Skocz do zawartości

mikar

Members
  • Liczba zawartości

    116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez mikar

  1. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ja tradycyjnie jedna uwaga:) - szlabany na przejazdach są obecnie tak zbudowane, że można je wyłamać nawet ręką. Jak samochodem to najwyżej zostaną małe zadrapania. Co siedzi w głowie kierowców, którzy nie dość, że pakują się między szlabany, to jeszcze potem próbują zmieścić się jakoś w poprzek???
  2. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    @Marcos73 - jedna uwaga - prędkości pociągów dostosowane są do infrastruktury: - >160km jadą tylko na trasach bezkolizyjnych - 120-160 - tam gdzie są przejazdy klasy A i B (z rogatkami sterowanymi przez dróżnika lub automatycznie) - <120 na pozostałych w zależności od widoczności Nie ma zatem możliwości, abyś na niestrzeżonym przejeździe spotkał jadący bardzo szybko pociąg.
  3. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    System zadziała, jeżeli maszynista dostanie informację odpowiednio wcześniej. Ogranicza się to w zasadzie do przypadków uszkodzenia rogatek lub zgłoszenia o utknięciu pojazdu. Przypadków gdy ktoś ładuje się bezpośrednio przed pociąg lub jak w tym omawianym, w jego bok, zwalnianiem/zatrzymywaniem pociągu nie ogarniemy.
  4. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    W ogóle cały omawiany przypadek jest dość nietypowy, a przez to nieco rozdmuchany - w zdecydowanej większość przypadków w zderzeniu samochód - pociąg, ginie łamiący przepisy kierowca (i ewentualni pasżerowie), więc głupota eliminuje go z tego świata. Ze strony pociągów, powoduje to jedynie opóźnienia i zniszczenia taboru/infrastruktury. @PaVic - proponujesz inwestować kasę w zajmowanie się skutkiem, a nie przyczyną. Oczywiście należy budować przejazdy bezkolizyjne lub stosować technologię w ostrzeganiu maszynistów (z tego co czytałem, jest to wprowadzane - np. w przypadku wyłamania szlabanu lub awarii rogatek, maszynista dostaje odpowiedni sygnał i pociąg zwalnia do prędkości 20 km/h), ale tak jak juz zostało powiedziane - nie da się tego zrobić wszędzie w krótkim czasie. Problemem są jednak kierowcy niestosujący się do sygnalizacji i znaków - może lepiej po prostu instalować rejestratory przejazdu na czerwonym świetle - zapewniam Cię, że czujność kierowców nagle wzrośnie, a przypadki oślepienia przez słońce i zagapienia się spadną praktycznie do zera... ps. W ogóle to mam wrażenie, że część kierowców traktuje czerwone światło pulsacyjne przed przejazdem raczej jako informację, że niedługo nadjedzie pociąg niż zakaz przejazdu. Słyszałem, że są plany, aby zmienić ten sygnał na czerwony stały dla ujednolicenia percepcji.
  5. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Zapewne chodzi o ul. Chełmżyńską; Zamieniecka z torami kolejowymi nie ma nic wspólnego… Faktem jest, że na tej linii sporo dobrego się dzieje.
  6. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Pewien zapaleniec wywalczył pewne zmiany, ale wciąż jest tam sporo kontrowersji:)...
  7. Dokładnie, zmienia się podejście sądów, bo przepisy nie są jasne i tego nie określają. ps. Mitkowi chyba chodziło jednak o coś zupełnie przeciwnego. Temat jest o elektrykach, a znowu zeszło na przepisy. Przepraszam autora i już się odmeldowuję…
  8. Przytoczysz proszę to ścisłe zdefiniowanie, bo nie jestem w stanie znaleźć? plac - też mieszkam obok, stąd przykład.
  9. Nic nie napisałem o podrzędności tego przepisu. To Ty napisałeś o jego nadrzędności i do tego się odnoszę. Czyli skoro jeden nie jest ważniejszy od drugiego, to chyba oba trzeba wziąć pod uwagę oceniając daną sytuację? Nie piszę też o złośliwym szeryfowaniu - to jest oczywiście bardzo niebezpieczne. plac Szembeka - ja wszystko czaję, gdyby Pani potrafiła ocenić sytuację, chłopiec by żył. Gdyby gość jechał przepisowo - też.
