Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Jeszcze 360 km do zakończenia sezonu. Króciutki, ale był, bo miało go nie być. „No coś tam jadę” - z taką oceną go kończę 😉 Dzięki za wspólne forumowe nartowanie Do zobaczenia w następnym 🙂12 punktów
-
9 punktów
-
Ostatnie tygodnie na Chopku to ludziowa katastrofa 🤦 przyjechało towarzystwo które powinno znaleźć się na Białym Krzyżu lub innej górce ale postanowili uczyć się właśnie tu 🤷 a raczej cierpliwie stać w kolejkach do kolejki! A wszystkie niebieskie wyglądały tak albo gorzej Poza tym tle dni pochmurnych, mglistych to kolejny szok. Dopiero teraz wyszedł błękit za to zrobiło się ciepło i wiosennie. Góra trzyma ale od Rovnej Holi/ Lukovej i na południu miękko. Nareszcie jarne lyžovanie 👍💪 Zaczyna się sezon 🤩😁 Mamuśki pojadą sadzić kwiatki i inne marchewki a dzieci do szkoły! PS. ale teraz też dało się dobrze pojeździć ale... no właśnie zawsze jest to ale ☝️ PS. Jeszcze 2 tygodnie trzeba odczekać i wracamy 😁 Pozdrawiam8 punktów
-
Damiano, oczywiście każdy miał prawo odmówić i zaliczki wpłacone musiałby być zwrócone ale jednak każdy zdecydował się na wyjazd . Dodam od siebie bo chyba dostałem pierwszy tel. z informacją,że Piotra nie będzie dużo wcześnie od planowanego wyjazdu ( nie wnikałem w szczegóły dlaczego - nie to nie 🤷♂️ życie czasem płata figle ) i z automatu potwierdziłem,że jadę na narty a co do opcji nowej osoby szkolącej co już wtedy w dyskusji pojawiła sie taka wzmianka że może być ktoś w zastępstwo byłem bardzo sceptycznie nastawiony i miałem w tym szkoleniu nie uczestniczyć . Po przyjeździe i pierwszym dniu zapoznawczym zmieniłem zdanie bo osoba prezentowała bardzo wysoki poziom narciarski jego filozofia szkoleniowa była wręcz jakbym słyszał przekaz forumowego M.Ogorzałka dodatkowo widziałem mi znany klimat ze szkoleń u Tadeo czyli „follow me” co mi bardzo od dawno brakowało. A język obcy no cóż powiem tak,że była z nami pani która ni jednego słowa ang. a progres uczyniła 💪 zawsze był ktoś obok co jej przetłumaczył wskazówki dane od instruktora . Także da się pojechać nawet nie znając języka obcego.6 punktów
-
I po zawodach 🙂 Myślenicka górka jest rewelacyjna. Pierwsze zawody w historii a zrobione fenomenalnie. Nigdy nie widziałem tam tak dużo ludzi ( na szczęście na wyciągu) Trasa bez zarzutu bo większość ludzi to startujący. Organizacja i reszta atrakcji doskonałe. Znakomita atmosfera. Absolutny hit to przygotowanie trasy. Załączam filmik zrobiony po skończonych zawodach i przejechaniu ponad dwustu zawodników! Temperatura powietrza 15 stopni i grama chmurki. Kocham narty na Chełmie.5 punktów
-
"Tak blisko a tak alpejsko" to największa bzdura TMRu. Ta góra jest wredna i kapryśna. Chopokoska mgła jest już legendą. Wiatry wyłączają w godzinę 70% kolei a ja ją i tak lubię 🤣🤣🤣 masakra! PS. wreszcie w tym roku otwarli tunel za Žylinom. Budowali chyba z 4 lata ale przekopali 7,5km 👍 co skraca podróż o dobre 20-30min. Jeszcze obwodnica Ružomberoka i będzie kolejne 20-30 ☝️4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Jeśli ten sam termin czyli ferie, to zdecydowanie mogę Ci polecić val di fassa. Jest kilka ośrodków i nawet w ferie nie ma dzikich tlumow m.in. Predazo, San Pellegrino, Alpe Lusia czy Carreza. Mój młody właśnie wraca z tygodniowego pobytu (baza w Moenie) i był mega zadowolony właśnie z uwagi na relatywne pustki na stokach i zupełny brak kolejek do kolejek. Wyjątkiem był wczorajszy dzień gdzie cała ekipa zdecydowała że chce jechać na Sella Ronda. Tam ludzi było dużo, ale młody olał SR i pojechał głównie na trasy w Val Gardenie i na boczne trasy w Monte Pana i też dało się pojeździc.4 punkty
