Jump to content

Austria zamknięta od poniedziałku!!! Idiotyzm trwa...


Gabrik
 Share

Recommended Posts

Godzinę temu, kordiankw napisał:

Zawsze może zmienić pracę :). Chyba nie muszę przypominać kto tak doradzał. 

Jak najbardziej. (u mnie akurat można chorować, choć nie wiem jak by było długoterminowo). Przedsiębiorca też może zrezygnować i przejść na etat w korpo.

 

27 minut temu, Mikoski napisał:

Najwiekszego wkqrwa mam jak ludziska na etatach płaczą 😭 jak to te prezesy i dyrektory zarabiają i krew pracowników piją i po 10 latach krojenia ich zdaniem mogą nić nie robić 😳 . Jak tym małym zawistnym ludziom żal to powinni otwierać swoje firmy i po 10 latach śmigać tylko na nartach.

Dlaczego zawistni? To nie żaden atak, tylko stwierdzam fakty. Ciężko pracujesz i podejmujesz ryzyko, ale dostajesz za to odpowiednie wynagrodzenie, inaczej już dawno byś zrezygnował. Czy bym się zamienił? Niekoniecznie. Zależy od indywidualnej sytuacji. Na cyborga na pewno bym się nie zamienił. Wielu przedsiębiorców, nawet nie tych wielkich, mogłoby też po tych 10 latach już nic nie robić. Tylko wtedy musieliby zrezygnować z życia na poziomie, jaki ich satysfakcjonuje.

A prezesy i dyrektory w kropo czy państwowych spółkach to już inna bajka. Oni zgarniają bajońskie sumy, często nie wiadomo za co. U mnie w firmie im wyższy stopnień dyrektorski, tym niższe kompetencje.

 

48 minut temu, Marcos73 napisał:

Cześć

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ja osobiście byłem pracownikiem i jestem pracodawcą, znam obie strony medalu, z perspektywy czasu to chyba było wybrać etat i mieć wszystko w dupie, dzisiaj jestem od 6 -tej w pracy, stoję przy maszynie, a do domu się nie wybieram, bo operator ma kwarantannę i paru innych pracowników, a klienta to gówno obchodzi - ma mieć i już, a czy zarobiłem? Może, a czy warte jest takie życie tych pieniędzy. Niekoniecznie. Weź milionowe kredyty, zatrudni 40 osób to zobaczysz jak szybciutko Ci z głowy wyjdą włosy, jak mnie 20 lat temu. Mój standardowy dzień to 14 godzin, nie licząc sobót i niedziel które nie raz trzeba poświęcić. Córka ma 26 lat - nawet nie wiem kiedy dorosła, synowi staram się poświęcać więcej uwagi, ale są okresy, że wychodzę jak śpi i wracam jak śpi. Nie jest kolorowo. I wcale się nie żalę, tylko mówię jak jest. Pracownicy wiedzą ile pracuję, nie narzekają, bo za uczciwą pracę dostają uczciwe pieniądze. Ksywę mam w pracy cyborg - tak na mnie mówią żartobliwie. Żaden z pracowników nie jęczy, że dużo nadgodzin, bo wie że z moją listą nie ma szans, ja w pół roku robie jego rok, nie mówiąc juz o ciągłej pracy, urlop? Wiesz jak to wygląda? Wieczne telefony, problemy, robota wieczorami, nie da się tak całkiem odłączyć, bo to nie jest czyjeś - tylko moje.

pozdrawiam

Ja doskonale wiem, że tak to wygląda, choć może nie w każdym przypadku. Tylko z jakiś powodów, wybrałeś tą ścieżkę zamiast siedzieć na etacie. Czemu więc żalisz się, że nie możesz chorować? Kowalski też nie może. Jak mu zabiorą premię i dodatki to mu nie starczy na ratę kredytu za mieszkanie w wielkiej płycie.

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Mikoski napisał:

Mój kolega prowadzi firmę i zatrudnia około 100 osób,tak realnie pracuje tylko 80  i tak jest cały rok reszta to L4 ,opieki urlopy i hgw co jeszcze ,zus wypłaty i socjal trzeba zapłacić 100 osobom 🤔 

Nie spotkałem jeszcze takiej firmy, (a pracowałem w kilku). W korpo zarząd narzeka jak jest absencja 4-5% składu.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Spiochu napisał:

Nie spotkałem jeszcze takiej firmy, (a pracowałem w kilku). W korpo zarząd narzeka jak jest absencja 4-5% składu.

