Jump to content

Hilly_billy

Members
  • Posts

    89
  • Joined

  • Last visited

Hilly_billy's Achievements

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • First Post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later

Recent Badges

0

Reputation

  1. Tailgate party. Prawdziwa Ameryka:)
  2. Też nie wiem. Myślę, że to był jakiś wypracowany kompromis, żeby staje narciarskie mogły działać. Problem jest z tym trochę. Znajomi zarezerwowali hotele w Lake Placid na ferie zimowe w połowie lutego, a okazało się że nie ma już karnetów. Kilku zapalonych narciarzy na tym wyjeździe trochę się zagotowało;) Ja strategicznie odmówiłem wyjazdu i cały czas liczę na Utah. Jak na razie tam nie ma żadnych restrykcji, ale jest trochę przypał bo wracając do NY, żeby uniknąć kwarantanny, trzeba mieć zrobiony test max 72 godziny przed przylotem, a w Utah tych testów nie robią jak się nie ma symptomów...
  3. Kilka fotek z naszego niedawnego wyjazdu do Val Thorens. Byliśmy niedużą ekipą od 15 do 22 lutego. Przelot NYC-Genewa. Transfer Swiss-Taxi z lotniska pod kwaterę. Korzystaliśmy z ich usług w zeszłym roku. Godni polecenia. Zatrzymaliśmy się w Village Montana Premiere. Ski in-out. Bardzo wygodna miejscowka. Szkółka dla dziewczyn  ESF-gold star. Dla młodszej poziom trochę na wyrost, ale dała radę. Tyle logistyki.   Pogoda, 2 dni opad śniegu, 1 dzień pochmurny, 3 dni lampa. Trochę sobie ostrzyłem zęby na te 2 słoneczne dni po opadach, ale śnieg poza trasami jakiś taki sobie. Zdecydowanie nie „powder”. Coś tam pojeździłem i w sumie czułem się jak na filmikach promocyjnych GoPro i RedBulla, ale swoich filmów nie wrzucam #ExpectationVsReality    Raz był trochę przypał bo męczyłem tą moja grupę, że nigdzie fajnej, niezjeżdżonej linii nie ma to mi znaleźli. „O zobacz, tam jest fajnie. My zjedziemy na dół trasą i cię pokręcimy”. Jakoś stanąłem na tej krawędzi, ale nogi mi się lekko ugięły. W moim odczuciu, kąta nachylenia tam nie było, znaczy 90 stopni, czy jakkolwiek się to liczy. Taka ściana która się urywa i dopiero 100m niżej jako tako zaczyna trochę odstawać tak, że helikopter może nosem dotknąć, jakby chciał kogoś ewakuować. No ale jak już im tak trułem to trochę lipa, gdybym nie zjechał. Jakoś dałem radę, ale filmy szlag trafił przez koronawirusa;) Rzecz działa się zaraz przy GoPro Couloir w Sauliere-Meribel.  Dla tych co byli, zaraz za restauracją, dojazd do czarnego groomera. #ExpectationVsReality   Jazda, bajka. Trasy przygotowane idealnie. 2 razy udało nam się przebić do Courchevel i z powrotem. Mimo tłumów, można było pocisnąć. Najfajniej wspominam Cime z Cime Caron, lajtową, czerwoną trasę w Val Thorens; niebieskie, słoneczne trasy w rejonie piramid w Courchevel i czerwoną Compagnol ze szczytu Mont Vallon w Meribel. Miałem moje RaceTigery SL i Rossi Soul7.    Kulinarnie bez ograniczeń Obowiązkowo Cave des Creux w Courchevel. W Val Thorens Au Mazot, Chalet de la Marine i La Maison. W Meribel Les Pierres Plates. Jedzenie dość zjadliwe;) Nauczeni zeszłorocznym doświadczeniem, zrobiliśmy rezerwacje z kilkudniowym wyprzedzeniem (oprócz tej ostatniej knajpy przy Sauliere).   Kolejny raz 3 doliny mnie oczarowały. Jeśli nie byliście, gorąco polecam.   Załączone miniatury
  4. Ja mam bardzo fajne wspomnienia. Jeden z moich najlepszych wyjazdów narciarskich. Świeżo po opadzie, lampa, przy wyciągach nie jakoś specjalnie dużo ludzi, którzy i tak na gorze giną w otchłaniach terenu. To tam widziałem na 1/3 szerokości trasy 11 ratrakow jadących obok siebie. Poza trasami w „bowls”, narciarska euforia. Zero problemów z innymi narciarzami. Snobizm każdy definiuje na swój sposób. Mi ludzie w lepszych ciuchach nijak wpływają na dzień na stoku. Sent from my iPhone using Tapatalk
