Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * - 1 głosy

„Kondycja narciarska” - co to właściwie jest?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
263 odpowiedzi w tym temacie

#41 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2718 postów
  • Na forum od: 01.2017
1005
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 31 grudzień 2018 - 18:37

Problem "kondycji-narciarskiej" dotyczy, jak to ujął Kordian szerszego problemu. Kondycji w ogóle a także sposobu życia w szerszym ujęciu. Wpadła mi ostatnio w ręce książka Petera Walkera, Anglika, pod nieco mylącym i pretensjonalnym tytułem "Jak rowery mogą uratować świat". Dlaczego mylącym? Bo książka jest o potrzebie i niezbędności ruchu, a rower doskonale wpisuje się w ten scenariusz. I nie ma w niej żadnego rowerowego oszołomstwa , które chciałoby każdego przesadzić na dwa kółka.
 
Jeden z pierwszych rozdziałów zatytułowany jest "Pandemia bezruchu" i obrazuje kataklizm jaki sobie sami fundujemy nie ruszając się zbyt wiele. Poparte to wszystko jest solidnymi badaniami i statystykami. Pozwolę sobie na kilka cytatów:
 
"Zdaniem Adriana Davisa (brytyjski ekspert rządowy): Człowiek powstał jako gatunek zbieraczy i myśliwych. Dotąd nie wyrośliśmy z naszego biologicznego przeznaczenia. Jesteśmy wręcz stworzeni do fizycznej aktywności, a tymczasem w czasach nowoczesnych zrobiliśmy co tylko się da, żeby usunąć wysiłek fizyczny z naszego życia. Do tego stopnia, że korzystamy z elektrycznych szczoteczek do zębów"
 
"Wiele się słyszy, że aktywność fizyczna to cudowne lekarstwo. A tę cudowną pigułkę można aplikować ludziom stosunkowo szybko, łatwo i bezboleśnie. oficjalny próg WHO, od którego dana osobę uznaje się za aktywna, wynosi 150 minut umiarkowanych ćwiczeń w tygodniu, czyli półgodziny na dobe przez 5 dni w tygodniu (ważne jest by wysiłek był codzienny). Jeśli wysiłek jest intensywny, wystarczy zaledwie 75 minut w tygodniu. Pod słowem "umiarkowany" naprawdę nie kryje się nic ekstremalnego: energiczny marsz, praca w ogródku, domowe porządki... Mimo to ogromne rzesze ludzi i tak tego nie robią. W GB ok. 1/3 mężczyzn i blisko połowa kobiet nie osiąga minimalnych norm WHO, i te liczby rosną znacząco wraz z wiekiem."
 
"Brytyjskie badanie podróży wykazało, że obecnie poruszamy się pieszo o 1/3 rzadziej niż w 1995 r. 1/5 ankietowanych deklaruje, że w ciągu minionego roku nie odbyła ani jednego spaceru dłuższego niż 20 min."
 
I na koniec. "... okazało się, że u ludzi jeżdżących do pracy rowerem ryzyko, że umrą w trakcie badania (badanie 30 tys. mieszkańców Kopenhagi przez okres 15 lat), było o 40% niższe".  Zamiast roweru można sobie podstawić co innego.


Jazda rowerem do pracy jest bardzo niebezpieczna.

#42 Joanna Sm

Joanna Sm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 209 postów
  • Na forum od: 01.2017
408
  • Umiejętności: 6

Napisano 31 grudzień 2018 - 19:27

Ja w ramach przygotowań stosuję metody naturalne: pranie, mycie, prasowanie, sprzątanie, odkurzanie i inne aktywne obowiązki małżeńskie ;). Przed wejściem na stok rozciąganie, ale jeszcze w pokoju, bo mąż nie życzy sobie abym "takie rzeczy" wyczyniała przy ludziach :D.
Jako matka-trener też jestem bezwzględna. Podczas wyjazdów zmuszam dziecko do... czytania książek. W końcu, w zdrowym ciele mądry duch, czy jakoś tak, co nie? :)

Ja się poddaję jako matka- trenerka- już nawet nie zmuszam dzieci do wczesnego wstawania i wyjścia na stok. W tym czasie mogę rozgrzać się kawą.

Załączone miniatury

  • 5E3FB50F-485A-4D5F-890D-5A87A4FACE0F.jpeg
  • 1D8E11A1-6BE9-4BFC-8B92-9750FA3E2E04.jpeg
  • 59971ECE-7488-40CA-9101-FD15F8C43BD6.jpeg


#43 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1385 postów
  • Na forum od: 01.2015
1515
  • Umiejętności: 1

Napisano 31 grudzień 2018 - 19:34

Do tej pory bałem się odezwać.

