-
Liczba zawartości
1 077 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Zawartość dodana przez sese
-
Jak widać po kontuzji nie ma już ani śladu... PS. Pierwsza moja myśl była "ja koniecznie chcę TAKI plakat !!!" Druga myśl była "będzie plakat - będzie foch" Trzecia myśl była "będzie plakat - nie będzie wyjazdów na narty" Czwarta myśl była "będzie plakat - niczego nie będzie..." Sorki Lindsey...
-
Dobór długości nart, zgodnie z instrukcją Salomona 2013/14
sese odpowiedział Maciej S → na temat → Dobór NART
Może admini powinni wprowadzić swoistego rodzaju weryfikację forumowiczów: chcesz stałego nicka to wyślij dwa filmiki - jeden z jazdą na GS o długości powyżej 185 cm a drugi z jazdą na SL o długości poniżej 160 cm. Jeżeli chcesz dodatkowo należeć do grupy "wie o czym mówi" to dołącz trzeci filmik - z jazdy off A tak na serio, to każdemu polecam przejechanie się na snowblade'ach. Wypożyczenie tego ustrojstwa o długości 99 cm i radiusie około 6 m pokazało mi całkowicie nieznaną stronę narciarstwa... -
W sport bittlu mają teraz na wyprzedaży juniorskie komórki Volkla z sezonu 2013/2014, długość 188 cena 298 Euro w komplecie z płytą i wiązaniem https://www.sport-bi...-14::84935.html
-
Z tym fragmentem wypowiedzi WJ "Jańskie startują z reguły w listopadzie, reszta w grudniu" raczej bym się nie zgodził, chyba że za start uznamy uruchomienie orczyka Andel w 1/3, ewentualnie 1/2 jego długości. Dla mnie to bardziej akcja reklamowa na zasadzie "u nas się już jeździ" niż faktyczna jazda. Moje kilkunastoletnie doświadczenie wskazuje, że jak jest lipa ze śniegiem i mrozem to wszystko stoi, a jak pojawiają się warunki na śnieżenie, ewentualnie naturalny opad, to niemal wszystkie większe ośrodki ruszają jednocześnie (Janskie, Pec, Spindl, Harrachov, Dolni Morava, Kouty) Można raczej pokusić się o wymienienie tych, które nie ruszają, bo nie naśnieżają - Ramzova i Rokytnice. Jak przyjdzie sezon to pełny przegląd sytuacji będziesz mieć na http://www.holidayinfo.cz/pl/maplocs- są tam aktualizowane w czasie rzeczywistym tabelki z wykazem tego co działa, a co nie oraz podgląd z kamerek
-
Dzięki za wszystkie sugestie. Wszystko jeszcze rozważę... Żeby jeszcze bardziej skomplikować warto dodać że jest jeszcze wersja Sunny Card obowiązująca tylko w tygodniu - od PN do PT, która w przedsprzedaży kosztuje zaledwie 287 Euro !!! Dotychczas nie byłem w żadnym ośrodku wchodzącym w skład Sunny Card więc jest to do rozważenia. Do Maso Corto mnie jakoś nie ciągnie zwłaszcza po pobycie tam mojego kumpla, który spędził 7 dni w hotelu na szczycie nie zakładając nawet nart na nogi. Wiatr uziemnił wszystko, do hotelu zawieźli ich ratrakiem, a w drugiej dobie doszła do wszystkiego choroba wysokościowa, więc nawet nie mógł topić narciarskich smutków w jakimś południowo tyrolskim trunku...
