Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

10 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Jak czytam takie opowieści Keam to zawsze żałuję, że mnie tam nie było.

Pozdro

Mitku,

a było tak: w połowie marca się wziął zjechał Nikon (czapka), Spiochu (CZAPKA), Bruner (CZAPKA), kaem i kolega Jarek (kaema kolega, młody narciarz (dekarz z zawodu, równowaga zajebista, 50 lat) na Czarną Górę trafiliśmy.

Rano cudnie, narty zmieniamy (K2 Turbo Charger Nikon mówi że doskonałe ; ja jeżdzę na Jego Dynkach Masterach 185/R23!!!!! i kręcą pięknie) ,,, daję Nikonowi moje X9 ......... i dddoooopppppaaaaaa.... a sam je robiłem, później sam na nie wsiadam i narta nie jedzie , qrde nie reaguje, ja pier ... nie chce skręcać .... Grzesiu Bruner się uśmiecha ... no spieprzyłeś kaem.  No, spieprzyłem, nie wiem jak , ale tak.

I ta kto jest z nartowaniem.... nie zawsze tak, jakby się chciało , ale X9 już nie kupię: raz spieprzone, to na zawsze.  

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

Jak czytam takie opowieści Keam to zawsze żałuję, że mnie tam nie było.

Pozdro

Mitku,

a było tak: w połowie marca się wziął zjechał Nikon (czapka), Spiochu (CZAPKA), Bruner (CZAPKA), kaem i kolega Jarek (kaema kolega, młody narciarz (dekarz z zawodu, równowaga zajebista, 50 lat) na Czarną Górę trafiliśmy.

Rano cudnie, narty zmieniamy (K2 Turbo Charger Nikon mówi że doskonałe ; ja jeżdzę na Jego Dynkach Masterach 185/R23!!!!! i kręcą pięknie) ,,, daję Nikonowi moje X9 ......... i dddoooopppppaaaaaa.... a sam je robiłem, później sam na nie wsiadam i narta nie jedzie , qrde nie reaguje, ja pier ... nie chce skręcać .... Grzesiu Bruner się uśmiecha ... no spieprzyłeś kaem.  No, spieprzyłem, nie wiem jak , ale tak.

I ta kto jest z nartowaniem.... nie zawsze tak, jakby się chciało , ale X9 już nie kupię: raz spieprzone, to na zawsze.  

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

A co powiedział Śpiochu?

Ja mówię - X9 to jedne z najlepszych i najbardziej uniwersalnych nart dla amatorów.

Pozdro

Piotrek przy swoim wzroście waży pewnie ok. 63 - 65  kg, zatem jeździ na damskich serwisowych slalomkach i gigantkach  - naszych nart nie spróbował . fakt, że ta waga niespecjalnie Go predyscynuje , qrde ....

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kaem napisał:

X9 były źle zrobione na nasze jeżdżenie  - żeby było jasne, to ja je spieprzyłem .... później zaskoczyłem , jeżdżąc z Nikonem w Czarnej Górze, że one zupełnie nie chcą wejść w skręt ... no i tyle. Dałem ciała . Tak naprawdę zrozumiałem to jeżdżąc na Nikona Dynkach Master Gs 185/ R23, które jak niemądre mnie wrzucały w kolejne skręty ... przykra nauczka a propos własnoręcznego serwisowania nart.

Co do G9, to mimo kilku kuszących propozycji sprzedaży nie dałem się ( 😄 ) i mam zamiar je wykorzystać na maxa, tym bardziej że to przy L=177 promień jest 18,4 , więc w zasadzie normalna narta, tyle że z ciągiem do szybkiej jazdy.

Narty są w stanie nowym, więc  będę mieć z nich sporo radości .

Taki trend z tymi promieniami sklepowych GS. Rossi w masterach też zmniejszyli promień ale kończę w tym wątku, bo nie ten temat.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Kaem napisał:

Piotrek przy swoim wzroście waży pewnie ok. 63 - 65  kg, zatem jeździ na damskich serwisowych slalomkach i gigantkach  - naszych nart nie spróbował . fakt, że ta waga niespecjalnie Go predyscynuje , qrde ....

