Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.08.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
U mnie w górach żadnych grzybów. No prawie, jedna mała kania, jedna kurka. Za to wciąż dużo jeżyn. Aha, no i 50 lat minęło jak jeden dzień. 50 lat małżeństwa. 🙂 Na zdjęciu 50 róż od dzieci.12 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
Cześć Wszystkim, przypadkiem gdzieś mi się pojawił fragment z moim nazwiskiem 🙂 Dawno mnie tu nie było i mam nadzieje , że u wszystkich ok i nie możecie się tak jak ja doczekać zimy chociaż sezon skończyłem 2 tygodnie temu 😉 I tak na odnośnie filmiku o którym dyskutowaliście to nie byłem ja. Chłopak jedzie bardzo ładnie , ale inicjuje skręt wewnętrznym ramieniem co na stromym stoku go od razu położy bo ma zbyt mały docisk na zewnętrznej. Drobny błąd do łatwej poprawy. Ale ważniejsze , że przesyłam Wam filmik z Chile, na którym jadę z Kosmą Szafrańskim. Zapraszam do subskrybowania bo będzie masa , ale to multum filmów które nagrywałem przez ostatnie 3 lata , a z tego sezonu nagrania m.in. ze Stefano Belingherim, Thomasem Mermilod-Blodin, czy Larą Culturi to tylko część tego co będę wrzucał. Pozdrawiam serdecznie Bartek9 punktów
-
Godzina i 20 minut lot z Poznania, nawet nie zdążyłam wypić kawy. Miałam de facto 3 dni, jeden wieczór i jeden poranek, więc Istrię ledwo liznęłam. Pula, oprócz śladów rzymskiego panowania i pocztówkowych zdjęć, pokazała mi niczym niezmącone życie mieszkańców, to nie jest zatłoczone od turystów miasto. Czyste, choć śmietników co kot napłakał. Bez korków, kolejek, przeciskania. Mnóstwo wąskich, jednokierunkowych uliczek, schodów, schodów i znowu schodów, kamieniczek z piaskowca, kolorowych okiennic i czerwonych dachówek, małych piekarń i warzywniaków oraz poutykanych „naszych społemów”. Spacer wieczorową porą fajny, niefajne ceny za cokolwiek. Kamenjak Premantura - półwysep z mnóstwem zatoczek, plaże od żwirowych porośniętych sosnami alpejskimi, po klifowe, tarasowe, gołe jak to ujął Jan. Generalnie ludzi nie wiele, wyjątkiem była plaża Mala Kolumbarica, tam spotykali się fani skoków do wody i snurkowie. W zasadzie snurkować można wszędzie, i wszędzie coś się rusza i żyje. Ale tam było najwięcej ryb. Półwysep rowerem stoi, specjalne dedykowane szlaki mtb i turystyczne. Mapka w gratisie przy wypożyczeniu roweru mtb za jedyne 20 jurków na cały dzień za sztukę. Jadaliśmy w ichniejszych Konobach, dużo taniej niż w restauracjach, świeżutkie ryby i mule, swojskie i pyszne żarcie, a i swojskie popitki w gratisie były - śliwowica co mocno kopała i likier gruszkowy. 20-25 € na nas dwoje i pełne brzuchy. Ostatni poranek to Gradska tržnica Pula - figi i winogrono od babcinki ze straganu, miody z szałwi, rozmarynu i kasztanowca, istrijska oliwa - to taki must have - i w drogę powrotną. Nie odmówiliśmy sobie też wizyty w Wenecji. To takie większe w okół komina. Reasumując - jak będzie opcja, to chętnie do Chorwacji polecę, podobało mi się, a chorwacką drożyznę można w dużej części sprytnie obejść.9 punktów
-
To najwyższy szczyt pasma Siebengebirge czyli najbliższe góry w mojej okolicy. Ten szczyt to Wielka Góra Oliwna i mierzy 460 m npm. ale startuje się z poziomu 60 m npm. Startuje się z uroczej wioski Röhndorf w Dolinie Renu, niedaleko dawnej stolicy Bonn. Pierwszy etap to Smocze Skały (Drachenfels) o wysokości 320m z widokami na Przełom Renu z drugie strony można wjechać zębatką potem jest kilka stromych zejść i podejć w ładnej okolicy na szczycie schronisko z wyśmienitą kuchnią i widokami cała wycieczka zajęła nam 7 godzin (2godz. popas na szczycie) łączna suma podejść 720 metrów co jak na emerytów było niezą wyrypą.7 punktów