-
Doszedłem do podobnych przemyśleń Zresztą dodałem stosowne info w pierwszym poście. Byłem we wszystkich ośrodkach Lungau i wiem, że nawet na Faningbergu można się wyjeździć na maxa Od tego sezonu są aż trzy sezonówki obsługujące ten region: Lungo (Obertauern, Grosseck - Speiereck, Fanningberg, Katschberg - Aineck, Lessach, Zederhaus) za 460 Euro, Lungau (Grosseck-Speiereck, Katschberg-Aineck, Fanningberg) za 329 Euro, Obertauern Saisonkarte (Obertauern, Grosseck - Speiereck) za 434 Euro Z perspektywy przełomu września i października wydaje mi się, że nawet najtańszy Lungau by w zupełności wystarczył w maxi budżetowej wersji, ale z drugiej strony wielce prawdopodobnym jest też to, iż na przełomie lutego i marca - czyli po spędzeniu powiedzmy 15 dni w tych trzech małych ośrodkach - nie mógłbym już nawet patrzeć w stronę Lungau. Nie przeskoczę tego, że każdy z tych ośrodków znudzi się już po 2-3 dniach ciągłej jazdy. Totalna katastrofa nastąpi natomiast wtedy gdy nie będzie wystarczającego opadu na freeride'y. Wtedy po jednej, max dwóch pięciodniówkach w Lungau zapewne zjem własną sezonówkę, wezmę chwilówkę i dołączę do Was... W Amade nuda raczej nie grozi
-
Świetny wybór - blisko skibusa oraz po właściwej stronie Ischgl, co umożliwi bezproblemową eksplorację Paznaun (moim zdaniem lepiej mieszkać od strony Kappl niż np w Mathon z tego względu, iż niektóre skibusy jadące od Galtur dojeżdżają tylko do Ischgl i trzeba się przesiadać jeśli zamierzamy dotrzeć do Kappl albo See). Poza tym zawsze lepiej być w Ischgl niż np. w Samnaun. Mam w robocie kumpla który od ponad dziesięciu lat jeździ na kwietniowy wyjazd niby do Ischgl. Zawsze jednak mieszka w Samnaun - co rok w tym samym hotelu. Trzyma się też wyżej położonych tras, co skutkuje tym, iż w samym Ischgl jeszcze nigdy nie był (z rozmowy wynikało, iż najniżej zjechał do pośredniej Pardoramabahn). Nie widział tym samym stoków Schatzi ani innych atrakcji związanych z szeroko pojętym apres...
-
Mówisz masz: Dachstein West Saisonkarte od 3.12.2016 do 2.04.2017 Snow & Fun brak danych w necie ale na 99% jak Dachstein West Sunny Card od 01.11.2016 do 17.04.2017 plus Schnalstaler Gletscher (MasoCorto) w terminie of 02.09.2016 do 07.05.2017 (uaktualniłem ceny i zakres Sunny Card w pierwszym poście ponieważ w tzw. międzyczasie znalazłem aktualne dane na oficjalnej stronie operatora tego skipasu - strony poszczególnych ośrodków na których pierwotnie się opierałem zawierały błędy) TopSki od 01.09.2016 do 07.05.2017 SkiHit od 01.09.2016 do 31.08.2017 SkiAmade od 15.10.2016 do 01.05.2017 Lungo od 16.11.2016 do 01.05.2017 Lungau od 16.11.2016 do 01.05.2017 Obertauern Saisonkarte od 16.11.2016 do 01.05.2017 PS. Uzupełniłem też pierwszego posta o ceny Lungau i Obertauern, a także ujednoliciłem przekaz
-
Uprzejmie proszę w mojej obecności nie wspominać o freeride'ach w Zauchensee. Chyba podczas ostatniego z wyjazdów na którym byłem w zeszłym sezonie (Ciebie Wiesiu na nim nie było) zaryzykowałem samotny offpiste pod gondolą, skręcając w las po minięciu górnej stacji krzesła. Potem odbiłem delikatnie w prawo - w kierunku czerwonej 7. Początkowo było pięknie - nietknięty puszek, niezbyt gęsty lasek, przyjemne nachylenie. Wszystko było dobrze do czasu do kiedy był śnieg... Gdy się on nagle skończył, to zaczęło się mozolne schodzenie z nartami w ręce po stoku o nachyleniu co najmniej 30 st. Spore nachylenie stoku i błoto sięgające za kostkę powodowało, iż metodyka zejścia wyglądała następująco: wbicie nart "stopień" niżej, zrobienie małego kroku w dół, złapanie równowagi przy pomocy okolicznych drzewek, ponowne wbicie nart, krok w dół itd... Wszystko przy masakrycznej lampie i temperaturze odczuwalnej +30 stopni. Dojście do granicy lasu i pierwszych płatów śniegu znajdujących się na polanie ponad czerwoną 7 zajęło mi prawie półtorej godziny... Chyba nigdy wcześniej nie zmęczyłem tak na nartach Wszystko spowodowane oczywiście moją głupotą i nieznajomością terenu. Juras w tym samym czasie uskuteczniał "najlepsze freeride'y sezonu" znajdując się zaledwie kilkaset metrów ode mnie.
