Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 04.10.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tatry Zachodnie wczoraj...
    14 punktów
  2. Kilka fotek z dzisiejszych krakowskich Plant.
    10 punktów
  3. 9 punktów
  4. A to ja sie też pochwalę. Grzyby zbieram już tylko dla znajomych, my mamy juz dosyć. Kolejny piękny weekend, dwa dni spacerów po okolicznych pagórkach, kawa, grill i pianka, czego chcieć więcej.
    8 punktów
  5. Dzisiaj wycieczka na najwyższy szczyt w Górach Eifel - Hohe Acht 747 m. npm Pogoda mocno jesienna, 12 stopni mżawka ale po południu się rozpogodziło na szczycie wieża widokowa ale widoku nie było szlak prowdzi na krótkim odcinku w pobliżu słynnego z F1 i DTM toru wyścigowego Nürburgring. To tam gdzie Niki Lauda miał swój legendarny wypadek. Za drobną opłatą każdy amator może się ścigać.
    8 punktów
  6. A ja wciąż na klasycznym czyli analogowym. Może to już ostatnie tegoroczne zdjęcie z miejsca, w którym leżąc na leżaku powtarzam sobie faustowskie "chwilo trwaj". 🙂
    8 punktów
  7. Nie oceniam 🤣 …jednakże z torebką byłby wypas 😉 …dobrego szusowania 🥳
    7 punktów
  8. 7 punktów
  9. Jak to jest? 🙂 Jeszcze nigdy w historii Polski tak wielu i tak dobrze się nie powodziło. Mamy najbardziej prosperity okres o jakim mogli tylko marzyć nasi przodkowie. W moim otoczeniu nie znam nikogo, czy to z młodych czy starych, którzy ciepieli by na jakieś poważniejsze niedostatki, bo o biedzie w ogóle nie ma mowy. W mieście to dość oczywiste, ale w małym górskim przysiółku, w którym pomieszkuję już mniej. Moja sąsiadka dobrze pamięta czasy, gdy nie było za co kupić butów a i głód zaglądał od czasu do czasu. A teraz? Z jej 4 dzieci wszystkim powodzi się dobrze lub bardzo dobrze. Mają pracę, pieniądze, domy i własne dzieci. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, którym powodzi sie źle, głównie związane z chorobami, wypadkami i innymi paskudnymi zdarzeniami losowymi. Cóż życie. No więc dlaczego skoro jest tak dobrze, niektórzy tak bardzo narzekają? Na rząd, na administrację, na służbę zdowia, na Unię. Na innych. I to na ogół ci, którym powodzi się całkiem dobrze. Nasze polskie, przysłowiowe narzekanie? Biadolenie? Zazdrość, że innym powodzi sie lepiej? No więc ja nie narzekam i jestem zadowolony z rządu, Uni, emerytury 🙂 Z tego co mnie otacza, pięknego miasta, w którym żyję (choć Gdańsk piękniejszy :)), cudnych gór w których przebywam, z roweru, na którym mogę wciąż pojeździć tu i tam, z nart, na których jeszcze daję radę. Cieszę się z życia takiego jakie miałem i mam. Nie chcę nowego samochodu, choć wnuk nie daje mi spokoju pytaniem "dziadku dlaczego ty zawsze jeździsz starymi samochodami". Nie chcę jachtu, nowego, większego domu... Jeśli już czegoś chcę to w miarę dobrego zdrowia. Widzę wokół siebie pewne niedoróbki, błędy innych. Denerwują mnie afery, który tu i ówdzie wybuchają, ale nie zmienia to mojego ogólego pozytywnego nastawienia do ludzi i świata w którym przyszło mi żyć. Co przyszłość przyniesie nie wiem. Może jednak dopadnie nas jakaś katastrofa w rodzaju poważnej wojny czy gwałtownych zmian klimatycznych. Tego nikt nie wie, ale skoro na te ponure pespektywy nie mam żadnego wpływu, to się tym nie zamartwiam i o tym na ogół nie myślę.
    7 punktów
  10. Zaraz, zaraz, kogoś mi on przypomina. 🙂 A ja wciąż się kręcę na rowerze w północnych okolicach Krakowa. Nie do wiary, że kilka km od mojego domu w centrum Krakowa mamy takie widoczki.