Same CYBORGI :)

Szwarcenegery czy cuś?

 

Ja w poniedziałek gram w tenisa stołowego.

Czwartek, badminton i czasami ( jak chłopaki z pingla się nie znudzą) to dożynam tenisem stołowym.

Mamy na treningach robota  i potrafi solidnie przeciwnika spocić.

Jeszcze z nim nie wygrałem :)

Reszta to narty.

Bieganie i rower są takie nudne, że zbiera mi się na wymioty :)

Witam

 

Doprawdy wstyd się przyznać. zawsze w rodzinie, biurze uchodziłem za tzw. typa sportowego. Ruszam się dość często cały rok. Nieco roweru. W brzydkie dni stacjonarny. jakieś prace remontowe na świeżym powietrzu. Dawniej nieco tenisa. Przebieżki po Beskidach.  Bieganie w dół po piargach, to czas z  przed pół wieku.

 

A teraz cholera dziadyga. W tym San Anton. Jeszcze żyję. Tydzień za sobą w tym sezonie na nartach.  Rozglądam się po stoku, czy zobaczę jakieś siwe włosy.  Czy bardziej pomarszczoną twarz. Góra w wieku mojego syna. Większość  wnuki. Cholery sobie radzą. Mimo trzepania na niewidocznych muldach jadą. Ja też. Nogi jakoś wytrzymują porcję trzepania. Ale marzę o sztruksie  na Zarabiu. Jak z boku było nieco równiej, mimo sporej warstwy nowego śniegu. To zrobiłem kilkanaście przyzwoitych skrętów. Trasa, gdyby był wygłaskana, nadawałaby się na szus. A dramat dla aktywnego seniora.

 

Wrócę do kraju. Może zobaczę gdzieś na stoku paru naszych cyborgów. Tyle lat jeżdżę i poza czasami jakimiś supermenami z AZS Cup nikt się mi nie rzucił w oko. Nawet na Mitek Cup też mnie nie zdołowano. Guma, trening, mydełko. No i połowa mojego wieku zrobiły swoje. ma się prawo do tych sekund.

 

Chyba nie zrezygnujemy z żona z nart. mamy jeszcze Koniki, Mosorny, Nawet FIS po sztruksie na Skrzycznym. Ale niebieskie wąskie w Alpach, to już nie dla nas. Prędzej czarne, rankiem po solidnej pracy ratraków.

 

Ale z jednego jestem dumny. Wczoraj na SZOł  W San Anton spiker podkreślał  elegancję jazdy na nartach równoległych. Wcześniej był pług. Było się przyzwoitym elegantem. Off piste. Na dramatycznie nienowoczesnym sprzęcie. A na MC(p.w.) dostałem pucharek za najstarszego uczestnika zawodów na Cz. G. I to za 67 lat. To była pomyłka, bo miałem siedemdziesiątkę. I jeszcze jakiś dobry człowiek w temacie VIP Activ pocieszył nas, że będzie lepiej na niebieskich w miarę przebytych kilometrów. Jakie dobre serce dla starego człowieka. Ty z tych, co obok nas śmigają dzielnie po niewidocznych dla nas muldach.  Trzeba przyznać, że jeszcze nikt mnie i żonę nie trafił. To się liczy. Krajowi supermeni są mniej wybredni.

 

Pozdrawiamy, życząc ciągłych opadów śniegu w przyszłości, już na początku astronomicznej jesieni. Pierwszy maj jako koniec sezonu wydaje się być okresem właściwym



#44 radcom

radcom

    KNA DZIKOWIEC

  • PipPipPipPip
  • 1474 postów
  • Na forum od: 12.2011
1102
  • Umiejętności: 1
  • wałbrzych

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:00

Dear Radkom,

To co piszesz, to ze zdroworozsądkowego punktu widzenia czyste herezje. Najprawdopodobniej jesteś super sympatycznym człowiekiem i niezłym narciarzem. Jednak to, w kontekście tego co napisałeś zdecydowanie nie czyni z ciebie dobrego trenera, czy nawet instruktora. Oto właśnie wynik twoich praktyk sportowych, z których najwyraźniej jesteś dumny:

 

To właśnie opisane przez ciebie zwyczaje „sportowe” doprowadziły cię do, w sumie całkiem sporego stopnia kalectwa. Przykro mi, ale twój dość duży, jak na człowieka zajmującego się zawodowo szkoleniem ludzi stopień ignorancji uważam za karygodny. Wprawdzie dla ciebie już pewnie za późno żeby odrobić spustoszenia np. w stawach, jakich dorobiłeś się zapewne nie z własnej woli, ale z niewiedzy, lenistwa czy zwykłej idiotycznej brawury. Jednak najgorsze jest to, że nie potrafisz wyciągnąć ze swojej porażki wniosków i ustrzec twoich podopiecznych przed podobnymi przypadłościami.