-
Pozdrowienia z Jezior Plitwickich - polecam choć dużo ludzi (nie wiem co tu się dzieje w szczycie sezonu...)7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Cześć. Choć plany to odległe i dużo może się jeszcze wydarzyć, to rezerwacja z naszej strony już poszła - 10-14 styczeń jesteśmy na Chopoku. Będzie z nami @Adam ..DUCH. Zamierzamy tam dotrzeć w niedzielę na wieczór , a wcześniej pewnie spędzimy weekend na Zwardoniu...😉 Nie wiem kiedy dotrze Adam ale zakładam że najpóźniej poniedziałek rano lub po prostu też w niedzielę na wieczór. W każdym razie jazda⛷️ poniedziałek - czwartek. Tak, wiem - Chopok drogi, nie ma co jeść, nie ma gdzie zaparkować, ciągle wieje , wyciągi zamknięte itd itp... Ale dobre towarzystwo zawsze przyćmi wszelkie niedogodności!😎💪 więc - ZAPRASZAMY!😁 Oczywiście Adam jedzie stricte szkoleniowo dlatego będzie można się umówić na lekcje. Niektórzy pewnie nie mają daleko także nawet wpaść na jeden dzień... Pozdrowionka7 punktów
-
Kontuzja Piotra @PSmokprzekreśliła nam styczniową, unikalną okazję jazdy z kimś, kto nie tylko uczy jazdy, będąc w wąskim gronie 1% instruktorów z 4 level CSIA, ale kształtuje systemy szkolenia innych instruktorów. Dzięki Cristiano także otrzymaliśmy szansę spojrzenia na narciarstwo z zupełnie innej perspektywy i wyjazd Flow Up pootwierał kilka szuflad w naszych głowach, więc robimy sequel Flow Up 2! Po kontuzji Piotra już jednak ani śladu, więc dla narciarskiego dyzia i romantyka jak ja, naturalnie wrócił temat Level Up. Logistyka i kalendarz wymagają czasu, ale to zbyt fajna wizja, by nie próbować. https://youtu.be/wQwyXCU1Cgo?si=GMafHAUk1UE5zk726 punktów
-
6 punktów
-
No dobra. Pewnie ostatnie fotki z moich rowerowych górskich wypadów. Zawsze gdy widzę coś niezwykłego, pięknego, urzekającego, a pełno tego w okolicach, w których się poruszam, mam ochotę uwiecznić je na fotce i podzielić się tą niezwykłością z innymi. I lubię też oglądać wystawiane przez innych. Na drugiej fotce leżaki na polance blisko parkingu pod Mogielicą. Lubię tu podjechać, poleżeć chwilkę, pomedytować. Dolce vita, choć bez piwa. 🙂 Dziś full ludzi na parkingu. Czują, że to koniec lata.6 punktów
-
Hejka, Przesyłam film z sezonu 24/25. 9 minut zjazdów w całkiem ciekawych miejscach jak Vail, Whistler, Valle Nevado, deer Valley i oczywiście San Pellegrino. Z sezonu 25/26 dopiero są w przygotowaniu 🙂 Pozdrawiam, Bartek6 punktów
-
A tak wracając do mojego beskidzkiego komina. Dzisiaj 2 godziny spaceru po lesie. W koncu popadało, ale to za mało. Na zupę wystarczy. Dodatkowo na działce wyrosło mi 15 rydzów.6 punktów
-
6 punktów
-
Skupieni, ale często groźni. Niedaleko stąd do stwierdzenia, że czują się pewniej od innych kierowców i jeżdżą od nich bezpieczniej. Ponoć tak uważa 75% kierowców. Podobnie jest z samooceną. Większość uważa, że jest lepszymi kierowcami od innych. A w ogóle to prawie wszyscy kierowcy uważają, że są dobrymi kierowcami. BTW, ja też uważam, że jestem lepszy od większości kierowców. 🙂 A już na pewno lepszy w parkowaniu na kopertę. Podobnie uważam, że jestem lepszym (wciąż :)) narciarzem od większości nartujących. 🙂6 punktów
-
