Jump to content

tomkly

Members
  • Posts

    844
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tomkly

  1. Na stronie https://www.superskicard.com/en/season-ticket.html pokazała się zajawka oferty na 2022/23, ale na razie bez cen. Ciekawe ile sobie zawinszują. Rozważam zakup sezonówki, martwi mnie zapis "new prices for the coming winter are in progress". Obawiam się, że ten progres w relacji do 2021/22 może być duży.
  2. To raczej Ty masz niewiele do powiedzenia w temacie wątku. Jak zwykle. E.O.T.
  3. Albania jest chyba ciekawsza turystycznie, bardziej zróżnicowana, aczkolwiek są w niej enklawy totalnej biedy, porównywalne z Rumunią. W Albanii zarejestrowałem taki oto pojazd, który służy społeczności romskiej do przewozu rodziny oraz dobytku. Ponieważ na pierwszy rzut oka trudno ustalić w którą stronę to jedzie podpowiem, że skręca się tym tak jak wózkiem na mleko. Widziałem nad Jeziorem Szkoderskim jak na pace z przodu siedziała 4-osobowa rodzina + kierujący na fotelu. Nie wiem czy potrafiłbym czymś takim pojechać, choć jeździłem w życiu różnymi wynalazkami.
  4. Spędzaliśmy ubiegłe wakacje w Velipoje i bardzo się nam tam podobało. Polecam zwiedzanie Szkodry oraz Durres, piękne miejsca. Można też podjechać do Czarnogóry, aczkolwiek drogą jest bardzo daleko, przez Szkoder. A rzeką na zdjęciu 100m wpław. Jak potrzebujesz jakiś informacji napisz na priva. Te wakacje spędzamy na Riwierze Olimpijskiej, dziś była wyprawa na Mytikas, udało się podejść, ale łatwo nie było. 1.800m w pionie do pokonania.
  5. Obecny wskaźnik C/WK w wysokości 25 zdecydowanie zawyżony jak na kondycję strukturalną i realną wartość tej spółki, tak na moje oko. Potencjał spadkowy jest duży, natomiast rynek jest mało przewidywalny, szczególnie w czasach takiej inflacji.
  6. Pilnuje żeby mu się krzywda nie stała. Chodzi za nim po ogrodzie i patrzy czy nic złego mu się nie dzieje. Próbuje go też wychowywać, pokazując gdzie są akceptowalne granice zachowania. Mam wrażenie, że tak jakby wychowywała swoje szczeniaki. Jak zaczął podgryzać w ogrodzie rośliny i zaczęliśmy mu zakazywać to Mia pilnowała żeby tego nie robił. A mały ma na imię Guinness.
  7. Rodzina mi się powiększyła.
  8. Jedyne co wprowadzili ponownie 24 marca to obowiązek używania masek FPP2 w pomieszczeniach zamkniętych. Ale też nikt tego nie kontroluje. W Salzburger Land część ludzi tego przestrzega, w Styrii praktycznie nikt.
  9. Nie. Teoretycznie obowiązują na wjeździe do tego kraju, ale nikt tego nie sprawdza, na granicy nikt nikogo nie kontroluje, nie ma żadnych posterunków, etc.
  10. Nie. Coś o królewskim rodowodzie. 🙂
  11. Kto rozpozna tę piękną górę w tle?? Wygląda jak włoska albo francuska, a nie kojarzy się z Austrią. 🙂
  12. Dzisiejszej nocy w okolicach Schladming spadło tyle śniegu co średnio w Polsce przez całą zimę. 🙂 Taki miałem dziś rano widok z okna oraz samochód. Na skrajach stoków puch na głębokość prawie do kolana i to już po nocnym ratrakowaniu. Cały dzień dosypywało, czasami tylko na chwilę wychodziło słońce. Kilka zdjęć w załączeniu, dla mnie genialna zima, której dawno nie widziałem w Polsce. Z głodu też umrzeć trudno --> obiad w Tauernalm w Rohrmoos z porcją dla prawdziwego Austriaka. 😁
  13. Miało być Saalbach ale będzie Ski Amade --> Schladming, Flachau, Zauchensee i okolice. Ma być o kilka stopni chłodniej niż te 100km na zachód i generalnie więcej słońca.
  14. Jutro ma dalej padać/sypać w zależności od miejsca. W niedzielę trochę lepsza pogoda. Soszów cały czas chodzi --> kto się wybiera w niedzielę?
  15. Deszcz na szczęście okazał się krótkotrwały a z pozytywów to przyniósł ochłodzenie. Dziś wybraliśmy się w związku z tym do Istebnej na Złoty Groń. Rano twardo jak skała, miękko zrobiło się dopiero koło 11 czasu po zmianie. Fantastyczne są tam krzesła --> jadą w górę niecałe 3 minuty, więc można jeździć na okrągło. Górka oczywiście mało spektakularna, ale jak się nie ma co się lubi...
