Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Zoncolan ... jest gdzie pojechać.. ale następnym razem pojadę tam w południe - stoki będą już puste a warun dalej znakomity...im dalej od gondoli tym lepiej... chociaż zjazd pod gondolę zajebisty .. jakies 4km przełamań zawijasów itd... i jeszcze cały zjazd z Cima Tamai do żółtej szybkiej kanapy i na góre do starego krzesła i tak w kółko - można sie zarżnąć na amen...13 punktów
-
12 punktów
-
10 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Paweł ... no przecie tak jest w 9 na 10 przypadków - najpierw `'`Mietki``' rozkminiają teorię, youtubę itd.. potem (jak załapią że to nie tak) idą w sprzęt... potem szukają instruktora - cudotwórcy.... a dopiero na końcu zaskakują że po prostu trza zapierdalać bo nie ma garbatych aniołków.5 punktów
-
dzisiaj praktycznie cały dzień spędzony w Cervinia i Valtournenche Zjazd z Małego Matterhornu 3820 do Valtournenche 1560 zajął mi 28 minut5 punktów
-
5 punktów
-
Z warunem na narty jest trochę tak, jak z warunem na latanie. Sam śnieg czasami to jednak trochę za mało, żeby z dziką przyjemnością wejść na krawędź i dać się ponieść północno włoskim emocjom 🤨 Paralotniarze, ale i narciarze z doświadczeniem wiedzą, że liczenie na pogodę w Austrii to trochę taka loteria. Nie bez powodu po soczystą termikę jeździ się na południową stronę grani Alp - do Bassano del Grappa. Tym razem, wraz z trzema ski forumowymi znajomymi, szukałem weekendowego narciarskiego szczęścia na zakończenie sezonu w Zillertal, a dokładnie na lodowcu Hintertux i masywie Rastkogel. Jak widać po zdjęciach, dużo nie trzeba, żeby rekreacyjne narciarstwo w zorganizowanym ośrodku zamieniło się w srogą wyrypę freeride/off-piste 😅😅 Koledzy forumowi chcą spróbować paralotniarstwa, ale puki co testowali się w jeździe gondolą po zawietrznej stronie góry, przy wietrze znacznie powyżej 10m/s 😁 Powiedzmy, że było "nieco" turbulentne 😂 a gondola jeździła tylko wyłącznie, że wisi na dwóch linach nośnych. Gdyby wiatr był jedynym problemem, to tak naprawdę problemu by nie było. W górnych partiach lodowca można było by doliczyć do tego kompletny overcast, mgłę i zawieje śnieżną zmniejszającą widoczność w zasadzie do prawie zera 😶🌫️ W takich warunkach przydał by się sztuczny horyzont, zakrętomierz, busola oraz radar bliskiego zasięgu. 😶🌫️ Błędnik zaczął mi nieco szaleć, bo kompletnie traciłem świadomość sytuacyjną. Nie ogarniałem w którą stronę w zasadzie jadę 😟😬 Do tego, ze względu na zamieć śnieżną, warunki przypominały raczej zdecydowanie jazdę w puchu. Ratrakowany w nocy sztruks bardzo szybko znikł pod warstwą przewianego śniegu. Na szczęście, po jakimś czasie, w niższych partiach w okolicach Tuxer Joch wyjrzało słońce, a warunki zrobiły się całkiem przyjemne 😄 Po srogiej orce śmigiem, miłą odmianą była możliwość jazdy dłuższym skrętem i zabawa na krawędziach. Oczywiście, ponieważ na oświetloną stronę (głównie trasa nr 17) przeniosła się też cała narciarska gawiedź, zrobiło się nieco tłoczno i muldziasto. Niedziela, drugi i ostatni dzień wyjazdu, przywitała nas dużą niespodzianką. Dokładnie niespodzianką o grubości ok 5cm do 10cm, w postaci świeżego puchu który padał cały wieczór i noc, nawet w dolinie. Stety / niestety zachmurzenie było nawet trochę gorsze niż w sobotę, dlatego przenieśliśmy się na Rastkogel. Próba jazdy na lodowcu nie miała sensu, chodź na wspomnianym Rastkogel w cale dużo lepiej nie było 🤨. Górna granica chmur wahała się gdzieś w okolicach 2000 metrów. Przykładowo: początek trasy 67 przy górnej stacji 6er Wanglspitz był nad