  10. Mitek - czy możesz przytoczyć przepis o nadrzędności pierwszeństwa? To chyba raczej wyobrażenie niektórych kierowców… Pamiętasz niedawny wypadek na Placu Szembeka? Kobieta skręcająca w lewo w Zamieniecką wymusiła pierwszeństwo, ale gość, który miał pierwszeństwo jechał za szybko, w wyniku zderzenia dachował, wypadł na chodnik i zabił chłopca. Prokuratora postawiła zarzuty obojgu uczestnikom (cieżko sobie wyobrazić, że jadąc przepisową 50-ką dachujesz i taranujesz ludzi na chodniku). Pamiętam też śmiertelny wypadek na Puławskiej, gdzie 100% winy przypisano mającemu pierwszeństwo uznając, że ograniczenie prędkości przekroczył w sposób rażący i skręcający nie mógł spodziewać się samochodu na skrzyżowaniu (niestety skręcający zginęli, więc w sumie dla nich nie ma to znaczenia). Na autostradzie jest podobnie - jak będziesz jechał >200 km/h i dojdzie do wypadku, bo ktoś postanowił zmienić pas na lewy, a Ty nie zdążysz zahamować, to możesz być pewny, że w sądzie miło nie będzie, mimo że miałeś pierwszeństwo.
  11. Dlaczego „uwzięli” się na kierowców? Bo zapieprzając możesz mnie zabić, a ja w przeciwieństwie do samobójców nie chcę umierać. Ja jednak się poddaję, a wszystkim dyskutującym dedykuję cytat z książki W.Dyera „Kieruj swoim życiem”: Najprostszą i zazwyczaj najrozsądniejszą metodą postępowania w kontaktach z ludźmi narzekającymi, którzy nie chcą zmienić swojego zachowania, jest trzymanie się od nich z daleka.
  12. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Mitek, luz. Denerwuje mnie coraz większa polaryzacja społeczeństwa i poglądów. A tak naprawdę często nie są one tak różne jak nam się wydaje. Politycy i media napuszczają nas na siebie, coraz mniej fajnych wzorców dyskusji - nie idźmy tą drogą. I tyle ode mnie.
  13. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    1. OPP w obszarach zabudowanych, osiedlach, przy szkołach jest bez sensu - cała logika działania polega na zmierzeniu czasu przejazdu z punktu A do B na jakimś konkretnym, niezbyt krótkim odcinku. Ja sobie wyobrażasz takie pomiary w gęstej sieci ulicznej gdzie punktów rozpoczęcia pomiaru i jego zakończenia możesz mieć kilkadziesiąt (bo ludzie mogą jechać z w różne miejsca)??? Efekt będzie taki, że Ci jadący całym odcinkiem będą się stosować do limitu, ale pozostali wjeżdżający na kontrolowany odcinek gdzieś w środku lub wcześniej z niego zjeżdżający już niekoniecznie (bo ich OPP nie zmierzy). 2. Pisałem już wcześniej, że wg mnie OPP zniechęca ludzi do siedzenia na zderzaku, bo i tak sporo szybciej się nie pojedzie. 3. Nie będę już wrzucał danych z AI:), ale możesz sobie sprawdzić o ile wzrósł ruch na omawianym odcinku A4 w ostatnich latach oraz jak wpłynęło wprowadzenie OPP na liczbę zdarzeń drogowych (podpowiem - mimo wzrostu ruchu, ilość wypadków i kolizji spadła). To w zasadzie tyle ode mnie w tym wątku. Jak na mnie, i tak poczyniłem mnóstow postów. Chciałeś rozmawiać merytorycznie - mam nadzieję, że było i choć trochę przekonałem Cię, że nie taki OPP straszny jak go malują... pozdrawiam, Karol
  14. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ok. Ale z tego co piszesz, to nie OPP samo w sobie jest problem (tam zdaje się jest stałe ograniczenie do 110km/h ze względu na brak poboczy oraz ogromny ruch - swoją drogą, szkoda że w Polsce ma nie ograniczeń dynamicznych dostosowanych do aktualnych warunków), ale strach niektórych kierowców przed OPP, który nakazuje im przesadnie zwolnić, podsycany przez niektóre media, które emanują informacjami o tym jak tam łapią i w ogóle najlepiej to jechać z prędkością traktora? Chcę ustalić czy zgadzasz się z ograniczeniem tam ustawionym czy może uważasz, że powinno być wyższe. Bo wydaje mi się, że w sumie to piszemy o tym samym, tylko gdzie indziej znajdujemy przyczyny zjawiska...
  15. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    ja akurat sporo na temat modelu ruchu sporo czytałem, ale nie chciało mi się mojej wiedzy samodzielnie podsumowywać:)
