Jump to content

mlodzio

Members
  • Posts

    556
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mlodzio

  1. Dzięki. Znałem to pod pojęciem "Canting". Czyli specjalny system "Wte i Wewte" 🙂 Nie mylić z systemem "Tu i Tam" 😉
  2. cuff alignmen .. ? ? ? - nie mam pojęcia co to ... ?. Czy masz na myśli narzędzie do regulacji poprzecznego kąta wychylenia cholewki ? (canting) Jeżeli tak to wystarczy posiadać klucz imbusowy o określonym rozmiarze, do nabycia w każdym sklepie z narzędziami. Możliwe że posiadasz ale o tym nie wiesz (np. w zestawie kluczy do roweru).
  3. Chyba nie zrozumiałeś intencji - nie krytykowaliśmy jazdy. Konfrontowaliśmy zdanie o jakości jazdy zależnej od długości nart. Z wpisu Gabrik-a wynika że zdaniem jego kolegi dłuższe narty będą mu przeszkadzały w nauce. Obraz wskazuje że dla przedstawionego narciarza każda narta będzie na tym etapie dobra, lepsza byłaby dłuższa ale on jeszcze o tym nie wie.
  4. Twój kolega oczekuje nart które ustawione płasko na ubitym śniegu łatwo obróci stopami. W tej sytuacji najbardziej będzie zadowolony z nart zanadto krótkich, zanadto miękkich. ... Nie żartuję, w ubiegłym sezonie odsprzedałem koleżance narty mojej córki. Odsprzedałem niechętnie bo narty były bardzo za krótkie. Po próbie na stoku była zachwycona i uparła się że musi je mieć. ... Jeździ identycznie jak chłopak na powyższym filmie.
  5. Kiedyś w ten właśnie sposób uszkodziłem sobie wiązanie. Dzięki temu byłem zmuszony zmienić narty na karwingowe. 🙂
  6. Pomyślałem dokładnie o tym samym. Miałem parę razy lekko wywichnięty kciuk ale powodem była zbyt szeroka "główka" chwytu, po spiłowaniu nie zdarzyło się więc jest OK.
  7. mlodzio

    Skręt S

    Cześć. Trzeba się domyślać którą "technikę" masz na myśli. Słowem "technika" opisujesz zespół umiejętności narciarskich jak i postęp naukowo techniczny. Chyba w 2012r (po 10-12 letniej przerwie) obudziłem się w innej erze stosowanych nart. Pierwszy sezon polatałem jeszcze na "ołówkach", w kolejnym z powodu uszkodzenia wiązania musiałem przesiąść się na karwingi. Po okresie adaptacji zacząłem doceniać tę nową konstrukcję, odkryłem cechy z którymi nie spotykałem się wcześniej. Szczególnie spodobały mi się te cechy które zwiększają dynamikę skrętu. Moim zdaniem narta karwingowa jako kolejna poszerza zakres doznań narciarskich ale często jako ta pierwsza i jedyna produkuje narciarzy z mocno ograniczonym zakresem umiejętności i zachowań. Stopień przygotowanie stoków i krótkość nart pozwala nieświadomym początkującym skręcać wyłącznie obrotem stóp. Martwi mnie że ten stan jest dla bardzo wielu wystarczający aby jeździć w ten sposób przez wiele lat. Mam obawy przed nimi jeżeli w następnym kroku odkrywają co robi narta postawiona na krawędzi. Bez posiadania szerszego zakresu technik są oni na stokach potencjalnym źródłem niebezpiecznych sytuacji, nie potrafią np. wykonać względnie szybkiej zmiany kierunku ani wyhamować na krótszym dystansie.
  8. mlodzio

    Rozgrzewka

    Ich sprawa, ja wolę być obserwatorem jazd toboganu niż być jego pasażerem. Swoją drogą dziwne że ludzie na co dzień siedzący głównie przy biurkach, poruszający się głównie samochodem, mało aktywni fizycznie, zimą uważają że ich układ ruchu jest gotowy do jazdy na nartach.
  9. mlodzio