Cześć

A co ma waga do jazdy i narty zwłaszcza w kwestii oceny deski a nie wyboru narty do stałej jazdy i robienia wyniku?

Zwłaszcza u Piotrka, który jeździć umie... A dlaczego nie wziął to ja wiem... 😉

Swoją drogą ja nigdy nie zepsułem nart serwisem - nie umiem tego robić i mnie nie bawi więc się za ro nie biorę - ale kiedyś zepsułem nowe narty przy pierwszym zjeździe. Było bardzo mało śniegu i musieliśmy trawersować do gondoli na Tonale. Jechałem sobie wyluzowany i przeszlifowałem krawędź na jakimś wyjątkowo perfidnym kwarcu albo jakimś cyrkonie - rejon zbudowany jest z dość charakterystycznych skał magmowych, grubokrystalicznych (zwanych zresztą tonalitami). Poczułem właściwie takie lekkie delikatne przyhamowanie a kumpel za mną mówi - "Krzeszesz iskry".

Stary zerżnąłem około 1/2 krawędzi w jednej narcie, zaznaczam = nowej narcie. Trzeba uważać...

Pozdro

Edited by Mitek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Kaem napisał:

Mitku, w życiu Headów na nogach - ani żadnej innej części ciała - nie miałem, więc wszystko przede mną, z ,,i'' włącznie 🤑

Przed tygodniem wystawiłem head i sl do śmieci ponadgabarytowych. Model z pocz wieku.  Niestety na jednej już nie było slizgu ale druga - "prawie nówka".... posłałbym Ci.  😀😀

Edited by mig
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Kaem napisał:

Mitku,

a było tak: w połowie marca się wziął zjechał Nikon (czapka), Spiochu (CZAPKA), Bruner (CZAPKA), kaem i kolega Jarek (kaema kolega, młody narciarz (dekarz z zawodu, równowaga zajebista, 50 lat) na Czarną Górę trafiliśmy.

Rano cudnie, narty zmieniamy (K2 Turbo Charger Nikon mówi że doskonałe ; ja jeżdzę na Jego Dynkach Masterach 185/R23!!!!! i kręcą pięknie) ,,, daję Nikonowi moje X9 ......... i dddoooopppppaaaaaa.... a sam je robiłem, później sam na nie wsiadam i narta nie jedzie , qrde nie reaguje, ja pier ... nie chce skręcać .... Grzesiu Bruner się uśmiecha ... no spieprzyłeś kaem.  No, spieprzyłem, nie wiem jak , ale tak.

I ta kto jest z nartowaniem.... nie zawsze tak, jakby się chciało , ale X9 już nie kupię: raz spieprzone, to na zawsze.  

To co im zrobiłeś? Wygiąłeś na "reverse camber"?

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, mig napisał:

To co im zrobiłeś? Wygiąłeś na "reverse camber"?

Cześć

Czy myślisz o dawnych czasach i prostowaniu nart przy wykorzystaniu żeberek żeliwnego grzejnika na zasadzie a nuż się uda? Też to robiłem. /nigdy się nie udało ale jeździć później się dawało tylko narta miała taki jakby stopień. 🙂

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.09.2022 o 11:35, Gabrik napisał:

Nie chcę atakować @Adam ..DUCH czy innych prywatnie, a może także komuś się przyda....

Chciałbym poprosić o ćwiczenia lub wskazówki

1) Ułatwiające/pozwalające na płaskich odcinkach krawędziować narty (jeśli jest to potrzebny element, bo jeśli nie, to nie ma tematu). Tłumacząc - ja na płaskim skręcam tylko przez zamiatanie czyli rotowanie stopami. Albo inaczej mówiąc - mam odczucie, że po płaskim (lekka pochyłość) nie umiem skręcać jak należy.

