Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

W dniu 20.02.2022 o 15:03, zając napisał:

Chłopaki, nie wiem czy jeździcie na rolkach - spróbujcie sobie w lecie to dobry sposób na przygotowanie się do sezonu narciarskiego. Jest taki jeden dobry rolkarz youtubowy, jego motto to "stay low" czyli "trzymaj się nisko" - to jest klucz do skutecznej jazdy na rolkach, pewniejszej i z większa kontrolą nad skrętem. To samo mogę powiedzieć o jeździe na nartach - "stay low" wymaga niestety dobrego przygotowania fizycznego, ale ułatwia znacząco jazdę na krawędziach. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że największe postępy w jeździe uczyniłam w momencie gdy byłam naprawdę w dobrej kondycji i formie fizycznej (ćwiczyłam codziennie min. 0,5h). Tak że ten tego... do roboty 😄

Cześć,

ja uczyłem się jazdy na rolkach jako dorosły już człowiek. Sąsiadka zaczepiła moją, żonę, i mówi do niej. Wie Pani, co Pani mąż wyprawia. Jak Pani nie ma, bierze wózek i mało tego dziecka nie wywali. On ledwo na rolkach stoi. 

Oczywiście, uczyłem się biorąc pusty wózek, bez dziecka w środku, by jakoś stanąć.

U mnie poszło, dopiero jak wziąłem, w ręce kijki narciarskie. Wówczas ruch stał się jakby naturalny. Coś tkwi w głowie lub kwestia przyzwyczajenia.  

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, moruniek napisał:

Cześć,

ja uczyłem się jazdy na rolkach jako dorosły już człowiek. Sąsiadka zaczepiła moją, żonę, i mówi do niej. Wie Pani, co Pani mąż wyprawia. Jak Pani nie ma, bierze wózek i mało tego dziecka nie wywali. On ledwo na rolkach stoi. 

Oczywiście, uczyłem się biorąc pusty wózek, bez dziecka w środku, by jakoś stanąć.

U mnie poszło, dopiero jak wziąłem, w ręce kijki narciarskie. Wówczas ruch stał się jakby naturalny. Coś tkwi w głowie lub kwestia przyzwyczajenia.  

Hahahaha no nie mogę... 

Jako dzieciak jeździłem na łyżwach. Tak w sumie to średnio, przekładanki w obie strony, w przód i tył... Jak 4 lata temu złapałem fazę na narty, to po moim drugim sezonie brakowało mi ruchu posiwistego pod stopami i kupiłem rolki. A rolki to wredne są, bo w bok nie chcą... Więc zatrzymywanie ... Oj paaanie, ciężka sprawa. I generalnie nie chcą w ślizgi wchodzić w normalnych prędkościach. 

Pierwsze ubranie rolek ...w domu, na łóżku, z trzymaniem się krzesła... A potem z tym krzeslem jeździłem z godzinę między sypialna i łazienka...na co dzieci reagowały pukając się w czoło. Na drugi dzień z córką (mająca już pierwsze kroki na rolkach za sobą) poszliśmy na pobliski parking... A ja z kijami do nordik walking ... Chodziło tylko o lekkie dodanie pewności. Jak już przypomniało sobie ciało jak się jedzie na jednej nodze, to druga uwolniona zaczęła ładnie robić T-stop i poczułem się swobodniejszy. 

Bardzo polecam jazdę na jednej nodze na rolkach. Otwiera się drogą do różnych rzeczy... Ewolucji .. i zwiększa się pewność w nieprzewidywalnych warunkach. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.02.2022 o 09:39, Mitek napisał:

Cześć

...

Pod okiem instruktora dochodzi rzadko do kontuzji bo instruktor wie lepiej jakie są możliwości kursanta, co może robić z co nie i jak to robić. Pomijam oczywiście sytuacje gdy mamy do czynienia z jakimś frajerem a nie instruktorem - wiem, znam, widziałem. Sprawdzę w domu i dam znać bo to nawet ciekawe.

A jaki sposób zmiany kierunku na stromym uważasz za najbezpieczniejszy?

Pozdro

Oj, czasem dochodzi. Moja żona, uczyła się śmigu w Jurgowie. W pewnym momencie wyrżnęła efektowne salto na kijku. Tak że uszkodziła sobie bark. Instruktor pokazywał kolegom, jak ona to zrobiła. Pokazał tak dosłownie, że złamał sobie rękę. 

