Jump to content

Salomon czy Atomic


Martinez
 Share

Recommended Posts

8 godzin temu, moruniek napisał:

Ja tak trochę odniosę się do tytułu wątku, Salomon czy Atomic ? Pytanie trochę bez sensu, to przecież jedna i ta sama firma.  

Czy ja wiem. Przecież to nie oznacza, że maja takie same narty.

Czy S Force 76!Ti to odpowiednik X9 WB ?. Sugerowano mi, że bliżej do X7 WB

Edited by Martinez
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, Martinez napisał:

Czy ja wiem. Przecież to nie oznacza, że maja takie same narty.

Czy S Force 76!Ti to odpowiednik X9 WB ?. Sugerowano mi, że bliżej do C7 WB

Cześć

Sugerowano Ci...

A czy Ty uważasz, że zauważyłbyś różnicę w jeździe?

Czy wolisz się opierać na sugestiach nie znanych Ci ludzi, którzy nie wiesz jak jeżdżą, ile ważą, mierzą, jak przygotowują narty, w jakich warunkach itd.?

Pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Sugerowano Ci...

A czy Ty uważasz, że zauważyłbyś różnicę w jeździe?

Czy wolisz się opierać na sugestiach nie znanych Ci ludzi, którzy nie wiesz jak jeżdżą, ile ważą, mierzą, jak przygotowują narty, w jakich warunkach itd.?

Pozdro

Czy bym zauważył ...pewnie nie. 

Przy wyborze tych dwóch nart opierałem się po rozmowie z dwoma Panami ze sklepu w Pruszkowie pod koniec poprzedniego sezonu.

 

Pozdrawiam

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Martinez napisał:

Cześć,

Ogólnie słabo...

Odpowiedzi nie dostałem konkretnej na zadane pytanie 🙂

Życzę wszystkim udanego sezonu i super warunków.  I tak jak powiedział mi kiedyś  instruktor dobrej zabawy i przyjemności z jazdy  na nartach. 

 

Cześć

Martinez odpowiedzi nie dostałeś, bo chcąc traktować Cię poważnie i być uczciwym, takiej odpowiedzi po prostu dać się nie da. Na odczucia z jazdy wpływa tyle obiektywnych i subiektywnych zmiennych, że każdy np. mój opis i odczucia będą dla Ciebie zupełnie bez wartości. Można pomóc wybrać grupę nart ale konkretnej naprawdę się nie da i to nie jest zła wola tylko raczej realna wiedza.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Edited by Mitek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Martinez odpowiedzi nie dostałeś, bo chcąc traktować Cię poważnie i być uczciwym, takiej odpowiedzi po prostu dać się nie da. Na odczucia z jazdy wpływa tyle obiektywnych i subiektywnych zmiennych, że każdy np. mój opis i odczucia będą dla Ciebie zupełnie bez wartości. Można pomóc wybrać grupę nart ale konkretnej naprawdę się nie da i to nie jest zła wola tylko raczej realna wiedza.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Trochę się zgadzam.
Ja wiem, że odczucia z jazdy przez dobrze jeżdżącego a odczucia przez osobę która jeździ  słabiej będą zupełnie inne. 

Bardziej mi chodziło o to, że pytałem o opinie osób które jeździły na takich nartach. 
Brakowało mi jeszcze pytanie jakie mam buty…

pozdrawiam

 


 

Edited by Martinez
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Martinez napisał:

Trochę się zgadzam.
Ja wiem, że odczucia z jazdy przez dobrze jeżdżącego a odczucia przez osobę która jeździ  słabiej będą zupełnie inne. 