    6 punktów
  11. I trzecia wycieczka, jednodniówka po północnej części Corfu. Będąc z rodzinką na Corfu udało mi się wygospodarować chwilę czasu dla siebie i wypożyczyć rower na jeden dzień. Samo wypożyczenie gravela to koszt 25 jurków za dzień, pani z wypożyczalni przywiozła i odebrała go z hotelu , więc dla mnie bezproblemowo. W trasę udało mi się wpleść bardzo fajne 3 podjazdy: - podjazd na Pantokrator, główny cel czyli najwyższy szczyt wyspy, z hotelu miałem około 18 km podjazdu z czego pierwsze 3 km to konkretna rzeźnia i nachylenia rzadko spadały poniżej 15%, pozostała część bardzo przyjemna z nachyleniami nieprzekraczającymi 10%, opócz ostatniego 1200 metrów, gdzie ponownie nachylenia były grubo powyżej 10%, - podjazd do opuszczonej wioski Old Perithia, tu główny podjazd miał około 6km z czego 4 km mocno mnie zmęczyły mimo iż nachylenia nie przekraczały 8%. Była to po prostu dość żmudna wspinaczka, bez praktycznie żadnych serpentyn, - podjazd na bezimienną przełęcz pomiędzy Kassiopi i Kentromą w celu uniknięcia jazdy główną ruchliwą drogą wzdłuż wybrzeża, przed tym podjazdem trochę podjadłem i ruszyłem pełen werwy. Cały podjazd miał również 6km z czego pierwsze 3 km to nachylenia średnie 10%, a trafiło się i kilka ścianek po 14-15%. Za to cały podjazd robię w zupełnej samotności, coś pieknego. Same widoki jak to na południu Europy boskie, bo są i góry i woda i pogoda, więc nie mogło być brzydko:-)
    6 punktów
  12. Wrześniowe rowerowanie. We wrześniu udało się odbyć kilka wycieczek, poniżej krótkie opisy 3 z nich: 1. Trzydniowe Rudawy czyli Krusne Hory. Pierwsza wycieczka "na ciężko" w tym roku. Miało być wysokogórsko, włoskie lub austriackie Alpy, ale niestety niż genuański jaki nadszedł w środę poprzedzająca nasz wyjazd pokrzyżował te plany. Nastąpiła szybka ich zmiana, a ponieważ zawsze mam w zanadrzu kilka wycieczek wybór zarówno pod względem trudności jak i pogodowym padł na Krusne Hory czyli Rudawy. Miejsce startu Telnice ze względu na w miarę łatwy dojazd samochodem. Trasa pierwszego dnia dość wymagająca, udało się dojechać do Klasterec nad Ohri. Pogoda tego dnia była najsłabsza, generalnie pochmurno i dość chłodno - u mnie jazda praktycznie cały czas na długo. Sama trasa świetna, sporo szutrówek i bardzo mało uczęszczanych asfaltów + sporo podjazdów, no i kilka ustrzelonych mały ośrodków narciarskich m.in. zaraz na początku dnia Telnice. Drugi dzień Pogoda już lepsza zwłaszcza po południu. W tym dniu dwa główne punkty programu czyli podjazdy na szczyty Klinovec i Fichtelberg + fantastyczna droga od Bozi Dar przez park krajobrazowy Złoty Kopiec. W tym dniu w okolicy Bozi Dar robimy już "nawrotkę" i powoli wracamy do punktu startu. Trzeci dzień Dzisiaj sporą część trasy jedziemy niemiecką stroną, są bardzo fajne szutry i ponownie puste asfalty, no dobra, niektóre byłby bardziej puste gdyby nie było grzybiarzy:-) Trasę mieliśmy zaplanowaną na 4 dni i tego dnia mieliśmy w planach dotarcie w okolice Łaby przy Lovosicach, by 4 dnia wzdłuż Łaby dojechać do Decina i później do samochodu. Niestety śledząc prognozy pogody już dzień wcześniej widzieliśmy spore załamanie jej w niedzielne przedpołudnie. Stąd postanowiliśmy dojechać w okolice Litvinova i tam przy obiedzie patrząc na najnowsze prognozy zdecydować czy wracam tego dnia do samochodu czy jedziemy