Jump to content

Austria zamknięta od poniedziałku!!! Idiotyzm trwa...


Gabrik
 Share

Recommended Posts

52 minuty temu, .Beata. napisał:

 W taki sposób żadna argumentacja nie dotrze a wręcz odwrotnie - rośnie ciśnienie. 

Żadna ideologia nie powinna mieć wpływu na szacunek dla rozmówcy, bez względu na poziom intelektualny.

I tak nie dotrą.😪

Natomiast kwestia szacunku jest bardziej złożona. Warto przede wszystkim zachować szacunek wobec siebie. Zasadniczo też wobec innych (bo traktujemy innych tak jakbyśmy chcieli być traktowani). Zobacz, ze czasem nie mamy możliwości jednoczesnego pogodzenia szacunku do innych z szacunkiem do siebie. Są więc inne "życiowe" zasady, które regulują taką sytuację, w tym i ta od działań symetrycznych (na którą się powołałem).

Jak Cię ktoś opluje to możesz podać mu szklaneczkę z wodą aby sobie usta przepłukał. Możesz go spróbować wychować poprzez wyjaśnienie mu tego jak bardzo niekomfortowo czuje się osoba opluta. A możesz go też oduczyć poprzez podwyższenie kosztu takiego zachowania. Możesz to nazwać tresurą (bo de'facto jest to tresura). 

Każdy ma swoje metody. Istotne, jest aby być elastycznym i mieć arsenał narzędzi do wyboru. Ale jak się będziesz lepiej czuła to mogę Cię przeprosić za moje tandetne sztuczki, złożyć samokrytykę, obiecać próbę poprawy itd. 🙂

 

Edited by Wujot
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, star napisał:

Mistrzostwo. Wyszedł ci teatr.

 

Didaskalia

PIERWSZY SKRZYPEK: Ci dwaj poszli, możemy spokojnie porozmawiać!

DRUGI SKRZYPEK: Ale o czym?
PIERWSZY SKRZYPEK: Czy ja wiem? – może o nich.

DRUGI SKRZYPEK: E, nieciekawi.
PIERWSZY SKRZYPEK: Ale ten wyższy bardziej mętny.

DRUGI SKRZYPEK: Tak, jakiś bardziej. I strasznie ważny.

DRUGI SKRZYPEK: Tak, jakiś bardziej. I strasznie ważny.

PIERWSZY SKRZYPEK: Ty, a może on jest ważny.

DRUGI SKRZYPEK: Jakby był, to by nie musiał udawać.

DRUGI SKRZYPEK: Nie pamiętam, jak on się nazywał.
PIERWSZY SKRZYPEK: Kto?
DRUGI SKRZYPEK: Gdybym wiedział kto – to bym mówił. Jakoś na esz. Tak
pospolicie jakoś.
PIERWSZY SKRZYPEK: Szpinak.
DRUGI SKRZYPEK: Ty, gdzie Szpinak. To przecież rzadkie nazwisko. PIERWSZY SKRZYPEK: Był taki piłkarz Szpinak. Obrońca, zdaje się. DRUGI SKRZYPEK: Obrońca z urzędu.
Szczegółowe rozbiory – czyli jak to rozumieć

PIERWSZY SKRZYPEK: Nie, obrońca uciśnionych.
DRUGI SKRZYPEK: Każdy może się nazywać Szpinak.
PIERWSZY SKRZYPEK: Może ale nie musi.
DRUGI SKRZYPEK: Już wiem. Nie na esz – na erz.
PIERWSZY SKRZYPEK: Stary, nie myśl – to sobie przypomnisz (i coś dalej mu
tłumaczy – słychać „wiesz, stary” etc. i w tym stylu dość długo)

DRUGI SKRZYPEK: (nagle głośno) Nie mów!
PIERWSZY SKRZYPEK: Serio, daję ci słowo.
DRUGI SKRZYPEK: No wiesz! (obaj wychodzą)

 

grabowski_prawdziwy_dramat_teatru_2017.p

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, star napisał:

Mistrzostwo. Wyszedł ci teatr.

 

Wielkie dzięki.

Rewelacyjny jest ten teatr. Świetne są te odwołania do muzyki.  Schaeffera znałem trochę z jego twórczości z SE PR i orkiestrowej, ale tej teatralnej odnogi nie zgłębiałem.

Nie wiem czy znasz twórczość jego starszego "kuzyna" czyli Pierre Schaeffera. Stworzył muzykę konkretną i solidne podwaliny pod tzw. elektroniczną.

 

 

Z kuzynem to był żart.

Edited by Wujot
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Wujot napisał:

Wielkie dzięki.

Rewelacyjny jest ten teatr. Świetne są te odwołania do muzyki.  Schaeffera znałem trochę z jego twórczości z SE PR i orkiestrowej, ale tej teatralnej odnogi nie zgłębiałem.