  16. Szkoda kończyć sezon tak wcześnie. Jeszcze tydzień jazdy na pewno zostało, no chyba że przyjdzie halny i deszcz. Na razie choć ciepło to śnieg trzyma się znakomicie.
  17. Byłem wczoraj na Soszowie a dziś w Szczyrku w części COS. Warunki jak na porę roku i panujące temperatury całkiem OK, przy czym widać i czuć, że wiślański stok był solidniej naśnieżany w styczniu podczas mrozów. Umiejętności ratrakującego też wyższe niż w Szczyrku, w efekcie czego jazda naprawdę wysokiej próby, byłem miło zaskoczony. Szczyrk nieźle ale jednak o klasę słabiej.
  18. Piotrek, pytał Was ktoś na granicy o paszporty covidowe? Od 5 marca na wyciągach i w ogóle w turystyce nie wymagają --> przestała obowiązywać zasada 3G. Analogicznie podczas pobytu w Austrii nikt nie może pytać o ważność testów. Pozostaje kwestia czy na wjeździe ktoś to sprawdza?
  19. Zamieniłem dziś Wisłę na Szczyrk --> byłem na dużym Skrzycznem --> kapitalne warunki i pełne słońce. Sądzę, że pomimo wysokich temperatur śnieg utrzyma się tu do połowy kwietnia, byle tylko ośrodka nie zamknęli tak jak planują 3 kwietnia.
  20. Nie mam i nigdy nie miałem.
  21. Jest nieźle, w nocy przymroziło a na stoku dosłownie kilka osób. Ale trzeba zacząć jeździć o 8 rano. Za jakieś 2h będzie już ciapa, pełne słońce, temperatura ostro idzie do góry.
  22. Siedzę do piątku w hotelu Stok w Wiśle, dziś rano padał mocny deszcz, koło południa przestało ale na stoku ciapa, nikt nie jeździł choć wyciąg pracował. Jutro zapowiadają +12 stopni i pełne słońce. Na szczęście teraz zaczyna chwytać lekki przymrozek, więc jest szansa że w nocy trochę to wszystko stwardnieje. Ale wygląda na to, że to są ostatnie podrygi zimy przynajmniej na tej górce. Soszów wygląda o wiele lepiej i tam będzie można jeździć na moje oko przynajmniej do końca marca a może i dłużej.
  23. Harmonogram też nie rozwiązuje sprawy, jeśli jedzie Ci grupa dajmy na to 100 osobowa. Przy zwolnieniu do prędkości nr I tracisz w takim przypadku conajmniej 5 minut. I tak co pół godziny dajmy na to. Czyli co drugi wyjazd. A dziś jeździli jak chcieli, w zasadzie na okrągło. Szkoda, bo bardzo ten stok polubiłem, ale trzeba podjąć stanowczą decyzję.
  24. Właśnie wróciłem z Mosornego. Chyba ostatni raz i to nie w powodu warunków, które oceniam jako znakomite. Problemem jest to, że PKL dorabia sobie wożąc w górę i w dół pieszych, każdorazowo zwalniając przy tym bieg kolejki prawie do zera. Jeśli to ma minimalną skalę to OK, ale dziś dwa razy jechałem kolejką w górę po 15 minut. W efekcie zabrakło mi obliczonego czasu na ostatni wyjazd. Nie może być tak, że dodatkowe chałturzenie PKL realizowane jest kosztem narciarzy a dokładniej mówiąc za ich pieniądze. Kupując 4-godzinny karnet zamiast przejechać tak jak zazwyczaj conajmniej 20 razy obróciłem o 2 razy mniej i to w dodatku wymuszając ostatnie przejście 8 minut po czasie. Złożyłem reklamację, ale pan w kasie rozkłada ręce, że to kolej pieszo-narciarska i nic się z tym zrobić nie da, co najwyżej da mi gratisowy przejazd. To nie jest rozwiązanie do zaaprobowania, żeby klient musiał do kasy chodzić po voucher, tylko z automatu za opóźnienia spowodowane pieszymi turystami powinien mu się czas wydłużać. A jeśli nie to nie spowalniamy kolejki przy wsiadaniu i wysiadaniu pieszych. Wcześniej na to przymykałem oko, ale skala tej patologii w dniu dzisiejszym przekroczyła granice przyzwoitości. Pan w kasie bezradnie ręce rozkłada, że nic się nie da zrobić. No to ja też ręce rozkładam i jutro jadę do Wisły. Tam takich problemów nie mają.
×
×
  • Create New...