zaplanowaną trasą. Niestety prognozy jeszcze bardziej się pogorszyły i wychodziło, że padać zacznie wczesnym rankiem w niedzielę, stąd postanawiamy skrócić trasę i wrócić w sobotę pod wieczór do samochodu. Po dojechaniu do samochodu postanawiamy przespać się w pobliskim pensjonacie i rano w niedzielę ruszyć do domu. Prognozy okazały się sprawdzone, bo w niedzielę około 8:00 zaczęło najpierw lekko padać, a później konkretnie lać i raczej końca nie było widać, stąd mimo że mieliśmy w planach ewentualnie jeszcze jakiś spacer, załadowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy do domku. Koniec
    6 punktów
  13. Żeby była innowacyjność musi być duży zysk firmy tak, aby mogła sfinansować ryzykowne i kosztowne badania. Jeśli zbytnio dzieliłaby się z pracownikami, to firma stałaby w miejscu i pracownicy nawet nie widzieliby że ich konkurencja wkrótce zje, bo nie rozpasa pracowników tylko płaci za najprostsze prace tyle ile trzeba żeby mieć tych pracowników. Kwestie szkolenia nowych - dba się tak o pracownika, jak kosztowne i czasochłonne jest pozyskanie nowego w jego miejsce. To bardzo proste. Optymalizacja polega m.in. na zwiększaniu efektywności operacyjnej, likwidacji zbędnych kosztów (często również pracowniczych - też po to żeby reszta pracowników mogła pracować w dalej istniejącej firmie), adaptacji do warunków rynkowych (po stronie kosztów ale też podaży / popytu). Rotuje się pracownikami łatwymi do zastąpienia, lub takimi, na których rotację firma może sobie pozwolić biorąc pod uwagę więcej czynników. Firma to nie przechowalnia pracowników na lepsze czasy, tylko żywy organizm który musi działać zawsze, na dobre i na złe. Od pracowników zależy też to (choć nie zawsze), czy staną się niezbędnymi - tudzież oferując swoje doświadczenie, wyjątkowość, efektywność itp. "dobry" pracownik nie musi oznaczać wyjątkowo dobry, a jak trzeba ciąć koszty bo zmienił się rynek itp, to zostawia się wyjątkowych i niezastąpialnych (nawet słabych i wkurwiających, ale o kluczowych umiejętnościach). No i jest takie stare przysłowie - nie ma ludzi niezastąpionych. Na świecie jest niewiele firm, które pracują jak "komuna". Czy raczej spółdzielnia. Zawsze muszą to być średnie lub małe firmy, bo tylko w takich da się utrzymać odpowiednią "lekkość" i sprawną komunikację. Przykład to Orbea (rowery), w której pracownicy są udziałowcami - współwłaścicicielami firmy. I tylko wtedy z tego powodu zalezy im na czymś więcej niż końcu własnego nosa. No tak, ale to trzeba być właścicielem... Inaczej wszyscy w firmie patrzą tylko na siebie - zarówno pracownicy etatowi, jak i zarząd i właściciele. Tak to już jest. Wystarczy założyć firmę, spróbować, posmakować, i dopiero mieć zdanie inne niż "bo ja..."
    6 punktów
  14. Załóż działalność, zatrudnij pracowników, a się przekonasz, jak to jest być prezesem…
    6 punktów
  15. Tak, zdecydowanie bardziej. Piękne okolice zwiedzacie. Ja już chwilowo w Krakowie, choć sercem jestem w górach. Dziś pochodziliśmy trochę po Krakowie i trafiliśmy na niezłe ciekawostki. Widok na Tatry z wieży Sandomierskiej na Wawelu, nowa bardzo fikuśna kładka nad Wisłą i taki oto "domek" blisko centrum miasta.
    6 punktów
  16. Tusk dał dzieciakom noże i kazał zadźgać woźną. Weź zdejmij jeden talerz ze sztangi i walnij się mocno w ten pojemnik który nosisz na szyi.
