Skocz do zawartości

sese

Members
  • Liczba zawartości

    1 077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez sese

  1. Zazwyczaj przy trzecim a na pewno przy wyższym niż trzeci stopniu zagrożenia lawinowego mam na sobie plecak ABS, nawet wówczas gdy nastawiam się wyłącznie na jazdę po trasie. Parę razy widziałem lawinę schodzącą na pięknie wyratrakowaną trasę i o ile w Saas Fee czy na Tuxie jakoś mnie to bardzo nie zdziwiło, to w małym rodzinnym i niskim Dachstein West potężna lawina pyłowa na trasie wzbudziła u mnie bardzo duży respekt... Wiem że była wtedy lawinowa V, ale ośrodek normalnie działał  trasa na którą zeszła lawina była otwarta. Jeszcze większą lawinę schodzącą na trasę widziałem na naszej rodzimej Goryczkowej. I mam w du, to znaczy w nosie to, że z ABSem na trasie wyglądam jak totalny szpaner czy nowobogacki. Po prostu nie uśmiecha mi się napis na nagrobku "Jego plecak lawinowy został na kwaterze"
  2. To co mówił Jurek to wiedziałem, natomiast byłem przekonany że tylko jedna - "najsłabsza" komórka jest dostępna w ofercie dla klubów lub w niektórych sklepach. Tym samym sądziłem, że w ofercie zwykłego sklepu nigdy nie pojawią się narty rodem z PE czy PŚ
  3.   Hau Hau Odszczekuje potulnie, bo była to ta narta i ten sklep. https://ski4you.pl/p...wc/#prettyPhoto Mea culpa... Chłop miał rację... Nigdy nie przeglądałem katalogów race'owych bo wychodziłem z założenia że dla zwykłych zjadaczy chleba dostępna jest tylko jedna wersja komórki. 
  4. Nie chcę żeby ktoś się poczuł urażony antyreklamą więc poszło na priv
  5. Co ciekawe faktycznie była to komórka Volkla SL, wersja z zeszłego sezonu, bez UVO, do tego sklep jeden z zacniejszych we Wrocławiu. Sam sprzedawca (do dzisiaj) też wydawał się ogarnięty w temacie... Może miał zły dzień?... W każdym razie nie przekreślam ani sklepu ani sprzedawcy. Pocieszeniem niech będzie to że na stronie internetowej tego sklepu opis narty nie ma żadnych baboli... Pozdrawiam
  6. Ja dzisiaj w sklepie narciarskim usłyszałem pojęcie "pierwsza komórka"
  7. Wygrałem w konkursie jednodniowy  karnet do Szczyrku.   Niestety nie będę miał możliwości jego zrealizowania w tym sezonie. Oddam w dobre ręce za połowę ceny. Kontakt na priv
  8. Wygrałem w konkursie jednodniowy  karnet do Szczyrku.   Niestety nie będę miał możliwości jego zrealizowania w tym sezonie. Oddam w dobre ręce za połowę ceny. Kontakt na priv
  9. Taka informacja: From the 2019/20 winter season, the Saas-Fee and Saas-Almagell ski resorts will also be included in the Magic Pass Niestety są też złe wieści: The previous "knock-out deal" with the WinterCARD will end at the end of the 2018/19 season
  10. To już już jutro i pojutrze... Po 8 latach przerwy Puchar Świata wraca do Spindla Wybiera się ktoś?   Rozkład jazdy:   FRIDAY 8 March 8:30 – Opening of the grounds (competitions, accompanying programme) 9:15 – Ceremonial parade from coach station to the centre 10:30 – Start of the 1st round – giant slalom 12:00 – Entertainment programme between race rounds – DJs, shows, competitions for visitors  13:30 – Start of the 2nd round – giant slalom 14:30 – Official flowers ceremony  15:00 – Race afterparty 17:30 –  Concert – Aurora Party Band 18:00 – Ceremonial drumming march from the centre  19:00 – Public draw and medal ceremony 20:00 – 22:00 – Afterparty – Aurora Party Band 21:00 –World Cup Afterparty at Dolska Music club SATURDAY 9 March 8:30 – Opening of the grounds (competitions, accompanying programme) 9:15 –  Ceremonial parade from coach station to the centre 10:30 – Start of the 1st round – slalom 12:15 – Queenie concert (Queen revival band) 13:30 – Start of the 2nd round – slalom 14:30 – Official flowers ceremony 15:00 – Race afterparty 20:00 – World Cup Afterparty at Dolska Music club
  11. sese