ładnym morzem chmur, ale podczas jazdy w dół gwałtownie wjeżdżało się w mgłę utrudniającą jazdę 🤨 Ze względu na znaczny opad śniegu, trwający całą noc warunki miały zdecydowanie freeridowy vibe. Twarde, gigantowe, wąskie pod butem dechy to raczej nie jest sprzęt na takie warunki 😅 No ale w końcu szkolę się u najlepszych Maestro di Sci 😁 to co bym miał nie dać rady 😄 Na sam koniec wyszło też oczywiście, że jestem jednak idiotą i to w dodatku podwójnym 🤣🤣 Do tego moje terenoznawstwo, topografia i nawigacja pozostawia jednak dużo do życzenia 😅 Umówiliśmy się przy górnej stacji gondoli z doliny o 13, tak aby szybko wracać do PL. No cóż. Widzicie. Alpejskie ośrodki są tak ogromne, że naprawdę trzeba zaplanować gdzie się chce się dojechać i na tej podstawie popatrzeć na mapę i ustalić które wyciągi i trasy tam prowadzą. Przez dużą mgłę i zachmurzenie w dolnych partiach, kompletnie nie wyłapałem jak wygląda miejsce, w które wyjechaliśmy gondolą z doliny 😅 No i wicie rozumicie. Patrzę na tą mapę i patrzę. No i chyba mi się wydaje gdzie mam pojechać. 😅 Tak, zgadliście. Tylko mi się wydawało 😆 Zjechałem potwornym kartofliskiem numer 66 na drugą stronę Penken. Jak już uporałem się z muldami (zaliczając przy tym jeden przewrót w przód 😆), wyjechałem na samo Penken, aby tam uświadomić sobie, że to przecież nie tutaj. RADOŚCI K___A NIE BYŁO KOŃCA 🙃 I gdybym nie był jednak tak dużym idiotą, to zamiast się wk___ć zasugerował bym reszcie ekipy, żeby nie czekali na mnie w Tux, tylko zaczęli jechać w stronę Insbrucka i zatrzymali się w Finkenberg, gdzie zjeżdza gondola z Penken. A tak, to cóż 🙃 Starałem się jak zwykle, wyszło też jak zwykle (ch__o) 🙃 Po fakcie w sumie nie jestem tym za bardzo zdziwiony 😁😆 //// /// //// /// /// /// //// //// /// /// /// /// /// /// /// /// /// /// ///5 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
I co, wypatrzyłeś? 🙂 Faktycznie nieźle jest. I tras nie brakuje. Dużo gorzej jest na niższych wysokościach. Paskudna breja. Jutro chyba też Nassfeld.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Nie da się poinformować o wszystkich potencjalnych powikłaniach, nawet nie są znane, a i dnia by nie starczyło. Plus zero decyzyjności wtedy. Masz ogarnąć stosunek ryzyka i korzyści dla zdecydowanej większości sytuacji.3 punkty
-
To się nazywa girlandy i każdy średnio obeznany narciarz je zna (a że ziemia jest okrągła, to temat jest prosty), tak że ten....weź się ogarnij 😁. I tak mi daleko do Chucka Norrisa, bo on to robi pod górę i to bez śniegu, a tyczki slalomowe same go omijają, żeby nie oberwać. A jedzie tak szybko, że wyprzedza własne echo.3 punkty
-
Cześć Trzeba było przyjechać do Warszawy na Szczęśliwice. Nie chodzi cały sezon więc nie byłoby nieprzyjemnych niespodzianek Tomku. 🙂 Pozdro serdeczne3 punkty
-
Piotr, za wynajem busa tym razem płaciłem 1800 zł. Szybko licząc łącznie, to 4013, czyli 669/os Dwie oosobówki jeśli diesel, to paliwo wyszłoby około 3000-3100 +winiety., czyli 553/os Czyli wynajęcie busa było droższe o około 120 zł/osoba. (Licząc winiety). W porównaniu do dwóch osobówek po 3 osoby, z dieslem. Jeśli "poleciałbym" Dacią Sandero (w dwie osoby), to koszt 550/os, czyli tak jak busem. EDIT. Sandero z lpg. P.S. średnio jednak w mojej okolicy chcą za taki okres 2500 zł za wynajem busa.3 punkty
-
Tak, wracaliśmy 80. Żona zjechała gondolką z ostatniej przesiadki, a ja ambitnie zjechałem na sam dół. I to był błąd. 🙂 Faktyczni sporo młodzieży. Chyba jakieś zielone klasy. Ale tłumów nie ma.2 punkty
-