  16. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Odnośnie prędkości 80-100 km/h na drogach szybkiego ruchu o bardzo dużym natężęniu ruchu, poniżej podsumowanie co na ten temat piszą specjaliści (podsumowane przez AI). Ja rozumiem, że na chłopski rozum jak szybciej jedziesz to szybciej dojedziesz. W warukach laboratoryjnych być może tak, ale w praktyce nie zawsze. Nie znam konkretnie przypadku A4 koło Wrocławia, ale zakładam, że chodzi o poniższy przypadek. Jeżeli porównujesz płynność ruchu na tym odcinku sprzed wprowadzenia OPP i wydaje Ci się że pomiar pogorszył sprawę, to może po prostu istotnie zwiększył się ruch na tej trasie, więc nawet jego uspokojenie nie pomogło? Dodatkowo wpływ na percepcję mogła mieć pandemia - OPP na tym odcinku wprowadzono w 2023 roku, czyli w momencie gdy samochody tłumnie zaczęły wracać na drogi po długim okresie ograniczeń w przemieszczaniu się. Nagle zaczęło się korkować, więc to wina OPP... I jeszcze jedno - jadąć przez Wiedeń w Alpy/Dolomity (Ty zapewne jeździsz przez Niemcy) napotyka się dynamiczne ograniczenia prędkości wynikające z dużego ruchu. Wyjeżdżając z miasta na południe, autostrada ma chyba z 5 pasów a ograniczenie jest właśnie 80 lub 100 km/h. Wszyscy spokojnie jadą tym samym tempem, bo wiedzą, że dzięki temu dojadą szybciej. W Polsce musi nastąpić zmiana mentalna (co zresztą już się dzieje, bo więcej ludzi przestaje się z zasady głupio spieszyć i jest więcej jedżących spokojnie). Z punktu widzenia inżynierii ruchu, przy dużym natężeniu pojazdów optymalna prędkość na drodze szybkiego ruchu (autostradzie lub drodze ekspresowej) wynosi zazwyczaj od 80 do 100 km/h. W takich warunkach kluczem do sprawnego przemieszczania się nie jest maksymalna dopuszczalna prędkość pojedynczego auta, ale maksymalizacja przepustowości drogi (liczby pojazdów, które mogą przejechać przez dany przekrój jezdni w ciągu godziny). Dlaczego "wolniej" oznacza w szczycie "szybciej"? Zależność tę opisuje podstawowy w inżynierii ruchu model relacji między prędkością, gęstością a natężeniem ruchu (tzw. diagram fundamentalny przepływu ruchu). 1) Zasada bezpiecznego odstępu: Im szybciej jadą samochody, tym większy odstęp (w metrach) muszą między sobą zachować kierowcy, aby móc bezpiecznie wyhamować. 2) Spadek przepustowości przy 140 km/h: Przy maksymalnych prędkościach (np. 140 km/h) „dziury” czasowo-przestrzenne między autami stają się tak duże, że droga mieści znacznie mniej pojazdów w tym samym czasie. Jeśli natężenie jest ogromne, a kierowcy próbują jechać szybko, dochodzi do tzw. efektu harmonii (nagłe hamowania, fale stop-and-go) i w konsekwencji – paraliżu trasy. 3) Punkt krytyczny (80–100 km/h): W tym przedziale prędkości fizyczny dystans potrzebny do bezpiecznego zatrzymania drastycznie maleje, co pozwala autom jechać bliżej siebie. Jednocześnie prędkość pozostaje na tyle wysoka, że strumień pojazdów płynnie i masowo przemieszcza się do przodu, osiągając maksimum przepustowości jezdni.
  17. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Tak, wiem - zabrakło przecinka i wyszło, że ja jestem debilem:). W każdym razie prosiłbym, aby nie wykorzystywać komunikacji ze mną do obrażania innych. Dla mnie @grimsonnie jest debilem, ma tylko inne zdanie na niektóre tematy i nie wykluczam, że w przypadku rozbieżności zdań to ja się mogę mylić, a nie On. @grimson- odnośnie OPP - w zasadzie wiem o co Ci chodzi - wciąż zdarzają się kierowcy, którzy widząc radar (w takiej czy innej formie) zachowują się irracjonalnie. Wg mnie jednak wynika to nie z kontroli radarowej, tylko z wpajania użytkownikom dróg przez niektóre środowiska (nazwijmy je "wolnościowymi"), że celem radaru jest wrobienie kierowcy w mandat (w czym Ty w tym wątku wiedziesz prym). Jeżeli do świadomości takich użytkowników dróg dotarłaby informacja, że wystarczy po prostu jechać przepisowo i wtedy nie trzeba w ogóle przejmować się jakimikolwiek kontrolami, to nie będzie stresu. Jeśli zatem chcesz, aby na drogach nie było bzdurnych hamowań w miejscach pomiarów, to zmień narrację i wszytskim wokół powtarzaj, że wystarczy patreć na znaki i jechać przepisowo, bo to Ty podsycasz ten strach, a radarów stacjonarnych i OPP będzie tylko więcej.
  18. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów.
  19. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Jest plan aby w radarach pojawił się błąd pomiaru. Art. 129g Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym ma otrzymać dodatkowe zapisy. Oczywiście to tylko projekt, więc może skończyć się różnie... https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12413302/13219888/13219889/dokument791393.pdf
  20. I suszyć w pozycji poziomej (czyli na płasko) co jakiś czas opukując palcami koperty z puchem - w warunkach letnich suszony na dworze puch powinien dość szybko wrócić do stanu pierwotnego.
  21. mikar

