-
Liczba zawartości
891 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Ostatnia wygrana mlodzio w dniu 4 Września 2025
Użytkownicy przyznają mlodzio punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
mlodzio's Achievements
-
Tym razem rzeki Litwy: Kiewna + Żejmiana ... + Wilno Kiewna - od j. Ejsiata do rz. Żejmiana Żejmiana - od rz. Kiewna do rz. Wilia
-
- albo 2 kanki mleka + worek zboża - pedały były najczęściej już bez platform "Królowa"
-
Cześć. Na stopy niech każdy zakłada co chce, ważne aby obuwie zakładać. Mnie nigdy do końca nie pasowały ani neopreny ani kroksy. Stopę uszkodziłem w wodzie co najmniej 2 razy: 1 - niemałe rozcięcie (blizna do dzisiaj), 2 - drobne nakłucie skutkujące objawami zakażenia. W ciepłe miesiące stosuję obuwie podobne do adidasów ale z solidniejszą podeszwą i wykonane z siateczki, jesienią i zimą kalosze wykonane z lekkiej pianki. Moje upodobania nie są wzorcowe, nie pływam dla osiągnięcia celu, raczej dla przyjemności poznawczych, obcowania z innymi, kontaktu z wciąż zmieniającą się naturą. Ps. nie myślałem że można poróżnić się o upodobania dotyczące butów. 🙂
-
Cześć. Wybieram się od dawna i zawsze mam wątpliwości np. co do wiatru. Czy to powyżej to ogólny przebieg trasy ?.
-
Zgadza się, niedaleko Łochowa, jest tam MEW.
-
Tak, mieszkam w Siedlcach, auto odkupiłem od kogoś ze WSI nad Liwcem - stąd WSI. 🙂 W Kalinowcu otworzono zaporę, dzięki temu woda za nim była akceptowalna. Mimo to 2-3 razy, niedaleko ujścia, dreptałem obok łódki. Kolegom rzeka bardzo się podobała a widzieli już sporo. Jesteśmy kajakarzami amatorami ale pływamy dość dużo, posiadamy własny sprzęt pływający i lubimy polskie rzeki.
-
2026.05.01-03 rz. Liwiec Wólka Prosz. - Kamieńczyk (foto - Paweł) Koledzy z południa kraju uparli się żeby pokazać im Liwiec - nie żałuję.
-
Nie wystawiają i nie chcą żadnej formy rewanżu, mimo że czułem się zobowiązany i taką oferowałem. Inną sprawą (trudniejszą) było przekonanie regionalnego ośrodka dowódczego o przyjęciu zgłoszenia. Reakcją dyżurnego było że oni ratują ludzi a nie kajaki. Potem rozmowę przejęła koleżanka, argumentowała że woda napiera i gdy zaczniemy wyciągać łódkę to może się okazać że będą szkody w ludziach. Ktoś wyższy rangą słysząc tę dyskusję podjął rozmowę i uznał że można zakwalifikować to jako ratowanie mienia. Prawdopodobnie wcześniej nie słyszeli o pływaniu sprzętem nie z wypożyczalni ale własnym. Oni są stowarzyszeniem więc przekazałem na ich rzecz odpowiedni datek finansowy + odpis podatkowy.
-
Cześć. Od pewnego czasu z zasady sam rzekami nie pływam, zawsze w towarzystwie innego/ych pływadła. Próg jak próg, nawet niezbyt wysoki, pierwszy środkiem przepłynął kolega w kajaku zwałkowym, polecił aby płynąć przy brzegu po prawej i szybko odbić w lewo bo za progiem wystają pale. Gdy zacząłem to robić on zmienił zdanie i sugerował środek. Dla mnie było już zbyt późno, na progu mnie przytrzymało i obróciło w lewo, z progu zsunąłem się bokiem. Za progiem (równolegle pod nim) poczułem że coś mnie trzyma, chwilę walczyłem aby woda nie zalała wnętrza łódki, w tym czasie inni spłynęli środkiem. W końcu mnie zalało, wywaliłem się rozmyślnie w kierunku przeciwnym niż próg. Canoe zostało uwięzione pod progiem dnem do góry. Problem polegał na tym że canoe zostało zablokowane niewidocznymi kołkami, wyłowić można je było tylko od góry i do góry, z wody było to niemożliwe. Po nieudanych wspólnych próbach uwolnienia łódki już nawet pogodziłem się ze stratą. Całą noc kanadyjka spędziła w nurcie rzeki. Rano pojawiły się nowe pomysły, wśród nich ten dotyczący strażaków. Strażacy użyli drabiny + 2 osoby w suchych kombinezonach + 2 bosaki. Udało się, wyjęli bez uszkodzeń. Chwała im bo była sobota a to ochotnicy z Bałtowa więc zostali alarmowo zwołani do akcji. Niewinny niczemu próg następnego dnia.Przygoda do zapamiętania. W Bałtowie - widok z rzeki na czynny stok narciarski. Zalane wodą canoe waży tyle ile woda w jego środku + masa kadłuba. Do pływania po górskich rzekach stosuje się wersje krótkie wyposażone w balon dziobowy i balon rufowy. Balony wypełniając wnętrze kadłuba ograniczają przestrzeń możliwą do zalania. Pozdrawiam.