Nie jestem zawodowym sportowcem, ale uprawiam/uprawiałem różne dziedziny sportu od dzieciństwa. Od normalnego kopania piłki z kolegami na podwórku czy w parku, do hippiki w wersji dość ekstremalnej, włącznie. Jako chłopak trenowałem też w klubach sportowych, (w Cracovii, w młodzikach, następnie w młodszych juniorkach - hokej przez 4 lata; w Hutniku w juniorkach – piłka ręczna też około 3 lat). Zawsze wszyscy trenerzy przeprowadzali z nami solidną zazwyczaj około 20 minutową rozgrzewkę. Dotąd używam dużo sportu. Bo lubię. Podobnie jak ty nie przygotowuję się do sezonu narciarskiego, bo zawsze jestem w trakcie jakiegoś sezonu i tylko wraz z pogodą, dyscypliny się zmieniają. I jestem zdrowy!

    Nie mam żadnego wykształcenia medycznego, więc nie rozumiem jak się to dzieje, ale wiem tyle, że rozgrzewka uelastycznia mięśnie i ścięgna, a to one właśnie pomagają chronić kręgosłup i stawy. Rozgrzewka powoduje też wydzielanie się jakichś płynów wewnątrz stawów, które chronią je przed nadmiernym zużywaniem się. Mnie osobiście rozgrzewka pomaga również w skupieniu się na tym, co za chwilę będę robił.

                                            Dedykuję wszystkim, nawet tym nieuprawiającym żadnego sportu:

                                                                 

 

 

 

                                                                 

Naprawdę, wrzuć na luz. To jest forum, na którym swoje poglądy wymieniają kapelusze. Mniej lub bardziej zaawansowani, ale ciągle kapelusze. Nie ma i nigdy nie będzie prostego połączenia sportu wyczynowego ze sportem powszechnym. To dwa różne i bardzo odległe od siebie światy. Nic nie wiesz o stopniu zdegradowania moich stawów, a stwierdzasz, że to moje złe nawyki doprowadziły "kalectwa". Sorry, pojęcia nie masz jaki wpływ na stawy i układ kostny ma wyczynowe uprawianie narciarstwa zjazdowego. To, że nie celebruję po forach jakim to sportowcem nie jestem, nie oznacza, że źle przeprowadzam szkolenie zawodników w Klubie. To inny świat. A w świecie kapeluszy widzę nader często jak pseudo instruktorzy z godziny urywają piętnaście minut na "ala" rozgrzewki, bo nie chce się im uczciwie dupy na stok ruszyć. Nasze dzieciaki przez cały rok mają zajęcia na sali i basenie. Latem jeżdżą na rolkach i rowerach więc naturalnie ich stopień sprawności fizycznej jest wysoki i nie potrzebują celebracji pajacowania przed wpięciem nart. Już na stoku są rozgrzane. Co do mnie, to codziennie o 6 rano pływam 40 basenów. Tak, z nawyku bo lubię. A i jeszcze jedno: Brawura na stoku, to domena kapeluszy właśnie. My zimno kalkulujemy podejmowane ryzyko...

 

Pozdrawiam, radcom 



#45 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2718 postów
  • Na forum od: 01.2017
1005
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:08

Naprawdę, wrzuć na luz. To jest forum, na którym swoje poglądy wymieniają kapelusze. Mniej lub bardziej zaawansowani, ale ciągle kapelusze. Nie ma i nigdy nie będzie prostego połączenia sportu wyczynowego ze sportem powszechnym. To dwa różne i bardzo odległe od siebie światy. Nic nie wiesz o stopniu zdegradowania moich stawów, a stwierdzasz, że to moje złe nawyki doprowadziły "kalectwa". Sorry, pojęcia nie masz jaki wpływ na stawy i układ kostny ma wyczynowe uprawianie narciarstwa zjazdowego. To, że nie celebruję po forach jakim to sportowcem nie jestem, nie oznacza, że źle przeprowadzam szkolenie zawodników w Klubie. To inny świat. A w świecie kapeluszy widzę nader często jak pseudo instruktorzy z godziny urywają piętnaście minut na "ala" rozgrzewki, bo nie chce się im uczciwie dupy na stok ruszyć. Nasze dzieciaki przez cały rok mają zajęcia na sali i basenie. Latem jeżdżą na rolkach i rowerach więc naturalnie ich stopień sprawności fizycznej jest wysoki i nie potrzebują celebracji pajacowania przed wpięciem nart. Już na stoku są rozgrzane. Co do mnie, to codziennie o 6 rano pływam 40 basenów. Tak, z nawyku bo lubię. A i jeszcze jedno: Brawura na stoku, to domena kapeluszy właśnie. My zimno kalkulujemy podejmowane ryzyko...