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Adam ..DUCH napisał:

Bardzo bym Cię prosił abyś wyłuszczył w którym momencie ten materiał pozostaje szkoleniowy a w którym pozostaje opowieścią o tym czy zwykły "kowalski" nie jest w stanie osiągnąć oczywiście pomijając warunki terenowe a dostosowując do Polskich realiów np. Szczyrku

Adamie, o czym Ty piszesz. :) O jakich polskich warunkach. Wielu z nas w ogóle w Polsce nie jeździ. Ja jestem coraz bliżej tego. Emerytura, jakie takie możliwości finansowe i o ile Putin nas nie wykończy to postaram sie przez kilka najbliższych lat jeździć po kilka tygodni w roku w Alpach. Może wyskoczę na kilka dni gdzieś w Małopolskę, ale głównie Alpy. W końcu uprawiamy narciarstwo alpejskie. :)

Materiał pozostaje jak najbardziej szkoleniowy, choć nie dla początkujacych, ale już dobrze jeżdżących. Facet klarownie pokazuje typowe skręty, które każdy dobrze jeżdżący amator powinien opanować i umieć stosować. Do tego tłumaczy gdzie jakie skrety powinny byc stosowane. Żaden ze mnie mistrz, ale opanowałem wszystkie pokazywane w stopniu przyzwoitym. Najgorzej w muldach, tu trudno osiągnąc poziom pokazywany przez Japończyka, ale można przynajmniej próbować. Prócz pokazywania samego skrętu, gość wymienia podstawowe błedy jakie często sie popełnia. A więc np. przy carvingu niepotrzebnie pracujemy tułowiem zmniejszając nacisk na zewnętrzną narte, przy skręcie krótkim - za mocno obracamy narty, zamiast wcześniej ustawić je na krawędzi, w muldach - nie wciskamy nart po przejeździe przez garb, itd. Klarowne, proste, komunikatywne, nieprzegadane. 

Edited by a_senior
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, a_senior napisał:

O jakich polskich warunkach. Wielu z nas w ogóle w Polsce nie jeździ. Ja jestem coraz bliżej tego. Emerytura, jakie takie możliwości finansowe

życzę Tobie Andrzeju długiego zdrowia  ale musisz się pospieszyć bo z każdym rokiem ubywa sił i sprawności

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję. Niestety, zdaję sobie z tego sprawę. Póki co nie jest źle. Trochę w tym sobie pomagam, ale tempus fugit jak mawiali starożytni. Z drugiej strony nigdy w życiu nie miałem tyle wolnego czasu. Wcześniej dom, praca, dzieci. Kolejność dowolna. Bywały lata, gdy jeździłem na nartach tylko kilka dni w roku. A teraz? Mnóstwo wolnego czasu ograniczonego covidem i zdrowiem. No i Putinem, jak źle pójdzie. 😉

Edited by a_senior
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, a_senior napisał:

Adamie, o czym Ty piszesz. 🙂 O jakich polskich warunkach. Wielu z nas w ogóle w Polsce nie jeździ. Ja jestem coraz bliżej tego. Emerytura, jakie takie możliwości finansowe i o ile Putin nas nie wykończy to postaram sie przez kilka najbliższych lat jeździć po kilka tygodni w roku w Alpach. Może wyskoczę na kilka dni gdzieś w Małopolskę, ale głównie Alpy. W końcu uprawiamy narciarstwo alpejskie. 🙂

Materiał pozostaje jak najbardziej szkoleniowy, choć nie dla początkujacych, ale już dobrze jeżdżących. Facet klarownie pokazuje typowe skręty, które każdy dobrze jeżdżący amator powinien opanować i umieć stosować. Do tego tłumaczy gdzie jakie skrety powinny byc stosowane. Żaden ze mnie mistrz, ale opanowałem wszystkie pokazywane w stopniu przyzwoitym. Najgorzej w muldach, tu trudno osiągnąc poziom pokazywany przez Japończyka, ale można przynajmniej próbować. Prócz pokazywania samego skrętu, gość wymienia podstawowe błedy jakie często sie popełnia. A więc np. przy carvingu niepotrzebnie pracujemy tułowiem zmniejszając nacisk na zewnętrzną narte, przy skręcie krótkim - za mocno obracamy narty, zamiast wcześniej ustawić je na krawędzi, w muldach - nie wciskamy nart po przejeździe przez garb, itd. Klarowne, proste, komunikatywne, nieprzegadane. 