2) Skręt stop - uważam, że robię to na zbyt prostej nodze i sylwetce oraz mam wrażenie, że nieodpowiednio pracuję biodrami.

3) Krok łyżwowy - przełamuję się w biodrach (jak kaczka) i nie zyskuję należycie prędkości

Wszystko co napisałeś jest do osiągnięcia poprzez ćwiczenia ogólnorozwojowe - ale w praktyce sprowadza się do "czucia śniegu" a to ostatnie osiąga się przez godziny jazdy, jazdy i jeszcze raz jazdy.

1. Nie występuje siła odśrodkowa która utrzymuje cię w stanie równowagi więc jej brak musisz skompensować odpowiednim ułożeniem ciała.

2. Kluczem sukcesu zarówno w kontekście ćwiczenia (skręt stop to także ćwiczenie wprowadzające do śmigu) jak i odrębnej ewolucji - skrętu sytuacyjnego jest umiejętność "zgaszenia", amortyzacji przy zachowaniu kontroli rotacji stóp. Sumarycznie jak chcesz kogoś obsypać śniegiem to siła razy ramię ale jak chcesz skutecznie i "rozwojowo" wykonać ta ewolucję to delikatnie i z wyczuciem. Twoja domena - wychodzisz w górę, w ułamku sek. jesteś "lekki" rzucasz, spadasz i tu odpowiedz sobie Paweł sam na miękkie nogi czy twarde???.

Odnośnie bioder - kontr rotacja, biodra nie idą za nartami. Jeżeli od obręczy biodrowej w dół będziesz sztywny to biodra pójdą za nartami ot prosta belka skretna ale jeżeli całość złożysz to wystąpi efekt "włożenia biodra" się nie przewrócisz bo bezwładność cię popcha w dół stoku.

3. Rolki, łyżwy - a jak nary to ćwicz pod górkę - Paweł czy ty myślisz że ja jakoś "pchanie" ćwiczyłem - nie, wystarczył padok dużego rachowaca i 400 m "pchania" z kija x 20 dziennie a że było nasz czasami 10 nygusów to zawody kto szybszy do kolejki.......

 

I tak jeszcze personalnie bo nie wiem czy będziemy się widzieć w tym sezonie - twój poziom jazdy jest na tyle dobry że możesz spokojnie korzystać z tras oznaczonych czarnym kolorem i takie trasy polecam Ci tylko i wyłącznie - sam zobaczysz to da więcej niż godzinki instruktorskie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

"Czucie śniegu" ? Należy, na łagodnym bardzo, równym i pustym stoczku, zamknąć oczy. I wykonać kilka skrętów. Przekonamy się błyskawicznie w jakim stopniu czujemy śnieg. I że czujemy go tylko stopami.  Stopy(podeszwy) informują mózg, co ma czynić z ciałem.  To się wyrabia przez ciągłą jazdę.  Czucie stopami to największa swoboda jazdy.  Stopy w bucie narciarskim muszą być na tyle lużne(nie ścierpnięte), by czuć śnieg.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Adam ..DUCH napisał:

Wszystko co napisałeś jest do osiągnięcia poprzez ćwiczenia ogólnorozwojowe - ale w praktyce sprowadza się do "czucia śniegu" a to ostatnie osiąga się przez godziny jazdy, jazdy i jeszcze raz jazdy.

I tak jeszcze personalnie bo nie wiem czy będziemy się widzieć w tym sezonie - twój poziom jazdy jest na tyle dobry że możesz spokojnie korzystać z tras oznaczonych czarnym kolorem i takie trasy polecam Ci tylko i wyłącznie - sam zobaczysz to da więcej niż godzinki instruktorskie.

@Gabrik 

Czyżby...?

InkedIMG_5553.thumb.jpg.ccf66b3aa615c00fda0506e2e2532b34.jpg

nie wiem, czy tak wyglądasz, ale po takiej ocenie ...