Nie wiem czy znasz twórczość jego starszego "kuzyna" czyli Pierre Schaeffera. Stworzył muzykę konkretną i solidne podwaliny pod tzw. elektroniczną.

Z kuzynem to był żart.

A ten na esz to był Żeromski.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Wujot napisał:

I tak nie dotrą.😪

Natomiast kwestia szacunku jest bardziej złożona. Warto przede wszystkim zachować szacunek wobec siebie. Zasadniczo też wobec innych (bo traktujemy innych tak jakbyśmy chcieli być traktowani). Zobacz, ze czasem nie mamy możliwości jednoczesnego pogodzenia szacunku do innych z szacunkiem do siebie. Są więc inne "życiowe" zasady, które regulują taką sytuację, w tym i ta od działań symetrycznych (na którą się powołałem).

Jak Cię ktoś opluje to możesz podać mu szklaneczkę z wodą aby sobie usta przepłukał. Możesz go spróbować wychować poprzez wyjaśnienie mu tego jak bardzo niekomfortowo czuje się osoba opluta. A możesz go też oduczyć poprzez podwyższenie kosztu takiego zachowania. Możesz to nazwać tresurą (bo de'facto jest to tresura). 

Każdy ma swoje metody. Istotne, jest aby być elastycznym i mieć arsenał narzędzi do wyboru. Ale jak się będziesz lepiej czuła to mogę Cię przeprosić za moje tandetne sztuczki, złożyć samokrytykę, obiecać próbę poprawy itd. 🙂

 

 

1 godzinę temu, kordiankw napisał:

Odpowiedź w stylu „Oczywiście masz rację”, kończy dyskusję z każdym kosmitą. Od jakiegoś czasu ją stosuję i sprawdza się.

…faktycznie …czyż byście mieli rację? 😉

Wiesiu, żadna ze mnie psycholożka ani socjolożka ani inna taka, i nawet, jeśli uzbroisz się po zęby, to za złodziejstwo już nie obcina się rąk a za morderstwo już nie wisi na szubienicy a bez szacunku innych traci się szacunek do samego siebie ☺️
uwielbienica. 
 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, .Beata. napisał:

 

…faktycznie …czyż byście mieli rację? 😉

Wiesiu, żadna ze mnie psycholożka ani socjolożka ani inna taka, i nawet, jeśli uzbroisz się po zęby, to za złodziejstwo już nie obcina się rąk a za morderstwo już nie wisi na szubienicy a bez szacunku innych traci się szacunek do samego siebie ☺️
uwielbienica. 
 

 

Być w zgodzie z sobą to najważniejsze 🙂

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, brachol napisał:

Może z powrotem wydłużą ważność szczepień? 

Mam nadzieję, że ten idiotyzm się skończy, a paszporty covidowe odejdą w niepamięć jako niechlubny
i wstydliwy epizod historii. Tendencje hiszpańskie wskazują, że ktoś w końcu zaczyna myśleć normalnie.

Edited by tomkly
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, tomkly napisał:

Mam nadzieję, że ten idiotyzm się skończy, a paszporty covidowe odejdą w niepamięć jako niechlubny
i wstydliwy epizod historii. Tendencje hiszpańskie wskazują, że ktoś w końcu zaczyna myśleć normalnie.

Tomek, bardzo im kibicuję, naprawdę bardzo, bo byłaby to i moja filozofia (z resztą w sporej części mojej pracy jest, ale pracuję z dziećmi i tak u nich tę infekcję traktuję z oczywiście instrukcjami dla rodziców). Jedyna różnica, to Hiszpanie mają bodajże trzecie pod względem odsetka wyszczepienie w Europie, 125 zgonów przy 179125 nowych zachorowań, a Polska 684 zgonów przy 16173 zachorowań. Więc ich stać na normalność. U nas ta normalność to byłoby bardzo dużo zgonów wolnych ludzi. Widać inaczej myśli prawnik, a inaczej lekarz. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

33 strony wątku i wyraźny podział na anty i pro. Nie ma miejsca na coś po środku, na zastanowienie, na szukanie. Ma być białe lub czarne. Dupa nie ma tak.

Za radiem Wnet, WHO zaczyna głosić tezę, że jednak szczepionki przeciw covid, nie są, nie będą panaceum. Będą czy są co najwyżej wspomagaczem mającym łagodzić objawy.

Za Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego - "Głównym celem szczepionki jest ochrona przed ciężkim przebiegiem choroby i powikłaniami, których nie da się przewidzieć."

Zatem jako zwykły obywatel, nie kształcony medycznie, odbieram tę informację - ma ochronić mój organizm przed wirusem/bakterią. A nie powodować, że nie będę tego roznosił. Z tego powodu nie skaczę do gardeł osobom nie chcącym się szczepić (jeśli jest na sali lekarz i się mocno mylę, proszę o info).