  5. Nie większe tylko lepsze. Geee, ile można powtarzać   Jeździłem w Vail. Kosmos. Kolejka do wyciągu nietypowa. $200/dzień to drogo, ale Vail obok Aspen i Deer Valley celuje w inną klientelę. Zdecydowanie nie nazwał bym tych ludzi snobami;) Parę minut obok jest Breckenridge. Tam nie ma przy stoku sklepu Luois Vuitton, ale za to jest sporo naspawanych nastolatków. Dla każdego coś miłego.   Co do wodotrysków to przede wszystkim ogrom terenu. Ośrodek to zdecydowanie amerykańska czołówka.
  6. Ostrzenie cykliny robię na pilniku. Przykładam „na stojąco” pod kątem 90 stopni i pare razy przesuwam. Chodziło mi o czyszczenie cykliny z wosku podczas cyklinowania bo się strasznie brudzi. Ten temat też już ogarnąłem. Mniej wosku:) nasączone chusteczki tez dobrze działają. Dzisiaj pudełko po kasecie pewnie by wyszło drożej niż ten zestaw:) Zresztą jaki to wypas? Tu takie rzeczy nie są jakość szczególnie drogie. Usługi za to, tak. Po 2 serwisach 4 par nart, koszt się zwraca. Przy okazji, trzecia para wyszła już całkiem ok. Dzisiaj jeszcze jeden krok, zalewanie ubytku w ślizgu. Sent from my iPhone using Tapatalk
  7. Co nowego w tym roku w Val Thorens. Fajnie, że gondola Cime de Caron będzie już działać. Peclet Funitel w lutym ponownie otwarty do 6:30pm!  
  8. To samo mi się pokazuje tylko inne gogle. Gdzieś w komentarzach widziałem, że ktoś się zastanawiał jak ten wspomagacz kolan działa na wyciągach:) 
  9. Nieznaczne przemeblowanie w naszej narciarni. Dynastar TeamComp 140cm przechodzą ze starszej córki na młodszą, a w zamian nówki RaceTiger SL WC Jr. 150cm. Deski dużo na wyrost, ale tak to jest jak ojciec przekłada swoje niezrealizowane cele na dzieci... Zostają żony Volkl Flair SC E 155cm (bardzo zadowolona) i moje Racetiger SL 170cm, oraz Rossignol Soul7 188cm (bardzo zadowolony:). Sent from my iPhone using Tapatalk
  10. W Genewie na lotnisku jest przynajmniej 10 różnych przewoźników. Czekają w hali przylotów. Do wyboru, do koloru. Można zarezerwować przez internet. My w zeszłym roku jechaliśmy Swiss Taxi do i z ValThorens w 7 osób. Bardzo wygodnie i bezproblemowo. Ceny u wszystkich bardzo podobne. Są też tańsze autobusy, ale z tych nie korzystałem. Wątpię, żebyś znalazł taniej niż 50 euro. Moim zdaniem, opcja wygodniejsza i tańsza niż wynajem samochodu. 
  11. No dobra, a wracając do tematu i kwestii nomenklatury. Cały czas obowiązuje "strażnik muld", czy mam zmieniać plakietkę na "strażnik garbów"?
  12. Dzięki za podsumowanie sezonu:) Ja czytałem z zainteresowaniem. Mój sezon skończył się dość wcześnie bo 9tego marca, ale i tak zaliczam rok do zdecydowanie udanych. Kilka lokalnych weekendów w okolicy, to znaczy Nowy Jork i Pennsylwania, tydzień w 3 dolinach (nawet wrzuciłem relację i tydzień w Dolomitach. Miał być Whistler-Blackcomb w Kanadzie, ale jakoś zawsze znajomi na Alpy naciągną. Najbliższe plany to właśnie ta Kanada, a jak fortuna będzie sprzyjać, a Perun i Swarożyc spojrzą przychylnym okiem to może Japonia. Coraz bardziej wciąga mnie odbijanie poza trasę. W tym roku fajnie się jeździło przy Marmoladzie po konkretym opadzie. We Francji niestety brak świeżego śniegu w moim terminie. Kolega z Koleżanką wrzucili fajną relację z wyprawy w granicach USA. Może w końcu udałoby się styknąć. Sent from my iPhone using Tapatalk
×
×
  • Create New...