-
Statyczne zdjęcia zrobione z góry . Jak wysiądziesz z wyciągu w lewo. Start GS 1. na grafice. Często słyszę, że Myślenice nie są łatwe ale tego nie rozumiem. Kiedyś trudna to była Golgota, Nosal , Bieńkula, Sahara a nie takie górki. Moim zdaniem to fajny stok w dolnych strefach trasy czerwonej i we fragmentach solidnej niebieskiej. Może ta w prawo z wyciągu jest czerwona. Start GS2. Jest za to równomiernie nastromiona.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Dużo Mati coś Ci wyszło 🧐 a jechaliście we czterech jednym autem 🤨 To ja jechałem solo czyli koszta paliwa moje plus winieta w Swiss dodatkowo zakupy obfite włoskich produktów na powrocie plus skrzynki pomarańczy, jadłem codziennie na stoku plus napoje ( z kawą to nawet z Szymkiem się dziwiliśmy z lekkim śmiechem bo jednym razem za jedno euro drugim już 1.5 euro a lokal ten sam ) i coś w knajpie z wieczora i tysiaka euro nie wydałem czyli porównywalny wyjazd kosztów ja listopadowy austriacki do Tadeusza bo Sappada taniej wychodzi aczkolwiek ja nie podliczam co do centa bo i po co ale tu szacun,że taki zestaw zrobiłeś 🤝 pozdro Tu akurat była grupa na różnym poziomie własnego narciarstwa także że koleś to wszystko sprawnie ogarnął to należą mu się duże brawa . Np Tadeo by tą grupę rozdzielił i stworzył dwie no ale Tadeusz ma inny punkt widzenia u niego głównie zadaniówki i krótki skręt a tu była raczej luźna jazda ogarnąć ciało w jeździe jeżeli można tak najogólniej powiedzieć . Dwie osoby miał na słuchawce i podpowiadał i ten element tego szkolenia mi się bardzo podobał bo miałem kontakt podpowiedzi cały czas . szkolenie 9.30-15 z minutami kończyliśmy minus czas obiadowy pół godzinki plus minus3 punkty
-
3 punkty
-
No i cyk, już w domu. Podróż OK, Brenner na bieżąco. Starliśmy w korku koło Ingolstadt oraz przed granicą DE/PL. Poza tym przelotowo.3 punkty
-
W zasadzie szkolenie trwało cały dzień, ale jego zakres też był różny. Pierwszy dzień był głównie rozjeżdżenie (instruktor dojechał popołudniu) i ustalenie baseline naszych umiejętności bez specjalnych ćwiczeń, czy jazdy zadaniowej. Cały drugi i trzeci dzień to były (o ile dobrze pamiętam) różnego rodzaju ćwiczenia + trochę luźnej jazdy. Czwarty i piąty to była jazda z instruktorem na radiu. 2 os do obiadu, pozostałe 2 kolejne po obiedzie. Reszta miała w zasadzie luźną jazdę, choć cały czas poruszaliśmy się w jednej grupie i od czasu do czasu każdy dostał jakieś uwagi i wskazówki. Ostatniego dnia to w większości byłą już luźna jazda z instruktorem, który od czasu do czasu dodał coś od siebie.3 punkty
-