Wątek drugi- etyka, a pieniądz. Dzieci tu raczej nie piszą, znając otaczający nas świat, wiemy i rozumiemy jak to działa. Zdecydowanie więcej interesywności od idei. Zatem raczej nie dziwi fakt, że "dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane".

Bardzo lubię słuchać "Kroniki Paryskie" redaktora Witta. Oj w tej Francji jest ciekawie. Autorytety medyczne największych szpitali zakaźnych np. Paryża, mają ciekawe spostrzeżenia...w każdym razie czuję się jak w bardzo ciekawym thrillerze i chciałbym dożyć czasów gdy z perspektywy będzie mi dane usłyszeć prawdziwą historię. Jedno już dziś wiem, że zapamiętam na zawsze - olbrzymi podział społeczny.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

W tym sęk, że przez chęć zaistnienia, czy też parcie na szkło albo inne tam motywacje, świat został zalany zapewnieniami i obietnicami bez pokrycia, ludzie, którzy mają pojęcie nikłe zaczęli się stawiać w roli autorytetów i liderów, a potem król był nagi. Ktoś kto siedzi w temacie i nie ma parcia na szkło nie będzie rzucał takimi obietnicami nie mając na czym się oprzeć. A takie były obietnice o tym, jak piszesz, panaceum. Szczepionka ma nam pomóc przetrwać okres dużej zachorowalności i śmiertelności z jak najmniejszym kosztem zdrowotnym i demograficznym. Czy wirus z nami zostanie? Czy będą potrzebne nadal kolejne dawki? A cholera wie. Zatem wg mnie bez sensu jest zarówno pisać o tym autorytatywnie, jak i się z tego nabijać. 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Chertan napisał:

Tomek, bardzo im kibicuję, naprawdę bardzo, bo byłaby to i moja filozofia (z resztą w sporej części mojej pracy jest, ale pracuję z dziećmi i tak u nich tę infekcję traktuję z oczywiście instrukcjami dla rodziców). Jedyna różnica, to Hiszpanie mają bodajże trzecie pod względem odsetka wyszczepienie w Europie, 125 zgonów przy 179125 nowych zachorowań, a Polska 684 zgonów przy 16173 zachorowań. Więc ich stać na normalność. U nas ta normalność to byłoby bardzo dużo zgonów wolnych ludzi. Widać inaczej myśli prawnik, a inaczej lekarz. 

Dodać szczyptę covid do: bimber, denaturat, paszowa żywność, siedzenie na 4 literach przed TV, brak aktywności, stres w pracy i krematoria w PL mają zlecenia.

Edited by grimson
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Chertan napisał:

Tomek, bardzo im kibicuję, naprawdę bardzo, bo byłaby to i moja filozofia (z resztą w sporej części mojej pracy jest, ale pracuję z dziećmi i tak u nich tę infekcję traktuję z oczywiście instrukcjami dla rodziców). Jedyna różnica, to Hiszpanie mają bodajże trzecie pod względem odsetka wyszczepienie w Europie, 125 zgonów przy 179125 nowych zachorowań, a Polska 684 zgonów przy 16173 zachorowań. Więc ich stać na normalność. U nas ta normalność to byłoby bardzo dużo zgonów wolnych ludzi. Widać inaczej myśli prawnik, a inaczej lekarz. 

Współczynnik zgonów mają w przeliczeniu na mieszkańców 7-krotnie mniejszy niż w PL, to fakt. Ilość nowych zachorowań nie jest tu miarodajna, bo u nas testuje się 10 razy mniej niż w Hiszpanii. Poziom zachorowań będzie bardzo zbliżony, jak u nich jest 180 tys. to u nas będzie 150-160 tys. dziennie. Na oko rząd wielkości większy niż oficjalne statystyki. Na przekór temu co wypisują rozhisteryzowane media może się okazać, że Omikron będzie wybawieniem, gdyż jak każda kolejna mutacja wirusa jest mniej groźny a bardziej zakaźny. W efekcie wszyscy go przechorujemy przy małej ilości zgonów. Widać na horyzoncie koniec epidemii moim zdaniem. Pozostaje natomiast cała sfera spustoszeń społecznych, które są efektem dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Wirusa pokonać się uda, natomiast zbudowanych pomiędzy ludźmi murów niestety nie. 

Edited by tomkly
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, grimson napisał:

Dodać szczyptę covid do: bimber, denaturat, paszowa żywność, siedzenie na 4 literach przed TV, brak aktywności, stres w pracy i krematoria w PL mają zlecenia.