    Harpia

    W ramach przeprosin za tą "podpierdółkę" pt. Konto usunięte, Jurek powinien zorganizować jakiś zlot na Czarnym Groniu albo nawet w Myślenicach
  12. sese

    Brutalna prawda

          Najgorsze w trójkątach to... zostać pominiętym
  13. No i pierwszy wyjazd za nami... Było  R E W E L A C Y J N I E   pomimo tego, iż przez wszystkie 5 dni jeździliśmy jedynie po 3 trasach (pod gondolą w Russbach, 2 do Gosau i 9 b,d,a  do Gosau) Połączenie z Annabergiem a także Krippenstein  zamknięte z uwagi na lawinową czwórkę (a przez dwa dni nawet piątkę)... Przy takim zagrożeniu bałem się offpistować, ale nie było nawet takiej potrzeby, bo każdego ranka na wyratrakowanym podkładzie czekało od 40 do 60 cm świeżego białego puszku. W najbardziej śnieżnym dniu spadło 77 cm śniegu... Nie trzeba mówić tego, że codziennie byłem w pierwszej lub drugiej gondolce i zawsze byłem tym, który rozdziewiczał trasę pod gondolą. Bajka. Po zakończeniu każdego z pierwszych w danym dniu zjazdów aż łzy mi napływały do oczu ze szczęścia i wzruszenia... Nie pamiętam kiedy ostatni raz czułem aż taką frajdę z jazdy. Ilość sypiącego się z nieba śniegu powodowała, że przyjemność z  jazdy kończyła się maksymalnie w południe, ale te 9-10 zjazdów między 9:00 a 12:00 w zupełności mi wystarczyło. Przez pięć dni nie było niestety ani minuty słońca ale w zamian była ciągła dostawa białego ( nie padało łącznie przez około 6 godzin)   Hallstadt zaliczone : ) Turniej 4 skoczni w Bischofshofen zaliczony : ))) Kręgosłup wytrzymał : D Teraz trzeba ogarnąć logistycznie kolejny wyjazd
  14.   Nikt się nie wycofał do dzisiaj, więc zakładam że jedziemy w komplecie. Szczęśliwcy którzy jadą będą raczej zadowoleni:
  15.   Na chwilę obecną jest nas 5 czyli komplet. 
  16.   Była. W listopadzie ale nie wiem którego roku, mógł być 2009, 2010, 2011 lub 2012 (ale na 99% jednak nie 2011). Przynajmniej 2 dni jeździliśmy ze sobą. Przegadaliśmy też sporo czasu na tarasie w Eisgracie (pamiętam nawet że opowiadałeś coś o wojsku   ). Nie zapisałem się w pamięci? Nic dziwnego, było nas tam z forum sporo.   I może będę jednym z niewielu których stać na szczerość na tym forum, ale powiem, że do czasu tej wspólnej jazdy, na podstawie jedynie Twoich postów na forum, uważałem Cię za co najmniej narciarskiego "półboga". Stety lub niestety później zobaczyłem live Twoją jazdę i nastąpił upadek ideału. Wybacz, ale zupełnie nie podoba mi się Twoja jazda, nie chciałbym się czegokolwiek od Ciebie uczyć, ani nie chciałbym jeździć tak jak Ty.   Może się nie znam i nie potrafię docenić technicznego kunsztu, ale nie. Nie podoba mi się i już.      Ja też takie odniosłem wrażenie.   Co do wstawienia filmu z jazdą Harpii - nie było to po to żeby Ci "dokopać", ale żeby uzmysłowić Ci że jest coś takiego jak finezja, płynność ruchów, wykańczanie każdego skrętu, balans. A nie tylko szarpane i sztywne skręty, nawet jeśli jest ich 734 w tym 3 po betonie przy kasach   Nie wiem czy jazda Jurka spełnia wszystkie kanony PZN i  wszystkie techniczne wymogi poprawnej jazdy, ale mi osobiście się podoba (zresztą oceniając Twoją jazdę napisałem: moim bardzo subiektywnym zdaniem) A chyba jeszcze bardziej podoba mi sie:     Może poznajecie?    Tak chciałbym właśnie kiedyś jeździć i mam nadzieje że jeśli tylko dyskopatia i kręgozmyk pozwolą, to będę
  17.   Fredo wiem, że nie darzymy siebie sympatią. Zresztą nigdy się nią nie darzyliśmy. Widzieliśmy się może ze trzy lub cztery razy w życiu, w tym przynajmniej raz wspólnie nartowaliśmy na Stubaiu. Możesz napisać o mnie, że jestem kiepskim narciarzem (bo faktycznie jestem), ale bardzo bym Cię prosił żebyś mnie nie obrażał. Widziałem Twoją jazdę, widziałem też jazdę tych, których tak zaciekle krytykujesz  i moim bardzo subiektywnym zdaniem chociażby Twój wróg #1 czyli Harpia jeździ na nartkach "trochę" lepiej od Ciebie. I nie zmienią tego żadne konkursy na ilość skrętów rodem z piaskownicy. Szanuję Cię za wytrwałość, za ciekawą osobowość (tą w realu a nie tą wirtualną) i za to, że jesteś prawdziwym Masterem w swojej kategorii wiekowej, ale obrażając wspomnianego wyżej Harpię nie staniesz się z automatu lepszym narciarzem, ani nie przekonasz mnie czy innych do swoich racji.  Jeśli tak bardzo chcesz udowodnić Mitkowi, Harpii, masterowi32, kordianowikw czy Śpiochowi że jesteś numerem uno to umów się z nimi na narty i pokaż im gdzie ich miejsce. Wiem, że to trochę niesprawiedliwie z uwagi na Twój wiek, ale skoro notorycznie mieszasz ich z błotem to może warto się z nimi zmierzyć na białym. Mimo wszystko serdecznie pozdrawiam.  
  18.   Nie zawsze ilość skrętów jest najważniejsza. Czasami liczy się po prostu jakość...       Pozdro
  19. sese