 

Potrafisz dobrze liczyć to przelicz same dni urlopowe i podaj jaki procent załogi nie jest na produkcji 🤔 lubię twoje cyfry 😁

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mikoski napisał:

Potrafisz dobrze liczyć to przelicz same dni urlopowe i podaj jaki procent załogi nie jest na produkcji 🤔 lubię twoje cyfry 😁

Normalnego urlopu nie wliczam do absencji. Jest znany w momencie podpisywania umowy. Pracodawca na pewno go uwzględnił w proponowanym wynagrodzeniu.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Spiochu napisał:

Normalnego urlopu nie wliczam do absencji. Jest znany w momencie podpisywania umowy. Pracodawca na pewno go uwzględnił w proponowanym wynagrodzeniu.

No i widzisz inny ogląd etatowego i właściciela firmy on dokładnie wie że absencja czym by nie była podyktowana  to zawsze 20% załogi, ty to widzisz inaczej.

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Mikoski napisał:

No i widzisz inny ogląd etatowego i właściciela firmy on dokładnie wie że absencja czym by nie była podyktowana  to zawsze 20% załogi, ty to widzisz inaczej.

Ale jakie to ma znaczenie jeśli taka "absencja" jest z góry wiadoma? Możesz jeszcze odliczyć święta, weekendy, noce i wyjdzie Ci że pracuje nie 80 a 20%.

  • Like 2
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Ten co jest na etacie może otworzyć działalność jak i ten "prezes" może iść na etat. Nikt też nikogo nie zmusza do ciągłego rozwoju firmy. Często niestety jest tak, że ten co zbudował firmę od podstaw nie potrafi zostawić jej komus innemu i musi prowadzić nadzór bo tylko on najlepiej wszystkim zarządzi

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Spiochu napisał:

Ale jakie to ma znaczenie jeśli taka "absencja" jest z góry wiadoma? Możesz jeszcze odliczyć święta, weekendy, noce i wyjdzie Ci że pracuje nie 80 a 20%.

Powiedz mi dlaczego nie pracujesz na swoim ? Wtedy nie ma na kogo narzekać i  płakać że ktoś ma więcej . Ogarnięty jesteś dawaj alleluja i do przodu jak mawia dobry biznesmen 😄 

Podpowiedź 😏trzeba mieć jaja i mocne łokcie żeby się rozpychać, można zostać na tym  co się ma i dalej  jojczyć na ebanych kapitalistów 😁

Link to comment
Share on other sites

Według oficjalnych statystyk Polacy pracują średnio 39,7h tygodniowo. Nie wydaj się dużo ale to chyba najwięcej z państw europy. Nie wiem jak to liczą, ale pewnie uśredniają nadgodziny i absencje.

I my sami  sobie na to pracujemy. Etatowiec zostając na nadgodziny przyzwyczaja szefostwo, że to normalne. Przedsiębiorca rezygnując z urlopu, czy siedząc do nocy pokazuje klientom, że mogą tego oczekiwać. Oczywiście bardzo trudno to samemu zmienić, ale cały proces tak się kształtuje, że większość się przepracowuje a potem Np. podupada na zdrowiu. Na szczęście widać zmiany na lepsze. Coraz więcej małych sklepów, warsztatów czy innych firm nie pracuje w weekendy, zamyka się na urlopy itp.

Wymaganie od pracowników nadgodzin, bo samemu się zasuwa jak cyborg, nie jest normalne. Należałoby się zastanowić, co zrobić by samemu tyle nie siedzieć jak i innym dać odpocząć. Może cześć klientów zaczeka ze zleceniem? Może przyjąć mniej zleceń i zarobić trochę mniej? Pracując ponad siły niszczycie życie sobie, ale i narzucacie taki standard innym. To nie jest dobry kierunek rozwoju kraju, nawet jeśli prowadzi do wzrostu materialnego dobrobytu. Tylko żeby ktoś nie myślał, że zachęcam dożycia z socjalu i nieróbstwa. Po prostu potrzebny jest umiar.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, Spiochu napisał:

Ale jakie to ma znaczenie jeśli taka "absencja" jest z góry wiadoma? Możesz jeszcze odliczyć święta, weekendy, noce i wyjdzie Ci że pracuje nie 80 a 20%.