    FIFA World Cup 2026

    W sumie nie moja sprawa, ale strasznie mnie nurtuje logika stojąca za tą sytuacją - @Mikoski wstawił filmik, Ty nazwałeś go głupią k...ą, ale to była pomyłka, bo głupią k...ą byłby @grimson, gdyby to On podzielił się tym video? edit: widzę że @Jan chwilę wcześniej napisał to w prostszych słowach - mnie jednak dalej strasznie ciekawi jaka logika za tym stoi...
  22. mikar

    FIFA World Cup 2026

    Jedynym naturalizowanym Chorwatem, którego kojarzę jest Eduardo da Silva. Grał na dość wysokim poziomie (Arsenal), ale fatalna kontuzja po faulu przeciwnika w Premier League chyba zatrzymała Jego rozwój. W roku 2018, pod koniec swojej kariery, zaliczył pobyt w Legii Warszawa...
  23. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Ja obstawiam utratę prawkę na 3 miesiące, ale to takie luźne spostrzeżenie, bo w sumie też nie mam pojęcia…
  24. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Z ciekawości zapytam - czy po takich szkoleniach (jak rozumiem odbyłeś już kilka) w ogóle przychodzi Ci do głowy podejmowanie prób wychodzenia z poślizgu w normalnym ruchu czy jednak nacisk na szkoleniach jest właśnie na uzmysłownienie uczestnikowi, że jego umiejętności są dalekie od rajdowych i trzeba jeździć tak, aby w trudnej sytuacji się nie znaleźć (czyli bardziej proaktywna ocena warunków drogowych)?
  25. mikar

    Dlaczego kierowca to zabójca

    Podejmę próbę nakierowania rozmowy na merytoryczne tory i odniosę się do proponowanych przez @Mitek szkoleń wychodzenia z poślizgu itp. W zasadzie do tej pory "na chłopski rozum" zgadzałem się z tą koncepcją. Przecież im bardziej wyszkolony kierowca tym lepiej. Okazuje się jednak, że w Skandynawii (gdzie jak wiadomo moją fioła na punkcie bezpieczeństwa) już temat przerabiano i wnioski były zaskakujące. Okazało się bowiem, że samoocena kursantów często rosła szybciej niż ich umiejętności, w związku z czym liczba wypadków wśród szkolonych grup nie spadła a nawet wzrosła. Dlatego w tamtych krajach obecnie skupiają się nie na tym aby uczyć jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, a bardziej jak do nich nie doprowadzać oraz jakie konsekewncje mogą one za sobą nieść, gdy już się wydarzą. Ciekawy akrtykuł opisujący ten temat poniżej... https://brd24.pl/technologie/uczenie-mlodych-kierowcow-wychodzenia-z-poslizgow-skandynawowie-te-lekcje-juz-odrobili-bylo-tylko-wiecej-wypadkow/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...