    Nasze deski

    Też miałem Jantary w secie z M46. Tylko moje były turkusowe... Aż się łezka w oku zakręciła
  20. Znajomi nie dostali urlopu... Niestety korporacje żądzą się własnymi prawami - zamknięcie roku, bilanse, podsumowania, zebrania, narady itd Tak więc nadal mamy 2 wolne miejsca na wyjazd 2-7 stycznia 2019 roku. Jeżeli sprawdzą się poniższe prognozy i w drugiej połowie grudnia nie przyjdzie jakieś ocieplenie:     to może nawet Krippenstein i jego wielki potencjał freerideowy stanie się dla nas dostępny
  21. Popyt przekroczył podaż. Dwie osoby się już zadeklarowały, ale dopiero w poniedziałek będą wiedzieć czy dostaną urlop. Kolejne dwie mają tak samo... Tak więc do poniedziałku obowiązuje lista rezerwowa...
  22. Mamy 2 wolne miejsca w apartamencie na pierwszy wyjazd w sezonie. Termin: 3-7 stycznia 2019 roku czyli pięciodniówka. Jak już pisałem wyjazd 2 stycznia po pracy. Po drodze planowany nocleg w okolicy Ceskych Budzejowic. Rano 3 stycznia szybka pobudka i przed 9:00 jesteśmy na stoku. Powrót 7 stycznia po nartach - około 24:00 planowany przyjazd do Wrocławia   Śpimy jednak w Russbach - apartament 65 m2, 2 osobne sypialnie (czyli nie ma spania w kuchni ), salon, w pełni wyposażona kuchnia, osobne łazienka i WC Warunki można obejrzeć tutaj: https://www.hausvanderleij.com/   https://www.booking....er-leij.pl.html   Wolne zostały 2 miejsca do spania na łóżku piętrowym w jednej z sypialni (na miejscu można zrobić małe przemeblowanie - w razie takiego życzenia bez problemu mogę wynieść się z jednym łóżkiem do salonu) Apartament jest w samym centrum Russbach, 450 m od dolnej stacji gondoli. Jakby dla kogoś było to zbyt daleko to można podjechać skibusem - przystanek 110 m od apartamentu W celach porównawczych - to ten biały domek na pierwszym planie   Planujemy podskoczyć 6 stycznia do Bischofshofen (50 km w jedną stronę) na ostatni konkurs TCS. Na razie jest nas troje - ja i znajome małżeństwo (wiek 40-45)  Jedziemy Citroenem C4 Grand Piccasso z boxem, więc na upartego zmieścimy się w piątkę do jednego auta. Można też dojechać do nas własnym transportem (wtedy można nie brać spania po drodze - my bierzemy na pewno). Cennik: - koszty noclegu w Czechach - max po 70 zł za osobę  - koszty noclegu w Russbach - 2770 zł / 5 = 554 zł za osobę z kurtaxą i sprzątaniem - koszty dojazdu (jeśli pojedziemy jednym samochodem w 5 osób ) wyjdą po 200-250 zł (po prostu koszt paliwa i 2 winiet dzielimy na 5, ile wyjdzie, tyle wyjdzie)   Śnieg będzie - na dzisiaj wygląda to tak (dolna stacja w gosau)   Pozdrawiam
