaciami w kieszeni jest dla mnie nie do pomyślenia. Na dużych stacjach jest to problem, trzeba się odpowiednio ubrać i trafić z pogodynką. Ale jak wszyscy wiemy - pogoda w górach jak kobieta - zmienna jest. Szczególnie w jakichś Alpejskich klimatach. pozdro1 punkt
-
To kulawo bo zrobił bym Cię GAJowym.. ;D1 punkt
-
Nie, Ty jesteś z innej wiochy i masz za blisko do Wisły.1 punkt
-
1 punkt
-
A czym się różni? Moim zdaniem nie powinna - bo to tylko inne zapinanie. pozdro1 punkt
-
Idź do sklepu i poprzymierzaj kilka butów z BOA i bez. Ja to wykonałem mierzą Nordici, Heada, Salomona i Atomica z BOA. Jedynie w Salomonach i w Tecnice był komfort po uchyleniu języka. Skorupa może Ci wyglądać na taką samą jak z klamrami ale tak nie jest. Mierzyłem równie Fischera RC4 z BOA ale w nim mi noga latała po mocnym zapięciu a w formowaniu VACUM mogłoby być różnie ( stopy zeskanowałem skanerem i wyszło MV 295 ). Ja w ciągu 50 lat przerobiłem już trochę własnych butów narciarskich.1 punkt
-
1 punkt
-
W planie jest drugi tydzień lutego, będę z żoną. Do 10:00 jest luźno w obu ośrodkach. Po 10:00 COS zdecydowanie luźniejszy.1 punkt
-
Z tego co widziałem to FIS zamknięta przez zawody: https://skrzyczne.cos.pl/skrzyczne/aktualnosci/tydzien-pod-znakiem-zawodow-na-skrzycznem1 punkt
-
Zjeżdżasz wolniej niż kolejka podjeżdża? Bo wtedy faktycznie więcej czasu spędzisz na zjeżdżaniu. W innym jednak więcej będziesz siedział na krzesełku, w gondoli niż jechał na nartach.1 punkt
-
Fantazja mój wróg nr jeden , pokora to mój sprzymierzeniec 🙃 konkluzja - nigdy ale to nigdy ( póki co ) nie jedz tego co jedzie Włoski TOP instruktor na ambitnej ściance 😉 W Zwardo widziałem Jurka z kanapy jadącego za Markiem- jechał z pełną lekkością w swojej naturalności choć jechał krótki skręt , dziś zobaczyłem podobną lekkość z finezja bez jakiejkolwiek siły- czysta natura ⛷️ 😉 w średnim skręcie i cóż ….fantazja ( diabeł ) triumfował a ja sprawdziłem w końcu swoje ustawienia wiązań . Są dobrze ustawione😜 .1 punkt
-
Dzisiaj pojeżdżone w Zwardoniu przy pięknej pogodzie. Ale frekwencja byla większa niż na zlocie. Za to poziom na stoku dramatyczny. Widać napływ feryjnych narciarzy. Na koniec dnia taka nagroda.1 punkt
-
W drodze do celu odwiedziłem miejsce które od bardzo dawna chciałem zobaczyć- wracam tu wiosną 💪 i na prędkości z tym obłędnym widokiem szybkia cieplutka bagietka z prosiakiem i zieleniną plus serek na ząb 😉 a co tam coś od życia się należy 🥳1 punkt
-
Opisałam, co widziałam. Nie siedziałam przy ciemnoczarnej trasie, gdzie jeździsz Ty i inni wytrawni narciarze, tylko przy plaskatym, niezbyt długim stoku, gdzie było mnóstwo różnie jeżdżących ludzi. I jeżeli widzę kobietę w czapce i kasku, po chwili kolejną, po chwili kolejną w kasku założonym tak wysoko, że zastanawiam się, czy to narciarski, czy rowerowy, a potem kolejną, która przy mnie zakłada kominiarkę, na to czapkę, a na to kask - to stwierdzam, że to chyba nowa moda 😊. I tak było z resztą spostrzeżeń. Oczywiście, nie uważam, że to, co na tym stoku, to na wszystkich stokach świata. I spodziewam się, że na Igrzyskach nadal zawodnicy będą jeździć z kijkami 😉. Pozdro, a jakże.1 punkt
-
Ja już miałam rwę kulszową i kilka innych przygód, więc mam swoją "ekipę" z przystojnym ortopedą, na czele. Z chęcią do niego pójdę po powrocie 😉. Teraz kolejny dzień nartowania bez nart przede mną. Dziwne uczucie. Jakbym wróciła do czasów, kiedy moje dziecko uczyło się jeździć, a ja tylko patrzyłam. Pan, który kasował karnety, krzyczał na mnie: "Jeszcze raz zobaczę tu Panią bez nart, to wyrzucę ze stoku". I tak zaczęłam jeździć na nartach. ☺️1 punkt
-
No i koniec 🙂 Przed godziną wróciliśmy do domu bo wszystko co piękne szybko się kończy Janek dziękuję za przypomnienie o czynnych wyciągach bo wczoraj faktycznie pogoda była na tyle ekstremalna że Zermatt ,Cervinia oraz co dziwne Saas Fee były zamknięte. Poszliśmy z buta (300m od kwater) do wyciągu w Saas Ground i nie powiem warunki były ekstremalne (zwłaszcza na górze :)) ale było super ja tam nie narzekam Podsumowując ośrodki Zermatt ,Cervinia Saas Fee-Ground warte odwiedzenia ale i tak wolę Vorarlberg 😄 Pozdrawiam serdecznie wszystkich i dziękuję za pomoc, informację i miłe słowo1 punkt
-
Tu nie ma filozofii, przekazu czy pokazania na czym narciarstwo polega. Pan Marek niczego nie pokazuje, stwierdza, ze kupuje najtańsze, najmiększe kapcie o 2 numery za duże. I część ludzie zaczynających przygodę z narciarstwem - może się na to złapać. Dla mnie - porażka. Sorry - trzymam się z daleka. Każdy kto średnio ogarnia jazdę, tymbardziej carvingowa - jest w stanie sobie wyobrazić co się dzieje - w za miękkich butach. A już nie wspomnę - kiedy jest luz w butach. Ćwiczenia na rozpiętych klamrach to ćwiczenie. Dla mnie jazda to podnoszenie umiejętności - z każdym przejazdem. Sorry - nie dam rady tego zrobić w kapciach o 2 nr za duże.1 punkt
-
Marek na tym filmie mówi, żeby kupić buty o dwa numery większe. Wyjątkowa głupota. Możemy dyskutować, czy popularne na tym forum rady, żeby kupować twarde buty mają sens ale dyskusja czy może kupić za duże buty, dwa numery za duże, nie powinna mieć miejsca. Buty powinny być dobrze dopasowane do kształtu stopy i w rozmiarze wynikającym z jej długości i możliwości ewentualnego dopasowania buta. Najlepiej udać się na przymiarkę do fachowca. Jeszcze jedna sprawa: muszą zapewniać komfort cieplny.1 punkt
-
Pierwszy dzień za nami 😀 Z racji ze to pierwszy raz w tym miejscu to dziś bardziej turystycznie niż bicie kilometrów 😀 ale co sie odwlecze to nie uciecze 😀 20260105_101815.dng1 punkt