Bardziej mi chodziło o to, że pytałem o opinie osób które jeździły na takich nartach. 
Brakowało mi jeszcze pytanie jakie mam buty…

pozdrawiam

 


 

Swego czasu pokusiłem się o wykonanie testu nart Salomona XT 850 w trzech rozmiarach w tych samych warunkach na tym samym stoku w tej samej technice. Próbką bazową były slalomki Atomic 170 cm. Opisałem ten test na forum. Pierwsze były za krótkie drugie wg. producenta trzecie dłuższe niiż producent przewiduje i na tych właśnie jeździło się mi się najlepiej. X7 chyba jeden może dwa razy natomiast X9 regularnie. Moim zdaniem nie ma porównania - ale jest to tylko i wyłącznie moja ocena i absolutnie nie traktuj jej jako wymiernik. W mojej ocenie X9 to narty wybitne a zakupione w nieco dłuższym niż producent wymiarze zapewniają pełny komfort (dla mnie) zarówno w technice klasycznej i mieszanej, w technice ciętej wymagają niestety albo spłycenia skrętów albo więcej miejsca na stoku. X7 to narty dla drobnej kobiety lub młodzieży w okresie przejściowym. Pamiętaj jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna ocena. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

No wiesz... zakładam - ja przynajmniej radząc - że osoba zadająca pytanie ma dobrze dobrane buty i tyle. Przecież nie zmienisz butów, dobierając je do nart bo nie ma to większego sensu.

Pozdrowienia

I tutaj się zgadzam w 100% 🙂

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Adam ..DUCH napisał:

Swego czasu pokusiłem się o wykonanie testu nart Salomona XT 850 w trzech rozmiarach w tych samych warunkach na tym samym stoku w tej samej technice. Próbką bazową były slalomki Atomic 170 cm. Opisałem ten test na forum. Pierwsze były za krótkie drugie wg. producenta trzecie dłuższe niiż producent przewiduje i na tych właśnie jeździło się mi się najlepiej. X7 chyba jeden może dwa razy natomiast X9 regularnie. Moim zdaniem nie ma porównania - ale jest to tylko i wyłącznie moja ocena i absolutnie nie traktuj jej jako wymiernik. W mojej ocenie X9 to narty wybitne a zakupione w nieco dłuższym niż producent wymiarze zapewniają pełny komfort (dla mnie) zarówno w technice klasycznej i mieszanej, w technice ciętej wymagają niestety albo spłycenia skrętów albo więcej miejsca na stoku. X7 to narty dla drobnej kobiety lub młodzieży w okresie przejściowym. Pamiętaj jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna ocena. 

Dokładnie tak. Subiektywna ocena.

Mam takich znajomych jeden znajomy jeździ cały dzień na Racetiger a drugi cały dzień e-titan 🙂 

I każdy twierdzi, że jego narty są najlepsze. Oczywiście z przymróżeniem oka.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 10.11.2022 o 22:54, moruniek napisał:

Ja tak trochę odniosę się do tytułu wątku, Salomon czy Atomic ? Pytanie trochę bez sensu, to przecież jedna i ta sama firma.  

Wspólny kapitał, technologia, ale jednak spora różnica w materiałach. Też tak myślałem. A jednak np. rodzaj stali użytej w krawędziach jest zasadniczo inny. Wystarczy raz zrobić ręczny serwis w atomicu i salomonie. Dla mnie różnica bardzo istotna. 

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, filinator napisał:

Wspólny kapitał, technologia, ale jednak spora różnica w materiałach. Też tak myślałem. A jednak np. rodzaj stali użytej w krawędziach jest zasadniczo inny. Wystarczy raz zrobić ręczny serwis w atomicu i salomonie. Dla mnie różnica bardzo istotna. 

Ja narty przygotowuję sam, dla siebie, rodziny, znajomych - nie jest tego dużo, tak do 50 par w sezonie. Mamy w domu juniorskiego GS Salomona (komórki). Sąsiadka ma damską komórkę Atomica. Pilnik zbiera minimalne ilości krawędzi, są twarde. Po dopieszczeniu diamencikiem, jednakowo ostre. Wydaje mi się, że różnice w materiałach mogą występować pomiędzy poszczególnymi klasami nart. Mam swoje Mastery Rossignola, mam też SL komórki Dynastara, te narty robię najczęściej bezpośrednio po sobie . Dla mnie krawędź jest identyczna.    