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, .Beata. napisał:

@Gabrik 

Czyżby...?

InkedIMG_5553.thumb.jpg.ccf66b3aa615c00fda0506e2e2532b34.jpg

nie wiem, czy tak wyglądasz, ale po takiej ocenie ...

Jest coraz bliżej po marcowej wizycie w Zwardoniu. Chodziło tylko o te zawężenie nóg i stąd rozgryzałem temat cantingu tak długo. Przez za szerokie prowadzenie "położyłem" skręt NW. To samo z próbami śmigu (wyciąłem orła, że dwa dni mnie biodro i krzyż bolały). Przy zbyt szerokiej postawie, jest się zwyczajnie wolniejszym (przy końcu skrętu tracisz czas na dociągnięcie wewnętrznej) i inaczej łapie się równowagę. 

Adam jest, jak sama pewnie wiesz, jednak uprzejmy :classic_rolleyes:. Z tą czarną ma pewnie jak zawsze znów rację. Pamiętam, że na tyle co kminiłem 3 lata temu odciążanie, to dość stroma czerwona trasa, uruchomiła mnie bez myślenia. Musiałem tylko przełamać obawę by zacząć na niej jechać. Minionej zimy byłem bliski zdecydowania na czarną, ale świadomość, iż jest najstromszą trasą we Włoszech robioną przez ratrak nie pozwoliła się zdecydować.

Adam wie, że jestem mu mega wdzięczny za pomoc, ja nie ukrywam chciałbym także aby nie musiał się wstydzić, że pomaga mi w nauce jazdy. Dlatego nadchodzącej zimy nie mogę się już doczekać, licząc na kolejny większy progres :classic_biggrin:

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Gabrik napisał:

Jest coraz bliżej po marcowej wizycie w Zwardoniu. Chodziło tylko o te zawężenie nóg i stąd rozgryzałem temat cantingu tak długo. Przez za szerokie prowadzenie "położyłem" skręt NW. To samo z próbami śmigu (wyciąłem orła, że dwa dni mnie biodro i krzyż bolały). Przy zbyt szerokiej postawie, jest się zwyczajnie wolniejszym (przy końcu skrętu tracisz czas na dociągnięcie wewnętrznej) i inaczej łapie się równowagę. 

Adam jest, jak sama pewnie wiesz, jednak uprzejmy :classic_rolleyes:. Z tą czarną ma pewnie jak zawsze znów rację. Pamiętam, że na tyle co kminiłem 3 lata temu odciążanie, to dość stroma czerwona trasa, uruchomiła mnie bez myślenia. Musiałem tylko przełamać obawę by zacząć na niej jechać. Minionej zimy byłem bliski zdecydowania na czarną, ale świadomość, iż jest najstromszą trasą we Włoszech robioną przez ratrak nie pozwoliła się zdecydować.

Adam wie, że jestem mu mega wdzięczny za pomoc, ja nie ukrywam chciałbym także aby nie musiał się wstydzić, że pomaga mi w nauce jazdy. Dlatego nadchodzącej zimy nie mogę się już doczekać, licząc na kolejny większy progres :classic_biggrin:

Jaka trasa i jakie warunki były? Holzriese?

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Szczerze mówiąc nie widzę żadnego związku pomiędzy szerszym śladem a niemożnością skręcania. Powiem więcej, sam uczyłem się przez dłuższy czas szerokiego prowadzenia nart i kontroli nad rozstawem - nie jest to wcale łatwe - ale można bez problemu jechać np. śmigiem zmieniać rozstaw co dwa skręty w cyklu - wąski, normalny, szeroki i odwrotnie.