Byłem w Lądku na Festiwalu Gór + Bike Festiwal Glacensis, udało mi się tam spotkać Panią Aleksandrę Mirosław, Martynę Wojciechowską, Marcina Mellera, Justynę Kowalczyk-Tekieli, Maję Włoszczowską, Szymona Godźka i wiele innych osób. I szczerze, to poza Panem Marcinem wszyscy są w takiej formie, że pozazdrościć. Impreza świetna, zaliczone zawody Enduro (niestety DNF) i Uphill na Trojak (turystycznie bez spiny).6 punktów
-
Cześć Dzisiaj chcąc pojechać w koło komina skorzystałem z zaproszenia Adriana i podjechałem do Leśnogóry. Dzięki serdeczne za miłe przyjęcie, wspaniałe ciasto i kawkę. Przepraszam za jaranie i gadanie bez przerwy. Serdeczne pozdrowienia dla Żanety i Szanownej Mamy, które widziałem przez moment mijając się z nimi na drodze. Bardzo fajnie spotykać takich ludzi jak Wy. Trzymaj się serdecznie6 punktów
-
5 punktów
-
Mitku, dążyć zawsze można a nawet trzeba a styl ma każdy swój indywidualny. Dlatego ludzie tworzą „zabawki” typu CARV czy filmy żebyśmy mogli zblizyc się do swojego ideału ( czyli sufitu własnych umiejętności) 😏 Wiesz, jazda za dobrym narciarzem jest zajebista tak samo jak częste szkolenia ale niestety nie każdy ma taką możliwość, dlatego wspieranie się filmami ma sens . pozdro5 punktów
-
Dwa filmiki z miejsc mojego codziennego rowerowanie. Pięknie tu. https://photos.app.goo.gl/Fxfrfahjgg8kNJQS7 https://photos.app.goo.gl/Rct7KH137gB9wQy66 Ale jesień nadchodzi.5 punktów
-
5 punktów
-
Paweł, nie mnie trzeba pytać, ale faceta. 🙂 To jego wyjście w górę jest może nieco bardziej zaakcentowane niż u innych b. dobrze jeżdżących, ale nie przesadne. Wynika z mechaniki i dynamiki jazdy na krawędziach i nie ma wiele wspólnego z klasycznym skrętem NW, gdzie odciążało się narty przez aktywne, wspomagane mięśniami wyjście tułowia w górę w celu późniejszego odciążenia nart i umożliwienia im obrotu wspomaganego jeszcze wbiciem kijka. Daję po raz kolejny humorystyczny filmik z francuskiej komedii "Slalom niespecjalny", gdzie instruktor pokazuje klasyczny skręt NW. Sceny kręcone w Val d'Isere lata temu. Zarówno instruktor (autentyczny) jak i aktor niestety już nie żyją, choć zmarli całkiem niedawno. Dodajmy, że nasze określenie skretu NW jest mylące. Skupia się na pozycji a nie mechanice. Francuskie (a może i anglosaskie) flexion-extension jest dużo bardziej trafne. A na koniec podaję przypadkowy filmik z jazdą włoskiego instruktora jadącego wg mnie idealnie średnim skrętem carvingowym. Niestety takie jeżdżenie jest rzadko możliwe na typowych zagęszczonych trasach.5 punktów
-
5 punktów
-
Da się, a raczej dało się bo jak teraz jest nie wiem. 🙂 Teściowie moich dzieci też mają podobne przebiegi. Ale patrząc wstecz myślę, że znalezienie drugiej połówki to niełatwa sprawa. Dużo w tym przypadku czy zrządzenia losu, szczęścia albo jego braku przy złym doborze :). A i potem, już po znalezieniu tej połówki, łatwo nie jest. Tyle że jak łatwo czy niełatwo jest w tym wspólnym życiu wiele zależy od nas samych.5 punktów
-
.. podobnie działa podarowanie statusu "świętej krowy" pieszemu na pasach... .. ja bym założył takie.. ..ci w pociągach czuli by sie bezpieczniej a i niejeden kretyn może by sie jednak zastanowił5 punktów
-
Pochodzi z Mikołowskich źródeł z dzielnicy Gronie gdzie rurociąg dostarcza ja do browaru.Dlatego długo była marka Tyskie Gronie.5 punktów
-
5 punktów
-