    6 punktów
  17. Chyba do nowości najlepiej pasuje. W tym sezonie będą ze mną jeździć takie laleczki: 🤣🤣🤣 Wciąż za 1/3 ceny manufakturowych. I ogłoszenie duszpasterskie: Nastąpiła zmiana kolorystyki opancerzenia łba. Gdyby ktoś ze znajomych mnie szukał na stoku, to kolory jak na profilówce. 😉
    5 punktów
  18. chyba dzisiaj je testowali 😉 ale jak widać, nie potrafią jeszcze na trasę ustawić i po drzewach śnieżą
    5 punktów
  19. Z tęsknoty za nartami zrobiłem krótki filmik z tego wyjazdu. https://photos.app.goo.gl/UwfLuAWWN9dJZgG19
    5 punktów
  20. Życzę Wam dzieciaczki serdecznie wszystkiego o czym zamarzycie na nowej drodze i jeszcze więcej śniegu pod "kilem"...🥂🎆 ..w sumie wątek też pasuje 😉
    5 punktów
  21. Druga wycieczka tym razem dwudniówka na lekko - kierunek Pogórze Ciężkowickie. Bazę mieliśmy w Zakliczynie. Pętla pierwszego dnia obejmowała Jamnę, Cieżkowice i Lubinkę. Trasa naprawdę ciężka, bo jak to na pogórzu mnóstwo krótkich albo bardzo soczystych podjazdów. Ścianki 1-2 km z nachyleniami grubo powyżej 10% nie były żadnym wyjątkiem, stąd urąbaliśmy się konkretnie. no ale nie pojechaliśmy tam dla przyjemności ;-). Ale było też widokowo, bo był to ostatni ciepły weekend przed nadchodzącym ochłodzeniem i pogoda pięknie zażarła. Nawierzchnia bardzo różna, od asfaltowych dywaników, przez szuterki, kończąc na leśnych wykrotach i jeździe po łące, więc było też ciekawie:-) Drugi dzień to pętla Cięzkowice - Bobowa-Rożnów i jezioro Rożnowskie. Rowerowo dzień bardzo podobny do poprzedniego, czyli krótkie ścianki + różna nawierzchnia. Pogoda dalej przepiękna więc jazda była bardzo przyjemna. I koniec:-)
    5 punktów
  22. Gdy mieszkasz(amy) na styku byłych granic 3 państw, w rejonie nasyconym imigrantami z roznych epok, to kombinacje bywają przeróżne. Moja Babcia 4 krotnie zmieniała przynależność państwową przeprowadzając się przez całe życie raptem o 100m... Matka ojca miała zdecydowanie niemieckie nazwisko, udzielając się w lokalnym towarzystwie Matek Polek.Matka żony z kolei o pięknym szlacheckim nazwisku z Małopolski wschodniej, dostala nakaz pracy w Rybniku by polonizować tutejszą szkołę... gdzie poznała męża o zdecydowanie czeskim nazwisku... moja wnuczka ma dziadka ( tego drugiego) wywodzącego się z Tatarów podlaskich i ma zauważalnie azjatyckie oczka... Znakiem czasu może też być sasiad mulat, świetny w remontach łazienek.... Szowinizm narodowy to jednak straszna choroba....
    5 punktów
  23. Ale przecież granice sie zmieniały, ludzie migrowali, wojny, handel, praca itd. Mnie w ogole śmieszy to szufladkowanie. Ktoś ma kompleksy, to potrzebuje sie dowartościować przynależnoścą do jakiejś "lepszej" grupy. A czy to Śląsk, Warszawa, osiedla A, czy B , Wisła, czy Legia to bez znaczenia. Sam mam korzenie od strony ojca czeskie i austriackie. Z resztą nazwisko też czeskie. Śląsk to region na styku granic, kultur i narodowości. A moj znajomy Warszawiak, porządny facet z którym przez lata współpracowałem podczas wyjazdów na hutę mówił tak. Jak wychodzę w Święta Bożego Narodzenia na spacer, to widać ile osób jest z Warszawy. Mniej niz połowa osiedla sie świeci, reszta wyjeżdża do rodziny.
    5 punktów
  24. Tu masz najnowsze dane o średnich pensjach w Polsce w przedsiębiorstwach. https://businessinsider.com.pl/gospodarka/srednie-wynagrodzenie-w-polskich-firmach-we-wrzesniu-2026-r-gus-podal-nowe-dane/1f7w8e4 Wyjaśnię wykres - zmiana nominalna to jak kwotowo wygląda wzrost, zmiana realna to wzrost minus inflacja. Tylko jak była kosmiczna inflacja to przez rok trend realny był na minusie. A tak to od 10 lat pensje średnie rosną szybciej niż inflacja. Faktycznie wszyscy biednieją, zwłaszcza po podniesieniu pensji minimalnych. A Przedsiębiorcy, którzy płacą oprócz podatku dochodowego dodatkowy drugi ukryty podatek dochodowy w ZUS wprowadzony przez poprzedni rząd w imię dobra uciśnionych to mają tylko lepiej. Gówno prawda. Powiedz ile płacisz procentowo podatku dochodowego średnio rok do roku (bez VAT, tego na PIT) to zobaczymy. Ja płacę 19% + 4,9% = 23,9% już od pierwszej zarobionej złotówki. Nie wspomnę jakie są to kwoty nominalnie. A jak firma ma stratę, to nie dostaję nic, nikt mi nic nie wypłaca, żadnego socjalu, żadnego L4 NIC, żadnej 13ki, wczasów pod gruszą i innych pierdolansów. Ta sama kolejka do lekarza, emerytura jeśli sam odłożę. Więc niech każdy etatowiec zgorzkniały zamilknie - a jak nie to niech założy firmę i przestanie pierdolić o wyzysku. Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Proste.