-
Po podjęciu wielu prób dopięcia domowego budżetu okazało się, że Tyrol w tym sezonie będzie musiał sobie jakoś poradzić beze mnie... Aż płakać się chcę... Tęskno będzie i to bardzo... W sumie nie będę nawet tęsknić za SFL, Ischglem, Zillertalem czy ogólnie Tyrolem, ale za Towarzystwem z pewnego czerwonego busa. Towarzystwem dzięki któremu w końcu udało mi się w zeszłym sezonie posmakować narciarstwa takiego jakiego zawsze pragnąłem i w atmosferze, której życzyłbym każdemu. Nie będę się tu więcej rozpływać na Ich temat, bo Im morale spadnie i jeszcze nie zareagują odpowiednio na pierwsze płatki białego. Mam tylko nadzieje, że w przyszłym sezonie dane mi będzie powrócić na moje ulubione - środkowe miejsce w pierwszym rzędzie wspomnianego busa Uprzedzając ewentualne wezwania do zastosowania kreatywnej księgowości lub/i zaciągnięcia chwilówki, informuje, iż klamka zapadła - TSC w tym sezonie nie dla mnie. Raz, że jego cena jest sama w sobie trochę zaporowa, a dwa - że nie najprawdopodobniej nie wykorzystałbym tej sezonówki w godny sposób. W rozpaczy zacząłem szukać tańszej alternatywy: Do wyboru miałem SSSC - 680 Euro - opis pominę, bo gdybym mógł sobie pozwolić na SSSC to kupiłbym TSC Dachstein West Saisonkarte (Gosau, Russbach, Zwieselalm, Annaberg, Freesports Arena Dachstein Krippenstein/Obertraun, Lungötz, Karkogel/Abtenau & Sonnleiten lifts, St. Martin/TG, Feuerkogel/Ebensee, Zinkenlifte/Bad Dürrnberg) - 308 Euro, działa od 3.12.2016 do 2.04.2017 Snow & Fun (Freesports Arena Dachstein Krippenstein, Gosau, Russbach, Zwieselalm, Annaberg, Hinterstoder, Hochficht, Kasberg, Wurzeralm, Feuerkogel) - 415 Euro Sunny Card (Hinterstoder, Wurzeralm, Kasberg, Hochficht, Grossglockner/Heiligenblut, Kössen, Lackenhof am Ötscher, Hochkar, Schnalstaler Gletscher in Südtirol - MasoCorto) - 395 Euro, działa od 01.11.2016 do 17.04.2017 plus możliwość jazdy na Schnalstaler Gletscher (MasoCorto) w terminie od 02.09.2016 do 07.05.2017 TopSki (Ankogel, Bad Kleinkirchheim, Bodental, Dreiländereck, Emberger Alm, Falkert, Flattnitz, Gerlitzen, Grossglockner-Heiligenblut, Goldeck, Hochrindl, Innerkrems-Schönfeld, Kals (Grossglockner Resort), Kartitsch, Katschberg, Klippitztörl, Koralpe, Kötschach-Mauthen, Lienz, Matrei (Grossglockner Resort), Mölltaler Gletscher, Obertilliach, Petzen, Sillian, Simonhöhe, Nassfeld, St. Jakob, Turracher höhe, Weinebene, Weissbriach, Weissensee) - 559 Euro, działa od 01.09.2016 do 07.05.2017 SkiHit (Mölltaler Gletscher, Hochgebirgsbahnen Ankogel, Skizentrum Hochpustertal/Sillian, Skizentrum St. Jakob i. Defereggen, Großglocknerresort Kals/Matrei) - 504 Euro, działa od 01.09.2016 do 31.08.2017 - to nie pomyłka, ten skipass działa również w sezonie letnim SkiAmade (Flachau, Wagrain, St. Johann/Alpendorf, Radstadt, Altenmarkt-Zauchensee, Kleinarl, Eben, Filzmoos, Goldegg, Schladming (Planai), Rohrmoos (Hochwurzen), Pichl (Reiteralm), Ramsau am Dachstein, Haus im Ennstal (Hauser Kaibling), Forstau (Fageralm), Gröbming (Stoderzinken), Pruggern (Galsterbergalm), Bad Gastein, Bad Hofgastein, Dorfgastein, Sportgastein, Maria Alm, Dienten, Mühlbach, Grossarl, Hüttschlag) - 537 Euro, działa od 15.10.2016 do 01.05.2017 Lungo (Obertauern, Grosseck - Speiereck, Fanningberg, Katschberg - Aineck, Lessach, Zederhaus) - 460 Euro, działa od 16.11.2016 do 01.05.2017 Lungau (Grosseck-Speiereck, Katschberg-Aineck, Fanningberg) - 329 Euro, działa od 16.11.2016 do 01.05.2017 Obertauern Saisonkarte (Obertauern, Grosseck - Speiereck) - 434 Euro, działa od 16.11.2016 do 01.05.2017 Na dzień dzisiejszy jako najsensowniejszą opcję rozważam Amade - najlepszy stosunek ceny do ilości tras, blisko z Wrocławia i same topowe ośrodki. Druga opcja to... Dachstein West Saisonkarte/Lungau/Sunny Card + jeden lub dwa extra wyjazdy do Tyrolu - np. tygodniowe grudniowe "freeski" w SFL (skipass 141 Euro) i/lub wiosenna 4/5 dniówka w Ischgl czy innej patologii (około 150-160 euro) Dla dalszego snucia narciarskich planów niezbędne jest jednak pozyskanie towarzystwa, a więc rodzą się dwa pytania: 1) czy ktoś z forumowych "hurtowników" obstawia w tym sezonie Salzburg ? - chętnie przyłączę się do wyjazdów zmierzających w stronę SkiAmade. 2) czy może kogoś zafascynowała wizja spędzenia kilkunastu/kilkudziesięciu dni na stokach Amade w bardziej kameralnym gronie - wtedy zmontujemy własną mini ekipę? Dla ewentualnych zwolenników opcji nr 2 zrobiłem wstępne wyliczenia (liczyłem dla 3 osób ponieważ w komfortowych warunkach mogę swoim samochodem zabrać jedynie 2 dodatkowe osoby): - dojazd: paliwo + winiety około 500-550 zł/wyjazd = około 170-180 zł/osobę - noclegi: sprawdziłem dzisiaj ceny apartamentów dla pięciodniówek (4 noclegi) w okolicach Schladming, Haus, Flachau, Wagrain, Dienten w poszczególnych tygodniach listopada, grudnia i stycznia. Kształtują się one na poziomie 750 - 1.300 zł za apartament, czyli 270 - 450 zł na osobę. Ceny oczywiście rosną razem z upływem sezonu. Jest więc realna szansa żeby jeden wyjazd zamykał się w 500 zł. Chciałbym uskutecznić jedną pięciodniówkę w każdym miesiącu licząc od listopada do kwietnia. Jest zatem szansa na conajmniej 30 dni na stoku. Pozdrawiam
-
Retro – termin używany do określania elementów współczesnej kultury, które pochodzą od lub są świadomą imitacją trendów w modzie, światopoglądzie, zachowaniu typowych dla niedalekiej przeszłości, a które były lub są uznawane za niemodne. Pasuje jak ulał
-
A ja co roku się zastanawiam, jak to się dzieje, że Kitzbuhel zawsze zbiera tak wysokie noty. Żeby nie było - nawet lubię ten ośrodek i spędziłem tam kilka tygodniowych wyjazdów, ale gdybym miał go scharakteryzować jednym zdaniem to był napisał: "Królestwo płaskich dojazdówek i krótkich, zatłoczonych tras". Moim zdaniem nie wytrzymuje porównania z Zillertalem, Flachau i Schladming, nie mówiąc nawet o Ischgl, SHLF czy SFL
-
Myślę, że większość z nas wygrzebała by w piwnicy bądź garażu coś ciekawego. Ja mam dwie pary polsportów z lat 70-tych lub wcześniejszych (niestety zdjęć na razie nie będzie bo obecnie są one 200 km ode mnie). W jednych z nich są zamontowane Markery z pierwszej serii M (pierwsze w historii Markera wiązania skrzynkowe, które na początku lat 70-tych zastąpiły wcześniej stosowany system rotamat). Chyba już to parę lat temu postulował Mitek, ale może warto byłoby sięgnąć do piwnic, garaży i komórek, wyremontować i odrestaurować co nieco i spotkać się w jakiś zimowy weekend w stylu retro ?