Nie będę ale w sumie jakbym był bo przejazdem byłem i pojutrze będę a plakat reprezentacji Szweckiej widziałem w Zoncolan więc tak jakbym miał podobny kask.. mentalnie 😉 edit.... żeby nie być gołosłownym>>>2 punkty
-
Czy sie udało to się dopiero okaże. Na razie dzięki za kciuki. 🙂 3 dni minęły nieźle. Watawię małą relacje po powrocie.2 punkty
-
2 punkty
-
Bajki.. przy moim dopasowaniu mogę nie ubierać butów wcale.... i sru na dół...abo w dół... abo do doła2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
o take Polske walczyłem 😁 na serio - gratki za doskonalenie jazdy na wprost, widzę że grono nie lubiących skręcać ciągle rośnie.2 punkty
-
Też uważam,że się da pod warunkiem bycia cierpliwym a zarazem konsekwentnym w działaniu . Problem wielu ,że wchłaniając regułki myślą, że w prosty sposób przełożą na praktykę a tu klops bo to już nie takie proste i trzeba dużo czasu poświęcić żeby dojść do zamierzonego celu . pozdro2 punkty
-
Aaaa, to dlatego jak Teresa @zając pytała w ktora stronę jechać, większość poleca pomarańczową, a on mówił, że zieloną jechał 😂2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Swego czasu poznałem gościa, który zainteresował się narciarstwem w sposób dość nietypowy. Sam nigdy nie jeżdżąc na nartach zapisał córkę do klubu. Córka zaczęła trenować i wsiąkła. Gość najpierw jeździł jako kibic ale później ktoś go namówił żeby nauczył się jeździć, a że był z Waszej gliny to nie poprzestał na podstawach. Wsiąkł i on poświęcając narciarstwu każdą wolną chwilę i wszystkie wolne środki. Poznałem go gdy był liczącym się zawodnikiem w MPA po mniej więcej 10 latach solidnego treningu. Miał wtedy koło 55 lat tak, że zaczął grubo po 40. Da się wszystko zrobić ze sobą jak się chce. POzdro2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Podsumowanie transportowe. Z uwagi na trwającą 3 WW, w porównaniu do stycznia 2026 ceny on wzrosły w Polsce o 28%, a w Austrii o 21%. Koszty paliwa samochodem Ford Turneo Custom 130 KM (6 osób dorosłych + bagaże), przy wskazaniu przez komp spalania 9.2 l/100 km, wyniosły 2100 zł, przy przejechaniu 2870 km. Winiety 110 zł.2 punkty
-
Bzdura, wczoraj na kolację jadłem wyśmienitego hamburgera, doskonale smakował po całym dniu na nartach i jeszcze przy tym piękny widok ośnieżonych gór miałem.2 punkty
-
2 punkty
-
Skręt krótki - 5 porad technicznych, które robią różnicę. To tytuł nowego filmiku YT Jeremy'ego Nadalutti. MSZ bardzo dobrego i przydatnego. Podaje w punktach pewne oczywistości (nie dla wszystkich oczywiste 🙂), które ułatwiają i usprawniają skręt krótki. Dorobiłem polskie napisy.2 punkty
-
2 punkty
-
Carpani .... sralpani 😉 Przepraszam to tylko takie nieuprawnione skojarzenie z powietrza.1 punkt
-
Nie znam marki Carpani, ale nie sądzę, abym był jakoś specjalnie tym poszkodowany. Klasyczny snake oil, marketingowa wydmuszka. Gdyby to jeszcze było szwajcarskie, ale włoska proweniencja zapala we mnie wszystkie możliwe sygnały ostrzegawcze.1 punkt
-
1 punkt
-
https://www.duijvestein-winterstore.nl/salomon-s-pro-alpha-cuff-boa-130/198720455689/?utm_source=Copernica&utm_medium=Email&utm_campaign=DUI26_03_16_Salomon_S%2FPro_Alpha_BOA_130&utm_content=12423&cdmwt=AQAIhBoQCAECkIBbMzCTMQ6NIeaODDgODEoVKQ 😉1 punkt
-
U mojego taty to nie był moment. Warto być świadom potencjalnych zysków i zagrożeń. To jednak żywy organizm.1 punkt
-
To dość fajny koncept. Niestety Pan Boberek był w nim słaby. Podobnie jak kilku innych po których należało się wiele spodziewać ale się nie sprawdzili. Na szczęście można liczyć na tych na których nie stawiamy. n.p. Paweł Domagała był szczerze zabawny. prawdopodobnie jedni potrzebują czasu aby teksty pisać a inni są zwyczajnie 🙂 błyskotliwi.1 punkt