  23. Tak sobie przeglądam te mądre rady, złote myśli, fachowe wskazówki i przyjacielskie podpowiedzi i zastanawiam się czy każdy z piszących w tym wątku postawiłby dolary przeciwko orzechom, że Garbikowi faktycznie o niebo lepiej będzie się jeździć na narcie o 5 cm dłuższej lub krótszej albo o 3 mm węższej lub szerszej... Czy naprawdę bronienie "najmojszej racji" warte jest aż tyle zachodu... Zrozumiałbym personalne przepychanki w wątkach takich jak ten, gdyby producenci nart płacili Wam za reklamę i promocję, ale jakoś nikt nie opatruje swoich postów dopiskiem "uwaga-lokowanie produktu". Jak dla mnie wątek powinien się skończyć na Mitkowym poście # 5 bo w nim jest zawarte wszystko co istotne przy wyborze nart... A wymienienie w jednym doradczym wątku zarówno nart SL jak i big mountain chyba nikomu nie ułatwi wyboru.  W swoim życiu jeździłem już zarówno na: - ołówkach o słusznych 217 cm - "pseudobigfootach" o długości 99 cm; -  gigantkach; - komórkowych slalomkach - Armadach TST mających w talii skromne 132 mm - a nawet na pochodzących z Makro "full-pianka montażowa-core'ach" i nikt poza mną samym nie zadecyduje na czym jeździło mi się lepiej i dlaczego. Blisko dwa lata temu założyłem wątek: http://www.skiforum....2022-fat-short/dopuszczając się niemal obrazy narciarskiego majestatu. Nie słuchając nikogo kupiłem upatrzone Dynastar Cham 107 o długości 175 cm z sezonu 15/16 (przy moich 191 cm, 81 kg) i po ostatnim sezonie stwierdzam, że są to najlepsze narty jakie kiedykolwiek miałem. Po raz pierwszy od co najmniej 8 lat na wszystkie tegoroczne wyjazdy zabierałem tylko jedną parę nart czyli właśnie Chamy. Wbrew katalogowym opisom i forumowym mędrcom świetnie jeździło mi się i na betonie i poza trasą i nawet na mini szkoleniu tyczkowym... A gdybym posłuchał jedynie słusznego głosu forum to pewnie nie kupiłbym tych Chamów i nie miałbym za sobą tych dwudziestu paru dni frajdy...
  24. Dla wszystkich marudzących, narzekających i gderających, że nisko...; że ciepło...; że śniegu nie będzie...; że ogólnie lipa... mam złą wiadomość: w sobotę w Gosau odpalili armatki i żeby było śmieszniej nie śnieżą tylko na górze: ale również od samego dołu czyli na poziomie 780 m.n.p.m. To chyba jakieś czary bo temperatura na dole wynosi teraz +2,5 a po południu ma być nawet +6...   Za promocyjną cenę karnet można kupić jeszcze tylko dziś i jutro  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...