Poniższe obejmuje wszystko od A do Z. Dojazd, spanie, karnety, wynagrodzenie Włoskiego instruktora, zakupy na miejscu itp itd. Hint: nie pije alkoholu, nie rozbijam się po tamtejszych knajpach i innych przybytkach apres-ski. To żech napisał jo. Ten, co go tu publicznie mieszali z błotem i zwyzywali od faszysty, konfiarza, śmiecia i mizogina. A dla normalnych ludzi jeszcze jedna dodatkowa gwiazdka. To był wyjazd de facto niekomercyjny. Jeżeli było by to przedsięwzięcie jakiegoś biura turystycznego, albo klubu narciarskiego, to przy takiej jakości szkolenia i kadrze instruktorskiej, trzeba by pewnie doliczyć z 2 tysiące marży.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Skorzystałem z rady dziś w drodze powrotnej, 3Z, tunnel Felbertauern, Salzburg, Linz, Praga, S3, potem przez Głogów na S5 i do Poznania. Bardzo dobrze się jechało, żadnych korków, dużo mniejszy ruch z niż przez Niemcy, można na większym luzie jechać, a i widoczki ładne po drodze. Pewnie będę korzystać przy nastepnych wyjazdach, choć to już raczej w przyszłym sezonie.2 punkty
-
Adrian. Uwielbiam Myślenice. Wygodny dojazd z KRK w 20 minut. Dla mnie Krakusa ,to genialna górka na dwie trzy (max cztery jak nie jesteś na nartach sam) godziny i do roboty albo po robocie. Nigdy kolejek. Trasa zawsze perfekcyjnie przygotowana. Fajni ludzie i solidny poziom jedzących. Nie chciałbym tam jednak jeździć cały dzień bo to zwyczajnie nudne jak na każdej górze z jednym wyciągiem i trasą wzdłuż niego. Druga trasa w Myślenicach jest może fajna i druga ale dalej jak pierwsza 😉2 punkty
-
Piotrek, Ty masz od Brunera, a ja kupiłem za jego pośrednictwem, a to różnica. Narty są używane i były ostrzone. Ja wszystkie swoje mam zrobione na 87/88 i 0,5 i nie ma problemu z czym kolwiek. Tych nie dotykałem, były faktycznie naostrzone, ale jak, to nie wiem. Ale efekt jest taki jak opisaliśmy. Jak założyłem Slalomonki, to jakbym Boga za nogi złapał. Ja już trochę się przyzwyczaiłem, ale Maras jechał pierwszy raz. To On rzucił temat, nie ja. Ja tylko to mogę potwierdzić. W ciętym rewelka. Marasowi chyba nie można zarzucić, że nart w ślizg nie potrafi wprowadzić. Btw. Dzisiaj się wypierdoliłem. Nóż kurwa SL są już tępe, prosiłem Maksa aby mi naostrzył, naostrzył Dynki😀. Rano coś mi nie pasowało bo sprawdzałem córki (żyleta) i moje (na zasadzie może ostrzył, ale się nie znam). Noż wylazły płyty lodowe i w pizdu orzeł wylądował. Z godzinę to była zachowawcza jazda, na szczęście później zmiękło wszystko i było gites ino …. karnet się skończył. Rano fest zmrożone, ale śnieg czepny, ale już wtedy czułem, że coś nie tak z nartami. pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Widzę że otworzyli go jeszcze w grudniu 2025, zaczynali prace w lutym 2014... dobrze że w końcu się udało.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wykluczone...... :)... jest jeszcze firma Intuition która robi kapcie - nie miałem w ręku kapci do butów narciarskich ale mam od nich linery w rolkach - są kapitalne. https://intuitionliners.com/product-category/boot-liners/?filter_applications=ski1 punkt
-
Drogo w chuj...ale dla singli bykowe powinno być jeszcze plus 100% Pytanie, miał być polskojęzyczny instruktor którego nie było , czy był zwrot kasy lub rabat za ofertę niezgodną z opisem dla uczestników którzy nie mówili w języku instruktora ? Bo ja bym się wqł.1 punkt
-