???

Codziennie pojawia się po parę relacji z jakichś polskich górek. Niektórzy koledzy ogarniają temat całosezonowo tak jak Krzychu. Chłopaki jeżdżą nawet po 4,5 h na pogodę, na Cz.G czy Szrenicę albo inną Czantorię - pięknie się dzisiaj prezentował rano stok. Ja w tym roku byłem już chyba w kilkunastu polskich miejscach.

A tu się okazuje, że paru emerytów w Polsce już nie jeździ więc nie ma co o tym pisać.

Spadać na bambus chłopaki z tymi wypocinami tylko Alpy w wydaniu teoretyczno-emeryckim się liczą. Weź się Andrzej ogarnij co...?

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mitek napisał:

A tu się okazuje, że paru emerytów w Polsce już nie jeździ więc nie ma co o tym pisać.

Mam nadzieję, że chwilowo nie jeździ. Jestem po zabiegu ablacji serca (4 luty) i przez 3 miesiące powinienem unikać większych wysiłków. Nie wiem czy wytrzymam, bo mimo wszystko planuję Alpy na poczatku kwietnia. To tak tytułem informacji. :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, a_senior napisał:

Mam nadzieję, że chwilowo nie jeździ. Jestem po zabiegu ablacji serca (4 luty) i przez 3 miesiące powinienem unikać większych wysiłków. Nie wiem czy wytrzymam, bo mimo wszystko planuję Alpy na poczatku kwietnia. To tak tytułem informacji. 🙂

Cześć

Ale planuj sobie co chcesz tylko nie pisz takich głupot jak w poprzednim poście bardzo Cię proszę.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, a_senior napisał:

Mam nadzieję, że chwilowo nie jeździ. Jestem po zabiegu ablacji serca (4 luty) i przez 3 miesiące powinienem unikać większych wysiłków. Nie wiem czy wytrzymam, bo mimo wszystko planuję Alpy na poczatku kwietnia. To tak tytułem informacji. 🙂

Jazda może też być bezwysilkowa, czy raczej malowysilkowa, z obciążeniem jak byle spacer.... chyba też nie wytrzymasz i ruszysz... 😉

Edited by mig
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, mig napisał:

Jazda może też być bezwysilkowa, czy raczej malowysilkowa, z obciążeniem jak byle spacer.... chyba też nie wytrzymasz ruszysz... 😉

:) Zobaczy się. To już moja 2. ablacja. Po pierwszej, 9 lat temu, nie wytrzymałem i pojechałem po 2.5 tygodniach do Ischgl. Tyle że raczej się nie oszczędzałem, bo mi to oszczędzanie trudno przychodzi. :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, a_senior napisał:

🙂 Zobaczy się. To już moja 2. ablacja. Po pierwszej, 9 lat temu, nie wytrzymałem i pojechałem po 2.5 tygodniach do Ischgl. Tyle że raczej się nie oszczędzałem, bo mi to oszczędzanie trudno przychodzi. 🙂

Fakt..To dość trudne. Myślę, że tym razem też będzie ok. Ja już zacząłem sezon... ;-))

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, KrzysiekK napisał:

 

Mi się podoba. Co sądzicie? 

To jest temat dosyć rozległy wymagający przygotowania....ciężko jednoznacznie z punktu amatorskiej jazdy to określić...może nie tyle określić ale zrozumieć. Jak dla mnie jest to materiał wskazujący jak w współczesnej zaawansowanej jeździe amatorskiej w skręcie średnim i długim jest wczesne/na przekrawędziowanie/rotacja jako impuls skrętny - kilku forumowych kolegów usłyszało polecenie "zabierz nogę"

Zacznę od podstaw - ćwiczenia z rękami na kolanach są bardzo "niebezpieczne" - tu uwaga dla rodziców/opiekunów/instruktorów - jeżeli tyłek jest niżej niż kolana to zaprzestańcie tego ćwiczenia (nie dotyczy klubów - tam tylko gaz,gaz,gaz...). Ręce na kolanach mają ustawić sylwetkę nieco wychyloną która jak wiemy uaktywnia przody nart ułatwiając wejście w fazę sterowania - ja osobiście bardzo rzadko stosuję ten schemat.