A czego się czepiasz bimbru🤔😀

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, tomkly napisał:

Współczynnik zgonów mają w przeliczeniu na mieszkańców 7-krotnie mniejszy niż w PL, to fakt. Ilość nowych zachorowań nie jest tu miarodajna, bo u nas testuje się 10 razy mniej niż w Hiszpanii. Poziom zachorowań będzie bardzo zbliżony, jak u nich jest 180 tys. to u nas będzie 150-160 tys. dziennie. Na oko rząd wielkości większy niż oficjalne statystyki. Na przekór temu co wypisują rozhisteryzowane media może się okazać, że Omikron będzie wybawieniem, gdyż jak każda kolejna mutacja wirusa jest mniej groźny a bardziej zakaźny. W efekcie wszyscy go przechorujemy przy małej ilości zgonów. Widać na horyzoncie koniec epidemii moim zdaniem. Pozostaje natomiast cała sfera spustoszeń społecznych, które są efektem dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Wirusa pokonać się uda, natomiast zbudowanych pomiędzy ludźmi murów niestety nie. 

A ja się obawiam mieć zdanie, bo nadal jest to niewiadoma. Z resztą również sensowni eksperci są wstrzemięźliwi. Bo szczerze to nie ma podstaw do optymizmu póki co. Owszem są wstępne pocieszające informacje, jednak nadal za wcześnie. Nawet to, że okres od początku omikrona jest względnie krótki i dominuje on w miejscach mocno zaszczepionych. Ale co pokaże przyszłość, tego nie wiadomo. W każdej chwili może coś dziwnego wyskoczyć. Dla mnie baza to umierać jak najrzadziej. Chorować sobie możemy 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.01.2022 o 10:19, Chertan napisał:

To jest odpowiedź nie na temat, nie ma w ogóle nic do przyczyn zgonów. W COVID nie ma za bardzo co leczyć. 

I to jest w sumie ciekawe stwierdzenie. Nie wszyscy lekarze tak podchodzą do tego niełatwego tematu.

W dniu 3.01.2022 o 11:01, Chertan napisał:

Jedyną rzecz jaką lekarz może zrobić to skierować do szpitala jak trzeba. Reszta działań ma marginalne znaczenie. Zapalenie płuc leczy każdy internista, pediatra czy lekarz rodzinny, zakaźny. Pulmonolog nic nie zmieni. Ale na wywołane przez COVID zapalenie płuc nie ma naprawdę skutecznego leku. Więc co jeszcze? 

Skoro nie ma skutecznego leku to i szpryca też za wile nie pomoże zatem zamiast skupiać się na szprycowaniu nawet dzieci (nawet zwierzęta swoimi dziećmi się tak nie "zajmują") może warto przekierować te miliardy właśnie na opracowanie leku ... Pytanie retoryczne rzecz jasna.

W dniu 3.01.2022 o 14:40, Kuba99 napisał:

Chyba ktoś dopuszcza szczepionki do obrotu?

Pieniądze i strach.

W dniu 3.01.2022 o 20:16, Zbychu_J napisał:

Bo przeciwciała nie utrzymują się tak długo jak zakładano.

O proszę ... Czyli jednak zgaduj zgadula nie działa ... W takim razie chyba jednak ktoś tam eksperymentuje w jakiś tam sposób ...

W dniu 3.01.2022 o 20:31, Robur82 napisał:

Bo trzeba zaszprycować wszystkich

a 20%, pierwsze 2 dawki sobie załatwiło

Ale jaki jest cel aż takiej nagonki na to?

A Doktorki szkolone w nowym wieku, leczą tak jak ich wyszkolono,  program i książki do nauki mocno były opracowywane przez lobby koncernów medycznych. Innych skutecznych dawnych, tanich metod leczenia nie uznają. Lekarzom którzy leczą inaczej niż by twórcy obecnej medycyny widzieli, zabierają uprawnienia, Normalnie jak w czasach międzywojennych.

Niestety lekarzy mamy takich jak system ich wyszkolił i wydaje im się , że tak ma być. zupełnie jak z ruską historią na temat II wojny światowej

W dniu 3.01.2022 o 21:37, Robur82 napisał:

A ilu zmarło w taki sposób, że rodzina dzwoni po kartkę bo zawał czy coś nagłego  tego typu

w szpitalu zrobiono wymaz, oczywiście pozytywny, pacjent zmarł i wpisano covid.

Mimo, że przyczyna zupełnie inna, ale test pozytywny

W latach 50, a może i dłużej pacjentów z zawałem mięśnia sercowego hospitalizowano 10 dni po wystąpieniu choroby (zgodnie z ówcześnie obowiązującymi instrukcjami) ... Można o tym poczytać choćby w wikipedii ...

Niestety obecna sytuacja przypomina tę sprzed lat bo "przeciwciała nie utrzymują się tak jak zakładano" ... A lekarze, którzy jednak mają inne zdanie zamiast mantry o dawce co pół roku są "alienowani" używając slangu młodzieżowego.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...