To zresztą znakomite ćwiczenie panowania nad nartami. Problem z pewnością nie leżał w szerokim prowadzeniu jako takim.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Gabrik napisał:

Holzreise II. Warunki perfecto. Instynkt samozachowawczy jeszcze nie pozwolił

 

A jakie są idealne, ja byłem gdy spadło z 5cm świeżego na twarde… ps jednak Holzriese nie Holzreise, dobrze pamiętałem. Na epickim wyjeździe z lski https://www.skionline.pl/forum/topic/22920-włoskimi-śladami-boruty/page/5/

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Szczerze mówiąc nie widzę żadnego związku pomiędzy szerszym śladem a niemożnością skręcania. Powiem więcej, sam uczyłem się przez dłuższy czas szerokiego prowadzenia nart i kontroli nad rozstawem - nie jest to wcale łatwe - ale można bez problemu jechać np. śmigiem zmieniać rozstaw co dwa skręty w cyklu - wąski, normalny, szeroki i odwrotnie.

To zresztą znakomite ćwiczenie panowania nad nartami. Problem z pewnością nie leżał w szerokim prowadzeniu jako takim.

Pozdrowienia

Mitek, nie będę dyskutował z narciarzem i byłym instruktorem o niemożności skręcania :), bo tyle już wiem, że skręcać da się z zawężonej, jak i poszerzonej postawy.

Nie ma także potrzeby (na forum kocham narty już było "mielone") jaka to jest pozycja prawidłowa.

Wyjaśnijmy tylko zbyt szeroko w moim pojęciu abyś wiedział o co mi chodzi (bez rozbijania stromizny czy rodzaju skrętu) O przyczynach także nie rozmawiajmy, bo nie ten wątek (choć bliski).

Zdjęcie 1 , facet - przyjmuję, że to jest normalnie, prawidłowo bez interpretowania czy wąsko czy szeroko (czarna trasa Holzriese II)

581785132_20220923_1835171.thumb.jpg.8bf5f0e6d1c31052fdcb9f76794cea53.jpg

Zdjęcie 2 i 3 , akurat kobieta - to przyjmuję jako za szeroko

573293131_20220923_1906201.thumb.jpg.dce168fb96bc35e0f3270548a06b15b1.jpg

1240085495_20220923_1912591.thumb.jpg.96d04b3bc176208109b0a95e307bca8b.jpg

Zdjęcie 4, także kobieta - przyjmuję, że prawidłowo

1327504584_20220923_1908071.thumb.jpg.d0f592ab3c14a36153a52fad8fddd4b5.jpg

 

Oczywiście w zgodzie z moją tezą co do sportu całościowo, pojęcie za wąsko, za szeroko, prawidłowo czy nie...jest oczywiście jakiś wzorzec, ale różnice w budowie anatomicznej powodują pewne różnice.

Na koniec i nawet Adam może potwierdzić. Ja dotychczas miałem zbyt szeroki rozstaw, który chociażby powodował zwiększenie błędu nogi wewnętrznej.

Liczę, że rozumiesz co chciałem przekazać.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, star napisał:

A jakie są idealne, ja byłem gdy spadło z 5cm świeżego na twarde… ps jednak Holzriese nie Holzreise, dobrze pamiętałem. Na epickim wyjeździe z lski https://www.skionline.pl/forum/topic/22920-włoskimi-śladami-boruty/page/5/

Za idealne przyjmuję (narciarstwo trasowe) słońce, -10, wyratrakowana, cud i miód (tak mój błąd w pisowni)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, netmare napisał:

Robi wrażenie bardzo stromej ta trasa. Czy polskie czarne też są takie strome?

Nie wiem czy byłeś np. w Jurgowie. Tamtejsza czarna jest czerwona. Natomiast (nie byłem), ale sądzę, że czarna na Jaworzynie Krynickiej jest czarna. Z racji, że jestem neptek, to bazuję na mini własnym przykładzie, osoby, które jeżdżą i długo i dobrze zapewne mogą ciekawiej rozwinąć temat tras czarnych.