    5 punktów
  25. Piotrek, wystarczy, że do tego etatu który już mas dołożysz etat konkurencyjnego sprzedawcy - handlowca, księgowego, kadrowego, bhp-owca, nie będziesz brać L-4 ani urlopów, i nie otrzepiesz się z pyłu dnia pracy po 16-tej, i podzielisz się Twoimi wypracowanymi przez siebie pieniążkami z tych etatów z pracownikami, wykonującymi to co sprzedasz, z tego co przywieziesz, to co zaksięgujesz, przy pomocy innowacyjnych i nowoczesnych maszyn i urządzeń - linii produkcyjnych, które kupisz, o ile nie pójdą na L-4 lub urlop, za który też zapłacisz... A wszyscy będą zadowoleni i żyli długo i szczęśliwie. Proste
    5 punktów
  26. To nie jest tak że zarząd zawsze wymienia pracownika. Ale jeśli pracownik chce podwyżkę od pensji X, a zarząd nie przewiduje tego w budżecie, to zamiast niezadowolonego pracownika czasami woli innego, który na start dostanie pewnie X-y%, i będzie miał nadzieję że jego efektywność wzrośnie do poziomu poprzedniego. Zwłaszcza w dużych firmach każde kółko zębate jest mniejsze i mniej znaczące, więc się je wymienia. W/w pracownik niezadowolony to co innego niż pracownik innowacyjny. Ale piszesz też że ekipa przypilnuje żeby nic się nie zmieniło - tak, bo tacy parszywi są współpracownicy który dbają tylko o koniec własnego nosa i często pomysły innych przedstawiają jako swoje. Tylko zarządowi trudno to często zweryfikować bo firma duża. Każdy kto idzie do dużej firmy musi mieć świadomość, że tam ludzie grają na siebie, nie na dobro firmy. I firma musi być równie bezwzględna, grać na siebie bo pracownicy rozniosą ją w pył w imię własnych korzyści. Udział w zyskach to co innego niż udziały w firmie. Udział w firmie to też udział w stratach = odpowiedzialność. Udział w zyskach to socjalizm. Podsumowując - chcesz mieć wpływ na losy firmy: - załóż swoją, - idź do małej lub średniej firmy gdzie masz szansę przedstawiać swoje pomysły właścicielowi (temu który faktycznie decyduje o stanowiskach i kasie). W przeciwnym razie wpływ pracowników często bywa raczej negatywny, niż pozytywny w stosunku do oczekiwanej neutralności. Nawet jeśli jest ktoś dobry, nawet wielu, to wystarczy że nad nim/nimi jest jakiś dupek, który i tak to rozwali zanim zauważy to osoba faktycznie decyzyjna. Tak już jest
    5 punktów
  27. Tak, zjazd jest do Alpincenter i Sonnenkar. AdrianW - tak , jadę 6.11 na przedłużony weekend listopadowy To rozpiska wyjazdów : NARTY 2026/2027 Zapraszam w nadchodzącym sezonie głównie do austriackiego Salzburgerlandu - najbliżej i największy wybór dużych ośrodków w sezonie. Karnet sezonowy Salzburgersuperskicard kosztować będzie 1049 e - u mnie w promocji 999 e - można na nim szusować od października do majówki. Jeździmy nowymi, dużymi komfortowymi busami z pojedynczymi rozkładanymi fotelami . Najcichsze, najszybsze Ramy Promastery 3.6 V6 290 KM w automacie, dodatkowo wyciszone i ocieplone najgrubszym armaflexem, wzmocnione komfortowe zawieszenie, wersję maxi L4H2 , maxymalnie wydłużona przestrzeń między rzędami fotelu , nawet 2-metrowcy mają wyprostowane nogi oraz Mercedes Sprinter, żadnych trafików i tym podobnych..... Startujemy