-
28-29.03.2026. rzeka Wieprz odcinek Składów-Dęblin (foto Paweł).
-
21.03.2026. rzeka Narew Dębe-Modlin. Drugie pływanie w tym roku, tym razem końcowy odcinek Narwi. Zaczęło się od przygody - ugrzązłem autem w nadrzecznym piachu. Nasze wysiłki nie przyniosły efektów. Zadziałała kobieta, wykonała jeden telefon, po kilku minutach otrzymała informację że pomoc nadjedzie z pobliskiej elektrowni wodnej. Niebawem przyjechał ciągnik by uwolnić zakopane w piachu auto 🙂.
-
13-14-15. 03.2026. rzeka Kamienna. Ćmielów - Marianów (foto Piotrek) W tym roku dopiero w marcu pierwszy raz na wodzie. Trzynasty okazał się dość pechowy bo utopiłem swoje canoe. Zostało uwięzione w odwoju progu, zablokowane podwodnymi pniakami. Próby wyciągnięcia okazały się nieskuteczne. Następnego dnia wydobyli je z rzeki druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Bałtowie. Osobną sprawą było przekonanie dyżurnego z ośrodka dysponenckiego w Ostrowcu Świętokrzyskim o potrzebie ratowania mienia, największymi umiejętnościami perswazji wykazał się kobieta. Ogólnie pływanie było bardzo leniwe, my podobnie jak otaczająca przyroda, także budziliśmy się z zimowego snu.
-
Być może nie wprost co do w/w ale natknąłem się z przypadkiem zagrabieniem 400m odcinka rzeki. Rzeka została ogrodzona w taki sposób żeby nikt nie miał do niej dostępu poza właścicielami przyległego terenu. Wystosowałem zapytanie do instytucji "Wody Polskie" czy w naszym kraju prawo dopuszcza takie zachowanie, podałem lokalizację nieprawomyślności oraz dokumentację zdjęciową. Otrzymałem odpowiedź iż jest to niezgodne z prawem, wskazano mi przy tym dokładne brzmienie właściwych paragrafów. Zapytałem więc co zrobią Wody Polskie aby tę samowolę ukrócić - nie uzyskałem odpowiedzi. Zatem poprosiłem o wskazanie odcinka dowolnej rzeki który mógłbym i ja zagarnąć - nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. 🤨 Jako kajakarz spotykam sporo różnych dziwnych przypadków gospodarowania naszymi rzekami i ich wodami, aż boję się pomyśleć co byłoby gdyby mogły uzyskać osobowość prawną.
-
Kąty, kanty i planowanie, czyli
mlodzio odpowiedział Gabrik → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Filmik bardzo wartościowy ale i oczywisty dla w miarę doświadczonych. Ciekaw jestem jakie wnioski wyciągną osoby będące na początku narciarskiej drogi. Myślę że trochę "mało szczęśliwy" jest w/w wstępny tekst bo nie za bardzo wiem jak go odczytywać, być może tylko ja mam z tym problem. 🤨 Sądzę że chyba każdy narciarz, w miarę postępujących doświadczeń, staje się mniej zdającym się na markę i model a bardziej ufającym przygotowaniu nart. Ja np. dawno temu nie miałem pojęcia że krawędzie nart wymagają jakichś zabiegów, dopiero po pierwszym ostrzeniu przekonałem się że warto (początek lat 70-tych). 🙃🤨 Ps. Zawsze uważałem że jedyne wiarygodne testy nart to takie w których narciarze nie wiedzą na czym jeżdżą (marka, model, przygotowanie, .. )
