a_senior Posted February 15 Share Posted February 15 12 godzin temu, Jan napisał: nawet Mitek nie wie o co chodzi w tym temacie Adam wyraźnie napisał w pierwszym wpisie: "Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....". 1 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted February 15 Share Posted February 15 54 minuty temu, star napisał: Wiekowa już była. trzeba było wsadzić w uprząż 2 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted February 15 Share Posted February 15 6 minut temu, a_senior napisał: Adam wyraźnie napisał w pierwszym wpisie: "Temat bardzo luźny. Cel przekazanie własnych doświadczeń, wniosków, zaleceń, "sztuczek", "myków"....". czyli niezależnie od tego co napiszesz to i tak dostaniesz zjebke 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted February 15 Share Posted February 15 10 minut temu, Jan napisał: czyli niezależnie od tego co napiszesz to i tak dostaniesz zjebke W Twoim przypadku tak. 🙂 Naraziłeś się ludziom... nartami. Za dużo jeździsz na nich, za dużo fajnych ośrodków odwiedzasz i w ogóle za dużo jest nart w Twoim życiu. Do tego te irytujące zdjęcia. No i jeszcze dodać należy, że masz na narty czas, nawet za dużo czasu i stać Cię na nie. Tego ludzie nie lubią bo są jacy są. Bardzo ludzcy. 🙂 2 5 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Victor Posted February 15 Share Posted February 15 3 minuty temu, a_senior napisał: W Twoim przypadku tak. 🙂 Naraziłeś się ludziom... nartami. Za dużo jeździsz na nich, za dużo fajnych ośrodków odwiedzasz i w ogóle za dużo jest nart w Twoim życiu. Do tego te irytujące zdjęcia. No i jeszcze dodać należy, że masz na narty czas, nawet za dużo czasu i stać Cię na nie. Tego ludzie nie lubią bo są jacy są. Bardzo ludzcy. 🙂 W punkt 😂😂😂 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 15 Share Posted February 15 51 minut temu, Victor napisał: W punkt 😂😂😂 Odezwał się ten, co pół roku na nartach nie jeździ… Ty lepiej napisz, jak Twój synek zaczynał. Szymek też ma dwie panny. Moja dwójka to snowbordziści, więc robotę mieli instruktorzy, w tym i Adamowa Karola. @Adam ..DUCH jeśli zadzwonisz o pomoc w sprawach narciarskich to się ze trzy razy solidnie uszczypnę. Kiedy Iwonka zostanie babcią? Ja, jako żona dziadka przywitam Stasia na początku czerwca. 1 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
cappo Posted February 15 Share Posted February 15 Córka w czerwcu kończy 8 lat, na nartach postawiliśmy ją w wieku 3,5 roku, ale to były 2-3h z instruktorem, potem bardziej ją sanki i jabłuszka interesowały. Rok później styczeń kolejne 3-4h z instruktorem, warunki w CG były fatalne, odwilż i wszędzie trawa, w lutym udało się pojechać jeszcze na 3 dni, kolejne godziny z instruktorem i jazda już z nami. W tym samym roku w grudniu jeszcze zaliczyła 2 dni w Zieleńcu, a w następnym 6 dni na Chopoku, każdego dnia miała instruktora na 1,5h, potem jazda z nami. 2025 kolejne 6 dni na Chopoku, każdego dnia instruktor, dostała kije. Grudzień Kronplatz 6 dni, każdego dnia po 3h lub więcej, w szkole Zgorky, grupa raczej na wyższym poziomie, ale jakoś dawała radę. W styczniu jeszcze 2 dni w CG, za tydzień kolejne 6 dni w 3 Zinnen, też planujemy pół dnia szkoły, pół dnia z nami. Przy jej zdrowiu i tym że w góry trochę mamy i tak nie jest źle. próbowaliśmy kilka razy żoną trochę ją poprawić w pozycji na nartach, ale zawsze kończyło się to awanturą, więc daliśmy sobie spokój, instruktorów przynajmniej jako tako słucha. 3 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
SzymQ Posted February 15 Share Posted February 15 37 minutes ago, .Beata. said: Szymek też ma dwie panny. No mam, ale nie za bardzo mam o czym pisać :). Cała rodzina startowała w narciarstwo w 2020. Jeśli chodzi o dzieci, to starałem się nie przeszkadzać instruktorom. W głównej mierze to jak jeżdżą zawdzięczają kadrze instruktorów ze Zwardonia. Ja tylko młodszej dorzuciłem jazdę tyłem i obroty, kiedy poczułem, że to już właściwy moment. 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 15 Share Posted February 15 7 minut temu, SzymQ napisał: No mam, ale nie za bardzo mam o czym pisać :). Cała rodzina startowała w narciarstwo w 2020. Jeśli chodzi o dzieci, to starałem się nie przeszkadzać instruktorom. W głównej mierze to jak jeżdżą zawdzięczają kadrze instruktorów ze Zwardonia. Ja tylko młodszej dorzuciłem jazdę tyłem i obroty, kiedy poczułem, że to już właściwy moment. Ile miała młodsza, jak przypięła narty (przepraszam, zapomniałam imienia)? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