z Bydgoszczy - trasa przejazdu do ustalenia, zwykle wiedzie ona przez Łódź i Gliwice lub Poznań-Wrocław w piątek po pracy, 4 dni na nartach sobota - wtorek, ostatniego dnia po szusowaniu powrót. Koszt dojazdu, transferów na stoki i noclegów ze świeżo przyrządzanym domowym wyżywieniem HB - śniadania i obiadokolacje - zwykle będzie się mieścić w granicach 1600-1700 zł za 4- dniówkę , +300 za 5-dniówkę Przy odpowiedniej liczbie osób zwykle udaje się załatwić karnety grupowe oczywiście ze zniżką poniżej 70 e dziennie. I teraz najważniejsza rzecz - bazując na moim wieloletnim doświadczeniu alpejskim udało mi się wstępnie zarezerwować najlepsze możliwe kwatery z najkorzystniejszym stosunkiem jakości do ceny, ale wiele z nich wymaga wcześniejszego potwierdzenia rezerwacji i jej zapłatę z góry, dlatego proszę o nie czekanie z zapisami na ostatnią chwilę , bo będą gorsze kwatery lub sporo droższe - przy każdym newralgicznym terminie na końcu w nawiasie podaję ostateczną datę, do kiedy kończę zapisy i potwierdzam rezerwację lub z niej będę zmuszony zrezygnować !!!!!!!!! 06.11 - 11.11 5 - dniówka z wolnym weekendem listopadowym w wypasionym penthausie 153 M2 z prywatną sauną oraz spa 13.11 - 17.11 4-dniówka również na Kitzsteinhornie w tym samym obiekcie jak wyżej. 20.11 - 24.11 Sölden i Obergurgl z basenem krytym i saunami w cenie ( oferta ważna tylko do 22.10 !!!!!!) 27.11 - 01.12 Kitzsteinhorn lux apartamenty z basenem, jaccuzi i saunami : Mieszkamy w lux 4* rezydencji 300 m od nowej gondoli łączącej Saalbach z Zell AM See z basenem, saunami i jacuzzi w cenie. Bukujemy dla komfortu apartamenty 8-osobowe z 3 sypialniami 2-osobowymi na 6 osób - nikt nie śpi w salonie. lub Ischgl ( na Ischgl oferta ważna tylko do 27.10 !!!!!!) 04.12 -08.12 Saalbach - Hinterglemm- - Leogang - Fieberbrunn - Zell AM See i lodowiec Kitzsteinhorn 408 km tras . Mieszkamy w lux 4* rezydencji 300 m od nowej gondoli łączącej Saalbach z Zell AM See z basenem, saunami i jacuzzi w cenie. Bukujemy dla komfortu apartamenty 8-osobowe z 3 sypialniami 2-osobowymi na 6 osób - nikt nie śpi w salonie. BRAK MIEJSC 11.12 - 15.12 jak wyżej BRAK MIEJSC 18.12 - 22.12 ski safari po SKI AMADE 860 km tras plus Saalbach- Hinterglemm 408 km tras 25.12 - 30.12 wyjazd świąteczny na 5 dni na stoku na pogranicze Salzburgerlandu i Karyntii - Ski Amade, Katschberg, Obertauern, Grosseck-Speireck, Goldeck. 01.01 - 06. 01 5 - dniówka na 3 Króli w miejsce jak wyżej lub Nassfekd i okolice z basenem i saunami w cenie. 08.01 - 12.01 Ski Amade, wypas apartamenty z sauną blisko stoku w Hochkönig Winterreich ( oferta ważna do 8.12) 15.01 -1 9.01 22.01 - 26.01 29.01 - 02.02 ski - safari po Salzburgerlandzie SKI AMADE i Werfenweng , lux apartamenty z basenem w cenie plus spa ze strefą saun w resorcie że zniżką 05.02 - 09.02 pogranicze Salzburgerlandu i Karyntii - Ski Amade, Katschberg, Obertauern, Grosseck-Speireck, Goldeck. 12.02 - 16.02 ski - safari po 3 krajach Austria, Włochy i Słowenia , najtańszy wyjazd za 1500 zł i bardzo tanie karnety grupowe. 19.02 - 23.02 SKI AMADE , mieszkamy w dolinie Gastein blisko term i stoków. Itd.
    5 punktów
  28. Na Rohacach nowe lance gotowe do śnieżenia..
    5 punktów
  29. Kitzsteinhorn dziś: Jak ktoś ma ochotę pojeździć w tym sezonie w Salzburgerlandzie to zapraszam... VID-20261017-WA0023.mp4
    5 punktów
  30. No. Kolego. Duże zazdro. Suuuuper.
    5 punktów
  31. Witam! W styczniu kolejny wyjazd. Wyjazd organizowany przez biuro podróży. Dojazd własny lub zorganizowany. Gdzie jedziemy: Ski Arlberg: największy ośrodek narciarski w Austrii Ski Arlberg to synonim nieograniczonej różnorodności, znakomitych warunków śniegowych i narciarstwa na szeroką skalę - od szerokich tras przyjaznych rodzinom po legendarne tereny freeride'owe. Płynna sieć wyciągów i kolejek linowych łaczy St. Anton - St. Christoph - Stuben, Lech - Oberlech - Zürs i Warth-Schröcken. 2 301 kilometrami tras narciarskich i 85 wyciągami i kolejkami linowymi, Ski Arlberg jest największym ośrodkiem narciarskim w Austrii i jednym z wiodących ośrodków sportów zimowych w kraju. W skali międzynarodowej plasuje się w gronie pięciu największych ośrodków narciarskich na świecie i przyciąga miłośników sportów zimowych z całego świata. Jakie modele można przetestować ? Min. Head erace pro, blizzard hrc, volkle z grupy master, nowe elany scx. Oczywiście inne modele allmountain również 🙂
    5 punktów
  32. Jeśli chodzi o Niemców, to we Wrocławiu obchodzimy 180 rocznicę koleji Berlin - Breslau. Uczestniczyłem w przejeździe koło Wrocławia. A w Austrii testują lokomotywę wielosystemową Newag Griffin. To wszystko w UE. 🙂
    5 punktów
  33. A u mnie już jesień na całego. Tyle że piekna. 🙂
    5 punktów
  34. Górna Wełtawa (VyssiBrod-Borsov) Czechy
    5 punktów
  35. Tutaj pokutuje odwieczne przeświadczenie że jak masz dwa fakultety, maturę i kursy niektóre to jesteś lepszy od gościa przy betoniarce…. Życie weryfikuje to postkomunistyczne przeświadczenie….wszak jesteśmy w kapitaliźmie - jesteś wart tyle ile ci chcą zapłacić 🙂
    4 punkty
  36. Serdecznie zapraszam na wyjazd w termienie 13-20.03.2027. Szczegóły wyjazdu oraz szkolenia BTZ Katowice Karolina Jarczak 730 389 980. Zakwaterowanie na terenie San Candido, karnet Dolomit SuperSKI - czyli możliwość jazdy w pobliskim Kronplatz i nieco dalej w Cortinie. Szkolenia indywidualne (preferowane) lub w bardzo niewielkich grupach. Na tym wyjeździe nie "stawiam" od "0". Kontaktując się proszę Karolinie przekazać że informacja pochodzi z Ski Forum.
    4 punkty
  37. Drobna uwaga do tych rozważań - na B2B odpowiadasz tylko za siebie tak samo jak na etacie. Nie można porównywać mikro czy małego przedsiębiorcy będącego pracodawcą z JDG działającą na B2B. To są dwa zupełnie różne światy i ilość obciążeń m.in. finansowych jest nieporównywalna.
    4 punkty
  38. Nie pierdol mom papiery na 250 lot do tyłu że jestech z tąd .
    4 punkty
  39. Dokładnie ... nie rozumie ludzi którzy wykonują pracę niewolniczą i z jednej strony płaczą że nie są wolni a z drugiej doceniają że o 16 trzaskają drzwiami i mają spokój..
    4 punkty
  40. Misia na luziku. Prawdopodobnie dechy R 30 a wygląda niemal jak na SL. Jest tak perfekcyjna, że mogę patrzeć i patrzeć. Chciało by się powiedzieć ....nuda 🙂