-
Piękne wywody tutaj zapodali Panowie. Tak nie bardzo rozumiem korelacji flexu buta ze wzorem w którym występuje przyśpieszenie. A pytanie było, jak flex powiązać z masą użytkownika. Czy jest to powiązane ze sobą? Moim zdaniem jest, ale jest wiele czynników które mają na to wpływ. Osoby postawne powinny wybierać buty sztywniejsze, bo zbyt miękkie buty będą ulegać deformacji (szczególnie w miejscu styku górnego kołnierza z górną częścią stopy), bo są w stanie wytworzyć (o ile potrafią z tego korzystać, czyli pracować nad nartą) dużo większą siłę na identyczne buty. Tu raczej zastosowanie ma wzór na dźwignię jednostronną bądź dwustronną - zależy gdzie przyjmiemy punkt podparcia. Jednakże flex to głównie sztywność poprzeczna, a wzdłużnie jedynie skraca czas przeniesienia odpowiedniej siły na poszczególne sektory narty (dzioby, piętki). Ale jak wiemy flex to wartość umowna i nie znormalizowana. Więc kupowanie przez początkującego postawnego faceta na dzień dobry 140-ki jest głupotą. Buty zawodnicze są abstrakcyjnie twarde i są praktycznie 0/1-kowe. Ale takie mają być. W amatorskim uprawianiu narciarstwa używanie takich butów to oczywiście głupota. 1). Dopasowanie 2). Krój 3). Flex Te wszystkie podpunkty się wzajemnie przenikają i poniekąd są od siebie zależne, jednak chyba w takiej kolejności co do ważności powinno się dobierać buty w zależności od zaawansowania. Co do siły generowanej w skręcie, to odpowiada za to wzór na siłę dośrodkową i tak 55kg dziewczynka potrafiąca jeździć wygeneruje tą samą co do wartości siłę w skręcie oddziaływujące na nartę potrafiąca zacieśnić skręt 2 x skuteczniej niż 110kg Kolega Grimson który tego nie potrafi (przykład, nie domniemanie) przy założeniu że ich narty poruszają się z taka samą prędkością, a nie oni sami. Masa wówczas schodzi na dalszy plan, liczą się umiejętności. pozdro1 punkt
-
nie idź tą drogą. ci przy korycie kierują się tylko bezpieczeństwem na drogach. dzięki podwyżkom mandatów, jest bezpieczniej i mniej ludzi ginie w wypadkach. tu należą się wieńce laurowe z podziękowaniem, a nie beszty.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie ma Marku. 🙂 To kwestia nazewnictwa i polskich zaszłości terminologicznych. Nigdzie w necie w wersji angielskiej czy francuskiej, bo tylko te języki obce znam (no może rosyjski, ale mocno zakurzony) nie masz odpowiednika terminu "śmig". Kiedyś były wedeln czy godille, ale to były inne czasy i nie o to chodzi we współczesnych krótkich skrętach. Czy gość jedzie gęstym krótkim skrętem z silnym elementem hamującego ześlizgu czy z max. w danych okolicznościach wykorzystaniem jazdy na krawędzi, to zawsze będzie "short turn" czy "virage court". Żaden "śmig" czy jego terminologiczny odpowiednik. I jak się zdaje kolejne polskie PN nie przewidują tej nazwy, choć może sie mylę. Na nasz polski użytek IMHO warto wciąż używać obiegowego terminu "śmig" na oznaczenie rytmicznego skręcania w obie strony z pełnym zachowaniem prędkości jazdy w dół (czyli wektora predkości skierowanego w dół linii spadku stoku :)). W jaki sposób, z większym czy mniejszym ześlizgiem czy hamowaniem, to inna sprawa. Zresztą kiedys też rozróżniano "śmig hamujacy" i "śmig przyspieszjący" i wciąż był to "śmig". Ale musimy sobie zdawać sprawę z niejednoznaczności tego terminu i tego, że świat wokół nas się zmienia, włącznie z nazewnictwem. Dziś słowo "kobieta" oznacza co oznacza, mnie np. dobrze się kojarzy :), ale kiedyś to samo słowo znaczyło k..... 🙂1 punkt