Cześć Nie wiem jak rozumieć emotikon ale to jest znakomita cena, jak za taki pakiet. Za pakiet szkolenia dla dziecka w Białce płacisz 2000.00 a w tym jest tak naprawdę 10h szkolenia a reszta to jakieś animacyjne bzdury. 1000 to kosztuje trzydniówka w systemie 2h + 2h albo jeszcze mniej. Opisane przez Pawła szkolenie znakomicie łączy pojeżdżenie - bo to to też jedziesz na narty te 1000km - korzyściami edukacyjnymi i dodatkowymi bonusami w sensie sterowania radiem itd. Szkolenie w ramach wyjazdu zorganizowanego byłoby oczywiście tańsze ale też i jego zakres byłby znacznie ograniczony. Pozdro1 punkt
-
O ku... to Keanu Reeves???😲🤣 @Jan żeś smaka narobił🤤 Pozdro 🙂 Edit: @star przepraszam, ale podobieństwo jak dla mnie mega. Nie mogłem się powstrzymać. Wybacz 🙂1 punkt
-
Cześć Puchar Świata powrócił. Niestety powrócił również Babiarz Eurosportu czyli Domański. Staram się być tolerancyjny ale jak zawody tego typu może komentować gość, który mentalnie jest w XX wieku. Dobrze, że Schranza nie przytacza co chwila... Trasa w GP wyjątkowo nierówna co przy tak zmiennym świetle jest bardzo trudne dla zawodników. Kobiety... Emma Aicher osadza się w fotelu liderki. Bardzo cieszy powrót do formy narciarki o wiecznym i pięknym uśmiechu. Całkiem niezły przejazd Maryny bo SG trudny a ona ukończyła jako jedyna z zawodniczek spoza szerokiej czołówki szybkościowej. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Marki, to ja nie wiem, o co Wam chodzi. Owszem w ciętym idą te mastery piknie, ale wszelkie szuranko szło jak ta lala. Dowolny skręt, krótki, średni, cięty, szurany, w tzw puchu bardzo dobre, w muldach jak złoto. Powiedziałbym przyjazna, fajna narta. Ostrzona przez @Bruner79, pewnie na standardowych kątach, ale bardzo ostra była. Więc albo zupełnie dziwny tuning, albo ją całkowicie inaczej odbieramy.1 punkt
-
OK, czyli 5 dni, po kilka godzin każdego? To nasi polscy instruktorzy się cenią😉1 punkt
-
Johny, że tak familjarnie zapytam czy liczyłeś kiedykolwiek kasę za NARTY kupione, hmm okazja, promocja super, one są master, to dynki, tylko heady itp itd...newer ending story Ok lubimy to, bo każdy zakup robi gili gili w pod serduchem a póżniej i tak garaż.1 punkt
-
Cze Tak jak pisał Maras, tak jest, narta używana (moja), prosto z pudła na stok. Podobno była zrobiona, wyglądało że tak. Ale te narty takie 0/1 są. Krawędzie łapią momentalnie, pojęcie gra krawędzi nie istnieje. Na zasadzie, albo cięty, albo spierdalaj. Poszurać to se możesz w domu jak Ci Żona pozwoli. Oczywiście będą głosy na każdej narcie da się ślizgać a z drugiej strony nic nie zmienia charakteru narty jak tuning. Ile to się nasłuchałem, że można przygotować pianki z marketu tak, że mało kto se z nimi poradzi. Maras rzucił temat i już napierdalanka. Zamieniliśmy się na 1 zjazd, zaczęliśmy ostrożnie i Slalomonki w krótkim skręcie to rewelacja, inna jakość życia. Krawędzie łapią wtedy kiedy chcę, a nie delikatne pochylenie i są przyspawane do stoku. Co oczywiście ma swoje plusy. Raz mnie wypierdoliło w skręcie, bo przesadziłem, lądowanie awaryjne i co? I gówno. Poczuły śnieg i się skleiły, jakbym się wypierdolił, to pewnie by mnie w skręcie dalej wlekły do skraju trasy i dalej w krzoki. Maras, jako że wywodzi się z oldschoolowej jazdy od razu to zauważył, bo też zaczął bardzo ostrożnie. Mnie też to sprawia trudność w tych nartach, ale sporadycznie, bo ja ciętym wolę jeździć. Ostatni wjazd był o 12.59, bo sprawdzaliśmy, czy jeszcze raz się uda. Niestety, to był ostatni rzut na taśmę. Na ostatniej ściance już bardzo miękko, odsypy