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, moruniek napisał:

Ja narty przygotowuję sam, dla siebie, rodziny, znajomych - nie jest tego dużo, tak do 50 par w sezonie. Mamy w domu juniorskiego GS Salomona (komórki). Sąsiadka ma damską komórkę Atomica. Pilnik zbiera minimalne ilości krawędzi, są twarde. Po dopieszczeniu diamencikiem, jednakowo ostre. Wydaje mi się, że różnice w materiałach mogą występować pomiędzy poszczególnymi klasami nart. Mam swoje Mastery Rossignola, mam też SL komórki Dynastara, te narty robię najczęściej bezpośrednio po sobie . Dla mnie krawędź jest identyczna.    

Cze

Ale co do grubości krawędzi? Czy "odczucia" jakości - czy też twardości materiału - o ile takie można mieć.

Bo grubość krawędzi może być różna w zależności od producenta. Np. @Mikoski w Szteklach GS to miał tak grube krawędzie, że takich to nigdzie nie widziałem, albo miał tak zjechane ślizgi że blacha już wychodziła 😉 . W Rosołach SL też pamiętam były bardzo grube, natomiast w Voelklach już taka słabizna.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

No właśnie, w atomach sl fis i salomonach sl fis jest różnica w grubości krawędzi. I ,jak dla mnie w twardości. Z atoma, pilnik zbiera pod niewielkim naciskiem, krawędź jest bardziej miękka i uzyskanie pewnej ostrości nie wymaga wysiłku, natomiast w salomonie jest już inaczej. Ja mam takie odczucia 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, filinator napisał:

No właśnie, w atomach sl fis i salomonach sl fis jest różnica w grubości krawędzi. I ,jak dla mnie w twardości. Z atoma, pilnik zbiera pod niewielkim naciskiem, krawędź jest bardziej miękka i uzyskanie pewnej ostrości nie wymaga wysiłku, natomiast w salomonie jest już inaczej. Ja mam takie odczucia 

No właśnie... Kupiłem ostrzałkę w Decathloni, z pilnikiem. Nie w celu ostrzenia ale żeby ściągnąć drut (grad czy jak tam w różnych środowiskach się pisze). 

Próbując ściągnąc ów wyczuwalny drut z fisher WC SC 165 miałem uczucie jakbym ołówkiem strugał strugaczka .. czyt. Pilnik kompletnie ,,nie brał,, tak, jakby krawędzie były hartowane albo mocno cyjanowane .... Dziadowski pilnik? 

Link to comment
Share on other sites

to chyba duży temat - krawędzie.

Ja także sam robię swoje narty, choć czasami (rzadko 😄  ) mam wpadki.

I subiektywnie da się odczuć różnice w twardości krawędzi - czuje się, jak krawędź reaguje na ostrzenie, po ilu przeciągnięciach mamy dobrą, ostrą krawędź. I tak np. w kilku modelach Dobermanów RB zawsze było podobnie, nie trzeba było zbyt wiele czasu. Natomiast stare SLki Volkla dziś pewnie 10letnie były baarrddzzzzoooo odporne. Mam też wrażenie, że w cywilnych sportowych nartach u Fischera także trzeba uzbroić się w cierpliwość. W tym sezonie sprawdzę Atomiki, Dynastary (modele sportowe, nigdy na nich nie jeździłem) i AM od Blizzarda - wszystkie te narty na dziś mają krawędź o szerokości nominalnej lub bardzo jej bliskiej. Jeśli o wątku nie zapomnimy, można będzie w kwietniu ocenić tempo zużycia krawędzi, znając w przybliżeniu liczbę dni nart na śniegu. 

Link to comment
Share on other sites

Znowu te kąty...? Niech mi ktoś porządnie wyjaśni, po co mu potrzebne są te kąty. Ostra krawędź, to rozumiem, ale kąty? Na żywym lodzie szanujący się amator nie jeździ. Co innego profi. Ale może są tacy wśród nas, którzy specjalnie wybierają szlaje na stokach, by sprawdzić w praktyce działanie ułamka stopnia.  Proszę o podanie stosownego materiału. Najlepiej w postaci filmu, na którym będą widoczne uślizgi na tej szlaji, w zależności od założonego aktualnie kąta. Ograniczmy się na początku tylko do topowych slalomek.  By się nie zagubić w gąszczu dedykowanych nart.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...