SzymQ Posted February 15 Share Posted February 15 1 minute ago, .Beata. said: Ile miała młodsza, jak przypięła narty (przepraszam, zapomniałam imienia)? Rozumiem, ja też mam wybitną pamięć do imion 🤣. Skończyła 4. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 15 Share Posted February 15 Twoja 4, Krzysia 3 i pół, mój wnuczek ma 14 miesięcy. I bez oporów dały sobie przymocować deski do nóg? Już abstrahuję, że dziewczynki są bardziej „usłuchane”, bez buntu? Jak zaczęliście? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
star Posted February 15 Share Posted February 15 (edited) 2 godziny temu, Jan napisał: trzeba było wsadzić w uprząż W uprzęży wchodziła na Śnieżkę;-) wiele lat wcześniej i na różne skałki Edited February 15 by star Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
SzymQ Posted February 15 Share Posted February 15 U mnie od razu się sama wkręciła. Dwa pierwsze sezony tylko z instruktorami (łącznie z 15 h), bo ja nie byłem jeszcze w stanie zaopiekować się nią na stoku (miałem podobny staż). Strajk był tylko jeden w trzecim sezonie. Oświadczyła instruktorom w Zwardoniu, że nie zamierza odłożyć kijów, bo będzie jeździć jak tata 🙂 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
filok Posted February 15 Share Posted February 15 Moje dwa kurdupelki wnuki już co raz większe 🙂 rosną jak na drożdżach i już nóżki je swędzą Jeszcze troszkę i będzie sama radość na stoku 4 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 15 Share Posted February 15 35 minut temu, filok napisał: Moje dwa kurdupelki wnuki już co raz większe 🙂 rosną jak na drożdżach i już nóżki je swędzą Jeszcze troszkę i będzie sama radość na stoku Bliźniaki? No będziesz miał się co kręci wokół nich 😅 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted February 15 Share Posted February 15 40 minut temu, SzymQ napisał: U mnie od razu się sama wkręciła. Dwa pierwsze sezony tylko z instruktorami (łącznie z 15 h), bo ja nie byłem jeszcze w stanie zaopiekować się nią na stoku (miałem podobny staż). Strajk był tylko jeden w trzecim sezonie. Oświadczyła instruktorom w Zwardoniu, że nie zamierza odłożyć kijów, bo będzie jeździć jak tata 🙂 Ale to co, pewnego dnia poinformowałeś swoje panie, że jedziemy na narty i było huraaa? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
SzymQ Posted February 15 Share Posted February 15 6 minutes ago, .Beata. said: Ale to co, pewnego dnia poinformowałeś swoje panie, że jedziemy na narty i było huraaa? Decyzję mieliśmy z małżonką podjętą już wcześniej. W 2018 kupiliśmy buty narciarskie, a ja dla siebie jeszcze rolki. I przez te rolki na narty pojechaliśmy dopiero w 2020 🤣 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
filok Posted February 15 Share Posted February 15 20 minut temu, .Beata. napisał: Bliźniaki? No będziesz miał się co kręci wokół nich 😅 A gdzie tam bliźniaki 🙂 jeden od starszej córki a drugi od młodszej .Różnica wieku między nimi 2 tygodnie 😄 a mają teraz 5 miesięcy 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted February 15 Share Posted February 15 Czasem trzeba troche odpuścić, żeby dziecka nie zniechęcić. Dzisiaj 3 godzinki z rana na stoku i wystarczy. Zaczęło być tłoczno i miękko. Chłopaki mieli jeszcze czas na zabawę w śniegu. Mój synn i dwójką wnuków od sąsiada. A ja zdążyłem na drugi przejazd giganta kobiet. 