Moim zdaniem jest ci wygodnie na etacie  a ponarzekać zawsze można masz Zusy podatki urlopy L4 plus bonusy siłownie baseny prywatne gabinety lekarskie. 

Ja samozatrudniony nie mam nic pierwsze 30 dni L4 niepłatne , pracownikom pierwsze 30 dni L4 muszę zapłacić sam, urlopu płatnego nie mam jadąc na urlop "tracę" dwa razy nie zarabiam a na przyjemności wydaję.

PS Ale nie płaczę i nie narzekam 💪

 

 

Edited by Mikoski
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Mikoski napisał:

Powiedz mi dlaczego nie pracujesz na swoim ? Wtedy nie ma na kogo narzekać i  płakać że ktoś ma więcej . Ogarnięty jesteś dawaj alleluja i do przodu jak mawia dobry biznesmen 😄 

Podpowiedź 😏trzeba mieć jaja i mocne łokcie żeby się rozpychać, można zostać na tym  co się ma i dalej  jojczyć na ebanych kapitalistów 😁

No właśnie z takich powodów jak piszesz., widać nie umiem się rozpychać łokciami. Ale dlaczego Ty narzekasz, skoro już przepchnąłeś się na początek kolejki, to chyba teraz korzystasz?

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Mikoski napisał:

Moim zdaniem jest ci wygodnie na etacie  a ponarzekać zawsze można masz Zusy podatki urlopy L4 plus bonusy siłownie baseny prywatne gabinety lekarskie. 

Ja samozatrudniony nie mam nic pierwsze 30 dni L4 niepłatne , pracownikom pierwsze 30 dni L4 muszę zapłacić sam, urlopu płatnego nie mam jadąc na urlop "tracę" dwa razy nie zarabiam a na przyjemności wydaję.

 

Na etacie nie jest mi wygodnie, pewnie chętnie robiłbym coś swojego. Brak mi umiejętności handlowych, jak również cwaniactwa, a to w PL niestety bywa niezbędne. No i na swoim, by mi pasowało, gdybym mógł pracować mniej niż na etacie, a nie siedzieć do nocy. (godzinowo mniej ale bardziej wydajnie - w korpo mnóstwo czasu tracisz na głupoty) W polskich realiach to również mało prawdopodobne.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...

Pamiętacie jak chwalono zdyscyplinowane azjatyckie społeczności, że doskonale radzą sobie z covidem?

Teraz zaczyna być widać efekty. Po prostu przełożono covid na później. U nas pandemia się już kończy, tam jest odwrotnie.

W Korei 300-500 tys. nowych zakażeń dziennie i 300-400 zgonów. W Korei mieszka ok.51mln ludzi, czyli o 1/3 więcej niż w Polsce.

Co prawda i tak wątpię by w sumie osiągnęli poziom niekompetencji naszej służby zdrowia, ale za wesoło to tam nie jest.

 

obraz.png.1fde9d80283722a3f4cba728706300e4.png

obraz.png.3134e5221c4320abc6420085fc1a7997.png

obraz.png.57a3037ec8c5c25889fb1ca41aca7d88.png

 

Edited by Spiochu
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Godzinę temu, grimson napisał:

Ktoś się orientuje czy obecnie w Austrii są wymagane testy na COVID/ dowód zaszczepienia przy kasach?

Nie. Teoretycznie obowiązują na wjeździe do tego kraju, ale nikt tego nie sprawdza, na granicy nikt nikogo nie kontroluje, nie ma żadnych posterunków, etc. 

Link to comment
Share on other sites

Jedyne co wprowadzili ponownie 24 marca to obowiązek używania masek FPP2 w pomieszczeniach zamkniętych. Ale też nikt tego nie kontroluje. W Salzburger Land część ludzi tego przestrzega, w Styrii praktycznie nikt. 

Edited by tomkly
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...