etc. Ja to przejechałem pełnym piecem, bo na płaskim kije pod pachy i mimo iż już ścianka zaczęła zbierać żniwa ja tych gorszych warunków nie poczułem. Narta tak trzyma i taką daje pewność w jeździe, ale musisz jechać na nich na krawędzi. Inaczej staje okoniem. Przy następnym serwisie maszynowym, założę fabryczne kąty, miałem pare nowych desek i zwykle te kąty są dobrze dobrane, można by rzec idealnie pod amatora, który czasami jeździ, a czasami rzeźbi w gównie. pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Pawel niestety z óbolewaniem stwierdzam, rze (czekaj zaraz zrobię przecinek) talentuw narciarskich óbywa. W niedalekiej pszeszłości to było 10-15 na sezon na instruktora - dzieciaki "z papierami". Obecnie gura 5. Strona pozytywna - ubyło dzieci z otyłością i hyba z tego cieszyć się tszeba (chyba dobże napisałem te trzeba??). Niestety z ubolewaniem stwiedzam ....................że występuje znaczny deficyt instruktorów. Jeżeli ktoś ma MEINS i PI to ucieka w Alpy bo w PL nie ma zwyczaju płacić 2/3 ceny lekcji. @star zapraszam do zabawy z nadzieją, że oprócz popisów z gramatyki i ortografii wniesiesz coś merytorycznego do dyskusji??? (jak się robi znak zapytania to tżeba stawiać kropkę czy terz nie?)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
5 dni na nartach zaliczone, total 290km w górę i w dół. W tym pierwszy biedny dzień po przyjedzie, gdzie na stoku spędzone niecałe 3 godz. Nogi bolo, wyjeździłem się.1 punkt
-
Od tego sezonu mam buty z BOA na dole i klamrami u góry. Na wygodę zakładania ma wpływ tylko temperatura buta, a czy jest BOA czy klamra to bez różnicy. Na wygodę noszenia dopasowanie, a nie system zapięcia. BOA przy niskich temperaturach potrafił mi zamarznąć i trzeba było delikatnie po stukać przy zdejmowaniu butów. Od ciekawostka i tyle, a że akurat takie pasowały do mojej stopy to kupiłem.1 punkt
-
Wystarczy tego... Teraz jak tam jest ☝️ Na 5 dni miałem 3 pary nart ( zawsze mam 2) Pierwszy dzień na rozruch All K2 82 ja pierdziu chyba z 5 lat na nich nie jeździłem i minęło z 2 h zanim je załapałem. To co kiedyś pisał #Mitek po co takie narty... Ma chłop rację - narty do wszystkiego czyli do niczego. Drugi dzień spadło na południu 15cm świeżynki ale ja w aucie miałem K2 free 90... Bajeczka... tylko moje starcze nogi i 13 powiedziały "sam se jedź..." Trzeci dzień Volki SL. no i na tym betonie było super ale do piva potem przesypy i zabawa na muldach Czwarty podsypało w nocy z 5cm i wróciłem do K2free zarombisty wybór rano 5cm na ratraku łał a potem przesypy kocha ta narta. Pogoda siadła jak nigdy jak nie ma południu to na północny warunki i pogoda. Jak tam jest... grudniowo-styczniowo czyli beton przysypany 5-10cm cukru (na południu więcej naturalnego jak zawsze) przy tej ilości ludzi szybko docierało się do betonowego lodu. A więc ostrzenie na żyletki. Śnieżą na maxa otwierają prawie codziennie nowe trasy. Myślę, że za tydzień będą jeździć wszystkie. Brakuje tylko górnego FISu 🤦🤷 (czarna) Dobra kilka fotek: PS. Można stać w kolejkach do kolejki albo jeździć zamiast stać w kolejkach Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku. PS2. Pamiętajcie... sezon na Chopku trwa do maja ☝️😁1 punkt
-
Fajnie się zbiegło 😉 Taki to prezent dostałem na okrągłe 50 😉 Zrobiło mi dzień.1 punkt