8 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Victor Posted February 15 Share Posted February 15 (edited) 2 godziny temu, .Beata. napisał: Odezwał się ten, co pół roku na nartach nie jeździ… Ty lepiej napisz, jak Twój synek zaczynał. Szymek też ma dwie panny. Moja dwójka to snowbordziści, więc robotę mieli instruktorzy, w tym i Adamowa Karola. @Adam ..DUCH jeśli zadzwonisz o pomoc w sprawach narciarskich to się ze trzy razy solidnie uszczypnę. Kiedy Iwonka zostanie babcią? Ja, jako żona dziadka przywitam Stasia na początku czerwca. Wiesz , ja nie bardzo chce wchodzić w ten temat 🤷♂️ bo raz,że to syn pokazał mi narciarstwo i wpadłem sam okropnie , dwa żeby uczyć trzeba samemu umieć a wiemy jak z tym umieniem jest bo to długi proces a trzy 😉 dziadki 😂 temat rzeka i my rodzice wiemy doskonale,że wystarczy skrzywienie nosa naszych pociech żeby dziadki stali na baczność 😜 W naszym przypadku to syn zaczął narciarstwo (mając 7lat ) będąc na spacerze,takie jego widzimisię chciał spróbować . Więc ja niewiele myśląc do wypożyczalni do kasy-próbuj. Włożył buty jakaś rozgrzewka, pokazywanie przez instruktora jak wstać itd złapał orczyk i pojechał do góry . Mi szczena opadła i tak to się zaczęło. Następnego dnia i przez parę dni kolejnych miał prywatnego instruktora . Po powrocie do domu chodził z grupą na hali . Później wyjazd do Tignes gdzie miał swoją górkę i tam sobie jeździł cały wyjazd , wyżej pojechać się bał a ja nie naciskałem . kolejny rok L2A tu zaliczył zjazd z samej góry do doliny ( pękałem z dumy ) i tak naprawdę to był ostatni moment kiedy jeszcze coś się mnie słuchał bo później był wyjazd do Adama szkoleniowy a po 😭 słuchać mnie już nie chciał . Będąc na hali ciągle fochy robił . Kolejny sezon zaliczył szkoleniowo w Sappadzie i tu jego narciarstwo wtenczas się skończyło bo po przyjeździe stwierdził,że narciarstwo go nie interesuje i nawet na halę nie mogłem go namówić . Teraz był znowu w Zwardoniu i coś się odmieniło,że znowu chce ale nie ma kiedy i jest problem . Także patrząc na całokształt chyba najlepiej oddać w dobre ręce ( zresztą widzę tu podobieństwo w drodze nauki dorosłego) nie tracić czasu na zbędne cuda-wianki tylko iść drogą szkolenia. To jedyna droga do dobrego rezultatu. Edited February 15 by Victor 6 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Estka Posted February 15 Share Posted February 15 21 godzin temu, Adam ..DUCH napisał: ... tak więc Antek mając 18 miesięcy wraz z rodzicami po domu chodził w kasku i jak na pierwszym filmie chodził w plastikowych nartach. Przypomniałeś mi, że mój syn też chodził po domu, całymi tygodniami, w swoim kasku narciarskim i goglach. Tylko, że dalej było już mniej narciarsko... W rękach trzymał wielką, plastikową wiertarkę Boscha (dla dzieci), a na plecach miał mały, czerwony plecak. Cały zestaw stworzył pod wpływem "Czterech pancernych" i "Gwiezdnych Wojen". Taki trochę-narciarz, bardziej-rebeliant. 😁 3 1 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted February 15 Share Posted February 15 (edited) . Edited February 15 by AdrianW Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted February 15 Share Posted February 15 5 godzin temu, Victor napisał: oddać w dobre ręce potrafisz rozpoznać "dobre ręce" ? 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
brachol Posted February 15 Share Posted February 15 Moje dzieciaki też zaczęły w wieku chyba 4 lat i od razu miały instruktora i całe szczęście, bo jakby się miały wzorować na mnie to by była kicha. Instruktor na 2 godziny potem powtórka i jakoś to poszło. Byliśmy także u Adama i w zeszłym roku w Tadeo i moim zdaniem radzą sobie całkiem dobrze, a nie jeżdżą jakoś wiele max 15 dni na sezon. 2 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
a_senior Posted February 15 Share Posted February 15 5 godzin temu, Estka napisał: Przypomniałeś mi, że mój syn też chodził po domu, całymi tygodniami, w swoim kasku narciarskim i goglach. A Ty przypomniałas mi 🙂, że mój 4-letni syn przed pierwszym wyjazdem na narty do Bukowiny też chodził po pokoju, nawet z założonymi nartami (mimo wszystko po dywanie :)) wykrzykując, że już umie jeździć na nartach. Rzeczywistość (pierwsze zdjęcie z mojego postu o uczeniu dzieci) szybko pokazała co i jak. A 3-letnia córka chodziła na polu (tak mówimy w Krakowie 🙂) w butach narciarskich, ale na nartach nie chciała jeździć. Ale już za rok chciała. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.