Moja pańcia wygrzewa się w Kalabrii mówi że mega tanio w restauracjach a każdy znajdzie coś dla siebie ciekawego a woda cieplutka tylko jakoś w moje gusta tak plaże ich nie trafiają 😤 zdecydowanie wolę te portugalskie czy nawet morza północnego czyli długie i szerokie bez parawanów czy lokalnych leżaków knajpowych - czysta natura 😉5 punktów
-
5 punktów
-
..niedługo bez AI do kibla nie pójdziecie bo nie będziecie wiedzieć po co5 punktów
-
Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.5 punktów
-
Wasze zdrowie! całkiem dobre 😉 Adriano, trzeba trochę pokombinować, piszesz list do Gwiazdorka z prośbą o nowe narty, bo przecież byłeś grzeczny , i już.5 punktów
-
To prawda. Ta technologia, na czele z Google Maps, choć bardzo ułatwia życie, to pociąga też oczywiste skutki negatywne. Ale ja nie o tym. Nie bardzo zgadzam sie z opinią Mitka. Generalnie ludzie jeżdżą lepiej i bezpieczniej niż dawniej. Coś o tym mogę powiedzieć, bo jeżdżę regularnie samochodem od ho, ho lat, dokładnie od 1980 r. Jeżdżą bezpieczniej, ale też, że tak powiem a właściwie napiszę 🙂, kulturalniej. W wielu sytuacjach wpuszczą cię, gdy wyjeżdżasz z podporządkowanej czy poczekają aż skończysz problematyczny manewr. Oczywiście nie zawsze. Jako regularny rowerzysta miejski mogę stwierdzić też, że kierowcy są dla mnie o wiele bardziej "uprzejmi" i bezpieczni. Oczywiście znów są wyjątki. Trzeba pamiętać, że samochodów i ludzi nimi jeżdżących jest o wiele, wiele więcej niż drzewiej. AI podaje, że w 1980 wskaźnik zmotoryzowania w Polsce wynosił 65 samochodów na 1000 mieszkańców a w 2026 r. już 565 samochodów! Dodajmy regularnie użytkownych. Z Mitkiem zgodzę się, że umiejętności dziesiejszych kierowców, zwłaszcza w zakresie parkowania, są kiepskie, choć na szczęście, poza groźby dla stanu lakieru i blachy, nie grozi to nikomu. Ludziom brakuje w tym zakresie umiejętności, ale też wyobraźni jak przemieści się samochód. Dawałem przykład młodej kobiety wyjeżdżajacej tyłem z parkingu. Tak się męczyła, że musiałem podejść i zaproponować pomoc. Oczywiście, są znów dobre wspomagacze typu kamera cofania z liniami cofania samochody, ale to na brak wyobraźni nie pomoże. Wypadki były, są i będą. Wynikają z różnych powodów, brawury, głupoty, zacietrzewienia i... przypadku czy złego splotu różnych okoliczności. O jednym z nich, gdy "zaparkowałem" na skarpie pisałem. O mało nie przeszedłem na tamtą stronę. Poza moją głupotą były cztery powody, które zbiegły się w jednym czasie. Gdyby wyjąć choć jeden z nich, np. piwko, które wcześniej wypiłem, do "parkowania" by nie doszło.5 punktów
-
przypuszczam że gdzieś z rejonu Bukowiny Tatrzańskiej w pobliżu Olczańskiego Wierchu ps 2 lata temu na Zawracie5 punktów
-
Moda na greckie wyspy: dorzucę Korfu: tu Gardenos Beach. Sporo dobrych zdjęć znajdziecie na Mapach Googla. Mieszkałem kawałek dalej przy Issos Beach. Okolica piękna i mało ludzi. Plaże piaszczyste i płytkie. Autobusy w turystami nie docierają bo drogi w miasteczkach szerokie tak na osiłka z wózkiem. Cudowny spokój. WhatsApp Video 2026-09-15 at 18.34.04.mp44 punkty
-
4 punkty
-