Ja na żywo jeszcze widziałem tą pod Preseną z Passo Paradiso, ale 3 lata wstecz, więc nawet przez myśl mi nie przeszło aby się tam zbliżać  💀

Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Gabrik napisał:

Nie wiem czy byłeś np. w Jurgowie. Tamtejsza czarna jest czerwona. Natomiast (nie byłem), ale sądzę, że czarna na Jaworzynie Krynickiej jest czarna. Z racji, że jestem neptek, to bazuję na mini własnym przykładzie, osoby, które jeżdżą i długo i dobrze zapewne mogą ciekawiej rozwinąć temat tras czarnych.

Ja na żywo jeszcze widziałem tą pod Preseną z Passo Paradiso, ale 3 lata wstecz, więc nawet przez myśl mi nie przeszło aby się tam zbliżać  💀

Na Jaworzynie z 5. zjeżdżałem. Śnieg był tępy, marcowy. Moim zdaniem ta czerń tam jest przesadzona. Ot taka sobie fajna trasa. Bez większych stresów. Chociaż Wiadomo że ta moja jazda tam była taka krzysiowa czyli zachowawcza i ostrożna... Jurgów znam ale tam byłem wtedy gdy czarna była zamknięta, 3 sezony temu.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

16 minutes ago, Gabrik said:

Nie wiem czy byłeś np. w Jurgowie. Tamtejsza czarna jest czerwona. Natomiast (nie byłem), ale sądzę, że czarna na Jaworzynie Krynickiej jest czarna. Z racji, że jestem neptek, to bazuję na mini własnym przykładzie, osoby, które jeżdżą i długo i dobrze zapewne mogą ciekawiej rozwinąć temat tras czarnych.

Ja na żywo jeszcze widziałem tą pod Preseną z Passo Paradiso, ale 3 lata wstecz, więc nawet przez myśl mi nie przeszło aby się tam zbliżać  💀

Nie byłem nigdy na trasie oznaczonej czarnym. Chyba najbardziej strome po czym jeździłem to Skolnity, a przynajmniej na zmrożonym stanowił największe wyzwanie dla mnie. I tak się ostatnio zastanawiałem czy taka czarna na Jaworzynie jest dużo bardziej stroma niż "ścianka" na Skolnitym, bo po filmach na YT to ciężko to ocenić.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, netmare napisał:

Nie byłem nigdy na trasie oznaczonej czarnym. Chyba najbardziej strome po czym jeździłem to Skolnity, a przynajmniej na zmrożonym stanowił największe wyzwanie dla mnie. I tak się ostatnio zastanawiałem czy taka czarna na Jaworzynie jest dużo bardziej stroma niż "ścianka" na Skolnitym, bo po filmach na YT to ciężko to ocenić.

Dasz radę zjechać. Jak się czujesz niepewnie, umów się z kimś z forum (lub instruktorem), to pojedziesz jego śladem. 

Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, Gabrik napisał:

Nie wiem czy byłeś np. w Jurgowie. Tamtejsza czarna jest czerwona. Natomiast (nie byłem), ale sądzę, że czarna na Jaworzynie Krynickiej jest czarna. Z racji, że jestem neptek, to bazuję na mini własnym przykładzie, osoby, które jeżdżą i długo i dobrze zapewne mogą ciekawiej rozwinąć temat tras czarnych.

Ja na żywo jeszcze widziałem tą pod Preseną z Passo Paradiso, ale 3 lata wstecz, więc nawet przez myśl mi nie przeszło aby się tam zbliżać  💀

Kolor trasy zależy od warunków panujących danego dnia. Jak z odsypami, czy widziała ratrak, czy wyszedł lód ? Moim zdaniem bywa, że Jurgów jest trudniejszy od Jaworzyny, jak się puścisz, to możesz wylądować na siatkach. Na Jaworzynie, na dole jest odrobinkę więcej miejsca. Natomiast góra czarnej w Jurgowie, zaczyna się niewinnie, dopiero za bulą widać co i jak. Często lądują tam osoby postronne, szukające łagodnego zjazdu do kanapy, na Jaworzynie o osoby postronne trudno, trasa wyraźnie oddzielona od reszty ośrodka.  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...