    Rozgrzewka

    Cześć Od paru dni nosiłem się z identycznym zamiarem - skradłeś mi temat 😉 .. i bardzo dobrze bo nie muszę się wysilać. Powód zamiaru był prosty - bardzo rzadko widuję aby ktoś się rozgrzewał przed jazdą, tymczasem banalne upadki kończą się dziś urazami.
  10. .. w tamtym okresie krawędź składała się z szeregu liniowo przykręcanych do narty metalowych segmentów , każdy o długości ok. 30 cm.
  11. Nie dziw się tak bardzo, przecież pytasz żyjących. Jako dziecko miałem w ręku a nawet na nogach podobne i były z okresu sąsiadującego z II Wojną Światową.
  12. Cześć, chyba trafiłeś "w punkt". We wpisach Gabrik-a wyczuwałem i wyczuwam nadmierną zadaniowość i obowiązkowość. Czasem warto odwrócić uwagę, odpuścić, pobawić się aby sprawić odrobinę rozluźnienia a tym samym potrzebnej miękkości. Gabrik - bardzo Ci kibicuję. Przedwczoraj pierwszy raz w tym sezonie miałem narty na nogach. Dopiero po 2 godz udało mi się pierwszy raz przejechać bez szarpania czyli miękko i w miarę płynnie. Potem też nie każdy ze zjazdów był taki jak powinien, jednak ten właściwy udawał się coraz częściej. Gdy poczułem zmęczenie po 3 godz to wolałem odpuścić, inaczej zacząłbym się blokować ponownie.
  13. To jak przepis na zupę - w każdym jest "weź wywar", z tym że nic o robieniu wywaru. 🙂 Dobrze byłoby mieć wcześniej założone własne konto na YouTube . Słoneczko i śnieg za oknem prowokują do żartów.
  14. Przeczytajcie (także Adam) cały wpis do którego nawiązujecie, moim zdaniem odbieracie go niewłaściwie.
  15. Że wiązania plastikowe? - to o niczym nie świadczy, bardzo wiele jest wiązań posiadających z zewnątrz plastiki. Oddaj narty do serwisu, niech sprawdzą działanie wiązań, jeżeli ok. zleć ustawienie sił wypięcia + ostrzenie i smarowanie nart. Reszta jak pisałem, nie spiesz się z kupnem, na razie spróbuj pojeździć na swoich, w trakcie sezonu wypożycz np. Volkl Racetiger SL i porównaj. Przypomnij sobie nawyki ruchowe, zmiana nart nie zmieni umiejętności narciarza. Pisałem tu kiedyś o moim koledze który zamiast szukać poprawy umiejętności wciąż szuka w śród nart świętego grala. Ponadto przy każdej zmianie przesiada się na narty coraz krótsze.
  16. Cześć. Czy z twoimi nartami jest coś nie tak ?. Pojeździj na nich i przypomnij sobie technikę. Równolegle wypożycz coś aktualnego i sprawdź czy jest różnica.
  17. Miałem w okolicy inną sprawę, podjechaliśmy przy okazji, był wieczór, niedługo przed zamknięciem, nie miałem sprzętu. Kurs kanapą był w drodze wyjątku gratis bo tylko 1 i wyłącznie w celu lustracji stoku.
  18. @S.N. Znacznie bliżej (100 km) mam do Rąblowa, Kazimierza Dolnego, Parchatki, jednak od paru lat wygrywa Chrzanów.
  19. W Bałtowie byłem na stoku przy okazji, na nartach nie jeździłem, przejechałem krzesełkiem góra / dół. Gdyby stok mnie zainteresował nie odpuściłbym jazdy. Nartraj ma stok: realnie dłuższy, szerszy, jednolicie nachylony, bardziej stromy. Wszyscy oczekują jednak zmiany stanu toalet, obecne trudno zaakceptować.
  20. Obstawiałbym identycznie, warto poćwiczyć umiejętność skręcania na jednej narcie. Mam podobny układ nóg dlatego korzystam z wychylania cholewki na zewnątrz. Na początku sezonu, zanim wrócą odruchy, moja jazda jest mniej płynna i zdarza mi się ucieczka zewnętrznej, wiem że to efekt "stania" na wewnętrznej". Ta świadomość pozwala szybciej skorygować użycie narty zewnętrznej co właściwie wpływa na tę drugą. Niektórzy na początku drogi (nauki), bojąc się o równowagę w skręcie, "stoją" zbyt szeroko, mają wtedy problem z dozowaniem obciążenia lewa / prawa. Próbując zaadoptować się kiedyś do trendu szerszego śladu zauważyłem że często wtedy opierałem się na wewnętrznej więc uciekała zewnętrzna. Z moim układem nóg trudno jest jeździć wyraźnie szerzej. Przed laty uznawano że jeżdżę zbyt szeroko, dzisiaj że zbyt wąsko a ja cały czas mam rozstaw podobny - skuteczny dla moich cech anatomicznych.
  21. Czyli raczej jesteś zadowolony. Od momentu kiedy podwyższono, przeprofilowano, szczególnie gdy pojawiły się krzesełka, jestem cotygodniowym gościem. Niezłe przewyższenie, dobre jednolite nachylenie, można się nieźle pobawić. W pandemii w ubiegłym roku to jedyna czynna non stop stacja. Warto pamiętać że obiekt jest położony na równinach. Krytykujący malkontenci doceniliby stok gdyby umieli lepiej jeździć. Mam z domu do Chrzanowa 200 km (Siedlce), potem kolejne 200km, mimo to głód sprawia że jeździmy w paru sąsiadów. Wszyscy troje możemy unikać więc unikamy weekendów, w środku tygodnia mniej ludzi i taniej. Narty przygotowane - niebawem tam zawitam.
  22. Ocena bezpiecznej odległości jest dość subiektywna, inna dla panującego nad nartami a inna dla niepanującego. Pewien narciarz zwrócił mi kiedyś uwagę że byłem zbyt blisko, tymczasem realnie odległość ta wynosiła 6 - 7 m. On oczekiwał że wszyscy będą go omijali z dystansem 20 m a stok nie dawał takich szans. Jedyne co można było zrobić to jeździć w przeciw fazie do niego. Lubię osoby o przewidywalnych zachowaniach, ma to związek z ich umiejętnościami jednak nie wyłącznie. Moje obawy budzą ci którym wydaje się że panują nad nartami gdy tymczasem tak nie jest. Wśród niektórych początkujących zgubnym bywa złudzenie umiejętności gdy tymczasem wynika ono wyłącznie z geometrii nart. (Nie widuję tego zjawiska wśród kobiet, raczej jest to cecha męska.) Niecierpliwie czekam na okazję pierwszych chwil na stoku. Chyba nie spotkałem jeszcze
  23. Nie wiem dlaczego nie można po kilku minutach ani usunąć ani edytować zdublowanego postu.
×
×
  • Create New...