Do przejazdu kolejowego mam 400 metrów. Zanim wybudowano tunel, były dzielone rogatki po obu stronach torów i dróżniczy. I jak źle trafiłam z porą, to te 400 metrów przejeżdżałam nawet 40 minut. Nawet jak ktoś się wpakował na przejazd podczas zamykania rogatek, to dróżniczy wstrzymywał rogatki wylotowe. Na innych przejazdach można było spokojnie zjarać fajkę. Teraz rogatki zamyka automat, na 13-20 sekund przed przejazdem pociągu . No nie zdążysz piernąć a pociąg już jest. Nic nie zrobisz. Moja klientka , pani maszynistka, prowadząc skład widzi jak zamykają się rogatki. I jeśli przejazd jest na długiej prostej i jest dobra widoczność, i jeśli coś się na torach działo, to czasami udawało jej się wyhamować skład - Inter potrzebuje ok 1 km, ma dość młody i nowoczesny tabor, ale jeśli leci starszy skład, to już nie jest tak kolorowo. Skrócono czas czekania na przejeździe dla upłynnienia ruchu drogowego. Czy dobrze? Modernizowane teraz torowiska, przejazdy kolejowe, stacje i pomiędzy nimi, mają montowane puszki, które zbierają informacje i przekazują je między sobą. Gdy pociąg przejeżdża je sczytuje i wyświetla na monitorze, automatycznie przełączają sygnalizację świetlną i semafory, mogą też z automatu taki skład wyhamować lub spowolnić, ale jest ich bardzo mało.4 punkty
-
Cześć Ja raczej nie jestem żadnym ekspertem. Uważam, że liczy się smak a na skład produktów raczej nie patrzę. Co do lagerów - bo o nich mowa - to jest to rodzaj piwa, którego receptura jest najmłodsza i trudna. Obecne przemysłowe browary robią praktycznie to samo co robi się kiedyś tylko na wielką skalę. Znam jedynie browar w Tychach i robi niesamowite wrażenie skalą ale i technicznym dopieszczeniem procesów, np wszystkie gazy powstające w procesie produkcji są odzyskiwane i wykorzystywane. Linie konfekcjonujące są poza terenem starego browaru i prowadzi do nich piwociąg pod drogą. Największa linia puszkująca robi 100000 puszek na godzinę! Wytworzenie piwa jest bardzo wodochłonne - przeciętne zużycie wody na litr piwa to nawet ponad 10 litrów a tu mamy około 3l. Swego czasu Kompania piwowarska podjęła próbę wytwarzania piwa tyskiego w Dojlidach w Białymstoku. Woda wykorzystywana to ważenia piwa w Tychach pochodzi z podziemnych odwiertów w rejonie i jest kluczem do smaku produktu. W laboratorium oczyszczalni browaru zmierzono wszystkie możliwe parametry fizykochemiczne i odtworzono wodę o takim samym składzie w Dojlidach i ... nic. Okazało się, że produkt smakuje zupełnie inaczej i pomysł nie wypalił - chodziło o obniżenie kosztów transportu do Warszawy gdzie sprzedaż Tyskiego była gigantyczna. Pozdro4 punkty
-
Cze Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np. ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić. pozdro4 punkty
-
4 punkty
-
Dubrownik też jest piękny, nie jest to dla mnie najpiękniejsze miasto w jakim byłem, ale rzecz gustu. No I faktycznie z Katowic 1.30 h nawet nie zdążyłem sie znudzic w samolocie. Tak jak Ty byłem pierwszy raz w CRO, ale myślę, ze nie ostatni. Z Katowic mamy też loty do Splitu, ale lotnisko jest bliżej Trogiru, więc na kilka dni w sam raz. Mieszkaliśmy na półwyspie Lapad w Babin Kuk, taka dzielnica willowa, dużo spokojniej niż w centrum,dobra baza noclegowa, wiecej zieleni, mnóstwo tras spacerowych, kilka żwirkowych plaż. Autobusy do Dubrownika kursują co chwilę, albo Uber za niewielkie pieniądze.4 punkty
-