-
Nie wdając się w gorącą dyskusję przedmówców, polecam wszystkim przyszłym i obecnym kierowcom odpalenie youtube'a i wejście na profil "polskie drogi" https://www.youtube....igdJ8tOw/videos Są na nim dwie serie: "polskie drogi" - 55 odcinków i "wyprzedzacz" - 2 odcinki. Każdy odcinek trwa kilka minut. Wszystkie sytuacje pochodzą wyłącznie z Polski. Po obejrzeniu ich wszystkich radykalnie zmieniłem styl i taktykę jazdy samochodem. Zasada ograniczonego zaufania też nabrała zupełnie nowego znaczenia... Moim zdaniem powinni te filmy pokazywać na kursach na prawo jazdy a już obligatoryjnie przed ponownym egzaminem (po zabraniu uprawnień za punkty... )
-
Też doszedłem do takiego wniosku... Zastanawiam się jedynie nad formą finansowania: crowdfunding, kredyt hipoteczny czy sprzedaż nerki
-
Odwaliłeś kawał dobrej roboty zamieszczając na forum pełną serię ćwiczeń wraz z opisami i zdjęciami. Szacun wielki. Wśród nich są te które stosuje od wielu lat, ale kilka z nich to dla mnie całkowita nowość (te z podparciem o fotel/stół i te w klęku "zwykłym", nie podpartym). Widać też, że jest to przemyślana i kompletna seria na wzmocnienie gorsetu. Fajnie łączy elementy rozciągania z core trening. Od grudniowej przygody kręgosłup raczej o sobie nie przypominał w jakiś drastyczny sposób, co pozwoliło spędzić mi kilkadziesiąt dni na nartach (dzięki Juras ), przejechać kilkaset km na rowerze i kilkadziesiąt na rolkach. Oczywiście czasem coś strzyknie, czasem zaboli, czasem lewa stopa delikatnie pomrowi, ale da się z tym żyć. W razie W ćwiczenia (zwłaszcza te przedstawione przez Ciebie w części II tutorialu) oraz ewentualnie TENS. Teraz na pewno będą częściej powtarzane w ramach przygotowania do sezonu oraz będą uzupełnione o zaprezentowane przez Ciebie nowości. Jednego się w międzyczasie nauczyłem - jeśli mam podnieść coś co waży więcej niż 20 kg to bezwzględnie robię to w pasie ortopedycznym. Bez pasa od razu pojawiają się jakieś niepokojące objawy... Pozdrawiam
-
Już się miałem w ciemno zgłosić, ale przezornie spojrzałem na mapkę i jakoś nie mogę na niej dojrzeć wyciągów które mogłyby pomóc w wędrówce na horu... Zatem chyba podziękuję - po ostatnim weekendzie w Libercu i Spindlu oraz przypadkowym pomyleniu tras skutkującym koniecznością pokonania 30 km pod górę stałem się zatwardziałym zwolennikiem opcji "tylko w dół". No chyba że ból tyłka minie do soboty a amor się też jakoś naprawi do tego czasu to wpadniemy do Was na jeden dzień. PS macie ogarnięte jakieś noclegi?
-
Alpy Austria, Włochy wyjazd 12.08 z Gdyni przez Łodź Katowice
sese odpowiedział jaro323 → na temat → Podróże latem
Jaro koniecznie weźcie narty http://www.skiforum....23-zaczelo-sie/ -
Dzisiaj rano - podczas pierwszego zjazdu - uznałem, że jest wymarzony dzień na bicie życiowego rekordu. Suma sumarum udało się - 22.140 m przewyższenia, 120 km zjazdu i 47 "wciągnięć" różnej maści wyciągami. Niestety gdzieś tak w 4-5 godzinie jazdy zaczął pojawiać się potężny ból głowy w okolicy prawej skroni. Występował tylko podczas zjazdów i był proporcjonalny do rozwijanej prędkości (ta zazwyczaj nie była mała - wiadomo chodziło o rekord ) Kilka razy musiałem zwolnić a nawet się zatrzymać bo ból uniemożliwiał dalszą jazdę... Na wyciągu odpuszczał. Miał ktoś coś podobnego??" Zacząłem się zastanawiać czy to może kwestia odwodnienia albo nadzwyczaj gwałtownych zmian ciśnienia, tylko o jakim ciśnieniu tu można mówić skoro amplituda przewyższeń wahała się od 800 do 2095 mnpm Pozdrawiam
-
Chyba że ktoś jedzie sam lub w dwie osoby... Wtedy oszczędności są znaczne...
-
WARSZTATY NARCIARSKIE CZARNY GROŃ KOMUNIKAT + LISTA
sese odpowiedział Mitek → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
Ja dzisiaj w południe opuściłem gościnne progi Czarnego Gronia... To były fantastyczne trzy dni... i jeszcze lepsze dwie noce Dzięki Wszystkim za wszystko... -
III memoriał Jurka "niko130" Dzięcielaka - Dzikowiec 13-15 marca 2015
sese odpowiedział arky → na temat → Zawody SkiForum
Ja niestety 11 marca wyjeżdżam do Austrii... -
WARSZTATY NARCIARSKIE CZARNY GROŃ KOMUNIKAT + LISTA
sese odpowiedział Mitek → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
Pytanie techniczne - ja na 100 % będę na Praciakach już od czwartkowego wieczoru, aż do niedzieli. Na forumowe spotkanie chętnie wybrałaby się natomiast pewna bardzo niedoświadczona narciareczka, pod warunkiem, iż będzie mogła skorzystać na miejscu z aktywnej pomocy instruktora. Ja wobec dużych braków pedagogicznych i jeszcze większych technicznych nawet nie śmiałbym brać się za szkolenie kogokolwiek, natomiast zobowiązałem się do zebrania wywiadu odnośnie kadry instruktorskiej stacjonującej na Czarnym Groniu. A wiec pytam: ktoś tam w ogóle szkoli, a jeśli tak to na jakich warunkach i za ile? Oficjalną ofertę talarinio.pl i praciaki.pl już znam, ale nie pogardzę innymi namiarami i osobistymi doświadczeniami. Ps: Potencjalna uczennica dotychczas spędziła jedynie 2 dni na stoku ale za to non stop w towarzystwie instruktora, a jej życiowym osiągnięciem było zjechanie drugiego dnia z Jaworzyny Krynickiej. -
Przychylam się do głosu przedmówców. Albo robić coś dobrze albo w ogóle... Ktoś, kto nigdy nie był na KW będzie miał po przeczytaniu relacji Robsona co najmniej mocno wypaczone pojęcie o tym jak wyglądają trasy w tym rejonie, natomiast Ci, którzy tam byli choć raz, po prostu się tylko zaśmieją. Do autora relacji mam jedno pytanie: zjechałeś chociaż raz trasą w kotle goryczkowym? A może chociaż pokonałeś trawers nad doliną Cichą i spojrzałeś na goryczkową z góry? Niestety pewnie nie... Gdyby tak bowiem było, to wiedziałbyś o czym piszesz i co widać na Twoim ostatnim zdjęciu... Ps. Najbardziej spodobał mi się fragment o "wracaniu do Kuźnic poprzez śmiganie w Kotle Gąsienicowym". Muszę tego koniecznie spróbować
-
WARSZTATY NARCIARSKIE CZARNY GROŃ KOMUNIKAT + LISTA
sese odpowiedział Mitek → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
napisane jest wyżej 7:30 - 12:00...
