Jump to content

Sezon 2022/2023


grimson
 Share

Recommended Posts

Dziś pogoda dla koneserów (moja żona mawia dla maniaków). Rano trochę słońca, później silny wiatr wyrywający siatki na ośrodku, deszcz (czasami dość intensywny). Wiedziałem, że będzie raczej pusto, jednak frekwencja przeszła moje najśmielsze oczekiwania.

Z tej perspektywy jeszcze zdjęcia chyba jeszcze nie wstawiałem.

GOPR1215.jpg

Masterki wyprowadzone na spacer.

IMG-20230217-084612.jpg

Rano jeszcze, jeszcze.

GOPR1217.jpg

Przecierało się słońce. Później było tylko gorzej.

GOPR1226.jpg

Pojawiły się tabliczki z numerami tras.

GOPR1220.jpg

Kompletnie pusto (takich zdjęć z różnych godzin, mam jeszcze kilka). Pojawiło się wydzielone wejście dla instruktorów z kursantami (szykują ośrodek na ferie ?).

GOPR1232.jpg

p.s.

Na termach spotkałem grupę młodzieży z obozu narciarskiego. W nagrodę za ładną jazdę mieli dziś obiecane termy na 3 godziny, ze stoku deszcz zmył ich po 2 godzinach jazdy. Była też grupa pielgrzymów z Polski, sztucznie podnosząca frekwencję.  

Link to comment
Share on other sites

Relacja z dnia dzisiejszego. Dość ciepło, do 11:00 nie padało, jazda od odbicia do odbicia. Przez pierwszą godzinę byliśmy jedynymi narciarzami. Trochę dziwne uczucie, otwierają dla nas ośrodek na wyłączność. Przed pierwszym zjazdem wyszedł do nas kierownik ośrodka i poprosił byśmy uważali, bo robili w nocy trasy, uzupełniali braki śniegu, momentami może jeszcze wszystko nie być gotowe, bo właśnie stawiają siatki bezpieczeństwa. 

Ruszamy pierwszą kanapą.

GOPR1239.jpg

Moja córka robi sztuczny tłok na bramkach.

GOPR1248.jpg

Ratrak wystawiony na pokaz ? Zniknęło przejście dla instruktorów.

GOPR1236.jpg

Pusto.

GOPR1234.jpg

Zmienili godziny pracy ośrodka i nam nie powiedzieli ?

GOPR1245.jpg

Tu też pusto.

GOPR1244.jpg

Po 10:00 pojawiło się dosłownie kilka osób.

GOPR1250.jpg

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Dziś relacja nieco wcześniej. Wytrzymaliśmy na nartach do około 11:00. Wg. prognoz miało być +1 i miał padać śnieg z deszczem, przechodzący w śnieg. Zamiast tego było +5, ulewny deszcz i porywisty wiatr. Aż takim koneserem jednak nie jestem. Pogoda jeszcze gorsza niż w piątek. Na stoku meldujemy się przed 9:00. Oprócz nas jedna osoba jeździła taśmą z instruktorem (brawa za wytrwałość) oraz 2 osoby na stoku. Jeżeli taka pogoda utrzyma się dłużej, to niestety nastąpi szybki koniec sezonu narciarskiego. My po nartach udaliśmy się na gorące termy - rewelacja. Po dogrzaniu czterech liter, zamiast pokonywać kolejne kilometry na nartach, zaliczałem metry w basenie pływackim 😉.  

Tu czekamy na odpalenie kanap.

GOPR1253.jpg

Po kilku chwilach wjeżdżamy pierwszą kanapą (moknąc coraz bardziej).

Zrzut-ekranu-734-kopia.png

Stok prezentuje się dość dobrze.

GOPR1255.jpg

Trochę drobnych przetarć.

GOPR1259.jpg

Tu też.

GOPR1261.jpg

Generalnie nie jest jeszcze źle.

GOPR1260.jpg

Główna trasa bajka, cała dla nas.

GOPR1264.jpg

Strasznie miękko. Jeszcze dwa dni temu kijek nie wchodził w śnieg. Teraz bez problemu. Mają około 50 cm śniegu. Wypinasz buta z narty, wpadasz po kolana w śnieg. 

GOPR1262.jpg

Około 11:30 zamknęli kanapę. Oficjalnie z powodu zbyt silnego wiatru ? Ja raczej stawiałbym na brak chętnych do jazdy. Jak wracałem Vitanova też stała.