Tak, wiem - zabrakło przecinka i wyszło, że ja jestem debilem:). W każdym razie prosiłbym, aby nie wykorzystywać komunikacji ze mną do obrażania innych. Dla mnie @grimsonnie jest debilem, ma tylko inne zdanie na niektóre tematy i nie wykluczam, że w przypadku rozbieżności zdań to ja się mogę mylić, a nie On. @grimson- odnośnie OPP - w zasadzie wiem o co Ci chodzi - wciąż zdarzają się kierowcy, którzy widząc radar (w takiej czy innej formie) zachowują się irracjonalnie. Wg mnie jednak wynika to nie z kontroli radarowej, tylko z wpajania użytkownikom dróg przez niektóre środowiska (nazwijmy je "wolnościowymi"), że celem radaru jest wrobienie kierowcy w mandat (w czym Ty w tym wątku wiedziesz prym). Jeżeli do świadomości takich użytkowników dróg dotarłaby informacja, że wystarczy po prostu jechać przepisowo i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się jakimikolwiek kontrolami, to nie będzie stresu. Jeśli zatem chcesz, aby na drogach nie było bzdurnych hamowań w miejscach pomiarów, to zmień narrację i wszytskim wokół powtarzaj, że wystarczy patreć na znaki i jechać przepisowo, bo to Ty podsycasz ten strach, a radarów stacjonarnych i OPP będzie tylko więcej.4 punkty
-
Mario, straszny z Ciebie ortodox, o ile w wielu kwestiach podzielam Twoje poglądy, ale bez przesady. Ma dostać mandat zgodny z taryfikatorem i tyle. To "tylko'" wykroczenie w świetle prawa. Straci prawo jazdy, to może się czegoś nauczy. Insza inszość, rajd z tragicznym skutkiem. Tu powinni dojebać na maxa. Nie powinno być przebacz. Podobnie jazda bez uprawnień, pod wpływem etc. Prewencja ok, ale bez przesady. Każdemu trzeba dać szanse poprawy. Robię teraz B+E, więc jeżdżę z kimś ogarniętym na bieżąco w przepisach i durnych niezrozumiałych i nieznanych dla Kowalskiego meandrach PORD. Podobnie jak Śpioch, uważam, że albo jest najebane znaków, że człowiek nie wie do czego się stosować, albo jest ich zupełny brak, na zasadzie domyśl się o co kaman. Pojeździłem i okazało się, że nie potrafię skrzyżowania przejechać prawidłowo 🙂 . Nóż kurwa takie paranoje, że głowa mała. Skrzyżowanie, lewoskręt z 1 pasa na 2 jadące na wprost. Więc zajmuje skrajny prawy pas. Gość mówi że ujebałem w tym momencie egzamin bo ....powinienem zająć lewy bo oba pasy są rozdzielone ciągłą linią i przyczepa po niej przejechała .... ale osobówka da rady go zająć bo się na ciągłą nie najedzie. Czujesz tematy i absurd. Zawrócenie tirem na tym skrzyżowaniu jest niemożliwe ... bo przez 3 pasy przejedzie, ponieważ inaczej nie zawróci i się nie zmieści. Osobiście nie śledzę zmian w przepisach, tylko tyle ile w mediach jest jakaś kampania społeczna prowadzona. Jeżdżę na czuja z powodzeniem, a przepisy traktuje jako zbiór uwag dotyczących jak się w miarę bezpiecznie poruszać się po drodze. Jak ktoś tutaj zwrócił uwagę - ktoś kto uważa się za dobrego kierowcę który "nigdy" nie spowodował kolizji, to zawsze on był wielokrotnie poszkodowany. Jest tylko przeciętnym kierowcą. Dobry nie dopuszcza do żadnej z tych sytuacji. Na nartach podobnie. Dobry narciarz to ten, który nie wjedzie w nikogo, ale także nie dopuszcza do sytuacji, żeby ktoś wjechał w niego. pozdro4 punkty
-
Wydaje się że to nie wina ludzi tylko czasów wszechobecnej technologii która robi za dużo a przez to ludzie mniej myślą . Kiedyś dawno temu pamiętam jako małolat jechałem na Lazurowe z mapą w ręku znaczy na siedzeniu pasażera i dało radę dojechać - czy dziś wyobrażasz sobie żeby ktokolwiek jechał gdziekolwiek bez nawigacji ? Parkować trzeba było umieć, w takim beneluxie „koperta” to obowiązek dziś auta same parkują , kamery,czujniki itd nawet znaki na monitorach więc po jakiego patrzeć na drogę , zostajemy zwalniani z tego obowiązku 🤷♂️ społeczeństwo jest próżne a zabawki dostępne więc jest jak jest .4 punkty
-
4 punkty