Pozdrawiam, radcom


Bardzo dziwiłem się jak jeden z byłych juniorów startował w AMPach z biegu. Pytałem czy trenował w sezonie. Nie. Czy jeździł na nartach. Tak. Czy wtedy na lodowcu poćwiczyl. Nie. Bo to inna jazda z klientem szkoleniowa. To czy przed zawodami AMP poćwiczy. Nie. Czy pierwszy przejazd asekurancki. Nie. Bo to bez sensu. Byłem pewny że wypadnie. Zarówno w SL i GS był w pierwszej dziesiątce. Wiele sezonów 200+ i tyle. Nie warto stosować własnej amatorskiej miary do zawodowców.
  • radcom podziękował za tę wiadomość

#46 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 05.2006
1917
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 31 grudzień 2018 - 22:24

 

To jest forum, na którym swoje poglądy wymieniają kapelusze. Mniej lub bardziej zaawansowani, ale ciągle kapelusze.

 


Tym bardziej przeraża jak "kapelusze" są w niektórych dziedzinach bardziej zaawansowani od zawodowców.

 

Za dzieciaka kopałem piłkę w lokalnym klubie na osiedlu. Rozgrzewka przed grą trwała 40 minut i po niej miałem ochotę już iść do domu. Dla mnie to tyle w temacie.

Brak rozgrzewki przed zwodami czy treningiem narciarskim to głupota. Każdy poważny trener się z tym zgodzi. Przykłady trenerów i zawodników "januszy" tylko potwierdzają, że przed polskim narciarstwem jeszcze daleka droga.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#47 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1357 postów
  • Na forum od: 02.2009
811
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 01 styczeń 2019 - 03:52

To inny świat. A w świecie kapeluszy widzę nader często jak pseudo instruktorzy z godziny urywają piętnaście minut na "ala" rozgrzewki, bo nie chce się im uczciwie dupy na stok ruszyć. Nasze dzieciaki przez cały rok mają zajęcia na sali i basenie. Latem jeżdżą na rolkach i rowerach więc naturalnie ich stopień sprawności fizycznej jest wysoki i nie potrzebują celebracji pajacowania przed wpięciem nart.

 

Szkoda gadać.



#48 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4517 postów
  • Na forum od: 03.2006
2421
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 07:53

Inteligencja szpagatowa w akcji.

Spiocha dziewczyna rzucila to mu wybaczam, pozostalych tez?


Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#49 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 870 postów
  • Na forum od: 03.2008
608
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 01 styczeń 2019 - 09:55

Na forum najzacieklejsze i najciekawsze zarazem są dyskusje o tzw. sprawy oczywiste, tak oczywiste, że nawet nie powinno się o nich rozmawiać a co dopiero podważać.

 

Myślę, że jakieś problemy mają nie ci którzy bronią oczywistości lecz ci którzy je kwestionują.



#50 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2123 postów
  • Na forum od: 11.2005
912
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 10:06

Na forum najzacieklejsze i najciekawsze zarazem są dyskusje o tzw. sprawy oczywiste, tak oczywiste, że nawet nie powinno się o nich rozmawiać a co dopiero podważać.

 

Myślę, że jakieś problemy mają nie ci którzy bronią oczywistości lecz ci którzy je kwestionują.

Nie wiem co jest dla Ciebie jest oczywistością, dla mnie jest oczywiste, że kilkanaście wygibasów na szczycie przy ujemnych temp. nie rozgrzeje organizmu a taki jest cel rozgrzewki.



#51 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 870 postów
  • Na forum od: 03.2008
608
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 01 styczeń 2019 - 10:41

Te prawie 11 lat na forum przekonało mnie że to prawda:

nigdy_nie_dyskutuj_z_idiota_2018-09-13_2



#52 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2123 postów
  • Na forum od: 11.2005
912
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 11:22

Te prawie 11 lat na forum przekonało mnie że to prawda:

nigdy_nie_dyskutuj_z_idiota_2018-09-13_2

Tak dla przypomnienia "oczywistości" na które tak chętnie się powołujesz.