IMG-20230219-131656.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dziś chłopaki z obsługi wyciągu mieli z nas polewkę. Pytali mnie, jak podobała mi się wczoraj pogoda ? Czy ubranie zdążyło wyschnąć przez noc. A numerem jeden było pytanie, czy w kolejną ulewę też mają otwierać dla nas wyciąg 😉.  

Wreszcie przestało lać.

GOPR1266.jpg

Wrócili ludzie.

GOPR1267.jpg

Uruchomili talerzyk. Wszystkie przetopy na stoku dobrze oznaczone.

GOPR1272.jpg

Przez brak śniegu, skrócili trasę talerzyka. 

GOPR1275.jpg

Główny stok trzyma się dobrze.

GOPR1278.jpg

Obok już kilka przetopów.

GOPR1276.jpg

Kolejka od 11:00 mniej więcej cały czas tak samo. Niby długa, nie więcej jednak, jak na 5 minut stania. Talerzyk bez kolejek.

GOPR1277.jpg

Termy puste.

GOPR1279.jpg

Gdzie ci ludzie ? 

GOPR1294.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Relacja z dnia dzisiejszego. Pada, pada, ciągle pada. Dodałbym jeszcze, że również mocno wieje.  W nocy mocno popracowali nad stokiem. Większość wczorajszych przetopów zasypana śniegiem. Śnieg mokry, ciężki, podsiąknięty wodą. 

Tu czekamy na uruchomienie kanap.

GOPR1308.jpg

Chętnych do jazdy jak na lekarstwo.

GOPR1315.jpg

I jeszcze jedno.

GOPR1318.jpg

Kozice (chyba), biegną przez stok - na zdjęciu słabo to widać, za szybkie były - a było ich kila sztuk.

Kozica.png

Trasy dobrze przygotowane.

GOPR1322.jpg

Główny stok zyskał tyczki - oznaczające jego skrajnię. Wcześniej leżał tam śnieg.

GOPR1320.jpg

Na kilka minut wyszło nawet słonko.

GOPR1317.jpg

Trasy po 12:00 już wyraźnie puszczały.

GOPR1321.jpg

  • Like 4
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Raport z Zell am See i Saalbach (dzień dziś wycieczkowy). Gorąco. Na lunch lody na tarasie baru. Słońce. Muldy się zrobiły takie, jakie pamiętam z Polski sprzed wprowadzenia ratraków. Śnieg jest, ale już mocno przetworzony. Ludzi jeszcze więcej - nie zmieściliśmy się do pierwszego ski busa a i drugi nie zabrał wszystkich.

Edited by Wojcio
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dziś wróciło słońce. Stęskniłem się za nim ostatnio. W nocy był też przymrozek, a to oznaka udanego nartowania. Pomyślało tak więcej osób. Na parkingu zrobiło się tłoczno około godziny 10:00, do 11:00 kupowali karnety więc dało się pojeździć. Rejestracje głównie BL (Bratysława ?). My wytrzymaliśmy do około 12:00. Później termy. Jeszcze nigdy tyle nie popływałem podczas nartowania. W termach kompletnie pusto. Jak wychodziliśmy po 15:30 tłum szturmował wejście na termy.  

Słońce i mróz.

GOPR1324.jpg

Stoki prezentowały się bardzo dobrze.

GOPR1330.jpg

Rano wylizane, twardo, wręcz betonowo.

GOPR1326.jpg

Zabawa na całego.

GOPR1329.jpg

Ruszył talerzyk - dziś ratował sytuację.

GOPR1331.jpg

Miejsce wysiadania poniżej - to wyżej lepsze.

GOPR1333.jpg

 Swoje wyjeździliśmy tu.

GOPR1336.jpg

Przed 12:00 już tak.

GOPR1337.jpg

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Dziś nieco mieszane uczucia. Słonecznie, ludzi nieco więcej niż wczoraj. Ośrodek starał się na to przygotować. Kasy zostały otwarte o 8:40 a nie jak zwykle o 8:55, wyciąg ruszył o 8:50 a nie o 8:57 jak wcześniej. Kolejka mierzona z zegarkiem w ręku, to dokładnie 5 minut (od podjechania do posadowienia swoich 4 liter na krześle).

Jedzenie w knajpie na dole nawet smaczne. Polscy kucharze zaczęli robić dobrą robotę. Mój syn siedział, liczył, liczył i odzywa się do mnie. Tata, w tej knajpie napoje mogą być za darmo. Płacisz 2.5 Euro za napój, możesz płacić w PLN. Jak dasz banknot 200 zł, a Pani przeliczy Ci po kursie 4,5 i wyda resztę w Euro, które sprzedasz po 4,75 to ten napój masz praktycznie za darmo.  Nie sprawdzałem tych jego wyliczeń, jednak wyciągnąłem już wcześniej wniosek, że przy kursie wymiany 4,5 opłaca się płacić w złotówkach.

Takiego najazdu osób, które stanowiło zagrożenie dla siebie i innych dawno nie widziałem. Stok puścił dość wcześnie, około 10:30 było już miękko. Kilka osób zwożono toboganem. Szkoleniowiec ustawiał grupę młodzieży, każąc kolejnym dojeżdżającym stawać powyżej grupy. Mnie uczono dokładnie odwrotnie. Jakież było jego zdziwienie jak jeden młodzieniec nie wyhamował i skosił 3 swoich kolegów. Na koniec dnia chciałem zrobić zdjęcie stoku. Jak je obrobię to wstawię. Pan stracił deskę i ta zjechała ponad 400 metrów lądując na siatce bezpieczeństwa, cudem nie ścinając nikogo po drodze. 

Stoki przygotowane świetnie. 

GOPR1340.jpg

Wylizane.

GOPR1341.jpg

Brak mrozu powodował, że szybko jednak miękło.

GOPR1344.jpg

Córka wyciągnęła mnie na talerzyk - uwielbia je.

GOPR1348.jpg

Tu już puściło.

GOPR1350.jpg

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Co dobre powoli się już kończy (niestety). Dziś solidnie pojeżdżone i popływane. Ludzie jeżdżą na prognozę, dziś były złe, więc nie przyjechali. 

Rano tak. Czasami padał deszcz.

GOPR1351.jpg

Na bramkach tak - cały czas.

GOPR1354.jpg

Około 10:00 zaczęło przecierać się słoneczko.

GOPR1353.jpg

Stok puścił dość wcześnie, brak mrozu w nocy.

GOPR1355.jpg

Śniegu zeszło już sporo.

GOPR1357.jpg

Troszkę wiało.

GOPR1358.jpg

Pojeżdżone (zjazdy).

Screenshot-20230224-162936.png

Popływane.

Screenshot-20230224-163037.png

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, moruniek napisał:

Pojeżdżone (zjazdy).

Popływane.

No i mamy dowód, że aplikacje oszukują!

O ile prędkość zjazdów wygląda realnie, to ilość kalorii spalonych na basenie już nie.

Ja po 60 basenach pół na pół kraulem i żabką jestem tak wypompowany i głodny, że ubytek energetyczny MUSI być ZNACZNIE większy niż pokazane 543 kalorie.

P.S. Sprawdziłem, że pizza, którą serwują na/po basenie ma 2000-2500 kal.

Edited by Tata Asi
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Tata Asi napisał:

No i mamy dowód, że aplikacje oszukują!

O ile prędkość zjazdów wygląda realnie, to ilość kalorii spalonych na basenie już nie.

Ja po 60 basenach pół na pół kraulem i żabką jestem tak wypompowany i głodny, że ubytek energetyczny MUSI być ZNACZNIE większy niż pokazane 543 kalorie.

P.S. Sprawdziłem, że pizza, którą serwują na/po basenie ma 2000-2500 kal.

Ja patrzę na to z dużym przymrużeniem oka.

12 lat trenowałem trójbój siłowy, każda apka na podstawie wskaźnika BMI, sugeruje mi, że powinienem schudnąć. Problem polega tylko na tym, że nie mam z czego. 

Jak wchodzisz w podsumowanie aktywności narty - zaczynają się prawdziwe jaja. Założę osobny wątek, jak wrócę z wyjazdu. Na nartach raczej jeżdżę niż się zwożę. A aplikacja Garmina po przejechaniu ponad 40 kilometrów twierdzi:

minuty intensywnej aktywności: 0 

Efekt treningu - brak korzyści

Umiarkowanie - 14 minut

Suma spalonych kalorii - 339 

Znaczy się - narciarstwo to sport kompletnie bezwartościowy 😉

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Ja Ci powiem, że mam to serdecznie w dupie. Mam - i mogę się założyć, że Ty - i pewnie większość kolegów uprawiających jakiś sport od dawna - ma znakomite poczucie wysiłku i efektywności oraz energochłonności własnej aktywności, jednocześnie wiedząc na jakim jest poziomie w odniesieniu do czołówki - czyli wyczynu.

Znam Cię i wiem, że - po pierwsze znasz temat, po drugie znasz siebie. Pamiętać należy jednak, że amatorskie narciarstwo zjazdowe po przygotowanych trasach nie wymaga ani siły ani jakiejś pancernej kondycji, jeżeli osoba je uprawiająca jest dobra lub bardzo dobra technicznie i taktycznie. Mając odpowiednie doświadczenie i umiejętności jesteś w stanie pokonać każdy odcinek przygotowanej trasy bez żadnego wysiłku. To oczywiste.

Więc może aplikacja nie kłamie tylko jesteś po prostu dobrym narciarzem... 😉

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Garmin szacuje wysiłek i wydatek energetyczny na podstawie tętna, natomiast zegarek mierzy je przy wysiłku słabo. Ja jeżdżę z pasem na klacie i wtedy te wskazania są diametralnie inne, a w trakcie intensywnego zjazdu tętno potrafi skoczyć do 160. A podawany wysiłek w ciągu dnia jest całkiem spory. Kalorie z pływania są całkiem prawidłowo podane. 45 minut wysiłku i 540 kalorii jak najbardziej ok. Uczucie subiektywnego zmęczenia jak pisze @Tata Asi nijak się do tego nie ma. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, moruniek napisał:

Ja patrzę na to z dużym przymrużeniem oka.

12 lat trenowałem trójbój siłowy, każda apka na podstawie wskaźnika BMI, sugeruje mi, że powinienem schudnąć. Problem polega tylko na tym, że nie mam z czego. 

Jak wchodzisz w podsumowanie aktywności narty - zaczynają się prawdziwe jaja. Założę osobny wątek, jak wrócę z wyjazdu. Na nartach raczej jeżdżę niż się zwożę. A aplikacja Garmina po przejechaniu ponad 40 kilometrów twierdzi:

minuty intensywnej aktywności: 0 

Efekt treningu - brak korzyści

Umiarkowanie - 14 minut

Suma spalonych kalorii - 339 

Znaczy się - narciarstwo to sport kompletnie bezwartościowy 😉

Tez bawiłem się w trójbój. Jakie miałeś wyniki i przy jakiej wadze?

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Chertan napisał:

Garmin szacuje wysiłek i wydatek energetyczny na podstawie tętna, natomiast zegarek mierzy je przy wysiłku słabo. Ja jeżdżę z pasem na klacie i wtedy te wskazania są diametralnie inne, a w trakcie intensywnego zjazdu tętno potrafi skoczyć do 160. A podawany wysiłek w ciągu dnia jest całkiem spory. Kalorie z pływania są całkiem prawidłowo podane. 45 minut wysiłku i 540 kalorii jak najbardziej ok. Uczucie subiektywnego zmęczenia jak pisze @Tata Asi nijak się do tego nie ma. 

  Mam podobne doświadczenia. Obecnie uprawiam cyklicznie kilka dyscyplin sportu (tenis - sporo tenisa, rower - praktycznie cały rok, narty zjazdowe - około 36-ciu dni w roku po 5/6h dziennie i (jak są warunki) biegowe + dość lekko traktowana siłownia (raczej dla rozciągania niż "pakowania"). Spalanie kalorii bardzo różnie się w tych dyscyplinach rozkłada. Od jakiegoś czasu już tego nie mierzę. Uprawiając jakikolwiek sport wysiłkowy człowiek uczy się jakoś tam monitorować organizm na bieżąco, a że żadnej z tych dyscyplin nie uprawiam na poziomie zawodniczym więc nie potrzebuję precyzyjnych pomiarów. Uprawianie sportów daje mi tak czy inaczej b. dużo nie tylko radości ale i pomaga utrzymać organizm w dość przyzwoitej formie fizycznej oraz rozładowywać rozmaite stresy psychiczne co w moim zawodzie jest nie do przecenienia.

    A tak przy okazji, jak oceniacie uprawianie narciarstwa w kontekście utrzymania/poprawienia swojej kondycji fizycznej i ogólnego samopoczucia? 

 

    

Edited by Dany de Vino
Link to comment
Share on other sites

Narciarstwo może poprawiać kondycję, jeżeli wysiłek jest utrzymany na pewnym poziomie, co dotyczy z resztą każdego sportu. Jeżeli celuje się w jazdę bezwysiłkową to ten efekt będzie raczej mały. Z drugiej strony wiele świadomych osób przygotowuje się przed sezonem, niewątpliwie poprawiając formę. No i nawet mniejszy wysiłek i bycie na świeżym powietrzu jest lepsze niż niebycie. Mi osobiście trudno to ocenić, gdyż największy wysiłek mam na rowerze i on odpowiada za większość kondycji. Nieco też siłownia, a narty na myślę że w najmniejszym stopniu. Aczkolwiek wysiłek skumulowany za 6 dni w Alpach wg Garmina był naprawdę duży.  

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Dany de Vino napisał:

  Mam podobne doświadczenia. Obecnie uprawiam cyklicznie kilka dyscyplin sportu (tenis - sporo tenisa, rower - praktycznie cały rok, narty zjazdowe - około 36-ciu dni w roku po 5/6h dziennie i (jak są warunki) biegowe + dość lekko traktowana siłownia (raczej dla rozciągania niż "pakowania"). Spalanie kalorii bardzo różnie się w tych dyscyplinach rozkłada. Od jakiegoś czasu już tego nie mierzę. Uprawiając jakikolwiek sport wysiłkowy człowiek uczy się jakoś tam monitorować organizm na bieżąco, a że żadnej z tych dyscyplin nie uprawiam na poziomie zawodniczym więc nie potrzebuję precyzyjnych pomiarów. Uprawianie sportów daje mi tak czy inaczej b. dużo nie tylko radości ale i pomaga utrzymać organizm w dość przyzwoitej formie fizycznej oraz rozładowywać rozmaite stresy psychiczne co w moim zawodzie jest nie do przecenienia.

    A tak przy okazji, jak oceniacie uprawianie narciarstwa w kontekście utrzymania/poprawienia swojej kondycji fizycznej i ogólnego samopoczucia?  

Zacząłem uprawiać sport tak naprawdę jakieś 7 lat temu. Miałem dokładnie 40 lat. Zmarnowałem bardzo dużo czasu. Niby nic mnie nie tłumaczy, ale kilka istotnych przyczyn można by wskazać. 

Co się zmieniło w ciągu tych 6 lat? Czy ja wiem. Zabawnym probierzem kondycji są schody do starej dolnej stacji stoku Tylicz Master ski. Kiedyś wyjście po nich kończyło się zadyszka. Wyszedłem, i chciałem ,,zejść,,. Teraz wychodzę z bananem na ryju i śmieję się z tego co było przedtem. Podobne pozytywne objawy wykazują moje dzieci. Iskrę życia widzę w Natalce. Nie stała się sportsmenką, ale odbiega stereotypu współczesnej nastolatki w dobrym kierunku.

Dla mnie narty to cudowna przygoda. Każda minuta na stoku przynosi radość. Czy to luźna jazda, czy ćwiczenia.... Dla mnie nie ma kompletnie różnicy.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie narciarstwo to aktywność do której trzeba się przygotować poza sezonem bo samo w sobie raczej nie buduje kondycji.

Również używam garmina. I porównując różne aktywności jazda na nartach nie należy do zajęć które powodują gigantyczne spalanie kalorii.

Edited by lucky_luke
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Chertan napisał:

. Aczkolwiek wysiłek skumulowany za 6 dni w Alpach wg Garmina był naprawdę duży.  

Oj naprawdę duży! Ja po niespełna dwóch tygodniach codziennej jazdy potrzebuję przynajmniej tygodnia żeby "dojść do siebie". Zmęczonko jest bardzo konkretne 🙂, ale za to samopoczucie wspaniałe!

Edited by Dany de Vino
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Narciarstwo zjazdowe wyciągowe samo w sobie nie buduje żadnej kondycji działa raczej degradująco na organizm.

Myślę, że mam niezłą próbę bo miałem sezony gdy jeździłem bardzo dużo (ponad 60 i więcej dni w ciągach po 3-4 tygodnie) w sposób angażujący - czyli z dużym udziałem podchodzenia na przykład. Byłem wtedy w bardzo przeciętnej formie fizycznej choć byłem 15 lat młodszy niż teraz.

Rower, na którym jeżdżę dużo, bez przerw sezonowych i dość intensywnie daje nieporównanie więcej i to się czuje po każdym tysiącu. Po nartach natomiast zostają jedynie pokasowane kolana. Taka prawda.

Pozdro

PS.

Krzysiek zacznij piec chleb sam tylko pieczywa ziarniste na zakwasie - przygotowanie ciasta to jakieś 5-max 10 minut. Później sobie rośnie, rano do piekarnika na 80 minut i masz wyśmienity chleb i nie tuczący.

Pozdro

Edited by Mitek
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...