    4 punkty
  41. A dinozaury wyginęły przez Niemców.
    4 punkty
  42. Trzeci do kompletu 🥳
    4 punkty
  43. Nie, nie kazał. Nadzwyczajniej w świecie wykorzystuje cynicznie nadarzającą się sposobność, nakręcając panikę. Służby też nie próżnują - szybciutko pojawiają się filmiki z wymachującymi nożami, goście jak z jednej bajki wycięci, te same pozy, wyreżyserowane ruchy, dla amatora może niewidoczne. Oczywiście, goście są nie do namierzenia, no tacy spece od ukrywania tożsamości w necie, że hoho, najtężsi spece Gawkowskiego i służb nie dają im rady :-). Za to spróbuj coś rzucić na Owsiaka, rano masz panów w kominiarkach. Oczywiście to teoria spiskowa, tak samo jak spiskowe było podpalenie budki pod ambasadą Rosji, albo jak podał Grimson, dragi w diecie Janowskiego 🙂 Ustawa o cenzurze, którą chcą przepchnąć, służy jednemu - uwaleniu decyzją urzędnika niesprzyjających mediów. Z dnia na dzień dostajesz decyzją 1 figuranta 20 mln do zapłaty/kary, i leżysz. Możesz później dochodzić swoich praw w sądzie - czyli jak dobrze pójdzie, werdykt tak za 3-5 lat. A wybory już w przyszłym roku, i temu służy ta ustawa.
    4 punkty
  44. Paweł, ja doskonale widzę blaski i cienie Unii jako takiej. Ale jak wszystko, ma swoje plusy i minusy. Taki styl życia wpływa na rodzinę, to koszty które trzeba zapłacić. Mam wielu znajomych co się rozeszło, bo tak się żyć nie da, a są tacy co w ten sposób funkcjonują od wielu lat, ale ich nie zapraszam bo rogami rysują sufit, a ojciec ma kartkę z imionami dzieci, jest raczej dawcą spermy niż ojcem. Nie zaglądaj nikomu do portfela - będziesz zdrowszy. Niepracująca żona + ojciec z najniższym ZUS-em będzie jebał w BE do końca życia, kiedy Ty będziesz zwiedzał świat i robił to co lubisz będąc na emeryturze. Druga rzeczą jest, ze jak większość krajów zmagacie się z niżem demograficznym oraz starzeniem się społeczeństwa. U Was tą lukę zapełniają gastarbeiterzy, a u nas Ukraińcy. Moje zdanie jest takie samo i niezmienne od lat, wszelkie dopłaty i dawanie ludziom pieniędzy do ręki deprawują społeczeństwo. W PL 8% ludzi pracuje w rolnictwie i tworzy 2% PKB. Noż kurwa jest mega niewydolne. Belgia jest ogromnym eksporterem mięsa, ale ogromnym importerem paszy dla nich. Czyli macie bydło, ale w razie zawirowań zdechnie z głodu. Tak samo jest ze zbożami, importujecie je ogromne ilości. My mamy nadprodukcje wszystkiego, ale porównując areały dostępne, to powinniśmy być liderami w Europie, ale nie jesteśmy, nasze rolnictwo jest mało wydajne. W PL jest ok 1 miliona Ukraińców, więcej jest tylko w DE. I kosztowało nas to dużo. Praktycznie największa fala przetaczała się przez Polskę. Na szczęście dość szybko się przystosowali. Nie mogę powiedzieć, że siedzą na dupie i biorą socjal. Większość z nich pracuje. Oczywiście boli ludzi widok bogatych Ukraińców, ale oni nie żyją z zasiłków. Co do nielegalnych imigrantów, to jest problem i błąd unii i oczywiście przepisów. Przy tak ogromnej skali powinno się temu skutecznie przeciwdziałać, ale mleko się rozlało. Wadą Unii jest to, że nie mówi jednym głosem i nie jest stanowcza, a każdy ciągnie w swoją stronę. pozdro
    4 punkty
  45. Jestem pewien że znajcie się na zlocie sporo osób, które skorzystają z Twojwj wiedzy i doświadczenia. Wnuczka ostatnio jeździła pod okiem instruktora - na filmiku jedzie pierwszy w zielonej kurtce
    4 punkty
  46. Janie, nie jestem w zaścianku, tu jest bardzo OK. Tylko z całym szacunkiem, ogólnie, opiniowanie jak ma się dziać tu to nie sprawa ludzi, którzy zrezygnowali z życia tu. Lepiej im gdzie indziej - cudownie, jeśli kiedykolwiek zmienią zdanie, witamy z powrotem. Ale do czasu koszenia innego trawnika zajmijcie się tym właśnie trawnikiem - to tak szeroko, nie ad personam 🙂 i nie kontynuuję już tu wątku, bo wiele osób ma dużo do powiedzenia, a wziąć się do roboty zamiast narzekać na wszystko i wszystkich to już gorzej. bo to ICH wina, nie moja.
    4 punkty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...