W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z doskonaleniem - materiał skierowany jest do poprawnych w sylwetce narciarzy i na tym się skupmy. Jak zwykle w materiałach "wycinkowych" nie ogarniamy całości. Krótka (aktywna) noga, skręt w zegarze 9-3. 

Krzyśku wróć się nieco w temacie i w moim poście dotyczącym kontr rotacji i skup się na momencie w którym ja konkretnie zastosowałem impuls skrętny - to oczywiście daleko odbiega od przedmiotowej olimpijki ale myślę że nieco rozświetli twój pogląd na ten temat - idziesz w "górę" zabierz nogę ze sobą - nie rwij ale zabierz......Tu zamieszczę zdjęcie kiedy Deb wyluzowała i poszła w naturę - narty tam a biodra i barki tam a głowa (mega ważna) kontroluje całość.

obraz_2022-02-28_191151.thumb.png.16be462a9c0728a1636a7da653d489fc.png

PS Mitek ty ogarniasz bezwiednie więc się nie dziw...... 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Samo kontrola.....każdy z nas jeździ co najmniej dobrze....Czy ja dobrze jeżdżę ...nie wiem...to widzi obserwator...fachowy obserwator...obserwator który zna "temat", który widzi adaptację...adaptację do sprzętu, warunków, prędkości, rodzaju ewolucji w kontekście sprzętu, warunków, prędkości - ciekawym bardzo tematem jest obalanie mitów np "skręt cięty wymaga prędkości". Ale najczęściej nie mamy wiarygodnych obserwatorów, nie mamy kamerzysty i czy w tym kontekście możemy coś zrobić??? Patrzeć....zobaczcie sami ile razy ten demonstrator patrzy na swoje narty:

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Czertan-ie drogi bardzo się postaram...no nie wiem czy wyjdzie (szukam kamerzysty) przedstawić wszystko (prawie) co pokazałem na filmach robiąc to na nartach klasycznych.....Ja Ci powiem tak czy innym jest poszerzenie kątowe na SL, podobne jest na GS ale na ołówkach....kompletna zasadzka....reakcja 0-1........Pokora i jeszcze raz pokora....trzeba się pochylić i uznać "ja jeszcze nic nie umiem".... 

Link to comment
Share on other sites

13 minutes ago, Adam ..DUCH said:

Czertan-ie drogi bardzo się postaram...no nie wiem czy wyjdzie (szukam kamerzysty) przedstawić wszystko (prawie) co pokazałem na filmach robiąc to na nartach klasycznych.....Ja Ci powiem tak czy innym jest poszerzenie kątowe na SL, podobne jest na GS ale na ołówkach....kompletna zasadzka....reakcja 0-1........Pokora i jeszcze raz pokora....trzeba się pochylić i uznać "ja jeszcze nic nie umiem".... 

Nie wiem, czy moje umiejętności w zakresie jazdy i filmowania są wystarczające, ale zgłaszam się jako asystent, jeśli tylko chcesz kręcić w jakiś weekend. 🙂

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Jak ważna jest głowa???

 

Oczywistą sprawą jest fakt, iż łuki płużne w tym materiale są fatalnie wykonane i to nie ulega wątpliwości natomiast pragnę abyście zauważyli jak niejako pomijalnym ale jak bardzo ważnym elementem jest układ głowy, jak bardzo rzutuje on na jakość wykonania tak prostej ewolucji jaką są łuki płużne:

652803276_Gowa1.thumb.jpg.e7b74345b81eb5713a6dd7e5a5491661.jpg

1576429016_Gowa2.thumb.jpg.da26863ea83fe98baf53cde3b1115128.jpg

1166549693_Gowa3.thumb.jpg.6a291fa490a172abaa75d31990e9d5e2.jpg

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.03.2022 o 18:57, Adam ..DUCH napisał:

Czertan-ie drogi bardzo się postaram...no nie wiem czy wyjdzie (szukam kamerzysty) przedstawić wszystko (prawie) co pokazałem na filmach robiąc to na nartach klasycznych.....Ja Ci powiem tak czy innym jest poszerzenie kątowe na SL, podobne jest na GS ale na ołówkach....kompletna zasadzka....reakcja 0-1........Pokora i jeszcze raz pokora....trzeba się pochylić i uznać "ja jeszcze nic nie umiem".... 

ta zasadzka jak ma szreni?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...