 

http://www.skiforum....a-201819/page-8

Załączone miniatury

  • wp.PNG


#53 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 870 postów
  • Na forum od: 03.2008
608
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 01 styczeń 2019 - 12:45

Tak dla przypomnienia "oczywistości" na które tak chętnie się powołujesz.

 

http://www.skiforum....a-201819/page-8

 

Zarąbista logika. Określanie narodowości człowieka po koszulce a nie po języku ojczystym i kulturze w której się wyrosło.

 

Ja też mam taką koszulkę i co jestem Włochem ?

 

Jak na 1 stycznia wystarczy.



#54 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 05.2006
1917
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 01 styczeń 2019 - 12:49

 

Inteligencja szpagatowa w akcji.

Spiocha dziewczyna rzucila to mu wybaczam, pozostalych tez?

 


No popatrz, pierwsze słyszę że mnie dziewczyna rzuciła :)  Ty jesteś za stary na dziewczyny, więc to normalne, że nie ogarniasz.

 

Co do szpagatu to chyba usiłujesz zrobić na swoim avatarze.

 


 

Nie wiem co jest dla Ciebie jest oczywistością, dla mnie jest oczywiste, że kilkanaście wygibasów na szczycie przy ujemnych temp. nie rozgrzeje organizmu a taki jest cel rozgrzewki.

 

 

Dlatego rozgrzewka ma być rozgrzewką. Kilkanaście wygibasów nie wystarczy. Często muszę zdejmować kurtkę na czas rozgrzewki, żeby się nie zapocić, więc jak najbardziej jest to skuteczne.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#55 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2123 postów
  • Na forum od: 11.2005
912
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 13:17

Zarąbista logika. Określanie narodowości człowieka po koszulce a nie po języku ojczystym i kulturze w której się wyrosło.

 

Ja też mam taką koszulkę i co jestem Włochem ?

 

Jak na 1 stycznia wystarczy.

On ma jeszcze obywatelstwo włoskie i mówi biegle w tym języku, jeszcze ci mało? :blink:



#56 wojtek pw

wojtek pw

    Dekadent

  • PipPipPip
  • 870 postów
  • Na forum od: 03.2008
608
  • Umiejętności: 6
  • Szczecin

Napisano 01 styczeń 2019 - 13:23

On ma jeszcze obywatelstwo włoskie i mówi biegle w tym języku, jeszcze ci mało? :blink:

 

A Józef Piłsudski i Roman Dmowski mieli obywatelstwo rosyjskie i biegle mówili po rosyjsku.

 

I jaki z tego wniosek ?

 

Żegnam.



#57 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPipPip
  • 2123 postów
  • Na forum od: 11.2005
912
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 13:32

A Józef Piłsudski i Roman Dmowski mieli obywatelstwo rosyjskie i biegle mówili po rosyjsku.

 

I jaki z tego wniosek ?

 

Żegnam.

To już trzeba było walnąć Hitlerem byłoby bardziej apropopo :lol:


  • pawelb91 podziękował za tę wiadomość

#58 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4517 postów
  • Na forum od: 03.2006
2421
  • Umiejętności: 1

Napisano 01 styczeń 2019 - 13:55

 

 

Co do szpagatu to chyba usiłujesz zrobić na swoim avatarze.

 


Dlatego rozgrzewka ma być rozgrzewką. Kilkanaście wygibasów nie wystarczy. Często muszę zdejmować kurtkę na czas rozgrzewki, żeby się nie zapocić, więc jak najbardziej jest to skuteczne.

 

Zazdrosnik jeden.

Patrzysz i ogladasz setki razy i nadziwic sie nie mozesz, jak ja moge po 5 piwach na tak rozjechanym stoku "reuela" pojechac.

Litry wylanego potu na rozgrzewkach Tobie nie pomoga. 

Jestes Spiochu za sztywny(masz ksywe sztywniak), bo w latach szkolnych grales tylko na podworku w pilke nozna.


Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#59 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2837 postów
  • Na forum od: 05.2006
1917
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 01 styczeń 2019 - 14:12

Tak, zawsze marzyłem by zostać starym piernikiem. ;)


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#60 MajkaW

MajkaW

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 421 postów
  • Na forum od: 12.2018
375
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 01 styczeń 2019 - 14:30

Tak, zawsze marzyłem by zostać starym piernikiem. ;)

 

A o co się kłócicie? Tak w ramach rozgrzewki przed nartami?


  • Szabir podziękował za tę wiadomość



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych